keyser_sose
20.01.06, 01:42
Tak sobie myślę...
A co jesli Trzy Kaczory po prostu sie bawią?
Rozegrały sobie grę.
Partie szchów
Pomanipulowali mediami, wyborcami, zwolennikami, żeby uzyskać przewagę
nad "wrogim" kaczorem.
Wyzywali się bo taka była potrzeba.
A taraz razem usiądą.
Dadzą sobie pyska (nie przed kamerami, of course, przed kamerami to sie
będzie nazywało: kompromis dla dobra narodu)
I dogadają się jak Kaczor z Donaldem.
A najciekawsze jest co wtedy poczują tak bardzo gardłujący zwolennicy obu
stron.
Pewnie nic... Pewnie nadal będą uważali, że to wszystko było na poważnie,
serio i uczciwie (nasi) oraz : podle, złośliwie i łajdacko (oni)