Dodaj do ulubionych

Co myślicie o DZIECIOROBACH ?

27.09.02, 10:31
Wczoraj usłyszałem o wykształconym małżeństwie, które kierując się wielką
miłością do dzieci spłodziło sobie ósemkę pociech.
Ponieważ nieźle im się powodziło, więc mieli w planach jeszcze kilkoro.
Niestety zły los zesłał na ojca rodziny wypadek i dochody z kokosów spadły do
renciny .
Szkoda mi tych ludzi, ale z drugiej strony czy ludzie nie myślą mnożąc się
jak króliki ?
Obserwuj wątek
    • jacek#jw Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. 27.09.02, 10:38
      sloggi napisał:

      > Wczoraj usłyszałem o wykształconym małżeństwie, które kierując się wielką
      > miłością do dzieci spłodziło sobie ósemkę pociech.
      > Ponieważ nieźle im się powodziło, więc mieli w planach jeszcze kilkoro.
      > Niestety zły los zesłał na ojca rodziny wypadek i dochody z kokosów spadły do
      > renciny .

      Co ma piernik do wiatraka? Różne są koleje losu. Czy przed wojną ludzie powinni
      wogóle przestać rodzić, bo co to za życie w obozach koncentracyjnych?

      > Szkoda mi tych ludzi, ale z drugiej strony czy ludzie nie myślą mnożąc się
      > jak króliki ?

      To pytanie jest z gatunku obraźliwych.

      >
      • Gość: dorota Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. IP: *.man.bialystok.pl 27.09.02, 15:12
        "Idzcie i sie rozmnazajcie"
        A teraz niz demograficzny, spowodowany nie sluchaniem nauki niedlugo na ziemi
        beda sami chinczycy,
        Ja uwazam ze malzenstwo powinno wspolnie przed zawarciem zwiazku omowic sprawe
        dzieci aby nikt nie byl zawiedziony, gdy jedna strona chce dzieci a druga nie.
        Ja z osemka to bym nie przesadzala , bo trzeba miec tez czas dla siebie ( tzn
        malzenstwo powinno tez byc samo), ale 3-5 to jest do przyjecia.
        I CO SZOK ZE JA JESTEM TOTALNA WARIATKA.
        Wczesniej myslalam o 3 a teraz bym chciala 4
        • jacek#jw Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. 27.09.02, 15:32
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > "Idzcie i sie rozmnazajcie"
          > A teraz niz demograficzny, spowodowany nie sluchaniem nauki niedlugo na ziemi
          > beda sami chinczycy,

          Myślę, że nie w tym rzecz.

          > Ja uwazam ze malzenstwo powinno wspolnie przed zawarciem zwiazku omowic
          sprawe
          > dzieci aby nikt nie byl zawiedziony, gdy jedna strona chce dzieci a druga nie.
          > Ja z osemka to bym nie przesadzala , bo trzeba miec tez czas dla siebie ( tzn
          > malzenstwo powinno tez byc samo), ale 3-5 to jest do przyjecia.
          > I CO SZOK ZE JA JESTEM TOTALNA WARIATKA.
          > Wczesniej myslalam o 3 a teraz bym chciala 4

          Właśnie. Sprawa ilości dzieci jest sprawą małżeństwa i to ono powinno o tym
          decydować. Chce mieć 2, 4, 8 niech ma. Określanie tego dziecioróbstwem jest
          głupotą.
          • jaceq Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. 27.09.02, 18:14
            jacek#jw napisał:

            > Właśnie. Sprawa ilości dzieci jest sprawą małżeństwa i to ono powinno o tym
            > decydować. Chce mieć 2, 4, 8 niech ma.

            Niech ma. Szkoda, że tych dzieci przedtem nie zapytają, czy chcą żyć z dochodem powiedzmy 250
            PLN/łeb.

            > Określanie tego dziecioróbstwem jest głupotą.

            Z całą pewnością jest niegrzeczne, chamskie wręcz, ale wg mnie rodzina z jednym (niepewnym) źródłem
            dochodu (niewysokiego) plus 8 - 10 dzieci - to patologia.
            I idę o zakład, że liczba dzieci w takich rodzinach nie jest ustalana przed ślubem, czy nawet w trakcie
            małżeństwa, niejako planowana (i planowane wydatki z tym związane; m.in. na wykształcenie dzieci).
            Im po prostu "tak wychodzi". Do tego matka tych dzieci przeważnie nie ma nic do gadania - MUSI zajść i
            MUSI urodzić. To właśnie nazywam patologią.

            Z drugiej strony - znam sporo wspaniałych ludzi, którzy wychowali się w rodzinach wielodzietnych (3, 4,
            nawet 5 rodzeństwa).
            • Gość: ¥ Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 18:25
              jaceq napisał:

              > Niech ma. Szkoda, że tych dzieci przedtem nie zapytają, czy chcą żyć z
              dochodem
              > powiedzmy 250
              > PLN/łeb.

              Wolal bym to niz umrzec.

              Ty oczywiscie na miejscu tego dziecka poprosil bys :
              - mamusiu, wyskrob mnie prosze ... co to za zycie bez klockow Lego.
              • jaceq Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. 27.09.02, 18:38
                Gość portalu: ? napisał(a):

                > Wolal bym to niz umrzec.

                Aby umrzeć - trzeba się najpierw urodzić.
                • Gość: ¥ Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. IP: *.radom.net / 192.168.200.* 30.09.02, 09:19
                  jaceq napisał:

                  > Aby umrzeć - trzeba się najpierw urodzić.

                  Niektorzy maja takie nieszczescie ze umieraja badz sa zabijani przed urodzeniem.
            • jacek#jw Re: Wyskoczyłeś jak Filip z konopii. 30.09.02, 10:17
              jaceq napisał:

              > Niech ma. Szkoda, że tych dzieci przedtem nie zapytają, czy chcą żyć z
              dochodem
              > powiedzmy 250
              > PLN/łeb.

              A jak mają to zrobić?

              >
              > > Określanie tego dziecioróbstwem jest głupotą.
              >
              > Z całą pewnością jest niegrzeczne, chamskie wręcz, ale wg mnie rodzina z
              jednym
              > (niepewnym) źródłem
              > dochodu (niewysokiego) plus 8 - 10 dzieci - to patologia.
              > I idę o zakład, że liczba dzieci w takich rodzinach nie jest ustalana przed
              ślu
              > bem, czy nawet w trakcie
              > małżeństwa, niejako planowana (i planowane wydatki z tym związane; m.in. na
              wyk
              > ształcenie dzieci).

              To jest oczywiste.

              > Im po prostu "tak wychodzi". Do tego matka tych dzieci przeważnie nie ma nic
              do
              > gadania - MUSI zajść i
              > MUSI urodzić. To właśnie nazywam patologią.
              >
              > Z drugiej strony - znam sporo wspaniałych ludzi, którzy wychowali się w
              rodzina
              > ch wielodzietnych (3, 4,
              > nawet 5 rodzeństwa).

              Patologia jest wtedy, gdy dwoje alkoholików zakłada rodzinę. Oni nie potrafią
              sobie zorganizować życia, a co dopiero dzieciom. W takiej sytuacji jedno
              dziecko jest bez szans. Gdy jest ich więcej istnieje szansa by odnalazły się w
              życiu tworząc rodzinę bez rodziców. Alkoholizm w rodzinie pojawia się
              przeważnie później niż dzieci i to tylko jedna z patologii. To Twoje "musi"
              pojawia się również w rodzinach uznanych za szacowne. Zresztą kontekst wątku
              jest taki, z którego wynika, że rodzinę stać było na dzieci i tylko
              nieszczęście spowodowało taką a nie inną sytuację. Nie powinno to mieć wpływu
              na ogólną ocenę.
    • Gość: siedem Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.tgory.pik-net.pl 27.09.02, 10:39
      tobie 'majtkowy' to nie grozi wiec nie rozumiem czemu ten problem zaprzata twoj
      gejowski umysl. czeska ani ziutka przeciez nie zaplodnisz. moze jestes
      czlonkiem organizacji 'zero growth' i marzysz o ziemi z 50 milonami mieszkancow?

      5040
      • sloggi Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 11:37
        Nie sztuką jest płodzić, sztuką jest umieć zapewnić dziecku godne dorastanie.
        Nie sądzisz, że polityka prorodzinna to nic innego jak zmuszanie bezdzietnych
        do wspierania socjalnego rodzin wielodzietnych ?
        Radosne rozmnażanie się, bo się lubi powinno iśc w parze z uświadomieniem sobie
        co możemy takiemu dziecku zapewnić.
        • Gość: ¥ Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 11:55
          sloggi napisał:

          > Nie sztuką jest płodzić, sztuką jest umieć zapewnić dziecku godne dorastanie.

          Tak pewnie tez wmowiono europejczykom, i wyjdzie na to ze juz za pare lat
          przecietny europejczyk bedzie czarny, bedzie mial kilka zon i chodzil do
          meczetu.
          Wygraja ci ktorzy takich fanaberii jak "godne dorastanie", swoim dzieciom nie
          zapewniali.
          To ich dzieci odzidzicza dobra wyprodukowane przez bialego czlowieka ktore
          mialy zapewnic ich bialym dziciom owo "godne dorastanie".
          Zapomniano jednak ze w pewnym wieku juz na dzieci jest za pozno.

          Pomysl czlowieku: jestes bogatym struchem ktorego smialo bylo by stac na
          zapewnienie wszelkich dostatkow 8 dzieci, jedyny problem to to ze twoje
          nasienie jest juz slabe. Jezeli bedziesz nawet mial dzieci to beda
          one "wybrakowane", chorowite i znacznie mniej inteligentne niz dzieci splodzone
          przez tzw. dzieciorobow.

          Jest jeszcze jedna kwestia zwiazana z wychowaniemfdziecka w dostatku i bez
          zadnych problemow. Jak myslisz czy bedzie ono wstanie konkurowac w doroslym
          zyciu z ludzmi ktorzy od dziecka musieli walczyc aby do czegos dojsc?
          Nie.
          Wychowasz niedorajdow, o wnukach bedziesz mogl zapomniec.
          Do twojego domu, ogrodu itp. przyjda kiedys zupelnie obcy ludzie i to oni beda
          sie cieszyc z twojego frajerstwa.

          > Nie sądzisz, że polityka prorodzinna to nic innego jak zmuszanie bezdzietnych
          > do wspierania socjalnego rodzin wielodzietnych?

          Tu sie z toba zgadzam. Polityka prorodzinna to petla na szyje rodziny.
          Socjalistyczno-etatystyczny pomysl na zapewnienie przyrostu naturalnego ktory
          przyniesc moze takie same efekty co np. winietki dla kierowcow.


        • Gość: wikul Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 18:44
          sloggi napisał:

          > Nie sztuką jest płodzić, sztuką jest umieć zapewnić dziecku godne dorastanie.
          > Nie sądzisz, że polityka prorodzinna to nic innego jak zmuszanie bezdzietnych
          > do wspierania socjalnego rodzin wielodzietnych ?
          > Radosne rozmnażanie się, bo się lubi powinno iśc w parze z uświadomieniem
          sobie
          > co możemy takiemu dziecku zapewnić.


          Co za egoizm . Ci radośnie rozmnożeni zapewniają potem takim jak ty w miarę
          pogodna starość . Gdyby twoi starzy kierowali się takimi egoistycznymi
          poglądami jak ty , to może ciebie nie byłoby na świecie .

    • Gość: gitman Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: 2.2.STABLE* / 192.168.9.* 27.09.02, 10:43
      Mam nadzieję, że ty wiedząc o takiej możliwości nie zechcesz się w ogóle
      rozmnożyć.
      • d_nutka Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 10:47
        temat nie z rodzaju gwiezdnych ale utopiliście go w szmbie.
        d_
        • sloggi Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 11:39
          Ciekawe, co Ci "topiciele" pojmują pod określeniem "odpowiedzialne
          macierzyństwo" ?
          • Gość: gitman hej sloggi IP: 2.2.STABLE* / 192.168.9.* 27.09.02, 12:32
            Jak nie wiesz po co się ma dzieci to spytaj swoich rodziców.
            Oni ci powiedzą dlaczego, no chyba, że jesteś właśnie skutkiem pękniętej
            prezerwatywy (czego ci nie życzę oczywiście).
            Wybacz za ostre słowa, ale nazywanie rodziców 'dzieciorobami' i szydzenie z
            nieszczęścia tej rodziny nie zasługuje na inny komentarz.
            • sloggi Re: hej sloggi 20.06.03, 18:06
              A szydziłem?
              • Gość: jurek Re: hej sloggi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.03, 23:05
                a nie?
    • Gość: orrin Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 27.09.02, 10:48
      Ten wątek to kolejny idiotyzm na tym forum. O "dzieciorobach" myślę to samo,
      co o każdej innej etykiecie przypinanej ludziom - że jest kretyńska. Uważam, że
      polityczna poprawność powinna jak najszybciej objąć zakaz posługiwania sie
      etykietą "dziecioroby". Aktualnie obejmuje ona coś przeciwstawnego: nakaz
      mówienia źle o rodzinach wielodzietnych. Autorze: pomyśl, czy słowa Waldorfa
      nie dotycza przede wszystkim Ciebie?
    • indris Co myślicie o rodzinach wielodzietnych ? 27.09.02, 11:01
      Opisany przypadek dowodzi braku poczucia odpowiedzialności albo zadufania, co
      na jedno wychodzi. Dzieci nie płodzi się "SOBIE", sobie to można kupić psa
      (albo sforę). Uważam, że dla każdego dziecka powyżej 3-go powinna być
      wykupywana OBOWIĄZKOWA polisa zabezpieczająca jego przyszłość. Tamtą rodzinę z
      pewnością było na to stać. Jeżeli to uczyniła, to w porządku.
      • Gość: +++IGNOR Myślę, że w tym wątku panuje bełkot... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 11:19
        Sława!

        Bo co za postepowe bzdury powypisywali moi poprzednicy...

        Zę ludzie wykształceni to nie mogą mieć dzieci..,
        A jeśli już to najwyżej jedno...

        A w ogóle od dzieci są lepsze ubezpieczenia...
        Może najlepiej społeczne...

        I przymusowe...



        A właśnie należy skasować ubezpieczenia!

        Bo jest tysiące lepszych sposobów zapewnienia statusu materialnego niż polisa...

        Pozatem to zamiast emerytur należy płodzić i rodzić dzieci...

        Należy przede wszystkim skasować jakieś tam towarzystwa planowania rodziny...

        W miejsce tego wprowadzić Towarzystwa Planowania Rodziny WIELODZIETNEJ

        Pozatem Polaków powinno być ze 200 mln...

        Abyśmy mieli wystarczający potencjał ludzki do zasiedlenia pustaci po
        wyludniającej się Słowiańszczyźnie Zachodniej, z której ustępuje barbarzyński
        żywioł germańskich najeźdźców...

        Zatem dużo dzieci to Polska od Morza Bałtyckiego do Morza Północnego!

        Pozdrawiam zdrowo i demograficznie myślących!

        Ignorant
        +++
        • Gość: ¥ Re: Myślę, że w tym wątku panuje bełkot... IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 12:06
          Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

          > Pozatem Polaków powinno być ze 200 mln...
          > Abyśmy mieli wystarczający potencjał ludzki do zasiedlenia pustaci po
          > wyludniającej się Słowiańszczyźnie Zachodniej, z której ustępuje barbarzyński
          > żywioł germańskich najeźdźców...

          Pieknie to ujales.

          Ale jak to mamy zrobic. Wez zaplac ZUS, KRUS, PIT, CIT, VAT, akcyze, winietke,
          clo, znaczek skarbowy itd. a za reszte utrzymaj 8-osobowa rodzine.
          Oczywiscie jesli wpierw utrzymasz rzadowych pelnomockow ds. kobiety, dziecka,
          rodziny, niepelnosprawnych, sprawnych inaczej, mniejszosci seksualnych, rownego
          traktowania psow i kotow, DOKU'a i innego kurewstwa.

          Mi sie wydaje ze my tez musimy wymrzec.
          Chyba ze system przestanie dzialac.
          Oby jak najpredzej.


          pzdr.

          • Gość: +++IGNOR Pisałem by skasować te socjalistyczne pasożyty! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 12:08
      • xiazeluka Re: Co faszyści myślą o rodzinach wielodzietnych ? 27.09.02, 11:27
        indris napisał:

        > Opisany przypadek dowodzi braku poczucia odpowiedzialności albo zadufania, co
        > na jedno wychodzi.

        Towarzyszu Stalinie, proszę przestać pukać w wieko trumny. To nie 1951 rok, ani
        obóz koncentracyjny.

        > Dzieci nie płodzi się "SOBIE", sobie to można kupić psa
        > (albo sforę).

        A komu? Państwu? Urzędnikom? Cholerny zamordysta.

        > Uważam, że dla każdego dziecka powyżej 3-go powinna być
        > wykupywana OBOWIĄZKOWA polisa zabezpieczająca jego przyszłość.

        Wstrętny faszysto, a nie lepiej od razu odbierać rodzicom ich dzieci? Jeszcze
        zaindoktrynują go w domu normalnymi poglądami i w pocie czoła będziesz musiał
        organizować na wzór chiński przymusowe sterylizacje?

        Piękny przykład antyludzkiej wymowy klasycznego socjalizmu, towarzyszu.
        Szczerze gratuluję - każdy normalny człowiek po lekturze tych komunistycznych
        bredni zapewne porzuci myśl o głosowaniu na PPS.
        • indris Jeszcze o dzieciach 27.09.02, 11:51
          Dziecko NIE jest WŁASNOSCIĄ rodziców (podobnie jak oczywiście nie jest
          własnością państwa itp.). Dziecko jest OSOBĄ ludzką, POWIERZONĄ do czasu
          pełnoletniości rodzicom. Dlatego decyzja o poczęciu dziecka jest decyzją o
          wzięciu odpowiedzialności za nowego człowieka.
          • Gość: siedem Re: Jeszcze o dzieciach IP: *.tgory.pik-net.pl 27.09.02, 11:56
            indris napisał:

            > Dziecko NIE jest WŁASNOSCIĄ rodziców (podobnie jak oczywiście nie jest
            > własnością państwa itp.). Dziecko jest OSOBĄ ludzką, POWIERZONĄ do czasu
            > pełnoletniości rodzicom. Dlatego decyzja o poczęciu dziecka jest decyzją o
            > wzięciu odpowiedzialności za nowego człowieka.


            no popatrz a ten wredny skurwiel zamiast każdemu dziecku kupic polise za 5mln
            dolarów i zabookowac miejsce na harvardzie wzial i umarał niespodziewanie.
            bydlak! jak on tak mogl???!


            5040
            • Gość: dorota Re: Jeszcze o dzieciach IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 13:44
              Sa rozne przypadki i nie mozna sie zle wypowiadac o dzieciach z rodzin
              wielodzietnych ubogich w Polsce, sa to dzieci podwojnie pokrzywdzone, czesto
              pochodza z rodzin patologicznych, a jesli nawet sa rodziny wielodzietne ktore
              powiedzmy zyja na normalnym poziomie( ja osobiscie takich rodzin nie znam), a
              smierc jednego z rodzicow owszem moze pogorszyc status spoleczny, ale
              najwazniejsz jest aby rodzina trzymala sie i wspierala razem, przetrzymaja
              wszystko moze wezma kredyt na ksztalcenie dziecka, a potem jakos splaca,
          • xiazeluka Re: Jeszcze o dzieciach 27.09.02, 11:57
            indris napisał:

            > Dziecko jest OSOBĄ ludzką, POWIERZONĄ do czasu
            > pełnoletniości rodzicom.

            Przez kogo, kurwa, POWIERZONĄ?!

            > Dlatego decyzja o poczęciu dziecka jest decyzją o
            > wzięciu odpowiedzialności za nowego człowieka.

            Jak to zdanie ma się logicznie do pierwszego, ikonowiczowy ramolu?
            • indris Jeszcze o dzieciach 27.09.02, 12:33
              Dla ludzi wierzących odpowiedzialność za dziecko jest powierzona przez Boga.
              Dla niewierzących - przez społeczeństwo. A dla wszystkich - w cywilizowanych
              krajach - przez prawo. Np. za głodzenie dziecka ponosi się odpowiedzialność
              karną. Decydując się na dziecko podejmuje się tę odpowiedzialność. A może
              uważasz, że dziecko jest własnością, tak jak samochód, czy żaglówka, z którymi
              właściciel może czynić to, co uważa za stosowne ? To napisz to wprost !
              • xiazeluka Re: Jeszcze o dzieciach 27.09.02, 12:47
                indris napisał:

                > Dla ludzi wierzących odpowiedzialność za dziecko jest powierzona przez Boga.
                > Dla niewierzących - przez społeczeństwo. A dla wszystkich - w cywilizowanych
                > krajach - przez prawo.

                Co było najpierw - więzy krwi czy prawo?
                A prawo nie POWIERZA nikomu żadnych dzieci, tylko utrwala stan naturalny. Moje
                dziecko jest moje nie dlatego, że jakieś lewo mi je POWIERZYŁO, ale dlatego, że
                jestem jego ojcem. Prawo zadziała, gdy zechcę mu nadać swoje nazwisko, ciężko
                pobiję lub się zrzeknę swej władzy rodzicielskiej. Ale dawania tu nie ma
                żadnego, choć zdaję sobie sprawę, że komuniści woleliby zarekwirować wszystkie
                dzieci rodzicom i ugniatać im kolbami mózgi w takt Międzynarodówki.

                > Decydując się na dziecko podejmuje się tę odpowiedzialność.

                To nie zmienia faktu, że nikt mi go nie POWIERZA!

            • Gość: dorota Re: Jeszcze o dzieciach IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 13:48
              Troche wiecej kultury , prosze
              Wiecie ja moze gadam glupoty ale wierze w reinkarnacje dusz , a dzieci sa nam
              powierzone przez stworce swiata,
          • Gość: dorota Re: Jeszcze o dzieciach IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 13:38
            Bardzo podoba mi sie Twoja wypowiedz odnosnie dzieci, ja tez tak uwazam dlatego
            sie tak mecze
        • d_nutka Re: Co faszyści myślą o rodzinach wielodzietnych 27.09.02, 11:56
          a co myślą nie faszyści?
          1.zapładniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną?
          2.ona wam rodzić będzie tylko kamienie?
          niefaszyści powinni to znać?
          d_
          ps.
          od tych pierwszych zdań minęły tysiąclecia i co mamy?
          1.komu ziemia jest poddaną?
          2.komu rodzi kamienie?
          • xiazeluka Re: Co faszyści myślą o rodzinach wielodzietnych 27.09.02, 12:01
            d_nutka napisała:

            > a co myślą nie faszyści?

            Nie-faszyści nikomu nie dyktują ilości dzieci, nie POWIERZAJĄ ich nikomu, ani
            nie zmuszają nikogo do określonych zachowań (ubezpieczania się).
            • sloggi Pan Bóg da dzieci - a na dzieci już nie ? 27.09.02, 12:05
              Mnie wyprowadza polityka rodzinna kościoła.
              Pan Bóg da dzieci.

              Szkoda, że nie da na dzieci.
              • xiazeluka Re: Pan Bóg da dzieci - a na dzieci już nie ? 27.09.02, 12:10
                sloggi napisał:

                > Szkoda, że nie da na dzieci.

                Albo na BMW i bungalow na Hawajach.

                Może od siebie też od czasu do czasu należałoby dać?
              • Gość: dorota Re: Pan Bóg da dzieci - a na dzieci już nie ? IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 13:57
                Niestety tak dlugo nie bedziemy przestrzegac nauki Koscila poty ksieza nie beda
                wyrywac ostatniego grosza, sami zyc jak grzesznicy a na ambonie kazac plodzic
                dzieci.
                Niestety dziecko to bardzo duza odpowiedzialnosc a w czasach jakie mamy ,
                niewiele osob decyduje sie na dziecko bo nie ma co im zaproponowac oprocz
                zycia, popatrzcie na statystyki jak wzrosla przestepczosc , prostytucja
                itp,nasze dzieci pracuja za granica jako niewolnicy na czarno i czy ja mam
                swiadomie skazywac moje dziecko na ktores z tych zawodow,
                Nigdy dopoki mam choc resztki rozumu, chocbym miala w piekle sie spalic za
                stosowanie aborcji, lub srodkow antykoncepcyjnych.
            • d_nutka Re: Co faszyści myślą o rodzinach wielodzietnych 27.09.02, 12:19
              xiazeluka napisał:

              > d_nutka napisała:
              >
              > > a co myślą nie faszyści?
              >
              > Nie-faszyści nikomu nie dyktują ilości dzieci, nie POWIERZAJĄ ich nikomu, ani
              > nie zmuszają nikogo do określonych zachowań (ubezpieczania się).

              a zapomniałeś wspomnieć komu powierzają UTRZYMANIE swojej gromadki
              d_
              • xiazeluka Re: Co faszyści myślą o rodzinach wielodzietnych 27.09.02, 12:22
                d_nutka napisała:

                > a zapomniałeś wspomnieć komu powierzają UTRZYMANIE swojej gromadki

                Nikomu. Na tym polega różnica.
                • d_nutka Re: Co faszyści myślą o rodzinach wielodzietnych 27.09.02, 12:58
                  xiazeluka napisał:

                  > d_nutka napisała:
                  >
                  > > a zapomniałeś wspomnieć komu powierzają UTRZYMANIE swojej gromadki
                  >
                  > Nikomu. Na tym polega różnica.

                  no to cool
                  d_
      • janusz2_ Re: Co myślicie o obowiązkowych polisach? 27.09.02, 15:31
        indris napisał:

        > Opisany przypadek dowodzi braku poczucia odpowiedzialności albo zadufania,
        co
        > na jedno wychodzi. Dzieci nie płodzi się "SOBIE", sobie to można kupić psa
        > (albo sforę). Uważam, że dla każdego dziecka powyżej 3-go powinna być
        > wykupywana OBOWIĄZKOWA polisa zabezpieczająca jego przyszłość. Tamtą rodzinę
        z
        > pewnością było na to stać. Jeżeli to uczyniła, to w porządku.

        Indris,
        mam nadzieję, że po prostu nie przemyslałes tego co piszesz. "Obowiazkowa
        polisa" jest jednym z gorszych absurdów naszej rzeczywistości. A lewacy
        próbują wciskać ją wszędzie.
        • Gość: dorota Re: Co myślicie o obowiązkowych polisach? IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 14:02
          Polisa obowiazkowa tak, ale nie w Polsce juz nas okradli ja sama taka mialam
          bedac dzieckiem zalozyli mi rodzice, oszczednosci ponad 20 lat wystarczyly na
          pare butow, o czym wy mowicie w Polsce nigdy nie bedzie dobrze przy takich
          rzadach, coraz barzdiej mam ochote stad zwiac.
    • balzer Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 11:53
      A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma mowy
      o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoich podatkow
      na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.
      • sloggi Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 12:04
        balzer napisał:

        > A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma mowy
        > o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoich
        podatkow
        > na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.

        Do tego zmierzałem.
        Dlaczego tylko dlatego, że ktoś nie lubi prezerwatyw ja mam jego dzieciom
        fundować szkołę, papu i ciuchy ?
        • Gość: ¥ Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 12:20
          sloggi napisał:

          > Dlaczego tylko dlatego, że ktoś nie lubi prezerwatyw

          Ty matole pewnie jestes zdania ze ludzie maja dzieci bo sa glupi, ciemni, nie
          lubia prezerwatyw albo bo chodza do kosciola.
          Nie przychodzi ci faszstowski tepaku do glowy ze oni moga wolec miec duzo
          dzieci niz np. nowego merca?

          Czytajac posty takich kretynow mozna by nawet dojsc do wniosku ze posiadanie
          duzej ilosci dzieci w Polsce to zajebisty interes.
          Albo ze dzieci sa wynikiem jakichs seksualnych ekstrawaganci np. nie zmuszenia
          sie zakladania do prezerwatyw?
          Powiedz to swoim starym, kutasie.

          • sloggi Do Y 27.09.02, 13:00
            Ale niech mają i 150 dzieci, tylko niech będą w stanie utrzymać z pracy
            własnych rąk całą tą chałastrę.
            Ja się z nich nie śmieję, mnie tych ludzi jest szczerze żal, bo ich sytuacja
            jest tragiczna.
            Ale jeśli ktoś funduje sobie 10 osobową rodzinkę, to niech nie patrzy, że ktoś
            mu na te dzieci da - bo niby z jakiej racji.
            Teraz należy czekać, aż żona w ramach pocieszania zajdzie w ciążę 9 raz.
            • Gość: ¥ Re: Do Y IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 13:14
              sloggi napisał:

              > Ale jeśli ktoś funduje sobie 10 osobową rodzinkę, to niech nie patrzy, że
              ktoś
              > mu na te dzieci da - bo niby z jakiej racji.

              A kto tu kurwa mowi o jakims dawaniu?
              Co ci kurwa chodzi po tym pancernym lbie?

              Napisalem ze tez jestem przeciz jakiemukolwiek centralnemu rozdawnictwu, i
              panstwowej doibroczynnosci.
              Mnie tez nikt sie nie pyta czy chce placic na ZUS za te ochlapy ktore kiedys od
              nich dostane albo za sluzbe zdrowie za ktora trzeba i tak placic lapowkami.
              Dlaczego takie zlodziejstwo cie nie razi tylko to ze ktos ma 8 dzieci?
              Dlaczego gardzisz takimi ludzmi?
              Czy uwazasz ze posiadanie wiecej niz 3 dzieci to wyroznik rodzin
              patologicznych, dzieciorobow, pijakow, ciemniakow?

              U mnie w rodzinie bylo nas 4 braci?
              Jeden juz nie zyje, umarl kilka dni przed swoimi 18 urodzinami.
              Co by zrobili moi rodzice gdyby on byl jedynakiem?
              Czy posiadanie 4 dzieci nie bylo w tym przypadku zapobiegliwoscia wlasnie?

              Czy moze zwyzywasz mego ojca za to ze:
              1. nie lubil tego robic w prezerwatywie
              2. byl dzieciorobem
              3. moze nawet pijakiem
              4. byl nieodpowiedzialny
              5. twierdzil ze jak pan bug dal dzieci to da i na dzieci
              6. ty musiales utrzymywac mnie i moich braci






              • Gość: siedem Do Y IP: *.tgory.pik-net.pl 27.09.02, 13:39
                tak to już jest z czerwonym badziewiem. najpierw bydle okradnie cie z 3/4
                dochodów po czym robi wyrzuty ze musi cie utrzymywac.

                5040
                • Gość: dorota Re: Do Y IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 14:12
                  My na tych darmozjadow pracujemy do konca lipca, w zamian nic nie otrzymujac, a
                  oni wrzeszcza o swojej dobroczynnosci przy kazdej okazji i nakladaja coraz
                  wieksze obciazenia.
                  I tylko lataja na wycieczki do Afryki bo tam dowiedza sie czegos o sluzbie
                  zdrowia, ladna perspektywa do jakiego poziomu nasz rzad zmierza.
              • thorr Re: Do Y 27.09.02, 13:44
                Gość portalu: ¥ napisał(a):

                > U mnie w rodzinie bylo nas 4 braci?
                > Jeden juz nie zyje, umarl kilka dni przed swoimi 18 urodzinami.
                > Co by zrobili moi rodzice gdyby on byl jedynakiem?
                > Czy posiadanie 4 dzieci nie bylo w tym przypadku zapobiegliwoscia wlasnie?
                >
                > Czy moze zwyzywasz mego ojca za to ze:
                > 1. nie lubil tego robic w prezerwatywie
                > 2. byl dzieciorobem
                > 3. moze nawet pijakiem
                > 4. byl nieodpowiedzialny
                > 5. twierdzil ze jak pan bug dal dzieci to da i na dzieci
                > 6. ty musiales utrzymywac mnie i moich braci
                >
                ad 1 NIE
                ad 2 NIE
                ad 3 NIE
                ad 4 NIE
                ad 5 NIE
                ad 6 CZEKAJ NA RACHUNEK !!!
                • Gość: ¥ Re: Do Y IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 13:50
                  thorr napisał:

                  > ad 5 NIE
                  > ad 6 CZEKAJ NA RACHUNEK !!!

                  A za co nibyt ten rachunek?
                  Za to mieso na kartki?
                  Kolejki po bezyne?
                  Co takiego niby moja rodzina dostala od panstwa?
                  Prawo do zycia?
                  Chyba tylko to?

                  Moj ojciec nigdy nie wyciagal reki po panstwowe. Pracowal ciezko przez przez
                  cale zycie i tak jest do teraz.
                  Niczego wam, dziady, nie zawdziecza.


                  • thorr Re: Do Y 27.09.02, 13:53

                    Jeżeli

                    > Moj ojciec nigdy nie wyciagal reki po panstwowe. Pracowal ciezko przez przez
                    > cale zycie i tak jest do teraz.

                    to po co piszesz pkt 6 ???

                    A co do zdania

                    > Niczego wam, dziady, nie zawdziecza.

                    to jest co najmniej niegrzeczne.


                    • Gość: ¥ Re: Do Y IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 13:56
                      thorr napisał:

                      > to po co piszesz pkt 6 ???

                      To ironia.

                      • sloggi Re: Do Y 27.09.02, 14:10
                        Chyba trzymał Was bardzo krótko i nie raz przykleił pas do gołego tyłka, bo
                        nerwowy jesteś niemożebnie.
                        Gdyby Twój brat był jedynakiem, wówczas Twoi rodzice straciliby jedyne dziecko.
                        Czy Ty nie rozumiesz, że Ci ludzie nie utrzymają tych ośmiorga dzieci z renty
                        tego faceta i groszy płaconego rodzinnego ? Jego żona nie pracowała, bo
                        prowadziła dom, była w ciąży i nie może teraz iść do pracy, bo ktoś się tą 8
                        musi zajmować.
                        • Gość: ¥ Re: Do Y IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 14:58
                          sloggi napisał:

                          > Chyba trzymał Was bardzo krótko i nie raz przykleił pas do gołego tyłka,

                          Zdarzalo sie. Choc jakby sie nad tym zastanowic to sa gorsze metody zgnojenia
                          dziecka czy nawet czlowieka doroslego niz przemoc fizyczna.

                          > bo
                          > nerwowy jesteś niemożebnie.

                          Nie jestem nerwowy. Choc przyznaje ze niektore tematy czy sformulowania moga na
                          mnie dzialac jak "plachta na byka".

                          > Gdyby Twój brat był jedynakiem, wówczas Twoi rodzice straciliby jedyne
                          > dziecko.

                          Wiem co to znaczy stracic brata. Ale to jest niczym w porownaniu z tym ze mozna
                          stracic syna. A stracic jedynego syna to tragedia do kwadratu.

                          > Czy Ty nie rozumiesz, że Ci ludzie nie utrzymają tych ośmiorga dzieci z renty
                          > tego faceta i groszy płaconego rodzinnego ?

                          Wiec co proponujesz?
                          Eutanazje?

                          Rodziny wielodzietne to historia starsza niz pomoc panstwa, wiec nie sadze zeby
                          posiadanie dzieci bylo wywolane checia ograbienia panstwa.

                          Martwisz sie jak ta rodzina sobie poradzi.
                          Moze czesc dzieci moze juz isc do pracy?
                          Moze pomoga im znajomi czy dalsza rodzina?
                          Nie wiem.
                          Ale jedno jest pewne, jezeli pokonaja te trudnosci stana sie tylko silniejsi.

                          P.S. Na panstwo bym raczej za bardzo nie liczyl.



                          • sloggi Re: Do Y 27.09.02, 15:22
                            Ja też miałem brata.
                            Zmarł równe 10 lat temu i nikt go nie zastąpi.
              • Gość: dorota Re: Do Y IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 14:08
                Przed wojna byly rodziny wielodzietne moj ojciec mial 8 rodzenstwa, uwielbialam
                wspolne spotkania rodzinne, uwazam to za cos pieknego, ale wtedy mozna bylo
                jakos utrzymac wielodzietna rodzine, a dzis nie , popatrzcie na statystyki
                przewaznie 1,5 dziecka na rodzine, a wielodzietne nie chce wam mowic zobaczcie
                sami?
                Ja mowie o rodzinach polskich, w rodzinach zydowskich tez jest duzo dzieci, ale
                oni trzymaja sie jak jedna rodzina i staraja sie pomagac swoim.
                Kolezanka mi opowiadala ktora pracowala w Stanach Żydow ze tam wiekszosc mialo
                duzo dzieci, ale te wszystkie dzieci potem mialy prace i jakos mogly normalnie
                zyc.
          • jaceq Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 18:26
            Gość portalu: ? napisał(a):

            > Nie przychodzi ci faszstowski tepaku do glowy ze oni moga wolec miec duzo
            > dzieci niz np. nowego merca?

            Niech sobie wolą. Ich sprawa. Tylko po jaką cholerę wyciągają łapę po moje pieniądze?
            (MOJE podatki idą też na opiekę społeczną)

            > Czytajac posty takich kretynow mozna by nawet dojsc do wniosku ze posiadanie
            > duzej ilosci dzieci w Polsce to zajebisty interes.

            no, tu to masz wyraźnie na myśli siebie.
            • Gość: ¥ Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 30.09.02, 09:34
              jaceq napisał:

              > Niech sobie wolą. Ich sprawa. Tylko po jaką cholerę wyciągają łapę po moje
              pien iądze?
              > (MOJE podatki idą też na opiekę społeczną)

              Kto wyciaga rece po twoje pieniadze?
              Rodziny wielodzietne?
              Czy rodziny biedne?
              A moze te z marginesu spolecznego?

              Czy rodziny Kwasniewskiego, Oleksego, Kiszczaka, Morela i innych tez nie
              wyciagaja rak po twoje pieniadze?
              Nie masz czasem do nich o to pretensji?

              Czy wedlug ciebie:
              Rodzina wielodzietna = Rodzina biedna?
              Rodzina wielodzietna = Rodzina z marginesu spolecznego?
              Rodzina wielodzietna = Rodzina zyjaca z pomocy spolecznej?

              Czy to jest tozsame?

              Znam duzo rodzin z 4 lub wiecej dzieci. Zadna z tych rodzin nie zyje ze
              spolecznych datkow (o ile z tego mozna wyzyc).
              Byc moze sa takie rodziny, sa to jednak glownie rodziny patologiczne.
              Jednak:

              Rodzina wielodzietna != Rodzina patologiczna
              Rodzina wielodzietna != Rodzina biedna

              To sa stereotypy.

              Moge sie z toba zgodzic ze utrzymywanie jakiejkolwiek pomocy spolecznej jest z
              natury zle.
              I tyle.




      • szelmar Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 12:04
        balzer napisał:

        > A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma mowy
        > o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoich
        podatkow
        > na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.

        W takim razie zrezygnuj z emerytury, a na starość wszelkie usługi medycze
        opłacaj sobie sam! Bo ja sie nie zgadzam, żeby moje dzieci harowały w
        przyszłości na zramolałe samotne staruchy!
        • Gość: siedem przy okazji. ogladałem TVproeuropejską IP: *.tgory.pik-net.pl 27.09.02, 12:14
          szelmar napisał:

          > przyszłości na zramolałe samotne staruchy!
          parę pedałów jeśli już. no ale oni idac z duchem postępu wyeutanują się po
          zakończeniu zarobkowania.

          a wiec
          odpalam tv i słysze jak meski głos mówi "poznalem swojego chłopaka przez
          internet" odwracam sie i widze w ekranie wianuszek mlodziezy wokol tego pedala
          sluchajacy go z rozdziawionymi gebemi pelnymi zachwytu nad postepem i
          europejskoscia. program 2 godzina około 15:30.

          5040
          • Gość: dorota Re: przy okazji. ogladałem TVproeuropejską IP: *.man.bialystok.pl 01.10.02, 14:24
            Teraz promuja gejow i lesbijki jako cos ekscytujacego nowego, mlodziez jest tym
            zachwycona , nie mowi sie o tradycyjnym modelu rodziny ( lub w niewielkim
            stopniu bo to nie populrne i zle sie sprzedaje), nie dziwmy sie potem ze nasze
            dzieci sa chore jak dookola bombardowane sa paranoja.
            A Pani posel Sosnowska pierwsza dama broniaca praw gejow, zamisat zajac sie
            normalnymi wzorcami. A my jeszcze ja utrzymujemy z naszych podatkow, za
            gloszenie jej herezji.
            Tacy ludzie jak ona wypaczaja poglady mlodziezy.
        • Gość: gitman Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: 2.2.STABLE* / 192.168.9.* 27.09.02, 12:18
          Kraj w którym się nie rodzą dzieci przypomina drzewo bez młodych liści.
          Coraz większy kult pieniądza i egoizm doprowadzi kraje Zachodu do upadku,
          jeśli nie zmienią się szybko priorytety.
          Sytuacja demograficzna Polski już jest bardzo niekorzystna (dzietność matek
          spadła już dawno poniżej bezpiecznego progu 2,1 dziecka na matkę), żeby
          zachować liczbę ludności na stałym poziomie będzie trzeba pozwolić na
          imigrację. Ale co robić kiedy ludzie zamiast zakładać rodziny i płodzić dzieci
          wolą robić co innego?
          I nie mówcie, że nie można mieć dzieci, bo jest ciężka sytuacja gospodarcza
          czy społeczna. Przed wojną i po wojnie też było bardzo ciężko, a dzieci
          rodziło się o wiele więcej.
          • Gość: wikul Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 19:25
            Gość portalu: gitman napisał(a):

            > Kraj w którym się nie rodzą dzieci przypomina drzewo bez młodych liści.
            > Coraz większy kult pieniądza i egoizm doprowadzi kraje Zachodu do upadku,
            > jeśli nie zmienią się szybko priorytety.
            > Sytuacja demograficzna Polski już jest bardzo niekorzystna (dzietność matek
            > spadła już dawno poniżej bezpiecznego progu 2,1 dziecka na matkę), żeby
            > zachować liczbę ludności na stałym poziomie będzie trzeba pozwolić na
            > imigrację. Ale co robić kiedy ludzie zamiast zakładać rodziny i płodzić
            dzieci
            > wolą robić co innego?
            > I nie mówcie, że nie można mieć dzieci, bo jest ciężka sytuacja gospodarcza
            > czy społeczna. Przed wojną i po wojnie też było bardzo ciężko, a dzieci
            > rodziło się o wiele więcej.


            Chociaż raz się z tobą zgadzam . Masz rację , niektórzy dyskutanci traktują
            posiadanie dzieci jak jakiś luksus , kaprys czy wręcz nieodpowiedzialność .

        • d_nutka Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 12:23
          szelmar napisał:

          > balzer napisał:
          >
          > > A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma mowy
          > > o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoich
          > podatkow
          > > na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.
          >
          > W takim razie zrezygnuj z emerytury, a na starość wszelkie usługi medycze
          > opłacaj sobie sam! Bo ja sie nie zgadzam, żeby moje dzieci harowały w
          > przyszłości na zramolałe samotne staruchy!

          i kółeczko się zamknęło!
          d_
          ps.
          szelmar,
          ale twoje dzieci mogłyby harować na ciebie czy im tego zabronisz?
          • Gość: siedem problem naszej cywilizacji obecnie IP: *.tgory.pik-net.pl 27.09.02, 12:33
            d_nutka napisała:

            biegun socjalistyczny uzyskał znaczącą przewagę i jeśli ta d_żuma mentalna sie
            utrzyma bydzie kaput. bydzie meczet zamiast WTC a nieliczna biała mniejszosc
            [ta z kasą] bydzie wysylac dzieci z probowki do dehli na studia.

            5040
            • d_nutka Re: problem naszej cywilizacji obecnie 27.09.02, 12:50
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > d_nutka napisała:
              >
              > biegun socjalistyczny uzyskał znaczącą przewagę i jeśli ta d_żuma mentalna
              sie
              > utrzyma bydzie kaput. bydzie meczet zamiast WTC a nieliczna biała mniejszosc
              > [ta z kasą] bydzie wysylac dzieci z probowki do dehli na studia.
              >
              > 5040

              7-5040
              to jednak dało się co nieco zrozumieć?
              moje gratulacje.
              smile))
              d_
        • balzer Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 12:29
          szelmar napisał:

          > balzer napisał:
          >
          > > A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma mowy
          > > o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoich
          > podatkow
          > > na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.
          >
          > W takim razie zrezygnuj z emerytury, a na starość wszelkie usługi medycze
          > opłacaj sobie sam! Bo ja sie nie zgadzam, żeby moje dzieci harowały w
          > przyszłości na zramolałe samotne staruchy!

          A co ma jedno do drugiego ?? Zestarzeje sie każdy człowiek, natomiast nie
          każdy musi robic dzieci gdy go nie stac na ich utrzymanie.
          • Gość: wikul Co myślicie o rodzinach wielodzietnych ? IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 19:58
            balzer napisał:

            > szelmar napisał:
            >
            > > balzer napisał:
            > >
            > > > A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma
            > mowy
            > > > o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoic
            > h
            > > podatkow
            > > > na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.
            > >
            > > W takim razie zrezygnuj z emerytury, a na starość wszelkie usługi medycze
            > > opłacaj sobie sam! Bo ja sie nie zgadzam, żeby moje dzieci harowały w
            > > przyszłości na zramolałe samotne staruchy!
            >
            > A co ma jedno do drugiego ?? Zestarzeje sie każdy człowiek, natomiast nie
            > każdy musi robic dzieci gdy go nie stac na ich utrzymanie.


            Mylisz się , jedno z drugim jest ściśle związane i to ty nie potrafisz
            logicznie mysleć , widząc tylko czubek własnego nosa . Teraz wiele młodych
            kobiet nie chce mieć dzieci . W Polsce nie ma nawet tzw.reprodukcji prostej
            (2+2) .W przyszłości ktoś musi w tym kraju wykonywać prace fizyczne , brudne ,
            czy niebezpieczne . To nie wypieszczone jedynaki będą policjantami ,
            kolejarzami ,szambiarzami , górnikami czy hutnikami . To najczęściej dzieci z
            wielodzietnych rodzin podejmują sie tych zajęć . I chwała tym rodzicom którzy z
            różnych powodów chcą mieć dużo dzieci . To ich postawa (często nieuświadamiana)
            jestpostawą prospołeczną i heroiczną . I im należy się pomoc państwa(oczywiscie
            pomoc a nie wyręczanie) na tyle na ile państwo stać . Taka pomoc udzielana jest
            we wszystkich krajach tzw.cywilizowanych ,nawet tam gdzie rządzą liberałowie .
            Chyba że chcemy zafundować sobie , jak Niemcy czy Francuzi , wielka armię
            gastarbaiterów : czarnoskórych , muzułmanów czy innych .
            • sloggi Re: Co myślicie o rodzinach wielodzietnych ? 03.10.02, 12:26
              Oboje bardzo upraszczacie.
      • Gość: wikul Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 19:10
        balzer napisał:

        > A niech sobie robia te dzieci, tylko niech je SAMI utrzymuja. Nie ma mowy
        > o żadnych zapomogach ze strony panstwa. Nie zamierzam płacic ze swoich
        podatkow
        > na kogos tylko dlatego że nie potrafi logicznie myslec.


        Jeszcze jeden egoista . Ciekawe kto ma ci zapewnić w miarę przyzwoita
        starość . Kto ci za przeproszeniem dupę podetrze w szpitalu i zrobi lewatwę .
        Dziadki i babcie ?
    • Gość: Miriam Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 12:37
      Fajnismile))
      Moja praBabuszka miała - trzynascioro, i swietnie się trzymała.
      Jej mąż oczywiście chasyd, z Bobowej, nie był nigdy i niczym zdziwiony.
      Ona tez, mimo że ciąża była dla Niej stanem naturalnym przez wiele lat.
      Tylko dwoje z tych trzynastu przeżyło wojne...


      Pozdrawiamsmile Miriam


      • d_nutka Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 12:52
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Fajnismile))
        > Moja praBabuszka miała - trzynascioro, i swietnie się trzymała.
        > Jej mąż oczywiście chasyd, z Bobowej, nie był nigdy i niczym zdziwiony.
        > Ona tez, mimo że ciąża była dla Niej stanem naturalnym przez wiele lat.
        > Tylko dwoje z tych trzynastu przeżyło wojne...
        >
        >
        > Pozdrawiamsmile Miriam
        >
        >

        i jak to się mówi pospolicie-przyjdzie walec i wyrówna.
        d_
      • Gość: ¥ Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 27.09.02, 13:00
        Gość portalu: Miriam napisał(a):


        > Tylko dwoje z tych trzynastu przeżyło wojne...


        Wiec jednak watro bylo.

        pzdr.
      • Gość: siedem Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.tgory.pik-net.pl 27.09.02, 13:32
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Fajnismile))
        > Moja praBabuszka miała - trzynascioro, i swietnie się trzymała.
        > Jej mąż oczywiście chasyd, z Bobowej, nie był nigdy i niczym zdziwiony.
        > Ona tez, mimo że ciąża była dla Niej stanem naturalnym przez wiele lat.
        > Tylko dwoje z tych trzynastu przeżyło wojne...
        >
        >
        > Pozdrawiamsmile Miriam
        >
        >


        kolejny powód żeby miec duzo dzieci. agenda propagandy israelskiej straszy nas
        ze OWP wysadza promy i domy w Polsce [jak nie teraz to za tydzien]. po modelu
        2+1 zbyt wielu nie zostanie

        5040
        ps
        myriam moglabys epatowac tym nieszczesciem na forum www.monachium.hitler.de
        albo na www.judenrat.il?
    • jacek#jw o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! 27.09.02, 13:32
      Sympatyczni są. Oby ich było jak najwięcej.
      • thorr Re: o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! 27.09.02, 13:49
        Może tak byś mówił za siebie !!!

        • jacek#jw o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! Oprócz Thorra 27.09.02, 14:14
          thorr napisał:

          > Może tak byś mówił za siebie !!!
          >

          OK.
          • sloggi o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! Oprócz Sloggiego 27.09.02, 14:36
            Czy możesz podać argumenty tego myślenia dobrze ?
            • jacek#jw Re: o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! Oprócz Slogg 27.09.02, 14:51
              sloggi napisał:

              > Czy możesz podać argumenty tego myślenia dobrze ?

              To wniosek z wypowiedzi w tym wątku. Nie zmienia go votum separatum dwóch osób.
              Potrzeba więcej wpisów jednoznacznie określających robienie dzieci jako zło.

              >
              • jaceq Re: o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! Oprócz Slogg 27.09.02, 18:33
                jacek#jw napisał:

                > Potrzeba więcej wpisów jednoznacznie określających robienie dzieci jako zło.

                Ciekawe, skąd je weźmiesz.
                " jednoznacznie określających robienie dzieci jako zło".
                Po 1 - to jest przyjemne.
                Po 2 - przyjemnie też jest też mieć dzieci.

                Złem jest bezmyślność podczas robienia dzieci.
                • sloggi Re: o DZIECIOROBACH myślimy dobrze!! Oprócz Slogg 02.10.02, 16:15
                  jaceq napisał:

                  > jacek#jw napisał:
                  >
                  > > Potrzeba więcej wpisów jednoznacznie określających robienie dzieci jako zł
                  > o.
                  >
                  > Ciekawe, skąd je weźmiesz.
                  > " jednoznacznie określających robienie dzieci jako zło".
                  > Po 1 - to jest przyjemne.
                  > Po 2 - przyjemnie też jest też mieć dzieci.
                  >
                  > Złem jest bezmyślność podczas robienia dzieci.

                  Świete słowa - nareszcie ktoś napisał kwintesencję esencji sentencji.
    • mirabell Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 14:39
      sloggi napisał:

      > Wczoraj usłyszałem o wykształconym małżeństwie, które kierując się wielką
      > miłością do dzieci spłodziło sobie ósemkę pociech.
      > Ponieważ nieźle im się powodziło, więc mieli w planach jeszcze kilkoro.
      > Niestety zły los zesłał na ojca rodziny wypadek i dochody z kokosów spadły do
      > renciny .
      > Szkoda mi tych ludzi, ale z drugiej strony czy ludzie nie myślą mnożąc się
      > jak króliki ?
      >
      • jaceq Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 18:35
        mirabell napisała:

        > Jesli stosunki miedzy nimi
        > beda sie dobrze ukladaly, to jakie beda miec w sobie nawzajem oparcie!

        A jeśli nie - to co?

        > A tak na marginesie: podoba mi sie Twoj nick... Tylko, ze mam majtki o takiej
        > nazwie i z nimi on mi sie kojarzy...Hm...

        Bardzo miłe skojarzenie.
    • Gość: dorota Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.man.bialystok.pl 27.09.02, 14:47
      a DLACZEGO TAK BRZYDKO MOWISZ, TO JEST SPRAWA MALZENSTWA ILE MAJA DZIECI I
      TAKIE OKRESLENIA BARDZO MI SIE NIE PODOBAJA, to jest sprawa malzenstwa ile maja
      dzieci, jesli kogos stac na tak liczna rodzine to tylko nalezy sie z tego
      powodu cieszyc, a nawet jesli z czasem status rodziny sie pogorszy to trudno
      jakos sobie poradza, bo jesli raz ktos potrafil zarabiac pieniadze to nawet po
      chwilach kryzysu odbije sie od dna.
      Ciekawe czy masz dzieci, wspolczuje Tobie
      Mam kolezanke nie ma dzieci bo facet nie chce jak slysze jak oni wypowiadaja
      sie o dzieciach to mi ich zal, nie wiedza co to pelnia szczescia i mysle ze
      jesli zdazylby sie jakis kryzys nie potrafiliby byc ze soba, to malzenstwo jest
      puste nastawione na konsumpcje owczesnych dobr i zycie ucieka im miedzy
      palcami, a oni nawet tego nie widza,
      Ciagle maja jakies klopoty, bo za bardzo zalezy im na forsie a ta forsa im
      ciagle gdzies ucieka.
      JAK NA NICH PATRZE TO MI ICH ZAL, oni nawet tego nie widza jacy sa glupi pomimo
      wyzszego wyksztalcenia.
      Zalezy im tylko na pozycji i dla jej zdobycia sa gotowi na wszystko PO TRUPACH
      DO CELU, dobrali sie w korcu maku.
      znam rodziny wielodzietne tam szacunek dla rodziny jest wiekszy niz u
      rozkapryszonych jedynakow.
      I tam wszyscy o siebie sie troszcza, a nie jak jedynak wszystko chce bo mysli
      ze mu sie to nalezy i wychowujemy spoleczenstwo nie przystosowane do zycia w
      spoleczenstwie.
    • Gość: +++IGNORANT Myślimy i popieramy DZIECIOROBÓW!!!!! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 15:08
      • jaceq Re: Myślimy i popieramy DZIECIOROBÓW!!!!! 27.09.02, 18:36
        byle za swoją własną kasę to poparcie.
    • Gość: doku Nasza planeta jest przeludniona - to źli ludzie.nt IP: *.mofnet.gov.pl 27.09.02, 15:16
      • jacek#jw Re: Nasza planeta jest przeludniona - to źli ludz 27.09.02, 15:27
        Teraz Doku jednak nie pomyślałeś!!!!!!!!!!!!
      • Gość: child Re: Nasza planeta jest przeludniona - to źli ludz IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.09.02, 15:33
        To jedna z głupszych i oklepanych tez - ta o przeludnieniu. Pokłosie
        prymitywnego maltuzjanizmu. Przeludnienie jest ideologicznym konstruktem,
        utworzonym w tzw. wysoko rozwiniętych krajach oraz w opiniotwórczych kręgach
        związanch z tymi krajami (m.in. w kręgu tzw. "raportu rzymskiego"). W ogóle nie
        o to chodzi. Problem leży zupełnie gdzie indziej - mianowicie w wykorzystaniu
        zasobów planety i w skutkach tego wykorzystania. Jedno dziecko urodzone w
        Stanach jest wielokroc większym "zagrożeniem" dla Ziemi niż, powiedzmy, dziecię
        urodzone w republice Czad. Z tego punktu widzenia "przeludnienie" może być
        groźne, o ile oznacza przyrost ludności w krajach cywilizacyjnego centrum.
        Czytałem kiedyś wypowiedź Gunnara Myrdala, o ile się nie mylę. Ten człowiek
        postulował optymalną liczbę ludności dla Polski - uważajcie - 15 mln. To
        zupełny, astronomiczny idiotyzm - takie oszacowania.

        • Gość: doku Re: Nasza planeta jest przeludniona - to źli ludz IP: *.mofnet.gov.pl 27.09.02, 17:03
          Gość portalu: child napisał(a):

          > To jedna z głupszych i oklepanych tez - ta o przeludnieniu. Pokłosie
          > prymitywnego maltuzjanizmu.

          O czymś takim nie słyszałem. Ja tylko patrzę na ilość lasów. Oczywiście, gdyby
          wszyscy stali się wegetarianami, to nagle okazałoby się, że Ziemia nie jest
          przeludniona. Ale na razie jest przeludniona mięsożercami.

          > Jedno dziecko urodzone w
          > Stanach jest wielokroc większym "zagrożeniem" dla Ziemi niż,
          > powiedzmy, dziecię urodzone w republice Czad.

          Ale jednak jest. Biologia uczy, że wiele zwierząt ginie masowo, jeśli kiedy ich
          liczebość przekroczy zasoby. Np. gdzieś na jakąś wyspę dostały się kozy (a może
          króliki) i wkrótce rozmnożyły się bardzo, a zaraz potem wyspa zamieniła się w
          pustynię. Żeby to zrozumieć nie jest potrzebny żaden maltuzjanizm. Zapomnij o
          jakichś filozofiach i popatrz na to okiem biologa.


          > optymalną liczbę ludności dla Polski - uważajcie - 15 mln. To
          > zupełny, astronomiczny idiotyzm - takie oszacowania.

          Takie porównania to w dyskusji chwyty poniżej pasa. Nie mam nic wspólnego z tym
          idiotą. Gdybyśmy wszyscy w Polsce przeszli na wegetarianizm, to mogłoby nas być
          100 mln.
          • mirabell Re: Nasza planeta jest przeludniona - to źli ludz 30.09.02, 13:16
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > >
            > Ale jednak jest. Biologia uczy, że wiele zwierząt ginie masowo, jeśli kiedy
            ich
            >
            > liczebość przekroczy zasoby. Np. gdzieś na jakąś wyspę dostały się kozy (a
            może
            >
            > króliki) i wkrótce rozmnożyły się bardzo, a zaraz potem wyspa zamieniła się w
            > pustynię. Żeby to zrozumieć nie jest potrzebny żaden maltuzjanizm. Zapomnij o
            > jakichś filozofiach i popatrz na to okiem biologa.
            >

            Ludzi nie jest wcale za duzo i ziemia moglaby ich wszystkich wyzywic. Jest
            natomiast zla dystrubucja dobr, bo w Europie i Ameryce Polnocnej produkuja zbyt
            wiele zywnosci, podczas gdy Afryka gloduje. Ale co ja tu bede pisac o takich
            oczywistosciach.
            Jesli chodzi o ten przyklad, ktory podajesz, to chodzilo o kroliki, ktore
            zostaly sprowadzone do Australii, a nia majac tam naturalnych wrogow,
            rozmnozyly sie ogromnie stanowiac prawdziwa plage.
            • Gość: doku Australia stała się pustynią wcześniej ... IP: *.mofnet.gov.pl 01.10.02, 09:48
              mirabell napisała:

              > Jesli chodzi o ten przyklad, ktory podajesz, to chodzilo o kroliki, ktore
              > zostaly sprowadzone do Australii, a nia majac tam naturalnych wrogow,
              > rozmnozyly sie ogromnie stanowiac prawdziwa plage.

              ... a ja pisałem o jakiejś wyspie, na której sprowadzone przez żeglarzy kozy
              wyżarły prawie całą roślinność i prawie wszystkie wyzdychały.

              Australię zamienili w pustynię pierwsi rolnicy, którzy wypalali lasy na pola
              uprawne.
              • mirabell Ludzie nie kozy 01.10.02, 11:06
                Gość portalu: doku napisał(a):
                > ... a ja pisałem o jakiejś wyspie, na której sprowadzone przez żeglarzy kozy
                > wyżarły prawie całą roślinność i prawie wszystkie wyzdychały.
                >

                Na szczescie ludzie nie sa kozami i maja rozum, ktory nie pozwoli im dopuscic
                do takiej sytuacji. A gdyby nawet doszlo do braku mozliwosci zdobycia
                pozywienia w danym miejscu, to moga sie przeniesc gdzie indziej lub liczyc na
                pomoc innych ludzi.
                • Gość: doku Nie ma "gdzie indziej" IP: *.mofnet.gov.pl 01.10.02, 12:38
                  mirabell napisała:

                  > moga sie przeniesc gdzie indziej

                  Kolonizacja innych planet w tempie milion ludzi dziennie startujących w
                  rakietach z Ziemi na razie nie wchodzi w grę.

                  Są dwa wyjścia: wegetarianizm lub świadome rozmnażanie się - bo jak nie, to
                  coraz więcej głodu, wojen i zdewastowanego środowiska.
                  • mirabell kosmos 01.10.02, 13:22
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    >
                    > Kolonizacja innych planet w tempie milion ludzi dziennie startujących w
                    > rakietach z Ziemi na razie nie wchodzi w grę.
                    >
                    Nie przesadzaj z tym kosmosem, na razie nam to nie grozi i w najblizszych
                    setkach lat chyba tez nie. Poza tym pisales o jednej wyspie, do ktorej sie
                    odnioslam, a nie do calej planety. Powtarzam wiec, ze ludzie maja rozum, w
                    przeciwienstwie do zwierzat (a od tego zaczela sie nasza dyskusja), wiec raczej
                    nie dopuszcza do wlasnej smierci glodowej. Nawet rozmnazajac sie do woli, a nie
                    zgodnie z czyimis wyliczeniami.
                    • Gość: doku Też jestem optymistą IP: *.mofnet.gov.pl 01.10.02, 14:01
                      mirabell napisała:

                      > ludzie maja rozum, w
                      > przeciwienstwie do zwierzat

                      Niektóre inne zwierzęta też mają rozum, ale zgadzam się, że ludzie mają go
                      najwięcej. Dla mnie też to jest źródłem optymizmu, bo ...

                      > nie dopuszcza do wlasnej smierci glodowej. Nawet rozmnazajac sie do woli

                      ... rozum pozwoli im wreszcie zrozumieć, że rozmnażanie się do woli jest
                      przyczyną głodu, cierpień, wojen i ludobójstwa
              • victorpat Re: Australia stała się pustynią wcześniej ... 21.06.03, 16:14
                Australia zawsze w większaości była pustynią. Więc nie ma co zwalać na
                pierwszych rolników, coś wiem o tym bo się tam wychowałem.
      • Gość: wikul Nasza Polska jest przeludniona ? IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 20:13
        Ty nie patrz na planetę , tylko na to kto ciebie będzie pielęgnował na stare
        lata w Polsce . A może ci nie robi różnicy czy to będzie murzyn czy muzułmanin .
        • Gość: doku Mam dwoje udanych dzieci, to mi wystarcza. nt IP: *.mofnet.gov.pl 30.09.02, 13:04
    • Gość: mimi Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 18:18
      Gdyby byli tacy pracowici w innych dziedzinach to na pewno mielibysmy dobrobyt.
      • Gość: ala Re: sloggi nienawidzi dzieci IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 27.09.02, 18:29
        bo ich nie bedzie miał
        na szczescie
        nie podoba mu sie ,ze tzreba ustepowac matkom z dziećmi w srodkach komunikacji
        miejskiej (bo sam by chciał tam posadzic swoje wymęczone dupsko)
        ty nie płacisz na niczyje dzieci, caly czas siedzisz w sieci , nie mas czasu na
        prace, wiec niewiele zarobisz
        tyle co matka ci da i ta babcia, ktora oddałes do domu starców
        chyba wiekszym problemem jest to, ze spoleczenstwo musi placic, na tych twoich
        kolesiow co od wolnej milosci z licznymi kolegami lapią to i owo-nieuleczalne i
        bardzo drogie w leczeniu.
        nie wynajduj kolejnych problemow, ktore nie powinny zaprzatac akurat twojej
        slicznej głowki
        przestan wtykac tego nochala do cudzego zycia

        • Gość: AdamM sloggi nienawidzi dzieci - i jest śmieciem IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.09.02, 19:35
          Smieciem, ktory wpierdala sie tu na forum i psuje powietrze zamiast zalegnąć na
          wysypisku gdzie jego miejsce i tam dokonać zywota. Fuck you!
        • Gość: ja Re: sloggi nienawidzi dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.03, 22:18
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > bo ich nie bedzie miał
          > na szczescie
          > nie podoba mu sie ,ze tzreba ustepowac matkom z dziećmi w srodkach
          komunikacji
          > miejskiej (bo sam by chciał tam posadzic swoje wymęczone dupsko)
          > ty nie płacisz na niczyje dzieci, caly czas siedzisz w sieci , nie mas czasu
          na
          >
          > prace, wiec niewiele zarobisz
          > tyle co matka ci da i ta babcia, ktora oddałes do domu starców
          > chyba wiekszym problemem jest to, ze spoleczenstwo musi placic, na tych
          twoich
          > kolesiow co od wolnej milosci z licznymi kolegami lapią to i owo-
          nieuleczalne i
          >
          > bardzo drogie w leczeniu.
          > nie wynajduj kolejnych problemow, ktore nie powinny zaprzatac akurat twojej
          > slicznej głowki
          > przestan wtykac tego nochala do cudzego zycia
          >
    • Gość: AndrzejG Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ?Są super/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 20:25
      • Gość: k`k Wniosek formalny! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.09.02, 20:55
        Bardzo proszę każdego z dyskutantów,żeby przy swojej wypowiedzi podawał,ile ma
        dzieci,tylko szczere odpowiedzi mają senssmile
        Ja mam jedno,raczej nie będę miał więcej.Jestem przeciwnikiem wspomagania
        rodzin wielodzietnych.
        • Gość: AndrzejG Re: Wniosek formalny! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 21:03
          Gość portalu: k`k napisał(a):

          > Bardzo proszę każdego z dyskutantów,żeby przy swojej wypowiedzi podawał,ile
          ma
          >
          > dzieci,tylko szczere odpowiedzi mają senssmile
          > Ja mam jedno,raczej nie będę miał więcej.Jestem przeciwnikiem wspomagania
          > rodzin wielodzietnych.
          >

          Od ilu dzieci jest dla Ciebie rodzina wielodzietna
          i w jaki sposób je wspierasz?
          • Gość: k`k Re: Wniosek formalny! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.09.02, 12:45
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a)
            > >
            >
            > Od ilu dzieci jest dla Ciebie rodzina wielodzietna
            > i w jaki sposób je wspierasz?

            Pytanie pierwsze-proponuję powrót do szkoły
            Pytanie drugie-moje podatki są przeznaczane także dla dzieci z rodzin
            wielodzietnych.
            • Gość: ala Re: Wniosek formalny! IP: *.pl 29.09.02, 19:03
              W jaki sposób sa przeznaczane. podaj dokladne wyliczenia. ile zarabiasz , ile
              placisz podatku,ile jest przeznaczane na te dzieci.

              Jak bedziesz staruchem pierdzacym to tez moje dziecko bedzie placic na ciebie,
              nie mowiac o tych dzieciach z wielodzietnych rodzin. zapomnij, ze teraz dasz
              rade zarobic na swoja starosc. czekam na wyliczenia. i co, moze powinnam ci leb
              ukrecic, zeby moj dzieciak nie musial sie zarzynac na takich dupkow jak ty???
              albo lepiej czekac, aby bachor wychowany w twoim domu, z twoja mentalnoscia
              chodził po domach i zabijał takich pierdzacych staruchow jak ty.

              to była probka twojego myslenia...
              • Gość: k`k Re: Wniosek formalny! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.09.02, 19:27
                Gość portalu: ala napisał(a):

                > W jaki sposób sa przeznaczane. podaj dokladne wyliczenia. ile zarabiasz , ile
                > placisz podatku,ile jest przeznaczane na te dzieci.
                >
                > Jak bedziesz staruchem pierdzacym to tez moje dziecko bedzie placic na
                ciebie,
                > nie mowiac o tych dzieciach z wielodzietnych rodzin. zapomnij, ze teraz dasz
                > rade zarobic na swoja starosc. czekam na wyliczenia. i co, moze powinnam ci
                leb
                >
                > ukrecic, zeby moj dzieciak nie musial sie zarzynac na takich dupkow jak ty???
                > albo lepiej czekac, aby bachor wychowany w twoim domu, z twoja mentalnoscia
                > chodził po domach i zabijał takich pierdzacych staruchow jak ty.
                >
                > to była probka twojego myslenia...
                Bywasz na forum W-wa,ale twój poziom intelektualny(widoczny po sposobach
                przekonywania adwersarzy) zniechęcał mnie do dyskusji z tobą(nie przepraszam za
                małą literę).Teraz też nie mam przyjemności (wątpliwej)odpowiadania na twoje
                posty.

            • Gość: AndrzejG Re: Wniosek formalny! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.02, 21:52
              Gość portalu: k`k napisał(a):

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a)
              > > >
              > >
              > > Od ilu dzieci jest dla Ciebie rodzina wielodzietna
              > > i w jaki sposób je wspierasz?
              >
              > Pytanie pierwsze-proponuję powrót do szkoły
              > Pytanie drugie-moje podatki są przeznaczane także dla dzieci z rodzin
              > wielodzietnych.


              Dlaczego mnie odsyłasz do szkoły?Pytałem się Ciebie o konieczną liczbę dzieci
              w rodzinie dla uznania jej za wielodzietną.Chcę wiedzieć o czym rozmawiamy.
              Ustalmy najpierw płaszczyznę rozmowy , abyśmy nie rozmawiali o tym samym
              spierając się równocześnie.Dla mnie rodzina z czwórką dzieci jest w normie.
              Optymalną widziałbym z dwójką lub trójką dzieci.Wielodzietność rozpoczyna
              się od pięciorga dzieci , może dlatego ze sam mam czworo dzieci i nie jest
              to wcale za dużo , a jak któregos nie ma w domu to robi sie pusto.

              Jeśli chodzi o podatki to niewątpliwie utrzymujesz szkoły w których one sie
              uczą i inne tym podobne duperele.Czy jesteś za zmiana systemu szkolnictwa
              na pełnopłatne , ogólnie zmianę systemu i wycofanie się z ubezpieczeń
              społecznych i przekazania poszczególnym ludziom obowiązku zabezpieczenia
              się na wypadek nieszczęścia?

              Andrzej
              • Gość: k`k Re: Wniosek formalny! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.09.02, 10:29
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Gość portalu: k`k napisał(a):
                >
                >
                >
                >
                > Dlaczego mnie odsyłasz do szkoły?
                To było niegrzeczne,przepraszam.



                Pytałem się Ciebie o konieczną liczbę dzieci
                > w rodzinie dla uznania jej za wielodzietną.Chcę wiedzieć o czym rozmawiamy.
                > Ustalmy najpierw płaszczyznę rozmowy , abyśmy nie rozmawiali o tym samym
                > spierając się równocześnie.Dla mnie rodzina z czwórką dzieci jest w normie.
                > Optymalną widziałbym z dwójką lub trójką dzieci.Wielodzietność rozpoczyna
                > się od pięciorga dzieci , może dlatego ze sam mam czworo dzieci i nie jest
                > to wcale za dużo , a jak któregos nie ma w domu to robi sie pusto.


                Myśle,że od 3-ech.Rozumiem, a przynajmniej mam taką nadzieję,że może Ci
                brakować kogoś w przypadku nieobecności nawet jednego dziecka,ale to świadczy o
                tym ,że kochasz swoje dzieci,natomiast nie wnosi nic nowego w dyskusję.
                Myślę ,że jesteś dobrym ,świadomym,kłopotów jakie niesie ze sobą wychowanie
                gromadki dzieci Ojcem .Ja swoje dziecko też kocham i chciałbym mu(jej) zapewnić
                jak najlepszy start.Stać mnie na zapewnienie tego jednemu dziecku.


                > Jeśli chodzi o podatki to niewątpliwie utrzymujesz szkoły w których one sie
                > uczą i inne tym podobne duperele.Czy jesteś za zmiana systemu szkolnictwa
                > na pełnopłatne , ogólnie zmianę systemu i wycofanie się z ubezpieczeń
                > społecznych i przekazania poszczególnym ludziom obowiązku zabezpieczenia
                > się na wypadek nieszczęścia?
                >
                > Andrzej


                Generalnie przestałem liczyć na nasze Państwo.
                Nie mam nic personalnie przeciwko rodzinom wielodzietnym,w których rodzice
                zapewniają środki i wychowują te dzieci,kwestia bezpłatnego szkolnictwa jest
                drugorzędna.Jestem jednak przeciwko bezmyślnemu mnożeniu sie w myśl zasady-
                państwo musi pomóc.
                • Gość: AndrzejG Re: Wniosek formalny! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 20:31
                  Gość portalu: k`k napisał(a):

                  >
                  >
                  > Generalnie przestałem liczyć na nasze Państwo.
                  > Nie mam nic personalnie przeciwko rodzinom wielodzietnym,w których rodzice
                  > zapewniają środki i wychowują te dzieci,kwestia bezpłatnego szkolnictwa jest
                  > drugorzędna.Jestem jednak przeciwko bezmyślnemu mnożeniu sie w myśl zasady-
                  > państwo musi pomóc.

                  Dobra, mogę się zgodzić ,że od 3 dzieci to rodzina wielodzietna , bo w końcu
                  3 to już wiele.Czyli jeżeli kogoś stac na dzieci to niech sobie ma ile chce,
                  tak Ciebie zrozumiałem.Powiedz mi w takim razie , jak państwo pomaga tym
                  dzieciom z wielodzietnych rodzin?Chodzi mi o sposób pomocy obciążający
                  Twoją kieszeń , bo sam powiedziałeś ,że szkolnictwo to drugorzędna sprawa.

                  Andrzej
                  • Gość: k`k Re: Wniosek formalny! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.09.02, 21:24
                    1.zasiłki
                    2.pomoc społeczna
                    3.bezpłatna służba zdrowia(nie zawsze,ale jednak)
                    4.ulgi podatkowe
                    5.mimo wszystko preferencje przy przydziale gminnych mieszkań-ja swoje musiałem
                    kupić
                    Na to wszystko idą nasze podatki
          • jaceq Re: Wniosek formalny! 29.09.02, 13:31
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > i w jaki sposób je wspierasz?

            Ty też je wspierasz. Może sobie tego życzysz, nie wiem i nie moja to sprawa.
            Ja sobie życzę wspierać tego, kogo chcę. A nie chcę m.in. ani grosza dokładać do interesu osobom
            n i e o d p o w i e d z i a l n i e pakujących się w posiadanie, powiedzmy (pyt.1) 8 dzieci, gdy jedynymi ich
            dochodami jest zasiłek dla bezrob. + zasiłek z opieki społecznej. Te dwa zasiłki finansuję ja (m.in.) z
            moich podatków. Gdybym siedział w szarej strefie, to by mi to wisiało. Ale nie siedzę.
            W dodatku, czasem przemykam po ulicach i mam pewien niesmak widząc (czasem) żebrające osoby z
            tabliczkami: "mam 5 dzieci, nie mam dochodów". Niesmak nie wynika z tego, że mam wyrzuty sumienia,
            że mógłbym może rzucić im parę groszy więcej. Nie mam takich wyrzutów sumienia. Moje dzieci zawsze
            są i będą ważniejsze (dla mnie) od Twoich i czyichkolwiek. Niesmak wynika z poczucia przynależności do
            gatunku, którego przedstawiciele tak często wykazują się tak kolosalną głupotą i nieodpowiedzialnością,
            ulegają instynktom na sposób przystający raczej zwierzętom itd.
            I do tego - absolutnie nie potępiam wszystkich wielodzietnych!. Każdy bawi się tak, jak go na to stać.
            • Gość: ala Re: Wniosek formalny! IP: *.pl 29.09.02, 18:44
              To znaczy,ze jesteś strasznie naiwny sadzac ,ze te osoby, zebrzą dla siebie i
              rzekomej osemki dzieci.
              NA jakim swiecie zyjesz-zebractwo jest jednym ze sposobów
              zarobkowania.poprzebierani faceci za staruszki z trzęsącą się ręką, albo
              okaleczone w tym celu romskie dzieci z Rumunii.Jak sie na to lapiesz-twoj
              problem, ale nie wciskaj innym kitu!!!Dajac im kasę, nakręcasz koniunkturę.
        • Gość: dorota Re: Wniosek formalny! IP: *.man.bialystok.pl 01.10.02, 14:12
          Ja mam 2, to rodzina sama musi dbac o wlasne dzieci a nie panstwo, nie ukrywam
          mam ochote jeszcze na dziecko , ale te decyzje podejmie mezczyzna o ilosci
          dzieci.
    • chaladia Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 27.09.02, 21:55
      Trudne pytanie, Sloggi.
      Wiem, że Ty za dziećmi jakoś nie przepadasz, ale są tacy, co je lubią.
      Lubią je wychowywać, dbać o nie, patrzeć, jak dorastają i cieszyć sie nimi.
      Tacy ludzie powinni mieć kilkoro dzieci, a Państwo powinno wesprzeć ich
      materialnie, żeby te dzieci mogły być wychowane przez rodziców, a nie przez
      ulicę. Tak funkcjonuje poltyka społeczna np. w Austrii czy Szwecji.
      Ale 90% społeczeństwa chce mieć wygodne i dostatnie życie. Jezeli ktoś
      podchodzi poważnie do sprawy wychowania dziecka, to rodzina powinna poświęcić
      jednemu dziecku co najmniej 2-3 godziny dziennie średnio, lepiej więcej. W
      przypadku niemowlaków - dużo, dużo więcej. Doba ma 24 godziny, trzeba spać,
      pracować, coś uprać, wyprasować, może samochód naprawić albo choć go umyć...
      Co gorsza, nasza nowa Ojczyzna wraz z dekomunizacją przyniosła nam likwidację
      takiej socjalistycznej zdobyczy jak 8-godzinny dzień pracy. Dziś 10 gdozin to
      norma (oczywiście nikt za nadgodziny nie płaci).
      Bilans jest taki, że jedno dziecko to w polskich realiach maksimum dla rodziny,
      gdzie dwoje rodziców pracuje. Przy większej liczbie dzieci któreś z nich nie
      otrzyma należytej opieki.
      Co do argumentu, że jedno dziecko nie zapewni opieki na starość dwojgu rodzicom
      i czworgu dziadkom odpowiem tak: sześcioro (lub więcej) lumpów bez
      wykształcenia, przepijających wszystko, co zostało po rodzicach i dziadkach
      zapewni tym rodzicom i dziadkom znacznie gorszą opiekę niż jedno-dwoje
      wykształconych ludzi na odpowiednim poziomie moralnym.
      Polska nie potrzebuje 40 milionów byle jakich obywateli. Nam wystarzy 20
      milionów uczciwych, pracowitych, dobrze wykształconych ludzi. Czasy, gdy liczba
      ludności stanowiła o potędze dawno się skończyły. Gdyby tak nie było, Indie
      byłyby supermocarstwem, a są kuriozum i grożącą całemu światu bombą ekologiczną.
      • Gość: witold17 Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 19:06
        chaladia napisał:

        > Trudne pytanie, Sloggi.
        > Wiem, że Ty za dziećmi jakoś nie przepadasz, ale są tacy, co je lubią.
        > Lubią je wychowywać, dbać o nie, patrzeć, jak dorastają i cieszyć sie nimi.
        > Tacy ludzie powinni mieć kilkoro dzieci, a Państwo powinno wesprzeć ich
        > materialnie, żeby te dzieci mogły być wychowane przez rodziców, a nie przez
        > ulicę. Tak funkcjonuje poltyka społeczna np. w Austrii czy Szwecji.
        > Ale 90% społeczeństwa chce mieć wygodne i dostatnie życie. Jezeli ktoś
        > podchodzi poważnie do sprawy wychowania dziecka, to rodzina powinna poświęcić
        > jednemu dziecku co najmniej 2-3 godziny dziennie średnio, lepiej więcej. W
        > przypadku niemowlaków - dużo, dużo więcej. Doba ma 24 godziny, trzeba spać,
        > pracować, coś uprać, wyprasować, może samochód naprawić albo choć go umyć...
        > Co gorsza, nasza nowa Ojczyzna wraz z dekomunizacją przyniosła nam likwidację
        > takiej socjalistycznej zdobyczy jak 8-godzinny dzień pracy. Dziś 10 gdozin to
        > norma (oczywiście nikt za nadgodziny nie płaci).
        > Bilans jest taki, że jedno dziecko to w polskich realiach maksimum dla
        rodziny,
        >
        > gdzie dwoje rodziców pracuje. Przy większej liczbie dzieci któreś z nich nie
        > otrzyma należytej opieki.
        > Co do argumentu, że jedno dziecko nie zapewni opieki na starość dwojgu
        rodzicom
        >
        > i czworgu dziadkom odpowiem tak: sześcioro (lub więcej) lumpów bez
        > wykształcenia, przepijających wszystko, co zostało po rodzicach i dziadkach
        > zapewni tym rodzicom i dziadkom znacznie gorszą opiekę niż jedno-dwoje
        > wykształconych ludzi na odpowiednim poziomie moralnym.
        > Polska nie potrzebuje 40 milionów byle jakich obywateli. Nam wystarzy 20
        > milionów uczciwych, pracowitych, dobrze wykształconych ludzi. Czasy, gdy
        liczba
        >
        > ludności stanowiła o potędze dawno się skończyły. Gdyby tak nie było, Indie
        > byłyby supermocarstwem, a są kuriozum i grożącą całemu światu bombą
        ekologiczną
        > .
        >
        • chaladia Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 28.09.02, 21:54
          No to i ja podaję stan potomstwa w mojej rodzinie: 1,0 (jedna córka).
          Tak się składa, że oboje z żoną jesteśmy jedynakami, więc to dla nas stan
          niejako normalny.
          Obserwuję "mój" świat za oknem, nieco odmienny od średniej polskiej
          rzeczywistości (Sloggi wie, co to za świat), i muszę stwierdzić że przyrostu
          demograficznego nie stwierdzam. Wręcz przeciwnie. Większość rodzin ma 1-2
          dzieci i nic nie wskazuje na to, by mieli ochotę na więcej. Jest trochę rodzin
          bezdzietnych, no i są "Cartwrighci", czyli rodzina mająca 5 synów. Bardzo
          sympatyczni ludzie, na tyle zamożni, że napewno nie mają problemów z ich
          utrzymaniem, wykształceniem w najlepszych szkołach itp. Jednak 1/173 populacji
          (Osiedle liczy 173 "dymy") nie może wpłynąć znacząco na średnią, która jest
          zdecydowanie poniżej 2.
          W moim środowisku zawodowym jest mniej-więcej podobnie. Nawet osoby z rodzin
          wielodzietnych, bardzo lubiące dzieci i dobrze rokujące jako rodzice i
          wychowawcy wartościowego noweo poklenia mieszkańców RP3 mając pełną swiadomość
          tego, jaką odpowiedzialność niesie ze sobą rodzicielstwo w warunkach dzikiego
          kapitalizmu i zerowej pomocy Państwa raczej nie zdecydują się na więcej niż
          dwójkę dzieci.
          Z tego oczywiście wynika wniosek, że będzie nas mniej. Mniej nas, Polaków, ale
          ZWŁASZCZA mniej nas, inteligentów, bo taki jestem bezczelny, że sam się do
          inteligencji zaliczam i mam nadzieję, że i moja córka zaliczać się będzie.
        • Gość: ala Re: STEREOTYPY IP: *.pl 28.09.02, 21:56
          Rodziny wielodzietne wedle badań wcale nie są patologiczne.
          Tak klepią, klepią, niech sprawdzą.
          A w ogole co komu do tego, jak kto chce swoje dziecko wychować??
          Cieszcie sie ,ze sa tacy co chca wyrobić normę. Na razie jestesmy
          społeczeństwem starzejacym się. Nie martwi to Was? Dziwne, tyle tu pzreczytac
          można slów troski o społeczeństwo.
          • Gość: witold17 Re: to nie STEREOTYPY! IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 02:52
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > Rodziny wielodzietne wedle badań wcale nie są patologiczne.
            > Tak klepią, klepią, niech sprawdzą.
            > A w ogole co komu do tego, jak kto chce swoje dziecko wychować??
            > Cieszcie sie ,ze sa tacy co chca wyrobić normę. Na razie jestesmy
            > społeczeństwem starzejacym się. Nie martwi to Was? Dziwne, tyle tu pzreczytac
            > można slów troski o społeczeństwo.
            Pisząc o patologii, mam na uwadze nie tylko alkoholizm czy mężów tłukących
            regularnie żonę i dzieci. 1000 zł w miesiącu na 6-osobową rodzinę, nawet bardzo
            zgodnie żyjącą i nie pijącą nawet piwa- to też jast dla mnie patologia i to
            ciężka.
            A poza tym- ciągle czytam, że ma nas być więcej. O jakich normach mowa? O sile
            społeczeństwa nie stanowi jego liczebność- tak było dawniej, bo trzeba było z
            góry założyć, że wielu ludzie umrze podczas epidemii, wyginie na licznych
            wojnach. Teraz ważne jest wykształcenie i umiejętności.
            A co mnie do tego ile kto ma dzieci? Nic. To tylko wymiana poglądów, każdy ma
            swoje i przy odrobinie kultury należy to uszanować, a nie od razu atakować
            tych, co myślą inaczej.
            I powtórzę: o dojrzałości każdego dorosłego człowieka świadczy to, że jest
            odpowiedzialny, a także to, że najpierw myśli, a potem działa, a nie odwrotnie.
            Pozdrawiam
            Witold

          • jaceq Re: STEREOTYPY 29.09.02, 13:38
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > Rodziny wielodzietne wedle badań wcale nie są patologiczne.

            Jakie badania - takie wyniki.
            Z mojej wiedzy ntt: absolutnie nie da się powiedzieć, że wielodzietność determinuje patologię.
            Ale gdy już jest patologia - wielodzietność czyni ją patologią ^2.

            > Tak klepią, klepią, niech sprawdzą.

            Klepią dlatego, bo właśnie sprawdzili.

            > A w ogole co komu do tego, jak kto chce swoje dziecko wychować??

            Nic - dopóki za swoje pieniążki.

            > Cieszcie sie ,ze sa tacy co chca wyrobić normę.

            Norma to pojęcie względne.

            > Na razie jestesmy
            > społeczeństwem starzejacym się. Nie martwi to Was?

            dlaczego miałoby martwić? Masz coś p-ko starym ludziom?

            > Dziwne, tyle tu pzreczytac
            > można slów troski o społeczeństwo.

            Dziwne by było, gdyby było ich mało. A conajmniej - podejrzane.


    • Gość: Cytat Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.lublin.pl / *.szwajcarska.pl 27.09.02, 22:20
      Do Mysliciela o DZIECIOROBACH - wypowiedź Twoja świadczy ześ z podłego
      nasienia.Oby Twoja pogarda dla rodziców ośmiorga dzieci nie wycisnęła
      tragicznego piętna na Twojej płodności. Osieroconym dzieciom życzymy wiele
      wzajemnej, rodzinnej miłości.
      • Gość: ala Re: co za wypociny IP: *.pl 28.09.02, 11:09
        Po co te obawy , ze musiecie placic na cudze dzieci??
        Przeciez jak zachorujecie na białaczke to spoleczenstwo tez na to placi - i to
        tyle,ze to rodznstwo osmiosobowe dalo by rade wuksztalcic w harvardzie.Przy
        czym po tej białaczce można juz nie wrócic. dlaczego nie krzyczycie,ze to
        stracone pieniadze? A ci co pala papierosy? narazaja spoleczenstwo na leczenie
        raka w kilku tysiacach przypadkow rocznie.O tym nie mowicie-bo to o was mowa
        własnie.
        Glupia i beznadziejna argumentacja. Cos takiego moga wymyslec tylko ludzie ,
        ktorzy sami nie beda miec dzieci (bo sa albo impotentami, albo pedałami) albo
        ci, co moga pozwolic sobie , aby mowic jakich to obywateli powinna miec rp.
        chaladia-jakim prawem??
        zobacz na mlodziez z izraela-ciołki głupie, ze az oczy bola. wystarczy sie
        rozejrzec, sporo ich przyjezdza.Głupie to to, nic nie wie, zachowuje sie jak
        wycieczka ze wsi, chlaja, parza na potegę.ale nikt nie mowi, ze ich matki
        powinny dokonac aborcji.
        niech sie ludzie rodza bez takich "inżynierów" od płodności. Bo te dzieci nie
        rodzą sie spoleczenstwu-bolszewicy!!!!! tylko konkretnym rodzicom.
        • chaladia Re: co za wypociny 28.09.02, 22:07
          Szanowna Pani,
          Skoro mnie już Pani w swoim poście wymieniła z nicka - ja nie mówię, jakich
          obuwateli ma mieć Polska i ilu. Ja CHCIAŁBYM żyć w kraju, gdzie nie ilość, a
          jakość mieszkańców stanowi o jego potędze. Mam nadzieję, że Polska takim krajem
          będzie. Szczęśliwie się zapowiada, że w przypadku, gdyby tak miało nie być,
          granice Polski w ramach UE będą na tyle otwarte, że moja córka będzie miała
          szansę znalezienia sobie miejsca do życia, które będzie jej odpowiadało gdzie
          indziej, a i ja znajdę sobie kąt na spokojnę emeryturę nieco różny od slusmów
          Bombaju lub Kairu.
          • Gość: ala Re: co za wypociny IP: *.pl 29.09.02, 10:21
            Więc co za problem??
            Zawsze na starość można kości w izraelu położyć.Zadbaj o tamtą jakość.
            Czy ta walka o jakość nie ma czasem swoich źródeł w tym co chciał zrobic z
            ludzkoscią pani idol-adolf h.? on też cały czas o jakości......
            I jakoś mu wasza jakość szczególnie nie podpasowała. Ciąg dalszy znasz...

            Mam pytanie:kto ma decydować o tej jakości? jeden człowiek czy cały urząd,
            jakieś służby? Jestem bardzo zainteresowana, proszę o dalsze informacje.A co z
            tymi , kotrzy utracą nagle tę pożądaną jakość-z powodu choroby, ułomnosci,
            zawirowań życiowych.....Do gazu, czy coś nowocześniejszego juz państwo
            wymyślili?
            Pani inżynier, chetnie posłucham, a raczej poczytam....
            • Gość: ala Re: inna płeć..hehe IP: *.pl 29.09.02, 10:24
              ach, nie wiedziałam, ześ chłopem jest...
              ok
              • Gość: dorota Re: inna płeć..hehe IP: *.csk.pl / *.csk.pl 29.09.02, 14:23
                ja jestem typowa baba, dzis kupilam sobie szmate i od razu mam dobry humor, i
                jak mialabym pomyslec ze musze sobie odmowic jakis rzeczy tylko ze wzgledu na
                dziecko to nie byloby takiej radosci z posiadania dzieci, wszystko musi byc
                wywazone.
            • chaladia Re: co za wypociny 29.09.02, 21:29
              Szanowna Pani,
              Ja pół-krwi Semita, ale nie Żyd, ale Arab.
              Chaladia to znaczy "cudzoziemiec" po arabsku. Pojęcia nie mam jak to by było po
              hebrajsku. Z racji powyższegom nie bardzo mam ochotę składać kości w Izraelu.
              • Gość: ala Re: co za wypociny IP: *.pl 29.09.02, 22:00
                ooo, ale czy to tak istotne przy takich odleglosciach?
                dla mnie mozesz byc nawet bułgarem
                twoje podkreslanie co chwile swojej odmiennosci jest strasznie nachalne


                • sloggi Re: co za wypociny 30.09.02, 15:14
                  Nachalna to jesteś Ty, wleczesz się za mną po tym forum jak smród za wojskiem.
                  • Gość: ala Re: co za wypociny IP: *.pl 30.09.02, 16:46
                    za tobą?
                    to ty się tu przywlokłes.
                    pisz dalej o krawęznikach warszawskich i podwarszawskich spelunach....
                    spokojnie, ja się tam cieszę, ze nie chcesz sie rozmnazac. natura jest madra i
                    wie, co robi.
                    • pan_pndzelek Re: do ali - nachali 30.09.02, 20:13
                      ala, ty jesteś nachalna jak dziwka ze szmulek, nie masz nic sensownego do
                      powiedzenie tylko ciągle nadstawiasz to śmierdzące kapsko...
                      • Gość: ala Re: do ubeka IP: *.pl 30.09.02, 21:31
                        ubeku
                        zajmij sie córcia dupodajka
                        wystaje pod tymi koszarami i wystaje, juz nastepna kolejka, chlopaki nie daja
                        rady. zabierz ja niech lekcje odrobi
                        • pan_pndzelek Ignor ali dziwce se Szmulek 30.09.02, 23:20
                          Ignor dziwce se Szmulek, i módl się bym cię na jakimś zlocie nie dopadł...
                          • Gość: ala Re: Ignor ali dziwce se Szmulek IP: *.pl 01.10.02, 10:33
                            Na jakim zlocie????
                            Przygłupie, chyba nie myslisz, ze mam zamiar sie gdzies zlatywac. hahahaha
                            • sloggi Re: Ignor ali dziwce se Szmulek 01.10.02, 11:53
                              Gość portalu: ala napisał(a):

                              > Na jakim zlocie????
                              > Przygłupie, chyba nie myslisz, ze mam zamiar sie gdzies zlatywac. hahahaha


                              Czy masz podstawy aby uważać się Alicjo za totalnie przez wszystkich zlecianą,
                              a Twoje zamiary są na tym forum aż nadto widoczne.
                              • Gość: ala Re: Ignor ali dziwce se Szmulek IP: *.pl 01.10.02, 15:39
                                zajmij sie swoim zjechanym przez warszawskie cioty dupskiem
                                twoje zamiary an tym forum są az nadto widoczne
                      • Gość: doku a co to za nowy głupek nasze forum nawiedził? IP: *.mofnet.gov.pl 02.10.02, 10:42
                        pan_pndzelek napisał:

                        > ala, ty jesteś nachalna jak dziwka ze szmulek, nie masz nic sensownego do
                        > powiedzenie tylko ciągle nadstawiasz to śmierdzące kapsko...

                        z jakiego wypełzł zaułka? "kapsko" - fajny slang wyniósł z domu
        • jaceq Re: co za wypociny 29.09.02, 13:45
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > Po co te obawy , ze musiecie placic na cudze dzieci??

          Nie "po co" ale stąd, że płacimy. Opieka społeczna nie jest jakimś dochodowym biznesem.

          > Przeciez jak zachorujecie na białaczke to spoleczenstwo tez na to placi - i to
          > tyle,ze to rodznstwo osmiosobowe dalo by rade wuksztalcic w harvardzie.

          No tak. Białaczkę pewnie ktoś sobie celowo sprokurował, tak jak 8 dzieci.

          > Glupia i beznadziejna argumentacja. Cos takiego moga wymyslec tylko ludzie ,
          > ktorzy sami nie beda miec dzieci (bo sa albo impotentami, albo pedałami) albo
          > ci, co moga pozwolic sobie , aby mowic jakich to obywateli powinna miec rp.
          > chaladia-jakim prawem??
          > zobacz na mlodziez z izraela-ciołki głupie, ze az oczy bola. wystarczy sie
          > rozejrzec, sporo ich przyjezdza.Głupie to to, nic nie wie, zachowuje sie jak
          > wycieczka ze wsi, chlaja, parza na potegę.ale nikt nie mowi, ze ich matki
          > powinny dokonac aborcji.
          > niech sie ludzie rodza bez takich "inżynierów" od płodności. Bo te dzieci nie
          > rodzą sie spoleczenstwu-bolszewicy!!!!! tylko konkretnym rodzicom.

          Pogarda Pani ali dla pewnych grup, wyrażona powyżej, uwalnia mnie od dalszego nieprzyjemnego
          obowiązku dyskusji z osobą, która ma takie horyzonty. Zbyt mi to przypomina komunistyczne dyrdymały,
          jakie jeszcze ...naście lat temu leciały z tv.
          • pan_pndzelek Re: do jacqa 29.09.02, 18:00
            Ta ala to taki pokurczony prymitywek z warszawskiego forum, więc przejmować się
            nie ma czym.

            Pomijając wszystkie inne aspekty sprawy, o których wyżej już powiedziano
            posiadanie ósemki dzieci jest najzwyczajniej w świecie NIEELEGANCKIE.

            Przy okazji mobilizuje to państwo-złodzieja do kradzieży na coraz większą skalę
            by te królicze rodziny utrzymać. Z kolei królicze rodziny mając pieniądze mnożą
            się jeszcze wścieklej. I tu koło się zamyka. Efekt jest taki, że my ciężko
            pracujemy a króliki się na okrągło pier****
            _______________________________________
            >>>---
            • Gość: wikul Do pendzlem robionego IP: *.acn.waw.pl 29.09.02, 23:51
              pan_pndzelek napisał:

              > Ta ala to taki pokurczony prymitywek z warszawskiego forum, więc przejmować
              się
              >
              > nie ma czym.
              >
              > Pomijając wszystkie inne aspekty sprawy, o których wyżej już powiedziano
              > posiadanie ósemki dzieci jest najzwyczajniej w świecie NIEELEGANCKIE.
              >
              > Przy okazji mobilizuje to państwo-złodzieja do kradzieży na coraz większą
              skalę
              >
              > by te królicze rodziny utrzymać. Z kolei królicze rodziny mając pieniądze
              mnożą
              >
              > się jeszcze wścieklej. I tu koło się zamyka. Efekt jest taki, że my ciężko
              > pracujemy a króliki się na okrągło pier****
              > _______________________________________
              > >>>---


              Co ty dupku schamiały możesz napisać o elegancji . I jakim prawem nazywasz
              wielodzietne rodziny króliczymi . Nie będę pisał o potrzebach społecznych
              wymiany pokoleniowej bo prawdopodobnie w swoim egoistcznym zadufaniu nie jesteś
              w stanie tego zrozumieć . Mogę ci tylko powiedzieć że przed wojną (a i zaraz po
              wojnie też) państwo do tego stopnia doceniało rodziny wielodzietne że w
              najliczniejszych rodzinach ojcem chrzestnym był Prezydent Rzeczpospolitej .
              • pan_pndzelek Re: Do wikula z króliczej rodziny 30.09.02, 09:56
                Słuchaj no wikulko z ktróliczej rodziny, prawdopodobnie twoi rodzice p**** się
                na potęgę, ale uwierz to naprawdę NIEELEGANCKIE. Do wymiany pokoleniowej
                wystarczy DWOJE dzieci. Matematyka głupku. Poza tym nie pisałem do ciebie dupku
                schamiały z rodziny królików.
                • Gość: ala Re: Do pndzla z zacnej,rzeźniczej rodziny IP: *.pl 30.09.02, 11:05
                  Z tego co mi wiadomo,to rzeźnicy po dniu pracy przy urywaniu łbów zwierzetom
                  chętnie brali sie za swoje niewiasty, aby troszke sie odstresowac. Twoj tate
                  tak sie odsteresowywal,ze podobno łapał wszystko co sie rusza (sam chwialiłes
                  jego temperament)Masz liczne rodzenstwo-sam to pisałes przy okazji innego
                  wątku. A teraz co?Troche konsekswencji....przeciez ja nie mówie,ze twoj tate
                  odstresowywal sie z tymi krowkami.Wcale tego nie napisałam.
                  • pan_pndzelek Re: Do pndzla z zacnej,rzeźniczej rodziny 30.09.02, 12:28
                    Alu, pisałaś kiedyś na innym forum, że zostałaś poddana operacji usunięcia
                    macicy wraz z przydatkami, współczuję ci i rozumiem skąd miłość ta chora do
                    zwierząt. Ale czy przy operacji nie uszkodzono ci również mózgu (najwyraźniej
                    położonego w pobliżu tejże macicy) bo zaczynasz cytować wypowiedzi których nie
                    udzielałem. Nie pisałem mianowicie, iż mój Tate był temperamentny.
                    _______________________________________
                    >>>---
                    • Gość: ala Re: Do pndzla z zacnej,rzeźniczej rodziny IP: *.pl 30.09.02, 12:48
                      Za duzo sie jednak naoglądales wnętrzności przyjaciól tatuńcia. Jak wiemy, mózg
                      nie jest w pobliżu macicy. Chyba, ze twoja córcia ma już tak wszystko
                      poprzestawiane po ciężkiej "pracy".
                      Może faktycznie o temperamencie taty nie mowiles-skąd ty wiesz, kto nim jest?
                      z wyrazami wspołczucia
                      dla cieżkiego losu popapranca bękarta
                      • pan_pndzelek Re: ali paparucha 30.09.02, 20:00
                        Pisałem o twojej anatomii w aspekcie twoich wywnętrzeń. To ty miałaś mózg w
                        macicy i uległ on nieodwracalnym zmianom.

                        Cześć ali! Kobiecie - ciężkiego, kurewskiego trudu...
                        _______________________________________
                        >>>---
                • Gość: wikul Do infantylnego chamusia pendzlem robionego IP: *.acn.waw.pl 30.09.02, 21:01
                  pan_pndzelek napisał:

                  > Słuchaj no wikulko z ktróliczej rodziny, prawdopodobnie twoi rodzice p****
                  się
                  > na potęgę, ale uwierz to naprawdę NIEELEGANCKIE. Do wymiany pokoleniowej
                  > wystarczy DWOJE dzieci. Matematyka głupku. Poza tym nie pisałem do ciebie
                  dupku
                  > schamiały z rodziny królików


                  Moi rodzice dawno nie żyja więc odpie.dol sie od nich bo ci nawtykam jak nigdy
                  dotąd , wyrocznio elegancji podpisująca sie pan_pendzelek . Ja mam jednego
                  brata , prymitywny cymbale i nie o mnie tu chodzi . Może tobie trzeba powtarzać
                  po kilka razy żebyś zrozumiał podstawowe sprawy , a może trzeba po prostu
                  pożądnie opie.dolić żeby coś do ciebie dotarło . Do wymiany pokoleniowej nie
                  wystarczy dwoje , bo jeszcze są ludzie chorzy którzy nie mogą mieć dzieci ,
                  tacy którzy nie chcą mieć dzieci z wyboru , pederaści , lesbijki i m.inn. taka
                  swołocz jak ty która nazywa innych dzieciorobami lub królikami , tylko dlatego
                  że chcą mieć więcej dzieci niż dwoje .
                  Nie namawiam , matole do posiadania wielu dzieci , bo to osobisty wybór , a do
                  szacunku dla tych którzy się na to decydują .
                  • pan_pndzelek a wikul jak stara przekupa... 30.09.02, 23:09
                    a wikul jak stara przekupa dalej swoje, ten wzór elegancji, ten demon przyszłej
                    płodności.

                    Matematyka głupku, jeszcze raz ci mówię, matematyka. Liczebność społeczenstwa w
                    dzisiejszych czasach nie powinna wzrastać, wręcz powinna spadać. Ten temat
                    rozwinięto w innych postach (m. in. Chaladii). Nie idzie o to ilu będzie ludzi,
                    tylko kto to będzie. Mówiąc felietonowo jakiego gatunku to będą osoby. Nikt się
                    już dzisiaj do wypraw krzyżowych ani epidemii nie sposobi na szczęście.
                    • mirabell Re: a wikul jak stara przekupa... 01.10.02, 09:05
                      pan_pndzelek napisał:

                      > >
                      > dzisiejszych czasach nie powinna wzrastać, wręcz powinna spadać. Ten temat
                      > rozwinięto w innych postach (m. in. Chaladii). Nie idzie o to ilu będzie
                      ludzi,
                      >
                      > tylko kto to będzie. Mówiąc felietonowo jakiego gatunku to będą osoby. Nikt
                      się
                      >
                      > już dzisiaj do wypraw krzyżowych ani epidemii nie sposobi na szczęście.
                      >
                      • Gość: ala Re: wyjaśnienie IP: *.pl 01.10.02, 10:31
                        Moze ja wyjaśnie. Otóz pndzl jest z rodziny z tradycjami. Rodziny rzeźniczej.
                        Całe swoje młode zycie przypatrywał sie jak tata patroszył prosięta i stad
                        nastąpil zanik uczuć wyzszych.
                        Na szczęscie nie ma zamiaru sie rozmnazac.smile))
                        To nawet nie jest faszysta, to jest straszne bydle.Na szczesie jego linia juz
                        zanikła. Ma córke (nie wie czy jest jego)Ona wprawdzie jest bardzo ZA
                        rozrodczościa. Ale to już bez znaczenia.
                        • pan_pndzelek ala Ignor dziwko "zleciana" przez batalion 01.10.02, 12:27
                          Ignor dziwko "zleciana" przez batalion wojska rosyjskiego.

                          Do mirabell: przynajmniej w czwartym pokoleniu. Co do "kultury" to odpowiem ci
                          w ten sposób: bywając w Wlk. Brytanii rozmawia się po angielsku, nieprawdaż?
                          Rozmawiając z dziwką alą używa się języka ulicy. Poczytaj jej wpisy skierowane
                          do innych uczestników forum wtedy zrozumiesz. Nie feruj więc tak łatwo wyroków,
                          bo i z tobą zacznę rozmawiać językiem na jaki zasługujesz
                          • mirabell Re: ala Ignor dziwko 'zleciana' przez batalion 01.10.02, 13:25
                            pan_pndzelek napisał:

                            >
                            > Do mirabell: przynajmniej w czwartym pokoleniu. Co do "kultury" to odpowiem
                            ci
                            > w ten sposób: bywając w Wlk. Brytanii rozmawia się po angielsku, nieprawdaż?
                            > Rozmawiając z dziwką alą używa się języka ulicy. Poczytaj jej wpisy
                            skierowane
                            > do innych uczestników forum wtedy zrozumiesz. Nie feruj więc tak łatwo
                            wyroków,
                            >
                            > bo i z tobą zacznę rozmawiać językiem na jaki zasługujesz
                            >
                            • pan_pndzelek mirabela 02.10.02, 08:41
                              Kolejna dziwka ze szmulek, czy wam pod tą latarnią neta zainstaliwoali?
                              _______________________________________
                              >>>---
                          • Gość: ala Re: do ubeka IP: *.pl 01.10.02, 15:44
                            a jednak juz powoli wymiekasz chamie co????
                            nigdy pierwsza do nikogo nie odzywałam sie w ten sposob bydlaku.
                            twoje chamstwo i bydlectwo na tym forum jest tak odrazajace, ze BEDE DO CIEBIE
                            ŚCIERO ZWRACAC SIE TWOIM JEZYKIEM.....

                            ..............
                            Do pana po pańsku, do chama po chamsku.
                            • pan_pndzelek Re: do samotnej i brzydkiej ali 02.10.02, 08:46
                              W niczym ci to nie pomoże, jesteś samotna, brzydka i do tego się starzejesz.
                              Połóż się od razu na śmietnik, może jakiś bezdomny cię chociaż zechce...
                              _______________________________________
                              >>>---
        • pan_pndzelek Re: do ali 29.09.02, 18:05
          ala ty SUKO, a skąd ty wiesz co robią w Polsce wycieczki z Izraela? Jesteś qrwą
          w tych hotelach gdzie oni mieszkają? Czy pokojówką dorabiającą na boku dawaniem
          dupska.
          _______________________________________
          >>>---
          • Gość: ala Re:pndzl IP: *.pl 29.09.02, 18:54
            Z tego co pisałeś na innym forum to Twoja córka miała problemy tego typu.
            Podobno ją odstawiono na pogotowie opiekuncze , za uprawianie nierzadu w
            podwarszawskim hotelu. Jeszcze się zaliłes, że policja była wobec niej
            obcesowa.I robiłes raban w prokuraturze.Nie sądz innych podlug siebie. Twoje
            wypowiedzi sa do wgladu na forum.
            co do wycieczek z izraela, to akurat mam sporo do powiedzenia, ale nie z
            powodów , ktore przytaczasz. Mysle, ze osoba, ktora tak pokreśla swoje
            zydowskie pochodzenie (jak chaladia), nie powinna w ten sposob wypowiadac sie o
            dzieciach kraju w ktorym mieszka.Liczenie pokolen to tez i twoja specjalnosc.
            Rozumiem, ze ten atak mial dac do zroumienia, ze ty tez jestes pochodzenia
            zydowskiego ( w domysle lepszego, jak wszystko co z toba zwiazane-jak to ze
            pochodzisz ze słynnej przedwojennej rodziny rzeźniczej)
            W dobrym tonie, nie jest zagladac komus do jego zycia i dzieci , jak sie
            wlasnej córci-gorącej nie da utrzymac.Zajmij sie nią lepiej, bo ci przyprowadzi
            sfore dzieciątek i bedziesz wielodzietnym dziadkiem, hehehehe
            • pan_pndzelek ala nie-droga dziwko 29.09.02, 23:13
              ala nie-droga dziwko, ty żyjesz w jakimś totalnym świecie fikcji, kiedy ja o
              swojej córce pisałem takie rzeczy? Pomyliło ci się kiedy wypłakiwałaś się w
              jakimś wątku o tym co twój tatuś ci robił od dzieciństwa (zły dotyk), ja
              rozumiem twój stress i rozgoryczenie, ale proszę, wyluzuj, idź do
              psychoanalityka albo do Ewy Drzyzgi. Przestań zanieczyszczać swoim kałem to
              szacowne forum.

              Co do narodowości, na szczęście nie wszyscy Polacy są tacy jak ty, ja mam wielu
              super polskich przyjaciół. A ty? No cóż, jedna ściera-tirówka rżnięta przez
              ojca-chłopa nie zmieni mojego wizerunku Polaków. Na szczęście.
              • Gość: ala Re: ala nie-droga dziwko IP: *.pl 30.09.02, 10:59
                Nie wypieraj się, swojego czasu zrobiłes zadymę, o potraktowanie twojej corki w
                nieładny sposob przez interweniujących policjantow.
                Poniewaz przyczepiles sie do mnie, zaczales wypisywac bzdury na moj temat.Pisz
                sobie, pisz, niech ci zejdzie troche tej zółci z watroby (raczej koreczka-bo
                alkohol zrobil swoje)
                Afiszowanie sie na temat swojego pochodzenia jest smieszne i strasznie zalosne.
                I cała twoja postawa-wyzwiska,pultanie sie, niesamowita wprost
                zarozumialosc....Coraz wiecej na tym forum mozna sie dowiedzic o zydach....
                I utwierdzic w przekonaniu, ze jednak racje mieli ci, co przestrzegaja.Jak by
                sie nie chciało być obiektywnym, nie da rady po prostu.sami sie towarzysze
                prosicie...zeby was nie znosic.A dziwka jest twoja matka, ktora wydala na swiat
                takie bydle-nie wiadomo gdzie i z kim sie zadajac.
                • pan_pndzelek Re: ala nie-droga dziwko 30.09.02, 20:04
                  Wiesz, że mając to dziecko co ci je twój Dziadziuś zmajstrował jesteś
                  jednocześnie własną babcią? (pisałaś o tym na Forum Kobieta).

                  To taki paradoks dziadka w prostym wydaniu prostej dziewczyny...
                  _______________________________________
                  >>>---
    • slav_ Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 29.09.02, 15:13
      Świadome posiadanie dowolnej ilości dzieci to nie dziecioróbstwo a ta rodzina
      miała środki na swoje utrzymanie więc nazywanie Ich tak to po prostu świństwo.
      A wypadki się zdarzają. Idąc tym tokiem rozumowania nie należy wcale mieć
      dzieci - w razie śmierci rodziców zostaną sierotami. Z wielu przeczytanych
      wypowiedzi bije dziwna, jakże złudna pewność "mnie to nie dotyczy". Podziwiam
      pewnośc przyszłości swojej i swoich dzieci (a może tylko brak wyobraźni i
      pokory?).
      Czytają te posty ("nie będę płacił na cudze dzieci") cieszę się że państwo siłą
      zabiera pieniądze na pomoc poszkodowanym przez los bo z wypowiedzi wynika że
      inaczej ci nie radzących sobie (śmierć rodziców, choroba, kalectwo) usłyszeli
      by - nie masz pieniędzy to zdychaj. No cóż, można i tak...
      Tak się składa że mam do czynienia z ludźmi którzy w jednej chwili z
      pracujących, zarabiających, utrzymujących swoje rodziny, stali się kalekami
      zdanymi na pomoc. Pomoc rodziny lub czasem (gorszą lub lepszą)instytucji do
      tego powołanych. I nikt z nich nie był w stanie wcześniej całkowicie
      zabezpieczyć przyszłości swojej i swoich dzieci bo to po prostu niemożliwe.
      Jeśli już nie pomagać "cudzym dzieciom" z powodów ludzkich (bo nie dla
      wszystkich to argument) to może chociaż z wyrachowania. Bo kto, za
      przeproszeniem, podetrze tyłek tym "nadludziom" kiedy już będą w luksusowym
      domu starców ?
    • d_nutka Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ?___ moje zdanie 29.09.02, 18:44
      Znam temat „dzieciorobów” z autopsji już 3 pokoleniowej.
      Problemem pierwszoplanowym nie jest w tym czy dzieci mieć i ile?
      Problem pierwszoplanowy to JACY SĄ RODZICE I CZEGO DZIECI NAUCZĄ I JAK
      WYCHOWAJĄ.
      Nawt jedno dziecko u nieodpowiedzialnych rodzicow może zagrozić innym a dużo
      dzieci DOBRYCH RODZICÓW może przyczynić się by te dzieci były tzw Solą Ziemi.
      Problem pierwszoplanowy jest taki by właśnie w sposób naturalny lub mniej
      naturalny mogło zniknąć pejoratywne określenie DZIECIOROBY.
      Dzieci nie powinno się robić ot tak niechcący bo akurat chuć,bo instynk się
      odezwał,bo wódki było za dużo,czy wszystkie inne powody których nie
      wymieniłam ,a które prawie w 100% są przyczyną ludzkiej współczesnej
      rozrodczości .Innej w krajach cywilizowanych innej w krajach tzw.trzeciego
      świata.
      Przyczyny „posiadania” dziecka inne są dla kobiet i inne dla mężczyzn.
      Nie uda mi się w jednym poście uzasadnić wszystkich argumentow.
      Istnieje szeroka literatura naukowa na ten temat.
      A dla katolików.
      Nie tylko dzieci są od Boga.NAUKA TAKŻE.
      Nauka nawet przede wszystkim.
      Nauka była przed dziećmi.
      Wystarczy poczytać i pomyśleć.
      I kończę na razie.
      PRECZ Z DZIECIOROBAMI !!!!!
      Dzieciorobami jednynaków i wielorodzeństwowymi.
      Tu JEST PROBLEM.
      Zacznijmy myśleć o nowonarodzonych z perspektywy POKOLENIA.
      Każde małe dziecko jest rozkoszne dla rodziców ,a ja zawsze w takich
      sytuacjach od pewnego czasu zadaję sobie pytanie:
      Czy za 20 lat to rozkoszne dzieciątko nie skrzywdzi mnie jako staruszki(mała
      emerytura,brak dostępu do leków itp.) i czy ten rozkoszny teraz bobas nie
      będzie próbował siły swoich różnych argumentów( kij bejzbolowy lub teka
      ministerialna) na moich nienarodzonych jeszcze wnukach.
      I to jest mój problem.
      PRECZ Z DZIECIOROBAMI !!!
      TAK dla świadomego rodzicielstwa nie tylko przy poczęciu,ale rozciągniętego na
      cały czas do pełnoletności.
      RODZICE-DO DZIEŁA !!!
      Nie oddawajcie pola rozrodczości dzieciorobom.
      Pzdr.
      d_
      • Gość: wikul Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ?___ moje zdanie IP: *.acn.waw.pl 29.09.02, 23:14
        d_nutka napisała:

        > Znam temat „dzieciorobów” z autopsji już 3 pokoleniowej.
        > Problemem pierwszoplanowym nie jest w tym czy dzieci mieć i ile?


        Chyba nie rozumiesz o co chodzi w tym wątku .Przeczytaj jeszcze raz tytuł .


        > Problem pierwszoplanowy to JACY SĄ RODZICE I CZEGO DZIECI NAUCZĄ I JAK
        > WYCHOWAJĄ.
        > Nawt jedno dziecko u nieodpowiedzialnych rodzicow może zagrozić innym a dużo
        > dzieci DOBRYCH RODZICÓW może przyczynić się by te dzieci były tzw Solą Ziemi.
        > Problem pierwszoplanowy jest taki by właśnie w sposób naturalny lub mniej
        > naturalny mogło zniknąć pejoratywne określenie DZIECIOROBY.
        > Dzieci nie powinno się robić ot tak niechcący bo akurat chuć,bo instynk się
        > odezwał,bo wódki było za dużo,czy wszystkie inne powody których nie
        > wymieniłam ,a które prawie w 100% są przyczyną ludzkiej współczesnej
        > rozrodczości .Innej w krajach cywilizowanych innej w krajach tzw.trzeciego
        > świata.


        Ble , ble , ble ....


        > Przyczyny „posiadania” dziecka inne są dla kobiet i inne dla mężczy


        Śmiała teoria . Czym sie róznią te "przyczyny" .


        > zn.
        > Nie uda mi się w jednym poście uzasadnić wszystkich argumentow.
        > Istnieje szeroka literatura naukowa na ten temat.
        > A dla katolików.
        > Nie tylko dzieci są od Boga.NAUKA TAKŻE.


        Tak , nauka dla katolików była przed Admem i Ewą .


        > Nauka nawet przede wszystkim.
        > Nauka była przed dziećmi.
        > Wystarczy poczytać i pomyśleć.
        > I kończę na razie.


        A więc weź się do nauki , zamiast wypisywać androny .


        > PRECZ Z DZIECIOROBAMI !!!!!


        I idiotami .


        > Dzieciorobami jednynaków i wielorodzeństwowymi.
        > Tu JEST PROBLEM.
        > Zacznijmy myśleć o nowonarodzonych z perspektywy POKOLENIA.
        > Każde małe dziecko jest rozkoszne dla rodziców ,a ja zawsze w takich
        > sytuacjach od pewnego czasu zadaję sobie pytanie:
        > Czy za 20 lat to rozkoszne dzieciątko nie skrzywdzi mnie jako staruszki(mała
        > emerytura,brak dostępu do leków itp.) i czy ten rozkoszny teraz bobas nie
        > będzie próbował siły swoich różnych argumentów( kij bejzbolowy lub teka
        > ministerialna) na moich nienarodzonych jeszcze wnukach.
        > I to jest mój problem.
        > PRECZ Z DZIECIOROBAMI !!!
        > TAK dla świadomego rodzicielstwa nie tylko przy poczęciu,ale rozciągniętego
        na
        > cały czas do pełnoletności.
        > RODZICE-DO DZIEŁA !!!
        > Nie oddawajcie pola rozrodczości dzieciorobom.
        > Pzdr.
        > d_


        Boże , co za bełkot .
        • d_nutka Re: Co myślicie o..... zdanie wikula ntxt 30.09.02, 09:24
    • Gość: Imagine uwaga na sloggi IP: *.unl.edu 30.09.02, 22:04
      Uwazajcie na tego typa sloggi. Na forum mezczyzna walczy o swe, "kochajacych
      inaczej" prawa. Tutaj wysmiewa tych, ktorzy chca miec dzieci. Zauwazcie jakimi
      literami pisze slowo dziecioroby ? On krzyczy z nienawisci i obrzydzenia do
      wszystkiego co normalne. Jemu chodzi w ogole o tych, ktorzy zyja w
      heteroseksualnych zwiazkach. Dla niego to sa wlasnie DZIECIOROBY. Troska o
      dzieci jest tylko przykrywka.
      Pozdr, Imagine.
      • sloggi Re: uwaga na Imagine 01.10.02, 08:07
        Początek XXI wieku, a tu pojawia się Imagine - jeden z czołowych homofobów
        portalu GAZETA.pl
      • Gość: siedem Re: uwaga na sloggi IP: *.tgory.pik-net.pl 01.10.02, 08:18
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Uwazajcie na tego typa sloggi. Na forum mezczyzna walczy o swe, "kochajacych
        > inaczej" prawa. Tutaj wysmiewa tych, ktorzy chca miec dzieci. Zauwazcie jakimi
        > literami pisze slowo dziecioroby ? On krzyczy z nienawisci i obrzydzenia do
        > wszystkiego co normalne. Jemu chodzi w ogole o tych, ktorzy zyja w
        > heteroseksualnych zwiazkach. Dla niego to sa wlasnie DZIECIOROBY. Troska o
        > dzieci jest tylko przykrywka.
        > Pozdr, Imagine.

        przeca od razu pisałem że to pedryl jest. niech mi ktos teraz powie ze
        pedalstwo z szacunkiem i tolerancją nalezy traktować

        5040
        • Gość: ala Re: uwaga na sloggi IP: *.pl 01.10.02, 10:21
          pedryl i to bez cienia tolerancji, o ktorej tak wkółko pieprzy.Sam jest
          heterofobem pałającym nienawiścia do normalnych ludzi.
          • d_nutka Re: uwaga na sloggi 01.10.02, 10:29
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > pedryl i to bez cienia tolerancji, o ktorej tak wkółko pieprzy.Sam jest
            > heterofobem pałającym nienawiścia do normalnych ludzi.

            to może ja też?
            bo odróżniam DZIECIOROBÓW d RODZICÓW(rodzicieli.
            Rodziciel to pewnie ktoś,kto rodzi,karmi,wychowuje i naucza.
            A DZIECIORÓB co?
            tylko umie dzieci robić.
            No to sobie trochę "popieprzyłam"-jak Ala to nazwała.
            d_
            • Gość: ala Re: uwaga na sloggi IP: *.pl 01.10.02, 10:47
              Ale co wlasciwie chcesz powiedzec?
              Ze co, ze nalezy kogos kastrowac? Moze zlikwidowac?Bo zyje inczej niz Ty. A co
              to w ogole jest wychowanie?Przeciez ile ludzi tyle teorii. Kto ma decydowac,
              kto dobrze wychowuje?Czy od razu za pochodzenie aut?/Segregacja.
              to sa bzdury, zajmijcie sie swoimi dziecmi, zeby nie pieprzyły potem takich
              absurdów -to juz bedzie sukces.Hiltler był o wiele przyjemniejszy od was.
              • d_nutka Re: uwaga na sloggi 01.10.02, 11:17
                Gość portalu: ala napisał(a):

                > Ale co wlasciwie chcesz powiedzec?

                To co napisałam.

                > Ze co, ze nalezy kogos kastrowac? Moze zlikwidowac?Bo zyje inczej niz Ty.

                Może i kastrować,ale tera są bardziej humanitarne metody.

                > A co
                > to w ogole jest wychowanie?

                A nie wiesz?Nie masz dzieci?Sama nie byłaś dzieckiem?


                >Przeciez ile ludzi tyle teorii. Kto ma decydowac,
                > kto dobrze wychowuje?Czy od razu za pochodzenie aut?/Segregacja.
                > to sa bzdury, zajmijcie sie swoimi dziecmi, zeby nie pieprzyły potem takich
                > absurdów -to juz bedzie sukces.Hiltler był o wiele przyjemniejszy od was.

                to pozostawiam bez komentarza.to jakaś teoria księżycowa dla mnie.
                d_
                • sloggi Re: uwaga na Alizdę 01.10.02, 12:01
                  W zasadzie nick ala jest nie odpowiedni.
                  Ala ma kota.
                  Nick Ewa Braun jest w sam raz.
                  Ta pani nie ma dzieci (póki co dobrze, że dzieworództwo nie jest uprawiane
                  metodami rzemieślniczymi w warsztatach wulkanizacyjnych), jest ksenofobką,
                  podobnie jak kocha wmawiać wszystkim że są stalinowcami, ale nie przeszkadza
                  jej to proponować mi pracy na miarę stachanowca.
                  Poczytałem jej wypowiedzi i są pełne sprzeczności.
                  Pani ala nie jest w pełni poczytalna i to ją tłumaczy.
                  • Gość: ala Re: uwaga na Alizdę IP: *.pl 01.10.02, 15:37
                    no prosze zacytuj te sprzecznosci
                    pedrylu
                    do roboty sie wreszcie wez
                    zarób na kromke chleba
                    bo cie moje dzieci nie beda potem utrzymywac
                    jak bedziesz w jakims przytulisku....
                    lepiej byc sie zająl ta babcia,ktora oddałes do domu starców
                    pedrylu bez serca
                    zamiast tracic czas na te bzdury ktore pocisz
                • Gość: ala Re: uwaga na sloggi IP: *.pl 01.10.02, 15:34
                  wychowanie to jest wychowanie
                  jaka mądra myśl.....
              • pan_pndzelek jeszcze raz do ali ze szmulek 01.10.02, 12:43
                Gość portalu: ala napisał(a):
                > Ale co wlasciwie chcesz powiedzec?

                Nie pierwszy raz czegoś (NICZEGO) nie rozumiesz.

                > Ze co, ze nalezy kogos kastrowac? Moze zlikwidowac?Bo zyje inczej niz Ty.

                Zdaje się, że Sloggi wzbudził twoją nienawiść tym, że inaczej żyje, NIE
                ODWROTNIE mała, nienawistna i chyba NIEKOCHANA przez nikogo dziewczyno.

                > A co to w ogole jest wychowanie?

                No tu już się odkryłaś! Skąd miałabyś wiedzieć co to jest jest wychowanie jeśli
                pochodzisz z takiego domu, z jakiego pochodzisz? Wychowanie to proces
                kształcenia mający na końcu za cel uformowanie dojrzałego emocjonalnie,
                inteligentnego i radzącego sobie w życiu człowieka. Czyli coś czego ty NIE
                REPREZENTUJESZ w najmniejszym calu.

                > Przeciez ile ludzi tyle teorii. Kto ma decydowac,
                > kto dobrze wychowuje?Czy od razu za pochodzenie aut?/Segregacja.
                > to sa bzdury, zajmijcie sie swoimi dziecmi, zeby nie pieprzyły potem takich
                > absurdów -to juz bedzie sukces.Hiltler był o wiele przyjemniejszy od was.

                To ty prowadzisz segregację, póki co.

                I jeszcze jedno ci powiem dziwko ze szmulek: choć jestem hetero to zdecydowanie
                lepiej rozmawia mi się z gejem Sloggim, bo to "swój" chłop, niż z takim "obcym"
                popaprańcem nie wiadomo skąd, jak ty alu. I tu wlepiam ci IGNORA, pa pa
                _______________________________________
                >>>---
                • Gość: ala Re: do ubeka IP: *.pl 01.10.02, 15:32
                  ubeku
                  czy mozesz juz zrealizowac tego IGNORA.
                  bo na razie sie odgrazasz tylko
                  przygłupie, hehhehe
                  • pan_pndzelek ala onanizujesz się? 02.10.02, 08:54
                    ala onanizujesz się tym swoim krótkim, tłustym paluchem kiedy czytasz jak całe
                    forum ci bluzga? Nie jesteś oryginalna, Urban też tak robi, może ty od niego?
                    Co?
                    • Gość: doku onanizujesz się? pendzelkiem IP: *.mofnet.gov.pl 02.10.02, 10:47
                      pan_pndzelek napisał:

                      > ala onanizujesz się tym swoim krótkim, tłustym paluchem

                      Nie rozmarzaj się świntuchu, nie dla ciebie jej czekoladowe oczko. Liż dalej
                      swoich kumpli, nie pasujesz tutaj.
                    • Gość: siedem Panie_Pierdołek! IP: *.tgory.pik-net.pl 02.10.02, 11:02
                      odwal się Pan od Doka. Dok jest nasz. Jeszcze gotów pomyśleć tak: skoro lewacka
                      menda się mnie czepia to jestem prawicowcem.

                      5040
                      • Gość: doku Właśnie. A ja jestem skromnym libertynem o ... IP: *.mofnet.gov.pl 02.10.02, 12:43
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > skoro lewacka menda się mnie czepia to jestem prawicowcem.

                        ... odcieniu prawicowym. Cały wasz.

                        Aaa, pamiętajcie, że libertarianizm, jeśli ma odcień anarchistyczny,
                        antypaństwowy, to jest lewicowy.
                        • Gość: siedem Re: Właśnie. A ja jestem skromnym libertynem o .. IP: *.tgory.pik-net.pl 02.10.02, 12:51
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Aaa, pamiętajcie, że libertarianizm, jeśli ma odcień anarchistyczny,
                          > antypaństwowy, to jest lewicowy.

                          cytujesz, w tej chwili, słownik politpoprawności by Adam - [adam myślnik]. nie
                          zapominaj że autor pochodzi z rodziny o mocnych tradycjach patriotycznych
                          [względem ZSSR] sam też gruszek w popiele nie zasypuje i ślini się do tow.
                          Kwaśniakowego.

                          5040
                      • Gość: doku Dziękuję Ci Siedem za niezamierzone wyjaśnienie... IP: *.mofnet.gov.pl 02.10.02, 13:02
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > lewacka menda

                        ... bo patrząc na jego styl byłem prawie pewien, że luka pisze znów pod innym
                        nickiem. No ale mam zaufanie do Ciebie przynajmniej pod tym względem, że tam
                        gdzie Ty ufasz w autentyczność, tam na pewno jest OK.

                        Swoją drogą, jaka ciekawa zbiezność charakterów i poziomu dyskusji.
                        • Gość: siedem nie gniewaj się, IP: *.tgory.pik-net.pl 02.10.02, 13:07
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Gość portalu: siedem napisał(a):
                          >
                          > > lewacka menda
                          >
                          > ... bo patrząc na jego styl byłem prawie pewien, że luka pisze znów pod innym
                          > nickiem. No ale mam zaufanie do Ciebie przynajmniej pod tym względem, że tam
                          > gdzie Ty ufasz w autentyczność, tam na pewno jest OK.
                          >
                          > Swoją drogą, jaka ciekawa zbiezność charakterów i poziomu dyskusji.


                          ale marze o tym zeby cię kiedyś skopać. LIVE!
                          5040
                    • Gość: ala Re: pan pierdołek waliw stołek IP: *.pl 02.10.02, 12:53
                      całe forum????
                      ty rzeźniczy miocie masz jednak wysokie mniemanie o sobie
                      ale osoby z nizin społecznych tak mają

                      TO JEST TWOJA WULGARNOŚĆ I CHAMSTWO


                      ..............
                      Z panem po pańsku, z chamem po chamsku.
            • Gość: Śmiewca I z tego "popieprzenia" jest dziecioróbstwo n.t IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.10.02, 00:07
              d_nutka napisała:

              > > tylko umie dzieci robić.
              > No to sobie trochę "popieprzyłam"-jak Ala to nazwała.
              > d
              pozdr._
      • Gość: wikul Re: uwaga na sloggi IP: *.acn.waw.pl 03.10.02, 02:01
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Uwazajcie na tego typa sloggi. Na forum mezczyzna walczy o swe, "kochajacych
        > inaczej" prawa. Tutaj wysmiewa tych, ktorzy chca miec dzieci. Zauwazcie jakimi
        > literami pisze slowo dziecioroby ? On krzyczy z nienawisci i obrzydzenia do
        > wszystkiego co normalne. Jemu chodzi w ogole o tych, ktorzy zyja w
        > heteroseksualnych zwiazkach. Dla niego to sa wlasnie DZIECIOROBY. Troska o
        > dzieci jest tylko przykrywka.
        > Pozdr, Imagine.


        To by wiele wyjasniało . Pzdr.
        • sloggi Re: uwaga na sloggi 03.10.02, 08:21
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > > Uwazajcie na tego typa sloggi. Na forum mezczyzna walczy o swe, "kochajacy
          > ch
          > > inaczej" prawa. Tutaj wysmiewa tych, ktorzy chca miec dzieci. Zauwazcie ja
          > kimi
          > > literami pisze slowo dziecioroby ? On krzyczy z nienawisci i obrzydzenia d
          > o
          > > wszystkiego co normalne. Jemu chodzi w ogole o tych, ktorzy zyja w
          > > heteroseksualnych zwiazkach. Dla niego to sa wlasnie DZIECIOROBY. Troska o
          >
          > > dzieci jest tylko przykrywka.
          > > Pozdr, Imagine.
          >
          >
          > To by wiele wyjasniało . Pzdr.

          Czy jeśli ktoś Ci powie, że Twój brat jest mordercą to przestanisz go kochać ?
    • Gość: Net Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.csk.pl / *.csk.pl 02.10.02, 10:58
      Nie mysla i maja zaawansowana krotkowzrocznosc!


      sloggi napisał:

      > Wczoraj usłyszałem o wykształconym małżeństwie, które kierując się wielką
      > miłością do dzieci spłodziło sobie ósemkę pociech.
      > Ponieważ nieźle im się powodziło, więc mieli w planach jeszcze kilkoro.
      > Niestety zły los zesłał na ojca rodziny wypadek i dochody z kokosów spadły do
      > renciny .
      > Szkoda mi tych ludzi, ale z drugiej strony czy ludzie nie myślą mnożąc się
      > jak króliki ?
      >
      • Gość: J.K. Dzieciorobienie... IP: *.scheins / 192.120.171.* 02.10.02, 11:41
        to przeciez (samo w sobie) przyjemne zajecie...
        A myslec przy tym nie trzeba...
        Tylko efekty potem najczesciej oplakane...
        - A moze w dziesiatke "drobiazgu" zawsze wesolo w domu, co ?
    • Gość: KRÓLIK Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 03:36
      Z uwagą przeczytałem te posty i muszę stwierdzić że niektórzy z nas myślą
      kategoriami epoki Gierka człowiek spłodził państwo pomoże albo bóg dał ,bóg
      wyżywi.Ale tak nie ma .Dzisiej mamy inne realia.Spłodzić nie sztuka ,trzeba
      wyżywić ,zapenić pewien poziom,wykształcić i doprowadzić do samodzielności.
      ZAPYTAM. Jak to można zapewnić ósemce dzieci?????.Z jednej pensji wyższej nawet
      dwa razy niż średnia krajowa???? Kto zawierając związek w wieku powiedzmy 25 lat
      jest ustawiony /mieszkanie ,dobra płaca/ Teraz dodajmy co 18 miesięcy poród
      18 x 8 =144/ 12 = 12 lat 25 = 12 = 42 lata jest to wiek o wysokiej
      prawdopodobności spłodzenia dziecka niepełnosprawnego intelektualnie .Kto z
      dobrze ustawionych pójdzie na przyjęcie lub do teatru z wyniszczoną kobietą????
      A królików nie ruszać,one same znajdą marchewkę.
      Pozdrawiam KRÓLIK
    • poliklinik Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 03.10.02, 12:23
      My, naturalne blondynki, kochamy się w dzieciorobach.

      A wy kochacie się może w wychodzeniu na spacerki z kundlami bez smyczy i
      kagańca?
      • Gość: ala Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.pl 03.10.02, 14:38
        I kociarstwo smile)))))
        • sloggi Do Alizdy 03.10.02, 15:05
          Wczoraj w nocy szalałaś po forum Warszawa, dziś w nocy jako pan pndzelek -
          jesteś chora czy tylko psychicznie naruszona ?
          • Gość: ala Re: Do pedryla IP: *.pl 03.10.02, 18:31
            to ty jestes spaczony psychicznie
            nie mam co robic tylko sie podszywac pod twoja parówke.
            mam fajniejsze zajęcia
            wczoraj mnie tu nie bylo
            tobie wydaje sie niemozliwe , bo to forum to cale twoje zycie-biedne i ubogie
            idz lepiej babcie odwiedz
            • sloggi Re: Do Alizdy 04.10.02, 09:52
              Rozumiem, że chyba Cię już rodzice przeprosili.


              Tu Cię nie było, bo po wizycie u lekarza znów buszowałaś przed monitorkiem.
              • Gość: ala Re: Do pedryla IP: *.pl 04.10.02, 10:07
                Ty nic nie rozumiesz, nie uzywaj tego stwierdzenia więc....
                jak tam wczorajsze grzmotanko??
                • sloggi Re: Do Alizdy 04.10.02, 11:00
                  Grzmotanko ?
                  Używasz terminów Ci obcych smile)
        • poliklinik Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? 09.10.02, 15:04
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > I kociarstwo smile)))))

          My, naturalne blondynki, kochamy się w dzieciorobach.

          Precz z feminizmem bezpłodnych i rozżalonych małych ludziczków (vel polaczków).
    • Gość: Nina Re: Co myślicie o DZIECIOROBACH ? IP: *.toya.net.pl 04.10.02, 11:47
      Ilu z Was,szanowni forumowicze,zna z autopsji rodziny wielodzietne,ich
      problemy,systemy wartosci?Zyjemy w XXI wieku,a niektore wypowiedzi traca
      sredniowieczem.Jest prywatna sprawa kazdego czlowieka,jaki model rodziny
      preferuje,bez wzgledu na stan posiadania,wyksztalcenia i wyznania.Nie znaczy to
      jednak,ze czlowiek zwolniony jest z obowiazku myslenia,a co za tym idzie-
      ponoszenia odpowiedzialnosci za swoje czyny-w tym powolywanie na swiat
      dzieci.Czym innym jest wielodzietna rodzina wychowujaca swoje dzieci
      niekoniecznie na np.profesorow,ale wpajajaca uczciwosc,odpowiedzialnosc i
      wszystkie te wartosci,ktore bez wzgledu na status sa zawsze cenione.A zupelnie
      czym innym rodzina,ktora potrafi plodzic i na tym konczy swa
      odpowiedzialnosc,najczesciej w imie zasady,ze reszta zajma sie
      inni.Niestety,tych ostatnich jest coraz wiecej,i nic dziwnego,ze spora czesc
      spoleczenstwa nie ma ochoty dzielic sie z tymi ludzmi efektami swej
      pracy.Celowosc pomocy rodzinie-i to nie tylko wielodzietnej-polega moim zdaniem
      nie tylko na wreczeniu zapomogi czy zasilku.Skoro te pieniadze pochodza z moich
      m.in. podatkow,to milo by bylo wiedziec,ze wspomaga sie rzeczywiscie
      tych,ktorzy potrafia cos wiecej,niz wydanie na swiat kolejnego potomka.Nie
      chodzi tu chyba o ilosc posiadanych dzieci,a o sposob ich wychowania i to,czy
      spoleczenstwo wspomagajac te rodziny moze w przyszlosci czegos pozytywnego
      oczekiwac.Skoro narod sie starzeje,to sensowne jest wspomaganie tych,ktorzy
      chca i moga rodzic i wychowywac dzieci.Nie mam nic przeciw temu,zeby z moich
      podatkow wspomagano wymieniona w tytulowym poscie rodzine,ale mam bardzo wiele
      obiekcji,jesli chodzi o takie samo wspomaganie moich np.sasiadow.W tym
      przypadku kazda zlotowka dzis zainwestowana jest zlotowka bezpowrotnie
      stracona,a w przyszlosci dokladac bedziemy do tych ludzi bez konca.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Stanley JASNE SLOGGI. LEPIEJ BYĆ PEDAŁEM (JAK TY). IP: *.k.mcnet.pl 04.10.02, 15:47
      Wtedy nawet jak cię z roboty wypierdolą to i tak bez strachu przed
      zapłodnieniem możesz iść do parku (jak zwylke).
      • Gość: doku Lepiej być pedałem niż stanleyem IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.02, 16:03
        • Gość: Stanley DOKU nareszcie się ujawniłeś! No, brawo ciociu. IP: *.k.mcnet.pl 04.10.02, 16:11
          • sloggi Stanley nareszcie się ujawniłeś! Szukasz cioci 08.10.02, 15:27
            I do tego w parku.
            Aż strach bierze, że możesz mieć potomstwo, przecież jedyną rzeczą jaką możesz
            im wpoić jest homofobia do grobowej deski.
            • Gość: ala Re: pedrylu IP: *.pl 08.10.02, 16:19
              Ale to nie koniec świata jeszcze. Nie wszystko sie kręci wokół twojego
              pedalskiego tyłka.Lepiej żeby on wychował homofoba, niż ty miałbyś mieć dzieci.
              I przestań terroryzować to forum swoimi upodobaniami seksualnymi, bo to
              zwyczajne chamstwo. Jakoś nikt oprcz ciebie nie opisuje swojego życia intymnego
              i nie narzuca innym, co ma się im podobać.
              Idź ze swoimi problemami do tych krzykliwych, zmanierowanych ciot, od patrzenia
              na których robi się niedobrze. A zawładnęło to już wszystkie kanały w tv.
              Czy wśród pedryli są osoby skromne, ciche, nie nachalne. Czy to oksymoron???
              • sloggi Re: pedrylu 09.12.02, 14:35
                Że ja taką piękną staopolszczyznę przegapiłem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka