Dodaj do ulubionych

Równość jest?

IP: 212.160.135.* 02.12.02, 16:50
Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobiet i
mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęsna
kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urzędu
zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. Ale tu
Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciekawe jak
to do haseł ich się ma.

Perła
Obserwuj wątek
    • Gość: Perła eee... co z tą równością? IP: 212.160.135.* 02.12.02, 17:28
      • Gość: J.K. znasz li ten problem, Perla... IP: *.de / 192.120.171.* 02.12.02, 17:44
        z innych watkow...

        Nie da sie rowno...

        Jedno jest zawsze na dole, a drugie na gorze...

        HEY
        • Gość: wikul Re: znasz li ten problem, Perla... IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 21:29
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > z innych watkow...
          >
          > Nie da sie rowno...
          >
          > Jedno jest zawsze na dole, a drugie na gorze...
          >
          > HEY


          Masz rację , ale Jaruga o tym dawno zapomniała i stąd jej kompleksy .
    • Gość: wikul Re: Równość jest? IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 21:31
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobiet i
      > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęsna
      > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urzędu
      > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. Ale tu
      > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciekawe jak
      > to do haseł ich się ma.
      >
      > Perła

      Czy to prawda ? Gotów jestem napisac do niej w tej sprawie .
    • _eurob Krzywość jest 02.12.02, 22:31
      Germanizacja składni to u ciebie zamierzona, czy mimowiedna?
    • lady_hawk Powinna byc. I dlatego w tym urzedzie nie ma panow 02.12.02, 23:15
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobiet i
      > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęsna
      > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urzędu
      > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. Ale tu
      > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciekawe jak
      > to do haseł ich się ma.
      >
      > Perła

      Gdyby w takim urzedzie zatrudnienie bylo pol na pol, cala idea i nadzieje na
      poprawe statusu spolecznego kobiet, spalilaby na panewce. Jesli jest to
      urzad "rownego statusu", wykracza chyba zakresem swojej dzialalnosci poza
      sfery ustaw. Na przyklad powinien zajmowac sie kontrola tresci podrecznikow
      szkolnych. Mamy w nich stoja przy patelni a tatusiowie wracaja zmeczeni z
      pracy. Jak to wplywa na nastepne pokolenia! A ile stresow i watpliwosci
      przezywaja dzieci nie widzace takich obrazkow na codzien.
      Aby wychwycic te subtelnosci potrzeba wrazliwego, tworczego kobiecego umyslu.
      Po co szydercze usmiechy "wszystkowiedzacych" panow? Mezczyzna w tym urzedzie
      bylby jak kon trojanski.
      Bardzo slusznie, jesli pracuja tam tylko panie.
      POzdrawiam
      L_h
      • Gość: wikul Re: Powinna byc. I dlatego w tym urzedzie nie ma IP: *.acn.waw.pl 03.12.02, 00:13
        lady_hawk napisała:

        > Gość portalu: Perła napisał(a):
        >
        > > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobiet i
        > > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęsna
        > > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urzędu
        > > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. Ale tu
        >
        > > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciekawe j
        > ak
        > > to do haseł ich się ma.
        > >
        > > Perła
        >
        > Gdyby w takim urzedzie zatrudnienie bylo pol na pol, cala idea i nadzieje na
        > poprawe statusu spolecznego kobiet, spalilaby na panewce. Jesli jest to
        > urzad "rownego statusu", wykracza chyba zakresem swojej dzialalnosci poza
        > sfery ustaw. Na przyklad powinien zajmowac sie kontrola tresci podrecznikow
        > szkolnych. Mamy w nich stoja przy patelni a tatusiowie wracaja zmeczeni z
        > pracy. Jak to wplywa na nastepne pokolenia! A ile stresow i watpliwosci
        > przezywaja dzieci nie widzace takich obrazkow na codzien.
        > Aby wychwycic te subtelnosci potrzeba wrazliwego, tworczego kobiecego umyslu.
        > Po co szydercze usmiechy "wszystkowiedzacych" panow? Mezczyzna w tym urzedzie
        > bylby jak kon trojanski.
        > Bardzo slusznie, jesli pracuja tam tylko panie.
        > POzdrawiam
        > L_h


        To bardzo ciekawy pogląd . W Polsce określa sie go jako syndrom Kalego .
        P.S.Wolisz jak tatusiowie przy patelni ?
        • _helga Re: Powinna byc. I dlatego w tym urzedzie nie ma 03.12.02, 00:17
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > lady_hawk napisała:
          >
          > > Gość portalu: Perła napisał(a):
          > >
          > > > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobi
          > et i
          > > > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęs
          > na
          > > > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urz
          > ędu
          > > > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. A
          > le tu
          > >
          > > > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciek
          > awe j
          > > ak
          > > > to do haseł ich się ma.
          > > >
          > > > Perła
          > >
          > > Gdyby w takim urzedzie zatrudnienie bylo pol na pol, cala idea i nadzieje
          > na
          > > poprawe statusu spolecznego kobiet, spalilaby na panewce. Jesli jest to
          > > urzad "rownego statusu", wykracza chyba zakresem swojej dzialalnosci poza
          > > sfery ustaw. Na przyklad powinien zajmowac sie kontrola tresci podreczniko
          > w
          > > szkolnych. Mamy w nich stoja przy patelni a tatusiowie wracaja zmeczeni z
          > > pracy. Jak to wplywa na nastepne pokolenia! A ile stresow i watpliwosci
          > > przezywaja dzieci nie widzace takich obrazkow na codzien.
          > > Aby wychwycic te subtelnosci potrzeba wrazliwego, tworczego kobiecego umys
          > lu.
          > > Po co szydercze usmiechy "wszystkowiedzacych" panow? Mezczyzna w tym urzed
          > zie
          > > bylby jak kon trojanski.
          > > Bardzo slusznie, jesli pracuja tam tylko panie.
          > > POzdrawiam
          > > L_h
          >
          >
          > To bardzo ciekawy pogląd . W Polsce określa sie go jako syndrom Kalego .
          > P.S.Wolisz jak tatusiowie przy patelni ?


          Nie syndrom Kalego tylko syndrom lawki w gettcie, niestetysad
          Rzadko sie z toba nie zgadzam, Lady, ale bardzo nie lubie gett. Wybacz!
          • lady_hawk Re: Powinna byc. I dlatego w tym urzedzie nie ma 03.12.02, 09:08
            _helga napisała:

            > Gość portalu: wikul napisał(a):
            >
            > > lady_hawk napisała:
            > >
            > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
            > > >
            > > > > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu
            > kobi
            > > et i
            > > > > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nies
            > zczęs
            > > na
            > > > > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duche
            > m urz
            > > ędu
            > > > > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśn
            > ie. A
            > > le tu
            > > >
            > > > > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują.
            > Ciek
            > > awe j
            > > > ak
            > > > > to do haseł ich się ma.
            > > > >
            > > > > Perła
            > > >
            > > > Gdyby w takim urzedzie zatrudnienie bylo pol na pol, cala idea i nadz
            > ieje
            > > na
            > > > poprawe statusu spolecznego kobiet, spalilaby na panewce. Jesli jest
            > to
            > > > urzad "rownego statusu", wykracza chyba zakresem swojej dzialalnosci
            > poza
            > > > sfery ustaw. Na przyklad powinien zajmowac sie kontrola tresci podrec
            > zniko
            > > w
            > > > szkolnych. Mamy w nich stoja przy patelni a tatusiowie wracaja zmecze
            > ni z
            > > > pracy. Jak to wplywa na nastepne pokolenia! A ile stresow i watpliwos
            > ci
            > > > przezywaja dzieci nie widzace takich obrazkow na codzien.
            > > > Aby wychwycic te subtelnosci potrzeba wrazliwego, tworczego kobiecego
            > umys
            > > lu.
            > > > Po co szydercze usmiechy "wszystkowiedzacych" panow? Mezczyzna w tym
            > urzed
            > > zie
            > > > bylby jak kon trojanski.
            > > > Bardzo slusznie, jesli pracuja tam tylko panie.
            > > > POzdrawiam
            > > > L_h
            > >
            > >
            > > To bardzo ciekawy pogląd . W Polsce określa sie go jako syndrom Kalego .
            > > P.S.Wolisz jak tatusiowie przy patelni ?
            >
            >
            > Nie syndrom Kalego tylko syndrom lawki w gettcie, niestetysad
            > Rzadko sie z toba nie zgadzam, Lady, ale bardzo nie lubie gett. Wybacz!

            Jezeli tam pracuja prawdziwe babiszony, to beda mialy sukcesy. I nie dadza
            swojego biura zaklasyfikowac, jak sugerujesz. Gorzej, jesli te panie to
            niewiastki. Wtedy z getta nie wyjda.
            Pozdr
            L_h
        • lady_hawk Re: Powinna byc. I dlatego w tym urzedzie nie ma 03.12.02, 00:17
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > lady_hawk napisała:
          >
          > > Gość portalu: Perła napisał(a):
          > >
          > > > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobi
          > et i
          > > > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęs
          > na
          > > > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urz
          > ędu
          > > > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. A
          > le tu
          > >
          > > > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciek
          > awe j
          > > ak
          > > > to do haseł ich się ma.
          > > >
          > > > Perła
          > >
          > > Gdyby w takim urzedzie zatrudnienie bylo pol na pol, cala idea i nadzieje
          > na
          > > poprawe statusu spolecznego kobiet, spalilaby na panewce. Jesli jest to
          > > urzad "rownego statusu", wykracza chyba zakresem swojej dzialalnosci poza
          > > sfery ustaw. Na przyklad powinien zajmowac sie kontrola tresci podreczniko
          > w
          > > szkolnych. Mamy w nich stoja przy patelni a tatusiowie wracaja zmeczeni z
          > > pracy. Jak to wplywa na nastepne pokolenia! A ile stresow i watpliwosci
          > > przezywaja dzieci nie widzace takich obrazkow na codzien.
          > > Aby wychwycic te subtelnosci potrzeba wrazliwego, tworczego kobiecego umys
          > lu.
          > > Po co szydercze usmiechy "wszystkowiedzacych" panow? Mezczyzna w tym urzed
          > zie
          > > bylby jak kon trojanski.
          > > Bardzo slusznie, jesli pracuja tam tylko panie.
          > > POzdrawiam
          > > L_h
          >
          >
          > To bardzo ciekawy pogląd . W Polsce określa sie go jako syndrom Kalego .
          > P.S.Wolisz jak tatusiowie przy patelni ?

          O prosze! Wszystkowiedzacy pan szyderczo sie zasmial!
          L_H
    • _helga Odpowiadam: rownosci nie ma i nie bedzie. 02.12.02, 23:38
      Nawet nie trzeba ogladac statystyk co do ilosci zajmowanych najwyzszych miejsc
      w urzedach i firmach, zeby wiedziec, ze w tych urzedach kobiety sa glownie
      sekretarkami. Jak juz sie zaczna zajmowac polityka, to sie je najczesciej
      wpycha do takiego specjalnego getta, ktore sie nazywa 'sprawy kobiet'. Albo
      eufemizmami, ktore sprawy kobiet oznaczaja, na przyklad w ten slawetny urzad do
      spraw rownego statusu, ktory faktycznie pelni taka role, ze jak jakas dama
      zaczyna rozrabiac, to sie jej daje stolek w tym urzedzie i niech sie zajmuje
      sprawami kobiet, nie?

      A niestety jest to w duzej mierze wina samych kobiet. Jedne wyobrazaja sobie ze
      emancypacja polega na walce o dobre kosmetyki oraz urode wlasna (patrz: forum
      Kobieta GW), inne - ze polega na wolnosci do rozbierania sie do golasa przed
      fotografem i na udziale w rozmaitych konkursach pieknosci, inne, ze emancypacja
      polega na przebieraniu sie w spodnie i udawaniu ze sie jest takim facetem
      (chwilowo bez fiuta, ale zawsze mozna sobie kupic sztucznego, nie?), inne znow
      mysla ze ich zadanie zyciowe ogranicza sie do obslugi meza i dzieci, a sa nawet
      i takie, ktore uwazaja te cale dyskusje o emancypacji za rodzaj rozwydrzenia
      ktoremu nalezy zapobiec za pomoca systemu arabskiego (czyli odebrania praw
      obywatelskich) - patrz - nasza kochana, tutejsza Danutka, ktora kiedys cos
      takiego napisala.

      Jestescie po prostu straszne, szanowne kolezanki, w znakomitej wiekszosci macie
      mentalnosc niewolnikow z plantacji bawelny, takiego Wuja Toma, ktoremu jest
      dobrze, bo ma 'ludzkie paniska', i ktory pierwszy zadenuncjuje niewolnika ktory
      sie buntuje. Wysmarujcie sie tymi tonami kremow i blyszczykow od piet po czubek
      glowy, poprzyklejajcie sobie sztuczne rzesy i paznokcie. Jak bedziecie mialy
      farta, to osiagniecie szczyt swoich marzen, to jest mezow ktorzy was nawet nie
      beda bic na dzien dobry. A przed seksem zapytaja czy macie na niego ochote. Mam
      was gdzies. Razem z waszym statusem. Niestety, na ogol na niego zaslugujecie.
      • lady_hawk A ja jestem optymistka 03.12.02, 00:15
        _helga napisała:

        > Nawet nie trzeba ogladac statystyk co do ilosci zajmowanych najwyzszych
        miejsc
        > w urzedach i firmach, zeby wiedziec, ze w tych urzedach kobiety sa glownie
        > sekretarkami. Jak juz sie zaczna zajmowac polityka, to sie je najczesciej
        > wpycha do takiego specjalnego getta, ktore sie nazywa 'sprawy kobiet'. Albo
        > eufemizmami, ktore sprawy kobiet oznaczaja, na przyklad w ten slawetny urzad
        do
        >
        > spraw rownego statusu, ktory faktycznie pelni taka role, ze jak jakas dama
        > zaczyna rozrabiac, to sie jej daje stolek w tym urzedzie i niech sie zajmuje
        > sprawami kobiet, nie?
        >
        > A niestety jest to w duzej mierze wina samych kobiet. Jedne wyobrazaja sobie
        ze
        >
        > emancypacja polega na walce o dobre kosmetyki oraz urode wlasna (patrz:
        forum
        > Kobieta GW), inne - ze polega na wolnosci do rozbierania sie do golasa przed
        > fotografem i na udziale w rozmaitych konkursach pieknosci, inne, ze
        emancypacja
        >
        > polega na przebieraniu sie w spodnie i udawaniu ze sie jest takim facetem
        > (chwilowo bez fiuta, ale zawsze mozna sobie kupic sztucznego, nie?), inne
        znow
        > mysla ze ich zadanie zyciowe ogranicza sie do obslugi meza i dzieci, a sa
        nawet
        >
        > i takie, ktore uwazaja te cale dyskusje o emancypacji za rodzaj rozwydrzenia
        > ktoremu nalezy zapobiec za pomoca systemu arabskiego (czyli odebrania praw
        > obywatelskich) - patrz - nasza kochana, tutejsza Danutka, ktora kiedys cos
        > takiego napisala.
        >
        > Jestescie po prostu straszne, szanowne kolezanki, w znakomitej wiekszosci
        macie
        >
        > mentalnosc niewolnikow z plantacji bawelny, takiego Wuja Toma, ktoremu jest
        > dobrze, bo ma 'ludzkie paniska', i ktory pierwszy zadenuncjuje niewolnika
        ktory
        >
        > sie buntuje. Wysmarujcie sie tymi tonami kremow i blyszczykow od piet po
        czubek
        >
        > glowy, poprzyklejajcie sobie sztuczne rzesy i paznokcie. Jak bedziecie mialy
        > farta, to osiagniecie szczyt swoich marzen, to jest mezow ktorzy was nawet
        nie
        > beda bic na dzien dobry. A przed seksem zapytaja czy macie na niego ochote.
        Mam
        >
        > was gdzies. Razem z waszym statusem. Niestety, na ogol na niego zaslugujecie.
        >

        Jak milo Ciebie Helgo znowu zobaczyc!

        W tym, co napisalas jest bardzo duzo racji. Jednak kobiety sa na ogol
        szczesliwe, zyjac w takim modelu. I to co napisalas nie trafia do wiekszosci,
        wrecz moze byc uznawane za herezje. Mysle, ze w Polsce jest w dziedzinie
        obyczajow az tak zle, ze wiele inicjatyw powinno powstac "z urzedu".
        O swiadomosc przede wszystkim chodzi!

        A w ogole to jest strasznie dziwne. Z tradycji wynika, ze mezczyzni chodzili
        na wojny i do powstania, ta przyslowiowa "matka POlka" o wszystko dbala.
        Tymczasem teraz, pozycja kobiety oslabla, faceci sa zniewiesciali i niezaradni.
        Ze strachem bronia resztek obszarow, gdzie pewnie sie czuja. Co czesto az
        brutalne i nie fair jest.

        Pozdr
        L_h



        • _helga Re: A ja jestem optymistka 03.12.02, 00:20
          lady_hawk napisała:

          >
          > Jak milo Ciebie Helgo znowu zobaczyc!
          >
          > W tym, co napisalas jest bardzo duzo racji. Jednak kobiety sa na ogol
          > szczesliwe, zyjac w takim modelu. I to co napisalas nie trafia do wiekszosci,
          > wrecz moze byc uznawane za herezje. Mysle, ze w Polsce jest w dziedzinie
          > obyczajow az tak zle, ze wiele inicjatyw powinno powstac "z urzedu".
          > O swiadomosc przede wszystkim chodzi!
          >
          > A w ogole to jest strasznie dziwne. Z tradycji wynika, ze mezczyzni chodzili
          > na wojny i do powstania, ta przyslowiowa "matka POlka" o wszystko dbala.
          > Tymczasem teraz, pozycja kobiety oslabla, faceci sa zniewiesciali i
          niezaradni.
          > Ze strachem bronia resztek obszarow, gdzie pewnie sie czuja. Co czesto az
          > brutalne i nie fair jest.
          >
          > Pozdr
          > L_h
          >
          >
          >
          Witaj, Ladysmile
          Wlasnie wrocilam po duzej porcji obyczajow polskich w dziedzinie zycia
          publicznego i mam po prostu wrazenie jakbym sie wyrwala buszmenom z gara.
          Dojadly mi nawet bardziej te babiszony niz ci panowie, echsad

          Ide spac, dobranoc
          • sceptyk Re: A ja jestem optymistka 03.12.02, 00:25
            _helga napisała:


            > Dojadly mi nawet bardziej te babiszony niz ci panowie, echsad
            ---------------------------

            To by sie zgadzalo. Ja mam podobne doswiadczenia.

            pzdr
            sc-k
            • _helga Re: A ja jestem optymistka 05.12.02, 01:01
              sceptyk napisał:

              > _helga napisała:
              >
              >
              > > Dojadly mi nawet bardziej te babiszony niz ci panowie, echsad
              > ---------------------------
              >
              > To by sie zgadzalo. Ja mam podobne doswiadczenia.
              >
              > pzdr
              > sc-k

              Nieprawdaz? Pozdrawiam, Sceptykusmile
      • Gość: wikul Re: Odpowiadam: rownosci nie ma i nie bedzie. IP: *.acn.waw.pl 03.12.02, 00:31
        _helga napisała:

        > Nawet nie trzeba ogladac statystyk co do ilosci zajmowanych najwyzszych
        miejsc
        > w urzedach i firmach, zeby wiedziec, ze w tych urzedach kobiety sa glownie
        > sekretarkami. Jak juz sie zaczna zajmowac polityka, to sie je najczesciej
        > wpycha do takiego specjalnego getta, ktore sie nazywa 'sprawy kobiet'. Albo
        > eufemizmami, ktore sprawy kobiet oznaczaja, na przyklad w ten slawetny urzad
        do
        >
        > spraw rownego statusu, ktory faktycznie pelni taka role, ze jak jakas dama
        > zaczyna rozrabiac, to sie jej daje stolek w tym urzedzie i niech sie zajmuje
        > sprawami kobiet, nie?
        >
        > A niestety jest to w duzej mierze wina samych kobiet. Jedne wyobrazaja sobie
        ze
        >
        > emancypacja polega na walce o dobre kosmetyki oraz urode wlasna (patrz: forum
        > Kobieta GW), inne - ze polega na wolnosci do rozbierania sie do golasa przed
        > fotografem i na udziale w rozmaitych konkursach pieknosci, inne, ze
        emancypacja
        >
        > polega na przebieraniu sie w spodnie i udawaniu ze sie jest takim facetem
        > (chwilowo bez fiuta, ale zawsze mozna sobie kupic sztucznego, nie?), inne
        znow
        > mysla ze ich zadanie zyciowe ogranicza sie do obslugi meza i dzieci, a sa
        nawet
        >
        > i takie, ktore uwazaja te cale dyskusje o emancypacji za rodzaj rozwydrzenia
        > ktoremu nalezy zapobiec za pomoca systemu arabskiego (czyli odebrania praw
        > obywatelskich) - patrz - nasza kochana, tutejsza Danutka, ktora kiedys cos
        > takiego napisala.
        >
        > Jestescie po prostu straszne, szanowne kolezanki, w znakomitej wiekszosci
        macie
        >
        > mentalnosc niewolnikow z plantacji bawelny, takiego Wuja Toma, ktoremu jest
        > dobrze, bo ma 'ludzkie paniska', i ktory pierwszy zadenuncjuje niewolnika
        ktory
        >
        > sie buntuje. Wysmarujcie sie tymi tonami kremow i blyszczykow od piet po
        czubek
        >
        > glowy, poprzyklejajcie sobie sztuczne rzesy i paznokcie. Jak bedziecie mialy
        > farta, to osiagniecie szczyt swoich marzen, to jest mezow ktorzy was nawet
        nie
        > beda bic na dzien dobry. A przed seksem zapytaja czy macie na niego ochote.
        Mam
        >
        > was gdzies. Razem z waszym statusem. Niestety, na ogol na niego zaslugujecie.



        To bardzo gorzki tekst , ale szczery i mądry . Powinnaś próbować swych sił w
        polityce (jeżeli oczywiscie ją lubisz) . Czy mogę zadać pytanie ?
        Dlaczego niektóre panie pisujące na tym forum mądre i wyważone teksty gdy
        przychodzi do wypowiedzenia sie na temat tzw.równouprawnienia dostają
        (przepraszam ) małpiego rozumu i wypisują kompromitujace androny ?
        P.S.Dzisiaj przed wejsciem na forum miałem fuchę w pewnej firmie w której
        wszystkie kierownicze funkcje sprawuja kobiety (poza właścicielem Francuzem
        zjawjajacym sie sporadycznie). Radzą sobie chyba dobrze bo firma swietnie
        prosperuje . Na trzydzieści kilka osób jest paru mężczyzn ale tylko na
        stanowiskach przedstawicieli handlowych . Czy taką firmę należałoby
        uszczęśliwić mężczyznami by proporcje były po równo ?
        • _helga Re: Odpowiadam: rownosci nie ma i nie bedzie. 05.12.02, 01:38
          Gość portalu: wikul napisał(a):


          > To bardzo gorzki tekst , ale szczery i mądry . Powinnaś próbować swych sił w
          > polityce (jeżeli oczywiscie ją lubisz) . Czy mogę zadać pytanie ?
          > Dlaczego niektóre panie pisujące na tym forum mądre i wyważone teksty gdy
          > przychodzi do wypowiedzenia sie na temat tzw.równouprawnienia dostają
          > (przepraszam ) małpiego rozumu i wypisują kompromitujace androny ?
          > P.S.Dzisiaj przed wejsciem na forum miałem fuchę w pewnej firmie w której
          > wszystkie kierownicze funkcje sprawuja kobiety (poza właścicielem Francuzem
          > zjawjajacym sie sporadycznie). Radzą sobie chyba dobrze bo firma swietnie
          > prosperuje . Na trzydzieści kilka osób jest paru mężczyzn ale tylko na
          > stanowiskach przedstawicieli handlowych . Czy taką firmę należałoby
          > uszczęśliwić mężczyznami by proporcje były po równo ?



          Owszem, przyznaje Lady racje, ze obyczajowosc w Polsce jest buszmenska, tylko
          ze nie sadze, aby instytucjonalne rozwiazania cos daly. Bo jezeli taki
          babiszon dostanie stolek polityczny 'z urzedu' - np. przez prawo gwarantujace
          kobietom ilusprocentowy udzial we wladzach partii politycznych, to co to zmieni
          w sytuacji takich kobiet jak ja? Bedzie jeszcze gorzej. Wylaczenie z wolnej
          konkurencji na rzecz 'mianowania' do wladz, hehe. A mianowac sie bedzie damy
          ktore robia swoim kolegom herbate, i sie jeszcze z tego serdecznie ciesza.
          Mianowac beda panowie rzecz jasna, i obiektywnie mowiac wcale sie im nie
          dziwie, ze lubia wygode w zyciu i sprawna obsluge. A potem te panie beda
          wystepowac w telewizji i mowic, ze po sukcesie wyborczym beda sie
          zajmowac 'sprawami kobiet i rodziny'. Mozna to bylo zaobserwowac w czasie
          ostatniej kampanii samorzadowej, jakies kretynice z pustka w glowie i bez krzty
          godnosci osobistej. Polityke kocham, ale co z tego. Polecam wizyte na forum
          Kobieta GW, tam swietnie widac, co jest szczytem ambicji polskich pan.

          Panie o ktorych mowisz, wcale nie sa ani madre, ani wywazone, mimo ze czasem
          zdarza im sie popelnic madry tekst. Madry i wywazony czlowiek to taki, ktory
          potrafi uszanowac drugiego czlowieka, jego godnosc i niezawislosc. A jakie
          pojecie o godnosci ludzkiem moze miec ktos, kto nie wie, ze jest upokarzany,
          albo kto sam sie upokarza?
          • rycho7 Helgo czy takze w relau? 06.12.02, 10:13
            _helga napisała:

            > Panie o ktorych mowisz, wcale nie sa ani madre, ani wywazone, mimo ze czasem
            > zdarza im sie popelnic madry tekst. Madry i wywazony czlowiek to taki, ktory
            > potrafi uszanowac drugiego czlowieka, jego godnosc i niezawislosc.

            Piekne zdania Helgo. Ale jak Pani stosuje je w realu?

            Pozdrawiam
          • d_nutka Re: Odpowiadam: rownosci nie ma i nie bedzie. 06.12.02, 10:23
            _helga napisała:

            > Owszem, przyznaje Lady racje, ze obyczajowosc w Polsce jest buszmenska, tylko
            > ze nie sadze, aby instytucjonalne rozwiazania cos daly. Bo jezeli taki
            > babiszon dostanie stolek polityczny 'z urzedu' - np. przez prawo gwarantujace
            > kobietom ilusprocentowy udzial we wladzach partii politycznych, to co to
            zmieni
            >
            > w sytuacji takich kobiet jak ja? Bedzie jeszcze gorzej. Wylaczenie z wolnej
            > konkurencji na rzecz 'mianowania' do wladz, hehe. A mianowac sie bedzie damy
            > ktore robia swoim kolegom herbate, i sie jeszcze z tego serdecznie ciesza.
            > Mianowac beda panowie rzecz jasna, i obiektywnie mowiac wcale sie im nie
            > dziwie, ze lubia wygode w zyciu i sprawna obsluge. A potem te panie beda
            > wystepowac w telewizji i mowic, ze po sukcesie wyborczym beda sie
            > zajmowac 'sprawami kobiet i rodziny'. Mozna to bylo zaobserwowac w czasie
            > ostatniej kampanii samorzadowej, jakies kretynice z pustka w glowie i bez
            krzty
            >
            > godnosci osobistej. Polityke kocham, ale co z tego. Polecam wizyte na forum
            > Kobieta GW, tam swietnie widac, co jest szczytem ambicji polskich pan.
            >
            > Panie o ktorych mowisz, wcale nie sa ani madre, ani wywazone, mimo ze czasem
            > zdarza im sie popelnic madry tekst. Madry i wywazony czlowiek to taki, ktory
            > potrafi uszanowac drugiego czlowieka, jego godnosc i niezawislosc. A jakie
            > pojecie o godnosci ludzkiem moze miec ktos, kto nie wie, ze jest upokarzany,
            > albo kto sam sie upokarza?
            >
            >


            a ja byłam pewna,że Helga to facet!
      • d_nutka Re: Odpowiadam: rownosci nie ma i nie bedzie. 03.12.02, 07:38
        _helga napisała:

        > A niestety jest to w duzej mierze wina samych kobiet. Jedne wyobrazaja sobie
        ze
        >
        > emancypacja polega na walce o dobre kosmetyki oraz urode wlasna (patrz: forum
        > Kobieta GW), inne - ze polega na wolnosci do rozbierania sie do golasa przed
        > fotografem i na udziale w rozmaitych konkursach pieknosci, inne, ze
        emancypacja
        >
        > polega na przebieraniu sie w spodnie i udawaniu ze sie jest takim facetem
        > (chwilowo bez fiuta, ale zawsze mozna sobie kupic sztucznego, nie?), inne
        znow
        > mysla ze ich zadanie zyciowe ogranicza sie do obslugi meza i dzieci, a sa
        nawet
        >
        > i takie, ktore uwazaja te cale dyskusje o emancypacji za rodzaj rozwydrzenia
        > ktoremu nalezy zapobiec za pomoca systemu arabskiego (czyli odebrania praw
        > obywatelskich) - patrz - nasza kochana, tutejsza Danutka, ktora kiedys cos
        > takiego napisala.

        ja "coś "pisałam w temacie kobieta,ale nie to co mi insynuuje Helga.
        wąskie prawa obywatelskie(wybory) odebralabym nie tylko kobietom,ale wszystkim
        co nie wiedzą "co jest grane".
        mam tak wielki szacunek do wyborów demokratycznych iż uważam,że są tylko dla
        kumatych w temacie.mam nawet pomysl,ze by przed udziałem w wyborach zrobić
        testy na świadomość demokratyczną.a świadomość demokratyczna jak zauważylam ma
        się nijak do płci świadomego demokraty lub demokratki.
        to jest moje zdanie na temat wyborów.czyli całkowicie apłciowe.


        >
        > Jestescie po prostu straszne, szanowne kolezanki, w znakomitej wiekszosci
        macie
        >
        > mentalnosc niewolnikow z plantacji bawelny, takiego Wuja Toma, ktoremu jest
        > dobrze, bo ma 'ludzkie paniska', i ktory pierwszy zadenuncjuje niewolnika
        ktory
        >
        > sie buntuje. Wysmarujcie sie tymi tonami kremow i blyszczykow od piet po
        czubek
        >
        > glowy, poprzyklejajcie sobie sztuczne rzesy i paznokcie. Jak bedziecie mialy
        > farta, to osiagniecie szczyt swoich marzen, to jest mezow ktorzy was nawet
        nie
        > beda bic na dzien dobry. A przed seksem zapytaja czy macie na niego ochote.
        Mam
        >
        > was gdzies. Razem z waszym statusem. Niestety, na ogol na niego zaslugujecie.
        >


        i tu się zgadzamy z drobnym uzupełnieniem.ładna i zadbana kobieta,nawet
        z "poprawioną" naturą jest miła dla oka a nie koniecznie chemiczna i inna
        poprawka natury szkodzi na zainteresowania "przypięte" do panów.
        panowie po siłowni też lepiej(sexi) wyglądają.
        jestem przeciw ograniczaniu praw panów do sexi tylko w klapkach na dozgonną
        partnerkę.równość praw powinna uwzględniać nierówność natury stworzenia.i tyle.
    • Gość: Jan Re: Równość jest? IP: *.hispeed.ch 03.12.02, 00:30
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobiet i
      > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęsna
      > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urzędu
      > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. Ale tu
      > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciekawe jak
      > to do haseł ich się ma.

      Mają przewagę liczebną, bo ministrem jest kobieta.

      Uwaga 1.
      Fajnie, że w Polsce nie ma kolorowych, bo by jeszcze musiało być
      proporcjonalnie Murzynów i Portorykańczyków. Ale można by ustalić wymagany
      procent Żydów i Niemców opolskich (dopuszczalna odchyłka plus minus 10%)

      Uwaga 2,3,4,5.
      Zwiększyć procent kobiet wśród górników dołowych!
      Zwiększyć procent mężczyzn wśród stripteaserek!
      Wsadzić 2 facetów do "Spice girls"!
      Wystawiać na corridę krowy, nie tylko byki!
      • Gość: wikul Re: Równość jest? IP: *.acn.waw.pl 03.12.02, 00:41
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Gość portalu: Perła napisał(a):
        >
        > > Przy rządzie RP istnieje coś takiego jak "Urząd RÓWNEGO stastusu kobiet i
        > > mężczyzn". Rządzi tym pani Jaruga - Nowacka, tak bodajby ta nieszczęsna
        > > kobieta nazywa się. W randze ministra jest. Otóż zgodnie z duchem urzędu
        > > zatrudnienie w nim powinno równe być. To znaczy pół na pół właśnie. Ale tu
        >
        > > Panie niezbyt za równością są i w urzędzie same kobiety pracują. Ciekawe j
        > ak
        > > to do haseł ich się ma.
        >
        > Mają przewagę liczebną, bo ministrem jest kobieta.
        >
        > Uwaga 1.
        > Fajnie, że w Polsce nie ma kolorowych, bo by jeszcze musiało być
        > proporcjonalnie Murzynów i Portorykańczyków. Ale można by ustalić wymagany
        > procent Żydów i Niemców opolskich (dopuszczalna odchyłka plus minus 10%)
        >
        > Uwaga 2,3,4,5.
        > Zwiększyć procent kobiet wśród górników dołowych!
        > Zwiększyć procent mężczyzn wśród stripteaserek!
        > Wsadzić 2 facetów do "Spice girls"!
        > Wystawiać na corridę krowy, nie tylko byki!


        Zabawne ! Przypomniałeś mi monolog o równouprawnieniu w cyrku , chyba autorstwa
        KTT. Wykonywał go brawurowo Fronczewski w kabarecie Pietrzaka . Ludzie
        porównywali cyrk do stosunków panujących w ówczesnej Polsce . Muszę poszukać ,
        mam go gdzieś na starej taśmie .
      • d_nutka Re: Równość jest? 03.12.02, 07:47
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Uwaga 1.
        > Fajnie, że w Polsce nie ma kolorowych, bo by jeszcze musiało być
        > proporcjonalnie Murzynów i Portorykańczyków. Ale można by ustalić wymagany
        > procent Żydów i Niemców opolskich (dopuszczalna odchyłka plus minus 10%)

        to już o inną nierówność chodzi.
        ale pomysl popieram,bo załapuję się jednoczśnie na dwa kryteria a diety
        poselskie są dla mnie kuszące.
        dwa w jednym to jest to, i tylko plus 0.21% czyli już 2 promile by starczyły
        do równości jako takiej a przynajmniej jej zaczątków.


        >
        > Uwaga 2,3,4,5.
        > Zwiększyć procent kobiet wśród górników dołowych!
        > Zwiększyć procent mężczyzn wśród stripteaserek!
        > Wsadzić 2 facetów do "Spice girls"!
        > Wystawiać na corridę krowy, nie tylko byki!


        tu moje zdecydowane veto!
        aż taka równa nie chcę być!
        a byki wolę wąchajace kwiatki na łace ewentualnie w postaci wina.
        • Gość: Jan Drugie kryterium IP: *.hispeed.ch 03.12.02, 11:20
          d_nutka napisała:

          > Gość portalu: Jan napisał(a):
          >
          > > Uwaga 1.
          > > Fajnie, że w Polsce nie ma kolorowych, bo by jeszcze musiało być
          > > proporcjonalnie Murzynów i Portorykańczyków. Ale można by ustalić wymagany
          >
          > > procent Żydów i Niemców opolskich (dopuszczalna odchyłka plus minus 10%)
          >
          > to już o inną nierówność chodzi.
          > ale pomysl popieram,bo załapuję się jednoczśnie na dwa kryteria a diety
          > poselskie są dla mnie kuszące.

          1. Które jest drugie? Jesteś z Puerto Rico?
          "There is a rose in Spanish Harlem..."
          (Nie znam twojej biografii)

          2. Diety? To ciężka praca dla ojczyzny. A przejazdy pierwszą klasą, to po to,
          by móc w pociągu pracować nad projektami ustaw.
          BTW, tak samo "kapitaliści" uzasadniają 1. klasę i business class wink
          • d_nutka Re: Drugie kryterium 03.12.02, 11:37
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > 1. Które jest drugie? Jesteś z Puerto Rico?
            > "There is a rose in Spanish Harlem..."
            > (Nie znam twojej biografii)

            a prawie całą napisałam tu sobie sama.
            to ktoś mnie nie czyta?

            >
            > 2. Diety? To ciężka praca dla ojczyzny. A przejazdy pierwszą klasą, to po to,
            > by móc w pociągu pracować nad projektami ustaw.
            > BTW, tak samo "kapitaliści" uzasadniają 1. klasę i business class wink

            cięzkiej pracy nie lubię,ale te diety są taką pokusą.
            a czy biblijna Ewa jak ugryzła ten zakazany owoc to wcześniej coś wiedziała?
            źródła podają,że nie,że nawet naga była i się nie wstydziła.
            taka bezwstydnica!
            to tak jak prawie ja.
            a gdyby ta Ewa była egoistka,to ten jej Adam do tej pory nagi by w raju
            siedział.
            za głupotę swoją chyba.
            i co miałby za towarzystwo?
            wietrzyk od Boga by go tylko popieścił a on pogłaskał by co najwyżej lwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka