I Środa w sobotę ma rację

11.02.06, 10:32

Środa jaka jest taka jest, ale tu ma świętą rację!

"To smutna prawda - w obecnej polityce naszego kraju kobieta jest w centrum
zainteresowania jedynie, gdy rodzi, może rodzić lub powinna rodzić dzieci.
Kobieta, która nie jest w stanie tego robić, jest jak tertium genos - trzecia
płeć, czyli nie wiadomo co. To myślenie konserwatywne, w którym wartością jest
naród, w ramach narodu rodzina, a w ramach rodziny najważniejszy jest ojciec
walczący na rynkach pracy."

wiadomosci.onet.pl/1258776,11,item.html
Będą pępkiem świata dopóty będą chciały i będą mogły rodzić, potem dostaną
solidnego kopa w dooopę, bo:

1/ do pracy nikt ich nie przyjmie: ze względu na małą dyspozycyjność,
wynikającą z wrzeszczących bachorów w domu.

2/ pracy nie dostanie: ze względu na obawy dużej absencji, wynikającej z
chorób dzieci: ospy wietrznej, świnek, szkarlatyn, kup na rzadko i bólów
brzucha itp., itd.

3/nikt jej nie zatrudni: ze względu na wiek, bo dla wielu kobieta w wieku 35
lat jest za stara do podjęcia pracy. A poza tym, po wielokrotnych porodach nie
będzie miała już zgrabniutkiej sylwetki, co bardzo liczy się u niektórych
pracodawców. Nie będzie smukłą laseczką, ze stojąca na sztorc piersią.
Przecież u nas - o zgrozo!- nie są ważne kwalifikacje, ważna aparycja!!!

4/ nie otworzy własnej działalności gospodarczej ze względu:
- na brak funduszy na jej rozpoczęcie – większość gotówki, o ile ją ma -
pochłoną dzieci
-ze względu na małą możliwości poświęcenia pracy - wychowywanie dzieci jest
czaschłonne
-nie będzie ryzykować z pożyczkami, bo w razie niepowodzenia za co je spłaci?
Dzieiom jeść nie da?

Gdy już te upragnione przez IV RP dzieci dorosną i pójdą w świat (czyt. wyjadą
z Polski) kobieta zostaje z ręką w nocniku, bez wypracowanych lat, bez
własnego zabazpieczenia na przyszłość. Co jest zostanie? Tytuł Matki Polki?!
A przecież stara jeszcze nie jest. Owszem, wraz z mężem będą mieli jego
emeryturę, a jeżeli go przezyje, to oczywiscie okrojoną do iluś procent, bo
nie ona na nią pracowała.

Rodzić, rodzić, rodzić i nie ważne jak, i za co się potem te dzieci się
wychowa, ważne, aby wskaźnik przyrostu naturalnego był poprawiony.

A poza tym nie każdy ma ochotę na wychowywanie dzieci z zapomóg, bo rzadko
które zarobki pozwolą na przyzwoite życie wieloosobowej rodziny. Nie każdy
ma pensję posła i senatora, nie każdy jest biznesmenem, nie każdy ma bogatą
babcię, nie każdy jest złodziejem, nie każdy mieszka w duzym mieście, gdzie o
prace łatwiej. A daję sobie głowę uciąć, że bogaci i tak nie będą
dzieciorobami, bo potrafią liczyć.

owca_czarna
    • dachs Środa nie ma racji nawet w sobotę 11.02.06, 12:10
      owca_czarna zachwyciła sie Środą:

      > To myślenie konserwatywne, w którym wartością jest
      > naród, w ramach narodu rodzina, a w ramach rodziny najważniejszy jest ojciec
      > walczący na rynkach pracy."

      > 1/ do pracy nikt ich nie przyjmie: ze względu na małą dyspozycyjność,
      > wynikającą z wrzeszczących bachorów w domu.

      Będąc przedsiębiorcą kogo byś zatrudniła? Kobietę, która ma na glowie
      niemowlaka, czy jej męża, który bedzie się mógł poświecić pracy w wiekszym
      stopniu niż ona?
      >
      > 2/ pracy nie dostanie: ze względu na obawy dużej absencji, wynikającej z
      > chorób dzieci: ospy wietrznej, świnek, szkarlatyn, kup na rzadko i bólów
      > brzucha itp., itd.

      Patrz pkt. 1
      >
      > 3/nikt jej nie zatrudni: ze względu na wiek, bo dla wielu kobieta w wieku 35
      > lat jest za stara do podjęcia pracy. A poza tym, po wielokrotnych porodach nie
      > będzie miała już zgrabniutkiej sylwetki, co bardzo liczy się u niektórych
      > pracodawców. Nie będzie smukłą laseczką, ze stojąca na sztorc piersią.
      > Przecież u nas - o zgrozo!- nie są ważne kwalifikacje, ważna aparycja!!!

      To akurat w niektórych wypadkach prawda. Zwłaszcza gdy chodzi stanowiska
      sekretarek, które rzeczywiśkie większość panów lubi mieć ładne. Jeżeli nawet nie
      dla siebie to choćby dlatego, żeby robić dobre wrażenie na intersantach.
      Na stanowiskach profesorkich uroda jest już rozłożona znacznie równiej: od Środy
      do Staniszkis

      > 4/ nie otworzy własnej działalności gospodarczej ze względu:
      > - na brak funduszy na jej rozpoczęcie – większość gotówki, o ile ją ma -
      > pochłoną dzieci

      To dotyczy obojga małzonków. Większość gotówki, która zarobi mąż też pochłona
      dzieci. Dzieci kosztują, ale to wiedzieli już starożytni Rzymianie.

      > -ze względu na małą możliwości poświęcenia pracy - wychowywanie dzieci jest
      > czaschłonne

      Można założyć państwowe domy wychowawcze. Kandydatów na prowadzenie znalazłoby
      sie mnóstwo. Od Jarugi do Rydzyka.

      > -nie będzie ryzykować z pożyczkami, bo w razie niepowodzenia za co je spłaci?
      > Dzieiom jeść nie da?

      Jeżeli jest uczciwa to nie będzie. A jak nie, to pożyczy i pójdzie na posła
      Samoobrony.
      >
      > Gdy już te upragnione przez IV RP dzieci dorosną i pójdą w świat (czyt. wyjadą
      > z Polski) kobieta zostaje z ręką w nocniku, bez wypracowanych lat, bez
      > własnego zabazpieczenia na przyszłość.

      Kiedyś, kiedy na świecie panował naprawde konserwatywny światopogląd dzieci
      czuły sie odpowiedzialne za rodziców.
      • beegz Re: Środa nie ma racji nawet w sobotę 11.02.06, 20:28
        Ale dlaczego piszesz, że Środa nie ma racji? Przeciez ty nie polemizowałes ze
        słowami Środy tylko Owcy... Artykułu Środy to pewno wcale nie przeczytałeś.
        • babariba-babariba ale gdzie tu była polemika??? 12.02.06, 10:16
          ...choćby z obserwacjami przytoczonymi przez owcę?
          dachs przecież w pełni potwierdził fakty z życia opisane przez owcę smile))
    • basia Re: I Środa w sobotę ma rację 11.02.06, 15:16
      owca_czarna napisała:

      > 3/nikt jej nie zatrudni: ze względu na wiek, bo dla wielu kobieta w wieku 35
      > lat jest za stara do podjęcia pracy. A poza tym, po wielokrotnych porodach nie
      > będzie miała już zgrabniutkiej sylwetki, co bardzo liczy się u niektórych
      > pracodawców. Nie będzie smukłą laseczką, ze stojąca na sztorc piersią.
      > Przecież u nas - o zgrozo!- nie są ważne kwalifikacje, ważna aparycja!!!

      To co propoujesz? darmowe operacje plastyczne dla kobiet niechlujnych i rozlazlych po porodach ?
      • owca_czarna Re: I Środa w sobotę ma rację 11.02.06, 16:08
        basia napisała:

        > owca_czarna napisała:
        >
        > > 3/nikt jej nie zatrudni: ze względu na wiek, bo dla wielu kobieta w wiek
        > u 35
        > > lat jest za stara do podjęcia pracy. A poza tym, po wielokrotnych porodac
        > h nie
        > > będzie miała już zgrabniutkiej sylwetki, co bardzo liczy się u niektóryc
        > h
        > > pracodawców. Nie będzie smukłą laseczką, ze stojąca na sztorc piersią.
        > > Przecież u nas - o zgrozo!- nie są ważne kwalifikacje, ważna aparycja!!!
        >
        > To co propoujesz? darmowe operacje plastyczne dla kobiet niechlujnych i rozlazl
        > ych po porodach ?


        Basiu, nie mnie odpowiadać na Twoje pytanie. Wymieniłam czynniki, które w jakiś
        sposób wpływają na to, że kobiety nie chcą być obwieszone dziećmi jak
        winogronami. Model 2+3 już dawno wyszedł z mody.

        owca_czarna
    • allegro.con.brio Re: I Środa w sobotę ma rację 11.02.06, 16:33
      owca_czarna napisała:


      > 1/ do pracy nikt ich nie przyjmie:
      > [...]
      > 2/ pracy nie dostanie:
      > [...]
      > 3/nikt jej nie zatrudni:
      > [...]

      A co na to obecne business woman, których w Polsce ponoć trochę jest (tzw.
      kobiety sukcesu)?
      • jaceq Henryka Bochniarz ? /nt 11.02.06, 16:37
        • owca_czarna Re: Henryka Bochniarz ? /nt 11.02.06, 17:09

          Moment moment, zerknij o czym piszemy. Piszemy o młodych matkach, bądź "starych"
          trzydziestopięciolatkach, które maja rodzić lub rodziły dzieci dla podniesienia
          przyrostu naturalnego. Pani Bohniarz ma zapewne już wnuki, więc jej żadne
          "becikowe" nie przekupi i nie namówi na dzieckowink O swojej rodzinie mówi: "mam
          dzieci, również te „przyszywane” ( wybrałam z googli po wpisaniu rodzina
          Bochniarz) w postaci synowej i zięcia". Więc i tak cieniutko, co to dwoje
          dzieci, gdy politycy-mężczyźni chwalą się pięciorgiem i wyżej!! Również
          bizneswoman Kwaśniewska nie będzie dobrym przykładem.

          Proszę o inny wzór bizneswoman Matki Polki smile)))))







          owca_czarna
          • allegro.con.brio Re: Henryka Bochniarz ? /nt 11.02.06, 17:11
            Mam na myśli 'kobiety sukcesu' które same tworzą miejsca pracy.
          • babariba-babariba warto tu pamiętać także, że... 12.02.06, 10:32
            ...pani Bochniarz, zanim została kobietą sukcesu, jako businesswoman, najpierw
            odchowała dzieci jako pracownik państwowego Instytutu Koniunktur i Cen i to w
            czasach, w których panie nie miały problemów z powrotem do pracy z urlopu
            macierzyńskiego lub/i wychowaczego
            • owca_czarna Re: warto tu pamiętać także, że... 12.02.06, 21:53
              babariba-babariba napisała:

              > ...pani Bochniarz, zanim została kobietą sukcesu, jako businesswoman, najpierw
              > odchowała dzieci jako pracownik państwowego Instytutu Koniunktur i Cen i to w
              > czasach, w których panie nie miały problemów z powrotem do pracy z urlopu
              > macierzyńskiego lub/i wychowaczego

              Właśnie w tym rzecz, dlatego nie chcę, aby dawano mi za przykład bizneswomen,
              które dziś są teściowymi i babciami. Tamte biznesmenki mnie nie interesują. smile))

              owca_czarna
              • babariba-babariba taki 'kawałek podłogi'... 12.02.06, 22:20
                ...jaki miała p. Bochniarz w roku 1990 i wcześniej, to by chciała mieć dziś na
                starcie każda młoda matka z pozycją zawodową (czyli ok. 30-stki, albo o jakieś
                nawet dziesięć lat starsza) taką, jak p. Bochniarz ją miała.
      • owca_czarna Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 11.02.06, 17:14
        allegro.con.brio napisał:

        > owca_czarna napisała:
        >
        >
        > > 1/ do pracy nikt ich nie przyjmie:
        > > [...]
        > > 2/ pracy nie dostanie:
        > > [...]
        > > 3/nikt jej nie zatrudni:
        > > [...]
        >
        > A co na to obecne business woman, których w Polsce ponoć trochę jest (tzw.
        > kobiety sukcesu)?

        czyli bizneswoman. Allegro, gdyby to należało do normalości to nikt nie
        nazywałoby ich "kobietami sukcesu". Jakoś o facetach nie mówi się "męższyzna
        sukcesu".

        owca_czarna
        • dachs Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 11.02.06, 17:57
          owca_czarna napisała:
          > Allegro, gdyby to należało do normalości to nikt nie
          > nazywałoby ich "kobietami sukcesu". Jakoś o facetach nie mówi się "męższyzna

          Owszem. Po angielsku "self made man". smile)
        • basia Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 11.02.06, 21:45
          owca_czarna napisała:

          > czyli bizneswoman. Allegro, gdyby to należało do normalości to nikt nie
          > nazywałoby ich "kobietami sukcesu". Jakoś o facetach nie mówi się "męższyzna
          > sukcesu".

          no ale taki hydraulik z plakatu, to w pewnym sensie mezczyna sukcesu jest.
        • allegro.con.brio Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 12.02.06, 12:58
          > czyli bizneswoman. Allegro, gdyby to należało do normalości to nikt nie
          > nazywałoby ich "kobietami sukcesu". Jakoś o facetach nie mówi się "męższyzna
          > sukcesu".

          Bo babeczka bez kompleksów to jednak cały czas taki rarytas. Po części takim
          tow. Środom, Jarugom-Nowackim czy różnej maści feminazi.
          • owca_czarna Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 12.02.06, 22:18
            allegro.con.brio napisał:

            > > czyli bizneswoman. Allegro, gdyby to należało do normalości to nikt nie
            > > nazywałoby ich "kobietami sukcesu". Jakoś o facetach nie mówi się "męższy
            > zna
            > > sukcesu".
            >
            > Bo babeczka bez kompleksów to jednak cały czas taki rarytas. Po części takim
            > tow. Środom, Jarugom-Nowackim czy różnej maści feminazi.

            hehehe, Allegro nie podejrzewałam Ciebie o pantroflarstwo wink Tak bardzo
            nienawidzisz feministek, bo i Twoja żona do nich przystąpiła)big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin: Bo
            jakaż może być inna przyczyna złośliwości jaką zaprezentowałeś w tym całym wątku?
            • allegro.con.brio Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 13.02.06, 09:53
              owca_czarna napisała:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              > > > czyli bizneswoman. Allegro, gdyby to należało do normalości to nikt
              > nie
              > > > nazywałoby ich "kobietami sukcesu". Jakoś o facetach nie mówi się "
              > męższy
              > > zna
              > > > sukcesu".
              > >
              > > Bo babeczka bez kompleksów to jednak cały czas taki rarytas. Po części ta
              > kim
              > > tow. Środom, Jarugom-Nowackim czy różnej maści feminazi.
              >
              > hehehe, Allegro nie podejrzewałam Ciebie o pantroflarstwo wink

              Skąd! Natura tak już nas stworzyła przypisując nam poniekąd pewne role. I
              problemy z tym mają głównie babeczki z kompleksami (moim zdaniem).

              Tak bardzo
              > nienawidzisz feministek, bo i Twoja żona do nich przystąpiła)big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin:
              Bo
              > jakaż może być inna przyczyna złośliwości jaką zaprezentowałeś w tym całym
              wąt
              > ku?

              Masz na myśli to poniższe z konsekrowaną? Sama tu przylazła w bojowym nastroju,
              a że z natury jestem do rany przyłóż, chciałem by poczuła się spełniona w tym
              wątku.
              • owca_czarna Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 16.02.06, 11:05
                allegro.con.brio napisał:


                > Skąd! Natura tak już nas stworzyła przypisując nam poniekąd pewne role. I
                > problemy z tym mają głównie babeczki z kompleksami (moim zdaniem).

                Natura naturą, a życie życiem. Gdyby człowiek kierował się tylko naturą, to do
                dziś dnia siedziałby na drzewie.

                Uważasz , że feminizm to dla kobiet to lekarstwo na leczenie wydumanego przez
                przez Ciebie kompleksu? A jakież to kompleksy mogą mieć kobiety? Czy
                macierzyństwo i chęć pracy - bo o tym teraz rozmawiamy- może być kompleksem?
                Niemożność urodzenia dziecka jest chyba kompleksem dla mężczyzn, bo kupę szmalu
                wydaje się na przeprowadzanie durnych badań, aby w końcu facetowi z brzucha
                wyciągnąć dziecko smile)

                owca_czarana smile))
                • allegro.con.brio Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 16.02.06, 11:28
                  owca_czarna napisała:

                  > Natura naturą, a życie życiem. Gdyby człowiek kierował się tylko naturą, to
                  > do dziś dnia siedziałby na drzewie.

                  Jeśli jednak o niej zapomni, to po pewnym czasie znowu na nie wejdzie.

                  > Uważasz , że feminizm to dla kobiet to lekarstwo na leczenie wydumanego przez
                  > przez Ciebie kompleksu? A jakież to kompleksy mogą mieć kobiety?


                  Przeze mnie? Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek brał udział w manifie.
                  Niektóre mają kompleks bycia niefacetem.

                  > Czy macierzyństwo i chęć pracy - bo o tym teraz rozmawiamy- może być
                  > kompleksem?

                  Nie, ale traktowanie macierzyństwa jako swego rodzaju przekleństwa, można już
                  nazywać kompleksem. Tak się jednak składa że żaden facet nie urodzi dziecka,
                  nawet nie poczuje tego czegoś.

                  > Niemożność urodzenia dziecka jest chyba kompleksem dla mężczyzn, bo kupę
                  > szmalu wydaje się na przeprowadzanie durnych badań, aby w końcu facetowi z
                  > brzucha wyciągnąć dziecko smile)

                  Zgadza się. Nie mam pojęcia na co przeprowadzane są tego typu badania.
                  • owca_czarna Re: Trafiło się ślepej kurze ziarnko, 16.02.06, 12:25
                    allegro.con.brio napisał:

                    > Nie, ale traktowanie macierzyństwa jako swego rodzaju przekleństwa, można już
                    > nazywać kompleksem. Tak się jednak składa że żaden facet nie urodzi dziecka,
                    > nawet nie poczuje tego czegoś.


                    Allegro, teraz to deczko przesadziłeś, czy ktoś napisał o przekleństwie? Kobiety
                    chcą rodzić, bo taka jest ich natura smile) Tylko ile?! Tu jest pies pogrzebany.
                    Jedno , góra dwójka i chwatit, a nie obwiesić się drobiazgiem wielodzietności
                    i zastanawiać się co jutro! Potem chcą iść po prostu do pracy.

                    To Twoja idolka basia proponowała założyć gabinet cieni dla kobiet w połogu, ja
                    nigdzie nie pisałam, że kobiety chcą fikcji.

                    owca_czarna
    • oleg3 Środa w sobotę 11.02.06, 19:46
      Ten straszny PIS to koszmar kobiet. A konkretów brak. Co to takiego zrobił rząd
      Marcinkiewicza, że sytuacja jest dramatyczna? Jak wół (Środa) był ministrem to
      wszystko szło porządnie.

      I ten język. To jest język wojny. Niewolnictwo, tyrania.

      I bzdury: "To myślenie konserwatywne, w którym wartością jest naród, w ramach
      narodu rodzina, a w ramach rodziny najważniejszy jest ojciec
      walczący na rynkach pracy."

      Rozumiem, że w myśleniu postępowym ani naród, ani rodzina, a już -Boże broń-
      ojciec zabiegający o pomyślność rodziny nie są wartościami. Jedyną wartością
      jest państwo i jego kapłani-biurokraci.
      • beegz Re: Środa w sobotę 11.02.06, 20:34
        oleg3 napisał:

        >
        > I bzdury: "To myślenie konserwatywne, w którym wartością jest naród, w
        ramach
        > narodu rodzina, a w ramach rodziny najważniejszy jest ojciec
        > walczący na rynkach pracy."



        A dlaczego "bzdury"? Przecież sami konserwatyści tak opisują swoje poglądy.


        >
        > Rozumiem, że w myśleniu postępowym ani naród, ani rodzina, a już -Boże broń-
        > ojciec zabiegający o pomyślność rodziny nie są wartościami. Jedyną wartością
        > jest państwo i jego kapłani-biurokraci.


        W myśleniu niekonserwatywnym czyli liberalnym podstawową wartością jest
        jednostka i to jej prawa są najważniejsze. W myśleniu konserwatywnym prawa
        jednostki muszą ustąpić interesom narodu i rodziny. Przeciez to jest elementarz
        polityczny, czego ty tutaj nie rozumiesz i dlaczego się miotasz na Środę?
        Można jej co najwyżej zarzucić, ze pisze banały i prawdy oczywiste, ale bzdur
        nie pisze na pewno.


        >
        • oleg3 Re: Środa w sobotę 11.02.06, 20:45
          > A dlaczego "bzdury"? Przecież sami konserwatyści tak opisują swoje poglądy.

          To znajdź mi konserwatystę głoszącego takie poglądy!
          I podstawowa sprawa: czy w myśleniu "niekonserwatywnym" naród i rodzina nie są
          wartościami?
          • beegz Re: Środa w sobotę 12.02.06, 12:49
            > > A dlaczego "bzdury"? Przecież sami konserwatyści tak opisują swoje pogląd
            > y.
            >
            > To znajdź mi konserwatystę głoszącego takie poglądy!



            Jakie niby to mają być poglądy? Takie, ze podstawowa wartością jest naród i
            rodzina oraz, że tradycyjnie (czyli poprawnie) głowa rodziny zawsze jest
            mężczyzna?
            Może raczej ty mi znajdź konserwatystę NIE GŁOSZACEGO takich poglądówwink
            mała ściąga:

            KONSERWATYZM jest ideologią odwołującą się do takich wartości, jak tradycja,
            religia, naród, rodzina, hierarchia, autorytet, odpowiedzialność, wolność
            osobista, własność poszanowanie prawa.
            prace.sciaga.pl/3641.html
            Konserwatyzm (z łaciny conservare – zachowywać, dochować zmian), orientacja
            polityczna, która bazuje na hasłach obrony istniejącego porządku społeczno-
            gospodarczego oraz zachowywania i umacniania tradycyjnych wartości, takich jak:
            religia, naród, państwo, rodzina, hierarchia, autorytet, własność prywatna.
            portalwiedzy.onet.pl/20029,haslo.html
            Człowiek jest postrzegany jako istota społ. związana z naturalnymi grupami
            (rodziną, wspólnotą sąsiedzką, regionalną).
            Encyklopedia PWN, hasło „konserwatyzm”


            > I podstawowa sprawa: czy w myśleniu "niekonserwatywnym" naród i rodzina nie

            > wartościami?


            Nie są wartościami kluczowymi. Wartością kluczowa dla liberała jest wolnośc
            jednostki - NIE suwerenność narodu i NIE dobro rodziny.
            • oleg3 Re: Środa w sobotę 12.02.06, 13:18
              beegz napisał:
              > podstawowa wartością jest naród i rodzina oraz, że tradycyjnie (czyli
              > poprawnie) głowa rodziny zawsze jest mężczyzna?

              i [dla niekonserwatysty] > Nie są wartościami kluczowymi.

              A Środa napisała:
              >To myślenie konserwatywne, w którym wartością jest naród, w ramach narodu
              > rodzina, a w ramach rodziny najważniejszy jest ojciec walczący na rynkach
              > pracy.

              Porównaj co Ty napisałeś z tym co powiedziała Środa. To nie jest to samo. Po
              pierwsze, również dla niekonserwatystów naród i rodzina są wartościami, po
              drugie konserwatysta nie twierdzi, że ojciec jest najważniejszy. Co najwyżej
              konserwatysta twierdzi, że w rodzinie ojciec ma -czy powinien mieć- dominujący
              głos przy podejmowaniu decyzji dotyczących rodziny.

              Środa nie podawała opisu ideologii konserwatywnej, ona ją fałszowała.
              • beegz Re: Środa w sobotę 12.02.06, 14:24
                oleg3 napisał:

                > beegz napisał:
                > > podstawowa wartością jest naród i rodzina oraz, że tradycyjnie (czyli
                > > poprawnie) głowa rodziny zawsze jest mężczyzna?
                >
                > i [dla niekonserwatysty] > Nie są wartościami kluczowymi.
                >
                > A Środa napisała:
                > >To myślenie konserwatywne, w którym wartością jest naród, w ramach narodu
                > > rodzina, a w ramach rodziny najważniejszy jest ojciec walczący na rynkach
                >
                > > pracy.
                >
                > Porównaj co Ty napisałeś z tym co powiedziała Środa.



                Z porównania wyszło mi, ze u Środy jest "wartość" u mnie "najwazniejsza
                wartość". No sorry, ale jeśli to ma być az tak zasadnicza różnica, to
                najwyraźniej uprawiasz zbożną sztukę czepiania się słówek.



                To nie jest to samo. Po
                > pierwsze, również dla niekonserwatystów naród i rodzina są wartościami,


                To bez znaczenia. Różnica miedzy myśleniem konserwatywnym i liberalnym jest
                jasna, prosta i oczywista: liberał uznaje wartość rodziny czy narodu ale to nie
                one stanowią dla niego punkt odniesienia gdyż punktem odniesienia zawsze jest
                jednostka. Środa to własnie miała na myśli, użyła skrótu myslowego uznając,
                zapewne błędnie, że mówi do ludzi inteligentnych. Ona jest doktorem filozofii,
                na miłośc boską... nie przypisuj jej błędów na poziomie ucznia liceum bo to
                niepoważne.


                po
                > drugie konserwatysta nie twierdzi, że ojciec jest najważniejszy. Co najwyżej
                > konserwatysta twierdzi, że w rodzinie ojciec ma -czy powinien mieć-
                dominujący
                > głos przy podejmowaniu decyzji dotyczących rodziny.


                Co w uproszczeniu daje się przełozyc na stwierdzenie, ze ojciec jest
                najważniejszy. Pewne uproszczenie, ale absolutnie dopuszczalne. Zastanów się,
                kto jest najważniejszy w twojej firmie: tem kto podejmuje kluczowe decyzje czy
                ten kto im się podporządkowuje?


                >
                • oleg3 Re: Środa w sobotę 12.02.06, 14:47
                  > Ona jest doktorem filozofii,

                  No właśnie smile)) Nie występuje jednak jako "miłośnik mądrości" tylko jako tuba
                  propagandowa "genderyzmu". Jej wizja świata to wojna płci. Takiego też używa
                  słownictwa.
      • andrzejg brak perspektywicznego myslenia 12.02.06, 13:30
        oleg3 napisał:

        > Ten straszny PIS to koszmar kobiet. A konkretów brak. Co to takiego zrobił
        > rząd Marcinkiewicza, że sytuacja jest dramatyczna?

        czyż nie jest ważniejsze co głosi i na jakich pryncypiach się opiera?
        Przeciez nie będzie wprowadzał rozwiązan niezgodnych z linia partii...

        Krzyk Owieczki ,jest krzykiem na wyrost, za wczasu.... i ma rację

        A.
        • oleg3 Re: brak perspektywicznego myslenia 12.02.06, 13:46
          andrzejg napisał:
          > Przeciez nie będzie wprowadzał rozwiązan niezgodnych z linia partii...

          Tego nie wiem. Tego nie wie nawet Prezes. Życie niesie niespodzianki - coś może
          przyjść z Brukseli.

          Czy w czasach kiedy u władzy byli ideologiczni przyjaciele Pani Środy sytuacja
          kobiet była inna niż teraz? Środa pewnie jeszcze bierze ministerialną pensję.

          Moje przekonania są takie -nie jest to dla Ciebie niespodzianka- : rząd pomóc
          to nie pomoże, ale zaszkodzić zawsze może. Przykładowo przedłużenie urlopu
          macierzyńskiego wyeliminuje ileś tam kobiet z rynku pracy.
    • ivrp Skarga w Środę 11.02.06, 23:08
      Obie smutne panie rozpaczają nad naszym narodem, tak jakby nie widząc do czego
      doprowadziły rządy ich faworytów!
    • wikul Środa ani w sobotę ani w inne dni nie ma racji 12.02.06, 00:13
      Jak mozna powtarzać takie koszmarne brednie. Mógłbym zrozumieć Środę,
      sfrustrowaną ministerkę z dnia na dzień pozbawioną urzędu i ciepłej synekury.
      Ale normalna młoda kobieta ? Kilka godzin temu wicepremier Gilowska była w
      centrum uwagi całej Polski i kawałka finanasowego swiata. Czyżby miała rodzić ?
      Gdy Jędrzejczak, Baranowska, siatkarki i inne sportsmenki witane były przez
      tłumy kibiców i noszone na rekach też miały rodzić ? Jutro maja być w centrum
      uwagi posłanki bawiace się w modelki, czy to znaczy że bedą rodzić.
      Na litość boską, zamiast czytać Środę i biadolić, poczytaj cos mądrego o tym
      jak wiele polskich kobiet znakomicie odnajduje się współcześnie. Cała Telewizja
      Polska jest sfeminizowana, czy panie tam zatrudnine maja rodzić bo są w centrum
      zainteresowania ? Zgroza !

      www.wprost.pl/ar/?O=74188
      • owca_czarna Re: Środa ani w sobotę ani w inne dni nie ma racj 12.02.06, 01:19

        Chłopie, Ty wyjrzyj poza Warszawę, ślepy jesteś, czy co! Pojedź do Pigrzy i
        popatrz jak się tam żyje kobietom. I nie pieprz takich głodnych kawałów, bo się
        tylko wnerwiłam, az cała dygocę!!!!!!!!1

        > Ale normalna młoda kobieta ?

        Tylko właśnie, tę normalną, młodą kobietę swego czasu - nie napiszę zwolniono-
        tylko wypieprzono z pracy, bo jej dziecko za dużo chorowało! Ta młoda kobieta,
        była głupia bo powinna oddać panią DYREKTOR - kobietę!!!!! do sądu pracy, ale
        nie miałam czasu na sądy, właśnie przez chore dziecko!

        Gó.. mnie obchodza artykuły w gazetach, ja widzę co sie dzieje wkoło. Mam
        koleżanki hahahahaha bizneswomen, które tylko dzięki temu, że jeszcze rodzice
        żyją wiążą koniec z końcem.

        Wikule, co Ty tu piszesz? Ja tego w ogóle nie rozumiem.

        Gdy Jędrzejczak, Baranowska, siatkarki i inne sportsmenki witane były przez
        > tłumy kibiców i noszone na rekach też miały rodzić ? Jutro maja być w centrum
        > uwagi posłanki bawiace się w modelki, czy to znaczy że bedą rodzić.

        Napisz mi o Kwiatkowskeij, o pani Nowak i Kowalskiej, i nie zapomnij o tej
        kobiecie co dziś była u mnie i prosiła o kawałek chleba dla umorusanego i
        zziębnietego dziecka (przypuszczam że mógło mieć 2-3 latka)

        dobranoc

        owca_czarna


        A tak na marginesie, to Ty piszesz koszmarne brednie, dając durne przykłady.
        • wikul Re: Środa ani w sobotę ani w inne dni nie ma racj 12.02.06, 01:43
          Ty myslisz ze tylko ty zagladasz poza Warszawę i tylko ty wiesz jak sie zyje
          kobietom. Ty i Środa, inni nie wiedzą, bo i skąd.
          Każdy w zyciu miał tragiczne przypadki, nie tylko ty, nie tylko kobiety.
          Miałem małe dzieci które ciagle chorowały. Szlismy do szpitala po jedno
          a zostawilismy drugie a lekarstw nie było tak jak teraz. Teraz oboje są
          dorosłymi ludźmi. I zapewniam cie że nie płeć decyduje o powodzeniu czy
          niepowodzeniu w zyciu. Zamiast sie wściekać moze spróbuj zrozumieć ze inni
          też moga cos o zyciu wiedzieć, zwłaszcza jak zyja dłuzej od ciebie i kawal
          swiata zwiedzili.
          Tylko nie kazdy lubi epatować nieszczęściem. Niestety, niektóre kobiety
          to uwielbiają. Niektórym kobietom wydaje sie że tylko im przydarzają się
          nieszczęścia w życiu.
          • owca_czarna Re: Środa ani w sobotę ani w inne dni nie ma racj 12.02.06, 02:33
            wikul napisał:

            > Ty myslisz ze tylko ty zagladasz poza Warszawę

            Ja nie mieszkam w Warszawie. Mieszkam w 73 tysięcznym mieście (przewodniki
            podają, że w latach 80 miało prawie 80 tys.) w zach części Polski.

            > i tylko ty wiesz jak sie zyje
            > kobietom.

            Dobrze, że faceci wiedzą, jak się zyje kobietom. Domyślam się, że akurat Twojej
            żonie wspaniale, ale uwierz, Wikule, że nie wszystkim żonom i matkom jest dobrze.

            > Każdy w zyciu miał tragiczne przypadki, nie tylko ty, nie tylko kobiety.

            Oczywiście, ja miam ich 5! Pięć tragicznych wypadkow, takich, że niektórzy
            ludzie do końca życia czegoś takiego nie przeżyją! Nigdy o nich nie wspominałam
            na forum i nie mam zamiaru się tu wyflaczać. A Ty uparcie wciskasz mi
            ciemnotę, że ja rozczulam się nad sobę.


            > Miałem małe dzieci które ciagle chorowały. Szlismy do szpitala po jedno
            > a zostawilismy drugie a lekarstw nie było tak jak teraz.

            I co z tego, że są lekarstwa, jak nie ma za co ich kupić. To jest problem
            ogólnie znany, więc nie powiesz, że znowu płaczę i lituję się nad sobą.

            > Tylko nie kazdy lubi epatować nieszczęściem.

            Pierwszy raz napisałam, że ze względu na choroby dziecka zostałam zwolniona z
            pracy, więc raczej nie epatuję swojego nieszczęścia.

            > Niestety, niektóre kobiety to uwielbiają.

            Odebrałam jako aluzję, więc nie wciskaj mi dziecka to brzucha, bo akurat tego
            nie lubię

            > Niektórym kobietom wydaje sie że tylko im przydarzają się
            > nieszczęścia w życiu.

            Poszukaj w wyszukiwarce, czy kiedykolwiek mówiłam, że spotkalo mnie
            nieszczęście? NIGDY!
      • owca_czarna Wikuł dorzucę CI jeszcze. 12.02.06, 01:34
        wikul napisał:

        > Jak mozna powtarzać takie koszmarne brednie. Mógłbym zrozumieć Środę,
        > sfrustrowaną ministerkę z dnia na dzień pozbawioną urzędu i ciepłej synekury.
        > Ale normalna młoda kobieta ? Kilka godzin temu wicepremier Gilowska była w
        > centrum uwagi całej Polski i kawałka finanasowego swiata. Czyżby miała rodzić ?
        > Gdy Jędrzejczak, Baranowska, siatkarki i inne sportsmenki witane były przez
        > tłumy kibiców i noszone na rekach też miały rodzić ? Jutro maja być w centrum
        > uwagi posłanki bawiace się w modelki, czy to znaczy że bedą rodzić.
        > Na litość boską, zamiast czytać Środę i biadolić, poczytaj cos mądrego o tym
        > jak wiele polskich kobiet znakomicie odnajduje się współcześnie. Cała Telewizja
        >
        > Polska jest sfeminizowana, czy panie tam zatrudnine maja rodzić bo są w centrum
        >
        > zainteresowania ? Zgroza !
        >
        > www.wprost.pl/ar/?O=74188


        'Z pomysłem wicemarszałka zgadza się prezenter Polsatu Krzysztof Ibisz. Jego
        żona Anna w ostatnią niedzielę urodziła syna. - Trzeba obnażyć populizm
        polityków. Bogaci nie powinni korzystać z tych pieniędzy - przekonuje Krzysztof
        Ibisz. - Niech wszyscy świeżo upieczeni rodzice wezmą "becikowe". Później ci,
        których na to stać, oddadzą ten tysiąc jakiejś fundacji albo po prostu bardziej
        potrzebującym. Prezenter po konsultacji z żoną podjął wczoraj decyzję, że
        przeznaczą "becikowe" na pomoc dla pewnej kobiety, która urodziła w tym samym
        szpitalu co małżonka. - To matka już ośmiorga dzieci, która teraz urodziła
        bliźnięta. Za ten tysiąc kupimy noworodkom pampersy - deklaruje Ibisz."

        To coś dla Twoich siatkarek i modelek! Niech wezmą przykład z państwa Ibiszów smile)
        Wyobrażasz sobie mieć 10 dzieci, jak tamta kobieta ze szpitala?
        Jak ona te dzieci ma wychowaywać? Coz nich wyrośnie, jaką zapewni im przyszłość.

        serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3154674.html
        owca_czarna

        • wikul Re: Wikuł dorzucę CI jeszcze. 12.02.06, 02:03
          owca_czarna napisała:

          >Z pomysłem wicemarszałka zgadza się prezenter Polsatu Krzysztof Ibisz. Jego
          >żona Anna w ostatnią niedzielę urodziła syna. - Trzeba obnażyć populizm
          >polityków. Bogaci nie powinni korzystać z tych pieniędzy - przekonuje Krzysztof
          >Ibisz. - Niech wszyscy świeżo upieczeni rodzice wezmą "becikowe". Później ci,
          >których na to stać, oddadzą ten tysiąc jakiejś fundacji albo po prostu bardziej
          >potrzebującym. Prezenter po konsultacji z żoną podjął wczoraj decyzję, że
          >przeznaczą "becikowe" na pomoc dla pewnej kobiety, która urodziła w tym samym
          >szpitalu co małżonka. - To matka już ośmiorga dzieci, która teraz urodziła
          >bliźnięta. Za ten tysiąc kupimy noworodkom pampersy - deklaruje Ibisz."
          >To coś dla Twoich siatkarek i modelek! Niech wezmą przykład z państwa Ibiszów :
          >Wyobrażasz sobie mieć 10 dzieci, jak tamta kobieta ze szpitala?
          >Jak ona te dzieci ma wychowaywać? Coz nich wyrośnie, jaką zapewni im przyszłość

          > owca_czarna


          O co ci właściwie chodzi ? Współczujesz wielodzietnej matce ? Znasz jej
          sytuacje rodzinną ? Ty zakładasz że jest biedna, że tylko biedni moga mieć
          duzo dzieci. Pewnie ją mąż osiem razy zgwałcił i dlatego. A może ma dobrze
          sytuowanego męża. Przewodniczący Izby Lekarskiej dr Radziwiłł ma chyba
          dziesiecioro, Komorowski chyba osmioro, Wałęsa też coś koło tego. Tylko co
          to ma do rzeczy.
          Tobie wydaje sie że wszyscy muszą mysleć tak jak ty, albo Środa. A więc
          wilodzietnia rodzina to dopust bozy. Do głowy ci nie przyjdzie że dla kogoś
          może to być źródłem szczęścia.
          • owca_czarna Dobranoc Wikule,ale rzeknę ..... 12.02.06, 02:40
            wikul napisał:

            > owca_czarna napisała:
            >
            > >Z pomysłem wicemarszałka zgadza się prezenter Polsatu Krzysztof Ibisz. Jeg
            > o
            > >żona Anna w ostatnią niedzielę urodziła syna. - Trzeba obnażyć populizm
            > >polityków. Bogaci nie powinni korzystać z tych pieniędzy - przekonuje Krzy
            > sztof
            > >Ibisz. - Niech wszyscy świeżo upieczeni rodzice wezmą "becikowe". Później
            > ci,
            > >których na to stać, oddadzą ten tysiąc jakiejś fundacji albo po prostu bar
            > dziej
            > >potrzebującym. Prezenter po konsultacji z żoną podjął wczoraj decyzję, że
            > >przeznaczą "becikowe" na pomoc dla pewnej kobiety, która urodziła w tym sa
            > mym
            > >szpitalu co małżonka. - To matka już ośmiorga dzieci, która teraz urodziła
            > >bliźnięta. Za ten tysiąc kupimy noworodkom pampersy - deklaruje Ibisz."
            > >To coś dla Twoich siatkarek i modelek! Niech wezmą przykład z państwa Ibis
            > zów :
            > >Wyobrażasz sobie mieć 10 dzieci, jak tamta kobieta ze szpitala?
            > >Jak ona te dzieci ma wychowaywać? Coz nich wyrośnie, jaką zapewni im przys
            > złość
            >
            > > owca_czarna


            > O co ci właściwie chodzi ? Współczujesz wielodzietnej matce ? Znasz jej
            > sytuacje rodzinną ? Ty zakładasz że jest biedna, że tylko biedni moga mieć
            > duzo dzieci. Pewnie ją mąż osiem razy zgwałcił i dlatego. A może ma dobrze
            > sytuowanego męża. Przewodniczący Izby Lekarskiej dr Radziwiłł ma chyba
            > dziesiecioro, Komorowski chyba osmioro, Wałęsa też coś koło tego. Tylko co
            > to ma do rzeczy.
            > Tobie wydaje sie że wszyscy muszą mysleć tak jak ty, albo Środa. A więc
            > wilodzietnia rodzina to dopust bozy. Do głowy ci nie przyjdzie że dla kogoś
            > może to być źródłem szczęścia.

            Najpierw zmieniłeś temat, a teraz masz do mnie pretensje i się pytasz o co mi
            chodzi?

            Idę spać. dobranoc
          • beegz Re: Wikuł dorzucę CI jeszcze. 12.02.06, 13:05
            wikul napisał:

            Tylko co
            > to ma do rzeczy.
            > Tobie wydaje sie że wszyscy muszą mysleć tak jak ty, albo Środa. A więc
            > wilodzietnia rodzina to dopust bozy. Do głowy ci nie przyjdzie że dla kogoś
            > może to być źródłem szczęścia.


            To już trochę nudne, ale i tak zapytam: a gdzie ty wyczytałes, że Środa tak
            własnie uważa ("wilodzietnia rodzina to dopust bozy")? Przecież ona nic
            podobnego nie powiedziała... Czy na tym forum nie ma nikogo kto czyta tekst
            zanim go skomentuje i zeszmaci jego autora?
            Może powinniscie spróbować podyskutować z cudzymi poglądami zamiast ze swoimi
            wyobrażeniami na temat tych poglądów. Byłoby to niewątpliwie trudniejsze, ale
            zdecydowanie bardziej sensownewink
            • wikul Re: Wikuł dorzucę CI jeszcze. 12.02.06, 23:06
              beegz napisał:

              > To już trochę nudne, ale i tak zapytam: a gdzie ty wyczytałes, że Środa tak
              > własnie uważa ("wilodzietnia rodzina to dopust bozy")? Przecież ona nic
              > podobnego nie powiedziała... Czy na tym forum nie ma nikogo kto czyta tekst
              > zanim go skomentuje i zeszmaci jego autora?
              > Może powinniscie spróbować podyskutować z cudzymi poglądami zamiast ze swoimi
              > wyobrażeniami na temat tych poglądów. Byłoby to niewątpliwie trudniejsze, ale
              > zdecydowanie bardziej sensownewink


              Wielokrotnie czytałem i słuchałem Środy więc mniej wiecej znam jej poglądy.
              Chociaż fragment o wielodzietnej rodzinie akurat jej nie dotyczy. Ostatnio
              upodobała sobie wywiady z dziennikarzami zagranicznymi którym przekazuje
              swoje "mądrosci". Oto niektóre z nich, które stały sie inspiracją
              dla "artykułu" duńskiego brukowca.


              KOPENHAGA
              "Moralna rewolucja w Polsce umieszcza bicie żony i dzieci w kanonie politycznej
              poprawności"
              "Politiken" z 06.02., Vibeka Sperling
              "Przez Polskę przetacza się właśnie fala moralności. Koniec z absurdami
              nowoczesności, a także homoseksualizmem, aborcją i zatrudnianiem kobiet.
              Narodowy Instytut Wychowania zadba o polskie wartości. "Złapiemy zboczone
              świnie. Niech mają takie parady w Berlinie, jak robili naziści, żeby potem ich
              pozabijać w obozach" - tak brzmi jeden z wielu głosów przeciw paradzie
              homoseksualistów w Polsce na tzw. "naukowej" witrynie
              internetowej "Psychologia". Na witrynie liberalnej Gazety Wyborczej jeden z
              czytelników zamieszcza swój artykuł nt. feminizmu, w którym wybucha: "Pod
              wieloma względami jest feminizm nową wersją komunizmu, jednak bardziej
              absurdalną, gdyż sprzeczną z naturą". Żądania by homoseksualistów, lesbijki i
              feministki usunąć z przestrzeni publicznej osiągnęło siłę huraganu po tym, jak
              stanowiska premiera i prezydenta zostały objęte przez prawicowo-populistyczną
              PiS, która planuje przeprowadzenie "rewolucji moralnej". "Doświadczamy nowej
              poprawności politycznej. Można teraz publicznie sprzeciwiać się mojej kampanii
              przeciw przemocy wobec kobiet, albo głosić prawo do bicia dzieci. To nowa,
              autorytarna tendencja, na swój sposób gorsza niż końcówka czasów
              komunistycznych" - mówi Magdalena Środa, minister ds. równouprawnienia w
              poprzednim rządzie. Jego pierwszym ruchem była likwidacja ministerstwa
              równouprawnienia. Środa stała się celem wielu ataków na "liberałów" na polskich
              witrynach internetowych. Zadaje jej się pytania typu: "Co myśli Pani o
              zabijaniu dzieci? Jeśli kobietom przyzna się prawo do sztucznego zapłodnienia,
              trzeba poświęcić inne dziecko. To jak Holokaust". Środa, profesor filozofii i
              etyki, zaproponowała w zeszłym roku finansowanie z budżetu zabiegów sztucznego
              zapłodnienia. Natychmiast podniosły się okrzyki oburzenia, tak samo jak na jej
              próby liberalizacji najbardziej restrykcyjnego w UE prawa dot. aborcji. W
              ostatnich miesiącach premier Marcinkiewicz powołał Hannę Wujkowską z LPR na
              stanowisko specjalnego doradcy ds. rodziny. Chce ona zakazać aborcji po
              gwałcie, kazirodztwie, w przypadku wad płodu bądź zagrożenia życia matki.
              Marcinkiewicz odniósł się do ewentualnej interwencji UE na falach
              ultrakatolickiego Radia Maryja: "Nie ugniemy się przed nimi. Jestem przekonany,
              że w zamian możemy odegrać ważną rolę w ochronie nienarodzonych dzieci w wielu
              państwach (w UE)". Głęboko katolicki Marcinkiewicz podkreślił jednocześnie, że
              jego rząd nie będzie wspierał "żadnej formy zapobiegania ciąży". "Rząd jest
              przeciwny edukacji seksualnej w szkołach, o którą walczyłam. Chcą nauczania o
              rodzinie w duchu wartości katolickich. Wspierają także lekarzy stosujących
              klauzulę sumienia w celu odmowy przeprowadzenia aborcji w przypadkach
              dopuszczanych przez ustawę." - mówi Środa. Dlaczego lewicowy rząd, którego była
              Pani członkiem, nie wykorzystał swoich możliwości do wprowadzenia edukacji
              seksualnej i liberalizacji ustawy antyaborcyjnej? - "Był to rodzaj prezentu dla
              papieża, w ramach podziękowania za pomoc w przekonaniu Polaków do głosowania za
              członkostwem w UE. Problem marginalizacji kobiet dotyczy także lewicy, co sama
              odczułam. Stereotypowe postrzeganie kobiet i homoseksualistów jest w Polsce
              silnie ugruntowane, co wspiera Kościół". Rząd otwarcie mówi, że kobiety powinny
              opuścić rynek pracy i wrócić do domów. Uważa się, że będzie to z korzyścią dla
              dzieci, walki z bezrobociem i spadającym przyrostem demograficznym. Wspierająca
              od niedawna rząd partia LPR chce likwidacji przedszkoli w celu zmuszenia kobiet
              do pozostania w domu. "To także rząd homofobiczny. W społeczeństwie wzrosła
              tolerancja wobec homoseksualistów, jednak ludzie nie zgadzają się, by
              występowali oni jako podmiot polityczny, domagający się równouprawnienia. Nie
              ma w tej sprawie otwartości, a aborcja stała się na politycznej scenie totalnym
              tabu". Rząd planuje obecnie utworzenie Narodowego Instytutu Wychowania,
              nazywając go "instytutem patriotycznym", który ma m.in. przeciwdziałać
              fascynacji młodzieży "niepolskimi wartościami". Jedynym jasnym punktem jest wg
              Środy rosnący w siłę ruch sprzeciwu. "Masowo chodzimy na spotkania, na których
              rozmawiamy, co można zrobić. Przeżywamy rozkwit kultury dyskusji. Uczucie można
              porównać do radosnych dni Solidarności" - mówi M. Środa i dodaje: "Coraz
              silniejsze jest powszechne żądanie neutralności państwa w stosunku do życia
              prywatnego. Powstaje koalicja na rzecz praw demokratycznych. Dlatego nie
              obawiam się o społeczeństwo, lecz tego, co rząd wymyśli".

              Ministerstwo Spraw Zagranicznych
              Departament Systemu Informacji
              00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
              tel. 523-9318, fax. 628-3353, www.msz.gov.pl
              Rok: XV Numer: 30/3536 Data: 2006-02-10
              • dachs Re: Wikuł dorzucę CI jeszcze. 12.02.06, 23:11
                W jednym Środa ma rację:
                "W społeczeństwie wzrosła tolerancja wobec homoseksualistów, jednak ludzie nie
                zgadzają się, by występowali oni jako podmiot polityczny...."

                To jest dokładnie to o co chodzi. Preferencje seksualne nie są preferencjami
                politycznymi i jako takie nie moga byc w polityce wykorzystywane.
                • wikul Re: Wikuł dorzucę CI jeszcze. 12.02.06, 23:33
                  dachs napisał:

                  > W jednym Środa ma rację:
                  > "W społeczeństwie wzrosła tolerancja wobec homoseksualistów, jednak ludzie nie
                  > zgadzają się, by występowali oni jako podmiot polityczny...."
                  >
                  > To jest dokładnie to o co chodzi. Preferencje seksualne nie są preferencjami
                  > politycznymi i jako takie nie moga byc w polityce wykorzystywane.


                  Oczywiscie, to zdrowy pogląd z którym wiekszość homoseksualistów sie zgadza.
                  Co może łączyc homoseksualistę profesora konserwatorium ze zdeprawowaną ciotą
                  z szaletu dworcowego.
        • patience Owca ma racje niestety... 12.02.06, 02:42
          Owca napisala sama prawde, tak to wlasnie wyglada dzis. A co wiecej, bedzie
          gorzej, bo to jest proces globalny. Wynikajacy z jednej strony z kryzysu
          oswiecenia oraz kontaktow z islamem na przyklad.
    • alfalfa Re: racje 12.02.06, 02:59
      są sprawdzalne i lepiej nie ograniczać horyzontu do założonej z góry koncepcji.
      To co pani Środa przedstawia to (hmm...) karykatura konserwatyzmu. Przypisuje
      raczej cechy jakiegoś koślawego nacjonalizmu i nazywa to konserwatyzmem. W
      modelu konserwatywnym bardziej prawdopodobne jest, że punkty od 1 do 4 nie będą
      rozpatrywane, bo w takim modelu mąż pracuje zarobkowo a żona pracuje zajmując
      się domem. W takiej wersji decyzja o dziecku jest wydarzeniem i celem samym w
      sobie, celem miłości jaka łączy taką własnie rodzinę. Nie intercyza czy kariera
      jest zabezpieczeniem matki ale miłość, zaufanie i partnerstwo rozumiane nie
      jako dzielenie tych samych obowiązków ale dzielenie troski o rozwój
      najważniejszej wspólnoty i współpraca.

      Na emeryturę czy zasiłki bym też nie stawiał. Jedno kłamstwo.
      A.

      ps. głowy proszę nie dawaj, wg. mnie wśród lepiej sytuowanych rodzin jest
      obecnie swoista moda na dzieciaki (gdy cię stać, nie ma nic fajniejszego) - dwa
      brzdące to minimum, trzy-cztery wersja optymalnawink Jaki tam koszt!? Już to
      udowodnił kolega Siedem, że pieniądze w takim przypadku "same się robią",
      najlepszym pracownikiem jest młody tata, kamienie będzie gryzł a da radę...
      • patience Cezus majatkowy? 12.02.06, 03:13
        Wlasnie sie pochylam z troska nad tymi zonami bogatych ludzi, czy aby na pewno
        maja do swoich zajec odpowiednie kwalifikacje. Moze i pokonczyly uniwersytety,
        ale chyba bardziejby im sie przydaly jakies przedwojenne pensjonaty dla
        panienek z dobrych domow. Matematyka ograniczona do czynnosci liczenia, duzo
        poezji rozwijajacej wnetrze emocjonalne (potrzebne dzieciom), robotki domowe
        (wlasnorecznie wyhaftowana czapeczka dla niemowlaka) oraz obsluga gosci na
        przyjeciach, czyli gra na fortepianie i spiew, wiedza kelnerska (jak zastawic
        elegancko stol, ktore widelce do czego sluza etc).

        Tylko co to ma do tego o czym pisze owca?
        • alfalfa Re: Cezus majatkowy? 12.02.06, 03:26
          patience napisała:

          > Wlasnie sie pochylam z troska nad tymi zonami bogatych ludzi, czy aby na pewno
          > maja do swoich zajec odpowiednie kwalifikacje. Moze i pokonczyly uniwersytety,
          > ale chyba bardziejby im sie przydaly jakies przedwojenne pensjonaty dla
          > panienek z dobrych domow. Matematyka ograniczona do czynnosci liczenia, duzo
          > poezji rozwijajacej wnetrze emocjonalne (potrzebne dzieciom), robotki domowe
          > (wlasnorecznie wyhaftowana czapeczka dla niemowlaka) oraz obsluga gosci na
          > przyjeciach, czyli gra na fortepianie i spiew, wiedza kelnerska (jak zastawic
          > elegancko stol, ktore widelce do czego sluza etc).
          >

          Skąd ta pogarda?


          > Tylko co to ma do tego o czym pisze owca?

          Nie wiem, sądzę że niewiele.
          A.
          • patience Re: Cezus majatkowy? 12.02.06, 03:39
            No wlasnie, skad ta pogarda. Owca pisze o ograniczaniu poblicznej roli kobiety
            do pozycji Matkli Polki, o obyczajach w ktorych 35 kobiety sa przez pracodawcow
            uwazane za zbyt stare do podejmowania pracy, albo zbyt zajete dziecmi, o
            niepewnych emeryturach z okazji nieprzepracowanych lat etc. No i za to sie
            pojawiaja glosy ze bogatym mezczyznom jest przyjemnie myslec o wielodzietnosci.

            Pogarda moze sie wyrazac w rozny sposob, miedzy innymi i taki, ze 'kobiety i
            ryby glosu nie maja". Nie slyszy sie co mowia, bo to niewazne...
            • alfalfa Re: Cezus majatkowy? 12.02.06, 22:17
              patience napisała:

              > No i za to sie
              > pojawiaja glosy ze bogatym mezczyznom jest przyjemnie myslec o
              > wielodzietnosci.

              Nie za to ale na to:

              > A daję sobie głowę uciąć, że bogaci i tak nie będą
              > dzieciorobami, bo potrafią liczyć.

              > owca_czarna

              Wyłącz sobie rss bo ci się chyba mylą dyskusje i dyskutanci.
              A.
              • owca_czarna Re: Cezus majatkowy? 12.02.06, 22:35
                alfalfa napisał:

                > Nie za to ale na to:
                >
                > > A daję sobie głowę uciąć, że bogaci i tak nie będą
                > > dzieciorobami, bo potrafią liczyć.
                >
                > > owca_czarna
                >
                > Wyłącz sobie rss bo ci się chyba mylą dyskusje i dyskutanci.
                > A.

                Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród. Gdzie mogę przeczytać o
                tym,że młodzi bogaci pragną tworzyć wielodzietne rodziny? A poza tym mówić o
                modzie na wielodzietność, a dotrzymać tej modzie kroku, to daleka droga. Kiedyś
                tez mówiłam, że chcę mieć dużo dzieci, potem mi jakoś przeszło.
                • alfalfa Re: Cezus majatkowy? 12.02.06, 23:20
                  owca_czarna napisała:

                  >
                  > Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród. Gdzie mogę
                  przeczytać
                  > o
                  > tym,że młodzi bogaci pragną tworzyć wielodzietne rodziny?

                  O tym nie przeczytasz, nie podam linku, pisałem zaznaczając że z własnej
                  obserwacji subiektywnie. Poza tym co to znaczy bogaci? Takich nie znam, bez
                  przesady. Nieźle sytuowani, powiedzmy.

                  A poza tym mówić o
                  > modzie na wielodzietność, a dotrzymać tej modzie kroku, to daleka droga.
                  Kiedyś
                  > tez mówiłam, że chcę mieć dużo dzieci, potem mi jakoś przeszło.
                  >

                  I jeszcze kwestia wieku. Młodzi rodzice to coraz częściej, wg. planu, wiek ok.
                  30+ Zrozumiałe jest dbanie o wykształcenie i kasę. Skoro nie udaje się dopiąć
                  budżetu, matki wracają do pracy. Mogli by i ojcowie zresztą zajmowac sie
                  dziećmi, w sytuacji gdy to matka jest głównym zarabiającym - nie widzę
                  sprzeczności.

                  Gdyby tak policzyć to jak sądzę okazałoby się, że najdroższe (w sensie kosztów)
                  jest pierwsze dziecko.
                  A.
                  • owca_czarna Re: Cezus majatkowy? 12.02.06, 23:51
                    Nestety, na str GUS dane statystyczne "kończą "się na roku 2002. Nie znalazłam
                    jednak zestawienia struktury wiekowej i ilości dzieci. Jeszcze trochę poszperam,
                    ale to nie dziś..

                    Mam natomiast dane dotyczące kształtu rodziny i tak: pierwsza kolumna cyfr, to
                    rok 70, następne to 78 , 88 i 2002

                    Gospodarstwa domowe według liczby osób w %
                    1 - osobowe 20,0 :20,7 :20,3 :27,7
                    2 - osobowe 20,0 :22,3 :23,5 :24,7
                    3 - osobowe 22,2 :21,8 :23,2 :17,5
                    5 - i więcej15,8 :10,6 :11,1 :9,0

                    (będzie to czytelne?)

                    To tylko tak się mówi, że pierwsze dziecko jest najdroższe. Dzieci nie chcą
                    zdzierać ciuchów po starszym rodzeństwie. A i w szkołach "dogodzili" rodzinom
                    wielodzietnym, wprowadzając możliwość dowolnego wyboru podręczników przez
                    nauczyciela.Rzadko kiedy dzieci, nawet uczące się w tej samej szkole, korzystają
                    z tych samych książek.

                    I jak tu żyć ?

                    www.hli.org.pl/cgi-bin/hlinews/fullnews.cgi?newsid1116934582,11791,
      • beegz alfalfa, lepiej przeproś... 12.02.06, 12:58
        alfalfa napisał:

        > To co pani Środa przedstawia to (hmm...) karykatura konserwatyzmu. Przypisuje
        > raczej cechy jakiegoś koślawego nacjonalizmu i nazywa to konserwatyzmem. W
        > modelu konserwatywnym bardziej prawdopodobne jest, że punkty od 1 do 4 nie
        będą
        >
        > rozpatrywane, bo w takim modelu mąż pracuje zarobkowo a żona pracuje zajmując
        > się domem.


        Człowieku, po co się wypowiadasz jak nie przeczytałeś? Ty nie komentujesz
        tekstu Środy, tylko tekst Owcy. Jestem pierwszy raz na tym forum, ale nie
        wydaje mi się by Owca była Środą. Więc przeproś grzecznie panią Środę i
        następnym razem czytaj uwaznie teksty które komentujesz.
        • alfalfa Re: ??? 12.02.06, 19:43
          > Człowieku, po co się wypowiadasz jak nie przeczytałeś? Ty nie komentujesz
          > tekstu Środy, tylko tekst Owcy. Jestem pierwszy raz na tym forum, ale nie
          > wydaje mi się by Owca była Środą. Więc przeproś grzecznie panią Środę i
          > następnym razem czytaj uwaznie teksty które komentujesz.

          Jedne i drugi tekst komentuję, za trudne rodzielić co do kogo? Uczyć proszę się
          a nie innych, zwłaszcza gdyś nowicjusz.
          A.
    • aurora.una liberalny kapitalizm jest nie do pogodzenia 12.02.06, 06:13
      z wolnoscia, demokracja, przyrostem naturalnym, rozwojem, prosperity i
      szczesliwoscia, bo on jest nowa forma niewolnictwa. Jak dlugo bedziemy
      tolerowac ten kapitalizm, podsycany przez korpo-globalizacje, tak dlugo rozne
      grupy spoleczne beda degradowane lub wrecz eliminowane (emeryci, biedni/
      bezrobotni) bo w tym kapitalizmie liczy sie tylko ZESK-WYZYSK. W Pl teraz
      kobiety sa degradowane, bo brakuje pracy i, jak napisala owaca, mlode matki nie
      sa tak wydajne-wyzyskiwalne dla kapitalistow, jak mezczyzni lub mlode kobiety
      bezdzietne. Wydaje mi sie, ze poprawa moze nastapic tylko wtedy, gdy obalimy te
      zbrodnicza wersje kapitalizmu. Nie ma sensu wieszac psow na politykach, bo oni
      sa naprawde bezsilni - tu dzialaja prawa wilczego kapitalizmu.
    • owca_czarna self made man 12.02.06, 11:18
      A pfuuuu! Mężczyzna sukcesu?????

      www.mytempdir.com/446644
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3135231.html
      owca_czarna
      • allegro.con.brio Re: self made man 12.02.06, 12:59
        owca_czarna napisała:

        > A pfuuuu! Mężczyzna sukcesu?????

        Argument na miarę tow. V.C.
        • owca_czarna Re: self made man 12.02.06, 22:55
          allegro.con.brio napisał:

          > owca_czarna napisała:
          >
          > > A pfuuuu! Mężczyzna sukcesu?????
          >
          > Argument na miarę tow. V.C.

          Skoro forumowi mężczyżni podają, jako wzór bizneswomen kobiety, które młode
          były,.... ale kiedyś, a dziś są teściowymi i babciami, to jak mam z wami
          rozmawiać? Napisałm o młodych matkach i dlaczego nie chcą być matkami
          wielodzietnych rodzin. Podałam konkretne, wzięte z życia a nie z pierwszych
          stron gazet, przyczyny tego zjawiska. W zamian za to, płeć męska zamiast podać
          w jaki sposób temu zjawisku ewentualnie zaradzić, rzuciliła się na mnie -wraz z
          dziwną kobietą-basią -jakby to była nieprawda lub całkowity mój wymysł.

          Od czasu do czasu odwiedzałam biuro pracy, a łzy, które niejednokrotnie tam
          przelewały się, nie były łzami szczęśliwych bizneswomen.

          owca
          • dachs Re: self made man 12.02.06, 23:00
            owca_czarna napisała:

            > Od czasu do czasu odwiedzałam biuro pracy, a łzy, które niejednokrotnie tam
            > przelewały się, nie były łzami szczęśliwych bizneswomen.

            Owieczko, łzy łzami, ja się tez wzruszam na widok płaczącej kobiety, ale
            przyczyn jej nieszczęścia nie widzę w dyskryminacji, a w zwykłym rachunku
            ekonomicznym.
            Nie odpowiedziałaś mi na pytanie, które Ci już dawno zadałem:

            "Będąc przedsiębiorcą kogo byś zatrudniła? Kobietę, która ma na glowie
            niemowlaka, czy jej męża, który bedzie się mógł poświecić pracy w wiekszym
            stopniu niż ona?"

            • owca_czarna Re: self made man 12.02.06, 23:24
              dachs napisał:

              > owca_czarna napisała:
              >
              > > Od czasu do czasu odwiedzałam biuro pracy, a łzy, które niejednokrotnie
              > tam
              > > przelewały się, nie były łzami szczęśliwych bizneswomen.
              >
              > Owieczko, łzy łzami, ja się tez wzruszam na widok płaczącej kobiety, ale
              > przyczyn jej nieszczęścia nie widzę w dyskryminacji, a w zwykłym rachunku
              > ekonomicznym.
              > Nie odpowiedziałaś mi na pytanie, które Ci już dawno zadałem:
              >
              > "Będąc przedsiębiorcą kogo byś zatrudniła? Kobietę, która ma na glowie
              > niemowlaka, czy jej męża, który bedzie się mógł poświecić pracy w wiekszym
              > stopniu niż ona?"

              Teraz jest o tyle dobrze, że i mężczyzna może iść na urlop wychowaczysmile, ale
              zapewne miałabym ogromny dylemat.

              owca
              • dachs Re: self made man 12.02.06, 23:29
                owca_czarna napisała:

                > Teraz jest o tyle dobrze, że i mężczyzna może iść na urlop wychowaczysmile, ale
                > zapewne miałabym ogromny dylemat.

                No właśnie. A teraz następne pytanie.
                Abstrahując od wyjatkowo utalentowanych mężczyzn, czy lepiej zajmie sie
                dzieckiem przeciętna kobieta, czy przeciętny meżczyzna?
                Aby mi utrudnic, a Tobie ułatwic przyjmijmy, że dziecko juz wyrosło z karmienia
                piersią.
                • owca_czarna Re: self made man 13.02.06, 00:04
                  dachs napisał:

                  > owca_czarna napisała:
                  >
                  > > Teraz jest o tyle dobrze, że i mężczyzna może iść na urlop wychowaczysmile,
                  > ale
                  > > zapewne miałabym ogromny dylemat.
                  >
                  > No właśnie. A teraz następne pytanie.
                  > Abstrahując od wyjatkowo utalentowanych mężczyzn, czy lepiej zajmie sie
                  > dzieckiem przeciętna kobieta, czy przeciętny meżczyzna?
                  > Aby mi utrudnic, a Tobie ułatwic przyjmijmy, że dziecko juz wyrosło z karmienia
                  > piersią.

                  Chcesz mnie zapędzić w kozi róg? "D"D"D Jestem zdania, że kobieta ma to cos , co
                  powoduje, że lepiej od meżczyzny spełni obowiązek opieki nad dziećmi, choć i są
                  też kobiety-"profanacje delikatonności i macierzyństwa".

                  Tylko, że prawie każda kobieta, chce odchować dzieci i iść do pracy, do życia,
                  do ludzi. Mieć inne problemy niż wysypki i kupki na rzadko. One nie chcą gnić
                  do końca życia w czterch ścianch otoczone gromadką dzieci i trzymać obiad na
                  gazie, aby był ciepły, gdy mąż wróci z pracy.

                  Na kolejne pytanie odpowiem jutro smile
                  • dachs Re: self made man 13.02.06, 12:41
                    owca_czarna napisała:

                    > Chcesz mnie zapędzić w kozi róg?

                    Jezeli dopiero w kozim roku znajdziemy rozsadne wnioski, to moze byc i kozi rog.
                    smile))
                    • owca_czarna Re: self made man 16.02.06, 11:37
                      dachs napisał:

                      > owca_czarna napisała:
                      >
                      > > Chcesz mnie zapędzić w kozi róg?
                      >
                      > Jezeli dopiero w kozim roku znajdziemy rozsadne wnioski, to moze byc i kozi rog
                      > .
                      > smile))

                      Dlaczego nie należy powierzać dzieciom wychowywania ojców.

                      www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=16
                      czarna_owca big_grinDDDDDDDDDDDD
                      • owca_czarna tu jest lepsze :))) 16.02.06, 11:45
                        owca_czarna napisała:

                        > dachs napisał:
                        >
                        > > owca_czarna napisała:
                        > >
                        > > > Chcesz mnie zapędzić w kozi róg?
                        > >
                        > > Jezeli dopiero w kozim roku znajdziemy rozsadne wnioski, to moze byc i ko
                        > zi rog
                        > > .
                        > > smile))
                        >
                        > Dlaczego nie należy powierzać dzieciom wychowywania ojców.
                        >
                        > <a
                        href="www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=16"
                        target="_blank">www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=16</a>
                        > czarna_owca big_grinDDDDDDDDDDDD

                        Kobieta w tym czasie na pewno jest w pracy, bo z natury jest pracowitsza smile

                        www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=15
                        owca

            • allegro.con.brio Re: self made man 13.02.06, 09:48
              dachs napisał:

              > "Będąc przedsiębiorcą kogo byś zatrudniła? Kobietę, która ma na glowie
              > niemowlaka, czy jej męża, który bedzie się mógł poświecić pracy w wiekszym
              > stopniu niż ona?"

              Mój przykład jest analogiczny do powyższego. Jest cała masa kobiet sukcesu a
              tak czy siak przy zatrudnianiu będą kierować się kryteriami ekonomicznymi. Ja
              znam przynajmniej taką jedną, która powiedziała mi to wprost.
    • basia Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 12:12
      moze by stworzyc gabinet cieni dla obywateli. Kazda kobieta rodzaca i wychowujaca dzieci mogla by sobie wybrac stanowisko i otrzymywalaby za to pensje nie musza jednak tej pracy wykonywac.

      btw, a co z tymi kobietami, ktore nie posiadaja dzieci, maja 35 lat, nie sa atrakcyjne i nie maja pracy?

      • konsekrowana Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 12:25
        basia napisała:

        > btw, a co z tymi kobietami, ktore nie posiadaja dzieci, maja 35 lat, nie sa
        atrakcyjne i nie maja pracy?

        Rozumiem Basiu, że piszesz o sobie. To rzeczywiście przykra sytuacja.Współczuję
        Ci moja droga. Pozostaje ci konsekracja, możesz poświęcić Bogu swą duszę i
        ciało, którego i tak nikt nie chce. Ja tak uczyniłam i jestem szczęśliwa, choć
        powiem Ci w sekrecie - na moje ciało jest wielu amatorów. Ja jednak trwam w
        ślubach czystości.
        • basia Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 12:37
          konsekrowana napisała:
          (...)

          Zawsze to milo spotkac wspolczulczujaca dusze. Pomodle sie za ciebie.
          • konsekrowana Pomódl się bidulko 12.02.06, 12:44
            Cóż ci innego pozostało ? Modlitwy nigdy dosyć. W Twoim wykonaniu musi ona być
            szczególnie żarliwa.
            • basia O swoim majatku nie wspomnialam 12.02.06, 12:51
              skad niby ta "bidulka"?. skromnie przemilcze stan majatku, nie chce wodzic cie na pokuszenie.
              Amen, odejdz w pokoju.

              ps. albo lepiej na dwor wyjdz.
              • konsekrowana Re: O swoim majatku nie wspomnialam 12.02.06, 13:01
                > skromnie przemilcze stan majatku,

                Tym zdaniem Basiu wiele sugerujesz.

                ,,Czerwone jagody wpadają do wody, powiadają ludzie, że nie mam urody. Inne bez
                majątku, lecz mają urodę ... ''
                Wiesz Basiu tak mi się jakoś to skojarzyło z twoją osobą.
                Poza tym wymieniłaś charakterystyczne cechy określonej grupy kobiet i nie
                zaprotestowałaś, gdy domniemałam, że piszesz o sobie. To skłoniło mnie do
                wyrażenia swojego ubolewania i zaproponowałam ci pójście drogą, którą ja sama
                wybrałam.
                • allegro.con.brio Re: O swoim majatku nie wspomnialam 12.02.06, 13:03
                  konsekrowana napisała:

                  > > skromnie przemilcze stan majatku,
                  >
                  > Tym zdaniem Basiu wiele sugerujesz.
                  >
                  > ,,Czerwone jagody wpadają do wody, powiadają ludzie, że nie mam urody. Inne bez
                  >
                  > majątku, lecz mają urodę ... ''
                  > Wiesz Basiu tak mi się jakoś to skojarzyło z twoją osobą.
                  > Poza tym wymieniłaś charakterystyczne cechy określonej grupy kobiet i nie
                  > zaprotestowałaś, gdy domniemałam, że piszesz o sobie.

                  Bo się czasem idiotów nie wyprowadza z błędu, gdyż grozi im to zapaścią lub
                  nawet zejściem śmiertelnym.
                  • konsekrowana Re: O swoim majatku nie wspomnialam 12.02.06, 13:07
                    Allegro, pozwól Basi myśleć samodzielnie. Ona musi się tego w końcu nauczyć.
                • basia Zaprotestowac? 12.02.06, 18:10
                  konsekrowana napisała:
                  (..)
                  a po co? myslisz, ze mnie obchodzi co mysli o mnie jakas Ewa konsekrowana?

        • allegro.con.brio Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 13:01
          konsekrowana napisała:

          > basia napisała:
          >
          > > btw, a co z tymi kobietami, ktore nie posiadaja dzieci, maja 35 lat, nie
          > sa
          > atrakcyjne i nie maja pracy?
          >
          > Rozumiem Basiu, że piszesz o sobie.

          Ależ ciężka jesteś w tym swoim rozumowaniu. Jak tow. Jaruga-Nowacka zapytuje na
          forum 'a co z tymi biednymi, uciskanymi pedałami' czy wtedy też wnioskujesz że
          jest ona biednym, uciskanym pedałem?

          To rzeczywiście przykra sytuacja.Współczuję
          > Ci moja droga. Pozostaje ci konsekracja, możesz poświęcić Bogu swą duszę i
          > ciało, którego i tak nikt nie chce. Ja tak uczyniłam i jestem szczęśliwa, choć
          > powiem Ci w sekrecie - na moje ciało jest wielu amatorów. Ja jednak trwam w
          > ślubach czystości.
          • konsekrowana Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 13:05
            Zapewniam cię, że ani przez chwilę nie posądziłabym kobiety o to, że jest
            tym...no ... tfu – pedałem. Natomiast, gdybyś to ty zapytał, kto wie ?
            • allegro.con.brio Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 13:07
              konsekrowana napisała:

              > Zapewniam cię, że ani przez chwilę nie posądziłabym kobiety o to, że jest
              > tym...no ... tfu – pedałem.

              Czyli jednak został Ci jakiś zwój na mózgu dzięki któremu np. wiesz że wyjść za
              potrzebą należy do toalety a nie robić jak kura na dworze.

              > Natomiast, gdybyś to ty zapytał, kto wie ?

              A reszta odwinęła się w cholerę.
              • konsekrowana Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 13:12
                Robisz się agresywny chłpocze, ale to cecha dość charakterystyczna dla
                osobników twojego pokroju. Każdą dyskusję potrafisz zamienić w pyskówki, nie
                gardzisz wyzwiskami. To bardzo szlachetne, że bawiwsz się w rycerza i bronisz
                mało rozgarniętej kobietki, ale spasuj nieco. Dyskutować można bez inwektyw,
                uwierz mi. Cały wieczór bedę się za ciebie modliła.
                • allegro.con.brio Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 13:16
                  Naskoczyłaś na Basię i zaatakowałaś ją personalnie, a tu nagle robisz się
                  wrażliwa... Dawaj jeszcze.
                  • konsekrowana Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 13:18
                    Ja Basię personalnie ? Ty chyba posiadasz zdolność czytania miedzy wierszami.

                    Basiu, jakiego ty masz bystrego obrońcę ! Mimo wszystko zastanów sie nad tą
                    konsekracją.
                    P.S. To ostatnie zdanie było ocztwiście do Basi.
      • owca_czarna Re: Swiat w/g Owcy ? 12.02.06, 22:10
        basia napisała:

        > moze by stworzyc gabinet cieni dla obywateli. Kazda kobieta rodzaca i wychowuja
        > ca dzieci mogla by sobie wybrac stanowisko i otrzymywalaby za to pensje nie mus
        > za jednak tej pracy wykonywac.
        >
        > btw, a co z tymi kobietami, ktore nie posiadaja dzieci, maja 35 lat, nie sa atr
        > akcyjne i nie maja pracy?
        >

        Basiu, czy ty masz dzieci? Jesteś bardzo jadowita jak na matkę , coś na wzór
        lali.lalecznej, gwiazdy naszej tv ... znałaś ją? Tak bardzo rozumiała problemy
        kobiet,że za niewielkie przekroczenia "wsadzała" je do więzień, a 15 letnie
        dzieci wysyłała do pracy.Ty pozwalasz sobie drwić z młodych matek proponując
        założenie gabinetów cieni. Chyba przesadzasz. Kobiety chcą normalnej pracy, a
        nie fikcji.
        • basia Re: Swiat w/g Owcy ? 13.02.06, 09:21
          owca_czarna napisała:


          > Basiu, czy ty masz dzieci? Jesteś bardzo jadowita jak na matkę , coś na wzór
          > lali.lalecznej, gwiazdy naszej tv ... znałaś ją? Tak bardzo rozumiała problemy
          > kobiet,że za niewielkie przekroczenia "wsadzała" je do więzień, a 15 letnie
          > dzieci wysyłała do pracy.Ty pozwalasz sobie drwić z młodych matek proponując
          > założenie gabinetów cieni. Chyba przesadzasz. Kobiety chcą normalnej pracy, a
          > nie fikcji.

          nie wiem dlaczego odchodzisz od kobiet nad ktorymi sie litujesz i mowisz o mnie i o lali.

          Zwrocil Ci uwage juz Dachs na sytuacje - co Ty bys zrobila muszac dokonac wyboru przy zatrudnieniu. Wyobraz sobie taka sytuacje, ze masz zatrudnione trzy kobiety, jedna na wychowawczym, dwie prawie jednoczesnie oswiadaczaja, ze sa w ciazy i znikaja na zwolnienie chorobowe i co ma zrobic pracodawca ? Skoro lekko sobie wazysz taka sytuacje, widac, ze nigdy nie zarzadzalas ani przedsiebiorstem ani ludzmi i nie bylas odpowiedzialna za finase.

          Jest po prostu taki etap w zyciu kobiety, ze rodzi dzieci i je przez jakis czas wychowuje i nie moze aktywnie, w pelnym wymiarze godzin pracowac. moze byc oczywiscie aktywna zawodowo ( w zaleznosci jaki zawod czy umiejetnosci posiada) czy doksztalcac sie w tym czasie, to zalezy tylko od niej.

          Jezeli oburzaja Cie "gabinety cieni" zaloz firme, pani Sroda rowniez powinna, i niech zatrudni kobiety - tylko niech te firme prowadzi za wlasne pieniadze, na wlasne ryzyko, a nie liczac, ze panstwo powinno dac im, albo ktos powinien cos z tym zrobic.
          • owca_czarna Re: Swiat w/g Owcy ? 16.02.06, 11:32
            basia napisała:

            > Zwrocil Ci uwage juz Dachs na sytuacje - co Ty bys zrobila muszac dokonac wybor
            > u przy zatrudnieniu. Wyobraz sobie taka sytuacje, ze masz zatrudnione trzy kobi
            > ety, jedna na wychowawczym, dwie prawie jednoczesnie oswiadaczaja, ze sa w ciaz
            > y i znikaja na zwolnienie chorobowe i co ma zrobic pracodawca ? Skoro lekko sob
            > ie wazysz taka sytuacje, widac, ze nigdy nie zarzadzalas ani przedsiebiorstem a
            > ni ludzmi i nie bylas odpowiedzialna za finase.


            > nie wiem dlaczego odchodzisz od kobiet nad ktorymi sie litujesz

            Bo jestem kobietą, w przeciwieństwie do Ciebie i widzę w tym problem. Ale skoro
            , jak napisałaś moje obawy są jedynie litością, to po diaska te płacze i
            lamentowania, że przyrost naturalny mały i za kilkadziesiąt lat nie będzie komu
            pracować, o ile mieszkasz w Polsce, to i na Ciebie?

            > Wyobraz sobie taka sytuacje,
            ze masz zatrudnione trzy kobiety, jedna na wychowawczym, dwie prawie
            jednoczesnie oswiadaczaja, ze sa w ciazy i znikaja na
            zwolnienie chorobowe i co ma zrobic pracodawca ?

            Więc , aby nie dochodziło do takich sytuacji, kobiety chcą urodzić tylko jedno
            dziecko, góra dwójkę i podjąć pracę. A skoro uważasz, że zatrudnianie kobiet to
            same kłopoty, to po co kobietom kończyć szkoły , wystarczyłaby zawodowa
            gastronomiczna, aby wrrrrrrrrrrrrrr chłopu smaczne obiadki gotować.

            Chęć podjęcia pracy przez kobiety jest przecież dwojaka:

            1/ Niejednokrotnie pensja męża nie zaspakaja potrzeb rodziny, a przede wszystkim
            nie starcza na solidne wykształcenie dzieci.

            2/ Kobieta nie ma napisane w dowodzie osobistym, że jej miejscem pracy jest
            kuchnia.



            > Jest po prostu taki etap w zyciu kobiety, ze rodzi dzieci i je przez jakis czas
            > wychowuje i nie moze aktywnie, w pelnym wymiarze godzin pracowac.

            Basiu, Ty w ogóle nie przeczytałas co napisałam w pierwszym poście. Własnie o to
            chodzi, że kobiety urodzą dzieci, a potem uważane są za stare do podjęcia pracy.

            moze byc ocz
            > ywiscie aktywna zawodowo ( w zaleznosci jaki zawod czy umiejetnosci posiada) cz
            > y doksztalcac sie w tym czasie, to zalezy tylko od niej.

            nie przeczę, nikt im nie broni! Tylko jest to realne w duzych i średnich
            miastach smile


            > Jezeli oburzaja Cie "gabinety cieni" zaloz firme, pani Sroda rowniez powinna, i
            > niech zatrudni kobiety - tylko niech te firme prowadzi za wlasne pieniadze, na
            > wlasne ryzyko, a nie liczac, ze panstwo powinno dac im, albo ktos powinien cos
            > z tym zrobic.

            Jest tak, że akurat w 'gabinetach cieni" zatrudniano sportowców, np piłkarzy,
            kobiety jakoś rzadziej.

            owca_czarna
    • hymen Bo ja to myślę, że z tym wszystkim jest tak, 12.02.06, 22:43
      jakby się zastanawiać, dlaczego to wilki na owce polują a nie owce na wilki. smile
      • owca_czarna Re: Bo ja to myślę, że .. 12.02.06, 22:58
        hymen napisał:

        > jakby się zastanawiać, dlaczego to wilki na owce polują a nie owce na wilki. smile

        Trzeba zapytać matki natury, ona wie najlepiej - hehehe, a może Chucka Norrisa??
        • hymen Re: Bo ja to myślę, że .. 13.02.06, 09:44
          owca_czarna napisała:

          > hymen napisał:
          >
          > > jakby się zastanawiać, dlaczego to wilki na owce polują a nie owce na wil
          > ki. smile
          >
          > Trzeba zapytać matki natury, ona wie najlepiej - hehehe, a może Chucka
          Norrisa?
          > ?

          Masz na myśli Strażnika z Teksasu? On z tą swoją kobitką jakiś taki mało
          zdecydowany był. smile
          • owca_czarna Re: Bo ja to myślę, że .. 16.02.06, 11:46
            hymen napisał:

            > owca_czarna napisała:
            >
            > > hymen napisał:
            > >
            > > > jakby się zastanawiać, dlaczego to wilki na owce polują a nie owce
            > na wil
            > > ki. smile
            > >
            > > Trzeba zapytać matki natury, ona wie najlepiej - hehehe, a może Chucka
            > Norrisa?
            > > ?
            >
            > Masz na myśli Strażnika z Teksasu? On z tą swoją kobitką jakiś taki mało
            > zdecydowany był. smile

            Nie zajmowął się kobitką, bo obawiał się, że z pracy wyleci. Zapewne miał do
            wyboru dom albo praca smile
            • hymen Re: Bo ja to myślę, że .. 16.02.06, 11:48
              Miał swoje zasady smile)
Pełna wersja