Gość: Stoik
IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
15.10.02, 23:18
O nie-antysemityzmie
Jeśli ktoś źle pisze o Polsce lub o Polakach, to mówimy o antypolonizmie.
Trudno jest znaleźć inne słowa do opisania poglądów takiego człowieka.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy ktoś mówi źle o Żydach lub Izraelu.
Tu mamy do wyboru całą gamę określeń dla naszych nie-antysemitów.
Jeśli ktoś źle mówi o Izraelu, to jest antyizraelski. Nie jest wtedy nawet
antyżydowski, bo Żydzi mieszkają też poza Izraelem, a w Izraelu jest też
wielu Arabów. Nie podoba mu się polityka państwa Izrael, więc ją krytykuje.
Przy okazji porówna ją do polityki nazistowskich Niemec, wspomni coś o
holocauście Palestyńczyków itp.
Jeśli ktoś krytykuje pojedynczego Żyda, to trudno go nazwać antysemitą,
szczególnie wtedy, gdy ten Żyd nie jest Żydem. Oto krótki przykład
pochodzący od niejakiego „f”:
„Leni Riefestahl, aktorka, reżyserka i fotograf w sierpniu br. została
oskarżona
przez berlińską prokuraturę o negowanie zbrodni holocaustu. Aktualnie liczy
sobie 100 lat! Jej głównym grzechem było nakręcenie dokumentalnego filmu
Tryimuf woli o narodowo-socjalistycznym zjeździe w Norymberdze! Film świetny
lepszy od identycznego w zamiarach Eisteisteina -zamach 1918!
Jest rok 1996 Wisława Szymborska otrzymała Nobla-ta zresztą dobra żydowska
poetka tez wielbiła mordercę wszech czasów Stalina lub Lenina w zależności
od zapotrzebowania politycznego np Wiersz o Leninie!
( grób w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam
wieńczony będzie kwiatami jeszcze nieznanych Planet...)
Była Członkiem PZPR - czyli Noblistka chwaląca zbrodniarza wszech czasów
ale dobra bo nasza! Nieprawdzż powiedział rabin z Góry Kalwarii...”
Można też być antysyjonistą. To szczególnie ciekawe stanowisko.
Antysyjonista występuje bowiem przeciw syjonistom, czyli Żydom, którzy
chcieli odtworzyć w Izraelu swoją siedzibę narodową. Wiadomo, że mogli to
zrobić tylko z krzywdą miejscowej ludności. Antysyjonista jest jednak o
jakieś 100 lat spóźniony. Obecnie może walczyć tylko o ograniczenie
imigracji Żydów do Izraela. Antypolski odpowiednik antysyjonisty walczyłby o
utrzymanie podziału Polski między zaborców. Na szczęście nie obserwuje się
ich wielu.
Można być chuliganem lub szczeniakiem, który rysuje na ścianach domów
gwiazdę Dawida na szubienicy i dzieli drużyny piłkarskie na Kings i Jude.
Ten pewnie w życiu nie widział żadnego Żyda, więc trudno mówić o
antysemityzmie.
Inny gatunek to Ci, którzy twierdzą, że nie są antysemitami. W zasadzie nie
ma powodu, by im nie wierzyć. Sami chyba najlepiej wiedzą, czy nimi są, czy
nie. Spotkałem tu na forum kogoś, kto twierdził, że jest antysemitą, bo nie
popiera zabijania niewinnych kobiet i dzieci. Ja bym mu jednak nie wierzył,
on chyba tylko pozorował ten antysemityzm.
Teraz rewizjoniści. Bardzo ich interesują liczby, oczywiście zafałszowane.
Liczby te dzielą na Nasze i Wasze. Nasze są za niskie, Wasze za wysokie.
Dzięki temu suma się nie zmienia.
Parahistorycy. Również ciekawy gatunek. Sumują krzywdy naszego narodu
doznane od – co ja Wam zresztą będę mówił. Wiadomo, kto wymyślił komunizm,
wiadomo, że Sowieci=Żydzi i wiadomo, jak nam się odwdzięczyli za naszą
tradycyjną gościnność. Przykład tytułu: „A kiedy Żydzi przeproszą za
holocaust?”
Mamy też dużą grupę, która dba o to, by Żydów w Polsce nie zabrakło. Tworzą
listy, by się nikt nie zagubił. Wraz z awansem politycznym następuje też
zmiana pochodzenia lub narodowości. Pojawiają się przodkowie z NKWD itp. itd.
Dalej następują specjaliści od judaizmu. Ci, którzy zarywają noce, by
studiować Talmud. I cóż tam znajdują? Głównie nienawiść do chrześcijan,
rzutującą na zachowanie Żydów aż do naszych czasów (włącznie).
Psycholodzy i ciekawscy: „Dlaczego wśród żydów było najwięcej
kolaborantów”, „Dlaczego nielubimy Żydów”, „Żydo-luby pokażcie choć jednego
uczciwego Żyda” itp.
Cholera, gdzie się pochowali ci antysemici? Tacy prawdziwi! Widzicie, jak
trudne jest życie tropiciela antysemitów. Taki facet szuka i szuka i nic...
W końcu trafia na jakiegoś Miśka i myśli sobie załamany „To ma być
antysemita? Przecież to jest zwyczajny...” (do wyboru przez czytelnika).
Zamiast więc ganić tropicieli antysemitów, zapłaczmy nad ich ciężkim losem.