Dodaj do ulubionych

moi towarzysze broni, knuję zdradę...

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.01.03, 17:13
...knuję zdradę...
Po kopenhaskim wuniewstąpieniu zebrało mnie na bilans dokonań narodu od
odzyskania niezawisłości do dziś. Oto co widzę:

Na środku Europy leży duża kupa. To my, Polacy-śmy ją zrobili, doprowadzając
odzyskaną 13 lat temu państwowość zamiast do naprawy do stanu kompletnego
socyalistyczno-anarchicznego papu-kaku. Nasze państwo jest w stanie
kompletnego rozkładu struktur, które w innych państwach decydują o ich sile.

Socyalistyczny system podatkowy i tzw. "opiekuńcze" obciążenia budżetu
rujnują budżet i gospodarkę. Nie jest to wyłącznie wina post-komuchów -
wszystkie dotychczasowe rządy były socyalistyczne mniej lub bardziej, a do
tych bardziej należał ten stworzony przez - o ironio! - potwora nazywającego
się "zjednoczoną prawicą" pod plastelinowym berłem największego moim zdaniem
szkodnika politycznego III RP maryana krzaklewskiego, który swym
postępowaniem w życiu publicznym otworzył szlaki twórczo obecnie rozwijane
przez leppera (rozróby) i millera z polem i kalinowskim (obsadzanie ważnych
dla kraju stanowisk przez niekompetentnych kolesi). Mam nadzieję, że go
(maryana) ora resztę wymienionych sqrwysynów los pokarze.

Stworzyliśmy karykaturę demokracji (system ten na całym świecie przechodzi
poważny kryzys, bo jego funkcjonowanie zależy od powszechności podstawowych
zasad moralnych zwłaszcza wśród polityków, my jesteśmy wszak wzorcowym bagnem
moralnym zarówno jako obywatele, jak i emanacya polityczna społeczeństwa,
czyli elity decyzyjne). Do parlamentu i samorządów wchodzą ćwoki z list
partyjnych, którym na ulicy nikt by ręki nie podał - ale taka jest polska
światłą ordynacja wyborcza.

Przypadki terroryzowania przez jakichś smętnych siurków całych miasteczek
świadczą o śmierci władzy wykonawczej oraz nieistnieniu więzi społecznych
(takich gnojów sami obywatele - skoro państwo nie funkcjonuje - powinni dla
przykładu powiesić w jakimś lasku albo zatłuc patykami; są na świecie takie
przykłady). Proste czynności administracyjne trwają latami, sądy sądzą wolno
lub w ogóle nie, często są skorumpowane. Prokuratorzy umarzają postępowania w
sprawach np. złamanej przez gówniarzy szczęki jakiegoś staruszka ze względu
na niską szkodliwość społeczną. Dzieci w sierocińcach mają stawkę żywieniową
kilkakrotnie niższą od morderców i złodziei w więzieniach. Ale nic dziwnego,
skoro złodziejstwo w miejscu pracy jest nadal szeroko społecznie akceptowane.
Tak jak i bandytyzm i wandalizm, czego dowodem było pobicie dyrektora Odry i
rozróby idiotów w Ożarowie, o których dziennikarz Wrona z tvn potrafił
zapytać "kto doprowadził tych ludzi do takiej desperacji?". Odpowiadam: ich
własna głupota i zepsucie moralne. Red. Wrona też jest - z tego wynika -
kompletnym durniem.

Na miejsce organów państwa wchodzi "czwarta władza", czyli media, które stają
się arbitrem, sędzią, prokuratorem i policjantem oraz ekspertem gospodarczym
jednocześnie. Jednocześnie ich poziom merytoryczny, etyczny i profesjonalny
jest żałosny, w czym przoduje telewizja publiczna, a i prywatni wydawcy mają
wiele na sumieniu. Ale to nie całkiem wina mediów bijących pokłony bałwanowi
oglądalności i nakładu. To wina państwa, które zawaliło się jak domek z kart,
i poziomu społeczeństwa, które jest generalnie niedouczone, zepsute,
zdemoralizowane i durne. A durnieje i demoralizuje się jeszcze bardziej
wskutek polityki kolejnych ekip rządzących i niedowładu państwa - co nawzajem
się napędza.

Nawiasem: gdyby nawet tych ohydnych przekaziorów nie było, to ktoby do
cholery miał jeszcze wpływ na cokolwiek w tym państwie. Dla organów państwa
sprawa nie istnieje, dopóki nie zobaczą jej w telewizji albo w gazecie.

Ciężar utrzymania państwa niosą na barkach prywatni przedsiębiorcy,
którym "władza" co chwilę dodaje a to obowiązek finansowania chorobowego
pracowników, a to jakąś skłądeczkę, a to jakiś funduszyk. Spróbuj jednakowoż
otworzyć swój włąsny interes biorąc np. kredyt dla bezrobotnych - na początek
musisz dać 10 proc. urzędasowi, który go przyznaje (autentyk, mój brat to
przerabiał), a zaraz potem zgłasza się do ciebie zus i żąda 700 zł składki
zanim cokolwiek zacząłeś robić. W ten sposób w ciągu tygodnia z 20 tys.
złotych kredytu tracisz 2,7 tys., czyli 14 proc., a masz jeszcze odsetki do
spłacania. Tu jest problem bezrobocia, a nie w zamykaniu nierentownych firm.

Jednocześnie sqrwiel górnik potrafi powiedzieć do współrodaków, że jeżeli
ktoś sobie wyobraża państwo, gdzie nie będzie trzynastek, czternastek i
barbórki dla górników, to niech sobie zmieni państwo (wypłaty górnicze to
średnio ustawowo ponad 2 tys. zł. na łebka miesięcznie przy kompletnej
nieopłacalności wydobycia - poza jedną kopalnią prywatną; emerytury górnicze
są najwyższe w Polsce). On myśli, że ma rację - bo rację ma ten, kto wypuści
20 tys. wandali i debili na Warszawę, przywiezionych zakładowymi autobusami
udostępnionymi przez zarządy spólek węglowych, które w ten sposób czyściutko
załatwiają swoje własne interesy. Z tym rządy będą rozmawiać. Z prywatnym
przedsiębiorcą - nie. Prywatnemu przedsiębiorcy dokopią, bo skądś trzeba brac
kasę na tych 20 tys. chuliganów i ich kolesi.

Fiskus, szalejący z obciążeniami podatkowymi prywatnych przedsiębiorców,
ukrzyżuje cię za 2-dniowe spóźnienie VAT-u, zus cię zajebie za 500 zł
zadłużenia. Jednocześnie obydwie te instytucje mają w dupie bilionowe
zadłużenia górnictwa albo kolei. Kolej próbuje za to wyłudzać dofinansowania
do linii od samorządów, a ceny biletów podniosła w ten sposób, że opłaca się
dojeżdżającym do pracy kupić rzęcha malucha, 125p albo skodę 105 za parę
stówek i nimi jeździć do roboty. Opłaca się też prywatnemu przewoźnikowi
wozić ludzi na takiej linii. Tym to ludziom debil i sqrwiel marek głupol każe
przyczepiać winietki autostradowe.

Itd. itd. nie ma po co więcej pisać, bo smutne to wszystko, i nie ma raczej
widoków na poprawę. Dlatego uważam, że trzeba się dać zabrać komuś, u kogo
może nie panuje porządek, ale burdel jest mniejszy, poddać polskie państwo
kurateli kogoś, kto ma to wszystko trochę lepiej poukładane.

Dlatego knuję zdrade: chyba zagłosuję TAK w referendum nt. wejścia do Mumii
Europejskiej. Nie widzę przed tym biednym krajem innych perspektyw.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: piotrq a oto przykład IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.01.03, 17:15
      Prokuratura: Przekroczył granice obrony

      Zarzut nieumyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała ze skutkiem śmiertelnym
      i przekroczenie granic obrony koniecznej postawiła prokuratura, 66-letniemu
      mieszkańcowi Brzegu, który w sylwestra bronił się nożem przed trzema młodymi
      napastnikami.

      Trzej mężczyźni wtargnęli do jego mieszkania żądając pieniędzy.

      Jednego z napastników emeryt ugodził nożem wędkarskim. Ranny 17-latek zmarł w
      drodze do szpitala w Nysie.

      Po dwóch dobach spędzonych w areszcie, gdy dokonano kwalifikacji czynu, emeryta
      wypuszczono do domu. Zwolniono także dwóch napastników, którym wstępnie
      postawiono zarzut usiłowania rozboju i nałożono na nich dozór policyjny.

      O dalszych losach postępowania zdecydują wyniki badań biegłego, który ustali
      jak doszło do powstania zadanej nożem rany i czy napastnik nadział się na ten
      nóż sam, czy został pchnięty.

      www.onet.pl
      • Gość: piotrq logiczny sposob postepowania... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.01.03, 18:34
        ... w takim nierządnym państewku jak nasze na wzorcu:

        > Prokuratura: Przekroczył granice obrony
        >
        > Zarzut nieumyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała ze skutkiem
        śmiertelnym
        > i przekroczenie granic obrony koniecznej postawiła prokuratura, 66-letniemu
        > mieszkańcowi Brzegu, który w sylwestra bronił się nożem przed trzema młodymi
        > napastnikami.

        Chcieli się tylko wesoło zabawić, a ten zaraz się do obrony bierze.

        > Trzej mężczyźni wtargnęli do jego mieszkania żądając pieniędzy.

        Z pewnością byli głodni, a w ogóle to jest to wina społeczeństwa, które im nie
        daje forsy.

        > Jednego z napastników emeryt ugodził nożem wędkarskim. Ranny 17-latek zmarł w
        > drodze do szpitala w Nysie.

        Dla lewicowych intelektualistów jest to przyczynek do zakazania wędkarstwa, bo
        wędkarze oprócz ludzi mordują dodatkowo ryby (i je jedzą!!!). Stąd jeszcze krok
        do jedzenia ludzi. Ach, no i oczywiście trzeba zakazać posiadania jakichkolwiek
        noży oprócz dostępnych w urzędach - za łapówkę, lub na licencję - za łapówkę.

        > Po dwóch dobach spędzonych w areszcie, gdy dokonano kwalifikacji czynu,
        emeryta
        > wypuszczono do domu.

        Tego bandytę i zabójcę???

        > Zwolniono także dwóch napastników,

        Słusznie, ponieważ oni są pokrzywdzeni przez społeczeństwo w osobie: 66-letni
        emeryt.

        > którym wstępnie
        > postawiono zarzut usiłowania rozboju i nałożono na nich dozór policyjny.

        To skandal, bo przecież to biedne zagubione sieroty cywilizacyjne, które nie
        miały nawet na dyskotekę i prochy.

        > O dalszych losach postępowania zdecydują wyniki badań biegłego, który ustali
        > jak doszło do powstania zadanej nożem rany i czy napastnik nadział się na ten
        > nóż sam, czy został pchnięty.
        >
        > www.onet.pl

        Bieda i nieszczęście go pchnęły, bo bezrobotni są oni i nie mają perspektyw.



        Reasumując:
        logiczny sposób postępowania w kraju takim jak ten i w takim wypadku jak ten
        jest następujący: kupić automat od ruska i trzymać w domu. Jeżeli ktoś ci włazi
        do domu w niecnych celach ZABIĆ ICH WSZYSTKICH!!! a zwłoki w betonowych butach
        utopić w jakimś zalewie, bo inaczej PAŃSTWO CIĘ ZAJEBIE.

        Bo takie mamy qrwa państwo.
    • oleg3 Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... 04.01.03, 17:47
      Ja również nie zamierzam głosować według wskazań JKM. Nie wierzę w genialny
      plan, że po klęsce euroentuzjastów UPR przejmie władzę i w 3 miesiace zbuduje
      kapitalizm. Spodziewam się wtedy raczej zbudowania w 3 miesiące ustroju
      powszechnej szczęśliwości.

      P.S. Nie mogę się oprzeć pokusie zamieszczenia małego cytatu z sejmowego
      oświadczenia posła Hatki, sojusznika UPR:
      "Oświadczam, że w czasie wykonywania mandatu poselskiego już po raz czwarty
      doszło do fizycznej napaści na mój immunitet."




    • Gość: Krzys52 Wyhamuj PiotrzeQ. Przeciez to dopiero 13 lat :O) IP: *.proxy.aol.com 04.01.03, 18:41
      Zartuje oczywiscie, chociaz widze, ze masz juz serdecznie dosyc.
      ..
      Ja te nasza dusze anielska krytycznie obserwuje od kilku dekad (mam taka nature
      obserwatora) i od dosc dawna przestala mi sie jawic ona jak ja reklamowano.
      Dlatego wlasnie te 13 lat temu uwazalem, ze nalezy zastosowac (generalnie)
      kalke systemowych rozwiazan amerykanskich czy niemieckich. Nie wiem dlaczego
      mowi sie ostatnio o kryzysie demokracji. Wedlug mnie ma sie ona calkiem dobrze.
      My Polacy mielismy jednak wlasne ambicje gdyz my Potrafimy! Jeszcze lepiej.
      Zwlaszcza, ze calkiem niezle funkcjonujace, i sprawdzone, rozwiazania
      zachodnie - okazalo - sie maja tyle przeroznych wad, ze glowa mala. No i
      urodzono w tych wielkich bolach konstytucje - juz po siedmiu latach. W dodatku
      bzdet. A co najgorsze - robiona pod konkordat. Razem z konkordatem ja urodzono.
      ..
      Ale mniejsza o to w tej chwili, gdyz wyszlo niestety na moje, ze jestesmy
      narodem syfiarzy, dyletantow i szuj. A taki, dla wlasnego dobra, potrzebuje
      jasnych regul gry - takich ktore maksymalnie wyeliminuja wplywy "anielskiej
      duszy". Takich przy ktorych urzednik nie bedzie mial pozostawionego
      najmniejszego marginesu na interpretacje prawa. Widzialem szanse dla Polski w
      przymuszeniu wszystkich do poruszania sie wylacznie po (funkcjonalnym i
      sprawdzonym) czytelnym schemacie.
      Teraz natomiast, podobnie jak Ty znow widze szanse, iz inni zrobia to za nas -
      ze Unia narzuci szereg rozwiazan do ktorych sami, z powodow znanych, nie
      doszlibysmy nigdy. Licze na to, ze od Unii naucza sie Polacy porzadku,
      profesjonalizmu, etyki pracy, sposobow na przymuszenie do przestrzegania prawa,
      drog wychowania pokolen politykow, ktorzy takze interesem publicznym potrafia
      zajac sie czasem. Bo ta kultura zachodnia ma do zaoferowania to wszystko czego
      nam brakuje.
      Dlatego glosowalbym TAK, w referendum akcesyjnym.
      ..
      Pzdr
      K.P.
    • sceptyk Kolego, masz oczywiscie racje 04.01.03, 19:34
      Choc troche spoznionom. Tu nie o rachunek ekonomiczny pierwszych paru lat
      chodzi, ale o dziejowa szanse dla Polski ucieczki spod wplywow cywilizacji
      barbarzynsko-rusko-sowieckiej w krag cywilizacji srodziemnomorskiej. Nasz akces
      do UE trzeba widziec w duzo szerszej perspektywie niz robi to wiekszosc
      polemistow/kalkulatorow zajmujacych sie tym tematem.

      sc-k
      • Gość: Scan Marzenia, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 20:13
        bo rzeczywistość inna,

        a kolega Hasz napisałby " z kręgów cywilizacji turańskiej".

        Rzecz w tym, że spora część narodu w kręgu tej cywilizacji chce pozostać.
        I wcale nie jestem pewien, że mimo kurewskiego, urawniłowskiego pomysłu dopłat
        dla ( do ha ma się rozumieć) pijaków i nierobów wynik referendum będzie taki,
        jaki na zdrowy rozum byc powinien. Dla dużej części tego społeczeństwa
        pojęcie "cywilizacja środziemnomorska" to taka abstrakcja jak dla mnie to, że
        jest plus 5 za oknem, mimo że jest minus 10.

        Nie masz kanału polskiego TV: Myślenie potencjalnych uczestników cywilizacji:

        "Rolnicy" skądś tam wygnali na zimowy wypas koniki w ilości 50 szt. A tu
        wezbrana woda rzeki je odcięła, a mróz skuł. A koniki stały w lodzie po pachi 5
        dni. I pójdą pod nóż. A co, nie wolno?

        Właściciel (trzeżwy - o dziwo) psa wyrzucił przez okno z 10 pietra. Bo go pies
        wkurwił.

        Białostockie ( między jednym a drugim łykiem bełta, teraz Polskiego Wina) -
        k..a, te komary to zarazy. One AIDS przenoszom.

        Przejście graniczne k/Sejn. Jeden kibel przenośny. Rowy obesrane na 1/2 metra.
        Zachodnia ( in spe) granica Unii.

        Przypadków podobnych x 100 do ntej pomnożyć należy. Jak tego nie uporządkujesz,
        zawsze bedzie elektorat Lepperów i Radia Maryja.

        Czy to byt określa czy świadomość. Bo jeśli to drugie - to lepiej zostać w tej
        Haszowej cywilizacji. A i byt do dupy. Tych potencjalnych, oczywiście.
        Aleksandra Wielkiego ( tego spod Issos) trzeba.

        Polemista/kalkulator
        (Scan)

        sceptyk napisał:

        > Choc troche spoznionom. Tu nie o rachunek ekonomiczny pierwszych paru lat
        > chodzi, ale o dziejowa szanse dla Polski ucieczki spod wplywow cywilizacji
        > barbarzynsko-rusko-sowieckiej w krag cywilizacji srodziemnomorskiej. Nasz
        akces
        >
        > do UE trzeba widziec w duzo szerszej perspektywie niz robi to wiekszosc
        > polemistow/kalkulatorow zajmujacych sie tym tematem.
        >
        > sc-k
    • Gość: piotrq Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.acn.waw.pl 05.01.03, 23:31
      • Gość: Janusz Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 10:55
        Nie wiem czy o tych towarzyszach broni piszesz, którzy śmieja sie nam w nos za
        argumenty typu jeśli nie UE to Białoruś. Polska scena polityczna jest złożona
        jak i społeczenstwo. Ja i cała moja rodzina przekonani jesteśmy do akcesji i
        choć nikt nie "zgłaszał" zastrzeżeń to dałem im do przeczytania
        Twojego "wstępniaka". Prawidłowe postawy trzeba ugruntowywać. Być może (za
        kalkulatorami) cene za przystapienie trzeba bedzie zapłacić sporą, ale
        zlikwidowanie patologii, o których wspominasz, warte są każdej ceny.
        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: siedem Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: 213.216.66.* 06.01.03, 11:09
          sto tysiecy nowych urzednikow na dzien dobry. 100 000 nowych doków. 100 000
          pijawek TO wysssie patologie w miesiac. tez jestem za.

          5040
          • Gość: Janusz Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 11:20
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > sto tysiecy nowych urzednikow na dzien dobry. 100 000 nowych doków. 100 000
            > pijawek TO wysssie patologie w miesiac. tez jestem za.
            >
            > 5040
            =====================
            Prosze jak WYBITNY MATEMATYK przestawia sie na wróżenie z fusów...

            Pozdrawiam

            Janusz
            • d_nutka Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... 06.01.03, 12:04
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Gość portalu: siedem napisał(a):
              >
              > > sto tysiecy nowych urzednikow na dzien dobry. 100 000 nowych doków. 100 00
              > 0
              > > pijawek TO wysssie patologie w miesiac. tez jestem za.
              > >
              > > 5040
              > =====================
              > Prosze jak WYBITNY MATEMATYK przestawia sie na wróżenie z fusów...
              >

              do takiego liczenia wcale nie trzeba być wybitnym tylko samodzielnym
              w myśleniu i czytaniu informacji bez przekładów komentatorskich i innych
              podobnych w duchu
              > Pozdrawiam
              >
              > Janusz
          • Gość: piotrq do Siedem IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 06.01.03, 17:57
            Wszystko to co piszesz to prawda. Tylko że państwo walące się jak domek z kart
            trzeba postawić na jakichś podstawach na nowo. Na naprawdę zdrowe podstawy nie
            ma co liczyć wobec powszechności lewicowego paskudztwa w polskich umysłach.
            Łunia ma przynajmniej jakieś wypracowane procedury, które - mam nadzieję -
            zastąpią to, cośmy se tu - w sensie naród - narobili. A narobiliśmy sobie kupy,
            a obecnie PRAWIE KAŻDY kto dojdzie do władzy w Polsce w wyniku wyborów (sądząc
            po społeczeństwie) będzie od siebie dodawał kolejne warstwy. Utopimy się
            wkrótce wszyscy w szambie jak nic. Uważam, że ktoś musi narzucić - niech to
            będzie już ŁE - jakieś odgórne ograniczenia na to, co się tu dzieje. Nie będzie
            przez to porządnego porządku, ale będzie mniejszy burdel. No i może da się coś
            powolutku tutaj robić... A przy okazji może się przyłączona do państw o
            dłuższej tradycji trochę normalniejszej niż nasza ekonomii ludność czegoś
            nauczy i można będzie spóbować coś robić dalej bardziej sensownego.

            pozdrawiam
            • Gość: siedem Re: do Siedem IP: 213.216.66.* 07.01.03, 07:59
              Gość portalu: piotrq napisał(a):

              > Wszystko to co piszesz to prawda. Tylko że państwo walące się jak domek z
              kart
              > trzeba postawić na jakichś podstawach na nowo. Na naprawdę zdrowe podstawy
              nie
              > ma co liczyć wobec powszechności lewicowego paskudztwa w polskich umysłach.
              > Łunia ma przynajmniej jakieś wypracowane procedury, które - mam nadzieję -
              > zastąpią to, cośmy se tu - w sensie naród - narobili. A narobiliśmy sobie
              kupy,
              >
              > a obecnie PRAWIE KAŻDY kto dojdzie do władzy w Polsce w wyniku wyborów
              (sądząc
              > po społeczeństwie) będzie od siebie dodawał kolejne warstwy. Utopimy się
              > wkrótce wszyscy w szambie jak nic. Uważam, że ktoś musi narzucić - niech to
              > będzie już ŁE - jakieś odgórne ograniczenia na to, co się tu dzieje. Nie
              będzie
              >
              > przez to porządnego porządku, ale będzie mniejszy burdel. No i może da się
              coś
              > powolutku tutaj robić... A przy okazji może się przyłączona do państw o
              > dłuższej tradycji trochę normalniejszej niż nasza ekonomii ludność czegoś
              > nauczy i można będzie spóbować coś robić dalej bardziej sensownego.
              >
              > pozdrawiam


              to już spór ideologiczny. uzyje modelu w skali 1:40.000.000. wyobraz sobie, że
              zle ci sie powodzi, straciles prace, pies choruje, weterynarz wyciagnal od
              ciebie ostatnie oszczednosci a sobaka i tak wykorkowala, zona odeszła z
              latynosem nosicielem hiv a ty nawet nie masz kasy na test, komornik
              opieczetowal mieszkanie, pradu dawno nie ma. co w takim wypadku robisz? idziesz
              do do przytulku? tam prostują, porzadek na każdym kroku a i na dziadowstwo nie
              pozwolą, nie mozna juz pociagac z flaszeczki pocieszycielki.

              CZY ROBISZ REWOLUCJE Z WŁASNYM ŻYCIEM?

              5040
              • Gość: piotrq Re: do Siódemki IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.01.03, 13:34
                No i widzisz, jak to jest z tymi modelami w skali. Dlatego projekty urządzeń
                sprawdza się raczej w skali 1:1, bo już 1:10 nie bardzo się nadaje do symulacji
                rzeczywistego działania smile

                Ale do rzeczy: zarysowuję jednym zdanie punkt wyjścia - jesteśmy w dupie i
                raczej nie ma w najbliższym czasie widoków na poprawę. Wszystko raczej zmierza
                ku gorszemu. Faktem jest, że na gnoju ładnie rosną roślinki (to a propos tezy,
                że po doprowadzeniu się do dna można będzie coś nowego i rozsądnego na tym
                zbudować), ale ja sytuację raczej porównałbym do tonącego, który ma wybór -
                albo chwycić się nabitej żyletkami belki i wyratować się NA PEWNO kosztem braku
                palców, tężca i gangreny (czyli umrzeć troszeczkę później smile ), czy też pójśc
                na dno w nadziei, że od niego można się będzie odbić i wyratować się BYĆ MOŻE
                ze zdrowymi palcami, bez tężca i bez gangreny.

                To jest dylemat dla mnie tyleż polityczny, co moralny.
                • Gość: siedem Re: do Siódemki IP: 213.216.66.* 09.01.03, 16:20
                  z tym że Państwa jako takie nie toną. przynajmniej w dosłownym tego słowa
                  znaczeniu. doprowadza sie do dna i rzadzacy w helikopterach uciekają do
                  pejslandii albo na kubę. budujemy od nowa. natomiast ekipa millera albo to
                  powiazana agenturalnie z niemieckim wywiadem albo tez upatrujaca nadzieje
                  przedluzenia swojego psiego żywota prze do chujnii ełropejskiej za wszelką
                  cenę. przyznaj sie sam przed sobą, że wideoklipy z listy przebojów wiatra
                  zaczeły ci wiercić mózg...

                  przyjaznie
                  5040
                  • Gość: piotrq do Siódemki jeszcze raz IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.01.03, 16:36
                    Videoklipy jeszcze bardziej mnie przerażają. Bo ja jestem panicznie przerażony
                    widocznym gołym okiem upadkiem tego państwa.
                    Wiesz, nie chciałbym, żeby ten socyalistyczny porządek panujący tu wyjebał się
                    dopiero po doprowadzeniu kraju do stanu Korei Pólnocnej.
                    Ja się normalnie boję. Naprawdę.

                    pozdrawiam - pomyślnych wiatrów smile))))))))
                    • Gość: siedem bo widzisz IP: 213.216.66.* 09.01.03, 16:51
                      Gość portalu: piotrq napisał(a):

                      > Videoklipy jeszcze bardziej mnie przerażają. Bo ja jestem panicznie
                      przerażony
                      > widocznym gołym okiem upadkiem tego państwa.
                      > Wiesz, nie chciałbym, żeby ten socyalistyczny porządek panujący tu wyjebał
                      się
                      > dopiero po doprowadzeniu kraju do stanu Korei Pólnocnej.
                      > Ja się normalnie boję. Naprawdę.
                      >
                      > pozdrawiam - pomyślnych wiatrów smile))))))))


                      to jest tak: korei PN raczej nie siegniemy. dla przkladu Pan Saddam rządzi
                      sobie dość długo w Iraku. gdyby znalazł sie w Polsce to rzadzilby kwartał,
                      gdyby znalazł sie na Ukrainie moze z piec latek a gdyby los rzucil go do
                      Szwajcarii nie doczekałby ranka nastepnego dnia. jakie dno bedzie ciezko
                      wyczuc. mam urlop wiec ogladalem sobie zapytania poselskie w sejmie. wlos sie
                      jezy na wszystkich czesciach ciala. z mord rzadowych zniknely cwaniackie
                      usmieszki. nie maja juz tej pewnosci ze dociagna do akcesji. znaczy sie lepiej
                      poinformowani widza juz przepasc.


                      unia tu nic nie pomoze. no chyba ze ochojskie i owsiaki z beneluksu spiworami,
                      czekolada i mlekiem w proszku
                      5040
        • d_nutka Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... 06.01.03, 12:01
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > Nie wiem czy o tych towarzyszach broni piszesz, którzy śmieja sie nam w nos
          za
          > argumenty typu jeśli nie UE to Białoruś. Polska scena polityczna jest złożona
          > jak i społeczenstwo. Ja i cała moja rodzina przekonani jesteśmy do akcesji i
          > choć nikt nie "zgłaszał" zastrzeżeń to dałem im do przeczytania
          > Twojego "wstępniaka". Prawidłowe postawy trzeba ugruntowywać. Być może (za
          > kalkulatorami) cene za przystapienie trzeba bedzie zapłacić sporą, ale
          > zlikwidowanie patologii, o których wspominasz, warte są każdej ceny.
          > Pozdrawiam
          >
          > Janusz


          co to za wierzyciel?
          unia zlikwiduje nasze patologie?
          to my wchłoniemy jeszcze więcej ich patologi
          już ten proces się rozpoczął przy podpisaniu uzgodnień.
          oj wierzycielu...
          masz jeszcze czym płacić?
          • Gość: Janusz Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 18:58
            d_nutka napisała:

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > Nie wiem czy o tych towarzyszach broni piszesz, którzy śmieja sie nam w no
            > s
            > za
            > > argumenty typu jeśli nie UE to Białoruś. Polska scena polityczna jest złoż
            > ona
            > > jak i społeczenstwo. Ja i cała moja rodzina przekonani jesteśmy do akcesji
            > i
            > > choć nikt nie "zgłaszał" zastrzeżeń to dałem im do przeczytania
            > > Twojego "wstępniaka". Prawidłowe postawy trzeba ugruntowywać. Być może (za
            >
            > > kalkulatorami) cene za przystapienie trzeba bedzie zapłacić sporą, ale
            > > zlikwidowanie patologii, o których wspominasz, warte są każdej ceny.
            > > Pozdrawiam
            > >
            > > Janusz
            >
            >
            > co to za wierzyciel?
            > unia zlikwiduje nasze patologie?
            > to my wchłoniemy jeszcze więcej ich patologi
            > już ten proces się rozpoczął przy podpisaniu uzgodnień.
            > oj wierzycielu...
            > masz jeszcze czym płacić?
            =================
            Na razie Ty chłoniesz patologie miejscowe. Wystarczy.
            Zastanawia mnie wciąż jakimi kategoriami myślisz: osobistymi, narodowymi czy...
            Na jakiegoś konia postawić trzeba
            Dla chleba pani
            Dla chleba
            Pozdrawiam

            Janusz

            PS. Zauważyłem, ze sympatyzujesz i z ogniem i z wodą...
            • d_nutka Re: moi towarzysze broni, knuję ...do Janusza 07.01.03, 08:11
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > =================
              > Na razie Ty chłoniesz patologie miejscowe. Wystarczy.

              nie chłonę patologii miejscowych.
              Ja z nimi,tymi patologiami,walczę gdzie się da i ile się da

              > Zastanawia mnie wciąż jakimi kategoriami myślisz: osobistymi, narodowymi
              czy...

              jako osoba kompletna myślę kompleksowo.

              > Na jakiegoś konia postawić trzeba

              konia???
              postawić???
              a żyć normalnie nie łaska???

              > Dla chleba pani
              > Dla chleba
              > Pozdrawiam

              a bez chleba można żyć?
              krowa potrafi
              inne zwierzaki też

              >
              > Janusz
              >
              > PS. Zauważyłem, ze sympatyzujesz i z ogniem i z wodą...

              woda do picia i mycia
              ogień do ogrzania i gotowania

              wystarczy wyjaśnień?

              pozdrawiam
              Danka

              zapraszam do zabawy karnawałowej
              otworzyłam taki watek
        • Gość: piotrq moi towarzysze broni to... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 06.01.03, 17:47
          ... eurosceptycy spod znaku wolnego rynku i swobód obywatelskich. Ja sam do
          nich należę i ŁE mi się nie podoba.
          Ale sądzę, że Łunia stoi w obliczu przekształceń, które są wymuszone przez
          rozdętą biurokrację i karkołomne programy socjalne i pomocowe, których prędzej
          czy później łunijny budżet nie uniesie, jeśli coś się nie zmieni.

          Chodzi mi tu najbardziej w tym moim wahaniu o pewne czytelne zasady
          funkcjonowania struktur państwowych wg jakichś norm. Polskie struktury
          państwowe przestały funkcjonować - i uważam, że dla dobra przyszłych pokoleń
          trzeba sobie wybrać zaborcę i mu się oddać, zamiast czekać, aż sam przyjdzie i
          nas rozbierze na swoich warunkach. Spora reprezentacja krajów-aksesjonariuszy
          we władzach unii daje jakieś możliwości wpływania na jej politykę. A że ŁE jest
          socyalistyczna? Kraju funkcjonującego na bardziej lewacko-anarchicznych
          zasadach jak Polska próżno szukać w Europie, więc tak czy owak to postęp.
          Drugi argument bardzo mam utylitarno-ekonomiczny: funkcjonowanie gospodarcze w
          kontakcie ze złodziejami to pewność, że się będzie okradanym. Trzeba się więc
          do nich przyłączyć, bo niestety większość naszego handlu zagranicznego odbywa
          się w Europie.
    • d_nutka Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... 06.01.03, 11:52
      i ja z tobą Piotrze
      nie ma wyjścia
      racjonalnego
    • Gość: zdzisiek Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.chiny.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 14:43
      knujmy więc, głosujac na tak, bo to wszystko prawda co napisałeś....
    • Gość: kszatek Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: 5.2.* / 199.43.14.* 06.01.03, 18:25
      bardzo dawno nie bylo tu tak sensownie cos napisane i niestety smutne to
      wszystko. na koniec zgadzam sie bo jak w historii naszego kraju obcy
      gospodarzem lepszym jest niz wlasnorecznie wybrane przymuly lapowkowe
    • coloradosky Podatki i bezprawie... I jescze wiecej podatkow. 06.01.03, 18:41
      Gość portalu: piotrq napisał(a):

      > ...knuję zdradę...


      Piotrze -
      Choc dlugi twoj artykul, to przeczytalem go z ciekawoscia i zadowoleniem ze w
      Polsce jeszcze sa ludzie, ktorzy rozumieja caly sek sprawy. Ale dlaczego
      wiekszosc spoleczenstwa niczego nie pojmuje? NICZEGO! Spoleczenstwo jest tak
      uzaleznione od wladzy socjalistycznej, ze jeszcze samodzielnie nie potrafi
      myslec. Rozumiem, ze ci bez wyksztalcenia i wychowani za Stalina moga miec
      problemy z prawdziwym obrazem rzeczywistosci. Ale gdzie sie podziali ci co w
      1981 roku walczyli o niepodleglosc? Gdzie sa mlodzi ktorzy powinni znac logike
      ekonomi rynkowej?

      Dlaczego wybiera sie w Polsce ludzi ograniczonych umyslowo na posady rzadowe,
      szczegolnie takich baranow co nie maja zielonego pojecia o ekonomi? Czyz nie ma
      w Polsce parti politycznej ktora naprawde zna sie na rzeczy? Musza chyba byc
      eksperci w tym kraju ktorzy wiedza iz jedynym rozwiazaniem tego bagna jest
      umozliwienie kazdemu czlowiekowi prowadzenia dzialalnosci gospodarczej, a nie
      dlawienia wszystkiego podatkami i biurokracja.

      Dlugo by o tym mozna rozmawiac. W Polsce trzeba wprowadzic niskie podatki,
      zlikwidowac korupcje i zredukowac biurokracje komunistyczna. Trzeba tez wylac
      starych komuchow, zgredow bez pojecia na zbity pysk.

      smile
      Pozdrowienia
      CSKY
    • mokate Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... 06.01.03, 19:42
      Jest dokładnie tak jak opisał to piotrq. Trudno byłoby to lepiej ująć. Dlatego
      ja też zagłosuję tak jak autor listu, bo to jedynie wyjście.
    • xiazeluka Defetystyczny Judasz 07.01.03, 08:39
      Gość portalu: piotrq napisał(a):

      > Itd. itd. nie ma po co więcej pisać, bo smutne to wszystko, i nie ma raczej
      > widoków na poprawę. Dlatego uważam, że trzeba się dać zabrać komuś, u kogo
      > może nie panuje porządek, ale burdel jest mniejszy, poddać polskie państwo
      > kurateli kogoś, kto ma to wszystko trochę lepiej poukładane.
      >
      > Dlatego knuję zdrade: chyba zagłosuję TAK w referendum nt. wejścia do Mumii
      > Europejskiej. Nie widzę przed tym biednym krajem innych perspektyw.

      Załóżmy, że nie wejdziemy do Mumii - co się stanie? Jeżeli u władzy pozostanie
      reżim tow. Millera, to mamy gwarancję rozkładu i bankructwa państwa, ponieważ
      bardziej okraść obywateli chyba już się nie da, a innego pomysłu na rządzenie
      nasi okupanci nie mają. I to jest właśnie szansa na wprowadzenie normalności,
      czy to drogą parlamentarną - siłą rzeczy popularność zdobędą ugrupowania
      radykalne - lub siłą (wojsko na ulicach miast Argentyny nikogo nie dziwi, zatem
      dyktaturka nie wywołałaby podejrzeń agresorów z Mumii czy innych postępowych
      miłośników praw człowieka, rozumianych jako przywileje socjalne).

      Naturalnie być może władzę zdobyć jakiś lepper czy cuś w tym rodzaju - ale
      kontynuować polityki tow. Millera i tak nie będzie mógł z tych samych powodów.
      Jedynie radykalna prawica będzie w stanie dokonać sanacji państwa. Anszlus taką
      możliwość likwiduje i to na zawsze.

      Mumia to mniejszy burdel, powiedzmy, ale i bagaż skrobanek, eutanazji,
      biurokracji, pedalstwa, rozkładu rodziny, politpoprawności, cenzury i afirmacji
      wszystkiego i wszystkich, co nie należą do naszego kręgu kulturowego.

      Wytaruj sobie trochę precyzyjnej swoją wagę, piotrzeq.
      • d_nutka Re: Defetystyczny Judasz 07.01.03, 09:00
        xiazeluka napisał:

        > Jedynie radykalna prawica będzie w stanie dokonać sanacji państwa. Anszlus
        taką
        >
        > możliwość likwiduje i to na zawsze.
        >
        > Mumia to mniejszy burdel, powiedzmy, ale i bagaż skrobanek, eutanazji,
        > biurokracji, pedalstwa, rozkładu rodziny, politpoprawności, cenzury i
        afirmacji
        >
        > wszystkiego i wszystkich, co nie należą do naszego kręgu kulturowego.
        >
        > Wytaruj sobie trochę precyzyjnej swoją wagę, piotrzeq.


        Książę!
        twoja męska logika mnie dziś wyjątkowo imponuje.
        jak to dobrze być kobietą i mieć taki wzorzec logiki na forum.
        chyba się podciągnę.
        ale czy ta natura kobieca nie stanie mi na przeszkodzie?
        Książę,mój los(logiki) w twoich rękach(jak tam też ona jest) tak się tylko mówi
        ja wiem z książek,że logika jest nie w rękach ale w czymś tam innym od parady.
        • xiazeluka Re: Pani Danuto 07.01.03, 09:02
          d_nutka napisała:

          > twoja męska logika mnie dziś wyjątkowo imponuje.
          > jak to dobrze być kobietą i mieć taki wzorzec logiki na forum.
          > chyba się podciągnę.
          > ale czy ta natura kobieca nie stanie mi na przeszkodzie?
          > Książę,mój los(logiki) w twoich rękach(jak tam też ona jest) tak się tylko
          mówi
          > ja wiem z książek,że logika jest nie w rękach ale w czymś tam innym od parady.

          Rozdeptanie czerwonego robaka myllera i ucięcie łbów mumijnej hydrze zaimponuje
          Pani jeszcze bardziej.
          • Gość: banita Re: Pani Danuto IP: *.chello.pl 07.01.03, 13:20
            Chłopaku obudź się !! Ile masz lat ?! Przestań bujać w obłokach i opowiadać
            kolorowe sny. Halo ziemia.
      • Gość: piotrq Jestem Defetystycznym Judaszem, to fakt. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.01.03, 14:09
        Jest tylko w twoich (poniekąd słusznych) rozważaniach jeden zasadniczy -
        praktyczny - problem. Chodzi o rosnące zdurnienie i demoralizację
        społeczeństwa, czyli elektoratu. Nie mówię już o klientach państwa,
        związkowcach i innej swołoczy. Dochodzi do takich absurdów, że szarpiący się z
        państwem prywatny biznesmen głosuje na... post-komuchów albo leppera. Znam
        kilka takich przypadków. Rozsądni wydawałoby się ludzie i dzielni, a nie widzą
        prostych związków przyczynowo-skutkowych. Dlatego zdobycie władzy na drodze
        legalnej staje się wysoce wątpliwe. Zdobycie władzy w sposób pozalegalny
        (zamach stanu czy coś) poza samymi kosztami takiej operacji stawia nas w
        sytuacji takiej: mamy przeciw sobie wrogie społeczeństwo, któremu musimy
        przeciwstawić światły zamordyzm. Oficjalne poparcie międzynarodowe żadne (od
        Stanów również) ze względu na opinię publiczną. Alternatywa: zmienić sobie
        społeczeństwo (poważnie). W istniejącej sytuacji jedynym sposobem wyedukowania
        elektoratu jest nauczenie go na własnej kasie i własnych interesach - po
        akcesji, bo w tym bagnie które jest społeczeństwo niczego się i tak nie nauczy,
        aż państwo się wywróci. Łunia i tak musi iść w prawo, bo inaczej się wychrzani
        w ciągu 20 lat z powodów finansowych i kłopotów narodowościowo-demograficznych
        z imigrantami. Walcząc na wspólnym europejskim rynku Polacy może zaczną kumać o
        co chodzi.

        No i tak to rozważam, i, qrva, nie wiem co z tym zrobić.

        pozdrawiam
        • Gość: luka Re: Jestem Defetystycznym Judaszem, to fakt. IP: *.k.mcnet.pl 07.01.03, 14:59
          Gość portalu: piotrq napisał(a):

          > W istniejącej sytuacji jedynym sposobem wyedukowania
          > elektoratu jest nauczenie go na własnej kasie i własnych interesach - po
          > akcesji,

          Piotrze, a co za różnica? Ucisk fiskalny zwiększa się z roku na rok, a ludzie i
          tak głosują na złodziei, wymieniając tylko co 4 lata jednych psubratów na
          drugich. Szanse na jakieś zmiany - drogą legalną, parlamentarną - ma tylko ruch
          radykalny, czego dowodzi sukces lepera. A jeśli ludzie mają dostać po łapach by
          ochłonąć - to lepiej zostać poza Mumią. Członkowstwo tylko przedłuży agonię
          poprzez sypanie przez Brukselę kasą tu i ówdzie, na najbardziej wrzaskliwe
          grupy czy związki.

          > bo w tym bagnie które jest społeczeństwo niczego się i tak nie nauczy,
          > aż państwo się wywróci.

          A jeśli Mumia się wywróci? Rozpuszczone dobrobytem i socjałem społeczeństwa
          zachodnie raczej domagają się nowych przywilejów, nie dopuszczając do ptasich
          móżdżków konieczności wprowadzenia w ZSRE jakiegoś NEPu. Problem w tym, że oni
          mają jeszcze trochę majątku do utracenia...

          > Łunia i tak musi iść w prawo, bo inaczej się wychrzani
          > w ciągu 20 lat z powodów finansowych i kłopotów narodowościowo-
          demograficznych z imigrantami.

          Owszem, ale czy widzisz w którymkolwiek z państw Mumii ruch polityczny na tyle
          silny i zdecydowany, by obwieścić to tamtejszym tubylcom? To tak jak w naszej
          III Rzesz..., pardon, Rzeczpospolitej - wiadomo, co zrobić, by było dostatnio,
          ale oporna materia ludzka nie ma ochoty zapierdalać na siebie, woli dać się
          okradać w nadziei otrzymywania ochłapów, za rozrywkę mając flekowanie tych,
          którzy ich ciężką pracą utrzymują. Związku naturalnie między trudnościami
          socjału a gnębieniem prywaciarzy nie widzą.

          Pozdrawiam
          • Gość: piotrq Jestem Defetystycznym Judaszem, ale mam powody. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.01.03, 21:41
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Piotrze, a co za różnica? Ucisk fiskalny zwiększa się z roku na rok, a ludzie
            i
            >
            > tak głosują na złodziei, wymieniając tylko co 4 lata jednych psubratów na
            > drugich. Szanse na jakieś zmiany - drogą legalną, parlamentarną - ma tylko
            ruch
            >
            > radykalny, czego dowodzi sukces lepera.

            No i widzisz, tu jest problem. W sytuacji rozkłądu państwa szanse mają ruchy
            radykalne - ale nie te, które proponują ciężką pracę i samodzielne decydowanie
            o swoim losie, tylko te, które obiecują zabranie pieniędzy bankom i rozdanie
            ich swołoczy, a potem powszechne wakacje dla wszystkich. Patrz przykłąd
            republiki weimarskiej: tam nie było wariantu prawica czy lewica, tylko która
            lewica. Dlatego nie widzę szansy objęcia władzy lege artis, zwłaszcza w obliczu
            postępującej degradacji umysłowej i moralnej społeczeństwa. A jak i lepery u
            władzy zawiodą - co jest nieuniknione - to potem nie będzie już czego zbierać z
            tego państwa, to po pierwsze, a po drugie po upadku kolejnej bzdury u steru
            państwa raczej widzę wariant wojny domowej niż dalszego funkcjonowania władzy
            wybieralnej.


            > A jeśli ludzie mają dostać po łapach by
            > ochłonąć - to lepiej zostać poza Mumią. Członkowstwo tylko przedłuży agonię
            > poprzez sypanie przez Brukselę kasą tu i ówdzie, na najbardziej wrzaskliwe
            > grupy czy związki.

            Dostanie po łapach niestety dotyczy kraju jako całości. Przy założeniu
            wyrzeczenia się ŁE, może być już tylko gorzej i nie widać ratunku. Po pierwsze -
            to naturalny rynek zbytu dla produktów polskich, jak i nasz dla ich. Tylko oni
            mogą nam podyktować cła zaporowe, jeśli nie jesteśmy w ŁE, a my im nie, bo
            jesteśmy na to za słabi. Z kolei import od nich się zmniejszy mało, tyle, że
            będzie droższy.
            Co do sypania kasą dla rolników, górników itd. - w ŁE zabrania się generalnie
            dotowania różnych gałęzi przemysłu poza rolnictwem (choć oczywiście są wyjątki,
            któe sobie co mocniejsze państwa po cichutku załatwiają).

            > A jeśli Mumia się wywróci? Rozpuszczone dobrobytem i socjałem społeczeństwa
            > zachodnie raczej domagają się nowych przywilejów, nie dopuszczając do ptasich
            > móżdżków konieczności wprowadzenia w ZSRE jakiegoś NEPu. Problem w tym, że
            oni
            > mają jeszcze trochę majątku do utracenia...

            Myślę, że Mumia się nie wywróci - z prostego powodu: oni potrafią jednak liczyć
            i ich społeczeństwa potrafią liczyć pieniądze. Dowodem jest to, że jak już
            trwoga w poszczególnych krajach, to do Boga, czyli wybierają polityków
            prawicowych - nawet tacy kompletni debile jak Francuzi czy Niemcy. Jeżeli na 15
            lat w przód widzą kryzys systemów emerytalnych, to znaczy że umieją przeiwdzieć
            zagrożenia. I nieunikniony jest proces sterowania Mumii w prawo, zwłaszcza w
            obliczu dodatkowych nakładów na kraje dołączające i finansowania mnożących się
            szybko imigrantów-nierobów, u których zasiłek jest już tradycją rodzinną.

            > Owszem, ale czy widzisz w którymkolwiek z państw Mumii ruch polityczny na
            tyle
            > silny i zdecydowany, by obwieścić to tamtejszym tubylcom? To tak jak w naszej
            > III Rzesz..., pardon, Rzeczpospolitej - wiadomo, co zrobić, by było
            dostatnio,
            > ale oporna materia ludzka nie ma ochoty zapierdalać na siebie, woli dać się
            > okradać w nadziei otrzymywania ochłapów, za rozrywkę mając flekowanie tych,
            > którzy ich ciężką pracą utrzymują. Związku naturalnie między trudnościami
            > socjału a gnębieniem prywaciarzy nie widzą.

            Wiesz, pojawienie się takich ruchów jak Fortuyna, dość chyba niespodziana
            wygrana Berlusconiego w niejako tradycyjnie lewicujących Włoszech świadczą o
            tym, że ten ruch w prawo się zaczyna. Myślę że jest kwestią czasu (niezbyt
            długiego) powstanie lub odrodzenie radykalnych partii prawicowych i - co
            szczególnie ciekawe - przesunięcie się umiarkowanej lewicy w prawo (patrz
            przypadek tego pajaca Blaira), przy radykalizacji, ale i topnieniu lewactwa w
            postaci np. ruchów antyglobalistycznych. Jest tylko kwestia przeniesienia tego
            na strukturę ponadnarodową.
            Co do twoich zarzutów co do zarazy moralnej z ŁE: nie przeczytałem jeszcze
            dokładnie o tym, ale zdaje się, że w kwestiach cywilnych prawo łunijne nie
            działa ogólnie, a każdy kraj ma swoje własne i niezależne ustawodawstwo - tu
            przywołuję przykłąd bliskiej memu sercu Irlandii. (poza - niestety - wymogiem
            niestosowania kary śmierci, ale zawsze można próbować to zmienić).

            Reasumując: Polska w tej chwili jako państwo przestaje działać, podstawowe
            struktury państwa i mechanizmy jego działania są w kompletnym rozkładzie - i z
            tym się chyba obydwaj zgadzamy. Jest kwestia: jak je postawić na nogi. I jest
            to kwestia praktyczna, a z bólem serca przyznaję, że widzę rozwiązanie
            wyłącznie w rozwiązaniach z zewnątrz narzuconych z góry, zwłaszcza chodzi mi o
            procedury administracyjne i sądowe, które to sprawy co tu dużo ukrywać w
            państwach Mumii załatwia się może nie tak prosto jak w Australii, ale prosto. A
            w Polsce są to główne bariery zwłaszcza dla rozwoju gospodarczego, bo gdyby nie
            organy wykonawcze i sądownicze państwa polskiego, uczciwe firmy by nie padały,
            a złodziejskie majątki nie kwitły, a pieniądz miałby normalną prędkość
            rynkowego obiegu.

            No i się tak zastanawiam, co lepsze PRAKTYCZNIE, bo to już nie chodzi o to,
            czy ŁE jest dobra czy zła, tylko jak ratować własną dupę, a jak nie własną, to
            przynajmniej wnuków albo dzieci.

            >
            > Pozdrawiam

            Pozdrawiam również serdecznie
            • pro100 Piotrq, jesteś cholernym optymistą 09.01.03, 08:57
              Gość portalu: piotrq napisał(a):

              > No i widzisz, tu jest problem. W sytuacji rozkłądu państwa szanse mają ruchy
              > radykalne - ale nie te, które proponują ciężką pracę i samodzielne
              decydowanie
              > o swoim losie, tylko te, które obiecują zabranie pieniędzy bankom i rozdanie
              > ich swołoczy, a potem powszechne wakacje dla wszystkich. Patrz przykłąd
              > republiki weimarskiej: tam nie było wariantu prawica czy lewica, tylko która
              > lewica. Dlatego nie widzę szansy objęcia władzy lege artis, zwłaszcza w
              obliczu
              >
              > postępującej degradacji umysłowej i moralnej społeczeństwa. A jak i lepery u
              > władzy zawiodą - co jest nieuniknione - to potem nie będzie już czego zbierać
              z
              >
              > tego państwa, to po pierwsze, a po drugie po upadku kolejnej bzdury u steru
              > państwa raczej widzę wariant wojny domowej niż dalszego funkcjonowania władzy
              > wybieralnej.
              >
              >
              > > A jeśli ludzie mają dostać po łapach by
              > > ochłonąć - to lepiej zostać poza Mumią. Członkowstwo tylko przedłuży agoni
              > ę
              > > poprzez sypanie przez Brukselę kasą tu i ówdzie, na najbardziej wrzaskliwe
              >
              > > grupy czy związki.
              >
              > Dostanie po łapach niestety dotyczy kraju jako całości. Przy założeniu
              > wyrzeczenia się ŁE, może być już tylko gorzej i nie widać ratunku. Po
              pierwsze
              > -
              > to naturalny rynek zbytu dla produktów polskich, jak i nasz dla ich. Tylko
              oni
              >
              > mogą nam podyktować cła zaporowe, jeśli nie jesteśmy w ŁE, a my im nie, bo
              > jesteśmy na to za słabi. Z kolei import od nich się zmniejszy mało, tyle, że
              > będzie droższy.
              > Co do sypania kasą dla rolników, górników itd. - w ŁE zabrania się generalnie
              > dotowania różnych gałęzi przemysłu poza rolnictwem (choć oczywiście są
              wyjątki,
              >
              > któe sobie co mocniejsze państwa po cichutku załatwiają).
              >
              > > A jeśli Mumia się wywróci? Rozpuszczone dobrobytem i socjałem społeczeństw
              > a
              > > zachodnie raczej domagają się nowych przywilejów, nie dopuszczając do ptas
              > ich
              > > móżdżków konieczności wprowadzenia w ZSRE jakiegoś NEPu. Problem w tym, że
              >
              > oni
              > > mają jeszcze trochę majątku do utracenia...
              >
              > Myślę, że Mumia się nie wywróci - z prostego powodu: oni potrafią jednak
              liczyć
              >
              > i ich społeczeństwa potrafią liczyć pieniądze. Dowodem jest to, że jak już
              > trwoga w poszczególnych krajach, to do Boga, czyli wybierają polityków
              > prawicowych - nawet tacy kompletni debile jak Francuzi czy Niemcy. Jeżeli na
              15
              >
              > lat w przód widzą kryzys systemów emerytalnych, to znaczy że umieją
              przeiwdzieć
              >
              > zagrożenia. I nieunikniony jest proces sterowania Mumii w prawo, zwłaszcza w
              > obliczu dodatkowych nakładów na kraje dołączające i finansowania mnożących
              się
              > szybko imigrantów-nierobów, u których zasiłek jest już tradycją rodzinną.
              >
              > > Owszem, ale czy widzisz w którymkolwiek z państw Mumii ruch polityczny na
              > tyle
              > > silny i zdecydowany, by obwieścić to tamtejszym tubylcom? To tak jak w nas
              > zej
              > > III Rzesz..., pardon, Rzeczpospolitej - wiadomo, co zrobić, by było
              > dostatnio,
              > > ale oporna materia ludzka nie ma ochoty zapierdalać na siebie, woli dać si
              > ę
              > > okradać w nadziei otrzymywania ochłapów, za rozrywkę mając flekowanie tych
              > ,
              > > którzy ich ciężką pracą utrzymują. Związku naturalnie między trudnościami
              > > socjału a gnębieniem prywaciarzy nie widzą.
              >
              > Wiesz, pojawienie się takich ruchów jak Fortuyna, dość chyba niespodziana
              > wygrana Berlusconiego w niejako tradycyjnie lewicujących Włoszech świadczą o
              > tym, że ten ruch w prawo się zaczyna. Myślę że jest kwestią czasu (niezbyt
              > długiego) powstanie lub odrodzenie radykalnych partii prawicowych i - co
              > szczególnie ciekawe - przesunięcie się umiarkowanej lewicy w prawo (patrz
              > przypadek tego pajaca Blaira), przy radykalizacji, ale i topnieniu lewactwa w
              > postaci np. ruchów antyglobalistycznych. Jest tylko kwestia przeniesienia
              tego
              > na strukturę ponadnarodową.
              > Co do twoich zarzutów co do zarazy moralnej z ŁE: nie przeczytałem jeszcze
              > dokładnie o tym, ale zdaje się, że w kwestiach cywilnych prawo łunijne nie
              > działa ogólnie, a każdy kraj ma swoje własne i niezależne ustawodawstwo - tu
              > przywołuję przykłąd bliskiej memu sercu Irlandii. (poza - niestety - wymogiem
              > niestosowania kary śmierci, ale zawsze można próbować to zmienić).
              >
              > Reasumując: Polska w tej chwili jako państwo przestaje działać, podstawowe
              > struktury państwa i mechanizmy jego działania są w kompletnym rozkładzie - i
              z
              > tym się chyba obydwaj zgadzamy. Jest kwestia: jak je postawić na nogi. I jest
              > to kwestia praktyczna, a z bólem serca przyznaję, że widzę rozwiązanie
              > wyłącznie w rozwiązaniach z zewnątrz narzuconych z góry, zwłaszcza chodzi mi
              o
              > procedury administracyjne i sądowe, które to sprawy co tu dużo ukrywać w
              > państwach Mumii załatwia się może nie tak prosto jak w Australii, ale prosto.
              A
              >
              > w Polsce są to główne bariery zwłaszcza dla rozwoju gospodarczego, bo gdyby
              nie
              >
              > organy wykonawcze i sądownicze państwa polskiego, uczciwe firmy by nie
              padały,
              > a złodziejskie majątki nie kwitły, a pieniądz miałby normalną prędkość
              > rynkowego obiegu.
              >
              > No i się tak zastanawiam, co lepsze PRAKTYCZNIE, bo to już nie chodzi o to,
              > czy ŁE jest dobra czy zła, tylko jak ratować własną dupę, a jak nie własną,
              to
              > przynajmniej wnuków albo dzieci.
              >
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              > Pozdrawiam również serdecznie

              Jeśli myslisz, że inni załatwią coś za nas. Na socjal ktory u nich sie kończy
              już sie nie załapiemy. A przykład Irlandii dowodzi, że tylko postępując WBREW
              modelowi, procedurom unijnym można do czegoś dojść. Irlandia od dawna jest
              obiektem ostrej krytyki Komisji Europejskiej (podatki), na razie udają że nie
              słyszą i z uporem swoje. I tu znów do jakości klasy polityczno urzędniczej
              wracamy. Masz w Polsce taką która trud intelektualny udźwignie analizy co w
              danej sytuacji najkorzystniejsze dla kraju i na tyle sprawnej moralnie i
              wykonawczo by to wykonać? (bedąc pod presją jak Irandia). Rurykowiczów winniśmy
              sobie kupić, bo już nie wiem co?
              A na procesy naprawy prawa nie będzie czasu gdyz Unia w postaci obecnej sie
              rozsypie, co pewne, pytanie tylko kiedy (w mej ocenie kilka lat 4-7)? I
              powstanie pytanie co dalej i po cóż żeśmy te żabe konsumowali? Powrót do punktu
              wyjścia, czyli wyrżnięcie dupą o beton tylko parę lat straconych.

              optymista to niedoinformowany pesymista - pozdr anty
    • Gość: maurycy Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 08:50
      Zgadzam się z tobą Piotrze. Czym mniej państwa tym lepiej dla obywateli. Dam
      jeden przykład. Mój znajomy Tadzio prowadzi na czarno instalatorstwo
      elektryczne, chociaż niegdyś prowadził legalną działalność. Mimo usilnych
      starań, legalna działalność skończyła się bankructwem firmy. Obciążenia
      podatkowe oraz ZUS-owskie, VAT itd. spowodowały, że będąc zbyt małym aby
      sięgnąć po bezpośrednie wykonawstwo, był jedynie podwykonawcą dla wielkich
      tuzów budowlanych, którzy za nieróbstwo zabierali gros wypracowanych przez
      niego zysków. Nie mógł działać w wykonawstwie usługowym, bo jako vatowiec, nie
      mógł współzawodniczyć z szarą strefą.

      Jeżeli nie można wygrać to trzeba się dołączyć, więc dołączył się do szarej
      strefy. Prowadzi wykonawstwo usługowe - bez rachunków, VAT, ZUS - zatrudnia na
      czarno i wszyscy się mają dobrze - bo żyją i nie muszą być petentami państwa
      i wyciągać rąk po zasiłki.

      Odbiorcy są też szczęśliwi, bo roboty są wykonywane fachowo, sprawnie i
      terminowo - oraz co najważniejsze tanio.

      Mój znajomy Tadzio, ma państwo głęboko gdzieś. Nie chodzi na wybory, bo jak
      mówi - "Nie będą głosował na złodziei. Wybory to wymiana tych co się już
      nachapali na tych co chcą się nachapać kosztem społeczeństwa".

      Nie chce nic od państwa i jakoś żyje.

      Ilu takich Tadziów jest w kraju? Ilu ludzi w ten sposób ucieka od bezrobocia,
      nędzy i finasowania skorumpowanego, państwa opiekuńczego dla wybranych
      (górników, hutników, kolejarzy itp.)?

      Pozdrowienia,

      Maurycy
      • Gość: siedem oficjalnie IP: 213.216.66.* 07.01.03, 08:54
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Ilu takich Tadziów jest w kraju? Ilu ludzi w ten sposób ucieka od bezrobocia,
        > nędzy i finasowania skorumpowanego, państwa opiekuńczego dla wybranych
        > (górników, hutników, kolejarzy itp.)?

        15% a we Włszech 30%. ja osobiści pomonożyłbym ta liczbę razy dwa lub dwa i
        pół. swoją opinię opieram na obserwacji zasobności społeczeństwa przy
        konfrontacji z deklarowanymi dochodami. problem w tym, ze ci "bezrobotni" [nie
        wiem jak Tadzio] jednak mimo wszystko ida do posredniaka po darmowe
        ubezpieczenie lub nawet zasilek.

        5040
        • Gość: maurycy Re: oficjalnie IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 09:15
          Tadziu ma państwo całkowicie w d.... Nie chce mieć z nim nic do czynienia. Nie
          bieże zasiłku. Nie zostawia śladów. Przyłapanie na pracy na czarno przy
          jednoczesnym pobieraniu zasiłku połączone jest z drakońskimi sankcjami
          finansowymi.
          Tadziu nie może sobie na to pozwolić.
          • Gość: AndrzejG To pewnie ten Tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 09:23
            co wziął ode mnie zaliczkę na materiał i więcej się nie pokazał,
            bo jak ktoś ma coś w dupie , to ma dokładnie wszystko

            A.
            • Gość: maurycy Re: To pewnie ten Tadziu IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 09:41
              To nie on. On jest porządną firmą. Nie pije bełtów i ciężko pracuje na rodzinę.
              Ni kuma się z partaczami.
              • Gość: AndrzejG Re: To pewnie ten Tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 09:52
                Gość portalu: maurycy napisał(a):

                > To nie on. On jest porządną firmą. Nie pije bełtów i ciężko pracuje na
                > rodzinę. Ni kuma się z partaczami.

                A ten co działa legalnie to pracuje lekko?
                Pewnie Tadzio leczy się tylko prywatnie i w razie czego nie liczy na
                pomoc lekarską tej naszej kulawej służby zdrowia.
                Choćby wprowadzono liberalne przepisy jakie proponuje UPR,
                to Tadzio i tak będzie miał państwo w dupie - to taki sam złodziej
                jak ci wszyscy malwersanci i kanciarze.

                A.
                • d_nutka Re: To pewnie ten Tadziu___orze jak może 07.01.03, 10:04
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Gość portalu: maurycy napisał(a):
                  >
                  > > To nie on. On jest porządną firmą. Nie pije bełtów i ciężko pracuje na
                  > > rodzinę. Ni kuma się z partaczami.
                  >
                  > A ten co działa legalnie to pracuje lekko?
                  > Pewnie Tadzio leczy się tylko prywatnie i w razie czego nie liczy na
                  > pomoc lekarską tej naszej kulawej służby zdrowia.
                  > Choćby wprowadzono liberalne przepisy jakie proponuje UPR,
                  > to Tadzio i tak będzie miał państwo w dupie - to taki sam złodziej
                  > jak ci wszyscy malwersanci i kanciarze.
                  >
                  > A.

                  a Tadziu być może i orać przestać może
                  z motyką na słońce?
                  patykiem po wodzie?
                  zauważ Andrzeju,że po wodzie to tylko jeden umiał chodzić
                  przyjdzie czas i na Tadzia,że nie tylko państwo będzie mieć w d.
                  czy zrozumiałeś Andrzejku moje niuansiki?
          • Gość: siedem ej IP: 213.216.66.* 07.01.03, 09:23
            Gość portalu: maurycy napisał(a):

            > Tadziu ma państwo całkowicie w d.... Nie chce mieć z nim nic do czynienia.
            Nie
            > bieże zasiłku. Nie zostawia śladów. Przyłapanie na pracy na czarno przy
            > jednoczesnym pobieraniu zasiłku połączone jest z drakońskimi sankcjami
            > finansowymi.
            > Tadziu nie może sobie na to pozwolić.

            pisze wyraznie ze nic do twojego Tadzia nie mam. sam poborcom Komuncjusza
            Myllerusa oddaje tylko tyle by sie odczepili.

            5040
      • d_nutka Re: Ja znam już kilku takich Tadziów i to nie .... 07.01.03, 09:04
        prywatnie
        bywa jeszcze gorzej
      • Gość: astat tadziom nie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 10:40
        Gość portalu: maurycy napisał(a):

        > Zgadzam się z tobą Piotrze. Czym mniej państwa tym lepiej dla obywateli. Dam
        > jeden przykład. Mój znajomy Tadzio prowadzi na czarno instalatorstwo
        > elektryczne, chociaż niegdyś prowadził legalną działalność. Mimo usilnych
        > starań, legalna działalność skończyła się bankructwem firmy. Obciążenia
        > podatkowe oraz ZUS-owskie, VAT itd. spowodowały, że będąc zbyt małym aby
        > sięgnąć po bezpośrednie wykonawstwo, był jedynie podwykonawcą dla wielkich
        > tuzów budowlanych, którzy za nieróbstwo zabierali gros wypracowanych przez
        > niego zysków. Nie mógł działać w wykonawstwie usługowym, bo jako vatowiec,
        nie
        > mógł współzawodniczyć z szarą strefą.
        >
        > Jeżeli nie można wygrać to trzeba się dołączyć, więc dołączył się do szarej
        > strefy. Prowadzi wykonawstwo usługowe - bez rachunków, VAT, ZUS - zatrudnia
        na
        > czarno i wszyscy się mają dobrze - bo żyją i nie muszą być petentami
        państwa
        > i wyciągać rąk po zasiłki.
        >
        > Odbiorcy są też szczęśliwi, bo roboty są wykonywane fachowo, sprawnie i
        > terminowo - oraz co najważniejsze tanio.
        >
        > Mój znajomy Tadzio, ma państwo głęboko gdzieś. Nie chodzi na wybory, bo jak
        > mówi - "Nie będą głosował na złodziei. Wybory to wymiana tych co się już
        > nachapali na tych co chcą się nachapać kosztem społeczeństwa".
        >
        > Nie chce nic od państwa i jakoś żyje.
        >
        > Ilu takich Tadziów jest w kraju? Ilu ludzi w ten sposób ucieka od bezrobocia,
        > nędzy i finasowania skorumpowanego, państwa opiekuńczego dla wybranych
        > (górników, hutników, kolejarzy itp.)?
        >
        > Pozdrowienia,
        >
        > Maurycy


        A ja Tadziom mowie stanowcze nie. Niestety albo stety zyje Tadzio w okreslonym
        panstwie, korzysta z lecznictwa, szkol, drog, ochrony i wielu jeszcze rzeczy,
        na ktore ja uczciwie place podatki. Zeby i Tadzio mogl korzystac. Nic nie chce
        od panstwa? A to ciekawe.

        On wykonuje swoja robote przyzwoicie i porzadnie, ja tez, slowo. Roznica taka,
        ze ja oddaje prawie polowe ze swoich dochodow, bo takie jest prawo i tego
        wymaga uczciwosc wobec wszystkich grup spolecznych i zawodowych, ktore tego
        potrzebuja. Jesli nie podoba mi sie prawo czy panstwo, to moge walczyc o
        zmiane, ale nie na zasadzie postepowania taka sama zlodziejska metoda.

        Jezeli wybory to wymiana jednych zlodziei na drugich, to w takim razie moze
        warto to zmienic? Na ilu spotkaniach wyborczych byliscie, ilu kandydatow
        poznaliscie na swoim osiedlu, w swojej gminie, dzielnicy, wsi?
        Na ile zainteresowaly Was wybory samorzadowe, to co dotyczy nas juz
        bezposrednio i na co mamy wplyw?
        Nie dochowamy sie nigdy elit politycznych z zasadami, myslacymi spolecznie
        itd., jezeli nie bedzie sie to zaczynac na szczeblu podstawowym. Nie ma na kogo
        zrzucic odpowiedzialnosci za panstwo, smutna prawda. A tak by bylo wygodnie,
        zeby ktos to za nas zalatwil...

        Narod durny, zdemoralizowany, niedouczony, zepsuty - tak napisal piotrq. To my.
        Nikt inny. A jesli uwazamy sie za troche lepszych od tych zdemoralizowanych i
        durnych, to na nas spoczywa obowiazek robienia czegos wiecej niz tylko
        'swojego'. Nic jakos nie chce sie zrobic samo, wkurza mnie takie podejscie, ze
        albo na nic nie mamy wplywu, albo ktos inny powinien tym sie zajac.

        A Tadzio jest dla mnie zwyklym zlodziejem, przykro mi.
        I wcale nie usprawiedliwia go to, ze inni tez kradna.

        • oleg3 Re: tadziom nie 07.01.03, 11:18
          Gość portalu: astat napisał(a):

          > A ja Tadziom mowie stanowcze nie. Niestety albo stety zyje Tadzio w
          okreslonym
          > panstwie, korzysta z lecznictwa, szkol, drog, ochrony i wielu jeszcze rzeczy,
          > na ktore ja uczciwie place podatki. Zeby i Tadzio mogl korzystac. Nic nie
          chce
          > od panstwa? A to ciekawe.
          >
          > On wykonuje swoja robote przyzwoicie i porzadnie, ja tez, slowo. Roznica
          taka,
          > ze ja oddaje prawie polowe ze swoich dochodow, bo takie jest prawo i tego
          > wymaga uczciwosc wobec wszystkich grup spolecznych i zawodowych, ktore tego
          > potrzebuja. Jesli nie podoba mi sie prawo czy panstwo, to moge walczyc o
          > zmiane, ale nie na zasadzie postepowania taka sama zlodziejska metoda.

          oleg: Muszę Cię atest głęboko rozczarować. Niejaki Tadzio też płaci podatki.
          Utożsamianie podatku dochodowego z podatkiem w ogóle jest dość powszechne. Nasz
          bużet żyje przede wszystkim z podatków pośrednich (VAT, akcyza, cło itp). I
          Tadzio kupując cokolwiek wspiera państwo !!!

          Prawo Laffera (krzywa) obrazuje zależność pomiędzy skalą podatkową i wpływami
          podatkowymi. Nie jest to prawo boskie, ale jednak działa. Apele tego nie
          zmienią.


          • Gość: AndrzejG Re: tadziom nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 11:26
            oleg3 napisał:

            >
            > oleg: Muszę Cię atest głęboko rozczarować. Niejaki Tadzio też płaci podatki.
            > Utożsamianie podatku dochodowego z podatkiem w ogóle jest dość powszechne.
            Nasz bużet żyje przede wszystkim z podatków pośrednich (VAT, akcyza, cło
            itp). I Tadzio kupując cokolwiek wspiera państwo !!!
            >
            > Prawo Laffera (krzywa) obrazuje zależność pomiędzy skalą podatkową i wpływami
            > podatkowymi. Nie jest to prawo boskie, ale jednak działa. Apele tego nie
            > zmienią.
            >
            >

            Tadzio płaci podatki posrednie ponieważ Polska nie składa się tylko ze złodziei
            (podatki pośrednie Vat) i przemytników (cło i tez akcyza).Co z tego ,że on
            płaci przypadkiem.Jego intencją jest pracowac na czarno oszukując wszystkich-
            państwo i swoich pracowników , bo sądzę że ten zaoszczędzony na nich ZUS
            tez bierze do kieszeni, a do tego nieuczciwą konkurencją na rynku rozkłada
            tych głupich płacacych podatki.To po prostu złodziej.

            A.
            • oleg3 Re: tadziom nie 07.01.03, 11:36
              Nie jestem biegły w analizach etycznych. Nie potrafię wyrokować, czy właściwe
              jest pobieranie zasiłku czy unikanie podatków. Wyrok moralny nie jest prosty.

              Z ekonomicznego punku widzenia tadzio podjął racjonalną dla siebie i dla
              społeczeństwa decyzję.


              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > oleg3 napisał:
              >
              > >
              > > oleg: Muszę Cię atest głęboko rozczarować. Niejaki Tadzio też płaci podatk
              > i.
              > > Utożsamianie podatku dochodowego z podatkiem w ogóle jest dość powszechne.
              >
              > Nasz bużet żyje przede wszystkim z podatków pośrednich (VAT, akcyza, cło
              > itp). I Tadzio kupując cokolwiek wspiera państwo !!!
              > >
              > > Prawo Laffera (krzywa) obrazuje zależność pomiędzy skalą podatkową i wpływ
              > ami
              > > podatkowymi. Nie jest to prawo boskie, ale jednak działa. Apele tego nie
              > > zmienią.
              > >
              > >
              >
              > Tadzio płaci podatki posrednie ponieważ Polska nie składa się tylko ze
              złodziei
              > (podatki pośrednie Vat) i przemytników (cło i tez akcyza).Co z tego ,że on
              > płaci przypadkiem.Jego intencją jest pracowac na czarno oszukując wszystkich-
              > państwo i swoich pracowników , bo sądzę że ten zaoszczędzony na nich ZUS
              > tez bierze do kieszeni, a do tego nieuczciwą konkurencją na rynku rozkłada
              > tych głupich płacacych podatki.To po prostu złodziej.
              >
              > A.
              • Gość: AndrzejG Re: tadziom nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 11:44
                oleg3 napisał:

                > Nie jestem biegły w analizach etycznych. Nie potrafię wyrokować, czy właściwe
                > jest pobieranie zasiłku czy unikanie podatków. Wyrok moralny nie jest prosty.
                >
                > Z ekonomicznego punku widzenia tadzio podjął racjonalną dla siebie i dla
                > społeczeństwa decyzję.
                >

                Wyrok moralny jest prosty , bo Tadzio jest złodziejem.
                To nie jest racjonalna decyzja dla społeczeństwa , tylko dla Tadzia.
                To jest decyzja nieudaczników nie mogących sprostać realiom.
                Hodujmy takich Tadziów, popierajmy ich działania
                i nie dziwmy się Lwom na górze.

                Jak uważasz?Po przegranej SLD i dojściu do władzy innych ugrupowań,
                Tadziu odnajdzie w sobie ten patriotyzm, bedzie sie identyfikował z państwem
                w którym żyje, zapłaci podatki chćby o wiele mniejsze?


                Andrzej
                • oleg3 Re: tadziom nie 07.01.03, 12:44
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):


                  > Wyrok moralny jest prosty , bo Tadzio jest złodziejem.

                  oleg: to Twój wyrok

                  > To nie jest racjonalna decyzja dla społeczeństwa , tylko dla Tadzia.

                  oleg: Na czym Twoim zdaniem polega racjonalność?
                  A- tadzio pobiera 500 zł zasiłku. Wydaje 500 zł. Podatki pośrednie 250 zł.
                  Społeczeństwo dopłaca do tadzia 250 zł.
                  B- tadzio na czarno wyciąga 2000 zł. Wydaje 2000 zł. Podatki pośrednie 1000 zł.
                  Tadzio oddaje społeczeństwu 1000 zł.
                  Co jest racjonalne A czy B.?

                  > To jest decyzja nieudaczników nie mogących sprostać realiom.
                  > Hodujmy takich Tadziów, popierajmy ich działania
                  > i nie dziwmy się Lwom na górze.

                  oleg: Liczby nie kłamią. Przy przychodach 2000 zł miesięcznie tadzio nie
                  przetrwa legalnie. Nie jest nieudacznikiem. Państwo chce zabrać prawie całą
                  wartość jego pracy. Nie jest też Lwem R., porównanie tadzia z Lwem nie ma
                  sensu. Tadzio przez całe życie nie zarobi miliona.


                  > Jak uważasz?Po przegranej SLD i dojściu do władzy innych ugrupowań,
                  > Tadziu odnajdzie w sobie ten patriotyzm, bedzie sie identyfikował z państwem
                  > w którym żyje, zapłaci podatki chćby o wiele mniejsze?

                  oleg: A co to ma za znaczenie jak się nazywa premier? Tadzio z przyjemnością
                  zapłaci podatki, na które go będzie stać. Będzie lepiej spał i nie będzie
                  musiał dawać łapówek. Tylko że już tego nie dożyje !!!

            • Gość: luka Re: tadziom nie IP: *.k.mcnet.pl 07.01.03, 11:42
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Jego intencją jest pracowac na czarno oszukując wszystkich-
              > państwo i swoich pracowników , bo sądzę że ten zaoszczędzony na nich ZUS
              > tez bierze do kieszeni, a do tego nieuczciwą konkurencją na rynku rozkłada
              > tych głupich płacacych podatki.To po prostu złodziej.

              Za to bycie na garnuszku socjału przez lata i chlanie na umór nieuczciwością
              nie jest? Degrengolada takich ludzi, którzy otrzymują forsę za darmo, jest tak
              wielka, że tracą chęć do pracy, a przyjmują postawę roszczeniową: "Jak to,
              obnizka zasiłku?! Przecież mi się należy, dostaję go od ukończenia 18 lat!" -
              logicznie zresztą, bo skoro dają, to dlaczego nagle chcą przestać dawać?

              A forsę rabowaną przez ZUS również chętnie schowałbym w swojej kieszeni, ale
              niestety nie mogę, ponieważ pracuję na biało - reżim okrada mnie bezczelnie,
              mętnie coś ględząc o jakiejś emeryturze. Wolałbym sam nią dysponować, ale pod
              groźbą zrujnowania mnie i mojej rodziny muszę się bandytom z rządu opłacać!

              Nieuczciwą konkurencją na rynku są państwowe przedsiębiorstwa z kopalniami,
              telewizornią i PKP na czele. Natomiast rozliczenia między fachowcami a
              klientami pozostaję w dużej mierze poza wiedzą tow. Kołodki, nawet w przypadku
              legalnie działających firm. Kto ma za sobą budowę własnego domu to wie w czym
              rzecz. Zresztą, domu. Byle żaluzji.

              A Ty, AndrzejuG, co powiesz o "nieuczciwych" kelnerach, taksówkarzach i
              studentach-korepetytorach, którzy bezczelnie nie informują ciekawskiego fiskusa
              o napiwkach czy płacach za lekcje domowe? A sam - uiszczasz podatek od
              kieszonkowego, które dajesz swojemu dzieciakowi?
              • Gość: AndrzejG Popieram Rysia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 12:19
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                >
                >
                > Za to bycie na garnuszku socjału przez lata i chlanie na umór nieuczciwością
                > nie jest? Degrengolada takich ludzi, którzy otrzymują forsę za darmo, jest
                > tak wielka, że tracą chęć do pracy, a przyjmują postawę roszczeniową: "Jak
                > to, obnizka zasiłku?! Przecież mi się należy, dostaję go od ukończenia 18
                > lat!" - logicznie zresztą, bo skoro dają, to dlaczego nagle chcą przestać
                > dawać?

                Przecież Tadzio nie był na garnuszku państwa , tylko wkurzony chciwoscią
                posredników i zdawszy sobie sprawę o swojej słabości w konkurencji na rynku,
                przeszedł w szarą sferę.Są tacy , co pracują na czarno i lecą po zasiłek
                przesiadając się z merca do tramwaju dwa przystanki wczesniej.Pisałes kiedyś
                o swoim modelu gospodarczym i jestem pewien ,że popieranie takich Tadziów
                zaowocuje tylko tym ,że wychowamy sobie Tadziów , którzy nie zapłaca Ci
                nawet podatku pogłównego (chyba 150 zł proponowałes?).To dla nich i tak
                bedzie za duzo.Prowadząc działalnośc gospodarczą płace tylko tyle ile muszę,
                rezygnując z ubezpieczenia chorobowego , bo mam taką mozliwość.Moge się
                wkurzać na system , ale gorsze jest rozpasanie społeczeństwa.Sam widzisz
                jakie są problemy w spadku po komunie.Przeciez widze , jak spadkobiercy
                ówczesnych włodarzy co trochę sięgają do naszej kieszeni (o zgrozo PiS
                im zawtórował).Co z tego?Jest na rynku Rysio działający legalnie
                i jest Złodziej Tadzio.Popieram Rysia.

                >
                > Nieuczciwą konkurencją na rynku są państwowe przedsiębiorstwa z kopalniami,
                > telewizornią i PKP na czele. Natomiast rozliczenia między fachowcami a
                > klientami pozostaję w dużej mierze poza wiedzą tow. Kołodki, nawet w
                przypadku legalnie działających firm. Kto ma za sobą budowę własnego domu to
                > wie w czym rzecz. Zresztą, domu. Byle żaluzji.

                I 13-ski ,14-ski , odprawy przy zwolnieniach (choć te ostatnie zniknęły
                dla małych firm).Jeżeli dom budował Ci Tadzio , a kradziony materiał
                dowoził Henio , to straciłeś dużą ulgę budowlaną, chyba że zaczęłeś budowę
                dopiero w zeszłym roku.Możemy i tak.Przecież kradzione radio też jest tańsze,
                albo samochód.



                >
                > A Ty, AndrzejuG, co powiesz o "nieuczciwych" kelnerach, taksówkarzach i
                > studentach-korepetytorach, którzy bezczelnie nie informują ciekawskiego
                > fiskusa o napiwkach czy płacach za lekcje domowe? A sam - uiszczasz podatek
                > od kieszonkowego, które dajesz swojemu dzieciakowi?

                Dzieci mam już samodzielne.

                Z taksówkarzami może być sprawa prosta-ryczałt, a jak który chce zasady ogólne
                to proszę bardzo.

                Napiwki są zwyczajowe i nie jestes zobowiązany ich dać.Kelner formalnie nie
                wymaga tego od Cibie ,choć oczekuje.

                Z Tadziem jest inaczej - on oczekuje zapłaty za wykonana usługę.Są różne
                formy opodatkowania.Jak jest małą firmą , to być może podchodzi pod ryczałt,
                albo kartę podatkową.Tylko ,że legalne kosztuje.


                Andrzej
                • Gość: luka Re: Popieram Rysia IP: *.k.mcnet.pl 07.01.03, 12:42
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Przecież Tadzio nie był na garnuszku państwa , tylko wkurzony chciwoscią
                  > posredników i zdawszy sobie sprawę o swojej słabości w konkurencji na rynku,
                  > przeszedł w szarą sferę.

                  Fatalnie. Powinien zgłosić się po zasiłek i zbijać bąki, wtedy byłoby cacy.
                  Większa korzyść?

                  > Są tacy , co pracują na czarno i lecą po zasiłek
                  > przesiadając się z merca do tramwaju dwa przystanki wczesniej.

                  Ich jest więcej czy mniej od takich, których nie stać nawet na tramwaj?
                  A to, że maja mercedesa dowodzi, że wykonują społecznie potrzebne zajęcie,
                  skoro mają takie dochody, co jednocześnie ukazje głupotę naszych okupantów,
                  uniemożliwiających wysokimi podatkami legalne zarobkowanie.

                  > Pisałes kiedyś
                  > o swoim modelu gospodarczym i jestem pewien ,że popieranie takich Tadziów
                  > zaowocuje tylko tym ,że wychowamy sobie Tadziów , którzy nie zapłaca Ci
                  > nawet podatku pogłównego (chyba 150 zł proponowałes?).

                  Zapłacą. 150 zł to mniej niż 700 na ZUS, kilkaset na biurokratów, tysiące na
                  inne bzdurne wydatki. Mniej kombinowania, mniej straconego czasu i święty
                  spokój; to różnica znaczna, niewarta ryzyka w normalnym państwie. W dodatku
                  prosta do sprawdzenia - każdy ma przecież łeb...

                  > Moge się
                  > wkurzać na system , ale gorsze jest rozpasanie społeczeństwa.Sam widzisz
                  > jakie są problemy w spadku po komunie.Przeciez widze , jak spadkobiercy
                  > ówczesnych włodarzy co trochę sięgają do naszej kieszeni (o zgrozo PiS
                  > im zawtórował).Co z tego?Jest na rynku Rysio działający legalnie
                  > i jest Złodziej Tadzio.Popieram Rysia.

                  "Złodziej" Tadzio sprawia, że to państwo jeszcze się trzyma. Wsadź go do tiurmy
                  wraz z wszystkimi innymi jemu podobnymi - a, według różnych ocen, nastąpi
                  spadek PKB 10-30%.
                  Legalnie powinni naturalnie działać wszyscy - ale w warunkach zamordyzmu
                  fiskalnego i socjalistycznej biurokracji jest to niewykonalne. Kto jest
                  pożyteczniejszy - Tadzio wykonujący drobne usługi ludziom czy jakaś biurwa,
                  utrudniająca wszystkim życie, utrzymywana przez budżet czyli nas wszystkich?

                  > Jeżeli dom budował Ci Tadzio , a kradziony materiał
                  > dowoził Henio , to straciłeś dużą ulgę budowlaną, chyba że zaczęłeś budowę
                  > dopiero w zeszłym roku.

                  Aby załapać się na ulgę wystarczyło przedstawić dowolny rachunek na to, że
                  budowę rozpocząłeś. A koszt budowy i wyposażenia domu i tak jest na tyle duży,
                  że nie muszę wykazywać kosztów poniesionych na płace dla roboli typu Tadzio czy
                  Henio. Dzięki tym oszczędnościom mogę kupić coś jeszcze, dając zatrudnienie np.
                  handlarzowi gwoździ czy projektantowi ogrodów. Zaniżanie wartości rachunków na
                  budowach czy w ogóle ich nie wykazywanie to rzecz powszechna, nie bądź naiwny.
                  Przejdź się po jakiejś budowie pod Warszawą i spytaj pracujących tam roboli o
                  drogę - odpowiedzą w połowie przypadków "Nu, gospodin, my nie znajem". O co
                  zakład, że nie mają permitu na pracę w Polsce?

                  > Możemy i tak.Przecież kradzione radio też jest tańsze,
                  > albo samochód.

                  Pewnie - ale tu niczego nie kradniesz, tylko nie pozwalasz się państwu obedrzeć
                  ze swojej ciężko zapracowanej forsy. Płacisz robolom, robole wykonują umuwioną
                  pracę. Ktoś tu kogoś okrada? Co, fiskus nie dostał działki? I bardzo dobrze.
                  Państwo jest bogate zasobnymi kieszeniami swoich obywateli, a nie wielkim
                  budżetem.

                  > Napiwki są zwyczajowe i nie jestes zobowiązany ich dać.Kelner formalnie nie
                  > wymaga tego od Cibie ,choć oczekuje.

                  Nie wymaga, ale zwykle dajesz. Nie udawaj, że nie wiesz, o co mi chodzi. Boisz
                  się być konsekwentny i napisać "ci złodzieje kelnerzy"?

                  > Z Tadziem jest inaczej - on oczekuje zapłaty za wykonana usługę.Są różne
                  > formy opodatkowania.Jak jest małą firmą , to być może podchodzi pod ryczałt,
                  > albo kartę podatkową.Tylko ,że legalne kosztuje.

                  Wolę mieć tynki położone za 2500 PLN, niż za 3050 PLN, ponieważ za te 550
                  różnicy mogę kupić coś jeszcze.
                  No i zapominasz, że Tadzio jest być może maestro od wkręcania śrubek, ale na
                  księgowosci się nie zna, o poruszaniu się w gąszczu sprzecznych, ale za to
                  durnych przepisów nie wspominając. A wynajęcie cwanej księgowej też kosztuje...
        • Gość: luka Re: tadziom tak IP: *.k.mcnet.pl 07.01.03, 11:24
          Gość portalu: astat napisał(a):

          > A ja Tadziom mowie stanowcze nie. Niestety albo stety zyje Tadzio w
          okreslonym
          > panstwie, korzysta z lecznictwa, szkol, drog, ochrony i wielu jeszcze rzeczy,
          > na ktore ja uczciwie place podatki. Zeby i Tadzio mogl korzystac. Nic nie
          chce od panstwa? A to ciekawe.

          Jeżeli Tadzio przestanie pracować na czarno to i tak nie będzie płacił
          podatków, przeciwnie, będziesz go musiał utrzymywać buląc mu zasiłek plus
          opłaty na wymienione rzeczy (leczenie, szkoły etc.). A teraz, kiedy Tadzio
          zarabia, to wydaje więcej niż gdyby był na gołym zasiłku - daje zatem zarobek
          piekarzom, szewcom, lekarzom (nikt, kto jest chory, nie leczy się u państwowego
          konowała), sklepikarzom itd.
          Co jest korzystniejsze?

          > On wykonuje swoja robote przyzwoicie i porzadnie, ja tez, slowo. Roznica
          taka,
          > ze ja oddaje prawie polowe ze swoich dochodow, bo takie jest prawo i tego
          > wymaga uczciwosc wobec wszystkich grup spolecznych i zawodowych, ktore tego
          > potrzebuja.

          Brednie.
          Płacisz połowę swoich dochodów i czujesz się z tego powodu dumny niczym
          niewolnik, którego właściciel pochwalił - a nie dostrzegasz, że okradanie Cię
          przez państwo z połowy zarobionej kasy (nie licząc podatków pośrednich) jest
          niewłaściwe! Wysokie podatki generują właśnie Tadziów, którzy w inny sposób nie
          mogą utrzymać siebie i swoich rodzin. Druga część zdania - "uczciwość wobec
          wszystkich grup społecznych (? - co to takiego?) i zawodowych (?), które tego
          potrzebują" to socjalistyczny absurd. Ja jestem potrzebujący - ale im więcej
          zarobię, tym więcej Moloch mi zabierze. Może Ty mi dasz, skoroś taki chętny do
          wyrzucania pieniędzy w błoto? Cóż to takiego "potrzebująca grupa zawodowa
          fryzjerów"? Dlaczego mam im płacić za to, że są golibrodami? Albo górnicy -
          generują straty, obciążają kieszenie współobywateli - i co, są lepsi od Tadzia?

          > Jesli nie podoba mi sie prawo czy panstwo, to moge walczyc o
          > zmiane, ale nie na zasadzie postepowania taka sama zlodziejska metoda.

          To państwo jest złodziejem - sam żeś napisał, że kradnie Ci połowę zarobionych
          uczciwie pieniędzy. A drugą połowę łapczywie wyciąga Ci z kieszeni VAT-em,
          podatkiem za posiadanie telewizora, jazdę po szosie i ponad stoma innymi
          pretekstami. Co otrzymujemy w zamian? Ochronę? Gdyby tak było, to firmy
          ochroniarskie nie miałyby aż takiego powodzenia, wszak w tej chwili zatrudniają
          3-4 razy więcej pracowników niż cała policja. Państwo odbiera Ci nawet wolność
          posiadania broni do indywidualnej "ochrony", chociaż radiowóz to może
          przyjedzie po 3 godzinach... Szkoły? A te tysiące uczniów i studentów
          uczęszczających do prywatnych placówek w nadziei otrzymania lepszego niż
          państwowe wykształcenia? Lecznice? Kto chodzi do państwowego dentysty-sadysty
          poza zdeterminowanymi golcami? O dziurawych drogach nawet żal wspominać...

          > A Tadzio jest dla mnie zwyklym zlodziejem, przykro mi.

          To bohater, dzieki któremu złodziej z MinFinu zabierają Ci tylko połowę pensji,
          a nie 3/4. Doceń go. Przecież gdyby nie miał pracy na czarno, kosztowałby Cię
          więcej! Sam napisałeś, że chciałbyś mu "uczciwie" wspomagać w potrzebie.
          • Gość: maurycy Re: tadziom tak IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 12:40
            Chcę dodać, że Tadziu ma trzy córki na studiach płatnych, nie chodzi do
            państwowego lekarza. Nie daje Państwu i nic od niego nmie chce. Zresztą państwo
            nic mu nie morze ofiarować.

            Jak stwierdził jeden z przedmówców Tadziu płaci podatki (VAT, akcyzę i cło),
            Tadziu pali papierosy, jeździ samochodem (podatek drogowy w benzynie) po
            dziurawych drogach, odkłada na emeryturę gdzie placi podatek od odsetek. Tadziu
            daje zatrudnienie tym, co nie mogą utrzymać swoich rodzin na 550 PLN zasiłku
            dla bezrobotnych lub tym, którzy stracili prawo do zasiłku (bo z czego do
            cholery mogliby się utrzymać!!!!).

            Tadziu nie chce płacic na tysiące urzędasów, którzy przeszkadzają mu żyć i
            działać, którzy wyciągaja łape kiedy tylko mogą.

            Tadziu, to Polak mądry po szkodzie.

            Tadziu był uczciwym przedsiębiorcą, płacił podatki i łapówki, aby zdobyc
            kontrakt i pracował za darmo, aż w końcu firma padła, bo nie miała prawa
            egzystencji w takim systemie, gdzie bogaci i wielcy nie płacą podatków, dostają
            dotacje, a ZUS jest przez nich ignorowany.

            Uczciwy Tadziu płacił przez nos, bo był mały i ścigany przez aparat fiskalny.
            Karany za każde opóźnienie z wpłatą zaliczki na podatek, VAT, ZUS itp. Musiała
            u niego nastąpić chwila buntu i powiedział dość.

            Tadziu nie tworzy nieuczciwej konkurencji, bo jest w usługach. Duzym
            przedsiębiorcom nie opłaca sie wykonywać małych robót. Są także za drodzy na
            kieszeń zubożałego obywatela. Tadziu wypełnia lukę w zapotrzebowaniu na solidne
            usługi prywatne.

            Jest wielu takich jak on, którzy nie mogą w obecnej sytuacji normalnie
            funkcjonowac, bo państwo swoją pazernością zlikwidowały jakiekolwiek zachety
            do "uczciwej" pracy.

            O ile wiem - to Tadziu także eksportuje swoje umiejetności remonując kamiennice
            na Kreuzbergu w Berlinie, dzieki temu, jego bezrobotni pracownicy bez prawa do
            zasiłku mogą utrzymać swoje rodziny.

            N.B. Tadziu też stracił prawo do zasiłku.

            • Gość: piotrq Tadzio ma prawo IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.01.03, 13:05
              W całej rozciągłości popieram Tadzia - a jego tytułem moralnym jest prawo do
              obywatelskiego sprzeciwu wobec opresywnej władzy, która UNIEMOŻLIWIA MU godne
              funkcjonowanie w systemie stworzonym przez państwo, jednocześnie w majestacie
              państwowego bezprawia chroniąc dupy prezesom i dyrektorom kolei, spółek
              węglowych itd.
              Przypadek Tadzia jest kolejnym potwierdzeniem faktu, że struktura tego państwa
              się zawaliła, i funkcjonowanie POZA i OBOK państwa staje się racjonalne i
              logiczne, jeśli ktoś chce uczciwie i godnie żyć. Zjawisko "poza i obok" może
              dać się poznać z czasem w innych dziedzinach, np. egzekwowania prawa - poprzez
              np. lincze. Myślę, że gdyby więzi społeczne w Chrzanowie były prawidłowe,
              bandyci terroryzujący miasto już dawno wisieliby na drzewach w miejskim parku.
              Natura nie znosi próżni.
              A przeto dalej dumam: tak dla akcesji, czy nie?
              Bo z drugiej strony w kraju, gdzie społeczeństwo funkcjonuje poza prawem
              stanowionym, trudno normalnie żyć.

              pozdrawiam
        • d_nutka Re: tadziom nie 07.01.03, 11:24
          astat
          to mam propozycję dla Tadzia.
          dobrze,że jest taki astat.
          będziesz mógł zostać dobroczyńcą Tadzia jak on teraz wypisze się z układu i
          zmieni zawód
          na żebraka właśnie i stanie pod drzwiami twojej pracy
          ile dajesz normalnie takim zubożałym Tadziom?
        • Gość: 3# scanom nie IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 11:30
          Scan sobie pozwolil:

          Czy to byt określa czy świadomość. Bo jeśli to drugie - to lepiej zostać w tej
          Haszowej cywilizacji. A i byt do dupy. Tych potencjalnych, oczywiście.
          Aleksandra Wielkiego ( tego spod Issos) trzeba.

          Polemista/kalkulator

          Nie wycieraj sobie Scanie Haszem mordy
          tylko dlatego, ze wolisz monopol na informacje
          i to monopol wybiorczy - bez np. RM dla rownowagi.

          Konserwujesz tu na F. wlasnie relikty komunizmu i esbecji,
          przebrane niedawno w demokratycznych liberalow
          i popierasz kazdorazowo ich plany i propagande,
          choc ci sie wydaje ze jest na odwrot.

          Mnie nie zmylisz!

          Nie czytalem bys krytykowal komunistow, ubekow i esbekow.
          Bys cokolwiek w zyciu narazal w systemie, do ktorego przewrotnie
          i oszczerczo przypisujesz mi powinowactwo i sentyment.

          Tacy - ktorzy sie narazali w tamtym, jak to podle nazywasz "Haszowym"
          systemie - pisza inaczej niz ty.
          Tacy, ktorzy zawdzieczaj wszystko sobie a nie ukladom i powiazaniom
          tez.
          Nic od ciebie nie wzialem chamie i nic ci nie jestem winien.
          Bo to raczej ty korzystasz dzis z szans, jakie zawdzieczasz takim jak ja.
          A juz na pewno nie ja cokolwiek tobie. Bylbys nadal w Bialorusi.

          To twoje stado, z tego co czytam do tej pory, zawdziecza wiele
          pogrobowcom PRLu. Ja, mimo twych podlych insynuacji - nic
          procz szykan.

          Byli juz podli oszczercy, imputujacy mi wszystko to z czym cale zycie
          walczylem. Dolaczyles do takich. Wspolczuje.



          • d_nutka Re: scanom nie___3# to ten sam co solo #? ntx 07.01.03, 11:38
            • Gość: # Danka belkotu nie rozpoznajesz?/ ntxt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 11:41
              • d_nutka Re: Danka belkotu nie rozpoznajesz? 07.01.03, 11:55
                a czy karnawał z popitkiem nie zaćmiewa mowy?
              • Gość: # Albo legalizm albo bandytyzm IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 12:06
                na razie czytajac Forumowiczow
                mamy to drugie + chamstwo.

                Probowalem dawniej dyskutowac, ze reform
                nie wolno pozostawiac komunistom,
                tylko dlatego, ze maja taka "wprawe" w reformowaniu -
                ale zostalem uznany za rydzykoca i leperowca
                jeszcze przed Rydzykiem i Lepperem.

                Liberalizm prawny dla szumowin postkomunistycznych
                - ot co wyszlo - a wszyscy sie dziwia i zwalaja na
                roboli, dzieki ktorym te szumowiny zreszta wyplynely.

                Pokazcie mi komuniste, ktory przestal byc sprzedajnym
                pacholkiem do wynajecia przez obcych. Za friko w porownaniu do strat.

                Jesli po co nam takie panstwo, to tym bardziej po co nam takie w Unii?
                Niektorzy liczyli, ze wejscie do NATO wyeliminuje w Polsce
                komunistow. Dzis ludza sie, ze Unia wyeliminuje korupcje
                - nieodlaczna ich (komunistow) ceche.
                A to wlasnie dzieki tej cesze bedziemy na takich podlych warunkach
                w Unii.
                I tak jak Unii pasuja te warunki, utrudniajace dogonienie
                Europy - tak bedzie pasowac bieda, prymityw,
                i zacofanie Polski. Gdyby bylo inaczej sami zaproponowaliby
                komunistom alternatywe.

                Zycze mniejszych zludzen.


                • d_nutka Re: Albo legalizm albo bandytyzm 07.01.03, 12:12
                  to dualizm
                  a może jednak istnieje logika paradoksalna?
                  podobno to nie tylko teoria
                • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 12:28
                  Mam też poważne obawy o to czy nastąpią pożadane zmiany
                  w Polsce po wstapieniu do UE.Popieranie takich Tadziów jest rodem z komuny.
                  Pamiętam jaki szok wywołałem wypowiedzią w środowisku kolejarzy ,
                  że branie kolejowego majątku jak własnego, to po prostu złodziejstwo.
                  Jakie złodziejstwo , przeciez to niczyje.
                  Komuna zepsuła ludzi i cięzko będzie to odrobić , od Tadzia do Lwa.
                  Przyzwolenie na kradzeż , przyzwolenie na kłamstwo i mamy co mamy.

                  Andrzej

                  • Gość: piotrq Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.01.03, 13:21
                    Co do fałszywej alternatywy: bandytyzm lub legalizm - jeżeli prawo stanowione
                    jest bandyckie i absurdalne, nie oparte na żadnych racjonalnych przesłankach, a
                    naruszanie prawa świadczy o logicznym myśleniu, zdrowym rozsądku i poczuciu
                    godności, to ta alternatywa jest fałszywa, ponieważ te słowa zamieniają się
                    znaczeniami.
                    Co do Tadzia: uważam, że jego funkcjonowanie jest logiczne, poprawne i uczciwe.
                    On niczego nie kradnie czyjegoś. Zarzucanie mu złodziejstwa i nieuczciwości w
                    jego funkcjonowaniu społecznym i gospodarczym jest nadużyciem. On nie miałby z
                    czego żyć! Gdyby rozumować tak, jak potępiający Tadzia, to bezdomni i żebracy
                    powinni płacić grzecznie w urzędzie skarbowym 20 proc. od każdego datku. Tak,
                    jak i kolędnicy. Tadzio nie prosi o datki, on w zamian coś ludziom daje.
                    Uważam, że życie prawdziwie godne i uczciwe warte jest naruszania prawa, gdy
                    prawo nie jest nośnikiem wartości moralnych, lecz niejednokrotnie ich
                    zaprzeczeniem. To co robi Tadzio nie da się w żaden sposób porównywać ze
                    złodziejami kradnącymi CZYJŚ majątek. Zresztą prawo jest również rodzajem umowy
                    społecznej: jeśli społeczną normą jest zatrudnianie Tadzia lub Ukraińców, to
                    znaczy że jest to "praktyczne" prawo, które w życiu społecznym zastępuje
                    nieracjonalne prawo stanowione przez państwo.
                    No i znowu mamy dowód, że państwo polskie przestaje istnieć.

                    pozdrawiam
                    • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 17:29
                      Gość portalu: piotrq napisał(a):

                      > Co do fałszywej alternatywy: bandytyzm lub legalizm - jeżeli prawo stanowione
                      > jest bandyckie i absurdalne, nie oparte na żadnych racjonalnych przesłankach,
                      a naruszanie prawa świadczy o logicznym myśleniu, zdrowym rozsądku i poczuciu
                      > godności, to ta alternatywa jest fałszywa, ponieważ te słowa zamieniają się
                      > znaczeniami.

                      Prawo o działalności gospodarczej nie jest bandyckie , ponieważ ustanawiał
                      je legalnie wybrany Sejm i kazdy mógł zagłosować na popieraną przez siebie
                      partię polityczną.Alternatywa jest prawdziwa , albo popieramy prawo , albo
                      złodziejstwo i nie jest tu istotne ,że akurat Tadzio jest drobnym usługowcem.



                      > Co do Tadzia: uważam, że jego funkcjonowanie jest logiczne, poprawne i
                      uczciwe.
                      >
                      > On niczego nie kradnie czyjegoś. Zarzucanie mu złodziejstwa i nieuczciwości w
                      > jego funkcjonowaniu społecznym i gospodarczym jest nadużyciem. On nie miałby
                      z czego żyć! Gdyby rozumować tak, jak potępiający Tadzia, to bezdomni i
                      żebracy powinni płacić grzecznie w urzędzie skarbowym 20 proc. od każdego
                      datku. Tak, jak i kolędnicy. Tadzio nie prosi o datki, on w zamian coś
                      ludziom daje. Uważam, że życie prawdziwie godne i uczciwe warte jest
                      naruszania prawa, gdy prawo nie jest nośnikiem wartości moralnych, lecz
                      niejednokrotnie ich zaprzeczeniem. To co robi Tadzio nie da się w żaden
                      sposób porównywać ze złodziejami kradnącymi CZYJŚ majątek. Zresztą prawo jest
                      również rodzajem umowy społecznej: jeśli społeczną normą jest zatrudnianie
                      Tadzia lub Ukraińców, to znaczy że jest to "praktyczne" prawo, które w życiu
                      > społecznym zastępuje nieracjonalne prawo stanowione przez państwo.

                      Nie zgadzam się.Tadzio jest złodziejem i pasozytem.Okrada państwo , czyli
                      wszystkich obywateli i przytaczanie tu przykładu zebraków ,czy kolędników
                      nie jest adekwatne (tak samo jak kelnerów -do luki).Nie możemy iść w przesadę
                      w przepisach podatkowych i domagać się opodatkowania np napiwków , czy datków
                      dla biednych.Cóż Tadzio daje ludziom - tańszą usługę bo ratuje swój tyłek
                      kosztem uczciwego usługowca.To na jego koszt kształci swoje dzieci na studiach
                      (czy jednak wysłał je do prywatnej szkoły?) jak i korzysta z innych świadczeń
                      państwa.Może są one kiepskiej jakosci , ale są i aby je polepszyc nalezy
                      wybrać takie siły polityczne , które to zrealizują , a nie popierać złodziejstwo
                      Trzeba budować państwo prawa , bo pobłazanie Tadziowi skutuje przymknieciem
                      oka na wielkie afery i głosowaniem na złodziei,spekulantów , donosicieli
                      i inną hołotę.



                      > No i znowu mamy dowód, że państwo polskie przestaje istnieć.
                      >
                      > pozdrawiam

                      Zginie jak nie nauczymy się szanować prawa , od małego do wielkiego,
                      od Tadzia do Lwa.

                      Pozdrawiam Andrzej
                      • xiazeluka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu 07.01.03, 19:29
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Prawo o działalności gospodarczej nie jest bandyckie , ponieważ ustanawiał
                        > je legalnie wybrany Sejm i kazdy mógł zagłosować na popieraną przez siebie
                        > partię polityczną.

                        Co nie oznacza automatycznie, że jest moralne i wspaniałe. W dodatku prawo to
                        pochodzi ze schyłku PRL, następne sejmy ustawę tę traktowały kolejnymi
                        obostrzeniami.

                        Alternatywa jest prawdziwa , albo popieramy prawo , albo
                        > złodziejstwo i nie jest tu istotne ,że akurat Tadzio jest drobnym usługowcem.

                        A więc prosto z mostu: obywatel okradany ze szczególną zuchwałością przez
                        państwo ma prawo się bronić, czyli kantować fiskusa. Umowy mają to do siebie,
                        że powinny równo traktować obie strony - a tu równości nie ma. Co przeciętny
                        obywatel ma z tego, że oddaje państwu z samej pensji połowę zarobionych
                        środków? To forma niewolnictwa, ponieważ nie ma możliwości zrzeczenia się
                        pseudoprzywilejów w zamian za nieuiszczanie ZUSu czy innych podatków.

                        > Tadzio jest złodziejem i pasozytem.Okrada państwo , czyli
                        > wszystkich obywateli

                        Jeżeli wykona mi usługę bez rachunku, to mnie wzbogaca. Co więcej, jest
                        pożyteczniejszy społecznie od pasożytów z urzędów, zajmujących się
                        przekładaniem papierków z jednej półki na drugą, którzy pracują wyłącznie w
                        takich godzinach, kiedy normalni podatnicy harują na ich pensje.

                        > i przytaczanie tu przykładu zebraków ,czy kolędników
                        > nie jest adekwatne (tak samo jak kelnerów -do luki).Nie możemy iść w przesadę
                        > w przepisach podatkowych i domagać się opodatkowania np napiwków , czy datków
                        > dla biednych.

                        Mój drogi nieubłagany legalisto, albo trzymasz się konsekwentnie przepisów albo
                        nie. Nieuiszczanie podatku od napiwków, kieszonkowego czy korepetycji w świetle
                        obowiązujących skurwysyńskich ustaw JEST przestępstwem skarbowym. Skoro sam
                        traktujesz obowiązki selektywnie, to nie masz prawa czepiać się Tadzia,
                        ponieważ on robi to samo.

                        > Cóż Tadzio daje ludziom - tańszą usługę bo ratuje swój tyłek
                        > kosztem uczciwego usługowca.

                        Nawet legalni zawsze pytają; "Na rachunek?". Nie interesuje poza tym mnie jego
                        tyłek, tylko mój i mojej rodziny.

                        > To na jego koszt kształci swoje dzieci na studiach
                        > (czy jednak wysłał je do prywatnej szkoły?) jak i korzysta z innych świadczeń
                        > państwa.

                        A górnicy? To też złodzieje? Dopłacamy do nich i jeszcze fundujemy im podatek
                        na ZUS plus wcześniejszą emeryturę. W czym oni są lepsi od Tadzia? Jakie szanse
                        ma Tadzio w porównaniu z państwowymi kopalniami czy kolejami?

                        > Może są one kiepskiej jakosci , ale są i aby je polepszyc nalezy
                        > wybrać takie siły polityczne , które to zrealizują , a nie popierać
                        złodziejstwo

                        To samoobrona, a nie złodziejstwo. Spróbuj zadrzeć z fiskusem z otwartą
                        przyłbicą.

                        > Trzeba budować państwo prawa , bo pobłazanie Tadziowi skutuje przymknieciem
                        > oka na wielkie afery i głosowaniem na złodziei,spekulantów , donosicieli
                        > i inną hołotę.

                        Piękne i puste deklaracje. Wszyscy wiemy, że "trzeba". Tylko jak doczekać to
                        realizacji tego "trzeba", kiedy portfele coraz chudsze? Pracować więcej? OK -
                        ale nazywajmy wtedy rzecz po imieniu: jesteśmy niewolnikami.

                        > Zginie jak nie nauczymy się szanować prawa , od małego do wielkiego,
                        > od Tadzia do Lwa.

                        To jak to jest z tym szanowaniem prawa przez Ciebie? Nierozliczone napiwki to
                        przestępstwo, ale ponieważ opodatkowanie ich uważasz za paranoję, to
                        rozgrzeszasz kelnerów. A po ulicach jeździsz z przepisową prędkością, np. 50
                        km/h na pustej trzypasmowej drodze o 3 w nocy?
                        Prawo jest chore, a nie Tadzio.
                        • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 20:30
                          xiazeluka napisał:

                          > To jak to jest z tym szanowaniem prawa przez Ciebie? Nierozliczone napiwki to
                          > przestępstwo, ale ponieważ opodatkowanie ich uważasz za paranoję, to
                          > rozgrzeszasz kelnerów. A po ulicach jeździsz z przepisową prędkością, np. 50
                          > km/h na pustej trzypasmowej drodze o 3 w nocy?
                          > Prawo jest chore, a nie Tadzio.

                          Uważam opodatkowanie napiwków i drobnych datków za paranoję ,
                          zresztą praktycznie nie do zrealizowania , ale jak juz tak
                          bardzo mnie dociskasz do muru , to dobrze - nie rozgrzeszam kelnerów.
                          Wierzę Ci na słowo ,że istnieje taki obowiązek.

                          A jak z Tobą ? Skoro rozgrzeszasz Tadzia , drobnego fuchmena,
                          to czy masz cos przeciw wielkim aferom podatkowym - chocby
                          z fikcyjnym eksportem , celem wyłudzenia podatku VAT?

                          Porównując płacenie podatków do jazdy samochodem z nadmieną
                          szybkością usprawiedliwiasz metodę działania - co tam przepisy,
                          a może sie uda i nie złapią.Chyba tak mysli wiekszość i mamy
                          to co mamy.

                          Andrzej
                          • xiazeluka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu 07.01.03, 20:39
                            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                            > Uważam opodatkowanie napiwków i drobnych datków za paranoję ,
                            > zresztą praktycznie nie do zrealizowania , ale jak juz tak
                            > bardzo mnie dociskasz do muru , to dobrze - nie rozgrzeszam kelnerów.
                            > Wierzę Ci na słowo ,że istnieje taki obowiązek.

                            No to teraz już tylko czekam na gromką deklarację potępiającą kelnerów,
                            taksowkarzy, korepetytorów i babcie klozetowe. Przywiązanie do ślepego
                            przestrzegania prawa zobowiązuje. Zdrowy rozsądek precz.

                            > A jak z Tobą ? Skoro rozgrzeszasz Tadzia , drobnego fuchmena,
                            > to czy masz cos przeciw wielkim aferom podatkowym - chocby
                            > z fikcyjnym eksportem , celem wyłudzenia podatku VAT?

                            Tadzio nikogo nie okrada, przeciwnie, utrzymuje to państwo - jego praca jest
                            cenniejsza i bardziej pożyteczna od byciu na bezrobociu czy wręcz finansowaniu
                            ZUSu.

                            > Porównując płacenie podatków do jazdy samochodem z nadmieną
                            > szybkością usprawiedliwiasz metodę działania - co tam przepisy,
                            > a może sie uda i nie złapią.Chyba tak mysli wiekszość i mamy
                            > to co mamy.

                            Niczego nie usprawiedliwiam - spytałem tylko, czy taki zaprzysięgły legalista
                            jak Ty jeździ zawsze przepisowo. Nawet jeśli przepisy są z Księżyca.
                            To jak?

                            A mnogość i sprzeczność przepisów skutkuje właśnie leceważeniem prawa, chęcią
                            obchodzenia go - ponieważ inaczej po prostu się nie da. A zepsucie idzie z
                            góry - np. podatek za posiadanie telewizora, zakamuflowany
                            wytrychem "abonament", jest bezprawny. Ludzie rozsądnie go nie płacą. To
                            złodzieje?
                            • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 22:15
                              xiazeluka napisał:

                              >
                              > > A jak z Tobą ? Skoro rozgrzeszasz Tadzia , drobnego fuchmena,
                              > > to czy masz cos przeciw wielkim aferom podatkowym - chocby
                              > > z fikcyjnym eksportem , celem wyłudzenia podatku VAT?
                              >
                              > Tadzio nikogo nie okrada, przeciwnie, utrzymuje to państwo - jego praca jest
                              > cenniejsza i bardziej pożyteczna od byciu na bezrobociu czy wręcz
                              finansowaniu ZUSu.

                              To w którym miejscu kończy się uczciwość?

                              Tadziu pojedynczy fuchmen dorabiający na czarno?
                              Tadek zatrudnijący na czarno kilka osób?
                              Tadeusz wielki biznesmen robiący przekręty?
                              Pan Tadeusz wpływowy polityk za pieniądze?

                              Każdy z nich może dorobić sobie Twoją ideologię o złodziejskim państwie
                              i równo je olewać będąc przez samego siebie usprawiedliwionym za łamanie prawa.


                              >
                              > > Porównując płacenie podatków do jazdy samochodem z nadmieną
                              > > szybkością usprawiedliwiasz metodę działania - co tam przepisy,
                              > > a może sie uda i nie złapią.Chyba tak mysli wiekszość i mamy
                              > > to co mamy.
                              >
                              > Niczego nie usprawiedliwiam - spytałem tylko, czy taki zaprzysięgły legalista
                              > jak Ty jeździ zawsze przepisowo. Nawet jeśli przepisy są z Księżyca.
                              > To jak?


                              Tak ,jeżdże przepisowo , a ewentualne złamania przepisów wynikają z przypadku
                              lub nieuwagi , ale nie z działania z premedytacją mającego na celu łamanie
                              przepisów.



                              >
                              > A mnogość i sprzeczność przepisów skutkuje właśnie leceważeniem prawa, chęcią
                              > obchodzenia go - ponieważ inaczej po prostu się nie da. A zepsucie idzie z
                              > góry - np. podatek za posiadanie telewizora, zakamuflowany
                              > wytrychem "abonament", jest bezprawny. Ludzie rozsądnie go nie płacą. To
                              > złodzieje?


                              Zepsucie idzie od dołu , bo ci na górze wychowywali się na dole,
                              nie są tam od wieczności.

                              Andrzej
                              • Gość: luka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 07:13
                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                > To w którym miejscu kończy się uczciwość?
                                >
                                > Tadziu pojedynczy fuchmen dorabiający na czarno?
                                > Tadek zatrudnijący na czarno kilka osób?
                                > Tadeusz wielki biznesmen robiący przekręty?
                                > Pan Tadeusz wpływowy polityk za pieniądze?

                                Pytanie postawione niewłaściwie.
                                Ustaliliśmy już, że selektywnie oceniasz Tadziów i kelnerów. Dlaczego? Ano
                                dlatego, że pewne rozwiązania to - także Twoim zdaniem - paranoja.
                                Kwestia jest więc następująca: czy przestrzeganie kretyńskich praw uchwalanych
                                przez złodziei winno dyscyplinować bezwzględnie ludzi czy dopuszczać
                                obywatelskie nieposłuszeństwo. Gdzie jest granica?

                                Załóżmy, że rząd obwieszcza, iż jutro wszyscy mieszkańcy ulic zaczynających się
                                od litery "A" zostaną rozstrzelani. Powiesz w takim wypadku "dura lex sed lex"
                                czy ukryjesz w szafie znajomego z ulicy Andersa? Złamiesz prawo czy pokornie
                                zastosujesz się do kolejnego szaleństwa naszych okupantów?

                                Aby było trudniej - ja również uważam, że prawa należy bezwzględnie
                                przestrzegać, a naruszających je surowo karać. Prawo to winno jednak być
                                umocowane na opoce moralności, logiki i jasnych, prostych zasadach, szanujących
                                prawa naturalne człowieka: wolność i własność. Lewo obowiązujące w naszej
                                republice bananowej tych warunków nie spełnia. Możemy zatem się bronić.

                                Dlaczego mali Tadzie i wielcy biznesmeni kantują? Dlatego, że prawo jest
                                opresyjne, skomplikowane, sprzeczne, uchwalane przez skorumpowanych posłów. Czy
                                ustawy wprowadzane w życie przez łajdaków ma alibi moralne? Czy ustawy
                                socjalistów w rodzaju tow.tow. Hitlera i Stalina byłyby traktowane równie
                                śmiertelnie poważnie przez Ciebie jak oszustwa legislacyjne reżimu tow. Millera?

                                > Tak ,jeżdże przepisowo , a ewentualne złamania przepisów wynikają z przypadku
                                > lub nieuwagi , ale nie z działania z premedytacją mającego na celu łamanie
                                > przepisów.

                                Naprawdę? Z jaką szybkością jedziesz o 3 w nocy pustą trójpasmówką ozdobioną
                                znakami ograniczenia prędkości do 50 km/h? Odpowiesz konkretnie?

                                > Zepsucie idzie od dołu , bo ci na górze wychowywali się na dole,
                                > nie są tam od wieczności.

                                Zepsucie idzie od góry - teoretycznie przecież parlament winien składać się z
                                osób godnych zaufania, dających przykład, dbających o dobro obywateli, a nie
                                swoich kieszeni. Tymczasem pewnien budynek przy ul. Wiejskiej w Warszawie
                                zasiedlony jest przez przekupnych złodziei, zajętych głównie okradaniem
                                podatników i napychaniem sobie kabzy. Najnowszy przykład - parę miliardów dla
                                cwaniaków od "biopaliw".
                                Jeśli posłowie kradną miliardy, to co Ty się czepiasz Tadzia o te parę groszy,
                                które sobie uciuła? I kto jest dla kogo przykładem - przekręciarz od miliardów
                                dla Tadzia, czy Tadzio dla przekręciarza?
                                • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.03, 09:34
                                  Pytasz się o granice.Niewątpliwie obwieszczenie o rozstrzeliwaniu
                                  byłoby tą granicą,ale chyba sam nie wierzysz w realność tego zdarzenia.
                                  Wracając do regulacji prawnych życia gospodarczego,chciałbym zauwazyc
                                  że są rózne formy opodatkowania – od karty podatkowej , poprzez ryczałt
                                  i księgowośc uproszczoną ,aż do księgowosci pełnej.Te dwie pierwsze
                                  są bardzo proste i jasne,nie wymagające zatrudnienia księgowej ,która
                                  dodatkowo obciążałaby Tadzia.Jeżeli jednak Tadzio kwalifikuje się do
                                  tych dwóch ostatnich ,to swiadczy już o pewnym poziomie obrotów jakie
                                  osiąga w swojej dzaiłalnosci gospodarczej i nie ma tu porównania do
                                  kelnera , czy babci klozetowej , która zresztą w dobrym punkcie również
                                  może mieć niezłe osiągnięcia.Są różne rozwiazania , ale Tadziowi nie pasuje
                                  żadne i to z prostej przyczyny – dba o swój własny tyłek.Każdy dba o swoje
                                  własne interesy , ale to dbanie ma się odbywać w granicach prawa.
                                  Taki Tadziu dokonał wyboru nie idac na wybory , poddał się walkowerem
                                  i kto inny nizby on chciał narzuca warunki i pewnie mu dobrze z tym rzadzeniem
                                  ludzi skorumpowanych i bez zasad.

                                  Zawsze zakładałem ,że kierujesz się logicznymi zasadami popartymi jasnymi
                                  wartosciami moralnymi i różnica zdan pomiedzy nami tkwi w odniesieniu
                                  się do legalnosci istniejących struktur władzy.Uwazam ,że są one legalne ,
                                  ponieważ sami je wybraliśmy (bez Tadzia oczywiście) i moje niezadowolenie
                                  z nieprawidłowego wyboru nie może przekładac się na nieprzestrzeganie prawa.
                                  Postępując według zasady społecznego sprzeciwu , przy zmianie ekipy
                                  rządzącej zawsze znajdzie się grupa niezadowolonych z dokonanego wyboru
                                  (poza Tadziem , bo ten zawsze będzie niezadowolony) .Nie będziesz miał
                                  żadnych gwarancji , że po dojsciu do władzy np.UPR- z jej prostymi
                                  zasadami – prawo będzie przestrzegane.

                                  Na łamanie tego prawa znikomy wpływ ma jego zawiłość – już prędzej
                                  sprzeczność przepisów – i głównym motorem działania Tadziopodobnych
                                  jest zwykła chciwość i dla nich każdy system władzy będzie złodziejskim,
                                  zawsze będą usprawiedliwiać swoje nieuczciwe działanie wyzszą racją
                                  stanu.

                                  Andrzej

                                  P.S.
                                  Już wyjasniałem moje podejście do jazdy po trasie zachęcającej do docisniecia
                                  pedału gazu.Ewentualne przekroczenie szybkości wynikłoby z nieuwagi lub
                                  z nieostrożności w operowaniu tym pedałem , a nie z przeswiadczenia,że należy
                                  te przepisy łamać ,bo narzucił mi je okupacyjny rząd.Żyjemy w czasach
                                  własnych wyborów.
                                  • xiazeluka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu 08.01.03, 10:21
                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                    > Pytasz się o granice.Niewątpliwie obwieszczenie o rozstrzeliwaniu
                                    > byłoby tą granicą,ale chyba sam nie wierzysz w realność tego zdarzenia.

                                    A uwierzyłbyś, gdybyś mieszkał w normalnym kraju, że ktoś Ci nagle każe płacić
                                    za parkowanie pod swoim blokiem, choć jest to nielegalne? Czy uwierzyłbyś, że
                                    zasada "lex reto non agit" obowiązująca w cywilizowanych państwach może być
                                    rozbrajajaco podważona stwierdzeniem: "No tak, ale budżet..."? Albo 5% dla
                                    mniejszości niemieckiej w sejmie, choć konstytucja zabrania faworyzowania
                                    kogokolwiek ze względu na narodowość? A to wszystko dzieje się w tym pieprzonym
                                    socjalistycznym kraju.

                                    > Wracając do regulacji prawnych życia gospodarczego,chciałbym zauwazyc
                                    > że są rózne formy opodatkowania – od karty podatkowej , poprzez ryczałt
                                    > i księgowośc uproszczoną ,aż do księgowosci pełnej.

                                    Przepraszam bardzo, ale rzecz nie leży w formie opłacania rachunków, ale
                                    opłacalności biznesu w ogóle! Proszę nie rozcieńczać wodą destylowaną problemu,
                                    któremu na imię "jakość prawa".

                                    > Jeżeli jednak Tadzio kwalifikuje się do
                                    > tych dwóch ostatnich ,to swiadczy już o pewnym poziomie obrotów jakie
                                    > osiąga w swojej dzaiłalnosci gospodarczej i nie ma tu porównania do
                                    > kelnera , czy babci klozetowej , która zresztą w dobrym punkcie również
                                    > może mieć niezłe osiągnięcia.

                                    Aha, rozumiem, przestępstwo według Ciebie zależy od osiąganego obrotu. Ciekawa
                                    interpretacja. Jak komuś ukradnę z kieszeni gumę do żucia, to nie jestem
                                    złodziejem, jak automobil - to być może, pod warunkiem, że dochód na głowę w
                                    mojej rodzinie nie przekracza 760 PLN; dopiero jeśli Tadzio zarobi na czarno
                                    1500 PLN, to jako bogacza mozna go obrzucić mianem "złodzieja".
                                    Spytaj się jakiegoś swojego znajomego, który dorabia rozwożąc pizzę, ile
                                    dostaje pensji. Są to kwoty rzędu 200-300 PLN (jeżdżąc mniej więcej 4 godziny
                                    dziennie). Na benzynę by nie wystarczyło. Dlaczego są jednak chętni do
                                    wykonywania tego zajęcia? Dlatego, że zarabiają na napiwkach, nawet ponad 2000
                                    PLN miesięcznie (choć jeżdżąc więcej niż 4 godziny dziennie). Oczywiście ta
                                    kasa w całości idzie do ich kieszeni. No i co - nazwiesz ich złodziejami?

                                    > Są różne rozwiazania , ale Tadziowi nie pasuje
                                    > żadne i to z prostej przyczyny – dba o swój własny tyłek.

                                    A o czyj ma dbać, o Twój???

                                    > Każdy dba o swoje
                                    > własne interesy , ale to dbanie ma się odbywać w granicach prawa.

                                    Czy opłacasz podatek od posiadania telewizora? Niby jest takie prawo, choć
                                    nielegalnie wprowadzone. Kto jest złodziejem - osoby podatku tego nie
                                    uiszczające czy kanciarze, którzy zmuszają ludzi do składania tego haraczu na
                                    państwowych pocztach? Jak wykreslisz tu granice prawa?

                                    > Taki Tadziu dokonał wyboru nie idac na wybory , poddał się walkowerem
                                    > i kto inny nizby on chciał narzuca warunki i pewnie mu dobrze z tym rzadzeniem
                                    > ludzi skorumpowanych i bez zasad.

                                    A skąd wiesz, że nie poszedł na wybory? A może wyznajesz pogląd, że większość
                                    ma zawsze rację - 10 niedorozwiniętych umysłowo ma wiekszą słuszność niż jeden
                                    profesor zwyczajny? Ja chodzę na wybory, ale cóż z tego?

                                    > Zawsze zakładałem ,że kierujesz się logicznymi zasadami popartymi jasnymi
                                    > wartosciami moralnymi i różnica zdan pomiedzy nami tkwi w odniesieniu
                                    > się do legalnosci istniejących struktur władzy.Uwazam ,że są one legalne ,
                                    > ponieważ sami je wybraliśmy (bez Tadzia oczywiście) i moje niezadowolenie
                                    > z nieprawidłowego wyboru nie może przekładac się na nieprzestrzeganie prawa.

                                    Kryteria są jasne i chyba jasno je przedstawiłem w poprzednim poście - władza
                                    stanowi prawo, które winno spełniać określone warunki, a nie kreować przepisy,
                                    które tyle wspólnego mają z dobrem obywateli co regulamin w obozie
                                    koncentracyjnym. Sam powyżej przyznałeś, że rozstrzeliwanie mieszkańców ulic
                                    na "A" to przesada. A dlaczego nie uznajesz za przesadę okradania nas na każdym
                                    kroku oraz ciągłego ograniczania wolności osobistej?
                                    Czy jeśli legalnie wybrana władza ustanowi prawo działające wstecz to też
                                    będziesz domagał się od obywateli jego przestrzegania?

                                    > Postępując według zasady społecznego sprzeciwu , przy zmianie ekipy
                                    > rządzącej zawsze znajdzie się grupa niezadowolonych z dokonanego wyboru
                                    > (poza Tadziem , bo ten zawsze będzie niezadowolony) .Nie będziesz miał
                                    > żadnych gwarancji , że po dojsciu do władzy np.UPR- z jej prostymi
                                    > zasadami – prawo będzie przestrzegane.

                                    Aby prawo było przestrzegane musi być jasne, proste, szanujące prawa naturalne
                                    człowieka i wolne od uznaniowości biurokratów. Wtedy faktycznie można warczeć
                                    na Tadziów "dura lex sed lex". Jednak obecne przepisy tego nieszczęsnego kraju
                                    warunków tych nie spełniają.

                                    > Na łamanie tego prawa znikomy wpływ ma jego zawiłość

                                    Bez żartów. Ileż to razy prywatni przedsiębiorcy, usiłujący zarabiać legalnie,
                                    byli rujnowani przez byle biurwę, która interpretowała ustawę o VAT wedle
                                    własnego widzimisię? Ile ludzie czasu tracą na korekty PIT-ów i to bynajmniej
                                    nie tacy, co tylko podstawówke zaliczyli?

                                    – już prędzej
                                    > sprzeczność przepisów – i głównym motorem działania Tadziopodobnych
                                    > jest zwykła chciwość i dla nich każdy system władzy będzie złodziejskim,
                                    > zawsze będą usprawiedliwiać swoje nieuczciwe działanie wyzszą racją
                                    > stanu.

                                    A Ty co, dlaczego pracujesz? Dla idei czy kasy?
                                    Oszustwa wynikają z niemożności uczciwego rozliczania się z fiskusem,
                                    wspieranym przez zawikłane, sprzeczne i opresyjne prawo.

                                    > Już wyjasniałem moje podejście do jazdy po trasie zachęcającej do docisniecia
                                    > pedału gazu.Ewentualne przekroczenie szybkości wynikłoby z nieuwagi lub
                                    > z nieostrożności w operowaniu tym pedałem , a nie z przeswiadczenia,że należy
                                    > te przepisy łamać ,bo narzucił mi je okupacyjny rząd.Żyjemy w czasach
                                    > własnych wyborów.

                                    Czyli dla ścisłości: dopóki uważasz, jeździsz o 3 w nocy trójpasmówką 50 km/h.
                                    Tak?
                                    I drugie pytanie: jakim cudem jeszcze żyjesz, skoro za kierownicą jesteś
                                    roztrzepany i masz problemy z trzema (słownie: trzema) pedałami?
                                    Trzecie pytanie: nie wydaje Ci się, że umiejętność dostosowywania szybkości do
                                    warunków jazdy jest lepsza od ślepego wpatrywania się w znaki drogowe?
                                    • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.03, 11:24
                                      xiazeluka napisał:

                                      >
                                      > Aha, rozumiem, przestępstwo według Ciebie zależy od osiąganego obrotu.
                                      > Ciekawa interpretacja. Jak komuś ukradnę z kieszeni gumę do żucia, to nie
                                      > jestem złodziejem, jak automobil - to być może, pod warunkiem, że dochód na
                                      > głowę w mojej rodzinie nie przekracza 760 PLN

                                      Nie chodziło mi o przestępstwo , tylko o okreslenie tych granic
                                      od kiedy zaczyna się paranoja w przepisach podatkowych.Napiwki kelnera
                                      mozna traktować jako drobne darowizny i zwolnić z podatku , a jeżeli
                                      Tadziowi tego żal , to zawsze może zostać kelnerem.Rodzaj księgowości
                                      zalezy od wielkości przedsięwzięcia i nie nalezy wpadac w przesadę i
                                      wprowadzać pełną księgowość do szaletów.Jezeli jednak wprowadzą taką
                                      głupotę , to cóż ta babka zrobi jak jej się to nie podoba?Z kiblem sie nie
                                      schowa , w przeciwieństwie do cwaniaka Tadzia , który moze działać na lewo
                                      tylko dlatego że jest praktycznie nieuchwytny , a nie korzysta jednocześnie z
                                      zasiłków ,ponieważ boi się restrykcji w razie przyłapania.Wiem to z opisu
                                      maurycego ,jak również to ,że Tadzio nie chodzi na wybory.

                                      Rozumiem,że na 100 głupich być może przypada jeden mądry , ale to tych
                                      100 decyduje , wcale nie wybierając tego mądrego.Jednak nie dasz mi żadnej
                                      gwarancji ,że w innym systemie bedzie własnie rządził ten jeden wybraniec.



                                      A.
                                      • xiazeluka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu 08.01.03, 11:40
                                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                        > Nie chodziło mi o przestępstwo , tylko o okreslenie tych granic
                                        > od kiedy zaczyna się paranoja w przepisach podatkowych.Napiwki kelnera
                                        > mozna traktować jako drobne darowizny i zwolnić z podatku , a jeżeli
                                        > Tadziowi tego żal , to zawsze może zostać kelnerem.Rodzaj księgowości
                                        > zalezy od wielkości przedsięwzięcia i nie nalezy wpadac w przesadę i
                                        > wprowadzać pełną księgowość do szaletów.

                                        Czy Ty naprawdę jeszcze nie zauważyłeś, że w kioskach z gazetami pojawiły się
                                        machiny fiskalne, które szumiąc i bucząc drukują paragony na kwotę 0,1 zł za
                                        pudełko zapałek? Skoro nawet takie kwoty są ufiskalnione, to i napiwki -
                                        czasami przecież kilkunastozłotowe - winny być opodatkowane tym bardziej!

                                        > Jezeli jednak wprowadzą taką
                                        > głupotę , to cóż ta babka zrobi jak jej się to nie podoba?Z kiblem sie nie
                                        > schowa , w przeciwieństwie do cwaniaka Tadzia , który moze działać na lewo
                                        > tylko dlatego że jest praktycznie nieuchwytny , a nie korzysta jednocześnie z
                                        > zasiłków ,ponieważ boi się restrykcji w razie przyłapania.Wiem to z opisu
                                        > maurycego ,jak również to ,że Tadzio nie chodzi na wybory.

                                        Babcia drukująca paragony fiskalne w kiblu publicznym to widok groteskowy, ale
                                        zgodny z nastawieniem reżimu do podatników. Nie zdziw się kiedyś, jeśli
                                        doświadczysz takiego przeżycia na jakimś prowincjonalnym dworcu kolejowym.

                                        A Tadzio jest jednak uchwytny - chociażby przez Urząd Skarbowy, który może
                                        zadać kilka podchwytliwych pytań począwszy od "Cała rodzina na bezrobociu,
                                        prawo do zasiłku utraciliście dwa lata temu, z czego żyjecie, psubraty?!".
                                        Teoretycznie Tadzio może odszczeknąć, iż jest żigolakiem, ale i tu swoboda
                                        zawierania umów niedługo się skończy... A propos, prostytutki to złodziejki?

                                        > Rozumiem,że na 100 głupich być może przypada jeden mądry , ale to tych
                                        > 100 decyduje , wcale nie wybierając tego mądrego.Jednak nie dasz mi żadnej
                                        > gwarancji ,że w innym systemie bedzie własnie rządził ten jeden wybraniec.

                                        System polityczny powinien zabezpieczać życie, wolność i własność każdego
                                        obywatela bez względu na to, jakie jest zdanie większości. Większość jest
                                        biedniejsza od bogatej mniejszości - a chyba nie powiesz, że większość nędzarzy
                                        ma prawo obrabować mniejszość dobrze sytuowanych?
                                        • Gość: AndrzejG Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.03, 11:53
                                          Z kasami fiskalnymi zdecydowanie przesadzają , zobowiązując
                                          do tego coraz mniejsze podmioty gospodarcze (to okreslenie Tadziów).
                                          Zauważ jednak ,że skoro ogarniają coraz mniejszych przdsiębiorców,
                                          takich jak miedzy innymi taksówkarzy , gdzie zrezygnowano nawet
                                          z kryterium wielkosci obrotu , to tych ludzi poszkodowanych przez system
                                          powinno być coraz wiecej.W odruchu buntu powinni zagłosować na partię
                                          obiecującą im prostotę przepisów.Taką jest niewatpliwie UPR , a jak
                                          ona wypadła choćby w wyborach samorzadowych?Powinna wygrać w cuglach,
                                          ale albo wszystkim jest z tego powodu dobrze ,bo nie mając nic do ukrycia
                                          w swoim biznesie kasa im nie przeszkadza , albo metodą Tadzia olewają
                                          totalnie wybory , odbierając tym samym sobie prawo głosu.Jakaż frekwencja
                                          była na wyborach?Pozostali to Tadzie?

                                          Andrzej
                                          • Gość: luka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu IP: *.k.mcnet.pl 08.01.03, 15:45
                                            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                            > Zauważ jednak ,że skoro ogarniają coraz mniejszych przdsiębiorców,
                                            > takich jak miedzy innymi taksówkarzy , gdzie zrezygnowano nawet
                                            > z kryterium wielkosci obrotu , to tych ludzi poszkodowanych przez system
                                            > powinno być coraz wiecej.W odruchu buntu powinni zagłosować na partię
                                            > obiecującą im prostotę przepisów.Taką jest niewatpliwie UPR ,

                                            Poszkodowanych w PRL było jeszcze więcej - wszyscy z wyjątkiem nomenklatury.
                                            Jak sobie wtedy dawano radę z systemem? Kombinowano - tak nazywano rozkradanie
                                            mienia państwowego czyli niczyjego, załatwiano po znajomości, spod lady, za
                                            łapówkę lub wymianę niczym w okresie wspólnot pierwotnych. Do dziś uchowali się
                                            ludzie, którzy głoszą, że za Gierka było lepiej: "Wtedy mogłem sobie załatwić
                                            [ukraść] to i owo w pracy...!". Niewątpliwie jest to niezwykle groźna mentalnie
                                            spuścizna komunizmu - kombinowanie i obchodzenie prawa.
                                            Często jednak obecnie postępowanie takie jest uzasadnione - czego dowodem
                                            jest "łódka" Bols, reklama otwarcie obchodząca faszystowski zakaz promowania
                                            towarów dostępnych w sklepach. To też kombinowanie, ale wymuszone nachalną
                                            troskliwością państwa o swych niewolników.

                                            > a jak
                                            > ona wypadła choćby w wyborach samorzadowych?Powinna wygrać w cuglach,
                                            > ale albo wszystkim jest z tego powodu dobrze ,bo nie mając nic do ukrycia
                                            > w swoim biznesie kasa im nie przeszkadza , albo metodą Tadzia olewają
                                            > totalnie wybory , odbierając tym samym sobie prawo głosu.

                                            To nieco inna kwestia.
                                            Swego czasu burmistrzem Kamienia Pomorskiego był cłonek UPR, p. Oleszczuk.
                                            Wyciągnął gminę z długów, ba, miał nadwyżkę budżetową i to taką, że miasto
                                            mogło sobie pozwolić na budowę własnej oczyszczalni ścieków. Wywalił połowę
                                            biurokratów z urzędu miejskiego, resztę obłożył pracą, by nie przesiadywali
                                            pierdząc w stołki, ale robili to, co winien robić urzędnik. Obniżył podatki,
                                            dawał każdemu chętnemu sklepowi koncesję na alkohol (co zlikwidowało problem
                                            grupek pijaczków sterczących pod monopolami) itd. Wdzięczni wyborcy odpłacili
                                            mu przy najbliższej okazji dymisją, wybierając jakiegoś komucha, który
                                            postępował tak, jak na prawdziwego czerwonego przystało - podwyżki podatków i
                                            rozdawnictwo dla kolesi.
                                            O kim źle świadczy ta historyjka - o UPR czy zsowietyzowanym społeczeństwie?

                                            > Jakaż frekwencja była na wyborach?Pozostali to Tadzie?

                                            Przepraszam bardzo, ale frekwencja nie jest dla mnie wyznacznikiem świadomości
                                            obywateli. W normalnym państwie zwykły człowiek powinien mieć kontakt z urzędem
                                            dwa razy w życiu - dostając metrykę i akt zgonu.
                                            Co, że niby odmawiają sobie w ten sposób wpływu na rząd? No cóż, skoro AWSLD to
                                            jedna wielka socjalistyczna rodzina, to pozostaje tylko LPR albo Lepper. UPR? A
                                            co, mówią o tej partii w przekaziorach? Od okazji do okazji, np. jak Korwin ma
                                            nurz w brzuhu.
                                    • sceptyk Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu 08.01.03, 11:32
                                      xiazeluka napisał:

                                      > I drugie pytanie: jakim cudem jeszcze żyjesz, skoro za kierownicą jesteś
                                      > roztrzepany i masz problemy z trzema (słownie: trzema) pedałami?
                                      -----------------------------
                                      Przypominam sobie, ze jak kiedys bylem w Stanach i wynajalem tam samochod, to
                                      mial on chyba tylko dwa pedaly (autom. skrzynia biegow).

                                      Polemike waszmosciow czytam na przemian z zatroskaniem i rozbawieniem. Jakbym
                                      byl sedzia, to bym jednak chyba przyznal racje Andrzejowi. A to z tego powodu,
                                      ze niesposob jest ustalic punkt/moment od ktorego wszyscy sie zgodza, ze prawo
                                      jest wreszcie sprawiedliwe i trzeba je przestrzegac. Zawsze beda niezadowoleni.
                                      A wiec jak juz jest, to trzeba przestrzegac.

                                      Natomiast chcialbym podzielic sie krotka obserwacja z zycia na tzw. Zachodzie.
                                      Otoz wbrew wyobrazeniom niektorych rodakow, tu ludzie staraja sie jednakze
                                      prawo nieco omijac. Nie jakies takie wielkie przekrety, ale male skubanie prawa
                                      odbywa sie na porzadku dziennym. I jest to zaakceptowane. Dla
                                      przykladu, 'lapanki' radarowe nie biora pod uwage pierwszych 5 km. I tak jak
                                      przekroczysz o 7km to placisz jedynie za 2 (co mi sie zdarzylo). A jak
                                      przekroczysz o 4, to znaczy, ze nie przekroczyles.

                                      Z podatkami, tez, sadze, ludzie troche kiwaja (ja, niestety, nie mam takiej
                                      mozliwosci). Ale, powtarzam, troche, w ramach tzw. przyzwoitosci
                                      (postmodernistycznej).

                                      W sumie, przestrzeganie prawa to jest taka gra w kotka i myszke. Przez
                                      spoleczenstwo akceptowana. Nie nazywa sie to jednak lamaniem. Ale mowie o
                                      drobnych sprawach. I, oczywiscie, na linii panstwo-obywatel. W stosunkach
                                      pomiedzy obywatelami prawo przestrzegane jest co do joty. Nieslychanie
                                      skrupulatnie.
                                      • xiazeluka Re: Albo legalizm albo bandytyzm i o tadziu 08.01.03, 11:52
                                        sceptyk napisał:

                                        > Polemike waszmosciow czytam na przemian z zatroskaniem i rozbawieniem. Jakbym
                                        > byl sedzia, to bym jednak chyba przyznal racje Andrzejowi. A to z tego
                                        powodu,
                                        > ze niesposob jest ustalic punkt/moment od ktorego wszyscy sie zgodza, ze
                                        prawo
                                        > jest wreszcie sprawiedliwe i trzeba je przestrzegac. Zawsze beda
                                        niezadowoleni.

                                        Och, to oczywiste. Jednak trudniej oszukiwać, kiedy zasady są równe, proste i
                                        zrozumiałe dla każdego - w przypadku pogłównego wystarczy zaświadczenie z
                                        poczty lub banku, w przypadku wielostronicowych PIT-ów, ulg, zwolnień, odpisów -
                                        możliwości oszukiwania zwiększają się proporcjonalnie do skomplikowania
                                        przepisów podatkowych.

                                        Po drugie - o ile sobie przypominam, Andrzej ucina działalność Tadzia
                                        słowem "złodziej", nie zajmując stanowiska w kwestii "kto jest pożyteczniejszy
                                        społecznie - generujący dochód Tadzio czy bezrobotny ochlapus na zasiłku". Czy
                                        przypadkiem nie wyczerpuje to podanej przez Ciebie zasady przymykania oka na
                                        drobne wykroczenia?

                                        Po trzecie - powinniście być obaj konsekwentni: albo stosujemy prawo ściśle i
                                        bezwzględnie, albo naliczamy mandaty od 7 km/h czy kary za kradzież przedmiotów
                                        o wartości większej od X. Jeżeli twierdzisz, Sceptyku, że przekroczenie
                                        prędkości o 4 km/h nie jest traktowane jak wykroczenie, to nie czepiaj się
                                        Tadzia. Nawiasem pisząc - dlaczego żabojady nie podniosą limitu dozwolonej
                                        prędkości o te 4 km/h i nie zaczną karać bezwzględnie za przekroczenie jej?
                                        • sceptyk Do Luki - cd 08.01.03, 12:47
                                          Co do Tadzia, to przyznam, ze mam stosunek ambiwalenty. Co innego sa przekrety,
                                          aby nabic sobie kase, ze hej, a co innego sytuacja faceta, ktory koniec z
                                          koncem ledwo wiaze. Choc jest przedsiebiorczy i pracowity. A ledwo wiaze w
                                          wyniku m.in. opresyjnego i malo przyjaznego ludziom prawodawstwa. No ale
                                          podtrzymam swoj poglad, ze jak jest prawo, no to jest. Jak zle, to trzeba
                                          zmienic (ba, ale jak). Ale poki co trzeba przestrzegac. Trudno. A ustalenie
                                          wysokosci kary dla Tadzia powinno sie zostawic sadowi. Jesli orzeknie, ze
                                          Tadzio zmuszony do swej 'szarej' dzialalnosci idiotycznymi przepisami,
                                          przestepstwa ze spolecznego punktu widzenia nie popelnil, no to Tadzio gora.
                                          Ale tak przeciez zaden sedzia nie powie, bo by go wylali.

                                          Natomiast na Twe zasadne pytanie, czemu nie podniosa limitu szybkosci,
                                          odpowiadam – tak jak ja to rozumiem – z powodu hipokryzji i poprawnosci
                                          politycznej. Pare lat temu bylo tu referendum na temat podniesienia limitu na
                                          autostradach ze 120 na 130. Projekt upadl. Przeciwnicy (a zwolennicy status
                                          quo) twierdzili, ze sie zwiekszy zuzycie paliwa, ergo globalne ocieplenie,
                                          marnotrawstwo wyczerpywalnych surowcow itp. A nikt, powtarzam nikt, poza
                                          staruszkami, nie jezdzi z szybkoscia 120. Wszyscy grzeja szybciej. Ale
                                          oficjalnie my, spoleczenstwo, dbamy o srodowisko etc. Moja poprzednia uwaga
                                          anegdotyczna dotyczyla jednak glownie stalych radarow w miastach (gdzie ich
                                          pelno). Na autostradach w zasadzie radarow nie ma. Czasem jedynie lapia
                                          ruchomymi. W miescie wiec wszyscy zwalniaja kolo radaru (bo wszak stoi w tym
                                          samym, znanym miejscu), poczym dodaja gazu.

                                          Ale niech jeszcze cos dodam, przy okazji obalania pewnych mitow o
                                          spoleczenstwach zachodnich. Przez dluzszy czas parkowalem w ciagu dnia samochod
                                          w wielkim, platnym parkingu podziemnym. Policja tam nie zagladala, bo parking
                                          prywatny i musisz oplacic, bo inaczej nie wyjedziesz. Ilez ja samochodow,
                                          zwlaszcza tych lepszych, widzialem zaparkowanych na dwoch miejscach, posrodku,
                                          okrakiem na linii, aby ich ktos nie porysowal, czy aby bylo wygodniej. Nie
                                          wiem. I bywalo tak, ze jezdzilem w kolko szukajac wolnego miejsca, a dziesiec
                                          miejsc by sie znalazlo, gdyby te cwaniaki zaparkowaly tak jak wszyscy, na
                                          pojedynczym miejscu. To przyklad moze drobny, ale wiele mowiacy. Pewno jakby
                                          ich 'zakapowac' to by jakas kare administracja parkingu im nalozyla. Ale komu
                                          sie chce czas na takie rzeczy marnowac? Tak ze prawo sie przestrzega, a
                                          zwlaszcza wtedy jak sie boimy, ze za lamanie prawa bedzie kara.

                                          Wracajac do panstwa i Twego zapytania, czemu nie podniosa limitu i nie
                                          egzekwuja surowo. Otoz, bardzo rygorystyczne przestrzeganie przepisow przez
                                          panstwo mijalo by sie, chyba, z pojeciem przyjaznego panstwa, takiego w
                                          ktorym 'da sie zyc'. Nadmieniam, ze podejscie obywateli do panstwa i vice versa
                                          jest tu jednak bardzo rozne od tego, jakie widzimy w Polsce. Ludzie panstwo w
                                          sumie szanuja, bo rozumieja, ze jest ono emanacja ich potrzeb i pogladow. Ma
                                          sluzyc ludziom. I 'panstwowy aparat ucisku' sklada sie jednak z normalnych
                                          ludzi, ze swych przychodow (place w tym przypadku), tak jak w innych dzialach
                                          gospodarki. Tego antagonizmu obywatel-panstwo (my-oni), ktory w Polsce
                                          ksztaltowal swiadomosc przez 50 lat (i wydaje sie nadal trwa), tutaj nie ma.
                                          Choc oczywiscie biurokracja lubi sie rozrastac i przepisy mnozyc. Ale na rece
                                          jej bardzo pilnie patrza i larum podnosza, jak cos sie nie podoba.
                                          • Gość: piotrq Tadzio od strony moralnej a prawo IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.01.03, 17:26
                                            Wróæmy do oceny Tadzia od strony moralnej.

                                            Sytuacja jest taka: Tadzio może chodzić do opieki społecznej i brać pieniądze z
                                            kasy państwa, czyli z budżetu, czyli czyjeś. Może iść na zasiłek, czyli robić
                                            to samo. Jednocześnie żyć w poczuciu upodlenia, jeżeli ma podstawowe odruchy
                                            ludzkie. Taka sytuacja spowodowana jest przez opresyjne państwo, w którym na
                                            dodatek ordynacja wyborcza pomyślana jest tak, że maksymalnie zabezpiecza
                                            interesy elity, która zawłaszczyła sobie państwo (oczywiście jest to elita
                                            polityczna od lewa do tzw. prawa, nie mylić z elitą intelektualną). Ze względu
                                            na rabunkową działalność państwa Tadzio nie jest w stanie opłacić pańszczyzny z
                                            legalnie, czyli jawnie, uzyskiwanych dochodów. Przy działaniu gospodarczym w
                                            sferze "prawa" jego życie zarówno w sensie biologicznym, jak i ekonomicznym i
                                            społecznym jest niemożliwe. Ergo - Polska nie jest państwem prawa, gdyż
                                            jej "prawodawstwo" stoi w jaskrawej sprzeczności z podstawowymi zasadami
                                            moralnymi, gdyż wprowadzane "prawo" służy raczej bolszewickiej zasadzie
                                            zdobycia i utrzymania władzy (wszystkie praktycznie dotychczasowe rządy
                                            kupowały sobie swój elektorat na powszechny koszt poprzez "legalnie"
                                            wprowadzane ustawy zwykle zwiększające obciążenia podatników, a prywatnych
                                            przedsiębiorców w szczególności). Jest to prawo niemoralne, ponieważ zabiera
                                            jednym owoce ich efektywnej pracy, a daje tym, którzy albo nic nie robią, albo
                                            pracują nieefektywnie.

                                            A udział Tadzia w wyborach jest daremny właśnie ze względu na ordynację.

                                            Tadzio chce żyć godnie - powtarzam: GODNIE, gdyż jest to słowo obce polskiemu
                                            państwu, lub jego znaczenie jest zniekształcane (to osobny problem) - a więc
                                            pracować uczciwie i zarabiać pieniądze na utrzymanie siebie i swojej rodziny.
                                            Państwo mu to uniemożliwia. A zatem prawo i państwo są niemoralne.

                                            Tadzio ma przeto prawo dla zachowania swojej godności ZANEGOWAĆ to "prawo" i je
                                            naruszać, a nawet postawić się POZA nim, jak to w istocie czyni, albowiem
                                            zachowanie GODNOŚCI jest elementarnym prawem jednostki, któremu nie może
                                            zaprzeczyć prawo stanowione. Jeżeli zaprzecza, nie jest prawem.

                                            Dlatego moralnie Tadzio jest czysty. To państwo jest niemoralne. Działalność
                                            Tadzia jest oczywistą formą obywatelskiego sprzeciwu wobec opresyjnego państwa
                                            i jest raczej godne pochwały, niż potępienia.

                                            pozdrawiam
                                            • Gość: AndrzejG Dziękuję Wam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.03, 18:35
                                              za przedstawienie problemu od innej strony.Miałem nadzieję ,że mamy już
                                              niedaleko do normalności , jak jest pełna identyfikacja się społeczeństwa
                                              z państwem w którym żyja,jednak widzę ,że myliłem się.Postawa Tadzia rodem
                                              z komuny została przeniesiona do czasów nam współczesnych, z tą różnicą ,
                                              że w przeciweiństwie do tamtych lat wybory mamy wolne , a w ich wyniku
                                              swój własny ,choć znienawidzony rząd.Jestem pewien ,że Tadzio taka postawę
                                              zachowa również w przypadku wygrania wyborów przez którąkolwiek inną partię
                                              istniejącą w Polsce.On po prostu nie zmienił mentalnosci z lat komuny i tak
                                              przymykają na siebie oko -Tadzio na postkomunistów , a oni na niego.

                                              Ten układ trzeba zerwać i dlatego nie pójdę w ślady Tadzia i bedę działał
                                              legalnie i głosował na partie dające szanse wyjścia z tego impasu.


                                              Andrzej
                                              • d_nutka Re: Dziękuję Wam__ja też 08.01.03, 20:14
                                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                > za przedstawienie problemu od innej strony.Miałem nadzieję ,że mamy już
                                                > niedaleko do normalności , jak jest pełna identyfikacja się społeczeństwa
                                                > z państwem w którym żyja,jednak widzę ,że myliłem się.Postawa Tadzia rodem
                                                > z komuny została przeniesiona do czasów nam współczesnych, z tą różnicą ,
                                                > że w przeciweiństwie do tamtych lat wybory mamy wolne , a w ich wyniku
                                                > swój własny ,choć znienawidzony rząd.Jestem pewien ,że Tadzio taka postawę
                                                > zachowa również w przypadku wygrania wyborów przez którąkolwiek inną partię
                                                > istniejącą w Polsce.On po prostu nie zmienił mentalnosci z lat komuny i tak
                                                > przymykają na siebie oko -Tadzio na postkomunistów , a oni na niego.
                                                >
                                                > Ten układ trzeba zerwać i dlatego nie pójdę w ślady Tadzia i bedę działał
                                                > legalnie i głosował na partie dające szanse wyjścia z tego impasu.
                                                >
                                                >
                                                > Andrzej


                                                Andrzeju!
                                                wnioski jak najbardziej prawie w całosci prawidłowe.
                                                ale nie znajac Tadzia skąd wiedziałbyś na kogo głosować?
                                                z telewizji?
                                              • Gość: piotrq Dziękuję również IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.01.03, 20:53
                                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                > za przedstawienie problemu od innej strony.

                                                To jest przecież problem moralny - nazwaleś biednego Tadzia złodziejem.

                                                > Miałem nadzieję ,że mamy już
                                                > niedaleko do normalności , jak jest pełna identyfikacja się społeczeństwa
                                                > z państwem w którym żyja,jednak widzę ,że myliłem się.

                                                Warunkiem identyfikacji społeczeństwa z państwem jest istnienie społeczeństwa
                                                obywatelskiego, które jest umacniane przez szacunek państwa dla jego swobód i
                                                praw oraz egzekwowanie przez państwo JAKO ORGAN SPOŁECZEŃSTWA naruszeń tego
                                                prawa. Polskie państwo zajmuje się generalnie przypieprzaniem społeczeństwu i
                                                jednoczesnym rozdawnictwem ochłapów dla wybranych grup społecznych, które
                                                tworzą potencjalne elektoraty poszczególnych partii. Nie szanuje ani praw, ani
                                                swobód, a egzekwowanie obowiązków obywateli można zbyć pogardliwym śmiechem, bo
                                                jest karykaturą wymiaru sprawiedliwości oraz zasady równości podmiotów
                                                gospodarczych. Państwo zostało zawłaszczone przez bandy sukinsynów - taka jest
                                                smutna prawda, a bandy te nie mają na celu dobra państwa i obywateli, a tylko
                                                utrzymanie lub zdobycie władzy na drodze wyborów przez omamianie i ćmienie
                                                wyborców. W takiej sytuacji trudno uniknąc zjawiska olewania państwa przez
                                                obywateli, którzy przestają mieć z nim cokolwiek wspólnego oprócz
                                                funkcjonowania w tych samych 4 wymiarach fizycznych.

                                                > Postawa Tadzia rodem
                                                > z komuny została przeniesiona do czasów nam współczesnych, z tą różnicą ,
                                                > że w przeciweiństwie do tamtych lat wybory mamy wolne , a w ich wyniku
                                                > swój własny ,choć znienawidzony rząd.

                                                A ordynacja wyborcza? Przecież to śmieszne nazywać wybory wolnymi przy takiej
                                                ordynacji.

                                                > Jestem pewien ,że Tadzio taka postawę
                                                > zachowa również w przypadku wygrania wyborów przez którąkolwiek inną partię
                                                > istniejącą w Polsce.On po prostu nie zmienił mentalnosci z lat komuny i tak
                                                > przymykają na siebie oko -Tadzio na postkomunistów , a oni na niego.

                                                Pamiętaj! Oceniamy kwestie moralne, a więc to, co ktoś zrobił lub robi, a nie
                                                to, co zrobi.

                                                > Ten układ trzeba zerwać i dlatego nie pójdę w ślady Tadzia i bedę działał
                                                > legalnie i głosował na partie dające szanse wyjścia z tego impasu.

                                                Jak widać, zachowujesz chwalebną postawę. Problemem wielkim w Polsce jest
                                                pojawienie się zjawiska takiej samej oceny moralnej dwóch różnych, wydawałoby
                                                się przeciwstawnych, czynów. To niszczy społeczne poczucie moralności. Bo
                                                obiektywnie tak samo ty masz rację, jak i Tadzio. I to mnie przeraża, bo
                                                świadczy o kompletnym zgównieniu podstaw państwa.


                                                > Andrzej

                                                pozdrawiam Andrzeja z Wrocławia smile
                                                • Gość: AndrzejG Niebezpieczne wnioski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 08:03
                                                  Chyba muszę inaczej oceniać mafię gospodarczą.

                                                  A.
                                                  • d_nutka Re: Niebezpieczne wnioski 09.01.03, 08:27
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > Chyba muszę inaczej oceniać mafię gospodarczą.
                                                    >
                                                    > A.


                                                    podzielisz się swoją inną oceną?
                                                    bardzom ciekawa!
                                                  • Gość: piotrq Jędrek, w ocenie etycznej liczą się intencje IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.01.03, 17:04
                                                    No właśnie. I to odróżnia nieszczęsnego Tadzia od mafiosów gospodarczych. On
                                                    nie ma wyboru. On inaczej żyć nie może.

                                                    Z innej beczki: domaganie się od kogoś aktu heroizmu jest samo w sobie
                                                    niemoralne.
                                                    Dla Tadzia aktem heroizmu byłoby udanie się na zasiłek i postępujące spodlenie.
                                                    Takim samym aktem heroizmu byłoby legalne działanie (na które go nie stać),
                                                    płacenie podatków itd., przy braku możliwości wyżywienia rodziny, wykształcenia
                                                    dzieci (no, a co z dziećmi, czy one też mają ponosić koszty fanaberii tatusia,
                                                    nie kształcić się dla idei płacenia podatków a w końcu wylądować na zasiłku?
                                                    Tadzio jest moralnie obciążony również odpowiedzialnością za dzieci!).

                                                    A więc: Tadzio nie ma wyboru, jeśli chce żyć uczciwie. Nadal moim zdaniem
                                                    Tadzio postępuje zgodnie z zasadami moralnymi. Trzyma stronę Tadzia.
                                                  • Gość: AndrzejG Re: Jędrek, w ocenie etycznej liczą się intencje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 19:08
                                                    Znając zycie- takich Tadziów jest pełno.Jeden mój konkurent nawet jest
                                                    imiennikiem i wiem ,że stosuje metody Tadzia, ale na pewno nie kieruje nim
                                                    patriotyzm i ocena obecnego systemu jako niewolniczego, tylko normalna ludzka
                                                    chciwość.Jak ja mam się zachować?Działac jego metodami?Przeciez uczono mnie
                                                    czego innego, nawet w tej głupiej komunistycznej szkole.

                                                    Taki Tadzio , jak nie potrafi sprostać wymogom formalnym ,najmuje się po prostu
                                                    do pracy u innych.To jest uczciwe.Jest za słaby aby sprostać konkurencji.
                                                    Działając nielegalnie równa się z mafia gospodarczą ,której cechą jest ukrywanie
                                                    dochodów.Co zmienia fakt ,że on jest kochającym mężem?Czyż mafioso nie kocha
                                                    swojej żony i dzieci?



                                                    Andrzej
                                                  • xiazeluka Re: Jędrek, w ocenie etycznej liczą się intencje 10.01.03, 10:36
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > Znając zycie- takich Tadziów jest pełno.Jeden mój konkurent nawet jest
                                                    > imiennikiem i wiem ,że stosuje metody Tadzia, ale na pewno nie kieruje nim
                                                    > patriotyzm i ocena obecnego systemu jako niewolniczego, tylko normalna ludzka
                                                    > chciwość.

                                                    Ja też chodzę do pracy tylko ze względu na chciwość - chcę mieć pieniądze, by
                                                    je następnie oddać piekarzowi, masarzowi i szewcowi.

                                                    > Jak ja mam się zachować?Działac jego metodami?Przeciez uczono mnie
                                                    > czego innego, nawet w tej głupiej komunistycznej szkole.

                                                    Przede wszystkim, a nie nawet.

                                                    > Taki Tadzio , jak nie potrafi sprostać wymogom formalnym ,najmuje się po
                                                    prostu do pracy u innych.To jest uczciwe.Jest za słaby aby sprostać konkurencji.

                                                    Znam takiego jednego, co daje pracę innym. Ma tak wysokie ceny, że trafia
                                                    jelenia może z raz w miesiącu. Jego pracownicy aby wyżyć robią na czarno.
                                                    Ale to są szczegóły.
                                                    Istotne jest to, że państwo stanowiąc niemoralne prawo nie ma tym samym
                                                    monopolu na wystawianie cenzurek moralnych. Pytałem się Ciebie o
                                                    rozstrzeliwanie mieszkańców ulic na "A" - i niejako zmuszony byłeś przyznać, że
                                                    takiego prawa byś nie przestrzegał. Jednak z punktu widzenia moralności nie ma
                                                    różnicy między zabijaniem przez państwo obywateli a ich okradaniem - oba te
                                                    czyny są niegodziwe. Obywatele mają prawo się bronić. Odpowiedzialność za
                                                    nastepstwa tej obrony spoczywa na agresorze czyli reżimie. I oceny tej zmienia
                                                    okoliczność, że niektórzy dają sobie radę w miarę legalnie w warunkach tego
                                                    nieludzkiego prawa. Pamiętaj, że jak się nie spodobasz biurwie z US, to
                                                    błyskawicznie status Twój zmieni się na Tadziowy.

                                                    > Działając nielegalnie równa się z mafia gospodarczą ,której cechą jest
                                                    ukrywanie dochodów.

                                                    Nonsensowne porównanie. Tadzio pracuje i zarabia, mafia z premedytacją planuje
                                                    i przeprowadza oszukańcze przedsięwzięcia. Działalność Tadzia jest pożyteczna
                                                    (nie ciągnie zasiłku, sprzedaje swoje umiejętności tanio, jego klienci mogą
                                                    kupić coś jeszcze dzięki takiej oszczędności, wydaje więcej w sklepach, więc
                                                    buli VAT itd), machinacje mafii są niekorzystne (oszukują lub okradają ludzi
                                                    bez żadnych dla nich iluzorycznych nawet korzyści, zmuszają organy ścigania i
                                                    sądy do dodatkowej pracy, kasę wywożą za granicę).

                                                    > Czyż mafioso nie kocha swojej żony i dzieci?

                                                    Kto ma korzyść z działania mafioza?
                                                  • Gość: AndrzejG Re: Jędrek, w ocenie etycznej liczą się intencje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.03, 15:12
                                                    Czyli mamy barykadę - z jednej strony państwo , z drugiej społeczeństwo.
                                                    Państwo narzucając nam prawa zmusza nas do płacenia haraczu w postaci
                                                    podatków , a my członkowie społeczeństwa musimy przed nim się bronić.
                                                    Unikać jak tylko się da tego bezsensownego obciążenia i schodzić do podziemia
                                                    gospodarczego podpierając się wzniosłą ideologią o walce z reżimem.

                                                    Dopiero co w wątku List do Polaków , czytałem wypowiedź Euromira , który
                                                    chwaląc obecny stan Polski , a to za demokrację , a to za mozliwość decydowania
                                                    o własnym losie itd. itp. mówi NIE dla UE , ponieważ to wszystko stracimy.
                                                    Wchodząc do UE taki Tadzio zyska silne podstawy moralne swojego dziłania,
                                                    to dopiero bedzie reżim i do tego obcy.

                                                    Wiadomo ,że konkurencja dotyczy firm z tej samej branży (pomijam fakt ,że ktoś
                                                    zdecyduje sie zakupić komputer , zamiast usługi Tadzia) i zakładam ,że
                                                    postępowanie Tadzia wynika z podobnej praktyki całej branży.Nie kazdy zdecyduje
                                                    się prowadzić działalność na czarno , już nie ze względu na swoją uczciwość ,
                                                    ale ze strachu.Ze strachu przed wpadką i wynikającymi stąd konsekwencjami.
                                                    Ten strachliwy konkurent Tadzia pójdzie po zasiłek dla bezrobotnego i bilans
                                                    wychodzi na zero.Jego pracownicy też.

                                                    Andrzej
                                                • d_nutka Re: Dziękuję również 09.01.03, 08:03
                                                  Tak Piotrze!
                                                  całkowicie się z tobą zgadzam.
                                                  i na takie"zgównienie" rada jest tylko jedna.
                                                  trzeba przypomnieć sobie coś(wszystko) o etyce i moralności.
                                                  nie może istnieć naród bez podstaw moralności i etyki i prawa opartego na tych
                                                  wartościach.
                                                  w/g mnie to fundament istnienia narodu.
                                                  i naród tworzy państwo
                                                  jak jest inaczej efekty znamy wszyscy
                                                  teoria?
                                                  mrzonka?
                                                  a może jednak nauka
                                                  Danka
          • Gość: Scan -------------Małym Tadziom i Kaziom stanowcze nie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 22:09
            A witaj, Tadziu. Zajrzałem właśnie. Jeżeli dla Ciebie kryterium bytu są zawody
            w pluciu na wszystko i wszystkich - wolnośc Twoja. W tym jesteś mistrzem, a to
            nie moja optyka. W moim oglądzie świata ludzie dzielą się na mądrych i
            głupich, uczciwych i złodziei. Uczciwy nie jesteś, o głupotę nie chciałbym Cię
            posądzać. Świadomość masz, i owszem.
            Scan


            Gość portalu: 3# napisał(a):

            Scan sobie pozwolil:

            Czy to byt określa czy świadomość. Bo jeśli to drugie - to lepiej zostać w tej
            Haszowej cywilizacji. A i byt do dupy. Tych potencjalnych, oczywiście.
            Aleksandra Wielkiego ( tego spod Issos) trzeba.

            Polemista/kalkulator

            Nie wycieraj sobie Scanie Haszem

            mordy

            tylko dlatego, ze wolisz monopol na informacje i to monopol wybiorczy - bez np.
            RM dla rownowagi.Konserwujesz tu na F. wlasnie relikty komunizmu i
            esbecji,przebrane niedawno w demokratycznych liberalow i popierasz kazdorazowo
            ich plany i propagande,choc ci sie wydaje ze jest na odwrot.Mnie nie zmylisz!
            Nie czytalem bys krytykowal komunistow, ubekow i esbekow.Bys cokolwiek w zyciu
            narazal w systemie, do ktorego przewrotnie i oszczerczo przypisujesz mi
            powinowactwo i sentyment. Tacy - ktorzy sie narazali w tamtym, jak to podle
            nazywasz "Haszowym" systemie - pisza inaczej niz ty.
            Tacy, ktorzy zawdzieczaj wszystko sobie a nie ukladom i powiazaniom
            tez. Nic od ciebie nie wzialem

            chamie

            i nic ci nie jestem winien.Bo to raczej ty korzystasz dzis z szans, jakie
            zawdzieczasz takim jak ja. A juz na pewno nie ja cokolwiek tobie. Bylbys nadal
            w Bialorusi.To twoje stado, z tego co czytam do tej pory, zawdziecza wiele
            pogrobowcom PRLu. Ja, mimo twych podlych insynuacji - nic procz szykan. Byli
            juz podli oszczercy, imputujacy mi wszystko to z czym cale zycie walczylem.
            Dolaczyles do takich. Wspolczuje.
      • alfalfa Re: tadzio schyłkowy 07.01.03, 14:49
        Korzysta ten kolezka z tego, że instalacje przez niego wykonywane nie mogą być
        odpisywane od podatku (lub kwota takiego odpisu jest mała i w efekcie
        nieistotna) bo inaczej nie miałby szans na sprzedaż swoich usług - każdy kto
        coś remontuje i coś buduje potrzebuje rachunki za koszty. Działalność tadzia
        też ma "krótkie nogi" bo może sobie cos "dla ludności" dłubać ale o firmach
        może zapomnieć. Jaki sens takiego biznesu? Malutki i schyłkowy. Wróżę mu
        prędzej czy później problemy i zbańczenie (ponowne).

        Należy się też domyślać że raczej tak jak nie płaci ZUS tak i innych filarów
        też nie. No to co na starość? Umrze w pracy?
        • d_nutka Re: tadzio schyłkowy 07.01.03, 19:50
          i to juz jest dno od którego trzeba się odbić
          inaczej?
          zacząć naprawiać prawo

          co jest łatwiejsze?
          naprawić prawo czy szybszy wstęp do unii?

          co będzie szybciej?
          obowiązujace u nas prawo unijne i jego przestrzeganie czy już nie bedzie miało
          kogo obowiązywać?

          Tadziów już nie będzie
          • alfalfa Re: tadzio schyłkowy 07.01.03, 20:47
            Z tego co wiem to do poprawnego działania demokracji potrzebne są trzy rzeczy:
            stanowienie prawa znaczy parlament, władza wykonawcza czyli rząd i kontrola
            czyli sądownictwo (nie mylić z mediami one sobie uzurpują prawo do oceniania i
            wyrokowania).

            Czego w Polsce nie ma a czego jest za dużo?
            • d_nutka Re: tadzio schyłkowy__ żeby mógł być uczciwy 08.01.03, 07:55
              alfalfa napisał:

              > Z tego co wiem to do poprawnego działania demokracji potrzebne są trzy
              rzeczy:
              > stanowienie prawa znaczy parlament, władza wykonawcza czyli rząd i kontrola
              > czyli sądownictwo (nie mylić z mediami one sobie uzurpują prawo do oceniania
              i
              > wyrokowania).
              >
              > Czego w Polsce nie ma a czego jest za dużo?


              moim zdaniem?
              czego nie ma a co jest nie tak?
              to będą bardzo skrótowe odpowiedzi(tak jak pytanie)
              1.parlament źle wybierany,pewnie i za liczebny.Źle wybrany parlament nie jest w
              stanie ustanowić dobrego prawa.Dobre prawo rodzi się przecież nie z sufitu i
              nie z nieuczciwości . Co nasi parlamentarzysci mają pod swoim sufitem to widać.
              2.władza wykonawcza,czyli rząd.
              nie powinien być chyba z członków partii,sympatie osobiste to co innego jednak.
              rzad powinien być ponadpartyjny.czy to wykonalne?
              3.sądownictwo
              myślę,że nadszedł czas rozdziału sądownictwa karnego u podłoża którego jest
              prawo naturalne człowieka do bezpiecznego życia a prawo gospodarcze.
              te rozdziały istnieją ale pod jednym zarzadem i niemozliwe jest,moim
              zdaniem,poprawienie prawa i jego skuteczne ekzekwowanie bez wyraźnego rozdziału.
              powinna być jasność i jednoznaczność.
              np.
              1.ukradł obywatel drugiemu obywatelowi
              2.ukradł podmiot gospodarczy
              a)obywatelowi
              b)drugiemu podmiotowi
              teraz jest taki misz-masz,ze normalny obywatel jest bezradny a złodziejsto i
              oszustwo jest w swoim zywiole

              media
              czy tego chcemy czy nie media stały się faktycznie czwartą władzą w Państwie.
              i myślę,że trochę dobrze.
              kwestia jak rozumieć tę "władzę"
              na pewno nie tak jak te 3 własciwe filary funkcjonowania Państwa

              nazewnictwo?
              jest też wazne
              bardzo ważne!
              o rozumienie słów potykaja się wszelkie porozumienia pomiedzy praworządnymi

              pozdrawiam
              (zgodnie z tym jak rozumiem to słowo)
              Danka
              • alfalfa Re: tadzio schyłkowy__ żeby mógł być uczciwy 08.01.03, 10:51
                Czytam i widzę ze się zgadzamy. Natomiast dodatkowo chcę podkreślić że u
                podstaw tego wszystkiego jest społeczeństwo, znaczy naród. Jaki naród tacy
                przedstawiciele (parlament, rząd, system prawny itd.), niestety. Nastraja mnie
                to pesymistycznie. Żadna unia czy współnota tego nie zmieni. Co zmieni? Za
                cholerę, nie wiem. Latka lecą a jakby nic się nie zmieniało...

                Słowa faktycznie trzeba przecyzyjnie używać, każdy trochę inaczej te same słowa
                rozumie stąd trudność w komunikacji. Racja.
                pozdrawiam też
                A.
    • Gość: maurycy Re: TADZIU. IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 12:52
      Chcę dodać, że Tadziu ma trzy córki na studiach płatnych, nie chodzi do
      państwowego lekarza. Nie daje Państwu i nic od niego nmie chce. Zresztą państwo
      nic mu nie może ofiarować.

      Jak stwierdził jeden z przedmówców Tadziu płaci podatki (VAT, akcyzę i cło),
      Tadziu pali papierosy, jeździ samochodem (podatek drogowy w benzynie) po
      dziurawych drogach, odkłada na emeryturę gdzie placi podatek od odsetek. Tadziu
      daje zatrudnienie tym, co nie mogą utrzymać swoich rodzin na 550 PLN zasiłku
      dla bezrobotnych lub tym, którzy stracili prawo do zasiłku (bo z czego do
      cholery mogliby się utrzymać!!!!).

      Tadziu nie chce płacic na tysiące urzędasów, którzy przeszkadzają mu żyć i
      działać, którzy wyciągaja łape kiedy tylko mogą.

      Tadziu, to Polak mądry po szkodzie.

      Tadziu był uczciwym przedsiębiorcą, płacił podatki i łapówki, aby zdobyc
      kontrakt i pracował za darmo, aż w końcu firma padła, bo nie miała prawa
      egzystencji w takim systemie, gdzie bogaci i wielcy nie płacą podatków, dostają
      dotacje, a ZUS jest przez nich ignorowany.

      Uczciwy Tadziu płacił przez nos, bo był mały i ścigany przez aparat fiskalny.
      Karany za każde opóźnienie z wpłatą zaliczki na podatek, VAT, ZUS itp. Musiała
      u niego nastąpić chwila buntu i powiedział dość.

      Tadziu nie tworzy nieuczciwej konkurencji, bo jest w usługach. Duzym
      przedsiębiorcom nie opłaca sie wykonywać małych robót. Są także za drodzy na
      kieszeń zubożałego obywatela. Tadziu wypełnia lukę w zapotrzebowaniu na solidne
      usługi prywatne.

      Jest wielu takich jak on, którzy nie mogą w obecnej sytuacji normalnie
      funkcjonowac, bo państwo swoją pazernością zlikwidowały jakiekolwiek zachety
      do "uczciwej" pracy.

      O ile wiem - to Tadziu także eksportuje swoje umiejetności remonując kamiennice
      na Kreuzbergu w Berlinie, dzieki temu, jego bezrobotni pracownicy bez prawa do
      zasiłku mogą utrzymać swoje rodziny.

      N.B. Tadziu też stracił prawo do zasiłku.



    • Gość: banita Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.chello.pl 07.01.03, 12:57
      Dobrze powiedziane kolego z Krakowa.
      • Gość: # Przymykanie oka na wladze i wladzy na Tadzia IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 14:01
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > Dobrze powiedziane kolego z Krakowa.

        Zgodzilbym sie z teza o winie roboli, gornikow, hutnikow, zwiazkow zawodowych
        (zgadzam sie z ocena Mariana Krzaklewskiego z PiotremQ a nawet wiecej)
        nieudolnych wyborcow, bedacych posmiewiskiem patriotow inaczej,
        gdyby nie Wasza postawa, widzacych "na jedno oko".

        Toc stad sie bierze cale zlo, jak w tytule.

        Roznica taka ze wladza otworzy oko i wykonczy Tadzia
        a on wladzy juz nie. Zycie zawsze obnazy kazda utopie.

        Ta utopia to teza o komunizmie bez komunistow w Polsce,
        ktorzy naprawde zmienili sie w liberalow.
        A jak bylo naprawde?
        Brak bilansu. Brak wizji rozwoju gospodarczego. Co innego sie obiecywalo
        a co innego robilo: Szlanta winien czy gornik?
        Ozarow to nie robole. To efekt pozbycia sie nowoczesnych dziedzin gospodarki
        zamawiajacych swiatlowody i kable miedziane w Polsce.
        To efekt udanego skoku na Polske. Dobrze, ze nie wywieziono smietnikow
        z Ozarowa...
        Nie widzicie na jedno oko starych zlodziei z premedytacja uczacych cwanych jak
        okradac bezkarnie uczciwych, przymykajac oko. Sam PiotrQ o tym pisze na
        poczatku watku.
        Tak jak ci sami przymykali oko na ogolna kradziez za komuny.

        Ale byli uczciwi i wtedy, co nie kradli, tylko ze nie oni
        wdrazali reformy. Wdrazaja komunisci, bo na poczatku "nasze elity" przymknely
        oko na skreslonych przez roboli komunistow...
        Juz nie pamietacie?

        ##########:
        I tylko stosunek do "tych elit" dzieli caly czas Forumowiczow.
        Niz wiecej. Tylko to. Uplynelo 13 lat a smierdzi coraz bardziej!

        Zatykanie nosa metoda Tadzia nie pomoze...
        • sceptyk No dobrze, ale co proponujesz Haszu 07.01.03, 14:08
          Bo jest jak jest. A poniewaz jest zle, to jakos trzeba zmienic. Co zatem
          proponujesz? I znow, ze sie powtorze, konkretnie. I realistycznie.
    • sceptyk Ja sie pytam, calkiem serio, anty-UEowcow 07.01.03, 13:34
      Co proponujecie. Ale konkretnie. Bo polityka polega na konkretach, na tym co
      mozna realnie zrobic. Oczekiwanie, ze w koncu lud sie zezli, wywola rewolucje i
      rzady w panstwie odda w rece nieistniejacej uczciwej i rozsadnej prawicy, nie
      jest chyba powazna propozycja. Podobnie zreszta myslaly rozne Czerwone Brygady
      itp. – doprowadzic do sytuacji wrzenia, wqrwic lud. Tyle, ze oni liczyli na
      rzady lewicy, czy tam jakis anarchizm.

      Tak jak jest, jest zle. Nie polepsza sie, ale pogarsza. Pojawia sie teraz
      mozliwosc zmiany (akces), zaoferowana ze strony tych, u ktorych jest lepiej.
      Choc nie idealnie. Ale lepiej. Proponuja swoje rozwiazania. Sprawdzone.

      Trzecia mozliwoscia jest czekanie na cud. Nie wykluczam jednak, ze Pan Bog,
      zagladajac na Forum i czytajac teksty Kretyna, odwrocil sie od nas z niesmakiem.

      Czwartej mozliwosci nie dostrzegam.

      Sadze, ze ogolnopolska dyskusja raczej powinna koncentrowac sie na takich
      zagadnieniach jak mozliwy wklad Polski w ewolucje UE, niz na tym, czy wstepowac
      czy nie. Dyskutowac nad akcesja to sobie mogli Dunczycy czy Holendrzy ze
      sprawnie funkcjonujacym panstwem i oswieconym (w miare) spoleczenstwie.

      Homo sovieticusowi na pohybel!

      sceptyk
      • Gość: Karolina Kwiatek Propaganda z klasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.03, 13:44
        I znów zagra na nerwach tzw. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Już ją
        zaczęli reklamować w rządowej telewizji w czasie największej oglądalności
        (Wiadomości wieczorne).
        Wiadomo od dawna, że Orkiestra zbiera pieniądze na skomplikowane operacje dla
        chorych dzieci - niech więc ktoś spróbuje tego nie pochwalić. Telewizja
        pokazuje przy okazji dzidziusie w łóżeczku, żeby jak najskuteczniej wzruszyć
        telewidzów. Owsiak więc zbierze pieniądze i uratuje kilkadziesiąt lub kilkaset
        chorych dzieci. Następnie za część kwoty urządzi dla młodzieży jakiś zlot -
        Woodstock - podczas którego wszyscy będą się przez kilka dni upajać. Idol
        poprockowej młodzieży jest także orędownikiem wolnej miłości, więc nie zapomni
        zaopatrzyć jej w środki antykoncepcyjne.
        A w kraju dzieją się rzeczy straszne. Tak zwana prywatyzacja trwa i generuje
        coraz większe strefy biedy i nędzy.
        • Gość: # Zdemaskowac powiazania PRLu: "Who is who?"/nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 14:10
          By wyborcy mieli racjonalny wybor
          a nie losowanie na zmiane samych pustych losow.

          Porownaj berobocie w krajach z rozwiazana lustracja i dekomunizacja
          z ta jednajedyna, podobno tak nieudolna Polska.

          Ale jak popatrzysz z pozycji niezlustrowanych i niezdekomunizowanych
          to bezblednie i koronkowo udany skok! Moze nie?
          • Gość: # Re: Zdemaskowac powiazania PRLu: 'Who -JEST TXT! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 14:11
          • sceptyk Wishful thinking. Kto i jak ma to zrobic? n/t 07.01.03, 14:13
            • Gość: # My. Rzeczy niezbedne sie robi jesli nie IP: *.wroclaw.tpsa.pl 07.01.03, 14:30
              - to masz to co masz!

              Inflacja prawie ze ujemna
              i po co ? ja wiem a Ty?
              nie po to by rozruszac gospodarke
              ani nie po to by stworzyc warunki
              dla przedsiebiorczosci krajowcow.

              Zatory platnicze od lat. Brak pieniadza
              na inwestycje, na zobowiazania platnicze, na emerytury,
              renty, szpitale, karetki...
              nawet na gaz do butli dla dwoch strazakow
              - lancuszek plajt gospodarczych z winy wierzycieli.

              A wiesz ile place na zdrowotne, na chorobowe, na ZUS,
              na rentowe, na emerytalne, na ubezpieczenia pracownicze,
              wypadkowe na samochod i jeszcze na podatek?

              Niedawno 40 tys zl ukradli mi prezesi SM.
              A prokurator mnie straszyl aresztem!

              Wyobrazasz sobie ze Unia mnie wyreczy i wywali ich na smietnik?
              Ona sie juz z nimi dogadala moim kosztem!
              Skad sie wezmie skladka i doplaty wymyslone przez Unie?
              • Gość: banita Re: My. Rzeczy niezbedne sie robi jesli nie IP: *.chello.pl 07.01.03, 15:05
                Wszystko racja. Tylko co z tego!? Co proponujesz ? Powiedzieć Unii nie ? Wtedy
                dopiero będzie plajta. Chcesz rewolucji ? Na dwoich plecach do władzy dorwą się
                Lepery ? Co chcesz ? Obudź się, spójrz do cholery w swoje karty !!! Jakie masz
                wyjście ? Krtytyka to najprostrza rzecz na świecie. Wystarczy dobrze
                obserwować. Najtrudniejsza rzecz to wyciągać z niej konstruktywne wnioski. Od
                biadolenia jeszcze nikomu się nie polepszyło, od gdybania i marzenia nikt się
                nie wzbogacił. To tylko powoduje większy rozkład i upadek.
              • sceptyk Re: My. Rzeczy niezbedne sie robi jesli nie 07.01.03, 15:23
                Haszu, na jakim swiecie zyjesz? Co to obchodzi wyborcow? Oni nie widza tego
                przelozenia na ich wlasna sytuacje materialna. Oni sa w stanie, i to z trudem,
                przeczytac (badz, latwiej, wysluchac) obietnice wyborcze. Oraz glosowac na
                opozycje (rownie skorumpopwana i nieudolna), bo mysla, ze ta da im troche
                wiecej ponad to niewiele co maja

                Kogo chcesz demaskowac? Kwacha? Toc kazdy o nim wie, ze to eks-komuch, pijaczek
                i drobny klamczuch (tautologia, kazdy komuch to klamczuch). Kpiarz z Papieza.
                No to spojrz ile glosow dostal w wyborach. 78% akceptacji w sondazach. A co, ci
                co Oleksego wybrali, to nie wiedzieli nic o Alganowie? Ta zupa sie juz wylala.
                I wszelka dyskusja co robic, aby jej nie wylac jest biciem piany. Jestesmy w
                konkretnym punkcie historii Polski. Tu i teraz. Moze nawet i na wirazu. I co
                nalezy uczynic, to przeanalizowac sytuacje, przeprowadzic remanent i pomyslec
                co MOZNA zrobic.

                Przypominasz mi troche, przepraszam za porownanie, polityko-filozofow z Unii
                Wolnosci, ktorzy mysleli, ze tak jak oni mysla, to caly narod mysli. Nawet
                Tyminski ich nie otrzezwil.

                Polityka nie polega na gloszeniu idei (choc te sa oczywiscie niezbedne, jak
                drogowskazy), ale na obmysleniu i zrealizowaniu konkretnych krokow, mogacych
                wizje zawarta w tych ideach przyblizyc.

                Unia elit na smietnik nie wywali. To moga zrobic tylko wyborcy. I mam nadzieje,
                ze u nich nastapi wzrost poziomu cywilizacyjnego, co pozwoli na odroznianie
                tego co dobre od tego co zle. Dla nich. Jak i dla ich dzieci. A politycy moze
                beda musieli jakies plany rozwojowe zaczac kreslic, zamiast zyc z dnia na dzien
                i od przekretu do przekretu. Elity beda sie zmieniac, ewoluowac, nowi dojda. To
                dlugi proces. Ale czlonkostwo w UE pomoze nam wejsc na te droge. Jestem pewien,
                ze np. korupcja zmaleje po wejsciu do UE. Nie pozwola nam ten stan rzeczy jaki
                jest.

                Homo sovieticusowi na pohybel!

                Sceptyk

                A co to jest tajemniczy dla mnie skrot SM? Ja to tylko znam – z opisow,
                wyjasniam - jako rodzaj perwersji seksualnej.
            • Gość: siedem Wishful thinking. Kto i jak ma to zrobic? sceptyku IP: 213.216.66.* 09.01.03, 16:42
              najtrudniejsze jest najprosze. od zawsze na tym forum powtarzam. powiesic
              jaruzelskiego. ot chocby dlatego ze pracowal dla obcego mocarstwa. reszta
              szczurow zacznie sie chowac [tych tez powiesic]. w panstwach w ktorych nie
              wykonano tej czysto higienicznej operacji przez dekady panowala sy, kiła i
              mogila [vide wlochy, argentyna]

              5040
              • sceptyk Ale ja wiem co by nalezalo zrobic, siodemko 09.01.03, 20:40
                Zwlaszcza pare lat temu. Ale zupa, jako rzeklem, juz sie wylala. Moje pytanie
                bylo, jak i kto ma wcielic pomysly Haszowe w zycie. Konkretnie, jakis zarys
                planu dzialania. Realistycznego. Na dzis. Bo siedzac na kanapie, palac cygara i
                popijajac whisky, mozna caly szereg innych, nawet atrakcyjniejszych rzeczy
                postulowac. A moze by tak, Polska od morza do morza? Chcialbym. Czy realne? Nie
                jestem pewien. Ale ladnie brzmi. I Hasza przebilem. Umowmy sie zatem, ze sie
                bawimy w zawody, kto wiecej hasel rzuci. A, to co innego. A w realu zapewne
                Czesi, Wegrzy i Lotysze juz kombinuja jakby tu jak najwieksze profity z Unii
                wyciagnac. A my sie obudzimy, jak to chce porzekadlo, boso ale w ostrogach. Czy
                mniej elegancko - z reka w nocniku.
          • Gość: banita Re: Zdemaskowac powiazania PRLu: 'Who is who?'/nt IP: *.chello.pl 07.01.03, 14:56
            Ale z Ciebie fantasta ! Może ja postawię postulat, żeby wszyscy byli bogaci,
            uczciwi, zdrowi i szczęśliwi. Takie samo S-F. Przyrównaj całą tą sytuację do
            gry w karty. Masz na ręku co masz. Miło pofantazjować jak fajnie było by mieś
            asy i króle, albo, żeby przeciwnik impasował pod ciebie. Ale zdrowiej spojrzeć
            na te karty i zrobić z nimi to co można zrobić.
    • Gość: Piort Do broni towarzysze! IP: *.man.polbox.pl 07.01.03, 14:32
      Juz przerabialiśmy skorumpiowany parlament i nieudolne rządy i znalazł sie
      jeden, który zamknął tych cwaniaczków w Berezie i zatrudnił ich przy pracy
      społecznie użytecznej. Metodami parlamentarnymi niczego nie da się zmienić, bo
      to parlament ustala reguły i nie dopuści do uzdrowienia Polski. Cała nadzieja w
      wojsku, może jakiś płk.Chwastek czy inny przytomny generał dokona zamachu stanu
      i przekaze rząd w ręce jednego mądrego człowieka. Tylko absolutyzm oświecony
      daje szanse na rozwój kraju, jeden rządzi, jeden odpowiada, a jeżeli rządzi
      źle, to są latarnie.
      • oleg3 Kto to sfinansuje? 07.01.03, 14:37
        Przewrót majowy sfinansował, jak wynika z Jego opowieści, Antoni Słonimski
        pożyczając Wieniawie na taksówke do Sulejówka.
        • Gość: Oszołom z RM. Re: Kto to sfinansuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.03, 14:42
          oleg3 napisał:

          > Przewrót majowy sfinansował, jak wynika z Jego opowieści, Antoni Słonimski
          > pożyczając Wieniawie na taksówke do Sulejówka.

          Wszelka dyskusja z czyms takim ja # to tylko strata czasu.
          W Solidarności 1/3 była kapusiami SB.
      • Gość: AndrzejG Super.Tadzia na dyktatora IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 14:57
        złodziej wszystko ustawi najlepiej, a jak nie to na latarnię z nim.

        Andrzej
        P.S.
        Czy was porąbało?
        • alfalfa Re: Super.Tadzia na dyktatora 07.01.03, 20:50
          Przecież to pomysły z kosmosu. Bajdurzenie i tyle. Ilu z tu piszących prowadzi
          jakies biznesy? Sądzę, że wystarczyłaby jedna ręka do ich policzenia.
          pzdr.
          • d_nutka Re: Super.Tadzia na dyktatora 08.01.03, 07:59
            alfalfa napisał:

            > Przecież to pomysły z kosmosu. Bajdurzenie i tyle. Ilu z tu piszących
            prowadzi
            > jakies biznesy? Sądzę, że wystarczyłaby jedna ręka do ich policzenia.
            > pzdr.


            to i mnie policz
            przez parę latek(pomiędzy innymi)prowadziłam jednoosobową firemkę(z innej
            branzy niż mój zawód) z ukrytym wspólnikiem.
            znam więc i te sprawy co nieco
    • jacek#jw Unia bez tajemnic! 07.01.03, 17:19
      Gość portalu: piotrq napisał(a):

      > ...knuję zdradę...

      Co z sumieniem?



      Wchodzimy do UE nie mając pieniędzy na składkę.
      Negocjujemy możliwość dopłat z budżetu - jw.
      Odegramy rolę Grecji a nie Irlandii.
      Cała UE odnotowuje wzrost bezrobocia.
      Afery łapówkarskie w UE to codzienność (Brandt, KO, Włochy itd)
      Nadzieja na lepszą organizację państwa po wejściu do UE jest płonna. Państwa UE
      same mają coraz większe kłopoty.
      Fundusze strukturalne są nie do wykorzystania. Postawione w nich warunki
      powoduję przepływ kasy do funduszu i stamtąd z powrotem do źródła. Wystarczy
      prześledzić fundusz PHARE.
      Prawo polskie jest nie dostosowane do prawa UE, co będzie rodzić duże
      perturbacje legislacyjne.
      Wejście do UE utrwali rządy Sojuszu Lewych Dochodów.
      ITD.....
    • Gość: p Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.03, 20:50
      za duzo tego "pokarmu"
      • Gość: # Do Sceptyka o realistach IP: *.wroclaw.tpsa.pl 08.01.03, 09:32
        SM - Spoldzielnia Mieszkaniowa
        bastion komunistow.
        Po wyborach 1994 (juz wtedy wyborca zadzialal
        racjonalnie) zmieniono prawo spoldzielcze na mieszanke
        starego komunistycznego i nowego samorzadowego.

        Nieswiadomy, ze kontrolerzy SM z tzw. Komisji Lustracyjnej
        (kazdy z nr uprawnien) moga sobie po kontroli napisac tylko zalecenia i tyle
        (nie moga ukarac "samorzadu" ani podac do prokuratury!)wplacilem przeszlo
        100.000 zl.


        Ok. 20 prawnikow w gronie poszkodowanych takich jak ja
        nie widzialo szans na rozliczenie Prezesa.

        Mnie zajelo to poltora roku. Poznalem mechanizmy
        w Zarzadzie SM np.byl czlonek; z-ca Prokuratury Woj.

        Prowadzilem dziesiec lat swoja firme od 1990 .
        Gralem na gieldzie dwa lata w okresie gdy co tydzien
        zmieniano reguly.

        Pisalem tu o tym jak caly wydz. d/s wlaman Kom Wojew. Policji naslal
        mi 15-latka wlamywacza/brata zabojcy do mieszkania.
        Jak w pare m-cy pozniej wykryto powiazania mafijne innego Wydz.
        Kom. Woj. Policji d/s kradziezy aut.

        Czytaj w gazetach co se dzieje dzisiaj!

        Pamietasz jak w 1989 racjonalisci argumentowali?
        jak argumentowal Rakowski w Stoczni?
        Jak Onyszkiewicz argumentowal oddanie listy krajowej komuchom?
        Jak Gieremek argumentowal w 1992 przeciw NATO?
        Wszyscy mieli racjonalne argumenty.
        Okazywalo sie ze racjonalne argumenty weryfikuje przyszlosc zawsze!
        Pamietasz co uwazales za mozliwe w 1980?

        Trzeba dokonac niemozliwego w oczach wiekszosci i tyle.
        Po prostu.

        Wiekszosc nigdy nie ma racji!
        Gdyby to bylo niemozliwe jak twierdzisz, dlaczegoz by
        tylu tutaj tak balo sie prawdy i dyskredytowalo
        mnie jako rzekomego SBeka, nawet w tym watku?

        Bo prawda kielkuje gdy przychodzi wiosna.

        • niezlomny.prawicowiec Re: Do Sceptyka o realistach 08.01.03, 09:39
          Gość portalu: # napisał(a):

          > SM - Spoldzielnia Mieszkaniowa
          > bastion komunistow.
          > Po wyborach 1994 (juz wtedy wyborca zadzialal
          > racjonalnie) zmieniono prawo spoldzielcze na mieszanke
          > starego komunistycznego i nowego samorzadowego.
          >
          > Nieswiadomy, ze kontrolerzy SM z tzw. Komisji Lustracyjnej
          > (kazdy z nr uprawnien) moga sobie po kontroli napisac tylko zalecenia i tyle
          > (nie moga ukarac "samorzadu" ani podac do prokuratury!)wplacilem przeszlo
          > 100.000 zl.
          >
          >
          > Ok. 20 prawnikow w gronie poszkodowanych takich jak ja
          > nie widzialo szans na rozliczenie Prezesa.
          >
          > Mnie zajelo to poltora roku. Poznalem mechanizmy
          > w Zarzadzie SM np.byl czlonek; z-ca Prokuratury Woj.
          >
          > Prowadzilem dziesiec lat swoja firme od 1990 .
          > Gralem na gieldzie dwa lata w okresie gdy co tydzien
          > zmieniano reguly.
          >
          > Pisalem tu o tym jak caly wydz. d/s wlaman Kom Wojew. Policji naslal
          > mi 15-latka wlamywacza/brata zabojcy do mieszkania.
          > Jak w pare m-cy pozniej wykryto powiazania mafijne innego Wydz.
          > Kom. Woj. Policji d/s kradziezy aut.
          >
          > Czytaj w gazetach co se dzieje dzisiaj!
          >
          > Pamietasz jak w 1989 racjonalisci argumentowali?
          > jak argumentowal Rakowski w Stoczni?
          > Jak Onyszkiewicz argumentowal oddanie listy krajowej komuchom?
          > Jak Gieremek argumentowal w 1992 przeciw NATO?
          > Wszyscy mieli racjonalne argumenty.
          > Okazywalo sie ze racjonalne argumenty weryfikuje przyszlosc zawsze!
          > Pamietasz co uwazales za mozliwe w 1980?
          >
          > Trzeba dokonac niemozliwego w oczach wiekszosci i tyle.
          > Po prostu.
          >
          > Wiekszosc nigdy nie ma racji!
          > Gdyby to bylo niemozliwe jak twierdzisz, dlaczegoz by
          > tylu tutaj tak balo sie prawdy i dyskredytowalo
          > mnie jako rzekomego SBeka, nawet w tym watku?
          >
          > Bo prawda kielkuje gdy przychodzi wiosna.
          >
          Nie jako SBeka - tylko konfidenta eSBecji!
          Ty dalej jesteś dla mnie podejrzna szmata.
        • Gość: AndrzejG Re: Do Sceptyka o realistach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.03, 09:40
          Gość portalu: # napisał(a):

          >
          > Bo prawda kielkuje gdy przychodzi wiosna.
          >

          Hej #-u , a tu takie mrozy
          ale jestem pewien ,że nadejdą ciepłe dni
          i nie tylko wykiełkuje , ale buchnie całą mocą

          Andrzej
          • niezlomny.prawicowiec Re: Do Sceptyka o realistach 08.01.03, 09:46
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            > >
            > > Bo prawda kielkuje gdy przychodzi wiosna.
            > >
            >
            > Hej #-u , a tu takie mrozy
            > ale jestem pewien ,że nadejdą ciepłe dni
            > i nie tylko wykiełkuje , ale buchnie całą mocą
            >
            > Andrzej
            Spierdalaj bucu !
            • d_nutka Re: Do Sceptyka o realistach 08.01.03, 11:18
              niezlomny.prawicowiec napisał:

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: # napisał(a):
              > >
              > > >
              > > > Bo prawda kielkuje gdy przychodzi wiosna.
              > > >
              > >
              > > Hej #-u , a tu takie mrozy
              > > ale jestem pewien ,że nadejdą ciepłe dni
              > > i nie tylko wykiełkuje , ale buchnie całą mocą
              > >
              > > Andrzej
              > Spierdalaj bucu !


              to sp....laj do mnie też?
              o tej szmacie #-ka też?
              bo ja mam przyjemność zgodzić się i z #-kiem i z Andrzejem
              Danka
              • Gość: # #___________Diabel tkwi w szczegolach! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.01.03, 08:55
                Nierozstrzygniety
                przez najlepszych polemistow F.

                - "Fenomen Wyluczajcych sie Ocen Tadzia" -

                - latwo wyjasnia teoria kwantow.

                Kot Schroedingera w pudle
                jest rownoczesnie i zywy i martwy.
                Stan ten mozna sprawdzic dopiero po pomiarze.
                Ale pomiar zakloca ten pierwotny stan wprowadzajac nieuchronnie blad
                przez naruszenie tego stanu pobraniem energii potrzebnej do pomiaru.


                Tak i tu bezradnosc polemistow objawia sie zakloceniem
                oceny wlasnymi przekonaniami i doswiadczeniem.
                W teorii kwantow omija sie to stawiajac poprawne pytania:

                ##########################################################
                np. - Jakie jest prawdopodobienstwo zachowania Tadzia
                przy obserwacji przez zone i dzieci a jakie przez policje podatkowa?
                ##########################################################

                P.S. Dylemat Luka Sceptyk o "marginesie mandatowym":

                (zaraz wyjasnie co zamargines)
                Obaj nie zastosowali sie do reguly, ze podobnie jw
                kazdy pomiar obarczony jest bledem!
                I tak kierowca paralaksa oczu, obrotomierz luzami i bledem kalibracji
                zas radar skroceniem Lorentza i wzglednoscia czasu w poblizu v=c
                predk. swiatla!
                v=290.000 km/s - predkosc radarowych fal

                Szwajacarska precyzja wyliczyla sume tych bledow na 5 km i tyle
                panowie polemisci! I manadat za predkosc 61 km/h
                bylby zgodnie z marginesem bledu mandatem za 61-5= 56 km/h!!!!!
                Od 65 km niesprawiedliwosc znika jak kot Schroedingera!
                P.S.
                dziekuje za zajmujaca lekture polemiczna.
                • Gość: AndrzejG Re: #___________Diabel tkwi w szczegolach! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 09:35
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  >
                  > ##########################################################
                  > np. - Jakie jest prawdopodobienstwo zachowania Tadzia
                  > przy obserwacji przez zone i dzieci a jakie przez policje podatkowa?
                  > ##########################################################
                  >

                  Czy nadanie urzędnikom skarbowym praw policji cos zmieni?




                  > P.S. Dylemat Luka Sceptyk o "marginesie mandatowym":
                  >
                  > (zaraz wyjasnie co zamargines)
                  > Obaj nie zastosowali sie do reguly, ze podobnie jw
                  > kazdy pomiar obarczony jest bledem!
                  > I tak kierowca paralaksa oczu, obrotomierz luzami i bledem kalibracji
                  > zas radar skroceniem Lorentza i wzglednoscia czasu w poblizu v=c
                  > predk. swiatla!
                  > v=290.000 km/s - predkosc radarowych fal
                  >
                  > Szwajacarska precyzja wyliczyla sume tych bledow na 5 km i tyle
                  > panowie polemisci! I manadat za predkosc 61 km/h
                  > bylby zgodnie z marginesem bledu mandatem za 61-5= 56 km/h!!!!!
                  > Od 65 km niesprawiedliwosc znika jak kot Schroedingera!
                  > P.S.
                  > dziekuje za zajmujaca lekture polemiczna.


                  Pieknie to wytłumaczyłeś - ja zwalałem to tylko na nieprecyzyjność
                  szbkościomierza i fakt niemozności ciągłego obserwowania jego pomiarów.

                  Andrzej
                  • Gość: # Re: #___________Diabel tkwi w szczegolach! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.01.03, 10:06
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    >
                    > Czy nadanie urzędnikom skarbowym praw policji cos zmieni?
                    > Andrzej

                    Andrzeju!
                    Chodzilo mi wiecej o beradnosc fizykow klasycznych wobec
                    nowych praw fizyki kwantowej.

                    Otoz z uporem maniaka przestrzegam przed kreceniem
                    bata z postkomunistycznego piasku.
                    Mozna sie na smierc zadyskutowac omijajac
                    podstawowa diagnoze choroby. Analizowanie zachowan Tadziow
                    w panstwie poprawianym przez tych, co go zepsuli - bedzie zawsze proba
                    okreslenia, ktora szczeliną dyfrakcyjna przelecial elektron
                    jako fala, dajac na ekranie prazki interferencyjne.
                    Czyli bez sensu!
                    Pisalem PiotrowiQ, pisalem Sceptykowi, ze jesli wiekszosc sie myli
                    to nie mozna glosowac prawdy. Smieja sie ze mnie teraz,
                    ze za pozno na bilans 1989 roku!
                    Smiali sie w 10 lat temu, ze o lustracji w 2000 roku juz nikt nie bedzie
                    pamietal!
                    A mamy 2003 i nie dalej jak wczoraj Jaskiernia w TVnieP mowi grzecznie do
                    Leppera:- "Szanowny panie Przewodniczacy" wiedzac, ze dzieki jego przewrotce w
                    glosowaniu blokiem Samoobrony, calkiem przeciwnie niz tydzien wczesniej, jest
                    przy korycie. Dzis Polakow stac na desperacje, dopiero gdy traca prace i juz
                    jest za pozno. Musza jeszcze wiecej doznac szkody by nauczyc sie po szkodzie.
                    Coz nauka kosztuje.A w Polsce zawsze moze byc gorzej.
                    Jesli za stan Polski obwinia sie zwiazki i kosciol a chwali
                    zlodziei i kretaczy. A najwieksza wladza jest IV wladza w TVnieP
                    - bo o to idzie wojna, czyz nie?



                    • Gość: AndrzejG Re: #___________Diabel tkwi w szczegolach! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 11:00
                      Podstawowy szczegół to odbieranie umowy magdaleńskiej.
                      Jeżeli nazwiemy ja zdradą narodową , to wtedy mamy jakby przedłużenie
                      komuny na dzień dzisiejszy i postawa Tadzia może być odbierana jako patriotyczna
                      walka o niepodległosć spod obcego systemu,a wszelkie wybory są pod dyktando
                      i na wyraźne życzenie postkomunistów.


                      Andrzej
                      • Gość: # Gdyby Unia IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.01.03, 11:17
                        gwarantowala normalne warunki nie tylko
                        wolnosci gospodarczej, przestrzeganai prawa ale i
                        szans na dogonienie ich przez wschod warto zaplacic kazda cene.

                        Gdyby "nasi" wynegocjowali tyle ile Dania czy Anglia
                        mielibysmy jakis wplyw na nasze szanse.

                        Te kraje maja bata na Unie, a my za wszelkie niedociagniecia bedziemy placic
                        kary jak np. z niewprowadzenie warunkow do zamiany zlotego na euro
                        czy niedotrzymanie czystosci srodowiska.

                        Z 6 najbogatszych krajow tylko 1 nalezy do Unii.
                        Tempo wzrost gospodarczego utrzymuje sie tylko w tych, ktore
                        nie maja unii walutowej.
                        A gdzie tam do do Chin, Singapuru czy nawet USA.
                        Nakladanie sobie nowych ograniczen i to stricte biurokrtycznych,
                        bez mozliwosci wyboru z zupelnie innymi potrzebami na starcie niz
                        kraje rowziniete, na przykladzie chocby tylko przemyslu farmaceutycznego,
                        ktoremu grozi katastrofa z powodow biurokratycznych, ktorych nie przewidziano w
                        negocjacjach zle rokuje.
                        Realia zaskocza nieprzewidzianym a to co juz znamy to postawa
                        Europy w stosunku do nas.


                        • Gość: AndrzejG Re: Gdyby Unia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 12:08
                          Masz rację,że realia nas zaskoczą nie raz , ale wierzę że szybko wyciągniemy
                          z tych realiów wnioski i pojdziemy po rozum do głowy.Jakby nie patrząc , to
                          państwa zachodnie stoją lepiej od nas gospodarczo i chcemy do nich dorównać.
                          Piotrq pisze w swoim poscie z nadzieja ,że może wejście do UE uporządkuje
                          nasz wewnętrzny bałagan.Niewątpliwie będziemy musieli sie w wielu dziedzinach
                          dostosowac i metoda kija i marchewki - zresztą stara jak świat - jest tu
                          najskuteczniejsza.Masz coś zrobić to dostaniesz nagrodę , a jak nie to w łeb.
                          Sam widzisz jak są skuteczne wytyczne i apele bez groźby sankcji.Masz tu
                          dyskutowany przykład Tadzia , który w walce o przetrwanie chwyta się metod
                          nielegalnych , a który równocześnie nie pobiera zasiłku dla bezrobotnych w
                          obawie przed sankcjami(gdzies tam jest to opisane).Weź przykład polskich
                          rolników i ściągalność podatków gruntowych.Jakże były nieterminowe , a sami
                          podatnicy trudno uchwytni.Wystarczyło wprowadzenie dopłat do paliwa i
                          powiązanie ich otrzymywania z uiszczeniem należnosci podatkowych , aby problem
                          zniknął.

                          Mamy zamiar przekształcić się w spółke jawną , a to z namowy moich synów,
                          którzy właśnie szukają mozliwości skorzystania z pomocy unijnej dla małych
                          i średnich przedsiebiorstw.Są tam wielkie wymagania do spełnienia , ale do
                          cholery chyba po to kształciłem swoje dzieci ,aby nie były gorsze od byle
                          europejczyka.Skąd ten pesymizm?Nie damy się , bo jestesmy witalniejsi.


                          Andrzej
                        • sceptyk Re: Gdyby Unia - glownie do Hasza 09.01.03, 12:29
                          Szanowny Haszu,

                          Postrzeganie UE jako tworu z gruntu rzeczy nam nieprzyjaznego jest, chyba,
                          bledne. Oczywiscie interesy narodowe odgrywaja b. silna role. Ale badz laskaw
                          zauwazyc, ze decyzje jednak zapadaja tam – i zapadac beda – w efekcie jakiegos
                          tam consensusu, uzgadniania miedzy czlonkami tej organizacji. I to co sie
                          Niemcom, dla przykladu podoba, niekoniecznie musi podobac sie Wlochom,
                          Hiszpanom i Portugalczykom. A po wstapieniu i Polakom. Oraz 9 innym nowym
                          krajom. Choc zapewne konkurencja wsrod nowych czlonkow bedzie b. ostra. Nie
                          sadze, aby w tej chwili 15 krajow spiskowalo po cichu, jakby tylko tu nam
                          dopieprzyc z chwila wstapienia.

                          Sadze, ze po wejsciu los nasz bedzie nadal w naszych wlasnych rekach. Tyle, ze
                          dostajemy nieco wiecej mozliwosci by go poprawic. Wazniejsze jest zatem dobre
                          przygotowanie sie na nasza w Unii role i nauczenie sie czerpania jak
                          najwiekszych korzysci, niz defetystyczne krakanie. Zauwaz, ze bedziemy miec do
                          wyboru albo poprawe ochrony naszego srodowiska, albo, jak piszesz, placenie
                          kar. Do nas nalezy decyzja, co z tej alternatywy wybierzemy.

                          Nadmieniam, ze w zadnym ze swych postow nie wskazales alternatywy jaka przed
                          nami stoi. Trwanie w poglebiajacym sie marazmie?

                          Natomiast zwracam sie z apelem do Ciebie o zaniechanie dokonywania dziwnych
                          porownan miedzynarodowych. Chiny rozwijaja sie szybciej, z takiego samego
                          powodu z jakiego dziecko rosnie szybciej od nastolatka, a ten z kolei od 20-
                          latka. 30-to latek nie rosnie zas juz wcale. Moze sie jedynie doskonalic.
                          Zakladam sie o kazda sume, ze z chwila smierci Fidela, najszybciej rozwijajacym
                          sie panstwem swiata bedzie przez pewien czas Kuba. Z nafta czy bez nafty (z
                          duzej litery). Singapur zas jest z kolei panstwem-miastem, gdzie na obszarze
                          niewiele wiekszym od Twego ogrodu zyja pracowite, azjatyckie ludziki. I wogole
                          sie nie upijaja.

                          Wracajac zas do sprawy radaru i 5-kmetrowego marginesu. Twoj techniczny dowod
                          nie podwaza ani na jote mej tezy, ze panstwo daje swym obywatelom pewien
                          dodatkowy 'luz', ponad przepisy. Przeciez notowania radaru moga byc
                          nieprecyzyjne w obie strony, chyba.

                          I jeszcze do Andrzeja. Radary, o ktorych wspominalem, robia zdjecia. Nie sa to
                          pomiary dokonywane przez czlowieka, ktory moze sie mylic. Nawet jesli jest
                          policjantem.

                          pozdrawiam waszmosciow
                          • Gość: # Widze plusy ale o nich wszyscy pisza! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.01.03, 12:56
                            Il.glosow w parlamencie UE.
                            Uznanie dyplomow.
                            Wymogi wg standardow UE.
                            Postrzeganie Polski przez inwestorow
                            .......
                            ale nie szermuj argumentem strachu przed spiskiem i siania defetyzmu
                            - Polska spelniajac dyktat Traktatu "Dostosowawczego"
                            pod nazwa Stowarzyszeniowego wpadla w pulapke.

                            Inny jest interes Polaka w Polsce inny Szwajcara a jeszcze inny
                            Polaka w Szwajcarii.
                            Dlaczegoz to np. zablokowano mozliwosc zamiany dzierzawy wieczystej
                            na zwykla wlasnosc na Ziemiach Odzyskanych a jeszcze nie Utraconych?

                            I rzad, lub chocby sam tylko Cimoszewicz jako min. spraw zagranicznych, nie
                            zagwarantuje na pismie odpowiednie prawo po wejsciu do Unii.
                            A takich niuansow ("diabel tkwi w szczegolach")
                            juz ropoznanych - jest ogrom.
                            I nie sa to wymysly ani moje ani Rydzyka - tylko prawnikow
                            a w dodatku nawet bylych premierow III RP.
                            Podobno nie jest prawdziwa teoria spiskowa
                            - to skad tajne zalaczniki u Ribentroppa-Molotowa,
                            Stalina i Rooswelta, czy Kiszczaka, Gieremka i Walesy?

                            Moze ogladales transmisje w TVP wyboru Jaruzelskiego na prezydenta?
                            Przekladali przesmiewcy "teorii spiskowej"
                            na oczach 38 mln 7 razy kartki az ubylo tej JEDNEJ z glosow przeciw
                            na NIEWAZNE! To co zrobili nie na oczach -
                            jaki kon kazdy juz widzi!
                            Malo nas na razie bo nas zakrzykujecie
                            ale moze? Kropla drazy skale.

                            • sceptyk Re: Widze plusy ale o nich wszyscy pisza! 09.01.03, 13:12
                              Gość portalu: # napisał(a):

                              > Inny jest interes Polaka w Polsce inny Szwajcara a jeszcze inny
                              > Polaka w Szwajcarii.
                              ---------------------------

                              Na ten argument o komunistycznym rodowodzie, moge Ci, Polaku w Polsce, tylko
                              powiedziec, abys sie, chamie, odpieprzyl. Dokladnie tak samo dyskutowala komuna
                              z Wolna Europa, czy z Kultura paryska. Nie masz pojecia ile i jaka mam rodzine
                              w Polsce, ani czy i kiedy sam mam zamiar w Polsce zamieszkac na stale. A Twoj
                              monopol na racje jedyna z pseudopatriotycznym zadeciem, wyglaszana co trzy
                              zdania mozesz sobie wsadzic tam, gdzie ja mam takie ubeckie argumenty.
                            • Gość: AndrzejG w kwestii formalnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 19:50
                              Gość portalu: # napisał(a):

                              > Dlaczegoz to np. zablokowano mozliwosc zamiany dzierzawy wieczystej
                              > na zwykla wlasnosc na Ziemiach Odzyskanych a jeszcze nie Utraconych?


                              Czy nie zamieniłes wieczysej dzierżawy na własnośc?

                              >
                              > I rzad, lub chocby sam tylko Cimoszewicz jako min. spraw zagranicznych, nie
                              > zagwarantuje na pismie odpowiednie prawo po wejsciu do Unii.
                              > A takich niuansow ("diabel tkwi w szczegolach")
                              > juz ropoznanych - jest ogrom.
                              > I nie sa to wymysly ani moje ani Rydzyka - tylko prawnikow
                              > a w dodatku nawet bylych premierow III RP.
                              > Podobno nie jest prawdziwa teoria spiskowa
                              > - to skad tajne zalaczniki u Ribentroppa-Molotowa,
                              > Stalina i Rooswelta, czy Kiszczaka, Gieremka i Walesy?
                              >

                              Wybacz #-u , ale napisałes wiele i nic,
                              no może ten Ribentrop i Moołtow wpada w pamęć.
                              Tylko co to ma do czasów współczesnych.
                              Jest jakies porozumienie Schreader-Putin?


                              > Moze ogladales transmisje w TVP wyboru Jaruzelskiego na prezydenta?
                              > Przekladali przesmiewcy "teorii spiskowej"
                              > na oczach 38 mln 7 razy kartki az ubylo tej JEDNEJ z glosow przeciw
                              > na NIEWAZNE! To co zrobili nie na oczach -
                              > jaki kon kazdy juz widzi!
                              > Malo nas na razie bo nas zakrzykujecie
                              > ale moze? Kropla drazy skale.
                              >

                              Drąż #-u
                              Już Ci pisałem ,ż nagłe ataki mają odwrotny skutek

                              A.
                      • d_nutka Re: Andrzejku__________Diabel tkwi w szczegolach! 09.01.03, 12:12
                        BRAWO!
                  • d_nutka Re: #___________Diabel tkwi w szczegolach! 09.01.03, 10:20
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Gość portalu: # napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > ##########################################################
                    > > np. - Jakie jest prawdopodobienstwo zachowania Tadzia
                    > > przy obserwacji przez zone i dzieci a jakie przez policje podatkowa?
                    > > ##########################################################
                    > >
                    >
                    > Czy nadanie urzędnikom skarbowym praw policji cos zmieni?
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > > P.S. Dylemat Luka Sceptyk o "marginesie mandatowym":
                    > >
                    > > (zaraz wyjasnie co zamargines)
                    > > Obaj nie zastosowali sie do reguly, ze podobnie jw
                    > > kazdy pomiar obarczony jest bledem!
                    > > I tak kierowca paralaksa oczu, obrotomierz luzami i bledem kalibracji
                    > > zas radar skroceniem Lorentza i wzglednoscia czasu w poblizu v=c
                    > > predk. swiatla!
                    > > v=290.000 km/s - predkosc radarowych fal
                    > >
                    > > Szwajacarska precyzja wyliczyla sume tych bledow na 5 km i tyle
                    > > panowie polemisci! I manadat za predkosc 61 km/h
                    > > bylby zgodnie z marginesem bledu mandatem za 61-5= 56 km/h!!!!!
                    > > Od 65 km niesprawiedliwosc znika jak kot Schroedingera!
                    > > P.S.
                    > > dziekuje za zajmujaca lekture polemiczna.
                    >
                    >
                    > Pieknie to wytłumaczyłeś - ja zwalałem to tylko na nieprecyzyjność
                    > szbkościomierza i fakt niemozności ciągłego obserwowania jego pomiarów.
                    >
                    > Andrzej


                    nie tylko pomiary obarczone są błędem.
                    bywają też dobre obliczenia również obarczone błędem(świadomym)nie w celu
                    zmylenia.
                    alr do popełniania takich "błędów" potrzeba większej wiedzy niż jest ona na
                    dostępnym poziomie danych obliczeń i pomiarów.
                    pewnie dlatego ekonomisci mają takie kłopoty jakie mają.
                    • Gość: # Re: #___________Diabel tkwi w szczegolach! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 09.01.03, 10:32
                      d_nutka napisała:

                      > bywają też dobre obliczenia również obarczone błędem(świadomym)nie w celu
                      > zmylenia.
                      > ale do popełniania takich "błędów" potrzeba większej wiedzy niż jest ona na
                      > dostępnym poziomie danych obliczeń i pomiarów.
                      > pewnie dlatego ekonomisci mają takie kłopoty jakie mają.

                      Wystarczy je ubrac w slowa:

                      np. "sukces reform".
                      "mocny zloty"
                      "spadek wzrostu bezrobocia" - az do zatrzymania przy 100%
                      chcialoby sie powiedziec!

                      Meczy juz mnie takie pisanie tutaj na F. bo gawiedz uwielbia dyskusje w tym
                      narzucanym jezyku, prosto z kuzni kadr Biura Politycznego...

                      Sluchalas jakie korzysci niesie Unia w wykonaniu Oleksego wczoraj?
                      Nie powiedzial zas, ze
                      Polska otrzyma 67 euro
                      Wegry -49
                      Slowacja - 41
                      Czechy -29

                      ale Grecja 437
                      Irlandia 211
                      a Hiszpan 126.

                      A kazdy Europejczyk zamiast 30 planowanych po naszym sukcesie
                      wylozy na rozszerzenie tylko 9!
                      • d_nutka Re: #___________Diabel tkwi w szczegolach! 09.01.03, 11:10
                        #-ku

                        prawdę mówiąc to wybiórczo słucham tych jajogłowych polityków i ekonomistów.
                        tak wybiórczo,ze prawie wcale.
                        informacje gospodarcze i ekonomiczne czerpię z innych źródeł.
                        • Gość: # Cos sie tak nabzdyczyl? I o co? Chlopie luzu! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.01.03, 10:53

                          > Inny jest interes Polaka w Polsce inny Szwajcara a jeszcze inny
                          > Polaka w Szwajcarii.
                          ---------------------------

                          Na ten argument o komunistycznym rodowodzie, moge Ci, Polaku w Polsce, tylko
                          powiedziec, abys sie, chamie, odpieprzyl. Dokladnie tak samo dyskutowala komuna
                          z Wolna Europa, czy z Kultura paryska. Nie masz pojecia ile i jaka mam rodzine
                          w Polsce, ani czy i kiedy sam mam zamiar w Polsce zamieszkac na stale. A Twoj
                          monopol na racje jedyna z pseudopatriotycznym zadeciem, wyglaszana co trzy
                          zdania mozesz sobie wsadzic tam, gdzie ja mam takie ubeckie argumenty.
                          ______________________________________________________________________

                          Jestes przewrazliwiony! Nic zlego nie mialem na mysli,
                          piszac o innym interesie Polaka w Szwajcarii.
                          Jesli zas Ty zmotywowany jestes tylko dobrem swej rodziny
                          w Polsce to po prostu to napisz, tak jak to zrobiles i tyle.

                          Jakos Borsuk w nocnej rozmowie ze mna nie obrazil.
                          Tez nazwal mnie wczesniej bolszewikiem, za to sie ujalem za
                          bezrobotnymi. A potem pil z bolszewikiem Metaxe przy jednym stole.

                          Nie wystarczy Ci Hiacynt, Nurni... jeszcze wytaczasz
                          esbeka na #-a, znajac moje uczulenie zyciowe?

                          A w ogole to za cos sie tak wqrvil na mnie?
                          Chcesz sie napic esbekiem?








    • gawel2003 Re: moi towarzysze broni, knuję zdradę... 10.01.03, 10:39
      Dziś rano poseł LPR Gierdych wręczył komuś kasetę video z nagranym materiałem
      traktującym o tym że towary zdrożały po wprowadzeniu Euro.
      Ten co przyjął tę kasetę (nie wiem kto) powiedział (jako riposta) że on ma też
      kasetę i na niej jest materiał że ceny spadły, i on "wypośrodkuje" te dwiem
      kaset i wyjdzie na to że ceny się nie zmieniły.
      To był kontekst (nie dokładne słowa)
      KUR***A!
      Włączcie sobie EURONEWS taki kanał. Tam co jakiś czas jest poruszeny ten temat.
      I CO?
      Obywatele krajów któwe wprowadziły Euro odczuły że ceny wzrosły. Np w Niemczech
      restauratorzy ceny w markach podali odrazu w Euro (dla nie świadomych wyszło to
      około 2 razy więcej!!!)
      Ja tam nie jestem za LPR, ani nie jestem 100% przeciwnikiem Euro!!!!
      TYLKO NIECH TEN LAMUS (dowiem się kto to był), NIECH on se nie robi "pyskówki"
      w tak ważnej sprawie.
      Jak me te kasetę, TO NIECH pokaże, przedstawi autorów.
      Pewnie jego kasetę nakręcił jakiś jego krewny (który ma merola za nasze
      podatki).

      JA już KUR*A nie mogę oglądać tym kłąmiących ryjów!
      Uśmieszek Millera, jego wymijające odpowiedzi.
      Rutkowski - poski James Bond.
      Lepper - burak.
      Można by wyliczać bez końca!!!

      LUDZIE NIE ŚPIJCIE!
      Zapraszam na moje forum prywatne:
      Jak powinna wyglądać władza?

      Może trzeba "wcisnąć" RESET w tej Polsce?
      A może spierda*ać do USA?
      • Gość: # Do Sceptyka bez emocji! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.01.03, 11:01
        Ucieklo w poprzednim poscie zmieniajac sens zdania:

        Borsuk sie nie obrazil na;
        inny interes Polaka w Niemczech niz w Polsce.

        Uderzylem w jakis stol?


        • sceptyk Do #. Z emocjami. Bo sie wqrwilem. Autentycznie. 10.01.03, 14:04
          # napisal:
          Jestes przewrazliwiony! Nic zlego nie mialem na mysli,
          piszac o innym interesie Polaka w Szwajcarii.
          Jesli zas Ty zmotywowany jestes tylko dobrem swej rodziny
          w Polsce to po prostu to napisz, tak jak to zrobiles i tyle.

          Jakos Borsuk w nocnej rozmowie ze mna nie obrazil.
          Tez nazwal mnie wczesniej bolszewikiem, za to sie ujalem za
          bezrobotnymi. A potem pil z bolszewikiem Metaxe przy jednym stole.

          Nie wystarczy Ci Hiacynt, Nurni... jeszcze wytaczasz
          esbeka na #-a, znajac moje uczulenie zyciowe?

          A w ogole to za cos sie tak wqrvil na mnie?
          Chcesz sie napic esbekiem?
          ------------
          Borsuk sie nie obrazil na;
          inny interes Polaka w Niemczech niz w Polsce.

          Uderzylem w jakis stol?
          ------------------------------

          Co znaczy, ze nic zlego nie miales na mysli piszac pod moim adresem o roznym
          interesie Polaka zamieszkalego za granica, od interesu Polakow mieszkajacych w
          kraju? A coz to za belkot logiczny? Stwierdzasz jednoznacznie, ze moj punkt
          widzenia jest szkodliwy dla interesow Polakow, poniewaz nie reprezentuje ich
          pogladow. A to dlatego, ze nie mam adresu we Wroclawiu, ani w Suwalkach (choc w
          W-wie mam, jakby to kogo interesowalo).

          Jest to, powtorze, kontynuacja argumentacji, czy pseudoargumentacji a wiec
          chwytu propagandowego, do jakiego uciekali sie komunisci w PRL, odpierajac
          krytyke plynaca od Polakow zyjacych poza krajem. A zrodlem tego byla chec
          wmowienia ludziom, ze tylko oni, komuna, maja racje, a jakakolwiek krytyka,
          badz inne zdanie na temat Polski, plynac moze jedynie z zewnatrz. I to we
          wrogich zamiarach, oczywiscie. Stad tez znane nam wszystkim stwierdzenie,
          uzywane przez nich raz po raz: "A kto za tym stoi", co oczywiscie oznaczalo -
          domyslnie - Wolna Europe, CIA i rewizjonistow niemieckich.

          Postaw zatem kropke nad 'i' i wyjasnij, jak i na ile poglady przeze mnie
          przedstawiane sa, wedlug Ciebie, rozne od pogladow ludzi mieszkajacych w Polsce
          i uzasadnij zawarta w Twej wypowiedzi insynuacje, ze sa szkodliwe dla Polski.
          Tylko konkretnie. Albo mnie przepros i wyrzuc tego typu argumentacje ze swego
          arsenalu polemicznego.

          Czy tez moze chcialbys, bym poszedl w Twoje slady i zaczal przyznawac badz
          odbierac prawo do oceny sytuacji w Polsce w zaleznosci od stanu materialnego
          dyskutanta. Stwierdzajac np. ze inny jest poglad na interesy Polski zamoznych
          rentierow we Wroclawiu od bezrobotnych w Suwalkach? A poniewaz zamoznych
          rentierow jest mniej niz bezrobotnych, to powinno odebrac im sie prawo oceny?
          Podobaloby Ci sie to?

          Na rodzine i jej dobro powolalem sie, nie chcac uzywac tromtadrackiego stylu
          hurra-patriotycznego, w jakim niektorzy tu celuja (rozejrzyj sie). Przywolanie
          dobra osob bliskich – jako kryterium – jest w miare przyzwoitym argumentem i w
          zasadzie powinno stanowic glowne (choc oczywiscie nie jedyne) kryterium oceny
          polityki w kraju.

          Zas zdanie i reakcja Borsuka na POWAZNE pomowienia obchodza mnie tyle co
          zeszloroczny snieg. I tylez samo obchodzi mnie stosunek cytatora Hiacynta do
          mnie. Jesli sadzisz, ze ja na Forum buduje sobie jakies koalicje, i w zwiazku z
          tym a to tu sie usmiechne, mimo ze mi wcale nie do smiechu, a to komus
          przytakne, mimo, ze tak wcale nie uwazam, a to znowu komus przypiernicze, tylko
          dlatego bo 'godne nicki' akurat go/ja krytykuja, to sie bardzo grubo mylisz.

          I na koniec niech sie ustosunkuje do Twego przywolania porzekadla o stole i
          nozycach. No wiec to jest autentyczne, czyste, przykladowe wrecz chamstwo.
          Zasluguje by w podrecznikach dla mlodziezy je cytowac, uczac jak nie nalezy
          dyskutowac. Jest to chwyt polemiczny, ktorego uczciwi dyskutanci w POWAZNEJ
          dyskusji sie nie imaja. Nigdy. Nie bede tego uzasadnial. Tak samo jak nie bede
          tlumaczyl, dlaczego do napotkanej znajomej osoby mowi sie 'dzien dobry'.

          I na drugie zakonczenie. Na Forum pisze pare nickow, ktorzy uzurpuja sobie, z
          wlasnego nadania, prawo do nieustannej oceny innych dyskutantow. A zwlaszcza do
          oceny ich patriotyzmu i szczerosci intencji. Sadze, ze powinni zadumac sie nad
          soba, otrzezwic i zejsc na ziemie. Miedzy zwyklych smiertelnikow. Ja sobie, w
          kazdym razie, nie zycze takiego oceniania mej osoby przez pana X czy Y, o
          ktorych wiem jedynie tyle, ile sami o sobie napisali.

          sceptyk
          • Gość: # "Do #". Moze na tym koniec? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.01.03, 14:58
            Sceptyk:

            "Czy tez moze chcialbys, bym poszedl w Twoje slady i zaczal przyznawac badz
            odbierac prawo do oceny sytuacji w Polsce w zaleznosci od stanu materialnego
            dyskutanta."

            #: trzezwy jestes?


            "Na Forum pisze pare nickow, ktorzy uzurpuja sobie, z
            wlasnego nadania, prawo do nieustannej oceny innych dyskutantow. A zwlaszcza do
            oceny ich patriotyzmu i szczerosci intencji."

            #: Popieram Cie. Bywam jednym z najczesciej ocenianych nickow.
            • sceptyk No to koniec. n/t 10.01.03, 15:04
      • rycho7 moi towarzysze broni, bezczelnie klamie 10.01.03, 11:32
        gawel2003 napisał:

        > Obywatele krajów któwe wprowadziły Euro odczuły że ceny wzrosły. Np w
        Niemczech
        > restauratorzy ceny w markach podali odrazu w Euro (dla nie świadomych wyszło
        to
        > około 2 razy więcej!!!)

        Szanowny Filipie z konopi. Kalmac tez trzeba umiec. Czy szanowny manipulator
        slyszal kiedys o czyms takim jak konkurencja na wolnym rynku? Czy manipulator
        wyobraza sobie ile zarobilby ktos kto przeliczylby DM : EUR w stosunku 2:1 w
        porownaniu z tym kto przeliczyl 1:1. Czy klienci w UE to stado kompletnych
        idiotow, ktorzy nie potrafia liczyc? Bedac w UE sadze, ze to raczej Polacy nie
        potrafia liczyc.

        > Zapraszam na moje forum prywatne:

        Reklama powinna byc takze informacja. Gdzie link? O swieta polaczkowatosci.

        > Jak powinna wyglądać władza?

        Wiadomo przez okno na placu sw. Piotra.

        > Może trzeba "wcisnąć" RESET w tej Polsce?

        Wystarczy zaorac wraz z owieczkami i przekazac Watykanowi.

        > A może spierda*ać do USA?

        Uno juz wystarczajaco spierdo*one.

        Na wieki wiekow
    • pielgrzym-44 unia to nie cudowny lek na wszystko 10.01.03, 22:58
      Masz naturalnie racje, nie jest dobrze a bedzie i jeszcze gorzej. Aczkolwiek nie zgadzam sie ze wstapienie do Uni rozwiaze wszystkie nasze problemy.Przypominam tylko iz otrzymamy wiele mniej niz np Grecja przystepujaca do Uni kilka lat wczesniej. Jestesmz kopciuszkiem europy. i jezeli nie wezmiemy sie do roboty to pozostaniemy nim jeszcze przez wiele lat. Zamiast patrzec na Unie jak na boga, czarodzieja, ktory jak za dotknieciem czarodziejskiej ruzdzki uzdrowi nasza konajaca gospodarka, powinnismz lepiej zastanowic sie jak dokonac tego samemu izajac sie wlasnym podwurkiem zamiast ogladac sie na zachud.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka