pacyniarz 02.06.06, 17:09 To pewnie Hejmy i innych też, prawda? Kũrwa, nóż się w kieszeni otwiera... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patience Doprawdy? Kaczusia twierdzi ze nie sfalszowana 02.06.06, 17:38 Sfalszowane sa tylko 2 notatki sluzbowe. Ale ty moze masz jakis specjalny kontakt z Lesiakiem i wiesz ze sfalszowane wiecej? To powiedz Kaczusi, bo tego nie wie PS. I znow PO strzela w powietrze...;o) Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat Pacyniarz ty przygłóuup jaki jesteś czy nie zrozum 02.06.06, 17:59 iałeś sprawy? Nie ma "fałszywych teczek" są zaś niewiarygodne dokumenty esbeckie. I pytania wystraszonych dziennikarek: Jak przeprowadzic lustrację by NIKOGO - rozumiesz znów kũrwa czy nie? nikogo "nie skrzywdzić"? W 1992 działał UOP a Rokita był szefem kancelarii u premier Suchockiej a wcześniej jako Szef Pierwszej Specjalnej Komisji Sejmowej nie znalazł ani JEDNEGO winnego zabójstw 100 (STU) działaczy Solidarności? Co najmniej TYLU sparwiedliwych brakuje nam teraz w elitach politycznych. Weź zamknij oczy i wyobraź sobie Ubeka który za chwilę Cie zakatuje. Przestaniesz pieprzyć głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat Re: Pacyniarz ty przygłóuup jaki jesteś czy nie z 02.06.06, 18:07 i pan "obrotowy" Rokita maczał i maczał bo wył i pienił się jak Ty teraz przeciwko lustracji i dekomunizacji! Nie byłoby żadnych problemów, gdyby wtedy nie było tak aktywnych prominentnych obrońców zbrodniarzy z przestępczej organizacji, sterowanej przez służby specjalne 45-letniego okupanta Polski. Powinni teraz WSZYSCY TACY beknąc za sabotaż i zdradę państwa w służbie wroga! A Ty śmiesz jeszcze tu jak jaki przygłuóóóp oszołomiony traumą przegranej adwokatów diabła jątrzyć i judzić! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Pacyniarz ty przygłóuup jaki jesteś czy nie z 02.06.06, 18:52 haszszachmat napisał: > i pan "obrotowy" Rokita maczał i maczał > bo wył i pienił się jak Ty teraz przeciwko lustracji i dekomunizacji! > > Nie byłoby żadnych problemów, gdyby wtedy nie było tak aktywnych prominentnych > obrońców zbrodniarzy z przestępczej organizacji, sterowanej przez służby > specjalne 45-letniego okupanta Polski. > > Powinni teraz WSZYSCY TACY beknąc za sabotaż i zdradę państwa w służbie > wroga! A Ty śmiesz jeszcze tu jak jaki przygłuóóóp oszołomiony traumą > przegranej adwokatów diabła jątrzyć i judzić! do prokuratury z tymi rewelacjami jest wasza Weź przykłąd z idola, on poszedł do prokuratora doskonale wie, że jest jego A. Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Kaczusia oczywiście jedyna wiarygodna. 02.06.06, 18:17 Kaczusi fałszują , a innym nie. A może wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
patience na twoim miejscu bym uwazala z ta propaganda:))) 02.06.06, 19:51 pacyniarz napisał: > Kaczusi fałszują , a innym nie. A może wszystkim? Kaczusia twierdzi, ze Kaczusi esbecja nic nie sfalszowala. Za to w latach 90tych Lesiak dolozyl 2 sfalszowane notki. Skoro twierdzisz ze tak masowo dokladali falszywe papiery, to pytanie kto dokladal. Sam jeden Lesiak by nie wydolil. Oskarzasz Komisje Michnika? )) Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 A jaką masz pewność że 02.06.06, 19:57 SB nie fałszowało? ======================= Czy ciebe poza TW nic nie interesuje? Uwierz mi że dzisiaj to czy ktoś był czy nie był TW nie ma prawie żadnego znaczenia. Młodzi ludzie patrzą na to wszystko jak na jakiś niezrozumiały cyrk! Problemy dnia dzisiejszego leżą gdzieindziej! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A jaką ty masz petwność że 02.06.06, 20:25 abstrakt2003 napisał: > ...fałszowało? Ale oczywscie masz racje, nie mozna wykluczyc. I dlatego oprocz przegladania teczek trzeba rowniez przegladac archiwa wewnetrzne bezpieki, ktorych w zadnych teczkach nie ma, konfrontowac z innymi materialami, etc. Altualna ustawa jest bardzo niedobra, gdyz bardzo ogranicza mozliwosci. > ======================= Byla fascynujaca dyskusja we wczorajszym programie Lisa na temat agentow z kk., takze w kontekscie czy to przeszlosc czy nie. Ktos to nawet powiedzial, ze kosciol hierarchiczny (coz za nazwa, ale tak mowili) nie boi sie przeszlosci. Boi sie terazniejszosci, gdyz sie moze okazac, za jakas czesc owczesnych agentow jest uwiklana w brzydkie rzeczy do dzisiaj. Jako mozliwosci wymienione zostaly afery pedofilskie, uklady biznesowe z mafia oraz udzial w rozmaitych szantazach. Afery pedofilskie zrozumialam najmniej, moze chodzilo ze ktos zbieral materialy szantazowe na innych, nie tyle pedofilskie, co pedalskie? W kazdym razie powiedziane zostalo publicznie, ze ta zmora wcale niekoniecznie jest zmora z przeszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 rozejrzyj się dookoła 02.06.06, 20:34 pójdź na rynek, posiedź przy piwku, popatrz na młodzież. Oni nie mają pojęcia co to było UB, SB, TW i takie tam! Ich to nie obchodzi! Ich martwi to że po skończeniu studiów będą pracować z 1200zł brutto! ======== Odpowiedz Link Zgłoś
patience To dlaczego Unia Wolnosci ma 2 proc. 02.06.06, 20:56 ...mimo ze twierdzi, ze stawia wlasnie na mlodziez? abstrakt2003 napisał: > pójdź na rynek, posiedź przy piwku, popatrz na młodzież. > Oni nie mają pojęcia co to było UB, SB, TW i takie tam! Ich to nie obchodzi! > Ich martwi to że po skończeniu studiów będą pracować z 1200zł brutto! > ======== Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Bo młodzież nie potrzebuje socjalistów z ich 03.06.06, 06:46 zasiłkami. Młodzież potrzebuje liberalnego rynu, szansy by się sprawdzić, osiągnąć tyle na ile ich stać! Młodzież potrzebuje liberałów przy władzy! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Oni sa zapisani do miedzyn. liberalnej 03.06.06, 15:56 Z czego wnosze, ze nie tylko sami sie uwazaja za liberalow, ale tez miedzynarodowka liberalna ich za takich uwaza. abstrakt2003 napisał: > zasiłkami. Młodzież potrzebuje liberalnego rynu, szansy by się sprawdzić, > osiągnąć tyle na ile ich stać! Młodzież potrzebuje liberałów przy władzy! Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Przede wszystkim zadałem pytanie. 03.06.06, 09:02 olek.olek napisał: > W drugim przypadku chodzi o teczkę pana Jarosława Kaczyńskiego. Pan Jarek, co > każdy słyszał, obiecywał, że ją pokaże. Gdy jednak doszło co do czego > powiedział, że ona jest sfałszowana. I natychmiast, nie zwlekając, pan minister > > Ziobro nakazuje śledztwo w tej sprawie … Liczni pracownicy IPN z prof. > Paczkowskim na czele, którzy w teczkach grzebią zawodowo, zapewniają, że > fałszowanie teczek nie zdarzało się. Nic to – pan Ziobro wie lepiej, wie, > że > wola, a nawet tylko sugestia prezesa, to rzecz święta. Dlatego pokazywania > teczki na razie nie będzie, bo będzie poddana śledztwu. Co będzie potem – > to > się jeszcze okaże. Pewnie w końcu jakąś teczkę Kaczyńskiego nam pokażą. I > powiedzą, że to ta prawdziwa. Kto będzie chciał, ten uwierzy. > > Jan Kabaret I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
piq Ja tam nie bardzo widzę, czego tu się wstydzić 02.06.06, 18:21 Ja Wujka gnoJarka nie lubię, ale jako uczciwy gość znający czasy lat 80. stwierdzam, że podpisanie lojalki to nic takiego. Kiedy łapali kogoś na demonstracji albo wpadał w kocioł, standardowo rżnął głupa, a ubek na końcu dawał mu do podpisania świstek. Setka znanych mi opozycjonistów, którzy wylądowali na Mogilskiej, podpisała lojalki. Potem tylko należało o tym głośno mówić. W czasie prowadzenia działalności nie sztuka było pójść do pudła, sztuką było nie pójść do pudła, by można było np. drukować dalej (skoro gdzie jest papier wiedział jeden, albo gdzie są matryce wiedział jeden), knuć dalej itd. A lojalka nie była podpisaniem współpracy, tylko góvvnianym świstkiem. Więc o co ten rwetes i te wstydy? Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat ____Dałem d'upy bo w latach 70-tych 02.06.06, 18:31 nie wiedziałem o tym i nie podpisałem. Koledzy polecieli słuzbowo do Nowej Zelandii, Singapuru. Nowego Yorku a ja do Ostrawy. A ubek mnie uprzedzał... Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Ja tam nie bardzo widzę, czego tu się wstydzi 02.06.06, 18:33 piq napisał: > lojalka nie była podpisaniem współpracy, tylko góvvnianym świstkiem. Więc o co > ten rwetes i te wstydy? Może stąd: "Płk Lesiak powiedział we wtorek w TVN24, że zna materiały byłej SB dotyczące J.Kaczyńskiego. "Nie przedstawiały one żadnej wartości operacyjnej, więc nie było potrzeby ingerencji w ich treść. Według mojej wiedzy, pan Jarosław Kaczyński nie był rozpracowany przez SB, a jedynie był w tak zwanym zainteresowaniu" Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ja tam nie bardzo widzę, czego tu się wstydzi 02.06.06, 19:55 No owszem, ale to nie chodzi o sama lojalke, tylko tzw. sledztwo przeciwko prawicy z lat 90tych, ktore to "sledztwo" bylo fabrykowaniem dokumentow, do tego tak nieudolnym, ze jako oficer bezpieki sie podpisal nieboszczyk. Za falszowanie dokumentow sa dodatkowe paragrafy. piq napisał: > Ja Wujka gnoJarka nie lubię, ale jako uczciwy gość znający czasy lat 80. > stwierdzam, że podpisanie lojalki to nic takiego. Kiedy łapali kogoś na > demonstracji albo wpadał w kocioł, standardowo rżnął głupa, a ubek na końcu > dawał mu do podpisania świstek. Setka znanych mi opozycjonistów, którzy > wylądowali na Mogilskiej, podpisała lojalki. Potem tylko należało o tym głośno > mówić. W czasie prowadzenia działalności nie sztuka było pójść do pudła, sztuką > było nie pójść do pudła, by można było np. drukować dalej (skoro gdzie jest > papier wiedział jeden, albo gdzie są matryce wiedział jeden), knuć dalej itd. A > lojalka nie była podpisaniem współpracy, tylko góvvnianym świstkiem. Więc o co > ten rwetes i te wstydy? Odpowiedz Link Zgłoś
dachs No fajnie, ale 02.06.06, 20:01 patience napisała: > No owszem, ale to nie chodzi o sama lojalke, tylko tzw. sledztwo przeciwko > prawicy z lat 90tych, ktore to "sledztwo" bylo fabrykowaniem dokumentow, do > tego tak nieudolnym, ze jako oficer bezpieki sie podpisal nieboszczyk. Za > falszowanie dokumentow sa dodatkowe paragrafy. czy pokazał te sfałszowane dokumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: No fajnie, ale 02.06.06, 21:13 dachs napisał: > > czy pokazał te sfałszowane dokumenty? > To nie wierzysz czystemu dobru na słowo? A. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: No fajnie, ale 02.06.06, 22:05 andrzejg napisał: > To nie wierzysz czystemu dobru na słowo? Ja nawet czystemu złu nie wierzę )) Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Pokazal 02.06.06, 23:21 Jedno i to samo w 3 wersjach i z podpisem nieboszczyka. Rozdal wszystkim dziennikarzom teczke razem z falszywkami w doniesieniem o przestepstwie do prokuratury. W 30 egz. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Pokazal 02.06.06, 23:49 patience napisała: > Jedno i to samo w 3 wersjach i z podpisem nieboszczyka. Rozdal wszystkim > dziennikarzom teczke razem z falszywkami w doniesieniem o przestepstwie do > prokuratury. W 30 egz. > No nie bardzo. Pokazał tę sfałszowaną - jak twierdzi - lojalkę. Tymczasem sfałszowanych dokumentów powinno być dużo wiecej. Np. sfałszowane dokumenty nt. afery FOZ, oraz owe tajemnicze dokumenty co to "jak pani zobaczy to pani zrozumie". Co do doniesień o przestępstwie, to bracia K. z towarzyszami zdaje się być mistrzami Polski w takich donosach. Czyżby ich niechęc do donosicieli miała podłoże w zwykłej rywalizacji o palmę pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Pokazal 03.06.06, 15:52 dachs napisał: > patience napisała: > > > Jedno i to samo w 3 wersjach i z podpisem nieboszczyka. Rozdal wszystkim > > dziennikarzom teczke razem z falszywkami w doniesieniem o przestepstwie d > o > > prokuratury. W 30 egz. > > > No nie bardzo. Pokazał tę sfałszowaną - jak twierdzi - lojalkę. Tymczasem > sfałszowanych dokumentów powinno być dużo wiecej. Np. sfałszowane dokumenty nt. > afery FOZ, oraz owe tajemnicze dokumenty co to "jak pani zobaczy to pani zrozum > ie". > Co do doniesień o przestępstwie, to bracia K. z towarzyszami zdaje się być > mistrzami Polski w takich donosach. Czyżby ich niechęc do donosicieli miała > podłoże w zwykłej rywalizacji o palmę pierwszeństwa. A o to ci idzie. Ale tego nie mogl dac dziennikarzom nawet gdyby chcial, bo w tych sprawach sie tocza sledztwa i by mogl dostac nawet jakas kare za utrudnianie sledztwa. Poza tym cdaje sie ze mial ujawnic teczke robiona przez SB, a nie ta robiona przez UOP? Nie przesadzasz z wymaganiami? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Pokazal 03.06.06, 21:28 Co mnie by interesowalo to raczej zmiana patience goracej zwolenniczki Cimoszki w rownie goraca zwolenniczke partii ktora WYGRALA. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Pokazal 03.06.06, 21:33 pozarski napisał: > Co mnie by interesowalo to raczej zmiana patience goracej zwolenniczki Cimoszki Ee, jeśli mnie pamięć nie zwodzi, to miała Ona jakąś słabość do Borówy. A z Cimoszką tyle miała wspólnego, że broniła Jaruckiej przed damskimi bokserami, co już samo w sobie było zabawne. > > w rownie goraca zwolenniczke partii ktora WYGRALA. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Pokazal 03.06.06, 22:51 jaceq napisał: > Ee, jeśli mnie pamięć nie zwodzi, to miała Ona jakąś słabość do Borówy. A z > Cimoszką tyle miała wspólnego, że broniła Jaruckiej przed damskimi bokserami, > co już samo w sobie było zabawne. Eee tam. Sam pare razy wystepowales przeciw damskim bokserom i swiatopoglad damy ci w tym nie przeszkadzal. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq A czemu i w czym miał przeszkadzać? 03.06.06, 23:47 No owszem, zdarzało się. Ale "tą razą" nie tyle chodziło o światopogląd, ile o charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A czemu i w czym miał przeszkadzać? 04.06.06, 01:28 No poniekad masz racje, powiedzmy szczerze ze nie najlatwiejszy przypadek do obrony. Ale z damskimi bokserami tak jest, ze sie do takich przypadkow zlatuja jak do miodu, bo maja alibi dlaczego boksuja. To tak jak z malymi cjlopcami. Nawet jesli chlopczyk ma wyjadkowo parszywy charakter, to na pedofila nie zasluguje. Odpowiedz Link Zgłoś
piq faktem jest, że coś jak na czołowego antykomunistę 02.06.06, 21:36 ...ta teczusia strrrrrrrrasznie mizerna. Byle podziemny drukarz czy facet z wydziałowego koła NZSu ma grubszą. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: faktem jest, że coś jak na czołowego antykomu 02.06.06, 22:10 piq napisał: > ...ta teczusia strrrrrrrrasznie mizerna. Byle podziemny drukarz czy facet z > wydziałowego koła NZSu ma grubszą. Słyszałem, że niektórym PiSuarom teczki ODTWARZAJĄ, aby mieli się czym chwalić. Pewnie Lesiakowi robotę zlecili. To może i Jarusiowi teczuszkę uzupełnią, aby grubsza była ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: faktem jest, że coś jak na czołowego antykomu 05.06.06, 22:14 piq napisał: > ...ta teczusia strrrrrrrrasznie mizerna. Byle podziemny drukarz czy facet z > wydziałowego koła NZSu ma grubszą. Właściwie to komu wierzyć, pokazywali rzeczywiscie mizerną teczusię a tu : serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3392089.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Ja tam nie bardzo widzę, czego tu się wstydzi 02.06.06, 22:31 piq napisał: > Ja Wujka gnoJarka nie lubię, ale jako uczciwy gość znający czasy lat 80. > stwierdzam, że podpisanie lojalki to nic takiego. Kiedy łapali kogoś na > demonstracji albo wpadał w kocioł, standardowo rżnął głupa, a ubek na końcu > dawał mu do podpisania świstek. Setka znanych mi opozycjonistów, którzy > wylądowali na Mogilskiej, podpisała lojalki. A wiesz co? Też odniosłem wrażenie, że z faktu, czy się lojalkę podpisało, czy nie, robi się główny problem (tzn. Jarek, diabli raczą wiedzieć dlaczego przez Ciebie zwany "wujkiem" ))) robi). Dlatego lustracja w polskim wykonaniu, oprócz tego, że jest taka jaka jest, to jest jeszcze wyjątkowo rozrywkogenna. Uchchch, "bolek" dostał teczkę do domu i już kartek brakuje. Jarek obracał swoją przez jakiś czas i już sfałszowana. A może był w zmowie z płk Lesiakiem? jak to stwierdzić? No, czy nie cyrk, Panie? Odpowiedz Link Zgłoś
piq Głównym problemem jest mizerność opozycyjnego... 02.06.06, 22:50 ...dorobku wujka gnoJarka. Przecież ten Największy Antyqmunista w Historii Świata nawet w internacie nie siedział. Szum wokół "fałszywek" jest sprawnie wyqmbinowany po to, by nikt nie zwrócił uwagi na BRAK dorobku gnoJarka w antykomunistycznej opozycji. A biedacy dziennikarze i qmentatorzy się na to nabierają. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Głównym problemem jest mizerność opozycyjnego 03.06.06, 07:55 No zobacz Pan Osobiscie nie zdawalem sobie sprawy,że to był taki mierny antykomunista i dzialacz podziemia, a ten nawet na styropianie nie spał i brame mu zamkneli przed nosem....Pewnie więcej ludzi miało napompowane wyobrazenie o 'czystym dobrze', a ten wział szpikulca i przebił ten balon. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Teczusia kaczusi sfałszowana. 02.06.06, 18:44 Cześć Pacyniarzu, dawno Cię nie było. Miłe powitanie urzadził Ci także forumowy pieniacz, ale on sam już chyba się pogubił w swoim bełkocie. Nie robiłabym sensacji z powodu lakonicznej lojalki, która tak naprawdę niewiele znaczyła, tym bardziej, że Kaczor wygrał już sprawę, w której był posądzony o podobny czyn, a ,,Nie’’ przyznało, że padło ofiarą prowokacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Teczusia kaczusi sfałszowana. 02.06.06, 22:44 ewa8a napisała: > Kaczor wygrał już sprawę, w której był > posądzony o podobny czyn, a ,,Nie’’ przyznało, że padło ofiarą prowokacji. No właśnie, stara sprawa a ciągle jara. A może Urban był "na pasku" u Kaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 __Miła ma Ewo8a gdybyś zechciała jednak czytać #-a 03.06.06, 00:57 dowiedziałabyś się o wiele wcześniej od kilku propagatorów pieniactwa, iż nie zechciałem być takowym p_i_e_n_i_a_c_z_e_m... pomimo ich namolnych nagabywań! Nawoływali! Rozkazywali! I "argumentowali" - "Do prokuratora marsz!" "Masz teraz swojego" Bo pieniacz to nie ten - którego go oburza zło, nieprawość i niesprawiedliwość, cynizm i chamstwo, ale człowiek lubiący się procesować z błahych powodów, zawzięcie się procesujący! W błachych zaś sprawach jestem jak baranek! Wilk we mnie włazi tylko wtedy, gdy idzie o polskie imponderabilia i zaprzaństwo megakrętaczy! Przecinki mnie nie oburzą ani przycinki. Dywersja i sabotaż - tak. Pacyniarzowi odpowiedziałem Jego językiem i tyle. Ponieważ lubisz uczyć a nawet pouczać i to starszych od siebie - pomyślałem sobie - że jesteś byc moze nauczycielką? Czy zgadłem? Pozdrawiam Cię i dziękuję za to, że choć mnie zwykle nie czytasz, nie oceniałaś mnie tak przeraźliwie absurdalnie i niegodziwie jak niektórzy! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: __Miła ma Ewo8a gdybyś zechciała jednak czyta 03.06.06, 09:00 Słowo użyte jak najbardziej celowo. Z błahych powodów ,,procesujesz’’ się na forum, stale doskakując komuś do gardła, grzmisz, upominasz i pouczasz, a następnie czynisz wrzask w stylu ,,łapaj złodzieja’’, lamentujesz i uruchamiasz cały arsenał swoich pacyn, puszczając pełne oburzenia posty w odstępach dwuminutowych. > Pacyniarzowi odpowiedziałem Jego językiem i tyle. To nie jest język Pacyniarza, co zresztą łatwo sprawdzić. W przeciwieństwie do teczek wyszukiwarki GW sfałszować się nie da. Ale muszę przyznać, że jeśli ten ten post wkleiłeś celowo w miejsce, w którym się znajduje, to masz poczucie humoru. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42936297&a=42959592 Z pozdrowieniami ewa.ewa Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Re: Teczusia kaczusi sfałszowana. 03.06.06, 10:03 Cześć Ewka. # ma misję. I to go tłumaczy. A ja tu jestem cały czas. Obserwacyjnie tylko, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Teczusia kaczusi sfałszowana. 03.06.06, 15:59 pacyniarz napisał: > Cześć Ewka. > # ma misję. I to go tłumaczy. > A ja tu jestem cały czas. > Obserwacyjnie tylko, ale jednak. no to tez masz misje. Obserwacyjnom. Osobiscie wole jak masz misje misjonarskom, bo sie lubie z toba wyklocac i zawsze sie ozywiam jak twoje posty widze. Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Ależ my siem nigdy nie kłóciliśmy własnie. 03.06.06, 16:37 Myślałem, że jako wrocławska diaspora Potworów i Spółki mnie z #em zjecie za tą Kaczusię. Z drugiej strony miło, że siem forum troszkę rozpisało. A co do misji, to ja mam obserwacyjnom, a Owca badawczom. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ależ my siem nigdy nie kłóciliśmy własnie. 03.06.06, 17:14 Nie mozem zjesc bo z kim sie bendziem klocic? A poza tym nie szczelac do drobiu! Kaczusie wykonuja bardzo powaznom dzialalnosc. W swym blizniaczym pojedynctwie udaje im sie zachwiac calym okretem okraglostolowym, co sie nikomu do tej pory nie udalo, choc proby byly. Takze i za wypowiedz Jaroslawa z tej konferencji, na temat co polityk musi umiec zniesc. Szczerze powiedziawszy, mnie na to by nie bylo stac. Bym prawdopodobnie padla pod takim naporem antypropagandy. Mam szacunek za to, i uwazam, ze w pelni sobie zasluzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Ależ my siem nigdy nie kłóciliśmy własnie. 03.06.06, 22:41 > > Kaczusie (...) co polityk musi umiec zniesc. Jajeczko? Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz To one dziewczynki są? 03.06.06, 23:08 jaceq napisał: > > > Kaczusie (...) co polityk musi umiec zniesc. > > Jajeczko? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: To one dziewczynki są? 03.06.06, 23:41 Wiesz. Są w takim samym sensie, w jakim polityk jest dziewczynką. Zresztą znieść jajeczko z kolcem i chłopczyk potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz Oral b. anal cacy? 03.06.06, 23:07 To skąd ten uroczy rozkrok (który zresztą już Dachs z Wikulem zauważyli) nad odstrzeleniem Wielkiego Romana z jednej strony, a przejściem do porządku dziennego nad dzielnym Wicepremierem, Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi? Roman be, Andrew cacy? "Kaczor go chce i to powinno być dla Ciebie miarodajne." - jak napisał Dachs. Właśnie. O co kaman w tym wszystkim? Czy ewentualne, hurtowe otwieranie teczek przez Kaczory nie przesłania Ci przypadkiem widoku? "W tym kontekście - myślę, że pan marszałek Lepper się nie obrazi - pan marszałek Lepper jest wręcz brzydkim kaczątkiem, które na naszych oczach przeistacza się w sporego łabędzia i to łabędzia, jak wynika z wydarzeń ostatnich dni, doskonale zaszczepionego na ptasią grypę." Wystąpienie Posła Krzysztofa Szygi podczas debaty nad samorozwiązaniem Sejmu z 6 kwietnia 2006 Jako "spory łabędź" idealnie pasuje do Kaczorów. To jedyne rozsądne wytłumaczenie w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 18:45 z niewygodnych materiałów A. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Re: a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 18:57 Status "pokrzywdzonego" a więc dostęp do teczki ma od 2003. Przez trzy lata mógł teczkę pokazać 365 x 3, skoro tak od innych wymaga i zrobił z tego sztandarowe zawołanie PRL-bis. Przypuszczam, że mu "Lesiak" nie pozwolił, bo z niego był taki działacz jak z koziej dupy trąba. Jak pisała zmarła już Alina Pieńkowska, ta, która organizowała strajk w Stoczni oba Kaczory tak się krygowały z wejściem przez bramę, a tak odwlekały chwilę, że bramę zamknęli. Załapał się na konspirę kiedy wszystkich innych komuniści wyłapali i wsadzili do internatu. Czemu nie jego, skoro taki kombatant? Cały ten cyrk z jego "teczką" to kompleks niespełnionego konspiratora, mania grandiosa małego człowieczka zazdroszczącego innym splendoru "pierwszych styropianowców". Stopniowanie napięcia dla maluczkich, by zobaczyli Wodza. Wyszedł pajac. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 19:07 pan.scan napisał: > Przypuszczam, że mu "Lesiak" nie pozwolił, bo z niego był taki działacz jak z koziej dupy trąba. No popatrz, a w latach dziewięćdziesiątych zrobił się nagle taki aktywny, że jak sam twierdzi był "traktowany jako osoba szczególnie niebezpieczna, którą trzeba zniszczyć i której dawna służba bezpieczeństwa nienawidzi". Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Re: a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 19:13 Teraz w TVN pokazali jego charakterystykę napisaną przez jakiegoś SBeka. Charakter się nie zmienia. Mniej więcej - ogólnie niepewny, brak mu zdecydowania, bardziej zainteresowany życiem rodzinnym niż działalnością opozycyjną, pozuje na myśliciela, typ mola książkowego, oburza się, kiedy mówi się, że brat więcej od niego znaczy w "S". Tak u Wałęsy jak i teraz - mącenie z drugiego szeregu i robienie tak, byle nie wziąć odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 19:16 Ha,ha, czy to na pewno o Jarosławie ? ,,bardziej zainteresowany życiem rodzinnym niż działalnością opozycyjną'' Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Re: a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 19:18 Tak, o Jarosławie. Przecież żyje z mamusią. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: a mnie ciekawi, czy mogła być 'wyczyszczona' 02.06.06, 19:13 ewa8a napisała: > No popatrz, a w latach dziewięćdziesiątych zrobił się nagle taki aktywny, że > jak sam twierdzi był "traktowany jako osoba szczególnie niebezpieczna, którą > trzeba zniszczyć i której dawna służba bezpieczeństwa nienawidzi". > Jeszcze trochę , a dowiemy się ,że wszystkie nitki biegną do PO A. Odpowiedz Link Zgłoś
stormy_weather Re: Teczusia kaczusi sfałszowana. 02.06.06, 19:49 ostatnia komedio-afera z teczką prominenta j.k. jest ostatecznym argumentem , by przestac się wygłupiać w instytut pamięci i tzw.lustrację ...rządcy traktują sprawę selektywnie i „pod siebie” , brak obiektywizmu a przede wszyskim PRAWDY.... etc.,etc.,... Instytut nieraz się skompromitował....nawet mocno podejrzani załapali się na tzw.”status pokrzywdzonego” , qrwa nie wiem czy wytrzymam ze śmiechu... a argument co poniektórych , że materiały tam „zebrane” (?) służą im do „prac badawczych” jest paranoidalnym chwytem psychologicznym obliczonym na niedorozwój umysłowy narodu...jakie prace badawcze ?! ...co tam jest do badania ...są notatki kable i informacje o życiu towarzyskim niektórych ludków i to wszystko... np. że , „x spotkał się w hotelu z i-grekiem i chlali , o czym gadali nie ustaliłem , bo obok nich nie było wolnego stolika , sądząc z gromkich i spazmatycznych śmiechów , najpewniej krytykowali nasze władze (PRL-skie) a może spiskowali. Dodaję że ”y” jeżdzi mercem siostrzenicy nr.rej .....”-) kappa pora skończyć z błazenadą kryptonim „teczki”... akcja nie wypaliła , wyrządziła wielu osobom krzywdę i podejrzewam że manipulując wybieliła wielu „aktywistów”.... prawdziwy instytut i lustrację zorganizuje prawdziwa lewica który musi przejąć władzę... ten kraj tonie ruchem jednostajnie przyspieszonym , bo ta obecna lewica cherlawa a sprawcy anemii lewicy nie ukarani...ole !!! Odpowiedz Link Zgłoś
olek.olek Zasrańcy wpadli we własne sidła ! 02.06.06, 22:55 Ale czy ktoś kiedykolwiek twierdził, że solidaruchy myślą ?! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan O Kaczorze dmuchającym balon - na świeżo Newsweek 02.06.06, 23:18 ...To tyle. Nie rozumiem tylko jednego - po co Kaczynski tyle z tym ujawnieniem czekał? Dlaczego pozwalał by ten balon został aż tak nadmuchany.... Ano po to, aby udramatyzować sytuację (zjazd Partii jutro), odwrócić uwagę od gó..anego kombatanctwa Regenta IV Rzplitej i znaleźć winnych w Układzie. Ciąg dalszy dramatu zapewne jutro na I Zjeżdzie. newsweek.redakcja.pl/blogi/blog.asp?AutorBloga=M_Karnowski P.S. Zapomniałbym - jak w dobrej komedii kryminalno-sensacyjnej musi być kobieta. Jest! - Anastazja P. Może to tłumaczyłoby niechęć Kaczora Jarka do kobiet - zdradzony Rewolucjonista - El Commandante. Dlatego dmucha balony. Odpowiedz Link Zgłoś
olek.olek Re: O Kaczorze dmuchającym balon - na świeżo News 02.06.06, 23:25 Gdyby w Państwa obecności pan minister Ziobro mówił coś na swoich poprzedników, na przykład, że wysługiwali się własnej partii, to śmiało można go wygwizdać. Pan minister stracił właśnie legitymację do mówienia czegokolwiek o upolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości przez tych, którzy byli przed nim. Mało, że, nie oglądając się na opinię publiczną, moralność, no i prawo, kazał prokuratorom zabrać łapy od Radia Maryja, i nie dociekać, kto przepuścił pieniądze zbierane na Stocznię Gdańską, to właśnie podjął decyzję odwrotną, ale też na korzyść swojego ugrupowania politycznego. W przypadku radyjka zakazał węszenia, bo przecież mogłoby się okazać, że pod sutanną tatki kryją się kompromitujące tajemnice, a wtedy ich cień padłby na tatki protegowańców – czyli na licznych polityków PiS, którzy z politycznego wsparcia radyjka obficie korzystają. W drugim przypadku chodzi o teczkę pana Jarosława Kaczyńskiego. Pan Jarek, co każdy słyszał, obiecywał, że ją pokaże. Gdy jednak doszło co do czego powiedział, że ona jest sfałszowana. I natychmiast, nie zwlekając, pan minister Ziobro nakazuje śledztwo w tej sprawie … Liczni pracownicy IPN z prof. Paczkowskim na czele, którzy w teczkach grzebią zawodowo, zapewniają, że fałszowanie teczek nie zdarzało się. Nic to – pan Ziobro wie lepiej, wie, że wola, a nawet tylko sugestia prezesa, to rzecz święta. Dlatego pokazywania teczki na razie nie będzie, bo będzie poddana śledztwu. Co będzie potem – to się jeszcze okaże. Pewnie w końcu jakąś teczkę Kaczyńskiego nam pokażą. I powiedzą, że to ta prawdziwa. Kto będzie chciał, ten uwierzy. Jan Kabaret Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 __________________Ewuniu krajanko odpowiesz? 03.06.06, 00:58 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42936297&a=42959575 Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: O Kaczorze dmuchającym balon - na świeżo News 03.06.06, 13:05 > P.S. Zapomniałbym - jak w dobrej komedii kryminalno-sensacyjnej musi być > kobieta. Jest! - Anastazja P. Może to tłumaczyłoby niechęć Kaczora Jarka do > kobiet - zdradzony Rewolucjonista - El Commandante. Dlatego dmucha balony. No tak. Ciekawe. O ile pamiętam, Domaros jakoś tak pominęła Jarka, miał prawo czuć się odrzucony i mogło mu już tak pozostać. Nie rozumiem jednak, czemu nie pracuje nad sobą, a by z tego wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg W jakich słuzbach był Jarosław K.? 03.06.06, 12:03 TL – Piętnaście minut temu rozmawiałem z Moniką Olejnik, taki wywiad robiliśmy i wtedy liberałowie mówili, że w czasie negocjacji wymachiwał pan nabitym pistoletem. Zapytaliśmy pana, czy ma pan pistolet, powiedział pan „tak, nabity”, wyjął pan. Nosi pan dzisiaj pistolet? JK – Nie, nie mam go już dawno, to był pistolet służbowy. tomaszlis.wp.pl/wid,8167666,archiwum.html?T%5Bpage%5D=17&ticaid=11b83 Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Pyszne! Nie rozumiem skąd ta wybiórczość txtu? 03.06.06, 14:24 TL – Co to za służby? JK – Służbowy, jako szefa kancelarii. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg a co to za służba 'szef kancelarii'? 03.06.06, 15:42 i czy uprawnia do machania spluwą przed nosem innych przy byle okazji 'patrzecie,jaki jestem silny i potęzny,mam spluwę...' Własnie wyobraziłem sobie scenę z 'Taksówkarza'...hehe klasyk A. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Pyszne! Nie rozumiem skąd ta wybiórczość txtu 03.06.06, 14:46 A co on tym pistoletem robił w kancelarii? Maczał go w kałamarzu i kleksy (czyli: żydy) wystrzeliwywał po Belwederskich ścianach, kancelista jeden? To już BORu nie ma? No, kurrna, nie mogę. Już skłonny jestem uwierzyć, że płk Lesiak miał rację inwigilując tę lumpenprawicę. A może z pistoletem na siekierkę? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 No, ale żeby tak rozczarować ... 03.06.06, 14:36 ciekawskich, którzy, z wypiekami na policzkach, oczekiwali od teczki ujawnienia szczegółów z homoseksualnych orgii z udziałem Jarosława K. Albo chociaż dowodów na jego upodobanie do zoofilii ("Oj, kot, pani matko, kot, kot!"). A tu taka nieprzyjemność, żadnych informacji Co bardziej domyślni domyślają się, że kartki opisujące jego życie intymne Jarosław podarł na kawałki, a następnie zjadł (- Taki to wszystko zeżre! - sierdzą się domyślni). A jednak nieprzyjemnie czegoś, niedosyt jakiś a. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg no, orientację to on ma nietypową 03.06.06, 15:44 nie ma siły , aby stary kawaler nie fiksował A. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Hehe Ada, ty jestes pistolet! 03.06.06, 15:54 Aaaale strzal )))))))))))) ada08 napisała: > ciekawskich, którzy, z wypiekami na policzkach, oczekiwali od teczki ujawnienia > > szczegółów z homoseksualnych orgii z udziałem Jarosława K. Albo chociaż dowodów > > na jego upodobanie do zoofilii ("Oj, kot, pani matko, kot, kot!"). A tu taka > nieprzyjemność, żadnych informacji > Co bardziej domyślni domyślają się, że kartki opisujące jego życie intymne > Jarosław podarł na kawałki, a następnie zjadł (- Taki to wszystko zeżre! - > sierdzą się domyślni). A jednak nieprzyjemnie czegoś, niedosyt jakiś > a. Odpowiedz Link Zgłoś
tony.soprano3 Kaczuś to był leszcz w PRL. 03.06.06, 17:01 Nawet ORMO go olewało, a SOKiści niekarali tego flejtucha za szczanie przez nogawkę na peron. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: No, ale żeby tak rozczarować ... 03.06.06, 17:03 ada08 napisała: > ciekawskich, którzy, z wypiekami na policzkach, oczekiwali od teczki > ujawnienia szczegółów z homoseksualnych orgii z udziałem Jarosława K. No, może nie wszystkich szczegółów, ale choćby potwierdzenia, że prawie roczne certolenie się z ujawnieniem materiałów (kiedy konkurencja, a nawet swoi dawno byli z tym gotowi), staranne przygotwywanie narodu na otwarcie teczki "wielkiego opozycjonisty", który - w imię prawdy - decyduje się zaufać mądrości narodu i ujawnić mu straszne rzeczy "jak pani przeczyta, to pani zrozumie", zaowocuje otwarciem teczki odważnego bezkompromisowego bojownika o wolność, którego życie w najdrobniejszych szczegółach było penetrowane przez zbrodniczą, nieubłaganą ale fachową SB. Doczekaliśmy się teczki przeciętniaka, nie wartego nawet zainteresowania SB. > Co bardziej domyślni domyślają się, że kartki opisujące jego życie intymne > Jarosław podarł na kawałki, a następnie zjadł Co bardziej domyślni - wytrenowani przez Gosiewskiego w sposobie myślenia PiSiaków - nie mogą się oprzeć refleksji, że ujawnienie tych "wstrząsających" materiałow nastąpiło dopiero po podporządkowaniu sobie archiwów IPN. > A jednak nieprzyjemnie czegoś, niedosyt jakiś Duży nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: No, ale żeby tak rozczarować ... 03.06.06, 17:06 dachs napisał: > > Co bardziej domyślni - wytrenowani przez Gosiewskiego w sposobie myślenia > PiSiaków - nie mogą się oprzeć refleksji, że ujawnienie tych "wstrząsających" > materiałow nastąpiło dopiero po podporządkowaniu sobie archiwów IPN. > a śledztwo jest prowadzone przez samego Ziobrę oczywiście niezaleznego od Kaczorka )) też wyczekał Powiem szczerze ,że nie czekałem na te sensacje , ale czasami otarłem się o nadymający sie tóry przebił sam Jaruś. Ada ma rację. A. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 To cuś nazywa się tak 03.06.06, 22:28 hiperbola groteski = ironia z drwiną = pozorna aprobata z sarkazmem czyli odwrotność etymologiczna Ada08: (- Taki to wszystko zeżre! - sierdzą się domyślni). A jednak nieprzyjemnie czegoś, niedosyt jakiś AG: Powiem szczerze ,że nie czekałem na te sensacje , ale czasami otarłem się o nadymający sie (balon, k)tóry przebił sam Jaruś. Ada ma rację. A. Odpowiedz Link Zgłoś
piq ten "boloprezio" ma status pokrzywdzonego... 04.06.06, 16:50 ...uzyskany z IPN, tak samo jak gnoJarek. Dlaczego ma się ich traktować odmiennie? To jest dwójmyślenie i brak logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_balbinka Kaczor to typowy wyplosz 04.06.06, 17:46 Jak bym byla przy tym gdy podpisywal te "lojalke". Jakbym widziala to trzesace sie cialko. A teraz... Po prostu wykorzystuje Kaczor kolejna okazje do celebrowania samego siebie. Wie ze wszystkiego moze sie wyprzec. Kosciol latami wypieral sie swych nikczemnosci a na zapytania mial tylko jedna odpowiedz: "klamstwa komuchow". Pozdrawiam Balbinka Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Kaczor to typowy wyplosz 04.06.06, 18:01 A fe kaczuszko, zazdrosna jestes czy co? Puścił ci się z gąska balbinką? Taka zazdrość na kaczych łapach nieładna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_balbinka Niedawno miglanc Meller ubogacal swoj zyciorys 04.06.06, 19:37 na lamach Gazety Wyborczej. Nie mam nic do czlowieka ale czytalam te jego gre pozorow, niedomowien, sugestii... i zastanawialam sie w ktorym miejscu przesladowany byl on przez komune, bo co do powodow nie mialam najmniejszych watpliwosci: takowych nie bylo. Bylo natomiast nieoficjalne stowarzyszenie bananowcow, do ktorych nalezal i Michnik. A koledze wypadaloby pomoc w ubogaceniu zyciorysu. Natomiast "fenomen Kaczki" bierze sie z zupelnie innej paczki - choc takze miglancow. W nowym ZBoWiD-zie bohaterow moze nam tylko przybywac. Pozdrawiam Balbinka Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _________Dwójmyslenie i brak logiki wykazały elyty 04.06.06, 20:24 torpedując do upadłego lustrację i dekomunizację. Zabrakło ostatniego 21-go sędziego do sądu lustracyjnego. Nie ścigano przez to zbrodni na narodzie polskim kilkadziesiąt m-cy! Potem powstał po wielu wielu latach potworek legislacyjny kompromitujący logikę i wprowadzający dwójmyslenie. Kto nie skłamał, że był to nie był a kto skłamał że nie był to przeważnie też nie był bo sąd brał wszelkie okoliczności i zeznania oficerów SB na korzyść. Najczęściej nie było wyraźnie szkodliwych efektów donoszenia! Sądy mają TERAZ obowiązek dwójmyślenia i braku logiki! Wyszkowskiemu odrzucono ewidentne dowody w sądzie bo z mocy tej logiki - musi sąd stosować dwójmyślenie Bolek ma status pokrzywdzonego i nie wolno rozpatrywać materiałów dowodowych przeczących temu pokretnemu wyrokowi. I tak to PiQ znów ma zapewnioną przez TK rację w sporze z #-em! Odpowiedz Link Zgłoś
piq To jest, kotusiu, odpowiedź? 04.06.06, 20:40 Jeżeli status pokrzywdzonego przyznany Wałęsie jest wątpliwy, to i status pokrzywdzonego przyznany obiektowi "Jar" jest równie wątpliwy - a nawet bardziej, bo dokumenty na temat gnoJarka kończą się na 1982 roku. To oznacza, że albo siedział na kanapie u mamusi, żarł budyń, i miał antyqmunistyczne myśli (dzisiaj nazywa to "działalnością"), albo... dokumenty po 1982 roku zniknęły lub przeniosły się gdzie indziej w ramach oczyszczania archiwów. Wybierz sobie, co wolisz, kotusiu. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg wyczytane na forum 04.06.06, 21:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43029115&a=43031494 zacytuję tu wniosek "Po tym tekście Liteńskiego Jarosław Kaczyński zgłasza ponownie chęć współpracy z podziemną "S" by doprowadzić do porozumienia z władzą. Dziś Lityńskiemu i innym zarzucają kaczkolubni zdradę. Zapominają, że ich prezes siedział sobie wygodnie w domku i nie ryzykował niczym, w przeciwieństwie do wciąż topniejącej liczby ludzi w opozycji. Gdy zrobiło się bezpiecznie i władza zliberalizowała swoje działania - stał się odważny. Dziś tych, którzy nie stchórzyli ani na moment wyzywa się od najgorszych dran" Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Dwójmyslenie i brak logiki wykazały elyty 04.06.06, 23:53 No i jak nie nazywać PiS partią antyinteligencką jak jego najbardziej oddani aktywisci mają awersje do elit. A właściwie to co to są te tzw.elyty, to coś gorszego niż elity ? Av w PiS-ie nie ma elyt ? Same ludowe masy ? Odpowiedz Link Zgłoś
olek.olek Re: Dwójmyslenie i brak logiki wykazały elyty 05.06.06, 07:54 Jarosław Kaczyński, który długo wykręcał się od ujawnienia swojej teczki, twierdził, że gdy ją ujawni – zrozumiemy jego opory. Nie zrozumieliśmy. Zaprezentowana przez niego teczka okazała się bardzo cienka i bardzo nudna, wielu ludzi dawnej i obecnej opozycji ma znacznie lepsze teczki. – A może przez nieuwagę coś z niej wyleciało? – dziwi się pan K. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Dlaczego NiGdY nie odniesiecie śę do meritum sporu 05.06.06, 08:58 śę=się Meritum sporu Panie MÓJDAWNYFANIE - to 'status pokrzywdzonego' uzyskany z IPN przez Bolka i "gnoJarka" (cyt.PiQ-a). I Pytanie: "Dlaczego ma się ich traktować odmiennie? To jest dwójmyślenie i brak logiki." Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak? Czyyyyyyyyyyy nieeeeeeeeeeeeeeeeee? I odpowiedziałem MERYTORYCZNIE - jak zmanipulowanym historią bojów politycznych z przeciwnikami o jakąkolwiek formę lustracji - jest obciążony ten status pokrzywdzonego. I zamiast się odnieść do meritum - na ile ten status różni się od statusu u sąsiadów Węgrów, Czechów, NRD... gdzie przyjęto NAWET ZASADĘ udowodnienia swojej niewinności a nie DOMNIEMANIA NIEWINNOŚCI i jak zmanipulowanymi wykładniami prawniczymi blokuje się u nas dostęp do obciążających materiałów źródłowych i spójnych zeznań swiadków Wy co zdumiewające (PO+SLD) wspólbrzmicie z Paradowską, lustratorką dziennikarzy w 1982 r. "Kotusiu"(cyt.PiQ-a). Podważanie wręcz opinii o zasługach Jar.Kacz. niepodważanych nawet przez dzisiejszych wrogów! Co z Tobą się stało PiQ-U? Trauma? Niechlujstwo myślowe, niekonsekwencje i nieprecyzyjne myślenie inteligencji, rozmydlanie lustracja ma być czy nie? Dużo b. mocnych słów. - inteligencja "w rokoszu a nawet w powstaniu" - te słowa dziennikarzy kierowane pod adresem PiS pasują jak ulał do Waszych niby to ironii, niby drwin i figur retorycznych, polegających na opisywaniu ludzkiego Hasza nazwami zwierzęcymi suk lub kotków! Podam w nast. poście analizę Wałesowskiego sattusu pokrzywdzonego wydanego mu w ostatnim momencie po 16 latach przez....prezesa Kieresa, w obliczu zmian jakich obawiało się PO i SLD przed wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat _____________________Tu kotuś Tuuu________________ 05.06.06, 09:00 Plusy dodatnie, plusy ujemne Sprawa agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy jest nie tylko dramatem legendarnego już przywódcy pierwszej „Solidarności”, symbolu polskiej walki z komunizmem i byłego prezydenta naszego państwa. To także dramat wielu Polaków, którzy szukając stabilnych fundamentów swej tożsamości z przerażeniem obserwują rozmiary cywilizacyjno-moralnego rumowiska, jakie pozostawił po sobie PRL. Musimy jednak pamiętać, że odwracanie głowy od tegoż rumowiska nie przyspieszy jego porządkowania. A z roku na rok coraz bardziej butnemu Lechowi należy przypomnieć, że nie byłoby mitu Wałęsy, gdyby nie miliony bezimiennych, częstokroć znacznie odważniejszych (bo nie mogących liczyć na układy z przeszłości) bojowników o wolną Polskę. Wspominaliśmy już na łamach GŁOSU film „Plusy dodatnie, plusy ujemne” zrealizowany na zamówienie TVP przez studio „CINEMASTER”. Telewizja publiczna, wciąż jeszcze żyjąca w cieniu Roberta Kwiatkowskiego i komunistycznej agentury, oczywiście odmówiła emisji tego filmu. Na szczęście dzięki uprzejmości autorów mogliśmy zapoznać się z tym dokumentem na otwartej dla wąskiej grupy widzów projekcji. O czym jest ten film? Nie Lech Wałęsa, ale robotnicy na których donosił w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych, oraz przywódcy WZZ-tów na Pomorzu, którym zawdzięcza swój polityczny debiut - są tu głównymi bohaterami. Po dramatycznych zajściach z grudnia 1970 roku komunistyczna bezpieka przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę akcję zastraszania i zdobywania tą drogą agentury. Już wówczas pojawiło się podejrzenie, że Lech Wałęsa współpracuje ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Ale jednocześnie koledzy z pracy nadal z nim pracowali i przyjaźnili się w Stoczni Gdańskiej. Dopiero po latach, dzięki zachowanym kopiom (zaginionych za prezydentury Wałęsy) dokumentów z archiwów SB dowiedzieliśmy się, jak znajomy elektryk marzący o przewodzeniu tłumom zawiódł ich zaufanie, stwarzając swymi donosami zagrożenie dla ich bezpieczeństwa i życia. Film zbudowany jest z trzech elementów. Jednym są rozmowy z pracownikami Stoczni Gdańskiej, którzy w latach siedemdziesiątych stykali się z przyszłym przywódcą „Solidarności”. Można powiedzieć, że na gruncie zawodowym i opozycyjnym do pewnego stopnia się z nim przyjaźnili. To zapomniani bohaterowie tamtych czasów: Henryk Jagielski i Henryk Lenarciak. Kolejni rozmówcy stanowili już wówczas elitę opozycji. To oni organizowali pierwsze w bloku komunistycznym Wolne Związki Zawodowe, które utorowały drogę powołanej do życia w roku 1980 „Solidności”: Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda i Krzysztof Wyszkowski. Wszyscy oni wspominają Wałęsę, jego rolę w środowisku, początki kariery, podejrzenia i wątpliwości, jakie budziła jego osoba oraz twarde realia polityczne tamtych czasów, które kazały popierać go bez względu na jego wcześniejszą współpracę z SB (do której sam Wałęsa wielokrotnie się przyznawał także w dokumentach pisanych, a następnie upublicznianych). Drugi element filmu stanowią odczytywane przez lektora i prezentowane na ekranie kopie teczki personalnej tajnego współpracownika SB pseudonim „Bolek”, rozszyfrowanego w części dokumentów jako „obywatel Lech Wałęsa”. Podjęcie współpracy w grudniu 1970, donosy, przyjmowanie zleceń, przyjmowanie pieniędzy, których obywatel L.W. domagał się w zamian za swoje usługi. W tym samym czasie TW „Bolek” angażował się coraz bardziej w życie polityczno- związkowe w Stoczni Gdańskiej. I choć dzięki temu stawał się coraz cenniejszym nabytkiem dla SB, to jednocześnie - jak wyraźnie pokazują to prezentowane w filmie dokumenty - „obywatel L.W.” zaczyna wycofywać się ze współpracy. Jego donosy są błahe, lub nie ma ich wcale. W końcu oficjalnie odmawia dalszej współpracy. Będzie potem szantażowany faktem, że współpracował z SB, podczas kolejnych rozmów z oficerami bezpieki, będzie usiłował ich zwodzić, łagodzić ewentualny atak na siebie i akcje związkowe. Lecz po raz kolejny błędu z lat siedemdziesiątych nie powtórzy – nie przyjmie ponownie roli tajnego współpracownika. Ale przeszłość agenturalna, z którą Wałęsa nie miał odwagi się zmierzyć, zaciąży na jego wyborach politycznych. Boleśnie i tragicznie brzmią słowa Henryka Lenarciaka, że przy „okrągłym stole”, a potem wzmacniając „lewą nogę” czy też fraternizując się z Kwaśniewskim – Lechu wrócił do swoich. Dramat polega na tym, że swoimi byli dlań robotnicy, których w głupocie czy chciwości zdradzał swymi donosami. Swoimi byli budujący „Solidarność” Polacy, którzy chcieli komunę i moskiewskich zwierzchników z Polski przepędzić. Dla czerwonych, którym ostatecznie wysługiwał się politycznie był jedynie „TW Bolkiem” - człowiekiem, którego można było w krytycznych momentach szantażować chwilą słabości z lat siedemdziesiątych, wymuszając korzystne dla postkomunistów rozwiązania polityczne, jak umowa okrągłego stołu, czy zablokowanie na ponad 10 lat lustracji. Trzeci ważny element składowy filmu to rozmowa z Lechem Wałęsą. Wychodzi w niej cała małostkowość, bufonada i agresja legendy „Solidarności”. Bezsilna złość, z jaką usiłuje zatrzeć pamięć o prawdzie, drąc na oczach widzów kopie swoich donosów. Film, jak powiedziano na wstępie, jest smutnym obrazem rynsztoka pozostawionego w polskim życiu politycznym oraz publicznym przez SB i komunistów. Póki go nie wyczyścimy, póty triumfować stale będą niezrozumiałe na pierwszy rzut oka absurdy. Jak owa deklaracja Donalda Tuska, iż nie pozwoli zaprzepaścić „dorobku Lecha Wałęsy”, niezrozumiała dla kogoś, kto nie widział młodego lidera liberałów jak martwi się o poparcie SLD dla obalającej rząd Jana Olszewskiego koalicji strachu. Jak równie wówczas młody i wahliwy Waldemar Pawlak pyta pokornie Wałęsę, czy będzie miał wolną rękę w „czyszczeniu MSW”, zapewne z brudów PSL-owskich, i nie tylko. Film stawia też przed nami kolejne problemy. Choćby skandaliczna manipulacja faktami i dokumentami, jakiej dopuścił się Leon Kieres, który ze świadectwa IPN uczynił narzędzie sporu politycznego. Nie ulega wątpliwości, że Kieres dopuścił się przestępstwa. A zatem pytanie: kiedy odpowie za nie przed sądem? Mam nadzieję, że nowy prezes TVP, anonsowany od kilku dni Bronisław Wildstein, będzie miał więcej odwagi niż jego poprzednicy. Że przypomni zarówno film „Nocna Zmiana” traktujący o kulisach obalenia rządu Olszewskiego jak i film „Plusy dodatnie, plusy ujemne”, nie tyle sensacyjny (bo wszystkie prezentowane tam dokumenty i świadectwa są znane od dawna – choćby z licznych publikacji GŁOSU) co przede wszystkim smutny. Smutny, że tak było, i smutny, że nasi liderzy bywają tak żałosnymi tchórzami. Krzysztof S. Skibiński Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat _________________a Tu kotuś meritu_______________ 05.06.06, 09:13 Gdy Jarosław Kaczyński i Olszewski traktowali "Okragły Stół" jako wstępny, mozliwy do realizacji, etap po "pierestojce" i "głasnostii" Gorbaczowa w 1986 w ZSRR to opozycja skupiona dziś w ratunkowej "Platformie" obywateli dorobionych na OS - broniła komuchów i agentów SB zębami, pazurami i ....inwektywami ukrytymi za srodkami stylistycznymi, w których tu przodujesz na F. razem z R7 - bronili RWPG, Układu Warszawskiego ze strachu przed odpowiedzialnością, i wtedy Kaczyński wyciągnął z lamusa Wałęsę i uzbroił go w "siekierkę' która miał rozwalić "GRUBĄ KRESKĄ" Mazowieckiego! Niestety to Bolek kierowcą Wachowskim rozwalił i zdymisjonował ministra bezpieczeństwa państwa Kaczynskiego, gdy ten mu wyrwał telefon z gratulacjami Bolka dla Janajewa! Lewa noga zwycięzyła znów na 15 lat! Ale powtórki już nie będzie! Suki i koteczki zmądrzały i nie zagryzają już kaczek. To chyba mój osatni post tylko go schowam do pamiętniczka #-a jako dowód na kolejną "przegraną polemikę". Odpowiedz Link Zgłoś
antoni.goczal Re: Jareczek "bohater opozycji" ! Hahahahaha !!!! 05.06.06, 11:23 Podobno w 1979 samodzielnie podarł "Życie Warszawy" ! Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: _________________a Tu kotuś meritu__________ 05.06.06, 12:28 haszszachmat napisał: > i wtedy Kaczyński wyciągnął z lamusa Wałęsę i uzbroił go w "siekierkę' która > miał rozwalić "GRUBĄ KRESKĄ" Mazowieckiego! To w końcu czyim agentem był Wałęsa? Kaczora czy bezpieki? > Lewa noga zwycięzyła znów na 15 lat! A w zeszłym roku na dalsze cztery ( > To chyba mój osatni post tylko go schowam do pamiętniczka #-a jako dowód na > kolejną "przegraną polemikę". A pamietniczek przewiąż czerwoną wstążeczką. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg to sie układa w logiczną całość :)) 05.06.06, 12:32 dachs napisał: > haszszachmat napisał: > > > i wtedy Kaczyński wyciągnął z lamusa Wałęsę i uzbroił go w "siekierkę' kt > óra miał rozwalić "GRUBĄ KRESKĄ" Mazowieckiego! > > To w końcu czyim agentem był Wałęsa? Kaczora czy bezpieki? > Skoro Hasz twierdzi,że Wałęsa został namaszczony przez Kaczora, a równoczesnie jest zwolennikiem tezy o agenturalności Wałęsy, to Kaczor musiał miec cos wspólnego z bezpieką. Czyzby lojalka była prawdziwa? )) No jak Haszu? Co jest fałszem? Agenturalnosc Wałęsy, czy namaszczenie go przez Kaczora? A. Odpowiedz Link Zgłoś
piq A meritum jest naprawdę tu:... 05.06.06, 18:47 ...gnoJarek kaczyński bez Wałęsy nie znaczył nic, był trzecio-czwartorzędnym kanapowym "ideologiem", czyli ględą. Wałęsa go wyciągnął z niebytu za radą Braciaszka, gdy potrzebował ludzi do walki z frakcją roadowską w OKP. Taka jest prawda, a jeżeli nie, to podaj tu, proszę, przykłady bohaterskich czynów gnoJarka z czasów, gdy innych "drobnych" opozycjonistów ubecy aresztowali i zabierali "przedmioty służące do popełniania przestępstwa", czyli np. syrenki czy maluchy, stanowiące dorobek życia, którymi woziło się ulotki. Byli i tacy, co stracili mieszkanie, w ktorym była drukarnia. A co stracił wujek gnoJarek? Nic, bo siedział na kanapie u mamci i mruczał pod nosem "niedobrzy komuniści, niedobrzy". Drugi, który umożliwił powrót Braciaszków do polityki, to był Buzek. Bez nich dwóch kaczyńscy nie istnieliby w polskiej polityce. Ot, śmiech. I śmiech również, kiedy nie mając żadnego kontrargumentu poza słowotokami nie na temat, obiecujesz porzucenie FAq. Jak dziecko, haszeńku, jak dziecko. Zepsuła się zabawka, bo nie chce wielbić gnoJarka na kolanach? Bo nie może; to mierny intelekt i paranoiczny krętacz. A dorabianie sobie opozycyjnego życiorysu jest dość haniebne, zwłaszcza wobec tych, co naprawdę brali pałą po plecach. Ja doceniam absolutnie ogromne zasługi rządu Olszewskiego w wyprowadzeniu sowietów z Polski, i wprowadzeniu Polski do NATO, i tego nikt tamtemu rządowi odmówić nie może; ale doceniam również ich "zasługi" we wprowadzeniu zestawu korupcjogennych koncesji przez np. kretyna glapińskiego (choćby dla j&s). Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Teczusia kaczusi sfałszowana. 05.06.06, 21:04 ..."Jeden człowiek ma uważać, że akurat jego teczka jest sfałszowana. Być może jest, ja nie neguję życiorysu pana Kaczyńskiego, on jest przyzwoity. Natomiast przyjęcie rozumowania, że teczka jest sfałszowana - to samo mówił Józef Oleksy, ksiądz Hejmo, to samo mówili wszyscy kłamcy lustracyjni" - zaznaczył Niesiołowski. ... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3395537.html W tym samym miejscu ciekawy sondaż. W tej chwili 86% czytelników uważa że Niesiołowski ma rację a 8% że Kaczyński ! Odpowiedz Link Zgłoś