Gość: Blong
IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
05.10.02, 18:23
Jeden/a zacznie watek prowokacyjny i za chwile juz "ofiary" i ich "obroncy"
zlatuja sie by szturmowac agresora. Po chwili zabawy wyciagaja jakis stary
watek /albo tworza nowiutki/ gdzie dla odmiany "ofiara" czy "obronca" jest
atakujacym. I tak w kolko juz od paru miesiecy.
A nie bylo by mozliwe by po prostu jedna /obojetne ktora, ta madrzejsza byc
moze/ strona przestala reagowac na zaczepki oponentow ? Czy nieustanne
wymawianie drugiemu ze to on pierwszy mi nasikal do piaskownicy jest takie
wazne i potrzebne ?