Dodaj do ulubionych

NATO planowało zagładę polski.....

26.11.05, 09:05
ladies and gentleman from foreign and army office...
pewien oficer operujący w OAS-ie nie wymieniam z którego kraju , ale jednym z
PW , analizował rzeczywistą i prognozowaną sytuację skażen po ataku
nuklearnym...
były różnie warianty , jeśli idzie o polskę rózny procent populacji
przewidziany był na szrot...
ku zabawie czytelnikom, uzupełniam , że taką rzeczywistość fundować nam
chcieli dzisiejsi sojusznicy z west’u tj. yankeesi i west-europy...i niech
pan radek nie gada głupot , że ivany nas zgładzić chcieli ...co za perfidna ,
prymitywna propaganda...
ordynarna publicystyczna dywersja przeciw moskwie....
qrwa , facet niech robi fotosy afganów w turbanach a nie zawraca dupy w mon-
ie....
a już bzdetowanie , że symulacyjna mapa ćwiczebna , skłoniła pułkowanika do
wspólpracy z Nato jest tyleż naiwna co stawiająca go w nader złym intel-
świetle. Jeżeli to był argument dla płk to, ja już dalej nie podejmuję
dyskusji....dom wariatów....
płk dokonał aktu zdrady , ale nie robcie z niego wariata...
szef resortu i jego otoczka wraz z „legendarnym” już kierno-ipniakem kpią
sobie z pospólstwa w żywe oczy....i dopasowują fakty do swej obsesyjnej anty-
ivanowej polityki...nienawiść jest cechą ludzi prostackich....
Obserwuj wątek
    • richardek NATO nadal planuje zagładę Polski 26.11.05, 09:25
      NATO bezczelnie nie zaplanowalo zmiany geopolityki Polski. Przykladowo poprzez
      przykotwiczenie do Seszeli.
    • lady_hawk chyba to zadna sensjacja jest.... 26.11.05, 12:58
      Na poczatku lat 90tych, 92? 93? Amerykanie oicjalnie oswiadczyli, ze POlska juz
      nie jest uznawana za kraj komunistyczny. Otwarto dostep do archiwow oraz
      opublikowano dokumenty NATO.
      Nie pamietam dokladnie szczegolow, ale pokrywaja sie z tymi rewelacjami. Tak
      byl swiat podzielony, panie Stormy....
      Nie mielismy w Polsce specjalnej dyskusji na ten temat wtedy. Moze to nie za
      sprawa oficjalnej cenzury, tylko z jakichs innych wzgledow.

      Nie ma po co tej Ameryki az tak odkrywac. Raczej trzeba chlodno spojrzec na
      caloksztalt.
      • rycho7 temet zajec na studium wojskowym 26.11.05, 13:33
        lady_hawk napisała:

        > Nie mielismy w Polsce specjalnej dyskusji na ten temat wtedy.

        A o czym tu dyskutowac. Trzeba sie bylo nauczyc. Niezbyt skomplikowane i nie
        wymagalo kucia.

        Radek nie skonczyl studium wojskowego wiec jako jedyny nadawal sie na ministra
        ON. Bardziej medialnie serwuje "rewelacje".
    • v_2 Re: NATO planowało zagładę polski..... 26.11.05, 15:58
      Wybacz, stormy, ale Twoje brednie są w takim oto stylu: Komenda Główna AK
      naraziła na smierc tysiące cywilnych mieszkańców Warszawy wydając podczas
      Powstania Warszawskiego rozkaz ataku na niemieckie jednostki pancerne.
      Hitlerowcy w samoobronie wykorzystywali cywilną ludnośc jako żywe tarcze swoich
      czołgów...
      • hasz0 Kto zdrajcą? Trudne dziś pytanie! Dla niepolaka!/n 26.11.05, 16:02
        • rycho7 patriotyzm mordercow 200 000 Warszawiakow 26.11.05, 16:11
          Wiadomo kto jest niepolakiem.
      • rycho7 rozmieniasz na drobne 26.11.05, 16:10
        v_2 napisał:

        > Komenda Główna AK
        > naraziła na smierc tysiące cywilnych mieszkańców Warszawy

        Wydajac rozkaz rozpoczecia Powstania. Anders nazwal to bandytyzmem.
        • v_2 Re: rozmieniasz na drobne 26.11.05, 20:19
          A wiesz kto wydał rozkaz do rozpoczęcia Powstania?
          • jaski Re: rozmieniasz na drobne 26.11.05, 20:21
            Ano niejaki komorowski, podobno "general"
            • v_2 Re: rozmieniasz na drobne 26.11.05, 20:51
              Proponuje więc sięgnięcie do literatury. Na początek Pobóg-
              Malinowski "Najnowasza historia polityczna Polski".
              • jaski Re: rozmieniasz na drobne 26.11.05, 21:06
                Wiesz, ja nie jestem historyk, ale moge Skywalkera(vel Luke) poprosic, on moze
                przejasni co nieco)
                • v_2 Re: rozmieniasz na drobne 26.11.05, 21:57
                  Poczytaj dla samego siebie...to jest prawdziwie pasjonująca historia...
                  • xiazeluka To co z tym rozkazem? 28.11.05, 10:00
                    Wydał go palant Komorowski, za zgodą Jankowskiego, a pod naciskiem Chruściela i
                    Okulickiego. Co tu się nie zgadza?
                    • v_2 Re: To co z tym rozkazem? 28.11.05, 13:03
                      Ok, moze sie niezbyt dokladnie wyraziłem. Rozkaz wydał gen. "Bór" Komorowski.
                      Ale b. ciekawe są okolicznosci scedowania wydania rozkazu przez Rząd w Wlk.
                      Brytanii na KG AK. Naprawdę warto to poczytać.
    • stormy_weather do wunderwaffe v_2 26.11.05, 16:13
      zupełnie cie nie rozumiem ani przyswajam, o jakie brednie ci chodzi....ja nic
      nie tworzę , dokonuję po prostu pewnej oceny zdarzeń , ot i wszystko...
      przecie Uklad Warszawski byl paktem obronnym , a nie agresywnym , czy
      inwazyjnym...
      cos ci się popier’doliło ...nie chlaj tyle...alboś , małolat i gowno wiesz o
      tamtych latach...
      albo masz problemy z kojarzeniem faktów, coś na syndrom hasza0 mi to pachnie...
      UKŁAD WARSZAWSKI Był związkiem wojskowym państw Europy Środkowej i Wschodniej
      (oprócz Jugosławii), zawartym 14 maja 1955 r. w stolicy Polski. Członkowie
      Układu mieli bronić się nawzajem w przypadku ataku na jednego z nich. Głównym
      przeciwnikiem było NATO. Ostateczna likwidacja paktu nastąpiła 1 lipca 1991 r.

      • jaski Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 16:23
        To cale zamieszanie to jedna wielka bzdura. Rewelacje? no moze dla
        przedszkolakow panie sikorski, kazdy kto mial cos z wojskiem doczynienia oleje
        taki temat. Mapa cwiczebna?? To juz rarytas, pokazuje tylko jakiego typu i
        jakosci palanty sie do armi dorwaly. Wezcie soebie pierwsza lepsza mape
        natowska z tamtego okresu i co-tez sie strasznie zdziwicie. Jak ktos planow
        militarnych od politycznego belgotu nie jest w stanie rozroznic, to niech
        lepiej sobie pare hektarow z funduszu wezmie i np hodowla owiec sie zajmnie.
        Podniecanie sie jest bardzo niezdrowe, zwlaszcza w pewnym wieku.
      • v_2 Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 20:24
        Więc sobie wyobraź, że w połowie lat 80 byłem w LWP na cwiczeniach.
        Podchorążówkę skończyłem w 1982 ( jak Ci to coś mówi ). I na owych cwiczeniach
        właśnie planowaliśmy atak (!!!) a nie obronę (!!!) na Danię, Niemcy...
        Rozumiem, że za chwilę będziesz starał sie udowadnic tezę, że najlepszą obroną
        jest atak... co?
        • jaski Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 20:31
          Nie bede. Tylko, wiesz w 82 to akurat szkole robilem, taka 5-cio letnia i jakos
          nie kumam jak bazant mial strategiczne cwiczenia robic? no chyba ze w
          podchorazowce kartograficznej byles, albo szkole kwatermistrzostwa. A ile
          pamietam, to dosc proste bylo. Jak to szlo- w razie wybuchu konfliktu zbrojnego
          12 dyw. zmech. wchodzi w sklad.... etcetc. W razie. Coz proponujesz, okopac sie
          na podstawach? Wojna Bracie rzadzi sie nieco innymi prawami. Kazda godzina to
          ilus tam zabitych. Wojsko jak sie nie rusza stanowi wspanialy cel. No to wnisek
          prosty-gaz do dechy i wpierod.
          • v_2 Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 20:50
            W 82 roku byłem w podchorążówce. Cwiczenia były w 1986. Szczegóły owych cwiczeń
            z różnych względów Ci daruję. W kazdym razie wieczorami naszym panom oficyjerom
            wykreślaliśmy różne takie w ramach gier wojennych. Oczywiście można sie
            przyczepic do słowa "gra". Ale nie planuje się czegoś mając zupełne inne
            zamysły. Po prostu : nie planujesz ataku myśląc o obronie, prawda?
            • jaski Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 21:04
              Ach, lza sie w oku kreci to dopiero byly lata, bylismy mlodzi i piekni, teraz
              tylko....
              Wiesz, mysle, ze pewien podstawowy blad popelniasz. W wojnie naszego wieku nie
              ma juz klasycznych -obrony i ataku. Tu sytuacja sie bedzie zmieniac w strasznym
              tepie, te komputery awacasy i inne badziewie. To co proponujesz? Ja mam(haha,
              mam) dyw pancerna i co mam z nia zrobic? A perszingi juz leca.Poczekac, dac
              rozkaz okopania wozow, moze odwrocic smoki na na moskwe? Jak juz mowilem, wozy
              nie moga stac, bo jak stoja to latwo je zniszczyc. Militarnie, powtarzam,
              militarnie(nie mowie o polityce)sluszna decyzja jest atak. No i powiedzmy, ze
              juz taki calkiem duren nie jestem, wiec mimo ze wojny niet, to jedna staram sie
              jakos przewidziec to czy tamto. I jezeli stac w miejscu nie wchodzi w rachube,
              cofac sie tez, bo nie ma gdzie no to co???
              • v_2 Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 21:20
                Wiesz łza sie kręci za młodością, ale nie za tamtymi czasami. I weź prosze pod
                uwagę, że pokazane plany UW dotyczą przeszłości a nie teraźniejszej wojny. Moje
                wspomnienia ich agresywnych planów takoż. Można też wyłapać moment w któym
                Ruscy sie kapnęli, że ich plany ( a właściwie możłiwości realizacji ) są warte
                kupę kłaków.. Była to pierwsza wojna w Zatoce. Ruscy generałowie byli
                przekonani, że Irakijczycy wzmocnieni ich sprzętem będą stanowili problem dla
                USA. I co? Kupa... złomu w które zamienił sie ruski sprzęt i ruska doktryna...
                • jaski Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 21:34
                  No wiesz co? dolary po 640 chodzily, anie po 3? I jak tu nie narzekac. Taki pan
                  prezes z chicagowa za $100 pol sejmu na impreze sprosilsmile Ja dalej(wybacz) nie
                  mysle, ze to byly plany agresywne- po prostu chlopaki kombinowli jak tu wypasc
                  najlepiej w razie wojenki. Innej realnej szansy za bardzo nie bylo, zajac co
                  sie da, a potem przynajmniej bedzie z kad sie cofacsmile Desert Storm? Ej, te sie
                  nie zgodze Z Twoja opinia. Przy takiej przewadze na ladzie, morzu i powietrzu
                  naprawde myslisz, ze a1m1 by te wojne wygraly? Taaak, mozna by powalczyc, gdyby
                  saddam mial jakies pareset mi24, ze 200 su27 paer systemow opl i najnowsze
                  ppanc. Jego najlepsze t72m(haha wiekszosc z polski) to przeciez gorsza wersja
                  od 72a. To jakbysmy sie chcieli scigac, Ty w skarpecie , a ja w mirafiori.
                  • v_2 Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 21:47
                    Każdy ma prawo do swojego zdania i to jest piękne w dzisiejszych czasach. To,
                    że Ruscy mieli plany agresywne w stosunku do reszty Europy jest widoczne gdzies
                    tak od 1920... Zreszta dzisiaj także zamiast wykorzystywac forsę z drogiej ropy
                    na poprawę bytu ludzi inwestuja w zbrojenia...
                    A Desert Storm. Wiesz ja byłem pewien,że dostaną łupnia ( w końcu z ta techniką
                    miałem konatkt ) ale pamietam nadęte ryje ruskich generałów w dniu
                    amerykańskiego ataku i kilka dni później. De facto tłumaczyli to tak samo jak
                    Ty. To zresztą było uniwersalne tłumaczenie z czasów ( wybacz ) PRL-u i
                    brzmiało tak: Gdyby nam pozwolili ( KC? Ruscy? Marsjanie? ) to hoho my bysmy
                    pokazali... Ale nie pozwolili..., na cholerę było się więc porywac i nadymac>
                    No chyba, że jest się głupcem.
                    • jaski Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 22:10
                      No musze przyznac, ze tego tez nijak pojac nie moge. Na co saddam liczyl w 91?
                      No chyba, ze az tak glupi byl, ze myslal, ze jest w stanie powstrzymac sily
                      koalicji. Hehe, kazdy polski poruczniczyna by nie uwierzyl. Z technika to
                      roznie bywalo, moj akm zawsze robil, nawet po przeprawie przez piaski na
                      drawsku. A na amerykanskie straty w desset storm to jeszcze poczekamy. Na razie
                      to wcale tak rozowo nie wyglada jak pare lat temu. A tak jeszcze jedno, juz
                      ogolnie bardziej, to mi zawsze wisialy panowie prezydenci, sekretarze, sld i
                      pisiaki i cokolwiek innego.
                      • v_2 Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 22:26
                        Saddam liczył na ruskich. A dla nich był mięsem armatnim, aczkolwiek na 100%
                        nie spodziewali sie takiego blamażu pupila. Pewnie gdyby wiedzieli, jak
                        awantura się skończy to kazaliby podkulic mu ogon. Wiesz, poruczniczyna
                        wiedział, ale juz generał niekoniecznie. Ci durnie byli oderwani od
                        rzeczywistości. Żyli w świecie, który sami wykreowali dla swoich sekretarzy.
                        Potrzebowali forsy, więc ściemniali, że jak dostana jeszcze troche to ten Twój
                        AKM będzie laserowy... itd itp. I forsa płynęła. A schody się zaczęły jak
                        zaczęła sie wojna.
                        PS. Ja tez miałem i mam w d'upie wymienionych przez Ciebie..
                        • jaski Re: do wunderwaffe v_2 26.11.05, 23:13
                          Pare razy sie z ruskimi spotkalem, oprocz bolu lba( bimbru nigdy nie trawilem,
                          taka sprawa przykra) to dosc sensowni ludzie byli, swoje wiedzieli, na swoj
                          sposob rzecz jasna. Szok niejeden przezylem, pamietasz jak sie czolgi
                          rozladywalo z trakcji kolejowej? Ruscy mieli to gdzies, fakt ich eszelon byl
                          gotowy do walki juz natychmiast, ale potem nasi musieli tory naprawiac.
                          Towariszcze dobre byli, gasienice pomagali wciagac i kupic od nich za bezcen
                          mozna bylo(zwlaszcza kozuszki oficerskie). A ta wojna??? ech, gdyby ruskie
                          naprawde chcieli i mogli, to tak sobie mysle, ze do dzis ta pustynia bylaby
                          wrakami zachodnich czolgow uslana.
    • pauline.kaczanow Re: NATO planowało zagładę polski..... 26.11.05, 16:17
      "a już bzdetowanie , że symulacyjna mapa ćwiczebna , skłoniła pułkowanika do
      wspólpracy z Nato jest tyleż naiwna co stawiająca go w nader złym intel-
      świetle. Jeżeli to był argument dla płk to, ja już dalej nie podejmuję
      dyskusji....dom wariatów....
      płk dokonał aktu zdrady , ale nie robcie z niego wariata..."

      Drogi Putinolubny,
      Nie najezdzaj na Kuklinskiego z laski swej, bo gdyby nie on to do tego
      wszystkiego mogloby dojsc.Kuklinski zaplacil za to najwyzsza cene jaka moze
      zaplacic czlowiek, stracil dzieci.A nie nie dziwie sie tez NATO,ze w tamtym
      czasie, jesliby doszlo do kryzysu, chcialo zniszczyc panstwo satelickie ZSRR.A
      czyja to wina? Co?


      • rycho7 Ty tak na serio? 26.11.05, 16:26
        pauline.kaczanow napisała:

        > Nie najezdzaj na Kuklinskiego z laski swej, bo gdyby nie on to do tego
        > wszystkiego mogloby dojsc.

        Ty tak na serio? Uwierzylas w moc sprawcza podwojnego z Woroszylowki?

        Moze Reagan rzeczywiscie uratowal priwisle dla takich jak Ty. Gleboka penetracja
        umyslowa mitomanii.
      • jaski Re: NATO planowało zagładę polski..... 26.11.05, 16:27
        Maryska, nie zalewaj. Kuklinski przysiege zlozyl? Kariery pilnowal i awansow?
        Taki madrala i taki glupek zarazem- nie wiedzial w co sie bawi, o pinkowskim
        zapomnial? W armii nikt go na sile nie trzymal, sluzba mu sie nie podobala to
        zawsze won mogl pojsc.
      • stormy_weather Re: NATO planowało zagładę polski..... 26.11.05, 16:38
        żałosny wywód na temat zejść z tego świata...sprawdz statystkę z dzisiejszego
        dnia zgonów w tym tzw. tajemniczych...a wiesz ilu naukowców i dziennikarzy
        zginęło w „ tajemniczych okolicznościach” zajmujących się „człowiekiem lodowym
        z Alp – Oetzi ?...szkoda , ze moje opracowanie skoszowałem..było
        b.interesujące...
        płk niczym się nie zasłużył , poza obrazą przysięgi wojskowej....
      • owca_czarna Re: NATO planowało zagładę polski..... 03.12.05, 15:53
        pauline.kaczanow napisała:

        > "a już bzdetowanie , że symulacyjna mapa ćwiczebna , skłoniła pułkowanika do
        > wspólpracy z Nato jest tyleż naiwna co stawiająca go w nader złym intel-
        > świetle. Jeżeli to był argument dla płk to, ja już dalej nie podejmuję
        > dyskusji....dom wariatów....
        > płk dokonał aktu zdrady , ale nie robcie z niego wariata..."
        >
        > Drogi Putinolubny,
        > Nie najezdzaj na Kuklinskiego z laski swej, bo gdyby nie on to do tego
        > wszystkiego mogloby dojsc.Kuklinski zaplacil za to najwyzsza cene jaka moze
        > zaplacic czlowiek, stracil dzieci.A nie nie dziwie sie tez NATO,ze w tamtym
        > czasie, jesliby doszlo do kryzysu, chcialo zniszczyc panstwo satelickie ZSRR.A
        > czyja to wina? Co?

        Paulina, gdy swego czasu zaczęto mówić o śmierci dzieci Kuklińskego wielu ze
        środowiska powątpiewało w prawdziwość tych informacji. "Uśmiercenie", to jedyny
        sposób, aby zmienić im nazwiska i aby w przyszłości nikt ich się nie czepiał, bo
        przecież zasługi płk nie przez wszystkich był uznawane za bohaterskie.

        owca_czarna
    • jaski Btw tych glupot 26.11.05, 16:44
      to w zeszylym roku jakos tak, mialem okazje ogladac zapis symulowanej gry
      wojennej na polwyspie koreanskim. Dwoch panow generalow z doradcami bawilo sie
      w wojne na mapie. No jakby radek sikorski te mape mogl sobie poogladac, dopiero
      by byla afera. Zalozenie wyjsciowe bylo mniej wiecej takie- polnoc wkracza do
      strefy zdem., amerykanskie sily tocza ciezkie walki odwrotowe, problem
      logistczny- ile czasu zajmie przerzucenie wojsk do korei i skad te wojska wziac
      (iraq). Jedna z oczywistych mozliwosci to opozniajace taktyczne uderzenie
      nuklearne na plnocnych. Polnocni odpowiadaja atakiem rakietowym na seul i
      tokio. Zalozenie,70 procent rakiet udaje sie przechwycic. iTD, doszli chyba cos
      do 7milionow ofiar konfliktu, kiedy moderator przerwal zabawe. Tylko problem
      jeden, to akorat tajne nie jest, wiec nie bylo po co dziennikarzy zapraszac i
      show robic.
    • qwardian Re: NATO planowało zagładę polski..... 26.11.05, 20:44
      Taka jest niestety prawda, ale druga strona tez nie byla lepsza. Dla tzw.
      Zachodu Polska byla nieistotnym pionkiem Dla Zwazku Radzieckiego byla
      wazniejszym partnerem, ale gotowym do poswiecenia w imieniu rewolucji. Tak czy
      inaczej bylibysmy skazeni, bo jedni i drudzy przekladali wlasne interesy ponad
      wszystko. Musimy zdac sobie z tego sprawe i przekladac nasze interesy narodowe
      ponad wszystko. Jedni ani drudzy nie sa warci funta klakow. To moja opinia.
      • jaski Re: NATO planowało zagładę polski..... 26.11.05, 20:49
        Ano. I po prostu nie rozumiem czym tu sie podniecac.
    • dokowski Co za brednie! Tego uczyli przecież na III roku... 26.11.05, 21:42
      ... na tzw. studium wojskowym. To była oficjalne scenariusze wojny między UW i
      NATO, przez Polskę przetaczać się miały armie sowieckie atakujące wroga, a wróg
      armie te ostrzeliwał bronią nuklearną. W innym scenariuszu to armie NATO
      atakowały przez terytorium Polski a sowieci ostrzeliwali je bronią nuklearną.
      Na każdy rodzaj formacji wojskowej przeznaczona była inna głowica. W dywizje
      wycelowane były działa z małymi głowicami, na korpusy i armie przeznaczone były
      większe głowice przenoszone przez taktyczne rakiety.

      W każdym takim scenariuszu Polska wychodziła a tych opałów bardzo zniszczona i
      skażona, to było dla każdego studenta oczywiste, że w razie wojny tak być musi
      • jaski Re: Co za brednie! Tego uczyli przecież na III ro 26.11.05, 21:55
        Doku, co za spotkanie, ciesze sie ,ze Cie tu widze. Ano bo ponoc sie zegnales i
        to uroczyscie. We wojsku tezbyles czy tylko gazety czytasz? No nie, sorry, jako
        absolwent AM musiales byc. Wiesz, tylko tam tego akurat nie uczyli, i jakbys
        pisal o wyzszosci opaski uciskowej nad podwojnym opatrunkiem miejscowym to bym
        sie moze i nauczyl czegos. Slyszales cos kiedys o tzw. doktrynie tarczy i
        miecza?? Anyway, to na Twoj leb te rakiety mialy leciec. Dalej to juz kabaret
        robisz, ale fakt, to nie Twoja dzialka

        > Na każdy rodzaj formacji wojskowej przeznaczona była inna głowica. W dywizje
        > wycelowane były działa z małymi głowicami, na korpusy i armie przeznaczone
        były
        > większe głowice przenoszone przez taktyczne rakiety

        No no, tego w studium wojskowym AM uczyli? Doku, pisz lepiej o podatkach i
        innych homo sov, zostaw male glowice w spokoju.
        • hasz0 Dobrze zrobili, ze odtajnili plany i nieważne na i 26.11.05, 23:32
          le autentyczne.

          Opinia i rządy na Zachodzie zapomniały, kto podbił pół świata
          i udławił się dopiero Afganistanem.
          I kto w rok po Afganistanie pokazał światełkow tunelu.

          Mur berliński se wymyślili...rury z gazem na dnie, z rynku nas wywalają
          za to. Niech sobie przypomną. Wqurzył mnie Sikorski ale teraz się zrehabilitował
          wyznaczył nawet 2006 rok na wycofanie sił z Iraku. Jest git!
          Kukliński zdradził Polaków uswiadomeineim Reaganowi skali zagrożenia?
          Tearz Sikorski przypomina im geopolitykę na nowo.
          • jaski Re: Dobrze zrobili, ze odtajnili plany i nieważne 26.11.05, 23:56
            Haszu, cos z sensem napisales, jakos tak to bylo-przepraszam, ale jestem
            idiota?????? Tak trzymac!
            • hasz0 A co i kiedy napisałem nie z sensem? Krytykę 27.11.05, 10:49
              sobie b. cenię!!!!!!

              Jestem heterosexualny ideowo i intelektualnie.
              Pieprzę równo nie tylko we własnej kuchni!
              I zapładniam nową myślą nawet inaczej myślacych...
              Mam nareszcie ludzi w rządzie, którzy po raz pierwszy mówią normalnym językiem!
              I zdroworozsądkowo podchodzą do zachodnich i wschodnich teorii.
              • rycho7 czy to fachowy opis stamu psychiatrycznego? 27.11.05, 11:01
                hasz0 napisał:

                > Jestem heterosexualny ideowo i intelektualnie.

                Jaznie obu plci w jednym czerepie. Wyrazano to juz na forum przy pomocy innego
                terminu psychiatrycznego.

                Co do ideolo to raczej reprezentujesz wroga seksualizmowi. Uswiecenie
                celibacyjna. Z mocniejsza przyprawa dziewczynek przed pierwsza komunia. Nie jest
                to jednak z hetera.
                • hasz0 ...oPiS stamu psychiatrycznego? 27.11.05, 17:59
                  Rychu! nie rozpierzaj watku sz0kowi.
                  Padłeś na teście analitycznego myślenia
                  i dedukcji nawet w takiej sprawie - jak mnożenie na palcach do 100.

                  Sex intelektualny to wytworzenie we dwoje (-oje)
                  tego co osobno się nie udaje.

                  Czytanie bez zrozumienia to impotencja i żadnej przyjemności
                  z myślenia sobie nie obiecuj
                  • rycho7 Nieczytanie haszka to czysta przyjemnosc 28.11.05, 14:45
                    hasz0 napisał:

                    > Padłeś na teście analitycznego myślenia

                    Bredzisz haszku. Odmowilem wykonania Twojego rozkazu przystapienia do egzaminu.
                    Bo Cie czniam.

                    > Sex intelektualny to wytworzenie we dwoje (-oje)
                    > tego co osobno się nie udaje.

                    Nie wysilaj sie. Seks tak i tak znajduje sie glownie miedzy uszami.

                    > Czytanie bez zrozumienia to impotencja i żadnej przyjemności
                    > z myślenia sobie nie obiecuj

                    Nieczytanie haszka to czysta przyjemnosc bez seksu i bez myslenia. Nirwanna.
                    • hasz0 ____Pozdrawiasz obrażając HIPOKRYTO!_Lubisz linki? 29.11.05, 09:27
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=32698136&a=32704808
        • dokowski Ty nawet prostych informacji nie rozumiesz 28.11.05, 09:36
          jaski napisał:

          > ponoc sie zegnales i to uroczyscie.

          Skoro nie zrozumiałeś pożegnania, to jak mógłbyś pojąć plany NATO i UW w czasie
          zimnej wojny.

          > > > większe głowice przenoszone przez taktyczne rakiety
          >
          > No no, tego w studium wojskowym AM uczyli?

          Studium zaliczałem jeszcze na UW. Ty byś pewnie nie zaliczył, skoro nie
          odróżniasz pocisków taktycznych od artyleryjskich. Oficjalna doktryna zakładała
          rutynowe używanie takich pocisków z głowicami nuklearnymi na terenie Polski
          • piq pchor Jądrowy melduje z MinFinu 28.11.05, 10:17
            >Na każdy rodzaj formacji wojskowej przeznaczona była inna głowica.
            >W dywizje wycelowane były działa z małymi głowicami,
            >na korpusy i armie przeznaczone były
            >większe głowice przenoszone przez taktyczne rakiety.

            A na szczury - atomowe proce. Oto mamy komunistycznego żołnierza rezerwy w
            pełnej krasie zidiocenia. Wypowiedź kretyna dokowskiego świadczy nie tylko o
            tym, że armia powinna być zawodowa, żeby nie pieprzyć się z takimi głupkami jak
            dokowski, ale i o tym, jak dokowski zgłębiał wiedzę na studiach.

            Dywizja zmechanizowana, matole, w szyku marszowym, ma ze wszystkim dobre 200 km
            długości, jak nie więcej, więc strzelaj sobie do niej z działa małą głowicą ile
            chcesz. A na korpusy i armie chcesz stosować rakiety taktyczne? Pierdzielisz
            jak ukochany chłoptaś-adiutant tawariszcza gienierała, a na finansach się znasz
            tak samo, jak na woyskowości, durniu.

            A jedyną rzeczą, której się dobrze nauczyłeś, jest molestowanie gimnazjalistek
            w kiblach.
            • jaski Re: pchor Jądrowy melduje z MinFinu 29.11.05, 00:33
              Nic nie kumasz piq. Dokowski po prostu widzial tajne mapy i dokumendy ukladu, a
              tam jak byk stalo co i czym sie atakuje. Pulk piechoty-mala glowica.
              Pulkownikowa- srednia(zaleznie od wagi ww), dpanc- atakowac podchr. dokowskim,
              albo wpadna w panike, albo zdechna ze smiechu.
              • dokowski Czy to taki wstyd dowiedzieć się czegoś od osoby.. 29.11.05, 09:41
                jaski napisał:

                > Pulk piechoty-mala glowica

                ... wykształconej? Wy ciemniaki albo otwieracie gęby ze zdumienia, albo nie
                wierzycie, zamiast spróbować zrozumieć i przyswoić nową wiedzę. A to nie jest
                wcale takie trudne.

                Wystarczy zrozumieć, że ze względów ekonomicznych im mniejsza głowica, tym
                mniejszy zasięg miała. Plany taktyczne opierały się więc na tym, że im większa
                formacja wojskowa zbliżała się do lini frontu, tym wcześniej musiała dzielić
                się na mniejsze jednostki, np. dywizja na pułki, żeby nie stanowić opłacalnego
                celu dla głowicy większej, a tym samym kosztowniejszej.

                Ważne jest też żeby rozumieć, że nie opłacało się dużą głowicą atakował zbyt
                małego oddziału, dlatego oddziały dostatecznie rozproszone mogły bezpiecznie
                zbliżyć się do linii frontu. Broń jądrowa wywróciła do góry nogami
                dotychczasową taktykę, polegającą na tym, żeby koncentrować wojska przed
                natarciem, aby uzyskać przewage w miejscu natarcia. Taktyka starć między NATO a
                UW musiała opierać się na konieczności rozpraszania się wojsk przed natarciem,
                gdy nacierające wojsko wchodziło w zasięg pocisków artyleryjskich z głowicami
                jądrowymi.
                • jaski Dokowski,....... sie pajacu 30.11.05, 17:05

                  > Wystarczy zrozumieć, że ze względów ekonomicznych im mniejsza głowica, tym
                  > mniejszy zasięg miała

                  Blahahahaha! Podchorazy Dokowski, jestescie zdegradowni do stopnia
                  podszeregowego. I juz wstydu nie przynoscie i nie piszcie, zescie jakies
                  studium wojskowe skonczyli. I co to za jezyk jest? zasieg? glowica?

                  Plany taktyczne opierały się więc na tym, że im większa
                  > formacja wojskowa zbliżała się do lini frontu, tym wcześniej musiała dzielić
                  > się na mniejsze jednostki, np. dywizja na pułki, żeby nie stanowić
                  opłacalnego
                  > celu dla głowicy większej, a tym samym kosztowniejszej.
                  Nalezy dodac- plany taktyczne Dokowskiego. Czy sluzba ordynansa nie bedzie za
                  trudna??

                  UW musiała opierać się na konieczności rozpraszania się wojsk przed natarciem,
                  > gdy nacierające wojsko wchodziło w zasięg pocisków artyleryjskich z głowicami
                  > jądrowymi
                  Ty, Ty to stdium to w ZHP konczyles chyba. Rozproszyc wojsko do ataku???
                  Genialna koncepcja. Tlumaczyl nie bede, zeby zrozumiec trzeba by bylo
                  zastepowym byc.

                  • dokowski Widzisz ciemniaku, to demaskuje twoją ignorancję 01.12.05, 12:30
                    jaski napisał:

                    > Rozproszyc wojsko do ataku??? Genialna koncepcja. Tlumaczyl nie bede,
                    > zeby zrozumiec trzeba by bylo zastepowym byc.

                    Niczego więcej nie trzeba, żeby ocenić twój wkład w dyskusję.

                    Rozproszyć wojsko do ataku - to podstawa taktyki wojny nuklearnej, lepiej to
                    sobie zapamiętaj głupku, żebyś się nie ośmieszył gdzieś w realu.

                    I podziękuj mi za oświecenie.
                    • jaski No i jak tu sie nie cieszyc? 01.12.05, 14:24

                      dokowski napisał:
                      >
                      > Niczego więcej nie trzeba, żeby ocenić twój wkład w dyskusję.
                      >
                      > Rozproszyć wojsko do ataku - to podstawa taktyki wojny nuklearnej, lepiej to
                      > sobie zapamiętaj głupku, żebyś się nie ośmieszył gdzieś w realu.
                      >
                      > I podziękuj mi za oświecenie.

                      Powinienem to chyba bez komentarza zostawic, idiotyzm pomyslu rownie z
                      idiotyzmem autora jest az nadto widoczny. Kandydat na ordynansa (a tak, znow
                      zostaliscie zdegradowani) druzynka! Do kuchni, pyry skrobac!


                      • europitek Re: No i jak tu sie nie cieszyc? 03.12.05, 13:44
                        A czy moglbys przedstawic swoj pomysl rozwiazania problemu koncentracja wojsk -
                        zagrozenie bronia masowego razenia ? Oczywiscie w realiach lat 70-80. ubieglego
                        wieku.
                        • jaski Re: No i jak tu sie nie cieszyc? 03.12.05, 17:54
                          Tak ogolnie czy bardziej szczegolowo? W teori narastajacego konfliktu(berlin,
                          kuba) czy tez ING. Moj pomysl, czy doktryne? O doktrynie mozesz sobie poczytac
                          z lepszych niz ja zrodel, od siebie dodam tylko, ze wszystko zalezalo od CDP,
                          Czas Do Pie..iecia, jak to sie nieoficjalnie mowilo.
                          • europitek Re: No i jak tu sie nie cieszyc? 03.12.05, 22:07
                            Chodzi o Twoje zdanie w sprawie: jak podejsc jakims zwiazkiem taktycznym do
                            wroga i zaatakowac go w sposob konwencjonalny, jesli w kazde zgrupowanie wojska
                            moze rabnac pigula (w duze - duza, a w male - mala).
                            • dokowski Nie kop leżącego 05.12.05, 14:44

                            • jaski Re: No i jak tu sie nie cieszyc? 06.12.05, 03:52
                              Ty sie czegos czepiasz, czy chcesz sie dowiedziec? Jak sie czepiasz, to napisz
                              czego, jak sie chcesz dowiedzic, to dalej odsylam. Do zrodel.
                              • europitek Re: No i jak tu sie nie cieszyc? 06.12.05, 14:57
                                I jedno i drugie. Chce sie dowiedziec, a czepiam sie, bo odsylanie "do zrodel"
                                jest najczesciej wynikiem braku uporzadkowanej wiedzy - jesli ktos nie potrafi
                                skrotowo i wlasnymi slowami zreferowac czegos, to znaczy (dla mnie), ze nie
                                bardzo sam rozumie o czym mowi (cos w rodzaju "nauczenia sie" na pamiec). Ten
                                brak zrozumienia moze byc wynikiem jego ulomnosci lub tez ulomnosci wiedzy, na
                                ktora sie powoluje. Dopoki nie poznam dobrze osoby zawsze zakladam, ze wiedza,
                                na ktora sie powoluje zawiera istotne braki lub bledy i z tego powodu moj
                                rozmowca ma klopot z przekazaniem jej w skondensowanej i latwej do przyswojenia
                                formie.
                                • xiazeluka Ale żeście się podłożyli, towarzyszu jaski: 06.12.05, 15:14
                                  "czepiam sie, bo odsylanie "do zrodel" jest najczesciej wynikiem braku
                                  uporzadkowanej wiedzy - jesli ktos nie potrafi skrotowo i wlasnymi slowami
                                  zreferowac czegos, to znaczy (dla mnie), ze nie bardzo sam rozumie o czym mowi "

                                  - to słuszna konstatacja na temat Waszego uniku.
                                  • jaski Re: Ale żeście się podłożyli, towarzyszu jaski: 07.12.05, 04:39
                                    Czy oczekujecie ode mnie pseudo naukowego opracowania na dwie strony ? Czy pare
                                    hasel wystarczy? Talich jak rejon koncentracji, czas wyjscia do ugrupowania
                                    bojowego, wyjscie na podstawy bojowe, rozwiniecie szyku etc? Prostacko-wtscig z
                                    czasem,, rakiety maja spasc tam gdzie nas juz nie ma. Slucham nowej krytyki.
                                    • dokowski Wystarczy się uchylić i rakieta przejdzie bokiem 07.12.05, 12:37
                                      jaski napisał:

                                      > wtscig z czasem,, rakiety maja spasc tam gdzie nas juz nie ma
                                      • europitek Re: Wystarczy się uchylić i rakieta przejdzie bok 08.12.05, 17:46
                                        Mnie nie chodzi o "czysta" krytyke tylko o wyjasnienie dlaczego pomysl z
                                        odpowiednim rozproszeniem jest glupi, a z sanych hasel to nie wynika. Poza tym
                                        duze zgrupowania zawsze przemieszczaja sie wolniej od mniejszych i latwiej
                                        przewidziec kierunek ich ruchu ze wzgledu na wieksze ograniczania w manewrowaniu
                                        • jaski Re: Wystarczy się uchylić i rakieta przejdzie bok 09.12.05, 02:48
                                          A co to jest " odpowiednie rozproszenie". Wojsko przed atakiem koncentruje sie
                                          na pozyjach przelamania, a nie rozprasza. Co z tego, ze masz 200 czolgow, skoro
                                          rozproszyles je na 200 km i jeszcze w takim wypadku chcesz atakowac? Czolgi to
                                          oczywiscie przyklad.
                                          • europitek Re: Wystarczy się uchylić i rakieta przejdzie bok 10.12.05, 19:52
                                            "Odpowiednie rozproszenie" to takie, przy ktorym atak jadrowy jest nieefektywny
                                            przy uzyciu pojedynczych ladunkow jadrowych. Nie oznacza to wcale, ze te 200
                                            czolgow ma stac "w linii" o dlugosci 200 km. Moga np. byc rozmieszczone
                                            rownomiernie na powierzchni o wymiarach 10x20 km - najwazniejsze, ze nie ma
                                            zadnych ich skupisk, w ktore "warto" rabnac pigula. I dopiero "w ostatniej
                                            chwili" przesuwasz je w zaplanowane miejsce stosujac zasade, ze ewentualne
                                            rakiety spadna "tam, gdzie nas juz nie ma".
                                            Odleglosci rzedu 20 km nie sa zadnym problemem, jesli chodzi o czas ich
                                            pokonania, pojedyncze wozy bojowe (lub ich male grupki) moga przemieszczac sie
                                            bardzo szybko, a w dodatku kierunki ich ruchu moga utrudniac wrogowi
                                            przewidzenie punktu docelowego, a co za tym idzie naszych zamierzen.
          • jaski Re: Ty nawet prostych informacji nie rozumiesz 29.11.05, 00:30
            > Skoro nie zrozumiałeś pożegnania, to jak mógłbyś pojąć plany NATO i UW w
            czasie
            >
            > zimnej wojny.
            No widocznie prostsze byly, nie tacy gienki jak dokowski je wymyslili, co
            czego sie czepiasz?

            > Studium zaliczałem jeszcze na UW.
            A nie na polibudzie czy SGGW? Ja to sie juz w Twoich wersjach dawno pogubilem.

            Ty byś pewnie nie zaliczył,
            Nie musialem, nie bylo takiego wymogu wobec instruktorow.


            skoro nie
            > odróżniasz pocisków taktycznych od artyleryjskich.

            O to mamy pociski artyleryjskie strategiczne??? Oj dokowski, Ty te studium to
            chyba baaardzo dawno konczyles, a i pamiec juz nie ta.... Juz mi sie bardziej o
            malych i duzych glowicach podobalo, przynajmniej skojarzenia smieszniejsze.

            Oficjalna doktryna zakładała
            >
            > rutynowe używanie takich pocisków z głowicami nuklearnymi na terenie Polski

            To znaczy jakich? Tych taktycznych czy artyleryjskich? A moze obu?
            • haszszachmat O co się kłocicie?Strategia to unikanie bł. takty 29.11.05, 00:42
              www.atominfo.org/atom5_2.html
              Zakładane przez NPR (Nuclear Posture Review - Przegląd Polityki Nuklearnej)
              osiągnięcie ustaleń układu START II, planowane początkowo na 5 grudnia 2001,
              zostało przedłużone do grudnia 2007 dzięki Porozumieniu Helsińskiemu.

              Zarówno w przypadku układów START I/II, jak również porozumień SALT, jako
              jednostkę obliczeniową użyto liczbę środków przenoszenia broni oraz ilość
              głowic, w jakie mogą one być uzbrojone. Postępowanie takie było efektem
              wzajemnych podejrzeń i wszechobecnych tajemnic, jakie były powszechne podczas
              Zimnej Wojny. Ponieważ zaś nosicieli pocisków można było orientacyjnie policzyć
              dzięki satelitom a ilość głowic przez nie przenoszonych można było sprawdzić
              dzięki okazjonalnym kontrolom, uznano, że jest to najlepszy sposób określania
              arsenałów w traktatach rozbrojeniowych. Z tego też powodu ilość broni
              nuklearnej magazynowanej przez mocarstwa atomowe nie jest tak na prawdę
              ograniczona żadną wartością, nie ma także żadnych ograniczeń co do broni
              taktycznej. Zgodnie z NPR, Stany Zjednoczone przechowują jako rezerwę około
              10,500 głowic w różnym stopniu gotowości bojowej - jest to czterokrotnie więcej
              niż ograniczenie nałożone przez START II (2,000-2,500).

              Ww Narodowym Laboratorium w Los Alamos znajdują się głowice B61, W76, W78, W80
              i W88, a w Laboratorium Lawrence Livermore magazynuje się W62, W84, W87 i B83.

              ICBM. Pięćset pocisków Minuteman III zostało przegrupowanych z czterech do
              trzech baz. Obecnie 200 pocisków znajdujących się w bazie Malmstrom zostało
              zgrupowanych w czterech eskadrach po 50 pocisków jako część 341. Skrzydła
              Kosmicznego. Kolejne 150 Minuteman III znajdujących się w Bazie Sił
              Powietrznych Minot (Północna Dakota) tworzy trzy eskadry należące do 61.
              Skrzydła Kosmicznego. 90. Skrzydło Kosmiczne, stacjonujące w Bazie Sił
              Powietrznych im. Warrena (Wyoming), dysponuje pozostałymi 150 pociskami
              Minuteman zgrupowanymi w trzech eskadrach oraz eskadrze 50 pocisków MX
              (Peacekeeper).

              Ponieważ układ START II zabrania uzbrajania broni w MIRV (Multiple
              Independently targetable Reentry Vehicles - naprowadzane człony pocisku
              balistycznego przenoszące głowice bojowe), pociski Minuteman, zdolne do
              przenoszenia trzech głowic, przenoszą obecnie tylko jedną. Obecnie 300
              Minuteman'ów uzbrojonych jest w silniejszą głowicę W78, zaś pozostałe 200
              przenosi W62. Istnieje kilka koncepcji dotyczących wprowadzania postanowień
              START II odnoście MIRV. Na razie siły powietrzne rozpoczęły montaż głowic Mark
              21/W87 na część pocisków Minuteman. Ocenia się, że około 500 takich głowic
              pozostanie po wycofaniu ze służby pocisków MX. W projekcie głowicy W87 położono
              duży nacisk na bezpieczeństwo - zastosowano m.in. niewrażliwy materiał
              wybuchowy, ognioodporny rdzeń oraz zaawansowany system detonacji jądrowej
              (enhanced nuclear detonation system - ENDS). W78 wyposażony jest tylko w ENDS.

              Poprzednio zakładano że program zostanie zakończony w siedem lat od ratyfikacji
              układu START I, czyli do 5 grudnia 2001 roku. Zgodnie z ostatnimi
              porozumieniami, musi się on zakończyć do końca 2007.

              W marcu 1997 roku prezydenci Clinton i Jelcyn zgodzili się zmienić część z
              terminów dezaktywacji i demontażu broni. Podpisane protokoły wydłużają okres
              wprowadzania zmian z początku 2003 do końca 2007 roku. Aczkolwiek wszystkie
              człony MIRV, które mają zostać zdemontowane, muszą być wycofane ze służby do
              końca 2003 roku poprzez usunięcie z nich wszystkich głowic lub w inny, wspólnie
              ustalony, sposób.

              • rycho7 Re: O co się kłocicie?Strategia to unikanie bł. t 29.11.05, 10:04
                Tytul genialnie ukazuja poziom haszka. On sam jest w calosci jedynie bledem
                taktycznym.
            • dokowski Oczywiście obu. Czy nikt z tego forum nie ... 29.11.05, 09:23
              jaski napisał:

              > > Oficjalna doktryna zakładała rutynowe używanie takich pocisków
              > z głowicami nuklearnymi na terenie Polski
              >
              > To znaczy jakich? Tych taktycznych czy artyleryjskich? A moze obu?

              ... studiował na uniwerku? Napiszcie ciemniakowi, czego nas uczono.
              • jaski Re: Oczywiście obu. Czy nikt z tego forum nie ... 30.11.05, 17:08

                ... studiował na uniwerku? Napiszcie ciemniakowi, czego nas uczono.

                SLuze.
                Ciebie- niczego. Nie nauczono. Czyli albo jestes baaaardzo na wiedze odporny,
                albo te studium to ci sie snilo. Czy to nie Ty przypadkiem byles tym, co to
                usilowal wlozyc magazynek od ak do p63 i meldowal- obywatelu kapitanie, dziura
                za mala???
                • dokowski Na zasadniczej służbie tego nie uczono, co nas... 01.12.05, 12:25
                  ... na uniwerku, nic dziwnego że szydzisz z wykształcenia jak typowy ciemniak.
                  Twoja umiejętność składania karabinu nie pomaga ci zrozumieć zagadnień ze
                  strategii i taktyki wojny nuklearnej, więc złościsz się, że nie możesz się
                  włączyć do dyskusji
                  • jaski Was???? 01.12.05, 14:33
                    Synu, nie wycieraj sobie geby nami, w przeciwienstwie do Ciebie, to tam bylo
                    paru kumatych ludzi, jak piszesz "nas" to ich obrazasz. Poza tym, to akurat
                    studium bylo na IV, a nie III roku jak nabazgrales mr. Hyde. Kup sobie
                    srutowke, naucz sie jak to dziala, potem moze tez pojmiesz(watpie, ale moze)
                    jak sie taki prawdziwy karabin sklada i rozklada(co zajmie Ci pare lat, ale
                    glowa do gory, gorsze ciemniaki sie nauczyly). Rzutu granatem nie polecam, to
                    juz trzeba fachowca. Potrenuj na flakonach. Taktyke i strategie zostaw, chyba,
                    ze Ci sie marzy kariera blazna w kabarecie.
                    • dokowski Bez komentarza 01.12.05, 16:18
                      jaski napisał:

                      > studium bylo na IV, a nie III roku

                      to wyjaśnia wszystko
                      • jaski Re: Bez komentarza 01.12.05, 17:55
                        Dokladnie wyjasnia. Za moich czasow studia na UW piec latek trwaly i studium na
                        IV bylo. Na III. bylo plywanie, moze ci sie pomylilo??
                        • karbat Re: Bez komentarza 01.12.05, 19:11
                          niektorzy piszacy nauczali sie czegos na studium wojskowym ,ciekawe wink i do
                          tego sie przyznaja

                          jak wybucha wojna prawdziwi polscy patrioci opuszczaja Polske im szybciej tym
                          lepiej ,tylko oni maja takie mozliwosci np.`39
                        • dokowski Za moich czasów np. matma trwała 4,5 02.12.05, 11:35
                          Studium bylo na III młody człowieku.

                          Wygląda na to, że wiele straciłeś, bo to co piszesz pokazuje, że przenosząc
                          studium na IV rok obniżono poziom i utajniono bardzo wiele treści.
                          Możesz się uważać za ofiarę stanu wojennego, jeśli chodzi o poziom
                          wykształcenia w tej dziedzinie.
                          • hasz0 9 sem matmy 4 fiz bez elm i 8 wojska+dwa obozy 02.12.05, 12:00
                            i egzaminy wstępne z selekcja z 650 - 200
                            a po pierwszych 2 semestrach do ok.100 bez prawa do urlopu.

                            Znów wstępny!

                            Uczyli myśleć, samemu wymyślać tezy, reguły, algorytmy,
                            nie było Internetu i stron
                            ściagawka, pisanie doktoratów...

                            To słychać, widać i czuć gdy mi zarzucają bełkot
                            i nierozumienie tekstów.

                            Prostego wzoru qrcza niektórzy już nie wymyslą,
                            nie zanalizuja, nic sami nie wydedukują!
                            Moi koledzy profesorowie
                            podnoszą ręce i wzrok do góry, gdy pytam jak uczniów
                            sfeminizowanych szkół srednich można na studiach nauczyć samodzielnego myślenia!

                            To samo zadanie już nie tylko podobne gdy ma tylko inne dane...

                            Stąd pewnie te punkty %-we smile
                            Te: - będzie padać deszcz
                            zamiast; - będzie padać
                            albo: - będzie padał deszcz

                            1)
                            Jak z 6 zapałek ułożyć 4 jednakowe kwadraty?
                            2)
                            Jaką metodą 3 Arabow na pustyni mając tylko 2 prezerwatywy nie zrazi się nową
                            chorobą?
                            Zakładając, że każdy ma inną a napotkana na pustyni prostytuka wszystkie 3?

                            Nie rzowiążecie! czekam jeszce pół godziny!
                            Możecie korzystać z Internetu! UAHAHAHAHAHGULGULHOHOHOHOHOHASZZERO#0
                          • jaski Re: Za moich czasów np. matma trwała 4,5 03.12.05, 12:45
                            Och, to juz przestalem sie dziwic co niektorym tezom dokowskiego. Skleroza w
                            parze z uwiadem. Coz, wypada przeprosic staruszka(uczyli, szanuj dziadziow),
                            okryc kocykiem i zostawic w spokoju, niech dziadzia snuje swoje brednie w
                            jesienne wieczory.

                            Kandydat na ordynansa dokowski! Ze wzgledy na podeszly wiek i zanik
                            podstawowych zdolnosci motoryczno -merytorycznych zostaliscie skresleni z listy
                            pospolitego ruszenia. Dziekuje za sluzbe.
                            Sufler- Ku chwale Ojczyzny.
                            Dokowski- EEe, ze co? Glosniej prosze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka