IP: *.pgi.waw.pl 18.12.02, 10:48
czy jako wspozakladajacy NSZZ "Solidarność" podpiszesz sie pod takimi
tekstami:

----
Ja tak samo miałem wówczas sporo więcej niż 10 lat i tak jak eliot powiem ci:
NIKT rozsądny NIE WALCZYŁ O SOCJALIZM. We wszystkich rozmowach przewijało się
jedno stwierdzenie: DOŚĆ GOSPODARKI PLANOWEGO NIEDOBORU, i jasne było że
potrzebna jest normalna kapitalistyczna gospodarka możliwie bliska modelowi
gospodarki amerykańskiej, Dlaczego amerykańskiej? Bo widzieliśmy co się
wyprawia w zsocjalizowanej Europie. Dyktat central związkowych we Francji czy
w
Niemczech strajki itp. Nikt rozsądny nie chciał wówczas żeby po upadku
socjalizmu (oczywiście wówczas tylko hipotetycznym) nadal panowała dyktatura
proletariatu... i tyle. To proste...
----
Panowała owszem niepisana umowa: OFICJALNIE mówimy o
socjalizmie z ludzką twarzą, bo trzeba zrobić WYŁOM, tak chodziło o ten
pierwszy wyłom. Wiadomo było, również, że jeśli powie się o walce z
socjalizmem
to będzie wymarzony dla komuny pretekst do zerwania rozmów. A jakie koszulki
były wówczas najmodniejsze? Z jakim napisem? Nie wiesz, spytaj taty...

I z tego nawet większość robotników zdawała sobie sprawę. Poza tym to nie
robol
jest od wyznaczania kierunków przemian choćby i dlatego, że jak tu się
twierdzi
(nieprawdziwie zresztą) zamiast walczyć z socjalizmem rzekomo walczył o
socjalizm tylko inny...
----
> robol, jakie to piekne slowo, takie jak: holota, tluszcza, itp.

Bo to JEST TO SAMO...
----
Obserwuj wątek
    • eliot Re: do natta 18.12.02, 11:02
      Natt, wybacz, odpowiem nieco pozniej. Narazie mecza mnie lapiduchy (konowaly)
      jesli mnie wypuszcza i dadza jeszcze pozyc to Ci odpowiem. Narazie wracam na
      badania. Coz wiek robi swoje.
      Maaxa i tym podobne obszczymurstwo musze zmartwic, to kardiologia... wink
    • eliot Re: do natta 18.12.02, 15:15
      Ponoc jeszcze troche pozyje. Zakladajac, ze konowaly sie nie pomylily.

      Wracajac zas do naszych baranow, to musze powiedziec, ze zazwyczaj szkodami
      czasu na dyskusje ze szczylami typu maaax, gdyz ich rozumowanie, to eufemizm,
      opiera sie na calkowitym ahistoryzmie. Przeczyta toto pare socjalizujacych
      ksiazeczek, czy broszurek i jest swiecie przekonany, ze poznal podstawowy
      mechanizm dziejow. Sam rozumiesz, ze dyskusje tego typu to czysta strata czasu.

      To co bylo te 22 lata temu trudno przelozyc na dzisiejsze pojecia i uczucia.
      Swietnie to bylo widac wczoraj, w ktoryms z programow TVP pokazano Opole '81
      kiedy to Pietrzak spiewal "Zeby Polska...". Caly amfiteatr spiewal na stojaco
      razem z nim. Sam gdzies tam w tym tlumie bylem. Takiego poczucia wspolnoty,
      jednosci i wspolodpowiedzilnosci za Polske nigdy juz pozniej nie bylo
      (oczywiscie nie chodzi o amfiteatr).

      Co do gospodarki to nikt przy zdrowych zmyslach nie mogl publicznie powiedziec,
      ze jestesmy przeciw "socjalizmowi" PZPR, ZSRR, itd. Cale rzesze ubekow i
      propagandzistow udajacych dziennikarzy na to tylko czekaly. Jak pamietasz
      wypracowano program "Samorzadnej Rzeczypospolitej" (rowniez Balcerowicz...).
      To byla czysta science fiction, ale dawala podwoja nadzieje, opierala sie w
      znacznym stopniu na tzw. modelu jugoslowianskim i dawala (propagandowe)
      narzedzie do przejmowania zakladow pracy przez samorzady, to bylo JEDYNE pole,
      gdzie zachowujac pozory "socjalistycznej gospodarki" mozna bylo przejmowac choc
      czastke wladzy. Nie antagonizowalo to robotnikow, bo to oni te samorzady (a
      wiec i wladze) tworzyli i przejmowali. W sensie gospodarczym to byla calkowita
      utopia, ale politycznie dawalo to pewne pole manewru. W wyobrazeniach
      robotniczych krolowala raczej Szwecja i Niemcy z ich "spoleczna gospodarka
      rynkowa" i zasada partycypacji (w Niemczech). Model anglosaski, byl mniej
      wowoczas pociagajacy, gdyz pamietaj, ze byl to czas Reagana i Margaretki T.
      Skutki (pozytywne) reaganomiki i taczeryzmu byly dopiero przed nami. Dlatego to
      mielismy budowac "druga Japonie", ktora wowczas stala u szczytu swojej
      gospodarczej potegi, a nie byla jak dzis "chorym czlowiekiem dalekiego wschodu".
      Rzeczywista uwage model anglosaski zaczal przyciagac w drugiej polowie lat 80-
      tych, gdy "konserwatywna rewolucja" zaczela przynosic pierwsze owoce, a choroba
      gospodarki wynikajaca ze" spolecznej gospodarki rynkowej" zaczela byc oczywista
      dla wiekszosci ekonomistow. Oczywiscie do dzis jest ona wzorem dla lewicowych
      czy tez prawicowych "socjalistow".
      Pozdr.
      • pan_pndzelek Jedna tylko uwaga... 18.12.02, 15:33
        Tak naprawdę nic dodać, nic ująć, mam jedną tylko uwagę. Otóż moje ówczesne
        środowisko już wówczas preferowało model anglosaski w gospodarce. Choć
        rzeczywiście nie było to środowisko robotnicze ani nawet wywodzące się z
        niego...
        • eliot Re: Jedna tylko uwaga... 19.12.02, 08:27
          pan_pndzelek napisał:

          > Tak naprawdę nic dodać, nic ująć, mam jedną tylko uwagę. Otóż moje ówczesne
          > środowisko już wówczas preferowało model anglosaski w gospodarce. Choć
          > rzeczywiście nie było to środowisko robotnicze ani nawet wywodzące się z
          > niego...


          Masz rację, ale weź pod uwagę, że w tych środowiskach (robotniczych) mało kto
          słyszał o Miltonie F. i Szkole Chicagowskiej...
          • pan_pndzelek Re: Jedna tylko uwaga... 19.12.02, 12:15
            eliot napisał:
            > Masz rację, ale weź pod uwagę, że w tych środowiskach (robotniczych) mało kto
            > słyszał o Miltonie F. i Szkole Chicagowskiej...

            Ja myślę, że nie tylko o nich nie słyszeli, oni znali tylko gierkizm
            praktyczny...
            _______________________________________
            ...nic mnie tak nie cieszy jak cudze nieszczęście...
            /powiedzenie wigilijne/
            >>>---
            • eliot Re: Jedna tylko uwaga... 19.12.02, 13:39
              pan_pndzelek napisał:

              > eliot napisał:
              > > Masz rację, ale weź pod uwagę, że w tych środowiskach (robotniczych) mało
              > kto
              > > słyszał o Miltonie F. i Szkole Chicagowskiej...
              >
              > Ja myślę, że nie tylko o nich nie słyszeli, oni znali tylko gierkizm
              > praktyczny...


              Niestety tak własnie było...
    • maaax ahistoryzm 19.12.02, 08:37
      po co dorabiać post factum ideologię, w tym przypadku rynkową, do strajków i
      demonstracji ROBOTNICZYCH w 1970, 1976, 1980, 1981 i w pierwszych latach stanu
      wojennego?
      Jakeś marzenia o kapitaliźmie i to juz tym anglosaskim jego modelu pojawiły sie
      dopiero pod koniec lat 80-tych w Gdańsku (Kongres Liberałów)i w Krakowie (np.
      M. Zieliński na łamach "Res Publiki".
      A gros działaczy opozycji w tym i BALCEROWICZ co najwyżej wspominali o
      samorządnej Rzeczypospolitej i pracowniczej partycypacji w zarzadzaniu
      przedsiębiorstwem.
      Tak więc teorie jakoby juz wtedy wszyscy albo prawie wszyscy mysleli realnie o
      kapitaliźmie to nic innego niz typowe myslenie ahistoryczne. TAK zazwyczaj
      establisment "dorabiał" sobie ideologie na całkowicie współczesny użytek
      (np .partyjny, propagandowy)
      • eliot Re: ahistoryzm 19.12.02, 13:42
        maaax napisał:

        > po co dorabiać post factum ideologię, w tym przypadku rynkową, do strajków i
        > demonstracji ROBOTNICZYCH w 1970, 1976, 1980, 1981 i w pierwszych latach
        stanu
        > wojennego?
        > Jakeś marzenia o kapitaliźmie i to juz tym anglosaskim jego modelu pojawiły
        sie
        >
        > dopiero pod koniec lat 80-tych w Gdańsku (Kongres Liberałów)i w Krakowie (np.
        > M. Zieliński na łamach "Res Publiki".
        > A gros działaczy opozycji w tym i BALCEROWICZ co najwyżej wspominali o
        > samorządnej Rzeczypospolitej i pracowniczej partycypacji w zarzadzaniu
        > przedsiębiorstwem.
        > Tak więc teorie jakoby juz wtedy wszyscy albo prawie wszyscy mysleli realnie
        o
        > kapitaliźmie to nic innego niz typowe myslenie ahistoryczne. TAK zazwyczaj
        > establisment "dorabiał" sobie ideologie na całkowicie współczesny użytek
        > (np .partyjny, propagandowy)


        Jeśli swe uwagi ślesz do mnie, to najpierw przeczytaj co napisałem, bo trudno
        mi dyskutować z Twoimi poglądami, które mi przypisałeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka