Dodaj do ulubionych

Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii.

12.03.06, 00:34
Facet potrafi bezczelnie opowiadać, że robi cos dobrze, bo tak i juz. Walnie
łapą w stół i basta. Tłumy ćwierćinteligentów wierzą takiemu, bo same nie
potrafią sprawdzić, jak coś działa.
A tu przykład jak Balcerowicz podchodzi do problemu ekonomicznego z kłonicą.
Kiedy Balcerowicz chciał zwalczyć inflację odziedziczoną po PRL, dobrze
wyczytał w książczynach, że na inflacje wpływa głownie podaż pieniądza z
pożyczek bankowych.
Ale jak to głupi chłop nie naprawi traktora subtelnie, ale kopnie z całej
siły w silnik.
Balcerowicz wprowadził absurdalne oprocentowanie kredytów, czym wykończył
gospodarkę i umożliwił przejecie kontroli nad gospodarką klikom rodzimym, ale
głownie obcym.
A jak sie to rob z głową?
Ano po prostu ustala sie ustawowo ile banki mogą pożyczać i sprawa załatwiona.
W USA FED ustala np. "reserve requirements".
U nas można było to zrobic podobnie. Ustawy sam mógł sobie pisać. Ale
Balcerowicz to Dyzma i rozumku miał najwyżej na walniecie ekonomii kłonicą.
Albo co gorsza wydymał Polskę świadomie!!!

www.safehaven.com/article-4759.htm
The Fed has three official tools to control the money supply: Setting reserve
requirements (telling banks how much of their deposits they cannot lend. The
higher the reserve requirements, the less loans, the less money creation by
the economy). The second tool is open market operations. Here they set the
amount of money in the system by buying or selling securities. Third is
setting the discount rate, the rate of interest banks must pay to borrow
money at the Fed. Theoretically, the higher the rate, the less money banks
will borrow, the less they have to lend, and the less money that is created
by the banking system.

Ten człowiek działał cały czas na obstalunek obcego kapitału. Potwierdził to
przy okazji ostatniej afery z Unicredit.
Obserwuj wątek
    • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 12.03.06, 00:35
      Re: Balcerowicz - etatowy chłopiec do bicia
      Autor: zhureck
      Data: 10.03.06, 16:37 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Przypominam wam, sekciarze, kilka wielce ciekawych epizodów z życia waszego
      Miszcza, cobyście mi tu czasem nie wyzionęli ducha za sprawą zbiorowego orgazmu:

      1. Wrzesień 1989 - nikomu bliżej nie znany ekonomista zostaje zarządcą finansów
      40-milionowego kraju.

      2. 28 grudnia 1989 - uchwalenie ustawy o uporzadkowaniu stosunkow kredytowych,
      dzięki której z rynku miał być ściągnięty nawis inflacyjny. Ustawa owa uchylała
      postanowienia umów kredytowych dotyczących przywilejów i preferencji w zakresie
      dostępu do kredytów i oprocentowania. Wprowadzała tzw. "zmienne stawki
      oprocentowania" zamiast umownych. Od stycznia 1990 r. oprocentowanie kredytów
      wzrosło od 3-4 proc. do nawet 115. W rezultacie banki z dnia na dzień
      multiplikują swoje wierzytelności wobec obywateli. Kredyty w tym okresie
      zaciągali rolnicy posiadający rozwojowe gospodarstwa oraz przedsiębiorcy
      prowadzący średnie przedsiębiorstwa usługowe i produkcyjne. Wielkich w tym
      okresie w sektorze prywatnym jeszcze nie było. Zmiana oprocentowania kredytów
      wywołuje falę banructw, której skali do dzisiaj uczciwie nie zbadano. Faktem
      jest, iż dobito wówczas awangardę polskiego rolnictwa oraz średniego przemysłu,
      która zdołała przetrwać nawet komunę.

      3. Pierwsza połowa 1990 r. - Michał Fanlzmann (ten od badania finansów FOZZu)
      informuje, iż do banków polskich wpłynęło co najmniej 3 mld dolarów ponad
      ekwiwalent za wyeksportowane towary i usługi. Działo się to w wyniku
      obowiązywania stałego kursu dolara (9500 zł). Natomiast oprocentowanie
      złotówkowych lokat w bankach polskich wzrosło do 80 i więcej procent. Wtedy
      tzw. inwestorzy (przede wszystkim ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych)
      zamieniali swoje dolary na złotówki, złotówki lokowali w bankach polskich, po
      czym, przed upływem roku, wycofywali je z niemal podwójnym zyskiem, zamieniali
      na dolary po tym samym, bo "stabilizowanym" kursie i zadowoleni wracali do
      domu. W ten sposób, z biednej Polski, tylko w 1990 roku zostało wyssane co
      najmniej 6, a może i 16 mld dolarów.

      3. Jednocześnie, kiedy komuchy już się uwłaszczyły na większości tego co było
      do zagarnięcia, przywraca się regulacje w gospodarce: m.in. ustawy z dnia 6
      kwietnia 1990 r. o zmianie ustawy o działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 26,
      poz. 149). Tow. Balcerowicz wraz z rządem w którym się udzielał, jak na łże-
      liberała przystało, konserwuje jednocześnie potęgę komunistycznego,
      rozbudowanego molocha jakim była PRL, nie przeprowadzając koniecznych reform w
      służbie zdrowia czy rolnictwie, co więcej, powstają dziesiątki tysięcy nowych
      synekur dla pasożytów vel urzędasów. Okres największego rozkwitu biurokracji
      przypada na lata 1989-1990. Wówczas to liczba pracowników państwowej pomocy
      społecznej potroiła się. Podczas, gdy w 1989 roku w socjalu pracowało 38
      tysięcy osób to rok później było ich już 98 tysięcy. Beneficjentem socjalu stać
      się mógł praktycznie każdy, kto skończył 18 rok życia (za komuny tylko starcy,
      niepełnosprawni i rodziny wielodzietne). Od tego okresu zaczyna się historia
      nienależnych świadczeń dla nierobów, dwudziestolatków-rencistów etc.

      4. Nie przeprowadzono reprywatyzacji, co więcej nastąpiła komunalizacja części
      mienia państwowego, w związku z utworzeniem samorządu gminnego. Nie
      przeprowadzono "małej" prywatyzacji, zamiast czego pozbawiono ludzi środków,
      które umożliwiały owo przeprowadzenie i wreszcie zdecydowano pozostawić to
      mienie w sektorze publicznym. "Dużą" prywatyzację zamarkowano aferalnym
      programem Narodowych Funduszy Inwestycyjnych.

      5. 1997-2000 - Balcerowicz ponownie ministruje w MinFinie. Dług publiczny w
      okresie jego urzędowania zaczyna róść w niespotykanym dotychczas tempie 12% na
      rok.

      Takich epizodów znalazłoby się jeszcze kilka, ale litościwie poprzestańmy na
      tych pięciu.
      • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 12.03.06, 00:50
        Lejb Fogelman smile

        Według wszelkiego prawdopodobieństwa to on był autorem wniosku wykluczającego
        Mecha z posiedzenia KNB. Więcej o Lejbie:

        www.medianet.pl/~naszapol/0504/0504siei.php
    • wolomin_w_nocy Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 12.03.06, 03:16
      palnick napisał, choć najwyraźniej nie wiedział o czym pisze:

      > A jak sie to rob z głową?
      > Ano po prostu ustala sie ustawowo ile banki mogą pożyczać i sprawa załatwiona.
      > W USA FED ustala np. "reserve requirements".

      Się chłopie ucz, potem będziesz lepperował Polske, czy krytykował kogoś za coś
      o czym nie masz pojęcia.
      • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 12.03.06, 13:43
        Czwarte narzedzie:
        Naciski agendy rzadowej (FDIC) na zwiekszenie utrudnien zwiazanych z
        przyznaniem kredytu przez banki. Nieposluszenstwo moze byc ukarane
        spadkiem w rankingu
        www.fdic.gov/bank/individual/bank/index.html
        "Ratings below "2" get bank presidents fired. Ratings below 3 get the Chairman
        of the Board of Directors removed, with lots of fearful warnings to the Board
        of Directors of the bank about Director liability and civil money penalties).
        This rating is confidential, with criminal prosecution should the banker reveal
        it"
        • wolomin_w_nocy Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 13.03.06, 10:57

          The Fed has three official tools to control the money supply: Setting reserve
          requirements (telling banks how much of their deposits they cannot lend. The
          higher the reserve requirements, the less loans, the less money creation by
          the economy).

          Mamy - NBP ustala stopę rezerw obowiązkowych. Ale prawdę powiedziawszy to
          przestarzałe narzędzie. Obecnie się od niego odchodzi. Wszędzie na świecie.

          The second tool is open market operations. Here they set the
          amount of money in the system by buying or selling securities.

          Mamy - operacje otwartego rynku w Polsce, w zasadzie tylko w postaci ściągania
          nadmiaru płynności z rynku, mają postać emisji tygodniowych bonów NBP.
          Dopuszalne są inne formy interwencji w tym operacje zasilające banki w kasę ale
          nie ma potrzeby ich przeprowadzania.

          Third is setting the discount rate, the rate of interest banks must pay to
          borrow money at the Fed. Theoretically, the higher the rate, the less money
          banks will borrow, the less they have to lend, and the less money that is
          created by the banking system.

          Mamy stopę dyskontową a jakże. Z tym, że w Polsce ponieważ banki trzymają kasę
          w NBP a nie pożyczają ją od NBP to ważniejsza jest stopa oprocentowania bonów
          pieniężnych. Teoretycznie, im wyższa stopa, banki zyskują więcej na operacjach
          z NBP i mniej pożyczają innym kredytobiorcom. To jest najważniejsza stopa
          procentowa. I co najwyżej o wysokość tej stopy można mieć pretensję do Balcerka.

          Czwarte narzędzie. Niejasno jest opisane o co chodzi.
          Mamy i odpowiednik FDIC jest nim BFG i system opłat wnoszonych przez banki
          komercyjne na rzecz tej instytucji - oczywiście też można sterować podażą
          pieniądza (ceną kredytu) choć raczej jest to system ubezpieczeniowy.
          Mamy również wpływ bc na zarządy banków komercyjnych. Prezes musi chyba być
          zatwierdzony przez nadzór bankowy a członek zarządu tylko zaopiniowany - tak
          czy inaczej narzędzie jest.
    • oleg3 Wydział Agitacji skierował na zagrożony odcinek 12.03.06, 07:50
      swojego najlepszego człowieka wink))

      Palnick, nawet nie podejrzewasz jakie głupstwa wypisujesz. To totalna
      kompromitacja.
      • palnick Bo do Waltza trzeba dwojga. 12.03.06, 13:40
        oleg3 napisał:

        > Palnick, nawet nie podejrzewasz jakie głupstwa wypisujesz. To totalna
        > kompromitacja.
        ------
        Żadnych konkretów Oleg? Cieniutko smile
        Twierdzę, że Balcerowicz to ekonomiczny Dyzma. Schładzacz koniunktury za AWS aż
        do zamrożenia gospodarki i kreator bezrobocia.

        Statystyka jest bezlitosna dla Balcerowicza trzymajacego kontrole nad NBP.
        Kiedy wyzwolilismy spod sowieckiej okupacji, Polacy jak zaden narod ruszyli do
        prywatnej inicjatywy. Ale zniszono ich inicjatywe wysokimi stopami procentowymi
        zawyzonym kursem zlotowki, zalewem taniego importu. Bezrobocie o jakim tak
        komicznie wykrzykiwala Waltz jest scisle uzaleznione od aktywnosci Balcerowicza.
        A oto liczby: bezrobocie 1 kwartal rok 1990 - 6.5%, bezrobocie 1
        kwartal rok 1992 - 14.3%. Bezrobocie 1 kwartal rok 1998 - 9.6%, bezrobocie 1
        kwartal rok 2001 - 16.1%. Balcerowicz jako Minister Finansow RP: 12 wrzesnia
        1989 do 23 grudnia 1991 oraz 31 pazdziernika 1997 do 8 czerwca 2000.
        www.eiro.eurofound.eu.int/2002/10/feature/pl0210110f.html

        • gh10 Palnick! Ty zacietrzewiony glupku. 12.03.06, 13:52
          Po 90 r. skonczyla sie wspolpraca RWPG i Pakt Warszawski. Przyszla godzina
          prawdy na ksiezycowa ekonomie PRLu i krecenie nia za pomoca dodruku smieci.
          W Finlandia po rozpadzie Sojuza stracila 40% PKB. Wprowadzila twarde liberalne
          reformy i dzis kwitnie. Juz nie pamietasz ukrytego bezrobocia PRLu? Pustych
          polek, i produkcji na magazyn nigdy nie sprzedanej? Na kolana przed
          Balcerowiczem. To on zmienil w trzy miesiace ustroj RP. Czy mozna bylo lepiej.
          Pewnie tak. O ile ? Nie wiem. Ale to co robia teraz te kundle z SAMPISU to
          grozi nam Argentyna a w najlepszym przypadku PRL BIS. Lecz sie.
          • palnick gh10, biedny bezmózgowcze. 12.03.06, 21:03
            O Balcerowiczu nie warto dyskutować, bo wiadomo, że jest nieomylny. Jak Stalin
            czy papież.
        • oleg3 Re: Bo do Waltza trzeba dwojga. 12.03.06, 14:29
          > Żadnych konkretów Oleg? Cieniutko smile

          Uhonorowałem Cię specjalnym wątkiem

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=38337642
          • palnick Re: Bo do Waltza trzeba dwojga. 12.03.06, 15:04
            oleg3 napisał:

            > > Żadnych konkretów Oleg? Cieniutko smile
            >
            > Uhonorowałem Cię specjalnym wątkiem
            -------
            Jestem wzruszony...ale konkretów nadal brak. Działania ekonomiczne w państwie
            nie mogą sprowadzać się tylko do duszenia inflacji bo prowadzi to do dławienia
            koniunktury. Balcerowicz, jako arogancki fundamentalista owładnięty paranoją
            fiskalizmu nigdy nie rozumiał, że potrzebna jest równowaga w działaniach
            państwa pomiędzy dbałością o pieniądz i rozwój gospodarczy.
            Chiny wybrały skuteczniejszą i mniej nieludzką drogę.

            • oleg3 Re: Bo do Waltza trzeba dwojga. 12.03.06, 15:11
              > Jestem wzruszony...ale konkretów nadal brak

              Tak sądzisz. No to nadajesz się na ministra finansów w Gabinecie Cieni
              Samoobrony.
              • piq palnik, ze stekiem bzdur się nie dyskutuje. 12.03.06, 17:58
                Do dyskusji trzeba mieć przeciwnika, towarzyszu palnik, który coś rozumie. A ty
                nic nie rozumiesz, zamiast wiedzy masz - jak znany na FAq i nader aktywny
                chwalca powabów Pierwszej Gosposi i wzrostu Głowy Państwa - wyłącznie poglądy.
                Oczywiście jedynie słuszne, jak na lewactwo przystało. Aaaaahhhp. Ziewnąłem sobie.
                • palnick Re: palnik, ze stekiem bzdur się nie dyskutuje. 12.03.06, 21:00

                  Do dyskusji trzeba mieć przeciwnika, który coś rozumie. A ty nic nie rozumiesz
                  i dlatego z tobą nie dyskutuję herr piq.
                  • wikul Spoko palnik, przecież masz prawo wyznawać ... 12.03.06, 22:18
                    Spoko palnik, przecież masz prawo wyznawać ekonomiczny lepperyzm czy elpeeryzm.
                    Chodzi tylko o to żebyś co jakis czas przywołał autorów tych śmiałych koncepcji
                    ekonomicznych : Leppera, Giertycha, Ikonowicza, i wszystkich kontynuatorów
                    teorii ekonomicznych, tych świałych myślicieli.
                    • palnick Re: Spoko wikul, przecież masz prawo być ślepy... 12.03.06, 22:22
                      Mogę się Tobą zapopiekować.
                      • wikul Re: Spoko palnick, przecież masz prawo być ślepy.. 12.03.06, 22:35
                        palnick napisał:

                        > Mogę się Tobą zapopiekować.



                        Z pewna nieśmiałoscią ale stanowczo muszę ci podpowiedzieć że to ty wymagasz
                        pomocy. Zresztą, coraz wiekszej bowiem w szybkim tempie drównujesz aurorze i
                        haszowi, razem wzietych.
                        • palnick Re: Spoko palnick, przecież masz prawo być ślepy. 15.03.06, 17:26
                          wikul napisał:

                          > palnick napisał:
                          >
                          > > Mogę się Tobą zapopiekować.
                          >
                          >
                          >
                          > Z pewna nieśmiałoscią ale stanowczo muszę ci podpowiedzieć że to ty wymagasz
                          > pomocy. Zresztą, coraz wiekszej bowiem w szybkim tempie drównujesz aurorze i
                          > haszowi, razem wzietych.
                          ---------
                          Podtrzymuję propozycję.
          • palnick Konflikt interesów Balcerowiczowej i Kwaśniakowej 15.03.06, 01:38
            nie istnieje smile)))))))))))))))))))))))))))
            • oleg3 Józef Oleksy to człowiek kryształowo uczciwy 15.03.06, 06:41
              atakowany z powodów politycznych - jakoś tak grzmiałeś swego czasu. Masz bardzo
              elastyczny kręgosłup, zasad zaś pozbyłeś się już w przedszkolu.


              Balcerowicz: projekt CASE sponsorowany przez Pekao SA stanowił zaledwie 1,7
              proc. budżetu fundacji.

              rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060315/kraj/kraj_a_4.html
              Balcerowicz jest bardzo dokładny. Jak podał 1,7 % to nie jest to ani 17 ani 77.
              • palnick W takim razie w jakim procencie Balcerowicz 15.03.06, 07:52
                jest bezstronny? A w jakim Kwaśniak? smile Podaj precyzyjnie aptekarzu.
                --------
                oleg3 napisał:

                > Balcerowicz: projekt CASE sponsorowany przez Pekao SA stanowił zaledwie 1,7
                > proc. budżetu fundacji.
                >
                > Balcerowicz jest bardzo dokładny. Jak podał 1,7 % to nie jest to ani 17 ani
                77.
                -------
                Nie rozśmieszaj mnie kolego. Dlaczego zatem taki precyzyjny
                człowiek "przeoczył" lukę czasową związaną z brakiem akcyzy i ceł na alkohol
                oraz paliwo umożliwiającą wtajemniczonym krociowe zyski na sprowadzaniu tych
                dóbr?

                • oleg3 Re: W takim razie w jakim procencie Balcerowicz 15.03.06, 10:56
                  88 tys wpłynęło z PKO SA do CASE w 2005r. Projekt jest reazlizowany od 1999r.


                  Czyją furą jeździ teraz Jóżek Oleksy?
                  • palnick Re: W takim razie w jakim procencie Balcerowicz 15.03.06, 16:43
                    oleg3 napisał:

                    > 88 tys wpłynęło z PKO SA do CASE w 2005r. Projekt jest reazlizowany od 1999r.
                    -------
                    Balcerowicz jest stosunkowo tani do kupienia smile)))))))))))))
                    • oleg3 Re: W takim razie w jakim procencie Balcerowicz 15.03.06, 16:53
                      PIS podobno zna się na giełdzie. Premier dostaje od ABW cynki. Słyszałeś o tym?
                      • palnick W jakim procencie Balcerowicz jest bezstronny? 18.03.06, 08:29
                        Rozczarował mnie Rafał Ziemkiewicz swoim komentarzem na "Interii",
                        rozczarował nie dlatego, że broni Balcerowicza - zawsze miał do niego
                        słabość - ale dlatego, że napisał: "O co chodzi w tej wojnie z Balcerowiczem,
                        po cholerę ona, że tak wprost zapytam?". Litości panie Rafale! W tym wieku,
                        po tylu latach obserwowania sceny politycznej, takie pytania??? Chodzi o
                        władzę, a co do Balcerowicza - właśnie obserwujemy jego atak wyprzedzający.
                        Prawo międzynarodowe definiuje taki atak bodajże jako atak przeprowadzany w
                        razie zbliżającego się, nieuchronnego zagrożenia, i definicja ta odpowiada
                        ścisle temu, co robi pan profesor. Chce przejąć inicjatywę, przynajmniej w
                        takim zakresie, by narzucić publiczności definicję konfliktu, a
                        definicja "obrona niezależności NBP", jest całkiem niezła, i jeśli pan
                        wiceminister Szałamacha zwierza się "Najwyższemu Czasowi": "Prezes
                        Balcerowicz celowo zaognia konflikt. Nie wiem w jakim celu", to wykazuje
                        dziecięcą naiwność, bądź dojrzałą przezorność (w wypadku, gdyby się domyślał
                        o co chodzi, ale nie chciał chlapać językiem). A o co chodzi? Może wypada
                        przypomnieć sobie ten epizod:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=37641036&a=37641036
                        A tutaj żart roku:

                        "Niepodległość odzyskana w 1989 r. umożliwiła Polsce przemiany, których
                        dogłębą istotą jest przechodzenie od socjalistycznego państwa bezprawia, do
                        państwa prawa" (Leszek Balcerowicz)

                        Doprawdy, panie profesorze .....

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33831780&a=33831780
                        Jedno w tym wszystkim jest pewne: rację ma profesor Śpiewak, teraz to już
                        idzie na noże. Kiedy zobaczymy Donalda Tuska z twarzą Leppera?
                        • oleg3 Re: W jakim procencie Balcerowicz jest bezstronny 18.03.06, 08:49
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=38700776
                          Twoi idole coś niechętnie ujawniają dokumenty.
        • cruq Że Lesio B. to dyzma to wiadomo od lat 80-tych 12.03.06, 22:09
          ale żeby ćwiercinteligenci to zrozumieli trzeba jeszcze 2-3 tygodni. Powoli,
          ale skutecznie odsłania się głupstwa jakie popełniali guru
          polskiego "liberalizmu".
          • palnick Re: Że Lesio B. to dyzma to wiadomo od lat 80-tyc 12.03.06, 22:13
            cruq napisał:

            > ale żeby ćwiercinteligenci to zrozumieli trzeba jeszcze 2-3 tygodni. Powoli,
            > ale skutecznie odsłania się głupstwa jakie popełniali guru
            > polskiego "liberalizmu".
            ------
            Jesteś nadmiernym optymistą, co do możliwości zrozumienia tego faktu w ciągu
            zaledwie 2-3 tygodni. Balcerowicz został skutecznie wprasowany w mózgi Polaków
            po prawicy Boga Ojca - równie nieomylny, swięty tylko sprawniejszy w
            finansach smile))
          • corleonne On wykonywal nasze rozkazy, to nie byly glupstwa 13.03.06, 00:07
            Dobrze nam sluzyl i zapraszamy go do casa siciliano. Bedzie naszym padre
            familiae
            • palnick Re: On wykonywal nasze rozkazy, to nie byly glups 22.03.06, 17:23
              corleonne napisał:

              > Dobrze nam sluzyl i zapraszamy go do casa siciliano. Bedzie naszym padre
              > familiae
              ---------
              Napewno przyjmie ofertę smile
    • explicit Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 13.03.06, 22:41
      Ya palnick , federal reserve ma tyle wspolnego z federal ze ma ja w nazwie i na
      tym sie konczy ,...

      Podobnie jak panowie z Jekyl Island - Zbankrutowali Ameryke w '29 ,...
      ==============================================================================
      Ten człowiek działał cały czas na obstalunek obcego kapitału. Potwierdził to
      przy okazji ostatniej afery z Unicredit.


      Stock Market Crash of 1929 Encyclopædia Britannica Article
      ==============================================================
      Also called The Great Crash, American economic disaster that precipitated the
      Great Depression, an approximately 10-year economic slump affecting all the
      Western industrialized countries.

      During the mid-to-late 1920s, the stock market in the United States underwent
      rapid expansion, reaching a peak at the end of August 1929. Prices began to
      decline in September and early October, but speculation continued. On October
      18 the stock market began to fall precipitately. The first day of real panic,
      October 24, is known as “Black Thursday”; on that day a record 12,894,650
      shares were traded. Though a number of major banks and investment companies
      bought up great blocks of stock in a successful effort to stem the panic that
      day, their attempts soon proved to be in vain. The panic began again on “Black
      Monday”; on “Black Tuesday” (October 29) 16,000,000 shares were traded, and
      prices on the stock market collapsed completely.

      The reasons for the collapse of the stock market are many and complicated.
      Among the more obvious indications are a period of rampant speculation, the
      proliferation of holding companies and investment trusts (which, by nature,
      create debt), and a multitude of large bank loans that could not be liquidated.


      Kreowali depresje (See Great Depression) ,... FDR odpowiedzial kreowaniem a
      New Deal , zaczelismy pozyczac i zanim sie obejrzelismy placimy interest od
      8-miu trillionow dolcow

      ==============================================================================

      The Fed has three official tools to control the money supply: Setting reserve
      requirements (telling banks how much of their deposits they cannot lend. The
      higher the reserve requirements, the less loans, the less money creation by
      the economy). The second tool is open market operations. Here they set the
      amount of money in the system by buying or selling securities. Third is
      setting the discount rate, the rate of interest banks must pay to borrow
      money at the Fed. Theoretically, the higher the rate, the less money banks
      will borrow, the less they have to lend, and the less money that is created
      by the banking system.

      ==============================================================================

      www.modernhistoryproject.org/mhp/ArticleDisplay.php?Article=FedReserve
    • aurora.una Palnik ma racje. To teza globalnie autorytatywna:) 15.03.06, 03:04
      z ktora zapewne zgodzi sie nawet globalista Balcerowicz. Szkoda, ze on uczyl
      sie od w owym, czasie od zoltodzioba Sachsa, a nie od orla Stiglitza. To jest
      kwestia rezonansu neuronalnego, mozg Balcerowicza nie rezonuje z humanizmem i
      sparwiedliwoscia.
      • hasz0 ____________Stare teorie upadła w globalnej wiosce 15.03.06, 10:50
        W latach 70's królował rynek producenta
        i konsument pożadał coraz bardziej luksusowych dóbr.
        Producent nie nadążał za potrzebami.
        Trza było sprowadzać do Niemiec... do Szwecji Jugoli i Turków.
        Kraje postkolonialne swoich b. niewolników.

        Od 80's mamy rynek komsumenta.
        Teraz trzeba fachowców-naganiaczy do kupowania niepotrzebnie naprodukowanych
        bubli. Potrzeba było rąk do pracy w usługach a nie w produkcji.

        Wszystko popsuł Internet i elektroniczne technologie.
        Każdy sobie indywidualnie przyznaje kredyty, kreuje pieniądz, ustal stopy
        procentowe szwajcarskie albo angielskie a jak nie to znów polskie...

        A rekiny finansowe dorywając się do technologii umożliwiającej błyskawiczne
        przepływy finansowe oszalały z chciwości! Zaczęły się wyscigi z tworzeniem
        obiecanek-cacacek na życie, na smierć na godną starość fundusze takie a śmakie
        w stylu bezoiecznej kasy Grobelnego.

        Tylko metody pozostały stare...
        Tylko zapomnieli o jednym, porzucając zasady i prawne regulacje
        ustalane przez państwa.
        Gdyż niekontrolowane kapitały przekraczając granice
        nie podlegają już prawom panstwowym. Tak jak Balcerowicz!

        Zapomnieli o prawie globalnej wioski obowiązującym w społeczenstwach
        plemiennych
        które głosi, ze bezsensowne gromadzenie bogactw nie przynoszących pożytku dla
        całej wioski uważano za niedorzeczny i niebezpieczny przejaw
        nieludzkiej choroby; - pychy i zdziczenia.


    • palnick Inny prezes NBP Hania GW to też Dyzma ekonomii:) 17.03.06, 15:20
      Hania GW wdeptana w ziemię 53% na maturze

      Autor: janu5
      Data: 17.03.06, 15:12

      Wczoraj u Lisa przy okazji normalnej pyskówki u Lisa między PO i PiS Hania GW
      dosłownie została wdeptana w ziemię przez posła Zawiszę.
      Rozmowa przebiegała mniej więcej tak:
      HGW do Zawiszy: Pan się nie zna na ekonomii, pan się nie może znać na
      ekonomii bo pan kończył filozofię ,a nie ekonomię.
      Z: Tak , no to chwileczkę , przypomnę pani jak test maturalny z ekonomii
      zostal rozdany poslom do zrobienia to pani uzyskała wynik 53% z tego testu ,a
      ja 86%.
      HGW: (pyzaty usmiech) ale ja robiłam go tylko w przelocie, dlatego zrobilam
      tylko polowę.
      Z: Taka była różnica- Zawisza pokazuje rekami jak wielka roznica była
      pomiędzy jego wynikami z maturalnego testu z ekonomi , a byłą prezes NBP i
      Banku europejskiego.
      Trybuny wiwatują na cześć Z, HGW wywoluje swoj pyzaty uśmiech ,żeby pokryć
      zmieszanie i wstyd.
      Ja usmiałem się do łez. O Hani GW miałem lepsze zdanie kiedyś ale ostatnio w
      Sejmie reprezentuje poziom przekupki.

      • januszcz No dobra, palnick... 18.03.06, 11:08
        Czy mógłbyć podać nazwiska wybitnych ekonomistów związanych z PiS?
        Warto wiedzieć komu zaufać w najbliższej przyszłości.
        Tylko nie pisz o o.Rydzyku. Wprawdzie odniósł on znaczne sukcesy w biznesie,
        ale zgodzimy się chyba, że nie jest on etalonem do zastosowania w polityce
        ekonomicznej państwa.
        A może się mylę?

        J.
        • palnick Jeżeli bufetowa Waltz, bez mózgu za to nawiedzona 18.03.06, 21:40
          duchem świętym mogła być prezesem NBP i odpowiadać za środki czystości w
          kiblach w EBOiR, to po dyzmowatym Balcerowiczu prezesem możesz być nawet Ty.
          • andrzejg ależ w Tobie sprzeczności 24.08.06, 12:24
            palnick napisał:

            > nawiedzona duchem świętym


            niedługo pękniesz
            toż PiS i LPR jest takoz, albo i bardziej nawiedzony

            A.
        • cruq Nikt nie zna wybitnych ekonomistów z PiS 18.03.06, 22:24
          Bo oni nie są przyjacielami rodziny "gazetki wyborczej" ani nic nie ukradli.
          • januszcz Cruq palnickowi oka nie wykole:)) n/t 19.03.06, 01:01

            • cruq Zuber Marek. Gwiazdowski et caetera 19.03.06, 12:33
              Poznasz ich niedługo, bo wywalają złodziei na zbity pysk. I mendia zaczną
              inaczej ujadać. Byle do miesiąca Afrodyty.
              • oleg3 Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 12:51
                Poglady Roberta Gwiazdowskiego są, mam nadzieję, szeroko znane. Mógłby być
                ministrem finansów w rządzie JKM.

                A teraz cytacik z Pana Marka Zubera

                Dla mnie osobiście - ale to jest moje zdanie – najważniejsze jest robienie
                wszystkiego, żeby spełnić kryteria z Maastricht, czyli te kryteria, które
                związane są z wejściem do strefy euro, dlatego, że one dają szansę, po
                pierwsze, na stabilny, po drugie, szybki wzrost gospodarczy w Polsce.
                Ograniczanie deficytu budżetowego, zmniejszanie zadłużenia Polski, no i
                oczywiście relatywnie niskie stopy procentowe, niska inflacja, to się częściowo
                wszystko łączy i w tym kierunku powinniśmy działać, bez względu na to, czy ktoś
                kocha euro, czy ktoś tego euro nie kocha.

                www.radiozet.pl/n_rozmowy.htm,4104
                • cruq Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 13:17
                  oleg3 napisał:

                  > Poglady Roberta Gwiazdowskiego są, mam nadzieję, szeroko znane. Mógłby być
                  > ministrem finansów w rządzie JKM.
                  >
                  > A teraz cytacik z Pana Marka Zubera
                  >
                  > Dla mnie osobiście - ale to jest moje zdanie – najważniejsze jest robieni
                  > e
                  > wszystkiego, żeby spełnić kryteria z Maastricht, czyli te kryteria, które
                  > związane są z wejściem do strefy euro, dlatego, że one dają szansę, po
                  > pierwsze, na stabilny, po drugie, szybki wzrost gospodarczy w Polsce.
                  > Ograniczanie deficytu budżetowego, zmniejszanie zadłużenia Polski, no i
                  > oczywiście relatywnie niskie stopy procentowe, niska inflacja, to się
                  częściowo
                  >
                  > wszystko łączy i w tym kierunku powinniśmy działać, bez względu na to, czy
                  ktoś
                  >
                  > kocha euro, czy ktoś tego euro nie kocha.
                  >
                  > www.radiozet.pl/n_rozmowy.htm,4104
                  >
                  Bo taki jest PiS. Na pewno mniej socyalistyczny niż zchn.owsko-pzpr.owska
                  platforma. Tam guru jest Walcowa i Balcerowicz. No i Belka Marek.
                  • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 13:45
                    Bo taki jest PiS. Na pewno mniej socyalistyczny niż zchn.owsko-pzpr.owska
                    > platforma.

                    Nie zauważyłem niczego w działalności PIS co by dowodziło Twojej tezy.
                    • palnick Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 15:10
                      oleg3 napisał:

                      > Bo taki jest PiS. Na pewno mniej socyalistyczny niż zchn.owsko-pzpr.owska
                      > > platforma.
                      >
                      > Nie zauważyłem niczego w działalności PIS co by dowodziło Twojej tezy.
                      ---------
                      Bo pierdoła jesteś i dałeś sobie wmówić matrix tworzony na temat PiSu w
                      mediach smile
                      • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 15:18
                        Cześć Palnick,

                        słyszałeś, że Józek Oleksy należał do PZPR?
                        • palnick Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 15:25
                          oleg3 napisał:

                          > Cześć Palnick,
                          >
                          > słyszałeś, że Józek Oleksy należał do PZPR?
                          ----
                          Cześć Oleg,

                          Wprawdzie wpis, jak zwykle u ciebie, nie na temat ale przecież tamta partia to
                          musiała być kuźnia geniuszy skoro ona oszlifowała twój ulubiony brylant -
                          Balcerowicza smile
                          • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 15:50
                            > Wprawdzie wpis, jak zwykle u ciebie, nie na temat

                            Czy mogę poważnie traktować faceta, który Balcerowicza uważa za Dyzmę ekonomii,
                            a za autorytety uznaje dr prawa i niedawnego studenta?
                            W dodatku pomiędzy tymi trzema osobami nie ma poważnych różnic teoretycznych, a
                            zalecenia praktyczne (dla rządu) są identyczne.
                            • cruq Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 15:57
                              Balcerek spieprzył wszystko co było do spieprzenia.
                              Może Olegu napiszesz jak to się stało, że doktor od ekonomii socyjalizmu został
                              ministrem finansów? Dlaczego facet bez doświadczenia zabawił się Polską? Skąd
                              te cudaczne, najwyższe na świecie podatki? Skąd system finansowy (to akurat
                              wiem - z Boliwii) - ale dlaczego model boliwijski do Polski?
                              • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 16:01
                                >doktor od ekonomii socyjalizmu

                                Może podasz dowód na rozpowszechniane przez PISSSSSowców kłamstwo. Podaj tytuł
                                pracy doktorskiej Leszka Balcerowicza.
                                • cruq Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 16:05
                                  Mnie uczył na SGPiS wyższości gospodarki planowej i marksizmu leninizmu w walce
                                  o prawidłowy podział dóbr. A co do jego pracy doktorskiej to nie jest to w
                                  kręgu moich zainteresowań.

                                  Dodam, że nie czytałem też czerwonej książeczki tow. Mao. - więc nie zadawaj mi
                                  takich pytań.
                                  • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 16:10
                                    > Mnie uczył na SGPiS wyższości gospodarki planowej i marksizmu leninizmu w
                                    > walce o prawidłowy podział dóbr.

                                    Na jakim wydziale studiowałeś ?
                                  • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 17:22
                                    > Mnie uczył na SGPiS wyższości gospodarki planowej i marksizmu leninizmu w
                                    > walce o prawidłowy podział dóbr

                                    Jesteś kłamcą. Nie potrafisz nawet podać, na którym by to mogło być wydziale.

                                    www.ae.katowice.pl/pliki/balcerowicz_dr_hc.pdf
                                    Jako wyróżniający się w nauce student otrzymuje propozycję podjęcia
                                    asystenckiego stażu naukowego w Katedrze Międzynarodowych Stosunków
                                    Gospodarczych, a po uzyskaniu dyplomu magistra, asystentury w tej Katedrze.
                                    U zarania swej kariery naukowej naukowej [Balcerowicz] interesuje się się
                                    ekonomicznymi problemami postępu technicznego, którym poświęca swoją rozprawę
                                    doktorską, obronioną w 1975 roku w macierzystej Uczelni oraz dwie publikowane
                                    monografie naukowe.


                                    bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/10000/o10740.htm
                                    Rozprawa habilitacyjna: - Systemy gospodarcze. Elementy analizy porównawczej,
                                    Szkoła Główna Planowania i Statystyki; Wydział Ekonomiczno-Społeczny, 1990
                                    • cruq Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 19.03.06, 23:27
                                      Pieprzysz Oleg. Na FiS studiowałem. A Balcerowicz miał opinię liberała takiego
                                      jak Lenin i NEP.
                                      • oleg3 Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 20.03.06, 06:02
                                        > Na FiS studiowałem.
                                        Balcerowicz nigdy nie prowadził ćwiczeń i wyładów na FIS. Nie mógł wię uczyć
                                        cię o wyższości ... .
                                        • cruq Re: Zuber i. Gwiazdowski w Polsce solidarnej? 20.03.06, 15:33
                                          Haha, to ci dobre!!!
                                          W ogóle nie uczył, tylko wykładał, kafle w WC, ooo przepraszam, w KC.
                                • abprall Re: gdy nikt jeszcze w polsce nie znał ptasiej gry 19.03.06, 16:20
                                  11 listopada 2005 r. Prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski, odznaczył Leszka
                                  Balcerowicza za wkład w transformację ustrojową, najwyższym polskim
                                  odznaczeniem państwowym - Orderem Orła Białego.
                                  kruk krukowi oka nie stransformuje...

                                  -----
                                  pieprzone cywile

                          • cruq nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 15:53
                            ale jeszcze sechsundsechsig professoren, vaterland, du bist verloren.
                            • oleg3 Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 15:59
                              Karol Lutkowski i Andrzej Olechowski (nie naukowiec) twórcy "olszewskiego cudu
                              gospodarczego" [patrz wystąpienie J. Kurskiego w Sejmie] też byli członkami
                              PZPR.
                              • cruq Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 16:08
                                Ludzie, którym wtłaczano czerwoną oliwę nie mają żadnego pojęcia o wolności
                                gospodarczej. Tworzą akty prawne pod swoich kolegów. Spółki na siłe sprzedają,
                                tworząc wrażenie podażowe. Super podejście wolnorynkowo-biznesowe.
                                • oleg3 Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 16:13
                                  Piszesz o twórcach programu PIS?

                                  cruq napisał:

                                  > Ludzie, którym wtłaczano czerwoną oliwę nie mają żadnego pojęcia o wolności
                                  > gospodarczej. Tworzą akty prawne pod swoich kolegów. Spółki na siłe
                                  sprzedają,
                                  > tworząc wrażenie podażowe. Super podejście wolnorynkowo-biznesowe.
                                  • cruq Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 23:25
                                    oleg3 napisał:

                                    Piszesz o twórcach programu PIS?

                                    A co, swoich nie poznajesz?
                              • palnick Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 17:09
                                oleg3 napisał:

                                > Karol Lutkowski i Andrzej Olechowski (nie naukowiec) twórcy "olszewskiego
                                cudu gospodarczego" też byli członkami PZPR.
                                ---------
                                No to po jaką cholerę zaczynasz z tym PZPR?
                                • oleg3 Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 17:16
                                  Bo głównym zarzutem PISssssssowców jest członkostwo do 1981 r. w PZPR.
                                  U Jasińskiego to nie razi. Lutkowskim i Olechowskim się chlubią, choć bez
                                  nazwisk.
                                  • palnick Re: nie tylko Brylanta Balcerka 19.03.06, 17:23
                                    oleg3 napisał:

                                    > Bo głównym zarzutem PISssssssowców jest członkostwo do 1981 r. w PZPR.
                                    > U Jasińskiego to nie razi. Lutkowskim i Olechowskim się chlubią, choć bez
                                    > nazwisk.
                                    --------
                                    PZPR u Balcerka może wyjaśniać spaczony w młodości charakter w kierunku
                                    betonowego fundamentalisty z klapami na oczach i watą w uszach. Toż już nawet
                                    jego kumpel Sachs jest teraz głównym krytykiem działań Banku Światowego w
                                    krajach Europy Środkowej - zwłaszcza w Polsce. Wstydzi się tego co robił z
                                    Balcerowiczem. Ale do tego trzeba mieć rozum i klasę. Balcerek ma tylko
                                    bazyliszkowe oczęta i ego rozdmuchane jak Kilimandżaro.
                                    • oleg3 Opinia przeciwnika: Bugaj o Balcerowiczu 19.03.06, 17:32
                                      W 1989 r. był już porządnie wykształconym ekonomistą, który wszystko
                                      podporządkowywał naukowej karierze (to dlatego, jak myślę, wstąpił swego czasu
                                      do PZPR). Miał poglądy bardzo wolnorynkowe - dobrze wpisujące się w ogólny
                                      klimat intelektualny tamtych czasów. Do wielkiej roli wyniósł go grymas
                                      historii, ale wykazał się też charakterem, kwalifikacjami i wielką
                                      pracowitością.

                                      Polska transformacja - na tle podobnych przemian w krajach postkomunistycznych -
                                      przyniosła efekty raczej lepsze niż gorsze, choć oczywiście wiele zależy do
                                      kryteriów oceny. Plan Balcerowicza (nie można go przeczytać, bo nie istnieje,
                                      ale można go z różnych elementów zrekonstruować) był radykalny, ale nie skrajny
                                      (urzędnicy ostatniego komunistycznego premiera Mieczysława Rakowskiego
                                      formułowali postulaty dalej idące). Nie był też podyktowany przez zagranicznych
                                      doradców, choć Balcerowicz w zasadzie się z nimi zgadzał.

                                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060314/publicystyka/publicystyka_a_1.html?k=on;t=2006031320060319
                                      • cruq A przeciwnikiem Tuska jest Wałęsa... 19.03.06, 23:24
                                        Oleg, bądź poważny!
    • palnick Autorzy "Planu Balcerowicza" 19.03.06, 17:30
      Jak można przeczytać w grudniowym numerze miesięcznika "Profit" autorami
      słynnego "planu Balcerowicza" byli następujący ekonomiści :
      Jeffrey Sachs (USA)
      David Lipton (USA)
      Stanisław Gomułka (Wlk. Brytania)
      oraz Stefan Kawalec
      Pod światłym protektoratem George Sorosa smile

      Potrzebowali tylko wykonawcy: bezmyślnego, gotowego na wszystko androida
      pozbawionego uczuć ludzkich. Znależli w PZPR Leszka Balcerowicza
      postrzegającego dziś swą nieomylność jak jakiś papież smile
      • cruq To jest szpica konkwistadorów 19.03.06, 23:22
        Podbój Rzeczypospolitej był błyskotliwy. A dziś króluje nam świątobliwy
        Baltazar Gąbka oko mądrości, herbu zielona kapusta, a.k.a. ojro. Do tego jest
        jeszcze przewielebny Tuske i Jan Maria zawsze dziewica.
        • haszszachmat _________Jak sąsiedzi poradzili se bez takiego Be? 20.03.06, 09:34
          Pojąć nie mogę.

          Kwiczeli z bólu "ucinanego po kawałeczku ogona" zamiast całego na raz?

          Płakali, ze "zachodni inwestorzy" nie moga zarobić 114% w 3 miesiące
          a 260% w rok na oprocentowaniu lokat?

          Cierpieli z braku kotwic i popiwków dla rodzimych firm i wakacji dla obcych?

          Jak zapełnili swe pustawe półki bez Balcerowicza?

          Kto im otworzył granice brakiem ceł na gotowe wyroby i wysokimi cłami na
          podzespoły i części?

          O FOZZ-ie i reszcie planu od tytoniu do Royalu przez ruble, marki i marihuanę
          etecetera skromnie zmilczę.
          • wikul Re: _________Jak sąsiedzi poradzili se bez takieg 22.03.06, 18:10
            haszszachmat napisał:

            > Pojąć nie mogę.



            Nie tylko tego nie możesz pojąć. Sąsiedzi nie mieli zbankrutowanego państwa
            i gigantycznej hiperinflacji. Amnezja ?
    • lux_veritatis L. Balcerowicz dla Gazety Wyborczej, 19.02.90 20.03.06, 16:08
      - Panie premierze, czy zechcialby pan przypomniec, ile miała wynosić inflacja w
      styczniu?
      - Prognozowaliśmy inflację rzędu 45 procent.
      - A było?
      - GUS podal wskaznik 78,5.
      - To bardzo precyzyjnie podał.

      (z rozmowy z J. Jankowiakiem)
      • oleg3 Re: L. Balcerowicz dla Gazety Wyborczej, 19.02.90 20.03.06, 17:27
        Dobre. Świadczy o Twojej ignorancji logicznej i ekonomicznej.

        Ignorancja logiczna polega na tym, że jednocześnie zarzucasz Balcerowiczowi zarżnięcie gospodarki poprzez gwałtowne tłumienie inflacji.

        Ignorancja ekonomiczna polega na tym, że przy inflacji rzędu kilkuset procent rocznie, przy braku rynku, wynik był przyzwoity.


        lux_veritatis napisał:

        > - Panie premierze, czy zechcialby pan przypomniec, ile miała wynosić inflacja w
        >
        > styczniu?
        > - Prognozowaliśmy inflację rzędu 45 procent.
        > - A było?
        > - GUS podal wskaznik 78,5.
        > - To bardzo precyzyjnie podał.
        >
        • palnick Leszek Oscylator Balcerowicz 25.03.06, 20:02
          Profesor Łukasz Czuma tak pisał o mechanizmie umozliwionych przez Balcerowicza
          manipulacji w I tomie "Encyklopedii Białych Plam":
          "(...) jeśli ktoś z zagranicy wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które
          następnie włożył na wysoki procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku w
          Polsce, to przy stałym kursie wymiennym dolara do złotówki zyskiwał w ciągu
          roku 1,5 mln i mógł wywieźć z Polski 2,5 mln dolarów
          (...) nieprecyzyjne prawodawstwo, uchwalone przez Sejm 'kontraktowy', pozwoliło
          na takie operacje na podstawie działania m.in. tzw. oscylatora". Ocenia się, że
          z ówczesnej Polski wyparowały w owym czasie miliardy dolarów. Balcerowicza
          obciąża fakt, że nie zastopowano na czas różnych tego typu manipulacji.
          • oleg3 Encyklopedysta 25.03.06, 20:13
            >Profesor Łukasz Czuma tak pisał o mechanizmie umozliwionych przez Balcerowicza
            > manipulacji w I tomie "Encyklopedii Białych Plam":
            > "(...) jeśli ktoś z zagranicy wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które
            > następnie włożył na wysoki procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku w
            > Polsce, to przy stałym kursie wymiennym dolara do złotówki zyskiwał w ciągu
            > roku 1,5 mln i mógł wywieźć z Polski 2,5 mln dolarów

            Ja tam encyklopedystą nie jestem, ale wiem, że ...

            150% zysku od 1 mln zł to jest 1,5 mln zł
            • haszszachmat Re: Encyklopedysta + arytmetysta 25.03.06, 22:27
              ktoś z zagranicy wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które
              > > następnie włożył na wysoki procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku
              > w > > Polsce, to przy stałym kursie wymiennym dolara do złotówki zyskiwał w
              ciągu roku 1,5 mln i mógł wywieźć z Polski 2,5 mln dolarów
              >
              > Ja tam encyklopedystą nie jestem, ale wiem, że ...
              >
              > 150% zysku od 1 mln zł to jest 1,5 mln zł

              HASZCZ####################:
              ___________Zysk z %% 1.5 mln + 1 mln wycofanego wkladu to jednak wywiózł
              __2.5 mylę się?
              • oleg3 Re: Encyklopedysta + arytmetysta 26.03.06, 08:19
                > 150% zysku od 1 mln zł to jest 1,5 mln zł
                >
                > HASZCZ####################:
                > ___________Zysk z %% 1.5 mln + 1 mln wycofanego wkladu to jednak wywiózł
                > __2.5 mylę się?


                Nie, nie mylisz się. Tylko, że dalej są to złotówki.
                • palnick Re: Encyklopedysta + arytmetysta 26.03.06, 08:32
                  oleg3 napisał:

                  > > 150% zysku od 1 mln zł to jest 1,5 mln zł
                  > >
                  > > HASZCZ####################:
                  > > ___________Zysk z %% 1.5 mln + 1 mln wycofanego wkladu to jednak wywiózł
                  > > __2.5 mylę się?
                  >
                  >
                  > Nie, nie mylisz się. Tylko, że dalej są to złotówki.
                  --------

                  Oleg,
                  Wymądrzasz się tu niemożebnie a liczyć chłopie nie umiesz do 3 smile))))
                  KURS DOLARA BYŁ SZTYWNY.
                  1 milion USD zamieniony na złotówki -> 150% zysku -> 2,5 mln. USD po odwrotnej
                  zamianie smile
                  • oleg3 Re: Encyklopedysta + arytmetysta 26.03.06, 11:54
                    palnick napisał:
                    > Oleg,
                    > Wymądrzasz się tu niemożebnie a liczyć chłopie nie umiesz do 3 smile))))
                    > KURS DOLARA BYŁ SZTYWNY.
                    > 1 milion USD zamieniony na złotówki -> 150% zysku -> 2,5 mln. USD po
                    > odwrotnej zamianie smile

                    To, że był sztywny okazało się post factum. Teraz to każdy wie jak trzeba było
                    spekulować. Jutro też będę wiedział jak trzeba dzisiaj skreślić kupon
                    totolotka.
                    • palnick Re: Encyklopedysta + arytmetysta 26.03.06, 12:02
                      oleg3 napisał:

                      > palnick napisał:
                      > > Oleg,
                      > > Wymądrzasz się tu niemożebnie a liczyć chłopie nie umiesz do 3 smile))))
                      > > KURS DOLARA BYŁ SZTYWNY.
                      > > 1 milion USD zamieniony na złotówki -> 150% zysku -> 2,5 mln. USD
                      > po odwrotnej zamianie smile
                      >
                      > To, że był sztywny okazało się post factum. Teraz to każdy wie jak trzeba
                      było spekulować. Jutro też będę wiedział jak trzeba dzisiaj skreślić kupon
                      > totolotka.
                      -----------
                      To była kotwica planu pana B. Zapomniałeś? A liczyc i tak nie umiesz smile
                      >
                      • oleg3 Re: Encyklopedysta + arytmetysta 26.03.06, 12:08
                        > To była kotwica planu pana B. Zapomniałeś?
                        Sztorm mógł zerwać kotwicę. Nie bierzesz tego pod uwagę.

                        A liczyc i tak nie umiesz smile
                        ?????????????
      • wikul Re: L. Balcerowicz dla Gazety Wyborczej, 19.02.90 22.03.06, 18:12
        lux_veritatis napisał:

        > - Panie premierze, czy zechcialby pan przypomniec, ile miała wynosić inflacja
        w
        >
        > styczniu?
        > - Prognozowaliśmy inflację rzędu 45 procent.
        > - A było?
        > - GUS podal wskaznik 78,5.
        > - To bardzo precyzyjnie podał.
        >
        > (z rozmowy z J. Jankowiakiem)



        No i co z tego. Zawiodłeś sie że Balcerowicz nie był wrózką ?
        • palnick L. Balcerowicz, jego żona, jej fundacja i świętość 24.03.06, 23:44
          To sa juz normalnie jaja jakies.

          ,,Lecz jest w tym jedno "ale". Otóż w 2004 roku Fundacja Batorego, finansująca
          "STOP korupcji!", przekazała fundacji pani Balcerowicz 700 tys. zł. na
          założenie tzw. kapitału żelaznego. ''

          www.nczas.com/?a=show_article&id=3054
          Co na to pan Leszek B.?
          Kiedy GW o tym naspisze, a tvp pokaze?
          • hasz0 __________________Im większy atak na "kontrol" tym 25.03.06, 00:15
            ...ci co maja bilety nieskasowane stoją se spokojnie w tramwaju,
            no nie?

            Wzór na hiperinflację tworzoną przez towarzysza (uwaga kalambur homonimiczny)
            Balcerowicza przed 1989 dla Wikula:

            Niedobór towarów wyprodukowanych i wyeksportowanych + braku importu + ukryta
            podwyzka cen + stałe drukowanie coraz wyzszych nominałow na coraz większe
            wypłaty by utrzymac produkcję i nadążyć za czarnorynkowymi cenami kilka razy
            wyższymi niż na tabliczkach pod pustymi "nagimi hakami".

            Co mądry i inteligentny Hasz by zrobił by ja stłumić?

            NUUUUUUUUU odpowiedz sobie to też sam potrafisz?
            Pomyśl! Nie wyczytasz tego u B!
            Co trza zrobić w tym wzorze? Hmmm?
            Znalazłes prawdziwa przyczyne czy będziesz pytał Sachsa i Sorosa
            i wyjdziesz jak B po 17 latach na Komisji u Leppera?




    • solar.storm Jesli Balcerowicz jest uczciwy, to dlaczego boi 25.03.06, 21:06
      sie konroli panstowej nad swoimi konszchtami z globalna finansiera (inaczej
      mafia), ktore doprowadzily Polske do zguby i zniszczenia gorszego niz wojenne?
      • haszszachmat ____to niebezpieczny donosiciel na Polskę w Unii/n 25.03.06, 22:24
    • gandalph palnick - Dyzma tego forum 28.03.06, 01:06

      • palnick Re: palnick - Dyzma tego forum 29.03.06, 00:49
        Pocałujta w dupę wójta smile
        • gandalph Czy to może a propos Balcerowicza? 29.03.06, 01:11

          • palnick Toksyczny Balcerowicz 31.03.06, 13:57
            Balcerowicz jak Wałęsa - musi odejść

            "Tak jak minął czas aktywnej obecności Wałęsy w polskiej polityce, tak mija
            czas Balcerowicza w kształtowaniu polskiej ekonomii"

            Maciej Strzembosz* 30-03-2006 , ostatnia aktualizacja 30-03-2006 19:35

            Balcerowicz to marka światowa, podobnie jak Wałęsa. Niech więc obaj pełnią
            funkcję ambasadorów Polski w świecie, uznawszy wreszcie, że bycie prorokiem we
            własnym kraju to etat kadencyjny i przemijający bezpowrotnie


            Z coraz większym zdumieniem obserwuję zachowanie Leszka Balcerowicza.
            Wyrzucając Cezarego Mecha z Komisji Nadzoru Bankowego, szedł na zaplanowane
            starcie. Gdyby tak nie było, poinformowałby o swoich zamiarach Zytę Gilowską.
            Co więcej, prezes NBP, ujawniając istnienie notatki ABW, błahej, pośpiesznej i
            w istocie ośmieszającej służby, przekazał opinii publicznej w Polsce i
            obserwatorom zagranicznym alarmującą, acz fałszywą informację, że służby
            specjalne nowego rządu bezpośrednio ingerują w działalność nadzoru bankowego.

            Wymuszone ujawnienie treści notatki przez premiera pokazało jednak, że ABW nie
            gra, a jeśli gra, to nie na serio, bo nie ma kompetencji. Ale szkodliwa dla
            Polski informacja poszła w świat, i to z ust "samego" Balcerowicza. A przecież,
            by sprawie ukręcić łeb, wystarczyłaby pięciominutowa rozmowa telefoniczna
            prezesa z premierem.

            Zapominając, jaka jest rola szefa NBP, Balcerowicz wcielił się w lidera
            opozycji wygłaszającego polityczne przemówienie. Wreszcie w oświadczeniu
            opublikowanym przez "Gazetę" 25 marca - po powołaniu komisji śledczej -
            ewidentnie stawia się ponad Konstytucją RP, domagając się niezależności
            absolutnej przypominającej niezależność prezydenta II RP w konstytucji
            kwietniowej, który odpowiadał jedynie przed Bogiem i historią.

            Jednak zgodnie z konstytucją najwyższą władzą w RP jest ciągle nie Leszek
            Balcerowicz, lecz Naród. Art. 4 stwierdza: "Władza zwierzchnia w
            Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich
            przedstawicieli lub bezpośrednio". Zaś w art. 10, w którym wymienione są
            najważniejsze organy władzy, jakoś zapomniano umieścić szefa NBP, zarówno jako
            organ, jak i osobiście Leszka Balcerowicza.

            I zgodnie z konstytucją to Sejm uchwala ustawy, w tym te określające zakres
            niezależności prezesa NBP. I Sejm ma pełne prawo (choć inna sprawa, jak i kiedy
            z tego prawa korzysta) powołać komisję śledczą do badania, jak jakaś ważna
            ustawa sprawuje się w rzeczywistości. Ba, jeśli planuje jakiekolwiek zmiany w
            takich ustawach, to powinien najpierw przebadać, jak wygląda praktyka
            funkcjonowania NBP na podstawie starej ustawy.

            A jednak to Leszek Balcerowicz odtrąbił wykluczenie Polski z cywilizowanego
            świata, a uraza osobista ewidentnie przesłania mu wszystko, w tym interes
            państwa i złotego, który rzekomo chroni. Tym tylko daje się wytłumaczyć jego
            histeryczną reakcję, bo trudno mi uwierzyć, że prawdziwym powodem jest strach
            przed efektami pracy komisji.

            Tak czy inaczej powody zachowania Leszka Balcerowicza nie usprawiedliwiają
            faktu, że jego zachowanie jest szkodliwe dla wartości, których obrona jest
            oficjalnie powodem jego zdumiewającej aktywności w ostatnich tygodniach.
            Oficjalnie, bo to dzięki Balcerowiczowi moje mizerne oszczędności - w
            przeliczeniu na waluty obce - w ostatnich tygodniach stały się jeszcze bardziej
            mizerne. "Gazeta" zazwyczaj z chęcią pokazuje siłę złotego skorelowaną z
            wydarzeniami politycznymi. Ciekaw jestem niezmiernie diagramu pokazującego los
            złotego w połączeniu z czterema działaniami Balcerowicza wspomnianymi na
            początku tekstu.

            Wreszcie na koniec: doceniam zasługi Leszka Balcerowicza dla transformacji
            gospodarczej, tego karkołomnego przerobienia na powrót "zupy rybnej w rybę",
            tak jak doceniam zasługi Lecha Wałęsy dla odzyskania niepodległości. Głosowałem
            na Wałęsę w 1990 r., cieszyłem się, gdy Balcerowicz zostawał szefem NBP za
            rządów postkomunistów. Ale przecież jesteśmy 40-milionowym narodem i Leszek
            Balcerowicz nie jest jedynym wykwalifikowanym ekonomistą w Polsce, tak jak Lech
            Wałęsa nie powinien za dawne zasługi oczekiwać taryfy ulgowej.

            Wydaje mi się, że tak jak minął czas aktywnej obecności Wałęsy w polskiej
            polityce, tak mija czas Balcerowicza w kształtowaniu polskiej ekonomii.
            Najlepszym dowodem jest iście wałęsowska retoryka i nadaktywność prezesa NBP w
            ostatnich tygodniach. Balcerowicz to marka światowa, podobnie jak Wałęsa. Niech
            więc obaj pełnią funkcję ambasadorów Polski w świecie, uznawszy wreszcie prawdę
            dość okrutną, lecz oczywistą, że bycie prorokiem we własnym kraju to etat
            kadencyjny i przemijający bezpowrotnie.

            Jestem z natury optymistą, więc sądzę, że skoro o takiej dziejowej
            niesprawiedliwości wiedzą dobrze mężowie stanu w całym cywilizowanym świecie,
            od lady Thatcher po byłych prezydentów USA, to może i Leszkowi Balcerowiczowi
            uda się to zrozumieć i zaakceptować. Bo do rządzenia potrzebne są nie tylko
            kompetencje, ale też społeczne zaufanie. A to może jedyna rzecz, którą od lat -
            nie wnikam, czy słusznie, czy nie - Leszek Balcerowicz pochwalić się nie może.

            * Maciej Strzembosz jest prezesem Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych
    • dokowski I dlatego gospodarka tak kwitnąca w roku 1988.... 29.03.06, 15:45
      palnick napisał:

      > Balcerowicz wprowadził absurdalne oprocentowanie kredytów, czym wykończył
      > gospodarkę

      ... stała się w roku 1993 kompletną ruiną, dopiero SLD uratowało Polskę i teraz
      znów nasza gospodarka rozkwita

      Jak widać na FA socjaliści nadal wypisują te same brednie
    • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 30.03.06, 22:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=39498477
      I kłamca. Albo liczyć nie umie jak oleg smile
    • palnick Balcerowicz- pokurcz ekonomii. Oto co należy robić 18.04.06, 00:13
      Stiglitz: chiński "cud" a neoliberalizm

      Joseph E. Stiglitz, tłum ami Felieton Josepha E. Stiglitza 17-04-2006 ,
      ostatnia aktualizacja 17-04-2006 21:20

      Chiny właśnie przyjmują 11. plan pięcioletni, przygotowując grunt pod
      kontynuację bodaj najbardziej niezwykłej transformacji gospodarczej w historii,
      która przyczynia się do poprawy warunków życia prawie jednej czwartej
      mieszkańców naszej planety.


      Kluczem do długotrwałego sukcesu Chin jest wyjątkowa kombinacja pragmatyzmu i
      wizjonerstwa. Podczas gdy większość pozostałych krajów rozwijających się
      zgodnie z zaleceniami neoliberalnych ekonomistów znalazła się w błędnym kole
      dążenia do wyższego wzrostu gospodarczego, Chiny po raz kolejny udowodniły, że
      zależy im na trwałym wzroście poziomu życia.

      Przedstawiciele chińskiego rządu zdają sobie sprawę, że kraj wszedł w fazę
      wzrostu, która stwarza ogromne i trudne do kontrolowania zagrożenia dla
      środowiska naturalnego. Jeśli nie nastąpi zmiana kursu, ucierpi poziom życia
      obywateli. Dlatego nowy plan pięcioletni kładzie wielki nacisk na ochronę
      środowiska.

      Wiele spośród nawet zupełnie zacofanych rejonów Chin rozwija się w tempie,
      które należałoby uznać za cud, gdyby inne rejony nie rozwijały się jeszcze
      dynamiczniej. Zasięg ubóstwa już uległ zmniejszeniu, choć pogłębiły się różnice
      pomiędzy miastem i wsią, wybrzeżem i wnętrzem lądu.

      Tegoroczny raport Banku Światowego dotyczący światowego rozwoju wyjaśnia,
      dlaczego nierówność, nie tylko ubóstwo, powinna spędzać sen z oczu polityków.
      Chiński plan pięcioletni nie zasypia gruszek w popiele i rozprawia się z tym
      problemem bezpośrednio. Rząd już od kilku lat mówi o bardziej harmonijnym
      społeczeństwie, a plan zawiera ambitne programy, które mają przybliżyć ten cel.

      Chiny zdają sobie również sprawę z tego, że to, co różni państwa mniej
      rozwinięte od bardziej rozwiniętych, to nie tylko ilość środków, lecz także
      wiedza. Stworzyły więc śmiały plan, który ma nie tylko zmniejszyć tę różnicę,
      ale i utworzyć fundament dla niezależnej innowacyjności.

      Rola Chin w świecie i w światowej gospodarce uległa zmianie i to plan
      pięcioletni również odzwierciedla. Przyszły wzrost gospodarki będzie musiał w
      większym stopniu oprzeć się na popycie wewnętrznym niż na eksporcie, co oznacza
      zwiększenie poziomu konsumpcji w kraju. Zwłaszcza że Chiny mają dość rzadki w
      świecie problem - nadmiar oszczędności. Ludzie oszczędzają między innymi
      dlatego, że rządowe programy ubezpieczeń społecznych są niewystarczające.
      Wzmocnienie systemu emerytalnego, ochrony zdrowia i edukacji jednocześnie
      wyrówna społeczne nierówności, podniesie morale narodu i wpłynie na zwiększenie
      konsumpcji.

      Jeśli ten plan uda się wykonać, a dotychczas Chiny zawsze przekraczały nawet
      własne wysokie oczekiwania, może dojść do wielkiego obciążenia światowego
      systemu ekonomicznego, który już teraz trzeszczy w szwach w związku z ogromnymi
      deficytami - budżetowym i handlowym - Stanów Zjednoczonych. Jeśli Chińczycy
      zaczną mniej oszczędzać i jeżeli, jak zapowiadają przedstawiciele rządu,
      zdecydują się na większą dywersyfikację inwestycji swoich rezerw, kto
      sfinansuje amerykański deficyt handlowy, który sięga 2 mld dol. każdego dnia?
      To oczywiście osobny temat, ale może już wkrótce trzeba będzie się nim zająć.

      Skoro Chińczycy mają jasną wizję, to wyzwaniem może być tylko wprowadzenie jej
      w życie. Chiny to wielki kraj i nie odniosłyby tak wielkiego sukcesu bez
      powszechnej decentralizacji. Ta z kolei niesie szereg problemów.

      Gazy cieplarniane na przykład są problemem światowym. Podczas gdy Ameryka
      twierdzi, że nie stać ją na to, by cokolwiek w tej sprawie zrobić,
      przedstawiciele Chin zachowują się bardziej odpowiedzialnie. W ciągu miesiąca
      od wprowadzenia nowego planu nałożono podatki "środowiskowe" od samochodów,
      benzyny i wyrobów drewnianych: Chiny posługują się mechanizmami rynku, by
      rozwiązywać swoje i światowe problemy ochrony środowiska naturalnego. Presja na
      władze lokalne, by wykazywały się wzrostem gospodarczymi i nowymi miejscami
      pracy jednak nie ustaje. Trudno im będzie oprzeć się pokusie, by użyć
      argumentu, że skoro Ameryki nie stać na produkcję zgodną z zasadami ochrony
      środowiska, to jakim cudem ma być stać na to Chiny? Aby wprowadzić w życie
      swoją wizję, chiński rząd będzie potrzebował skutecznych instrumentów polityki
      gospodarczej, takich jak wprowadzone właśnie podatki.

      W miarę jak Chiny przybliżają się do gospodarki rynkowej, pojawiają się tam
      typowe problemy gospodarek rozwiniętych: partykularne interesy, które kryją się
      pod cienką przykrywką ideologii rynkowej.

      Niektórzy są zwolennikami teorii, że nie ma potrzeby martwić się o biednych, bo
      oni też prędzej czy później skorzystają na wzroście gospodarczym. Są i tacy, co
      nie zgadzają się z prowadzeniem polityki w obszarze konkurencyjności i
      przejrzystości zarządzania firmą, bo uważają, że zgodnie z teorią Darwina
      powinno się pozwolić przetrwać tylko najsilniejszym. Pojawią się z pewnością
      argumenty zwolenników wzrostu mające torpedować politykę społeczną i
      ekologiczną rządu: usłyszymy zapewne, że wyższe podatki od paliwa zniszczą
      młody przemysł motoryzacyjny.

      Polityka, do której nawołują rzekomi zwolennicy wzrostu, wcale nie przyniosłaby
      wzrostu. Zagroziłaby natomiast przyszłemu rozwojowi Chin. Jest tylko jedno
      wyjście z tej sytuacji: otwarta debata o polityce gospodarczej, która pokaże
      istniejące zagrożenia i możliwości wprowadzenia twórczych rozwiązań wielu
      problemów, przed którymi stanęły dziś Chiny. George W. Bush udowodnił, że
      działanie w ukryciu i podejmowanie decyzji w wąskim gronie pochlebców niesie
      zagrożenia. Większość ludzi poza Chinami nie zdaje sobie sprawy z tego, do
      jakiego stopnia chińscy przywódcy korzystają z debat i szerokich konsultacji
      (nawet z udziałem cudzoziemców).

      Gospodarka rynkowa nie reguluje się sama. Nie można jej zostawić na
      automatycznym pilocie, zwłaszcza gdy chcemy, aby owoce rozwoju dzieliły jak
      najszersze grupy społeczne. Zarządzanie gospodarką rynkową nie jest łatwym
      zadaniem. To balansowanie na linie, w trakcie którego stale trzeba reagować na
      zmiany ekonomiczne. Chiński plan pięcioletni dostarcza schematu tego typu
      działań. Świat patrzy z niedowierzaniem i nadzieją, jak zmienia się życie 1,3
      mld ludzi.

      Joseph E. Stiglitz jest laureatem nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii i
      profesorem ekonomii na Columbia University. Pełnił funkcję szefa Rady Doradców
      Ekonomicznych prezydenta Billa Clintona i głównego ekonomisty i wiceprezesa
      Banku Światowego.

      Copyright: Project Syndicate, 2006

      www.project-syndicate.org


      • wikul "Główny start Pana Balcerowicza" 20.04.06, 01:07
        MOSKWA
        "Główny start Pana Balcerowicza"
        "Moskowskije Nowosti" z 14.04., Walerij Mastierow
        Prezes NBP, "ojciec polskich reform" oraz znakomity ekonomista, w wywiadzie
        udzielonym dla "MN" wypowiedział się m.in. na temat niezależności polityki od
        Banku Centralnego: "Przede wszystkim chodzi o odpowiedzialność, jaką Bank
        Centralny ponosi za wartość pieniądza. Ludzie są zainteresowani stabilnością
        pieniądza, którego wartość nie ulega zmianie. W sytuacji zmniejszenia jego
        wartości, tracą w szczególności ci najbiedniejsi. [...] Stróżem stabilności
        jest Bank Centralny, który powinien reprezentować prawnie i faktycznie
        niezależną pozycję, aby przeciwstawiać się naciskowi ze strony polityków. [...]
        Stabilność pieniędzy to jeden z fundamentów zdrowego rozwoju gospodarki".
        Zapytany, w jaki sposób można osiągnąć niską inflację, L. Balcerowicz
        odpowiedział: "Niezwykle ważne, aby Bank Centralny doprowadził inflację do
        niskiego poziomu, a następnie ją utrzymał. Jednocześnie musi posiadać
        odpowiednie warunki do prowadzenia takiej działalności, tj. powinien być
        całkowicie niezależny. W Polsce Bank Centralny ma wyłączne prawo do określania
        i realizacji polityki pieniężnej". Jego zdaniem, "Rosja ma problemy związane z
        dużymi dochodami pochodzącymi z eksportu ropy, w związku z czym ta sytuacja
        wymaga szczególnych rozwiązań". Zapytany, czy po wstąpieniu Polski do UE
        nastąpiły zauważalne zmiany w stosunkach polsko-rosyjskich odpowiedział, iż z
        pewnością nie skomplikowały wzajemnych relacji. "Polska otrzymała szansę na
        szybszy rozwój. Zdecydowanie lepsze jest sąsiedztwo z krajem, które cechuje
        intensywny rozwój. Pragniemy, na przykład, aby tempo rozwoju Niemiec było
        szybsze, bez względu na trudne w naszej historii momenty. Zdajemy sobie bowiem
        sprawę, iż od rozwoju gospodarczego w Niemczech zależy również i nasz rozwój.
        Podobnie jest z Rosją. Zawsze byłem zwolennikiem bliskich kontaktów
        międzyludzkich. Wcześniej, przy poprzednim ustroju były one ustalane odgórnie,
        przyjaźń zaś deklarowano za pomocą oficjalnych dokumentów. Obecnie pojawiła się
        możliwość bezpośrednich kontaktów w dziedzinie kultury, wykształcenia...[...]
        Właśnie kultura powinna być tym spajającym ogniwem. Ponadto powinny istnieć
        takie filary, które sprzyjałyby rozwojowi kontaktów biznesowych, opierających
        się na rozliczeniach finansowych, nie zaś na polityce [...]".

        Ministerstwo Spraw Zagranicznych - Departament Systemu Informacji
        00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
        tel.: 523-9318, e-mail:dsi@msz.gov.pl

        (na podstawie informacji placówek MSZ)
        Rok: XV Numer: 76/3582 Data: 2006-04-18
    • palnick POSLaDki odkryte :) 07.05.06, 23:32
      Jaroslaw Kaczynski znowu mial racje?

      ,,Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD), Socjaldemokracja Polska (SdPl) i Partia
      Demokratyczna-demokraci.pl (PD) podpisały wspólny apel do społeczeństwa oraz
      innych partii i organizacji społecznych o utworzenie porozumienia,
      sprzeciwiającego się radykalnym ugrupowaniom, które obecnie doszły do władzy.''
      Uklad sie jednoczy i ujawnia powoli...
      Ciekawe z jakim niesmakiem Rokita i Tusk beda o tym sojuszu mowic w
      najblizszych dniach.
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8299567&rfbawp=1147004436.945
    • palnick Forbes szczerze o "planie Balcerowicza" 12.05.06, 09:29
      „Wiele złego wyniknęło ze skandalicznych błędów popełnionych przez sławnych
      „guru.” Nigdzie nie jest to bardziej oczywiste niż w Europie Wschodniej gdzie
      rządy płacą bezrobociem i stagnacją za postępowanie zgodnie ze złośliwymi
      radami.
      (...)
      Nie jest więc zaskoczeniem, że polski rząd i jego zewnętrzni doradcy użyli
      machiny propagandowej państwa by przedstawić żałosne polskie dokonania jako
      wielki sukces. Nawet ci, którzy powinni być lepiej zorientowani, ludzie tacy,
      jak George Bush i Richard Nixon dali się nabrać. Prawda jest taka, że reformy
      to fiasko.”

      „Forbes opublikował wywiad z jednym z autorów niniejszego tekstu (Walters,
      5.02.1990). Wywiad miał miejsce w styczniu 1990 czyli w miesiącu, w którym
      Polacy wprowadzili swoją terapię szokową. Wywiad przewidywał, że reformy pójdą
      źle. I poszły.
      (...)
      Podczas spotkania ministrów i doradców w listopadzie 1989 roku w Warszawie
      otrzymaliśmy poniższe prognozy, które teraz można porównać z rzeczywistością.

      Prognoza: Produkcja będzie spadać o 5% przez sześć miesięcy a później nastąpi
      poprawa i rozpocznie się wzrost.

      Rzeczywisty rezultat: Produkcja przemysłowa spadła jak kamień, spadając o 25%
      w samym pierwszym kwartale 1990. Później dalej się zmniejszała, choć w
      wolniejszym tempie, aż do drugiego kwartału 1993.

      Prognoza: Po powiązaniu złotego z dolarem po kursie 9500 za dolara inflacja
      spadnie w ciągu roku lub dwóch i będzie się utrzymywać na poziomie z którym
      mamy do czynienia na Zachodzie.

      Rzeczywisty rezultat: Złoty podążył jednokierunkową drogą aż do piwnicy a
      teraz kurs wymiany wynosi 16290 za dolara. Roczna inflacja pozostaje na
      poziomie ok. 40%. [Warto dodać, że artykuł powstał w 1993 roku więc autorzy
      nie mieli nowszych danych, z których wynika, że jeszcze w 1998 roku inflacja
      wynosiła 11,8% czyli znacznie więcej niż na zachodzie]

      Prognoza: W ciągu dwóch lat nastąpi potężna selekcja [eliminacja] wśród
      przedsiębiorstw państwowych, sprywatyzowane zostanie 50% (a według niektórych
      wskaźników 70%) sektora publicznego.

      Rzeczywisty rezultat: Nie było prawie żadnej eliminacji dużych państwowych
      przedsiębiorstw, które w dalszym ciągu pożerają większą część polskiego
      kredytu. Choć powtarzane się obietnice „masowej prywatyzacji” mało dotychczas
      zostało osiągnięte. Tylko jakieś 200 000 pracowników jest zatrudnionych w
      świeżo sprywatyzowanych małych i średnich przedsiębiorstwach, które nie mają
      dostępu do kredytu.”

      Steve H. Hanke, Alan Walters. Forbes, 21 czerwca 1993, strona 52



      • ben.huur w tym amerykanskim bestsellerze 12.05.06, 09:59
        juz wczesniej wyjasniono mechanizmy niszczenia gospodarek w Europie Wschodniej
        i innych regionach przy pomocy ekonomicznych zbirow. w przypadku Polski zbirami
        byli Balcerowicz i Sachs, choc ten ostatni sie nawrocil i bije sie w piersi za
        swa mlodziencza naiwnosc i grzechy.

        www.economichitman.com/
        • palnick Re: w tym amerykanskim bestsellerze 12.05.06, 11:43
          myslozbrodnia.blogspot.com/2006/05/zachd-ju-w-1993-wiedzia-e-plan.html
          • rysopis.nieznany Tak bedzie ladniej :) 12.05.06, 20:53
            Zachód już w 1993 wiedział, że planBalcerowicza to porażka

            • palnick Balcerowicz w konwulsjach z powodu komisji sejmowe 13.05.06, 10:38
              Balcerowicz prosi prezydenta o interwencję

              "Dziennik": Z prośbą o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego dwóch artykułów
              uchwały powołującej Sejmową Komisję Śledczą ds. Banków i Nadzoru Bankowego
              wystąpił do prezydenta prezes NBP Leszek Balcerowicz.
              W piśmie z 28 kwietnia szef banku centralnego napisał: "Podejmując uchwałę,
              większość sejmowa pominęła opinie konstytucjonalistów, które wykazywały jej
              niezgodność z konstytucją. Takie postępowanie świadczy o lekceważeniu prawa.
              (...) Dlatego zwracam się do Pana Prezydenta, aby wystąpił w obronie
              Konstytucji RP". List pozostał bez odpowiedzi.

              "Dziennik" przypomina, że wniosek do Trybunału o sprawdzenie zgodności z ustawą
              zasadniczą uchwały powołującej komisję złożyli w czwartek politycy Platformy
              Obywatelskiej. Ich zdaniem zbyt szeroko został sformułowany zakres prac komisji.

              źródło: wiadomości.onet

              ---------
              Czy nieskazitelny miotałby się z powodu jakiejś komisji ? smile
              • palnick Moja babcia mówiła: "Kto kłamie ten i kradnie" 13.06.06, 11:39
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=41748754&a=43342428
                • felicia Re: Moja babcia mówiła: "Kto kłamie ten i kradnie 13.06.06, 11:53
                  No i pije. Bo "każdy pijak to złodziej"smile))
                  F.
                  • palnick Re: Moja babcia mówiła: "Kto kłamie ten i kradnie 13.06.06, 13:28
                    felicia napisała:

                    > No i pije. Bo "każdy pijak to złodziej"smile))
                    > F.
                    ------
                    smile))))))))))
                • pozarski Re: Moja babcia mówiła: "Kto kłamie ten i kradnie 24.08.06, 16:20
                  A w Czechach jest powiedzenie: Kto nie kradnie, ten okrada wlasna rodzine.
    • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 18.07.06, 19:39
      Ten bufon o wzroku zaklinacza węży znów ględził pierdoły z mównicy w Sejmiesmile
      • babariba-babariba ale się rencyma machać nauczył właściwie... 18.07.06, 21:47
        ...od swoich nauczycieli piaru
        • palnick Byłbyż Balcerowicz kłamcą i krzywoprzysiężcą? 20.08.06, 02:17
          Kiedy prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Leszek Balcerowicz przemawiał
          dwa tygodnie temu w Sejmie, mówił, iż w państwie praworządnym nie ma miejsca
          na układy towarzysko-partyjne. Te słowa szefa banku centralnego „Najwyższy
          CZAS!" potraktował z całą powagą. Zaczęliśmy więc badać powiązania
          towarzysko-finansowe między fundacją CASE, kierowaną przez żonę prezesa NBP, a
          sektorem bankowo-finansowym.

          www.nczas.com/?a=show_article&id=3054
          Czy prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Leszek Balcerowicz popełnił
          krzywoprzysięstwo, zeznając w czerwcu zeszłego roku przez sejmową Komisją
          Śledczą ds. Prywatyzacji PZU? Zebrane przez "Najwyższy CZAS!" dowody wskazują,
          iż szef banku centralnego skłamał przesłuchującej go sejmowej komisji przez co
          popełnił przestępstwo składania fałszywych zeznań. Więcej też wiemy o
          pieniądzach przekazywanych fundacji CASE, kierowanej przez żonę szefa nadzoru
          bankowego, przez banki podlegające kontroli nadzoru bankowego kierowanego
          przez prof. Balcerowicza.

          www.nczas.com/?a=show_article&id=3066
          • wikul Byłbyż Palnick kłamcą i krzywoprzysiężcą ? 20.08.06, 18:59
            Po co podbijasz te stare wątki ? A może ci pomóc podbić parę wątków ?
            Nie bedziesz się wstydził gdy będą pasowały do tytułu postu ?
            • palnick Re: Byłbyż Wikul kłamcą i krzywoprzysiężcą ? 20.08.06, 21:36
              wikul napisał:

              > Po co podbijasz te stare wątki ?

              ........

              Przecież to ty podbijasz jakimś bełkotem, bez argumentów.
            • wikul Re: Byłbyż Palnick kłamcą i krzywoprzysiężcą ? 23.08.06, 23:59
              Nie ma najmniejszej watpliwosci.
    • palnick Skąd Ewa Balcerowicz ma CASĘ? 19.07.06, 07:18
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=91316
      • hasz0 Rabobank? partner Eureko...____Skąd taka nazwa? 20.08.06, 15:33
        Przed 1989 r. czyli przed reformą Sachsa nazywaną r. Balcerowcza
        wystepowały te patologie:

        1)
        niedobór na polskim rynku towarów wyprodukowanych w kraju ale wyeksportowanych

        2)
        brak importu na rynek wewnętrzny (za wyjatkiem importu części do produkcji
        wyeksportowanych towarów)

        3) ukryta podwyzka cen na wtórnym (czarnym) rynku

        4) stałe drukowanie coraz wyzszych nominałow na coraz większe
        wypłaty by utrzymac produkcję i nadążyć za czarnorynkowymi cenami kilka razy
        wyższymi niż na tabliczkach pod pustymi "nagimi hakami".

        Jednak te patologie nie poprawiono przez usunięcie ich oczywistych przyczyn
        ale wdrożono plan Sachsa wrogiego przejęcia super-chłonnego, wygłodniałego rynku
        poprzez tzw. "kotwice", którymi z jednej strony wyciągnięto resztki zjedzonych
        hiperinflacją oszczędności społeczeństwa prechowywanych w obcych walutach
        (prostym mechanizmem różnego i znacznie mniejszego oprocentowania od złotego)
        a drugiej doprowadzenie do plajty wszystkich gałęzi przemysłu i rolnictwa
        "kotwicą" śmiertelnych stawek oprocentowania kredytów bez odtrutki, nawet dla
        tych najlepszych, posiadających rynki zbytu za granicą i inwetsyjucących w
        najnowsze technologie (swiatłowody, elektronika, chemia...)
        - szkoda słow bo zara się rzucą na mnie dorobione na przekretach hieny
        ze sztandarami inwektyw "bolszewik", "fan Gierka" i zacytują frazes
        o całym ogonie ucietym a nie po kawałku.

        Cóż jak wybudujemy już osiedla mieszkań na zrujnowanych terenach PKP i
        autostrady A1, A2, A3 i A4... okaże się, że ropa, benzyna i gaz są
        za drogie ... drogi lokalne i ekspresowe zniszczone,
        szyn brak...a szkoda słów
        • palnick Balcerowicz morderca polskich finansów publicznych 23.08.06, 19:29
          Według pracy Stanisława Gomułki "Teoria innowacji i wzrostu gospodarczego",
          str. 226 i dalej - do ogromnego zadłużenia Polski doszło przez skrajną,
          restrykcyjną politykę pieniężną wysokich stóp procentowych NBP i świadomie
          uruchomionej wysokiej inflacji na skutek uwolnienia cen w 1989 i 1990.

          Gospodarki stosujące taką politykę weszły w okres depresji gospodarczej,
          porównywalny z Wielkim Kryzysem w latach 1929-1933.
          Balcerowicz zastosował model rozwoju poprzez narastające ogromne zadłużenie
          publiczne, doprowadziło to do około 440 mld zł długu aktualnie, oraz około 180
          mld kosztów obsługi tego długu.
          Do zapłacenia w ubiegłym roku było 40 mld, przy bardzo niskich dochodach
          przeciętnych około 60% społeczeństwa i wysokim zadłużeniu prywatnym gospodarstw
          domowych, w większości niemogących terminowo spłacić swoich długów, przy stopie
          dwudziestoprocentowego bezrobocia. Taki spadek zostawił guru Balcerowicz.

          Średnio przypadający na jednego mieszkańca Polski dług publiczny, bez kosztów
          jego obsługi to 11 578 zł.
          Prywatne zadłużenie firm będące w windykacji to ok. 100 mld zł. Dług z tytułu
          kredytów konsumpcyjnych ludności to ponad 4 mld. Przecież to katastrofa.
          Balcerowicz zaś w wywiadzie dla Rzepy dotyczącym oceny 15 lat przemian
          odpowiedział, że teraz pólki są pełne towarówsmile)))))
          Czy aż taką cenę ogromnych długów publicznych i prywatnych należało płacić za
          pełne półki towarów, które są przecież nieodłączną cechą kapitalizmu?
          Balcerowicz nie wprowadził żadnych mechanizmów zabezpieczających przed utratą
          aktywów lub sprzedażą polskich firm za 5 do 10% ich wartości, choć uczestniczył
          w tworzeniu prawa gospodarczego w czasie wprowadzania "planu".
          Jak niewielu, Balcerowicz znać powinien wszystkie meandry i chwyty globalnych
          graczy rynku pieniężnego i kapitałowego. Dlaczego nie widział konieczności
          wprowadzenia norm prawnych zabezpieczających otwarty, wolny rynek, do jakiego
          Polska przystępowała i na jaki się otwierała przed graczami globalnymi
          stosującymi wszelkie posunięcia strategiczne, w celu intratnych przejęć
          poziomych lub pionowych, a nawet wrogich?
          Czy Balcerowicz zdawał sobie sprawę, że, tworząc prawo bez mechanizmów
          zabezpieczających przed bezwzględnym kapitałem globalnym, naraża proces
          przebudowy i restrukturyzacji gospodarki na wszelkie szkody wymierne, trudno
          wymierne a czasem niewymierne?
          Dlaczego jedynym jego posunięciem w tej sferze było wsparcie dla likwidacji
          wydziału policji do walki z przestępczością gospodarczą?
          • oleg3 Palnick a sprawdziłeś kto był wydawca książki 23.08.06, 19:57
            prof. Stanisława Gomułki "Teoria innowacji i wzrostu gospodarczego".
            Lepiej Ci było ugryźć się we własny język.

            Wydawcą była "fundacja Balcerowiczów" CASE.

            ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=34385
            • palnick Re: Palnick a sprawdziłeś kto był wydawca książki 23.08.06, 20:27
              oleg3 napisał:


              > Wydawcą była "fundacja Balcerowiczów" CASE.

              I co z tego?
              • oleg3 Re: Palnick a sprawdziłeś kto był wydawca książki 23.08.06, 20:35
                A sprawdziłeś jaką rolę odegrał prof. St. Gomułka w "Planie Balcerowicza"?
                • oleg3 Cytat Palnicka jest fałszerstwem 23.08.06, 20:58
                  (prawdopodobnie), a na pewno został wyrwany z kontekstu.

                  Prodesor Gomułka był "współautorem" "Planu Balcerowicza" i przez kilkanaście
                  lat doradcą kolejnych rządów.
                  W 2002 tak się wypowiadał:
                  -------------------------------------
                  Po pierwsze sugestia,zeby nie zapominać o warunkach poczatkowych,o sytuacji
                  totalnego kryzysu w Polsce 12 lat temu.I przy
                  okazji podsumowań tego typu,jak dzisiejsze próbować tez porównywac obecna
                  sytuacje z ta,jaka była wtedy i zauwazać zmiany,
                  w tym zmiany na lepsze.Jedna taka zmiana to fakt, ze Polska
                  odzyskała wiarygodność zewnetrzna.Bo od roku1989 znakomicie
                  zmniejszył sie publiczny długzagraniczny w relacji do PKB,
                  a wzrost gospodarczy był najszybszy wśród krajów transformujacych swoje
                  gospodarki.Nie mozna nie zauwazyć tez, ze PKB
                  w krajach byłego Zwiazku Radzieckiego jest w tejchwili o jakieś
                  30-40 procent mniejszy niz wtedy,a w Polsce jest o około 30
                  procent wyzszy.I ze zmiana PKB w porównaniu z rokiem1989 jest
                  w Polsce znacznie wieksza niz np. w Czechach czy n aWegrzech.

                  kprm.gov.pl/rssg/raport22.pdf#search=%22Stanis%C5%82aw%20Gomu%C5%82ka%20%22plan%20Balcerowicza%22%22
                  • magicznym Re: Cytat Palnicka jest fałszerstwem 23.08.06, 21:04
                    Brawo olegu piekny nokaut smile - choc polemista chyba niespecjalnie rozgarnięty
                  • palnick Re: Cytat Palnicka jest fałszerstwem 24.08.06, 00:04
                    oleg3 napisał:

                    > (prawdopodobnie), a na pewno został wyrwany z kontekstu.

                    ........

                    Bo nie pasuje do twojej fikcji, którą uważasz za rzeczywistość?

                    myslozbrodnia.blogspot.com/2006/05/zachd-ju-w-1993-wiedzia-e-plan.html
                    • oleg3 Re: Cytat Palnicka jest fałszerstwem 24.08.06, 06:36
                      Tam też jest cytat z Gomułki?

                      Wpadłeś kłamco i manipulatorze.
                      • palnick Życiowe drogi pewnego dyzmy ekonomicznego. 24.08.06, 09:45
                        Rozumiem, że wypowiedzi Gomułki to kłamstwa, toteż cytujący przejmuje kłamstwo
                        na siebie smile

                        Twój dyzmowaty idol, Balcerowicz w pigułce:

                        myslozbrodnia.blogspot.com/2006/08/krgosup-leszka-balcerowicza.html
                        • oleg3 Czerwona pisuardesa nadaje 24.08.06, 10:48
                          Palnick, każdy może korzystać ze swobody słowa. Atakuj sobie Balcerowicza, ale

                          -jak skrajnemu lewakowi może przeszkadzać PRL-owski okres w życiu Balcerowicza
                          -podawanie nieprawdziwych faktów, w czym celujesz, jest kompromitujące dla
                          Ciebie, nie Balcerowicza.
                          • palnick POrąbanemu wyparował mózg. 24.08.06, 11:07
                            oleg3 napisał:


                            > -podawanie nieprawdziwych faktów, w czym celujesz, jest kompromitujące dla
                            > Ciebie, nie Balcerowicza.

                            ------

                            Droga liberalna pierdoło wytłumacz proszę, jak to możliwe aby jakikolwiek fakt
                            był nieprawdziwy smile)))))
                            • oleg3 Skoro jesteśmy przy logice czerwona pisuardeso 24.08.06, 12:18
                              to wyjaśnij dlaczego dyplom magisterski na Wydziale Handlu Zagranicznego SGPIS
                              (Borowski)daje "pragmatyka, racjonalnie rozumującego",zaś magisterium plus
                              doktorat na tym samym wydziale (Balcerowicz) daje "Dyzmę ekonomii".
                              • palnick Re: Skoro jesteśmy przy logice czerwona pisuardes 24.08.06, 15:53
                                oleg3 napisał:

                                > to wyjaśnij dlaczego dyplom magisterski na Wydziale Handlu Zagranicznego
                                SGPIS (Borowski)daje "pragmatyka, racjonalnie rozumującego",zaś magisterium
                                plus doktorat na tym samym wydziale (Balcerowicz) daje "Dyzmę ekonomii".
                                ----
                                Sam sie nad tym zastanów. To są raczej cechy osobnicze. Borowski jest
                                inteligentny i uczciwy. Balcerowicz to tępy koniunkturalista.
                                • oleg3 Re: Skoro jesteśmy przy logice czerwona pisuardes 24.08.06, 23:00
                                  2 facetów kończy ten sam wydział, obaj należą do PZPR. Ten drugi robi jeszcze
                                  doktorat i habilitację. I ten pierwszy jest twoim idolem, zaś ten drugi Dyzmą.
                                  Nie chodzi mi o to by Pan Balcerowicz został twoim idolem. Idzie o elementarną
                                  uczciwość intelektualną.
                                  • palnick Re: Skoro jesteśmy przy logice czerwona pisuardes 25.08.06, 01:07
                                    oleg3 napisał:

                                    > Idzie o elementarną uczciwość intelektualną.


                                    ............

                                    Wywodzenie ocen ludzi z tego jaka ukończyli uczelnię i w jakiej byli
                                    organizacji, bez brania pod uwagę tego co robili jest nieuczciwe.
                                    • oleg3 Re: Skoro jesteśmy przy logice czerwona pisuardes 25.08.06, 08:13
                                      Kręć dalej.
                                      Browski ukończył SGPIS => samod dobro
                                      Balcerowicz ukończył komunistyczną uczelnię => Dyzma

                                      ale czego można oczekiwać od kłamcy.
                                      • palnick Kłamcą ( pod przysięgą) jest twój Balcerowicz :-) 25.08.06, 08:19
                                        Przesłuchanie Dyzmy ekonomicznego, bufona i paranoika Balcerowicza przed
                                        komisją ds prywatyzacji PZU:


                                        Poseł Jan Bury: Czy jest pan członkiem rady fundacji Centrum Analiz
                                        Społeczno-Ekonomicznych?

                                        Pan Leszek Balcerowicz: Panie pośle, pan wie, że ja jestem założycielem. To tak
                                        jak bycie rodzicem. Ale nie jestem członkiem.

                                        Poseł Jan Bury: Czy pana żona jest też członkiem?

                                        Pan Leszek Balcerowicz: Słucham?

                                        Poseł Jan Bury: Czy pana żona też jest członkiem rady fundacji?

                                        Pan Leszek Balcerowicz: Jest to publicznie dostępna informacja na stronach
                                        internetowych i jest to dostępne również w raportach składanych ministerstwu.

                                        Poseł Jan Bury: Czy...

                                        Pan Leszek Balcerowicz: Moja żona, zgodnie z tym, jest prezesem tej fundacji.


                                        Balcerowicz chciał pokazać komisji gdzie ja ma i się wpakował w kłopoty. Bo
                                        wystarczyło grzecznie i zgodnie z prawdą odpowiedzieć. Ale on się wkurzył, że go
                                        w ogóle mają czelność pytać i skłamał pod przysięgą. Wszystko jedno z jakiego
                                        powodu skłamał - fakt jest faktem.

                                        oleg3 napisał:

                                        > ale czego można oczekiwać od kłamcy.
                                        >
                                        ------------
                                        No właśnie smile
                                        • oleg3 Re: Kłamcą ( pod przysięgą) jest twój Balcerowicz 25.08.06, 09:41
                                          Nie odwracaj kota ogonem. To czy Balcerowicz jest czy nie jest kłamcą, nie ma
                                          nic wspólnego z twoimi kłamstwami.

                                          Sprawa członkostwa Balcerowicza w Radzie Fundacji CASE była już wałkowana.
                                          Tak, Balcerowicz jest członkiem Rady Fundacji, bo nie ma prawnej możliwości
                                          przyjęcia jego rezygnacji.
                                          • palnick Re: Kłamcą ( pod przysięgą) jest twój Balcerowicz 25.08.06, 11:47
                                            oleg3 napisał:

                                            > Sprawa członkostwa Balcerowicza w Radzie Fundacji CASE była już wałkowana.
                                            > Tak, Balcerowicz jest członkiem Rady Fundacji, bo nie ma prawnej możliwości
                                            > przyjęcia jego rezygnacji.


                                            ------

                                            Przyznasz, że kłamać nie musiał ale to zrobił - pod przysięgą ?
                                            • oleg3 Re: Kłamcą ( pod przysięgą) jest twój Balcerowicz 25.08.06, 16:43
                                              > Przyznasz, że kłamać nie musiał ale to zrobił - pod przysięgą ?

                                              Zarzut kłamstwa pod przysięgą jest bardzo naciągany. Czy Balcerowicz wypierał
                                              się swoich związków z CASE? Czy jest członkiem Rady,ktoś kto od lat nie bierze
                                              udziału w jej pracach? Zabrakło precyzyjnej informacji, że zgodnie ze statutem
                                              dożywotnio figuruje na liście członków Rady. I tyle. Jak nic poważniejszego nie
                                              masz przeciwko Balcerowiczowi to daj sobie spokój i poczytaj posła Zawiszę

                                              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,72241,3572409.html?as=4&ias=4&startsz=x
                                              Leszek Balcerowicz, wspaniały strażnik budżetu, odporny na populistyczne hasła
                                              rozdrapywania grosza publicznego, zasłużony, choć nieco dogmatyczny w walce z
                                              inflacją, ale nie sposób odebrać mu w szczególności zasług z początku lat 90.,
                                              Wskazujący na ważne kierunki reformy systemu podatkowego, jak do tej pory
                                              ciągle jeszcze niezrealizowanej. To, co najmniej te trzy wielkie pochwały pod
                                              jego adresem można powiedzieć,


                                              Jakoś Zawisza nie widzi w nim Dyzmy? Pewnie Cię zdradził.
                                              • palnick Balcerowicz - zwykły złodziej. 26.08.06, 16:01
                                                Po dzisiejszej lekturze o Gecobanku uważam za jak najbardziej stosowne, że
                                                L.Balcerowicz będzie sie mógł wypowiedziec w tej bulwersujacej sprawie przed
                                                komisją - przez rok zasiadał radzie nadzorczej tego banku.
                                                Wielka szkoda, że członkowie komisji to w wiekszości dyletanci w sprawach
                                                związanych z bankowością. Rozumiem jednak, że będą mieli do swej dyspozycji
                                                doradców, fachowców w tym zakresie.
                                                Takie przekręty jak chociazby ten, gdy prezes dzis najwiekszego polskiego banku
                                                PKO BP w latach 90-tych rozdawał pieniądze, czy wrogie przejęcie BG S.A przez
                                                BIG S.A. ( w ogóle powstanie BIG S.A ) należy bezwzględnie wyjasnić..

                                                Oto relacja profesora Macieja Grabskiego byłego prezesa fundacji na rzecz
                                                Nauki Polskiej , która była właścicielem 80% akcji Gecobanku.

                                                ""Zainwestowali w ten bank moi poprzednicy, ale była to inwestycja absurdalna.
                                                Mieliśmy 80% udziałów w kapitale i zaledwie trzy głosy w 9-osobowej radzie
                                                banku. Stracilismy kontrolę nad naszymi pieniędzmi. Słałem doniesienia do
                                                prokuratury i UOP, ale wszystkie śledztwa umarzano. To był jeden z najbardziej
                                                emocjonujących momentów mojego życia. Bałem się, że pewnego dnia UOP przyjdzie,
                                                ale ... po mnie. Robiłem wszystko by uratować pieniądze fundacji"
                                                • oleg3 Re: Balcerowicz - zwykły złodziej. 26.08.06, 16:12
                                                  Uważaj Palnick na sformułowania. Nie każdego ojciec Rydzyk będzie bronił
                                                  za "skrót myślowy".

                                                  Oleg
                                                  • palnick Re: Balcerowicz - zwykły złodziej. 26.08.06, 16:18
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Uważaj Palnick na sformułowania. Nie każdego ojciec Rydzyk będzie bronił
                                                    > za "skrót myślowy".

                                                    .........

                                                    Ups! Już poprawiam - perfidny złodziej.
                    • andrzejg leżysz i kwiczysz Palnicku 24.08.06, 12:32
                      poczytaj sobie trochę więcej

                      A.
        • andrzejg Re: Rabobank? partner Eureko...____Skąd taka nazw 24.08.06, 12:36
          > Cóż jak wybudujemy już osiedla mieszkań na zrujnowanych terenach PKP i
          > autostrady A1, A2, A3 i A4... okaże się, że ropa, benzyna i gaz są
          > za drogie ... drogi lokalne i ekspresowe zniszczone,
          > szyn brak...a szkoda słów

          spoko
          PiS buduje ekspresowo
          i autostrady i mieszkania

          • hasz0 ________Rabobank? 24.08.06, 16:18
            Dlaczego B. zlikwidował wydziały PG policji do walki z przestępczością
            gospodarczą?

            Oraz zmienił prawo umożliwiające zysk przez działalnością mafijną i zachowanie
            majatków gangsterom gospodarczym - szcegóły podano w ostatnim programie
            Konfrantacje.

            A Hania przejmie tereny PKP w Warszawie i wybuduje osiedla
            • andrzejg Re: ________Rabobank? 24.08.06, 16:48
              hasz0 napisał:

              > Dlaczego B. zlikwidował wydziały PG policji do walki z przestępczością
              > gospodarczą?
              >
              > Oraz zmienił prawo umożliwiające zysk przez działalnością mafijną i zachowanie
              > majatków gangsterom gospodarczym - szcegóły podano w ostatnim programie
              > Konfrantacje.


              Jakie prawo zmienił?
              Miał takie uprawnienia?Przecież prawo stanowi Sejm.
              Słuchasz bzdur i we wszystko wierzysz.Jak 5 latek.
              No co z tymi dowodami Macierewicza?Też tak kłapie bez podkładki.




              >
              > A Hania przejmie tereny PKP w Warszawie i wybuduje osiedla

              A Lepper okazuje się rozsądniejszym od dwóch jednojajecznych

              A.
              • hasz0 Re: ________Rabobank? 25.08.06, 11:46
                > Jakie prawo zmienił?
                > Miał takie uprawnienia?Przecież prawo stanowi Sejm.
                > Słuchasz bzdur i we wszystko wierzysz.Jak 5 latek.
                > No co z tymi dowodami Macierewicza?Też tak kłapie bez podkładki.

                #:
                A stąd te pseudonimy Haszeńku! dzieciaku! itp.
                Mysałem, że można z Tobą skrótem myślowym hasłowo.

                Rzecz nie w precyzji ćwiartowania włosa kto bardziej winny po kilkunastu latach
                po wylaniu mleka ale w koncepcji, którą ON firmował swym nazwiskiem
                na początku transformacji bo krytyków odsądzano od oszołomów nie zważając na
                meritum i niepowetowane straty.

                Powożę wozem reform na drugi brzeg do innej ekonomii z napisem "Hasz
                gwarantuje że się nie utopimy"
                a po latach będziesz zwalał na kowala i kołodzieja?

                Co z tą Hanią i PKP?

                Bo Lepper nie okazuje się rozsądniejszym od dwóch jednojajecznych
                tylko nazagorzalsi krytycy Leppera - ci co w wyborach trzykrotnie lepiej od
                niego wygrali wtedy utracili jaja a teraz utracili rozsądek w ocenie.
                • andrzejg Zawisza jest jakis dziwny,co nie? 25.08.06, 13:55
                  hasz0 napisał:

                  >
                  > Rzecz nie w precyzji ćwiartowania włosa kto bardziej winny po kilkunastu latach
                  > po wylaniu mleka ale w koncepcji, którą ON firmował swym nazwiskiem
                  > na początku transformacji bo krytyków odsądzano od oszołomów nie zważając na
                  > meritum i niepowetowane straty.

                  "Artur Zawisza: Wszystko jest miłe, jeśli dotyczy rzeczy. Nasza rozmowa dotyczy tego w jakiejś mierze. Leszek Balcerowicz, wspaniały strażnik budżetu, odporny na populistyczne hasła rozdrapywania grosza publicznego, zasłużony, choć nieco dogmatyczny w walce z inflacją, ale nie sposób odebrać mu w szczególności zasług z początku lat 90., Wskazujący na ważne kierunki reformy systemu podatkowego, jak do tej pory ciągle jeszcze niezrealizowanej. To, co najmniej te trzy wielkie pochwały pod jego adresem można powiedzieć, ale my nie jesteśmy komisją od pochwał."

                  i co Ty na to?

                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,72241,3572409.html?as=4&ias=4&startsz=x
                  A.
    • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 26.08.06, 08:12
      Amerykanscy i brytyjscy naukowcy (z U. Michigan i U. Shieffield) opracowali
      serie ekonomicznych map swiata, na ktorych m.in. pokazuja, ktore czesci globu
      jak sie historycznie zmienialy w aspekcie GDP i zamoznosci. Region swiata,
      ktory w latach 1975-2002 popadl w nawieksza nedze to NASZ: Rosja, Ukraina,
      Polska! Te mapy sa opracowane na podstawie danych swiatowych zebranych przez
      ONZ, CIA, IMF, WB i wiele centrow informacji.

      Zadna propaganda sukcesu Balcerowicza i spółki nie zamaskuje wiec faktu, ze
      wiekszosci Polakow lepiej zylo sie za komuny!!!!!! Sa na to statystyki i
      obiektywne dowody, ktore wlaczaja miliony emigrantow za chlebem, miliony
      Polakow zyjacych na smietnikach, tysiace zamykanych i wielu mordowanych w
      lagrach koncentracyjnych i burdelach swiata, itp.

      To jest wlasnie "dorobek" Balcerowicza i spółki, za to trzeba ich rozliczyc! On
      oraz inni politycy IIIRP kierowali wielka akcja okradania Polski przez mafie
      krajowe i zagraniczne. Kaptal ukradziony Posce, Rosji i Ukrainie znalazl sie
      w zachdniej Europie, USA i Izraelu, co tez pokazuja te mapy. Tego nie da sie
      ukryc i to wola o pomstę do nieba!!!! Nota bene, te mapki sa drukowane w
      roznych gazetach na zachodzie, wiec wszystkim znane.
      Dlaczego nie w Polsce?

      www.sasi.group.shef.ac.uk/worldmapper/display.php?selected=172
      • oleg3 Puknij się w głowę albo od razu idź do psychiatry 26.08.06, 08:57
        >w latach 1975-2002

        Balcerowicz odpowiada za późnego Gierka i Jaruzelskiego. Za plamy na słońcu i
        globalne ocieplenie.
        • palnick Re: Puknij się w głowę albo od razu idź do psychi 26.08.06, 14:56
          oleg3 napisał:

          > >w latach 1975-2002
          >
          > Balcerowicz odpowiada za późnego Gierka i Jaruzelskiego. Za plamy na słońcu i
          > globalne ocieplenie.
          --------
          Nie podniecaj się bo ci żyłka pierdzeniowa pęknie.

          Balcerowicz odpowiada za okres 1990 -2006. Okres bezprzykładnego rabowania
          Polski.
      • andrzejg Komuno wróć!!! 26.08.06, 09:04
        palnick napisał:

        >
        > Zadna propaganda sukcesu Balcerowicza i spółki nie zamaskuje wiec faktu, ze
        > wiekszosci Polakow lepiej zylo sie za komuny!!!!!!

        jak ulał pasuje do PiSu
        Teraz rozumiem Twój zachwyt tą bolszewią

        A.
        • hasz0 To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. na 26.08.06, 11:55
          wytknięcie oczywistych, Andrzeju! nawet dla "dzieciaka"(Twój ulubiony zwrot),
          luk i furtek dla spekulacji, kosztem narodowego polskiego dorobku, jaki by on
          nie był!
          Dewoo przejmowało pałace...kilka lat bank wymieniał rubla po surrealistycznym
          oficjalnym kursie 2400 zł przy realnej cenie 70 zł tysiącom firm budujących
          wielkie inwestycje w ZSRR po to by elita mogła sie wzbogacić aferalnie.
          Najlepsze 500 firm do NFI itp.
          O spekuacji na kursie walut przy sztywnym zł pisałem.


          • hasz0 Komuno wróćbolszewik to nie są żadne skróty myśowe 26.08.06, 12:06
            jak to było w moim przypadku (na parę godz przed Macierewiczem
            - czyżby mnie czytał?)
            Zacznij kontrargumentować (bez cytatów)
            nawet skrótami!

          • andrzejg Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 12:54
            Przeciez napisał wyraźnie - 'w komunie ludziom zyło sie lepiej'
            Lepiej?Pewnie ,że tak.W gospodarce nadmuchiwanej drukowaniem pieniadza
            nie liczacej się z realiami rynku.To musiało pasć.Komuna przegrała ekonomicznie
            i żaden wasz płacz po niej tego nie zmieni.

            > Dewoo przejmowało pałace...kilka lat bank wymieniał rubla po surrealistycznym
            > oficjalnym kursie 2400 zł przy realnej cenie 70 zł tysiącom firm budujących
            > wielkie inwestycje w ZSRR po to by elita mogła sie wzbogacić aferalnie.
            > Najlepsze 500 firm do NFI itp.
            > O spekuacji na kursie walut przy sztywnym zł pisałem.

            No i co labiedzisz.
            Macie władzę, prokuraturę i sądy.Gdzie te rozliczenia afer.
            Toz minął juz prawie rok, a o aferach wszem było wiadomo.
            Ty piszesz.Inni piszą, a tu nic.Przy korycie inaczej to wygląda?

            Powiem Ci po starej znajomosci jak to będzie z aferami o których piszesz.
            Tak jak z afera bilboardową i ostatnio z PKO BP.Czyli nic.Nadmuchany balon.
            Ale spoko.Z pewnościa coś znajda, bo tak pieknie to nie było.

            A Ty jak ,asz dowody na przekrety, to leć do prokuratora....
            Wiem,wiem.Nie polecisz.Skoro idol Macierewicz nie leci mając dowody,
            to co dopiero taki prosty człowiek.Lepiej puscic skrót myslowy.Niech sobie
            on zyje swoim życiem.Zawsze znajdą się głowy, które je przyjmą - bez myslenia

            A.
            • hasz0 A odpowiedz na pytanie? 26.08.06, 14:27
              Gdzie?
              • palnick Re: A odpowiedz na pytanie? 19.01.07, 02:32
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=55758479&a=55772584
            • palnick Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 14:53
              andrzejg napisał:

              > Przeciez napisał wyraźnie - 'w komunie ludziom zyło sie lepiej'

              ...........

              Owszem za komuny Polacy jedzili na saksy, ale nie z nedzy, tylko zeby sobie
              poprawic status. Teraz wyjezdzaja masowo, bo przymierają glodem. To sa
              obiektywne dane, ktorym nikt NIE moze zaprzeczyc.
              Na nauke, edukacje, opieke zdrowotna i rozwoj PRL wydawala znacznie wiecej niz
              obecna nedzarka III RP. I tak jest w prawie calej Europie wschodniej. Na
              Ukrainie czy w Moldawii ludzie nawet musza sprzedawac wlasne organy, zeby
              przezyc.

              Prawdziwa Wolnosc to wolnosc ekonomiczna i wiekszosc Polakow w IIIRP jej nie
              ma, a bardzo wielu stalo sie wrecz niewolnikami.
              • andrzejg Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 15:10
                palnick napisał:

                >
                > Prawdziwa Wolnosc to wolnosc ekonomiczna i wiekszosc Polakow w IIIRP jej nie
                > ma, a bardzo wielu stalo sie wrecz niewolnikami.
                >

                W jakim sensie wiekszość Polaków stała się niewolnikami?

                Z powyższego wynika mi,że w PRL mieliśmy wolność ekonomiczną...czy Ty czasem
                czegoś nie ściemniasz?Jaka miałeś wolnośc ekonomiczną?Mogłeś zakładać firmę
                jak tylko chciałes? Był to sztuczny , nadmuchany system , udający opiekę nad
                'ludźmi pracy'. Półki aż się uginały od towarów, a zakłady i sklepy organizowały
                promocje i wyprzedaże celem przyciągnięcia klienta. Co Ty chłopie gadasz?
                Mieszkań tak samo brakowało jak i teraz.Spółdzielcze mogłeś dostać za małe
                pieniądze po 20-30 latach oczekiwania..skąd te pieniądze się brały???Polski
                przemysł był nastawiony na zbrojenia , a jak ta bańka prysła i to za sprawą
                tych ludzi ,którym wtedy było lepiej, to sie okazało czym naprawdę jest rynek.
                Walka o przetrwanie.Rozumiem,ze nie wszyscy są w stanie dać sobie radę, dlatego
                też nie popieram skrajnie prawicowych teorii o wszechmocy rynku. Jakaś regulacja
                musi być, ale to co dzisiaj inicjuja Kaczyńscy jest powrotem do komuny.Prawie
                zerowa prywatyzacja, a wręcz zapędy do nacjonalizacji.Dobrze,że gospodarka
                kręci sie jako tako (to jeszcze nie zasługa Kaczorów) i maja skąd ciągnąć kasę
                dla swoich populistycznych zagrywek przedwyborczych, skubiąc państwowe firmy
                z dywidendy. Skoro za komuny było lepiej, to wróćcie do tamtego systemu.

                A.
                • palnick Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 15:46
                  andrzejg napisał:

                  > Dobrze,że gospodarka kręci sie jako tako (to jeszcze nie zasługa Kaczorów) i
                  > maja skąd ciągnąć kasę dla swoich populistycznych zagrywek przedwyborczych,
                  > skubiąc państwowe firmy z dywidendy. Skoro za komuny było lepiej, to wróćcie
                  > do tamtego systemu.

                  ..........

                  Gdybym ja napisał, że właściciel przejmuje dywidendę z firmy i jest to skubanie
                  jej posunąłbyś się znów do durnych epitetów.
                  Jeżeli firma tak postanowi, to akcjonariusze mają prawo do dywidendy - to nie
                  jest skubanie.
                  Napisałem, że w PRL ludzie nie przymierali głodem. Czy to prawda?
                  Napisałem, że PRL sporo łozyła na opiekę zdrowotną i oświatę. Czy to prawda?
                  Nie pisałem o swobodzie prowadzenia działalnosci gospodarczej.
                  • andrzejg Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 16:17
                    palnick napisał:

                    >
                    > ..........
                    >
                    > Gdybym ja napisał, że właściciel przejmuje dywidendę z firmy i jest to skubanie
                    >
                    > jej posunąłbyś się znów do durnych epitetów.
                    > Jeżeli firma tak postanowi, to akcjonariusze mają prawo do dywidendy - to nie
                    > jest skubanie.

                    Jezeli własciciel skubałby swoja firme nie troszcząc się o inwestycje to
                    znaczyłoby ,że jest durny.Jest mała róznica pomiędzy skubaniem przez prywatnego
                    właściciela, który swoja zła polityka doprowadzi do zapasci swojej firmy,
                    a skubaniem przez własciciela państwowego, który może bronic się przed tą
                    zapaścią dofinansowywaniem z budżetu państwa, czyli tez moim kosztem.
                    Rozumiesz róznicę?Chyba rozumiesz.Po prostu pasuje Ci wyciaganie ręki po cudze.


                    > Napisałem, że w PRL ludzie nie przymierali głodem. Czy to prawda?
                    > Napisałem, że PRL sporo łozyła na opiekę zdrowotną i oświatę. Czy to prawda?
                    > Nie pisałem o swobodzie prowadzenia działalnosci gospodarczej.
                    >
                    >

                    Tylko ,czy rozumiesz,ze ten system padł, bo juz nie miał mocy aby dofinansowywać
                    wszystko i wszystkich?Skoro tak, to był to zły system. Co mi z tego ,że przez
                    iles tam lat drukowali pieniądze, aby zapłacić ludziom za udawana pracę. Efekty
                    widać i będzie jeszcze widać przez długie lata.Ale wam jest łatwiej zwalić to
                    na ostatnie 17 lat.

                    Weź załóż firmę i poszukaj sobie ludzi do pracy.Zobaczysz jak przymierają głodem
                    i garna sie do Ciebie godząc sie na każdy ochłap.

                    A ilu jest jeszcze mentalności poPRLowskiej - państwo da, państwo wyleczy...
                    To głosami tych poPRLowców wygraliście obiecując im gruszki na wierzbie.

                    A.
                    • palnick Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 19:19
                      andrzejg napisał:


                      > Weź załóż firmę i poszukaj sobie ludzi do pracy. Zobaczysz jak przymierają
                      głodem i garna sie do Ciebie godząc sie na każdy ochłap.

                      .......

                      Co do dywidendy obstajesz, jak widzę przy opinii, że jest to okradanie spółki.
                      To opinia skrajnie lewacka smile

                      Zdanie wyżej jasno wyjaśnia po co "przedsiębiorcom" potrzebni są pracownicy i
                      jak zamierzają ich traktować. Korzystając z wysokiego bezrobocia, należy
                      ludziom proponować jakiś ochłap i dymać ich do oporu. Wiwat liberalizm!
                      • andrzejg Re: To są argumenty:"Komuno wróć""bolszewik" itp. 26.08.06, 19:24
                        Błędne wyciągasz wnioski
                        Moje zdanie miało Ci uświadomic ,że w Polsce nie ma takiej biedy jaka głosisz.
                        A co do dymania pracownika napiszę inaczej:
                        załóz firmę i płać pracownikowi tyle ile chcą.Zobaczymy jak długo pociągniesz.
                        Płaca jest wykładnią fachowości i podaży pracy na rynku.Rozumiem,że rajcuje
                        Cie stan z komuny, gdzie każdy miał prawo do pracy,ale to się nie wróci .

                        Daremny żal.

                        A.
                        • palnick Bieda w Polsce w liczbach. 27.08.06, 02:06
                          andrzejg napisał:

                          > Błędne wyciągasz wnioski
                          > Moje zdanie miało Ci uświadomic ,że w Polsce nie ma takiej biedy jaka głosisz.

                          .............

                          Na początek trochę definicji.

                          Minimum socjalne - górna granica ubóstwa, poniżej której następuje
                          deprywacja społecznych potrzeb człowieka.
                          Minimum egzystencji - dolna granica ubóstwa, poniżej której zagrożona jest
                          egzystencja człowieka.

                          Granice te wyznacza się w oparciu o "koszyk dóbr" zaspokajających niezbędne
                          potrzeby człowieka: koszt bardzo skromnego mieszkania w budynku komunalnym,
                          niezbędnego ubrania i wyżywienia, podstawowych leków... Normy żywieniowe
                          oparte są na produktach najtańszych oraz: dla minimum egzystencji - na tzw.
                          poziomie bezpiecznego spożycia (poniżej następuje wyniszczenie organizmu), a
                          dla minimum socjalnego - zalecanego spożycia, w pełni pokrywającego potrzeby
                          żywieniowe. Normy żywieniowe dla minimum egzystencji zakładają małą (dorośli)
                          lub umiarkowaną (dzieci) aktywność fizyczną (spalają mniej kalorii, niż przy
                          wysiłku fizycznym). Przy minimum socjalnym normy liczy się na miarę
                          rzeczywistych potrzeb.

                          A tak wygląda statystyka biedy w Polsce. Lewa kolumna to lata, środkowa -
                          procent mieszkańców Polski żyjących poniżej minimum socjalnego, prawa -
                          procent mieszkańców Polski żyjących poniżej minimum egzystencji. Brak liczby
                          oznacza brak wiarygodnych danych z danego roku.

                          Rok____< MS___< ME

                          1989___14,8
                          1990___31,2
                          1991___32,6
                          1992___32,4
                          1993___34,8
                          1994___43,2___6,4
                          1996___46,7___4,3
                          1997___50,4___5,4
                          1998___49,8___5,6
                          1999___52,2___6,9
                          2000___53,8___8,1


                          Źródła:
                          1. Polska bieda. Kryteria, ocena, przeciwdziałanie - praca zbiorowa
                          pod red. S. Golinowskiej, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa 1996
                          2. Materiały GUS z w/w lat.

                          PT Czytelnikom proponuję zauważyć, że liczby te rosną. I że poniżej minimum
                          socjalnego żyła w 2000 r. ponad połowa Polaków, a poniżej minimum egzystencji
                          - 8,1%.
                          8,1%, czyli niewiele? Ano, niewiele - tylko 3 miliony ludzi.

                          A na wypadek, gdyby ktoś uważał, że życie poniżej minimum egzystencji jest z
                          założenia niemożliwe, więc w tych liczbach coś jest nie tak...
                          JEST możliwe. Zaczyna się to od niepłacenia za czynsz i świadczenia, kończy -
                          szukaniem żywności na śmietniku lub popadnięciem w konflikt z prawem. Bieda
                          jest dziedziczna.
    • orwella Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 26.08.06, 17:02
      smile))
      Ze Polska jest dzis kilkakrotnie biedniejsza niz byla za komuny, mowia
      wszystkie statystyki znane i publikowane na swiecie. Czy mozna sie dziwic,
      skoro Polska zostala okradziona praktycznie z calego kapitalu przez globalne i
      krajowe mafie pod "swiatlym" kierunkiem naszego ekonomicznego guru? Kraj
      pozbawiony wlasnego kapitalu jest kolonia, z definicji. Balcerowicz jest
      odpowiedzialny za zamienienie Polski w nedzarke i kolonie, i zaciaganie
      dalszych pozyczek w mafijnych bankach na lichwarskich warunkach, co uzynilo
      Polske niewyplacalna.
      Tylko smiesza argumenty, ze sklepy sa pelne towarow, skoro wiekszosci ludzi nie
      stac na ich kupowanie. Czlowiek nie zyje towarami na polkach sklepowych.
      • andrzejg Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 26.08.06, 18:23
        Acha.Właśnie widzę dookoła jak ludzi na nic nie stać
        Supermarket na supermarkecie, a miastom grozi zakorkowanie

        PRL była 10 potęgą świata - na papierze.

        Celnie zauważyłes ,że człowiek nie żyje tylko towarami na półkach sklepowych
        Tak więc za PRL mieliśmy wolność słowa,wolność podróżowania, wolność zakładania
        róznego rodzaju związków i partii i oczywiście nie było krwawej rozprawy
        z protestującymi ludźmi, szumnie nazywaniymi klasą robotniczą, która przecież
        rządziła.



        A.
        • palnick Prof Balcerowicz- człowiek bez pojęcia? 13.09.06, 20:20
          Jak się okazuje w Polsce można być profesorem, największym autorytetem od
          finansów i bankowości oraz specem od pouczania wszystkich w każdej sprawie, ale:

          1/ nie mieć pojęcia co oznacza zwrot "umowa na czas nieokreślony".
          2/ nie mieć pojęcia o tym co oznacza konflikt interesów.
          3/ nie mieć pojęcia co oznacza obejście prawa i że każda czynność mająca na
          celu obejście prawa jest bezprawna. W tym przypadku dotyczy zakazu prowadzenia
          działalności gospodarczej przez fundacje, a w celu obejścia tego zakazu
          fundacja P. B. założyła spółki prawa handlowego, w których oczywiście jest
          udziałowcem.

          Ciekawie zaczyna się komisja bankowa smile
    • komenttator Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 26.08.06, 20:57
      Nie wiedziałem że Lepper pisuje na forum - ale czemu ma taki dziwny nick PAL
      • hasz0 _____________Dyzma polemiki! 27.08.06, 09:51
        Uparte i ślepe
        zaklinanie
        niewygodnych faktów
        naciąganym anty-hasłem
        byle tylko na nie spojrzeć
        i zobaczyć jakimi naprawdę są...


        • palnick Żona Balcerowicza przed komisją, przyzwoitość CASE 13.09.06, 10:20
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=48346203&a=48520569
      • palnick Balcerowicz- prawie profesor :-) 15.09.06, 01:28
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=48479145&a=48636675
      • palnick Balcerowicz nadal chory. Jeffrey Sachs wyzdrowiał 07.11.06, 18:36
        www.swiatnauki.pl/pdf/swiat_w_rownowadze_11_06.pdf
        Jednak można smile
    • palnick Re: Balcerowicz- ikona globalizmu. Dyzma ekonomii 18.12.06, 00:30
      Szczęsliwie odchodzi w niebyt smile
      • palnick Re: Balcerowicz- ponura postać... 19.12.06, 10:52
        jerzyprzystawa.salon24.pl/index.html
        • gini Re: Balcerowicz- ponura postać... 19.12.06, 18:05
          Swiat sie wali, ja sie zgadzam z palnickiem.
          • drf Re: Balcerowicz- ponura postać... 19.12.06, 18:14
            gini napisała:

            > Swiat sie wali, ja sie zgadzam z palnickiem.
            • palnick Re: Balcerowicz- niezastąpiony pajac... 21.12.06, 08:42
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54286101
          • palnick Re: Balcerowicz- ponura postać... 20.12.06, 00:56
            gini napisała:

            > Swiat sie wali, ja sie zgadzam z palnickiem.
            >
            -----
            Bardzo mi miło smile
    • palnick Balcerowicz- morderca klasy średniej... 21.12.06, 23:23
      Plan Balcerowicza obejmował m.in. ustawę o uporządkowaniu stosunków
      kredytowych, której celem było ściągnięcie z rynku tzw. „nawisu inflacyjnego”.
      Tą nazwą określano pieniądze, którymi generał Jaruzelski ze swoimi komuchami
      płacił ludności tubylczej za pracę i produkty rolnicze. Tych pieniędzy
      produkowano coraz więcej, więc zgodnie z prawem podaży i popytu, ich wartość w
      swosunku do pozostałych towarów gwałtownie spadała.

      Ustawa o uporządkowaniu stosunków kredytowych wprowadzała tzw. zmienna stopę
      oprocentowania. Jeśli np. bank zawarł z klientem umowę kredytową, przewidującą
      4% rocznie, to zmienna stopa oprocentowania wprowadzała 40% miesięcznie.
      Wskutek tego kredytobiorcy, wśród których przeważali zamożniejsi chłopi oraz
      rzemieślnicy i drobni przedsiębiorcy, w jednej chwili znaleźli się na skraju
      bankructwa.

      Podobnie jak ongiś tow. Wiesław przy podwyżkach cen żywności wyrównywał bilans
      obniżaniem cen lokomotyw, w planie Balcerowicza to podwyższeniu oprocentowania
      kredytów towarzyszyło podwyższenie oprocentowania lokat bankowych do niemal
      100% rocznie. Jednocześnie, dzięki pożyczce stabilizacyjnej, zadekretowany
      został sztywny kurs dolara na poziomie 9.500 zł. W tej sytuacji inwestorzy,
      vulgo lichwiarze, głównie ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych,
      zamieniali dolary na złótówki, lokowali je na terminowych, rocznych lokatach w
      banku i po upływie roku, wycofywali kwoty o 100% wyższe, zamieniali je na
      dolary po kursie identycznym jak przed rokiem i odlatywali z forsą w siną dal.

      Tak oto, dzięki planowi Balcerowicza, wobec którego „nie było alternatywy”,
      został uruchomiony osobliwy przepływ pieniędzy – od kredytobiorców, którymi
      byli zamożniejsi chłopi, rzemieślnicy i drobni przedsiębiorcy, a więc od
      zalążka polskiej klasy średniej, pieniądze odpływały do banków, które
      następnie wypłacały je depozytariuszom terminowych lokat, no a ci, jak już
      wspominałem, po zainkasowaniu stuprocentowej nadzwyżki, odlatywali z nimi w
      siną dal.

      www.michalkiewicz.pl/gp_21-12-2006.php
      Po tej drenażowej operacji, w której z biednej Polski wyssano być może nawet
      17 mld dolarów, klasa średnia już się u nas nie odrodziła. Taki widać los
      wypadł nam w międzynarodowy m podziale pracy. Toteż struktura naszego
      społeczeństwa bardziej przypomina republikę bananową. Chociaż suma
      oszczędnosci jest mniej więcej taka sama, jak wysokość długu publicznego i
      wynosi ok. 500 mld zł, to jednak ok. 60% gospodarstw domowych nie ma żadnych
      oszczędności.
    • palnick Balcerowicz- Dyzma ekonomii. Życiorys. 04.01.07, 16:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54918964&a=54918964
      • taras10 Oczom nie wierze... 04.01.07, 17:10
        Wlasnym oczom nie wierze. Jak mozna atakowac uznanego na swiecie fachowca -
        zwlaszcza nie majac zielonego pojecia o ekonomii? Zaraz przyjdzie magister na
        jego miejsce. Zobaczymy...
        • palnick Re: Oczom nie wierze... 04.01.07, 19:44
          Doradzam nie wierzyć nikomu. Zwłaszcza Balcerowiczowi smile
          • piotr33k2 Re:chłopcze idz do szkoły 04.01.07, 23:39
            balcerowicz to najlepsze co nas mogło spotkać po zmianie ustroju i bicie piany
            prze takich oszołmskich przyglupów jak NIEJAKI palnik co mu na głowe palnik
            prawdziwy chyba spadł(hehe) tego na szczęscie juz nie zmieni.he he.
            • palnick Re:chłopcze idz do szkoły 04.01.07, 23:55
              piotr33k2 napisał:

              > tego na szczęscie juz nie zmieni.he he.

              ---

              Niestety Balcerowicz swoje zrobił. Dobrze, że odchodzi. Po niewczasie ale
              jednak.
              • taras10 Re:chłopcze idz do szkoły 05.01.07, 00:18
                palnick napisał:
                > Niestety Balcerowicz swoje zrobił. Dobrze, że odchodzi. Po niewczasie ale
                > jednak.

                Palnick, czy twoja wiedza o Balcerowiczu bierze sie z wypowiedzi Leppera, czy
                tez posiadasz glebsza wiedze o makroekonomii? Podziel sie z nami laskawie i
                powiedz, gdzie szukac winy profesora?
                Bo mnie sie wydaje, ze gdyby nie m.in. on, to cztery dni temu wlasnie
                weszlibysmy do Unii.
                Oczywiscie razem z Bulgaria i Rumunia.
                • palnick Prosisz, masz. 05.01.07, 17:59
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=38333710&a=54187312
                  • taras10 Re: Prosisz, masz. 05.01.07, 18:16
                    Przykro, Palnick, ze za nic masz ludzi, ktorzy udzielaja sie na tym forum.

    • palnick Zakuty łeb Balcerowicz rycerzem parteru. 23.03.07, 17:06
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&BackToCategory=2&ShowArticleId=36593
      "O Leszku Balcerowiczu

      O: (Leszek Balcerowicz – red.) Przecież on był zwykłym doktorem, jak pracował w
      KC PZPR. My byliśmy bliskimi kolegami.
      Ostatnie spotkanie było 3 maja, jak go spałowali gdzieś na Starym Mieście. I on
      następnego dnia zadzwonił, i był cały wzburzony:
      Józek, ty wiesz nic nie zrobiłem, byłem tam tylko i mnie do suki zaciągnęli.
      A ja mu mówię: „Lesiu, a na ch... tam szedłeś. Wiedziałeś, że będą pałować”.
      (...) Zanim go wylegitymowali, to
      spałowali. Przyszedł się do mnie żalić. A ja mu mówię: „Po coś tam
      kur...szedł?!”. Robienie z niego idola, przecież on
      kopiował...
      G: Wy jesteście wszyscy rycerze parteru.
      O: Rycerze czego?
      G: Parteru.
      O: Barteru?
      G: Parteru, zero kondygnacja.
      O: Dobre określenie. Będę używał."
      • palnick "Prof" Balcerowicz pomyka śladami "prof" Leppera. 19.04.07, 10:30
        Doktorat honoris causa dla Balcerowicza
        ansu2007-04-18, ostatnia aktualizacja 2007-04-18 20:25

        Prof. Leszek Balcerowicz został wczoraj doktorem honoris causa Szkoły Głównej
        Handlowej. To 17. tytuł w dorobku Balcerowicza po sześciu krajowych, trzech
        brytyjskich, niemieckim, rumuńskim i amerykańskim
        Uroczyste wręczenie doktoratu odbyło się podczas święta SGH wieńczącego
        obchody jubileuszu stulecia uczelni. - Prof. Balcerowicz urodził się 60 lat
        temu, 37 lat temu skończył SGH, 15 lat temu został tam uczelnianym
        profesorem.

        - Otrzymanie tytułu honoris causa jest wielkim wyróżnieniem. Ale otrzymanie
        tego tytułu od swojej macierzystej uczelni jest wyróżnieniem ogromnym -
        podkreślił Balcerowicz.
        ------

        Co on bredzi! Ten tytuł mu się zwyczajnie należy za dokonania na stanowisku
        Sekretarza POP. poza tym lepiej po polsku brzmi: "Uhonorowanie tytułem....
        -----

        Były szef NBP wygłosił referat, w którym przestrzegał przed źle prowadzoną
        polityką fiskalną i społeczną państwa. - Czym więcej państwo zabiera i
        rozdaje, tym większe są wydatki budżetowe i w konsekwencji im wyższe wydatki,
        tym wolniejszy jest rozwój - tłumaczył.

        -------
        To jednak niereformowalny dureń-fundamentalista smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka