Dodaj do ulubionych

Kołodko ostrzega

07.11.02, 10:57
"Budżet Polski może mieć kłopoty w pierwszych latach członkostwa w Unii. Nasz
kraj będzie musiał bowiem ze swojego budżetu zapłacić do Unii całą składkę, a
trafi do niego tylko niewielka część środków jakie z niej otrzymamy -
powiedział wicepremier, minister finansów Grzegorz Kołodko."

Całość:
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=339673
Czyli, mówiąc po polsku - już się rząd postara, aby budżet przestał mieć
kłopoty, a zaczęli je mieć podatnicy oraz ci, którzy cokolwiek z budżetu
otrzymują - emeryci, renciści itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: siedem Re: Kołodko ostrzega IP: 213.216.66.* 07.11.02, 12:29
      karlin napisał:

      > Czyli, mówiąc po polsku - już się rząd postara, aby budżet przestał mieć
      > kłopoty, a zaczęli je mieć podatnicy oraz ci, którzy cokolwiek z budżetu
      > otrzymują - emeryci, renciści itp.

      raczej nie. podatki sa juz wysoko powyzej górnej granicy wytrzymałosci. teraz w
      telewizorze leci reżimowy videoklip [w konwencji radosno-grobowej] o tym, ze
      30% przedsiebiorstw nie płaci zusu i Buddha Kolodkov im to umoży za 10% długu.
      tak wiec zyskają cmentarne hieny globalnej bankowosci pozyczajac Polsce na 25%
      rocznie na 20, 30, 40 lat. gdyby ten system mial sie utrzymac troche dłuzej to
      nie chciałbym byś swoim własnym wnukiem

      5040
      • karlin Re: Kołodko ostrzega 07.11.02, 13:16
        Cięcie emerytów i rencistów, odsztywnienie sztywnych wydaktów - przecież o tym
        mówi się od dawna, więc budżetowi beneficjenci oberwą na pewno.
        A powtórzenie wariantu "wujka Edzia", czyli zagraniczne kredyty... Sytuacja
        finansowa Polski (a zwłaszcza jej perspektywy) są takie, że pożyczki będziemy
        mogli otrzymać prawdopdobnie pod zastaw Pomorza i Śląska. A i to nie jest
        całkiem pewne. Najbliższe lata to okres zwiększonych spłat obecnego zadłużenia.
        Koszty obsługi mają wzrosnąć z kwoty ok. 3,0 mld USD w 2003 r. do 3,7-3,9 mld
        USD w latach 2004-2005 oraz do 4,3-5,0 mld USD w latach 2006-2008. A dotyczy to
        wyłącznie zagranicznego zadłużenia sektora rządowego i samorządowego. Cały czas
        mamy przy tym deficyt bilansu płatniczego, a inwestycje portfelowe w stale
        wzmacniającą się złotówkę, paradoksalnie, skończą się z chwilą wejścia do Unii.
        Innej szansy, jak majstrowanie (bo z wiary w profesjonalizm, a nawet
        racjonalizm zachowań naszych rządców, to ja już wyrosłem) przy budżecie
        osobiście nie widzę.
        • Gość: siedem Re: Kołodko ostrzega IP: 213.216.66.* 07.11.02, 13:25
          karlin napisał:

          > Cięcie emerytów i rencistów, odsztywnienie sztywnych wydaktów - przecież o
          tym
          > mówi się od dawna, więc budżetowi beneficjenci oberwą na pewno.
          > A powtórzenie wariantu "wujka Edzia", czyli zagraniczne kredyty... Sytuacja
          > finansowa Polski (a zwłaszcza jej perspektywy) są takie, że pożyczki będziemy
          > mogli otrzymać prawdopdobnie pod zastaw Pomorza i Śląska. A i to nie jest
          > całkiem pewne. Najbliższe lata to okres zwiększonych spłat obecnego
          zadłużenia.
          >
          > Koszty obsługi mają wzrosnąć z kwoty ok. 3,0 mld USD w 2003 r. do 3,7-3,9 mld
          > USD w latach 2004-2005 oraz do 4,3-5,0 mld USD w latach 2006-2008. A dotyczy
          to
          >
          > wyłącznie zagranicznego zadłużenia sektora rządowego i samorządowego. Cały
          czas
          >
          > mamy przy tym deficyt bilansu płatniczego, a inwestycje portfelowe w stale
          > wzmacniającą się złotówkę, paradoksalnie, skończą się z chwilą wejścia do
          Unii.
          >
          > Innej szansy, jak majstrowanie (bo z wiary w profesjonalizm, a nawet
          > racjonalizm zachowań naszych rządców, to ja już wyrosłem) przy budżecie
          > osobiście nie widzę.

          wszytsko rozbija sie o to czy naprawde potrzebujemy pozyczac 40 mld złotych.
          Prawicowa Pani Strasznie Brzydka z PO [zapomniałem jak sie nazywa] w programie
          telewizyjnym kilkanascie razy powtorzyla "najwazniejsze sa dopłaty mieszkaniowe"

          5040
          • karlin Re: Kołodko ostrzega 07.11.02, 13:50
            Problem w tym, że najlepszy okres na zasadniczą reformę budżetu i finansów
            państwa chyba przegapiliśmy, marnując go (za czasów SLD) na zbijanie bąków, a
            za czasów UW-AWS na kretyńskie reformy szkolnictwa, potrzebną ale fatalnie
            przeprowadzoną reformę emerytur i skoki na Kasy Chorych. A najbliższe lata to
            chaos i kłopoty finansowe związane z wejściem do UE, rosnąca spłata zadłużenia,
            rosnące kłopoty z zadłużeniem wewnętrznym i minimalne szanse na wyjście z
            gospodarczej stagnacji. Kołodko to dla mnie menda spod latarni, ale chwilami
            nawet i jemu współczuję.

            Nie wiem, o co mogło chodzić p.o. Urodziwej. Jeśli o zaległe kredyty
            mieszkaniowe, to jest to problem istnienia, bądź bankructwa PKO BP. Inne sprawy
            mieszkalnictwa to temat na dużą, odrębną dyskusję.
            • Gość: siedem ja wiem tylko tyle IP: 213.216.66.* 07.11.02, 13:59
              jak sie ine ma pieniedzy to sie nie wydaje.

              5040
              • pro100 Re: ja wiem tylko tyle - kolodek leci w mola 07.11.02, 14:36
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > jak sie ine ma pieniedzy to sie nie wydaje.
                >
                > 5040
                Juz Kolodek zaczyna firmy stukać na VATcie. Należny od faktur - nieważne czy
                zapłacone, naliczony możesz odliczyć jedynie od zapłaconych. Ciekawość iluz
                nowych radosnych bankrutów to twórcze podejście spowoduje.

                pozdr anty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka