Dodaj do ulubionych

Nie-antysemityzm

IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.10.02, 23:18
O nie-antysemityzmie

Jeśli ktoś źle pisze o Polsce lub o Polakach, to mówimy o antypolonizmie.
Trudno jest znaleźć inne słowa do opisania poglądów takiego człowieka.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy ktoś mówi źle o Żydach lub Izraelu.
Tu mamy do wyboru całą gamę określeń dla naszych nie-antysemitów.

Jeśli ktoś źle mówi o Izraelu, to jest antyizraelski. Nie jest wtedy nawet
antyżydowski, bo Żydzi mieszkają też poza Izraelem, a w Izraelu jest też
wielu Arabów. Nie podoba mu się polityka państwa Izrael, więc ją krytykuje.
Przy okazji porówna ją do polityki nazistowskich Niemec, wspomni coś o
holocauście Palestyńczyków itp.

Jeśli ktoś krytykuje pojedynczego Żyda, to trudno go nazwać antysemitą,
szczególnie wtedy, gdy ten Żyd nie jest Żydem. Oto krótki przykład
pochodzący od niejakiego „f”:

„Leni Riefestahl, aktorka, reżyserka i fotograf w sierpniu br. została
oskarżona
przez berlińską prokuraturę o negowanie zbrodni holocaustu. Aktualnie liczy
sobie 100 lat! Jej głównym grzechem było nakręcenie dokumentalnego filmu
Tryimuf woli o narodowo-socjalistycznym zjeździe w Norymberdze! Film świetny
lepszy od identycznego w zamiarach Eisteisteina -zamach 1918!
Jest rok 1996 Wisława Szymborska otrzymała Nobla-ta zresztą dobra żydowska
poetka tez wielbiła mordercę wszech czasów Stalina lub Lenina w zależności
od zapotrzebowania politycznego np Wiersz o Leninie!
( grób w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam
wieńczony będzie kwiatami jeszcze nieznanych Planet...)
Była Członkiem PZPR - czyli Noblistka chwaląca zbrodniarza wszech czasów
ale dobra bo nasza! Nieprawdzż powiedział rabin z Góry Kalwarii...”

Można też być antysyjonistą. To szczególnie ciekawe stanowisko.
Antysyjonista występuje bowiem przeciw syjonistom, czyli Żydom, którzy
chcieli odtworzyć w Izraelu swoją siedzibę narodową. Wiadomo, że mogli to
zrobić tylko z krzywdą miejscowej ludności. Antysyjonista jest jednak o
jakieś 100 lat spóźniony. Obecnie może walczyć tylko o ograniczenie
imigracji Żydów do Izraela. Antypolski odpowiednik antysyjonisty walczyłby o
utrzymanie podziału Polski między zaborców. Na szczęście nie obserwuje się
ich wielu.

Można być chuliganem lub szczeniakiem, który rysuje na ścianach domów
gwiazdę Dawida na szubienicy i dzieli drużyny piłkarskie na Kings i Jude.
Ten pewnie w życiu nie widział żadnego Żyda, więc trudno mówić o
antysemityzmie.

Inny gatunek to Ci, którzy twierdzą, że nie są antysemitami. W zasadzie nie
ma powodu, by im nie wierzyć. Sami chyba najlepiej wiedzą, czy nimi są, czy
nie. Spotkałem tu na forum kogoś, kto twierdził, że jest antysemitą, bo nie
popiera zabijania niewinnych kobiet i dzieci. Ja bym mu jednak nie wierzył,
on chyba tylko pozorował ten antysemityzm.

Teraz rewizjoniści. Bardzo ich interesują liczby, oczywiście zafałszowane.
Liczby te dzielą na Nasze i Wasze. Nasze są za niskie, Wasze za wysokie.
Dzięki temu suma się nie zmienia.

Parahistorycy. Również ciekawy gatunek. Sumują krzywdy naszego narodu
doznane od – co ja Wam zresztą będę mówił. Wiadomo, kto wymyślił komunizm,
wiadomo, że Sowieci=Żydzi i wiadomo, jak nam się odwdzięczyli za naszą
tradycyjną gościnność. Przykład tytułu: „A kiedy Żydzi przeproszą za
holocaust?”

Mamy też dużą grupę, która dba o to, by Żydów w Polsce nie zabrakło. Tworzą
listy, by się nikt nie zagubił. Wraz z awansem politycznym następuje też
zmiana pochodzenia lub narodowości. Pojawiają się przodkowie z NKWD itp. itd.

Dalej następują specjaliści od judaizmu. Ci, którzy zarywają noce, by
studiować Talmud. I cóż tam znajdują? Głównie nienawiść do chrześcijan,
rzutującą na zachowanie Żydów aż do naszych czasów (włącznie).

Psycholodzy i ciekawscy: „Dlaczego wśród żydów było najwięcej
kolaborantów”, „Dlaczego nielubimy Żydów”, „Żydo-luby pokażcie choć jednego
uczciwego Żyda” itp.

Cholera, gdzie się pochowali ci antysemici? Tacy prawdziwi! Widzicie, jak
trudne jest życie tropiciela antysemitów. Taki facet szuka i szuka i nic...
W końcu trafia na jakiegoś Miśka i myśli sobie załamany „To ma być
antysemita? Przecież to jest zwyczajny...” (do wyboru przez czytelnika).
Zamiast więc ganić tropicieli antysemitów, zapłaczmy nad ich ciężkim losem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Stoiku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 23:30
      Gość portalu: Stoik napisał(a):

      > O nie-antysemityzmie


      Stoiku,
      że zawsze ignorowaliśmy takie głosy i takie listy,
      był czas, że info dnia były oazą, pamiętasz?

      pozdrawiam

      Hiacynt
    • adamm00 nie wiem co myśleć 15.10.02, 23:36
      o tym tekście. Rozumiem, ze to taka proba piora. Zresztą calkiem, calkiem
      językowo, ale jakie konkluzje? Ze sa antysemici? No są! ze slowo jest
      nieprecyzyjne? No jest! Ze na forum piszą? Piszą! Ze trudno o dokladna analizę
      przyczyn antysemityzmu? Moze trudno moze nie. Amos Oz pisze o tym jak się
      zabijalo Zyda w sredniowieczu (Francuzi to robili). Brzydko bylo. Ale
      przeslania tekstu wątku nadal nie rozumiem.
      • kot_allaha jestem semita !!! 15.10.02, 23:42
        i dumny jestem z tego
        allah mi swiadkiem
        • Gość: Stoik Re: jestem semita !!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 00:56
          Lubię kotki, niezależnie od wyznania. Chętnie Cię pogłaszczę (jeśli nie
          drapiesz).
        • Gość: dorota Re: jestem semita !!! IP: *.man.bialystok.pl 16.10.02, 08:34
          maz wiem ze wczoraj poczytal moje wypociny i oznal ze sa to jakies bzdury , on
          nawet nie wie o co mi chodzi tylko zaczyna kontrolowac moje poczynania, a tego
          nie lubie.
          Co innego jak mowie sama o wszystkim to znaczy ze mam ochote mowic a co innego
          interweniowac w czyjas prywatnosc
    • kimmjiki Re: Nie-antysemityzm 15.10.02, 23:45
      Masz calkowita racje, mnie tez to ostatnio meczy, ze nigdzie tych antysemitow
      nie mozna znalezc - tylko jeden Edward Moskal powiedzial kiedys "jestem
      antysemita i jestem z tego dumny", a poza nim to chyba zadnego antysemity pod
      sloncem nie ma. A przepraszam, slyszalem kiedys (chyba nawet tutaj), ze to
      Zydzi sa antysemitami, ale jak dla mnie to juz za wysoki poziom abstrakcjiwink.
    • _helga Re: Nie-antysemityzm 15.10.02, 23:54
      Gość portalu: Stoik napisał(a):

      > O nie-antysemityzmie
      >
      > Jeśli ktoś źle pisze o Polsce lub o Polakach, to mówimy o antypolonizmie.
      > Trudno jest znaleźć inne słowa do opisania poglądów takiego człowieka.
      > Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy ktoś mówi źle o Żydach lub Izraelu.
      > Tu mamy do wyboru całą gamę określeń dla naszych nie-antysemitów.
      >
      > Jeśli ktoś źle mówi o Izraelu, to jest antyizraelski. Nie jest wtedy nawet
      > antyżydowski, bo Żydzi mieszkają też poza Izraelem, a w Izraelu jest też
      > wielu Arabów. Nie podoba mu się polityka państwa Izrael, więc ją krytykuje.
      > Przy okazji porówna ją do polityki nazistowskich Niemec, wspomni coś o
      > holocauście Palestyńczyków itp.
      >
      > Jeśli ktoś krytykuje pojedynczego Żyda, to trudno go nazwać antysemitą,
      > szczególnie wtedy, gdy ten Żyd nie jest Żydem. Oto krótki przykład
      > pochodzący od niejakiego „f”:
      >
      > „Leni Riefestahl, aktorka, reżyserka i fotograf w sierpniu br. została
      > oskarżona
      > przez berlińską prokuraturę o negowanie zbrodni holocaustu. Aktualnie liczy
      > sobie 100 lat! Jej głównym grzechem było nakręcenie dokumentalnego filmu
      > Tryimuf woli o narodowo-socjalistycznym zjeździe w Norymberdze! Film świetny
      > lepszy od identycznego w zamiarach Eisteisteina -zamach 1918!
      > Jest rok 1996 Wisława Szymborska otrzymała Nobla-ta zresztą dobra żydowska
      > poetka tez wielbiła mordercę wszech czasów Stalina lub Lenina w zależności
      > od zapotrzebowania politycznego np Wiersz o Leninie!
      > ( grób w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam
      > wieńczony będzie kwiatami jeszcze nieznanych Planet...)
      > Była Członkiem PZPR - czyli Noblistka chwaląca zbrodniarza wszech czasów
      > ale dobra bo nasza! Nieprawdzż powiedział rabin z Góry Kalwarii...”
      >
      > Można też być antysyjonistą. To szczególnie ciekawe stanowisko.
      > Antysyjonista występuje bowiem przeciw syjonistom, czyli Żydom, którzy
      > chcieli odtworzyć w Izraelu swoją siedzibę narodową. Wiadomo, że mogli to
      > zrobić tylko z krzywdą miejscowej ludności. Antysyjonista jest jednak o
      > jakieś 100 lat spóźniony. Obecnie może walczyć tylko o ograniczenie
      > imigracji Żydów do Izraela. Antypolski odpowiednik antysyjonisty walczyłby o
      > utrzymanie podziału Polski między zaborców. Na szczęście nie obserwuje się
      > ich wielu.
      >
      > Można być chuliganem lub szczeniakiem, który rysuje na ścianach domów
      > gwiazdę Dawida na szubienicy i dzieli drużyny piłkarskie na Kings i Jude.
      > Ten pewnie w życiu nie widział żadnego Żyda, więc trudno mówić o
      > antysemityzmie.
      >
      > Inny gatunek to Ci, którzy twierdzą, że nie są antysemitami. W zasadzie nie
      > ma powodu, by im nie wierzyć. Sami chyba najlepiej wiedzą, czy nimi są, czy
      > nie. Spotkałem tu na forum kogoś, kto twierdził, że jest antysemitą, bo nie
      > popiera zabijania niewinnych kobiet i dzieci. Ja bym mu jednak nie wierzył,
      > on chyba tylko pozorował ten antysemityzm.
      >
      > Teraz rewizjoniści. Bardzo ich interesują liczby, oczywiście zafałszowane.
      > Liczby te dzielą na Nasze i Wasze. Nasze są za niskie, Wasze za wysokie.
      > Dzięki temu suma się nie zmienia.
      >
      > Parahistorycy. Również ciekawy gatunek. Sumują krzywdy naszego narodu
      > doznane od – co ja Wam zresztą będę mówił. Wiadomo, kto wymyślił komunizm
      > ,
      > wiadomo, że Sowieci=Żydzi i wiadomo, jak nam się odwdzięczyli za naszą
      > tradycyjną gościnność. Przykład tytułu: „A kiedy Żydzi przeproszą za
      > holocaust?”
      >
      > Mamy też dużą grupę, która dba o to, by Żydów w Polsce nie zabrakło. Tworzą
      > listy, by się nikt nie zagubił. Wraz z awansem politycznym następuje też
      > zmiana pochodzenia lub narodowości. Pojawiają się przodkowie z NKWD itp. itd.
      >
      > Dalej następują specjaliści od judaizmu. Ci, którzy zarywają noce, by
      > studiować Talmud. I cóż tam znajdują? Głównie nienawiść do chrześcijan,
      > rzutującą na zachowanie Żydów aż do naszych czasów (włącznie).
      >
      > Psycholodzy i ciekawscy: „Dlaczego wśród żydów było najwięcej
      > kolaborantów”, „Dlaczego nielubimy Żydów”, „Żydo-luby p
      > okażcie choć jednego
      > uczciwego Żyda” itp.
      >
      > Cholera, gdzie się pochowali ci antysemici? Tacy prawdziwi! Widzicie, jak
      > trudne jest życie tropiciela antysemitów. Taki facet szuka i szuka i nic...
      > W końcu trafia na jakiegoś Miśka i myśli sobie załamany „To ma być
      > antysemita? Przecież to jest zwyczajny...” (do wyboru przez czytelnika).
      > Zamiast więc ganić tropicieli antysemitów, zapłaczmy nad ich ciężkim losem.



      Dziekuje za wyrazy wspolczucia. Dodalabym jeszcze jeden przyklad nie-
      antysemitow. To tacy, co nie pochwalaja imperializmu amerykanskiego,
      sterowanego przez wiadomo kogo. Jak wiadomo rowniez, imperializm amerykanski ma
      na celu objecie wladzy nad swiatem przez scisle okreslona grupe etniczna.
      Zdaniem tych nie-antysemitow WTC zostalo wysadzone w powietrze przez Mosad przy
      wspolpracy agentow wplywu z CIA oraz rekoma niewinnych, omotanych Arabow. A w
      dniu dzisiejszym na forum swiat ukazaly sie tez posty kolejnych nie-
      antysemitow, ktorzy uwazaja, ze zamach na Bali to tez Mosad.
      • kot_allaha Zli-semici kontra Dobrzy-semici? 16.10.02, 01:05
        Arabowie przeciwko Zydom ?
        Zydzi przeciwko Arabom ?
        Jak tu NIE byc Nie-Semita ?
        wink
        • Gość: Stoik Re: Zli-semici kontra Dobrzy-semici? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 01:52
          kot_allaha napisał:

          > Arabowie przeciwko Zydom ?
          > Zydzi przeciwko Arabom ?
          > Jak tu NIE byc Nie-Semita ?
          > wink

          Chyba że ktoś nie ma wyjścia. Do tego nie-Arabowie przeciwko Żydom i nie-Żydzi
          przeciwko Arabom.
          • kot_allaha Re: Zli-semici kontra Dobrzy-semici? 16.10.02, 02:04
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > kot_allaha napisał:
            >
            > > Arabowie przeciwko Zydom ?
            > > Zydzi przeciwko Arabom ?
            > > Jak tu NIE byc Nie-Semita ?
            > > wink
            >
            > Chyba że ktoś nie ma wyjścia. Do tego nie-Arabowie przeciwko Żydom i nie-
            Żydzi
            > przeciwko Arabom.
            ______________________________________________________________

            Trzeba to usystematyzowac
            A=Arabowie Z=Zydzi nie=- S=Semici A=Z=S
            A ,-A, Z, -Z 4kategorie /4-4wink/
            -Z konta A = -ZkA
            A kontra -Z = Ak-Z
            Z kontra -A = Zk-A
            -A kontra Z = -AkZ
            etc

            bedzie tych wojen bez liku
    • Gość: Stoik Przesłanie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 00:36
      Przesłanie jest proste - "antysemityzm" to słowo-tabu w języku polskim. Można
      twierdzić, że ktoś jest złodziejem, kretynem, oszustem itp - spotkamy się z
      odporem, ale cóż, na tym forum to normalne. Oskarżenie o antysemityzm boli w
      sposób niezwykły, zupełnie irracjonalny. Jeśli nazwiesz kogoś antysemitą,
      obrazisz i jego, i jego przyjaciół i znajomych.

      Było na tym forum sporo wątków o "politycznej poprawności". Dla ogromnej
      większości jest to tylko zakłamanie albo sposób odwracania kota ogonem. A
      przecież tylko "poprawnemu politycznie" nie wypada być antysemitą. Cóż jest
      strasznego w nielubieniu Żydów? Mam znajomych, którzy o Niemcach nie mówią
      inaczej niż "hitlerowcy". Dla innych Murzyni to asfalt. Czemu Żydzi mają być
      wyjątkiem? Czemu nie przywrócimy słowu "antysemita" jego normalnego znaczenia
      i nie zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu?

      Wśród moich kolegów i znajomych jest kilku, których uważam za antysemitów. Nie
      przyjaźnię się z nimi, ale też ich nie unikam, nie piszę na nich donosów i nie
      obmawiam przed innymi. W końcu każdemu wolno mieć poglądy, jakie chce.
      Oczywiście antysemityzm, jak i każdy inny anty-, może być groźny. Walczyć z
      nim można i należy przede wszystkiem przez edukację, od przedszkola
      poczynając. Dopóki jest to jednak czyjeś prywatne przekonanie, nie ma powodów
      by się nim zajmować.

      Ten post jest również przygotowaniem postu o Viście (dla wtajemniczonych, inni
      mogą ten aspekt pominąć).

      Ciekawy, acz nie w pełni zrozumiały jest dla mnie tekst Hiacynta:

      "> O nie-antysemityzmie

      Stoiku,
      że zawsze ignorowaliśmy takie głosy i takie listy,
      był czas, że info dnia były oazą, pamiętasz? "

      Nie bardzo wiem, czy "takie" głosy i listy, to takie jak mój, czy takie, które
      opisuję.

      Pozdrawiam wszystkich: filo-, anty, allo- jak również pozostałych
      Stoik



      • _helga Re: Przesłanie 16.10.02, 00:50
        Panie Stoik. Co prawda jeszcze nie mielismy okazji sie poznac, bo te pare
        wymienionych postow trudno uznac za zapoznanie. Niemniej z tego co widze jak
        sie ten watek zaczyna, to z pana prawdziwy rewolwerowiecsmile))

        Zakarbowalam sobie w pamieci na przyszlosc, ze jesli sie kiedys z szanownym
        panem w jakims watku zaczne klocic, to musze byc wtedy w dobrej formiesmile Pod
        tym co pan powyzej napisal moglabym sie wlasciwie podpisac, z drobna korekta.
        Nie przeszkadzam wiecej, ale z przyjemnoscia bede do tego watku zagladac, co
        bedzie dalej.

        Pozdrawiam,
      • Gość: Hiacynt ___________dwa tygodnie_______bez komentarza IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 09:24
        Gość portalu: Stoik napisał(a):


        > Ten post jest również przygotowaniem postu o Viście (dla wtajemniczonych,
        > inni mogą ten aspekt pominąć).


        Stoik:
        Pytanie do Carminy - poważne 30-09-2002 01:26

        Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:

        Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
        Tyle tego jest w Polsce.
        I co dzień swieże.
        Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

        Carmina:
        Czy mógłbyś skomentować "dla mnie" to swoje pytanie? Jest bardzo dziwne.
        Zwłaszcza - zadane przez Ciebie.

        Stoik:
        z przyjemnością wyjaśnię powód mojej prośby, ale dopiero po Twoim komentarzu.
        Kolejność jest tu naprawdę istotna.

        Lisek:

        Do Stoika adres: *. 13-10-2002 02:40
        Niemal dwa tygodnie temu zadales w tym watku Carminie pytanie, ktore spora
        czesc czytelnikow uznala potem za niezbyt fortunnie postawione. Zapowiedziales
        jednoczesnie, ze w jednym z kolejnych postow wytlumaczysz, o co Ci chodzi i
        jakie bylo znaczenie tego pytania. Nastepnie wywiazala sie dluga dyskusja o
        sprawach ubocznych, ktora trwa do dzisiaj. Czytalem ja, ale zupelnie sie
        pogubilem. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze nie zrealizowales jeszcze swej
        zapowiedzi, ze wyjasnisz, co masz na mysli. Przylaczam sie przeto do wyrazonego
        wyzej przez Borsuka wezwania, bys nie zaglebiajac sie w kolejne dygresje i
        polemiki przeszedl ad rem.


        --------------------------------------------------------------------


        Stoiku

        piszesz, ze "ten post jest również przygotowaniem postu o Viście"

        Carmina przeszło tydzień temu odpowiedziała na twoje pytanie.

        Jak można nazwać twoje postępowanie?

        Twoim obowiązkiem było odpowiedzieć NATYCHMIAST jak to było możliwe,
        w TAMTYM WĄTKU odpowiedzieć.

        Hiacynt
        • Gość: Lisek Re: ___________dwa tygodnie_______bez komentarza IP: *.man.polbox.pl 16.10.02, 12:18
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          >
          > Twoim obowiązkiem było odpowiedzieć NATYCHMIAST jak to było możliwe,
          > w TAMTYM WĄTKU odpowiedzieć.
          >

          Drogi Hiacyncie,

          A moze byloby lepiej gdybys zaprzestal pouczac innych forumowiczow? Jesli ja
          poprosilem o cos Stoika, to Ty nie musisz juz nic do tego dodawac. Wierze, ze
          kieruja Toba szczere intencje, ale mimo to Twoja maniera wtracania swoich
          trzech groszy w nimal kazda wymiane mysli na forum, mania cytowania itd. wydaje
          mi sie meczaca. Prosze, zrezygnuj z tego.

          Pozdrowienia,
          Lisek
          • Gość: Hiacynt do Liska IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 12:57
            Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > >
            > > Twoim obowiązkiem było odpowiedzieć NATYCHMIAST jak to było możliwe,
            > > w TAMTYM WĄTKU odpowiedzieć.
            > >
            >
            > Drogi Hiacyncie,
            >
            > A moze byloby lepiej gdybys zaprzestal pouczac innych forumowiczow? Jesli ja
            > poprosilem o cos Stoika, to Ty nie musisz juz nic do tego dodawac. Wierze, ze
            > kieruja Toba szczere intencje, ale mimo to Twoja maniera wtracania swoich
            > trzech groszy w nimal kazda wymiane mysli na forum, mania cytowania itd.
            wydaje
            > mi sie meczaca. Prosze, zrezygnuj z tego.
            >
            > Pozdrowienia,
            > Lisek

            Drogi Lisku

            nawet dla ciebie tego nie uczynię i nie zrezygnuję. Nie pouczaj mnie smile

            Czy pamiętasz atmosferę twmtego wątku? Na co Stoik czeka?
            Nie będę cytował Stoika z tamtego wątku, jak motywował nie udzielenie
            odpwiedzi na pytanie Carminy. Zwalał winę na mnie.
            Dałem Stoikowi czas smile, nie wtracając się, i co?

            Piszesz, że ty poprosiłeś Stoika i że ja coś dodaję. Jest dokładnie odwrotnie
            Lisku. To Ty dołączyłeś raczej do mojego głosu. Prawda?
            Nie jest aż tak dużo tych wymian myśli w które się wtrącam. Jestem dość
            jednotematyczny.

            pozdrawiam

            Hiacynt

            ps. ja się nie wtrąciłem, tylko zacytowałem twój list - list z forum.
            Pomyślałem sobie, że szybciej dotrą do adresata moje mysli.
            Twoja list świadczy, że miałem rację.
    • Gość: pollak Re: Nie-antysemityzm IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.10.02, 01:07
      Gość portalu: Stoik napisał(a):

      > Jeśli ktoś źle mówi o Izraelu, to jest antyizraelski. Nie jest wtedy nawet
      > antyżydowski, bo Żydzi mieszkają też poza Izraelem, a w Izraelu jest też
      > wielu Arabów. Nie podoba mu się polityka państwa Izrael, więc ją krytykuje.
      > Przy okazji porówna ją do polityki nazistowskich Niemec, wspomni coś o
      > holocauście Palestyńczyków itp.

      A co to, holokaust to zarezerwowane słowo? Ostatnie stulecie to cała masa
      holokaustów.

      > Teraz rewizjoniści. Bardzo ich interesują liczby, oczywiście zafałszowane.
      > Liczby te dzielą na Nasze i Wasze. Nasze są za niskie, Wasze za wysokie.
      > Dzięki temu suma się nie zmienia.

      Co masz przeciwko rewizjonistom? Wolność jest, więc niech badają. Tyle lat
      uczono fałszywie, mylono się więc dlaczego ludzie mają nie badać i zadawać
      pytań? Co to wogóle ma wspólnego z antysemityzmem?

      > Parahistorycy. Również ciekawy gatunek. Sumują krzywdy naszego narodu
      > doznane od ? co ja Wam zresztą będę mówił. Wiadomo, kto wymyślił komunizm
      > ,
      > wiadomo, że Sowieci=Żydzi i wiadomo, jak nam się odwdzięczyli za naszą
      > tradycyjną gościnność. Przykład tytułu: ?A kiedy Żydzi przeproszą za
      > holocaust??

      Tak samo mądre jak stwierdzenie, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem
      matki. Ale o tym ciiiiii............ nie pisałem nic na ten temat.

      > Psycholodzy i ciekawscy: ?Dlaczego wśród żydów było najwięcej
      > kolaborantów?, ?Dlaczego nielubimy Żydów?, ?Żydo-luby p
      > okażcie choć jednego
      > uczciwego Żyda? itp.

      j.w.


      > Cholera, gdzie się pochowali ci antysemici? Tacy prawdziwi!

      Jestem, mam odpowiednie 'uprawnienia'. Mianowany przez najwybitniejszych
      tolerantów tego forum.
      • Gość: Stoik Do Pollaka IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 01:50
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > A co to, holokaust to zarezerwowane słowo? Ostatnie stulecie to cała masa
        > holokaustów.

        Cała masa to chyba drobna przesada, chociaż kilka by się znalazło. Akurat
        palestyńskiego jeszcze nie było.

        > Co masz przeciwko rewizjonistom? Wolność jest, więc niech badają. Tyle lat
        > uczono fałszywie, mylono się więc dlaczego ludzie mają nie badać i zadawać
        > pytań? Co to wogóle ma wspólnego z antysemityzmem?

        Ja nic nie mam przeciwko badaczom. Szczególnie takim, co badają porządnie.
        Dziwi mnie tylko, że pewne liczby przyjmuje się od prawie 60 lat całkowicie
        bezkrytycznie, a inne poddane są pieczołowitym badaniom.

        > Tak samo mądre jak stwierdzenie, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem
        > matki. Ale o tym ciiiiii............ nie pisałem nic na ten temat.

        Czemu nie? To kretyńskie stwierdzenie i nie ma powodu, żeby o tym milczeć.

        > > Psycholodzy i ciekawscy: ?Dlaczego wśród żydów było najwięcej
        > > kolaborantów?, ?Dlaczego nielubimy Żydów?, ?Żydo-luby p
        > > okażcie choć jednego
        > > uczciwego Żyda? itp.
        >
        > j.w.
        >
        Co j.w.?

        > Jestem, mam odpowiednie 'uprawnienia'. Mianowany przez najwybitniejszych
        > tolerantów tego forum.

        Dzięki, umieszczę Cię na pierwszym miejscu listy, o ile ją kiedykolwiek
        stworzę.

        Pozdrawiam,
        Stoik
        • Gość: dorota Re: Do Pollaka IP: *.man.bialystok.pl 16.10.02, 08:52
          Wiem dzieki uswiadomiliscie mi jak jestesmy manipulowani przez media,
          one moga nas ukierunkowac jak sobie zyczy wladza,
          ja zostalam tak zaprogramowana jak sobie zyczy moj przyszly partner, ale
          zgadzam sie na to bo jest to zgodne z moim wewnetrznym ja.
          Moze to wszystko sobie tylko wymyslilam tego nie wiem, albo sa to jakies
          badania naukowe( wole 1 wersje).
          Wole byc manipulowana przez osobe ktora jest mi bliska i mi na nij zalezy, niz
          przez bande oszolomow politykow.
        • Gość: pollak Re: Do Pollaka IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.10.02, 18:42
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Gość portalu: pollak napisał(a):
          >
          > > A co to, holokaust to zarezerwowane słowo? Ostatnie stulecie to cała masa
          > > holokaustów.
          >
          > Cała masa to chyba drobna przesada, chociaż kilka by się znalazło. Akurat
          > palestyńskiego jeszcze nie było.

          Jeszcze? Coś już wiesz? smile

          > Ja nic nie mam przeciwko badaczom. Szczególnie takim, co badają porządnie.
          > Dziwi mnie tylko, że pewne liczby przyjmuje się od prawie 60 lat całkowicie
          > bezkrytycznie, a inne poddane są pieczołowitym badaniom.

          Ale co rewizjonizm ma wspólnego z antysemityzmem?

          > > Tak samo mądre jak stwierdzenie, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem
          > > matki. Ale o tym ciiiiii............ nie pisałem nic na ten temat.
          >
          > Czemu nie? To kretyńskie stwierdzenie i nie ma powodu, żeby o tym milczeć.
          >
          > > > Psycholodzy i ciekawscy: ?Dlaczego wśród żydów było najwięcej
          > > > kolaborantów?, ?Dlaczego nielubimy Żydów?, ?Żydo-luby p
          > > > okażcie choć jednego
          > > > uczciwego Żyda? itp.
          > >
          > > j.w.
          > >
          > Co j.w.?

          Jak wyżej. To są takie same stwierdzenia, jak te o mleku.

          > > Jestem, mam odpowiednie 'uprawnienia'. Mianowany przez najwybitniejszych
          > > tolerantów tego forum.
          >
          > Dzięki, umieszczę Cię na pierwszym miejscu listy, o ile ją kiedykolwiek
          > stworzę.

          Dziękuję uprzejmie.
    • Gość: Boss Czy tu Stoiku jestes tym samym Stoikiem (co suge- IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.10.02, 04:06
      ruje twoj IP address) co to kiedys tak fajnie sobie gaworzyl np. z Euromirem o
      tych zydowskich o temu podobnych kwestiach ?? Pytam tak z ciekawosci. Ciezko
      znalezc w dzisiejszych czasach kogos, kto chce i potrafi mowic o tych sprawach
      bez wiekszej emocji. Mam tez wrazenie, ze glebiej niz ja siedzisz w temacie i
      dlatego bede mial wkrotce pare pytan.

      Pozdr.......
      • Gość: # Badania wplywu wyboru nicka na charakter postu... IP: *.wroclaw.tpsa.pl 16.10.02, 08:20
        Gość portalu: Boss napisał(a):

        > Ciezko znalezc w dzisiejszych czasach kogos, kto chce i potrafi mowic o tych
        > sprawach bez wiekszej emocji. Mam tez wrazenie, ze glebiej niz ja...

        ########:

        Mawia sie, ze nadane imie okresla charakter czlowieka.
        Widze, ze to samo dzieje sie z nickami.
        Jak milo w tym przeplatancu odnalezc patriote...

        Mam nadzieje, ze wybrales sie w podroz stadkiem

        ......popatrz jak mi sie napisalo - podswiadomosc?
        Specjalnie nie poprawiam, bys sam zobaczyl co mozna zrobic
        z czlowiekiem przez internet.

        • Gość: dorota Re: Badania wplywu wyboru nicka na charakter post IP: *.man.bialystok.pl 16.10.02, 08:43
          STADKO -zbiorowosc ludzka, skupiona wokol jakiegos przywodcy, kazde stadko musi
          miec przywodce, tak bylo od wiekow i wsrod roznych gatunkow.
          Przywodca jest bardzo wazny od niego zalezy rozwoj i dobrobyt stadka.
          To mozna rozpatrywac na kilka kontekstow, od malego ( tzn rodziny), poprzez
          narody to wszystko ma tworzyc jedna calosc zgodna harmonie, ale aby tak bylo
          musi byc przywodca ktory pogodzi wszystkich, bedzie sprawiedliwie rozsadzal
          spory, za dobre wynagradzal, a za zle karal.
          TYLKO TO DA MOZLIWOSC HARMONII NA SWIECIE.

          Jest jeden przywodca calej ludzkosci , tylko szkoda ze ludzie sie jego nie
          sluchaja i jego nakazow o ile latwiej zyloby sie nam wszystkim.
          Postarajmy sie zmienic i swoje zle przyzwyczajenia, probujmy isc droga
          prawosci, naprawde nie jest to trudne odrobina dobrej woli, ale wiem ze musza
          byc spelnione i inne warunki.
          Zlo wygrywa bo ma dobry grunt, postarajmy sie to zmienic
      • Gość: Stoik Do Bossa IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 09:37
        Jam Ci!

        Pozdrawiam
        Stoik
        • carmina Do Stoika 16.10.02, 13:00
          Stoiku
          Jest również cała grupa ludzi, których w ogóle nie interesują tematy dotyczące
          Żydów. Nic a nic. Czyjeś pochodzenie nie działa ani na plus, ani na minus. Jest
          pozbawione jakiegokolwiek znaczenia. Moze byc sobie czeskie albo eskomoskie
          albo shwahili. Bylebysmy się mogli porozumieć w jakimś języku smile

          Takie niedostzreganie problematyki zydowskiej częsciowo wynikac może z braku
          kontaktów z Zydami. Ok. Albo patrzenia z dystansem na przerózne "zagrozenia"
          dla narodu polskiego płynącego z faktu, iz tylu a tylu Żydów mieszka w PL. Z
          niechęci do postawy "zazdrosnej" o czyjes sukcesy, bo przeciez kazdy pracuje na
          nie sam. I ma w zyciu tę szansę, szczyptę szczęscia albo nie, niezaleznie czy
          jest Polakiem, czy Zydem.

          Nie wiem, czy to jest nie-antysemityzm. To jest zdrowy rozsadek. W jego ramach
          nie moze pomieścić się wiele wątków z tego forum. Wiele postów.
          Zarówno po jednej jak i po drugiej stronie.
          Ale ludzie lubią dyskutować, w końcu po to jest to forum. Jednak mam wrazenie,
          naprawdę, ze dyskusje tutaj to nie jest grupa reprezentatywna dla najczęsciej
          toczonych rozmów w PL. Powiem Ci szczerze, Stoiku, ze, prowadząc w miarę
          urozmaicone zycie towarzyskie, spotykając się z wieloma ludźmi - NIGDY nie
          byłam świadkiem dyskusji na tematy dotyczace anty/filo/semityzmu. I dlatego tak
          się zdziwiłam, gdy ponad rok temu zaczęłam czytać to forum, bo ta tematyka
          tutaj DOMINUJE, jakbysmy naprawdę o niczym innym w PL nie rozmawiali.
          Nie wiem czemu tak się dzieje. Moze to jest specjalnie moderowane forum. Moze
          moja ulubiona GW nie jest gazetą polską, moze. Kiedys uznałabym to za absurd.
          Dzisiaj mówię: nie wiem. W koncu mialaby prawo byc jaka chce.

          I jeszcze tylko słowo o tym czego nauczyłam się na tym forum. Ze są ludzie,
          którzy odetną swoje małe, nędzne kupony od wielkiej, tragicznej historii. Że
          nie zawahają się wykorzystać niewyobrazalnych cierpien własnego narodu, do
          swoich podłych, krótkowzrocznych celów. I bliska jestem ukucia wlasnego
          uogólnienia, ze to cecha narodowa Żydów. Ale bronię się: to w końcu tylko
          dwie, czy trzy osoby, moze cztery. Ale nie znałam tego wczesniej.

          Aby nie wyciagac znowu tematu forum podam inny przykład: Polski sklepikarz,
          któremu otwarto pod nosem hipermarket, biadoli i narzeka. Zydowski powie, ze to
          antysemityzm. I to jest niewybaczalne. Nie chce pomiescic sie w głowie. Takie
          jakos niesmacznie tchórzliwe i tanie, podle sprytne. Na forum - nagminne.
          Straszak nazwania kogos antysemitą. Jego motywacji - rasistowskimi. Kazdy się
          tego obawia, wiadomo do czego doprowadziło to w czasie wojny. Nikt nie chce byc
          posądzany o takie poglądy. Bo są to poglądy nieludzkie. I nie pomoze filuterne
          pytanie: a właściwie dlaczego boimy się miana antysemity? Odpowiedz nie powinna
          byc filuterna: bo nie zaslugujemy na nie. Nie jest to kwestia lęku, ale odrazy
          dla tego rodzaju mnaipulatorskiej terminologii, pochopnych oskarzeń i braku
          empatii i szacunku do tego, co było udziałem milionów ludzi szescdziesiąt lat
          temu. LUDZI powiadam. Mogli to być rónie dobrze Czesi czy Eskimosi, czy
          Shwahili. Moj ból byłby taki sam.
          I chłonę ksiązki Hanny Krall. I wierzę w każde słowo Marka Edelmana, o tym jak
          było. I moze byłam dziewczynką w czerwonej sukience. I dlatego nie wybaczam
          szargania tej pamięci.
          • _karp Re: Do Carminy 16.10.02, 17:53
            carmina napisała:

            > I chłonę ksiązki Hanny Krall. I wierzę w każde słowo Marka Edelmana, o tym
            jak
            > było. I moze byłam dziewczynką w czerwonej sukience. I dlatego nie wybaczam
            > szargania tej pamięci.

            Droga Carmino,

            Było to dawno, dawno temu ( wbrew pozorom nie będzie to jednak bajka ).
            Kiedyś, gdy byłem jeszcze "człowiekiem morza" zabierałem ze sobą w rejs mnóstwo
            różnych książek ( z których czytałem jedynie kilka ale dobre i to ). Wśród nich
            były i te pisane przez Hannę Krall. Do Hanny Krall dotarłem przez Tygodnik
            Powszechny, w którym to często pojawiały się jej publikacje ( podobnie zresztą
            jak innych autorów pochodzenia żydowskiego czy też zajmujących się tematyką
            żydowską ). Chyba problematyka poruszana przez Krall mnie wciągnęła jako, że w
            kolejne rejsy zabrałem ze sobą książki Anki Grupińskiej, Calela Perechodnika ...
            Dziś nie mam tyle czasu na czytanie książek. Z prasy korzystam wybiórczo -
            oprócz TP ( któremu to pismu jestem wierny mimo licznych zastrzeżeń )
            przeglądam regularnie Rzepę. I tu proszę, jaka niemiła niespodzianka. W ostatni
            weekend ukazał się w dodatku Plus Minus artykuł, który w znacznym stopniu
            podważa relacje o powstaniu w warszawskim getcie podane przez Marka Edelmana a
            za nim i Hanny Krall. A zresztą sama poczytaj:

            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_021012/plus_minus_a_9.html
            serdecznie pozdrawiam !
            pogoda podła - nie zapomnij więc o herbacie z sokiem malinowym.
            karp
            • carmina Karpiu :) 16.10.02, 19:09
              _karp napisał:

              > carmina napisała:
              >
              > > I chłonę ksiązki Hanny Krall. I wierzę w każde słowo Marka Edelmana, o tym
              >
              > jak
              > > było. I moze byłam dziewczynką w czerwonej sukience. I dlatego nie wybacza
              > m
              > > szargania tej pamięci.
              >
              > Droga Carmino,
              >
              > Było to dawno, dawno temu ( wbrew pozorom nie będzie to jednak bajka ).
              > Kiedyś, gdy byłem jeszcze "człowiekiem morza" zabierałem ze sobą w rejs
              mnóstwo
              >
              > różnych książek ( z których czytałem jedynie kilka ale dobre i to ). Wśród
              nich
              >
              > były i te pisane przez Hannę Krall. Do Hanny Krall dotarłem przez Tygodnik
              > Powszechny, w którym to często pojawiały się jej publikacje ( podobnie
              zresztą
              > jak innych autorów pochodzenia żydowskiego czy też zajmujących się tematyką
              > żydowską ). Chyba problematyka poruszana przez Krall mnie wciągnęła jako, że
              w
              > kolejne rejsy zabrałem ze sobą książki Anki Grupińskiej, Calela
              Perechodnika ..
              > .
              > Dziś nie mam tyle czasu na czytanie książek. Z prasy korzystam wybiórczo -
              > oprócz TP ( któremu to pismu jestem wierny mimo licznych zastrzeżeń )
              > przeglądam regularnie Rzepę. I tu proszę, jaka niemiła niespodzianka. W
              ostatni
              >
              > weekend ukazał się w dodatku Plus Minus artykuł, który w znacznym stopniu
              > podważa relacje o powstaniu w warszawskim getcie podane przez Marka Edelmana
              a
              > za nim i Hanny Krall. A zresztą sama poczytaj:
              >
              > <a
              href="www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_021012/plus_minus_a_9.
              >
              html"target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_021012/plus_minus
              > _a_9.html</a>
              > serdecznie pozdrawiam !
              > pogoda podła - nie zapomnij więc o herbacie z sokiem malinowym.
              > karp



              No widzisz karpiu, jakie zycie jest skomplikowane. Czy jest szansa na jedną
              prawdę? Bo o ile moze ich, tych prawd, być kilka jeśli chodzi o uczucia,
              emocje, to musi istnieć jedna prawda w odniesienoiu do faktów.

              Dziękuję za link i pozdro smile .
              Wpadnij "pod Anioły" na kubek mleka z miodem i cynamonem smile Tutaj, jak widzisz
              naprawdę poważne tematy.


              Carmina
              • _karp Re: Karpiu :) 16.10.02, 20:11
                carmina napisała:

                > No widzisz karpiu, jakie zycie jest skomplikowane. Czy jest szansa na jedną
                > prawdę? Bo o ile moze ich, tych prawd, być kilka jeśli chodzi o uczucia,
                > emocje, to musi istnieć jedna prawda w odniesienoiu do faktów.
                >
                > Dziękuję za link i pozdro smile .
                > Wpadnij "pod Anioły" na kubek mleka z miodem i cynamonem smile Tutaj, jak
                widzisz
                > naprawdę poważne tematy.
                >
                >
                > Carmina

                Carmino,

                Pięknie dziękuję za zaproszenie !
                Muszę jednak powiedzieć, że ja TAM często wpadam ale się nie odzywam gdyż
                małomówny jestem .....
          • Gość: Basia Do Carminy IP: *.netlandia.pl 19.10.02, 12:54
            Dzieki!
      • astygmatyk Re: Czy tu Stoiku jestes tym samym Stoikiem (co s 20.10.02, 21:48
        Ciekawe skad Kanadyjczyk tak sie nauczyl zaciagac po polsku? Czyzby z
        pielgrzymek po Jerozolimie?
        a
    • lady_hawk Re: Nie-antysemityzm 16.10.02, 13:20
      Dziekuje Stoiku za podjecie tego bardzo trudnego tematu.

      NIe moge w tej chwili napisac duzo wiecej, ale jak mi czas pozwoli wroce do
      tego po poludniu.
      Opisales na wstepie roznego typu zachowania i nadales rozmaitym postawom nazwy.
      Chcialabym zasygnalizowac jedno, co nie wynika (dla mnie przynajmniej) z tekstu
      wstepnego - to "cos" porusza sie w jakby glebszej warstwie intelektu i moze
      dlatego trudno jest dac jasne odpowiedzi - co "tak", co "nie".

      Pozdrawiam,
      M_hawk
      • Gość: EUROMIR PANA STOIKA TALMUDYCZNE SKAZENIE UMYSLU IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 16.10.02, 13:58
        Drogi Panie Stoiku,
        w tekscie wstepnym niniejszego watku korzystajac (jak widac) z malo doskonalej metody ,
        usiluje Pan sklasyfikowac postaci i postawy, ktore (Panskim zdaniem) zasluguja na
        okreslenie - antysemickich.
        Rozumiem, iz mnie zmiescil Pan w grupie - "specjalisci od judaizmu". Tych, "ktorzy zarywaja
        noce, by studiowac Talmud".
        Panie Stoiku, skoro korzysta Pan z owocow mojej pracy, samemu nie zarywajac nocy,
        prosilbym Pana o uzywanie narzedzi, ktore adekwatnie, nie zmieniajac pojec semantycznych,
        poprzez celowe, z premedytacja bledne ich uzywanie,wiec podkreslaja, a nie zacieraja roznice
        w zawartosci uzywanych pojec.
        W moim artykule "Antyjudaizm i antychrzescijanizm", do ktorego (jak widac, nie bez powodu)
        nie chcial sie Pan dotad (nie liczac niniejszego postu) ustosunkowac, znajduje sie
        nastepujacy akapit :

        " Otóz sadze, ze mówienie o antyjudaizmie jest bardziej sensowne, anizeli
        poslugiwanie sie zdecydowanie mylacym pojeciem antysemityzmu, gdyz :
        a) Termin - antysemityzm po raz pierwszy zastosowany zostal przez Wilhelma
        Marra w "Antisemitische Hefte" (1879). Pojecie z nim zwiazane oznacza
        doslownie "wrogosc do Semitów". Nie oddaje wiec rzeczywistej tresci terminu,
        poniewaz ów - wrogosc odnosi tylko do Zydów.
        b) Arabowie to tez semici, a my w rozwazaniach naszych przecie koncentrujemy
        sie na narodzie zydowskim.
        c) Pod wzgledem antropologicznym Zydzi nie stanowia jednolitej grupy. Zatem
        zaliczanie ich do jednorodnej "rasy semickiej" jest nieuzasadnione.
        d) W czasach nam wspólczesnych pojecie antysemityzmu uleglo poprzez naduzycia
        deprecjacji i w zwiazku z tym czesto nie wiadomo - kogo okresla :
        - ludzi przepelnionych zwierzeca, niczym nie motywowana nienawiscia do
        Zydów ?
        - krytyków panstwa Izrael ?
        - czy tez po prostu wrogów prywatnych i politycznych ?

        Wspólczesne pojecie judaizmu dosc szeroko ogarnia nie tylko wyznanie, ale i
        zespól wspólnych cech etnicznych, kulturowych i narodowych wlasciwych Zydom.
        W tym rozumieniu (w miare juz przecie popularnym), judaizm funkcjonuje wiec
        bardziej jako zjawisko etniczno-kulturowe, anizeli wylacznie religijne. "

        Jezyk nasz polski precyzyjnym jest narzedziem. Zas Pan - Stoiku osoba, ktora do tej pory nie
        miala specjalnych klopotow by wyrazic prosto - "co pomysli glowa" .
        Czyzby wiec wczorajszy Panski, nacechowany semantycznym przemieszaniem tekst dowodem
        mial byc na to, iz "talmudyczne skazenie umyslu", ktore (co jasne) nie dotyczy wszystkich
        spadkobiercow judaizmu, wczoraj, z nienacka, jadowicie uzadlilo wlasnie Pana ?

        Pozdrawiam zyczac rychlego powrotu do zdrowia :

        Euromir
    • perla_ o PRZYCZYNIE tu jest 16.10.02, 14:36
      Faktem jest, iż Żydzi budzą emocje, nie tylko w Polsce właśnie. Od pewnego
      czasu staram się zrozumieć dlaczego tak jest. Tłumaczenie wszystkich zachowań
      takich głupotą ludzi, zbyt proste jest. Moim zdanie dwie przyczyny
      antysemityzmu są:

      PRZYCZYNA PIERWSZA: Filosemityzm.
      Powiedz, że Stalin gruzinem był, to pies z kulawą nogą nie obejrzy się za tobą.
      I nikt nie zarzuci ci, że antygregoriański jesteś. Powiedz, że inny bandyta
      Żydem był, zaraz zlecą się filosemici i od antysemitów zaczną wyzywać cię. Do
      skutku, aż poczujesz w końcu niechęć do Żydów właśnie.

      PRZYCZYNA DRUGA: Antysemityzm.
      Tłumaczenie antysemityzmu antysemityzmem wydaje sie z pozoru tylko idiotyczne.
      Ale pomyślmy tak:
      Dawno temu z jakiś tam powodów zaczęto prześladować Żydów. Narodził sie
      antysemityzm właśnie. Żydzi aby przetrwać musieli wytworzyć u siebie pewne
      cechy. Im wieksze prześladowanie od antysemitów było, tym wieksza selekcja
      wśród Narodu Żydowskiego była. Mogły przetrwać tylko jednostki silne, sprytne,
      inteligentne. One z kolei przekazywały coraz lepsze geny następnym pokoleniom.
      I tak w kółko. Aż doszło do tego, iż wśród Żydów mamy duży odsetek ludzi bardzo
      inteligentnych, zamożnych, wpływowych, sprytnych. To z kolei powoduje
      flustrację tubylców i budzi kolejne fale antysemityzmu. Koło zamyka się. Jak z
      tego wybrnąć? Przestać zwracać uwagę na Żydów i wtedy za 100 - 200 lat sytuacja
      unormuje się. Problem jednak w tym, że zarówno filosemici jak i antysemici nie
      chcą tego.

      Perła
    • Gość: krzys52 Nie-antysemityzm czy tez Tancow Towarzyskich c.d.? IP: *.proxy.aol.com 16.10.02, 16:13
      Sam temat jak i Twoj tekst, Stoiku, zainteresowaly mnie nieco.
      Jednakze po wypowiedziach Hiacka dla ktorego wszelkie meritum istnieja jedynie
      w wymiarze towarzyskich przepychanek, w ktorych czuje sie jak mol w
      rupieciarni, zaczynam podejrzewac, ze Hiacek z duzym wyczuciem przeszedl do
      rzeczy. sad
      ..
      K.P.
    • tyu Nie-antysemityzm - próba spowiedzi 16.10.02, 17:24
      No tak, Stoiku. Zachęcasz do czegoś w rodzaju spowiedzi (a może "tylko"
      autorefleksji?) - i dajesz zarazem coś w rodzaju ściągi pomocnej w
      przygotowaniach do niej. Spróbuję więc wg niej - po kolei.

      1. Jak zapewne pamiętasz, dzięki Tobie wiem już, że będąc z własnego wyboru
      anty-antysemita, jestem z tegoż wyboru Semitą (podwójne zaprzeczenie =
      potwierdzeniu). wink)
      Może Semitą h.c.? Wszystko jedno. To mnie TEŻ jakoś wstępnie ustawia.

      2. Antyizraelskość. Zaryzykuję określenie, że w umiarkowanym stopniu - tak.
      Uzasadnienie.

      a. Samo powstanie Państwa Izrael uważam za akt sprawiedliwości dziejowej -
      bardzo specyficzny i bodaj jedyny w historii ludzkości, ale jednak.

      b. SPOSÓB jego utworzenia uważam jednak za niesprawiedliwy wobec TEŻ
      mieszkającej tam od stuleci ludności arabskiej. Że, być może, inaczej się nie
      dało? Być może, ale złe skutki ówczesnych rozwiązań siłowych trwają do dziś.

      c. Obecną politykę władz Izraela wobec ludności palestyńskiej potępiam.
      Potępiam również działalność skrajnych organizacji palestyńskich, ale od władz
      PAŃSTWA - i to mieniącego się demokratycznym - wymagam więcej.

      3. Krytyka indywidualnych osób narodowości żydowskiej. Tak - robiłem to na
      Forum (mniejsza o nicki) i w potrzebie będę robił nadal, ale nigdy dlatego, że
      są to osoby narodowości żydowskiej. Myślę zatem, że ten objaw odpada.

      4. Antysyjonizm. Kiedyś szczuto w Polsce "syjonistów". Był rok 1968...
      Chodziło jednak o coś zupełnie innego, niż idee syjonizmu, lojalność szczutych
      wobec Polski itd. Myślę, że to hasło i to skojarzenie tutaj jest trochę na
      wyrost.
      Nawiasem: nie porównywałbym antysyjonizmu (tego prawdziwego) z walką o
      utrzymanie zaborów Polski.
      Syjonizm (zrealizowany) spowodował kilkumilionową imigrację do Izraela (czy
      może raczej: powrót Żydów do Ojczyzny po setkach lat) , odrodzenie Polski po
      zaborach było wyłącznie aktem prawnym. Polacy TU - byli, Żydów TAM było w I
      połowie XX wieku około 10%...

      4. Gwiazd Dawida itp nigdy nie rysowałem, nawet jako dziecko. Może dlatego, że
      nigdy nie byłem szalikowcem?

      5. Jak w Twoim, Stoiku, przykładzie - nie popieram zabijania niewinnych kobiet
      i dzieci, np. palestyńskich, przez żołdaków, np. izraelskich. (Jaki kontekst,
      taka nazwa: ŻOŁNIERZ to jednak brzmi dumnie, ale ŻOŁNIERZ może strzelać z
      honorem - abstrahując od słuszności walki - wyłącznie do innego żołnierza, np.
      izraelski do egipskiego i odwrotnie).
      Poglądu tego nie nazywam jednak antysemityzmem, jest on ogólny, więc i tu
      problemu nie widzę.

      6. Rewizjonizm i zainteresowanie historią. Hmm... Lubię różne dane liczbowe,
      także dotyczące historii (np. stosunków etnicznych na danym terenie), ale nie
      wiążę ich z całościową oceną roli danego narodu. Czy jest to zresztą możliwe?
      Jeśli tak - taka ocena narodu żydowskiego byłaby niezwykle pozytywna: procent
      osób pochodzenia żydowskiego, którzy wnieśli znaczący udział do rozwoju
      ogólnoludzkiej kultury i nauki jest - jak sądzę - znacznie wyższy od procentu
      Żydów (także PRZED Holokaustem) wśród ogółu ludności Ziemi.

      7. Listy tych, którzy "naprawdę nazywają się zupełnie inaczej". Byłyby dla mnie
      śmieszne, gdyby nie budziły upiorów. Budzą, niestety, więc potępiam.

      8. Religia i tradycja żydowska. Dla mnie bardzo ciekawe: nie mniej, niż religia
      i tradycja Etrusków, Majów, czy Tybetańczyków. Nie uznaję jednak w tej materii
      autorytetu ksiąg w rodzaju "Protokołów Mędrców Syjonu" itp. W ogóle - dzieła i
      dziełka pisane "pod tezę", budzą moją nieufność. Tym bardziej, jeśli tezą jest
      nienawiść. Forumowe "dziełka" w rodzaju "Dlaczego nie lubimy Żydów?" są nimi
      par excellence.


      Rozliczyłem. Napisałem. I teraz clou.
      CO TO MA DAĆ, STOIKU ?

      Pozdrawiając - czekam na rozwiązanie.

      tyu
      • drf GENetyka DNA 16.10.02, 18:21
        www.ncbi.nlm.nih.gov/Taxonomy/Browser/
      • Gość: Stoik Do Tyu IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 01:58
        Dziękuję za szczere wyznanie, chociaż nie było moim celem prowokowanie takich
        wypowiedzi. Co to ma dać już napisałem - miało pokazać, że bardzo łatwo jest
        ukryć antysemityzm za jakąś maską. I że może nadszedł czas, by pewne rzeczy
        nazywać po imieniu.
        Pozdrawiam
        Stoik
        • tyu Do Stoika 17.10.02, 10:07
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Dziękuję za szczere wyznanie, chociaż nie było moim celem prowokowanie takich
          > wypowiedzi. Co to ma dać już napisałem - miało pokazać, że bardzo łatwo jest
          > ukryć antysemityzm za jakąś maską. I że może nadszedł czas, by pewne rzeczy
          > nazywać po imieniu.
          > Pozdrawiam
          > Stoik


          Jak wiesz, maski nie noszę, więc też nic za nią nie chowam.
          Więc też napisałem co napisałem, mając świadomość, że mój tekst MOŻE być dla
          osoby, która mnie nie zna, przesłanką do nazwania mnie antysemitą... Ciekawe,
          czy się taka osoba znajdzie. Kiedyś, w niewiele różniących się okolicznościach,
          znalazła się.
          Ale - z racji żem, jako zawsze, bez maski - mam coś i dla Ciebie. Też to, co
          zawsze.
          smile

          A teraz już tylko będę patrzył, jak się rozwija dyskusja...

          tyu
    • Gość: ahaswer Re: Nie-antysemityzm IP: *.chello.pl 16.10.02, 18:38
      Dla mnie sprawa ma sie tak: krytykowanie czlowieka tylko dlatego, ze jest
      takiego a nie innego wyznania, ze ma taki a nie inny kolor skory, ze jest tej
      czy innej narodowosci, cechuje ludzi raczej malo rozumnych, niezbyt moralnych,
      cokolwiek prostych.
      Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, kazdy ma prawo sam wyciagac wnioski, dazyc
      do poznania prawdy, lubic kogokolwiek mu sie podoba wg przez sie narzuconych
      kryteriow, ale i wg pewnego uniwersalnego systemu wartosci (tego pojecia
      definiowac szerzej nie bede).
      Zawsze milo jest, gdy pewnym krytycznym postawom towarzysza: obiektywizm,
      wiedza, dystans, rozwaga oraz caly szereg cech zawierajacych sie w szeroko
      rozumianej dziedzinie zwanej MORALNOSCIA...
      Inna sprawa to pewne "artystyczne" srodki wyrazu, ktore czesto zahaczaja o
      prowokacje czy parodie... Wydaje mi sie jednak, ze zawsze sa pewne granice,
      ktorych nie nalezy przekraczac.
      • Gość: Stoik Re: Nie-antysemityzm IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 02:00
        Trudno się z tą wypowiedzią nie zgodzić smile

        Pozdrawiam serdecznie
        Stoik
      • Gość: EUROMIR DYSTANS I MORALNOSC IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 18.10.02, 14:32
        Szanowny Panie Ahaswer,
        przegladajac niniejszy watek natrafilem na uroczy Panski post. Zastanowil mnie,
        gdyz, albo napisal Pan w nim wyjatkowa bzdure (w calej rozciaglosci zgadza sie
        z nia Pan Stoik /ponizej/, albo tez to ja (czyz to mozliwe ?) nie jestem w
        stanie zrozumiec Panskich zawilych sformulowan.
        Przyjrzyjmy sie blizej krytykowanej przeze mnie Panskiej mysli :

        "Zawsze milo jest, gdy pewnym krytycznym postawom towarzysza: obiektywizm,
        wiedza, dystans, rozwaga oraz caly szereg cech zawierajacych sie w szeroko
        rozumianej dziedzinie zwanej MORALNOSCIA..."

        Pisze Pan : (... to naprawde epokowe odkrycie !), iz obiektywizm, wiedza,
        rozwaga itp. cechy zawieraja sie ... w dziedzinie moralnosci.
        Panie Ashwer ! Niech Pan to jeszcze raz (namawiam) sam siebie przeczyta !

        Moralnosc to pojecie etyczne bedace zespolem cech wyznaczajacych konkretna
        filozofie obligujaca do przestrzegania wynikajacych z niej zasad i kierunkow
        postepowania. Z reguly zbornie. Moralnosci niezbyt czesto charakteryzuja sie
        obiektywizmem w ocenie faktow i otaczajacego swiata. Wiedza, ktora sie
        posluguja - bardzo wybiorcza. Zadaniem zatem (jesli juz) wspomnianej wiedzy
        zawsze bedzie uzasadnienie moralnosci bedacej wynikiem tej (z reguly bardzo
        konkretnej) idei, filozofii.
        Dystans (do) w "szeroko rozumianej dziedzinie zwanej moralnoscia", o ktorej Pan
        (tak jakby mimochodem) wspomina, przydalby sie (sadze) rowniez Panu, w celu
        trzezwej oceny stanu umiejetnosci nabytych przez Pana w szkole elementarnej i
        obecnych, Panskich mozliwosci teraz (zapewne po wieloletniej przerwie) z wiedzy
        tej korzystania. Korzystania w sposob, ktory nie tylko Panu sprawialby jak
        najmniejszy klopot.

        Pozdrawiam :

        Euromir
        • Gość: ahaswer Re: DYSTANS I MORALNOSC IP: *.chello.pl 20.10.02, 16:50
          Drogi panie EUROMIRZE.
          Z przyjemnosc zwroce Panu uwage na slowo: "oraz", ktore zawarlem w swojej
          wypowiedzi. Jezeli znaczenia tego slowa Pan rowniez nie rozumie, nie bede juz
          dalej Panu w stanie pomoc.
          Pozdrawiam.
          Ahaswer.
    • nurni do Stoika z prosba o drobne....'nieco' 16.10.02, 19:18
      piszesz:
      'Przesłanie jest proste - "antysemityzm" to słowo-tabu w języku polskim'

      czyli juz w pierwszych slowach
      piszesz nieprawde
      starczy otworzyc byle gazete

      chyba ze
      myslales nie o j polskim
      tylko o forum gw
      w miare wolnym miejscu wymiany mysli

      tu operowanie slowami kluczami
      umiera czasem juz w kilka minut po wyslaniu listu
      obojetnie w jakiej sprawie wystepujesz

      'Oskarżenie o antysemityzm boli w sposób niezwykły, zupełnie irracjonalny'

      a nie powinno?
      dlaczego tak trudno pojac
      ze jest po prostu obrazliwe

      obraza zdrowy rozsadek
      i fakty /powiedzmy ze czasami/

      zamyka normalnych ludzi w gettcie
      za mocne?

      osoba zidentyfikowana jako 'antysemita'
      kim jest od tej pory?

      uznaniowe kryteria tej dyskwalifikacji
      /pamietasz rozmawialismy o tym/
      to bron na ktora nie ma obrony

      i to wszedzie
      no moze poza forum smile

      tu trzeba naprawde sie postarac
      zeby czegokolwiek dowiesc
      ale to chyba dobrze prawda?

      --------------

      o liscie otwierajacym
      cytujesz kilka /chyba/ postow
      niejakiego ignora

      figury dawno skompromitowanej
      ktorej raczej nikt normalny nie kupuje
      taki drobny prowoczek

      podobny do niejakiego hansa
      ktory zamilkl po celnym pytaniu Borsuka

      widze ze ignor przypasowal Ci do obrazka

      mi do obrazu glupich Zydow
      pasuje jak ulal zyx vel baba

      ale
      nie odwazylbym sie pisac do Ciebie
      posilkujac sie tworczoscia bojowkarzy

      Ty jak widze
      nie dostrzegasz w tym nic zlego

      a nie jest to w koncu
      watek do wszystkich
      sam wskazujesz na kontynuacje

      przypomne
      bylo o pacynkach bylo /w tle/ o tchorzach
      bylo o Viscie

      przejdz do rzeczy

      nurni

      gdybys byl przy tym laskaw
      traktowac nas nieco powazniej...
    • _karp Swój - obcy/ do Stoika 16.10.02, 20:04
      Na początek powiem coś dziwnego. Mam wrażenie, że społeczne zachowania polskich
      Żydów wciąż jeszcze bardziej przypominają postawy "etnicznych" Polaków niż to
      ma miejsce w przypadku zamieszkałych na terenie Polski Białorusinów, Litwinów,
      Ukrainców czy też Niemców. Podczas wyborów politycznych łatwo zaobserwować
      znaczną aktywność naszych Żydów czy też "Żydów" ( nierozwiązany do dziś problem
      identyfikacji narodowościowej się kłania ) od lewa do prawa sceny politycznej (
      wyłączając jedynie skrajności typu Samoobrona czy też LPR, który to moim
      zdaniem jednak się cywilizuje ). Zakorzenienie tutejszych Żydów z racji
      licznych ( a może też czasem pomimo ) doświadczeń związanych z zamieszkiwaniem
      na tych ziemiach oceniam jako bardzo mocne. Dlatego też bulwersują mnie
      wszelkiego typu akcje, które przyczyniają się do utrwalania ( często także
      tworzenia ) atmosfery podejrzeń, niechęci, czasem nawet wrogości wobec Żydów.
      Nie mam wątpliwości, że akcje pod hasłem "dobry obywatel tropi antysemitę"
      zasadniczo ( prawdopodobnie wbrew intencjom ich inicjatorów ) relacje polsko-
      żydowskie psują. Bowiem rzadko się zdarza ( o ile to wogóle jest możliwe ) aby
      udało się przekonać kogokolwiek do swoich racji okazując mu pogardę czy też
      dyskwalifikując bliskie mu wartości a tak właśnie oceniam poza nielicznymi
      wyjątkami język edukatorów. Mamy więc do czynienia z dodatnim sprzężeniem
      zwrotnym: niechęć napędza pogardę i na odwrót. Nie jest to jednak na szczęście
      przypadek zbliżony do palestyńskiego - dlatego na dramatyczne apele, wyrywanie
      sobie włosów z głów i tym podobne akcje wciąż jeszcze za wcześnie. Jest
      natomiast coś co mnie trochę niepokoi choć nie do tego stopnia abym sobie
      wyrywał włosy z klatki piersiowej ( ta uwaga to z uwagi na liczne kobiety,
      które mam nadzieję przeczytają ten tekst ). Otóż mam wrażenie, że coraz
      częściej słyszę głosy polskich Żydów zaznaczających nie tyle swoją odrębność (
      co wydaje mi się naturalne i nie powinno budzić sprzeciwu ) co obcość.
      Przejawia się to nie tyle w podkreślaniu walorów własnej kultury ( a szkoda )
      co w negowaniu polskiej kultury, tradycji, obyczaju. A przecież trudno mówić o
      kimś, że jest swój gdy on sam uważa się za obcego.
      pozdrawiam
      karp
      • Gość: EUROMIR DON CARPIO - GRATULACJE IP: *.olofshojd.studenthem.gu.se 16.10.02, 20:42
        Drogi Don Carpio,
        nigdy nikt tak dobrze, jasno i zwiezle nie dokonal - jak Pan w powyzszym
        poscie -syntezy zagrozen i matni rozciagajacej sie wokol terytoriow stosunkow
        polsko-zydowskich.
        Bez uprzedzen i dysponujac jasnym obrazem sytuacji, latwiej jest wypracowac
        forme dyskusji obywatelskiej o problemach zwiazanych z wspolegzystencja
        mniejszosci z wiekszoscia, w naszym panstwie. To co dobre dla wiekszosci i
        mniejszosci, rownie dobre dla panstwa, gdyz redukuje skale zagrozen dla naszej
        wspolnej przecie, mlodej demokracji.

        Serdecznie pozdrawiam :

        Euromir
      • Gość: Stoik Do Karpia IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 01:53
        Szanowny Panie Karpiu,
        większość Pana obserwacji wydaje mi się trafnych, choć to temat szeroki i
        chyba nie na ten wątek. Te tendencje, które Pan opisuje, też nie są powszechne
        i dotyczą wąskiego kręgu ludzi. Rzecz w tym, że mniejszości żydowskiej w
        Polsce po wojnie właściwie nie było - byli zasymilowani polscy Żydzi. To się
        powoli zmienia, dlaczego dopiero teraz, to temat na dłuższą dyskusję. Są wśród
        Polaków odkrywających swoją żydowskość również postawy skrajne, głównie wśród
        ludzi bardzo młodych. Na ogół kończy się to emigracją do Izraela.

        Serdecznie pozdrawiam
        Stoik
    • Gość: Stoik Co to jest antysemityzm IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 20:23
      Pisałem już wcześniej, że nie zgadzam się z tezą, jakoby antysemityzm był
      formą rasizmu. Antysemityzm może być bliski rasizmowi, ale nie musi. Bliższa
      jest mi definicja następująca.

      Za prof. Ryszką:

      „Irracjonalna niechęć (nienawidzi się Żyda, bo jest Żydem) i
      ksenofobia – oto dwie zasadnicze przesłanki antysemityzmu w ogóle,
      udramatyzowanego przez czynniki obyczajowe, polityczne i gospodarcze”.
      (z postu Eresa)

      Właśnie to udramatyzowanie uważam za bardzo ważne, to jest to, co nadaje słowu
      antysemityzm takiego kolorytu.

      Aby zadowolić zwolenników pierwszego poglądu dodam, że uważam za antysemitów
      również tych, którzy czują irracjonalną niechęć do Arabów.

      c.d. nastąpi
      • Gość: krzys52 Co to jest antysemityzm? No wlasnie... IP: *.proxy.aol.com 16.10.02, 20:48
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Pisałem już wcześniej, że nie zgadzam się z tezą, jakoby antysemityzm był
        > formą rasizmu. Antysemityzm może być bliski rasizmowi, ale nie musi. Bliższa
        > jest mi definicja następująca.
        >
        ::::::
        K.P.) A czy moze moglbys uzasadnic dlaczego w/g Ciebie antysemityzm nie jest
        forma rasizmu(?)
        ..
        ::::::
        > Za prof. Ryszką:
        >
        > „Irracjonalna niechęć (nienawidzi się Żyda, bo jest Żydem) i
        > ksenofobia – oto dwie zasadnicze przesłanki antysemityzmu w ogóle,
        > udramatyzowanego przez czynniki obyczajowe, polityczne i gospodarcze”.
        > (z postu Eresa)
        >
        > Właśnie to udramatyzowanie uważam za bardzo ważne, to jest to, co nadaje
        słowu antysemityzm takiego kolorytu.
        ..
        ::::
        ..
        K.P.)Powyzsze jest OK, z tym tylko, ze sam podkreslalbym, ze w naszych
        dysputach o antysemityzmie tak naprawde mamy na mysli wylacznie Zydow. No i
        jeszcze raz - moje pytanie powyzej...
        ..
        ::::
        > Aby zadowolić zwolenników pierwszego poglądu dodam, że uważam za antysemitów
        > również tych, którzy czują irracjonalną niechęć do Arabów.
        ..
        ::::
        ..
        K.P.) W takim razie widze, ze nalezy rozszerzyc nasza klasyfikacje albowiem
        osobnik antyarabski wcale nie musi byc antyzydowski, badz na odwrot, choc
        obydwaj beda antysemitami (czyli moglbys urazic czyjes uczucia stosujac swoje
        uogolnieniesmile. Co ciekawe kazdy z nich roznil sie bedzie dosc istotnie od
        takiego Xiakretyna, na przyklad, ktory nie lubi zarowno Arabow jak i Zydow, a
        przy tym wszystkim przedkonany jest co do racjonalnosci wlasnej niecheci do
        w/w. (czyzby Ryszka zapomnial o takiej mozliwosci?). Dla dopelnienia brzydzi
        sie Xiakretyn Murzynami, chocby, co kwalifikuje go rasistow. Przy czym z
        irracjonalnoscia ta sama historia.
        ....Ale tez masz tu, Stoiku, przy okazji, uzasadnienie dla mojego pytania o
        odrzucenie owej "formy rasizmu".
        ..
        K.P.
        • Gość: Stoik Forma rasizmu IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.10.02, 23:04
          Rasizm może być komponentą antysemityzmu, ale niekoniecznie występować musi.
          Jeśli dla przykładu pewien człowiek żył sobie cały czas jako porządny nie-Żyd,
          potem zostaje jakimś znanym politykiem i od razu się okazuje, że w jego
          rodzinie jest pełno rabinów, to trudno przypuścić, żeby się różnił rasą od
          innych krajan. Wtedy byłby wykryty już w przedszkolu. Inność - oczywiście tak,
          ale inność powstaje już w momencie nazwania kogoś Żydem. Do tego żadne
          szczególne cechy fizyczne nie są potrzebne. Dlatego sądzę, że przynajmniej w
          naszym kraju rasizm (w stosunku do Żydów) gra rolę niewielką, mniejszą niż cała
          nadbudowa powstała wskutek różnych procesów historycznych, społecznych czy
          kulturalnych.

          Co do Arabów i Żydów, to wiem, że występuję przeciw normalnemu rozumieniu słowa
          antysemityzm, ale nie widzę nic złego w dzieleniu antysemitów na antyarabskich,
          antyżydowskich i takich, co łączą obie te piękne cechy.

          Stoik
          • Gość: Ania Re: Pytanie do Stoika IP: *.upc.chello.be 16.10.02, 23:36
            Padlo tu takie stwierdzenie jak rasizm i ksenofobia.Otoz wyobraz sobie,ze
            prawie kazdy muzulmanin-(nie pisze Arab dlatego,ze jest tu duzo Turkow a ich do
            Arabow chyba sie nie zaliza)oskarza Belgow o rasizm.Ale gdyby tak Belg
            sprobowal ozenic sie z muzulmanka to mysle,ze rodzina dziewczyny w wiekszosci
            wypadkow nie wyrazilaby na to zgody.
            Z czego to wynika?Czy nie z ksenofobii i rasizmu?Czy z Zydami nie bylo podobnie?
            Chcieli byc odrebna grupa gdy bylo im to na reke ,a jak juz nie to wtedy
            oskarzenie o antysemityzmµ?
            Co pan mysli panie Stoik?
            • Gość: Stoik Odpowiedź pani Ani IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 01:36
              Droga Pani Aniu,

              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Padlo tu takie stwierdzenie jak rasizm i ksenofobia.Otoz wyobraz sobie,ze
              > prawie kazdy muzulmanin-(nie pisze Arab dlatego,ze jest tu duzo Turkow a ich
              do
              >
              > Arabow chyba sie nie zaliza)oskarza Belgow o rasizm.Ale gdyby tak Belg
              > sprobowal ozenic sie z muzulmanka to mysle,ze rodzina dziewczyny w
              wiekszosci
              > wypadkow nie wyrazilaby na to zgody.
              > Z czego to wynika?Czy nie z ksenofobii i rasizmu?Czy z Zydami nie bylo
              podobnie

              O ile dobrze zrozumiałem, chciała Pani zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po
              pierwsze, że rasizm i ksenofobia nie są obce Arabom i Żydom. Nie mam co do
              tego wątpliwości, po prostu się tym nie zajmowałem. Nie muszę tu dbać o żadną
              symetrię.

              Druga sprawa wymaga pewnego sprostowania. Pisze Pani:

              > Chcieli byc odrebna grupa gdy bylo im to na reke ,a jak juz nie to wtedy
              > oskarzenie o antysemityzmµ?
              > Co pan mysli panie Stoik?

              Nie wiem, czy dobrze rozumiem to zdanie. Myślę, że Żydzi chcieli być, a
              właściwie byli osobną grupą przez wiele wieków, i wcale nie było im to na
              rękę. Byli prześladowani, paleni na stosach, na siłę nawracani itp. Co oznacza
              to pytanie o oskarżenie o antysemityzm? Kto kogo oskarża i o co?

              Pozdrawiam
              Stoik
              • Gość: Ania Re: Odpowiedź pani Ani IP: *.upc.chello.be 17.10.02, 08:55
                Z czego to wynika?Czy nie z ksenofobii i rasizmu?Czy z Zydami nie bylo
                > podobnie
                >
                > O ile dobrze zrozumiałem, chciała Pani zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po
                > pierwsze, że rasizm i ksenofobia nie są obce Arabom i Żydom. Nie mam co do
                > tego wątpliwości, po prostu się tym nie zajmowałem. Nie muszę tu dbać o żadną
                > symetrię.
                >
                Chcialam rzeczywiscie zasygnalizowac ,ze zarowno rasizm jak i ksenofobia nie sa
                obce ani Zydom ani Arabom tyle tylko,ze o tym mowi sie mniej albo wcale.
                Uznaje sie prawo do zamykania sie innych w enklawach i scislych kregach jednego
                wyznania np.
                Nikt nie ma nic przeciwko temu .Nazywa sie to prawem do kultywowania
                tradycji ,obyczajow ,religii itd...
                Jezeli zas chodzi o druga strone to takie zamykanie sie nazywane jest
                ksenofobia,rasizmem czy antysemityzmem.
                Inni maja pelne prawa -my nie.




                > Druga sprawa wymaga pewnego sprostowania. Pisze Pani:
                >
                > > Chcieli byc odrebna grupa gdy bylo im to na reke ,a jak juz nie to wtedy
                > > oskarzenie o antysemityzmµ?
                > > Co pan mysli panie Stoik?
                >
                > Nie wiem, czy dobrze rozumiem to zdanie. Myślę, że Żydzi chcieli być, a
                > właściwie byli osobną grupą przez wiele wieków, i wcale nie było im to na
                > rękę. Byli prześladowani, paleni na stosach, na siłę nawracani itp. Co
                oznacza
                > to pytanie o oskarżenie o antysemityzm? Kto kogo oskarża i o co?
                >

                Postaram sie wyjasnic krotko.
                Zydzi walczyli o swoje gminy o swoje szkoly.
                Jezeli Zydzi zakladaja szkole tylko dla Zydow to jest ich prawo.Jezeli Polacy
                zakladaja szkole tylko dla Polakow to sa antysemitamii ksenofobami.



                Pozdrawiam
                > Stoik

                Ja rowniez pozdrawiam.

                • Gość: Stoik Re: Odpowiedź pani Ani IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 09:36
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Chcialam rzeczywiscie zasygnalizowac ,ze zarowno rasizm jak i ksenofobia nie
                  sa
                  >
                  > obce ani Zydom ani Arabom tyle tylko,ze o tym mowi sie mniej albo wcale.

                  Tak jak już pisałem: Żydzi i Arabowie są normalnymi ludźmi i nie ma powodu, by
                  omijały ich rasizm i ksenofobia w ich własnym wydaniu.

                  > Uznaje sie prawo do zamykania sie innych w enklawach i scislych kregach
                  jednego
                  >
                  > wyznania np.
                  > Nikt nie ma nic przeciwko temu .Nazywa sie to prawem do kultywowania
                  > tradycji ,obyczajow ,religii itd...

                  Niektórzy takie prawo uznają, inni nie. Akurat w Polsce nie jest to problem, bo
                  nie sądzę, żeby ktoś chciał zwalczać Zielonoświątkowców albo żeby oni komuś
                  zagrażali.

                  > Jezeli zas chodzi o druga strone to takie zamykanie sie nazywane jest
                  > ksenofobia,rasizmem czy antysemityzmem.
                  > Inni maja pelne prawa -my nie.

                  Tego zupełnie nie rozumimiem. Przecież nikt nie każe Pani do domu zapraszać
                  Arabów czy Żydów i nikt nie będzie mówił o antysemityzmie, jeśli Pani tego nie
                  zrobi. Ksenofobia, rasizm czy antysemityzm są przeciw komuś, kogo uznajemy za
                  obcego, a nie za kontynuowaniem własnej tradycji.

                  > Postaram sie wyjasnic krotko.
                  > Zydzi walczyli o swoje gminy o swoje szkoly.
                  > Jezeli Zydzi zakladaja szkole tylko dla Zydow to jest ich prawo.Jezeli Polacy
                  > zakladaja szkole tylko dla Polakow to sa antysemitamii ksenofobami.

                  Proszę Panią, jeśli polskie dziecko nie zostanie wpuszczone do zwykłem
                  izraelskiej szkoły, to to będzie ksenofobia lub rasizm. Natomiast polska szkoła
                  katolicka, na przykład prowadzona przez siostry zakonne, ma prawo wybierać
                  uczniów. To samo dotyczy szkół żydowskich. O ile wiem, w Szwecji na przykład do
                  szkół żydowskich (niezbyt licznych) chodzą również dzieci z rodzin
                  nieżydowskich. W Polsce słyszałem o jednej szkole żydowskiej i nie wiem, jaką
                  prowadzi politykę w tej dziedzinie. Nie wiem też, ile polskich katolików
                  wysłałoby dziecko do szkoły z dodatkowym hebrajskim, w której uczy się ponadto
                  o zwyczajach i świętach żydowskich. W Łodzi istniał czy instnieje projekt
                  stworzenia takiej szkoły, ale jeśli powstanie, na pewno będzie otwarta dla
                  wszystkich. Tu problemem jest brak dostatecznej liczby dzieci dla zapełnienia
                  choćby jednej klasy.

                  Pozdrawiam
                  Stoik
          • Gość: krzys52 Czy tez - podobnie jak rasizm... IP: *.proxy.aol.com 17.10.02, 00:17
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            Rasizm może być komponentą antysemityzmu, ale niekoniecznie występować musi.
            Jeśli dla przykładu pewien człowiek żył sobie cały czas jako porządny nie-Żyd,
            potem zostaje jakimś znanym politykiem i od razu się okazuje, że w jego
            rodzinie jest pełno rabinów, to trudno przypuścić, żeby się różnił rasą od
            innych krajan. Wtedy byłby wykryty już w przedszkolu. Inność - oczywiście tak,
            ale inność powstaje już w momencie nazwania kogoś Żydem. Do tego żadne
            szczególne cechy fizyczne nie są potrzebne. Dlatego sądzę, że przynajmniej w
            naszym kraju rasizm (w stosunku do Żydów) gra rolę niewielką, mniejszą niż cała
            nadbudowa powstała wskutek różnych procesów historycznych, społecznych czy
            kulturalnych.
            ..
            ::::
            K.P.) Nie chce dzielic wlosa na czworo zatem przejde do porzadku nad
            tymi "roznymi procesami", albo powroce przy okazji.
            A moze w miejsce dociekania przyczyn, a wiec i orientacji niecheci ze wzgledu
            na pochodzenie, rase, religie, etnicznosc... itp., moze prosciej byloby
            operowac pojeciem 'bigot' z uwagi na negatywny stosunek bigota do Xa, oraz
            negatywne jego zaszeregowywanie, z powodu przynaleznosci grupowej tegoz Xa -
            tylko z uwagi na jego pochodzenie.
            Twoj przyklad o porzadnym nie-Zydzie, ktorego pochodzenie nagle zostalo
            ujawnione, przemawiac moze do ludzi racjonalnie myslacych. Natomiast u nas
            niechetni temu panu sasiedzi, znajomi itd. natychmiast doszukaja sie zydowskiej
            mordy, badz/oraz dziwowac sie beda na cala okolice jak to sie stalo, ze
            wczesniej tego nie dostrzegli. Ponadto, wiadomo, w kazdej rasie trafi sie
            rasowy wyrodek. Przeciez pamietasz jakich mord dostali nagle niektorzy
            politycy, ktorych pochodzenie nie bylo znane wczesniej (taki Kwasniewski nie
            mial zydowskich cech przed okrzyknieciem go Stoltzmanem - teraz je ma) Czyli
            cechy fizyczne moga nie miec najmniejszego znaczenia. A przypominasz sobie
            Mazowieckiego gdy na poczatku ub. dekady przymierzano mu jarmulke - pamietasz
            jakiego rozwolnienia dostal? On doskonale wiedzial jak niebezpieczne sa te
            zabiegi oponentow, gdyz dla wielu nie tylko fizjonomia ale i przodkowie nie
            maja znaczenia.
            ..
            ::::
            > Co do Arabów i Żydów, to wiem, że występuję przeciw normalnemu rozumieniu
            słowa antysemityzm, ale nie widzę nic złego w dzieleniu antysemitów na
            antyarabskich, antyżydowskich i takich, co łączą obie te piękne cechy.
            ..
            ::::
            K.P.) Euromir zaproponowal w miejsce antysemityzmu - antyjudaizm. Takze wedlug
            mnie jest to termin bardziej precyzyjny, niemniej osobiscie wolalbym
            uzywac 'antyzydowskosci' czy czegos w tym rodzaju. Antyjudaizm implikuje
            niechec z uwagi na religie (judaizm) osoby ktorej sie jest niechetnym.
            Tymczasem antysemityzm, jako antyzydowskosc, (antyzydzizm moze Ci sie nie
            spodobac) dotyka zarowno Zydow religijnych jak i niereligijnych. W zasadzie,
            jak dla Ciebie i dla mnie, to tylko zabawy semantyczne niemniej nieco meczace
            jest kazdorazowe wyjasnianie o co z tym antysemityzmem chodzi bo zazwyczaj
            strugaja polemisci glupa, i zarzekaja sie, ze nie maja nic przeciwko Arabom
            (takie zgrywusy po Korwinie-Mikke) sad(
            ..
            K.P.
            • Gość: Stoik Re: Czy tez - podobnie jak rasizm... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 01:45
              Nie różnimy się w poglądzie, że rasizm jest rzeczą wtórną - nietypowość
              czyjejś mordy dostrzega się dopiero po stwierdzeniu, że to Żyd, nie przed.
              Czyli nie ta morda jest powodem, że to Żyd, tylko odwrotnie, Żyd jest powodem,
              że morda nie ta.

              Stoik
    • Gość: Stoik Odpowiedź Carminie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 00:27
      Do Carminy -
      Piszesz:
      „Jest również cała grupa ludzi, których w ogóle nie interesują tematy
      dotyczące
      Żydów. Nic a nic. Czyjeś pochodzenie nie działa ani na plus, ani na minus.”

      To i bardzo dobrze. Mam nadzieję, że takich jest większość.

      „Ale ludzie lubią dyskutować, w końcu po to jest to forum. Jednak mam
      wrazenie,
      naprawdę, ze dyskusje tutaj to nie jest grupa reprezentatywna dla najczęsciej
      toczonych rozmów w PL. Powiem Ci szczerze, Stoiku, ze, prowadząc w miarę
      urozmaicone zycie towarzyskie, spotykając się z wieloma ludźmi - NIGDY nie
      byłam świadkiem dyskusji na tematy dotyczace anty/filo/semityzmu. I dlatego
      tak
      się zdziwiłam, gdy ponad rok temu zaczęłam czytać to forum, bo ta tematyka
      tutaj DOMINUJE, jakbysmy naprawdę o niczym innym w PL nie rozmawiali.
      Nie wiem czemu tak się dzieje. Moze to jest specjalnie moderowane forum. Moze
      moja ulubiona GW nie jest gazetą polską, moze. Kiedys uznałabym to za absurd.
      Dzisiaj mówię: nie wiem. W koncu mialaby prawo byc jaka chce.”

      To, co piszesz, częściowo pokrywa się z moimi doświadczeniami, natomiast
      wnioski wyciągamy z tego zgoła odmienne. Forum jest miejscem, gdzie można się
      znacznie bardziej, dzięki anonimowości, otworzyć. Głośne wyrażanie swego
      poglądu na temat innych narodowości nie wszędzie jest dobrze widziane.
      Podobnie jak głośne mówienie, co się o kimś innym myśli. Na forum możemy sobie
      na wiele rzeczy pozwolić bezkarnie. Gdyby Twoje przypuszczenie było słuszne,
      to by znaczyło, że redaktorzy GW sami grają rolę podżegaczy i podszywają się
      pod różnych Jewhaterów. To bardzo karkołomne założenie. Jaki byłby wtedy sens
      oślej ławki, na której wiele z tych wątków ląduje? I jaka miałaby być GW?
      Francuska, niemiecka? Czy może żydowska?

      „I jeszcze tylko słowo o tym czego nauczyłam się na tym forum. Ze są ludzie,
      którzy odetną swoje małe, nędzne kupony od wielkiej, tragicznej historii. Że
      nie zawahają się wykorzystać niewyobrazalnych cierpien własnego narodu, do
      swoich podłych, krótkowzrocznych celów. I bliska jestem ukucia wlasnego
      uogólnienia, ze to cecha narodowa Żydów. Ale bronię się: to w końcu tylko
      dwie, czy trzy osoby, moze cztery. Ale nie znałam tego wczesniej.”

      Są tacy ludzie wśród Żydów i są tacy ludzie wśród Polaków, pewnie również
      wśród Rosjan, Chińczyków i Ormian. Tu mnie zadziwiłaś, chociaż cieszy mnie
      Twoja obrona przed samą sobą. Co byś o mnie powiedziała, gdybym po zapoznaniu
      się z kilkoma wątkami tego forum i poznaniu poglądów Ignoranta, Miśka,
      PolishAM, f i jeszcze wielu innych podobnych uznał, że antysemityzm jest cechą
      narodową Polaków? Dwie, trzy czy cztery osoby to jeszcze nie naród.

      Przy okazji, problem usprawiedliwiania swoich czynów martyrologią nie jest
      błahy. Im bardziej jakiś naród został doświadczony przez historię, tym większa
      pokusa, żeby dalej grać rolę pokrzywdzonego. Jest to niebezpiecznie i dla
      Żydów i dla Polaków.

      ”Aby nie wyciagac znowu tematu forum podam inny przykład: Polski sklepikarz,
      któremu otwarto pod nosem hipermarket, biadoli i narzeka. Zydowski powie, ze
      to
      antysemityzm. I to jest niewybaczalne. Nie chce pomiescic sie w głowie. Takie
      jakos niesmacznie tchórzliwe i tanie, podle sprytne. Na forum - nagminne.”

      Ten fragment całkiem mnie powalił. Ilu spotkałaś na forum żydowskich
      sklepikarzy, którzy twierdzili, że antysemici otworzyli im pod nosem
      hipermarket? Ilu spotkałaś w ogóle żydowskich sklepikarzy, narzekających na
      antysemityzm właścicieli hipermarketów? Ilu spotkałaś żydowskich sklepikarzy,
      włącznie z tymi, co na nic nie narzekają? Ten cały przykład to Twoja
      konstrukcja myślowa. Wymyśliłaś sobie jakiegoś podłego Żyda. Ale po co?

      Czy rzeczywiście Polak tylko biadoli i narzeka? Czy nieznane Ci są oskarżenia
      kolejnych polityków o wyprzedaż majątku narodowego, o działania antypolskie
      itp.? Czy chciałabyś stwierdzić, że takie oskarżenia są w porządku, bo oparte
      na faktach, a tamte nie, bo wyssane z palca?


      Rozumiem oczywiście, że stwierdzenie „Na forum – nagminnie” odnosi się do
      następnych zdań, a nie do sklepikarzy. Oto one:

      „Straszak nazwania kogos antysemitą. Jego motywacji - rasistowskimi. Kazdy się
      tego obawia, wiadomo do czego doprowadziło to w czasie wojny. Nikt nie chce
      byc
      posądzany o takie poglądy. Bo są to poglądy nieludzkie. I nie pomoze filuterne
      pytanie: a właściwie dlaczego boimy się miana antysemity? Odpowiedz nie
      powinna
      byc filuterna: bo nie zaslugujemy na nie. Nie jest to kwestia lęku, ale odrazy
      dla tego rodzaju mnaipulatorskiej terminologii, pochopnych oskarzeń i braku
      empatii i szacunku do tego, co było udziałem milionów ludzi szescdziesiąt lat
      temu. LUDZI powiadam. Mogli to być rónie dobrze Czesi czy Eskimosi, czy
      Shwahili. Moj ból byłby taki sam.”

      Niestety, to jest nieprawda. W przeciwnym razie, skąd by się tu wzięło tylu
      antysemitów? Ja nawet nie piszę o tych, których mogłabyś wybronić przed takim
      oskarżeniem. Chodzi mi o tych, których byś bronić wcale nie chciała. Owszem,
      boimy się miana antysemity, ale nie boimy się głosić antysemickich poglądów.
      Mało tego, nazwanie kogokolwiek na tym forum antysemitą na ogół spotyka się ze
      zdecydowanym odporem zdrowej części forumowiczów. To właśnie o to chodziło w
      moim poście. O to, że jest mnóstwo wypróbowanych sposobów, by udowodnić, że
      antysemita nie jest antysemitą.
      • Gość: tete do Stoika IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 15:15
        Stoiku,
        w poscie do Carminy napisałeś :

        "Forum jest miejscem, gdzie można się
        znacznie bardziej, dzięki anonimowości, otworzyć. Głośne wyrażanie swego
        poglądu na temat innych narodowości nie wszędzie jest dobrze widziane.
        Podobnie jak głośne mówienie, co się o kimś innym myśli. Na forum możemy sobie
        na wiele rzeczy pozwolić bezkarnie. Gdyby Twoje przypuszczenie było słuszne,
        to by znaczyło, że redaktorzy GW sami grają rolę podżegaczy i podszywają się
        pod różnych Jewhaterów. To bardzo karkołomne założenie. Jaki byłby wtedy sens
        oślej ławki, na której wiele z tych wątków ląduje?"

        Stoiku,

        Karkołomne założenie.Ale jakże inna byłaby ocena klimatów na forum gdyby
        założyć, że tak jest, prawda ? Być może pojawiają się na forum wątki i posty,
        które celowo prowokują do dyskusji na ten temat ... podgrzewają atmosferę - i
        cóż mamy ? Tysiące postów i wrażenie wojny polsko-żydowskiej lub odwrotnie.

        Spotkałam się wielokrotnie z przejawami antysemityzmu : spisek, protokoły,
        obwinianie za własne niepowodzenia, szukanie "łatwego" wroga i prostego
        rozwiązania, przenoszenie niechęci z osobistych doświadczeń na cały naród,
        posługiwanie się NADAL kalkami wprost z pierwszych stron gazet w '68, brak
        podstawowej wiedzy skutkujący, wstyd powiedzieć : wiarą w czary-mary-dziecko-na-
        macę itd. Strawiłam długie godziny na dyskusje - nie przynoszące żadnej
        zmiany.Czasem jednak udwało mi się wywołać choć refleksję, znak zapytania,
        spowodować drobny wyłom w murze wieloletniej pewności spraw.
        Zapewniam Stoiku, że to nie z postawy tzw. poprawności moich dyskutantów lub z
        ich obawy przed negatywną oceną wynikały - jednak nie tak częste okazje ...
        Ponieważ dla mnie to ważna sprawa - nie omiajałam, nie udawałam, że "nie
        słyszę" - wręcz przeciwnie. Czyli "wielokrotnie" ..... ale nie aż tak jak na
        forum.

        Tu jest jak w wykrzywionym krzywym zwierciadle, Stoiku. Dlatego czasem
        zastanawiam się czy ta dyskusja nie jest prowokowana celowo, sztucznie...

        Czy można być antysemitą - mając znajomych, przyjaciół - pochodzenia
        żydowskiego - lubić ich, szanować a jednocześnie obwiniać naród za zło świata ?
        Sądzę, że z pozytywnych kontaktów - większej wiedzy o religii, tradycji,
        kulturze, historii - płynie dobro - szansa na wzajemne poznanie się,
        znalezienie tego co łączy (a tak wiele łączy !!!) i refleksyjne spojrzenie na
        siebie (nawzajem oczywiście).

        pozdrawiam, tete
        • Gość: Stoik Do Tete IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 17:00
          Tete, piszesz o tych sprawach naprawdę bardzo ładnie i przychodzi mi tylko
          pochylić czoła. Nie mogę jednak uwierzyć w działania redaktorów GW zmierzające
          do prowokowania wojen polsko-żydowskich. Wiesz zresztą świetnie, że wojny
          polsko-żydowskie to drobiazg przy forumowych wojnach o charakterze towarzyskim.
          Wierzę raczej w to, że forum to rodzaj krzywego zwierciadła, gdzie wszystko
          zostaje zwielokrotnione.

          Serdecznie pozdrawiam,
          Stoik
          • Gość: tete do Stoika IP: *.telan.pl 17.10.02, 23:01
            Gość portalu: Stoik napisał(a):

            > Nie mogę jednak uwierzyć w działania redaktorów GW zmierzające
            > do prowokowania wojen polsko-żydowskich. Wiesz zresztą świetnie, że wojny
            > polsko-żydowskie to drobiazg przy forumowych wojnach o charakterze
            towarzyskim.
            >
            > Wierzę raczej w to, że forum to rodzaj krzywego zwierciadła, gdzie wszystko
            > zostaje zwielokrotnione.


            Stoiku,
            w spiski nie bardzo wierzę smile)ale że ktoś to trochę "podkręca" - tak.

            W realu spotykam bardzo różnych ludzi (inne środowiska, wykształcenie,
            doświadczenia, wychowanie). Nie obracam się w "zamkniętym kręgu". Polacy-Żydzi -
            to ważny temat ale spontanicznie - nie pojawia się aż tak często. Ale jeśli
            już - postawy są bardzo zróżnicowane.Bardzo zależne od osobistych doświadczeń i
            często "wyleczalne" poprzez osobiste doświadczenia. No, żeby nie było za pięknie
            - jak się trafi smile)))
            Stoiku, forum uwalnia przeróżne emocje. Pojawiają się sypiące wiązankami
            upiory ...Dyskusja o meandrach historycznych, przywoływanie faktów, poważne
            opinie - nie będą mieć na nie wpływu. One i tak będą tu kursować - bo
            obrzucanie obelgami jest dla nich rodzajem .... zabiegu relaksującego. Ta
            dyskusja jest ważna dla innych osób - które być może mają wątpliwości, nie
            zgadzają się, czasem - zaglądają na forum, czytają, może nie od razu mają
            odwagę zabrać głos w sprawie.
            Czy można w tak drażliwej kwestii wspólnie szukać rozwiązań ? Moim zdaniem -
            tak - jeśli "stempel" antysemityzmu nie będzie na forum pospiesznie przykładany
            każdemu kto "podpadł".

            Jeśli tak się dzieje - nie dość, że krzywdzi się oskarżeniem człowieka to
            jeszcze ośmiesza samą kwestię. Potem trudno powstrzymać lawinę ...


            pozdrawiam, tete


      • carmina Stoiku - wyjasniam i o wyjasnienie proszę 17.10.02, 20:20
        S: „To, co piszesz, częściowo pokrywa się z moimi doświadczeniami, natomiast
        wnioski wyciągamy z tego zgoła odmienne. Forum jest miejscem, gdzie można się
        znacznie bardziej, dzięki anonimowości, otworzyć. Głośne wyrażanie swego
        poglądu na temat innych narodowości nie wszędzie jest dobrze widziane.
        Podobnie jak głośne mówienie, co się o kimś innym myśli. Na forum możemy sobie
        na wiele rzeczy pozwolić bezkarnie. Gdyby Twoje przypuszczenie było słuszne,
        to by znaczyło, że redaktorzy GW sami grają rolę podżegaczy i podszywają się
        pod różnych Jewhaterów. To bardzo karkołomne założenie. Jaki byłby wtedy sens
        oślej ławki, na której wiele z tych wątków ląduje? I jaka miałaby być GW?
        Francuska, niemiecka? Czy może żydowska?”

        C: Naturalnie, ze Zydowska. Nie bójmy się tego słowa smileI niech tam, pisalam:
        może sobie być jaka chce, ma do tego prawo.
        Nie wiem, jaki byłby sens oslej ławki. Nie rozumiem jedynie, czemu na tym forum
        jest tyle rozmów, które według mnie na ogół nie pasjonują Polaków. Myślę, ze
        czasem ktos specjalnie „podgrzewa”. I zagladajacy z róznych stron świata dziwią
        się: to wy naprawdę jestescie antysemici, no, no...To już nie macie innych
        tematów?
        Prócz tego, nie zgadzam się, ze na forum można pisać bezkarnie.
        Odpowiedzialnosc za słowo obowiazuje wszedzie, słowo ma dziwną moc. Coś już
        chyba wiemy na ten temat? Prócz tego "wolność" wypowiedzi sama w sobie nie
        powoduje, ze ludzie zaczynają pisać o Zydach, jesli nie myślą o tym. A wedle
        mojego zdania - niezbyt duzo myślą.

        S:„ Są tacy ludzie wśród Żydów i są tacy ludzie wśród Polaków, pewnie również
        wśród Rosjan, Chińczyków i Ormian. Tu mnie zadziwiłaś, chociaż cieszy mnie
        Twoja obrona przed samą sobą. Co byś o mnie powiedziała, gdybym po zapoznaniu
        z kilkoma wątkami tego forum i poznaniu poglądów Ignoranta, Miśka, PolishAM, f
        i jeszcze wielu innych podobnych uznał, że antysemityzm jest cechą narodową
        Polaków? Dwie, trzy czy cztery osoby to jeszcze nie naród.”

        C: Ja nie tyle bronię się przed samą sobą, ile MYŚLĘ i analizuję.
        Ale nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Ja nie piszę, że byłam bliska uogólnienia,
        ze Zydzi to antypolonusy(?) . Ja piszę, ze Zydom zdarza się w sposób niegodny
        uciekać się do wielkich, absurdalnie nieuzasadnionych oskarżeń.

        S:„ Przy okazji, problem usprawiedliwiania swoich czynów martyrologią nie jest
        błahy. Im bardziej jakiś naród został doświadczony przez historię, tym większa
        pokusa, żeby dalej grać rolę pokrzywdzonego. Jest to niebezpiecznie i dla
        Żydów i dla Polaków.”

        C:Nie zetknęłam się z czymś takim ze strony innych nacji. A oskarzanie o
        antysemityzm ma miejsce tak często, że pierwszym skojarzeniem ze słowem anty-
        jest -semita. Szybkie słowo. Czasem za szybkie. Wygodne. Pojemne. I dlatego dla
        mnie podejrzane.

        S: ( przytaczając wczesniejszy fragment postu C)
        ”Aby nie wyciagac znowu tematu forum podam inny przykład: Polski sklepikarz,
        któremu otwarto pod nosem hipermarket, biadoli i narzeka. Zydowski powie, ze
        to antysemityzm. I to jest niewybaczalne. Nie chce pomiescic sie w głowie.
        Takie jakos niesmacznie tchórzliwe i tanie, podle sprytne. Na forum - nagminne.”

        S: Ten fragment całkiem mnie powalił. Ilu spotkałaś na forum żydowskich
        sklepikarzy, którzy twierdzili, że antysemici otworzyli im pod nosem
        hipermarket? Ilu spotkałaś w ogóle żydowskich sklepikarzy, narzekających na
        antysemityzm właścicieli hipermarketów? Ilu spotkałaś żydowskich sklepikarzy,
        włącznie z tymi, co na nic nie narzekają? Ten cały przykład to Twoja
        konstrukcja myślowa. Wymyśliłaś sobie jakiegoś podłego Żyda. Ale po co?

        C: Eee, nie powalaj się z byle powodu. Nie dramatyzuj. smile Po za tem: znowu nie
        zrozumiałeś. Piszę wyraźnie:” aby nie wyciągać znowu tematu forum..”.itd. I
        podaję ten inny POZAFORUMOWY przykład. Więc nie pytaj mnie o forumowych
        sklepikarz. Teraz jasne? Ja REALNIE byłam świadkiem narzekań pewnego Zyda. Z
        UK, ale mówił o PL. Było w jego wypowiedzi parę innych folklorów również. Rzecz
        działa się na pewnej eleganckiej kolacji, w miedzynarodowym towarzystwie.
        Przysiadł się on do nas - grupy Polaków i powiedział, co myśli o nas i o
        naszym pięknym kraju. Cytowanie będzie chyba bez sensu, prawda? O
        nasze "słabosci" narodowe głownie mu chodziło. A to nie był jakiś żul,
        ale „elegancki" człowiek. I co zrobił nas polski kącik? Ano absolutnie nic.
        NIC. Zażenowane spojrzenia na siebie. Milczenie. Bo każdy bał
        się ....no? ....czego?....ano...oskarzenia o anty-co? No dobrze, zgadłeś
        Stoiku. smile Tak właśnie. TO „anty-„
        Ten cały przykład to nie jest konstrukcja myślowa, do dziś żałuję, ze jednak
        ktoś czegoś nie wtedy nie powiedział. I może z tej frustracji, ja mówię o tym
        teraz. A przykłady forumowe wolisz? Nie bardzo mnie się chce cytować, plz nie
        zmuszaj mnie. Ale siła tego, SIŁA.

        S: Czy rzeczywiście Polak tylko biadoli i narzeka? Czy nieznane Ci są
        oskarżenia kolejnych polityków o wyprzedaż majątku narodowego, o działania
        antypolskie itp.? Czy chciałabyś stwierdzić, że takie oskarżenia są w porządku,
        bo oparte na faktach, a tamte nie, bo wyssane z palca?

        C: Ja nie mówię o politykach . Znani mi sklepikarze, gdy jeszcze mieli swoje
        sklepiki – narzekali i biadolili i ani mru o majatku narodowym – słowo
        honoru! smile

        S:„Rozumiem oczywiście, że stwierdzenie „Na forum – nagminnie” odnosi się do
        następnych zdań, a nie do sklepikarzy. „

        C: No pewnie.

        S:„Oto one: ( cytuje C) „Straszak nazwania kogos antysemitą. Jego motywacji -
        rasistowskimi. Kazdy się tego obawia, wiadomo do czego doprowadziło to w czasie
        wojny. Nikt nie chce byc posądzany o takie poglądy. Bo są to poglądy
        nieludzkie. I nie pomoze filuterne pytanie: a właściwie dlaczego boimy się
        miana antysemity? Odpowiedz nie powinna byc filuterna: bo nie zaslugujemy na
        nie. Nie jest to kwestia lęku, ale odrazy dla tego rodzaju mnaipulatorskiej
        terminologii, pochopnych oskarzeń i braku empatii i szacunku do tego, co było
        udziałem milionów ludzi szescdziesiąt lat temu. LUDZI powiadam. Mogli to być
        rónie dobrze Czesi czy Eskimosi, czy Shwahili. Moj ból byłby taki sam.”

        S: Niestety, to jest nieprawda. W przeciwnym razie, skąd by się tu wzięło tylu
        antysemitów? Ja nawet nie piszę o tych, których mogłabyś wybronić przed takim
        oskarżeniem. Chodzi mi o tych, których byś bronić wcale nie chciała. Owszem,
        boimy się miana antysemity, ale nie boimy się głosić antysemickich poglądów.
        Mało tego, nazwanie kogokolwiek na tym forum antysemitą na ogół spotyka się ze
        zdecydowanym odporem zdrowej części forumowiczów. To właśnie o to chodziło moim
        poście. O to, że jest mnóstwo wypróbowanych sposobów, by udowodnić, że
        antysemita nie jest antysemitą.”

        C: Strasznie pewne siebie dictum to Twoje „niestety to nieprawda”. Otóż to
        JEST PRAWDA. Jako argument zadajesz pytanie : „W przeciwnym razie, skąd by się
        tu wzięło tylu antysemitów?” Przewrotnie bardzo, ale i pochopnie, bo ja
        własnie uwazam, ze nie ma ich az „tylu”. I przyznam, ze Twoje zdanie : „To
        właśnie o to chodziło w moim poście. O to, że jest mnóstwo wypróbowanych
        sposobów, by udowodnić, że antysemita nie jest antysemitą” jest tez dość
        przewrotne i z góry zakłada, ze ktos oskarzony o antysemityzm naprawdę jest
        antysemita, a udawadnianie czegos przeciwnego to mydlenie oczu. Nie odbieraj mi
        prawa do uwazania, ze nie jest antysemita człowiek, którego obrazano na forum w
        sposob wynaturzony, nie oszczędzono jego matki ani ojca - nie uwazam go za
        antysemitę, mimo tego, iż napisal post, którego trawestacją kiedys
        mnie "zagadkowo zagadnąłeś". Został zmuszony do złamania pewnych zasad,
        których - w normalnych warunkach - przestrzegał.
        __
        • carmina Stoiku - wyjasniam i o wyjasnienie proszę - cd. 17.10.02, 20:29

          A teraz jeszcze dwa słowa. Piszesz, ze istnieje zwiazek, pomiedzy tym nowym
          wątkiem, a wątkiem niedawnym dot. Vista. Otóż Stoiku ja tam do Ciebie napisałam
          w końcu dość otwarcie i ufnie. Za Snajperem próbowałam , może nie tyle,
          załozyc Twoja dobrą wolę, ile brak złej. Nie znajduję do dziś spełnienia
          obietnicy: ze wyjasnisz o co ci chodziło.

          Mnie wtedy chodziło o to
          1.ze nie uwazalam Vista za antysemitę
          2.a jego posty „anty-zydowskie” rozpatrywalam w kontekcie tego, co wyrządzano
          mu na forum.
          3.powiedziałam Ci tez szczerze, jakie mam podejscie do róznic w narodowosci.

          W tym watku;
          1. Wyszłam od tego samego: bez znaczenia są dla mnie te róznice.
          2. Prócz tego twierdzę, ze w PL taka postawa jest częsta.
          3. Że zadziwia mnie i zadziwiała liczba rozmów o Zydach tutaj, na tym forum.
          4. Na końcu potępiłam wykorzystywanie martyrologii do czyichś personalnych
          celów. Realne i wirtualne.

          Niestety, ja nie rozumiem nadal, o co chodzi Tobie. Może pora
          byłoby ....wyjasnić?
          I nie miej za złe paru innym forumowiczom ( Lisek, Hiacynt, nurni) ze i oni
          ciekawi, o co Ci chodzi. Publicznie rozgrywasz symultanę, zakończ już tę partię
          ze mną. Ja nie aspiruję do takich rozgrywek, temat mnie męczy i nie
          interesuje. Więc może...co Stoiku? Krótko, explicite , napisz pan i po krzyku.

          Pzdr
          C
    • Gość: Boss Kol.Stoiku ! Pytanie nr. 1: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.10.02, 00:50
      Czy poradzil bys cos gojowi majacemu obawe przed pojsciem do zydowskiego
      lekarza, ktory swoja moralnosc oparl na zaleceniach z Talmudu ??

      • Gość: Stoik Odpowiedź Bossowi na pytanie nr 1 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 00:55
        Gość portalu: Boss napisał(a):

        > Czy poradzil bys cos gojowi majacemu obawe przed pojsciem do zydowskiego
        > lekarza, ktory swoja moralnosc oparl na zaleceniach z Talmudu ??

        Poradziłbym mu, żeby wybrał się do lekarza goja sad
        A tak poważnie, to nie znam ani jednego takiego lekarza, chociaż sporo
        żydowskich lekarzy w życiu spotkałem. Znam natomiast przypadki, gdy katolicki
        lekarz przedkładał zasady swojej religii nad wierność lekarskiej przysiędze.
        Nie wysnuwaj z tego zbyt daleko idących wniosków, katolickich lekarzy jest
        jednak w Polsce bez porównania więcej.

        Pozdrawiam
        Stoik
        • Gość: Boss Re: Odpowiedź Bossowi na pytanie nr 1 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.10.02, 01:09
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Gość portalu: Boss napisał(a):
          >
          > > Czy poradzil bys cos gojowi majacemu obawe przed pojsciem do zydowskiego
          > > lekarza, ktory swoja moralnosc oparl na zaleceniach z Talmudu ??
          >
          > Poradziłbym mu, żeby wybrał się do lekarza goja sad
          > A tak poważnie, to nie znam ani jednego takiego lekarza, chociaż sporo
          > żydowskich lekarzy w życiu spotkałem.
          > Znam natomiast przypadki, gdy katolicki
          > lekarz przedkładał zasady swojej religii nad wierność lekarskiej przysiędze.
          > Nie wysnuwaj z tego zbyt daleko idących wniosków, katolickich lekarzy jest
          > jednak w Polsce bez porównania więcej.
          >
          > Pozdrawiam
          > Stoik

          Ok. Zawezmy ten przypadek do goja z Am.Polnocnej gdzie podobno srodowisko
          lekarskie jest zdominowane przez Zydow. Istnieje podejrzenie, ze taki Zydowski
          lekarz moze inaczej traktowac pacjeta zydowskiego i nie-zydowskiego.

          Pozdr........

          • Gość: Stoik Re: Odpowiedź Bossowi na pytanie nr 1 IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 01:40
            Gość portalu: Boss napisał(a):

            > Ok. Zawezmy ten przypadek do goja z Am.Polnocnej gdzie podobno srodowisko
            > lekarskie jest zdominowane przez Zydow. Istnieje podejrzenie, ze taki
            Zydowski
            > lekarz moze inaczej traktowac pacjeta zydowskiego i nie-zydowskiego.

            Myślę, że szef takiego lekarza, żydowski czy nie, wyrzuciłby go na zbity pysk.
            Niezależnie od czyichkolwiek przekonań, business is business i żartów z tym
            nie ma. Osobiście widziałem katolicki szpital w dużym amerykańskim mieście,
            którego dyrektorem był ortodoksyjny Żyd w jarmułce.

            Pozdrawiam
            Stoik
          • Gość: krzys52 Odpowiedź Bossowi oraz pytania IP: *.proxy.aol.com 17.10.02, 02:27
            Gość portalu: Boss napisał(a):

            > Ok. Zawezmy ten przypadek do goja z Am.Polnocnej gdzie podobno srodowisko
            > lekarskie jest zdominowane przez Zydow. Istnieje podejrzenie, ze taki
            Zydowski
            > lekarz moze inaczej traktowac pacjeta zydowskiego i nie-zydowskiego.
            >
            > Pozdr........
            >
            ..
            ::::
            K.P.) Widze, Boss, ze prawidlowo chwycilem Twoje intencje juz po pierwszym
            poscie. Otoz pacjentowi nie-Zydowi (w Polsce!;nie znam Am. Pld.)na mysl nie
            przyjdzie, iz ow zydowski lekarz moze potraktowac go tak jak paskudnie jest mu
            to insynuowane, tj. tak jak ponoc mialby zalecac mu Talmud. Mam tu oczywiscie
            na mysli pacjeta antysemite - wierzacego w zbrodnicze nauki Talmudu. Po dojsciu
            do siebie natomiast powroci nasz pacjent do swego swiata antyzydowskich fobii.
            Takze w czesci uwzgledniajacej niebezpieczenstwa chodzenia do zydowskich
            lekarzy... Z jednym byc moze wyjatkiem tegoz lekarza, ale tez niekoniecznie
            albowiem moze go tez w Teorii Spiskowej rozdzial o kamuflowaniu Spisku.
            ..
            Teraz pytania. Domyslam sie, ze termin 'goj' jest pejoratywny i odnosi sie do
            niewiernych. Pamietam, ze np. moj ojciec bardzo oburzal kiedys sie na tak
            wyrazajaca sie zydowska bigoterie. Czy moglbys powiedziec co dokladnie ten
            termin oznacza(?) Czy, jesli obrazliwy, dotyczyc on ma wszystkich nie-Zydow?
            Czy np. ja takze zostalem tu podciagniety, przez Ciebie, pod to pojecie?
            ..
            K.P.
            • Gość: Stoik Goj IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 02:32
              Pytanie o goja już padało. Słowo goj oznacza naród.
              • Gość: Krzys52 Cos nowego zatem IP: *.proxy.aol.com 17.10.02, 02:52
                Wybacz Stoiku ale nie sledzilem wielu z tych wymian wiec spytalem. No coz,
                najwyrazniej ojciec nie byl zorientowany, albo tez ja - gdy jako dziecko
                rozmowom doroslych przysluchiwalem sie - czegos nie zrozumialem.
                ..
                No prosze, jakie to figle zycie plata - przez tyle lat przekonany bylem o
                pejoratywnosci tego terminu. No i podedukowales mnie. Dziekuje. surprised)
                ..
                Oczywscie, jak sam widzisz, przekonanie o negatywnych konotacjach 'goja' nie
                wplynelo na moj stosunek do Zydow. W pewnym sensie wynikalo to z akceptacji tej
                oto niemilej prawdy, ze wszyscy jaqkos sie przezywaja. Sam nie uzywam okreslen
                typu 'kacap', 'zydek', 'angol', 'pepik', 'zabojad'... ale przyjalem do
                wiadomosci powszechnosc tego zjawiska. Z tych wlasnie powodow ow (aczkolwiek
                blednie rozumiany) 'goj' takze wydawal mi sie "normalny".
                ..
                K.P.



            • Gość: Boss Do Krzys52 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.10.02, 04:08
              Gość portalu: krzys52 napisał(a):

              > Teraz pytania. Domyslam sie, ze termin 'goj' jest pejoratywny i odnosi sie do
              > niewiernych. Pamietam, ze np. moj ojciec bardzo oburzal kiedys sie na tak
              > wyrazajaca sie zydowska bigoterie. Czy moglbys powiedziec co dokladnie ten
              > termin oznacza(?) Czy, jesli obrazliwy, dotyczyc on ma wszystkich nie-Zydow?
              > Czy np. ja takze zostalem tu podciagniety, przez Ciebie, pod to pojecie?
              > ..
              > K.P.

              Z tego co udalo mi sie uslyszec/dowiedziec na temat terminu: 'goj' to tyle, ze
              goj to w/g Zydow kazdy czlowiek nie bedacy Zydem. Oznaczaloby to, ze kazdy
              czlowiek jest albo Zydem albo gojem. Mam nadzieje, ze w/g Zydow wsrod gojow sa:
              antysemici i cala reszta (np. ci ktorym temat zydowski jest zupelnie obojetny)
              a nie sami antysemici. Ja osobiscie nie mam swojej definicji goja - nigdy nie
              czulem potrzeby nawet myslec o tego typu kwestiach.

              Jesli chodzi o Ciebie Krzysiu52 to czy ty jestes gojem czy nie to nie mam
              pojecia. W/g powyzszej (zydowskiej) definicji goja to jezeli jestes Zydem to
              gojem nie jestes; w przeciwnym przypadku jestes gojem.

              Pozdrowienia
    • Gość: Stoik Odpowiedź Nurniemu IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 00:50
      Nurni pisze:

      "piszesz:
      'Przesłanie jest proste - "antysemityzm" to słowo-tabu w języku polskim'

      czyli juz w pierwszych slowach
      piszesz nieprawde
      starczy otworzyc byle gazete

      chyba ze
      myslales nie o j polskim
      tylko o forum gw
      w miare wolnym miejscu wymiany mysli"

      Rzeczywiście, nie byłem dość precyzyjny. Chodziło mi o to, że nazwanie
      antysemity z imienia i nazwiska jest czymś niebywałym. Zdarza się to w
      gazetach, zdarza politykom, ale to wyjątki.


      "'Oskarżenie o antysemityzm boli w sposób niezwykły, zupełnie irracjonalny'

      a nie powinno?
      dlaczego tak trudno pojac
      ze jest po prostu obrazliwe"

      Nie powinno. W każdym razie powinno mniej, niż oskarżenie o kretynizm, o
      złodziejstwo, o podłość. A obraźliwe jest tylko wtedy, gdy nieusprawiedliwione.

      "obraza zdrowy rozsadek
      i fakty /powiedzmy ze czasami/

      zamyka normalnych ludzi w gettcie
      za mocne?"

      jak wyżej

      "osoba zidentyfikowana jako 'antysemita'
      kim jest od tej pory?"

      Na forum osoba zidentyfikowana przez X-a jako antysemita ma się świetnie, w
      odróżnieniu od samego X-a. Od razu ma grono wielbicieli, którzy przy okazji
      obdarzają X-a różnymi epitetami. Trzeba być czymś w rodzaju Hansa, żeby się
      takiej obrony nie doczekać.
      W realu, jeśli ktoś został zidentyfikowany jako antysemita, to nim prawie na
      pewno jest. „Pomówienia” konkretnych osób o antysemityzm zdarzają się bardzo
      rzadko.
      --------------

      "o liscie otwierajacym
      cytujesz kilka /chyba/ postow
      niejakiego ignora"

      Nie cytuję Ignora, tylko f-a. Jeden post. Do tego kilka tytułów, być może
      Ignoranta. Ale takich postów jest tu pełno. Różnych autorów. Poczytaj sobie
      Smarta.

      "figury dawno skompromitowanej
      ktorej raczej nikt normalny nie kupuje
      taki drobny prowoczek"

      Chyba jednak Ignora nie czytujesz, skoro porównujesz go do Hansa. Ignorant to
      są szczyty elegancji, zwięzłości i precyzji. Nie należy go lekceważyć.

      "widze ze ignor przypasowal Ci do obrazka

      mi do obrazu glupich Zydow
      pasuje jak ulal zyx vel baba

      ale
      nie odwazylbym sie pisac do Ciebie
      posilkujac sie tworczoscia bojowkarzy

      Ty jak widze
      nie dostrzegasz w tym nic zlego"

      Czy Vista też zaliczasz do bojówkarzy? W końcu od cytatów z jego twórczości
      zacząłem. Natomiast nie jest to wątek o żydowskim rasizmie czy antypolonizmie,
      dlatego nie piszę o zyx czy Wojo.

      "przejdz do rzeczy

      gdybys byl przy tym laskaw
      traktowac nas nieco powazniej..."

      Czy nie uważasz, że zupełnie wystarczy, jak poucza mnie Guru Formowej
      Elegancji i Nieskazitelnego Zachowania, niejaki Hiacynt? Co, gdzie, kiedy i o
      jakiej porze powinienem zrobić? I w jakim stylu, i jak się nie zhańbić i nie
      być bezczelnym? Przecież ja się ze wstydu niedługo zapadnę pod ziemię i przez
      rok spod niej nie wyjdę. I na kontynuację szans już nie będzie... sad(

      Pozdrawiam
      Stoik
      • nurni 'niejaki Hiacynt' 17.10.02, 03:04
        pytam grzecznie
        w tonie dalekim mam nadzieje
        od pouczen:
        czy niejaki Hiacynt tez doczeka odpowiedzi?

        moze Hiacynt nic tu nie wniosl
        dlatego jeszcze sobie poczeka...

        17/10/02 3:06


        Gość portalu: Stoik napisał(a):


        > Czy nie uważasz, że zupełnie wystarczy, jak poucza mnie Guru Formowej
        > Elegancji i Nieskazitelnego Zachowania, niejaki Hiacynt? Co, gdzie, kiedy i o
        > jakiej porze powinienem zrobić? I w jakim stylu, i jak się nie zhańbić i nie
        > być bezczelnym? Przecież ja się ze wstydu niedługo zapadnę pod ziemię i przez
        > rok spod niej nie wyjdę. I na kontynuację szans już nie będzie... sad(
        >
        > Pozdrawiam
        > Stoik

        jesli mialo byc smiesznie
        to raczej nie wyszlo

        dziwni jestescie
        mowiac najdelikatniej jak mnie na to stac

        ja tez poczekam Stoiku
        razem z tym niejakim*

        nurni

        *nie mylic z wielce szanownym kotem allaha
    • Gość: Stoik Odpowiedź Panu Euromirowi IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 01:27
      Szanowny Panie Euromirze,

      Pisze Pan:

      „w tekscie wstepnym niniejszego watku korzystajac (jak widac) z malo
      doskonalej metody ,
      usiluje Pan sklasyfikowac postaci i postawy, ktore (Panskim zdaniem) zasluguja
      na
      okreslenie - antysemickich.”

      To bardzo poważne nieporozumienie, które doprowadziło Pana dalej do konkluzji
      sprzecznych sprzecznych z moimi zamierzeniami. Byłoby z mojej strony głupotą
      oskarżać o antysemityzm wszystkich, którzy postępują tak, jak moi nie-
      antysemici. Każda z przedstawionych tam postaw, do krytyki Izraela po krytykę
      pojedynczych ludzi, może być w pełni usprawiedliwiona. Antysemityzm pojawia
      się dopiero wraz z tendencyjnością. A o to bym Pana na pewno nie oskarżał, ani
      Pan się do tego nie poczuwa. Myślę, że post zacytowany przeze mnie dobrze
      wyjaśnia, co mam na myśli mówiąc o tendencyjności.

      "Rozumiem, iz mnie zmiescil Pan w grupie - "specjalisci od judaizmu".
      Tych, "ktorzy zarywaja
      noce, by studiowac Talmud". Panie Stoiku, skoro korzysta Pan z owocow mojej
      pracy, samemu nie zarywajac nocy, prosilbym Pana o uzywanie narzedzi, ktore
      adekwatnie, nie zmieniajac pojec semantycznych, poprzez celowe, z premedytacja
      bledne ich uzywanie,wiec podkreslaja, a nie zacieraja roznice w zawartosci
      uzywanych pojec."

      Przyznaję, że pozwoliłem sobie na drobną złośliwość. Wynika ona z mojego
      przekonania na temat roli Talmudu w życiu przeciętnego polskiego żyda. Moim
      skromnym zdaniem ta rola jest zerowa. Dokładniej taka, jak rola pism Świętego
      Augustyna dla przeciętnego polskiego katolika. A może mniejsza. Poza
      wszystkim, czy próbował Pan kiedyś stwierdzić, czy Talmud zawędrował pod
      strzechy? Mnie się jeszcze nigdy w życiu takiego egzemplarza nie udało
      zobaczyć. W Łodzi, o ile wiem, nie ma ani jednego. Ani po hebrajsku, ani po
      angielsku, o polskim już nie wspominając.

      "W moim artykule "Antyjudaizm i antychrzescijanizm", do ktorego (jak widac,
      nie bez powodu)
      nie chcial sie Pan dotad (nie liczac niniejszego postu) ustosunkowac, znajduje
      sie
      nastepujacy akapit :

      " Otóz sadze, ze mówienie o antyjudaizmie jest bardziej sensowne, anizeli
      poslugiwanie sie zdecydowanie mylacym pojeciem antysemityzmu, gdyz :
      a) Termin - antysemityzm po raz pierwszy zastosowany zostal przez Wilhelma
      Marra w "Antisemitische Hefte" (1879). Pojecie z nim zwiazane oznacza
      doslownie "wrogosc do Semitów". Nie oddaje wiec rzeczywistej tresci terminu,
      poniewaz ów - wrogosc odnosi tylko do Zydów.
      b) Arabowie to tez semici, a my w rozwazaniach naszych przecie koncentrujemy
      sie na narodzie zydowskim.
      c) Pod wzgledem antropologicznym Zydzi nie stanowia jednolitej grupy. Zatem
      zaliczanie ich do jednorodnej "rasy semickiej" jest nieuzasadnione.
      d) W czasach nam wspólczesnych pojecie antysemityzmu uleglo poprzez naduzycia
      deprecjacji i w zwiazku z tym czesto nie wiadomo - kogo okresla :
      - ludzi przepelnionych zwierzeca, niczym nie motywowana nienawiscia do
      Zydów ?
      - krytyków panstwa Izrael ?
      - czy tez po prostu wrogów prywatnych i politycznych ?

      Wspólczesne pojecie judaizmu dosc szeroko ogarnia nie tylko wyznanie, ale i
      zespól wspólnych cech etnicznych, kulturowych i narodowych wlasciwych Zydom.
      W tym rozumieniu (w miare juz przecie popularnym), judaizm funkcjonuje wiec
      bardziej jako zjawisko etniczno-kulturowe, anizeli wylacznie religijne. "

      Trochę wyjaśnień: rzeczywiście nie włączyłem się w dyskusję w Pana wątku, z
      różnych powodów. Przede wszystkim z braku czasu. Po drugie, nie czułem się
      przygotowany do prowadzenia takiej dyskusji. Po trzecie i najważniejsze,
      uważałem Pana główne tezy za chybione, a ze względu na pierwsze i drugie nie
      byłem w stanie tego wykazać. Dlatego wolałem się w ogóle nie odzywać.

      Co do Pana postulatu zajmowania się antyjudaizmem. Zgadzam się z Pana krytyką
      pojęcia antysemityzmu. Właśnie mój post otwierający miał na celu pokazanie,
      jak łatwo „irracjonalną niechęć do Żydów”, którą uważam za główną cechę
      antysemityzmu, ukryć za zasłoną krytyki Izraela czy innymi tezami. Tym
      niemniej zastępowanie antysemityzmu antyjudaizmem wydaje mi się zabiegiem
      całkowicie chybionym, przynajmniej w Polsce. Po pierwsze, większość naszych
      rodzimych antysemitów nigdy w życiu nie słyszała o judaizmie. Po drugie, jak
      to wynika choćby z Pana szacunków, wśród polskich Żydów jest nie więcej niż 1%
      wierzących (szacował Pan liczbę Żydów na kilkaset tysięcy, w gminach jest
      około 2 tysięcy; ludzi, którzy nawet w Jom Kipur nie idą do synagogi trudno
      określać jako wyznawców judaizmu). Oczywiście judaizm to nie tylko religia,
      ale i pewna tradycja, kultura itp. Niestety, tę też zauważyć można tylko u
      garstki ludzi. Chyba, że uważa Pan, że Żydzi mają judaizm w genach. Co więcej,
      w tych genach jest też zakodowany Talmud, wraz z jego straszną niechęcią do
      chrześcijaństwa. Tego typu teoria nie różniłaby się niestety od tej o
      wysysaniu antysemityzmu z mlekiem matki.

      "Jezyk nasz polski precyzyjnym jest narzedziem. Zas Pan - Stoiku osoba, ktora
      do tej pory nie
      miala specjalnych klopotow by wyrazic prosto - "co pomysli glowa" .
      Czyzby wiec wczorajszy Panski, nacechowany semantycznym przemieszaniem tekst
      dowodem
      mial byc na to, iz "talmudyczne skazenie umyslu", ktore (co jasne) nie dotyczy
      wszystkich
      spadkobiercow judaizmu, wczoraj, z nienacka, jadowicie uzadlilo wlasnie
      Pana ? "

      Czasem swoje przemyślenia próbuję przekazać trochę dłuższą drogą. Talmudyczne
      skażenie umysłu nie jest mi niemiłe. Talmud jest w końcu wynikiem pracy wielu
      bardzo mądrych ludzi.

      "Pozdrawiam zyczac rychlego powrotu do zdrowia :"

      Serdecznie dziękuję za życzenia, chociaż trochę spóźnione smile

      Pozdrawiam
      Stoik
      • Gość: krzys52 Zapoznaj sie S. z "Antyjudaizm oraz Antychrzescija IP: *.proxy.aol.com 17.10.02, 05:51
        Przeczytaj takze Stoiku moje argumenty a dotrze do Ciebie, ze w "A oraz A"
        Euromir usiluje racjonalizowac swe gleboko zakodowane uprzedzenia do Zydow (nie
        mowie antysemityzm bo moglbym go skrzywdzic). Druga strona Casus Euromir jest
        jego wewnetrzna potrzeba zatuszowania (takze przed soba) ogromu krzywd jakie
        wyrzadzilo chrzescijanstwo Zydom. Swoje rozwiazanie probuje przemycic jako
        chrzescijanska odpowiedz na zydowska nienawisc do chrzescijanstwa. Wyrosla na
        gruncie pielegnowanym przez tradycje i Talmud. Nienawisc zrodzona z egoizmu
        Zydow oraz egocentryzmu. W konsekwencji chrzescijanstwo jedynie odplacalo
        pieknym za nadobne, czyli Zydzi winni sa sami sobie za wszelkie doswiadczone
        nieszczescia.
        ..
        Trudno dyskutowac z czyms takim, gdyz jest to walka z cieniem, niemniej jest to
        mozliwe a wiec solidnie przetrzepalem gruba skore Euromira.
        ::::::
        ..
        > Co do Pana postulatu zajmowania się antyjudaizmem. Zgadzam się z Pana krytyką
        > pojęcia antysemityzmu. Właśnie mój post otwierający miał na celu pokazanie,
        > jak łatwo „irracjonalną niechęć do Żydów”, którą uważam za główną c
        > echę antysemityzmu, ukryć za zasłoną krytyki Izraela czy innymi tezami.
        ..
        ::::::
        ..
        K.P.) No wiec w osobie Euromira masz do czynienia z przypadkiem jak najbardziej
        racjonalnej niecheci do Zydow. Tak przynajmniej wyobraza sobie Euromir gdy
        usiluje racjonalizowac swe uprzedzenia, poprzez budowe swych 'naukawych'
        konstrukcji. On doskonale zna powody niecheci do Zydow, przy czym - wedlug
        Euromira oczywiscie - nie sa to zadne fobie, uprzedzenia czy bigoteria.
        Antyzydowskosc nie wziela sie z niczego lecz posiana zostala oraz
        wypielegnowana przez samych Zydow. Czyli winny zostal ujawniony jak najbardziej
        racjonalnie - przy pomocy naukowej metody.
        Ja moglem sie z tego obsmiac. Mogles i Ty, Stoiku. Euromir natomiast udowodnil
        sobie, ze mial racje. Przy okazji puscil w swiat argumenty na ktore znajda sie
        kupcy. Z tego chociazby Forum.
        ..
        K.P.
        • Gość: EUROMIR O NIECHECI DO ZYDOW - DO PANA KRZYSIA 52 IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 18.10.02, 15:48
          Panie Krzysiu 52,
          wole jesli jest Pan konkretny. Dlatego prosze pokazac, (alternatywnie)
          wytlumaczyc - w jaki sposob doszedl Pan do wnioskow zawartych w cytowanym
          przeze mnie ponizej fragmencie Panskiego postu ?

          "K.P.) No wiec w osobie Euromira masz do czynienia z przypadkiem jak
          najbardziej racjonalnej niecheci do Zydow. (...)
          On doskonale zna powody niecheci do Zydow, przy czym - wedlug Euromira
          oczywiscie - nie sa to zadne fobie, uprzedzenia czy bigoteria.
          Antyzydowskosc nie wziela sie z niczego lecz posiana zostala oraz
          wypielegnowana przez samych Zydow. Czyli winny zostal ujawniony jak najbardziej
          racjonalnie - przy pomocy naukowej metody."

          Dla ulatwienia dodam - i tu musi mi Pan wierzyc (alternatywnie nie musi) na tak
          zwane slowo honoru, iz calkiem niezle znam powody dla ktorych zajmuje sie
          krytyka spolecznosci zydowskich, judaizmu, zydowskosci, polityki panstwa
          izraelskiego,itp. Nie czynie z nich zadnej tajemnicy.
          Oswiadczam wiec /kolejny juz raz/,(aby bylo to wiadomym powszechnie), iz
          powoduja mna (a wiec jest to rowniez intencja mojej krytyki)- nie niechec, lecz
          zyczliwe moje problematyka zainteresowanie - ktore wykreowala moja zupelnie
          racjonalna troska o harmonijny i moralny (w rozumieniu (hellenistyczno-
          chrzescijanskim) rozwoj naszej wspolnej, coraz bardziej globalnej cywilizacji,
          gdzie widze kazdy przejaw myslenia egocentrycznego, jako obiektywnie szkodliwy,
          gdyz w swej istocie gleboko w porzadku naszego swiata antydemokratyczny.
          W tym rozumieniu tem bardziej moja "antyzydowskosc" "wypielegnowana przez
          samych Zydow", tak jak to widze, jeszcze konsekwentniej jako przychylna troska
          sie przedstawia.

          Pozdrawiam Pana :

          Euromir
          • Gość: krzys52 O NIECHECI DO ZYDOW - DO PANA KRZYSIA 52 IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 16:44
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > Panie Krzysiu 52,
            > wole jesli jest Pan konkretny. Dlatego prosze pokazac, (alternatywnie)
            > wytlumaczyc - w jaki sposob doszedl Pan do wnioskow zawartych w cytowanym
            > przeze mnie ponizej fragmencie Panskiego postu ?
            >
            > "K.P.) No wiec w osobie Euromira masz do czynienia z przypadkiem jak
            > najbardziej racjonalnej niecheci do Zydow. (...)
            > On doskonale zna powody niecheci do Zydow, przy czym - wedlug Euromira
            > oczywiscie - nie sa to zadne fobie, uprzedzenia czy bigoteria.
            > Antyzydowskosc nie wziela sie z niczego lecz posiana zostala oraz
            > wypielegnowana przez samych Zydow. Czyli winny zostal ujawniony jak
            najbardziej racjonalnie - przy pomocy naukowej metody."
            ..
            ::::
            ..Niepoprawny Euromirze. Wiem, ze przyjemniej Ci bylo pominac niektore zdania z
            cytowanego fragmentu mojej wypowiedzi (wiem, ze zaznaczyles - doceniam),
            jednakze sprobuj ustosunkowac sie do calego tego fragmentu. Przedstawilem w nim
            swoj poglad na Ciebie wlasnie w tych zdaniach ktore delikatnie pominales. Po
            coz mam sie powtarzac.
            Jak to mowia, "wierze Ci wierze, tylko nie mam Ci co dac". Czyli wierze, ze
            coraz to dorabiasz Zydom nowa morde i nowe naukawe uzasadnienie dla
            ewentualnych powodow brzydzenia sie nimi - oczywiscie tylko dla potrzebujacych.
            Czy ponadto wiesz Euromirze dlaczego Kain zabil Abla? Bo ja slyszalem, ze za to
            ciagle prostowanie, napominanie, wybrzydzanie, wytykanie wad, przypominanie
            niedoskonalosci - ciagle mowienie Kainowi "prawdy" o nim samym.
            Tak, wiem, tamten tez z milosci to czynil. Pochwalam. Tylko popatrz do czego
            milosc doprowadzila surprised) Ilez to pokolen zanudzanych juz bylo ta historyjka...
            ..
            Pozdrawiam
            K.P.
            ..
            PS....Dla przypomnienia, ulatwienia, i porownania przytaczam wspomniany
            fragment w calosci.



            K.P.) No wiec w osobie Euromira masz do czynienia z przypadkiem jak najbardziej
            racjonalnej niecheci do Zydow. Tak przynajmniej wyobraza sobie Euromir gdy
            usiluje racjonalizowac swe uprzedzenia, poprzez budowe swych 'naukawych'
            konstrukcji. On doskonale zna powody niecheci do Zydow, przy czym - wedlug
            Euromira oczywiscie - nie sa to zadne fobie, uprzedzenia czy bigoteria.
            Antyzydowskosc nie wziela sie z niczego lecz posiana zostala oraz
            wypielegnowana przez samych Zydow. Czyli winny zostal ujawniony jak najbardziej
            racjonalnie - przy pomocy naukowej metody.
            Ja moglem sie z tego obsmiac. Mogles i Ty, Stoiku. Euromir natomiast udowodnil
            sobie, ze mial racje. Przy okazji puscil w swiat argumenty na ktore znajda sie
            kupcy. Z tego chociazby Forum.


            >
            > Dla ulatwienia dodam - i tu musi mi Pan wierzyc (alternatywnie nie musi) na
            tak
            >
            > zwane slowo honoru, iz calkiem niezle znam powody dla ktorych zajmuje sie
            > krytyka spolecznosci zydowskich, judaizmu, zydowskosci, polityki panstwa
            > izraelskiego,itp. Nie czynie z nich zadnej tajemnicy.
            > Oswiadczam wiec /kolejny juz raz/,(aby bylo to wiadomym powszechnie), iz
            > powoduja mna (a wiec jest to rowniez intencja mojej krytyki)- nie niechec,
            lecz
            >
            > zyczliwe moje problematyka zainteresowanie - ktore wykreowala moja zupelnie
            > racjonalna troska o harmonijny i moralny (w rozumieniu (hellenistyczno-
            > chrzescijanskim) rozwoj naszej wspolnej, coraz bardziej globalnej
            cywilizacji,
            > gdzie widze kazdy przejaw myslenia egocentrycznego, jako obiektywnie
            szkodliwy,
            >
            > gdyz w swej istocie gleboko w porzadku naszego swiata antydemokratyczny.
            > W tym rozumieniu tem bardziej moja "antyzydowskosc" "wypielegnowana przez
            > samych Zydow", tak jak to widze, jeszcze konsekwentniej jako przychylna
            troska
            > sie przedstawia.
            >
            > Pozdrawiam Pana :
            >
            > Euromir
            • Gość: EUROMIR O NIECHECI DO ZYDOW - DO PANA KRZYSIA 52 IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 18.10.02, 17:41
              Panie Krzysztofie,
              przedstawienie pogladu o mojej skromnej osobe nie jest rownoznaczne z
              ustosunkowaniem sie do mojej prosby, tej ktora wyrazilem w moim ostatnim poscie.
              Przypominam, iz brzmiala ona nastepujaco :

              "wole jesli jest Pan konkretny. Dlatego prosze pokazac, (alternatywnie)
              wytlumaczyc - w jaki sposob doszedl Pan do wnioskow zawartych w cytowanym
              przeze mnie ponizej fragmencie Panskiego postu ?"

              Uparty jestem. Dlatego ponawiam moja prosbe.

              Pozdrawiam :

              Euromir

              • Gość: krzys52 _Czyz znow Brak Kobity doskwiera Ci, Euromirze?_ IP: *.proxy.aol.com 18.10.02, 22:35
                Rozumiem, rozumiem. Kiedys takze los doswiadczal mnie rownie nieprzyjemnie -
                przez czas jakis. Wiem tedy, ze jest Ci bardzo markotno i zle. Wspolczuje.
                Mmmmmmmmm - kobiitaaa surprised)
                ..
                W tym kontekscie trafia do mnie Twoje pytanie o podstawy moich odnosnych
                konkluzji - tylko w tym. No coz Euromirze, odpowiem krotko: znamy sie.
                Ponadto tak to juz zwykle bywa, ze gdy (cos) chodzi jak kaczka, wyglada jak
                kaczka i kwacze jak kaczka to najprawdopodobniej jest to... kaczka. surprised)
                ..
                Ponadto nadal uwazam Ciebie za sympatycznego czlowieka. Gdyz wiem, ze nawet
                najbardziej sympatyczni i mili ludzie, nie wylaczajac mnie, potrafia miec
                drobne przywary... surprised)
                ..
                Pozdrawiam
                K.P.
                ..
                ..



                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Panie Krzysztofie,
                > przedstawienie pogladu o mojej skromnej osobe nie jest rownoznaczne z
                > ustosunkowaniem sie do mojej prosby, tej ktora wyrazilem w moim ostatnim
                poscie
                > .
                > Przypominam, iz brzmiala ona nastepujaco :
                >
                > "wole jesli jest Pan konkretny. Dlatego prosze pokazac, (alternatywnie)
                > wytlumaczyc - w jaki sposob doszedl Pan do wnioskow zawartych w cytowanym
                > przeze mnie ponizej fragmencie Panskiego postu ?"
                >
                > Uparty jestem. Dlatego ponawiam moja prosbe.
                >
                > Pozdrawiam :
                >
                > Euromir
                >
    • d_nutka Re: Nie-antysemityzm 17.10.02, 07:38
      To nie te czasy Stoiku i inni.
      Tkwicie w innej epoce.
      Od kiedy powstało nowożytne Państwo Izraele mówienie o antysemityzmie jest
      mówieniem o duchach przeszłości.
      Komu jeszcze i dlaczego na tym zależy?
      Wszelkie reakcje antysemickie powinny być traktowane jako reakcje antyludzkie.
      Żyd zawsze był potrzebny jako personifikacja zła w człowieku.
      Żlo dalej istnieje i teraz jest tylko trudność komu,jakiej nacji,jakiej religii
      to zło przypisać.
      A sprawa jest dość prosta.
      Wystarczy sobie powiedzieć,a gdybym to ja był Żydem(może być też zamiennik
      Arab,kobieta,murzyn,indianin,i wiele innych etykietek z wyjątkiem chyba tylko
      Eskimosa i pingwina) i wtedy odpowiedź na tak zadane pytanie sięga do
      istoty "nielubienia" innych,obcych i tego wszystkiego co nieuświadomione złe
      jest w nas samych.
      Po czym rozpoznać Żyda?
      Po grzechu który czyni.
      Gdzie nie ma prawa nie ma grzechu i grzeszników,nie ma Żydów i antysemitów.
      Dlaczego do poważnej dyskusji włączyłam pojęcie "grzech"?
      Bo to łatwo zrozumieć.
      Kto chce może zamienić na np.złoczyńcę.
      problem zawsze tkwi w tym,że "winny" jest "obcy".
      Dlaczego?
      innym razem.
      innym razem jak będą chętni do rozmowy na tej innej płaszczyźnie
      szukania "winnych".
      d_
    • Gość: n0str0m0 do stoika w celu wyjasnienia pewnego fenomenu IP: 202.108.191.* 17.10.02, 09:29
      fenomenu...

      jesli w droge wchodza mi ruscy
      jestem antyruski
      jesli wchodza mi w droge niemcy
      to antyniemiecki

      ostatnio w kasze dmuchaja
      rozni
      panu podobni
      neo-oswieceni

      wiec jestem anty-oswiecony

      dziwne jest to
      ze moi zydowscy przyjaciele
      nie wyrazaja opinii przez pana gloszonych

      ale gdyby i oni kazali
      mi glowe posypywac popiolem
      za moj domniemany antysemityzm
      to bylbym i temu przeciwny

      nostromo
      • Gość: Stoik Do Nostromo IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.10.02, 09:41
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


        > ostatnio w kasze dmuchaja
        > rozni
        > panu podobni
        > neo-oswieceni

        Panu?

        > wiec jestem anty-oswiecony
        >
        > dziwne jest to
        > ze moi zydowscy przyjaciele
        > nie wyrazaja opinii przez pana gloszonych

        Już zdążył ich Pan zapytać?

        > ale gdyby i oni kazali
        > mi glowe posypywac popiolem
        > za moj domniemany antysemityzm
        > to bylbym i temu przeciwny

        Może Pan być spokojny, Pana domniemany antysemityzm jest mi całkowicie
        obojętny. Naprawdę niczym Panu nie zagrażam.

        Pozdrawiam
        Stoik
        • Gość: n0str0m0 do stoika (pana) IP: 202.108.191.* 17.10.02, 10:28
          > > rozni
          > > panu podobni

          > Panu?

          tak, "panu"
          a czemu nie?
          kulturalnie to i nie zsyla mnie na "pyskowki"
          a daje do zrozumienia
          ze podrzucanie kupy na patyku
          czyli wyszukiwanie wielu
          "plaszczykow" pod ktorymi znalezc mozna polski antysemityzm
          jest dla mnie banalne, glupie i obrazliwe

          czytal pan zarzut
          ze polacy sa antysemitami
          a wyraza sie to ich milczeniem?

          > > dziwne jest to
          > > ze moi zydowscy przyjaciele
          > > nie wyrazaja opinii przez pana gloszonych
          >
          > Juz˙ zda˛z˙y? ich Pan zapytac´?

          nie prosze pana
          nie "juz" a od dawna to wiem
          a spowiadac sie z liczby przyjaciol
          i ilosci nocy wspolnie przegadanych
          zamiaru nie mam

          natomiast panski tani sarkazm
          tylko utwierdza mnie w przekonaniu
          ze, argumenty sa tu zbedne
          pan mi moze wierzyc lub nie
          panski problem

          > Moz˙e Pan byc´ spokojny, Pana
          > domniemany antysemityzm jest mi ca?kowicie
          > oboje˛tny.

          moj spokoj tu nie wchodzi w gre
          spie spokojnie snem sprawiedliwego

          a co do "domniemywanego" i tak nieprecyzyjnie zdefiniowanego
          choc na tak wielu poziomach
          "antysemityzmu"
          to definicje - w tym panskie
          jak usilowalem to panu poprzednio a nieskutecznie
          wytlumaczyc
          nie sa mi calkowicie obojetne
          z zupelnie innych wzgledow

          > Naprawde˛ niczym Panu nie zagraz˙am.

          wiem, z tym sie calkowicie zgadzamy

          pozdrawiam pana rowniez

          nostromo
    • pro100 Krótka Klasyfikacja Antysemitów 17.10.02, 09:39
      Są Żydzi, żydzi i reszta czyli antysemici. Antysemici dzielą się na jawnych -
      i ci są dobrzy, zawsze pod ręką, palcem można wskazać bądź na wyrzutach
      sumienia im zagrać tudzież nie-politpoprawności. Reszta antysemitów to krypto-
      antysemici, tajni, których dopiero zdemaskować trzeba. Ci są źli antysemici bo
      do niczego się nie poczuwają i na POZÓR słowa antysemickiego się od nich nie
      wyciągnie (tak dobrze sie bestie maskują). Dopiero najwyżsi fachowcy od
      demaskowania antysemitów mogą demaskacji dokonać.
      I tym prostym sposobem jesteśmy przy antysemicie Carminie. Ni-jak i ni-gdy
      się z oskarżenia nie wywinie gdy przyjdą Rycerze Którzy Mówią: "NU!" (Monty
      Python'y też antysemici???). A wszystko bez to, iż niektórym wydało się, że
      ciut ładniej od Miriam pisze.

      pozdr anty
    • Gość: DP Re: Nie-antysemityzm IP: *.tehila.gov.il 17.10.02, 10:03
      Pisze z pracy, tak ze z gory przepraszam za nieobecnosc tych milych polskich
      ogonkow.
      No coz, swietnie prawisz. Nic z tego nie mozna ujac, ale mozna dodac dwie uwagi.
      1. Prawdziwi antysemici istnieja. Ich pole dzialalnosci systematycznie sie
      kurczy, jak lasy podbijane stopniowo przez kontraktorow budowlanych, ale tu i
      tam mozna ich spotkac. Gdyby nie wynalazek internetu i forow, spotkanie z nimi
      byloby jeszcze trudniejsze. Ty zdefiniowales kto nie jest antysemita (albo
      raczej zydozerca). Ja zdefiniuje kto jest.
      a wiec zydozerca to podgrupa rasisty. Rasista to czlowiek ktory przypisuje
      cechy jednostki calym narodom, albo calym grupom spolecznym. Czyli popelnia
      grzech antropomorfizacji narodow albo grup spolecznych. Jesne jest kazdemu ze
      roznica miedzy narodami wyraza sie w ich kulturze i systemie wiar (religijnych,
      spolecznych itd). Dzisiaj zreszta te roznice i tak sie zacieraja.
      Antropomorfizacja narodow jest niepoprawnym uogolnieniem w kazdym wypadku, i
      jest rownie niepoprawna kiedy przypisuje sie tym narodom cechy pozytywne jak i
      negatywne.
      Dzisiejsi antysemici zajmuja sie klasyczna teoria konspiracji zydowskiej, jak
      np atak na WTC, swiatowe bankierstwo w rekach zydowskich, albo zydowska
      oligarchia w USA. Takich spotkalem na polskich forach tylko dwoch.

      2. Polsko-zydowska separacja od loza i stolu robi dobrze dla obu stron. Patrzac
      z daleka i z perespektywy na to co kiedys bylo tysiacletnim konkubinatem obie
      strony widza ze nie bylo wcale tak zle i bedzie jeszcze lepiej pod warunkiem ze
      rozwiednicy nie zdecyduja sie raptem odnowic ten konkubinat. Dlatego bardzo
      odradzam izraelczykom polskiego pochodzenia nie przymowac polskiego
      obywatelstwa.
      DP
    • lady_hawk Holenderski parlament 17.10.02, 12:07
      Niby nie do konca w temacie, ale jednak.

      Pisze to na goraco, bezposrednio po rozmowie z pewnym naprawde wysoko
      ustosunkowanym panem.

      Podobno wczoraj w holenderskim parlamencie mialo miejsce wazne i przykre dla
      nas wydarzenie. Szczegolow nie znam, ale komentarz byl taki:

      Zydzi, ktorzy panuja nad holenderskimi interesami i polityka zaczeli kampanie
      przeciw Polsce: Wy nas wyrzuciliscie z PZU, to teraz my pokazemy!
      Moj rozmowca ocenia to jako poczatek szerokiej kampanii antypolskiej w Europie
      prowadzonej przez zydowskie lobby.

      Cokolwiek by tutaj nie zostalo powiedziane, trudno posadzac tegoz pana o braki
      intelektualne, edukcyjne itp.

      Toz reguly prowadzenia interesow sa twarde i wymagana jest duza "zgrabnosc"
      niezrazania zwlaszcza niechcianych partnerow i trudno nie spodziewac sie
      reakcji - czy az odwetem taka nalezy nazywac? Pieniadze rzadza swiatem, zatem
      kto je ma nie powinien byc lekcewazony. Tylko sfery uczuc to moze nie dotyczyc.

      Nieudolnoci zarzadzania i prowadzenia interesow, na poziomie panstwa, maja byc
      teraz rozgrzeszane przez antypolska kampanie?

      piknie!
      Pozdrawiam

      • Gość: DP Re: Holenderski parlament IP: SMS* / *.red.bezeqint.net 17.10.02, 22:37
        jeśli zakładasz że solidna edukacja wyklucza antysemityzm to muszę cię srogo
        rozczarować. Uprzedzenia rasowe nie są funkcją ani wykształcenia ani kultury,
        ale są wyniesione z domu. Twierdzenie że żydzi rządzą gospodarką Holandii jest
        jawną bzdurą. A twierdzenie że rządzą gospodarką Europy jest już obrazą
        przeciętnej inteligencji. Jeśli holenderski parlament sprzeciwia się Polsce w
        EU, to ma swoje przyczyny, przeważnie przyziemne, np dumping cen mleka albo
        jakaś stara umowa gospodarcza z Polską.
        Nie każdy Europejczyk co nie lubi Polaków (też rasizm!) musi być żydem. Prosta
        logika.
        DP
        • Gość: :-)))))))))))))))) jestem semiotyk !!! IP: *.cm-upc.chello.se 17.10.02, 22:48
          nie lubie antysemiotykow
          a semiotyke i semantyke mam w glebokim powazaniu
          nie-antysemiotyzm to q.rwa koan wink
          • zupagrzybowa Re: jestem semilyk !!! ja tez !!! 17.10.02, 23:41
            Gość portalu: smile))))))))))))))) napisał(a):

            > nie lubie antysemiotykow
            > a semiotyke i semantyke mam w glebokim powazaniu
            > nie-antysemiotyzm to q.rwa koan wink

            www.123cam.com/site.php?site=http://www.manilaview.com/
            a to z witgiensztajna wink
            • szpilberg forum aktualnosci z webCams ? 18.10.02, 01:04
              zupagrzybowa napisała:

              > Gość portalu: smile))))))))))))))) napisał(a):
              >
              > > nie lubie antysemiotykow
              > > a semiotyke i semantyke mam w glebokim powazaniu
              > > nie-antysemiotyzm to q.rwa koan wink

              www.123cam.com/site.php?site=http://www.ntt-west.co.jp/yamaguchi/wnn-c/live/java.htm

              > a to z witgiensztajna wink

              to bedzie wasze mordy widac he he he
              • salomon3 Re: forum aktualnosci z webCams ? 18.10.02, 19:34
                szpilberg napisał:

                > zupagrzybowa napisała:
                >
                > > Gość portalu: smile))))))))))))))) napisał(a):
                > >
                > > > nie lubie antysemiotykow
                > > > a semiotyke i semantyke mam w glebokim powazaniu
                > > > nie-antysemiotyzm to q.rwa koan wink
                >
                www.123cam.com/site.php?site=http://www.ntt-west.co.jp/yamaguchi/wnn-c/live/java.htm

                > > a to z witgiensztajna wink
                >
                > to bedzie wasze mordy widac he he he

                a muzyka tez bedzie smile

                www7.bev.net/civic/icb/ra/41fusslt.ra

                • sanatorium_psychiatryczne DomOszolomek/OszolomowForumGW OTWARTY !!! 21.10.02, 23:58
                  salomon3 napisała:

                  > szpilberg napisał:
                  >
                  > > zupagrzybowa napisała:
                  > >
                  > > > Gość portalu: smile))))))))))))))) napisał(a):
                  > > >
                  > > > > nie lubie antysemiotykow
                  > > > > a semiotyke i semantyke mam w glebokim powazaniu
                  > > > > nie-antysemiotyzm to q.rwa koan wink

                  www.123cam.com/site.php?site=http://www.ntt-west.co.jp/yamaguchi/wnn-c/live/java.htm

                  >
                  > > > a to z witgiensztajna wink
                  > >
                  > > to bedzie wasze mordy widac he he he
                  >
                  > a muzyka tez bedzie smile
                  >
                  www7.bev.net/civic/icb/ra/41fusslt.ra
                  >

                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=741459
        • lady_hawk Re: Holenderski parlament 18.10.02, 09:15
          Gość portalu: DP napisał(a):

          > jeśli zakładasz że solidna edukacja wyklucza antysemityzm to muszę cię srogo
          > rozczarować. Uprzedzenia rasowe nie są funkcją ani wykształcenia ani kultury,
          > ale są wyniesione z domu. Twierdzenie że żydzi rządzą gospodarką Holandii
          jest
          > jawną bzdurą. A twierdzenie że rządzą gospodarką Europy jest już obrazą
          > przeciętnej inteligencji. Jeśli holenderski parlament sprzeciwia się Polsce w
          > EU, to ma swoje przyczyny, przeważnie przyziemne, np dumping cen mleka albo
          > jakaś stara umowa gospodarcza z Polską.
          > Nie każdy Europejczyk co nie lubi Polaków (też rasizm!) musi być żydem.
          Prosta
          > logika.
          > DP

          Troszke sie wyjasnilo, kiedy dotarly wiesci z naszego parlamentu. Moj mily
          rozmowca jest bez watpienia troszke zaangazowany uczuciowo (uczucia czasem ida
          w parze z finansami, jak w malzenstwie) w sprawy roztrzasane na Wiejskiej.
          Zadziwia mnie ucieczka w Niderlandy, kiedy tak naprawde boli go co tutaj.
          Na szczescie LPR-u zydowska partia nazwac nie mozna. To by dopiero bylo!

          L_h
      • nocny_portier Do Lady apel w sprawie Niderlandów jest 18.10.02, 00:52
        lady_hawk napisała:

        > Pisze to na goraco, bezposrednio po rozmowie z pewnym naprawde wysoko
        > ustosunkowanym panem.

        O tym niżej.

        > Podobno wczoraj w holenderskim parlamencie mialo miejsce wazne i przykre dla
        > nas wydarzenie.

        Dla Holendrów chyba jednak ważniejsze i bardziej przykre.

        > Szczegolow nie znam,

        Np. www1.gazeta.pl/swiat/0,34213,0.html

        > ale komentarz byl taki:
        >
        > Zydzi, ktorzy panuja nad holenderskimi interesami i polityka zaczeli kampanie
        > przeciw Polsce: Wy nas wyrzuciliscie z PZU, to teraz my pokazemy!
        > Moj rozmowca ocenia to jako poczatek szerokiej kampanii antypolskiej
        > w Europie prowadzonej przez zydowskie lobby.

        Podsumowując: by dokopać Polsce, Żydzi wywołali kryzys rządowy w Holandii.

        > Cokolwiek by tutaj nie zostalo powiedziane, trudno posadzac tegoz pana o
        > braki intelektualne, edukcyjne itp.

        W to nikt nie wątpi, wszak to Twój, Lady, znajomy.

        > Toz reguly prowadzenia interesow sa twarde i wymagana jest duza "zgrabnosc"
        > niezrazania zwlaszcza niechcianych partnerow i trudno nie spodziewac sie
        > reakcji - czy az odwetem taka nalezy nazywac? Pieniadze rzadza swiatem, zatem
        > kto je ma nie powinien byc lekcewazony. Tylko sfery uczuc to moze
        > nie dotyczyc.
        >
        > Nieudolnoci zarzadzania i prowadzenia interesow, na poziomie panstwa,
        > maja byc teraz rozgrzeszane przez antypolska kampanie?

        Zapewne z powodu moich "braków intelektualnych, edukacyjnych itp."
        nie bardzo kumam, o co Ci tutaj chodzi.


        Moj apel: Popros, Lady, tego Pana, by uzył swoich "wysokich stosunków"
        i przekonał ten zażydzony holenderski parlament, by nam trochę odpuscił.
        Ja w rewanżu odpuszczę trochę np. Tobie, semitom, antysemitom, cyklistom,
        antycyklistom, i pozostałym uczestnikom forum tego.

        > piknie!
        > Pozdrawiam

        Pozdrawiam piknie

        P.S. Co dziś na obiadek?



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka