Czy David Irwing zwariował???

21.11.05, 19:43
Nawet zafascynowany Irvingiem Ratajczak zmienił o nim zdanie wiec o co się
chłopcy kłócicie?
wala

"CZY DAVID IRVING ZWARIOWAŁ?

Jak się okazuje, błądzenie po stronach internetowych może być przyczyną wielu
groźnych chorób. Prawdę tę
uświadomiłem sobie po lekturze nieprawdopodobnych antypolskich bajdurzeń
znanego historyka brytyjskiego Davida
Irvinga.

Twórczość Irvinga znam dobrze. Przeczytałem od tak zwanej deski do deski
wszystkie jego prace przetłumaczone (jak
zawsze znakomicie przez p. Bartłomieja Zborskiego) na język polski, a i
dodałem brytyjskie wydanie "Wojny
Churchilla". Co więcej, uważałem, że wiele tez autora "Wojny Hitlera", "Wojny
Rudolfa Hessa", "Marszałka Rzeszy
Hermanna Goeringa", "Goebbelsa- mózgu Trzeciej Rzeszy", czy "Norymbergi.
Ostatniej bitwy" pobudza do nie
schematycznego myślenia, nosi cechy oryginalności, odświeża zatęchłe
labirynty historycznej rutyny. Kibicowałem też
Irvingowi w jego sporze z niejaką Deborah Lipstadt- amerykańską Żydówką-
propagandystką z "Emory University"-
zarzucającą mu ustami adwokatów przed londyńskim sądem wszelkie bezeceństwa
tego świata, łącznie z antysemityzmem i
rasizmem. Oczywiście historyk proces przegrał (nie mogło być inaczej),
stracił masę pieniędzy (o czym niżej),
najogólniej - popadł w poważne tarapaty, chociaż i wcześniej nie były mu obce.

Wszelako nigdy nie byłem bezkrytycznym stronnikiem Anglika. Przede wszystkim
denerwował mnie jego wyraźny
filogermanizm i zastanawiało pewne niechlujstwo wynikające z ograniczonej
znajomości świata na wschód od Berlina.
Nie mogłem również nie zwrócić uwagi na kilka co najmniej uwag o zabarwieniu
antypolskim, czy szerzej-
antysłowiańskim. Jednakże rzecz całą zbagatelizowałem (Anglicy już tacy są-
myślałem sobie- interesuje ich Wyspa i
okolice; czym dalej, tym mniej zrozumienia), również dlatego, że w tak zwanym
międzyczasie ukazało się krajowe
wydanie jego książki o kulisach śmierci generała Władysława Sikorskiego
("Wypadek. Śmierć generała Sikorskiego"),
której trudno zarzucić antypolonizm. Tyle tylko, że był to "wczesny Irving" (
historyk napisał "Sikorskiego" w 1967
r.).

Czas leniwie płynął, przybywało "półek z Irvingiem", ba - otrzymałem "Hitler?
s War" z jego dedykacją... Aż tu nagle
zaalarmowała mnie wiadomość od serdecznego Kolegi z Vancouver, który -
wyraźnie wzburzony - niedwuznacznie dał mi do
zrozumienia abym odwiedził "Irvinga w internecie". Postąpiłem zgodnie z jego
sugestią (to naprawdę mądry człowiek
oraz wielki patriota) i... włosy zjeżyły mi się na głowie. Takiego ładunku
kłamstw, prymitywnej propagandy, wreszcie
niemal delirycznych bredzeń nie powstydziłby się najbardziej zacięty wróg
polskości. Jeżeli istnieje brytyjska
odmiana Hakaty, to od dzisiaj, przynajmniej dla mnie, nazywa się David Irving!

[?]

Nasz bohater uważa, że niejaki Salomon Morel to "polski masowy morderca"
("Polish mass murder"). Tyle tylko, że ten
"Polak" jest Żydem- obywatelem Państwa Izrael, co raczył był zauważyć jego
rodak John Sack w książce "Oko za oko".

Szczyty, już sam nie wiem: tępoty, zacietrzewienia, choroby umysłowej, Irving
osiąga w następującym fragmencie
poświęconym zmarłemu... Janowi Pawłowi II :
"Papież Jan Paweł zmarł, podają newsy telewizyjne. Przepełnia nas głęboki i
obowiązkowy smutek. Wiele lat temu,
wkrótce potem jak został wprowadzony na urząd przez Kolegium Kardynalskie w
1979 r., krążyły pogłoski, że w 1939 r.,
jako 19-letni wówczas Karol Wojtyła, brał udział w "Bromberger Blutsonntag"
[ "Bydgoskiej Krwawej Niedzieli"-D.R.]
w Polsce, podczas której krwiożerczy, oszalali z nienawiści Polacy
zmasakrowali około siedmiu tysięcy etnicznych
Niemców w miejscowości Bromberg (dziś Bydzgodsz- tak w oryginale- D.R.) w
pierwszą niedzielę Drugiej Wojny
Światowej. Opublikowałem tę wiadomość- niezauważoną- w moim małym
biuletynie "Focal Point" około 1981 r. Zgodnie z
pogłoskami był w rezultacie poszukiwany przez Gestapo w czasie wojny, podczas
której ukrywał się w Krakowie. Po
wojnie, głosiły te same pogłoski, jego imię znajdowało się w niemieckim
Informatorze Policyjnym lub na liście
obserwacyjnej "Polizeilisches Fahndungsblatt" i pozostało tam aż do pierwszej
wizyty państwowej Papieża w Niemczech,
kiedy to zostało szybko usunięte. Nie lubię powtarzać takich opowieści bez
podstaw, więc około 1980 r. poprosiłem
Niemieckie Archiwum Federalne o dostęp do odpowiednich akt "Polizeilisches
Fahndungsblatt". Niestety, zostały
przemieszczone lub zaginione, poinformowało mnie w odpowiedzi Bundesarchiv".

Pozwolą Państwo, że nie skomentuję "wątku papieskiego", bo na wariatów nie ma
rady, jednak odniosę się do
wymienionej wyżej "Krwawej Niedzieli" w Bydgoszczy. Irving- dokładnie
powtarzając hasła goebbelsowskiej propagandy-
przypisuje Polakom wymordowanie 7 tysięcy tamtejszych Niemców tuż przed
wkroczeniem Wehrmachtu do miasta na początku
września 1939 r. Prawda zaś jest taka, że w grodzie nad Brdą doszło do
działań dywersyjnych skierowanych przeciwko
prawowitej władzy polskiej. Tych obywateli polskich niemieckiego pochodzenia,
których złapano z bronią w ręku
rzeczywiście rozstrzeliwano. Postępowano zgodnie z prawem wojennym.
Oczywiście liczba rozstrzelanych stanowiła
drobny procent podanej przez Irvinga.

Naprawdę warto o tym wspomnieć, gdyż od dłuższego już czasu pojawiają się
głosy i publikacje przypisujące Polakom
winę za "bydgoską zbrodnię". Świeższym przykładem niech będzie książka
silącej się na obiektywizm (w istocie jednak
niemieckiej rewizjonistki) Helgi Hirsch pt: "Zemsta ofiar. Niemcy w obozach w
Polsce 1944-1950". Wspomnieć również
należy o niejakim profesorze Jastrzębskim (Hirsch go zresztą cytuje), który
nie tak dawno temu zdawał się przychylać
do stanowiska strony niemieckiej. Cóż, "pecunia non olet".

A propos pieniędzy. W istocie to one "tłumaczą" dzisiejszą postawę Irvinga.
Londyńczyk stracił finansowo na procesie
z Lipstadt (wychodzi na to, że obie strony były siebie warte). Aby przeżyć na
jako takim poziomie musi udzielać się
(głównie w USA) w środowiskach proniemieckich. Wydaje się również, że jego
dzisiejszy głęboki, wręcz zoologiczny
antypolonizm może być próbą powrotu do "wielkiego historycznego krwioobiegu",
co bez zgody żydowskiej jest
niemożliwe. Irving liczy na swoiste wybaczenie, tym bardziej, że tak naprawdę
nigdy nie napisał książki podważającej
w zasadniczy sposób np. oficjalnie przyjętej wersji holocaustu. Bardziej
podszczypywał i "puszczał perskie oko" niż
rewidował.

Come back Anglika nie jest wykluczony. Kosztem prawdy, uczciwości, dobrego
imienia Polski i Polaków. Protestujmy
póki czas i miejsce. Milczący nie mają racji!"
----Dariusz Rajatczak---
www.wandea.org.pl/david-irving.htm


    • patience HHEHE dedykacja dla Niexiazecej Luki w mozgu:D:D 21.11.05, 19:53
      Nawet Ratajczak jest od niego madrzejszybig_grinbig_grinbig_grin
      • wala.waleczna Re: HHEHE dedykacja dla Niexiazecej Luki w mozgu: 21.11.05, 20:08
        patience napisała:

        > Nawet Ratajczak jest od niego madrzejszybig_grinbig_grinbig_grin
        >
        Nie tylko Luka, więcej tu takich niestety, którzy za nic maja miliony ofiar a
        zadyme robią tak dla hecy. Irwing ma przynajmniej z tego pieniadze a tutejsze
        głupki watpliwy splendor.
        wala
        • perla słusznie, trzeba aresztować 21.11.05, 20:25
          wala.waleczna napisała:

          > którzy za nic maja miliony ofiar

          trzeba aresztować wszystkich członków Komunistycznej Partii Francji czy Czech,
          którzy za nic maja miliony ofiar komunizmu właśnie.
      • xiazeluka Spóźniła się Pani 22.11.05, 09:45
        Tego njusa znam już od kilku tygodni, komentowałem go na jednym z forum, może
        sobie Pani sprawdzić. Nie jest Pani na bieżąco, ciekawe u kogoś, kto ma ambicje
        komentatora politycznego.

        PS. Ratajczak jest mądrzejszy od Irvinga, bo się z im pokłócił? Postępowe
        Europejki stosują osobliwe probierze inteligencji...
        • wala.waleczna Re: Spóźniła się Pani 22.11.05, 21:39
          xiazeluka napisała:

          > Tego njusa znam już od kilku tygodni, komentowałem go na jednym z forum, może
          > sobie Pani sprawdzić. Nie jest Pani na bieżąco, ciekawe u kogoś, kto ma
          ambicje
          >
          > komentatora politycznego.
          >
          > PS. Ratajczak jest mądrzejszy od Irvinga, bo się z im pokłócił? Postępowe
          > Europejki stosują osobliwe probierze inteligencji...

          Nie sledzę na bieżaco wszystkich forów, prosze mi wybaczyc. Na pewno Pana uwagi
          były interesujace, pod warunkiem, że w tej wypowiedzi więcej było polityka a
          mniej chuligana.
          wala
    • jaceq Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 20:08

      > "Nie mogłem również nie zwrócić uwagi na kilka co najmniej uwag [Irvinga] o
      > zabarwieniu antypolskim, czy szerzej - antysłowiańskim."

      Na serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34188,3020110.html dają podpis pod fotką:
      "David Irving jako honorowy gość prawicowych obchodów 47. rocznicy powstania
      węgierskiego jesienią 2003 w Budapeszcie. Po lewej Istvan Csurka przywódca
      skrajnej prawicy węgierskiej, po prawej Jean-Marie Le Pen, lider skrajnej
      prawicy francuskiej".
      No faktycznie, Le Kugelszrajber jest na zdjęciu, a tego Scurka nie znam bliżej.
      Obaj führerzy nie są wprawdzie słowiańscy, ale czyż skrajnej prawicy nie
      oddziela od skrajnej lewicy granica, powiedzmy, umowna?
      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
      • patience Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 20:22
        Mi tam osobiscie wszystko jedno, czy to ktos nazwie skrajna prawica czy skrajna
        lewica, gdyz uwazam za Arendt, ze totalitaryzm w ogole nie jest kwalifikowalny w
        kategoriach demokratycznej sceny politycznej. Jak zwal, tak zwal. Idzie o
        odroznienie dzialalnosci kolesia oplacanego przez nazistowskich rewanzystow od
        tematu wolnosc slowa. Osobiscie trzymam sie Arendt. Skoro totalitaryzm jest
        niekwalifikowalny w kategoriach sceny politycznej, to nie dotycza go rowniez
        wolnosci przyslugujace aktorom demokratycznej sceny. To jest Mordor. A Polska
        byla i jest w Druzynie Pierscienia, ktora wielkim wysilkiem i wlasna krwia
        zaplacila straszliwa cene za pokonanie Mordoru. O stosunku niemieckich
        rewanzystow do historii XX wieku pisal niedawno pewien historyk z Instytutu
        Gaucka, wspominajac o tzw. 'polityce historycznej'. A w Austrii jest duzo gorzej
        niz w Niemczech, jesli o to chodzi.
        • perla równi i równiejsi 21.11.05, 20:32
          patience napisała:

          > Skoro totalitaryzm jest
          > niekwalifikowalny w kategoriach sceny politycznej, to nie dotycza go rowniez
          > wolnosci przyslugujace aktorom demokratycznej sceny.

          czy przypadkiem odbieranie "wolnosci przyslugujace aktorom demokratycznej
          sceny" nie jest totalitaryzmem?
          • patience Re: równi i równiejsi 21.11.05, 20:38
            > czy przypadkiem odbieranie "wolnosci przyslugujace aktorom demokratycznej
            > sceny" nie jest totalitaryzmem?

            Nie. Wojna Druzyny Pierscienia z Mordorem wydarzyla sie dawno tylko dla nas,
            pokolen powojennych. To najdluzszy okres pokoju w historii Europy. Druzyna
            Pierscienia to zycie, Mordor to smierc. Ratujac tonacego jestes w Druzynie
            Pierscienia. Lekarz walczacy o zycie pacjenta jest w Druzynie Piercienia. Miedzy
            zyciem a smiercia nigdy nie bylo i nie bedzie kompromisu.
          • wala.waleczna Re: równi i równiejsi 21.11.05, 20:41
            perla napisał:
            czy przypadkiem odbieranie "wolnosci przyslugujace aktorom demokratycznej
            > sceny" nie jest totalitaryzmem?
            Nie jest totalitaryzmem dmuchanie na zimne jeśli wcześniej ktoś sie sparzył.
            wala
          • rycho7 zalezy jak sie odbiera 21.11.05, 20:55
            perla napisał:

            > czy przypadkiem odbieranie "wolnosci przyslugujace aktorom demokratycznej
            > sceny" nie jest totalitaryzmem?

            Nie sledzisz dzialan Niemieckiego Sadu Konstytucyjnego. Odbieranie wolnosci jest
            jak najbardziej demokratyczne. Ale nie ma z tym zartow. Jak na razie NPD jest
            legalna.
        • jaceq Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:01

          patience napisała:
          > Mi tam osobiscie wszystko jedno, czy to ktos nazwie skrajna prawica czy
          > skrajna lewica, gdyz uwazam za Arendt, ze totalitaryzm w ogole nie jest
          > kwalifikowalny w kategoriach demokratycznej sceny politycznej.

          To jest oczywiście niegłupi pomysł by byli oni out i raus forever, ale:

          - wspomniana tzw. "skrajna prawica" ma osobliwy pogląd na konserwatywnych
          liberałów; uważa ich mianowicie za pachołków czerwonych;

          - podobnie tzw. "skrajna lewica" uważa przyzwoitych socjalistów za agentów
          reakcji;

          - kręgi bardziej, że tak powiem, "umiarkowane" mają taką dziwną tendencję, że
          ciągną do "swoich" skrajności bardziej, niż do "wrogich" umiarkowatości wink
          pomimo, że takiemu np. Pinoszetowi bliżej było do Pol-pota niż do Reagana;

          - no i zawsze znajdzie się jakaś GieWu, która ten polityczny syf nieprzydatny
          do spożycia nawet po upieczeniu nobilituje nazywając (wprawdzie "skrajną" ale
          jednak) "prawicą".

          _____________________________
          Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
          • patience Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:14
            etam, GieWu, oni na pozycje Arendt nigdy nie przejda, bo ona uwazala ze komunizm
            to tez totalitaryzm. Za co ja zreszta nazywali ideologiem Zimnej Wojny. A te
            skrajnie prawicowo/lewicowe teksty o karlach reakcji czy pacholkach czerwonych
            sa w tym sensie uzasadnione, ze oni sa obecnie za slabi, by rozwalac
            demokratyczna scene i musza sie upodabniac do organizacji demokratycznych na
            zasadzie maskowania. A o tym, ze jedno i drugie to jeden i ten sam totalitaryzm
            najlepiej swiadczy to, ze na terenie bylego NRD nie bylo ani jednego wyroku na
            nazistach sciganych z tytulu Norymbergi, za to wszyscy znalezli zatrudnienie w
            Stasi:

            "Stasi - skrót od Staatssicherheitsdienst, Państwowa Służba Bezpieczeństwa.
            Najsprawniejsza, najlepiej zorganizowana i wyposażona bezpieka w państwach obozu
            sowieckiego. Została utworzona w lutym 1950 roku, pięć miesięcy po proklamowaniu
            NRD, pod dyktando doradców sowieckich na wzór Czeka Feliksa Dzierżyńskiego. Ale
            nie wzgardziła również doświadczeniem funkcjonariuszy hitlerowskiego aparatu
            bezpieczeństwa, np. byłego szefa kontrwywiadu Abwehry gen. Rudolfa Bamlera. Nie
            oskarżyła ani jednego z 800 znanych jej zbrodniarzy wojennych, za to wszystkich
            zwerbowała na tajnych współpracowników."

            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_051119/plus_minus_a_4.html
            • jaceq Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:37
              patience napisała:
              > skrajnie prawicowo/lewicowe teksty o karlach reakcji czy pacholkach czerwonych
              > sa w tym sensie uzasadnione, ze oni sa obecnie za slabi, by rozwalac
              > demokratyczna scene i musza sie upodabniac do organizacji demokratycznych na
              > zasadzie maskowania.

              Oni zawsze są za słabi, z wyjątkiem tych momentów, kiedy są nie za słabi (i
              wtedy przeważnie jest za późno na cokolwiek).

              > nie wzgardziła [Stasi] również doświadczeniem funkcjonariuszy hitlerowskiego
              > aparatu bezpieczeństwa, np. byłego szefa kontrwywiadu Abwehry gen. Rudolfa
              > Bamlera. Nie oskarżyła ani jednego z 800 znanych jej zbrodniarzy wojennych,
              > za to wszystkich zwerbowała na tajnych współpracowników."

              Nie jedna taka Stasi na świecie sama. Walter Schellenberg, członek co najmniej
              dwóch organizacji uznanych za zbrodnicze (SS i SD) w Norymberdze, za to że
              zeznawał w tejże Norymberdze przeciwko Kaltenbrunnerowi (też Austryjak), dostał
              na swoim procesie tylko 6 latek, z czego odsiedział bodajże 2 . A miał na karku
              proces nie o byle co, bo o Einsatzgruppen. (Przynajmniej Kaltenbrunner zawisł.)
              Inny przykład: na proces do Warszawy przywozili kata Warszawy von dem Bacha,
              ale tylko w charakterze świadka, bo jakieś tajemnicze układy alianckie
              wschodnio-zachodnie nie pozwoliły go oskarżyć, więc sobie spokojnie odwalił
              kitę w RFN jako (bodajże) cieć parkingowy. Dalej - weźmy von Brauna, któremu
              również możnaby zarzucić to i owo (zwłaszcza londyńczycy mogliby), ale bardziej
              był potrzebny w Szykagowie. Śmierć szefa Gestapo Mullera też jest podobno
              domniemana, ktoś miał go widzieć w Langley, sporo po 45. A jak popatrzę na
              brytyjski bombowiec Vulcan (z bitwy o Falklandy) to nie mogę się oprzeć
              wrażeniu, że diabelnie mi przypomina pewien projekt Focke-Wulfa z połowy
              lat 40-tych.

              _____________________________
              Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • hymen Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 20:47
      wala.waleczna napisała:

      > Nawet zafascynowany Irvingiem Ratajczak zmienił o nim zdanie wiec o co się
      > chłopcy kłócicie?
      > wala

      Paulina, ale co to ma wspólnego z aresztowaniem Irvinga? Dwaj panowie, a raczej
      jeden z nich wyraził opinię od drugim i tyle. O inne "co to"nie pytam się, bo
      i poco?
      • patience Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 20:51
        O rany, wala to tez marianna?
      • wala.waleczna Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 20:58
        hymen napisał:

        > wala.waleczna napisała:
        >
        > > Nawet zafascynowany Irvingiem Ratajczak zmienił o nim zdanie wiec o co si
        > ę
        > > chłopcy kłócicie?
        > > wala
        >
        > Paulina, ale co to ma wspólnego z aresztowaniem Irvinga? Dwaj panowie, a
        raczej
        >
        > jeden z nich wyraził opinię od drugim i tyle. O inne "co to"nie pytam się,
        bo
        > i poco?
        Nie jestem Paulina
        wala
        • patience Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:03
          wala.waleczna napisała:

          > hymen napisał:
          >
          > > wala.waleczna napisała:
          > >
          > > > Nawet zafascynowany Irvingiem Ratajczak zmienił o nim zdanie wiec o
          > co si
          > > ę
          > > > chłopcy kłócicie?
          > > > wala
          > >
          > > Paulina, ale co to ma wspólnego z aresztowaniem Irvinga? Dwaj panowie, a
          > raczej
          > >
          > > jeden z nich wyraził opinię od drugim i tyle. O inne "co to"nie pytam si
          > ę,
          > bo
          > > i poco?
          > Nie jestem Paulina
          > wala

          oksmile
        • hymen Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:23
          wala.waleczna napisała:

          > > > Nawet zafascynowany Irvingiem Ratajczak zmienił o nim zdanie wiec o
          > co si
          > > ę
          > > > chłopcy kłócicie?
          > > > wala
          > >
          > > Paulina, ale co to ma wspólnego z aresztowaniem Irvinga? Dwaj panowie, a
          > raczej
          > >
          > > jeden z nich wyraził opinię od drugim i tyle. O inne "co to"nie pytam si
          > ę,
          > bo
          > > i poco?
          > Nie jestem Paulina
          > wala

          Wala też nie jesteś. Ale to nie istotne, Twoja sprawa. 5 lat za głupoty, które
          jeden pieprzy o drugim w sumie oznacza 20 lat dla Ciebie Walu.
          • wala.waleczna Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:29
            hymen napisał: > Wala też nie jesteś.
            Właśnie ze jestem
            Ale to nie istotne, Twoja sprawa.
            Istotne skoro o tym piszesz
            5 lat za głupoty, które
            > jeden pieprzy o drugim w sumie oznacza 20 lat dla Ciebie Walu.
            jak to obliczyłeś?
            wala
            • hymen Re: Czy David Irwing zwariował??? 21.11.05, 21:36
              wala.waleczna napisała:

              > hymen napisał: > Wala też nie jesteś.
              > Właśnie ze jestem
              > Ale to nie istotne, Twoja sprawa.
              > Istotne skoro o tym piszesz

              Nie. Wydaje się, że coś takiego z Tobą ustaliłem, ale być może mylę się. Nie
              jest istotne i niech będzie jak Ty chcesz. Jesteś Wala.

              > 5 lat za głupoty, które
              > > jeden pieprzy o drugim w sumie oznacza 20 lat dla Ciebie Walu.
              > jak to obliczyłeś?

              Nie obliczyłem. Oszacowałem.

          • pauline.kaczanow bylibyscie laskawi 21.11.05, 23:55
            nie naduzywac w takich watkach moich danych? O ile mi wiadomo, jako jedyna
            uzywam tu tego imienia!
            I nie wqrwiaj mnie hymen. Za ten post o cyklonie.......
            • hymen Re: bylibyscie laskawi 22.11.05, 11:26
              pauline.kaczanow napisała:

              > nie naduzywac w takich watkach moich danych? O ile mi wiadomo, jako jedyna
              > uzywam tu tego imienia!
              > I nie wqrwiaj mnie hymen. Za ten post o cyklonie.......

              Co to znaczy nadużywać? Myślałem, że mimo wszystko inteligentna z Ciebie
              kobieta. Zmieniłem zdanie za to kopanie wątku o cyklonie......
      • jaceq Ja też uważam, że 20 latek... 21.11.05, 21:06
        ...za piéprzenie głupot, to odrobinkę za dużo.

        hymen napisał:
        > jeden z nich wyraził opinię od drugim i tyle. O inne "co to"nie pytam się, bo
        > i poco?

        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • wala.waleczna Re: Ja też uważam, że 20 latek... 21.11.05, 21:13
          jaceq napisał:

          > ...za piéprzenie głupot, to odrobinkę za dużo.
          Ja bym mu dała 5 latek i to
          www.consumptionjunction.com/content/downloader.asp?file=/downloadsnew/cj_50986.wmv
          wala
        • richardek Re: Ja też uważam, że 20 latek... 21.11.05, 21:13
          jaceq napisał:

          > ...za piéprzenie głupot, to odrobinkę za dużo.

          Nie sadze. Gdyby Hitlera potrzymali od 1933 do 1953 to przezylby Stalina. Nie
          tylko jemu wyszloby to na zdrowie. Proletariusze polaczyliby sie do Gibraltaru.
          Z putiowka mielibysmy wspolny obszar celny od Lizbony do Wladywostoku.
    • 1ja Re: Czy David Irwing zwariował???+ 22.11.05, 10:48
      A moze ten pan byl od poczatku zwariowany?
    • jureek Re: Czy David Irwing zwariował??? 22.11.05, 11:48
      Cyzli cel uświęca środki? Zeby osiągnąć jakiś zbożny cel, można nawet stosować
      takie faszystzowskie środi jak zamykanie do więzienia za głoszone poglądy?
      Zawsze twierdziłem, że dla niektórych tolerancja oznacza tylko i wyłącznie
      tolerancję dla poglądów przez nich samych wyznawanych.
      Jura
      • karbat Re: Czy David Irwing zwariował??? 22.11.05, 21:41
        nie musial to byl idiota
        ciekawe ten fakt byl znany w Europie od lat
        W Polsce uchodzil za wyrocznie ,zawsze bylismy spoznieni ....... sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja