Jest dla mnie niesłychanie budującym fakt, że Polacy nie dali się zwieść
zmasowanej akcji wszystkich praktycznie mediów, mającej na celu wypromowanie
nic nie wartego produktu o nazwisku Tusk. Zwycięstwo Kaczyńskiego, i
stopniowy ale gwałtowny spadek poparcia dla człowieka bez zasad od momentu
kiedy zszedł on z plakatu jest dowodem na zdolność do samodzielnego myślenia
milionów Polaków. Również na zdolność oceny i podejmowania decyzji
samodzielnie i na własny rachunek. W tym rozumieniu wybór Lecha Kaczyńskiego
jest zwycięstwem demokracji nad mediokracją a to dobre dla Polski.
Błędem PO, na który wskazywałem od dawna było wystawienie do wyścigu
wyborczego miernoty w nadziei, że ponieważ ten człowiek niczego w życiu nie
robił - nie znajdą się na niego haka. O wiele lepszym kandydatem byłaby Zyta
ze względu na podobny do Kaczyńskiego potencjał intelektualny oraz to czego
nie ma Tusk - charyzmę.
Największym zagrożeniem dla Donalda oraz w konsekwencji ojcem przegranej
Tuska był on sam. Im więcej mówił, tym bardziej nie było go w pałacu
prezydenckim. Strategia przyjęta przez jego sztab na drugą turę wyborów
polegająca na lekceważeniu elektoratu Leppera okazała się gwoździem do trumny
Donalda. Sztab również narzucił Tuskowi deklamowanie wcześniej uzgodnionych
formułek a to unaoczniło wyborcom fałsz całego zabiegu. Nie pomogły też
Tuskowi jego kłamstwa a najbardziej jego nijaka osobowość, brak kompetencji i
wiedzy. Najważniejsze jest to, że przegrała kontynuacja aktualnych chorych
stosunków w RP. Nie jest chyba przypadkiem, że po wygranej PiS w wyborach
parlamentarnych aż trzech prokuratorów w Gdańsku przeniosło się w stan
spoczynku. Mam nadzieję, że wybór Kaczyńskiego na prezydenta w połączeniu z
wygraną PiS, to wyjątkowa okazja aby spróbować zbudować zdrowe stosunki
polityczne i społeczne w oparciu o prawdę i odpowiedzialność za własne wybory.
Na marginesie chciałbym przypomnieć, wielu forumowiczów zna moje poglądy, że
brzydzę się sposobem funkcjonowania radia z ryjem, jestem ateistą, nie
zgadzam się z "liberalnym" poglądem na stosunki społeczne, jestem
antyklerykałem i zwolennikiem usunięcia KK ze szkół i państwa - a jednak
oddałem swój głos na Kaczyńskiego. Co więcej poświęciłem sporo czasu na
uświadomienie forumowiczom mizerii Tuska. Ten wybór związany jest z pewnością
tego, że Kaczyński jest człowiekiem idei i prawdy. Tusk to nikczemna
marionetka i egoista. Naród był podobnego zdania.
Wybór Kaczyńskiego, człowieka wyczuwającego wagę polskości i naszego
wspólnego interesu w świecie owładniętym niekontrolowaną globalizacją jest
wyborem mądrym i rozsądnym.
Chciałbym móc napisać to samo za dwa lata