Gość: wawa
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
31.10.02, 12:07
Wyprzedaż czegokolwiek co może być źródłem dochodu dla państwa to zdrada!
Zamiast szukać innych form bardziej dochodowego zarządzania rząd pozbywa się
własności Narodu. W mikroskali obywatel nie dający sobie rady ze swoimi
własnościami stara się je wynająć, by zachować nad nimi maksim kontroli i
zysku dla siebie. Czy np. emeryt w kilkupokojowym mieszkaniu sprzeda pokój
obcym ryzykując w rezultacie utratę mieszkania, bo nowy właściciel np. mu
obrzydzi mieszkanie, czy wynajmie ? W makro skali jest to samo. Lecz zdrajcy
i nieudacznicy wyprzedają to co zostało zbudowane zaszą krwawicą przymusowo
wydzieraną.
Kiedy ci durni wyborcy zaczną wybierać najbardziej gospodarną prawicę? Winne
są zaprzedane media króre promują wyprzedaż gospodarki. Oczekiwanie na
pieniążki od UE jest tym samym. Namawianie do czekania na kaszkę manne z
nieba jest dobre dla złodziei i nierobów. Ten pracowity naród i kraj miodem
i mlekiem płynący ci zdrajcy zamieniają sztuczne papki i niewolniczą pracę
dla innuch narodów. Gdzie są np. pieniądze za tranzyt tirów, transport ropy,
gazu, światłowód z rosji do niemiec??? Stajemy się ubogimi wasalami...
Bogactwo państwa jest w bogactwie jego obywateli, a nie jakichś nowych dróg.