Przemoc w Europie?

06.11.05, 15:35
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3002289.html
Czy są to tragiczne wydarzenia o charakterze incydentalnym, czy też
wyznaczają trwały obraz przyszłości Europy? Wiele wskazuje na to, że tego
typu wydarzenia staną się trwałym elementem obrazu krajów europejskich.
Oznacza to fiasko polityki opartej o otwartość, prawa człowieka czy
integrację. Widziałem w TV obrazek, gdzie biała kobieta śpiewała Marsyliankę.
W Polsce okrzyknięto by ją moherem i zmieszano z błotem. A tak naprawdę, to
nikt nie chce, by mu palono samochody i niszczono domy. To takie proste.
    • abstrakt2003 :DDDDDDDDDDD 06.11.05, 16:19
      Chciałbym zobaczyć mohera śpiewającego Marsyliankę!!!!!
      Pozdr!
      • hymen Re: :DDDDDDDDDDD 06.11.05, 16:33
        abstrakt2003 napisał:

        > Chciałbym zobaczyć mohera śpiewającego Marsyliankę!!!!!
        > Pozdr!

        Był w tvn24. Moze powtórzą.
        • abstrakt2003 Tak będzie... 06.11.05, 17:10
          www.geocities.com/jean0989/
    • dachs Re: Przemoc w Europie? 06.11.05, 16:38
      Nie tylko mohery spiewaja hymn narodowy. Im sie tylko wydaje, ze jedynie oni
      maja prawo do tego.
      • hymen Re: Przemoc w Europie? 06.11.05, 16:48
        A pamiętasz Edytę? Jej też się coś z tym hymnem zdawało.
    • patience Raczej getta w Europie. 06.11.05, 17:08
      dlaczego w USA policjanci maja wszystkie mozliwe kolory skory i wyznania, a we
      Francji policjantami sa wylacznie frankopochodni spiewacy Marsylianki?
      • hymen Re: Raczej getta w Europie. 06.11.05, 17:24
        patience napisała:

        > dlaczego w USA policjanci maja wszystkie mozliwe kolory skory i wyznania, a we
        > Francji policjantami sa wylacznie frankopochodni spiewacy Marsylianki?

        Na to nie zwróciłem uwagi. Ale porównanie do getta wydaje się mi naciągane.
        Porównanie do USA zaś uważam za dość ciekawe. Co prawda Francja to kraj, który
        wszelkie objawy religijnoiści ruguje ze sfery działania państwa, jednak
        deklaracji o czystości rasy nie było. Może to tak z cicha pęk?
      • europitek Re: Raczej getta w Europie. 06.11.05, 22:40
        Amerykanscy gliniarze sa roznokolorowi, bo Biali Domownicy rozumieja
        koniecznosc utrzymywania agentury w szeregach wroga. Sytuacja we Francji jest
        inna: wsrod kolorowych imigrantow brak katolickich ateistow, ktorzy jako tacy
        sa idealnym materialem na policajow.
        Ot i cala tajemnica - a raczej dwie.
      • jaceq Re: Raczej getta w Europie. 07.11.05, 17:19

        patience napisała:
        > dlaczego w USA policjanci maja wszystkie mozliwe kolory skory i wyznania, a we
        > Francji policjantami sa wylacznie frankopochodni spiewacy Marsylianki?

        To nie ma nic do rzeczy. W państwie prawa (nawet jeśli to prawo u swoich
        podstaw miało obcinanie łbów gilotyną za samo tylko arystokratyczne
        pochodzenie) przestępcom do rozsądku przemawia się tylko raz. Potem się im
        strzela w łeb jako groźnym dla otoczenia wściekłym psom. W państwie prawa nie
        wywala się z roboty policjanta, który spałował na śmierć rozwydrzonego kibola.
        W państwie prawa nie ściga się prokuratorem praworządnej obywatelki, która
        zrobiła społeczeństwu ogromną przysługę, zestrzeliwując za pomocą dubeltówki ze
        słupa złodziei transformatora. W państwie prawa blokujących przejście graniczne
        laweciarzy (protestujących przeciwko niekorzystnym - dla ich grupy -
        rozwiązaniom) rozpędza się na 4 wiatry, a ich lawety - spycha się do rowów za
        pomocą pojazdów wojskowych i jeszcze każe się im potem zapłacić za tę operację.
        W państwie prawa wreszcie nie "negocjuje" się z pijanymi związkowcami
        górniczymi, niszczącymi wszystko, co się da, korzystnych dla nich (tylko) ustaw.

        Tak się dzieje w państwie prawa, dopóki państwo prawa jest silniejsze od
        swojego wroga: przestępców. Gdy przestępcy wezmą górę, państwo prawa może
        powoli zwijać trąbę, a reszta niech ucieka jak najdalej, najlepiej do innych
        państw prawa (jeśli jeszcze jakieś pozostały).
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • patience A w Polsce partyzantka miejska 06.11.05, 17:39
      Już powiało grozą

      No to sprawdziły się najgorsze przewidywania najmądrzejszych i najbardziej
      przenikliwych. Idą straszne czasy prześladowań i odwetu.

      Będą łomotać o piątej rano w drzwi, jak w wierszu Broniewskiego i proroctwie
      Rokity. Idzie dyktatura, bo wiceministrem sprawiedliwości u boku Zbigniewa
      Ziobry został krwawy sędzia Andrzej Kryże.

      Człowiek, który po piętnastu latach kulturalnego śledztwa i uprzejmego procesu
      wmieszał się i nie zawahał, łamiąc prawa boskie i ludzkie, skazać chorych,
      steranych w służbie dla Polski ludzi na kary więzienia za głupie kilkaset
      milionów. I to w ostatniej chwili przed upływem przedawnienia.

      Do czego to jeszcze może dojść w sytuacji, gdy aparatem sprawiedliwości będzie
      kierował ktoś tak bezwzględny. Mogą przecież skazać generała Kiszczaka za
      strzały w Wujku, choć przecież zostało ustalone z całą pewnością, że ZOMO
      strzelało w powietrze.

      Żaden człowiek honoru nie jest teraz bezpieczny, nawet generał Jaruzelski, który
      nie tylko uratował dwa razy Polskę, w 1970 i 1981, ale miał także swój udział w
      ratowaniu Czechosłowacji w roku 1968. Skoro tacy ludzie nie mogą się czuć
      bezpiecznie, to co mówić o nas, zwykłych obywatelach. Kto tam będzie zwracał
      uwagę, że jesteśmy niewinni jak Kiszczak i uczciwi jak funkcjonariusze
      FOZZ.Wieje grozą. Jeszcze rząd, o którym "Trybuna" już dwa lata temu pisała, że
      będzie faszystowski, nie uformował się, a już nadgorliwcy, ustawiając się
      przodem do nowej władzy, wtrącili do lochów Mokotowa Lwa Rywina, schorowanego
      tak, że nie mógł nawet poddać się badaniom lekarskim. Jeszcze nikt nie mówił o
      sędzim Kryże, a już węszący możliwość awansu prokuratorzy z różnych krańców
      Polski powszczynali śledztwa przeciwko samemu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu. Kogo
      jeszcze będzie się próbowało rozliczyć w koalicji z wicemarszałkiem Lepperem?

      Nie wiem, czy w tej sytuacji wystarczy pozostawanie PO w twardej opozycji u boku
      SLD. Przydałby się jakiś ruch oporu, jakaś partyzantka i wysadzenie torów, bo to
      najlepszy sposób na okrucieństwa dyktatorów.
      Maciej Rybiński
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051105/publicystyka/publicystyka_a_4.html
      • hymen Re: A w Polsce partyzantka miejska 06.11.05, 17:50
        Rybiński napisał:

        > (...)

        Myślę, że się ośmiesza.
        • patience Re: A w Polsce partyzantka miejska 06.11.05, 18:03
          Raczej czyta Gazete Wyborcza.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=30689939&a=30689939
          • hymen Re: A w Polsce partyzantka miejska 06.11.05, 18:11
            patience napisała:

            > Raczej czyta Gazete Wyborcza.
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=30689939&a=30689939
            >

            Co nie zmienia faktu.
    • owca_czarna Re: Przemoc w Europie? 06.11.05, 19:10
      hymen napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3002289.html
      > Czy są to tragiczne wydarzenia o charakterze incydentalnym, czy też
      > wyznaczają trwały obraz przyszłości Europy? Wiele wskazuje na to, że tego
      > typu wydarzenia staną się trwałym elementem obrazu krajów europejskich.
      > Oznacza to fiasko polityki opartej o otwartość, prawa człowieka czy
      > integrację. Widziałem w TV obrazek, gdzie biała kobieta śpiewała Marsyliankę.
      > W Polsce okrzyknięto by ją moherem i zmieszano z błotem. A tak naprawdę, to
      > nikt nie chce, by mu palono samochody i niszczono domy. To takie proste.

      No i dobra, a czego teraz chcą Ci imgranci? Co włącze TV widzę tylko migawki z
      rozruchów i saplone auta (serce się kraje), a nie ma żadnych komentarzy, co
      władze zrobią czy robią, aby przywrócić ład. Skoro nie pomogły nawet apele
      rodziców zabitego chłopca.

      czarna_owca
      • patience Na Francuzach msci sie ich pycha 06.11.05, 19:25
        polityka 'kolorowi do gett, i tam piszczec ze szczescia, ze sa na wspanialej
        francuskiej ziemi' i tak trwala zadziwiajaco dlugo. Tym bardziej, ze ci kolorowi
        miewaja froancuskie obywatelstwo w drugim czy trzecim pokoleniu. A widzialas w
        Paryzu kolorowego policjanta? Nie widzialas. Nikt nie widzial. Dobrze im tak,
        apartheid gettowy po francusku pokazuje jakie ma skutki. Bardzo szkoda ze wladze
        Francji nie zwracalay uwagi na alarmujace - od lat! - raporty o zachowaniu
        policji francuskiej wobec kolorowych. W 1997 w Strasbourgu pobili bardzo
        powaznie jednego deputowanego Rady Europy (nie z Francji, ale po francusku
        umial), ktory mial pecha w postaci kolorowej skory. Krzyczal ze jest poslem ale
        nie pomoglo. Wcale sie nie dziwie, ze w gettach nie uwierzyli w przypadkowa
        smierc tych chlopcow, skoro nawet ja nie wierze.
        • owca_czarna Re: Na Francuzach msci sie ich pycha 06.11.05, 21:32
          patience napisała:

          > polityka 'kolorowi do gett, i tam piszczec ze szczescia, ze sa na wspanialej
          > francuskiej ziemi' i tak trwala zadziwiajaco dlugo. Tym bardziej, ze ci kolorow
          > i
          > miewaja froancuskie obywatelstwo w drugim czy trzecim pokoleniu. A widzialas w
          > Paryzu kolorowego policjanta? Nie widzialas. Nikt nie widzial. Dobrze im tak,
          > apartheid gettowy po francusku pokazuje jakie ma skutki. Bardzo szkoda ze wladz
          > e
          > Francji nie zwracalay uwagi na alarmujace - od lat! - raporty o zachowaniu
          > policji francuskiej wobec kolorowych. W 1997 w Strasbourgu pobili bardzo
          > powaznie jednego deputowanego Rady Europy (nie z Francji, ale po francusku
          > umial), ktory mial pecha w postaci kolorowej skory. Krzyczal ze jest poslem ale
          > nie pomoglo. Wcale sie nie dziwie, ze w gettach nie uwierzyli w przypadkowa
          > smierc tych chlopcow, skoro nawet ja nie wierze.

          Pati niech se te kolorowe walczą o swoj prawa i ludzkie traktowanie, ale czy
          wandalizm, to jest jedyny sposób do osiągnięcie celu? Nie widziłam nigdy
          kolorwego policjanta francuskiego, bom nigdy nie była we Francji. O Francji wiem
          tyle co z TV, ksiązek czy bedekerów.

          Nie jestem za siłowym potraktowaniem zbuntowanych, ale chyba innej drogi wyjścia
          rząd francuski nie znajdzie.

          "Państwo francuskie jest zdecydowane być silniejszym niż siewcy przemocy" -
          powiedział prezydent Francji Jacques Chirac. Prezydent nazwał "absolutnym
          priorytetem" przywrócenie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

          wiadomosci.onet.pl/1190537,12,item.html
          Trochę się martwie, żeby mi tylko Paryża nie zniszczyli, bo odwiedzić Paryż to
          moje marzenie. sad

          serdeczości

          czarna_owca
        • owca_czarna Re: Na Francuzach msci sie ich pycha 07.11.05, 08:57
          patience napisała:

          > polityka 'kolorowi do gett, i tam piszczec ze szczescia, ze sa na wspanialej
          > francuskiej ziemi' i tak trwala zadziwiajaco dlugo. Tym bardziej, ze ci kolorow
          > i
          > miewaja froancuskie obywatelstwo w drugim czy trzecim pokoleniu. A widzialas w
          > Paryzu kolorowego policjanta? Nie widzialas. Nikt nie widzial. Dobrze im tak,
          > apartheid gettowy po francusku pokazuje jakie ma skutki. Bardzo szkoda ze wladz
          > e
          > Francji nie zwracalay uwagi na alarmujace - od lat! - raporty o zachowaniu
          > policji francuskiej wobec kolorowych. W 1997 w Strasbourgu pobili bardzo
          > powaznie jednego deputowanego Rady Europy (nie z Francji, ale po francusku
          > umial), ktory mial pecha w postaci kolorowej skory. Krzyczal ze jest poslem ale
          > nie pomoglo. Wcale sie nie dziwie, ze w gettach nie uwierzyli w przypadkowa
          > smierc tych chlopcow, skoro nawet ja nie wierze.

          Popatrz, co tam sie dzieje, a tak bali sie naszego biednego hudraulika,

          wiadomosci.onet.pl/1190638,12,item.html
          sad

          • europitek Re: Na Francuzach msci sie ich pycha 07.11.05, 16:19
            W kwestii hydraulika, a raczej hydraulikow, mieli racje. Wyobraz sobie, ze we
            Francji jest 100000 polskich hydraulikow i ze wszczeli oni bunt. Pozakrecaliby
            wszystkim wode. Wyobraz sobie caly Paryz szorujacy z wiaderkami nad Sekwane.
            Poza tym hydraulicy sa mistrzami w szermierce na zabki i klucze francuskie (!)
            wiec w walce wrecz policja bylaby bez szans.
            To dopiero bylaby tragedia narodowa - dyktatura hydraulikow w ojczyznie klucza
            francuskiego. A moze wlasnie wszystko byloby wtedy na swoim miejscu ?

            PS. Oczywiscie nowy hymn rozpoczynalyby slowa: "Ferszlus nam sie roztrajbowal,
            bo drozerklapa tandetnie blindowana ..."
        • hymen Re: Na Francuzach msci sie ich pycha 07.11.05, 11:20
          patience napisała:

          > (...)

          Mocno sprawę kolorowych w policji podnosisz. Jednak między USA i Francją są
          zbyt duże różnice w podejściu do ludności kolorowej. W Ameryce kolorowi
          przeszli przez niewolnictwo, po czym po wyzwoleniu okazało się, że w dalszym
          ciągu muszą pracować. Później w ten czy inny sposób zintegrowali się z resztą
          spółeczeństwa mimo, że żyją w enklawach. Dziś i tak stanowią większość
          kryminalną. To wszystko razem stworzyło mieszankę, która jest do
          zaakceptowania, stąd czarni policjanci. We Francji jest to co nazywasz gettem,
          któremu brakuje najważniejszej cechy getta, fizycznego przymusu życia w
          zamkniętych enklawach. Nikt przy zdrowych zmysłach nie da karabinu ludziom,
          którzy w takich sytuacjach jak teraz nie wiadomo, w którą stronę będą strzelać.
          I w rzeczy samej, Francuzi płacą za swoją politykę, ale akurat na swoje
          szczęście nie wpuścili tych ludzi do swojej policji.
    • qwardian Re: Przemoc w Europie? 06.11.05, 23:52
      Francja sobie poradzi z rewolucjonistami. Częśc trafi do więzień. Część zostanie
      wydalona z kraju. Tak jak w wypadku tego judo-masońskiego szmatławca konstytucji
      europejskiej, francuska publika obudzi się i rozpędzi ten motłoch.
      • haszszachmat __________________Znaki czasów____________________ 07.11.05, 09:17
        Niby juz miałem uwierzyć w przemianę Zsypka nie pamietam
        dobrze Felgi? w madra i dobrą Patience
        a tu masz taką wrzutkę-granat F1 w szambo francuskie - kolorowi gliniarze!

        To Biała Rasa ma byc już wyczyszczona "tabula rasa"?

        W IV RP gliniarzami maja byc Wietnamcy, Zydzi, Arabowie?

        Pierwsi będą chronic
        - praw człowieka,

        drudzy
        - antysemityzmu

        a trzeci - terrorystów!
        No i jeszce mama jeden postulat naprawdę POSTĘPOWY;
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=31515582&a=31576414
    • xiazeluka Żałosny koniec politpoprawności 07.11.05, 13:47
      Bolszewia salonowo-medialna stręczyła polityczną poprawność bez opamiętania,
      ścigając zawzięcie tzw. nienawiść rasową, faszyzm i nietolerancję (w rozumieniu
      postleninowców pojęcia te kolejno oznaczają: krytykę postępowania niebiałych,
      hasła narodowe i patriotyczne, niechęć do afirmowania zboczeńców i kolorowych).
      Rezultat widzimy we Francji: przedstawiciele niższych ras, pieszczeni przez
      lata socjałem, chronieni idiotycznym prawem przez postępowych polityków i
      wysługujace się im media, postanowili wyrazić wdzięczność gospodarzom kraju,
      który ich przygarnął, wykarmił i opłacił. Obłąkana polityka wielokulturowości
      za wszelką cenę poniosła klęskę w starciu z brudasami, którzy integrować się
      nie zamierzają (i słusznie, zresztą), jednocześnie wytrącając sobie samobójczo
      broń z ręki.
      Przyszłość cywilizacji Białego Człowieka zależy od postawy Żabojadów - jeśli
      użyją broni palnej i zlikwidują kolorową hołotę, ocalą los Europy; jeśli nie -
      ratuj się kto może.
    • jaceq Re: Przemoc w Europie? 07.11.05, 16:59

      hymen napisał:
      > Czy są to tragiczne wydarzenia o charakterze incydentalnym, czy też
      > wyznaczają trwały obraz przyszłości Europy?

      Interesujące pytanie, z (raczej) zawartą w nim odpowiedzią. Tak, obraz
      będzie "trwały", tyle tylko, że z nasilającą się intensywnością. Jeśli...

      Zaczęło się od tego, że dwóch (młodocianych) przestępców odwaliło kitę wskutek
      swojej działalności. Istnieje takie zjawisko, jak solidarność przestępcza. U
      nas (w Polsce) przejawia się ona między innymi tym, że np. nikt z wysiadujących
      pod trzepakiem małolatów nie pomoże policjantom goniącym np. złodziei
      samochodowych radioodbiorników, a przeciwnie; za punkt "honoru" poczyta sobie
      by zmylić pogoń. We francuskich slamsach solidarność przestępcza jest widocznie
      postawiona na znacznie wyższym poziomie i jest jak jest.

      Użyłeś określenia "tragiczne wydarzenia". Otóż one jeszcze nie są tragiczne.
      Będą. Im szybciej - tym mniej będą tragiczne. Nie mam pojęcia, czy ten Sarkozy
      jest tylko takim nieudacznikiem, co do głośno ryczy a mało mleka daje, czy też
      (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne) ma do tego stopnia związane ręce, że
      jedynym dla niego dobrym wyjściem jest dymisja albo palnąć sobie w łeb. Agresja
      przestępców nie jest bynajmniej skierowana przeciwko policji (choć zaczęło się
      od hasła "policjanci zapłacą za zbrodnię"), a przeciwko każdemu w zasadzie
      przejawowi materialnej rzeczywistości, która ich otacza. Wyznanie i rasa nie
      mają znowu tak wiele do rzeczy, choć oczywiście przestępczą solidarność
      cementują. Przestępcy nie wydają się dawać posłuchu nawet ("zintegrowanym")
      imamom, którzy nawołują ich do zaprzestania agresji. To może (ale nie musi)
      stanowić dowód, że cała impreza jest inspirowana, że 11/09 AD 2005 może
      przybrać taką formę. I to być może brane jest pod uwagę przy podejmowaniu
      decyzji o kunktatorstwie, zamiast zwyczajnie otworzyć ogień z FAMASów do
      zbydlęciałego (przepraszam w tym miejscu bydło za to porównanie) tłumu, a jak
      to nie pomoże - to są jeszcze myśliwce bombardujące.

      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
      • hymen Re: Przemoc w Europie? 07.11.05, 19:46
        jaceq napisał:

        >
        > hymen napisał:
        > > Czy są to tragiczne wydarzenia o charakterze incydentalnym, czy też
        > > wyznaczają trwały obraz przyszłości Europy?
        >
        > Interesujące pytanie, z (raczej) zawartą w nim odpowiedzią. Tak, obraz
        > będzie "trwały", tyle tylko, że z nasilającą się intensywnością. Jeśli...

        Zmarła pierwsza ofiara zamieszek. Spalono też pierwsze samochody w Belgii i
        Niemczech.

        >
        > Zaczęło się od tego, że dwóch (młodocianych) przestępców odwaliło kitę
        wskutek
        > swojej działalności. Istnieje takie zjawisko, jak solidarność przestępcza. U
        > nas (w Polsce) przejawia się ona między innymi tym, że np. nikt z
        wysiadujących
        >
        > pod trzepakiem małolatów nie pomoże policjantom goniącym np. złodziei
        > samochodowych radioodbiorników, a przeciwnie; za punkt "honoru" poczyta sobie
        > by zmylić pogoń. We francuskich slamsach solidarność przestępcza jest
        widocznie
        >
        > postawiona na znacznie wyższym poziomie i jest jak jest.

        Jest taka wersja, w której zamieszki sterowane są z jakiegoś przestępczego
        ośrodka. Myślę, że nie odpowiada ona prawdzie. Może ktoś tam podsyca zapał
        młodych gnojów ale do sterowania od tego jest daleko. Solidarność zaś na pewno
        jest ważnym elementem, stąd inne kraje mogą się spodziewać efektów tej
        solidarności.

        >
        > Użyłeś określenia "tragiczne wydarzenia". Otóż one jeszcze nie są tragiczne.
        > Będą. Im szybciej - tym mniej będą tragiczne. Nie mam pojęcia, czy ten
        Sarkozy
        > jest tylko takim nieudacznikiem, co do głośno ryczy a mało mleka daje, czy
        też
        > (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne) ma do tego stopnia związane ręce,
        że
        > jedynym dla niego dobrym wyjściem jest dymisja albo palnąć sobie w łeb.
        Agresja
        >
        > przestępców nie jest bynajmniej skierowana przeciwko policji (choć zaczęło
        się
        > od hasła "policjanci zapłacą za zbrodnię"), a przeciwko każdemu w zasadzie
        > przejawowi materialnej rzeczywistości, która ich otacza. Wyznanie i rasa nie
        > mają znowu tak wiele do rzeczy, choć oczywiście przestępczą solidarność
        > cementują. Przestępcy nie wydają się dawać posłuchu nawet ("zintegrowanym")
        > imamom, którzy nawołują ich do zaprzestania agresji. To może (ale nie musi)
        > stanowić dowód, że cała impreza jest inspirowana, że 11/09 AD 2005 może
        > przybrać taką formę. I to być może brane jest pod uwagę przy podejmowaniu
        > decyzji o kunktatorstwie, zamiast zwyczajnie otworzyć ogień z FAMASów do
        > zbydlęciałego (przepraszam w tym miejscu bydło za to porównanie) tłumu, a jak
        > to nie pomoże - to są jeszcze myśliwce bombardujące.

        Ten brak ofiar może wskazywać na to, że nie jest to akcja przypadkowa. Mimo to,
        tak jak wcześniej zaznaczyłem, nie wierzę w to. Raczej strach powstrzymuje
        Francuzów przed udawaniem się w niebezpieczne rejony i to jest przyczyną
        ograniczenia liczby ofiar.

Pełna wersja