Dodaj do ulubionych

Człowiek Roku

22.11.05, 01:04
Bez komentarzy. Ciekawy jestem jak dlugo ten wątek powisi ?
Link jest zablokowany więc trzeba skopiować.

http://www.spieprzajdziadu.com/index.php/?p=56<br
Obserwuj wątek
    • patience Nie jest zablokowany 22.11.05, 06:31
      Chyba dlatego nie linkuje bo masz go wadliwie skopiowanego, na koncu tego co
      zawiesiles jest tag <br> ktory jest fragmentem formatowania a nie adresu.
      Powinno byc tak:

      www.spieprzajdziadu.com/index.php/?p=56
    • ada08 Re: Człowiek Roku 22.11.05, 07:47
      wikul napisał:

      > Bez komentarzy.

      Dlaczego nie chcesz skomentować tego zdarzenia, Wikulu? Wszak lubisz
      komentowac wink
      Ciekawi mnie co Cię tak zdziwiło (zbulwersowało ?) w tym, że jakaś lokalna
      gazeta przyznała jakiś tytuł jakiejś pani ?
      Być może dla mieszkańca Warszawy gazeta "Życie Warszawy" to wybitny dziennik
      opiniotwórczy znany na całym swiecie, ale ten kto tak sądzi daje tylko dowód
      prowincjonalizmu wink
      Kogo obchodzi "Życie Warszawy" ?
      a.
      • jaceq Re: Człowiek Roku 22.11.05, 18:29

        ada08 napisała: to, co napisała.

        Ja również nie wyznaję się w niuansach stołecznej prasy, ale ciekawi mnie tu na
        tej prowincji, czy "Życie Warszawy" to jest to samo, co "Życie Wołkowe"?
        Przecież miało już nie istnieć, ponieważ redaktorowi Tomaszowi W. udał się
        rzadki wyczyn: doprowadzić dwa razy tę samą firmę do bankructwa.
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • ada08 Re: Człowiek Roku 22.11.05, 19:45
          jaceq napisał:

          >
          > ada08 napisała: to, co napisała.

          Bezczelność. Proszę cytować szczegółowo (a nie tak ogólnikowo traktować) lub
          wcale !!!

          No, ale do rzeczy, do rzeczy...

          Mnie tam nie interesuje kto kogo i ile razy splajtował, tylko dlaczego gazeta
          lokalna "Życie Warszawy" dostała nagle takiego światowego zadęcia do rozpuku ,
          żeby aż Człowieka Roku mianować.

          Bo ja mieszkam na prowincji, dajmy na to, w Pikutkowie. I gdyby lokalna gazeta
          "Głos Pikutkowa" postanowiła ustanowić nagrodę dla "Pikutkowianina Roku" lub
          dla "Pikutkowianki Roku" (hihihi, nie odmówiłabym) to, uważam, byłoby okiej.
          Jednak gdyby "GP" coś odbiło światowo i postanowił ustanowić nagrodę
          dla "Człowieka Roku" i wybrałby do tego jakąś panią czy tam pana to ja bym się
          czuła trochę zażenowana tym, że taką pretensjonalną gazetkę czytam. No, ale
          przeciez nie robiłabym z tego afery na całą Polskę, jak to Wikul robi.

          No. To tyle
          a.
          • jaceq Re: Człowiek Roku 22.11.05, 21:22

            ada08 napisała:
            > Bezczelność. Proszę cytować szczegółowo (a nie tak ogólnikowo traktować) lub
            > wcale !!!

            Oczywiście. Już mnie tu Zjednoczone Siły Domowe wyprostowały. Przepraszam.
            Zresztą zysk niewielki, zamiast napisać tych kilka liter, mam tu na boku myszy
            różne przyciski, które kopiują i wklejają, tylko z reguły o nich nie pamiętam,
            a jak już pamiętam, to nie pamiętam który do czego jest.

            > Mnie tam nie interesuje kto kogo i ile razy splajtował, tylko dlaczego gazeta
            > lokalna "Życie Warszawy" dostała nagle takiego światowego zadęcia do
            > rozpuku , żeby aż Człowieka Roku mianować.

            Być może odpowiedź na "dlaczego" tkwi tam, gdzie diabeł, czyli w nieistotnych
            szczegółach, za którymi przepadam, a do ustalenia których chciałem wiedzieć
            jakim prawem śmiała zmartwychwstać gazeta bestialsko zamordowana (po raz drugi)
            przez redaktora Tomasza W. Teraz już wiem, że "Życie Warszawy" to "Życie
            Warszawy", a "Życie z Kropką" to Wołkowy lichy żywot.

            Tak więc ten ślad się urwał. A gdyby nie...

            Gdyby jednak nie, to redaktor Tomasz W. miał jakąś taką dziwną skłonność do
            honorowania różnych dziwnych ludzi (takich "panów w bardzo dziwnych
            kapeluszach" jak mówi Poeta w "Byczku Fernando"). Objawiało się to już
            to "Człowiekami Roku", już to np. wizytą duszpasterską u gen. Pinoszeta, na
            którą nasz Redaktor Przyszły Bankrut udał się wraz z człowiekiem, który jest
            obecnie zatrudniony na stanowisku marszałka sejmu oraz Kamińskiego z PiSu (tego
            nieco mądrzejszego, bo jest ich tam dwóch).

            > Bo ja mieszkam na prowincji, dajmy na to, w Pikutkowie. I gdyby lokalna gazeta
            > "Głos Pikutkowa" postanowiła ustanowić nagrodę dla "Pikutkowianina Roku" lub
            > dla "Pikutkowianki Roku" (hihihi, nie odmówiłabym) to, uważam, byłoby okiej.

            Ja też powiem, że moja próżność (która nie ma granic) zostałaby mile
            podbechtana, gdybym został "Pikutowianinem Roku".

            > Jednak gdyby "GP" coś odbiło światowo i postanowił ustanowić nagrodę
            > dla "Człowieka Roku" i wybrałby do tego jakąś panią czy tam pana to ja bym
            > się czuła trochę zażenowana tym, że taką pretensjonalną gazetkę czytam. No,
            > ale przeciez nie robiłabym z tego afery na całą Polskę, jak to Wikul robi.

            Nie tyle Wikul, co spieprzajdziadu.com.pl. Od tego chłopcy są, jako to
            antidotum na kaczą grypę i fajnie, że Wikul przytoczył. A spieprzajdziadu to
            nie wiem, czy zamieściło z racji znowu tak wrogich tym, co przytoczone wyżej
            przez Ciebie, Ado.

            Kłaniam się nisko,
            j.



            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • ada08 Re: Człowiek Roku 23.11.05, 11:17
              Oczywiście, Jacku, fajnie, że jest taka strona jak spieprzajdziadu, i fajnie,
              że Wikul ją tu przywołał. Ja tylko chciałam trochę z Wikula pożartować, żeby się
              odprężył, bo z niego taki poważny tropiciel błędów kaczorowych smile No ale nie
              chciał się odprężyć, niedobry Wikul ! sad((
              smile
              Takie strony i podobne działania rządzący powinni wręcz hołubić, bo to dla ich
              dobra przecież, no ja nie wiem, oni nie wiedzą czy co ? wink
              Swoją droga pani Kaczyńska chyba nie zdaje sobie sprawy, że przyjmując od ŻW
              ten napuszony tytuł raczej nie pomaga swym synom, bo ten dziennikarski
              serwilizm im tylko zaszkodzi.
              Pozdrawiam Cię przyjemnie smile
              a.
              PS Aha, Jacku, ten mój okrzyk na temat cytowania to też był żartobliwy, coś mi
              się ostatnio żarty nie udają, chyba się przerzucę na rzarty smile
              a.
              • jaceq Re: Człowiek Roku 23.11.05, 19:15

                > Ja tylko chciałam trochę z Wikula pożartować, żeby się odprężył...

                Wikul pracuje w pocie czoła i nie ma czasu się odprężać. Próbowałem Go też
                kiedyś odprężać "flotyllami", to warczał na mnie i fukał.

                > Swoją droga pani Kaczyńska chyba nie zdaje sobie sprawy, że przyjmując od
                > ŻW ten napuszony tytuł raczej nie pomaga swym synom

                To Ona go PRZYJĘŁĄ ?!?!? Teraz mnie dopiero zatkało.

                > PS Aha, Jacku, ten mój okrzyk na temat cytowania to też był żartobliwy...

                Nie miałem co do tego żadnych wątpliwości i starałem się, by takaż była i moja
                odpowiedź. wink

                Zanim odpozdrowię Cię, krótkie PS:

                PS.
                W dniu wczorajszym pojeździłem sobie trochę, słusznie i niesłusznie, na
                redaktorze Wołku.
                W dniu dzisiejszym natomiast, w papierowej GW przeczytałem artykuł tegoż
                redaktora; serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3027587.html - w zasadzie -
                osobistą wypowiedź, w której - jak sądzę - daje on świadectwo prawdzie, dzięki
                któremu (m.in.) artykułowi zdałem sobie sprawę, że kilka dni temu obejrzałem
                sobie w tv jak wygląda kłamca podczas kłamania w tzw. żywe oczy. Redaktor
                pisze, że kłamca przywiódł mu na myśl jedną z postaci ze "Złego" L. Tyrmanda.

                Ponieważ ostatnie lata dobitnie ukazują, że kłamstwo odgrywa w polityce
                [polskiej] bodaj pierwszoplanową rolę (bez względu na liczbę porządkową RP),
                można powiedzieć, że jest kłamstwo jej głównym filarem (przykład: Jarucka
                pierwsza z brzega, ale kłamie w zasadzie każdy), artykuł red. Wołka zaś w
                sposób modelowy kłamcę (jednego tylko, ale za to niepośledniego i wyjątkowo
                bezczelnego) zdemaskował, wypada mi tylko przeprosić redaktora, wleźć pod stół
                i wszystko odszczekać. Nie szkodzi, zrobię to chętnie, ponieważ potwierdza mi
                się to, co sądziłem o partii, która zhańbiła się, ponownie przyjmując kłamcę w
                swoje szeregi (partia ta ma w nazwie dwie rzeczy, które z kłamstwem pogodzić
                nie sposób) jak jakiego syna marnotrawnego.

                "Zły" Tyrmanda na obecne czasy staje się lekturą obowiązkową, ponieważ rządząca
                nami obecnie Spółdzielnia "Woreczek" wprost się idealnie do różnych porównań
                nadaje. Np. pewien wicepremier budzi u mnie skojarzenia z niejakim Meteorem
                Jerzym.

                Reszta bohaterów mojego wczorajszego felietonu nie budzi zastrzeżeń, włącznie z
                tym posłem ziemi sohaczewskiej, któremu liczba używanych przezeń słów
                drastycznie wzrosła ostatnio, osiągając 39. Jeszcze kilka i pan poseł będzie w
                stanie wykrztusić z siebie proste zdanie podrzędnie złożone. Brawo! Tak trzymać!

                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                • jaceq Oczywiście, odpozdrawiam serdecznie n/t 23.11.05, 19:16

                • ada08 Re: Człowiek Roku 24.11.05, 08:56
                  Tuskowych za Jarucką los pokarał, kaczorowych za Kurskiego pokara, oj pokara.
                  Może nawet nie los, a sama Najwyższa Instancja, bo kaczory religijne są
                  przecie. Ja im za trzymanie przy sobie i korzystanie z usług takiego
                  złowrogiego typa jak Kurski dedykuję moje ulubione zdanie z Mrożka: "- Czekaj,
                  czekaj ! Jak cię Pan Bóg złapie to ci pokaże !!!"
                  smile
                  a.
                  • jaceq Re: Człowiek Roku 24.11.05, 17:32

                    Pokara, bo już jest za co, nie sam Kurski garnki tam lepi.
                    _____________________________
                    Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                    • ada08 Re: Człowiek Roku 24.11.05, 18:27
                      Zapewne nie sam, ale na niego całe odium spada, przy nim to każdy inny PISowiec
                      wygląda porządnie.
                      Tak mi dziś przyszło do głowy zapytanie osobiste smile, czy moja niechęć do
                      Kurskiego nie jest aby przejawem hipokryzji. Bo przecież takich szujowatych
                      typów do brudnej roboty mają wszyscy politycy, niezależnie od orientacji, a im
                      wyżej polityk się wdrapie tym więcej szuj do roboty zatrudnia.
                      Zatem, tak se dziś pomyślałam: - Co mnie ten Kurski tak brzydzi i to że kaczory
                      się nim posługują ? Czy przypadkiem mój niesmak nie bierze się tylko z tego, że
                      oni to robią jawnie, otwarcie, cynicznie ? Bo gdyby zachowywali
                      się "politycznie", to Kurski robiłby swoje dla kaczorów, ale nikt by o nim nie
                      wiedział.
                      a.
                      • jaceq Re: Człowiek Roku 28.11.05, 17:27

                        ada08 napisała:
                        > Tak mi dziś przyszło do głowy zapytanie osobiste smile, czy moja niechęć do
                        > Kurskiego nie jest aby przejawem hipokryzji.

                        Z mojej strony wygląda to tak: Bozia obdziela ludzkość talentami różnymi i robi
                        to, powiedzmy, że niezbyt niesprawiedliwie (pierwszy-lepszy przykład: JMW
                        Rokita). Wszystkim tym "szajowatym" czegoś jakby brakuje; jednym - jakiegoś
                        takiego ogólnego poczucia przyzwoitości, innym znowu - zdolności do
                        elementarnego odróżnienia dobra od zła, a jeszcze innym - najzwyczajniej piątej
                        klepki. W przypadku naszego "Szai" wydaje się, że jeżeli Pan B. odwalił
                        fuszerkę, to bardzo niewielką, ponieważ wydaje się "Szaja" wyposażony we
                        wszystko, co trza: na przyzwoitość się powołuje ("odzyskałem cześć"), dobro od
                        zła odróżnić potrafi ("Wehrmaht - be", "RM - be", "Strąk - be"), nie można też
                        powiedzieć, że uwiera go czapeczka.

                        Tyrmand dobrze go opisał po prostu.
                        _____________________________
                        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
              • wikul Re: Człowiek Roku 24.11.05, 00:37
                ada08 napisała:

                > Oczywiście, Jacku, fajnie, że jest taka strona jak spieprzajdziadu, i fajnie,
                > że Wikul ją tu przywołał. Ja tylko chciałam trochę z Wikula pożartować, żeby
                si
                > ę
                > odprężył, bo z niego taki poważny tropiciel błędów kaczorowych smile No ale nie
                > chciał się odprężyć, niedobry Wikul ! sad((
                > smile
                > Takie strony i podobne działania rządzący powinni wręcz hołubić, bo to dla
                ich
                > dobra przecież, no ja nie wiem, oni nie wiedzą czy co ? wink
                > Swoją droga pani Kaczyńska chyba nie zdaje sobie sprawy, że przyjmując od ŻW
                > ten napuszony tytuł raczej nie pomaga swym synom, bo ten dziennikarski
                > serwilizm im tylko zaszkodzi.
                > Pozdrawiam Cię przyjemnie smile
                > a.
                > PS Aha, Jacku, ten mój okrzyk na temat cytowania to też był żartobliwy, coś
                mi
                > się ostatnio żarty nie udają, chyba się przerzucę na rzarty smile
                > a.


                Już sie odprężyłem.
        • wikul Re: Człowiek Roku 24.11.05, 00:35
          jaceq napisał:

          >
          > ada08 napisała: to, co napisała.
          >
          > Ja również nie wyznaję się w niuansach stołecznej prasy, ale ciekawi mnie tu
          na
          >
          > tej prowincji, czy "Życie Warszawy" to jest to samo, co "Życie Wołkowe"?
          > Przecież miało już nie istnieć, ponieważ redaktorowi Tomaszowi W. udał się
          > rzadki wyczyn: doprowadzić dwa razy tę samą firmę do bankructwa.
          > _____________________________
          > Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"



          "Życie" Wolka to "Życie z kropką", które założył po wywaleniu go redaktora
          naczelnego w ŻW i którą dwukrotnie doprowadził do plajty. Dobry dziennikarz,
          kiepski naczelny.
      • wikul Re: Człowiek Roku 24.11.05, 00:31
        ada08 napisała:

        > wikul napisał:
        >
        > > Bez komentarzy.
        >
        > Dlaczego nie chcesz skomentować tego zdarzenia, Wikulu? Wszak lubisz
        > komentowac wink
        > Ciekawi mnie co Cię tak zdziwiło (zbulwersowało ?) w tym, że jakaś lokalna
        > gazeta przyznała jakiś tytuł jakiejś pani ?
        > Być może dla mieszkańca Warszawy gazeta "Życie Warszawy" to wybitny dziennik
        > opiniotwórczy znany na całym swiecie, ale ten kto tak sądzi daje tylko dowód
        > prowincjonalizmu wink
        > Kogo obchodzi "Życie Warszawy" ?
        > a.


        Jaka gazeta, taki wybór ! Proponuję ŻW nadać tytuł "Gazety Roku", malinowej
        gazety !
    • wikul Człowiek Roku - uzupełnienie 24.11.05, 01:14
      Człowiek Roku Życia Warszawy

      Uhonorowaliśmy Jadwigę Kaczyńską

      Za stworzenie domu, w którym zrodził się świat wartości odmieniających Polskę,
      Życie Warszawy uhonorowało Jadwigę Kaczyńską tytułem Człowieka Roku. – Nie mam
      recepty, jak wychować dzieci na przywódców narodu. Ich zainteresowania mogą
      wynikać z tego, że w naszej rodzinie mężczyźni zawsze interesowali się
      polityką, która była głównym tematem rozmów – wyznała na wczorajszej
      uroczystości w Domu Dziennikarza Jadwiga Kaczyńska.

      Mama prezydenta IV Rzeczpospolitej została wyróżniona za swój patriotyzm,
      poszanowanie tradycji, dostrzeganie krzywdy innych i wzorowe wychowanie synów.

      Prezydent Lech Kaczyński, który wprowadził panią Jadwigę na scenę, nie krył
      wzruszenia. – Bardzo się cieszę, bo to dla mamy niezwykle prestiżowe wyróżnie –
      powiedział ŻW prezydent. Lech Kaczyński śmiał się, gdy jego mama wyznała, że
      kiedy miał dziewięć lat, przyszedł do domu oburzony, bo bibliotekarka jemu –
      miłośnikowi Sienkiewicza i Dickensa – zaproponowała „Podróże pchełki”.
      Sympatyczna i pogodna Jadwiga Kaczyńska podbiła serca naszych gości. –
      Przyznanie pani Kaczyńskiej tej nagrody było pięknym gestem pokazującym, że
      potrafimy zauważyć nie tylko osoby z pierwszych stron gazet – stwierdził
      wiceminiter zdrowia Bolesław Piecha.

      Podczas uroczystości 17-letni Jacek Kortus, jeden z finalistów tegorocznego
      konkursu chopinowskiego, wykonał dla niej Etiudę Rewolucyjną Fryderyka Chopina,
      ulubionego kompozytora mamy prezydenta.

      Data: 2005-11-18

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=74709
      • ada08 Re: Człowiek Roku - uzupełnienie 24.11.05, 09:00
        Tak, Wikulu. Żenada sad

        "Prezydent Lech Kaczyński, który wprowadził panią Jadwigę na scenę ..."

        Może krokiem poloneza wprowadził ? smile
        Oj, zdaje się, że będą mieli kabareciarze co robić w tej kadencji smile
        a.
        • hasz0 ________wejdę jako zajęc między Wikulw przyjacioły 24.11.05, 09:43
          __________żyw tu nie wyjdę, ani zdania podrzędnie złożonego

          a coz to za kryteryum? - nie złożę...

          ani Jacka harcownika nie wybronię przed losem Kurska.

          Komunikacja to wg haszcza liczby, matematyka, wzory, reguły.
          jak sie co nie uda w liczę, wzór, algorytm układ równań, czy szereg
          nieskończony byle zbieżny zapisać to guzik z komunikowania.

          Ziobro=0
          tak skomunikował się Miller z narodem przez TV
          Wy podobnie
          Jacek Kurski ma wzrok
          ...Szai-Szajewskiego,
          drania i kanalii...
          Czyli mniej < 0.

          Ale któż to mówi? Tam Miller a tu
          Katarzyna Kolenda-Zaleska, Tomasz Lis, Wiesław Władyka i Tomasz Wołek.

          Jak myślicie ja Haszcz znieubiłem ich tera po Kuskim czy już daaaaaaaaawnooooo
          dawno GW kupoałem do 1992 Wołka przestałęm kupować łądnych parę lat temu,
          Kolendę pamiętam z .. a tyle lat zostało wrażenie!
          Lis no nie mogę. Jeśli Lis sprzed lat to Wasz idol a i teraz
          czy był beztronny wobec PiS?
          Nos ami powiedzcie Władyki nie znam. Uczciwie przyznaję!

          Tusk! Choćby mi w rękaw płakał, ze nie wiedział jako historyk
          - choć badał i książkę o rodzinie pisał...
          wszelkimi metodami - wszelkimi dla RATOWANIA OJCZYZNY MIŁEJ
          Kurskiego bym namawiał by się poswięcił raz jeszcze i na Wasze kalumnie
          naraził!
          Ktoś kto bada i nic nie zbada niech przed Niemcami Polaków nie broni!
          Bo efekt będzie taki jak Lisa prezydentowanie, Wołka redagowanie,
          Katarzyny beztronność i rzetelność.
          A matce Kaczyńskich ja z całęgo serca dziękuję.
          Nareszcie jestem we własnym domu!
          Do tej pory byłe w domu szczepkowskiej.
          Uhahahahahahohohoho#0 Zero!
          Martwym już w zdaniu podwójnie rozzłożonym?
          • jaceq Między Wikulami Jacki hasza zjadły... 24.11.05, 18:07

            Co tu, haszu, dużo gadać? Widziałeś, jak "Szaja" u Lisa wypierał się
            z "motłochu, co wszystko kupi"? Widziałeś. Widziałeś bezczelny błysk w oku?
            Widziałeś. Co powoduje, że nadal drania bronisz? Nie wiem.

            Mniej-więcej codziennie trafia się jakiś kwiatek, który dowodzi jak bardzo
            załgana jest ta Spółdzielnia "Woreczek". Przykład z dnia dzisiejszego:

            "Tomasz Markowski, wiceszef klubu PiS w Sejmie:

            - Myśmy nigdy jako ta prawica inwigilowana czy prawica nazywana oszołomami nie
            mieli żadnego realnego wpływu na media publiczne. Teraz CHCEMY GO MIEĆ
            [podkr. moje, j.]mimo tego, że będzie krzyk i hałas się podnosił, rwetes i
            lament. Chcemy rzeczywiście mieć bardzo silny wpływ na media (...). Bierzemy
            pełną odpowiedzialność za to, żeby media funkcjonowały w sposób obiektywny.
            Spodziewam się krzyku, ale biorę za to pełną odpowiedzialność."

            i

            "W imieniu partii Gosiewski od tygodnia zaprzecza oskarżeniom o "chęć skoku na
            TVP"."

            Koniec cytatów z wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3030539.html
            Mnie nie przeszkadza, że PiSdzielce chcą mieć media (było nie było, publiczne,
            przynajmniej formalnie) na własność. Więcej - bardzo sobie tego życzę, ponieważ
            wiem, że kolejny "Kwiatkowski" w wersji hardpisowej potrafi sprawić, że ludzie
            po raz pierwszy od stanu wojennego znowu będą wystawiać telewizory na
            parapetach, żeby sobie wrony i wróbelki pooglądały. Jak się chce na RPO
            człowieka, który uważa, że tzw. prawa człowieka nie są bytem realnym, to
            logiczne będzie, by szefem telewizorni został człowiek, który się na niej nie
            zna. Np. "Szaja". W końcu nakręcił co najmniej jeden załgany film.
            Mnie chodzi o to, że to jest tego samego typu hochsztaplerka, którą już
            widziałem; za AWSu i za SLDu. Dwóch hochsztaplerów, namaszczonych przez
            trzeciego, nie może nawet uzgodnić zeznań. Nie dziwota, że "mordy w kubeł"
            huknął "premier w lesie". Co zapisał w notesie - tego nie wiem. Grunt, że mu
            nie przeszkadza, że posadkę dla oskarżonego w sprawach karnych broni jak lew
            sam minister. Tego - przyznać trzeba - nie było nawet za samego Marco Pola.
            Sprawa z cyklu "krewni i znajomi królika". Tobie to nie przeszkadza? Nie
            drzaźni Twojego wysoko postawionego poczucia prawa i sprawiedliwości? TKM
            odsłona trzecia. Czwarta Rzeczpospolita poszła się chwilowo dupcyć. Jak wróci,
            to się cnotę przysztukuje, podpudruje i nikt nic nie pozna.

            A ja wtedy spokojnie napiszę, że "Szaja" ma paskudny zwyczaj zmieniać skarpetki
            raz na dwa tygodnie. Tak mi powiedziały "poważne źródła na Pomorzu".

            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • jerry44 Re: Między Wikulami Jacki hasza zjadły... 24.11.05, 18:30
              "________wejdę jako zajęc między Wikulw przyjacioły"

              Ja przepraszam, że się czepiam. Zdaje się, że nie zwróciłeś uwagi jaceq'u
              na licencia poetica zastosowaną przez Hasza w tytule. Chcąc zachować należny
              szacunek dla autora, powinieneś zastosować prawidłowa odmianę.
              " Miedzy Wikulwami Jacki Hasza zjadły..." Odrobinę szacunku dla twórczości
              innych poproszę.

              jerry
          • wikul Re: wejdę jako zajęc między Wikulw przyja 27.11.05, 23:34
            Wejdź jako zajęc, tylko nie wychodź jako kaczor !
        • jaceq Re: Człowiek Roku - uzupełnienie 24.11.05, 17:39

          > Oj, zdaje się, że będą mieli kabareciarze co robić w tej kadencji smile

          Oj, będą. Sezon na "człowiectwo roku" dopiero się zaczął, a już w pierwszym
          występie mamy taki kabaret, to co będzie później? I nie chodzi tu o samą
          osobę "uhonorowanej" wazeliną (przeznaczoną przecież nie dla Niej) Pani. Chodzi
          wg mnie w pierwszym rzędzie o "uzasadnienie wyroku", jaki wydaliło z siebie ŻW,
          zaiste przekomiczne.
          _____________________________
          Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • wikul Re: Człowiek Roku - uzupełnienie 24.11.05, 18:33
          ada08 napisała:

          > Tak, Wikulu. Żenada sad
          >
          > "Prezydent Lech Kaczyński, który wprowadził panią Jadwigę na scenę ..."
          >
          > Może krokiem poloneza wprowadził ? smile
          > Oj, zdaje się, że będą mieli kabareciarze co robić w tej kadencji smile
          > a.


          Och tak, zwłaszcza że jeden z wicemarszałków sie mędrzy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka