Gość: piotrq
IP: *.krakow.dialup.inetia.pl
04.01.03, 17:13
...knuję zdradę...
Po kopenhaskim wuniewstąpieniu zebrało mnie na bilans dokonań narodu od
odzyskania niezawisłości do dziś. Oto co widzę:
Na środku Europy leży duża kupa. To my, Polacy-śmy ją zrobili, doprowadzając
odzyskaną 13 lat temu państwowość zamiast do naprawy do stanu kompletnego
socyalistyczno-anarchicznego papu-kaku. Nasze państwo jest w stanie
kompletnego rozkładu struktur, które w innych państwach decydują o ich sile.
Socyalistyczny system podatkowy i tzw. "opiekuńcze" obciążenia budżetu
rujnują budżet i gospodarkę. Nie jest to wyłącznie wina post-komuchów -
wszystkie dotychczasowe rządy były socyalistyczne mniej lub bardziej, a do
tych bardziej należał ten stworzony przez - o ironio! - potwora nazywającego
się "zjednoczoną prawicą" pod plastelinowym berłem największego moim zdaniem
szkodnika politycznego III RP maryana krzaklewskiego, który swym
postępowaniem w życiu publicznym otworzył szlaki twórczo obecnie rozwijane
przez leppera (rozróby) i millera z polem i kalinowskim (obsadzanie ważnych
dla kraju stanowisk przez niekompetentnych kolesi). Mam nadzieję, że go
(maryana) ora resztę wymienionych sqrwysynów los pokarze.
Stworzyliśmy karykaturę demokracji (system ten na całym świecie przechodzi
poważny kryzys, bo jego funkcjonowanie zależy od powszechności podstawowych
zasad moralnych zwłaszcza wśród polityków, my jesteśmy wszak wzorcowym bagnem
moralnym zarówno jako obywatele, jak i emanacya polityczna społeczeństwa,
czyli elity decyzyjne). Do parlamentu i samorządów wchodzą ćwoki z list
partyjnych, którym na ulicy nikt by ręki nie podał - ale taka jest polska
światłą ordynacja wyborcza.
Przypadki terroryzowania przez jakichś smętnych siurków całych miasteczek
świadczą o śmierci władzy wykonawczej oraz nieistnieniu więzi społecznych
(takich gnojów sami obywatele - skoro państwo nie funkcjonuje - powinni dla
przykładu powiesić w jakimś lasku albo zatłuc patykami; są na świecie takie
przykłady). Proste czynności administracyjne trwają latami, sądy sądzą wolno
lub w ogóle nie, często są skorumpowane. Prokuratorzy umarzają postępowania w
sprawach np. złamanej przez gówniarzy szczęki jakiegoś staruszka ze względu
na niską szkodliwość społeczną. Dzieci w sierocińcach mają stawkę żywieniową
kilkakrotnie niższą od morderców i złodziei w więzieniach. Ale nic dziwnego,
skoro złodziejstwo w miejscu pracy jest nadal szeroko społecznie akceptowane.
Tak jak i bandytyzm i wandalizm, czego dowodem było pobicie dyrektora Odry i
rozróby idiotów w Ożarowie, o których dziennikarz Wrona z tvn potrafił
zapytać "kto doprowadził tych ludzi do takiej desperacji?". Odpowiadam: ich
własna głupota i zepsucie moralne. Red. Wrona też jest - z tego wynika -
kompletnym durniem.
Na miejsce organów państwa wchodzi "czwarta władza", czyli media, które stają
się arbitrem, sędzią, prokuratorem i policjantem oraz ekspertem gospodarczym
jednocześnie. Jednocześnie ich poziom merytoryczny, etyczny i profesjonalny
jest żałosny, w czym przoduje telewizja publiczna, a i prywatni wydawcy mają
wiele na sumieniu. Ale to nie całkiem wina mediów bijących pokłony bałwanowi
oglądalności i nakładu. To wina państwa, które zawaliło się jak domek z kart,
i poziomu społeczeństwa, które jest generalnie niedouczone, zepsute,
zdemoralizowane i durne. A durnieje i demoralizuje się jeszcze bardziej
wskutek polityki kolejnych ekip rządzących i niedowładu państwa - co nawzajem
się napędza.
Nawiasem: gdyby nawet tych ohydnych przekaziorów nie było, to ktoby do
cholery miał jeszcze wpływ na cokolwiek w tym państwie. Dla organów państwa
sprawa nie istnieje, dopóki nie zobaczą jej w telewizji albo w gazecie.
Ciężar utrzymania państwa niosą na barkach prywatni przedsiębiorcy,
którym "władza" co chwilę dodaje a to obowiązek finansowania chorobowego
pracowników, a to jakąś skłądeczkę, a to jakiś funduszyk. Spróbuj jednakowoż
otworzyć swój włąsny interes biorąc np. kredyt dla bezrobotnych - na początek
musisz dać 10 proc. urzędasowi, który go przyznaje (autentyk, mój brat to
przerabiał), a zaraz potem zgłasza się do ciebie zus i żąda 700 zł składki
zanim cokolwiek zacząłeś robić. W ten sposób w ciągu tygodnia z 20 tys.
złotych kredytu tracisz 2,7 tys., czyli 14 proc., a masz jeszcze odsetki do
spłacania. Tu jest problem bezrobocia, a nie w zamykaniu nierentownych firm.
Jednocześnie sqrwiel górnik potrafi powiedzieć do współrodaków, że jeżeli
ktoś sobie wyobraża państwo, gdzie nie będzie trzynastek, czternastek i
barbórki dla górników, to niech sobie zmieni państwo (wypłaty górnicze to
średnio ustawowo ponad 2 tys. zł. na łebka miesięcznie przy kompletnej
nieopłacalności wydobycia - poza jedną kopalnią prywatną; emerytury górnicze
są najwyższe w Polsce). On myśli, że ma rację - bo rację ma ten, kto wypuści
20 tys. wandali i debili na Warszawę, przywiezionych zakładowymi autobusami
udostępnionymi przez zarządy spólek węglowych, które w ten sposób czyściutko
załatwiają swoje własne interesy. Z tym rządy będą rozmawiać. Z prywatnym
przedsiębiorcą - nie. Prywatnemu przedsiębiorcy dokopią, bo skądś trzeba brac
kasę na tych 20 tys. chuliganów i ich kolesi.
Fiskus, szalejący z obciążeniami podatkowymi prywatnych przedsiębiorców,
ukrzyżuje cię za 2-dniowe spóźnienie VAT-u, zus cię zajebie za 500 zł
zadłużenia. Jednocześnie obydwie te instytucje mają w dupie bilionowe
zadłużenia górnictwa albo kolei. Kolej próbuje za to wyłudzać dofinansowania
do linii od samorządów, a ceny biletów podniosła w ten sposób, że opłaca się
dojeżdżającym do pracy kupić rzęcha malucha, 125p albo skodę 105 za parę
stówek i nimi jeździć do roboty. Opłaca się też prywatnemu przewoźnikowi
wozić ludzi na takiej linii. Tym to ludziom debil i sqrwiel marek głupol każe
przyczepiać winietki autostradowe.
Itd. itd. nie ma po co więcej pisać, bo smutne to wszystko, i nie ma raczej
widoków na poprawę. Dlatego uważam, że trzeba się dać zabrać komuś, u kogo
może nie panuje porządek, ale burdel jest mniejszy, poddać polskie państwo
kurateli kogoś, kto ma to wszystko trochę lepiej poukładane.
Dlatego knuję zdrade: chyba zagłosuję TAK w referendum nt. wejścia do Mumii
Europejskiej. Nie widzę przed tym biednym krajem innych perspektyw.
pozdrawiam