pro100
02.01.03, 09:24
Egoizmy narodowe wszędzie na świecie są faktem (no może nie wśród rządzących
Polską - takie nasze internacjonały kochane) i realizowane są tak
bezwzględnie jak otoczenie pozwala. Wspólny interes w integracji był, gdy po
drugiej stronie Żelaznej Kurtyny stała Armia Imperim Zła i wyczekiwała chwili
słabości. Czynnik ten wyparował i tendencje odśrodkowe wezmą górę - pytanie
kiedy?
Pytanie nastepne, po co jedliśmy tę żabę (układ stowarzyszeniowy - nader
kosztowny dla Polski)?
I jeszcze jedno po co się teraz w to pakujemy gdy z pewnością koszty
poniesiemy a ewentualne korzyści patykiem na wodzie i Św Nigdy?
Mój typ na rozpad to lata 2010-2015 (może przy końcu ze 3-4 kraje szumnie UE
sie będą zwać).