Gość: liman
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
20.12.02, 19:26
Słuchałem sobie dzisiaj w radiu jakiejś dyskusji o wyznacznikach
cywilizacyjnych XXI wieku i w kontekście różnych hurra-optymistycznych bredni
wyszło mi, że warto sie zastanowić co w pierwszej kolejności przysoli naszemu
potomstwu.
Wyszły mi dwie rzeczy.
Po pierwsze i to bankowo, grozi nam globalny konflikt cywilizacji i kultur.
Konfrontacja nastąpi pomiędzy swiatem islamu i chrzescijaństwa -
przypuszczam, ze rypnie gdzies tak w pierwszym dwudziestoleciu.
Po drugie - szlag trafi globalizację (też trochę z powodu tego pierwszego) i
cała nasza polityka, żeby wcisnac się w szeregi dużych graczy ("chłopaki,
weźcie mnie ze sobą...) weżmie w łeb. Trzeba się bedzie od poczatku nauczyć
funkcjonować wedle podstawowych, zdroworozsadkowych zasad i nie bedzie to
łatwe. Może to i nie jest zły pomysł, ale dam głowe że zobaczymy wtedy parę
nowych totalitaryzmów.
I zgadnijcie, gdzie pojawi sie jeden z pierwszych...
Ma ktoś jeszcze jakieś inne wesołe pomysły?
l.