Dodaj do ulubionych

PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW

IP: *.cm-upc.chello.se 09.01.03, 06:57
Szanowni Panstwo,

zgodnie z tradycja (obecnie budowana) zapraszam na nastepny - w kolejnosci -
odczyt, poswiecony jak i poprzednim razem, jednemu z (pieczolowicie)
wybranych przeze mnie zagadnien Sredniowiecza.
Tym razem bedziemy wspolnie przedzierac sie przez kwestie zwiazane z
powstaniem i upadkiem zydowskiego panstwa Chazarow.

Odczyt odbedzie sie w sali glownej Forum - w czwartek - 9 stycznia 2003 o
godz. 20 oo.

Naturalnie przewidziana (po prelekcji) - w programie - dyskusja.
Zainteresowanych - szczegolnie tematykami : historii idei i historii
judaizmu - serdecznie zapraszam.

prof.Leopold hrabia Euromir

PS I
Wreszcie uznalem, iz nastapil najwyzszy czas na ujawnienie wszystkich
naleznych mnie tytulow.

PS II
Wozny zapytuje... - ze wzgledu na mala, mimo wszystko pojemnosc sali - czy
nie moglibyscie Panstwo, do godz. 19 oo potwierdzic przybycia (biletem
wizytowym - tu na adres), aby nie musial nosic krzesel, jak zwykle (w
nadmiarze) bez sensu.
Obserwuj wątek
    • _helga Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW 09.01.03, 07:04
      hihiiiiiiii!!!!!
      Ojczyzny Naszej Reniferze! Hrabiowski Profesorze Mniemanologii Stosowanej!!
      Prosze o krzeselkosmile))))
      • d_nutka Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW 09.01.03, 07:11
        ja tez!
      • _helga W oczekiwaniu na wystepy:) 09.01.03, 07:13
        Forum Humorum, watek "teksty z vlepek". Autor: mojmaz.


        Bardzo kiedyś popularne były Vlepki.
        pamiętacie jakieś?
        Bo ja mam taki jeden, który mnie urzekł niesamowicie:
        "Kiedy tak sobie siedzę i myślę, i nic nie wymyślę,
        to sobie myślę - po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyśleć?
        Przecież mogłem w ogóle nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."

        Piękne, prawda?
        Pozdrowienia
        • Gość: PULS Re: W oczekiwaniu na wystepy:) IP: *.nas3.chicago1.il.us.da.qwest.net 09.01.03, 07:51
          _helga napisała:

          > Forum Humorum, watek "teksty z vlepek". Autor: mojmaz.
          >
          >
          > Bardzo kiedyś popularne były Vlepki.
          > pamiętacie jakieś?
          > Bo ja mam taki jeden, który mnie urzekł niesamowicie:
          > "Kiedy tak sobie siedzę i myślę, i nic nie wymyślę,
          > to sobie myślę - po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyśleć?
          > Przecież mogłem w ogóle nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."
          >
          > Piękne, prawda?
          > Pozdrowienia
          >
          >
          P.P.helga jest juz gotowa na torpedowanie.Oto jej przeludium czyli proba
          pomniejszania waznosci tematu Euromira wykladu.
          To ja ci powiem cos innego i mysle ze Euromir tez osadzi.
          Co robicie gazdo-pyta ceper przechodzac obok.
          Ano siedze i mysle-odparl gazda
          A jak nie myslicie gazdo to co wtedy robicie?
          To wtedy ino siedze.
          >
        • euromir W SPRAWIE PORZADKOWEJ 09.01.03, 07:52
          Pani Danutko i Panie Helg,

          prosby o krzesla, wraz z numeracja tychze, prosze kierowac do Woznego. Ja
          odpowiadam jedynie za odczyt.

          Zycze powodzenia z rezerwacja :

          prof.hrabia Euromir
          • Gość: PULS Re: W SPRAWIE PORZADKOWEJ IP: *.nas3.chicago1.il.us.da.qwest.net 09.01.03, 08:05
            euromir napisał:

            > Pani Danutko i Panie Helg,
            >
            > prosby o krzesla, wraz z numeracja tychze, prosze kierowac do Woznego. Ja
            > odpowiadam jedynie za odczyt.
            >
            > Zycze powodzenia z rezerwacja :
            >
            > prof.hrabia Euromir

            P.Helga na twoim miejscu warowalbym pod drzwiami GW.Moze dostalabys faktycznie
            miejsce siedzace do cenzurowania.Ot taki maly czyn zlozony na rece Chazara
            Michnika.
            Na wyklady Euromira nawet miejsce stojace na jednej nodze na zmiane
            dla ciebie bedzie wielkim gestem z jego strony.
          • d_nutka Re: W SPRAWIE PORZADKOWEJ 09.01.03, 08:19
            euromir napisał:

            > Pani Danutko i Panie Helg,
            >
            > prosby o krzesla, wraz z numeracja tychze, prosze kierowac do Woznego. Ja
            > odpowiadam jedynie za odczyt.
            >
            > Zycze powodzenia z rezerwacja :
            >
            > prof.hrabia Euromir


            a pan hrabia w jakim języku wygłosi odczyt?
            bo jak o chazarach to pewnie po chazarsku albo w innym nieznanym mi przekładzie?
            to moze ja jednak odstapię swoje krzesełko znającym pański język wykładowy?
            a są przewidziane douszniki ze zrozumiałą dla mnie mową i wymową?
            ja już się pogubiłam przy jednym Chazarze a co dopiero ich całym państwie
            będzie.
            ukłony dla pana hrabiego
      • Gość: Bernard Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: proxy / *.ed.shawcable.net 18.01.03, 03:33
        ...i wy tak mozecie bez konca...
        zalosne
    • oleg3 Do woźnego 09.01.03, 07:49
      Bądź łaskaw przygotować jedno miejsce!
    • Gość: Chazar Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 10:11
      Drogi EUROMIRZE, państwo Chazarów nie było państwem żydowskim, a jedynie
      państwem, w którym judaizm był religią panującą. Różnica w owym czasie była.
      Prelekcji z przyjemnością wysłucham.
      Pozdrawiam
      • Gość: DOBROMIR Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: A* / 163.121.23.* 09.01.03, 10:26
        Będę uczestniczył w wykładzie z miejsc dla wolnych słuchaczy. Temat
        inkryminowanego (chłe, chłe, chłe, chłe) wykładu niezmiernie mnie zainteresował.
        Sługa Waszej Chełpliwości - Dobromir
        • Gość: kunce Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.chello.pl 09.01.03, 10:42
          Gość portalu: DOBROMIR napisał(a):

          > Będę uczestniczył w wykładzie z miejsc dla wolnych słuchaczy. Temat
          > inkryminowanego ....etc

          Panie Dobromirze,
          wykład Wielmożnego Pana Profesora Waldemara hrabiego Euromira nie jest -
          przynajmniej na obecnym etapie - w żaden sposób inkryminowany.
          Byc może stanie sie takim, gdy przez prasę, zwłazcza spcjalistyczną i
          kulturalną, przetoczy sie fala skandalizujących opisów kolejnej intelektualnej
          prowokacji J.W. Profesora (od siebie dodam, że znając szerokie jak galaktyki
          horyzonty Prelegenta spodziewam się kosmicznego fermentu umysłowego).
          Do zobaczenia na wykladzie
          P.Kunka
          • Gość: AndrzejG Jak znam życie to skończy sie na czymś prozaicznym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 15:13
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            (od siebie dodam, że znając szerokie jak galaktyki
            > horyzonty Prelegenta spodziewam się kosmicznego fermentu umysłowego).

            być może znów na owłosieniu, choć ostatnio od tego się zaczęło.

            A.

        • Gość: AndrzejG konkretne pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 15:20
          Czy bedziesz pisał pod jednym nickiem i z tego samego adresu,
          czy raczej będziesz kreował forum na modłę balu przebierańców,
          zmieniając co trochę maskę?

          Andrzej
          • Gość: AndrzejG P.S.-to było do DOBROMIRA/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 15:23
      • Gość: kunce Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.chello.pl 09.01.03, 10:30
        moje krzesłe juz stoi tam, gdzie zwykle - nieco z boku od reszty, za filarem,
        schowane w półcieniu.

        Ponieważ Twe wykłady, Euromirze, tradycyjnie juz wywoują nie tylko towarzyskie
        skandale (to takie ożywcze) ale i rozruchy uliczne, kazałam naoliwić zamki w
        tych niewielkich sekretnych drzwiczkach ukrytych w korytarzowej boazerii...
        • _helga Jakie tam znowu rozruchy wymyslasz? 09.01.03, 14:15
          Gość portalu: kunce napisał(a):

          > moje krzesłe juz stoi tam, gdzie zwykle - nieco z boku od reszty, za filarem,
          > schowane w półcieniu.
          >
          > Ponieważ Twe wykłady, Euromirze, tradycyjnie juz wywoują nie tylko
          towarzyskie
          > skandale (to takie ożywcze) ale i rozruchy uliczne, kazałam naoliwić zamki w
          > tych niewielkich sekretnych drzwiczkach ukrytych w korytarzowej boazerii...


          Dzialalnosc kabaretowa nie powoduje rozruchow tylko zupelnie inne reakcjesmile)))
          Nie widzisz, jak sie wszyscy ciesza i czekaja niecierpliwie? Zamiast zamkow i
          przejsc sekretnych lepiej uszykuj garderobe, zeby Ojczyzny Naszej Renider
          pieknie na scenie wygladalsmile)))))))
          • Gość: Hiacynt o korzystaniu i wykorzystaniu P.Helgi IP: 195.205.252.* 09.01.03, 14:38
            _helga napisała:


            > Dzialalnosc kabaretowa nie powoduje rozruchow tylko zupelnie inne
            reakcjesmile)))
            > Nie widzisz, jak sie wszyscy ciesza i czekaja niecierpliwie? Zamiast zamkow i
            > przejsc sekretnych lepiej uszykuj garderobe, zeby Ojczyzny Naszej Renider
            > pieknie na scenie wygladalsmile)))))))


            panie Helgo kabaretowo teatrzykowy

            zostało parę Pańskich cytatów teatrzykowych niewykorzystanych smile)
            niechże więc raczy Pan grzecznie siedzeć na pupce
            ewentualnie pomacha pokrętnymi nóżętami
            gdyż łacno ktoś może Pana beztroskę wykorzystać

            Hiacynt
          • Gość: kunce ba, garderoba! IP: *.chello.pl 09.01.03, 16:48
            Strój Euromira jak zawsze będzie perfekcyjny.
            Ale, przyznam sie, mam z tym pewien kłopot. Euromir przyjedzie na wykład wprost
            ze swego majatku - pieczołowicie odtwarza tam, uznana za straconą, rasę ogara
            polskiego, wzorcowe egzemplarze sprowadzając z całego świata. A na wsi nosi
            zawsze trzyczęściowy, sportowy garnitur w kratkę, do tego czapka z szerokim
            rondem, naturalnie pumpy są plus fours, trzewiki i czewono-czarne skapety.
            Acha, i ukochana mucha w grochy po równie ukochanym stryju Eustachym.
            Naturalnie Euromir przyjedzie w tym stroju, ale przecież nie pokaże sie tak na
            odczycie - mężczyźni w jego rodzinie, od 6 pokoleń absolwenci Eton, uważają, że
            wiejski strój dżentelmena jest absolutnie nie do przyjęcia w mieście.
            Przygotowany został garnitur z czasów oxfordskich (te słynne szerokie spodnie i
            dopasowana do figury matynarka jednorzędówka). Za chwilę przywioza z pralni...
      • oleg3 Celna uwaga 09.01.03, 10:42
        Gość portalu: Chazar napisał(a):

        > Drogi EUROMIRZE, państwo Chazarów nie było państwem żydowskim, a jedynie
        > państwem, w którym judaizm był religią panującą. Różnica w owym czasie była.
        > Prelekcji z przyjemnością wysłucham.
        > Pozdrawiam

        Postawiłbym nawet tezę, że judaizm był religią dominującą (może jedyną?) wśród
        Chazarów, ale nie w państwie, które stworzyli.

        Po zobaczenia na prelekcji.
    • sceptyk Panie Kierowniku - pyta sie wozny 09.01.03, 12:44
      A ten odczyt to dla wszystkich? Pytam sie bo nie wiem. Chodzi mie o to, czy
      Zydow wpuszczac, czy nie? A jesli tak, to majom siedzic razem, czy gdzie ktory
      chce?

      Anastazy Wozny-Wykidajlo
      • Gość: patolog Re: Panie Kierowniku - pyta sie wozny IP: proxy / 155.139.68.* 09.01.03, 14:37
        Ten odczyt wypelni bardzo wazna role w spoleczenstwie. Szwejk, kiedy na komisji
        wojskowej powiedziano mu ze jest idiota, wcale temu nie zaprzeczyl,
        powiedzial:"Ze gdyby wszyscy na swiecie byliby madrzy, to od tego by
        zwariowali".
        I taka jest rola euromira.
        • Gość: EUROMIR TYLKO BEZ PROB SABOTAZU - PANIE WOZNY IP: *.cm-upc.chello.se 09.01.03, 17:24
          Panie Patologu,

          prosze nie medrkowac, lecz z energia zajac sie urzadzaniem sali. Zostalo nam
          juz malo czasu.
          Czy pamieta Pan o przygotowaniu zapasowych krzesel?

          Euromir
    • Gość: AndrzejG Niby to historyk i ewentualny hrabia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 15:00
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      >
      > PS II
      > Wozny zapytuje... - ze wzgledu na mala, mimo wszystko pojemnosc sali - czy
      > nie moglibyscie Panstwo, do godz. 19 oo potwierdzic przybycia (biletem
      > wizytowym - tu na adres), aby nie musial nosic krzesel, jak zwykle (w
      > nadmiarze) bez sensu.

      A stosuje metody znane krwiożerczym firmom walczacym o rynek,
      bo czymze innym jest stworzenie wrażenia niesłychanej popularności
      wymagającej walki z natłokiem zainteresowanych.

      Andrzej

      P.S.
      Przyznam ,że poczytam z zainteresowaniem ,lecz z naleznym dystansem,
      ponieważ pochodzę z plebsu - soli tej ziemi -
      i bardzo uważam na tytułujących się darmozjadów.
    • Gość: Hiacynt ZYDOWSKIE PANSTWO IP: 195.205.252.* 09.01.03, 15:07
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowni Panstwo,
      >
      > zgodnie z tradycja (obecnie budowana) zapraszam na nastepny - w kolejnosci -
      > odczyt, poswiecony jak i poprzednim razem, jednemu z (pieczolowicie)
      > wybranych przeze mnie zagadnien Sredniowiecza.
      > Tym razem bedziemy wspolnie przedzierac sie przez kwestie zwiazane z
      > powstaniem i upadkiem zydowskiego panstwa Chazarow.


      Szanowny Panie Euromirze

      z wielka przyjemnoscia wysłucham Panskiego wykladu,
      jezeli ktorys z kolejnych odczytow, dotknie tematycznie dzialalnosci
      Niemieckiego Komitetu Wyzwolenia Zydow Rosyjskich
      to chetnie wezme udzial w dyskusji

      z wyrazami szacunku

      Hiacynt
      • Gość: PULS Czy beda na wykladzie pierwsi Chazarzy? IP: *.nas2.chicago1.il.us.da.qwest.net 09.01.03, 15:29
        panstwa polskiego A.Kwasniewski vel Stolzman i A.Michnik vel Shechter
        jakoze mam pare pytan zwiazanych z ich dzialalnoscia w ich sluzbie dla nowej
        ojczyzny Polski?.
        • Gość: EUROMIR PRZYCHODZI RYWIN DO MICHNIKA... IP: *.cm-upc.chello.se 09.01.03, 17:19
          Szanowni Panstwo,

          od wczesnych godzin porannych poddawany jestem karygodnym naciskom majacym na
          celu przyspieszenie terminu wykladu. Proponowano mi kilkakroc lapowke.
          Straszono i szantazowano. Zadano, abym przedstawil konspekt majacej odbyc sie
          dzis wieczorem prelekcji.
          Naturalnie tym nielegalnym dzialaniom nie poddalem sie i oswiadczam z cala
          stanowczoscia, iz wyklad odbedzie sie zgodnie z planem.
          Prosze uprzejmie o udzielenie mi moralnego poparcia i tlumne uczestnictwo w
          imprezie, ktora udowodni, ze istnieje jeszcze prawo i wolnosc slowa. Zakulisowe
          dzialania antydemokratycznych koterii niech spala na panewce.

          prof.Leopold hrabia Euromir
          • Gość: siedem Re: PRZYCHODZI RYWIN DO MICHNIKA... IP: 213.216.66.* 09.01.03, 17:31
            rozgoraczkowana tluszcza moze cie poczestowac kubkami z wystygla herbata,
            popkornem i innym jadlem. ja bym ulegl presji opinii publicznej. posadz tez
            sceptyka w pierwszej lawce. ostatnio jakis niedobry sie zrobil.

            5040
            ps:

            sam sadzalem sie w pierszym rzedzie zawsze w ostatnim wykladzie przed
            egzaminem. metoda piekielnie skuteczna. raz nawet bylem najlepszy na roku z
            przedmiotu o ktorym wiedzialem tylko tyle ze jest

            • Gość: Janusz Re: PRZYCHODZI RYWIN DO MICHNIKA... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 18:38
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > rozgoraczkowana tluszcza moze cie poczestowac kubkami z wystygla herbata,
              > popkornem i innym jadlem. ja bym ulegl presji opinii publicznej. posadz tez
              > sceptyka w pierwszej lawce. ostatnio jakis niedobry sie zrobil.
              >
              > 5040
              > ps:
              >
              > sam sadzalem sie w pierszym rzedzie zawsze w ostatnim wykladzie przed
              > egzaminem. metoda piekielnie skuteczna. raz nawet bylem najlepszy na roku z
              > przedmiotu o ktorym wiedzialem tylko tyle ze jest
              =================
              To pewnie była ekonomia polityczna?
              • Gość: siedem Re: PRZYCHODZI RYWIN DO MICHNIKA... IP: 213.216.66.* 09.01.03, 18:40
                chemia. brrr

                5040
                • Gość: Janusz Re: PRZYCHODZI RYWIN DO MICHNIKA... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 18:47
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > chemia. brrr
                  >
                  > 5040
                  ===========
                  Szkoda, bo moze bysmy wymyślili jaką "miksturę" na tego spamera fanatykasmile
                  • Gość: EUROMIR ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.cm-upc.chello.se 09.01.03, 19:01
                    ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW - POWSTANIE I UPADEK.

                    POWSTANIE

                    Symbol cesarzy chazarskich "atakujacy orzel" Togrul, albo Togarmah (silny
                    orzel - w j.tureckim) byl dla Chazarow poslancem przekazujacym pomyslne
                    wiadomosci. Ten symbol istniejacy juz w kulturze zydowskiej ponad trzy tysiace
                    lat, symbol swietej wladzy krolewskiej (po hebrajsku Ha-shamayim), to emblemat
                    dwu chazarskich klanow cesarskich - (hebr.- Ha-schechina i tur.- Ashina).

                    Na terenie Skandynawii, glownie w Hedeby i Birka, podczas wykopalisk znaleziono
                    wiele srebrnych monet bitych najprawdopodobniej w Kaganacie Chazarskim. Zapewne
                    na zamowienie chazarskich wladcow. Bite byly na wzor monet fronkonskich i
                    arabskich. Nosza nazwe monet NMOII. Widoczne na nich symbole nawiazuja do
                    chazarskich tradycji. Znak slonca - reprezentuje Boga - Tängri-Khan, jurty -
                    pasterskie namioty w stepie, konie, statki na morzu symbolizuja handel
                    jedwabiem a dwa koguty - dwu konkurujacych ze soba Kaganow - Chazarii i Kijowa.
                    Na wielu monetach mozna odcyfrowac hebrajskie litery, podowczas jezyk i pismo
                    znane calej wyzszej i sredniej klasie Chazarii. Najwyrazniejszym znakiem jest -
                    shin (hebr. -SH albo S) dla sha (pers. "cesarz" tzn. Kagan) i shma israel
                    (hebr.- "Sluchaj Izraelu"). Znak shin jest tradycyjna chazarska stylizacja,
                    symbolem Togrula - orla - Kagana, w tradycji zydowskiej symbol zbioru,
                    zebrania. Razem z pozostalymi czytelnymi znakami beth i cheth oznaczaja , w tym
                    typowym zydowskim, magicznym anagramie nawolywanie przeciw panstwu
                    kijowskiemu - " Sh(ma) -ChS - ShChS -CHBhS ( chazar.-hebr.) ". "Sluchajcie Chas
                    (rim) /Chazarzy/ Sha Chas(rim) /chaz.hebr. - cesarz/ ! Sha Chas (rim)
                    cesarz /nawoluje was/ nawroccie /sie!/"

                    Poganski lud pochodzenia tureckiego o nazwie Chazarowie, okolo II wieku naszej
                    ery, przybyl na tereny polozone na polnoc od Kaukazu i tam osiadl. Juz
                    niedlugo zaczelo byc o nim glosno w tej czesci swiata. Chazarowie byli bowiem
                    dzielnymi wojownikami. Posiadali swietna jazde i organizacje wojskowa i chociaz
                    fakt ten nie spowodowal zasadniczej zmiany w ich polozeniu np. nie zalozyli
                    samodzielnie wlasnego panstwa, to straszna slawa wojenna czynila ich zaciezne
                    oddzialy dobrze oplacanymi i pozadanymi w panstwach osciennych, gdzie przecie
                    bez przerwy toczyly sie jakies wojny.

                    W polowie pierwszego tysiaclecia Chazarowie zamieszkiwali : od Karpat na
                    zachodzie, do jeziora Aralskiego na wschodzie, od Kijowa nad Dnieprem i Bulgara
                    nad Wolga, na polnocy - do Morza Kaspijskiego i Sogdiana na poludniu. W tych to
                    czasach, w trakcie swej najwiekszej ekspansji, ten turecki lud poddany zostal z
                    przyczyn niedostatecznie wyjasnionych do dzis utracie tozsamosci, z pewnoscia
                    dzieki - co jedynie wiadomo - wielkiemu naplywowi imigracji zydowskiej, glownie
                    z Bizancjum i Bliskiego Wschodu. W okresie kilkudziesieciu, moze stu lat
                    postepujaca kolonizacja spowodowala powstanie na terytorium zamieszkalym przez
                    Chazarow dobrze zorganizowanego, zydowskiego, niejednolitego etnicznie lecz
                    scementowanego przez judaizm feudalnego panstwa, z uksztaltowana klasa srednia -
                    rzemieslniczo-kupiecka, szlachta i sprawna administracja. Nauka (jeszcze
                    dzisiaj) nie potrafi dokladnie odpowiedziec na pytanie jak wygladal procentowo
                    etniczny sklad ludnosci zamieszkujacej Chazarie. Co pewne to, ze liczba
                    przybylych Zydow musiala jednak byc wystarczajaco duza, aby w krotkim czasie
                    moc - w sprzyjajacych warunkach - bez uzycia sily (najprawdopodobniej, gdyz nie
                    wspominaja o tym zadne zrodla), skolonizowac tak wielki i ludny obszar.
                    Narzucic nowopowstalemu panstwu swa kulture, jezyk, organizacje, religie,
                    zwyczaje.

                    Przybycie wielkiej ilosci Zydow, w tym samym czasie, na tereny Chazarii nie
                    bylo zapewne przypadkowe. Oprocz korzystnych warunkow do zalozenia nowego
                    panstwa - braku przede wszystkim starszej organizacji panstwowej, ktora
                    nalezaloby wczesniej zwyciezyc - tereny zamieszkale przez Chazarow, z
                    ekonomicznego punktu widzenia byly zyla zlota. Przez Chazarie przebiegal
                    mianowicie wielki szlak jedwabny.
                    W taki oto sposob, (w/g wielu badaczy najprawdopodobniej glownie z wymienionych
                    powodow), na poczatku lat 600-nych powstal Kaganat (cesarstwo) Chazarski.

                    Glownym zadaniem nowo powstalego panstwa bylo : na wschodzie zatrzymanie
                    ekspansji Arabow, na polnocy uregulowanie wieloletniej, skandynawskiej
                    penetracji (Skandynawowie przed powstaniem Kaganatu mieli praktycznie monopol
                    na handel ze Wschodem idacy przez ziemie Chazarii z kierunku Afganistanu i
                    Bizancjum). W krotkim czasie Kaganat zorganizowal siec wlasnych faktorii i
                    stacji handlowych. Szlak jedwabny od Morza Czarnego, na polnoc przez Kijow,
                    Stara Ladoge, Birka, Hedeby, Mälaren, Dorestad, Londyn - do panstw anglosasow i
                    frankow zostal opanowany. Praktycznie w calym znanym podowczas swiecie
                    Chazaria miala swoje przedstawicielstwa handlowe . W Konstantynopolu,
                    Bagdadzie, we wszystkich wazniejszych miastach rozsianych wokol morz :
                    Srodziemnego, Czarnego i Kaspijskiego. Obce domy handlowe, w zamian za
                    ochrone, zmuszone zostaly do placenia cel za przejazd karawan przez Kaganat.
                    Okoliczne, zholdowane ludy musialy placic doroczne trybuty. Ogloszenie judaizmu
                    religia panstwowa akcentowalo niezaleznosc i neutralnosc w stosunku do poteg
                    islamu i chrzescijanstwa. Dobre kontakty z Bizancjum zapewniano zwyczajowymi
                    wowczas malzenstwami. Kilka cesarzowych i kilku cesarzy Bizancjum mialo wiec
                    chazarskie pochodzenie. Kaganat wystepowal czesto jako posrednik miedzy
                    Bizancjum a kalifatami. Dynamicznie zarzadzana Chazaria powoli stawala sie
                    imperium.

                    Na poczatku lat 700-nych nitka szlaku jedwabnego prowadzaca poprzez basen Morza
                    Srodziemnego poddana zostala zostala powaznym napieciom zmierzajacym do jej
                    calkowitego zerwania. Muzulmanskie kalifaty wyzwolily sie spod wladzy Bizancjum
                    i prowadzily agresywna ekspansje wzdloz poludniowego wybrzeza Morza
                    Srodziemnego, w kierunku na Hiszpanie. Bizancjum wraz z calym swiatem
                    chrzescijanskim odpowiedzialo blokada handlu z kalifatami.
                    Nasililo sie zorganizowane piractwo na morzu. Jednoczesnie nastapilo zwiekszone
                    zapotrzebowanie na jedwab w anglosaskich i frankonskich panstwach polnocno-
                    zachodniej Europy. Jedwab potrzebny byl przede wszystkim na ubiory, glownie dla
                    licznych, nowo powstalych koscielnych i feudalnych elit, do ozdoby kosciolow,
                    synagog i palacow. Totez karawany coraz czesciej szly szlakiem wzdloz systemow
                    rzecznych Dniepru i Wolgi. W kierunku Baltyku.

                    Kijow (po turecku - Kiew : - miejsce na brzegu) nad Dnieprem powstal okolo
                    roku 700. W niedlugim czasie stal sie handlowo-administracyjnym centrum
                    zachodniej Chazarii.
                    Wschodni Wikingowie w duzej ilosci tam osiedleni i stamtad prowadzacy handel z
                    polnocna Europa, w staronordyckim nazywali miasto Könugård lub Changard -
                    Twierdza Chana.
                    W polowie IX wieku zachodni Chazarzy zaczeli powoli uniezalezniac sie od
                    Chazarii ze stolica w Itil. Sadzi sie, iz glownym powodem byly : ambicja
                    sprawowania niezaleznej wladzy przez konkurencyjny rod cesarski, opozycyjny w
                    stosunku do krewniakow sprawujacych wladze centralna i napiecia etniczne
                    (niekontrolowany, wielki naplyw, imigracja Zydow, glownie z Bizancjum,
                    wzrastajaca gwaltownie ilosc ludnosci zachodnio -slowianskiej, silne wplywy
                    wypieranych a zasiedzialych tam od dawna skandynawow). Wystapily tez napiecia
                    na tle religijnym - poganie i licznie reprezentowani juz chrzescijanie nie
                    chcieli tak latwo pogodzic sie z utrata swoich wplywow, gdy rabini zydowscy
                    sila zaczeli "umacniac nowa wiare" wsrod nowych, potencjalnych, mieszkajacych
                    na zachodzie panstwa, wiernych.
                    Sklad etniczny mieszkancow regionu kijowskiego byl tez zdecydowanie odmienny
                    od poludniowo-wschodniej czesci Chazarii, ktora Zydzi skolonizowali juz
                    wczesniej. Na zachodzie ludnosc nie byla tak jednolita etnicznie jak na
                    poludniu, skladala sie z : - etniczny
                    • Gość: EUROMIR Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW cd IP: *.cm-upc.chello.se 09.01.03, 19:06
                      Sklad etniczny mieszkancow regionu kijowskiego byl tez zdecydowanie odmienny
                      od poludniowo-wschodniej czesci Chazarii, ktora Zydzi skolonizowali juz
                      wczesniej. Na zachodzie ludnosc nie byla tak jednolita etnicznie jak na
                      poludniu, skladala sie z : - etnicznych Chazarow, niedawno podbitych licznych
                      slowian, skandynawow, ugro-finow, madziarow i dopiero co przybylych (jeszcze
                      niezasymilizowanych) Zydow. Wydaje sie, iz to wlasnie sklad etniczny panstwa
                      wywolywal glowne napiecia i problemy judaizacyjne.

                      UPADEK

                      Po latach walk i tarc Zachodnia (kijowska) Chazaria wywalcza sobie pewna
                      autonomie, odrebnosc i niezaleznosc. Siedziba Kagana Kijowskiego powoli
                      stawala sie konkurentem Kaganatu Chazarii ze stolica w Itil.
                      Zagrozenie rosnaca potega Kijowa, (bogacacego sie rowniez dzieki handlowi z
                      Europa centralna) powody militarne i ekonomiczne, chec zapewnienia
                      bezpieczenstwa szlakowi jedwabnemu powoduje, iz Kaganat Chazarii koncentruje
                      coraz bardziej drogi karawan handlowych, na niezagrozonych przez kogokolwiek
                      terenach, wzdloz Donu i Wolgi. Rowniez Bizancjum wspomagajac Kaganat Chazarii
                      wprowadza restrykcje w handlu i eksporcie jedwabiu drogami prowadzace przez
                      Kaganat Kijowski. Totez wielkie karawany nie docieraja juz do Kijowa a jego
                      mieszkancy nie maja juz zbytu na swoj "specjalny" towar - niewolnikow
                      sprzedawanych do kalifatow islamskich. Chazarskie panstwo ze stolica w Kijowie
                      zostaje zepchniete z glownego szlaku handlu jedwabiem.

                      Miejscowosc Sarkel nad Donem ufortyfikowano w 835 roku w celu oslony przed
                      agresja ze strony Kaganatu Kijowskiego.
                      W roku 839 kilku skandynawskich kupcow, skarzylo sie u cesarza kraju Frankow,
                      iz nie moga juz uzywac drogi Dnieprem, przez Kijow, na polnoc. Dowodzi to, iz
                      juz wowczas Kaganat Chazarski mial pelna kontrole nad szlakiem jedwabnym a
                      droga wzdloz Wolgi byla praktycznie jedyna. Kupiec arabski ibn Fadlan pisze, iz
                      wiele karawan do Chazarii liczylo ponad piec tysiecy wielbladow!

                      Szlak jedwabny na polnoc i zachod Europy prowadzil z Chin przez Bizancjum,
                      Kalifaty, Sogdiane, poprzez Don-Wolge, do Baltyku przez Sarkel, Itil, Bulgar,
                      Stara Ladoge, Birka, Hedeby - do Dorestad i Londynu. Handel prowadzony byl
                      najczesciej wspolnie poprzez itilskich Chazarow, skandynawow, franko-
                      fryzyjczykow a pozniej przez polnocnoniemieckie domy handlowe.
                      Wzdloz szlaku jedwabnego rosly lokalne i regionalne centra handlowe, glownie
                      wokol Baltyku i Morza Polnocnego. Z nich wlasnie kilka wiekow pozniej wyrosnie
                      najwieksza polnocnoeuropejska, sredniowieczna organizacja handlowa - Hanza.

                      W polowie X wieku ksiaze Swiatoslaw na czele kijowskiej konnej armii probowal
                      przejac szlak jedwabny w porozumieniu z Bizancjum. Atak byl nieudany. Lecz
                      Swiatoslaw juz w 965 roku znow niespodziewanie wtargnal do Kaganatu Chazarii i
                      wzial Sarkel, a stolice Itil zburzyl w 967. Ciezka sytuacje Chazarii
                      wykorzystali natychmiast zdominowani do tej pory Turcy i Tatarzy. Slabo
                      broniona polnocnowschodnia granica stala sie celem ich najazdu. Szlak jedwabny
                      zostal przerwany wszerz Wolgi. Kaganat Chazarii nie mogl juz prowadzic
                      efektywnego i zorganizowanego handlu na polnoc.
                      Tak oto upadlo chazarskie imperium.

                      Chazarowie opuscili Birke, Hedeby i Stara Ladoge. Ta ostatnia egzystowala
                      jeszcze jakis czas prowadzac ograniczony handel z bylymi poddanymi Chazarow -
                      Bulgarami nadwolzanskimi w ich miescie- Bulgar nad Wolga. Czasami docieraly
                      tam male karawany z Chin. Zysk z handlu z nimi nie pozwalal jednak na rozwoj a
                      jedynie slaba egzystencje. Birka i Hedeby (dzisiejsza centralna Szwecja)
                      zamarly zupelnie i zostaly opuszczone w latach 970. Pozycji ich nigdy juz ich
                      nie odbudowano.
                      Zlamana dominacja itilskiego Kaganatu Chazarskiego, zabojcze konsekwencje
                      ekonomicznego upadku,oznaczaly zalamanie dotyczczasowego szlaku jedwabnego.
                      Poniewaz w ekonomii i handlu nigdy nie ma prozni totez natychmiast rozpoczal
                      sie szalenczy wyscig w celu odtworzenia handlu. Jedwab znalazl, gdyz musial,
                      inne drogi na polnoc i zachod Europy. W ukonstytuowaniu i organizacji eksportu
                      z Bizancjum do Hiszpanii i dalej poprzez kontynent na polnoc, braly udzial
                      nowe, tym razem mauretansko-zydowskie domy handlowe.
                      Centrum Kaganatu Chazarii, tereny wokol Krymu , Morza Azowskiego i polnocy
                      Kaukazu istnialy jeszcze jakis czas jako samodzielna organizacja panstwowa,
                      poki nie wlaczono ich, w drugiej polowie lat 1200 -tnych (jako autonomicznego
                      kaganatu) do Zlotej Ordy.
                      Chazarzy - ludnosc Kaganatu ulegla rozproszeniu. Czesc oczywiscie zaabsorbowaly
                      przejsciowo wladajace tymi terytoriami potezne panstwa okoliczne i te, ktore
                      pozniej mialy wladze nad Chazarii terenami na przestrzeni wiekow.

                      Wiadomo dzis, iz wielu Zydow chazarskich , pewnie wiekszosc, wywedrowala i
                      osiedlila sie w Polsce. Inni na terenach dzisiejszej poludniowej Ukrainy i
                      Rosji. To oni stanowili poczatki zydowskiej nacji w Rzeczypospolitej.
                      Wymieszani z Zydami przybylymi z Wegier, Hiszpanii, Niemiec, Holandii stanowia
                      nieliczna stosunkowo juz dzis, po zaszlosciach niemieckiej eksterminacji i
                      powojennemu exodusowi do Izraela, grupe polskich - najczesciej swiadomych
                      (poprzez tradycje judaizmu) swej tozsamosci Zydow.

                      PYTANIA

                      Oczywiscie, po lekturze powyzszego tekstu, powstaje grupa pytan dotyczacych
                      szczegolow historycznych omowionego tu (a przeciez przedstawionego tylko w
                      ogolnych zarysach) zagadnienia. Ale tez i pytan o kwestie szersze - pytan o
                      wyjatkowosc - w swiatowej historii - zjawiska pokojowej absorbcji wyksztalconej
                      juz kultury, przez kulture bez watpienia wyzsza a naplywowa - w historii
                      cywilizacji. Pytan o metody i sposoby organizacji przedsiewziecia, ktore
                      przecie - jak widzimy nie trwalo tylko kilka lat a bylo rozciagniete w czasie ,
                      co najmniej na kilka pokolen.

                      Przyznam, iz posiadam wlasne, wyksztalcone lektura i przemysleniami poglady na
                      postawione powyzej pytania. Powstrzymam sie przed ich prezentacja, aby dyskusji
                      przed czasem nie zdusic, aby nie zarzucono mi, iz dzialam nie dajac szansy
                      osobom, ktore widzac imie autora tekstu, nie potrafia z zalozenia, przyjac
                      innej postawy, jak negujacej, bez wzgledu na cokolwiek - nawet gdyby osoby te
                      mialy bez powodzenia (jak w wypadku sprawy jedwabienskiej) klocic sie z
                      udowodnionymi przez nauke faktami.

                      Euromir

                      cdn
                      • Gość: EUROMIR Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW cd IP: *.cm-upc.chello.se 09.01.03, 19:11
                        PS
                        A propos prawdy faktograficznej :

                        Bibliografia :

                        Dunlop, Douglas M. "The Khazars." In The Dark Ages: Jews in Christian Europe,
                        711-1096 (ed. Cecil Roth and I. H. Levine) on pp. 325-356, 1966.
                        Gero, Stephen. Byzantine Iconoclasm During the Reign of Constantine V, with
                        Particular Attention to the Oriental Sources, 1977.
                        Golb, Norman and Pritsak, Omeljan. Khazarian Hebrew Documents of the Tenth
                        Century, 1982.
                        Golden, Peter B. Khazar Studies, 1980.
                        Korobkin, N. Daniel. The Kuzari: In Defense of the Despised Faith, 1998.
                        Mango, Cyril and Scott, Roger, translators. The Chronicle of Theophanes
                        Confessor: Byzantine and Near Eastern History AD 284-813, 1997.
                        Marquart, Joseph. Osteuropäische und ostasiatische Streifzüge, 1903.
                        Minorsky, Vladimir F. A History of Sharvan and Darband in the Tenth through
                        Eleventh Centuries, 1958.
                        Ajzenstadt, Michael. "An Incredible Journey to the Lost Empire of the Khazars."
                        The Jerusalem Post (March 17, 1997): 5. An article about the travels of Ehud
                        Ya'ari's documentary team.
                        Barthold, Vasilii Vladimirovich, and Golden, Peter Benjamin. "Khazar." In The
                        Encyclopedia of Islam, vol. 4, pp. 1172-1181. Leiden and London, 1978.
                        Brook, Kevin Alan. The Jews of Khazaria. Northvale, NJ: Jason Aronson, 1999.
                        Brook, Kevin Alan. "A Brief History of the Khazars." In The Kuzari: In Defense
                        of the Despised Faith, Korobkin edition, pp. xxv-xxxi. Northvale, NJ: Jason
                        Aronson, 1998.
                        Christian, David Gilbert. A History of Russia, Central Asia and Mongolia. Vol.
                        1: Inner Eurasia from Prehistory to the Mongol Empire. Oxford, UK: Blackwell,
                        1998. See especially pages 282-303 of chapter 11.
                        Dunlop, Douglas Morton. "The Khazars." In The Dark Ages: Jews in Christian
                        Europe, 711-1096, ed. Cecil Roth and I. H. Levine, pp. 325-356. New Brunswick,
                        NJ: Rutgers University Press, 1966. World History of the Jewish People, second
                        series, vol. 2.
                        Dunlop, Douglas Morton. "Khazars." In Encyclopedia Judaica, vol. 10, pp. 945-
                        954. Jerusalem: Keter, 1971-1972.
                        Franklin, Simon, and Shepard, Jonathan. The Emergence of Rus 750-1200. London:
                        Longman, 1996.
                        Frenkel, Anna. "The Jewish Empire in the Land of Future Russia." Australian
                        Journal of Jewish Studies 9:1-2 (1995): 142-170.
                        Golb, Norman, and Pritsak, Omeljan. Khazarian Hebrew Documents of the Tenth
                        Century. Ithaca, NY: Cornell University Press, 1982. Translated into Russian in
                        1997 under the title Khazarsko-evreiskie dokumenty X veka, published by
                        Gesharim of Moscow and Jerusalem in 1997. The Russian edition includes a new
                        essay by Vladimir Iakovlevich Petrukhin.
                        .Golden, Peter Benjamin. "Khazars." In Encyclopedia of Asian History, ed.
                        Ainslie T. Embree, vol. 2, pp. 295-296. New York: Scribner, 1988.
                        Golden, Peter Benjamin. "The Khazars of Record." The World and I (November
                        1988): 368-377.
                        Golden, Peter Benjamin. "The Khazars." In The Cambridge History of Early Inner
                        Asia, ed. Denis Sinor, pp. 263-270. Cambridge, England: Cambridge University
                        Press, 1990.
                        Golden, Peter Benjamin. "Khazars." In Turkish-Jewish Encounters: Studies on
                        Turkish-Jewish Relations through the Ages, ed. Mehmet Tütüncü, pp. 29-49.
                        Haarlem, Netherlands: SOTA, 2001.
                        Gumilev, Lev Nikolaevich. "Khazaria and Caspian." The Geographical Review 60:3
                        (New York, 1970): 367-377.
                        Jacobs, Louis. "Khazars." In Oxford Concise Companion to the Jewish Religion,
                        p. 124. Oxford, England: Oxford University Press, 1999.
                        Koestler, Arthur. The Thirteenth Tribe: The Khazar Empire and Its Heritage.
                        London: Hutchinson and Co., 1976 and New York: Random House, 1976. Translated
                        into French in 1976, into German in 1977/1991, into Turkish in 1977/1984, into
                        Greek in 1978, into Italian in 1980, into Spanish in 1980, into Persian in
                        1982/1983, into Romanian in 1987, into Hungarian in 1990, into Japanese in
                        1990, into Swedish in 1992, into Russian in 1998 and 2001, into Hebrew in 1999,
                        and into Serbo-Croatian in 2000.
                        Kramers, J. M. (A lecture on the Khazars.) Analecta Orientalia 1 (Leiden,
                        1954): 130-143.
                        Lasker, Daniel J. "Khazars." In The Encyclopedia of Judaism, ed. Geoffrey
                        Wigoder, p. 414. New York: Macmillan, 1989.
                        Obolensky, Dimitry. "The Crimea and the North before 1204." Archion Pontou 35
                        (1979): 123-133.
                        Pletnyova, Svetlana Aleksandrovna. "The Khazars." In Peoples That Vanished, ed.
                        Pavel Ivanovich Puchkov, trans. Ye. Voronov, pp. 49-60. Moscow: Nauka, 1989.
                        Pritsak, Omeljan. "Khazars." In Dictionary of the Middle Ages, vol. 7, pp. 240-
                        242. New York: Scribner, 1986.
                        Pritsak, Omeljan. "Khazaria." In The Oxford Dictionary of Byzantium, ed.
                        Alexander P. Kazhdan, vol. 2, pp. 1126-1127. New York: Oxford University Press,
                        1991.
                        Pritsak, Omeljan. "Khazars." In The Oxford Dictionary of Byzantium, ed.
                        Alexander P. Kazhdan, vol. 2, p. 1127. New York: Oxford University Press, 1991.
                        Richard, Jean. "Khazars." In Encyclopedia of the Middle Ages, ed. André
                        Vauchez. Chicago and London: Fitzroy Dearborn, 2001.
                        Rosenthal, Herman. "Chazars." In The Jewish Encyclopedia, vol. 4, pp. 1-7. New
                        York: Ktav, 1901-1906.
                        Soteri, Nicholas. "Khazaria: A Forgotten Jewish Empire." History Today 45:4
                        (April 1995): 10-12.
                        Ya'ari, Ehud. "Archaeological Finds Add Weight to Claim that Khazars Converted
                        to Judaism." The Jerusalem Report 10:4 (June 21, 1999): 8. Discusses the Khazar
                        studies conference that was held in Jerusalem during May 24-28, 1999.
                        Yücel, Muallâ Uydu. "The Khazar Empire." In The Turks, vol. 1, eds. Hasan Celal
                        Güzel, C. Cem Oguz, and Osman Karatay, pp. 491-508. Ankara, Turkey: Yeni
                        Türkiye, 2002.
                        Zhukovsky, Arkadii. "Khazars." In Encyclopedia of Ukraine, ed. Volodymyr
                        Kubijovyc, vol. 2, pp. 462-463. Toronto: University of Toronto Press, 1988.
                        In French:
                        Jean-Baptiste, Patrick. "Une nouvelle histoire des Khazars: Le royaume juif de
                        la Volga." Sciences et Avenir No. 650 (April 2001): 123-?.
                        Sorlin, Irène. "Le problème des Khazares et les historiens soviétiques dans les
                        vingt dernières années." Travaux et Mémoires du Centre de recherche d'histoire
                        et civilisation byzantine 3:51 (1968): 423-455.
                        Szyszman, Simon. "Les Khazars. Problèmes et controverses." Revue de l'histoire
                        des religious 152:2 (Paris: October-December 1957): 174-221.
                        Szyszman, Simon. "Decuvene de la Khasarie." Annales: économies, sociétés,
                        civilisations 25:3 (Paris, 1970): 818-821.
                        Weill, Nicolas. "L'histoire retrouvée des Khazars." Le Monde (July 9, 1999):
                        12. Discusses the Khazar studies conference that was held in Jerusalem during
                        May 24-28, 1999, and various scholarship in the Khazar field.

                        In German:
                        Bart'old, Vasilii Vladimirovich. "al-Khazar." Enzyklopaedie des Islam, vol. 2.
                        Leiden, 1927.
                        Baschmakoff, A. "Neues über die Chazaren." Litterae Orientales:
                        orientalistischer Literaturbericht (Leipzig, Germany) 58: 4-6.
                        Brutzkus, Julius Davidovich. "Chasaren." In Encyclopaedia Judaica: Das Judentum
                        in Geschichte und Gegenwart, vol. 5, col. 337-350. Berlin: Eschkol, 1930.
                        Kmoskó, Mihály. "Araber und Chasaren." Kõrösi Csoma-Archivum 1:4 (Budapest,
                        1924): 280-292, 1:5 (Budapest, 1925): 356-368.
                        Kutschera, Hugo von. Die Chasaren: historische Studie. Vienna: A. Holzhausen,
                        1910.
                        Landau, Maximilian. Beiträge zum Chazarenproblem. Breslau: Stefan Munz
                        Jüdischer Buchverlag, 1938.
                        Ludwig, Dieter. "Chazaren." In Lexikon des Mittel Alters, vol. 2. München,
                        Germany, 1983.
                        Posselt, Alfred H. Geschichte des chazarisch-jüdischen Staates. Vienna:
                        Vereines zur Förderung und Pflege des Reformjudentums, 1982.
                        Rolle, R. "Chazaren." In Reallexikon der Germanischen Altertumskunde. Berlin,
                        1981. B4:413-422.
                        Zeki Validi Togan, Ahmed. "Völkerschaften des Chazarenreiches im neunten
                        Jahrhundert." Kõrösi Csoma-Archivum 3:1 (Budapest, 1940).
                        In Hebrew:
                        Landau, Maximilian. [The Present State of the Khazar Problem]. Zion 8
                        (Jerusalem, 1942-1943): 94-106.
                        Lior, Joshua. Ha-Kuzarim: le-or ha-historiografy
                        • Gość: patolog Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW cd IP: proxy / 155.139.50.* 09.01.03, 19:52
                          Lepkosc mowy i mysli natretne = ciezka padaczka. Znane rowniez w kolach mniej
                          intelektualnych jako : sralis mazgalis referntus duptus.
                      • Gość: Scan O Chazarach i nazwach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 21:37
                        We wrześniu 1986 na UJ w Krakowie odbyła się konferencja „ Autonomia Żydów w
                        Rzeczypospolitej szlacheckiej” w której udział wzięło udział wielu uczonych z
                        Polski, Francji, USA, Wielkiej Brytanii i Izraela.
                        Referat swój wygłosił Moshe Altbauer, profesor filologii słowiańskiej
                        Uniwersytetu w Jerozolimie, członek Polskiej Akademii Umiejętności.
                        Poniżej kilka fragmentów tej wypowiedzi:

                        „W swoim przyczynku językoznawczym związanym z osadnictwem Żydów na wschodnich
                        ziemiach historycznej Polski (M.Altbauer „Jeszcze o rzekomych „chazarskich”
                        nazwach miejscowych na ziemiach polskich” Onomastica, 1968, t. 13 s.120-128)
                        starałem się udowodnić, że hipoteza o istnieniu chazarskich nazw miejscowości
                        jest błędna. Jej celem było potwierdzenie teorii, iż pierwszymi osadnikami
                        żydowskimi w Polsce byli potomkowie zjudaizowanych Chazarów, którzy przybyli ze
                        Wschodu. Ojcem tej hipotezy toponomastycznej był dygnitarz austro - węgierski,
                        H.Freiherr von Kutschera (Die Chasaren, Wiedeń 1910). Za nim przyjęli ją
                        bezkrytycznie socjolog Maksymilian Gumplowicz (Początki religii żydowskiej w
                        Polsce – Warszawa 1903) i z kolei poważny badacz historii Zydów polskich Ignacy
                        Schiper. (Dzieje kultury żydowskiej w średniowieczu – Warszawa 1926
                        Zdaniem wymienionych autorówpodstawą „chazarskich” nazw miejscowości typu
                        Kozary, Kozarka, Kozarowicze, Kozarcy itp. Miała być nazwa etniczna Chazar.
                        Jednakże – jak widać, żadna z nazw miejscowości figurujących na liście nie
                        zaczyna się na CH, choć w polszczyźnie nazwy kraju i grupy etnicznej Chazaria,
                        Chazarowie mają właśnie taki nagłos.
                        Do rzekomych nazw chazarskich zaliczono również nazwę dawnego przysiółka
                        Kawiory w gminie Czarna Wieś (obecnie jest to nazwa dzielnicy w dzielnicy
                        Krowodrza w Krakowie), wywodząc ją z nazwy jednego z plemion chazarskich
                        zanotowanych zźródłach bizantyńskich w postaci „kabroi”, co w wymowie greckiej
                        wczesnego średniowiecza brzmiałoby „kawari”. Za taką etymologią opowiedział się
                        nawet sam Schiper, choć dysponował dokumentacją historyczna pozwalającą łączyć
                        nazwę Kawiory z hebrajską nazwą grobów. Dopiero kazimierz Nitsch w obszernym
                        dopisku do mojego artykułu W sprawie kirkutu, opierając się na dokumentach
                        historycznych dostarczonych mu przez historyka Romana Grodeckiego takich jak
                        Kodeks dyplomatyczny miasta Krakowa, Najstarsze księgi miasta Krakowa itp.
                        Wykazał, że krakowskie Kawiory to „sepulturae Iudeorum”.wywodzące się z
                        hebrajskiego >kewurym< ( w wymowie aszkenazyjskiej), >groby<. Nitsch przyjął
                        moją hipotezę, iż kirków/kierków, pochodzące z niemieckiego Kirchhof oznaczał
                        pierwotnie cmentarz ewangelicki a dopiero pożniej stał się nazwą cmentarza
                        żydowskiego. Przeprowadził on również za pomocą różnych ośrodków
                        uniwersyteckich kwerendę dla ustalenia znaczenia kierkowa, jego wariantów
                        fonetycznych i morfologicznych oraz geografii. Po latach okazało się, że wyniki
                        tej synchronicznej kwerendy że wyniki tej synchronicznej kwerendy z lat
                        pięćdziesiątych naszego wieku odpowiadają prawie dokładnie danym uzyskanym z
                        dokumentów polskich i łacińskich związanych z samorządem żydowskim w Polsce
                        oraz danym z wielu tekstów przywilejów nadanych Żydom w miastach i miasteczkach
                        Polski.
                        Na podstawie naukowych zdobyczy toponomastyki polskiej naszego stulecia ( w
                        pracach Witolda Taszyckiego, Mieczysława Karasia, Haliny Safarewiczowej i in.)
                        udowodniłem, iż wszystkie nazwy uznane za „chazarskie” przez Kutscherę,
                        Gumplowicza i Schipera są bezsprzecznie polski mi i mają swe paralele w nazwach
                        miejscowych w innych krajach słowiańskich”.
                        ______________

                        Jehuda ben Meir ha Kohen, uczony zydowski żyjący w XI w. w Moguncji, jest
                        autorem zaginionego dzieła "Sefer ha-dinim" ( O prawie i rytuale) powstałego
                        przed 1040. Nieliczne, zachowane fragmenty jego pracy przekazane w XIII wieku
                        przez żydowskich pisarzy wspominają o gminie żydowskiej w Przemyślu i
                        Wrocławiu. Ta pierwsza może, choć nie musi wskazywać na kontakty z p-d wschodem
                        Europy ( i dalej), wszak Przemyśl leżał na szlaku handlowym do Kijowa.

                        Ukłony
                        Scan

                        Euromir napisał:

                        "Wiadomo dzis, iz wielu Zydow chazarskich , pewnie wiekszosc, wywedrowala i
                        osiedlila sie w Polsce. Inni na terenach dzisiejszej poludniowej Ukrainy i
                        Rosji. To oni stanowili poczatki zydowskiej nacji w Rzeczypospolitej.
                        Wymieszani z Zydami przybylymi z Wegier, Hiszpanii, Niemiec, Holandii stanowia
                        nieliczna stosunkowo juz dzis, po zaszlosciach niemieckiej eksterminacji i
                        powojennemu exodusowi do Izraela, grupe polskich - najczesciej swiadomych
                        (poprzez tradycje judaizmu) swej tozsamosci Zydow".
                    • Gość: Scan Część chazarskiego puzzla. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.01.03, 22:53
                      Monety arabskie nie były niczym nadzwyczajnym we wczesnym państwie Wikingów –
                      do 950 roku, były wręcz podstawowymi w obiegu. W końcu Wikingowie,
                      jednocześnie i wojownicy i kupcy zapuszczali się wzdłuż biegu Wołgi aż do Morza
                      Kaspijskiego. Odkryto ponad 80.000 monet islamskich w ponad 600
                      miejscowościach Szwecji – większość na Gotlandii. Skarb ze Spillings liczy ok.
                      14.000 monet – wszystkie z Bliskiego Wschodu, Kaukazu i Azji Centralnej.
                      Moneta nr 14 na wystawie zorganizowanej w Sztokholmie jest inna:
                      niezależnie od inskrypcji „ Mahomet jest wysłannikiem Boga” jako głównej ma
                      mały napis „Mojżesz jest wysłannikiem Boga”. Gert Rispling, orientalista i
                      numizmatyk szwedzki twierdzi, że w serii 4 znanych już dirhamów z inskrypcją
                      n/t Mojżesza ale z odmiennymi rewersami nie pozwalającymi ustalić pochodzenia,
                      ta wystawiona w Muzeum Historycznym jest brakującym ogniwem by móc ją
                      skojarzyć z kaganatem Chazarów.
                      Ze względu na swoje położenie kaganat przekształcił się handlowe centrum między
                      kalifatem bagdadzkim i handlarzami – Wikingami. Centrum było w stolicy – Itil
                      (ojciec w j.Gotów), Atil (w turańskim - rzeka) (Skądinąd Atilla w awarskim
                      również ojciec)-przyp mój. To tam, wg. Gerta Risplinga były bite monety. "Ale
                      tu były robione imitacje, monety oryginalne były bite w kalifacie, którego
                      finansowa wiarygodność była uznana w świecie. A jak to było w zwyczaju, kiedy
                      jedna ze stron monety zużyła się, bito w tym samym miejscu inny motyw. Te
                      fałszerstwa były wykorzystywaniem dobrej reputacji kalifatu. Manipulacje
                      jednakże w tym procederze były tak znaczne, że monet tych nie można było
                      upłynniać jak tylko w Europie północnej czy Rusi, gdzie liczyła się tylko waga
                      srebra monety". Rispling potwierdza, że owe pięć monet było bitych w jednym
                      miejscu, w jednej mennicy w latach ok. 830 r. Dorzucenie imienia Mojżesza na
                      takiej monecie mogło być dokonane tylko przez Żyda. Dlaczego? Dla zabawy – być
                      może. Kto umiał czytać w tamtym okresie? – dorzuca Rispling.

                      Aszkenazyjczycy: Historia Chazarów nie zatrzymuje się po ich klęsce z Rusinami.
                      Część ludności emigrowała przez Kijów dalej w głąb Europy.
                      Istnieje teoria, że Żydzi Europy Wschodniej przybyli z kaganatu chazarskiego,
                      co jest wykorzystywane by udowodnić, że Żydzi wschodnioeuropejscy –
                      Aszkenazyjczycy – nie przybyli z Izraela i nie mają prawa dochodzić swoich praw
                      w dzisiejszej Palestynie.
                      Gert Rispling nie chce wchodzić w te sprawy. „Moja moneta nie ma żadnego
                      związku z tą sprawą. Jest sensacyjnym dowodem archeologicznym, który łączy
                      judaizm z cesarstwem Chazarów.”
                      To tyle za francuskim „Liberation” z 16 lipca 2002 n/t wystawy w Sztokholmie.

                      Heiko Haumann, profesor historii Europy Wschodniej i nowożytnej historii
                      powszechnej na uniw. w Bazylei w swej „Historii Zydów w Europie Środkowej i
                      Wschodniej” pisze o dwóch głównych nurtach migracyjnych:
                      Pierwszy z Mezopotamii i Egiptu przez Afryke północna do Hiszpanii. To
                      Sefardyjczycy. Druga grupa dotarła do Europy Środkowej przez Turcję, Grecję i
                      Włochy. Osiedli głównie w Niemczech (Aszkenas) – stąd aszkenazyjczycy. W XII
                      wieku w literaturze rabinicznej rozróżniano jeszcze dwa mniejsze obszary
                      osiedlania się Zydów: Jawan w cesarstwie bizantyjskim i Kanaan – na wschód od
                      Łaby.
                      Żydzi po upadku imperium Chazarów: część chazarskich Zydów pozostała w rejonie
                      swego osiedlenia – są przekazy z XII wieku mówiące o mesjanistycznym ruchu
                      Chazarów krymskich, część uszła na Kaukaz – tworzą oni trzon tzw. ”Żydów
                      górskich” żyjących tam do dziś. Chazarscy Żydzi osiedlali się również w Polsce
                      i na Rusi Kijowskiej.

                      Kijów – drugi kaganat chazarski. Mimo najszczerszych chęci nie znalazłem
                      niczego na ten temat, a szukałem u ( nomen – omen) Lwa Gumilowa, Michaiła
                      Hellera, Władysława Serczyka, Ludwika Bazylowa czy Heiko Haumanna. Historia
                      jest dyscypliną pozwalająca na snucie domysłów, gdy wyraźnych dowodów brak ( to
                      tak a propos pewnej hucpy, gdzie dokumenty są) Oczywiście, są wzmianki o
                      utarczkach prowadzonych przez Ruś i kaganat, których kulminacją było jego
                      zniszczenie przez Rusinów.
                      Jedyne źródło – latopis – „Powieść minionych lat” mnicha Nestora z XI/XII w.
                      wspomina po raz pierwszy o Kijowie w kontekście zdobycia go w IXw. przez Warega
                      Olega (Helga) z Nowogrodu.
                      „ Po opanowaniu Smoleńska i osadzeniu tam swych ludzi, Oleg opłynął w dół
                      Dniepru i dotarł do maleńkiego miasta na wzgórzu. Był to Kijów. Podstępnie
                      zwabił na brzeg władców miasta – Askolda i Dira. Oświadczył im, że pozbawia ich
                      władzy, ponieważ nie pochodzą z książęcego rodu i przedstawił im młodego Igora,
                      syna Ruryka - księcia, swego następcę. Askold i Dir zostali zabici, a Oleg od
                      tego czasu sprawuje rządy w Kijowie, który nazwał matką miast ruskich.”

                      Na pocieszenie dodam, że jeśli nie żydowskie to germańskie wpływy na Rusi były
                      od początku. Otóż, wg jednej z teorii na wyspie Rugii od VI wieku żyło plemię
                      słowiańskie, które kronikarze niemieccy nazywali Rusami, a którzy przybyli do
                      Nowogrodu. W skład drużyny wchodzili Wikingowie. Po zadomowieniu się w
                      Nowogrodzie Rusowie i Normanowie spłynęli Dnieprem i założyli państwo
                      Kijowskie.

                      Jedwab. Głównym odbiorcą jedwabiu byli feudalni panowie Europy oraz bogacące
                      się mieszczaństwo.
                      Przyczyna bardzo prozaiczna – w jedwabiu jako jedynej tkaninie nie zalęgały się
                      pluskwy i inne insekty. A z higieną ówcześni byli na bakier. To pół żartem, pół
                      serio.

                      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                      Na terenie Skandynawii, glownie w Hedeby i Birka, podczas wykopalisk znaleziono
                      wiele srebrnych monet bitych najprawdopodobniej w Kaganacie
                      Chazarskim.... ...Najwyrazniejszym znakiem jest -shin (hebr. -SH albo S) dla
                      sha (pers. "cesarz" tzn. Kagan) i shma israel hebr.- "Sluchaj Izraelu"). Znak
                      shin jest tradycyjna chazarska stylizacja, symbolem Togrula - orla - Kagana, w
                      tradycji zydowskiej symbol zbioru, zebrania. Razem z pozostalymi czytelnymi
                      znakami beth i cheth oznaczaja , w tym typowym zydowskim, magicznym anagramie
                      nawolywanie przeciw panstwu kijowskiemu - " Sh(ma) -ChS - ShChS -CHBhS (
                      chazar.-hebr.) ". "Sluchajcie Cha s(rim) /Chazarzy/ Sha Chas(rim) /chaz.hebr. -
                      cesarz/ ! Sha Chas (rim) cesarz /nawoluje was/ nawroccie /sie!/"
                    • Gość: Scan A na temat powstania Kijowa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.01.03, 22:54
                      pewne staroruskie podanie mówi"

                      "Był pan jeden na Rusi, który niezmiernie uciskał swoich poddanych; nie tylko
                      bowiem musieli nań pracować, ale jeszcze wydzierał im wszelki dobytek tak, że
                      nic nie było w chacie od krówki do jaja, co by mogli nazwać swoją własnością.
                      Długo cierpiał biedny lud to znęcanie się i łakomstwo swego pana, iż też nie
                      mogąc dłużej wytrzymać, starsi uradzili zrobić czerniawę. Pan ze swojej strony,
                      widząc na co się zanosi, zebrał dużo wojsko. Aż tu lud mnogi powstał ze
                      wszystkich włości; starce, baby, dzieci nawet, wyszli z czym kto miał; z
                      łopatami, cepami, kijmi. Ćma biednego ludu była niezmierna. Pan się bronił
                      zajadle, a oni wciąż go pędzili przez góry i rzeki wszędzie zabijając i nie
                      dając odpoczynku, dopiero gdy przyszli na miejsce, gdzie dziś Kijów stoi, a
                      postrzegli, że ani jednego wroga nie zostało przy życiu, zrzucili swoje kije na
                      jedną kupę, która tak była wielka, że aż miasto zaczęto budować, które że z
                      kijów zbudowane, Kijowem nazwane".

                      P.S. Feliks Koneczny w swych "Dziejach Rosji" z 1917r. pisze o założeniu Kijowa
                      przez Chazarów:

                      "Około r. 700 odkryli Chazarzy na nowo drogę handlową ku północy, wzdłuż
                      Dniepru (znaną już w starożytności Grekom). Powołali wtedy do nowego życia
                      starożytną stację handlową, w miejscu zaludnionem już od okresu
                      paleolitycznego, dogodnem do urządzenia przewozu na Dnieprze, a stanowiącem
                      granicznik osadnictwa, wogóle w tych stronach. Miejscem tem Kijów. Niżej Kijowa
                      były brzegi Dniepru puste niemal aż do ujścia"
                      • Gość: EUROMIR Re: A na temat Kaganatu Kijowa IP: *.cm-upc.chello.se 11.01.03, 03:08
                        Szanowny Panie Scanie,

                        a propos Kaganatu Kijowskiego.
                        Oprocz najwazniejszego, przytoczonego przeze mnie dowodu bezposrednio
                        wskazujacego na istnienie drugiego kaganatu - inskrypcje na monetach NMOII,
                        istnieja jeszcze dowody w postaci :

                        1) Kamienia runicznego (w Svealand)z napisem swiadczacym o porazce Wikingow w
                        ich wyprawie po zdobycze do SÄRKLAND - terytorium najprawdopodobniej drugiego
                        kaganatu - kijowskiego, w odroznieniu od Khazari ze stolica w Itil.
                        Tekst oryginalny przytaczam za prof. M Philipem. Tlumaczenie na polski moje.

                        " "De foro manligen, fjärran efter guld, och i österled gåvo örnen föda. De
                        dogo söderut i Särkland".

                        "Wyruszyli mezczyzni daleko za zlotem i na wschodnim szlaku, orla stali sie
                        pokarmem (ew.pokarm orlu dali) Zgineli na poludniu w Särkland".

                        Bez watpienia orzel byl znanym Wikingom symbolem kaganatu, Chazarow. Särkland
                        moze byc tylko Kaganatem Kijowskim.

                        2) Ksiaze Swiatoslaw - syn Olgi (Swietej), najprawdopodobnie chazarskiej,
                        chrzescijanskiej ksiezniczki i i skandynawa, Rurykowicza Igora, nazywany w
                        zrodlach jest - "Kagan Rus" (tur. - cesarz czerwonowlosych). (Podaje rowniez za
                        M.Philipem.)

                        Pozdrawiam Pana :

                        Euromir
                        • Gość: Scan Na temat Kaganatu Kijowa i parę innych info - c.d IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 15:36
                          Na gorąco:

                          Sprawdzam jeszcze dogłębniej pojęcie "Sarkland" - są dwie wersje tego terminu:
                          - nieokreślony obszar obejmujący wschodnie wybrzeża Morza Czarnego ( bardziej
                          popularna).
                          - nazwa dawnego Iraku - prawdopodobnie kalifatu baghdadzkiego

                          Pytanie: Czy jest określony w miarę precyzyjnie wiek owego kamienia runicznego
                          ze Svealand? Powiedzmy - z dokładnością do jednego pokolenia?

                          Zona Igora ( skand. Ingwar - młodszy)Rurykowicza - Olga - nazywała się z
                          germańska Helga,( staroskand. "czarownica, wódz-wojowniczka") była
                          najprawdopodobniej Skandynawką. Olga to ruskie brzmienie tego imienia.
                          Nie mogła być chrześcijańską, chazarską księżniczką, skoro w 955 roku przyjęła
                          chrzest. Jedne źródła mówią o chrzcie w Konstantynopolu, inne w Kijowie.

                          "Jak świadczy starożytna kronika, zwana Kroniką Nestora („Powiest' wriemiennych
                          let”wink, w 944 roku istniał w Kijowie chrześcijański kościół poświęcony prorokowi
                          Eliaszowi. W tym to środowisku, już przygotowanym, księżna Olga przyjęła
                          publicznie Chrzest święty około roku 955 i pozostała przez całe swoje życie
                          wierna jego przyrzeczeniom. Do niej to w czasie wizyty w Konstantynopolu w 975
                          roku patriarcha Polyeuktos miał skierować pozdrowienie w pewnym sensie
                          prorocze: „Błogosławiona jesteś między niewiastami ruskimi, gdyż umiłowałaś
                          światło i odrzuciłaś ciemności. Dlatego błogosławić cię będą synowie ruscy, aż
                          do ostatniego pokolenia”. Nie było jednak dane Oldze widzieć swojego syna
                          Światosława chrześcijaninem"

                          List apostolski EUNTES IN MUNDUM
                          Jana Pawła II
                          z okazji tysiąclecia chrztu Rusi Kijowskiej

                          Rus - przyjmuje się również pochodzenie tej nazwy od odłamu Waregów - Rossmen,
                          Rosskarlar tj. żeglarze. Stąd też fińska nazwa Szwedów - Ruotsi.

                          Kagan - za G.W. Wiernadskim " Naczertanije russkoj istorii" Praga 1927 s.13
                          "Po pokonaniu Chazarów Świętosław przyjął tytuł ich władcy - kagana.Nosili go
                          też jego następcy Włodzimierz Wielki i Jarosław Mądry."
                          Niemiecki "Kaiser" a i rosyjski "car" jest zapożyczeniem
                          bizantyjskiego "kaisar" - najwyższy władca. Czyżby tam też był kolejny spisek
                          Żydów?

                          Ponieważ mam dużo materiałów w interesujących nas sprawach - przejrzenie i
                          uporządkowanie ich zabierze mi jeszcze trochę czasu.

                          Ukłony,

                          Scan

                          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                          a propos Kaganatu Kijowskiego.
                          Oprocz najwazniejszego, przytoczonego przeze mnie dowodu bezposrednio
                          wskazujacego na istnienie drugiego kaganatu - inskrypcje na monetach NMOII,
                          istnieja jeszcze dowody w postaci :

                          1) Kamienia runicznego (w Svealand)z napisem swiadczacym o porazce Wikingow w
                          ich wyprawie po zdobycze do SÄRKLAND - terytorium najprawdopodobniej drugiego
                          kaganatu - kijowskiego, w odroznieniu od Khazari ze stolica w Itil.

                          Tekst oryginalny przytaczam za prof. M Philipem. Tlumaczenie na polski moje.
                          " "De foro manligen, fjärran efter guld, och i österled gåvo örnen föda.
                          De dogo söderut i Särkland".
                          "Wyruszyli mezczyzni daleko za zlotem i na wschodnim szlaku, orla stali sie
                          pokarmem (ew.pokarm orlu dali) Zgineli na poludniu w Särkland".
                          Bez watpienia orzel byl znanym Wikingom symbolem kaganatu, Chazarow. Särkland
                          moze byc tylko Kaganatem Kijowskim.

                          2) Ksiaze Swiatoslaw - syn Olgi (Swietej), najprawdopodobnie chazarskiej,
                          chrzescijanskiej ksiezniczki i i skandynawa, Rurykowicza Igora, nazywany w
                          zrodlach jest - "Kagan Rus" (tur. - cesarz czerwonowlosych). (Podaje rowniez za
                          M.Philipem.)
                          Pozdrawiam Pana :
                          Euromir
                          • Gość: EUROMIR KAMIEN RUNICZNY IP: *.cm-upc.chello.se 12.01.03, 12:23
                            Szanowny Panie Scanie,

                            gdy chodzi o pytanie :

                            "Czy jest określony w miarę precyzyjnie wiek owego kamienia runicznego
                            ze Svealand? Powiedzmy - z dokładnością do jednego pokolenia?"

                            - postaram sie odpowiedziec w najblizszym czasie. W tej chwili nie mam ku temu
                            mozliwosci. Sadze, iz odpowiedz moze byc pelna i wyczerpujaca.

                            Pozdrawiam :

                            Euromir



      • kocham_hiacynta A JA NADAL 11.01.03, 04:27
        Kocham cie Hiacyncie! Dlaczego mnie tak unikasz? Czy chwile ktore ze mna
        spedziles przytulony do mnie jak, hiacynt do wody zycia, juz nic dla ciebie nie
        znacza?
        Czekam na ciebie jutro o czternastej na czat EROTYCZNY
        PA
        Bolek




        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > Szanowni Panstwo,
        > >
        > > zgodnie z tradycja (obecnie budowana) zapraszam na nastepny - w kolejnosci
        > -
        > > odczyt, poswiecony jak i poprzednim razem, jednemu z (pieczolowicie)
        > > wybranych przeze mnie zagadnien Sredniowiecza.
        > > Tym razem bedziemy wspolnie przedzierac sie przez kwestie zwiazane z
        > > powstaniem i upadkiem zydowskiego panstwa Chazarow.
        >
        >
        > Szanowny Panie Euromirze
        >
        > z wielka przyjemnoscia wysłucham Panskiego wykladu,
        > jezeli ktorys z kolejnych odczytow, dotknie tematycznie dzialalnosci
        > Niemieckiego Komitetu Wyzwolenia Zydow Rosyjskich
        > to chetnie wezme udzial w dyskusji
        >
        > z wyrazami szacunku
        >
        > Hiacynt
        • Gość: Hiacynt Re: A JA NADAL IP: 195.205.252.* 11.01.03, 08:39
          kocham_hiacynta napisała:

          > Kocham cie Hiacyncie! Dlaczego mnie tak unikasz? Czy chwile ktore ze mna
          > spedziles przytulony do mnie jak, hiacynt do wody zycia, juz nic dla ciebie
          nie
          >
          > znacza?
          > Czekam na ciebie jutro o czternastej na czat EROTYCZNY
          > PA
          > Bolek


          Helga

          cierpisz na bezsenność ?

          to chyba ta prelekcja i to niewygodne krzesełko rybackie, biedna ....

          Hiacynt



    • Gość: Stoik Chazarowie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 09.01.03, 22:39
      Nie wiem, czy byłem zaproszony, ale ponieważ miałem przeczucie, że poprzedni
      wykład Pana Euromira posiadał dedykację dla mojej skromnej osoby, więc
      ośmieliłem się przyjść i na tę prelekcję. Jestem pod wielkim wrażeniem
      przygotowania prelegenta do wykładu. Zestaw literatury rzeczywiście
      imponujący, domyślam się, że to z pracy doktorskiej lub habilitacyjnej
      szanownego pana Euromira. Postanowiłem dołożyć maleńką cegiełkę do tego
      prawdziwego pomnika wiedzy na temat Chazarów i przepisałem pełny tekst
      hasła "Chazarowie" z polskiej edycji Encyclopedia Britannica:

      Chazarowie, lud pochodzenia tureckiego. Chociaż pochodzenie nazwy Cha-zar i
      wczesna historia tego ludu nie są znane, jest zupełnie pewne, że pierwotnie
      Ch. zasiedlali region na północ od Kaukazu i wchodzili w skład imperium
      Zachodnich Turków. Już w połowie VI sami, a później byli wartościowym
      sojusznikiem bizantyjskiego cesarza He-rakliusza (panował 610-641) w jego
      wojnach przeciw Persji.
      Z początkiem VII w. Ch. uniezależnili się od imperium Zachodnich Turków, ale
      od połowy tego stulecia zagroziła im ekspansja kalifatu arabskiego, która
      objęła również tereny na północ od Kaukazu. Odtąd, aż do połowy VIII w., Ch.
      zaangażowani byli w serię wojen z Arabami. Początkowo muzułmanie zmusili Ch.
      do oddania Derbentu (661), ale około 685 Ch. przeszli do kontrataku i
      wtargnęli na terytoria dzisiejszej Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. W latach
      dwudziestych VIII w. ponownie doszło do bezpośredniego starcia Ch. z Arabami
      na terenie Armenii i chociaż zwycięstwa odnosiła zarówno jedna, jak i druga
      strona, ostatecznie Arabowie zmusili Ch. do wycofania się do ich siedzib na
      północ od Kaukazu. Początkowe zwycięstwa Ch. były jednak bardzo ważne, gdyż
      zablokowały na stałe arabską ekspansję do Europy wschodniej. Ch. zmuszeni do
      przesunięcia centrum swego państwa na północ od Kaukazu, po 737 założyli swą
      stolicę w Itil (lokalizowanym w pobliżu ujścia Wołgi) i ostatecznie wyrzekli
      się ekspansji na południe od gór Kaukazu.
      W tym samym czasie rozwinęli jednak swą ekspansję na zachód i w drugiej
      połowie VIII w. ich państwo osiągnęło szczyt swej potęgi, rozciągając się od
      M. Kaspijskiego na wschodzie do rzeki Dniepr na zachodzie i od M. Czarnego na
      południu do linii środkowej Wołgi na północy. Poza tym Ch. narzucili
      zwierzchność trybutarną Alanom i innym ludom kaukaskim (wciśniętym między góry
      a rzekę Kubań); Madziarom (Węgrom) zamieszkującym obszar wokół rzeki Doniec;
      Gotom i greckojęzycznym miastom Krymu. Również nadwołżańscy Bułgarzy i liczne
      plemiona słowiańskie musieli uznać ich zwierzchność.
      Mimo że państwo Ch. było zasadniczo stworzone przez turecki element etniczny,
      w niewielkim tylko stopniu przypominało inne państwa tureckie Centralnej
      Eurazji. Na jego czele stali: kagan, którego władza miała wprawdzie charakter
      na wpół religijny, ale który niewiele jednak miał władzy realnej, oraz
      naczelnicy plemienni nazywani begami. Wojskowej organizacji państwa
      chazarskiego wydawało się brakować siły charakteryzującej inne, większe
      imperia turecko-mongolskie. Ch. wydawali się przejawiać więcej inklinacji do
      osiadłego trybu życia, budowy miast i twierdz, uprawy roli, ogrodów i winnic.
      Najważniejszymi źródłami dochodów ludności były handel i wpływy z trybutów,
      płaconych przez podporządkowane ludy. Najbardziej charakterystyczną cechą Ch.
      było przyjęcie ok. 740 judaizmu przez kagana i większą część klasy panującej.
      Okoliczności konwersji i zagadkowa preferencja judaizmu pozostają niejasne,
      ale sam fakt jest niewątpliwy i nie znajduje analogii w historii centralnej
      Eurazji. Niektórzy badacze przyjmowali nawet, że zjudaizowani Ch. byli
      odległymi przodkami wielu wschodnioeuropejskich i rosyjskich Żydów. Jakkolwiek
      by było, pozostaje faktem, że w państwie chazarskim panowała tolerancja
      religijna, i nawet poganie mogli bez przeszkód wykonywać swe praktyki
      religijne.
      Znaczenie i wpływy państwa chazarskiego najlepiej odzwierciedlały się w jego
      stosunkach z bizantyjskimi cesarzami: żony Justyniana 11 (704) i Konstan-tyna
      V (732) pochodziły z Chazarii. Głównym źródłem dochodów państwa chazarskiego
      był handel, a zwłaszcza kontrola szlaku handlowego wschód-za-chód łączącego
      Bizancjum z Dalekim Wschodem i szlaku północ-poludnie łączącego kalifat z
      północnymi krajami słowiańskimi. Dochody pochodzące z opłat nakładanych na
      towary przewożone przez terytorium chazarskie i trybuty pozwoliły zachować
      dobrobyt i siłę państwa przez cały IX w. Niemniej w X w., kiedy imperium
      chazarskie zostało zmuszone do stawiania czoła rosnącej potędze Pieczyngów od
      północy i wschodu oraz Rusi kijowskiej od północy i zachodu, zaczęło chylić
      się ku upadkowi. Potęga Ch. została skruszona, gdy książę kijowski Światosław
      w 965 uderzył na ich państwo. Chociaż źródła historyczne wzmiankują Ch. aż do
      wieku XII, od 1030 ich rola polityczna w krajach leżących na północ od M.
      Czarnego zmniejszyła się w sposób radykalny. Pomimo relatywnie wysokiego
      stopnia rozwoju cywilizacji chazarskiej i bogactwa danych o Ch. w źródłach
      bizantyjskich i arabskich, nie zachowała się nawet jedna linijka języka
      chazarskiego.

      Okoliczności konwersji i zagadkowa preferencja judaizmu pozostają niejasne,
      ale sam fakt jest niewątpliwy i nie znajduje analogii w historii centralnej
      Eurazji. Niektórzy badacze przyjmowali nawet, że zjudaizowani Ch. byli
      odległymi przodkami wielu wschodnioeuropejskich i rosyjskich Żydów. Jakkolwiek
      by było, pozostaje faktem, że w państwie cha-zarskim panowała tolerancja
      religijna, i nawet poganie mogli bez przeszkód wykonywać swe praktyki
      religijne.
      Znaczenie i wpływy państwa chazar-skiego najlepiej odzwierciedlały się w jego
      stosunkach z bizantyjskimi cesarzami: żony Justyniana 11 (704) i Konstan-tyna
      V (732) pochodziły z Chazarii. Głównym źródłem dochodów państwa chazarskiego
      był handel, a zwłaszcza kontrola szlaku handlowego wschód-za-chód łączącego
      Bizancjum z Dalekim Wschodem i szlaku północ-poludnie łączącego kalifat z
      północnymi krajami słowiańskimi. Dochody pochodzące z opłat nakładanych na
      towary przewożone przez terytorium chazarskie i trybuty pozwoliły zachować
      dobrobyt i siłę państwa przez cały IX w. Niemniej w X w., kiedy imperium
      chazarskie zostało zmuszone do stawiania czoła rosnącej potędze Pieczyngów od
      północy i wschodu oraz Rusi kijowskiej od północy i zachodu, zaczęło chylić
      się ku upadkowi. Potęga Ch. została skruszona, gdy książę kijowski Światosław
      w 965 uderzył na ich państwo. Chociaż źródła historyczne wzmiankują Ch. aż do
      wieku XII, od 1030 ich rola polityczna w krajach leżących na północ od M.
      Czarnego zmniejszyła się w sposób radykalny. Pomimo relatywnie wysokiego
      stopnia rozwoju cywilizacji chazar-skiej i bogactwa danych o Ch. w źródłach
      bizantyjskich i arabskich, nie zachowała się nawet jedna linijka języka
      chazarskiego.

      Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych Chazarami,
      Stoik
      • Gość: Scan Re: Chazarowie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 23:58
        A ja przepisuję za Siecią i bez zbędnej etykiety tekst ze "Słownika
        chazarskiego" Pana Profesora Milorada Pavica serbskiego poety i
        powieściopisarza, który jest profesorem uniwersytetu w Belgradzie, historykiem
        literatury, wykładowcą uczelni we Francji, Austrii i Niemczech. "Słownik
        chazarski" był powodem wysunięcia przez literaturoznawców z USA i Europy jego
        kandydatury do literackiej nagrody Nobla. Według Pavica "Słownik chazarski"
        ( wydany przez dom wydawniczy TCHU) jest rekonstrukcją wydanego w Polsce w
        1691 – i zniszczonego przez Inkwizycję – tajemniczego Lexicon Cosri.

        AL-BAKRI, „HISZPAN” (XI wiek) – główny arabski kronikarz dysputy chazarskiej.
        Jego tekst ukazał się nie tak dawno (Kunik and Rosen, 44), przełożył go z
        arabskiego Marquart (Osteuropäische und Ostasiatische Streifzüge, Leipzig 1903,
        7-8). Prócz tego zachowały się dwie inne relacje o dyspucie chazarskiej lub
        nawróceniu Chazarów, ale niekompletne, tak że nie zawsze wiadomo, czy dotyczą
        przejścia Chazarów na wiarę żydowską, chrześcijańską, czy na islam. Oprócz
        tekstu al-Istachriego, w którym interesująca nas część zaginęła, istnieje
        relacja Masudiego Starszego, autora Złotych łąk; uważa on, że Chazarowie
        odeszli od swej wiary za czasów Haruna ar-Raszida (786-809), kiedy to wielu
        Żydów wygnanych z Bizancjum i kalifatu spotkało się w Chazarii z życzliwym
        przyjęciem. Do kronikarzy dysputy należał też Ibn al-Asir; jego świadectwo nie
        zachowało się jednak w formie pierwotnej, ale w przekazie ad-Dimaszkiego.
        Najbardziej wyczerpującym i wiarygodnym kronikarzem dysputy chazarskiej jest al-
        Bakri; twierdzi on, iż Chazarowie po roku 731 i wojnach z kalifami przyjęli od
        Arabów islam na drodze pokojowej. Arabscy kronikarze Ibn Rusta i Ibn Fadlan
        wspominają o licznych w królestwie chazarskim meczetach. Mówią także
        o „podwójnym królestwie”, co by mogło znaczyć, że w państwie chazarskim
        przyjmowano w pewnym czasie islam i na równych prawach jakieś inne wyznanie;
        tak więc kagan wyznawał wiarę Mahometa, a król chazarski – judaizm. Według
        świadectwa al-Bakriego, Chazarowie przeszli potem na wiarę chrześcijańską,
        wreszcie zaś, w roku 763, po dyspucie za czasów kagana Sawriel-Owadii, przyjęli
        judaizm; w dyspucie zabrakło wówczas przedstawiciela islamu, którego po drodze
        otruto.
        Zdaniem Daubmannusa al-Bakri zakładał, że najważniejsza i decydująca była
        pierwsza zmiana wiary przez Chazarów i przejście na islam. Księga Boga jest
        wielowarstwowa – pisał – a świadczy o tym pierwszy imam mówiąc: „Ani jedno
        słowo w tej Księdze, przesłane za pośrednictwem Archanioła, nie przyszło z
        nieba inaczej, tylko tak, że mówił mi je do pióra; ani jedno słowo nie zostało
        napisane, póki go nie powtórzyłem na głos. A każde słowo Archanioł tłumaczył mi
        ośmiokroć: jego dosłowne znaczenie i sens duchowy; werset zmieniony przez
        poprzedni werset i werset, który zmienia następny; tajemnicę i dwuznaczność;
        to, co pojedyńcze, i co ogólne”. Idąc za wskazaniami medyka Zachariasza
        Rhazesa, al-Bakri uważał, że trzy wyznania – islam, chrześcijaństwo i judaizm –
        można uznać za trzy poziomy Księgi Boga. Każdy naród przyjmuje warstwy Księgi w
        kolejności, jaka mu najbardziej odpowiada, i w tym się wyraża jego najgłębsza
        natura. Pierwszej warstwy znaczeniowej al-Bakri nawet nie roztrząsał, jako że
        jest to warstwa dosłowna, zwana awamm, dostępna każdemu człowiekowi bez względu
        na wyznanie. Druga warstwa – warstwa aluzji, przesuniętych znaczeń, która zwie
        się chawass i zrozumiała jest dla elity – przedstawia wiarę chrześcijańską,
        pokrywa chwilę obecną i dźwięk (głos) Księgi. Trzecia warstwa, zwana aulija,
        obejmująca wiedzę okultystyczną, stanowi żydowską warstwę Księgi Boga, warstwę
        mistycznej głębi i liczb, warstwę litery Księgi. I wreszcie czwarta, anbija –
        warstwa proroczych emanacji i dnia jutrzejszego – przedstawia islam w jego
        najistotniejszym znaczeniu, ducha Księgi albo siódmą głębię. Przyjmując
        najpierw najwyższą warstwę, anbija, a potem dopiero pozostałe warstwy Księgi
        Boga, i to nie po kolei, Chazarowie dowiedli, że najbardziej im odpowiada
        islam. I choć przechodzili później z chrześcijaństwa na judaizm, od islamu w
        gruncie rzeczy nigdy nie odeszli. Dowodem tego jest fakt, że ostatni kagan,
        przed upadkiem królestwa chazarskiego, wrócił do pierwotnie przyjętej wiary i
        przeszedł na islam, jak zapisał Ibn al-Asir.

        P.S. A nasz Pan Wykładowca zapomniał podać linka do Swej bibliografii:

        www.khazaria.com/khazar-biblio/sec1.html
        Oczywiście, nie wszystkie pozycje w niej aktywne.....
        c.d.n.




      • Gość: Scan Klucz - kapitalikami IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 23:58
        Dobry link:

        www.khazaria.com/brook.html
        fragment:

        "The Jews of Khazaria draws upon the latest archival, linguistic, and
        archaeological discoveries. For instance, the book contains archaeological data
        from sites such as Chelarevo (Serbia), Ellend (Hungary), Sarkel (Russia),
        Balanjar (North Caucasus), Semikarakovskoye (Russia), Navahradak (Belarus), and
        Birka (SWEDEN)".
        ______________________________

        FRAGMENT Z BASRY – pod tą nazwą zachowała się osiemnastowieczna kopia
        arabskiego tekstu, który zgodnie z przypuszczeniami miał być częścią wydania
        leksykograficznego Ioannesa Daubmannusa. Wydanie to, zatytułowane Słownik
        chazarski, ukazało się w Prusach, w 1691 roku i natychmiast zostało zniszczone,
        tak że wspomnianych przypuszczeń nie można sprawdzić. Nie jest także znane
        miejsce, w którym fragment mógł występować w słowniku. A brzmi on:
        „Jak wasza dusza na swym dnie utrzymuje ciało, tak Adam Ruhani, trzeci anioł,
        na dnie swojej duszy utrzymuje wszechświat. Teraz, w roku 1689 po narodzeniu
        Isy, Adam Ruhani znajduje się na orbicie zstępującej i zbliża do przecięcia
        orbit Księżyca i Słońca, do piekła Arymana. Dlatego właśnie nie prześladujemy
        tak, jak byśmy mogli, was, łowcy snów i czytelnicy wyobraźni, którzy za nim
        podążacie i usiłujecie złożyć jego ciało w formie książki.

        LECZ KIEDY POD KONIEC XX WIEKU PO NARODZENIU ISY ZNAJDZIE SIĘ ON NA WSTĘPUJĄCEJ
        ORBICIE SWEJ WĘDRÓWKI, PAŃSTWO JEGO SNU ZBLIŻY SIĘ DO STWÓRCY I WTEDY BĘDZIEMY
        MUSIELI ZABIJAĆ WAS, KTÓRZY ROZPOZNAJECIE CZĘŚCI CIAŁA ADAMOWEGO, ZBIERACIE JE
        W SNACH LUDZI I TWORZYCIE NA ZIEMI KSIĘGĘ JEGO CIAŁA. NIE MOŻEMY BOWIEM
        POZWOLIĆ, BY KSIĘGA JEGO CIAŁA STAŁA SIĘ PAŃSTWEM.

        Nie sądźcie jednak, że paru nas tylko, pośledniejszych diabłów, zajmuje się
        Adamem Ruhanim. W najlepszym razie złożycie czubek jego palca albo pieprzyk na
        biodrze. A nawet i w tym możemy wam przeszkodzić. Inne diabły zajmują się
        innymi ludźmi, którzy też składają jego członki. Musimy was jednak wyprowadzić
        z błędu. Olbrzymiej części niewyobrażalnie wielkiego ciała Adama, państwa
        waszego snu, nikt z was, ludzi, nigdy nawet nie dotknął. Dzieło jego składania
        jest ledwie w zaczątku. Księga, która ma być ucieleśnieniem Adama Ruhaniego na
        ziemi, istnieje na razie tylko w ludzkich snach. I to częściowo w snach
        umarłych, skąd nie można jej wydobyć, podobnie jak wody z wygasłych studni.”




        • Gość: EUROMIR PODZIEKOWANIA IP: *.cm-upc.chello.se 10.01.03, 01:14
          Panom :

          Stoikowi i Scanowi dziekuje za prezentacje bardzo ciekawych materialow.
          Jak wiem, obecnie na calym swiecie prowadzone sa (przez rozne srodowiska)
          intensywne prace majace na celu zbadanie historii, kultury, cywilizacji
          Chazarii. Zadziwiajaca, mistyczna historia tego panstwa i ludu powoduje obecnie
          duze zainteresowanie jego losami.
          W dalszym ciagu slabo zbadana i udokumentowana teza "podwojnego (Kaganatu)
          krolestwa" powoduje intensywne dyskusje w srodowisku badaczy. Ja osobiscie
          przychylam sie do teorii istnienia dwu konkurujacych ze soba Kaganow i dwu
          Kaganatow. Jednego (wlasciwego) ze stolica w Itil i pozniejszego, ze stolica w
          Kijowie. Przywolane na poczatku mego tekstu tlumaczenie napisow znajdujacego
          sie na monetach wykopanych w Birce jest obecnie najistotniejszym (bezposrednim)
          dowodem na prawdziwosc tej teorii.

          Pozdrawiam Panow :

          Euromir
          • _helga Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie:( 10.01.03, 07:00
            Co prawda watpie czy to do ciebie dotrze, Ojczyzny Niewzruszony Reniferze,
            Hrabiowski Profesorze Mniemanologii Stosowanej, ale moze jednak?

            Piszac "bibliografia" pod jakimkolwiek tekstem prawdziwi naukowcy podaja
            pozycje Z KTORYMI SIE ZAPOZNALI, a nie wszystko jak leci. Jesli podaja wszystko
            jak leci, czy znaja, czy nie, jako bibliografie wlasna, to znaczy ze dokonuja
            powaznego naduzycia intelektualnego. Co wiecej, jesli chce sie podac
            bibliografie przedmiotu, a nie wlasnego tekstu (co tez mozna zrobic, rzecz
            jasna), to trzeba to wyraznie zaznaczyc oraz podac z jakich zrodel sie korzysta
            przy podawaniu lektur, ktorych sie samemu nie czytalo. Albowiem zgodnie z
            ustawa o prawach autorskich bibliografie przedmiotu TAKZE obejmuja prawa
            wlasnosci - ich naruszanie jest zwyczajna kradzieza. Ta lista ktora tak
            beztrosko podales, ma swojego autora, ktory nad nia ciezko pracowal, a takze
            zrodlo (miejsce, skad ta liste wziales).

            Nawet jesli ktos sie zajmuje parodiowaniem dzialalnosci naukowej, to powinien
            to robic w jakims stylu, nieprawdaz?
            • d_nutka Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? 10.01.03, 07:21
              Helgo
              pzwolę sobie stanąć w obronie prof. itd czegoś tam Euromira.
              moze jakies tam i prawo zabrania podawania całej dostępnej bibligrafi na temat.
              jeśli tak jest,to trzeba zmienić9cofnąć0 takie prawo.
              Euromir nie musiał i niczym nie był zobowiazany do podawania które pozycje
              biblografii przeczytal i ile linijek czy słów.
              forum to nie instytucja jakaś tam.
              na szczęście jeszcze nie.
              pozdrawiam autora prof. Euromira z wszystkimi należnymi mu tutulami i orderami
              Danka
              • _helga Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? 10.01.03, 07:42
                d_nutka napisała:

                > Helgo
                > pzwolę sobie stanąć w obronie prof. itd czegoś tam Euromira.
                > moze jakies tam i prawo zabrania podawania całej dostępnej bibligrafi na
                temat.
                > jeśli tak jest,to trzeba zmienić9cofnąć0 takie prawo.
                > Euromir nie musiał i niczym nie był zobowiazany do podawania które pozycje
                > biblografii przeczytal i ile linijek czy słów.
                > forum to nie instytucja jakaś tam.
                > na szczęście jeszcze nie.
                > pozdrawiam autora prof. Euromira z wszystkimi należnymi mu tutulami i orderami
                > Danka


                A nie o to mi szlo. Widocznie niewyraznie napisalam. W samym podawaniu
                literatury przedmiotu nie ma oczywiscie nic zlego, tylko chodzi o uszanowanie
                cudzej pracy. Mam kolege zawodowego historyka, on wlasnie siedzi nad zrobieniem
                bibliografi jakiegos tam tematu juz drugi rok. Zeby umiescic jakas pozycje w
                bibliografii przedmiotu to on ja musi najpierw przeczytac, a przynajmniej
                przejrzec. I teraz wyobraz sobie, ze on za jakis czas opublikuje efekt swojej
                kilkuletniej pracy, byc moze takze w internecie, a jakis czlowiek to sobie po
                prostu skopiuje i poda jako swoja. Czyste zerowanie na cudzej pracy, i to
                bardzo ciezkiej i nuzacej. Powolywac sie na ta cudza prace mozna, a nawet jest
                to mile widziane, pod warunkiem zachowania przyzwoitosci, to znaczy podania
                autora i zrodla. Tak tez to traktuje prawo autorskie - jesli podasz zrodlo to
                wszystko w porzadku. Jesli nie, to robisz plagiat.

                Mam tez racje jesli chodzi o uczciwosc intelektualna. Zwykle pisze sie jakis
                tekst, a na koncu, czyli pod spodem podaje sie zrodla, tj. bibliografie
                tekstow, z ktorych autor skorzystal. A tu mamy zamiast zrodel splagiatowana
                cudza bibliografie.

                A w ogole to bym sie zupelnie nie czepiala, bo forum to forum a nie dzialalnosc
                naukowa, w zwiazku z czym dopuszczalny jest duzo wiekszy luz. Tylko ze Euromir
                to taki wybitny forumowicz, ktory zanim cos powie, to wymachuje tytulem
                profesorskim. Nawet jesli to tytul urojony, to jednak szlachectwo zobowiazuje.
                Niech sie postara o stworzenie chocby pozorow prawdopodobienstwa, ze ma dyplom
                magistrasmile)))
                • Gość: Hiacynt ale sie pozorancie Helgo rozpisales IP: 195.205.252.* 10.01.03, 07:54
                  _helga napisała:


                  > A nie o to mi szlo. Widocznie niewyraznie napisalam.

                  jak zawsze gdy probujesz cos sam napisac Helgo.

                  > W samym podawaniu
                  > literatury przedmiotu nie ma oczywiscie nic zlego, tylko chodzi o uszanowanie
                  > cudzej pracy.

                  wlasnie pod spodem napisalem o szanowaniu cudzej pracy przez ciebie
                  zaklamano hieno.

                  > Mam kolege zawodowego historyka, on wlasnie siedzi nad zrobieniem
                  > bibliografi jakiegos tam tematu juz drugi rok.

                  czytam ze juz wrocilas z tej konferencji. Przynajmniej staraj sie zapamietac
                  swoje klamstwa mitomanie.


                  > Zeby umiescic jakas pozycje w bibliografii przedmiotu to on ja musi najpierw
                  przeczytac, a przynajmniej przejrzec.


                  WYJATKOWA GLUPOTA jest napisanie czegoś takiego. Nie masz pojecia o czym
                  piszesz.

                  > Czyste zerowanie na cudzej pracy, i to bardzo ciezkiej i nuzacej.

                  Wiadomo powszechnie ze praca naukowa jest ciecka i nuzaca IGNORANCIE



                  > Mam tez racje jesli chodzi o uczciwosc intelektualna.

                  ty piszesz o uczciwosci?


                  > A w ogole to bym sie zupelnie nie czepiala, bo forum to forum a nie
                  dzialalnosc naukowa, w zwiazku z czym dopuszczalny jest duzo wiekszy luz.

                  to sie nie czepiaj, gdyz ktos moze chciec ciebie zresocjalizowac.


                  > Tylko ze Euromir
                  > to taki wybitny forumowicz, ktory zanim cos powie, to wymachuje tytulem
                  > profesorskim.

                  puknij sie w leb.

                  > Nawet jesli to tytul urojony, to jednak szlachectwo zobowiazuje.
                  > Niech sie postara o stworzenie chocby pozorow prawdopodobienstwa, ze ma
                  > dyplom magistrasmile)))


                  Gowniarzu zachowaj pozory ze masz chociaz mature.
                  POZORANCIE HELGO, napisalem ponizej wymagaj od siebie


                  Hiacynt
                • d_nutka Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? 10.01.03, 07:56
                  Helgo
                  prawie w porządku.
                  prawie się z tobą zgadzam.
                  są jednak dobra nauki i intelektu(tak jak kultura osobista) wspólne dla
                  wszystkich tzn.powinny być dostepne dla wszystkich a nie tylko "dla wybranych"
                  Euromir tez włożył jakąś prace i swój profesorsko-hrabiowski tytuł by odszukać
                  opracowana przez kogoś biblografię.
                  tamta(pierwotna) już przecież została nagrodzona.
                  po raz drugi?
                  tantiemy z bibliografi?
                  to już paranoja!
                  Danka
                  • _helga Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? 10.01.03, 08:18
                    d_nutka napisała:

                    > Helgo
                    > prawie w porządku.
                    > prawie się z tobą zgadzam.
                    > są jednak dobra nauki i intelektu(tak jak kultura osobista) wspólne dla
                    > wszystkich tzn.powinny być dostepne dla wszystkich a nie tylko "dla wybranych"
                    > Euromir tez włożył jakąś prace i swój profesorsko-hrabiowski tytuł by
                    odszukać
                    > opracowana przez kogoś biblografię.
                    > tamta(pierwotna) już przecież została nagrodzona.
                    > po raz drugi?
                    > tantiemy z bibliografi?
                    > to już paranoja!
                    > Danka



                    Heh, przyznam sie, ze w jakims sensie nawet Euromira lubie, razem z jego
                    monomania na temat Zydow i tytulami, bo z punktu widzenia forum jest ciekawa
                    postacia. Umie napisac cos zaskakujacego, bywa zabawny (ech, to futro sobolowe
                    miedzy piersiamismile, ta jego potrzeba blyszczenia tez jest zupelnie
                    nieszkodliwa. Nikogo nie tropi, donosow nie pisze, a czesto sprawia ze sie
                    smieje jak go czytam. Wcale bym nie chciala, zeby sobie z forum poszedl, wrecz
                    przeciwniesmile

                    Co do dostepnosci dobr kultury i intelektu dla wszystkich, to wlasciwie mam
                    sprzeczne uczucia. Z jednej strony masz oczywista racje, ale z drugiej - a co z
                    tymi, ktorzy te dobra wytwarzaja? Wszyscy naokolo wiedza, ze jak chcesz zeby
                    sprzataczka w twoim domu posprzatala, to musisz zaplacic. A chyba kazdy
                    pracujacy na uczelniach zetknal sie z propozycjami zeby cos tam zrobic za
                    darmo. Na przyklad te wszystkie propozycje darmowych wykladow czy darmowego
                    napisania "paru zdan" dla tego czy tamtego pisma. Malo kto mysli ze to jest
                    praca i malo kto sie zastanawia ile wczesniejszej pracy potrzeba zeby te
                    przyslowiowe "pare zdan" napisac. I ze ci tworcy tez maja swoje zoladki oraz
                    rodziny. W tym sensie mysle ze autor tej bibliografii zachowal sie poczciwie,
                    bo udostepnil efekty wszystkim i za darmo. Wymog zeby podac go jako zrodlo to
                    naprawde absolutne minimum. I tak z tego ten gosc raczej nie wyzyje, bedzie
                    mial tylko satysfakcje. W tym sensie nie ma mowy o tantiemach.
                    • Gość: Hiacynt Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? IP: 195.205.252.* 10.01.03, 08:19
                      _helga napisała:

                      > d_nutka napisała:
                      >
                      > > Helgo
                      > > prawie w porządku.
                      > > prawie się z tobą zgadzam.
                      > > są jednak dobra nauki i intelektu(tak jak kultura osobista) wspólne dla
                      > > wszystkich tzn.powinny być dostepne dla wszystkich a nie tylko "dla wybran
                      > ych"
                      > > Euromir tez włożył jakąś prace i swój profesorsko-hrabiowski tytuł by
                      > odszukać
                      > > opracowana przez kogoś biblografię.
                      > > tamta(pierwotna) już przecież została nagrodzona.
                      > > po raz drugi?
                      > > tantiemy z bibliografi?
                      > > to już paranoja!
                      > > Danka
                      >
                      >
                      >
                      > Heh, przyznam sie, ze w jakims sensie nawet Euromira lubie, razem z jego
                      > monomania na temat Zydow i tytulami, bo z punktu widzenia forum jest ciekawa
                      > postacia. Umie napisac cos zaskakujacego, bywa zabawny (ech, to futro
                      sobolowe
                      > miedzy piersiamismile, ta jego potrzeba blyszczenia tez jest zupelnie
                      > nieszkodliwa. Nikogo nie tropi, donosow nie pisze, a czesto sprawia ze sie
                      > smieje jak go czytam. Wcale bym nie chciala, zeby sobie z forum poszedl,
                      wrecz
                      > przeciwniesmile
                      >
                      > Co do dostepnosci dobr kultury i intelektu dla wszystkich, to wlasciwie mam
                      > sprzeczne uczucia. Z jednej strony masz oczywista racje, ale z drugiej - a co
                      z
                      >
                      > tymi, ktorzy te dobra wytwarzaja? Wszyscy naokolo wiedza, ze jak chcesz zeby
                      > sprzataczka w twoim domu posprzatala, to musisz zaplacic. A chyba kazdy
                      > pracujacy na uczelniach zetknal sie z propozycjami zeby cos tam zrobic za
                      > darmo. Na przyklad te wszystkie propozycje darmowych wykladow czy darmowego
                      > napisania "paru zdan" dla tego czy tamtego pisma. Malo kto mysli ze to jest
                      > praca i malo kto sie zastanawia ile wczesniejszej pracy potrzeba zeby te
                      > przyslowiowe "pare zdan" napisac. I ze ci tworcy tez maja swoje zoladki oraz
                      > rodziny. W tym sensie mysle ze autor tej bibliografii zachowal sie poczciwie,
                      > bo udostepnil efekty wszystkim i za darmo. Wymog zeby podac go jako zrodlo to
                      > naprawde absolutne minimum. I tak z tego ten gosc raczej nie wyzyje, bedzie
                      > mial tylko satysfakcje. W tym sensie nie ma mowy o tantiemach.
                      >


                      tak trzymaj, jeszcze wyjdziesz na ludzi

                      Hiacynt
                    • d_nutka Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? 10.01.03, 08:42
                      _helga napisała:

                      > Co do dostepnosci dobr kultury i intelektu dla wszystkich, to wlasciwie mam
                      > sprzeczne uczucia. Z jednej strony masz oczywista racje, ale z drugiej - a co
                      z
                      >
                      > tymi, ktorzy te dobra wytwarzaja? Wszyscy naokolo wiedza, ze jak chcesz zeby
                      > sprzataczka w twoim domu posprzatala, to musisz zaplacic. A chyba kazdy
                      > pracujacy na uczelniach zetknal sie z propozycjami zeby cos tam zrobic za
                      > darmo. Na przyklad te wszystkie propozycje darmowych wykladow czy darmowego
                      > napisania "paru zdan" dla tego czy tamtego pisma. Malo kto mysli ze to jest
                      > praca i malo kto sie zastanawia ile wczesniejszej pracy potrzeba zeby te
                      > przyslowiowe "pare zdan" napisac. I ze ci tworcy tez maja swoje zoladki oraz
                      > rodziny. W tym sensie mysle ze autor tej bibliografii zachowal sie poczciwie,
                      > bo udostepnil efekty wszystkim i za darmo. Wymog zeby podac go jako zrodlo to
                      > naprawde absolutne minimum. I tak z tego ten gosc raczej nie wyzyje, bedzie
                      > mial tylko satysfakcje. W tym sensie nie ma mowy o tantiemach.
                      >


                      i tu się z tobą Helgo zgadzam.
                      tylko z tą nauką i darmowoscią to podobnie jak ze sprzataniem.
                      korzystanie z wiedzy innych jest trochę podobnie jak z tym odkurzaniem przez
                      sprzątaczkę.
                      jak ją do tego zatrudniamy-to jej płacimy
                      ale bywa,że prywatnie też sprzątamy.
                      sprzataczka dla siebie też sprząta.
                      czy wszystko da się ująć w regulacje prawne?
                      to poczatek paranoi chciec tak uczynić.
                      Danka
                      • _helga Re: Ojczyzny Niewzruszony Reniferze, nieladnie? 10.01.03, 08:58
                        d_nutka napisała:

                        > _helga napisała:
                        >
                        > > Co do dostepnosci dobr kultury i intelektu dla wszystkich, to wlasciwie ma
                        > m
                        > > sprzeczne uczucia. Z jednej strony masz oczywista racje, ale z drugiej - a
                        > co
                        > z
                        > >
                        > > tymi, ktorzy te dobra wytwarzaja? Wszyscy naokolo wiedza, ze jak chcesz ze
                        > by
                        > > sprzataczka w twoim domu posprzatala, to musisz zaplacic. A chyba kazdy
                        > > pracujacy na uczelniach zetknal sie z propozycjami zeby cos tam zrobic za
                        > > darmo. Na przyklad te wszystkie propozycje darmowych wykladow czy darmoweg
                        > o
                        > > napisania "paru zdan" dla tego czy tamtego pisma. Malo kto mysli ze to jes
                        > t
                        > > praca i malo kto sie zastanawia ile wczesniejszej pracy potrzeba zeby te
                        > > przyslowiowe "pare zdan" napisac. I ze ci tworcy tez maja swoje zoladki or
                        > az
                        > > rodziny. W tym sensie mysle ze autor tej bibliografii zachowal sie poczciw
                        > ie,
                        > > bo udostepnil efekty wszystkim i za darmo. Wymog zeby podac go jako zrodlo
                        > to
                        > > naprawde absolutne minimum. I tak z tego ten gosc raczej nie wyzyje, bedzi
                        > e
                        > > mial tylko satysfakcje. W tym sensie nie ma mowy o tantiemach.
                        > >
                        >
                        >
                        > i tu się z tobą Helgo zgadzam.
                        > tylko z tą nauką i darmowoscią to podobnie jak ze sprzataniem.
                        > korzystanie z wiedzy innych jest trochę podobnie jak z tym odkurzaniem przez
                        > sprzątaczkę.
                        > jak ją do tego zatrudniamy-to jej płacimy
                        > ale bywa,że prywatnie też sprzątamy.
                        > sprzataczka dla siebie też sprząta.
                        > czy wszystko da się ująć w regulacje prawne?
                        > to poczatek paranoi chciec tak uczynić.
                        > Danka

                        Hmmmmm... Jak juz bym miala tak calkiem uczciwie sie zastanowic nad soba przy
                        tej porannej kawie, to chyba musialabym teraz z kolei tobie przyznac racje.
                        Chyba cierpie troche na zboczenie zawodowe, ze mam sklonnosc do oceny sytuacji
                        z punktu widzenia przepisow. No popatrz, popatrz, jakie to mocne. Nawet jak
                        czlowiek nie zostanie adwokatem, to i tak cos w nim takiego zostaje, mimo ze od
                        studiow troche wody uplynelo. Wlasciwie powinnam ci podziekowac za zwrocenie mi
                        uwagi na cos, z czego nie zdawalam sobie sprawy, co niniejszym czynie. Hihii.
                        Cale zycie mozna sie o sobie ciekawych rzeczy dowiadywac. Postaram sie jakos
                        nad ta paranoja zapanowacsmile)))))))

                        Ide do pracy, na razie pozdrawiamsmile
                      • Gość: karo Poleszku IP: *.enterpol.pl / 192.168.1.* 11.04.03, 15:35
                        Pol Eszku Millerze też trzeba będzie posprzątać niestety
                • _sorciere Re:Helga badz uczciwa 10.01.03, 08:03
                  Chodzilo Ci o jedno przywalic Euromirowi za wszelka cene.Przyczepic sie do
                  czekogokolwiek.Podanie bibliografii nie jest niczym zlym ani zadnym
                  plagiatem.To jest po prostu informacja,na temat dostepnej literatury.Gdy chce
                  przeczytac cos wiecej na dany temat moge sobie cos z tej bibliografii wybrac.
                  Czesto tak robie .Gdy mnie temat interesuje zerkam wlasnie do bibliografii i
                  patrze co moge jeszcze ewentualnie przeczytac.Nikt nie czyta ksiazek tylko po
                  to by zrobic bibliografie ,bez przesady.
                  • _helga Re:Helga badz uczciwa 10.01.03, 08:30
                    _sorciere napisała:

                    > Chodzilo Ci o jedno przywalic Euromirowi za wszelka cene.Przyczepic sie do
                    > czekogokolwiek.Podanie bibliografii nie jest niczym zlym ani zadnym
                    > plagiatem.To jest po prostu informacja,na temat dostepnej literatury.Gdy chce
                    > przeczytac cos wiecej na dany temat moge sobie cos z tej bibliografii wybrac.
                    > Czesto tak robie .Gdy mnie temat interesuje zerkam wlasnie do bibliografii i
                    > patrze co moge jeszcze ewentualnie przeczytac.Nikt nie czyta ksiazek tylko po
                    > to by zrobic bibliografie ,bez przesady.


                    A dzien dobry, Ani, przy kawie porannej. Gwoli scislosci, to niektorzy nie
                    czytaja, a niektorzy czytaja, a nawet muszasmile To zalezy od tematu. Wyobraz
                    sobie na przyklad, ze chcesz napisac bibliografie do tematu (tu teraz zmyslam
                    na poczekaniu) "Robotki reczne i zajecia domowe kobiet w literaturze okresu
                    Oswiecenia". Bez czytania nie da radysmile

                    A co do niecnych zamiarow w stosunku do Euromira to pewnie ze mam niecne
                    zamiary. Moge sie zalozyc, ze z wzajemnosciasmile))))) Niemniej te niecne zamiary
                    wcale nie przekraczaja granicy poczucia humoru, a juz na pewno nie sa "za
                    wszelka cene". Wrecz przeciwnie, gdyby sie Euromirowi za bardzo skopalo tylek,
                    to moze by sobie poszedl. A ja wole zeby zostal i rozkwital na forum jeszcze
                    dlugo, z pobudek jak najbardziej egoistycznychwink))))))
                    • Gość: Hiacynt zostawiam ciebie Helgo z twoimi myslami :))) IP: 195.205.252.* 10.01.03, 09:23
                      _helga napisała:

                      > Wrecz przeciwnie, gdyby sie Euromirowi za bardzo skopalo tylek,
                      > to moze by sobie poszedl. A ja wole zeby zostal i rozkwital na forum jeszcze
                      > dlugo, z pobudek jak najbardziej egoistycznychwink))))))
                      >


                      mozesz sobie wolec by został, mozesz wolec cokolwiek.
                      Nie od ciebie to zalezy, ano od twoich aksamitnych przyjaciol.
                      Rozne mocno-rozpisane macha forumowe i raptusy stadne,
                      mialy wyobrazenia o lekkim parowaniu ciosow.
                      Ale wytrysly z tonu.

                      Powyzej napisales Helgo: "Jak juz bym miala tak calkiem uczciwie sie zastanowic
                      nad soba" oraz " Chyba cierpie troche na zboczenie " a takze "Postaram sie
                      jakos nad ta paranoja zapanowacsmile)))))))"

                      dobrze rozeznales sytuacje, POSTARAJ sie zapanowac smile)
                      wiecej luzu zycze, swiat nie jest taki zly

                      i z tymi myslami ciebie zostawiam, ale jezeli zaczniesz obrazac forumowiczow,
                      to przypomne sobie o tobie. Sprobuj wstawac prawa nozką.

                      Hiacynt
                      • callipso :))) 10.01.03, 12:18
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > _helga napisała:
                        >
                        > > Wrecz przeciwnie, gdyby sie Euromirowi za bardzo skopalo tylek,
                        > > to moze by sobie poszedl. A ja wole zeby zostal i rozkwital na forum jeszc
                        > ze
                        > > dlugo, z pobudek jak najbardziej egoistycznychwink))))))
                        > >
                        >
                        >
                        > mozesz sobie wolec by został, mozesz wolec cokolwiek.
                        > Nie od ciebie to zalezy, ano od twoich aksamitnych przyjaciol.
                        > Rozne mocno-rozpisane macha forumowe i raptusy stadne,
                        > mialy wyobrazenia o lekkim parowaniu ciosow.
                        > Ale wytrysly z tonu.
                        >
                        > Powyzej napisales Helgo: "Jak juz bym miala tak calkiem uczciwie sie
                        zastanowic
                        >
                        > nad soba" oraz " Chyba cierpie troche na zboczenie " a takze "Postaram sie
                        > jakos nad ta paranoja zapanowacsmile)))))))"
                        >
                        > dobrze rozeznales sytuacje, POSTARAJ sie zapanowac smile)
                        > wiecej luzu zycze, swiat nie jest taki zly
                        >
                        > i z tymi myslami ciebie zostawiam, ale jezeli zaczniesz obrazac forumowiczow,
                        > to przypomne sobie o tobie. Sprobuj wstawac prawa nozką.
                        >
                        > Hiacynt


                        dajcie jej szanse, ona jest taka zagubiona
                        • Gość: Hiacynt na ucho o panu Heldze :))) IP: 195.205.252.* 10.01.03, 12:42
                          callipso napisała:


                          > dajcie jej szanse, ona jest taka zagubiona


                          raczej Helga zaplatany we własnych klamstwach

                          ja już dałem mu spokój, jestem litościwy
                          mimo ze mam go za wyjątkową gnidę i kanalie
                          forumową
                          ale niech helgut przestanie klamać i niech nie obraza forumowiczów
                          brykanie mu wyranie nie słuzy
                          niech siedzi na swoim krzesełku wrybackim i słucha wykładu

                          zobaczysz jak odzyska siły, gdy bedzie jakaś wojenka na forum
                          on tylko w stadzie wystepuje, podobnie jak pewien raptus forumowy

                          normalnie sa malutcy
                          nie widzisz, że teraz prawie wszystkim helka włazi w tylek bez wazeliny

                          Hiacynt

                          ps. czy my sie nie znamy?? smile))



                  • pro100 Helga badz uczciwa - czy to jest oxymoron? Ntx 10.01.03, 09:27
                    • _helga Helga badz uczciwa - czy to jest oxymoron? -nie:)) 10.01.03, 11:42
                      Oto dwie definicje oksymoronu wg Encyklopedii Onetu:

                      "Oksymoron (gr. oksýmoron od oksýs ‘ostry’ + morós ‘tępy, głupi’wink lit. figura
                      stylistyczna polegająca na metaforycznym zestawieniu ze sobą wyrazów o
                      przeciwstawnym i wzajemnie wykluczającym się znaczeniu; antylogia."

                      "Oksymoron, wyrażenie złożone z dwóch przeciwstawnych znaczeniowo składników,
                      zwykle z rzeczownika i określającego go epitetu, a także rzeczownika lub
                      czasownika, czasownika i przysłówka - ukazujące właściwości, stany, działania
                      itp. o charakterze paradoksalnym, łączącym w jedną całość sprzeczności,
                      stosując pozorną nielogiczność w celu podkreślenia złożoności obrazu lub
                      pojęcia.

                      Oksymoron jest używany także w języku potocznym, np. rozkosz cierpienia, ból
                      miłości, gorzka słodycz. Niektóre utwory zostały zbudowane w całości na
                      zasadzie oksymoronu, m.in. znana kolęda F. Karpińskiego Bóg się rodzi..., gdzie
                      są m.in. wyrażenia "ogień-blednie, blask-ciemnieje" itp."

                      Poglowkuj sobie dlaczego (inkryminowane, hihih) zdanie nie jest oksymoronem, a
                      takze co to mianowicie za zdanie; tu pozwole sobie zalaczyc epexegesis, z tego
                      samego zrodla:


                      agramatyzm (gr. agrámmatos ‘niewykształcony, niepiśmienny’wink fizjol. niemożność
                      poprawnego skonstruowania zdania, używanie błędnych form gramatycznych; u
                      dzieci jest objawem fizjologicznym, u dorosłych wynik niedorozwoju umysłowego
                      lub uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.


                      smile)))))))))
                      • pro100 Helga uczciwa - to jest oxymoron!!!!! 10.01.03, 12:06
                        _helga napisała:

                        > Oto dwie definicje oksymoronu wg Encyklopedii Onetu:
                        >
                        > "Oksymoron (gr. oksýmoron od oksýs ‘ostry’ + morós ‘tępy, głu
                        > pi’wink lit. figura
                        > stylistyczna polegająca na metaforycznym zestawieniu ze sobą wyrazów o
                        > przeciwstawnym i wzajemnie wykluczającym się znaczeniu; antylogia."
                        >
                        > "Oksymoron, wyrażenie złożone z dwóch przeciwstawnych znaczeniowo składników,
                        > zwykle z rzeczownika i określającego go epitetu, a także rzeczownika lub
                        > czasownika, czasownika i przysłówka - ukazujące właściwości, stany, działania
                        > itp. o charakterze paradoksalnym, łączącym w jedną całość sprzeczności,
                        > stosując pozorną nielogiczność w celu podkreślenia złożoności obrazu lub
                        > pojęcia.
                        >
                        > Oksymoron jest używany także w języku potocznym, np. rozkosz cierpienia, ból
                        > miłości, gorzka słodycz. Niektóre utwory zostały zbudowane w całości na
                        > zasadzie oksymoronu, m.in. znana kolęda F. Karpińskiego Bóg się rodzi...,
                        gdzie
                        >
                        > są m.in. wyrażenia "ogień-blednie, blask-ciemnieje" itp."
                        >
                        > Poglowkuj sobie dlaczego (inkryminowane, hihih) zdanie nie jest oksymoronem,
                        a
                        > takze co to mianowicie za zdanie; tu pozwole sobie zalaczyc epexegesis, z
                        tego
                        > samego zrodla:
                        >
                        >
                        > agramatyzm (gr. agrámmatos ‘niewykształcony, niepiśmienny’wink fizjol.
                        > niemożność
                        > poprawnego skonstruowania zdania, używanie błędnych form gramatycznych; u
                        > dzieci jest objawem fizjologicznym, u dorosłych wynik niedorozwoju umysłowego
                        > lub uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.
                        >
                        >
                        > smile)))))))))

                        Formę pytajniczą pro forma zastosowałem. Dzieki za podanie definicji oxymoronu,
                        gdyby ktokolwiek miał wątpliwości, to teraz już nie ma.
                        • _helga Helga uczciwa - to jest oxymoron!!!!! Tez nie:)))) 10.01.03, 15:45
                          pro100 napisał:

                          > _helga napisała:
                          >
                          > > Oto dwie definicje oksymoronu wg Encyklopedii Onetu:
                          > >
                          > > "Oksymoron (gr. oksýmoron od oksýs ‘ostry’ + morós ‘tępy
                          > , głu
                          > > pi’wink lit. figura
                          > > stylistyczna polegająca na metaforycznym zestawieniu ze sobą wyrazów o
                          > > przeciwstawnym i wzajemnie wykluczającym się znaczeniu; antylogia."
                          > >
                          > > "Oksymoron, wyrażenie złożone z dwóch przeciwstawnych znaczeniowo składnik
                          > ów,
                          > > zwykle z rzeczownika i określającego go epitetu, a także rzeczownika lub
                          > > czasownika, czasownika i przysłówka - ukazujące właściwości, stany, działa
                          > nia
                          > > itp. o charakterze paradoksalnym, łączącym w jedną całość sprzeczności,
                          > > stosując pozorną nielogiczność w celu podkreślenia złożoności obrazu lub
                          > > pojęcia.
                          > >
                          > > Oksymoron jest używany także w języku potocznym, np. rozkosz cierpienia, b
                          > ól
                          > > miłości, gorzka słodycz. Niektóre utwory zostały zbudowane w całości na
                          > > zasadzie oksymoronu, m.in. znana kolęda F. Karpińskiego Bóg się rodzi...,
                          > gdzie
                          > >
                          > > są m.in. wyrażenia "ogień-blednie, blask-ciemnieje" itp."
                          > >
                          > > Poglowkuj sobie dlaczego (inkryminowane, hihih) zdanie nie jest oksymorone
                          > m,
                          > a
                          > > takze co to mianowicie za zdanie; tu pozwole sobie zalaczyc epexegesis, z
                          > tego
                          > > samego zrodla:
                          > >
                          > >
                          > > agramatyzm (gr. agrámmatos ‘niewykształcony, niepiśmienny’wink fi
                          > zjol.
                          > > niemożność
                          > > poprawnego skonstruowania zdania, używanie błędnych form gramatycznych; u
                          > > dzieci jest objawem fizjologicznym, u dorosłych wynik niedorozwoju umysłow
                          > ego
                          > > lub uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego.
                          > >
                          > >
                          > > smile)))))))))
                          >
                          > Formę pytajniczą pro forma zastosowałem. Dzieki za podanie definicji
                          oxymoronu,
                          >
                          > gdyby ktokolwiek miał wątpliwości, to teraz już nie ma.


                          To jest petitio principii, a nie zaden oksymoron. Ale dazenie do
                          samoksztalcenia pochwalamsmile))))))))))
                          • pro100 Re: Helga uczciwa - to jest oxymoron!!!!! TAK 10.01.03, 15:57
                            Helga Uczciwa
                            Demokracja Socjalistczna
                            Humanitarne Bombardowanie
                            • _helga Nie, kwiatuszku , nie upieraj sie, bo nie:) 10.01.03, 16:11
                              pro100 napisał:

                              > Helga Uczciwa
                              > Demokracja Socjalistczna
                              > Humanitarne Bombardowanie

                              To nie jest oksymoronsmile Bardzo ladnie, ze podajesz 3 przyklady. Obejrzyj je
                              sobie i pomysl czym sie rozni przyklad pierwszy od 2 pozostalych. Jesli masz
                              manie przesladowcza na temat mojej osoby i to utrudnia ci myslenie, to podstaw
                              sobie dowolnego innego nika. Widzisz juz dlaczego to nie jest oksymoron?

                              PS. Demokracja socjalistyczna to nie najlepszy przyklad, bo w politologii
                              funkcjonuje cos takiego. Demokracja wlasnie, hm... socjalistyczna (na przyklad
                              w odniesieniu do socjalistow utopijnych). Ale humanitarne bombardowanie juz
                              jest bez zarzutu.
                              • Gość: Hiacynt próbowałem _______________nie udało się :(( IP: 195.205.252.* 10.01.03, 16:15
                                _helga napisała:

                                > pro100 napisał:
                                >
                                > > Helga Uczciwa
                                > > Demokracja Socjalistczna
                                > > Humanitarne Bombardowanie
                                >
                                > To nie jest oksymoronsmile Bardzo ladnie, ze podajesz 3 przyklady. Obejrzyj je
                                > sobie i pomysl czym sie rozni przyklad pierwszy od 2 pozostalych. Jesli masz
                                > manie przesladowcza na temat mojej osoby i to utrudnia ci myslenie, to
                                podstaw
                                > sobie dowolnego innego nika. Widzisz juz dlaczego to nie jest oksymoron?


                                Zsypek uczciwy ??

                                nie udało się sad(

                                ale próbowałem dziecinko smile

                                Hiacynt
                              • pro100 Hellguvno, nie spoufalaj się ! 13.01.03, 09:21
                                _helga napisała:

                                to, że uprzejmie i kulturalnie traktuję nie upoważnia byle buraka do poufałości.
                                Helga - pokraka wszteczna - to na pewno NIE oksymoron ale oddaja istotę rzeczy.

                                > pro100 napisał:
                                >
                                > > Helga Uczciwa
                                > > Demokracja Socjalistczna
                                > > Humanitarne Bombardowanie
                                >
                                > To nie jest oksymoronsmile Bardzo ladnie, ze podajesz 3 przyklady. Obejrzyj je
                                > sobie i pomysl czym sie rozni przyklad pierwszy od 2 pozostalych. Jesli masz
                                > manie przesladowcza na temat mojej osoby i to utrudnia ci myslenie, to
                                podstaw
                                > sobie dowolnego innego nika. Widzisz juz dlaczego to nie jest oksymoron?
                                >
                                > PS. Demokracja socjalistyczna to nie najlepszy przyklad, bo w politologii
                                > funkcjonuje cos takiego. Demokracja wlasnie, hm... socjalistyczna (na
                                przyklad
                                > w odniesieniu do socjalistow utopijnych). Ale humanitarne bombardowanie juz
                                > jest bez zarzutu.
                          • Gość: Hiacynt to jest potworek :((((( IP: 195.205.252.* 10.01.03, 15:59
                            _helga napisała:


                            > To jest petitio principii, a nie zaden oksymoron. Ale dazenie do
                            > samoksztalcenia pochwalamsmile))))))))))


                            "dazenie do samokształcenia"

                            na pewno to jest potworek jezykowy

                            Hiacynt
            • Gość: Hiacynt Panie Helgo wstretnie :(( IP: 195.205.252.* 10.01.03, 07:34
              _helga napisała:

              > Co prawda watpie czy to do ciebie dotrze, Ojczyzny Niewzruszony Reniferze,
              > Hrabiowski Profesorze Mniemanologii Stosowanej, ale moze jednak?

              czy do ciebie dociera ze wszyscy normalni forumowicze za klamce Panie Helgo
              ciebie mają i prowokata takowoz?

              > Piszac "bibliografia" pod jakimkolwiek tekstem prawdziwi naukowcy podaja
              > pozycje Z KTORYMI SIE ZAPOZNALI, a nie wszystko jak leci. Jesli podaja
              wszystko
              > jak leci, czy znaja, czy nie, jako bibliografie wlasna, to znaczy ze dokonuja
              > powaznego naduzycia intelektualnego.

              balona z siebie robisz helglut.

              > Co wiecej, jesli chce sie podac
              > bibliografie przedmiotu, a nie wlasnego tekstu (co tez mozna zrobic, rzecz
              > jasna), to trzeba to wyraznie zaznaczyc oraz podac z jakich zrodel sie
              korzysta

              cytatow zaklamancze ci malo?


              > przy podawaniu lektur, ktorych sie samemu nie czytalo. Albowiem zgodnie z
              > ustawa o prawach autorskich bibliografie przedmiotu TAKZE obejmuja prawa
              > wlasnosci - ich naruszanie jest zwyczajna kradzieza. Ta lista ktora tak
              > beztrosko podales, ma swojego autora, ktory nad nia ciezko pracowal, a takze
              > zrodlo (miejsce, skad ta liste wziales).

              Jakim prawem ukradkiem kopiujesz z innych forów cudze wypowiedzi
              i jako wlasne podajesz zlodzeju?


              > Nawet jesli ktos sie zajmuje parodiowaniem dzialalnosci naukowej, to powinien
              > to robic w jakims stylu, nieprawdaz?


              od parodiowania jestes ty helgo.

              Raz siedzisz pod kupa gnoju i czujesz swad spalonych cial, innym razem jestes
              podlaczona pod ambasade i emigracja sie zajmujesz, prawnik od siedmiu bolesci,
              poznajaca sposoby milosci w niecodziennych miejscach.
              Wiecej pokory panie Helgo wzgledem siebie, zanim sie zabierze glos w taki
              sposob. Zacznij wymagac od siebie. Kioskarz Pioro ci tylko w glowie.
              Podawaj zrodla gdy kopiujesz cudze mysli jako wlasne.

              wstretny donos biznesmenie Helgo, troche dystansu do zycia.
              Czyzbys byl tak nieszczesliwy?

              Hiacynt
              • Gość: # Donosze o plagiacie dowcipu # -a przez PULSa IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.01.03, 08:45
                Porownajcie oryginal publikowany sprzed 2 lat:
                z plagiatem PULSa w tym watku:
                PULS:
                To ja ci powiem cos innego i mysle ze Euromir tez osadzi.
                Co robicie gazdo-pyta ceper przechodzac obok.
                Ano siedze i mysle-odparl gazda
                A jak nie myslicie gazdo to co wtedy robicie?
                To wtedy ino siedze.

                Oryginal wg #-a:

                Co robicie gazdo jak mocie cas?
                Jak mom cas to se siedze i mysle.
                A co robicie jak ni mocie casu?
                A to se ino siedze!

                Wykaz bledow i przeklaman bylby dluzszy od vicu,
                np. opuszczenie trybu warunkowego w pierwszym pytaniu do gazdy
                pozbawia caly dowcip nie tylko zaskakujacej koncowej point'y
                ale i calego glebokiego paradoksu skontrastowanej tezy
                o systemie, w ktorym podzial na prace fizyczna i umyslowa
                byl podstawa filozofii marksistowskiego ucisku imperialnego i walki klas,
                wyrazonego w jezyku abstrakcji goralskiego gawedziarza Sabaly.

                Co na to prelegent i potomkowie Chazarow i Sarmatow?

                • Gość: # Pominalem teorie czasu Einsteina znana Bacy wczesn IP: *.wroclaw.tpsa.pl 10.01.03, 08:48
                  • d_nutka Re: Pominalem teorie czasu Einsteina znana Bacy w 10.01.03, 09:08
                    #-ku
                    brawo!
                    smile)))
                • Gość: PULS Re: Donosze o plagiacie dowcipu # -a przez PULS IP: *.nas1.chicago1.il.us.da.qwest.net 10.01.03, 17:38
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Porownajcie oryginal publikowany sprzed 2 lat:
                  > z plagiatem PULSa w tym watku:
                  > PULS:
                  > To ja ci powiem cos innego i mysle ze Euromir tez osadzi.
                  > Co robicie gazdo-pyta ceper przechodzac obok.
                  > Ano siedze i mysle-odparl gazda
                  > A jak nie myslicie gazdo to co wtedy robicie?
                  > To wtedy ino siedze.
                  >
                  > Oryginal wg #-a:
                  >
                  > Co robicie gazdo jak mocie cas?
                  > Jak mom cas to se siedze i mysle.
                  > A co robicie jak ni mocie casu?
                  > A to se ino siedze!
                  >
                  > Wykaz bledow i przeklaman bylby dluzszy od vicu,
                  > np. opuszczenie trybu warunkowego w pierwszym pytaniu do gazdy
                  > pozbawia caly dowcip nie tylko zaskakujacej koncowej point'y
                  > ale i calego glebokiego paradoksu skontrastowanej tezy
                  > o systemie, w ktorym podzial na prace fizyczna i umyslowa
                  > byl podstawa filozofii marksistowskiego ucisku imperialnego i walki klas,
                  > wyrazonego w jezyku abstrakcji goralskiego gawedziarza Sabaly.
                  >
                  > Co na to prelegent i potomkowie Chazarow i Sarmatow?
                  >
                  P.Czy ja zrobilem plagiat z kawalu o goralu?-chyba nie,plagiat jest kopia,czyli
                  ma wszystkie atrybuty i szczegoly oryginalu rozni sie tylko czasam w ktorym
                  powstal i podpisem autora.Moj kawal o goralu byl odpowiedzia na Helgowe proby
                  juz od samego poczatku ztorpedowania tematu Euromira i sprowadzenie go na inne
                  tory co jej sie udalo jak widzicie po postach.Dyskusja jest o Helgowym prawie
                  autorskim i prawem Euromira do cytowania czy zamieszczania jakich zrodel do
                  jego tematu ktore to nie sa jego autorstwa.Watek ma juz nascie wpisow i malo co
                  na temat-dzieki Helgowi.
                  Moj kawal o goralu jest puenta na Helgowe hucpy zeby raczej siedziala i nie
                  robila nic a bron boze zeby nie myslala bo jak zaczyna myslec tu na forum
                  to dziadostwo sie jej trzyma.
                  Kawal ten przerobilem pod tym katem-jednakze przyznam ze kawal ten znalem
                  dluzej niz dwa lata temu bo chyba z 25 lat albo dluzej.
                  Ale juz wystarczy o pisaniu nie na temat zalozonego watku,a Hega to radze
                  ignorowac bo Helga nic do dyskusji jeszcze nie wniosl oprucz pretensji
                  zabierajac tak cenne miejsce forumowe.Ja przynajmniej milcze i czekam na innych
                  glosy w temacie chazarskim zanim cos napisze musze poczytac innych a nie
                  Helgowe proformy formalne nie na temat.
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  _helga napisała:

                  > Forum Humorum, watek "teksty z vlepek". Autor: mojmaz.
                  >
                  >
                  > Bardzo kiedyś popularne były Vlepki.
                  > pamiętacie jakieś?
                  > Bo ja mam taki jeden, który mnie urzekł niesamowicie:
                  > "Kiedy tak sobie siedzę i myślę, i nic nie wymyślę,
                  > to sobie myślę - po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyśleć?
                  > Przecież mogłem w ogóle nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."
                  >
                  > Piękne, prawda?
                  > Pozdrowienia
                  >
                  >
                  P.P.helga jest juz gotowa na torpedowanie.Oto jej przeludium czyli proba
                  pomniejszania waznosci tematu Euromira wykladu.
                  To ja ci powiem cos innego i mysle ze Euromir tez osadzi.
                  Co robicie gazdo-pyta ceper przechodzac obok.
                  Ano siedze i mysle-odparl gazda
                  A jak nie myslicie gazdo to co wtedy robicie?
                  To wtedy ino siedze.
                  >




                  • _helga OPRUCZ pulsowego glosu 'w temacie chazarskim' 10.01.03, 18:47
                    Pulsiesmile))))) OPRUCZ cennych glosow 'w temacie chazarskim' przydaloby ci sie
                    poczytac co nie co 'w temacie ortograficznym'.

                    Za wyrazy uznania dziekujesmile)))))) OPRUCZ twego ewidentnego podziwu dla mojej
                    osoby powinienes chyba zauwazyc, ze z (inkryminowanymsmile Euromirem wlacznie,
                    jakos nie ma zbyt wielkiego entuzjazmu dla dyskusji 'w temacie chazarskim'. A
                    watek jakos trzeba utrzymywac w gorze, z nadzieja, ze sie w koncu jakis
                    dyskutant znajdzie, nieprawdaz?

                    Szanowankosmile)))




                    Gość portalu: PULS napisał(a):

                    > Gość portalu: # napisał(a):
                    >
                    > > Porownajcie oryginal publikowany sprzed 2 lat:
                    > > z plagiatem PULSa w tym watku:
                    > > PULS:
                    > > To ja ci powiem cos innego i mysle ze Euromir tez osadzi.
                    > > Co robicie gazdo-pyta ceper przechodzac obok.
                    > > Ano siedze i mysle-odparl gazda
                    > > A jak nie myslicie gazdo to co wtedy robicie?
                    > > To wtedy ino siedze.
                    > >
                    > > Oryginal wg #-a:
                    > >
                    > > Co robicie gazdo jak mocie cas?
                    > > Jak mom cas to se siedze i mysle.
                    > > A co robicie jak ni mocie casu?
                    > > A to se ino siedze!
                    > >
                    > > Wykaz bledow i przeklaman bylby dluzszy od vicu,
                    > > np. opuszczenie trybu warunkowego w pierwszym pytaniu do gazdy
                    > > pozbawia caly dowcip nie tylko zaskakujacej koncowej point'y
                    > > ale i calego glebokiego paradoksu skontrastowanej tezy
                    > > o systemie, w ktorym podzial na prace fizyczna i umyslowa
                    > > byl podstawa filozofii marksistowskiego ucisku imperialnego i walki klas,
                    > > wyrazonego w jezyku abstrakcji goralskiego gawedziarza Sabaly.
                    > >
                    > > Co na to prelegent i potomkowie Chazarow i Sarmatow?
                    > >
                    > P.Czy ja zrobilem plagiat z kawalu o goralu?-chyba nie,plagiat jest
                    kopia,czyli
                    > ma wszystkie atrybuty i szczegoly oryginalu rozni sie tylko czasam w ktorym
                    > powstal i podpisem autora.Moj kawal o goralu byl odpowiedzia na Helgowe proby
                    > juz od samego poczatku ztorpedowania tematu Euromira i sprowadzenie go na
                    inne
                    > tory co jej sie udalo jak widzicie po postach.Dyskusja jest o Helgowym prawie
                    > autorskim i prawem Euromira do cytowania czy zamieszczania jakich zrodel do
                    > jego tematu ktore to nie sa jego autorstwa.Watek ma juz nascie wpisow i malo
                    co
                    >
                    > na temat-dzieki Helgowi.
                    > Moj kawal o goralu jest puenta na Helgowe hucpy zeby raczej siedziala i nie
                    > robila nic a bron boze zeby nie myslala bo jak zaczyna myslec tu na forum
                    > to dziadostwo sie jej trzyma.
                    > Kawal ten przerobilem pod tym katem-jednakze przyznam ze kawal ten znalem
                    > dluzej niz dwa lata temu bo chyba z 25 lat albo dluzej.
                    > Ale juz wystarczy o pisaniu nie na temat zalozonego watku,a Hega to radze
                    > ignorowac bo Helga nic do dyskusji jeszcze nie wniosl oprucz pretensji
                    > zabierajac tak cenne miejsce forumowe.Ja przynajmniej milcze i czekam na
                    innych
                    >
                    > glosy w temacie chazarskim zanim cos napisze musze poczytac innych a nie
                    > Helgowe proformy formalne nie na temat.
                    > ------------------------------------------------------------------------------
                    -
                    > -
                    > _helga napisała:
                    >
                    > > Forum Humorum, watek "teksty z vlepek". Autor: mojmaz.
                    > >
                    > >
                    > > Bardzo kiedyś popularne były Vlepki.
                    > > pamiętacie jakieś?
                    > > Bo ja mam taki jeden, który mnie urzekł niesamowicie:
                    > > "Kiedy tak sobie siedzę i myślę, i nic nie wymyślę,
                    > > to sobie myślę - po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyśleć?
                    > > Przecież mogłem w ogóle nie myśleć i tyle samo bym wymyślił."
                    > >
                    > > Piękne, prawda?
                    > > Pozdrowienia
                    > >
                    > >
                    > P.P.helga jest juz gotowa na torpedowanie.Oto jej przeludium czyli proba
                    > pomniejszania waznosci tematu Euromira wykladu.
                    > To ja ci powiem cos innego i mysle ze Euromir tez osadzi.
                    > Co robicie gazdo-pyta ceper przechodzac obok.
                    > Ano siedze i mysle-odparl gazda
                    > A jak nie myslicie gazdo to co wtedy robicie?
                    > To wtedy ino siedze.
                    > >
                    >
          • Gość: Ziuta Pytanie merytoryczne .... IP: 62.179.162.* 13.01.03, 17:53
            Bardzo pouczjaca dyskusja, pomimo ze na forum (to rzadko sie zdarza !). Nie mnie oceniac na ile jest ona
            profesjonalna, niemniej wiekszosc przeczytalam.

            Mam pytanie do osob obeznanych w temacie: Czy ci Chazarzy o ktorych tu piszecie, to ci sami co obecnie
            zyja gdzies w okolicach dzisiejszego Afganistanu i Pakistanu ?
            • Gość: Scan Re: Pytanie merytoryczne .... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 18:48
              Absolutnie nic wspólnego. Termin Hazara (nie Khazar) jest w jęz. farsi
              odpowiednikiem w j.mongolskim liczby 1000. Oddziały wojskowe Mongołów dzieliły
              się na 10,100 i 1000 wojowników. Termin ten pojawił się na terenie dzisiejszego
              Afganistanu w poł. 13 wieku, a określano nim dzielne, bitne plemię z
              centralnego Afganistanu, które w czasie wojen wystawiało wojska na zawołanie
              miejscowego chana.

              Gość portalu: Ziuta napisał(a):

              Mam pytanie do osob obeznanych w temacie: Czy ci Chazarzy o ktorych tu piszecie
              to ci sami co obecnie zyja gdzies w okolicach dzisiejszego Afganistanu i
              Pakistanu ?
              • Gość: Ziuta Re: Pytanie merytoryczne .... IP: 62.179.162.* 13.01.03, 19:07
                Nie mogac wytrzymac z ciekawosci sama znalazlam juz odpowiedz.
                Co dziwne, dlaczego jednakowo pisze sie ich po angielsku przez co, osobom niezorientowanym (jak ja !)
                maci sie w glowie.
                Niemniej, dziekuje pieknie za odpowiedz.

                pozdrowienia
                Ziuta

                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Absolutnie nic wspólnego. Termin Hazara (nie Khazar) jest w jęz. farsi
                > odpowiednikiem w j.mongolskim liczby 1000. Oddziały wojskowe Mongołów dzieliły
                > się na 10,100 i 1000 wojowników. Termin ten pojawił się na terenie dzisiejszego
                >
                > Afganistanu w poł. 13 wieku, a określano nim dzielne, bitne plemię z
                > centralnego Afganistanu, które w czasie wojen wystawiało wojska na zawołanie
                > miejscowego chana.
                >
                > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                >
                > Mam pytanie do osob obeznanych w temacie: Czy ci Chazarzy o ktorych tu piszecie
                > to ci sami co obecnie zyja gdzies w okolicach dzisiejszego Afganistanu i
                > Pakistanu ?
            • oleg3 Re: Pytanie merytoryczne .... 13.01.03, 19:04
              Nie: ten wątek jest o Chazarach - lud turecki
              encyklopedia.pwn.pl/12318_1.html
              w Afganistanie mieszkają Hazarowie - lud irański
              encyklopedia.pwn.pl/30726_1.html


              Gość portalu: Ziuta napisał(a):

              > Bardzo pouczjaca dyskusja, pomimo ze na forum (to rzadko sie zdarza !). Nie
              mni
              > e oceniac na ile jest ona
              > profesjonalna, niemniej wiekszosc przeczytalam.
              >
              > Mam pytanie do osob obeznanych w temacie: Czy ci Chazarzy o ktorych tu
              piszecie
              > , to ci sami co obecnie
              > zyja gdzies w okolicach dzisiejszego Afganistanu i Pakistanu ?
              • Gość: Ziuta Re: Pytanie merytoryczne .... IP: 62.179.162.* 13.01.03, 19:18
                Pomimo, ze niby jest to napisane w Encyklopedii, ze Hazarowie to lud iranski, to jednak podejde do tego z
                pewnym sceptycyzmem.
                Hazarow widzialam na "wlasne oczy" i na pewno nie maja wygladu indoeuropejskiego. Przychylilabym sie do
                pogladu, ze to narod mongolski, co wyczytalam 1/2 godziny wczesniej : www.mongoliatoday.com/
                issue/1/where_mongolians.html



                oleg3 napisał:

                > Nie: ten wątek jest o Chazarach - lud turecki
                > <a href="http://encyklopedia.pwn.pl/12318_1.html"target="_blank">encyklopedia.p
                > wn.pl/12318_1.html</a>
                > w Afganistanie mieszkają Hazarowie - lud irański
                > <a href="http://encyklopedia.pwn.pl/30726_1.html"target="_blank">encyklopedia.p
                > wn.pl/30726_1.html</a>
                >
                >
                > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                >
                > > Bardzo pouczjaca dyskusja, pomimo ze na forum (to rzadko sie zdarza !). Ni
                > e
                > mni
                > > e oceniac na ile jest ona
                > > profesjonalna, niemniej wiekszosc przeczytalam.
                > >
                > > Mam pytanie do osob obeznanych w temacie: Czy ci Chazarzy o ktorych tu
                > piszecie
                > > , to ci sami co obecnie
                > > zyja gdzies w okolicach dzisiejszego Afganistanu i Pakistanu ?
    • rycho7 ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW a Chasydyzm 10.01.03, 10:40
      Inicjator watku i kontynuatorzy przedstawili bardzo ciekawe informacje. Chwala
      im za to. Podawanie autora uwazam, za postawe wlasciwa ale zapominalskich nie
      potepialbym gdyz jest to forum a nie inne medium.

      Odnosnie tematow "dyskusyjnych" mam nastepujace uwagi. Nie wydaje mi sie
      wyjatkowym proces przyjecia wyznania mojzeszowego (czy to to samo co
      judaizacja?). Nietrwalosc kaganatow wynika z istoty tej formy organizacji
      spoleczenej - trudno nawet mowic o panstwie.

      W omawianym okresie historycznym na terenach Euroazji zachodzily masowe procesy
      krystalizacji wyznaniowej. Ekspansja dotyczyla chrzescianstwa i islamu. Judaizm
      bedacy podstawa rozwojowa obu swiatowych religii takze mial potencjal
      rozprzestrzeniania sie. Bylo to trudniejsze gdyz z zalozenia byla to religia
      narodu wybranego a nie uniwersalistyczna. Pierwotne chrzescianstwo (dla
      Chrystusa judaizm naprawiony u zrodel) potrafilo przelamac to ograniczenie. W
      przypadku Chazarow jak widac poradzil sobie takze judaizm. Diabel jak zwykle
      tkwi w szczegolach. Powyzsze teksty nie wyjasniaja czy zmiana wiary byla
      uwarunkowana pochodzeniem od matki Zydowki. Wydaje sie to watpliwe, gdyz w
      tamtej czasoprzestrzeni kobiety-zony byly czesto lupem wojennym i nikt nie
      przejmowal sie ich pochodzeniem i religia. Matka krola Dawida takze nie byla
      Zydowka a Jezus chelpil sie takim pochodzeniem. Tak jak w przypadku
      chrystianizacji Polski judaizacja Chazarii przynosila postep cywilizacyjny
      niezbedny do utrzymania sie i sukcesu w owczesnej sytuacji geopolitycznej.
      Dochody z handlu (cel) byly tym co przez wieki pozwolilo utrzymac sie kaganatom
      chazarskim. Tym cywilizacyjnym zyskiem z judaizacji bylo "wyznanie handlowe".
      Nie ma wiec w tym procesie nic paradoksalnego. Mozna jedynie zauwazyc, ze
      judaizacja nastapila w korzystnym miejscu (odleglym od chrzescianstwa i islamu)
      gdzie kolonie zydowskie na Krymie istnialy juz za czasow Cesarstwa Rzymskiego i
      przed powstaniami zydowskimi. Zydzi w diasporze wykorzystali skutecznie swoje 5
      minut w historii.

      Forma ustrojowa i organizacyjna kaganatu nie odpowiadala organizacji
      wspolczesnego panstwa. Kagan mial wladze charyzmatyczna - wodza zwyciezcy. Byl
      on wodzem wybieralnym zarowno u wczesniejszych Awarow jak i za czasow
      Dzingischana. Prawdopodobnie do trwalosci kaganatow chazarskich przyczynily sie
      dochody z handlu. Dochody wplywaly do kasy kagana. Kagan mial wiec czym
      przekupywac swych wojownikow. Stale przekupywanie bylo oznaka tego, ze kagan
      stale odnosi sukcesy. Dla wojownika sukces byl tozsamy z bogatym lupem. Kagan
      zachowywal wiec wladze swoja i byc moze takze swoich dzieci tak dlugo jak dlugo
      byly pieniadze na "lupy" dla wojownikow. Odciecie drog handlowych spowodowalo,
      ze kaganaty zanikly. To typowe zjawisko w historii wszelkich kaganatow. Gdy nie
      ma lupow wtedy horda sie rozbiega. Cherzescianskie krolewstwa i islamskie
      kalifaty mialy trwalsze podstawy ustrojowe i dlatego przetrwaly. Pokazuje to,
      ze koncepcja ustrojowa Izraela - wladza sedziow-kaplanow nad samodzielnymi
      plemionami - nie miala szansy przetrwac we wspolczesnym swiecie. Ten zydowski
      konglomerat ustrojowy pasowal jednak dobrze do wojskowej organizacji kaganatu.
      Ustrojowe koncepcje judaizmu pasuja dobrze do zycia pod obcym jazmem i w
      diasporze. Natomiast samodzielna panstwowosc pojawia sie tylko gdy sasiedzi sa
      bardzo slabi. Po kilku pokoleniach panstwowosc Zydow pada pod ciosami
      silniejszych sasiadow.

      Ciekawym zagadnieniem jest sprawa narodowej tozsamosci zjudaizowanych Chazarow
      (czyli prawdopodobnie Zydow aszkenazyjskich). Mimo chrystianizycji premiona
      lechickie przeksztalcily sie miedzy innymi w Polakow. Natomiast z dosc
      niezrozumialych powodow Chazarzy sa wspolczesnie Zydami. Na pewno wyroznikiem
      narodowosci u nich nie jest jezyk. Zydzi przed powstaniem kaganatow chazarskich
      nie poslugiwali sie wlasnym jezykiem lecz lokalnymi dialektami
      jezykow "imperialnych" - koine, aramejski. Chazarom takze nie przekazali
      wlasnego jezyka. Po wiekach Zydzi aszkenazyjscy mowili w jezyku jidisz czyli w
      dialekcie niemieckim. Bylo to o tyle oczywiste, ze miasta byly
      niemieckojezyczne (takze sredniowieczny Krakow). A Zydzi mieszkali w miastach.
      Zamieszkanie na wsi bylo zwiazane albo ze szlachectwem albo z utrata wolnosci
      osobistej i zejsciem do statusu chlopa. Wyraznie wiec widac, ze Zyd nie jest
      narodowoscia lecz jedynie wyznaniem. Polak-katolik nie jest narodowosciowo
      Watykanczykiem. Narodowosciowe prawa Zydow aszkenazyjskich do Izraela sa wiec
      bzdura. W przyszlym roku powinni sie oni spotkac w Astrachaniu a nie w
      Jerozolimie. Przykladem oddzielenia narodowosci i wyznania sa Karaimi - Tatarzy
      wyznania mojzeszowego. Chasydyzm jest religijnym odlamem judaizmu
      charakterystycznym dla Rzeczpospolitej Obojga Narodow. Prawdopodobnie niewielu
      chrzescian w przeszlosci zajmowalo sie roznicami miedzy Zydami sefardyjskimi a
      aszkenazyjskimi. Sjonisci wmowili wszystkim istnienie narodu zydowskiego. To
      cos podobnego do wmowienia chrzescianom prawa do zamieszkania w Watykanie.
      Wspolczesnie przyjmuje sie, ze narodowosc kazdy wyznacza sobie przez
      samoswiadomosc. Czukcza tez moze czcic Bialego Wieloryba przy Scianie Placzu.
      Natomiast wyciaganie z tego praw do mordowania nie jest podejsciem wspolczesnym.

      Pozdrawiam
      • d_nutka Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW a Chasydyzm 10.01.03, 11:04
        podoba mi się to co napisałeś Ryśku.
        zwłaszcza ostatnie zdanie.
      • Gość: kunce Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW a Chasydyzm IP: *.chello.pl 10.01.03, 12:49
        Elastyczne religijnie pańswo Chazarów istniało w okresie, w którym zaczęły
        funkcjonować konserwatywne religijne gminy w diasporze.
        Może nie bedzie wielkim błędem analogia między Chazarami a współczesnym
        judaizmem reformowanym, który za podstawę wierzeń uznaje wyłącznie Biblię
        (Stary Testament), a Talmud i inne dzieła dotyczące przepisów religijnych
        uznaje wyłącznie za historyczne świadectwo ewolucji wiary i odrzuca jako
        niezgodne z duchem czasu? Wydaje się, że współcześni Żydzie reformowani, jak -
        być może - Chazarowie kiedyś, nie uważają sie za odrębny naród a jedynie
        związek wyznaniowy, a ich więzi z państwem, w którym żyją sa na tyle silne, że
        nie widzą potrzeby porzucania go i budowy innego swojego państwa.
        Judaizm ortodoksyjny wydaje się kontynuacja wielowiekowej diaspory. A
        możliwość, dzieki życiu w zamkniętej społeczności, okreslenia swego pochodzenia
        co najmniej kilkanaście pokoleń wstecz daje poczucie (byc może złudne)
        istnienia nieprzerwanego zwiazku genetycznego z pokoleniami plemienia Judy.
        Stąd mogła sie wziąć idea "czystego genetycznie" narodu istniejącego od 4
        tysięcy lat.
        • datsh Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW a Chasydyzm 10.01.03, 17:57
          Nie wiem czy mowienie o czystosci genetycznej z perspektywy owczesnych
          znajomosci DNA ma jakikolwiek sens dzisiaj 2003...
          • Gość: kunce Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW a Chasydyzm IP: *.chello.pl 10.01.03, 19:41
            datsh napisał:

            > Nie wiem czy mowienie o czystosci genetycznej z perspektywy owczesnych
            > znajomosci DNA ma jakikolwiek sens dzisiaj 2003...
            >

            dlatego umieściłam te słowa w cudzysłowie uważając, że zaliczyć ją można
            bardziej do sfery mitów czy tzw. pobożnych zyczeń
            • Gość: kunce sądownictwo Chazarów IP: *.chello.pl 10.01.03, 20:48
              z 4 tomu The Story of Civilization Willa Duranta:
              " Siedem sądów wymierzało sprawiedliwość: dwa muzułmanom, dwa chrześcijanom,
              dwa żydom i jeden poganom. Apelacje od wyroków ostatnich pięciu można było
              składać do sądów muzułmańskich, których wyroki w tamtym czasie uznawano za
              najlepsze".

              Przytaczm ten fragment bo:
              - może on wskazywać na proporcje ludności poszczególnych religii
              - potwierdza w jakiś sposób sugestie zawarą w informacjach Scana, że pozycja
              muzułmanów była tam silna.
      • Gość: EUROMIR ROZNORODNOSC NACJI ZYDOWSKIEJ IP: *.cm-upc.chello.se 10.01.03, 22:40
        Szanowny Panie Rychu7,

        napisal Pan :

        "Nie wydaje mi sie wyjatkowym proces przyjecia wyznania mojzeszowego (czy to to
        samo co judaizacja?). Nietrwalosc kaganatow wynika z istoty tej formy
        organizacji spoleczenej - trudno nawet mowic o panstwie."

        Poniekad Panska uwaga (dot.judaizacji) wydaje sie sluszna. Pamietamy przeciez,
        iz Chazarowie nie byli jedynym narodem, ktory przyjal judaizm. Zdarzalo sie to
        juz wczesniej na swiecie i dotyczylo narodow czesto bardzo egzotycznych. A
        jednak wynikajaca z istoty judaizmu pewna ekskluzywnosc (przekonanie o byciu
        narodem wybranym) przeczy w zasadniczy sposob tej teorii. Wytlumaczeniem jakims
        moglby byc fakt surowego stosowania sie do zasad judaizmu dopiero po unifikacji
        i spisaniu Talmudu.
        Jesli zas chodzi o nietrwalosc kaganatu jako srodka organizacji spolecznej - to
        nie sadze, aby byl to wynik niedoskonalosci organizacji panstwowej kaganatu a
        raczej szczegolnych w owym czasie dziejow Azji i graniczacej z nia wschodnio-
        poludniowej Europy. To przecie okres wedrowek ludow, przewalania sie glownie ze
        wschodu na zachod kontynentow mas ludzkich, szczepow, narodow, plemion.
        Migracje te nie sprzyjaly utrwalaniu sie nowopowstajacych organizacji
        panstwowych.

        W nastepnym akapicie stwierdza Pan :

        "Mozna jedynie zauwazyc, ze judaizacja nastapila w korzystnym miejscu (odleglym
        od chrzescianstwa i islamu) gdzie kolonie zydowskie na Krymie istnialy juz za
        czasow Cesarstwa Rzymskiego i przed powstaniami zydowskimi."

        Twierdzenia to uwazam, za nieco dyskusyjne. Chazaria nie lezala bowiem oddalona
        od poteg chrzescijanstwa i islamu. Jej poludniowym sasiadem bylo Bizancjum,
        przy Kaukazie graniczyla z Arabami i kalifatami. Przyjecie judaizmu widzialbym
        bardziej jako probe zaakcentowania neutralnosci i odrebnosci, metode na
        unikniecie konfliktu z ktorakolwiek z moznych religii otaczajacego Chazarie
        swiata.

        Pisze Pan :

        "Forma ustrojowa i organizacyjna kaganatu nie odpowiadala organizacji
        wspolczesnego panstwa. Kagan mial wladze charyzmatyczna - wodza zwyciezcy. Byl
        on wodzem wybieralnym zarowno u wczesniejszych Awarow jak i za czasow
        Dzingischana."

        Oczywiscie ma Pan racje. Tym niemniej sposob organizacji panstwowej Chazarow -
        jak na tamte czasy - byl bardzo nowoczesny. Prosze zwrocic uwage, iz juz w VI
        wieku bylo to panstwo feudalne, z wyksztaltowana klasa srednia, mieszczanstwem,
        kupiectwem itd. Najprawdopodobniej Chazarowie nie wybierali Kagana. Byla to a
        raczej byly to, dwie rodziny krolewskie, w ktorych wladza przechodzila
        poprzez dziedziczenie tronu. A wiec odmiennie niz u wielu innych ludow
        tureckich i mongolskich.

        Pisze Pan dalej :

        "Ciekawym zagadnieniem jest sprawa narodowej tozsamosci zjudaizowanych Chazarow
        (czyli prawdopodobnie Zydow aszkenazyjskich). Mimo chrystianizycji premiona
        lechickie przeksztalcily sie miedzy innymi w Polakow. Natomiast z dosc
        niezrozumialych powodow Chazarzy sa wspolczesnie Zydami."

        Badania ras badzo wysoko postawione przez Niemcow ( i nie tylko) w okresie
        miedzywojnia, a dzis wstydliwie zaniechane udowodnily, iz Zydzi wcale nie sa
        tak homogennym narodem jak by sie to moglo wydawac na podstawie lektury Starego
        Testamentu i na pewno nie jest to wynikiem prowadzenia sie Zydow zgodnie ze
        wskazowkami zawartymi w Talmudzie, gdyz roznorodnosc rasowa miedzy osobami
        przyznajacymi sie do zydostwa jest ogromna.
        Czynnikiem laczacym i wyrozniajacym Zydow jest wiec przede wszystkim ich
        religia, kultura, akceptacja wspolnej zydowskiej tozsamosci.

        Musze dosc gwaltownie konczyc niniejszy post. Mam nadzieje, iz uda mi sie
        ustosunkowac do poruszonych przez Pana pytan juz niedlugo.

        Pozdrawiam serdecznie :

        Euromir
        • rycho7 Ustroj kaganatu 13.01.03, 09:03
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > To przecie okres wedrowek ludow, przewalania sie glownie ze
          > wschodu na zachod kontynentow mas ludzkich, szczepow, narodow, plemion.
          > Migracje te nie sprzyjaly utrwalaniu sie nowopowstajacych organizacji
          > panstwowych.

          Jest to prawda. Ale ustrojowym wyrazem tych tendencji byly wlasnie kaganaty.
          Twory z natury nietrwale. Jest to problem typu jajko i kura.

          > W nastepnym akapicie stwierdza Pan :
          > "Mozna jedynie zauwazyc, ze judaizacja nastapila w korzystnym miejscu
          (odleglym
          > od chrzescianstwa i islamu) gdzie kolonie zydowskie na Krymie istnialy juz za
          > czasow Cesarstwa Rzymskiego i przed powstaniami zydowskimi."
          >
          > Twierdzenia to uwazam, za nieco dyskusyjne. Chazaria nie lezala bowiem
          oddalona
          > od poteg chrzescijanstwa i islamu. Jej poludniowym sasiadem bylo Bizancjum,
          > przy Kaukazie graniczyla z Arabami i kalifatami. Przyjecie judaizmu
          widzialbym
          > bardziej jako probe zaakcentowania neutralnosci i odrebnosci, metode na
          > unikniecie konfliktu z ktorakolwiek z moznych religii otaczajacego Chazarie
          > swiata.

          Natura tego zagadnienia jest rzeczywiscie dyskusyjna. Sasiadowanie poprzez
          potezne jednak gory Kaukaz oraz przez Morze Czarne i kaganat bulgarski ja
          uznalbym za odseparowanie. Kwestia gustu. Chazarzy ostatecznie zostali pobici
          na terenach kolo Jeziora Aralskiego. Czyl na terenach na ktorych rzeczywiscie
          bylo sie o co bic (Szlak Jedwabny).

          > Oczywiscie ma Pan racje. Tym niemniej sposob organizacji panstwowej Chazarow -
          > jak na tamte czasy - byl bardzo nowoczesny. Prosze zwrocic uwage, iz juz w VI
          > wieku bylo to panstwo feudalne, z wyksztaltowana klasa srednia,
          mieszczanstwem,
          > kupiectwem itd.

          Uznaje sie, ze pomiedzy kaganatami a feudalizmem jest taka roznica jak pomiedzy
          mysliwstwem a pasterstwem. Feudalowie hoduja chlopow na wlasnej ziemi a nie
          tylko ograbiaja. Oczywiscie obie formy bardzo przypominaja mafijny riket i jest
          to faktyczny poczatek systemu fiskalnego. Czy byl to rzeczywiscie feudalizm
          mozna dyskutowac. Na pewno byly to zaczatki feudalizmu.

          > Najprawdopodobniej Chazarowie nie wybierali Kagana. Byla to a
          > raczej byly to, dwie rodziny krolewskie, w ktorych wladza przechodzila
          > poprzez dziedziczenie tronu. A wiec odmiennie niz u wielu innych ludow
          > tureckich i mongolskich.

          Koniec kaganatow chazarskich swiadczy o typowych zasadach ustrojowych.
          Wojownicy-pasterze opuscili kaganow, ktorym przestali sprzyjac bogowie. Czyli
          tych ktorzy nie dawali lupow do podzialu. Dziedziczenie wladzy okazalo sie
          czynnilkiem malo istotnym. We wczesnym sredniowieczu dziedziczenie na ogol
          musialo byc potwierdzane albo wyborem albo ukladem-potwierdzeniem przywilejow.
          Czyli wspomnieniami z poprzednich zasad politycznych. Ustroj byl wybitnie
          grabiezczy. Dzingischan mial wiecej szczescia przy podbojach bo przejal
          administracje podbitych krajow. Chazarzy nie mieli wlasnej administracji a
          Zydzi nie zaoferowali swojej administracji panstwowej. Przykladowo kler
          chrzescianski byl administracyjna baza panstw przez wieki.

          Pozdrawiam
    • d_nutka Re: ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW i Kagan 10.01.03, 20:47
      prof.Euromirze
      z wielka przyjemnością rozjaśniajacą moje mroki niewiedzy przeczytałam Pański
      wykład.
      był na forum kraj niejaki Kagan co w temacie chazarów strasznie namieszał?
      czy on z tej samej linii po przodkach co ci pańscy Chazarzy?
      a tak go tam rodacy postponowali.
      gdyby wiedzieli wtedy kim byli ...
      i tu mam problem
      jak napisać w liczbie mnogiej Kagan?
      czy podobnie się mnoży jak cygan cygani?
      jak nie profesor Euromir to może hrabia Euromir będzie wiedział?
      bo profesorzy to raczej umieja dzielić (np.włos na czworo)
      a hrabiowie mnożyć np.hrabiątka(no bo linia musi trwać przecież.taki majątek i
      w obce ręce?)
    • Gość: Polak-wolnynajmita Skąd wzięli się Kazarzy? IP: *.stmnca.adelphia.net 11.01.03, 04:32
      Mordercy zbiegli spod stryczka, ścigani oszuści i złodzieje, dezerterzy z
      wojska, zbiegli niewolnicy, korsarze i wyrzutki społeczne wałęsający się na
      brzegach Morza Śródziemnego opanowali osiedla diaspory Hebrajczykow w
      pierwszych wiekach po Chrystusie.

      Oni liczyli na “powrót”. Spodziewali się, że w wyzwolonej od Rzymian
      Jerozolimie staną się prawowitymi obywatelami i będą mogli posiadać ziemie i
      trzody, chociaż żaden z nich w Judei czy Israelu się nie urodził, ani nigdy tam
      nie był. Pozdrawiali się jak Hebrajczycy: “Następnego roku w Jerozolimie!”

      Ale żaden nowy Dawid nie chciał się zjawić, by wyzwolić dla nich legendarne
      królestwo Salomona. Toteż do religii Hebrajczyków się rozczarowali i zastąpili
      ją “prawem Mojżeszowym”. Wykorzystując sieć edukacji religijnej, monopolizowali
      handel i finanse to przynosiło korzyści natychmiastowe. Religia Żydów stała się
      kurtyzaną złodzieji i oszustów, wydrwigroszów i morderców, włóczęgów i
      bandytów. Żydzi rozpierzchli się i zaginęli.

      Te męty społeczne przewędrowały do Bizancjum, gdzie próbowały monopolizacji,
      ale król bizantyjski znalazł na nich sposób. Kazał ich ochrzcić przemocą. Wtedy
      oni uszli do properującego Królestwa Kazarskiego w dorzeczu Wołgi i “nawrócili”
      króla na “judaizm” i całą ludność.
      Podczas ich obecności królestwo było zawsze z kimś w wojnie. Oni pobierali
      wielki podatki. Bojarowie kijowscy zbuntowali się i przepędzili “Kazarów” aż na
      Krym, gdzie król bizantyjski się przyłączył i królestwo przestało
      istnieć. “Kazarzy” uszli w latach 1016-17 do południowych Węgier, do Polski i
      na zachód Europy aż do Hiszpanii i Portugalii. Tam spotkali się z mutacją mętów
      społecznych, które opanowały żydowską diasporę i które przywędrowały poprzez
      obszary Grecji i dzisiejszych Włoch.

      W latach 1200-ych zostali wyparci spowrotem na wschód Europy z powodu ich
      monopolizowania i pasożytnictwa. Dlatego wtedy mógł nastąpić Renesans kultury
      chrześcijańskiej.

      Oni jednak wrócili i monopolizowali handel, finanse, bicie pieniędzy, lichwę,
      finansowanie wojen. Oni spowodowali rozszczepienie katolicyzm na protestantyzm
      Lutra.

      Eksmitowano ich z każdego kraju europejskiego, zabraniano im wjazdu, ale oni
      wciąż wracali do swoich “prześladowców” i “morderców”. Ich pasożytnictwo
      powodowało aberracje chrześcijańskiej kultury, religii i państwowości.

      Kazarów europejskich, nazywających siebie Żydami, “eksmitowano” z każdego
      kraju, ale oni wciąż wracali do swoich “prześladowców i morderców”. Wydalano
      ich ponieważ oni monopolizowali handel i finanse, uprawiali przemyt,
      intrygowali na dworach, ściągali bezwzględnie podatki, uprawiali lichwę,
      zadłużali ludność podstępami “marketingu”, wywłaszczali chłopów karczemnymi
      długami, pożyczali królom na wojny i tym wpływali na politykę, spowodowali
      rozlam chrześcijaństwa na katolicyzm i protestantyzm. Autorzy zajmujący się
      tematem konspiracji, uważają, że Żydzi-komuniści i Żydzi-syjoniści w zmowie z
      wolnomularzami, “czarną arystokracją” i iluminatymi tworzą tajny rząd świata,
      którego instensywna aktywność wzmogła się od Manifestu Komunistycznego.

      Po Drugiej Wojnie Światowej większość wyemigrowała do Ameryki Pólnocnej, gdzie
      są ich skupiska w Nowym Jorku, Los Angeles, New Jersey, Long Island, Bostonie i
      Philadelphii, oraz w Toronto.

      Obecnie konspiracyjne stowarzyszenie “Żydów” w tajnej zmowie z
      innymi “uszczęśliwiaczami świata” zmierza krok za krokiem, pokolenie za
      pokoleniem do zachowania trzech ośrodków produkcji: USA, Japonii i
      administracyjnie “zjednoczonej” Europy.

      Stowarzyszenie chce zaludnić świat tzw. Żydami, a zmniejszyć populacje
      tubylcze, które będą służyć im jak Palestyńczycy w Palestynie za posługaczy.

      Tajne żydostwo przygotowuje “odbudowę” Pałacu Salomona (chociaż nikt nie wie
      jak ten wyglądał), “odbudowę” Świątyni Jerozolimskiej (ditto).

      W stosownym czasie ogłosi ono Drugie Przyjście Chrustysa (Mesjasza). Będzie on
      legitymował się paszportem “Izraela” i nazywał się Mosiek Goldberg. On wyrzuci
      ołtarz i zasiądzie na tronie w Świątyni Jerozolimskiej. Przeniesie ONZ do
      Pałacu Salomona i przeprowadzi tam czystkę personalną.
      Papież naonczas przybędzie pośpiesznie, padnie na twarz, wielbąc boskość Mośka
      i poda się do dymisji.

      Przed opustoszałym Watykanem “Żydzi” zawieszą tablicę:
      “Muzeum Holocaustu i Wstydu Katolickiego. Anno Domini 1”.

      _____________

      Badania DNA prowadzone od około siedmiu lat wykazały ich pochodzenie od Turków,
      Arabów i Murzynów.

      Prawdziwi Żydzi żyją dzisiaj w Etiopii i oni są chrześcijanami. Hebrajczycy jak
      Etiopijczycy byli śniadzi i czarni. Białych Murzynów nie ma i nie było.

      Palestynę zaludnił po 1948 roku plebs “żydostwa”. Etiopijscy Żydzi, którzy
      emigrowali do tzw. “Izraela” w Paletynie są dyskryminowani rasowo. Gdyby bowiem
      masy gojów w świecie dowiedziały się, że “Żydzi” nie są Żydami, to upadłyby
      postanowienia Organizacji Narodów Zjednoczonych z 1948 roku i inne, dzisiejsi
      fałszywi “Izraelczycy” musieliby Palestyńczykom ich ziemię zwrócić.

      Na wschodzie Południowej Afryki żyja we dwóch wsiach dwa plemiona Lemba o
      karnacji murzyńskiej. To są Żydzi. Ich rabini twierdzili do niedawna, że oni
      przyszli z Seina, czyli dzisiejszej Palestyny i że tekst Biblii dwukrotnie
      wymienia tą nazwę. Około rok temu jednak “żydowski” antropolog z Cambridge
      University znalazł miasto Seina na wybrzeżu w Tanzanii, w antyku - port. Tam
      wylądowały okręty uciekinierów żydowskich, którzy przewędrowały dalej lądem pół
      kontynentu, aż zatrzymały się w Południowej Afryce.
      ______________

      Arka Przymierza została zabrana ze Świątyni Jerozolimskiej do Elefantine, wyspy
      na górnym Nilu, gdzie osiedliła się diaspora. Egipcjanie jednak przepędzili
      Żydów, którzy uszli do dzisiejszej Etopii. Zabrali oni Arkę i obecnie ona
      znajduje się w podziemiu synagogi w Aksjum, gdzie strzeże ją wybrany rabin.
      Metalowy płot powstrzymuje turystów, a rabin pojawia się regularnie i powiada,
      że nikt nie może jej zobaczyć, bo od jednego spojrzenia padłby martwy.
      _______________

      Ważne jest wiedzieć w dobie ekspansji gojożerczego syjonizmu kto jest
      pretendentem do władania światem, zwłaszcza wobec zachwalania demokracji przez
      samych “Żydów”. Jeżeli kandydat na prezydenta USA musi odpowiadać publicznie na
      wnikliwe pytania wyborców, to przecież równie uprawnieni są Polacy do zadawania
      pytań Żydom-syjonistom, czy oni posiadają predylekcje do zajęcia miejsca bożego
      na ziemi.
      • oleg3 Brednie 11.01.03, 08:25
        Jestem zbyt leniwy, by wszystko prostować. O poziomie intelektualnym postu
        świadczą np te bzdury.


        Gość portalu: Polak-wolnynajmita napisał(a):

        _____________
        > Hebrajczycy jak Etiopijczycy byli śniadzi i czarni.

        oleg: Hebrajczycy byli plemieniem semickim. Semici należą do białej odmiany
        człowieka.
        >
        ______________
        >
        > Arka Przymierza została zabrana ze Świątyni Jerozolimskiej do Elefantine,
        wyspy
        >
        > na górnym Nilu, gdzie osiedliła się diaspora. Egipcjanie jednak przepędzili
        > Żydów, którzy uszli do dzisiejszej Etopii. Zabrali oni Arkę i obecnie ona
        > znajduje się w podziemiu synagogi w Aksjum, gdzie strzeże ją wybrany rabin.
        > Metalowy płot powstrzymuje turystów, a rabin pojawia się regularnie i
        powiada,
        > że nikt nie może jej zobaczyć, bo od jednego spojrzenia padłby martwy.
        > _______________
        >
        Według Etipskiego Kościoła Ortodoksyjnego (chrześcijańskiego !) Arka Przymierza
        znajduje się w kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny z Syjonu w Aksum.
        Jakże może jej strzec RABIN?
        • rycho7 Re: Brednie 13.01.03, 09:25
          oleg3 napisał:

          > Jestem zbyt leniwy, by wszystko prostować. O poziomie intelektualnym postu
          > świadczą np te bzdury.

          Zgadzam sie, ze bzdury antysemickie potrafia byc nawet zabawne w swej
          skondensowanej glupocie.

          > Gość portalu: Polak-wolnynajmita napisał(a):
          >
          > _____________
          > > Hebrajczycy jak Etiopijczycy byli śniadzi i czarni.
          >
          > oleg: Hebrajczycy byli plemieniem semickim. Semici należą do białej odmiany
          > człowieka.

          Cos w tym rozumowaniu sie nie zgadza. Chyba jednak Etiopczykom blizej do bialej
          rasy niz do czarnej. Ostatnio widzialem przepiekna ok. 6 letnia dziewczynke
          etiopska. Wygladaly jak starotestamentowa Salome. Typowa Zydowka.

          Pozdrawiam
    • Gość: polishAM Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.01.03, 04:55
      Dotarlem jedynie do postu "stoika", dodam, ze wedlug Koestlera ktory wprowadzil
      spore zamieszanie w latach 70-tych swoja praca, po czym zostal nastepnie
      zamordowany razem z zona w Londynie sa znane nastepujace fakty. W czasie swoich
      najciezszych walk (na terenie obecnego Dagestanu) po tym jak Chazarowie
      uniezaleznili sie od kalifatu arabskiego, przywodca Kagan przyjmuje religie
      judaizmu. Uczynil tak, zeby uniezaleznic sie od dominujacych w tym terenie
      Islamu i Chrzescijanstwa. Religie przyjelo jednak jedynie starszenstwo
      plemienne po czym zaczelo sie one rozprzestrzeniac na pozostale spoleczenstwo,
      ktore bylo zroznicowane religijnie i narodowosciowo. Poza tym byl to czas
      wedrowek ludow i nie nalezy zapominac o zetknieciu sie szlakow naszych Polan z
      Chazarami (imie Lech z nazwa Leszem z ksiegi Zohar'u), oraz nazwa naszego
      panstwa. Co do Kijowa to jednak bylo zalozone przez Skandynawow i to oni
      panowali w tym miescie przy czym handel z Chaganatem mial podstawowe znaczenie
      dla miasta o czym swiadczy jego upadek wraz z upadkiem Chaganatu.
    • Gość: Bernard Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: proxy / *.ed.shawcable.net 11.01.03, 05:33
      Na prelekcji nie bede.
      Dzieki uczestnikom Forum wiem juz wszystko co potrzebowalbym wiedziec (gdybym
      potrzebowal...) na temat Zydowskiego Panstwa Chazarow.
      Pomyslnego marnowania czasu.
      Ide z psem na spacer.



      Ksiaze Bernard
    • Gość: AndrzejG Profesorze Leopoldzie hrabio Euromirze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.03, 13:04
      Cytuję fragment Pańskiej wcześniejszej wypowiedzi

      *
      Oczywiscie, po lekturze powyzszego tekstu, powstaje grupa pytan dotyczacych
      szczegolow historycznych omowionego tu (a przeciez przedstawionego tylko w
      ogolnych zarysach) zagadnienia. Ale tez i pytan o kwestie szersze - pytan o
      wyjatkowosc - w swiatowej historii - zjawiska pokojowej absorbcji wyksztalconej
      juz kultury, przez kulture bez watpienia wyzsza a naplywowa - w historii
      cywilizacji. Pytan o metody i sposoby organizacji przedsiewziecia, ktore
      przecie - jak widzimy nie trwalo tylko kilka lat a bylo rozciagniete w czasie ,
      co najmniej na kilka pokolen.

      Przyznam, iz posiadam wlasne, wyksztalcone lektura i przemysleniami poglady na
      postawione powyzej pytania. Powstrzymam sie przed ich prezentacja, aby dyskusji
      przed czasem nie zdusic, aby nie zarzucono mi, iz dzialam nie dajac szansy
      osobom, ktore widzac imie autora tekstu, nie potrafia z zalozenia, przyjac
      innej postawy, jak negujacej, bez wzgledu na cokolwiek - nawet gdyby osoby te
      mialy bez powodzenia (jak w wypadku sprawy jedwabienskiej) klocic sie z
      udowodnionymi przez nauke faktami.
      *

      i proszę o wypowiedzenie swoich wniosków.Niech Pan nie trzyma słuchaczy
      w takim napieciu.


      Andrzej

      P.S.
      Przepraszam za niestosowne zachowanie na sali wykładowej,
      żebym to jeszcze mógł się wytłumaczyć młodością...
      • Gość: Ciekawy Skad wzieli sie Kazarzy? IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 05:14
        Osiedla emigranckie diaspory Hebrajczykow zostały opanowane w pierwszych
        wiekach po Chrystusie przez męty społeczne włóczęgów wałęsających się wokół
        Morza Śródziemnego.

        Byli wśród nich mordercy zbiegli spod stryczka, ścigani oszuści i złodzieje,
        gwałciciele i bandyci, dezerterzy z wojska, uciekinierzy-niewolnicy, korsarze,
        różne wyrzutki społeczne wałęsające się i żyjące w odosobnieniu na rubieżach
        społeczeństw śródziemnomorskich.

        Ta zbieranina rzezimieszków przyłączała się do pastoralnych Hebrajczyków, bo
        liczyła na “powrót”. Łotry i łotrzyki spodziewali się, że w wyzwolonej od
        Rzymian Jerozolimie staną się prawowitymi obywatelami i po "powrocie" będą
        mogli posiadać ziemie i trzody. Chociaż oni nie urodzili się w Judei czy
        Israelu, ani nigdy tam nie byli, to jednak pozdrawiali się jak rodowici
        Hebrajczycy: “Następnego roku w Jerozolimie!”

        Czas leciał, ale żaden nowy Dawid nie chciał się zjawić, by wyzwolić dla nich
        legendarne królestwo Salomona. Toteż do religii Hebrajczyków oni się
        rozczarowali. Zastąpili ją “prawem Mojżeszowym”, które wymaga spełniania
        obrzędów, włącznie z barbarzyńskim obrzezaniem napletka, ale nie – wiary w Boga
        hebrajskiego. Umozliwialo ono podszywanie się pod łączników w sieci edukacji
        religijnej miedzy osiedlami diaspory i monopolizowanie handlu i finansów gojów.
        To przynosiło korzyści natychmiastowe. Religia Żydów stała się kurtyzaną
        złodzieji i oszustów, wydrwigroszów i morderców, włóczęgów i bandytów. A Żydzi
        rozpierzchli się i zaginęli.

        Owe pasożytnicze męty społeczne przewędrowały do Bizancjum, gdzie próbowały
        monopolizać dochód z cudzej pracy. Ale król bizantyjski znalazł na nich sposób.
        Kazał ich ochrzcić przemocą. Wtedy oni uciekli do prosperującego Królestwa
        Kazarskiego w dorzeczu Wołgi i tam zagrożeniem od wewnątrz “przekonali” króla
        do ich “judaizmu”, potem i całą ludność.

        Za ich władzy królestwo było zawsze z kimś w wojnie. Bojarowie kijowscy
        zbuntowali się na nadmierne opodatkowanie i przepędzili “Kazarów” aż na Krym,
        gdzie król bizantyjski się przyłączył i królestwo przestało istnieć.

        W latach 1016-17 “Kazarzy” uszli do południowych Węgier, do Polski i na zachód
        Europy aż do Hiszpanii i Portugalii. Tam oni spotkali się z mutacją mętów
        społecznych, które opanowały żydowską diasporę i które przywędrowały poprzez
        obszary Grecji i dzisiejszych Włoch.

        Oni mowili językiem czagataisz. W Europie - zwulgaryzowanym niemieckim - judisz
        dajcz. Hebrajskiego nie znali.

        W latach 1200-ych oni zostali wyparci spowrotem na wschód Europy z powodu ich
        monopolizowania i pasożytnictwa. Dlatego mógł nastąpić Renesans kultury
        chrześcijańskiej.

        Oni jednak wrócili i znowu monopolizowali handel, finanse, bicie monet i ich
        dystrybucję, lichwę, finansowanie wojen, spowodowali rozszczepienie katolicyzmu
        na protestantyzm Lutra. Ich pasożytnictwo powodowało aberracje
        chrześcijańskiej kultury, religii i państwowości.

        Kazarów europejskich eksmitowano z każdego kraju europejskiego, zabraniano im
        wjazdu, ale oni wciąż wracali do swoich "prześladowców" i “morderców”.

        Wydalano ich ponieważ oni monopolizowali handel i finanse, uprawiali przemyt,
        intrygowali na dworach, ściągali bezwzględnie podatki, uprawiali lichwę,
        zadłużali ludność podstępami “marketingu”, wywłaszczali chłopów karczemnymi
        długami, pożyczali królom na wojny i tym wpływali na politykę.

        Autorzy zajmujący się rozpoznaniem ich konspiracji, uważają, że Żydzi-komuniści
        i Żydzi-syjoniści tworzą w zmowie z wolnomularzami, “czarną arystokracją” i
        iluminatymi tajny rząd świata, którego instensywna aktywność wzmogła się od
        Rewolucji Francuskiej i Manifestu Komunistycznego.

        Po Drugiej Wojnie Światowej większość wyemigrowała do Ameryki Pólnocnej, gdzie
        w Nowym Jorku, Los Angeles, New Jersey, Long Island, Bostonie, Philadelphii i
        Toronto są ich skupiska.

        Konspiracyjne stowarzyszenie “Żydów” w tajnej zmowie z
        innymi “uszczęśliwiaczami świata” zmierza krok za krokiem, pokolenie za
        pokoleniem do zachowania trzech ośrodków produkcji: USA, Japonii i
        biurokratycznie “zjednoczonej” Europy.

        Stowarzyszenie chce zaludnić świat tzw. Żydami, a zmniejszyć populacje tubylcze
        gojów, które będą służyć im jak Palestyńczycy w Palestynie za posługaczy.

        Tajne żydostwo przygotowuje “odbudowę” Pałacu Salomona (chociaż nikt nie wie
        jak ten wyglądał) i “odbudowę” Świątyni Jerozolimskiej (ditto).

        W stosownym czasie ogłosi ono Drugie Przyjście Chrystusa (Mesjasza). Ten
        będzie legitymował się paszportem “Izraela” i nazywał się Mosiek Goldberg. On
        wyrzuci ołtarz ze Świątyni Jerozolimskiej i zasiądzie tam na tronie. Przeniesie
        ONZ z wieżowca w Nowym Jorku do Pałacu Salomona i przeprowadzi tam czystkę
        personalną. Ogłosi się królem ziemi i wszechświata po wsze czasy na wieki
        wieków i jedynym, zwiastowanym bogiem wszystkich religii.

        Papież naonczas przybędzie pośpiesznie, padnie na twarz, wielbiąc boskość Mośka
        i poda się do dymisji.

        Przed opustoszałym Watykanem “Żydzi” zawieszą tablicę:
        “Muzeum Holocaustu i Wstydu Katolickiego. Anno Domini 1”.

        _____________

        Badania DNA prowadzone od około siedmiu lat wykazały ich pochodzenie od Turków,
        Arabów i Murzynów.

        Prawdziwi Żydzi żyją dzisiaj w Etiopii i oni są chrześcijanami. Hebrajczycy jak
        Etiopijczycy byli śniadzi i czarni. Białych Żydów nie ma i nie było.

        Palestynę zaludnił po 1948 roku plebs “żydostwa”. Etiopijscy Żydzi, którzy
        emigrowali do tzw. Izraela w Paletynie są dyskryminowani rasowo. Gdyby bowiem
        masy gojów w świecie dowiedziały się, że “Żydzi” nie są Żydami, to upadłyby
        postanowienia Organizacji Narodów Zjednoczonych z 1948 roku i inne. Dzisiejsi
        fałszywi “Izraelczycy” musieliby Palestyńczykom ich ziemię zwrócić.

        Na wschodzie Południowej Afryki żyją w dwóch wsiach dwa plemiona Lemba o
        karnacji murzyńskiej. To są Żydzi. Ich rabini twierdzili do niedawna, że oni
        przyszli z Seina, czyli dzisiejszej Palestyny i że tekst Biblii dwukrotnie
        wymienia tą nazwę jako nazwę Judei. Około rok temu jednak “żydowski”
        antropolog z Cambridge University znalazł miasto Seina na wybrzeżu Tanzanii, w
        antyku - port. Tam wylądowały okręty uciekinierów żydowskich, którzy
        przewędrowali dalej lądem pół kontynentu, aż zatrzymali się w Południowej
        Afryce.
        ______________

        Arka Przymierza została zabrana ze Świątyni Jerozolimskiej do Elefantine, wyspy
        na górnym Nilu, gdzie osiedliła się diaspora. Egipcjanie jednak przepędzili
        Żydów i ci uciekli do dzisiejszej Etopii. Oni zabrali Arkę i obecnie ona
        znajduje się w podziemiu synagogi w Aksjum, gdzie strzeże jej wybrany rabin.
        Metalowy płot powstrzymuje turystów, a rabin pojawia się regularnie i powiada,
        że nikt nie może jej zobaczyć, bo od jednego spojrzenia padłby martwy.
        _______________

        Ważne jest wiedzieć w dobie ekspansji gojożerczego syjonizmu kto jest
        pretendentem do władania światem, zwłaszcza w dobie zachwalania przez “Żydów”
        powszechnej demokracji.

        Jeżeli kandydat na prezydenta USA musi odpowiadać publicznie na wnikliwe
        pytania wyborców, to Polacy również są uprawnieni do zadawania pytań Żydom-
        syjonistom, czy ci posiadają predylekcje do zajęcia miejsca bożego na ziemi.
        • Gość: Ciekawy Kim są Kazarzy? IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 06:33
          Kazarzy, dysponując US Army, rządami państw dotąd narodowych, globalną
          dezinformacją etc. stopniowo wciskają nas gojów w dyby.

          Dlatego, Panowie, zajmując się popularną wiedzą historii, popatrzmy - dopóki
          jeszcze możemy kręcić głowami w lewo i w prawo jako tako - co to za swołocz
          chce zająć miejsce boże na ziemi.

          Nie można przeoczyć faktu, że zbieranina etniczna, Kazarzy w IX. wieku, miała
          już wykształcone cechy narodowe. Tak jak Niemcy są dobrymi mechanikami, Włosi
          śpiewakami, tak Kazarzy pasożytami. Ich miłość do cudzych pieniędzy i wstręt do
          rąk zbrudzonych pracą była niejako zakuta w ich genach już od zarania.
          Nie da się tego nie zauważyć przy czytaniu kronik.

          Dla przykładu pozwolę sobie na dwa uzupełnienia:

          polishAM
          1
          Król kazarski nie przyjął “judaizmu” wobec zagrożenia chrześcijaństwem i
          islamem, ale wobec opanowania kazarskiej starzyzny przez przybyszów z Bizancjum
          posługujących się wtedy religią Hebrajczyków jak dziś polityczną poprawnością.
          Kagan (król) osaczony zewsząd “wyzwolonymi przez nawrócenie” miał do wyboru:
          obrzezać się, albo dać się zarzezać. Był to pucz pałacowy.
          [Podobnie pucz wojskowy nowojorskiego Kazara w Petersburgu, Bronfsztajna vel
          Trockiego, jest nazywany Wielką Rewolucją Październikową i był tłumaczony
          fałszywie i błędnie potrzebą uniezależnienia się od caratu i prawosławia. W dwa
          miesiące później miał zebrać się Zbor i ogłosić Rosję republiką.]

          2
          Bojarowie Kijowa przeciążeni byli podatkami i DLATEGO rozbili Królestwo
          Kazarskie.
          Tym samym, niestety, podcięli gałąź, na której siedzieli, bo handel z
          Kaganatem “miał podstawowe znaczenie dla dochodów miasta”, jak poza tym to
          słusznie zauważasz, polishAM.
          • Gość: Bernard Re: Kim są Kazarzy? IP: proxy / *.ed.shawcable.net 12.01.03, 06:42
            Czy wspomnialem ze mam psa.???
            German Shepherd.... Taki madry..
            Na imie mu Spawn.
            Uwielbia jek ja muzyke Goreckiego i "spiewa" do niej. POWAZNIE!
            O Chazarach nic nie wie ale... umie otworzyc lodowke!!!!!
            Czy Chazar to potrafi???
            Watpie.
            Ludzie, do jasnej .......
          • Gość: polishAM Re: Kim są Kazarzy? IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 12.01.03, 07:43
            Lubie styl kolegi z Adelphii. O tych plemionach w RPA slyszalem w telewizji i
            wydawalo mi sie, ze one byly na terenie Transkeiu lub Ciskei. W tamtych
            okolicach rozbijalo sie sporo statkow w ciagu stuleci i rozbitkowie pozostawali
            z ludnoscia tubylcza. Co dzisiaj wynagrodzone maja bardziej europejskimi nosami
            a czasami nawet rysami twarzy. Poniewaz w swoim czasie objezdzalem tamtejsze
            kasyna mialem okazje przekonac sie na wlasne oczy, poniewaz tamtejsze
            dyskoteki...Dosc powiedziec, ze nawet znam troche ich jezyk Xhosa.
            • d_nutka Re: pogubiłam sie już.... 12.01.03, 11:29
              czy ten wątek jest o Chazarach czy Kazarach i czy to ci sami?
              jak łatwo mi namieszać w głowie.
              a ja sie tylko zapytalam jak w liczbie mnogiej jest Kagan?
              czy odmienia się tak jak cygan
              a tu wyszedł jakiś nowy lud
              Kazarzy?
              moze Chazarów tez nie było a był tylko jeden Chazar?
              może to jest stanowisko?
              bo jak tak dalej iść tym tropem,to bedziemy mieli ,ze Polskę zamieszkują
              Premierzy(a nie?)
              Politykierzy(a nie?)
              Posłowie(a nie?)
              itd.
          • Gość: EUROMIR DO PANA CIEKAWEGO IP: *.cm-upc.chello.se 12.01.03, 12:40
            Szanowny Panie Ciekawy,

            niestety nie podejmuje sie podjac polemiki z prezentowana tu przez Pana teoria.
            Jest ona bowiem... nieco oderwana od znanych mnie z historii faktow. Zatem
            nieugruntowana w niczym spekulatywnosc wyciaganych przez Pana wnioskow powoduje
            totalna niemoznosc prowadzenia jakiejkolwiek z Panskim tekstem dyskusji.

            Zawsze zyczliwy :

            Euromir
            • Gość: Ciekawy DO PANA EUROMIRA IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 20:29
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Szanowny Panie Ciekawy,
              > Niestety nie podejmuje sie podjac polemiki z prezentowana tu przez Pana
              teorią.
              > Jest ona bowiem... nieco oderwana od znanych mi z historii faktow. Zatem
              > nieugruntowana w niczym spekulatywnosc wyciaganych przez Pana wnioskow
              powoduje totalna niemoznosc prowadzenia jakiejkolwiek z Panskim tekstem
              dyskusji.
              > Zawsze zyczliwy:
              > Euromir

              Miłościwy Panie Euromirze,
              Pan zatrzymał się wpół drogi. Nie chodzi o wysiłek dla wysiłku, nie chodzi o
              to, żeby iść dla samego iścia, zmarnować własne życie, jałowo przebierając
              nogami, by “uderzyć w kalendarz”.

              Na najbliższym pagórku na drodze do naszego (a nie naszych pasożytów) życia
              proszę zatoczyć oczami szersze koło i zobaczyć, że jest kupa roboty do
              zrobienia także dla Pana i właśnie dla Pana. (Dobrze, że chociaż taki się
              znalazł, który czegoś chce.)

              Nasi poeci podpowiedzieli CO robić, np.
              “Trzeba po życie sięgać nowe,
              a nie w uwiędłych laurów liść
              z uporem stroić głowę.”

              “Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga.”

              “I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
              Jeśli poległym ciałem dał innym szczebel do sławy grodu.”

              Ich pisaniny jest bez liku, ale ta - jak grochem o ścianę. Trza nie tylko
              rękawy zakasać, ale widły wziąć i gnój wyrzucić na gnojówkę.

              No chyba że Pan chce zostać naukowcem historykiem w tych ciężkich czasach. Ale
              w takim razie musiałby Pan mieć 16 lat i tą naiwną wiarę, że lepsze czasy
              spłyną na nas (i historyków) z kwiatów naręczy, sfruną na nas jak Gołębica… etc.



              • Gość: Ciekawy Re: DO PANA EUROMIRA IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 21:49
                Polsce potrzebny jest najszerszy ruch sprzeciwu wobec Unii Europejskiej. Każdy
                kto powie nie dla Unii, powinien mieć w tym ruchu swoje miejsce i to bez
                względu na powody, dla których mówi nie i bez względu opcję polityczną, z
                której przychodzi. Celem jest odrzucenie projektu akcesji Polski do Unii
                Europejskiej, czyli ratowanie niepodległości, suwerenności Polski. I celem jest
                ukazanie, że program akcesji nie jest programem bezalternatywnym, że
                suwerenność Polski jest alternatywą. I że wbrew łgarstwom sług Unii
                Europejskiej, dróg rozwoju jest wiele dla wolnego narodu. A drogi rozwoju dla
                narodu zniewolonego, jeżeli w ogóle będzie jakiś rozwój, wyznaczą obce stolice.
                (Oklaski)
                . . .
                Negocjatorzy z panem premierem na czele wracają z Kopenhagi, by ogłosić rzekomy
                triumf. Ślepi czy udają, że nie widzą, że Unia domaga się działań skutkujących
                wydawaniem w obce ręce polskiej własności i całych rynków? Ślepi czy udają, że
                nie widzą, że Unia utrzymuje uparcie dyskryminację polskiego rolnictwa, że
                domaga się działań skutkujących likwidacją hut, kopalń, przemysłu stoczniowego?
                Że podejmuje działania skutkujące gigantycznym bezrobociem, że nie stwarza ani
                gwarancji, ani perspektywy wzrostu dochodów ludności Polski, na co tak wielu
                Polakom pomaga się bezpodstawnie liczyć? I tak dalej, i dalej.

                Mam w związku z tym pytanie natury poglądowej, najchętniej bym skierował je do
                pana premiera, który niestety w tym momencie jest nieobecny. Pan premier gościł
                u siebie niedawno państwa Schröderów. A gdyby tak państwo Schröderowie
                zapragnęli podzielić się z panem premierem jego własnym domem. Tu nie chodzi
                oczywiście o pokazywanie tego w świetle jupiterów, ale tak naprawdę i na
                zawsze. Warunki byłyby mniej więcej takie: najlepsze pokoje dla nich, z kuchni
                i łazienki korzystać będą Millerowie, kiedy już Schröderowie skorzystają.
                Klucze trzymają oni, płacą Millerowie. Co państwo na to? (Oklaski)
                • Gość: Ciekawy Re: DO PANA EUROMIRA IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 21:56
                  [Powyzej - fragment wypowiedzi posła Jana Łopuszańskiego
                  4 kadencja, 38 posiedzenie, 4 dzień (20.12.2002)38 punkt porządku dziennego:
                  Informacja rządu w sprawie wyników szczytu Unii Europejskiej w Kopenhadze (druk
                  nr 1213).]

                  _______________________

                  Czy Niemcy chcą UE? Nie!

                  Tygodnik “Der Spiegel” nr 49 z 2.12.2002 (adaptacja artykułu na str. 32-45)

                  Przyparty jak nigdy przedtem, rząd Czerwono-Zielonych próbuje wszystkiego, żeby
                  zgonić świeże pieniądze.

                  Jednak większe podatki szkodzą koniunkturze, odstraszają przedsiebiorców i
                  niszczą miejsca pracy.
                  Tylko robota na czarno i ucieczka od podatku kwitną.
                  I na koniec państwo ma mniejszy przychód niż zaplanowano.

                  NIEMCY MAJĄ DOŚĆ ŻYDOWSKIEJ PIJAWKI PODATKOWEJ,
                  ALE NIE MOGĄ SIE OBRONIĆ
                  INACZEJ NIŻ SPOSOBEM POLAKÓW ZA ŻYDOKOMUNY

                  Ekspert czarnego rynku pracy Schneider wychodzi z założenia, że nielegalne
                  zatrudnienie będzie rosło pięć razy szybciej od regularnej gospodarki.
                  Odpowiada to plusowi 30 miliardów euro, albo, inaczej licząc, ponad 700 000
                  pełnogodzinnym miejscom pracy.

                  Uczciwi rękodzielnicy rzemieślniczy są w tej grze tymi głupimi. Przeciwko
                  czarnej konkurencji oni nie mają żadnej szansy i muszą sami oferować pracę bez
                  rachunku.

                  W ten sposób coraz większa część ekonomii wędruje w strefę szarą i czarną.
                  Systemy socjalne wykrwawiają się.

                  Malowane w zbyt ciemnych kolorach? Z pewnością nie. Jeżeli tak dalej pójdzie,
                  to w niektórych branżach wnet zapanuje chaos.

                  Absurdalne następstwo: Ekonomia rośnie mniej, przychody z podatku się kurczą.

                  Przedsiębiorcy czują się przeciążeni polityką podatkową Czerwono-Zielonych.
                  Wielu oficjalnie grozi upuszczeniem Niemiec. 40% z rozpytanych myśli o tym
                  poważnie.

                  “Wszystko co jest obciążone wynagrodzeniem pracowników trzyma się na
                  składzie.” – powiada Wolf Meyer, szef wytwórni sprzętu gospodarstwa domowego
                  Leifheit. Już połowa jego 2500 współpracowników jest zatrudniona zagranicą,
                  najwięcej w Czechach, gdzie przybędzie więcej.

                  7 listopada odbyła się w Berlinie wielka manifestacja robotników budowlanych.
                  Ludzie mali uciekają do gospodarki cieni.

                  “Bauen muss bezahlbar bleiben” - głosiły napisy na transparentach.

                  Ucieczka podatkowa 1
                  ROBOTA NA CZARNO
                  - w mld euro -
                  1975*** 29,6 - odpowiada 5,75% produkcji krajowej brutto
                  1980****** 80,2
                  1985************ 102,3
                  1990**************** 147,9
                  1995************************ 241,1
                  2002*********************************** 350,4 miliardów euro - odpowiada 16,5%
                  [Źródło: prof. Friedrich Schneider]


                  Ucieczka podatkowa 2
                  CZARNE KASY
                  Posiadanie przynoszące dochód z zadeklarowanych do opodatkowania odsetek w roku
                  2001:
                  - w mlrd euro -
                  2528 - W kraju
                  1030 - Zagranicą
                  400 - Czarne pieniądze
                  ____________
                  3958 - razem pieniędzy w posiadaniu Niemców.


                  Z tego rachunkowo WINNO WPŁYNĄĆ do skarbu państwa:
                  158 - odsetek (wg przeciętnej stopy 4%)

                  Natomiast rzeczywiście WPŁYNĘŁO:
                  25 - odsetek z zadeklarowanego opodatkowania (w r.1995)

                  Czyli:
                  133 - odsetek NIE zadeklarowanych

                  [Źródła: Bundesbank, Bundesfinanzministerium, DSTG]

                  _____________________

                  Następstwa:
                  6 mld euro - brakuje w ubezpieczeniu rent.
                  2 mld euro - brakuje w kasach chorych pomimo wciąż rosnących dopłat.
                  W tym roku Eichel przejmie 34 mld euro nowych długów, drugich co do wielkości w
                  całej historii RFN-u.
                  Federacja, landy i gminy zadłużone są na 1,3 mld euro.
                  Na minutę przepadają odsetki wartości domu jednorodzinnego.

                  • Gość: Ciekawy Re: DO PANA EUROMIRA IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 22:08
                    .
                    Pękła bańka mydlana UE - BEZROBOCIE!
                    [Z niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" nr 33 z 12.8.02:]

                    Już nie tylko Polak jest wolnym najmitą.
                    Niemiec zaledwie 30-letni, wysoko kwalifikowany, a bezrobotny!

                    W roku 2002 fala zwolnień objęła dźwigary społeczeństwa. Agenci zatrudnienia,
                    kierownicy
                    przedsiębiorstw, czy bankowcy, którzy do niedawna byli gorąco pożądani, muszą
                    marzyć o pracy.

                    TERAZ TO MOŻE SPOTKAĆ KAŻDEGO!

                    Niemcy, które są rdzeniem siły gospodarczej UE, załamały się w styczniu 2002.
                    Obecnie wychodzi szydło z worka. Szef Federalnego Zakładu Popierania Pracy,
                    Gerster, jest bezradny.

                    Bezrobotni pod czerwono-zielonymi w mln:

                    ▓ wrz 1998 - 3,97
                    ▓▓▓▓ sty 1999 - 4,4
                    ▓▓▓▓ sty 2000 - 4,3
                    ▓ wrz 2000 - 3,61
                    ▓▓ sty 2001 - 4,1
                    ▓▓▓▓ sty 2002 - 4,3
                    ▓▓▓▓▓▓ lip 2002 - 4,05

                    Bezrobotni w sierpniu 2002.
                    Procent wzrostu wobec lipca 2001:

                    ************ 56,5% radcy przedsiębiorstw
                    ********* 47,8% naborcy pracowników
                    ****** 29,6% prawnicy
                    ***** 25,6% handlowcy dyplomowani
                    **** 19,6% architekci
                    *** 18,1% rzeczoznawcy gospodarczy i socjalni
                    *** 17,2% publicyści
                    * 6,3% ekonomiści
                    1,7% inżynierowie

                    Masy 30-latków szukają partnera do małżeństwa nie z pieniędzmi, ale… z pracą!
                    Kobiety w “wieku balzakowskim”, które wybrały wpierw karierę, potem dziecko,
                    przegrały życie.

                    Fuzje wielkich przedsiębiorstw w jeszcze większe obiecywały bajeczny podskok
                    stopy życiowej i początek największej w historii prosperity. Skończyło się
                    kompletnym fiaskiem po pęknięciu bańki mydlanej na giełdach akcji po 11
                    września 2001.

                    Przyczyny:

                    1. podstawę wytwórczości i powojenny kapitał pracy krajów uprzemysłowionych
                    wywieziono
                    do komunistycznych i kissingerowskich Chin.

                    2. wartości akcji na giełdach są oparte na bezpodstawnej wierze oszukanych
                    inwestorów.

                    3. syjoniści spowodują wojnę światową, jeżeli napadną Irak.

                    Planowane zwolnienia
                    Zapowiedziana redukcja miejsc pracy w niemieckich firmach w 2002 roku.

                    ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓2200 Deutsche Telekom
                    ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 11700 Siemens
                    ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 11000 Deutsche Bahn
                    ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 10000 Deutsche Post
                    ▓▓▓▓▓ 5300 Deutsche Bank
                    ▓▓▓▓ 4000 Degussa

                    Droga zwolnionych prowadzi nie tylko do Arbeitsamtu (Urzędu Pośrednictwa
                    Pracy), albo do radcy zawodu, ale nieraz do psychologa, ponieważ sami nie
                    mogą podołać swojemu losowi. Są na to zbyt głęboko dotknięci losem. Oni
                    odczuwają, żal, wściekłość, zarazem i obezwładnienie, przede wszystkim jednak
                    czują się oszukani, odszkodowanie na odczepne nie może dać pociechy. Z każdą
                    odmową narasta paniczne uczucie, że czas im ucieka i będzie nie do
                    nadrobienia.

                    Psycholog w Bochum Hagen Seibt powiada, że “Ci ludzie nawet nie zauważyli jak
                    ich psychicznie wyeksploatowano. Oni już nie rozumieją świata.”
                    Bezrobotni tracą poczucie tożsamości, ponieważ nie mogą sobie przedstawić
                    życia bez firmy, gdzie byli zatrudnieni; tracą poczucie przynależności
                    rodzinnej, ponieważ wraz z kolegami z pracy tracą przyjaciół; zatapiają się w
                    milczącym zwątpieniu. Jeżeli otworzą kiosk z kiełbaskami, utracą swoje
                    życiowe “image” na zawsze.

                    Wnioski:

                    Jeżeli Polska “wejdzie” do UE:
                    ● Polska będzie rejonem dumpingu wrobów dla uprzemysłowionych członków UE.
                    ● Spadnie średnia wieku śmierci.
                    ● Pozostali przy życiu rolnicy będą wegetować w nędzy z zasiłków socjalnych.
                    ● Nastąpi masowa emigracja do krajów poza Europą.
                    ● Ludność polska zmniejszy się do 15 milionów.
                    ● Kraj zaleje fala Orientalnych i Murzynów.
                    ● Syjoniści opanują władzę w całości.
                    ● Żydowscy osadnicy użyją ludność do obsługi własnej jak Palestyńczyków w
                    Palestynie.
                    ● 1/3 obszaru “regionu polskiego UE” praktycznie przypadnie Niemcom:
                    b."Ziemie Odzyskane" - Śląsk i Pomorze wraz z Gdańskiem i Toruniem.; oraz
                    Rosji: korytarz do Bałtyku, dowolnie poszerzo(-a-)ny.


              • Gość: Bernard Re: DO PANA EUROMIRA IP: proxy / *.ed.shawcable.net 13.01.03, 00:14
                Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

                > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                >
                > > Szanowny Panie Ciekawy,
                > > Niestety nie podejmuje sie podjac polemiki z prezentowana tu przez Pana
                > teorią.
                > > Jest ona bowiem... nieco oderwana od znanych mi z historii faktow. Zatem
                > > nieugruntowana w niczym spekulatywnosc wyciaganych przez Pana wnioskow
                > powoduje totalna niemoznosc prowadzenia jakiejkolwiek z Panskim tekstem
                > dyskusji.
                > > Zawsze zyczliwy:
                > > Euromir
                >
                > Miłościwy Panie Euromirze,
                > Pan zatrzymał się wpół drogi. Nie chodzi o wysiłek dla wysiłku, nie chodzi o
                > to, żeby iść dla samego iścia, zmarnować własne życie, jałowo przebierając
                > nogami, by “uderzyć w kalendarz”.
                >
                > Na najbliższym pagórku na drodze do naszego (a nie naszych pasożytów) życia
                > proszę zatoczyć oczami szersze koło i zobaczyć, że jest kupa roboty do
                > zrobienia także dla Pana i właśnie dla Pana. (Dobrze, że chociaż taki się
                > znalazł, który czegoś chce.)
                >
                > Nasi poeci podpowiedzieli CO robić, np.
                > “Trzeba po życie sięgać nowe,
                > a nie w uwiędłych laurów liść
                > z uporem stroić głowę.”
                >
                > “Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga.”
                >
                > “I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
                > Jeśli poległym ciałem dał innym szczebel do sławy grodu.”
                >
                > Ich pisaniny jest bez liku, ale ta - jak grochem o ścianę. Trza nie tylko
                > rękawy zakasać, ale widły wziąć i gnój wyrzucić na gnojówkę.
                >
                > No chyba że Pan chce zostać naukowcem historykiem w tych ciężkich czasach.
                Ale
                > w takim razie musiałby Pan mieć 16 lat i tą naiwną wiarę, że lepsze czasy
                > spłyną na nas (i historyków) z kwiatów naręczy, sfruną na nas jak Gołębica̷
                > 0; etc.


                CIEKAWY, dziekuje.
                >
                >
                >
                • Gość: EUROMIR DO PANOW BERNARDA I CIEKAWEGO IP: *.cm-upc.chello.se 13.01.03, 02:34
                  Szanowny Panie Bernardzie,

                  jest Pan - widze - niepomiernie mnie imponujacym typem umyslowosci, ktora w
                  syntezie, szczegolnie tej sprowadzajacej problem do absurdu (vide proba
                  zgromadzenia : Goreckiego, jego muzyki, Panskiego Psa i glodnego Chazara w tej
                  samej lodowce) zawsze zwracala moja uwage i zainteresowanie..

                  Przede wszystkim wowczas, gdy zdawalo mi sie, iz rozumiem motywacje kierujace
                  mym partnerem w dyskusji. Jednakze rowniez wtedy, gdy owe motywacje pozostawaly
                  dla mnie tajemnica, samo zainteresowanie (aczkolwiek nieco rozproszone proba
                  analizy tla in absurdum) nie zanikalo. Zapewne dlatego, iz lubie rebusy i
                  krzyzowki. Nie do przesady ale...

                  A wiec moje pytanie - to pytanie (jednak !) o Panska lodowke.
                  Z powodow przedstawionych powyzej bede Panu wyjatkowo wdzieczny, jesli zechce
                  Pan wyjasnic blizej powody, dla ktorych zdecydowal sie Pan - tu w watku - na
                  opis jej zawartosci i zwiazek, ktory laczy wspomniana lodowke z nasza rozmowa.


                  Szanowny Panie Ciekawy,

                  proponuje Pan, abym aktywnie wlaczyl sie w dzielo naprawiania swiata. Suponuje
                  Pan, iz nie najlepiej to robie, skoro zatrzymalem sie w pol drogi. Mozliwe, ze
                  ma Pan racje. Nie jestem tego pewny. Ja po prostu wybralem wlasna droge. Jesli
                  powoduje mna jakis wewnetrzny imperatyw - to jest nim zapewne potrzeba
                  umacniania sprawiedliwosci i prawdy. Potrzeba ta zas jest nierozerwalnie
                  zwiazana z uczciwym wyborem srodkow, ktorymi sie w mym zyciu i dzialaniu
                  posluguje.

                  Zauwazyl Pan zapewne, iz czesto krytykuje Zydow w Polsce i w Izraelu. Bledem
                  byloby jednak wyciagniecie z tego wniosku, iz nienawidze Zydow. Bylaby to
                  nieprawda. Uwazam, iz sa takimi samymi ludzmi jak wszystcy inni. Pelni
                  wszystkich wad i zalet wlasciwym naszemu ludzkiemu gatunkowi.
                  Pietnujac postepowanie niektorych grup Zydow w Polsce, lub w Izraelu - nie
                  generalizuje i nie obarczam (genetycznym ? )grzechem calego narodu.
                  Wiem, iz Zydzi, najczesciej dzieki swej specyficznej historii i doswiadczeniom
                  wypracowali poprzez tysiaclecia kulture, ktora tak wlasnie a nie inaczej ich
                  uksztaltowala. Coz to za sformulowanie ? - tak wlasnie uksztaltowala. Ano
                  inaczej od nas - spadkobiercow cywilizacji chrzescijanskiej. Glownym powodem
                  owej odmiennosci jest Talmud i tysiacletnia wiara Zydow w to, iz sa narodem
                  wybranym, lepszym od innych. Tak oto negatywnie wplywal Talmud na kulture i
                  psychike zydowska. Spowodowal wyksztalcenie sie w zydowskiej spolecznosci duzej
                  grupy cech dla reprezentantow cywilizacji europejskiej niesympatycznych lub
                  wprost nieetycznych. A wiec to warunki historyczne spowodowaly, iz Zydzi sa
                  takimi jak ich czesto widzimy. Jakimi nie chcemy aby byli.
                  Poniewaz wspomniana historia pracowala na to tysiace lat - nie sadze aby udalo
                  sie nam zmienic te - przez nas negatywnie oceniane cechy - w ciagu naszego
                  tylko pokolenia. Nie znaczy to oczywiscie, iz nie powinnismy zachowan tych
                  krytykowac i nie mowic na glos o tym co nas - osob wyznajacych odmienna etyke -
                  razi.
                  Mowilem do tej pory o Zydach jako spolecznosci. Sila rzeczy generalizowalem a
                  wiec poniekad krzywdzilem mase przyzwoitych, uczciwych Zydow, ktorych sam
                  przecie w zyciu spotkalem i wiem, iz naleza do "sprawiedliwych".
                  To jest cena wszelkich generalizacji. Dlatego nalezy sie ich wystrzegac. I
                  uzywac tylko wowczas, gdy nie ma zadnej innej mozliwosci opisu cech lub
                  zachowan, ktore chcielibysmy nazwac.
                  Potepianie w czambul wszystkich Zydow - nawet wowczas, gdy jest to wiekszosc -
                  jest niesprawiedliwe i nieuczciwe, gdyz takie postepowanie krzywdzi tych,
                  ktorzy na nieuprawnione oceny nie zasluzyli.


                  Pozdrawiam Panow :

                  Euromir
                  • rycho7 do EUROMIRA BERNARDA I CIEKAWEGO 13.01.03, 10:46
                    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                    > Szanowny Panie Bernardzie,

                    > Szanowny Panie Ciekawy,

                    > Potepianie w czambul wszystkich Zydow - nawet wowczas, gdy jest to
                    wiekszosc -
                    > jest niesprawiedliwe i nieuczciwe, gdyz takie postepowanie krzywdzi tych,
                    > ktorzy na nieuprawnione oceny nie zasluzyli.

                    Widze, ze Pan Euromir niecnie skoncentrowal sie na jakims kaganacie sprzed 1200
                    lat zamiast jak nalezy zaprotestowac przeciw Unii Europejskiej, poprzec
                    rewelacje Medrcow Syjonu oraz zdemaskowac Helge. Co za brak wyczucia
                    marketingowego. Nie wiem czy oczekuje poprawy.

                    Pozdrawiam
      • Gość: EUROMIR SZANOWNY PANIE ANDRZEJU G IP: *.cm-upc.chello.se 12.01.03, 12:30
        Szanowny Panie Andrzeju G,

        wszystko o swoim czasie. Niewskazany pospiech najlepszym przyjacielem jest
        diabla. A diabel - jak wiadomo ukrywa sie w szczegolach.

        Pozdrawiam Pana - z Bogiem :

        Euromir
        • Gość: Ciekawy Pat Robertson o Kazarach IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 19:38
          Pat Robertson o Kazarach ("Żydach):
          (Ekstrakt i adaptacja)

          Bóg Żydów nie jest bogiem Kazarów ("Żydów").

          Fałszywi mesjasze głoszą:
          “Ludzkość będzie zdolna ująć swój los we własne ręce [bez opatrzności boskiej].
          Ludzkość sama zadba, aby nasze dzieci i dzieci naszych dzieci miały życie i
          miały go w nadmiarze.”

          Kazarscy wizjonerzy-fałszerze nie potrzebują królestwa Boga, albo jego
          Chrystusa, ponieważ oni biorą podnietę z przejmującej wizji, iż oni “będą jak
          bogowie”.

          Fałszywi prorocy ludzkości są oddani ich programowi radykalnej zmiany. Oni nie
          szczędzą żadnych środków, aby sprowadzić świat do ich stóp. Czy to stanie się
          powoli, jak działanie wiatru i deszczu, czy szybko jak pucz wojskowy Trockiego,
          to oni nie odstąpią od swojej walki.

          Ich marzyciel von Daniken napisał w swoim: “Złoto bogów”:
          “Podejrzewam, że na wstępie do trzeciego millenium nadejdzie koniec
          teresterialnego politeizmu nieuchronnie.
          Zakładając, że my wszyscy tworzymy po części wszechmocne TO, Bóg nie musi
          więcej być równocześnie dobry i zły na pewien niepojęty sposób; on już nie jest
          odpowiedzialny za szczęście i nieszczęście, dopusty i akty opatrzności. TO było
          zawsze, ale my, biorąc się z niego, sami mamy pozytywną i negatywną moc w nas
          samych.”

          W ambicjach Nowego Porządku Świata (The New World Order) na modłę świecką jak i
          mistyczną nie można zauważyć różnicy.

          Jakie implikacje wynikają z tej wiary?

          Zobacz:
          Pat Robertson, “The New World Order”, World Publishing, 1991, ISBN 0-8499-0915-
          5.
    • rycho7 Aszkenazi to jednak nie Chazarowie 13.01.03, 09:05
      Podstawa zainteresowania Chazarami na forum jest niewatpliwie przypisywanie
      Zydom Aszkenazyjskim pochodzenia od Chazarow. Po spokojnym przemysleniu
      przedstawionych tekstow stwierdzilem, ze nie wynika z nich pochodzenie Zydow w
      Polsce od Chazarow. Wynika to z charakteru stosunkow spoleczno-politycznych w
      ustroju kaganatu. W kaganacie warstwa eksploatatorska byli tureccy Chazarzy.
      Zgodnie z ekonomia grabiezy Chazarowie mogli stanowic 2-10 procent ogolu
      ludnosci zamieszkujacej oba kaganaty chazarskie. Narodowosciowo nie bylo to
      wiec terytorium ludu tureckiego lecz zapewne terytorium slowianskie. Mozna
      domiemywac, ze zachodzilo wielkie podobienstwo do stosunkow w VI w. ne.
      pomiedzy Slowianami Poludniowymi a kaganatem Awarskim na terytorium Panonii.
      Chazarscy pasterze-wojownicy sciagali trybut od podbitych slowianskich
      rolnikow. Poniewaz kaganat chazarski czerpal wielkie dochody z handlu wiec
      mozna takze przyjac, ze trybut byl sciagany takze od ludnosci prowadzacej
      handel. Kto prowadzil handel? W handlu mozna wyroznic szereg specjalizowanych
      czynnosci. Zapewne kim innym byli poganiacze wielbladow, kim innym wojownicy
      (Chazarzy) chroniacy bezpieczenstwa karawan a kim innym organizatorzy
      przedsiewziec handlowych (Zydzi). Organizacyjna baza handlu byla zydowska
      diaspora mieszkajaca nie tylko w kaganatach lecz takze na wszystkich terenach,
      przez ktore wiodl Jedwabny Szlak. Chazarowie mogli finansowac przedsiewziecia
      handlowe. Trybut zbierany na calym podleglum terytorium trafial do kagana.
      Potem dopiero byl dzielony miedzy wojownikow. Byla to odwrotna sytuacja niz w
      feudalizmie gdzie krol lub ksiaze dostawali resztki i nie mieli z czego
      finansowac przedsiewziec panstwowych. W tej sytuacji Zydzi mogli byc bardziej
      eksplowatowani niz gdyby sami finansowali handel. Miedzy chazarskimi
      wojownikami a zydowskimi kupcami istniala zbyt duza bariera aby nastapilo
      spoleczne wymieszanie. Inaczej moze to wygladac z punktu widzenia genetycznego.
      Zapewne wiele Zydowek rodzilo dzieci, ktorych ojcami byli Chazarzy. Chyba w
      tamtych czasach cudzolostwo nie obejmowalo kontaktow miedzy roznymi
      narodowosciami-etnosami. Natomiast wojownicy-pasterze z kaganatow byli znani z
      tego, ze nie przejmowali sie tym, ze kobieta (cudzoziemka) byla czyjas zona.
      Zydowki na pewno byly traktowane jako obce dla Chazarow. Genetycznie mozna sie
      spodziewac jednakowej (2-10 procent ogolu) domieszki krwi chazarskiej zarowno u
      Slowian (Rosjan) jak i u Zydow Aszkenazyjskich.

      Teksty nie mowia co sie stalo z Chazarami. Aby zostali oni Zydami
      Aszkenazyjskimi powinni oni przeksztalcic sie z pasterzy-wojownikow w
      mieszczan. Takie zjawisko nie zostalo opisane. Bardziej od tego prawdopodobnie
      sa dwa inne procesy. Po pierwsze wojownicy opuszczajacy nieszczesliwego kagana
      przylaczaja sie do innych wojsk lub zostaja przez wrogow unicestwieni. Druga
      mozliwoscia bylo przeksztalcenie sie wojownikow-pasterzy w feudalow, czyli na
      tym terytorium w bojarow. Podobne koncepcje byly prezentowane wobec Sarmatow i
      Waregow. Aby znalezc sie w ksiazecej druzynie trzeba bylo byc dobrym
      wojownikiem. Chazarzy mieli do tego lepsze kwalifikacje niz aby zostac
      mieszczanami.

      Wyglada na to, ze kaganaty chazarskie przyczynily sie do rozprzestrzenienia sie
      Zydow z krymskich kolonii na tereny obecnej Rosjii i Ukrainy. Zydzi ci mogli
      miec do 10 procent domieszki chazarskiej krwi. Przez nastepne ponad 1000 lat
      Zydzi Aszkenazyjscy mieszali sie tak intensywnie, ze "rasowo" stali
      sie "typowymi" "aryjczykami". Cudzyslowy w poprzednim zdaniu oznaczaja
      calkowita utrate naukowego sensu uzytych tam pojec zrozumialych jedynie
      propagandowo. Genetyczne mieszanki z Waregami uczynilo z Zydow
      prawdziwych "nordykow".

      Innym interesujacym zagadnieniem jest istnienie tak zwanej Zony Pasielenia. Po
      rozbiorach Zydzi mogli zamieszkiwac jedynie na terenach przedrozbiorowej
      Polski. Ich przesiedlanie sie w glab Rosji bylo zakazane. Oznacza to, ze
      chazarskie wplywy na rozmieszczenie Zydow calkowicie zanikly w ciagu 900 lat.
      Zydzi wyraznie skoncentrowali sie na terytorium Rzeczpospolitej Obojga Narodow.
      Sluchajac wspolczesnych zydowskich propagandzistow Zydzi skoncentrowali sie na
      terytorium na ktorym ich najbardziej przesladowano. Sa najwyrazniej wybranym
      narodem masochistow. W kazdym przypadku interpretacji Rzeczpospolita
      dostarczyla Zydom tego czego najbardziej potrzebowali. Sasiednie panstwa nie
      daly im wiecej.

      Judaizm nie okazal sie w historii religia tak panstwowotworcza jak
      chrzescianstwo i islam. Pobor "podatkow"-trybutu w kaganacie calkowicie roznil
      sie od zalecen starotestamentowych. Znajac przypadki zmiany wiary w Euroazji w
      tamtych czasach mozna przyjac, ze takze u Chazarow byl to proces powierzchowny
      i nietrwaly. Sensowne wydaja sie wyjasnieja o przyjeciu przez nich w koncu
      islamu. Wojownicy po przyjeciu islamu uzupelnili inne tureckie armie na
      wschodzie i poludniu. Typowy koniec kaganatow. Przemiana wojownikow w mieszczan
      to nawet nie jest temat ma tworzenie mitu.

      Pozdrawiam
      • Gość: polishAM Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie IP: *.nas32.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 13.01.03, 09:23
        Nie ma mowy o zadnej wielkiej emigracji Zydow z Ziemii Swietej na Krym czy
        polnocny Kaukaz. Po prostu historia tego faktu nie zanotowala. Zydzi byli w
        basenie Morza Srodziemnego. Z pewnoscia kilku z nich przedostalo sie na Kaukaz
        ale watpie czy byly wsrod nich kobiety. Uwaza sie, ze Jezus byl w Indiach.
        Historia podaje, ze okolo roku 740 Kagan i starszyzna przyjmuje Judaizm. Chodzi
        o to czy Zydzi sa Semitami. Bin Laden ma typowy wyglad semity. Jestem ciekawy
        ilu forumowych Zydow wyglada w ten sposob?
        • rycho7 Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie 13.01.03, 11:25
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Nie ma mowy o zadnej wielkiej emigracji Zydow z Ziemii Swietej na Krym czy
          > polnocny Kaukaz. Po prostu historia tego faktu nie zanotowala.

          Nikt nie mowi o zadnej wielkiej emigracji. Ponadto nie koniecznie z Kanaan na
          Krym. Zapewne emigracja odbywala sie z blizszych Krymowi osrodkow diaspory
          zydowskiej. W tamtych czasach zapewne wiecej Zydow zylo w diasporze niz w Judei
          i Galilei.

          > Zydzi byli w
          > basenie Morza Srodziemnego. Z pewnoscia kilku z nich przedostalo sie na
          Kaukaz
          > ale watpie czy byly wsrod nich kobiety.

          Obecnosc Zydow na Krymie uwaza sie za bezsprzeczna w nauce. Nie bede wiec
          dyskutowal o faktach. Mozna oczekiwac, ze przy typowym dla okresu 1200 lat
          przyroscie naturalnym w kaganatach chazarskich powinno zamieszkiwac ok. 100
          tysiecy Zydow. Zauwazmy, ze to ogromne terytorium. Liczba 100 tysiecy wydaje
          sie jednak takze ogromna. Moze gdy do Krymu dolaczymy takze kolonie w kierunku
          Jeziora Aralskiego wtedy ich liczebnosc nie bedzie tak szokujaca. Przy tej
          liczebnosci Zydzi stanowiliby nie wiecej niz 10 procent populacji. Chazarow
          prawdopodobnie powinno byc jeszcze mniej. Przykladowo 20 tysiecy. Wojskowo to
          maksimum 5 tysieczna armia. Nie dziw, ze w koncu przegrali z Rusinami i Arabami.

          > Chodzi
          > o to czy Zydzi sa Semitami. Jestem ciekawy
          > ilu forumowych Zydow wyglada w ten sposob?

          W sensie historycznym Zydzi ok. roku 1 ne. byli Semitami. Nastepne 2000 lat
          zycia w diasporze sprawilo, ze Zydzi wspolczesni sa po prostu Europejczykami z
          bardzo drobna domieszka genow semickich. To jest genetyczny elementarz. Poza
          sfera mitow swiat po prostu taki jest. Wiele forumowych Zydowek to blondynki.

          Pozdrawiam
          • Gość: polishAM Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 13.01.03, 11:59
            Krym byl i chyba nadal jest pelny Zydow (wielu ich spotykam w NY). Ale to Zydzi
            Chazarscy. Kagatat Chazarski na Krymie byl bardzo silny wiec Krym moze byc
            tylko zamieszkaly przez Zydow, ludnosc tatarska (muslems) i ludnosc naplywowa
            rosyjsko ukrainska. Do momentu najazdu tatarskiej hordy Krym musial byc
            zydowski w 100%. Dlatego Beria prosil Stalina zeby Zydzi mogli zalozyc tam
            swoje panstwo ale ten odmowil.
            • Gość: Scan Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 13:16
              Myślę, że z takimi rewelacjami jakimi nas raczysz, lepsze jest dla Ciebie to
              forum:

              groups.yahoo.com/group/naszapolska/messages/4012
              gdzie spotkasz Jaśka z Toronto.

              Dobrze byłoby, gdybyś poznał trochę opracowań prof. Omeljana Pricaka - jeśli
              przebrniesz. To wybitny specjalista od wczesnej Rusi i Chazarów. W końcu on na
              Harvardzie wykłada, więc możesz posłuchać. Pod oknem najlepiej.

              Gość portalu: polishAM napisał(a):

              Krym byl i chyba nadal jest pelny Zydow (wielu ich spotykam w NY). Ale to Zydzi
              Chazarscy. Kagatat Chazarski na Krymie byl bardzo silny wiec Krym moze byc
              tylko zamieszkaly przez Zydow, ludnosc tatarska (muslems) i ludnosc naplywowa
              rosyjsko ukrainska. Do momentu najazdu tatarskiej hordy Krym musial byc
              zydowski w 100%. Dlatego Beria prosil Stalina zeby Zydzi mogli zalozyc tam
              swoje panstwo ale ten odmowil.
            • rycho7 Chazarowie to nie greccy kupcy 13.01.03, 14:06
              Gość portalu: polishAM napisał(a):

              > Do momentu najazdu tatarskiej hordy Krym musial byc
              > zydowski w 100%.

              Krym w tamtych czasach niewatpliwie zamieszkiwali Grecy, Rzymianie, Zydzi i
              Goci (Ostrogoci). Zapewne powinna tam byc takze ludnosc slowianska. Niestety
              nie znam owczesnych stosunkow demograficznych na tym terenie. Intuicyjnie
              jednak przewage powinni miec Grecy. Jezykowo (koine) to oni byli imperium a nie
              Rzymianie. Od czasow Aleksandra Wielkiego utrzymywali tez swoje kolonie
              handlowe do Jeziora Aralskiego. Dlaczego to nie oni opanowali Jedwabny Szlak
              trudno pojac. Zapewne Zydzi mowiacy koine (ludowa greka) nie bardzo byli do
              odroznienia dla greckich kupcow? Moze skuteczniej popierali swoich opierajac
              sie na Torze?

              Pozdrawiam
          • Gość: Scan Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 14:23
            Omeljan Pricak - w końcu ekspert w sprawach Chazarii ocenia liczbę Zydów
            żyjących w końcu X w. w kaganacie na ok. 30.000. Żydzi ówcześni byli m.in.
            kupcami, rękodzielnikami, zarządcami, dowódcami w armii. Państwo było na tyle
            bogate, że stać je było na utrzymanie najemnej armii, co było ewenementem w
            tamtych czasach. Armia skłądała się głównie z niearabskich plemion
            muzułmańskich.Pierwsza wzmianka o armii chazarskiej liczącej 40.000 jeźdzców
            pojawia sie w 627r. gdzie Chazarowie jako sojusznicy Bizancjum cesarza
            Herakliusza walczą z Persją Sasanidów.


            rycho7 napisał:

            Liczba 100 tysiecy wydaje sie jednak takze ogromna. Moze gdy do Krymu dolaczymy
            takze kolonie w kierunku Jeziora Aralskiego wtedy ich liczebnosc nie bedzie tak
            szokujaca. Przy tej liczebnosci Zydzi stanowiliby nie wiecej niz 10 procent
            populacji. Chazarow prawdopodobnie powinno byc jeszcze mniej. Przykladowo 20
            tysiecy. Wojskowo to maksimum 5 tysieczna armia. Nie dziw, ze w koncu przegrali
            z Rusinami i Arabami.
            • rycho7 Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie 13.01.03, 14:46
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > Omeljan Pricak - w końcu ekspert w sprawach Chazarii ocenia liczbę Zydów
              > żyjących w końcu X w. w kaganacie na ok. 30.000.

              Przyjmuje do wiadomosci dane fachowca. Dziekuje za informacje.

              Oznacza to, ze wiekszosc Aszkenazi musiala przybyc do Polski z "kierunku"
              greckiego. Zmniejsza to jeszcze bardziej ich chazarski rodowod.

              > Pierwsza wzmianka o armii chazarskiej liczącej 40.000 jeźdzców
              > pojawia sie w 627r.

              Nie byli glupi majac zaciezna armie. Oplacanie wlasnych wojownikow zawsze bylo
              drozsze. Ponadto zapewne wlasnej armii mogli wystawic znacznie mniej.

              Awarowie mogli wystawic 20 000 wlasnych jezdzcow. Byli zapewne znacznie
              liczniejsi od Chazarow. Mieli do ograbienia prawdopodobnie ok. 4 milionow
              Slowian. Oceniam, ze w Chazarii bylo ok. 1,5 miliona Slowian-rolnikow.

              Pozdrawiam
              • Gość: polishAM Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 13.01.03, 18:39
                Mozecie sie oprzec na zrodle "The Jews of Khazaria" napisana przez Alana
                Brooksa. Pamietajcie, ze Panstwo Chazarskie bylo wielonarodowe z wieloma
                religiami. Od 740 stalo sie panstwem z religia zydowska i takim pozostal do
                momentu kiedy zostal rozbity przez Swiatoslawa. O niesemickim charakterze Zydow
                wschodnoeuropejskich pisali historycy austrowegierscy i polscy. Koestler (Zyd)
                rowniez podkresla niesemickie pochodzenie Zydow polskich. Domyslam sie, ze
                bedzie sporo pseudonaukowych prac starajacych sie umniejszyc fakt i znaczenie
                Zydow Chazarskich we wschodniej Europie. Ciekawe jak wytlumacza pochodzenie
                nazwy Polan i innych starohebrajskich slow w jezyku polskim, ktore uzywano za
                pierwszych Piastow.
                • Gość: Scan Re: Aszkenazi to jednak nie Chazarowie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 21:39
                  Obawiam się, że w tym towarzystwie (przynajmniej dla niektórych) powoływanie
                  się na K.A. Brooka może przynieść rozczarowanie i kolejną porcję frustracji.
                  Recenzenci na podstawie tej książki stawiają tezę, że żydowskie państwo
                  Chazarów uchroniło Wschodnią Europę przed zalewem islamu.

                  No i książka do kupienia w Izraelu...

                  "...it is a magnificent piece of work and fills many gaps in my knowledge of
                  the Khazars..." - Rabbi Shlomo Yaffe, Director, Institute for Jewish Literacy
                  at Chabad House, West Hartford, CT

                  This book of 351 pages has unfortunately not yet been translated into French.
                  It is a very complete work, based on broad documentation from multiple sources
                  (Hebraic, Arab, Russian).... Its author insists on the contribution of the
                  Khazars to the medieval world.... The affirmations of the author, as
                  interesting as they are, merit study and discussion. It is up to the [other]
                  historians and archaeologists to confirm or to counter his conclusions. His
                  great merit is to have clearly posed the problems of the facts about the
                  Khazars. The fact remains that, whatever the importance of Khazar Judaism and
                  the extent of conversions in the world, the religion, culture, and history of
                  the Jews originated in the land of Israel and they have always turned, through
                  the centuries, towards Jerusalem." - Claude-Gérard Marcus, in L'Arche: le
                  mensuel du judaïsme français No. 535 (September 2002 issue)

                  "Kevin Brook has gone far to penetrate the obfuscating veil cast over an
                  important facet of Judaic, Khazar, and, indeed, world history. His work casts a
                  penetrating beam into the epoch in which the Khazars and the Jews associated to
                  advance civilization in eastern Europe, its least developed sector. Kevin Brook
                  undertook a most difficult task, to ferret out the facts about the rise of the
                  Khazars from obscurity. He sought to clarify the events in which the conversion
                  of most of the Khazar nobility and much of the Khazar people to Judaism took
                  place... His brave attempt to rationalize the history of the Jewish/Khazar
                  association was undertaken despite the fact that the sources for information
                  about this unique history have been shrunk to mere mentions, despite the fact
                  that the archaeological remnants have been ignored or even destroyed, and
                  despite the historical depredations of the Christians, Islam, and the Russian
                  Stalinist ethnocentrists, all of whom have done their utmost to eradicate that
                  history. ...." - Samuel Kurinsky, Executive Director, Hebrew History Federation
                  Ltd




                • Gość: Kagan Aszkenazi to jednak Chazarowie IP: proxy / *.gennet.ee 17.01.03, 09:29
                  Nawet imie "Lech" jest pochodzenia "koszernego".
                  P. Xiega Zoharu "Lech Lecha"... wink
                  Nic dziwnego, ze Walesa tak lubi Chazarow...
                  • rycho7 Aszkenazi Kagan to Chazar? 17.01.03, 11:57
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Nawet imie "Lech" jest pochodzenia "koszernego".
                    > P. Xiega Zoharu "Lech Lecha"... wink
                    > Nic dziwnego, ze Walesa tak lubi Chazarow...

                    Kagana zazwyczaj bylo stac na lepsza argumentacje. Was mit prozenten im Keller?
                  • Gość: Ziuta LECH ???? IP: 62.179.162.* 17.01.03, 12:10
                    No wlasnie, jakiego pochodzenia jest nazwa "LECH". Juz od dawna mnie to zastanawialo. Niby mial to byc
                    nasz protoplasta, wg sredniowiecznych zrodel. Czy to zwykla zbierznosc nazw. Wegrzy zostali pobici przez
                    Ottona I nad rzeka Lech w okolicach dzisiejszej Bawarii w X w., miasto Lech w Austrii, czy region Lechtaler
                    (Alpy Lechtalskie). Czy ktos moze to w racjonalny sposob wytlumaczyc, zkad wziela sie ta nazwa i czy
                    napewno pochodzenie jest slowienskie ?


                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Nawet imie "Lech" jest pochodzenia "koszernego".
                    > P. Xiega Zoharu "Lech Lecha"... wink
                    > Nic dziwnego, ze Walesa tak lubi Chazarow...
                    • rycho7 Re: LECH ???? 17.01.03, 13:05
                      Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                      > No wlasnie, jakiego pochodzenia jest nazwa "LECH". Juz od dawna mnie to
                      zastana
                      > wialo. Czy ktos moze to w racjonalny sposob wytlumaczyc, zkad wzie
                      > la sie ta nazwa i czy
                      > napewno pochodzenie jest slowienskie ?

                      Prosto tego zapewne nie da sie wyjasnic. Biorac pod uwage zasieg osadnictwa
                      slowianskiego wszystkie ww. nazwy miejscowe w krajach obecnie
                      niemieckojezycznych moga byc slowianskie. Austria i Bawaria byly przez wieki
                      przywracane Germanom.

                      Natomiast imie Lech moze byc bardzo roznego pochodzenia. Moze Chazarskie, moze
                      Sarmackie, moze Iranskie? Na stepach gdzies kolo Astrachania mieszalo sie tyle
                      nacji, ze slowa mogly kolejno przechodzic na rozne plemiona a potem na Slowian.
                      Sa w sieci na prawde dobrzy lingwisci - moze wyjasnia.

                      Pozdrawiam
              • Gość: Scan Cała władza w ręce Rad IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 20:35
                Jedno z najsławniejszych miast Chazarii twierdza Sarkel (budowana zresztą pod
                nadzorem architekta z Bizancjum i na modłę twierdz bizantyjskich) zostało w
                1952 roku zatopione przy okazji budowy tamy na Donie. Prace archeologiczne są
                już tam niemożliwe. Z wielką szkodą dla tematu, choć jest sporo wykopalisk w
                całkiem pokaźnej kolekcji w Ermitażu petersburskim.

                Czy aszkenazyjscy Żydzi są potomkami Chazarów? Są tacy, którzy w to wierzą,
                lecz nie ma ostatecznej wiedzy i przekonania na ten temat. Spora wspólnota
                Chazarów pozostała ongiś w Kijowie, a ustne przekazy rodzinne wskazują na
                pozostałości wspólnot chazarskich na Węgrzech, Litwie, Transylwanii i Ukrainie.
                Niektórzy Żydzi mają cechy, które mogą być uważane za prawie mongolskie lub
                orientalne, jakkolwiek nie widać wpływów zwyczajów chazarskich wśród Żydów
                aszkenazyjskich i niewiele jest nazwisk aszkenazyjskich (np. Bałaban) oraz słów
                w języku jidysz (np. jarmułka), które wywodzą się z języka tureckiego.
                Pojawiają się sugestie, że nazwisko Kogan wywodzi się od Kaqan, ale
                najprawdopodobniej pochodzi ono z hebrajskiego słowa Kohen
                (oznaczającego „kapłana”wink. Ukraińcy i Białorusini używają litery h, lecz w j.
                rosyjskim h przechodzi w g, jak na przykładach typu Grodno-Hrodno, Girsch-
                Hirsch.

                Wydaje się, że po upadku królestwa, Chazarowie przyjęli cyrylicę w miejsce
                hebrajskiego i zaczęli używać języka wschodnio-słowiańskiego. Tacy Żydzi
                mówiący wschodniosłowiańskim występują w przekazach z Rusi Kijowskiej z XI-XIII
                wieku.
                Z drugiej strony, w tym okresie rozpoczęła się również masowa emigracja Żydów
                mówiących jidysz ( głównie z Niemiec, Czech i innych części Europy Centralnej.
                Wydaje się być wiarygodne, że ta masa nowych emigrantów wchłonęła nielicznych
                Chazarów. W związku z tym wschodnioeuropejscy Żydzi mają swoich przodków
                głownie spośród tych, którzy przybyli z Centralnej Europy niż z imperium
                chazarskiego. Te dwie grupy (wschodni i zachodni Żydzi) przez stulecia
                zawierały małżeństwa między sobą.

                Żydzi aszkenazyjscy są bezpośrednimi potomkami Izraelitów. Testy genetyczne w/w
                wydają się wykazywać pokrewieństwa z tymi z regionów znanych dziś w Turcji,
                Armenii, Gruzji, Iranie i Iraku ( tereny dawnego ces. Bizantyńskie)
                Dla przykładu znajdujące się ślady brucelozy u niektórych Żydów aszkenazyjskich
                znajdują się również u Ormian i Turków anatolijskich. Teraz wiadomo, że wielu
                mężczyzn aszkenazyjskich, którzy należą do kasty „kohenim” – „kapłanów”
                posiadają znacznik nazywany przez badaczy „kohen” w chromosomie Y. Nie wskazuje
                to jednak w sposób oczywisty na chazarskich przodków. Wspólne znaczniki
                genetyczne u ludów tego regionu powinny występować z poniższych powodów, które
                już same w sobie mogły by być dowodem na występowanie identycznych znaczników
                genetycznych u niektórych nie-Żydów z Turcji, Armenii, Gruzji, Iranu i Iraku.

                1.Badania archeologiczne dobitnie wykazują, że niektórzy najwcześniejsi
                przodkowie cywilizacji starożytnego Lewantu i Mezopotamii pochodzą z regionu
                Armenii i przywędrowali na południe.

                2.Stary Testament pokazuje ewidentnie mieszanie się małżeństw miedzy Żydami
                (włączywszy w to Jebuzytów jerozolimskich) a starożytnymi ludami, którzy
                pochodzą ze wschodniej Anatolii – Hetytami i Hurytami. Edomici, którzy byli
                mieszanką przodków Hebrajczyków i Hurytów zostali również wchłonięci przez
                naród żydowski.

                3.Armeńczycy i Kurdowie są potomkami ludu, który pozostał we wschodniej
                Anatolii. (Armenia i Kurdystan).Żenili się z Turkami i sąsiadującymi ludami.

                Nieco potomków Chazarów może żyć do dziś na północnym Kaukazie - są znani jako
                Kumukowie i Bałkarzy. Potomkowie Chazarów obejmują również Żydów krymskich
                zwanych Krymczakami oraz Żydów Górskich ( wymieszani Chazarowie i irańsko-
                kaukascy Żydzi). Z kolei wielu chazarskich muzułmanów osiadło w Azerbejdżanie i
                Kazachstanie, gdzie wymieszali się z Turkami Oguzów i Kipczaków.

                Za prof. Omelianem Pricakiem.

                Jako ciekawostkę podam – mam płytę „Music of the Oriental Jews” wg oryginału
                wykonanego w 1957 w studiu w Jerozolimie. Nr 12 tej płyty „Kasghari Tuichi”
                jest muzyką Żydów z Uzbekistanu, śpiewaną w j.perskim a korzenie tej pieśni
                sięgają regionu Kaszgar w Centralnej Azji ( dziś w Chinach)

                Pozdrawiam również



                rycho7 napisał:

                Oznacza to, ze wiekszosc Aszkenazi musiala przybyc do Polski z "kierunku"
                greckiego. Zmniejsza to jeszcze bardziej ich chazarski rodowod.
                • Gość: polishAM Re: Cała władza w ręce Rad IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 13.01.03, 21:37
                  Pisze przeciez wyraznie, ze badania genetyczne stwierdzaja zgodnosc
                  pokrewienstwa z Zydami w Turcji, Iranie, Iraku, Gruzji i Armeni. Zadne z tych
                  panstw nie wchodzilo w sklad panstwa Chazarskiego a historia przeciez otwarcie
                  mowi o obecnosci Zydow w tych krajach (tych prawdziwych czyli aszkenazyjskich).
                  Sabbataj Zwi byl jednym z tych zasiedzialych tureckich Zydow. Ale my mowimy o
                  terenach panstwa Chazarskiego gdzie na pewno pewna grupa dotarla uczac
                  prawdopodobnie obyczajow i jezyka ludnosc Krymu, Polnocnego Kaukazu i reszty
                  panstwa Kagana. Scan przeciez jestes czlowiekiem rozsadnym. Nie widzisz roznicy
                  miedzy wygladem semickim, ktory ma moze 10% Zydow i reszta ktora podobna jest
                  do Grekow (Zydzi Krymscy) oraz tych z polnocnego Kaukazu, az do tych zupelnie
                  europejskich, ktorych mamusie pewnie...
                • rycho7 Cała władza w ręce rad chasydzkich 14.01.03, 09:55
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Czy aszkenazyjscy Żydzi są potomkami Chazarów? Są tacy, którzy w to wierzą,
                  > lecz nie ma ostatecznej wiedzy i przekonania na ten temat. Spora wspólnota
                  > Chazarów pozostała ongiś w Kijowie, a ustne przekazy rodzinne wskazują na
                  > pozostałości wspólnot chazarskich na Węgrzech, Litwie, Transylwanii i
                  Ukrainie.

                  Czy wspolnoty chazarskie w powyzszym tekscie sa tozsame z odrebna chazarska
                  swiadomoscia narodowa wsrod Zydow? Czy tez sa to wspolnoty niezydowskie?

                  > Wydaje się, że po upadku królestwa, Chazarowie przyjęli cyrylicę w miejsce
                  > hebrajskiego i zaczęli używać języka wschodnio-słowiańskiego.

                  Absolutne pomieszanie pojec. Hebrajski byl wylacznie jezykiem liturgicznym.
                  Zydzi w tamtych czasach i okolicach mowili koine (ludowa greka). Sw. Piotr w
                  swych misjach ewangielizacyjnych tez musial uzywac koine bo tak mowiono w
                  diasporze. W okolicach Jerozolimy uzywano aramejskiego.

                  > Tacy Żydzi
                  > mówiący wschodniosłowiańskim występują w przekazach z Rusi Kijowskiej z XI-
                  XIII
                  > wieku.

                  To zapewne jest jeszcze bardziej skomplikowane. Ok. VII w. ne. Peloponez zostal
                  zeslawizowany. Rdzenni Grecy zaczeli zapewne mowic takze po slowiansku.
                  Slowianski stal sie wiec zapewne jezykiem wschodniego mieszczanstwa. Dlatego
                  Zydzi mowili tak jak inni mieszczanie.

                  > Z drugiej strony, w tym okresie rozpoczęła się również masowa emigracja Żydów
                  > mówiących jidysz ( głównie z Niemiec, Czech i innych części Europy Centralnej.

                  Z rozwazan demograficznych w powyzszych postach wynika, ze autentycznych
                  Aszkenazi=jidisz bylo conajmniej 5 razy wiecej niz Zydow z Chazarii. W innym
                  przypadku Hitler nie mialby tak wielkiej liczby Zydow do wymordowania. Przyrost
                  demograficzny mieszczan byl bardziej ograniczony niz na wsi. Przyczyna tego
                  byly glownie zarazy. U Zydow mozna tez brac pod uwage pogromy. Przy okazji
                  pierwszej krucjaty wymordowano prawie cala gmine zydowska w Moguncji -
                  najwieksza w owczesnej Europie. Oczywiscie "byla to wina Polakow".

                  > Wydaje się być wiarygodne, że ta masa nowych emigrantów wchłonęła nielicznych
                  > Chazarów.

                  W dotychczasowych rozwazaniach nic nie wskazuje na to, ze Chazarzy stali sie
                  Zydami. Wyznawanie judaizmu u nich bylo zjawiskiem nietrwalym. Zakonczonym
                  najwyrazniej przejsciem na islam. Aszkenazi mogli co najwyzej wchlonac Zydow z
                  Chazarii (Litwy, Zlotej Ordy i Ksiestwa Moskiewskiego).

                  > W związku z tym wschodnioeuropejscy Żydzi mają swoich przodków
                  > głownie spośród tych, którzy przybyli z Centralnej Europy niż z imperium
                  > chazarskiego. Te dwie grupy (wschodni i zachodni Żydzi) przez stulecia
                  > zawierały małżeństwa między sobą.

                  Zgoda. Lacznie z okresleniem przybyli z imperium chazarskiego. To wcale nie
                  oznacza etniczni Chazarzy.

                  > Żydzi aszkenazyjscy są bezpośrednimi potomkami Izraelitów.

                  Teza wybitnie rasistowska. To tylko mozna przyjac na zasady wiary religijnej.
                  Naukowo jest to hucpa i bzdura.

                  > Testy genetyczne w/w
                  > wydają się wykazywać pokrewieństwa z tymi z regionów znanych dziś w Turcji,
                  > Armenii, Gruzji, Iranie i Iraku ( tereny dawnego ces. Bizantyńskie)

                  Jakie testy i kto je naukowo zweryfikowal? Rabin Weiss? Armenia, Turcja i Iran
                  to tereny historycznie indoeuropejskie. Badacz "zapomial" wiec porownac z
                  reszta Europejczykow. W Iraku Zydzi przebywali w niewoli assyryjskiej. Zgodnie
                  z religia nie mieszali sie tam z obcymi. Wiec skad takie wyniki? Natomiast
                  Gruzja to najwyrazniej kraj konwertytow z poczatkow ludzkosci.

                  > Dla przykładu znajdujące się ślady brucelozy u niektórych Żydów
                  aszkenazyjskich
                  > znajdują się również u Ormian i Turków anatolijskich.

                  Czy ta bruceloza jest wynikiem zoofilii czy genetyki?

                  > Teraz wiadomo, że wielu
                  > mężczyzn aszkenazyjskich, którzy należą do kasty „kohenim” –
                  > „kapłanów”
                  > posiadają znacznik nazywany przez badaczy „kohen” w chromosomie Y.

                  Kohem jest raczej typowe dla Zydow Sefardyjskich ???

                  > Nie wskazuje
                  > to jednak w sposób oczywisty na chazarskich przodków.

                  W nieoczywisty takze nie wskazuje.

                  > Wspólne znaczniki
                  > genetyczne u ludów tego regionu powinny występować z poniższych powodów,
                  które
                  > już same w sobie mogły by być dowodem na występowanie identycznych znaczników
                  > genetycznych u niektórych nie-Żydów z Turcji, Armenii, Gruzji, Iranu i Iraku.

                  Szczegolnie w Turcji wskazuje na wymieszanie sie najezdzcow Turkow Seldzukow z
                  wczesniejsza ludnoscia po-Hetycka i inna.

                  > 1.Badania archeologiczne dobitnie wykazują, że niektórzy najwcześniejsi
                  > przodkowie cywilizacji starożytnego Lewantu i Mezopotamii pochodzą z regionu
                  > Armenii i przywędrowali na południe.
                  >
                  > 2.Stary Testament pokazuje ewidentnie mieszanie się małżeństw miedzy Żydami
                  > (włączywszy w to Jebuzytów jerozolimskich) a starożytnymi ludami, którzy
                  > pochodzą ze wschodniej Anatolii – Hetytami i Hurytami. Edomici, którzy by
                  > li
                  > mieszanką przodków Hebrajczyków i Hurytów zostali również wchłonięci przez
                  > naród żydowski.

                  To jest typowa zydowska propaganda. Wchlanianie obcych etnosow na terenie
                  Judei, Samarii i Galilei nie przebiegalo tak jakby chcieli nam wmowic izraelscy
                  propagandysci. W czasach Jezusa Zydzi etnicznie wcale nie musieli byc
                  wiekszoscia na terenie wspolczesnego Izraela. W Nowym Testamencie mozna
                  wyczytac, ze bylo wsrod nich wielu obcych. Samaria nie byla Zydowska.
                  Oddzielala ona zydowska Judee i Galilee.

                  > 3.Armeńczycy i Kurdowie są potomkami ludu, który pozostał we wschodniej
                  > Anatolii. (Armenia i Kurdystan).Żenili się z Turkami i sąsiadującymi ludami.

                  Natomiast my mamy uwierzyc, ze Zydzi sie z obcymi nie mieszali.

                  > Nieco potomków Chazarów może żyć do dziś na północnym Kaukazie - są znani
                  jako
                  > Kumukowie i Bałkarzy.

                  Czy sa to Zydzi?

                  > Potomkowie Chazarów obejmują również Żydów krymskich
                  > zwanych Krymczakami oraz Żydów Górskich ( wymieszani Chazarowie i irańsko-
                  > kaukascy Żydzi).

                  Jaka maja domieszke krwi chazarskiej? Czy ta pochodzaca z gwaltow - czystek
                  etnicznych? To zwyczaje ze wszystkich kaganatow nie tylko chazarskich. Ostatnio
                  mialem okazje poznac kilku "Zydow krymskich". Te skosne oczy bardziej kojarza
                  mi sie z Karaimami (Tatarzy wyznania mojzeszowego) niz z Zydami.

                  > Z kolei wielu chazarskich muzułmanów osiadło w Azerbejdżanie i
                  > Kazachstanie, gdzie wymieszali się z Turkami Oguzów i Kipczaków.

                  Niewatpliwie bardzo prawdziwe jest tu slowo wielu. Nasuwa sie prosba o liczbowe
                  porownanie ilosci roznych podanych powyzej odmian potomkow. Bez liczb
                  przypomina to przepis na pasztet z zajaca. Wez jednego zajaca i jednego konia.

                  Zbyt wiele z powyzszych tekstow naukowcow posluguje sie gra slow. Swiadczy to o
                  pisaniu pod z gory przyjeta teze. Traktowanie z przymruzeniem oka zamiennie
                  pojec Chazar i Zyd z Chazarii prowadzi do zamierzonych nieporozumien. Niestety
                  proces zamiany calosci Chazarow w Zydow zupelnie nie zostal udowodniony.
                  Poszczegolne przyklady nie sa dowodem dla calosci. Na razie osobiscie potrafie
                  doliczyc sie do 10 procent krwi chazarskiej u Zydow z terenow kaganatow
                  chazarskich okolo IX w. ne. Genetycznie nalezy doliczyc dalsze domieszki przez
                  nastepne 1100 lat.

                  Pozdrawiam
                  • d_nutka Re: Cała władza w ręce rad chasydzkich 14.01.03, 10:13
                    czy ktoś tu nie chce "udowodnić" iż wszyscy jesteśmy żydami
                    przynajmniej w jednej kropelce jakiejś tam krwi?
                    a co z rasą żółta i Indianami?
                    tez da się udowodnić?
                    podobno mormoni potrafią
                    mormoni są na tropie 10 zaginionych plemnion żydowskich
                    ciekawie się porobiło
                    • rycho7 Re: Cała władza w ręce rad chasydzkich 14.01.03, 10:53
                      d_nutka napisała:

                      > czy ktoś tu nie chce "udowodnić" iż wszyscy jesteśmy żydami
                      > przynajmniej w jednej kropelce jakiejś tam krwi?

                      Teoretycznie z genealogicznego i genetycznego punktu widzenia to oczywistosc.
                      Cos takiego jak czystosc rasowa nie istnieje. Gdyby nie bylo "skokow w bok" to
                      cudzolostwo nie musialoby byc grzechem. Wspolczesnie genetycy stwierdzaja, ze w
                      malzenstwach 10 procent dzieci jest pozamalzenskich. Dodaj do tego tysiace lat
                      i migracje po swiecie i bedzesz miala jasnosc.

                      > a co z rasą żółta i Indianami?

                      Czystosc genetyczna zapewnia separacja geograficzna. Zolci Tatarzy docierali do
                      Europy wiec geny zostawiali. Indiani - tez zolci przed Kolumbem byli
                      odseparowani. Podobnie Aborygeni w Australii - jedyni ktorzy nie naleza do
                      naszego gatunku Homo sapiens sapiens. Podobno my pochodzimy z Iranu sprzed 35
                      tysiecy lat (genetycznie od jednego ojca). Nie widomo czy to byl Adam czy
                      Abraham.

                      > tez da się udowodnić?
                      > podobno mormoni potrafią

                      Co potrafia mormoni?

                      > mormoni są na tropie 10 zaginionych plemnion żydowskich

                      A my jestesmy na tropie zlotych tablic, na ktorych aniol Mormoni zapisal
                      te "Prawdy". Jak znajdziemy to zloto to bedziemy bogaci i runie kosciol LDS. A
                      swistak zawija w sreberka.

                      Pozdrawiam
                    • Gość: cristal Re: Cała władza w ręce rad chasydzkich IP: 1.5.* / 192.168.0.* 17.01.03, 14:14
                      Droga Pani,
                      jesli Adam i Ewa byli Zydami, to oczywiscie wszyscy jestesmy Zydami.
                • Gość: Ziuta Re: Cała władza w ręce Rad IP: 62.179.162.* 14.01.03, 10:45
                  Oczywiscie w kwestii Chazarow jestem kompletna ignorantka, wiec nie wupowiadam sie na ich temat.
                  Natomiast mam powazne zastrzezenia, co do zdania:

                  > 3.Armeńczycy i Kurdowie są potomkami ludu, który pozostał we wschodniej
                  > Anatolii. (Armenia i Kurdystan).Żenili się z Turkami i sąsiadującymi ludami.
                  >

                  Ormianie i Kurdowie maja roznych przodkow. Kurdowie sa pochodzenia indoeuropejskiego (jedna z
                  koncepcji, to sa oni potomkami starozytnych Medow), przybyli na tereny Wsch. Anatolii tuz przed Persami i
                  rzeczywiscie "mieszali" sie oni z Turkami czasami, co ze wzgledu na wspolna wiare, nie bylo takie trudne.
                  Jezeli chodzi o Ormian, to znawcy jednoglosnie twierdza, ze jest to narod o bardzo starym pochodzeniu
                  tubylczym (?) siegajacym panstwa Urartu, nieindoeuropejskim jednak poslugujacy sie jezykiem
                  indoeuropejskim, nabytym prawdopodobnie w wyniku zwiazkow z ludami iranskimi. O "zeniaczki"
                  (przynajmniej dobrowolne) z Turkami trudno ich posadzac chociazby z powodu odmiennosci wiary (z
                  zaratustranizmu bezposrednio przeszli na chrzescijanstwo w 301 r.) i pozniejszej historii ciaglych konfliktow i
                  pogromow.
    • Gość: Polomir Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 14:36
      The Thirteenth Tribe
      Arthur Koestler documents the Caucasian ancestry of Ashkenazim Jews.
      From:
      198.62.75.1/www2/koestler/
      • pro100 Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW 13.01.03, 14:52
        Gość portalu: Polomir napisał(a):

        > The Thirteenth Tribe
        > Arthur Koestler documents the Caucasian ancestry of Ashkenazim Jews.
        > From:
        > <a
        href="http://198.62.75.1/www2/koestler/"target="_blank".62.75.1/www2/koe
        > stler/</a>

        Uderz w Chazara a Kagan się pojawi. Któryż to już adres zabanowany, dla czystej
        statystyki pytam?

        pozdr anty
        • Gość: # Honorowo oddam DNA w "dobre rece" IP: *.wroclaw.tpsa.pl 14.01.03, 10:44
          odcinek DNA o określonej sekwencji nukleotydów i lokalizacji w chromosomie
          danego organizmu, kodująca informację o sekwencji aminokwasów w jego
          pojedynczym polipeptydzie,
          ##########################################################
          decydująca o rozwoju określonej cechy lub grupy cech.
          ##########################################################
          • rycho7 Re: Honorowo oddam DNA w 'dobre rece' 14.01.03, 11:33
            Poszukaj (po czesku) Chazarki dobrej w robotkach recznych.
        • Gość: Kagan Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: proxy / *.gennet.ee 17.01.03, 05:37
          pro100 napisał:

          > Gość portalu: Polomir napisał(a):
          The Thirteenth Tribe Arthur Koestler documents the Caucasian ancestry of
          Ashkenazim Jews.
          From:
          198.62.75.1/www2/koestler/
          Uderz w Chazara a Kagan się pojawi. Któryż to już adres zabanowany, dla czystej
          statystyki pytam?
          pozdr anty
          K: Conajmniej 10, w tym CALY Monash University w Melbourne i kilka bibliotek
          publicznych w USA (Np. Nw Jersey)...
          Pozdr.
          • Gość: EUROMIR DO PANA SCANA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.olofshojd.studenthem.gu.se 18.01.03, 01:52
            Szanowny Panie Scanie,

            ponizej - a propos - naszej rozmowy o kamieniu runicznym w Svealand.

            Prosze mi wierzyc, iz poruszylem "niebo i ziemie", aby zdobyc materialy
            dowodzace i jednoczesnie tlumaczace, uwiarygodniajace i poszerzajace nasze
            wiadomosci o wspamnianym przeze mnie kamieniu runicznym.

            Aby nie byc goloslownym, rowniez by miec pewnosc, iz przytoczone przeze mnie
            informacje sa prawdziwe i aby poszerzyc pole widzenia poprosilem o opinie
            profesora archeologii - dr. Björna Ambrosiani.
            Jego odpowiedz na moje pytanie o wiek powstania interesujacego nas kamienia i
            wyrytej na nim inskrypcji brzmi jak ponizej.
            Przytaczam caly tekst listu od prof.dr.B.Ambrosiani do mnie (a jeszcze nizej
            moje /niestety wlasne - lecz zapewniam, iz wierne/ tlumaczenie);

            "Tack för Ditt mail om Sidenvägen och khazarerna. Tyvärr har jag inte adressen
            till Philip och Axelsson. Men jag vill gärna framh?lla att deras uppfattning om
            förbindelserna mellan Birka och khazarerna, liksom mellan dessa och Sveariket
            har ganska liten grund i faktamaterialet.
            Runstenen ifr?ga st?r emellertid vid Gripsholms slott söder om Mälaren. Den är
            rest över "Ingvars broder". Ingvar gjorde ca 1040-1041 ett t?g genom Rus' till
            Kaukasus, där ett flertal strider utkämpades. Till sist gick s? gott som alla i
            Ingvars följe under, och ca 25 runstenar i Mälaromr?det omtalar män, ofta
            skeppshövdingar och andra ledande personer, som blev borta med Ingvar.
            Du kan läsa mera i Sven B F Janssons Runes in Sweden 1987, omtryckt 1997 eller
            i Mats G Larsson: Ingvarst?gets arkeologiska bakgrund, i Fornvännen 1986, s. 98-
            113.
            Man m?ste inte minst ta hänsyn till tidsperspektivet: Birka ca 750-970,
            Khazarriket fram till ca 960, och Ingvarst?get ca 1040. Khazarerna kan allts?
            inte diskuteras i samband med Ingvarst?get och runstenarna. Örnen i
            rrunstenstexten syftar snarast p? guden Oden, som ofta uppträder som en örn.
            Enligt Eddadiktningen tog Oden till sig alla döda krigare, som kom till hans g?
            rd Valhall. Att ge örnen föda innebar att fälla m?nga fiender.
            Med vänlig hälsning
            Prof. Dr Björn Ambrosiani"

            "Dziekuje za panski mail dotyczacy Szlaku Jedwabnego i panstwa Chazarow.
            Niestety nie mam adresu do Philipa i Axelssona. Chetnie natomiast pana
            poinformuje, ze ich teoria o stosunkach i zwiazkach pomiedzy Birka i Chazarami
            jak i Chazarami i panstwem Swejow ma stosunkowo male zaczepienie w materiale
            faktograficznym.
            Interesujacy pana kamien runiczny znajduje sie kolo zamku w Gripsholm, na
            poludnie od Mälaren. Wzniesli go jako pamiatke "Bracia Ingwara".
            Ingwar dokonal w 1040-41 najazdu poprzez (Rus - w org.przyp.tlum.) na Kaukaz.
            Tam wlasnie mialo miejsce wiele bitew. W rezultacie tych bojow dokladnie
            wszyscy z otoczenia Ingwara polegli. Mowi o tym az dwadziescia piec kamieni
            runicznych wzniesionych w tym okresie na obszarze Mälaren - najczesciej
            wymieniani to dowodcy bojowych okretow i inni znaczni, ktorzy zgineli z
            Ingwarem.
            Szczegolowiej pisze om tym Sven B.F.Jansson w "Runes in Sweden" (1987, drugie
            wydanie 1997, albo Mats G.Larsson : "Ingvars tågets arkeologiska bakgrund"
            (Archeloogiczne tlo wyprawy Ingwara"), i Fornvännen 1986, s. 98-113.

            W naszej rozmowie prosze nie zapominac o perspektywie czasowej :
            - Birka 950-970, panstwo Chazarow trwa do ca 960 a wyprawa Ingwara ca 1040.
            Chazarow w zwiazku z tym nie powinno sie - moim zdaniem - dyskutowac w zwiazku
            z wyprawa Ingwara i zwiazanymi z nia kamieniami runicznymi.
            Uwazam tez, iz orzel w tekstach runicznych wskazuje najprawdopodobniej na boga
            Odena, przecie czesto wystepuje on jako orzel (w mitologii skand.- przyp.tlum.)
            Wedlug Edda (poematowi) wzial Oden do siebie wszystkich zabitych w boju
            wojownikow, ktorzy pojawili sie w jego posiadlosci Valhall. Nakarmic orla
            oznacza zwyciezyc wielu nieprzyjaciol.

            Uprzejmie pana pozdrawiam:

            Prof.Dr. Björn Ambrosiani"


            Oto opinia jednego z profesorow historii (duzy autorytet) dosc powaznie
            zaangazowanego w dyskutowana przez nas problematyke.
            W dalszym ciagu oczekuje na glos Philipa i Axelssona.

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • Gość: Scan DO PANA EUROMIRA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 23:12
              Szanowny Panie Euromirze,

              Skoro napisał Pan:

              ”a propos Kaganatu Kijowskiego.
              Oprocz najwazniejszego, przytoczonego przeze mnie dowodu
              bezposrednio wskazujacego na istnienie drugiego
              kaganatu - inskrypcje na monetach NMOII,
              istnieja jeszcze dowody w postaci :

              1) Kamienia runicznego (w Svealand)z napisem swiadczacym
              o porazce Wikingow w ich wyprawie po zdobycze do
              SÄRKLAND - terytorium najprawdopodobniej drugiego
              kaganatu - kijowskiego, w odroznieniu od Khazari ze
              stolica w Itil.Tekst oryginalny przytaczam za prof. M
              Philipem. Tlumaczenie na polski moje.

              " "De foro manligen, fjärran efter guld, och i österled
              gåvo örnen föda. De dogo söderut i Särkland".

              "Wyruszyli mezczyzni daleko za zlotem i na wschodnim
              szlaku, orla stali sie pokarmem (ew.pokarm orlu dali)
              Zgineli na poludniu w Särkland".

              Bez watpienia orzel byl znanym Wikingom symbolem
              kaganatu, Chazarow. Särkland moze byc tylko Kaganatem
              Kijowskim.”

              A pisze Pan teraz:

              ”W naszej rozmowie prosze nie zapominac o perspektywie
              czasowej :
              - Birka 950-970, panstwo Chazarow trwa do ca 960 a
              wyprawa Ingwara ca 1040.Chazarow w zwiazku z tym nie
              powinno sie - moim zdaniem - dyskutowac w zwiazku
              z wyprawa Ingwara i zwiazanymi z nia kamieniami
              runicznymi.

              Uwazam tez, iz orzel w tekstach runicznych wskazuje
              najprawdopodobniej na boga Odena, przecie czesto
              wystepuje on jako orzel (w mitologii skand.- przyp.tlum.)
              Wedlug Edda (poematowi) wzial Oden do siebie wszystkich
              zabitych w boju wojownikow, ktorzy pojawili sie w jego
              posiadlosci Valhall. Nakarmic orla oznacza zwyciezyc
              wielu nieprzyjaciol”

              rozumiem, że inskrypcja na kamieniu runicznym w
              Svealand (Gripsholm) dotyczy wyprawy (handlowej?,
              łupieskiej?) Wikingów w roku 1040 na południowy wschód?
              Europy.
              Nie wiemy czy szlakiem przez Dniepr czy też przez Wołgę.
              Rzecz sama w sobie warta jest poznania.
              Nie jest to, przyzna Pan, żaden dowód na istnienie
              chazarskiego kaganatu kijowskiego ze względu na:

              - Przywoływanie symbolu orła jako boga
              (najprawdopodobniej ) Odyna, który zabrał poległych do
              Walhalli, więc w tym wypadku orzeł z kamieni runicznych
              nie jest symbolem kaganatu,

              - Fakt, że w roku 1040 Ruś Kijowska była już państwem
              okrzepłym, chrześcijańskim, rządzonym przez syna
              Włodzimierza Wielkiego – Jarosława Mądrego.

              Na temat wyprawy Ingvara „Wielkiego Podróżnika” z roku
              1030 do jego śmierci w 1040 ( najprawdopodobniej w
              Syrii) istnieje ciekawy fakt. Otóż w Konstantynopolu
              odkryto w 1885 roku inskrypcję w j. greckim
              nazywaną „inskrypcją Ingvara”. Jest to wyryte w kamieniu
              imię „INGVAR”, co najprawdopodobniej jest jedyną
              pozostałością cmentarza Wikingów. Została ona wyryta
              na kamieniu odnalezionym w sklepieniu krypty kościoła
              św. Marii Pammakaristos.
              Przyjmuje się, że mógłby to być ten sam Ingvar nazywany
              Vidfari, którego wyprawa z 1030 roku zakończyła się
              klęską na Morzu Kaspijskim. Wspomina się ją na prawie 30
              kamieniach runicznych w Szwecji. Przypuszcza się, że
              isnkrypcja ta była wyryta przez jakiegoś ocalałego
              uczestnika wyprawy, który dotarł do Konstantynopola.
              Skądinąd wiadomo, że Ingvar „Podróżnik” wyruszył w 1030
              roku na wyprawę łupieżczą na Wschód, w 1040 dotarł do
              Syrii. Następnie, dalej na Wschodzie wyprawa Ingwara
              osiągnęła podobno Bagdad i dotarła do Morza
              Kaspijskiego.

              Cieszy mnie, iż uzgodniliśmy,( za czym od początku
              optowałem), że staro szwedzka nazwa Sarkland oznacza
              rejon ”gdzieś na wschodzie Morza Czarnego” – może być to
              rejon Kaukazu. Oto link:

              members.lycos.nl/vikings/vikingjourney.html
              Przypominam, że druga konotacja nazwy Sarkland wiąże się
              z kalifatem Bagdadzkim, co może mieć z pow. punktem
              związek, gdyż od końca IX wieku kalifat ów stopniowo
              wypierał z rejonu Kaukazu i Morza Aralskiego sojuszników
              Chazarów – Uzów – o czym wspomina prof. dr hab.Idzi
              Panic w swej pracy „ Polityczne aspekty formowania się
              państwa i społeczeństwa węgierskiego w końcu IX i w
              pierwszej połowie X wieku.”

              W związku z tym termin Sarkland nie może być używany
              jako nazwa „kaganatu kijowskiego”.

              Cieszy mnie bardzo, że przepisuje pan swe informacje ze
              znanych od kilku lat źródeł, jak choćby z tego:

              home.swipnet.se/~w-14723/birka/birke052.html
              szkoda, tylko, że nie podał go Pan w swej bogatej
              bibliografii, z której Pan korzystał.

              Załączam serdeczne pozdrowienia,
              Scan

              P.S. mam pytanie – pisze Pan:

              „Tekst oryginalny przytaczam za

              prof. M Philipem. “

              „Tlumaczenie na polski moje”.

              " "De foro manligen, fjärran efter guld, och i österled
              gåvo örnen föda. De dogo söderut i Särkland".

              "Wyruszyli mezczyzni daleko za zlotem i na wschodnim
              szlaku, orla stali sie pokarmem (ew.pokarm orlu dali)
              Zgineli na poludniu w Särkland".

              Bo ja ten tekst znalazłem na stronie:


              home.swipnet.se/~w-14723/birka/birke052.html

              w wersji angielskiej:

              …. Thus it is the very emblem of any Khagan (Turk. "King
              of Kings, Emperor") of Khazars. This is also described
              on a Swedish runic stone, telling us about the
              inglorious defeat some Swedes experienced from the
              Khazars and their "eagle", the Khagan, in "Khazarland"
              in their distant quest for the riches of the
              Silkroad: "They went manly, far for gold, and in the
              eastern lead fed the eagle. They died eastward in
              Sarkland"….

              Czy to jest również tłumaczenie prof. M.Philipa?
              o którym pisał Pan:

              "W dalszym ciagu oczekuje na glos Philipa i Axelssona".

              Szczerze przyznam, że nie znam takiego nazwiska,
              eksperta od tematyki chazarskiej, ale znalazłem ślad w
              linku:

              www.britam.org/now43.html
              tekst sygnowany 1997, Mats Philip <phil@r...>

              a tekst - (angielski) skądinąd znajomy.
              Czy to o tego Profesora chodzi? Bo z urwanego adresu
              mailowego wynika, że istotnie kontakt z nim trudny.

              Nadal szczerze oddany,

              Scan



              • Gość: EUROMIR Re: DO PANA SCANA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.03, 01:24
                Szanowny Panie Scanie,

                pragne zwrocic Panu uwage,iz przytoczona ponizej opinia jest fragmentem listu
                do mnie napisanego przez prof.dr.Ambrosiani. Co za tym idzie, nie znaczy to, iz
                opinie w liscie profesora zawarte - sa moimi opiniami. List przytoczylem
                jedynie, aby zaprezentowac jeden - akurat Panu bliski, punkt widzenia. Philip i
                Axelsson sa jak wiadomo - odnalazl Pan nieznany mnie angielskojezyczny link -
                odmiennego zdania.
                XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

                (Czyli jeszcze raz - przytoczona tu (ponizej) opinia jest opinia
                prof.Ambrosiani)

                ) ”W naszej rozmowie prosze nie zapominac o perspektywie
                ) czasowej :
                ) - Birka 950-970, panstwo Chazarow trwa do ca 960 a
                ) wyprawa Ingwara ca 1040.Chazarow w zwiazku z tym nie
                ) powinno sie - moim zdaniem - dyskutowac w zwiazku
                ) z wyprawa Ingwara i zwiazanymi z nia kamieniami
                ) runicznymi.
                )
                ) Uwazam tez, iz orzel w tekstach runicznych wskazuje
                ) najprawdopodobniej na boga Odena, przecie czesto
                ) wystepuje on jako orzel (w mitologii skand.- przyp.tlum.)
                ) Wedlug Edda (poematowi) wzial Oden do siebie wszystkich
                ) zabitych w boju wojownikow, ktorzy pojawili sie w jego
                ) posiadlosci Valhall. Nakarmic orla oznacza zwyciezyc
                ) wielu nieprzyjaciol”
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Pisze Pan :

                ) rozumiem, że inskrypcja na kamieniu runicznym w
                ) Svealand (Gripsholm) dotyczy wyprawy (handlowej?,
                ) łupieskiej?) Wikingów w roku 1040 na południowy wschód?
                ) Europy.
                ) Nie wiemy czy szlakiem przez Dniepr czy też przez Wołgę.
                ) Rzecz sama w sobie warta jest poznania.
                ) Nie jest to, przyzna Pan, żaden dowód na istnienie
                ) chazarskiego kaganatu kijowskiego ze względu na:

                Zgadza sie. W/g opinii prof.Ambrosianiego nie jest to zaden dowod i powoli
                przychylam sie zarowno do opinii profesora i Panskiej. Z zastrzezeniem
                wszelako - chce najpierw uslyszec rowniez opinie prof.Philipa.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Dalej napisal Pan :

                ) - Przywoływanie symbolu orła jako boga
                ) (najprawdopodobniej ) Odyna, który zabrał poległych do
                ) Walhalli, więc w tym wypadku orzeł z kamieni runicznych
                ) nie jest symbolem kaganatu,
                )
                ) - Fakt, że w roku 1040 Ruś Kijowska była już państwem
                ) okrzepłym, chrześcijańskim, rządzonym przez syna
                ) Włodzimierza Wielkiego – Jarosława Mądrego.
                )
                ) Na temat wyprawy Ingvara „Wielkiego Podróżnika” z roku
                ) 1030 do jego śmierci w 1040 ( najprawdopodobniej w
                ) Syrii) istnieje ciekawy fakt. Otóż w Konstantynopolu
                ) odkryto w 1885 roku inskrypcję w j. greckim
                ) nazywaną „inskrypcją Ingvara”. Jest to wyryte w kamieniu
                ) imię „INGVAR”, co najprawdopodobniej jest jedyną
                ) pozostałością cmentarza Wikingów. Została ona wyryta
                ) na kamieniu odnalezionym w sklepieniu krypty kościoła
                ) św. Marii Pammakaristos.
                ) Przyjmuje się, że mógłby to być ten sam Ingvar nazywany
                ) Vidfari, którego wyprawa z 1030 roku zakończyła się
                ) klęską na Morzu Kaspijskim. Wspomina się ją na prawie 30
                ) kamieniach runicznych w Szwecji. Przypuszcza się, że
                ) isnkrypcja ta była wyryta przez jakiegoś ocalałego
                ) uczestnika wyprawy, który dotarł do Konstantynopola.
                ) Skądinąd wiadomo, że Ingvar „Podróżnik” wyruszył w 1030
                ) roku na wyprawę łupieżczą na Wschód, w 1040 dotarł do
                ) Syrii. Następnie, dalej na Wschodzie wyprawa Ingwara
                ) osiągnęła podobno Bagdad i dotarła do Morza
                ) Kaspijskiego.

                Jak Pan widzi okreslen typu : "przypuszcza sie", "przyjmuje
                sie", "najprawdopodobniej" itd jest - rowniez w Panskim tekscie zbyt duzo, aby
                miec absolutna pewnosc, iz ta teoria jest jedyna prawdziwa.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Pisze Pan :

                ) Cieszy mnie, iż uzgodniliśmy,( za czym od początku
                ) optowałem), że staro szwedzka nazwa Sarkland oznacza
                ) rejon ”gdzieś na wschodzie Morza Czarnego” – może być to
                ) rejon Kaukazu. Oto link:
                )
                ) (a
                href="http://members.lycos.nl/vikings/vikingjourney.html"target="_blank")mem
                ) bers.lycos.nl/vikings/vikingjourney.html(/a)
                ) Przypominam, że druga konotacja nazwy Sarkland wiąże się
                ) z kalifatem Bagdadzkim, co może mieć z pow. punktem
                ) związek, gdyż od końca IX wieku kalifat ów stopniowo
                ) wypierał z rejonu Kaukazu i Morza Aralskiego sojuszników
                ) Chazarów – Uzów – o czym wspomina prof. dr hab.Idzi
                ) Panic w swej pracy „ Polityczne aspekty formowania się
                ) państwa i społeczeństwa węgierskiego w końcu IX i w
                ) pierwszej połowie X wieku.”

                ) W związku z tym termin Sarkland nie może być używany
                ) jako nazwa „kaganatu kijowskiego”.

                Bardzo wiele faktow i domnieman rzeczywiscie wskazuje na prawidlowosc tej
                teorii. Mozliwe, iz Särkland - nie jest nazwa drugiego (kijowskiego) kaganatu,
                ale nie przypominam sobie abym fakt ten kiedykolwiek z Panem , w naszej
                rozmowie - uzgodnil. Chcialbym sie jeszcze wstrzymac z wyciaganiem wnioskow.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                I dalej pisze Pan :

                ) Cieszy mnie bardzo, że przepisuje pan swe informacje ze
                ) znanych od kilku lat źródeł, jak choćby z tego:
                )
                ) (a href="http://home.swipnet.se/~w-
                14723/birka/birke052.html"target="_blank")ho
                ) me.swipnet.se/~w-14723/birka/birke052.html(/a)
                ) szkoda, tylko, że nie podał go Pan w swej bogatej
                ) bibliografii, z której Pan korzystał.

                Informacje, o ktorych Pan wspomina oczywiscie sa znane od kilku co najmniej
                lat. Ja ich z palca przecie nie wyssalem, nie wymyslilem. Z linka na ktory Pan
                sie powoluje - nie korzystalem. Trudno tez nazywac - tu na Forum - plagiatem
                powolywanie sie na "ogolnie znane fakty" (oczywiscie tylko dla badaczy) i
                zrodla.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Pisze Pan (cytujac mnie):

                ) „Tekst oryginalny przytaczam za
                ) prof. M Philipem. “

                ) „Tlumaczenie na polski moje”.
                )
                ) " "De foro manligen, fjärran efter guld, och i österled
                ) gåvo örnen föda. De dogo söderut i Särkland".
                )
                ) "Wyruszyli mezczyzni daleko za zlotem i na wschodnim
                ) szlaku, orla stali sie pokarmem (ew.pokarm orlu dali)
                ) Zgineli na poludniu w Särkland".

                Czy watpi Pan w oryginalnosc mego tlumaczenia ?
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Gdyz pisze Pan dalej :

                ) Bo ja ten tekst znalazłem na stronie

                ) (a href="http://home.swipnet.se/~w-
                14723/birka/birke052.html"target="_blank")ho
                ) me.swipnet.se/~w-14723/birka/birke052.html(/a)
                )
                ) w wersji angielskiej:
                )
                ) …. Thus it is the very emblem of any Khagan (Turk. "King
                ) of Kings, Emperor") of Khazars. This is also described
                ) on a Swedish runic stone, telling us about the
                ) inglorious defeat some Swedes experienced from the
                ) Khazars and their "eagle", the Khagan, in "Khazarland"
                ) in their distant quest for the riches of the
                ) Silkroad: "They went manly, far for gold, and in the
                ) eastern lead fed the eagle. They died eastward in
                ) Sarkland"….

                Nic dziwnego - przecie to zrodlowy tekst runiczny, ktory ja tlumaczylem z
                oryginalu szwedzkiego na polski, nie z wersji angielskiej dokonanej przez
                Philipa (?).
                Poza wszystkim widzi Pan przecie, iz moje tlumaczenie nie jest zle ani
                falszywe.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Dalej Pan pisze :

                ) Czy to jest również tłumaczenie prof. M.Philipa?
                ) o którym pisał Pan:

                ) "W dalszym ciagu oczekuje na glos Philipa i Axelssona".

                Piszac o oczekiwaniu na glos Philipa i Axelssona mialem na mysli obu tych Panow
                reakcje na argumenty Ambrosianiego zawarte w liscie do mnie. A czy przytoczone
                tlumaczenie na angielski jest autorstwa Pana prof.Philipa - nie wiem.
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Gdy pisze Pan :

                ) Szczerze przyznam, że nie znam takiego nazwiska,
                ) eksperta od tematyki cha
                • Gość: EUROMIR Re: DO PANA SCANA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW cd IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.03, 01:27

                  Dalej Pan pisze :

                  > Czy to jest również tłumaczenie prof. M.Philipa?
                  > o którym pisał Pan:

                  > "W dalszym ciagu oczekuje na glos Philipa i Axelssona".

                  Piszac o oczekiwaniu na glos Philipa i Axelssona mialem na mysli obu tych Panow
                  reakcje na argumenty Ambrosianiego zawarte w liscie do mnie. A czy przytoczone
                  tlumaczenie na angielski jest autorstwa Pana prof.Philipa - nie wiem.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Gdy pisze Pan :

                  > Szczerze przyznam, że nie znam takiego nazwiska,
                  > eksperta od tematyki chazarskiej, ale znalazłem ślad w
                  > linku:
                  >
                  > <a
                  href="http://www.britam.org/now43.html"target="_blank">www.britam.org/now43.
                  > html</a>
                  > tekst sygnowany 1997, Mats Philip <phil@r...>

                  - odczuwam wielki dyskomfort. Stwarza Pan tu (tem sposobem) wrazenie osoby,
                  ktora sama jest ekspertem historii panstwa Chazarow tej klasy, iz nie umknie
                  Panu zadne nazwisko, tak wielu przeciez na swiecie rozproszonych badaczy
                  tematu. A jednak - widzi Pan - sam gdzies Pan znalazl wypowiedzi prof.Philipa !
                  To przeciez Pan sam sie obecnie na nie powoluje. Bardzo mozliwe, iz stanowia
                  one wersje angielska materialow, na ktore i ja sie natknalem przygotowujac
                  odczyt. Przyzna Pan odczyt bardzo popularnonaukowy. Zawiadamiam Pana -
                  rownoczesnie - iz podajac bibliografie nie bylem specjalnie sumienny. Historia
                  Chazarow nie jest moja specjalnoscia naukowa. Przejrzalem artykuly i ksiazki
                  dotyczace tematu - dosc pobieznie. Posluzylem sie materialami (robiac z nich
                  notatki) - jak juz mowilem materialami dla badaczy tematu oczywiscie dawno temu
                  znanymi i publkowanymi. Od siebie zas (w sferze faktow)nie moglem dodac - skoro
                  nie natknalem sie na nowe - literalnie NIC.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Kontynuuje Pan :

                  > a tekst - (angielski) skądinąd znajomy.
                  > Czy to o tego Profesora chodzi? Bo z urwanego adresu
                  > mailowego wynika, że istotnie kontakt z nim trudny.

                  Tak przyznaje - trudno jest mnie nawiazac kontakt z Philipem i Axelssonem -
                  widzi Pan chocby z mego listu do prof Ambrosiani, iz sie o nich wypytuje.Pan
                  wybaczy - ja adresu mailowego w Panskim linku nie urwalem.


                  Pozdrawiam Pana jak zwykle nad wyraz zyczliwie:

                  Euromir

                  PS
                  Spodziewalem sie, iz publikujac mnie "niewygodny" list - odpowiedz
                  prof.Ambrosianiego - spowoduje, iz osadzi Pan bardziej pozytywnie me do naszej
                  tu prowadzonej rozmowy nastawienie. Nie jestem uparty i przyjmuje kazda
                  rozsadna argumentacje. Nie odrzucam jej , gdyz np. pochodzi od osoby, ktora
                  jest mym "goracym" oponentem. Jak widzi Pan opublikowalem z wlasnej woli
                  (prywatny) list, ktory zaprzecza czesci propagowej przeze mnie teorii.
                  Przykro mi, gdy obraca Pan ten fakt przeciw mnie insynuujac, iz to ja - teraz -
                  jestem autorem slow (a to prof.Ambrosiani) na ktore sie Pan w poscie swym
                  powoluje. A przecie niewykluczone, iz w dyskusji moge po prostu, najnormalniej
                  w swiecie, zostac przekonany miazdzaca sila Panskich, prof.Ambrosianiego i
                  innych badaczy argumentow.
                  Zastanawiam sie czemu pisze Pan tak emocjonalnie i za wszelka cene chce
                  udowodnic mnie, iz pelen jestem - ukierunkowanej na Pana i Panskie poglady zlej
                  woli.


                • Gość: Scan PANIE EUROMIRZE - PROSZĘ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 02:08
                  się na mnnie nie boczyć o, odnoszę wrażenie,
                  podejrzenie "przesłuchiwania" Pana.

                  Nic podobnego do głowy mi nie przyszło, o tyle, o ile że
                  zauważyłem trochę podobieństw w Pańskim opracowaniu ze
                  znanymi mi wcześniej próbami analizy tego problemu.
                  Niezależnie od głównego nurtu naszej dyskusju zahaczył
                  Pan o sprawę Svearów - tajemniczego ludu - protoplastów
                  Wikingów, który pojawił się na Pańskim terenie ok 6
                  wieku n.e.?
                  Czy w oczekiwaniu na dalsze głosy w głównym temacie
                  mógłby Pan ten problem przybliżyć?

                  Pozostaję z szacunkiem,

                  Scan
                  • Gość: EUROMIR Re: PANIE SCANIE - PROSZĘ IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.03, 19:41

                    Szanowny Panie Scanie,

                    dosc trudne i wyczerpujace zadanie Pan na me barki nalozyl. W miare wolnego
                    czasu postaram sie jednak odnalezc i czesciowo tlumaczyc najwazniejsze z
                    interesujacych Pana i zapewne wielu innych czytelnikow opracowania i dokumenty.
                    Ponizej podaje kilka linkow :
                    http://susning.nu/svear
                    http://www-pp.hogia.net/matado/svear.html
                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    SVEAR © 2001 Svenska Akademien och Språkdata, Göteborgs universitet
                    SPALT: [S14978] [red. avslutad år 1999]


                    UTTAL: sve 3 ar 2
                    , äv. (numera mindre br.) SVIAR
                    , svi 3 ar 2 , m. //ig., pl. ( Lag 1734, Föret. s. 2, osv.) ( (†wink -er SVART
                    Ähr. 46 (1560), DENS. G1 70 (1561) ); best. -na. ( svear (sw-) 1734 osv.
                    sweer1560--1561. sviar (sw-) 1753--1995 )
                    ETYMOLOGI: [fsv. svear, sviar, fd. suia (gen. pl.) (d. sveer ), fvn. svíar,
                    feng. sweo¯n; jfr got. suehans, lat. suiones (Tacitus), suehans (Jordanes),
                    mlat. sueones; av omstritt ursprung; möjl. rotbesläktat med SIG, pron., SVEBER,
                    SVEN, SVENSK, adj.
                    • Gość: EUROMIR Re: PANIE SCANIE - PROSZĘ cd IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.03, 19:44
                      cd

                      3.Dokumentacja slowa Svearna.

                      Nazwiska i formy pisowni.
                      I Beowulf : wspomina "sveon"
                      Korneliusz Tacyt : "svioner" (sueones?)
                      Jordanes ( 500 lat po nar. Ch.) : pisze w dziele "Gotow pochodzenie i uczynki",
                      w rozdziale "Scandza":
                      · alia vero gens ibi moratur Suehans, quae velud Thyringi equis utuntur
                      eximiis:
                      (tlum. pol)" Suehans na podobienstwo Turyngow maja swietne konie" (…wink
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      xxxxxxxxxxxxxxxxx
                      4. Vilka var Svearna? Ursprung?
                      Svearna torde ha invandrat till Mälardalen redan före Kristi födelse, när
                      klimatet starkt förbättrades här, och de kom sannolikt från de danska öarna,
                      kanske Fyn (som kan vara den "ö i havet" till vilken Tacitus förlägger de sju
                      Nerthusdyrkande folken); danska fynd från keltisk järnålder visar påfallande
                      överensstämmelse med det sparsamma gravgodset på "ursvernas" gravfält vid t.ex.
                      Läby, Knutby och Gödåker. Invandrarna medförde kulten av sin stora
                      modergudinna, en kult som leddes av Nerthusprästen, som måste ha blivit deras
                      sakrale konung.
                      Spridningen av de ovan nämnda uppländska gravfälten före och efter Kristi
                      födelse vitsordar Tacitus´ påstående att svearna varit delade i flera stater
                      men haft en gemensam härskare.
                      G. Ekholm tänker sig att det är "fråga om ett kultförbund av samma slag som
                      andra dylika, omnämnda av den romerske skribenten. Mälardalens småriken har vid
                      denna tid sannolikt varit förenade i ett dylikt med Ynglingadynastins monark
                      som överstepräst och väl även såsom högste domare och gemensam anförare för
                      stridskrafterna"

                      Kim byli Swearna ? Ich pochodzenie.

                      Svearna przybyli najprawdopodobniej w doline Mälaren jeszcze przed narodzeniem
                      Chrystusa, kiedy klimat w centralnej Szwecji ulegl juz zdecydowanej poprawie.
                      Przywedrowali najprawdopodobniej z wysp dunskich, byc moze wyspy Fyn (ktora
                      moze byc ta wlasnie "wyspa na morzu", na ktorej Tacyt umieszcza siedem ludow
                      czczacych bostwo Nerthusa). Dunskie znaleziska, z celtyckiej epoki zelaza,
                      wskazuja wyraznie na zwiazek z wyposazeniem grobow odkrytych na
                      cmentarzyskach "praswejow" w Läby, Knutby, Gödåker". Przybyli tam ludzie
                      przywiezli ze soba z wysp dunskich kult boginii- matki, kult prowadzony przez
                      kaplana Nerthusa, ktory byl tez zapewne ich religijnym wodzem. Polozenie tych
                      wyzej wspomnianych cmentarzysk w Uppland popiera slowa Tacyta, ktory twierdzi,
                      iz Svear byli zorganizowani w roznych panstwach, choc mieli wspolnego wladce.
                      G. Ekholm uwaza, iz chodzi tu o taki sam zwiazek kultowy, jak i inne opisywane
                      rownoczesnie przez rzymianina. Male panstwa doliny Mälaren byly w tym czasie
                      prawdopodobnie zjednoczone poprzez dynastie Ynglingow, z monarcha jako glownym
                      kaplanem, sedzia i dowodca sil bojowych.
                      Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      x

                      Przy okazji poszukiwania interesujacych Pana materialow natknalem sie na
                      ciekawa teorie dotyczaca wspominanych wczesniej przez Pana Rusow.

                      " Ruserna var svear som reste i Österled och slog sig ner i Ryssland, byggde
                      städer och gifte in sig i den lokala slaviska befolkningen. När medeltiden
                      började var de mer ryssar än skandinaver. De flesta ruserna ska enligt den
                      klassiska historieskrivningen ha kommit från från landet Roden (ungefär
                      detsamma som Roslagen)."

                      Rusowie byli Swejami podrozujacymi na Szlaku Wschodnim. Osiedli sie wreszcie
                      na stale w Rosji. Budowali tam miasta i przez malzenstwa wtopili sie w
                      mieszkajacych tam Slowian. Kiedy rozpoczelo sie Sredniowiecze byli juz bardziej
                      Rosjanami anizeli Skandynawami. Wiekszosc Rusow - zgodnie z ta klasycznie
                      pisana historia - przybyla z kraju Roden (rejon Roslagen), /poln-wsch. od
                      dzisiejszego Stockholmu - przyp.moj)"

                      Pozdrawiam Pana :

                      Euromir
                      • Gość: Scan PANIE EUROMIRZE - DZIĘKUJĘ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 21:46
                        bardzo za podane informacje i linki. Szkoda tylko, że
                        większość materiałów jest w j. szwedzkim, a nie
                        chciałbym narażać Pana na czasochłonne tłumaczenia, choć
                        nie ukrywam, że nadal na nie liczę. Gdyby udało się Panu
                        natknąć na linki we francuskim czy angielskim – będę
                        zobowiązany za ich podanie. Rosyjskie też mogą być – mam
                        duży sentyment do tego języka choćby ze względu na jego
                        piękną melodię. Muzykę również.

                        Napisał Pan m.in. :

                        ”.....Rusowie byli Swejami podrozujacymi na Szlaku
                        Wschodnim. Osiedli sie wreszcie na stale w Rosji.
                        Budowali tam miasta i przez malzenstwa wtopili sie w
                        mieszkajacych tam Slowian. Kiedy rozpoczelo sie
                        Sredniowiecze byli juz bardziej Rosjanami anizeli
                        Skandynawami. Wiekszosc Rusow - zgodnie z ta klasycznie
                        pisana historia - przybyla z kraju Roden (rejon
                        Roslagen), /poln-wsch. od dzisiejszego Stockholmu -
                        przyp.moj)"

                        A to ciekawa bardzo teza w świetle rozpowszechnionej
                        opinii ( niezależnie od tej, o której pisałem wyżej),
                        że Rusowie ( warstwa zaciężnych wojowników i ich
                        dowódców) to tzw. Wschodni Wikingowie, pochodzący
                        głównie z wybrzeży dzisiejszej Finlandii. Wersja ta jest
                        o tyle logiczna, że Nowogród, który był niejako zaczynem
                        tworzenia się Rusi mógł mieć znacznie lepsze kontakty z
                        ludami z obrzeża Finlandii choćby ze względu na
                        geografię. O związkach z rejonem Roslagen czytałem – ale
                        bez Pańskiej pomocy nigdy bym nie skojarzył tego ze
                        Svearami ( pozostaję przy tej pisowni, choć nie wiem czy
                        ona poprawna).
                        Bibliografia nasza jest bardzo uboga w tym temacie, choć
                        znajomy Szwed (polskiego pochodzenia) zawsze powtarzał,
                        że Szwedzi traktują Polskę jako swego sąsiada.

                        Przyzna Pan, że historię Sąsiadów dobrze jest znać.

                        Pozdrawiając, z dużym szacunkiem pozostaję,

                        Scan


                        • Gość: Scan Re: PANIE EUROMIRZE - ERRATA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 22:06
                          Oczywiście "Wschodni Waregowie"

                          Scan

                          Gość portalu: Scan napisał(a):

                          "tzw. Wschodni Wikingowie"
                          • Gość: EUROMIR A PROPOS WSCHODNICH WAREGOW... IP: *.cm-upc.chello.se 20.01.03, 00:16
                            Szaniwny Panie Scanie,

                            " · Västmanlänningarna har troligen varit ett eget folk, även om de snabbt kom
                            under svearnas välde. Västmanland var ett rikt land med många stormän som i hög
                            grad styrde sig själva.

                            Västmanlänningarna - byl to najprawdopodobniej niepodlegly lud. Dosc szybko
                            ujarzmiony zostal jednak przez Svearow (nazwe Swejow nieco spolszczylem, gdyz
                            fonetycznie, po szwedzku brzmi podobnie). Västmanland byl bogatym krajem z
                            wieloma moznowladcami i dlugo jeszcze (w wiekach srednich), w wysokim stopniu
                            zachowal autonomie."


                            "Ålänningarna. Åland har varit närmare knutet till Mälardalen än till Finland
                            ända sedan stenålder. Om ålänningarna var ett eget folk innan de kom under de
                            uppländska svearna är svårt att veta så här efteråt.

                            Ålänningarna (mieszkancy archipelagu Olandzkiego (Olandczycy?)- byli bardziej
                            zwiazani z kregiem kulturowym doliny Mälaren anizeli z Finlandia. Czy byli
                            niepodlegli zanim nie dostali sie pod panowanie Svearow ? - trudno jest dociec."


                            "Östsvearna levde i södra och östra Finland och där lever deras ättlingar än.
                            Troligen var sveakungens makt inte stor bland stormännen i sydöstra Finland.

                            Wschodni Waredzy (Östsvearna) zyli w poludniowej i wschodniej Finlandii gdzie
                            po dzis mieszkaja ich prawnuki. Prawdopodobnie wladza krolow Svearow nie
                            rozciagala sie nad moznymi w poludniowowschodniej Finlandii"
                            Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                            Sveonia och Svedia

                            W literaturze starszej, historycznej istnieje zwyczaj, aby Tacyta "sueones"
                            tlumaczyc na svearna, czyli - niedomawiajac - lud zamieszkaly wokol zatoki
                            Mälaren. Lecz - trzeba powiedziec - "sueones" ma bardziej zwiazek z Sueonia,
                            ktora w rzymskich zrodlach miala byc nieoznaczonym obszarem geograficznym na
                            polnocy. Niestety nie ma zadnego wczesnego zrodla, ktore wskazywaloby na to, iz
                            obszarem tym mogl by byc region Mälaren. W dziesiatym tysiacleciu mistrz Adam
                            wyraznie oddziela pojecia Suedonii i Svedia. Z nowego tlumaczenia Adama (z
                            Bremy)wynika, iz nazwa Svedia okreslala chrzescijanska, przez Szwedow
                            zamieszkala czesc Suedonii. Tym to sposobem slowo Svedia zostalo nazwa Szwecji
                            we wszystkich duzych jezykach europejskich - Schweden, Sweden, Suede. W sklad
                            chrzescijanskiej Szwecji wchodzily w pierwszym rzedzie chrzescijanskie ziemie
                            (wojewodztwa?) kraju Gotow.Dlatego nie mozna monopolizowac okreslen Svedia i
                            Sueonia tylko na okreslenie regionu Mälaren. Obszar nie posiada wczesniejszego
                            okreslenia Svi- albo Sveland. Nazwa Svealand jest pochodzenia pozniejszego jak
                            w przypadku znaczniejszego i starszego kraju Gotow. (Professor Harry
                            Ståhl, "Ortnamn" 1970.)

                            Rozgladam sie za niemieckimi, angielskimi i rosyjskimi linkami w remacie.

                            Pozdrawiam:

                            Euromir


                            I sveaskolans litteratur brukar Tacitus' sueones översättas med "svear",
                            underförstått en folkstam i trakterna kring Mälarviken. Men, sueones syftar på
                            Sueonia, som i de romerska källorna avsåg ett obestämt geografiskt område i
                            norr. Ty det finns ingen enda tidig källa, som utpekar just Mälarregionen.
                            På 1000-talet skiljer mäster Adam mellan Sueonia och Svedia. Det framgår av nya
                            Adamöversättningen, att Svedia avsåg den kristna, av svenskar bebodda delen av
                            Sueonia. Svedia blev följaktligen Sveriges namn på de stora europeiska språken:
                            Schweden, Sweden och Suède. I detta kristna Svedia ingick i första hand de
                            kristna götalandskapen.
                            Det går knappast därför att söka monopolisera begreppen Sueonia och Svedia för
                            Mälarregionens räkning, vilket sveaskolan gjort gällande. Ty området saknar en
                            tidig benämning Svi- eller Sveland. Namnet Svealand är sent och tillkommet
                            såsom en pendang till ett befintligt och äldre Götaland. (Professor Harry
                            Ståhl: Ortnamn... 1970

    • Gość: alter Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.rasserver.net 19.01.03, 23:03
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowni Panstwo,
      >
      > zgodnie z tradycja (obecnie budowana) zapraszam na nastepny - w kolejnosci -
      > odczyt, poswiecony jak i poprzednim razem, jednemu z (pieczolowicie)
      > wybranych przeze mnie zagadnien Sredniowiecza.
      > Tym razem bedziemy wspolnie przedzierac sie przez kwestie zwiazane z
      > powstaniem i upadkiem zydowskiego panstwa Chazarow.
      >
      > Odczyt odbedzie sie w sali glownej Forum - w czwartek - 9 stycznia 2003 o
      > godz. 20 oo.
      >
      > Naturalnie przewidziana (po prelekcji) - w programie - dyskusja.
      > Zainteresowanych - szczegolnie tematykami : historii idei i historii
      > judaizmu - serdecznie zapraszam.
      >
      > prof.Leopold hrabia Euromir
      >
      > PS I
      > Wreszcie uznalem, iz nastapil najwyzszy czas na ujawnienie wszystkich
      > naleznych mnie tytulow.
      >
      > PS II
      > Wozny zapytuje... - ze wzgledu na mala, mimo wszystko pojemnosc sali - czy
      > nie moglibyscie Panstwo, do godz. 19 oo potwierdzic przybycia (biletem
      > wizytowym - tu na adres), aby nie musial nosic krzesel, jak zwykle (w
      > nadmiarze) bez sensu.

      Ciekawe, ciekawe...
    • Gość: EU Re: PRELEKCJA - ZYDOWSKIE PANSTWO CHAZAROW IP: *.216-194-4-114.nyc.ny.metconnect.net 20.01.03, 03:20
      Zachecam do przeczytania ksiazki Koestlera "Trzynaste plemie Izraela", ktora
      porusza ten temat - a propos tlumaczone przez Basie Stepien ( brawo Basiu za
      wybranie tej wlasnie ksiazki do tlumaczenia!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka