Dodaj do ulubionych

Przeciwko komu wstępujemy do Unii Europejskiej?

15.11.02, 13:58
Zwiazanie sie z Unią Europejską jest związane z tym, żeby sie przed czymś
bronić. Również dlatego. Przed kim mamy się bronić, wstępując do tej
organizacji? A może jesteśmy łupem EWG. Tutaj ona ma swój rynek zbytu i nikt
inny. A może jednak lepiej nie jednoczyć się przeciwko nikomu. Tylko
handlowac na równych prawach?

Votre JB
Obserwuj wątek
    • Gość: doku Pomyliłeś UE z NATO IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 15.11.02, 14:09
      jean-baptiste napisał:

      > Zwiazanie sie z Unią Europejską jest związane z tym, żeby sie przed czymś
      > bronić.

      To NATO było sojuszem obronnym przeciwko ZSRR. EWG nie było sojuszem przeciwko
      RWPG, ale pierwszą europejską strukturą, która miała upodobnić Europę do
      amerykańskiego wolnego świata, jakimś ucieleśnieniem marzeń o Stanach
      Zjednoczonych Europy.

      To marzenie jest wciąż obecne w tej czy w innej formie - stworzyć w Europie raj
      na wzór USA.
    • Gość: # Pozwolenie na handel z Bialorusia IP: *.wroclaw.tpsa.pl 15.11.02, 14:22
      jean-baptiste napisał:

      > A może jesteśmy łupem EWG. Tutaj ona ma swój rynek zbytu i nikt
      > inny

      > Votre JB

      Unia pozwoli:
      Holendrom zaprzestac idiotycznych zmagan z wyrywaniem morzu
      depresji. Polacy sprzedadza za bochen chleba swe hektary.
      Po 10 latach to oni(Holendrzy) juz otrzymaja 100% doplaty!


      Dunczykom uczyc polskich rybakow na malych kutrach jak sie lowi
      trawlerami. A naszych i tak juz nie stac na nowe o 2 mm
      szersze oczka w sieciach wg unijnych norm. (Skad 20.000 zl gdy starcza ledwo na
      rope?)

      Niemcom pozwoli... odzyskac - Ziemie Odzyskane.
      Nam zas...
      nam zas - odzyskac utracony rozum.

      Ale nie pozwoli na korzystny handel z Bialorusia.
      • Gość: # Czyzbys az tak byl niedoinformowany? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 15.11.02, 14:26
        I nie wiedzial o konkurencyjnych do NATO
        silach szybkiego reagowania w Unii?

        Bedziesz bulił podwojnie za bezpieczenstwo.

        Nie uzgodnisz juz zadnej korzystnej wymiany handlowej
        ze swiatem lepszej od 15 -ki!
        Nawet z Bialorusia. Qapez - vous, Monsieur Docou!
        • Gość: JB Re: Czyzbys az tak byl niedoinformowany? IP: *.inetia.pl 15.11.02, 16:20
          Gość portalu: # napisał(a):

          > I nie wiedzial o konkurencyjnych do NATO
          > silach szybkiego reagowania w Unii?
          >
          > Bedziesz bulił podwojnie za bezpieczenstwo.
          >
          > Nie uzgodnisz juz zadnej korzystnej wymiany handlowej
          > ze swiatem lepszej od 15 -ki!
          > Nawet z Bialorusia. Qapez - vous, Monsieur Docou!

          Sens istnienia unii gospodarczej jest taki, ze Francja, Niemcy i Benelux
          przyłączają coraz nowe kraiki, żeby postawić szlaban dla wolnego handlu tychże
          państw z reszta świata. pozostałe kraje służą jako swoista blocade continantale
          z czasów Napoleona. I zamykają tenże kraje powoli, bo powoli polski handel ze
          Wschodnią Europą. Nie mówiąc już o Ameryce.

          Wszystko byłoby fajnie, gdyby trójkąt weimarski był namiastką przyszłego
          rozkłądy sił. ale to przeciez mżonki. Polska to rynek, na którym swobodnie
          działa kapitał zachodnioeuropejski. A czy polski kapitał może swobodnie
          działaćna rynkach zachodnich? Pod pojęciem kapitał, mówie tu również o
          ludziach, którzy powinni móc bez żadnych przeszkód pracować w UE. o firmach już
          nie wspomnę.
    • _karp Re: Przeciwko komu wstępujemy do Unii Europejskie 17.11.02, 16:07
      jean-baptiste napisał:

      > Zwiazanie sie z Unią Europejską jest związane z tym, żeby sie przed czymś
      > bronić. Również dlatego. Przed kim mamy się bronić, wstępując do tej
      > organizacji? A może jesteśmy łupem EWG. Tutaj ona ma swój rynek zbytu i nikt
      > inny. A może jednak lepiej nie jednoczyć się przeciwko nikomu. Tylko
      > handlowac na równych prawach?
      >
      > Votre JB

      Nie bardzo wiem przeciwko komu, mogę powiedzieć przeciw czemu - otóż przeciw
      zdrowemu rozsądkowi i długofalowym interesom Polski. Norwegowie i Szwajcarzy
      świetnie sobie radzą z Pietnastką handlując w najlepsze na równych prawach, nie
      pozwalając przy tym na narzucanie sobie mniej lub bardziej sensownych przepisów
      unijnych ( częściej mniej sensownych niestety ). A niech mi ktoś spróbuje
      udowodnić, że któryś z wspomnianych tu krajów z racji niechęci do wstąpienia w
      unijne szeregi traci cywilizacyjny dystans do Europy.
      • gandalph Do UE wstępujemy przeciw durniom 17.11.02, 16:25
        _karp napisał:

        > jean-baptiste napisał:
        >
        > > Zwiazanie sie z Unią Europejską jest związane z tym, żeby sie przed czymś
        > > bronić. Również dlatego. Przed kim mamy się bronić, wstępując do tej
        > > organizacji? A może jesteśmy łupem EWG. Tutaj ona ma swój rynek zbytu i ni
        > kt
        > > inny. A może jednak lepiej nie jednoczyć się przeciwko nikomu. Tylko
        > > handlowac na równych prawach?
        > >
        > > Votre JB
        >
        > Nie bardzo wiem przeciwko komu, mogę powiedzieć przeciw czemu - otóż przeciw
        > zdrowemu rozsądkowi i długofalowym interesom Polski. Norwegowie i Szwajcarzy
        > świetnie sobie radzą z Pietnastką handlując w najlepsze na równych prawach,
        nie
        >
        > pozwalając przy tym na narzucanie sobie mniej lub bardziej sensownych
        przepisów
        >
        > unijnych ( częściej mniej sensownych niestety ). A niech mi ktoś spróbuje
        > udowodnić, że któryś z wspomnianych tu krajów z racji niechęci do wstąpienia
        w
        > unijne szeregi traci cywilizacyjny dystans do Europy.
        Zapominasz, Kotku, o drobiażdżku: Szwajcaria i Norwegia mają GBP per capita
        grubo ponad 30.000$ rocznie, mogą sobie na to pozwolić. Poza tym standardy
        szwajcarskie (np. w ochronie środowiska) są jeszcze wyższe niż w UE. My mamy
        ok. 6.500$ i 3-milionowe bezrobocie. Odliczając nawet "niezatrudnialnych" i
        doliczając niezarejestrowanych jest to sporo. Koszt utworzenia jednego
        stanowiska pracy to kilka-kilkanaście tysięcy $. Policz sobie! Skąd wziąć tyle
        krajowych środków na inwestycje? A zabagniona oświata, służba zdrowia,
        środowisko, infrastruktura? Co, Kowalski wyjmie ze skarpetki i zainwestuje? RFN
        zainwestowała we wschodnie landy paręset miliardów DM i co? Jest niewiele
        lepiej niż w Polsce (przynajmniej pod względem bezrobocia). A my skąd mamy
        wziąć te środki jak nie z UE? Ale aby dostać, musimy dostosować się do
        tamtejszych standardów. Z kolei więcej możemy dostać, nie tyle w dotacjach, co
        właśnie w inwestycjach, będąc w środku, nie na zewnątrz. A co będzie, jak
        Czesi, Węgrzy itd. wejdą, a my nie? Przemyśl to sobie! A rzekoma utrata
        suwerenności? Jakoś Portugalczycy czy Hiszpanie wcale na to nie narzekali
        przystępując do Unii. Zapytaj ich teraz, czy żałują.
        Przepisy unijne? Mogą się wydawać bzdurne, ale skoro ma być wolny handel, to
        certyfikaty jakości wydawane we wszystkich krajach UE muszą być wzajemnie
        uznawane, zatem muszą się opierać na jednakowych normach, stąd tony unijnych
        papierów, rzekomo zbędnych. W przeciwnym razie polski eksporter musiałby starać
        się o atesty (jakości, bezpieczeństwa itd.) w każdym kraju z osobna. Wiesz
        jakie to koszty? To samo dotyczy dyplomów, ubezpieczeń, świadectw pracy itd.
        itd. O prawach konsumenta, likwidacji monopoli itp. już nie wspominam.
        • _karp Gandalph przedszkolak 17.11.02, 17:20
          gandalph napisał:

          > Zapominasz, Kotku, o drobiażdżku: Szwajcaria i Norwegia mają GBP per capita
          > grubo ponad 30.000$ rocznie, mogą sobie na to pozwolić.
          Aha, więc Unia to taki klub dla ubogich.

          Poza tym standardy
          > szwajcarskie (np. w ochronie środowiska) są jeszcze wyższe niż w UE.
          To przyjmijmy standardy szwajcarskie, w czym problem ?

          My mamy
          > ok. 6.500$ i 3-milionowe bezrobocie. Odliczając nawet "niezatrudnialnych" i
          > doliczając niezarejestrowanych jest to sporo. Koszt utworzenia jednego
          > stanowiska pracy to kilka-kilkanaście tysięcy $. Policz sobie! Skąd wziąć
          tyle
          > krajowych środków na inwestycje?
          Według ciebie, Unia ze swoim śmiesznym - jak to niedawno określił Prodi, nigdy
          nie domykającym się budżetem i recesja z chęcią udzieli nam wielomiliardowych
          bezzwrotnych pożyczek. Gandalph, czy ty jesteś starszakiem, czy jeszcze
          chodzisz do młodszej grupy przedszkolnej ?

          A zabagniona oświata, służba zdrowia,
          > środowisko, infrastruktura? Co, Kowalski wyjmie ze skarpetki i zainwestuje?
          Przykro to powiedzieć ale w życiu tak już jest, że na dobrego wujka nie ma co
          liczyć, sorry.

          RFN
          > zainwestowała we wschodnie landy paręset miliardów DM i co? Jest niewiele
          > lepiej niż w Polsce (przynajmniej pod względem bezrobocia). A my skąd mamy
          > wziąć te środki jak nie z UE?
          Tu się ośmieszyłeś. Pomyśl, Niemcy wpakowali w byłe DDR miliardy i brak
          zadawalających rezultatów. My według wyborczej będziemy dostawali z Unii netto
          po kilkaset milionów Euro rocznie. I za te pieniądze mamy wybudować piękny
          wzorcowy kraj europejski. Chyba jesteś jednak młodszakiem ( trochę niegrzecznym
          ale dość sympatycznym mimo wszystko ).

          Ale aby dostać, musimy dostosować się do
          > tamtejszych standardów. Z kolei więcej możemy dostać, nie tyle w dotacjach,
          co
          > właśnie w inwestycjach, będąc w środku, nie na zewnątrz.
          To jest kolejny mit, z którym warto walczyć. Jeśli chcemy w Polsce inwestycji
          to obniżajmy podatki, samo wstąpienie do Unii przeciętnemu inwestorowi NIC NIE
          DAJE. Biznes wchodzi tam gdzie mu się opłaca wchodzić. Dlaczego Chiny są krajem
          o największym na świecie poziomie inwestycji. Chyba nie ze względu na wysokie
          standardy bo tam pare milionów ludzi siedzi w obozach koncentracyjnych.

          A co będzie, jak
          > Czesi, Węgrzy itd. wejdą, a my nie? Przemyśl to sobie!
          Przemyślałem. Nie bedzie u nas trzęsienia ziemi ani zapaści cywilizacyjnej. A
          co do Czechów - to wydają się mieć sporo oleju w głowie bo od dłuzszego już
          czasu za przystapieniem do Unii opowiada się tam poniżej połowy dorosłych
          obywateli.

          A rzekoma utrata
          > suwerenności? Jakoś Portugalczycy czy Hiszpanie wcale na to nie narzekali
          > przystępując do Unii. Zapytaj ich teraz, czy żałują.
          Kiedy akurat o utratę suwerenności obawiam się nieco mniej. Ja obawiam się
          przede wszystkim o to, że będziemy zupełnie bez sensu współfinansować unijną
          machinę biurokratyczną, która nie ma pojecia o potrzebach Polaka z Bielska
          Białej albo z Białej Podlaskiej. Kiedyś Unia dawała dosyć hojnie, ten okres
          mamy już za sobą. Na planowane rozszerzenie przeciętny obywatel Unii wyda coś
          około dwudziestu Euro i jest tym szczerze oburzony.

          > Przepisy unijne? Mogą się wydawać bzdurne, ale skoro ma być wolny handel, to
          > certyfikaty jakości wydawane we wszystkich krajach UE muszą być wzajemnie
          > uznawane, zatem muszą się opierać na jednakowych normach, stąd tony unijnych
          > papierów, rzekomo zbędnych.
          A komu przeszkadzało z wyjątkiem biurokratów unijnych, że we Francji w każdym
          regionie było mnóstwo małych firm produkujacych sery tradycyjnymi metodami z
          niepasteryzowanego mleka. Czy ktoś umarł po zjedzeniu czegoś takiego ? Aby choć
          część z tych firm ocalić Francuzi negocjowali kilka lat tracąc przy tym mnóstwo
          pieniędzy. A ja uważam, ze własnie różnorodność kulturalna przejawiajaca się
          m.in w takich regionalnych róznicach także w kuchni była i może jeszcze być jak
          to ocalimy bogactwem Europy.

          W przeciwnym razie polski eksporter musiałby starać
          >
          > się o atesty (jakości, bezpieczeństwa itd.) w każdym kraju z osobna. Wiesz
          > jakie to koszty? To samo dotyczy dyplomów, ubezpieczeń, świadectw pracy itd.
          > itd. O prawach konsumenta, likwidacji monopoli itp. już nie wspominam.
          Mała Norwegia sobie z tym problemem poradziła więc 40-o milionowa Polska też
          sobie radę da. Nie ulegajmy kopleksom. Unia jako taka nie rozwiąże tu za nas
          żadnego realnego problemu a tylko zepsuje ze swoim socjalisto-
          protekcjonalistycznym podejściem do gospodarki jeszcze wciąż słaby i szukający
          pomocy z zewnątrz ( tu pojawia się problem korupcji ) kapitalizm.
          • gandalph Żłobkiem tu zalatuje 17.11.02, 20:35
            _karp napisał:

            > gandalph napisał:
            >
            > > Zapominasz, Kotku, o drobiażdżku: Szwajcaria i Norwegia mają GBP per capit
            > a
            > > grubo ponad 30.000$ rocznie, mogą sobie na to pozwolić.
            > Aha, więc Unia to taki klub dla ubogich.

            Czemu nie??? Chciałbym, by Polska była tak "uboga" jak W. Brytania czy Francja
            z ok. 25.000$ na głowę dochodu narodowego.
            >
            > Poza tym standardy
            > > szwajcarskie (np. w ochronie środowiska) są jeszcze wyższe niż w UE.
            > To przyjmijmy standardy szwajcarskie, w czym problem ?

            Problem w tym, że nam trudno spełnić standardy unijne, znaj proporcje mocium
            panie.
            >
            > My mamy
            > > ok. 6.500$ i 3-milionowe bezrobocie. Odliczając nawet "niezatrudnialnych"
            > i
            > > doliczając niezarejestrowanych jest to sporo. Koszt utworzenia jednego
            > > stanowiska pracy to kilka-kilkanaście tysięcy $. Policz sobie! Skąd wziąć
            > tyle
            > > krajowych środków na inwestycje?
            > Według ciebie, Unia ze swoim śmiesznym - jak to niedawno określił Prodi,
            nigdy
            > nie domykającym się budżetem i recesja z chęcią udzieli nam wielomiliardowych
            > bezzwrotnych pożyczek. Gandalph, czy ty jesteś starszakiem, czy jeszcze
            > chodzisz do młodszej grupy przedszkolnej ?
            >

            A kto mówi o dotacjach? Przynależność do UE to coś więcej! Wyłącznie o
            dotacjach to mówią prymitywy z PSL.
            > A zabagniona oświata, służba zdrowia,
            > > środowisko, infrastruktura? Co, Kowalski wyjmie ze skarpetki i zainwestuje
            > ?
            > Przykro to powiedzieć ale w życiu tak już jest, że na dobrego wujka nie ma co
            > liczyć, sorry.
            >

            Nie mówimy o dobrych wujkach, niestety!!!
            > RFN
            > > zainwestowała we wschodnie landy paręset miliardów DM i co? Jest niewiele
            > > lepiej niż w Polsce (przynajmniej pod względem bezrobocia). A my skąd mamy
            >
            > > wziąć te środki jak nie z UE?
            > Tu się ośmieszyłeś. Pomyśl, Niemcy wpakowali w byłe DDR miliardy i brak
            > zadawalających rezultatów. My według wyborczej będziemy dostawali z Unii
            netto
            > po kilkaset milionów Euro rocznie. I za te pieniądze mamy wybudować piękny
            > wzorcowy kraj europejski. Chyba jesteś jednak młodszakiem ( trochę
            niegrzecznym
            >
            > ale dość sympatycznym mimo wszystko ).
            >

            Jeśli ja zaliczam się do przedszkolaków, to Ty, malutki, nie kwalifikujesz się
            jeszcze do żłobka.


            > Ale aby dostać, musimy dostosować się do
            > > tamtejszych standardów. Z kolei więcej możemy dostać, nie tyle w dotacjach
            > ,
            > co
            > > właśnie w inwestycjach, będąc w środku, nie na zewnątrz.
            > To jest kolejny mit, z którym warto walczyć. Jeśli chcemy w Polsce inwestycji
            > to obniżajmy podatki, samo wstąpienie do Unii przeciętnemu inwestorowi NIC
            NIE

            Samo obniżenie podatków nic nie da!! To jest mit szerzony przez UPR-ków.
            > DAJE. Biznes wchodzi tam gdzie mu się opłaca wchodzić. Dlaczego Chiny są
            krajem
            >
            > o największym na świecie poziomie inwestycji. Chyba nie ze względu na wysokie
            > standardy bo tam pare milionów ludzi siedzi w obozach koncentracyjnych.

            Być może Chiny są największym rynkiem inwestycyjnym właśnie dlatego, że są
            wielkim rynkiem, ponad 1 mld ludzi. Dokładnie taki jest sens UE, jeden duży
            rynek paruset mln, zamiast kilknuastu małych i mikroskopijnych (typu Luksemburg
            czy Malta).
            >
            > A co będzie, jak
            > > Czesi, Węgrzy itd. wejdą, a my nie? Przemyśl to sobie!
            > Przemyślałem. Nie bedzie u nas trzęsienia ziemi ani zapaści cywilizacyjnej. A
            > co do Czechów - to wydają się mieć sporo oleju w głowie bo od dłuzszego już
            > czasu za przystapieniem do Unii opowiada się tam poniżej połowy dorosłych
            > obywateli.
            >

            O Czechów jestem spokojny, z pewnością opowiedzą się za, bo oni po prostu
            potrafią lepiej liczyc.
            > A rzekoma utrata
            > > suwerenności? Jakoś Portugalczycy czy Hiszpanie wcale na to nie narzekali
            > > przystępując do Unii. Zapytaj ich teraz, czy żałują.
            > Kiedy akurat o utratę suwerenności obawiam się nieco mniej. Ja obawiam się
            > przede wszystkim o to, że będziemy zupełnie bez sensu współfinansować unijną
            > machinę biurokratyczną, która nie ma pojecia o potrzebach Polaka z Bielska
            > Białej albo z Białej Podlaskiej. Kiedyś Unia dawała dosyć hojnie, ten okres
            > mamy już za sobą. Na planowane rozszerzenie przeciętny obywatel Unii wyda coś
            > około dwudziestu Euro i jest tym szczerze oburzony.

            Widzisz tylko machinę biurokratyczną, nic więcej!! W tym własnie problem.
            >
            > > Przepisy unijne? Mogą się wydawać bzdurne, ale skoro ma być wolny handel,
            > to
            > > certyfikaty jakości wydawane we wszystkich krajach UE muszą być wzajemnie
            > > uznawane, zatem muszą się opierać na jednakowych normach, stąd tony unijny
            > ch
            > > papierów, rzekomo zbędnych.
            > A komu przeszkadzało z wyjątkiem biurokratów unijnych, że we Francji w każdym
            > regionie było mnóstwo małych firm produkujacych sery tradycyjnymi metodami z
            > niepasteryzowanego mleka. Czy ktoś umarł po zjedzeniu czegoś takiego ? Aby
            choć
            >
            > część z tych firm ocalić Francuzi negocjowali kilka lat tracąc przy tym
            mnóstwo
            >
            > pieniędzy. A ja uważam, ze własnie różnorodność kulturalna przejawiajaca się
            > m.in w takich regionalnych róznicach także w kuchni była i może jeszcze być
            jak
            >
            > to ocalimy bogactwem Europy.
            >

            Znowu, rynek żywnościowy i rolnictwo to akurat najmniej ważny sektor, chociaż z
            jego powodu jest najwięcej szumu. Za to stanowi bardzo wygodny pretekst do
            wykpiwania krzywizny ogórków itp.
            > W przeciwnym razie polski eksporter musiałby starać
            > >
            > > się o atesty (jakości, bezpieczeństwa itd.) w każdym kraju z osobna. Wiesz
            >
            > > jakie to koszty? To samo dotyczy dyplomów, ubezpieczeń, świadectw pracy it
            > d.
            > > itd. O prawach konsumenta, likwidacji monopoli itp. już nie wspominam.
            > Mała Norwegia sobie z tym problemem poradziła więc 40-o milionowa Polska też
            > sobie radę da. Nie ulegajmy kopleksom. Unia jako taka nie rozwiąże tu za nas
            > żadnego realnego problemu a tylko zepsuje ze swoim socjalisto-
            > protekcjonalistycznym podejściem do gospodarki jeszcze wciąż słaby i
            szukający
            > pomocy z zewnątrz ( tu pojawia się problem korupcji ) kapitalizm.
            Bardzo bym chciał, żeby w Polsce był taki "słaby i szukający pomocy z zewnątrz
            kapitalizm" jak w UE. Oj, ludzie, ludzie! Jest stary dowcip z morałem, nie będę
            przytaczać całości, tylko kwintesencję: "Jak siedzisz w g..., to nie ćwierkaj".
            Tymaczasem wielu rodaków tak właśnie się zachowuje: "UE nie, bo to słabiutki
            kapitalizm". A co mamy w Polsce?
            • Gość: lampart Re: Żłobkiem tu zalatuje IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 09:38
              gandalph napisał:

              > Tymaczasem wielu rodaków tak właśnie się zachowuje: "UE nie, bo to słabiutki
              > kapitalizm". A co mamy w Polsce?

              A co takiego oferuje nam UE co by poprawilo nasza sytuacje gospodarcza?
              • gandalph Re: Żłobkiem tu zalatuje 18.11.02, 13:21
                Gość portalu: lampart napisał(a):

                > gandalph napisał:
                >
                > > Tymaczasem wielu rodaków tak właśnie się zachowuje: "UE nie, bo to słabiut
                > ki
                > > kapitalizm". A co mamy w Polsce?
                >
                > A co takiego oferuje nam UE co by poprawilo nasza sytuacje gospodarcza?
                To samo, dzięki czemy Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy mają obecnie GBP per
                capita dwukrotnie wyższy niż Polska, a kiedyś było inaczej. To Polska miała
                dochód na głowę wyższy niż Hiszpania czy Grecja. Tak się składa, że tę pozycję
                osiągnęły w czasie, gdy są czlonkami UE.
                • _karp Porozmawiajmy o konkretach 18.11.02, 13:29
                  gandalph napisał:

                  > Gość portalu: lampart napisał(a):
                  >
                  > > gandalph napisał:
                  > >
                  > > > Tymaczasem wielu rodaków tak właśnie się zachowuje: "UE nie, bo to sł
                  > abiut
                  > > ki
                  > > > kapitalizm". A co mamy w Polsce?
                  > >
                  > > A co takiego oferuje nam UE co by poprawilo nasza sytuacje gospodarcza?
                  > To samo, dzięki czemy Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy mają obecnie GBP per
                  > capita dwukrotnie wyższy niż Polska, a kiedyś było inaczej. To Polska miała
                  > dochód na głowę wyższy niż Hiszpania czy Grecja. Tak się składa, że tę
                  pozycję
                  > osiągnęły w czasie, gdy są czlonkami UE.
                  Własnie wrzuciłem nowy wątek "Hiszpania a Polska".
                  Może tam się odniesiesz do moich wątpliwości.
                  pzdr
                • Gość: # Wieruyne KLAMSTWO gandalpha IP: *.wroclaw.tpsa.pl 18.11.02, 13:43
                  gandalph napisał:

                  > Gość portalu: lampart napisał(a):
                  >
                  > > gandalph napisał:
                  > > A co takiego oferuje nam UE co by poprawilo nasza sytuacje gospodarcza?

                  > ''''To samo,''''' dzięki czemy Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy mają obecnie
                  > GBP per capita dwukrotnie wyższy niż Polska,

                  -------> G...no prawda, bo
                  '''NIE to SAMO!''''

                  I tu jest pies pogrzebany. Pies ? jaki pies?
                  Czy moze sęk?

                  Odp. # -a ino kurtularna:

                  Tak pies gandalfowy i sęk gandalphowy!
                • Gość: luka Re: Żłobkiem tu zalatuje IP: *.k.mcnet.pl 18.11.02, 14:07
                  gandalph napisał:

                  > To samo, dzięki czemy Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy mają obecnie GBP per
                  > capita dwukrotnie wyższy niż Polska, a kiedyś było inaczej.

                  To znaczy konkretnie co?
    • gandalph Nie "przeciw komu", lecz we własnym interesie 17.11.02, 16:08
      • Gość: luka Re: Nie 'przeciw komu', lecz we własnym interesie IP: *.k.mcnet.pl 18.11.02, 14:06
        "Nie można dopuścić do sytuacji, w której pozycja finansowa Polski byłaby po
        wejściu do wspólnoty gorsza niż przed członkostwem" - tłumaczyła minister do
        spraw europejskich" Danuta Huebner.

        A cóż to za wspaniały geszeft, że trzeba do niego dokładać?
    • balzer Dlaczego przeciwko ? 17.11.02, 18:06
      Robimy to wyłacznie dla siebie, dla poprawy naszej jakosci życia.
      Może za pare lat osiagniemy poziom zachodnich panstw. A dla obrony
      wstapilismy już wczesniej do NATO.
    • rycho7 Dlaczego Polacy zawsze musza robic cos przeciw? 18.11.02, 09:38
      Powyzsza dyskusja pomiedzy Gandalfem a _Karpiem pokazuje bezsens nieporozumien
      miedzy Polakami. Generalnie obaj maja racje. W szczegolach mozna ich poprawic.
      W Europie jestesmy conajmniej od 1000 lat. Natomiast nigdy nie udawalo nam sie
      doscignac zachodnio europejskiego mieszczanstwa. Wydaje nam sie ze ze
      szlachecko-chlopska mentalnoscia wchodzac do spizarni zezremy wszystkie
      konfitury. Niestety w zyciu nie widzielismy jak wyglada sloik z konfiturami.
      Stad nasze strachy przed wstapieniem do Unii. To bedzie tak, ze stara ciotka
      wykorzysta seksualnie mlodego byczka. Przy okazji pozbedzie sie kilku talarow z
      ktorymi nie wie co zrobic. Moze byczek mialby wieksza przyjemnosc z
      Kopciuszkiem tylko skad wziasc pieniadze na wychowanie upragnionego potomstwa?

      Pozdrawiam
      • Gość: # Co jeszcze ma zarobic UNIA E by oswiecic idiotow IP: *.wroclaw.tpsa.pl 18.11.02, 10:03
        oglupionych metodami "cyklistow politycznych i finansowych"?

        Nie wyobrazam sobie co mogliby jeszcze wymyslic jesli zrobili wszystko:

        Przyklad nie wiem czy wierny
        w beczelnosci, tupecie i swoistej reakcji na goscinnosc

        "zebysmy wypili tylko jeden kieliszek, bo Wan Fer Goj Hen
        poznal juz polskie lenistwo i sklonnosci alkoholowe"
        czy cuś takiego...

        Jeden przyklad z kuriozalnym 22 VATem na budownictwo
        i tak nie do konca odkreconym, rozdmuchuje sie na wszystkie strony
        i sposoby!!!!!!!!

        A zaloze sie z Gandalem o pietruszke
        ze za byle co cofna nam gowniane dotacje, czy doplaty.

        Sa to sumy tak male ze nie przekraczaja 1%
        budzetu krajow czlonkowskich!

        Tracimy kazda suwerennosc, na zyczenie Targowiczan z Magdalenki:
        Bedziemy mieli na nierozwiazne problemy i niedobory
        nalozone kary za ...nierozwiazne problemy i niedobory!

        Oj Gandalu Twe obawy o lęki Polakow przed Europą
        to nie obawy a ...objawy

        rzekome "lęki" zas to zdrowy rozsądek i odwaga nazwania faktow jak9imi są

        a Europa to MY a nie zdegenorowana i sprawdzona negatywnie, koncepcja
        socjalistycznej, zbiurokratyzowanej nowej proby RWPG, pożądanej
        przez... tych samych pacholkow moskiewskich. Co moze nie?

        I to nie Polska chce do Unii ale jej wątpliwej jakosci "elyty "
        i Komisarze Unijni. Bo USA zkanada i Meksykiem,
        Japonia i Chinami wymuszaja na Unii E. powiekszenie wlasnych,
        pilnowanych przed nimi restrykcyjnie rynków.

        A Ty gandal pomagasz w zniewalaniu polskiej przedsiebiorczosci
        i ograniczaniu rynku dla niej - nieswiadomy zdrajco!
        Albo pozyteczny idioto!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka