Dodaj do ulubionych

Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki...

IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.03, 19:28

Ciesze sie z tego, ze jestescie.
Hasz, D-nutka, Puls, Wojo, Hiacynt, Mosze, Euromir, Doku, Krzys52 i inni.

Juz mnie nie razi forma wypowiedzi Gitmana czy Kata.
Nie intryguje nowa zbrodnia Zydow z NKWD w powojennej Polsce.
Nie boje sie juz, ze historia Polski po raz kolejny zostanie
na nowo napisana przez Zydow z Nowego Yorku.

Ale w zamian, coraz czesciej widze swiatlo na polsko-zydowskim horyzoncie.
Coraz czesciej ciesze sie, ze w dialogu polsko-zydowskim znajduje co
ok. 300 postow slowo zrozumienia dla drugiego obozu.

Ciekaw jestem kiedy "moj" oboz zauwazy, ze jest czescia wlasnego wroga.
Ciekaw jestem, kiedy "wrogi" oboz zauwazy, ze kurczowe trzymanie sie
"wiekowych" przekonan, niechronnie prowadzi o tradycyjnych problemow i
cierpien.

Zycze naprawde wszystkiego Najlepszego wszystkim, ktorzy tak intensywnie
pracuja nad lepszym porozumieniem w rodzinie. .

Ogorek Stary Antysemita Zydowski
Obserwuj wątek
    • wesoly3 Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... 22.01.03, 20:09
      z taka rodzina to sie tylko dobrze wychodzi na zdjeciu
    • Gość: Fląder Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 20:58
      Gość portalu: Ogorek napisał(a):

      >
      > Ciesze sie z tego, ze jestescie.
      > Hasz, D-nutka, Puls, Wojo, Hiacynt, Mosze, Euromir, Doku, Krzys52 i inni.
      >
      > Juz mnie nie razi forma wypowiedzi Gitmana czy Kata.
      > Nie intryguje nowa zbrodnia Zydow z NKWD w powojennej Polsce.
      > Nie boje sie juz, ze historia Polski po raz kolejny zostanie
      > na nowo napisana przez Zydow z Nowego Yorku.
      >
      > Ale w zamian, coraz czesciej widze swiatlo na polsko-zydowskim horyzoncie.
      > Coraz czesciej ciesze sie, ze w dialogu polsko-zydowskim znajduje co
      > ok. 300 postow slowo zrozumienia dla drugiego obozu.
      >
      > Ciekaw jestem kiedy "moj" oboz zauwazy, ze jest czescia wlasnego wroga.
      > Ciekaw jestem, kiedy "wrogi" oboz zauwazy, ze kurczowe trzymanie sie
      > "wiekowych" przekonan, niechronnie prowadzi o tradycyjnych problemow i
      > cierpien.
      >
      > Zycze naprawde wszystkiego Najlepszego wszystkim, ktorzy tak intensywnie
      > pracuja nad lepszym porozumieniem w rodzinie. .
      >
      > Ogorek Stary Antysemita Zydowski

      Fajnie napisales.

      Tez bym tak chcial. Ale mi Bozia takiego talentu nie
      dala. No i tego.

      F.
      • Gość: P.Fotze Nie smuc sie Flader, Ty tez IP: 209.234.157.* 22.01.03, 22:02
        Gość portalu: Fląder napisał(a):

        > Gość portalu: Ogorek napisał(a):
        >
        > >
        > > Ciesze sie z tego, ze jestescie.
        > > Hasz, D-nutka, Puls, Wojo, Hiacynt, Mosze, Euromir, Doku, Krzys52 i inni.
        > >
        > > Juz mnie nie razi forma wypowiedzi Gitmana czy Kata.
        > > Nie intryguje nowa zbrodnia Zydow z NKWD w powojennej Polsce.
        > > Nie boje sie juz, ze historia Polski po raz kolejny zostanie
        > > na nowo napisana przez Zydow z Nowego Yorku.
        > >
        > > Ale w zamian, coraz czesciej widze swiatlo na polsko-zydowskim horyzoncie.
        > > Coraz czesciej ciesze sie, ze w dialogu polsko-zydowskim znajduje co
        > > ok. 300 postow slowo zrozumienia dla drugiego obozu.
        > >
        > > Ciekaw jestem kiedy "moj" oboz zauwazy, ze jest czescia wlasnego wroga.
        > > Ciekaw jestem, kiedy "wrogi" oboz zauwazy, ze kurczowe trzymanie sie
        > > "wiekowych" przekonan, niechronnie prowadzi o tradycyjnych problemow i
        > > cierpien.
        > >
        > > Zycze naprawde wszystkiego Najlepszego wszystkim, ktorzy tak intensywnie
        > > pracuja nad lepszym porozumieniem w rodzinie. .
        > >
        > > Ogorek Stary Antysemita Zydowski
        >
        > Fajnie napisales.
        >
        > Tez bym tak chcial. Ale mi Bozia takiego talentu nie
        > dala. No i tego.
        >
        > F.

        fajnie pisZesz. Od czasu do czasu.
    • d_nutka Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... 22.01.03, 22:17
      Gość portalu: Ogorek napisał(a):

      >
      > Ciesze sie z tego, ze jestescie.
      > Hasz, D-nutka, Puls, Wojo, Hiacynt, Mosze, Euromir, Doku, Krzys52 i inni.
      >
      > Juz mnie nie razi forma wypowiedzi Gitmana czy Kata.
      > Nie intryguje nowa zbrodnia Zydow z NKWD w powojennej Polsce.
      > Nie boje sie juz, ze historia Polski po raz kolejny zostanie
      > na nowo napisana przez Zydow z Nowego Yorku.
      >
      > Ale w zamian, coraz czesciej widze swiatlo na polsko-zydowskim horyzoncie.
      > Coraz czesciej ciesze sie, ze w dialogu polsko-zydowskim znajduje co
      > ok. 300 postow slowo zrozumienia dla drugiego obozu.
      >
      > Ciekaw jestem kiedy "moj" oboz zauwazy, ze jest czescia wlasnego wroga.
      > Ciekaw jestem, kiedy "wrogi" oboz zauwazy, ze kurczowe trzymanie sie
      > "wiekowych" przekonan, niechronnie prowadzi o tradycyjnych problemow i
      > cierpien.
      >
      > Zycze naprawde wszystkiego Najlepszego wszystkim, ktorzy tak intensywnie
      > pracuja nad lepszym porozumieniem w rodzinie. .
      >
      > Ogorek Stary Antysemita Zydowski


      ogórku,ty stary antysemito!
      wymieniłeś mnie mam nadzieję nie z powodu przynależności do jakiegoś obozu,bo
      wiesz,mam awersję na słowo "obóz".
      widzisz światełko?
      zaswieć tak,żebym i ja zobaczyła choć promyczek,choć smużkę.
      może się potrudzisz i zbierzesz po tym jednym słowie na 300 postów?
      ciekawe jak taka składanka by wyszła.

      twój wątek jednak zaliczam już do nikłego wprawdzie,ale światełka jednak.
      zobaczymy po dalszych wpisach czy to rzeczywiscie światełko czy tylko dym po
      zdmuchnieciu świeczki.
      • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 07:16
        d_nutka napisała:
        > ogórku,ty stary antysemito!
        > wymieniłeś mnie mam nadzieję nie z powodu przynależności do jakiegoś obozu,bo
        > wiesz,mam awersję na słowo "obóz".
        > widzisz światełko?
        > zaswieć tak,żebym i ja zobaczyła choć promyczek,choć smużkę.
        > może się potrudzisz i zbierzesz po tym jednym słowie na 300 postów?
        > ciekawe jak taka składanka by wyszła.
        >
        > twój wątek jednak zaliczam już do nikłego wprawdzie,ale światełka jednak.
        > zobaczymy po dalszych wpisach czy to rzeczywiscie światełko czy tylko dym po
        > zdmuchnieciu świeczki.

        D-nutko,

        przed 1,5 roku zostalem zakwalifikowny w wielu postach jako zatwardzialy
        antysemita (mozesz sprawdzic moje wypowiedzi w archiwum GW). Krytykowalem
        antypolskie i nie tylko antypolskie dzialania (niektorych) Zydow w USA,
        polityce polskiej, izraelskiej itp. Powodem by zakup komputera i dojscie
        do Internetu - i fakt, ze znalazlem w Internecie (nie chodzi o forum GW)
        duzo negatywnych wypowiedzi (niektorych) Zydow na temat Polski i Polakow.

        Szczegolnie zabolal mnie fakt, ze najbardziej agresywna grupa wzgledem
        Polski, byli (uprzednio) polscy Zydzi - uwazalem nich za Polakow, a okazalo
        sie, ze oni mieli inne zdanie i lojalnosc wzgledem (mojej i ich) ojczyzny
        tak typowa dla Polaka to puste w ich przypadku slowo.

        Moje oburzenie juz minelo. Nie wywoluje go juz zadna nowa antypolska wypowiedz
        kolejnego rabina z NY, ktory nawoluje do wyrzucania Polakow z pracy i nagonki
        prasowej na Polske.

        Kabir (muzulmanski i hinduski swiety z Indii) powiedzial, ze dobre i
        korzystne jest miec wroga, ktory szuka zawsze okazji, aby mnie skrytykowac.
        W ten sposob, moge poznac wlasne bledy i je (samodzielnie) usunac.

        Teraz widze wypowiedzi tych Zydow w troche innym swietle i mam wrazenie, ze
        niektorzy tez je widza troche innaczej niz wyraz czystej nienawisci do Polski.

        Dziecko traktowane po macoszemu, staje sie agresywne i wypowiada sie
        z duza doza emocji o swoich rodzicach. Takim przykladem jest tez moja niemiecka
        przyjaciolka, ktora po pierwszych trzech slowach na temat matki dostaje
        kolory na twarzy i jej zrownowazone wypowiedzi nagle staja sie dosc
        jednostronne. Prowadzi to u niej wrecz to negacji tej matki - i szukania innej.

        Tak tez widze czesc nabrzmialych stosunkow polsko-zydowskich (dotyczacych
        polskich Zydow). Polska jest matka polskich Zydow, traktowala ich po macoszemu
        i oni (naturalnie nie wszyscy) sie od niej odwrocili - maja teraz mase innych
        matek. Niektorzy pod koniec zycia wracaja do niej - w pismie, slowie, czynie
        i wrecz wlasna osoba (powrot na stale do Polski).

        Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w nich
        poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze ich liczne
        wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja antysemityzm
        (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa).

        Moja znajoma dostala niedwno telefon od swojej matki, ktora od ?20 lat nigdy
        do nie nie dzwonila. Dosc mocno zarozowiona opowiedziala nam (mnie i mojej
        zonie) o nim podkreslajac jak malo ja to obchodzi i jak kiepska jest ta jej
        matka.
        Zwrocilem jej uwage na to, ze opowiada o swojej matce.

        Z milymi pozdrowieniami
        Stary Ogorek Antysemita Jerozolimsko-Betlejemski
        • rycho7 Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki-MIECZA? 23.01.03, 08:44
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          > Szczegolnie zabolal mnie fakt, ze najbardziej agresywna grupa wzgledem
          > Polski, byli (uprzednio) polscy Zydzi - uwazalem nich za Polakow, a okazalo
          > sie, ze oni mieli inne zdanie i lojalnosc wzgledem (mojej i ich) ojczyzny
          > tak typowa dla Polaka to puste w ich przypadku slowo.

          Byc moze dotyczy to wiekszosci emigrantow. Najbardziej pozornie patriotyczna
          grupa emigrantow wydaja sie ci z USA. Jest to niestety patriotyzm werbalny. Oni
          maja amerykanskie recepty na wszystko i "demokracja i wolnym rynkiem" chcieliby
          rozwalic Polske. Polscy Zydzi nie maja odwagi ordynowac swoich recept totez
          wychodzi z nich zgorzknienie. Trudno byc lojalnym wobec ojczyzny bez Heimatu
          (to typowo polski problem). Polacy mieli budowac druga Japonie ale juz nie
          drugie Niemcy. To nie jest tylko problem hasla. Pewne rozwiazania oczywiste w
          Niemczech z trudem przeszczepia sie na grunt polski. Jak mowic o lojalnosci
          wobec zgorzknienia i beznadziei. Przy frustracji narasta zlosc.

          > Tak tez widze czesc nabrzmialych stosunkow polsko-zydowskich (dotyczacych
          > polskich Zydow). Polska jest matka polskich Zydow, traktowala ich po macoszemu

          Bylo powiedzenie: Polska dla szlachty jest rajem, dla Zydow niebem a dla
          chlopow pieklem. Zydzi nie byli wiec dziecmi od macochy. Polska byla dla nich
          moze biedna ale bezpieczna. W innym przypadku wyemigrowaliby gdziekolwiek
          indziej. Jezeli Zydzi trzymali sie Polski bo bylo w niej najwiecej pogromow to
          bylo to wyrazem ich masochizmu. Polska najlepiej wiec zabezpieczala ich
          potrzeby. Obluda jest wiec obrazanie sie na nia. Problemem jest zydowska
          imigracja z ZSRR po 1945 roku. Byly to sowieckie slugusy majace pilnowac
          Polaczkow. Nadludzie przeznaczeni do zajmowania najwyzszych stanowisk.
          Wymaganie od nich aby znizyli sie do sredniej krajowej bylo ochydnym
          przesladowaniem. Tak nawet macocha nie postepuje. Ale zgodnie z przyjeta przez
          slugusow lojalnoscia pretensje nalezy miec do Sowietow. Oni w zalozeniu nigdy
          nie mieli byc lojalni wobec Polski. Szanujmy fakty.

          > Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w nich
          > poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze ich liczne
          > wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja antysemityzm
          > (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa).

          To jest temat na ogromne opracowania. Podobno takie stawiane sprawy jest
          wyrazem najglebszego antysemityzmu. Prawdy nie wolno nazywac po imieniu.

          Pozdrawiam
          > > wiesz,mam awersję na słowo "obóz".
          > > widzisz światełko?
          > > zaswieć tak,żebym i ja zobaczyła choć promyczek,choć smużkę.
          > > może się potrudzisz i zbierzesz po tym jednym słowie na 300 postów?
          > > ciekawe jak taka składanka by wyszła.
          > >
          > > twój wątek jednak zaliczam już do nikłego wprawdzie,ale światełka jednak.
          > > zobaczymy po dalszych wpisach czy to rzeczywiscie światełko czy tylko dym
          > po
          > > zdmuchnieciu świeczki.
          >
          > D-nutko,
          >
          > przed 1,5 roku zostalem zakwalifikowny w wielu postach jako zatwardzialy
          > antysemita (mozesz sprawdzic moje wypowiedzi w archiwum GW). Krytykowalem
          > antypolskie i nie tylko antypolskie dzialania (niektorych) Zydow w USA,
          > polityce polskiej, izraelskiej itp. Powodem by zakup komputera i dojscie
          > do Internetu - i fakt, ze znalazlem w Internecie (nie chodzi o forum GW)
          > duzo negatywnych wypowiedzi (niektorych) Zydow na temat Polski i Polakow.
          >
          > Szczegolnie zabolal mnie fakt, ze najbardziej agresywna grupa wzgledem
          > Polski, byli (uprzednio) polscy Zydzi - uwazalem nich za Polakow, a okazalo
          > sie, ze oni mieli inne zdanie i lojalnosc wzgledem (mojej i ich) ojczyzny
          > tak typowa dla Polaka to puste w ich przypadku slowo.
          >
          > Moje oburzenie juz minelo. Nie wywoluje go juz zadna nowa antypolska
          wypowiedz
          > kolejnego rabina z NY, ktory nawoluje do wyrzucania Polakow z pracy i nagonki
          > prasowej na Polske.
          >
          > Kabir (muzulmanski i hinduski swiety z Indii) powiedzial, ze dobre i
          > korzystne jest miec wroga, ktory szuka zawsze okazji, aby mnie skrytykowac.
          > W ten sposob, moge poznac wlasne bledy i je (samodzielnie) usunac.
          >
          > Teraz widze wypowiedzi tych Zydow w troche innym swietle i mam wrazenie, ze
          > niektorzy tez je widza troche innaczej niz wyraz czystej nienawisci do Polski.
          >
          > Dziecko traktowane po macoszemu, staje sie agresywne i wypowiada sie
          > z duza doza emocji o swoich rodzicach. Takim przykladem jest tez moja
          niemiecka
          > przyjaciolka, ktora po pierwszych trzech slowach na temat matki dostaje
          > kolory na twarzy i jej zrownowazone wypowiedzi nagle staja sie dosc
          > jednostronne. Prowadzi to u niej wrecz to negacji tej matki - i szukania
          innej.
          >
          > Tak tez widze czesc nabrzmialych stosunkow polsko-zydowskich (dotyczacych
          > polskich Zydow). Polska jest matka polskich Zydow, traktowala ich po macoszemu
          > i oni (naturalnie nie wszyscy) sie od niej odwrocili - maja teraz mase innych
          > matek. Niektorzy pod koniec zycia wracaja do niej - w pismie, slowie, czynie
          > i wrecz wlasna osoba (powrot na stale do Polski).
          >
          > Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w nich
          > poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze ich liczne
          > wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja antysemityzm
          > (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa).
          >
          > Moja znajoma dostala niedwno telefon od swojej matki, ktora od ?20 lat nigdy
          > do nie nie dzwonila. Dosc mocno zarozowiona opowiedziala nam (mnie i mojej
          > zonie) o nim podkreslajac jak malo ja to obchodzi i jak kiepska jest ta jej
          > matka.
          > Zwrocilem jej uwage na to, ze opowiada o swojej matce.
          >
          > Z milymi pozdrowieniami
          > Stary Ogorek Antysemita Jerozolimsko-Betlejemski
          • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki-MIECZA? IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 09:38
            rycho7 napisał:

            > Bylo powiedzenie: Polska dla szlachty jest rajem, dla Zydow niebem a dla
            > chlopow pieklem. Zydzi nie byli wiec dziecmi od macochy. Polska byla dla nich
            > moze biedna ale bezpieczna. W innym przypadku wyemigrowaliby gdziekolwiek
            > indziej. Jezeli Zydzi trzymali sie Polski bo bylo w niej najwiecej pogromow
            to bylo to wyrazem ich masochizmu. Polska najlepiej wiec zabezpieczala ich
            > potrzeby. Obluda jest wiec obrazanie sie na nia. Problemem jest zydowska
            > imigracja z ZSRR po 1945 roku. Byly to sowieckie slugusy majace pilnowac
            > Polaczkow. Nadludzie przeznaczeni do zajmowania najwyzszych stanowisk.
            > Wymaganie od nich aby znizyli sie do sredniej krajowej bylo ochydnym
            > przesladowaniem. Tak nawet macocha nie postepuje. Ale zgodnie z przyjeta
            >przez slugusow lojalnoscia pretensje nalezy miec do Sowietow. Oni w zalozeniu
            >nigdy nie mieli byc lojalni wobec Polski. Szanujmy fakty.

            Rycho,

            jestes zbyt inteligentny, zeby nie wiedziec, ze teza "bogactwo szczescia nie
            daje" jest rzeczywiscie prawdziwa.

            Naturalnie, ze poprzez wzajemnie wsparcie i nie calkiem czyste interesy wzgledem
            gojow, Zydzi stali nie najgorzej materialnie.

            A jaka byla opinia o nich?
            Jak sie o nich wyrazano? Gdzies tu jest watek na temat znaczenia slowa "to jew".

            Nie chodzi mi o to, zeby sie bic w piersi - naturalnie, ze byli sami sobie
            swojej izolacji winni. Tak samo jak przecietni Polacy robole sami sa sobie
            winni, ze traca szybko szacunek wszlkiej zachodniej zagranicy z powodow ogolnie
            znanych.

            Tak wiec chodzi o psychologicznie-duchowo strone zagadnienia.

            > Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w ni
            > ch poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze ich licz
            > ne wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja antysemityz
            > m (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa).
            ------
            > To jest temat na ogromne opracowania. Podobno takie stawiane sprawy jest
            > wyrazem najglebszego antysemityzmu. Prawdy nie wolno nazywac po imieniu.

            Bardzo byl sie zdziwil gdyby mnie ktokolwiek nazwal Antysemita...

            Ogorek Gora Antyseptyczna Antysemik Izraelski
            • rycho7 Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki-MIECZA? 23.01.03, 10:26
              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              > Tak wiec chodzi o psychologicznie-duchowo strone zagadnienia.

              Nareszcie zaczynam rozumiec "problem". Staje sie on jednak przy takim
              postawieniu bardzo trudny do rozwiazania. Trudnosc sprawia jego oderwanie od
              obiektywnych sprawdzalnych kryteriow. Wchodzimy w obszar psychologii i
              psychiatrii. "Ofiara" sama definiuje sie "ofiara" i werbalizuje liste cierpien
              psychologiczno-duchowych. Do oceanu urojen dolacza jeszcze urojonych sprawcow.
              Rozumiem, ze wsrod sprawcow moge sie tez ja znalezc bo nie ucieklem poza
              horyzont postrzegania. Obawiam sie, ze w takiej sytuacji trudno znalezc
              rozwiazanie tego problemu poza rozwiazaniem ostatecznym. Czy chodzilo o
              sprowokowanie tej propozycji?

              > > Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w ni
              > > ch poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze ich l
              > icz
              > > ne wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja antysemi
              > tyz
              > > m (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa).
              > ------
              > > To jest temat na ogromne opracowania. Podobno takie stawiane sprawy jest
              > > wyrazem najglebszego antysemityzmu. Prawdy nie wolno nazywac po imieniu.
              >
              > Bardzo byl sie zdziwil gdyby mnie ktokolwiek nazwal Antysemita...

              Ja juz pod swoim adresem slyszalem obelge antysemity przy takiej rozmowie.
              Dokladnie chodzilo o syndrom oblezonej twierdzy - aby powstrzymac asymilacje
              Zydom potrzebny jest antysemityzm. To zdziwienie jest juz poza mna.

              Pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 10:34
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          > .>
          > przed 1,5 roku zostalem zakwalifikowny w wielu postach jako zatwardzialy
          > antysemita (mozesz sprawdzic moje wypowiedzi w archiwum GW). Krytykowalem
          > antypolskie i nie tylko antypolskie dzialania (niektorych) Zydow w USA,
          > polityce polskiej, izraelskiej itp. Powodem by zakup komputera i dojscie
          > do Internetu - i fakt, ze znalazlem w Internecie (nie chodzi o forum GW)
          > duzo negatywnych wypowiedzi (niektorych) Zydow na temat Polski i Polakow.
          >
          > Szczegolnie zabolal mnie fakt, ze najbardziej agresywna grupa wzgledem
          > Polski, byli (uprzednio) polscy Zydzi - uwazalem nich za Polakow, a okazalo
          > sie, ze oni mieli inne zdanie i lojalnosc wzgledem (mojej i ich) ojczyzny
          > tak typowa dla Polaka to puste w ich przypadku slowo.
          >
          > Moje oburzenie juz minelo. Nie wywoluje go juz zadna nowa antypolska
          wypowiedz
          > kolejnego rabina z NY, ktory nawoluje do wyrzucania Polakow z pracy i nagonki
          > prasowej na Polske.
          >
          > Kabir (muzulmanski i hinduski swiety z Indii) powiedzial, ze dobre i
          > korzystne jest miec wroga, ktory szuka zawsze okazji, aby mnie skrytykowac.
          > W ten sposob, moge poznac wlasne bledy i je (samodzielnie) usunac.
          >

          Krytyka krytyka -zgoda ale na szkalowanie i tworzenie falszywego obrazu Polski
          tez daje pan zgode?
          Bo ja nie.





          > Teraz widze wypowiedzi tych Zydow w troche innym swietle i mam wrazenie, ze
          > niektorzy tez je widza troche innaczej niz wyraz czystej nienawisci do Polski.
          >___________________-
          Czyli co szkaluja nas i obrzucaja blotem z milosci braterskiej.
          ________________

          > Dziecko traktowane po macoszemu, staje sie agresywne i wypowiada sie
          > z duza doza emocji o swoich rodzicach. Takim przykladem jest tez moja
          niemiecka
          > przyjaciolka, ktora po pierwszych trzech slowach na temat matki dostaje
          > kolory na twarzy i jej zrownowazone wypowiedzi nagle staja sie dosc
          > jednostronne. Prowadzi to u niej wrecz to negacji tej matki - i szukania
          innej.
          >
          > Tak tez widze czesc nabrzmialych stosunkow polsko-zydowskich (dotyczacych
          > polskich Zydow). Polska jest matka polskich Zydow, traktowala ich po macoszemu
          > i oni (naturalnie nie wszyscy) sie od niej odwrocili - maja teraz mase innych
          > matek. Niektorzy pod koniec zycia wracaja do niej - w pismie, slowie, czynie
          > i wrecz wlasna osoba (powrot na stale do Polski).
          > ______________________

          Na temat traktowania po macoszemu odpisal juz Rycho ,wiec zdaje sie ,ze to
          nietrafiony argument.Co powiedziec o traktowaniu Zydow przez Niemcow?I co jakos
          nie slychac szczegolnie antyniemieckich wypowiedzi.Wprost przeciwnie chetnie
          Zydzi sie w Niemczech osiedlaja i wybielaja Niemcow kosztem Polakow oczywiscie.
          ____________________________
          > Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w nich
          > poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze ich liczne
          > wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja antysemityzm
          > (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa).
          >
          No to moje gratulacje pochwala pan podsycanie antysemityzmu przez samych Zydow?
          ___________________________________--

          > Moja znajoma dostala niedwno telefon od swojej matki, ktora od ?20 lat nigdy
          > do nie nie dzwonila. Dosc mocno zarozowiona opowiedziala nam (mnie i mojej
          > zonie) o nim podkreslajac jak malo ja to obchodzi i jak kiepska jest ta jej
          > matka.
          > Zwrocilem jej uwage na to, ze opowiada o swojej matce.
          >
          > Z milymi pozdrowieniami
          > Stary Ogorek Antysemita Jerozolimsko-Betlejemski


          Porownanie nietrafione.
          • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 11:06
            Gość portalu: Ania napisał(a):
            > Krytyka krytyka -zgoda ale na szkalowanie i tworzenie falszywego obrazu
            Polski tez daje pan zgode?
            > Bo ja nie.
            >

            Ja tez nie.

            > Na temat traktowania po macoszemu odpisal juz Rycho ,wiec zdaje sie ,ze to
            > nietrafiony argument.Co powiedziec o traktowaniu Zydow przez Niemcow?I co
            > jakos nie slychac szczegolnie antyniemieckich wypowiedzi.Wprost przeciwnie
            > chetnie Zydzi sie w Niemczech osiedlaja i wybielaja Niemcow kosztem Polakow
            > oczywiscie.

            Niemcy maja szereg praw pozwalajacych Zydom osiedlac sie w Niemczech i dajacym
            im nietypowe przywileje. W jakis sposob Niemcy sie nadal JESZCZE (starsze
            pokolenia) poczuwania do winy i nie odpowiadaja na ataki zydowskie. Wszelkie
            proby krytyki Zydow (w tym Izraela) sa masowo niszczone przez prase (o duzych
            zydowskich wplywach) i polityke (o malych zydowskich wplywach - nie liczac
            nacisku Zydow z USA).

            > No to moje gratulacje pochwala pan podsycanie antysemityzmu przez samych
            Zydow?

            Nie pochwalam, ale stwierdzam.

            Aniu,

            wiem, ze napisalas juz wiele postow na temat obrazania Polski przez Zydow.

            Domyslam sie, ze chcialabys cos w tym zakresie osiagnac.

            Co zrobisz jak po 3000 poscie NIC sie nie zmieni? Status quo: Zydzi dalej
            negatywnie o Polsce i pewne zastygniecie faktow.

            Co zrobisz jak po 6000 poscie efekty PRZEKROCZA twoje oczekiwania - Skiny
            zniszcza 20 zydowskich cmentarzy, wrzuca Borowskiemu, Michnikowi i
            Olechowskiemu butelki z benzyna do mieszkania i zmaltretuja wiele wycieczek
            z Izraela. Czy postawienie wielu pomnikow ku pamieci ofiar
            zamordowanych przez Zydow z NKWD zmieni nature naszego problemu? Zmiana z
            uciskanych na uciskajacych?

            Jaka satysfakcje mozna miec czytajac, ze w samobojczym zamachu zginela m.i.
            10 letnia Zydowka? Satzysfakcja, poniewaz zydowscy snajperzy zamordowali juz
            rutynowo w ciagu ostatnich 3 tygodni okolo 10 dzieci?

            Jaki jest cel twoich postow?
            Co chcesz osiagnac?

            Ogorek Pejsaty Zydozerca
            • Gość: Ania Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 11:32
              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              >.> Nie pochwalam, ale stwierdzam.
              >
              > Aniu,
              >
              > wiem, ze napisalas juz wiele postow na temat obrazania Polski przez Zydow.
              >
              > Domyslam sie, ze chcialabys cos w tym zakresie osiagnac.
              >
              > Co zrobisz jak po 3000 poscie NIC sie nie zmieni? Status quo: Zydzi dalej
              > negatywnie o Polsce i pewne zastygniecie faktow.
              >
              A wiec co?Milczenie i zgoda na plucie mi w twarz?Nadstawianie drugiego policzka?
              A dlaczego?Po to by moje dzieci nie mogly przejsc przez ulice bo beda je
              wytykac palcami jako polskich zbrodniarzy?Po to by pozwolic zaklamywac historie?




              > Co zrobisz jak po 6000 poscie efekty PRZEKROCZA twoje oczekiwania - Skiny
              > zniszcza 20 zydowskich cmentarzy, wrzuca Borowskiemu, Michnikowi i
              > Olechowskiemu butelki z benzyna do mieszkania i zmaltretuja wiele wycieczek
              > z Izraela. Czy postawienie wielu pomnikow ku pamieci ofiar
              > zamordowanych przez Zydow z NKWD zmieni nature naszego problemu? Zmiana z
              > uciskanych na uciskajacych?
              >

              A przepraszam to bedzie to moja wina?Nie pomylil pan adresata?To nie jest winny
              ten kto klamie tylko ten kto demaskuje klamstwa?Niech nie klamia ja nie bede
              miala czego demaskowac,niech nie atakuja,ja nie bede atakow odpierac.



              > Jaka satysfakcje mozna miec czytajac, ze w samobojczym zamachu zginela m.i.
              > 10 letnia Zydowka? Satzysfakcja, poniewaz zydowscy snajperzy zamordowali juz
              > rutynowo w ciagu ostatnich 3 tygodni okolo 10 dzieci?
              >
              > Jaki jest cel twoich postow?
              > Co chcesz osiagnac?
              >
              > Ogorek Pejsaty Zydozerca


              Odklamac prosze pana.Bronic przyszlosci swoich dzieci,by nie musialy sie
              tlumaczyc,ze to ich przodkowie zgotowali Zydom holocaust.
      • Gość: AndrzejG Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 18:00
        d_nutka napisała:

        > widzisz światełko?
        > zaswieć tak,żebym i ja zobaczyła choć promyczek,choć smużkę.

        D_nutko, Tobie mozna świecić po oczach reflektorem
        i tak nie zauwazysz.

        Andrzej
    • Gość: PULS Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.156.106.176.Dial1.Chicago1.Level3.net 23.01.03, 08:39
      "Pechem (i przenaczeniem) Zydow jest fakt ze maja Talmud, ktory krzewi w nich
      poprzez ich duchownych jednostronnosc. Pechem Zydow jest fakt, ze
      ich liczne
      wewnetrzne organizacje wyzyskuja ta jednostronnosc i podsycaja
      antysemityzm
      (aby dalsza jednostronnosc zydowska byla nadal mozliwa"

      Jest tez dla zydow pechem ze wydali Jezusa a moze nawet nie to tylko to ze
      rozprzestrzenili jego nauke w Swiecie.Ukrecili zatem sami bat na siebie
      bo to chrzescijan postrzegaja tez(oprocz islamu)jako swych wrogow.Mnie
      oczywiscie zadna z tych religii nie przeszkadza dopoki nie ogranicza i nie
      gwalci mojej sowerennosci.
      Problem drugi to to ze Zydzi to ludzie interesow a zwlaszcza prawa.W zgodzie
      nie ma geszeftu zas w wasniach sa wiec jak w sadach sprawa sie zaostrza to
      lepiej dla adwokatow.To tak jak lekarz ktory zyje z chorego lbo grabasz ktory
      zyczy wszystkim zdrowia i dlugiego zycia.Pewne zawody juz sa antagonistycznez
      ich natury i sprowadzajace chec czy zawodowa etykiete do wykorzystywania
      slabosci i przypadlosci zyciowych innych.
      Talmud oczywiscie jest motorem napedzajacym Zydow do takiej a nie innej
      spolecznej asymilacji czy nie asymilacji a jak juz nam historia mowi innosc
      tworzy nietolerancje a ta rasizm.
      Swiat nie jest niestety zlozony z Ogorkow i d_nutek-a szkoda.Ja bedac w Ameryce
      musze dla dobra swego i ogolu mnie otaczajacego stosowac normy tego tutaj
      wspolzycia aby nie popasc w konflikt z sasiadami.Mowia ze jak w Rzymie rob co
      robia Rzymianie.
      • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 09:05
        Gość portalu: PULS napisał(a):
        > Jest tez dla zydow pechem ze wydali Jezusa a moze nawet nie to tylko to ze
        > rozprzestrzenili jego nauke w Swiecie.Ukrecili zatem sami bat na siebie
        > bo to chrzescijan postrzegaja tez(oprocz islamu)jako swych wrogow.Mnie
        > oczywiscie zadna z tych religii nie przeszkadza dopoki nie ogranicza i nie
        > gwalci mojej sowerennosci.
        > Problem drugi to to ze Zydzi to ludzie interesow a zwlaszcza prawa.W zgodzie
        > nie ma geszeftu zas w wasniach sa wiec jak w sadach sprawa sie zaostrza to
        > lepiej dla adwokatow.To tak jak lekarz ktory zyje z chorego lbo grabasz ktory
        > zyczy wszystkim zdrowia i dlugiego zycia.Pewne zawody juz sa antagonistycznez
        > ich natury i sprowadzajace chec czy zawodowa etykiete do wykorzystywania
        > slabosci i przypadlosci zyciowych innych.
        > Talmud oczywiscie jest motorem napedzajacym Zydow do takiej a nie innej
        > spolecznej asymilacji czy nie asymilacji a jak juz nam historia mowi innosc
        > tworzy nietolerancje a ta rasizm.
        > Swiat nie jest niestety zlozony z Ogorkow i d_nutek-a szkoda.Ja bedac w
        Ameryce
        > musze dla dobra swego i ogolu mnie otaczajacego stosowac normy tego tutaj
        > wspolzycia aby nie popasc w konflikt z sasiadami.Mowia ze jak w Rzymie rob co
        > robia Rzymianie.

        Puls,

        pozwolisz, ze bede mial inne zdanie.

        Swiat jest zlozony z Ogorkow i D-nutek.
        Ale moze swiat jeszcze o tym nie wie.
        To tylko kwestia ewolucji.

        Ale naturalnie, ze swiat zyje z przeciwienstw - dobra i zla.
        I oczywiscie, czesto sie zdaza, ze oba te pojecia sa rozumiane w inny sposob
        przez roznych ludzi, nacje, grupy.

        Poprzez wymiane zdan dochodzimy do wniosku, ze ten drugi to wrog lub
        przyjaciel. Najpierw przyjaciel potem wrog, albo tez odwrotnie.
        To tylko kwestia ewolucji.

        Kwestia polsko-zydowska byla czesciowo przez dlugi czas tematem tabu - powod?
        Cierpienia, nieczyste sumienie, przesladowania - obu stron naturalnie. I
        dlatego dobrze sie dzieje, ze wszystkie zale, uczucia (pozytywne i negatywne),
        zdania, opinie etc. wychodza na wierzch. Po czasie emocji przyjdzie czas
        myslenia.

        20 lat temu nikogo nie obchodzilo co sie dzieje w Pakistanie czy Azerbajdzanie.
        10 lat temu nikogo ni interesowalo czy wyrebuja lasy w Brazyli czy nie.
        Dzisiaj kazdy ma dosc ostre zdanie na temat mozliwej wojny w Iraku.

        Tak wiec Puls, kiedys przyjdzie czas zrobic kolejny krok.

        Kolejny etap to Ghandi i Matka Teresa.

        Ogorek Stary Sadysta Ewolucjonista Rabinski Antysemita
        • Gość: siedem Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: 213.216.66.* 23.01.03, 09:14
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          > Dzisiaj kazdy ma dosc ostre zdanie na temat mozliwej wojny w Iraku.

          a właśnie: jakie jest twoje zdanie?

          >
          > Tak wiec Puls, kiedys przyjdzie czas zrobic kolejny krok.
          >
          > Kolejny etap to Ghandi i Matka Teresa.

          gandi mial niezlego swira na punkcie czystosci swojego przewodu pokarmowego.
          oczyszczal sie w niskonczonosc. tak jak ci z nerwica natrectw co ubieraja
          jednorazowe rekawiczki podchodzac do aparatu w budce telefonicznej. w krancowej
          formie oczyszczania stosuje sie takie cos: delikwent polyka szmate i wyciaga ja
          drugim koncem. praktyczne zastosowanie tej metody to przygotowania do zakopania
          w ziemi na miesiac [jogini]. gandi byl niepraktyczny.

          5040
          • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 09:20
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > gandi mial niezlego swira na punkcie czystosci swojego przewodu pokarmowego.
            > oczyszczal sie w niskonczonosc. tak jak ci z nerwica natrectw co ubieraja
            > jednorazowe rekawiczki podchodzac do aparatu w budce telefonicznej. w
            > krancowej formie oczyszczania stosuje sie takie cos: delikwent polyka szmate
            > i wyciaga ja drugim koncem. praktyczne zastosowanie tej metody to
            > przygotowania do zakopania w ziemi na miesiac [jogini]. gandi byl
            > niepraktyczny.
            >
            > 5040

            Przeciez to jest wspaniala metoda do uzyskania politycznej czystosci i jasnosci
            umyslu (nie liczac przewodu pokarmowego jako collateral advantage) dla Busha i
            Sharona...

            Ogor Jogin Przcietnie Antysemityczny
            • Gość: siedem Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: 213.216.66.* 23.01.03, 09:25
              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              > Gość portalu: siedem napisał(a):
              >
              > > gandi mial niezlego swira na punkcie czystosci swojego przewodu pokarmoweg
              > o.
              > > oczyszczal sie w niskonczonosc. tak jak ci z nerwica natrectw co ubieraja
              > > jednorazowe rekawiczki podchodzac do aparatu w budce telefonicznej. w
              > > krancowej formie oczyszczania stosuje sie takie cos: delikwent polyka szma
              > te
              > > i wyciaga ja drugim koncem. praktyczne zastosowanie tej metody to
              > > przygotowania do zakopania w ziemi na miesiac [jogini]. gandi byl
              > > niepraktyczny.
              > >
              > > 5040
              >
              > Przeciez to jest wspaniala metoda do uzyskania politycznej czystosci i
              jasnosci
              >
              > umyslu (nie liczac przewodu pokarmowego jako collateral advantage) dla Busha
              i
              > Sharona...
              >
              > Ogor Jogin Przcietnie Antysemityczny

              si senior
              ale skrajności sa fe! zle jest byc zbyt czystym. czlowiek chudy jest jak tomcio
              paluch, galy mu na wierzch wylaza, ledwie sie na nogach trzyma...

              5040
          • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 09:25
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: Ogorek napisał(a):
            >
            > > Dzisiaj kazdy ma dosc ostre zdanie na temat mozliwej wojny w Iraku.
            >
            > a właśnie: jakie jest twoje zdanie?

            Jestem przeciw wojnie w Iraku oraz przeciw udzialowi w niej polskich zolnierzy.
            I przeciw wojnie w Palestynie. Przeciw mozliwej wojnie Indii i Pakistanem
            (niestey Gandhi juz nie zyje). Przeciw wszelkim wojnom i konfliktom.

            Co nie znaczy, ze nie maja one prawa bytu (ktorego nawet nie probuje zrozumiec).

            Pozdrowienia
            Ogorek Samotne Warzywo Antysemityczno-Izraelskie
        • Gość: PULS Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.156.106.176.Dial1.Chicago1.Level3.net 23.01.03, 09:29
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          > Gość portalu: PULS napisał(a):
          > > Jest tez dla zydow pechem ze wydali Jezusa a moze nawet nie to tylko to ze
          >
          > > rozprzestrzenili jego nauke w Swiecie.Ukrecili zatem sami bat na siebie
          > > bo to chrzescijan postrzegaja tez(oprocz islamu)jako swych wrogow.Mnie
          > > oczywiscie zadna z tych religii nie przeszkadza dopoki nie ogranicza i nie
          >
          > > gwalci mojej sowerennosci.
          > > Problem drugi to to ze Zydzi to ludzie interesow a zwlaszcza prawa.W zgodz
          > ie
          > > nie ma geszeftu zas w wasniach sa wiec jak w sadach sprawa sie zaostrza to
          >
          > > lepiej dla adwokatow.To tak jak lekarz ktory zyje z chorego lbo grabasz kt
          > ory
          > > zyczy wszystkim zdrowia i dlugiego zycia.Pewne zawody juz sa antagonistycz
          > nez
          > > ich natury i sprowadzajace chec czy zawodowa etykiete do wykorzystywania
          > > slabosci i przypadlosci zyciowych innych.
          > > Talmud oczywiscie jest motorem napedzajacym Zydow do takiej a nie innej
          > > spolecznej asymilacji czy nie asymilacji a jak juz nam historia mowi innos
          > c
          > > tworzy nietolerancje a ta rasizm.
          > > Swiat nie jest niestety zlozony z Ogorkow i d_nutek-a szkoda.Ja bedac w
          > Ameryce
          > > musze dla dobra swego i ogolu mnie otaczajacego stosowac normy tego tutaj
          > > wspolzycia aby nie popasc w konflikt z sasiadami.Mowia ze jak w Rzymie rob
          > co
          > > robia Rzymianie.
          >
          > Puls,
          >
          > pozwolisz, ze bede mial inne zdanie.
          >
          > Swiat jest zlozony z Ogorkow i D-nutek.
          > Ale moze swiat jeszcze o tym nie wie.
          > To tylko kwestia ewolucji.
          >
          > Ale naturalnie, ze swiat zyje z przeciwienstw - dobra i zla.
          > I oczywiscie, czesto sie zdaza, ze oba te pojecia sa rozumiane w inny sposob
          > przez roznych ludzi, nacje, grupy.
          >
          > Poprzez wymiane zdan dochodzimy do wniosku, ze ten drugi to wrog lub
          > przyjaciel. Najpierw przyjaciel potem wrog, albo tez odwrotnie.
          > To tylko kwestia ewolucji.
          >
          > Kwestia polsko-zydowska byla czesciowo przez dlugi czas tematem tabu - powod?
          > Cierpienia, nieczyste sumienie, przesladowania - obu stron naturalnie. I
          > dlatego dobrze sie dzieje, ze wszystkie zale, uczucia (pozytywne i
          negatywne),
          > zdania, opinie etc. wychodza na wierzch. Po czasie emocji przyjdzie czas
          > myslenia.
          >
          > 20 lat temu nikogo nie obchodzilo co sie dzieje w Pakistanie czy
          Azerbajdzanie.
          > 10 lat temu nikogo ni interesowalo czy wyrebuja lasy w Brazyli czy nie.
          > Dzisiaj kazdy ma dosc ostre zdanie na temat mozliwej wojny w Iraku.
          >
          > Tak wiec Puls, kiedys przyjdzie czas zrobic kolejny krok.
          >
          > Kolejny etap to Ghandi i Matka Teresa.
          >
          > Ogorek Stary Sadysta Ewolucjonista Rabinski Antysemita

          P.Ja nie mam najmniejszego interesu w tym
          zeby przeszkadzac w pojednaniach.Szczerze-
          to ja przezylem w Polsce troche swiadomych lat
          i nie spotkalem sie z tym problemem.Ja wtedy
          Zydow traktowalem obojetnie to znaczy ani cos lepszego
          ani cos gorszego ,ot ludzie ale to jak widac
          Zydom nie jest mile widziane.Oni chca aby kazdy
          byl ich sprzymierzencem w ich historiach bezwarunkowo.
          Jest mi bardzo przykro ze tu w USA musialem sie dowiedziec o tym
          ze Polacy zabijali Zydow,wspolpracowali z Niemcami i ze to
          byly polskie obozy koncentracyjne i ze to byl polski
          holokaust i ze jakis tam Nazizm-nie majacy juz znaczenia
          kto to jest i co to jest.Pozniej Jedwabne przekrety
          i ich dalsza reperkusja niekonczacych sie przeprosin na wysokim
          katolicko-rzadowym szczeblu,czyli zwalono na mnie wine wedlud
          ich interpretacji o dziedziczeniu jakichs win.
          A ja tez jestem potomkiem matki ktora juz do Oswiecimia jechala
          pociagiem ale jakims cudem zwiala.I co to nie jest warte lez
          poniewaz jestem nie Zydem? i nie zginela?.a dziadek ktory przezyl prawie cala
          okupacje w lesie bo nie oddawal kontyngentu Niemcom?.Przeciez to nie ja
          przywoluje te upiory z przeszlosci tylko Grossy a inni to nawet
          maja ..ski w nazwisku-oni to najbardziej szkodza pojednaniom.
          • Gość: Ogorek Re: Polak i Zyd (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 10:04
            Gość portalu: PULS napisał(a):
            > P.Ja nie mam najmniejszego interesu w tym
            > zeby przeszkadzac w pojednaniach.Szczerze-
            > to ja przezylem w Polsce troche swiadomych lat
            > i nie spotkalem sie z tym problemem.Ja wtedy
            > Zydow traktowalem obojetnie to znaczy ani cos lepszego
            > ani cos gorszego ,ot ludzie ale to jak widac
            > Zydom nie jest mile widziane.Oni chca aby kazdy
            > byl ich sprzymierzencem w ich historiach bezwarunkowo.
            > Jest mi bardzo przykro ze tu w USA musialem sie dowiedziec o tym
            > ze Polacy zabijali Zydow,wspolpracowali z Niemcami i ze to
            > byly polskie obozy koncentracyjne i ze to byl polski
            > holokaust i ze jakis tam Nazizm-nie majacy juz znaczenia
            > kto to jest i co to jest.Pozniej Jedwabne przekrety
            > i ich dalsza reperkusja niekonczacych sie przeprosin na wysokim
            > katolicko-rzadowym szczeblu,czyli zwalono na mnie wine wedlud
            > ich interpretacji o dziedziczeniu jakichs win.
            > A ja tez jestem potomkiem matki ktora juz do Oswiecimia jechala
            > pociagiem ale jakims cudem zwiala.I co to nie jest warte lez
            > poniewaz jestem nie Zydem? i nie zginela?.a dziadek ktory przezyl prawie cala
            > okupacje w lesie bo nie oddawal kontyngentu Niemcom?.Przeciez to nie ja
            > przywoluje te upiory z przeszlosci tylko Grossy a inni to nawet
            > maja ..ski w nazwisku-oni to najbardziej szkodza pojednaniom.

            Alez naturalnie.

            Jak bylem w NY, (zydowski) profesor uniwersytetu Columbia rozpoczal
            wyklad kawalem o Polakach. Moj kolega (pozniej sie domyslilem, ze tez
            Zyd), ktoremu sie poskarzylem na profesora, uwazal, ze to w ogole
            zaden problem, a profesor jest tak wspanialy, tak wspanialy...

            Zydzi byli winni.

            Podczas praktyki w Kaufhofie, niemieckiej firmie supermarketowej,
            dostalem dosc ostro po nosie, chociaz bez przerwy probowalem "dojsc
            do poziomy / kultury / widzenia" wspolpracownikow aby znalezc
            wspolny jezyk, wejsc na nastepny szczebel kariery itp.

            Naturalnie Niemcy byli winni.

            Lecac kiedys do Polski siedzialem obok krajowego byznesmena, ktory byl
            bardzo aktywny w roznych organizacjach (oprocz pracy) i opowiadal mi
            o swoich dzialaniach w jakies organizacji mlodziezoweh, gdzie szkoli
            te mlodzierz, organizuje wymiane etc. ... wszystko to, bo "my TEZ
            potrafimy robic dobra robote"...

            To bylo dosc ewidentne, ze biznesmen mial dosc duze potrzeby
            dowartosciowania. Gdyby mu sie jego dzialania nie udawaly, ciekawe
            jest kto bylby winien?

            Te duze potrzeby wszyscy mamy - my kolesie z Polski (wlacznie z kolesiami
            Zydami).

            A nie ma na to najmniejszego powodu.

            Ogorek Zimny jak Cucumber Antysemita Czysto Rasowo Zydowski.
        • d_nutka Re: Polak i ogórek (tez Polak) dwa bratanki... 23.01.03, 09:30
          Ogórku
          Spodobało mi się to co piszesz.
          Jak to się stało,że wczesniej na ciebie nie trafiałam?
          Miałeś innego nicka?
          Ale nie trafiałam pod żadnym innym nickiem na TAKIE WYPOWIEDZI.
          Podoba mi się ewolucja twoich poglądów.
          I dobrze by się stało,by w takie ogórki obrodziło nam forum.
          Może uda ci się przekonać Rycha by spróbował jednak spojrzeć i od strony
          niechcianego, nielubianego (choć czasem pożytecznego) dziecka?
          Czy dla mnie Polska okazała się macochą?
          Polska jako kraj z jej kulturą i historią-NIE.
          Polska jako kraj z jej religią i wyznawcami- TAK
          Ale nie generalizuję tego co powyżej.
          Dla części Polaków też stała się ojczyzną na TAK i NIE.

          lubię ogórki jakkolwiek się nazywają i te poza normami europejskimi też.
          Danka
          • Gość: Ogorek Re: Polak i ogórek (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 10:21
            d_nutka napisała:

            > Ogórku
            > Spodobało mi się to co piszesz.
            > Jak to się stało,że wczesniej na ciebie nie trafiałam?
            > Miałeś innego nicka?
            > Ale nie trafiałam pod żadnym innym nickiem na TAKIE WYPOWIEDZI.
            > Podoba mi się ewolucja twoich poglądów.
            > I dobrze by się stało,by w takie ogórki obrodziło nam forum.
            > Może uda ci się przekonać Rycha by spróbował jednak spojrzeć i od strony
            > niechcianego, nielubianego (choć czasem pożytecznego) dziecka?
            > Czy dla mnie Polska okazała się macochą?
            > Polska jako kraj z jej kulturą i historią-NIE.
            > Polska jako kraj z jej religią i wyznawcami- TAK
            > Ale nie generalizuję tego co powyżej.
            > Dla części Polaków też stała się ojczyzną na TAK i NIE.
            >
            > lubię ogórki jakkolwiek się nazywają i te poza normami europejskimi też.
            > Danka

            Danka,

            twoje imie nosi tez moja siostra.

            Nie chcialbym ciebie rozczarowac - gdybys przeczytala moje posty
            sprzed roku twoje zdanie o mnie byloby inne. Moj nick zmienilem
            tylko raz na jeden post.
            Przez ostatnie 1,5 roku napisalem moze 2-3 posty na tym forum.
            Ostatnio jestem bezrobotny - zakladam razem z kolegami firme i mam
            teoretycznie wiecej wiecej czasu.

            Rycho do dosc ostro inteligentny facet, ktory bardzo mocno stara sie
            nie zauwazyc strony uczuciowej naszego wspolnego problemu. Ale daje mu
            jeszcze roku czasu, abe bedzie tak skamlal jak ja. Wedlug Darwina,
            ewolucja jest nieunikniona (Darwin bardzo rzadko mial racje).

            Kazdy czlowiek ma swoja role i swoje zadania. Polacy i Zydzi tez. I jestem
            smiertelnie pewien, ze tradycyjnie antypolskie nastroje Zydow z USA
            powoli wylaza reszcie Zydow przez dziurki nie tylko w nosie...
            Nie ma powodow, zeby nie zauwazyc, ze Polanski to wlasnie manifestuje w
            filmie "Pianista" - na pewno znajdziesz sama inne przyklady naszej
            ewolucji...

            Ogorek Wniebowziety Rasistowski Antysemita Rabinowski
            • rycho7 Re: Polak i Ogórek (tez Polak) dwa szklanki 23.01.03, 11:25
              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              > Rycho do dosc ostro inteligentny facet, ktory bardzo mocno stara sie
              > nie zauwazyc strony uczuciowej naszego wspolnego problemu. Ale daje mu
              > jeszcze roku czasu, abe bedzie tak skamlal jak ja. Wedlug Darwina,
              > ewolucja jest nieunikniona (Darwin bardzo rzadko mial racje).

              Swoja inteligencje emocjonalna oceniam bardzo nisko. Co potwierdza
              spostrzezenie, ze nie dostrzegam stony uczuciowej. Natomiast przeczy temu, ze
              mocno staram sie nie dostrzec. Byc moze mamy w glowach zupelnie inne swiaty
              emocjonalne. Ostatnio przykladowo ze zdziwieniem dowiedzialem sie, ze jestem
              mocno antywegierski. Byl to w tamtej sytuacji bardzo powazny zarzut. A mnie
              wydawalo sie, ze po prostu pisalem prawde - zupelnie nieznana Polakom. We mnie
              wczesniej nie poruszylo to zadnej emocjonalnej struny. Zapewne bym chcial aby
              ten jeden rok sie spelnil. Obawiam sie jednak, ze w 11-wymiarowym
              wszechswiecie "strun" brakuje mi odpowiedniego tunelu do podrozy miedzy
              swiatami emocjonalnymi. A moze w ramach rownosci szans ja tez chce byc
              schizofrenikiem. To podobno piekna choroba.

              > Kazdy czlowiek ma swoja role i swoje zadania. Polacy i Zydzi tez. I jestem
              > smiertelnie pewien, ze tradycyjnie antypolskie nastroje Zydow z USA
              > powoli wylaza reszcie Zydow przez dziurki nie tylko w nosie...

              Obawiam sie, ze tak na prawde to malo to kogokolwiek obchodzi. Postronni
              traktuja to zapewne jako niesnaski w rodzinie trudne do zglebienia dla obcych.
              Wobec zagrozen terroryzmu niuanse niemiecki/polski/zydowski to nieistotne
              spory. Swiat sie bardzo zmienil. Nawet Hitler ostatnio dostapil reinkarnacji.
              Spraw pomiedzy Zydami a Polakami nikt za nas nie zalatwi.

              Pozdrawiam
          • d_nutka Re: żyd i ogórek (tez Polak) dwa bratanki... 23.01.03, 10:26
            ogórku
            między innymi twoimi mądrymi zdaniami było i takie
            "wróg jest nam potrzebny po to byśmy widzieli swoje wady"
            czy to oznacza,że wrogów mamy mieć zawsze?
            czy żydzi już nie dość pokazali nam naszych wad?
            teraz pora by je nam pokazywały inne narody też?
            nawet tak wielkie jak Arabowie?
            • Gość: Ania Re:A w sprawie wad IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 10:42
              d_nutka napisała:

              > ogórku
              > między innymi twoimi mądrymi zdaniami było i takie
              > "wróg jest nam potrzebny po to byśmy widzieli swoje wady"
              > czy to oznacza,że wrogów mamy mieć zawsze?
              > czy żydzi już nie dość pokazali nam naszych wad?
              >
              Tak sie sklada mili panstwo,ze Zydzi pokazuja wady wszystkim ale sprobuj
              wytknac jakas wade Zydowi to zostaniesz od razu oskarzony o antysemityzm
              wyssany z mlekiem matki.


              teraz pora by je nam pokazywały inne narody też?
              > nawet tak wielkie jak Arabowie?
              >
              Tiaa Polacy to majom panie dzieju same wady,Zydzi wiadomo narod bez wad.
              A rabowie tez bez wad .Islam wspaniala religia ,judaizm tez tylko katolicyzm
              jest be.

              • d_nutka Re:A w sprawie wad 23.01.03, 10:54
                Gość portalu: Ania napisał(a):


                > Tak sie sklada mili panstwo,ze Zydzi pokazuja wady wszystkim ale sprobuj
                > wytknac jakas wade Zydowi to zostaniesz od razu oskarzony o antysemityzm
                > wyssany z mlekiem matki.
                >

                Aniu
                czy ja nie dość pokazałam swoje wady?
                a powiedzenie"wyssali antysemityzm z mlekiem matki" należy rozumieć miej więcej
                tak.
                ja od moich malutkich jeszcze kolezanek i kolegów z podwórka "dowiedziałam"
                się,że jestem brzydkim zydem co zabił chrystusa.
                po wielu,wielu latach mój siostrzeniec z Izraela od swoich już trochę większych
                kolegów niż ci moi dowiedział się,że jest żydkiem i przyszedł się zapytać co to
                słowo znaczy.
                tego samego określenia o nim użyła mama mojej koleżanki,dama już leciwa w
                latach i tak też przekazała swoją wiedzę swoim wnukom,synom mojej koleżanki.
                znielubili mojego siostrzeńca a też i mojego syna.
                koleżanka nadal jest moją kolezanka i usilnie nawraca mnie na jedyną słuszną
                wiarę.

                > Tiaa Polacy to majom panie dzieju same wady,Zydzi wiadomo narod bez wad.
                > A rabowie tez bez wad .Islam wspaniala religia ,judaizm tez tylko katolicyzm
                > jest be.
                >


                ja nie przynależę organizacyjnie do żadnej wiary wiec mogę wypowiadaać się
                swobodnie
                podoba mi się też buddyzm

                pozdrawiam
                danka
                • Gość: Ania Re:A w sprawie wad IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 11:11
                  d_nutka napisała:

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Tak sie sklada mili panstwo,ze Zydzi pokazuja wady wszystkim ale sprobuj
                  > > wytknac jakas wade Zydowi to zostaniesz od razu oskarzony o antysemityzm
                  > > wyssany z mlekiem matki.
                  > >
                  >
                  > Aniu
                  > czy ja nie dość pokazałam swoje wady?
                  > a powiedzenie"wyssali antysemityzm z mlekiem matki" należy rozumieć miej
                  więcej
                  >
                  > tak.
                  > ja od moich malutkich jeszcze kolezanek i kolegów z podwórka "dowiedziałam"
                  > się,że jestem brzydkim zydem co zabił chrystusa.
                  > po wielu,wielu latach mój siostrzeniec z Izraela od swoich już trochę
                  większych
                  >
                  > kolegów niż ci moi dowiedział się,że jest żydkiem i przyszedł się zapytać co
                  to
                  >
                  > słowo znaczy.
                  > tego samego określenia o nim użyła mama mojej koleżanki,dama już leciwa w
                  > latach i tak też przekazała swoją wiedzę swoim wnukom,synom mojej koleżanki.
                  > znielubili mojego siostrzeńca a też i mojego syna.
                  > koleżanka nadal jest moją kolezanka i usilnie nawraca mnie na jedyną słuszną
                  > wiarę.
                  >
                  > > Tiaa Polacy to majom panie dzieju same wady,Zydzi wiadomo narod bez wad.
                  > > A rabowie tez bez wad .Islam wspaniala religia ,judaizm tez tylko katolicy
                  > zm
                  > > jest be.
                  > >
                  >
                  >
                  > ja nie przynależę organizacyjnie do żadnej wiary wiec mogę wypowiadaać się
                  > swobodnie
                  > podoba mi się też buddyzm
                  >
                  > pozdrawiam
                  > danka


                  Nie wiem co i kto Ci powiedzial.Ja od swojej matki slyszalam jak najcieplejsze
                  slowa o jej zydowskich kolezankach.Nie mogla mowic o nich inaczej bo tak sie
                  one same okreslaly.Tak samo jak Zydzi okreslaja innych mianem"goje".
                  Co do roznic religijnych to jest ich duzo w samym chrzescijanstwie,zobacz
                  nienawisc pomiedzy katolikami czy protestantami w Irlandii,zobacz co sie dzieje
                  w Rosji miedzy katolicyzmem i prawoslawiem.
                  Religia byla przyczyna wielu wojen i animozje miedzy judaizmem i katolicyzmem
                  to nic nowego.
                  Nie wiem czy wiesz,ze Luter byl antysemita wiec nie zwalaj wszystkiego na
                  polskich katolikow.
                  Niby to chcesz dialogu i porozumienia ale ciagle narzekasz ciagle sie
                  skarzysz.Pisalas o wypedzaniu.Jak ja narzekam na Belgie to moj maz tez mi
                  mowi,ze jak mi zle to zebym pojechala do Polski.
                  Arabscy emigranci tez skarza sie ciagle na rasizm ale zamiast wyjezdzac z tej
                  rasistowskiej Europy ciagle tu naplywaja.Po co pytam sie?
                  Wkleilam Ci link do poezji Hemara to byl naprawde ktos wyjatkowy i co?Ofuknelas
                  mnie tylko.Tak chcesz budowac porozumienie?Ustawiac sie tylko w pozycji ofiary
                  i narzekac,narzekac?
                  Poniewaz napisalas,ze podoba Ci sie buddyzm wkleje Ci zalecenia Dalajlamy na
                  trzecietysiaclecie.Mysle,ze sa uniwersalne dla wszystkich nawet pollak to
                  przyznal.
              • Gość: Ogorek Re:A w sprawie wad IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 11:14
                Gość portalu: Ania napisał(a):
                > >
                > Tak sie sklada mili panstwo,ze Zydzi pokazuja wady wszystkim ale sprobuj
                > wytknac jakas wade Zydowi to zostaniesz od razu oskarzony o antysemityzm
                > wyssany z mlekiem matki.

                Aniu, Zydzi to Moj i Twoj problem.

                Zauwaz, ze daleko niej zastanawiasz sie nad tym, ze Nepal jest nadal pod
                okupacja chinska i wiele tysiecy Nepalczykow zginelo podczas tej okupacji.

                Jakos nie walczym na tym forum o zniesienie tej okupacji chinskiej. Nie
                narzekamy po raz setny, ze gdy sie zaprosi Dalaj Lame, to Chiny groza zerwaniem
                stosunkow dyplomatycznych.

                Jezeli jest to NASZ problem, to moze trzeba sie nim na serio zajac.

                > Tiaa Polacy to majom panie dzieju same wady,Zydzi wiadomo narod bez wad.
                > A rabowie tez bez wad .Islam wspaniala religia ,judaizm tez tylko katolicyzm
                > jest be.

                Sama nie wierzysz w to co piszesz - a to sie da zauwazyc.

                Ogorek Groboskorek Rasistowski Zydziurek
                • Gość: Ania Re:A w sprawie wad IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 11:22
                  Gość portalu: Ogorek napisał(a):

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > > >
                  > > Tak sie sklada mili panstwo,ze Zydzi pokazuja wady wszystkim ale sprobuj
                  > > wytknac jakas wade Zydowi to zostaniesz od razu oskarzony o antysemityzm
                  > > wyssany z mlekiem matki.
                  >
                  > Aniu, Zydzi to Moj i Twoj problem.
                  >
                  > Zauwaz, ze daleko niej zastanawiasz sie nad tym, ze Nepal jest nadal pod
                  > okupacja chinska i wiele tysiecy Nepalczykow zginelo podczas tej okupacji.
                  >
                  > Jakos nie walczym na tym forum o zniesienie tej okupacji chinskiej. Nie
                  > narzekamy po raz setny, ze gdy sie zaprosi Dalaj Lame, to Chiny groza
                  zerwaniem
                  >
                  > stosunkow dyplomatycznych.
                  >
                  > Jezeli jest to NASZ problem, to moze trzeba sie nim na serio zajac.
                  >
                  > > Tiaa Polacy to majom panie dzieju same wady,Zydzi wiadomo narod bez wad.
                  > > A rabowie tez bez wad .Islam wspaniala religia ,judaizm tez tylko katolicy
                  > zm
                  > > jest be.
                  >
                  > Sama nie wierzysz w to co piszesz - a to sie da zauwazyc.
                  >
                  > Ogorek Groboskorek Rasistowski Zydziurek


                  Panie Ogorek!
                  Ja zaczynalam na tym forum z calkiem innej pozycji niz pan.Ja bronilam Zydow i
                  atakowalam kazdego kto smial cokolwiek napisac zlego.Ktos mi kiedys napisal,ze
                  jestem Rachela agentka mosadu.I trwalo by tak moze do dzis gdyby nie coraz
                  czestsze ataki Zydow forumowych,zaczelam sie wiec interesowac troche historia
                  polsko-zydowskich stosunkow.
                  Tak tylko,ze Nepal jest daleko i w Polsce nie bylo 3.5 miliona Nepalczykow
                  tylko Zydow...
                  Tak sie sklada,ze to nie Nepalczycy ciagle o cos nas oskarzaja tylko Zydzi,tak
                  sie sklada,ze od jakiegos czasu nie robie nic innego tylko odpieram ataki...
                  Spotkalam sie juz z takimi idiotyzmami na tym forum,ze czasami mam dosc.
                • Gość: CCCP Re:A w sprawie wad IP: *.acn.waw.pl 23.01.03, 11:24
                  Gość portalu: Ogorek napisał(a):

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > > >
                  > > Tak sie sklada mili panstwo,ze Zydzi pokazuja wady wszystkim ale sprobuj
                  > > wytknac jakas wade Zydowi to zostaniesz od razu oskarzony o antysemityzm
                  > > wyssany z mlekiem matki.
                  >
                  > Aniu, Zydzi to Moj i Twoj problem.
                  >
                  > Zauwaz, ze daleko niej zastanawiasz sie nad tym, ze Nepal jest nadal pod
                  > okupacja chinska i wiele tysiecy Nepalczykow zginelo podczas tej okupacji.

                  To naturalne, że Ania znacznie mniej uwagi poswieca Nepalowi. Takie tam sobie górskie królestwo. Jej uwagę bowiem zaprząta Tybet i jego nieprzyjemne relacje z ChRL. Stąd też jej sympatia do Dalaj Lamy.

                  C.

                  • d_nutka Re:o polskiej gościnności 23.01.03, 11:26
                    To był rok już 92
                    Mojej siostrze coś tam w życiu nie wyszło i chciała na nowo je sobie ułożyć w
                    Polsce.
                    Wyjechała z polski w 68r mając wtedy 15 lat.
                    Jako niepełnoletnia nie mogła sama o sobie stanowić i za nią podjęto decyzje o
                    rezygnacji z polskiego obywatelstwa.
                    Chciała wrócić tu do Polski już jako dojrzały człowiek.
                    Złożyła u Wojewody Gdańskiego wniosek o pobyt stały przed rozpoczęciem starań o
                    zwrot obywatelstwa. Tak jej doradzono,że tą drogą będzie szybciej
                    DOSTAŁA ODMOWĘ.
                    Musiała wyjechać z Polski.
                    Może gdyby była bogata i zakładałaby tu przedsiębiorstwo odpowiedź byłaby inna.
                    Pewnie tak.
                    A najlepiej jakby mieszkała tam u siebie w Izraelu lub Ameryce a tu inwestowała.
                    • Gość: Ania Re:o polskiej gościnności IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 11:39
                      d_nutka napisała:

                      > To był rok już 92
                      > Mojej siostrze coś tam w życiu nie wyszło i chciała na nowo je sobie ułożyć w
                      > Polsce.
                      > Wyjechała z polski w 68r mając wtedy 15 lat.
                      > Jako niepełnoletnia nie mogła sama o sobie stanowić i za nią podjęto decyzje
                      o
                      > rezygnacji z polskiego obywatelstwa.
                      > Chciała wrócić tu do Polski już jako dojrzały człowiek.
                      > Złożyła u Wojewody Gdańskiego wniosek o pobyt stały przed rozpoczęciem starań
                      o
                      >
                      > zwrot obywatelstwa. Tak jej doradzono,że tą drogą będzie szybciej
                      > DOSTAŁA ODMOWĘ.
                      > Musiała wyjechać z Polski.
                      > Może gdyby była bogata i zakładałaby tu przedsiębiorstwo odpowiedź byłaby
                      inna.
                      > Pewnie tak.
                      > A najlepiej jakby mieszkała tam u siebie w Izraelu lub Ameryce a tu
                      inwestowała
                      > .


                      Acha ,czyli Twoja siostra nie ma pretensji do rodzicow,ze zadecydowali za nia o
                      rezygnacji z polskiego obywatelstwa tylko do Polakow,ze jej go pozniej
                      odmowili.No tak zawsze Polacy winni.Jak sie wyjezdzalo z biednej Polski gdzie
                      papieru toaletowego nie bylo na bogaty zachod to sie rezygnowalo.Ale teraz jak
                      cos nie wyszlo no to Polska dobra.
                      A jeszcze najlepiej plakac,ze Polacy na sile wyrzucali.
                      Powiedz mi jak to sie stalo,ze Twoja siostra wyjechala a Ty zostalas?
                      a co do tego inwestowania zagranicznego w Polsce to nie wiem czy tak sie
                      strasznie poprawilo od tych inwestorow i komu oni dobrze zrobili Polakom czy
                      sobie?Wakacje podatkowe itd...
                      • d_nutka Re:o polskiej gościnności 23.01.03, 12:17
                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                        > Acha ,czyli Twoja siostra nie ma pretensji do rodzicow,ze zadecydowali za nia
                        o
                        >
                        > rezygnacji z polskiego obywatelstwa tylko do Polakow,ze jej go pozniej
                        > odmowili.No tak zawsze Polacy winni.Jak sie wyjezdzalo z biednej Polski gdzie
                        > papieru toaletowego nie bylo na bogaty zachod to sie rezygnowalo.Ale teraz
                        jak
                        > cos nie wyszlo no to Polska dobra.
                        > A jeszcze najlepiej plakac,ze Polacy na sile wyrzucali.
                        > Powiedz mi jak to sie stalo,ze Twoja siostra wyjechala a Ty zostalas?
                        > a co do tego inwestowania zagranicznego w Polsce to nie wiem czy tak sie
                        > strasznie poprawilo od tych inwestorow i komu oni dobrze zrobili Polakom czy
                        > sobie?Wakacje podatkowe itd...


                        Aniu
                        rece mogą się załamać czytając takie odpowiedzi.
                        nic to
                        jako rekompensatę na te załamane ręce napisałaś mi mądrą mantrę Dalajlamy.
                        I zdradzę ci w tajemnicy.
                        od wielu lat jej się uczę nie wiedząc nawet,że już istnieje.
                        ale my tu daleko od Tybetu jesteśmy więc nie dziwota.
                        ta mantra trudna jest do nauczenia dla już dorosłego osobnika zwłaszcza z
                        naszej strony świata.
                        trzeba tyle od siebie odrzucić naleciałości wielowiekowych czy tysiącletnich
                        nawet.ale polecam i tobie,Aniu.
                        pozdrawiam mantrowo
                        Danka

            • Gość: Ogorek Re: Zyd i Ogórek (tez Polak) dwa bratanki... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 10:45
              d_nutka napisała:

              > ogórku
              > między innymi twoimi mądrymi zdaniami było i takie
              > "wróg jest nam potrzebny po to byśmy widzieli swoje wady"
              > czy to oznacza,że wrogów mamy mieć zawsze?
              > czy żydzi już nie dość pokazali nam naszych wad?
              > teraz pora by je nam pokazywały inne narody też?
              > nawet tak wielkie jak Arabowie?
              >

              Nie calkiem tak to powiedzialem, ale zalozmy.

              Jak wiesz, Danusiu, Polacy i Zydzi konkuruja w zakresie, kto
              wiecej wycierpial podczas II wojny swiatowej.

              Takiej konkurencji n.p. nie bylo miedzy nami jezeli chodzi o dlugoletnia
              niewole Polski (polskie rozbiory). Wowczas Wam bylo dobrze (brak identifikacji
              z panstwem polskim) a tylko Nam zle.

              Dlatego i ja i ty myslimy, ze wrog jest wszedzie - a szczegolnie tam, gdzie
              mozna sie na niego jemu samemu pozalic - bo n.p. kultura na to pozwala.

              Dlatego chetnie zajmujemy pozycje ofiary. Oni sa winni - bron Boze my.
              Ale chetnie dodatkowo wskazujemy temu drugiemu, ze przeciez sam sobie winien.
              Dodatkowa ekstremacja jest wskazowka na to, ze przeciez TY jestes winny Mojego
              nieszczescia (a wiec Polacy nagminnie mordowali Zydow a Zydzi (NKWD)Polakow. To
              spirale mozna przypuszczalnie jakos dalej nakrecac (a wiec aktualne obelgi
              Zydow w USA i Izrealu wzgledem Polski, ekscesy Skinow wzgledem Zydow w
              Warszawie, etc.).

              Mamy tradycje pozycji ofiary.

              Tradycyjnie prowokujemy innych z pozycji ofiary, tak aby sie znalezc znowu w
              pozycji ofiary. Oplakujemy sie ze bylismy, jestesmy i bedziemy ofiarami.
              Rycho wytknal ci ten punkt wzgledem twoich postow w ktoryms miejscu.

              Pewnego typu perwersja jest uzywanie pozycji ofiary, aby przyskwierac innym.
              W psychologi dosc powszechnie znana.

              A ja na to nie mam juz ochoty.
              I proponuje Ci tez stracic na to ochote.

              Ogorek Antysemita Warszawski Z Gwiazda Dawida
              • Gość: Ania Re:Dla Danutki IP: *.upc.chello.be 23.01.03, 11:14
                Mantra Dalajlamy na trzecie tysiąclecie:

                1. Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia wiążą się z wielkim
                ryzykiem.
                2. Gdy coś tracisz, nie przegap tej wewnętrznej lekcji.
                3. Stosuj zasadę 3 S: Szacunek dla siebie, Szacunek dla innych, Stuprocentowa
                odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny.
                4. Pamiętaj, że nieotrzymanie tego, czego pragniesz jest czasami cudownym
                zrządzeniem losu.
                5. Naucz się zasad, tak, abyś wiedział, jak je właściwie łamać.
                6. Nie pozwól, aby małą niezgoda zburzyła wielką przyjaźń.
                7. Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd, natychmiast poczyń kroki,
                aby go naprawić.
                8. Codziennie spędź trochę czasu w samotności.
                9. Bądź otwarty na przemiany, ale nie porzucaj swoich wartości.
                10. Pamiętaj, że milczenie jest czasami najlepszą odpowiedzią.
                11. Prowadź dobre, godne życie. Kiedy zestarzejesz się i będziesz je
                wspominał, będziesz mógł się nim cieszyć jeszcze raz.
                12. Atmosfera miłości we własnym domu jest podstawą twojego życia.
                13. Podczas sprzeczki z kochanymi osobami odnoś się tylko do aktualnej
                sytuacji, a nie przywołuj przeszłości.
                14. Dziel się swoją wiedzą. To droga do osiągnięcia nieśmiertelności.
                15. Okaż przyjaźń twojej planecie ziemi.
                16. Raz w roku udaj się do miejsca, w którym jeszcze nie byłeś.
                17. Pamiętaj, że najlepsze partnerstwo to takie, w którym wasza wzajemna
                miłość przewyższa wasze wzajemne potrzeby.
                18. Oceniaj swój sukces poprzez pryzmat tego, z czego musiałeś zrezygnować,
                aby go osiągnąć.
                19. Podchodź do miłości i gotowania z beztroskim oddaniem.

                Na zakończenie dość wymowne słowa Dalajlamy:
                "Możemy odrzucić wszystko: religię, ideologię, nabytą mądrość. Niezbędne jest
                tylko jedno: miłość i współczucie. To jest właśnie moja prawdziwa religia,
                moja prosta wiara. Z jej punktu widzenia nie potrzebujemy świątyń, kościołów,
                meczetów, synagog ani wyrafinowanych filozofii, doktryn i dogmatów. Świątynią
                jest nasze własne serce i nasz własny umysł. Doktryną - współczucie.
                Wszystko, czego nam trzeba - to miłość do innych i szacunek dla ich praw i
                godności, niezależnie od tego, kim lub czym są. Dopóki praktykujemy tę miłość
                i szacunek w codziennym życiu, dopóki mieszka w nas współczucie wobec innych
                i, powodowani poczuciem odpowiedzialności, postępujemy powściągliwie, to -
                wykształceni czy prości, wierzący w Buddę, Boga, coś innego lub zgoła nic -
                bez wątpienia będziemy szczęśliwi."


              • d_nutka Re: niewygodna pozycja ofiary 23.01.03, 12:09
                Ogórku
                Wiem co to jest przyjęcie pozycji ofiary.
                Zrobiłam się wygodna.
                Nie lubię już tej pozycji.
                Nie chcę tez przyjąć pozycji kata.
                Może jest wygodniejsza,ale też niszcząca.
                Niszcząca podwójnie.
                Pozycja ofiary też zresztą jest niszcząca podwójnie.
                Czy nie ma możliwosci pozbycia się spóścizny kultury judeochrzescijańskiej
                polegajacej na dysharmoni kat-ofiara,napastnik-obrońca,zły-dobry itd.?
                Ania tak w czas napisała mantrę Dalajlamy
                Wczytajmy się w nią a odczczytamy przesłanie miłości swietych ksiąg.
                I po co te podziały?
                Żeby diabeł się cieszył?
                • Gość: Ogorek Re: niewygodna pozycja ofiary IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 13:46
                  d_nutka napisała:

                  > Czy nie ma możliwosci pozbycia się spóścizny kultury judeochrzescijańskiej
                  > polegajacej na dysharmoni kat-ofiara,napastnik-obrońca,zły-dobry itd.?
                  > ...
                  > I po co te podziały?
                  > Żeby diabeł się cieszył?

                  Po to zapewne, zebysmy sie zaczeli czegos (o sobie) uczyc.

                  Moze tez po to abysmy zauwazyli, ze jezeli te walke ktoras ze stron wygra, to
                  tylko na pewien czas.

                  Moze po to, zeby zauwazyc jak wazna jest rownowaga, harmonia, zrozumienie i
                  milosc pomiedzy ludzmi. Jak wiele mozna stracic, kiedy tych wartosci nie ma.

                  Naturalnie dotyczy to nie tylko Polakow i Zydow. Takze Zydow i Palestynczykow,
                  Tybetanczykow (nie Nepalczykow) i Chinczykow itd.

                  Mam jednak duzo zaufania.

                  Tradycja judeo-chrzescijanska jest taka dobra jak kazda inna. Wolabys siedziec
                  w centrum konfliktu muzulmansko-hinduskiego? Zamienic swoje problemy na inne -
                  ale tez Problemy? A gdzie jest roznica?

                  Hindusi dziela ludzi juz od urodzenia na kasty. Czulabys sie lepiej
                  jako "Niedotykalna"? Masz nadzieje, ze jest spoleczenstwo, ktore nie zna
                  podzialow na "dobro" i "zlo"?

                  Mam zaufanie, ze damy sobie rade z agresja i nadmiarem emocji.
                  Mam zaufanie, ze mozemy sie kierowac innymi wartosciami, bez automatyzmu
                  stawania sie ofiara.

                  Zacznijmy SZUKAC tego co nas laczy, a nie tego co nas dzieli.

                  Ogorek Smetny Alegorysta Antysemit z Okolic Wzgorza Golan
                • rycho7 wygodnicka pozycja ofiary 23.01.03, 13:57
                  Z niniejszej dyskusji wynika, ze sa conajmniej dwa zagadnienia, ktore Zydzi
                  powinni rozwiazac we wlasnym zakresie. Sa to duma etniczna oraz
                  rownouprawnienie.

                  Gdy w piaskownicy ktos powie ty Polaczku lub Madziarku (Wegierku) to reakcja
                  bedzie: Tak ja jestem Polak maly lub nem tudom ... Natomiast Zydek to juz co
                  innego. Ja rozumiem, ze Polaczek po niemiecku i rosyjsku ma negatywne konotacje
                  podobnie jak Zydek po polsku. Nie oznacza to, ze jedyna dopuszczalna reakcja
                  jest obrazanie sie. Mozna tez i trzeba miec etniczna dume. Pisze etniczna a nie
                  narodowa poniewaz nie sa wyjasnione sprawy Slazakow, Kaszubow, Lemkow i innych
                  pominietych. Ponadto sadze, ze polski Zyd jest etnicznie odrebny od Zyda
                  izraelskiego. Mam skojarzenie z niedawna sytuacja. Slazak opowiedzial mi kawal,
                  w ktorym wystapilo slowo Gorol. Nie bylem w najlepszym humorze co bylo widac.
                  Slazak dopytywal sie potem czy przypadkiem sie na niego nie obrazilem.
                  Rzyczywiscie sie na niego nie obrazilem i powiedzialem mu, ze przeciez Polak
                  nie mialby szans zrozumiec tego kawalu. Sadze, ze polscy Zydzi maja z czego byc
                  dumni etnicznie. Polacy za nich nie wpoja im dumy etnicznej.

                  Problem rownouprawnienia jest niestety zaprzeczeniem idei narodu wybranego.
                  Wojewoda musial siostrze Danusi odmowic stalego pobytu bo ona jest z narodu
                  wybranego do cierpienia. Albo tekstem rownouprawnieniowym: Kazde panstwo ma
                  prawo do chronienia swego rynku pracy. Izrael tez to robi - sa przeciez
                  nielegalni robotnicy (nie-Palestynczycy). Skutecznie o zezwolenie wystepuje
                  pracodawca potrzebujacy pracownika. Polacy w sytuacji obywateli obcego panstwa
                  nie maja specjalnych wzgledow. Prosze mi wyjasnic dlaczego polscy Zydzi maja
                  byc uprzywilejowani? Wzgledy uczuciowe? Ja bardzo wspolczuje!!!

                  Odnosze wrazenie, ze ktos stawia tu sprawe na ostrzu noza. Wydaje mi sie, ze
                  Kancelaria Prezydenta nadzwyczaj przychylnie traktuje przywrocenie obywatelstwa
                  polskim Zydom. Trzeba tylko wystapic zgodnie z obowiazujaca procedura. W starym
                  kawale Bog prosil Zyda aby przynajmniej wypelnil kupon totolotka.

                  Pozdrawiam
                  • d_nutka Re: wygodnicka pozycja ofiary 23.01.03, 16:34
                    Ryśku
                    ty uparłeś się nie brać strony emocjonalnej pod uwagę.

                    poczytaj jeszcze raz i bez emocji Ogorka (całego)
                    i zobacz jak bez emocji on pisze o emocjach właśnie

                    a miłość?
                    przecież jest ze sfery emocji
                    i tak jej się publicznie wyrzekasz?
                    a prywatnie też?
                    a może miłość to dla ciebie emocjonalna choroba?
                    bo wiesz
                    czasem się tak mówi jak ktoś jest młody i durnowato zakochany.
                    a może dla ciebie miłość to tylko biologia?
                    znajdź wtedy jej gen i wczepiaj chętnym
                    i nie zapomnij opracować katalogu odmian genów miłości.
                    bo wiesz,marketing itd

                    • rycho7 wygodnicka pozycja infantylnej ofiary 24.01.03, 09:16
                      d_nutka napisała:

                      > Ryśku
                      > ty uparłeś się nie brać strony emocjonalnej pod uwagę.

                      Natomiast Ty chyba nie przeczytalas co pisze o sobie w tym wzgledzie. Ponadto
                      nie odpowiedzialas czy wypelnilas kupon totolotka.

                      > poczytaj jeszcze raz i bez emocji Ogorka (całego)
                      > i zobacz jak bez emocji on pisze o emocjach właśnie

                      A moze to Ty powinnas sobie poszukac odpowiedniego partnera do pojednan.
                      Najwyrazniej dobra wola z mojej strony to zdecydowanie za malo. Czy niezbedna
                      jest pelna uleglosc i zero krytycyzmu? Tak jak Sciana Placzu?

                      > a miłość?
                      > przecież jest ze sfery emocji
                      > i tak jej się publicznie wyrzekasz?
                      > a prywatnie też?
                      > a może miłość to dla ciebie emocjonalna choroba?
                      > bo wiesz
                      > czasem się tak mówi jak ktoś jest młody i durnowato zakochany.
                      > a może dla ciebie miłość to tylko biologia?
                      > znajdź wtedy jej gen i wczepiaj chętnym
                      > i nie zapomnij opracować katalogu odmian genów miłości.
                      > bo wiesz,marketing itd

                      Czy nie zauwazasz w swoim powyzszym tekscie zbyt duzej dawki zlosliwosci?

                      Odnosze wrazenie, ze w naszej dyskusji doszlismy do stanu, ktory okresle
                      parafrazujac klasyka, ktorego zona Zosia byla Zydowka: "wczoraj stalismy nad
                      przepascia, dzis wykonalismy znaczny krok na przod".

                      Przeszkoda w naszych rozmowach jest domyslne przyjecie przez strony innych
                      formul pojednania. Codzi o formuly "kat-ofiara" oraz "licytacja ofiar". Oba
                      pojecia zostaly ostatnio wymienione na forum. Formula "licytacja ofiar" zostala
                      skrytykowana jako uzurpatorskie skrzywienie strony polskiej negujace uczucia
                      Zydow. Moze przesadzilem ale cytuje z pamieci. Zastanowcie sie przy jakiej
                      formule mozliwe jest pojednanie a przy jakiej jest niemozliwe. Prawdopodobnym
                      ogromnym bledem (mozliwe, ze zamierzonym) Swiatowego Kongresu Zydow jest
                      kontynuowanie metod propagandowych z minioych 60 lat. Trudno sie wyzbyc starych
                      i kiedys skutecznych nawykow. Problem z tym, ze obecnie upatrzono sobie inna
                      ofiare.

                      Ponadto pojednanie prawie uniemozliwia dazenie do atomizacji rzeczywistosci.
                      Pomysly aby kazdy rozliczyl sie z wlasnej historii sa kosmiczna bzdura.
                      Historia jest interakcja. Ja moge sie rozliczyc z wlasnych checi i osiagniec.
                      Natomiast fakty wynikaja zawsze takze z otoczenia. Nalezy wziasc pod uwage
                      calosc stosunkow polsko-zydowsko-niemiecko-rosyjsko-ukrainsko-bialorusko-
                      litewskich (pozostawiajac liste otwarta dla niewymienionych). Pomijanie zasady
                      divide et impera byloby infantylnym pieknoduchowstwem w realiach
                      geopolitycznych 20 wieku. Prawda jest bardzo skomplikowana i jej upraszczanie
                      nic nie da w tym przypadku. Nie da sie pominac wplywu wiatru przy obserwowaniu
                      babiego lata.

                      Odnosnie uczuc to podam celowo przerysowany przyklad. Pomijam celowo (aby
                      nieuprawnienie przerysowac) uplyw czasu, ktory najlepiej leczy rany. Prawie 500
                      lat temu Turcy spalili moje rodznne miasto, spalili moj rodzinny dom, zginelo
                      wielu moich krewnych. Czy sa jakies kupony do odciecia z tej tragedii? Do tej
                      pory Turcy sie z tego nie rozliczyli. A moze etnicznie byli to janczarzy? Co
                      dalej z emocjami? A moze jest jakis etniczno-historyczny katalog emocji?

                      Pozdrawiam
                      • d_nutka Re: wygodnicka pozycja infantylnej ofiary 24.01.03, 09:33
                        Ryśku
                        nie będę dyskutować na temat mojej infantylności
                        ona pewnie jakaś jest jak ja rozumiem to słowo,nie stanowi jednak przeszkody w
                        dyskusjach na poważnie.
                        wybacz mi moją złośliwość w poprzednim moim poscie(to ten mój infantylizm
                        jeszcze)
                        a wracając do tematu

                        dyskutujesz ze mną czy z bandą z NY?
                        dyskutujesz ze mną czy z jakąś ofiarą?
                        dyskutujesz ze mną czy z jakimś katem?
                        dyskutujesz ze mną czy z domniemanym antypolonizmem we mnie?
                        a totka mam zamiar sobie wysłać
                        los i łud szczęścia -jak w życiu

                        pozdrawiam dyskutanta
                        Danka
                        • rycho7 Projekt protokolu rozbieznosci 24.01.03, 10:22
                          d_nutka napisała:

                          > Ryśku
                          > nie będę dyskutować na temat mojej infantylności

                          Nie pisalem tego do ciebie tylko ogolnie. Przepraszam.

                          > dyskutujesz ze mną czy z bandą z NY?
                          > dyskutujesz ze mną czy z jakąś ofiarą?
                          > dyskutujesz ze mną czy z jakimś katem?
                          > dyskutujesz ze mną czy z domniemanym antypolonizmem we mnie?

                          Dyskutuje z Toba w konkretnym kontekscie rzeczywistosci. Jezeli mamy sie
                          ograniczyc do relacji Ty-ja to dyskusja sie dawno zakonczyla z mojej strony. Ja
                          z Toba dawno sie pojednalem i nie mam nie przeciwko Tobie.

                          Natomiast gdy dyskutujemy o pojednaniu polsko-zydowskim to kontekst jest tak
                          szeroki jak nim jest w rzeczywistosci. Przed tym nie uciekniesz. Ja nie widze
                          mozliwosci pojednania sie z niegodziwcami. Nie mam zadnych problemow z
                          pojednaniem sie z normalnymi Zydami. Natomiast kazdego, ktory uwaza, ze
                          antysemityzm wyssalem z mlekiem matki uwazam za polakozerce. Z polakozercami
                          pojednania nie bedzie. Dlaczego mialbym oczekiwac pojednania z polakozercami.
                          To przeciez oni maja klopoty ze swoja glowa. Ja nie pracuje w psychiatrii ani
                          propagandzie. Niech sie sami lecza. I za swoje pieniadze.

                          > a totka mam zamiar sobie wysłać

                          To byla przenosnia ciagnieta przez kilka postow. Niech Twoja siostra wystapi o
                          obywatelstwo do Kancelarii Prezydenta. Kiedys to nie ona decydowala. Decyzje
                          podjeli za nia rodzice i z tego ona nie musi sie tlumaczyc. Do Heimatu ma prawo
                          powrocic. Obywatelstwo kiedys miala.

                          > pozdrawiam dyskutanta

                          Czemu tak ostro?

                          Pozdrawiam
                          • d_nutka Re: Projekt protokolu rozbieznosci 24.01.03, 12:16
                            Ryśku
                            Zaskoczyłeś mnie i dlatego ta zwłoka w mojej odpowiedzi.

                            R
                            "Dyskutuje z Toba w konkretnym kontekscie rzeczywistosci. Jezeli mamy sie
                            ograniczyc do relacji Ty-ja to dyskusja sie dawno zakonczyla z mojej strony. Ja
                            z Toba dawno sie pojednalem i nie mam nie przeciwko Tobie."

                            Dobrze więc,my jesteśmy pojednani
                            a inni?

                            R
                            "Natomiast gdy dyskutujemy o pojednaniu polsko-zydowskim to kontekst jest tak
                            szeroki jak nim jest w rzeczywistosci. Przed tym nie uciekniesz. Ja nie widze
                            mozliwosci pojednania sie z niegodziwcami. "

                            Ja też nie widzę możliwości pojednania się z niegodziwcami.
                            Dlaczego?
                            Bo niegodziwiec nie rozumie takiego słowa jak POJEDNANIE.

                            R
                            "Nie mam zadnych problemow z pojednaniem sie z normalnymi Zydami. Natomiast
                            kazdego, ktory uwaza, ze antysemityzm wyssalem z mlekiem matki uwazam za
                            polakozerce. "

                            nie każdy który tak mówi jest od razu polakożercą.
                            Ja tu na forum napisałam już w jakim także znaczeniu określenie "Polacy wyssali
                            antysemityzm z mlekiem matki" bywa użyte. To także pewien skrót myślowy
                            określający "wyrośniecie" dziecka w otoczeniu antysemickim. Krąg tego otoczenia
                            bywa różny. Czasem jest to tylko jedna osoba,ale jest.

                            R
                            "Z polakożercami pojednania nie bedzie. Dlaczego mialbym oczekiwac pojednania z
                            polakozercami.
                            To przeciez oni maja klopoty ze swoja glowa. Ja nie pracuje w psychiatrii ani
                            propagandzie. Niech sie sami lecza. I za swoje pieniadze."

                            Tu się z tobą nie zgodzę.
                            Masz pewnie na myśli polakożerców ze strony żydów.
                            Polakożercy nie spowodowali ani nie przyczynili się do szoah Polaków.
                            Współpraca żydów z NKWD,SB i tym podobnych wynikała także z walki klasowej.
                            Dlaczego Żydzi ,ujmując rzecz procentowo,po II WŚ stanowili znacząco większy
                            procent niż Polacy w tych organizacjach z czegoś tam wynikal i o tym też możemy
                            porozmawiać.
                            Ale przed spokojną rozmową nie można jeszcze nazwać tych akurat Żydów
                            polakożercami.
                            Czy ktoś zbadał ilu Żydów (procentowo) współpracowało z NKWD po zajęciu
                            wschodnich terenów Polski przez sowietów?
                            Jeśli ten wskaźnik byłby zbliżony do powojennego,to mogłabym zrewidować swoje
                            poglądy w tym zakresie.

                            Z antysemityzmem jest inaczej .

                            Inaczej należy patrzeć na antysemityzm przedwojenny i powojenny.
                            Przedwojennego nie znam z autopsji, ale wyznaję pogląd iż gdyby go nie było w
                            Polsce w takim zakresie, to może jednak Hitler swoje obozy zagłady Żydów ze
                            względów gospodarczych umieścił gdzie indziej. Zauważ jak względami dostępnej
                            infrastruktury operują obecnie Francuzi wybierając na swoją fabrykę aut nie
                            Radomsko(Polska) a Słowację.
                            Czy ty Ryśku też uważasz z ręką na sercu, iż to JEDYNY powód?
                            A może jednak szalę decyzji przeważył wybór nie ich samolotu ?

                            D> a totka mam zamiar sobie wysłać
                            A ja powtarzam,już chyba bez błędu
                            Często decyduje los i łut szczęcia.
                            To powie każdy " Pianista" NIE TYLKO POLAŃSKIEGO
                            Tak było w przypadku moich rodziców
                            I z ich rodzin tylko oni mieli ten łut szczęścia.
                            Czy miałam go ja?
                            To już ....mój infantylizm.

                            R
                            "To byla przenosnia ciagnieta przez kilka postow. Niech Twoja siostra wystapi o
                            obywatelstwo do Kancelarii Prezydenta. Kiedys to nie ona decydowala. Decyzje
                            podjeli za nia rodzice i z tego ona nie musi sie tlumaczyc. Do Heimatu ma prawo
                            powrocic. Obywatelstwo kiedys miala."

                            Ja mam jeszcze i inne rodzeństwo.Ono wybrało inną drogę przywrócenia polskiego
                            obywatelstwa.Taką o której piszesz. Jedno już zostało załatwione pozytywnie.
                            Poprzedni przykład polskiej gościnności podałam dla tych, którzy dziś wyciągają
                            argumenty sprzed wieków.

                            pozdrawiam dyskutanta
                            chyba już nie było ostro?
                            Danka
                            • rycho7 Re: Projekt protokolu rozbieznosci 24.01.03, 13:38
                              d_nutka napisała:

                              > Ryśku
                              > Zaskoczyłeś mnie i dlatego ta zwłoka w mojej odpowiedzi.

                              To chyba swiadczy o tym, ze mamy problemy ze zrozumieniem sie. To dalo sie juz
                              wczesniej zauwazyc.

                              > R
                              > "Nie mam zadnych problemow z pojednaniem sie z normalnymi Zydami. Natomiast
                              > kazdego, ktory uwaza, ze antysemityzm wyssalem z mlekiem matki uwazam za
                              > polakozerce. "
                              >
                              > nie każdy który tak mówi jest od razu polakożercą.
                              > Ja tu na forum napisałam już w jakim także znaczeniu określenie "Polacy
                              wyssali
                              > antysemityzm z mlekiem matki" bywa użyte. To także pewien skrót myślowy
                              > określający "wyrośniecie" dziecka w otoczeniu antysemickim. Krąg tego
                              otoczenia
                              > bywa różny. Czasem jest to tylko jedna osoba,ale jest.

                              Wyobraz sobie, ze nie potrafie znalezc w swoim otoczeniu tego jednego
                              antysemity. Wychowalem sie z reszta w srodowisku o wyraznej nadreprezentacji
                              Zydow. A moze nie jestem Polak? Ja Heimatu nie wybieralem i dokladnie wiem co
                              to znaczy.

                              > R
                              > "Z polakożercami pojednania nie bedzie. Dlaczego mialbym oczekiwac pojednania
                              z
                              > polakozercami.
                              > To przeciez oni maja klopoty ze swoja glowa. Ja nie pracuje w psychiatrii ani
                              > propagandzie. Niech sie sami lecza. I za swoje pieniadze."
                              >
                              > Tu się z tobą nie zgodzę.
                              > Masz pewnie na myśli polakożerców ze strony żydów.

                              Mylisz sie. Dla mnie polakozerczosc nie ogranicza sie do Zydow. W ogole moj
                              swiat nie jest judeocentryczny. Jest mocno kosmopolityczny. Ponadto jest
                              swiatem niepowazanej w Polsce poprawnosci politycznej. W realu poza mediami nie
                              zetknalem sie z zydowska polakozerczoscia. Z innych nacji to tylko NRD-owcy i
                              Anglicy mi podpadli. Francuskojezyczni to w ogole okazy same w sobie. Walewska
                              musiala byc mocno szurnieta. Rosjanie gdy rozumuja imperialnie to szczyt
                              polakozerczosci. Ale taki sposob myslenia u nich na codzien to wyjatek.

                              > Polakożercy nie spowodowali ani nie przyczynili się do szoah Polaków.

                              ??? Czyzby wyniklo to tylko z zamilowania do porzadku? To Polnischewirtschaft
                              nie do zniesienia? Co ty w ogole tu napisalas?

                              > Współpraca żydów z NKWD,SB i tym podobnych wynikała także z walki klasowej.
                              > Dlaczego Żydzi ,ujmując rzecz procentowo,po II WŚ stanowili znacząco większy
                              > procent niż Polacy w tych organizacjach z czegoś tam wynikal i o tym też
                              możemy
                              > porozmawiać.

                              Ja juz zaproponowalem aby na ten temat rozmawiac tylko w calym najszerszym
                              kontekscie geopolityki tego regionu Europy.

                              > Ale przed spokojną rozmową nie można jeszcze nazwać tych akurat Żydów
                              > polakożercami.

                              Zapewne byli nieswiadomymi OFIARAMI rosyjskiego imperializmu?

                              > Czy ktoś zbadał ilu Żydów (procentowo) współpracowało z NKWD po zajęciu
                              > wschodnich terenów Polski przez sowietów?

                              Ja sie nie lubie nadmiernie podkrecac wiec nie zagladam do watku jak Zydzi
                              mordowali Polakow. Sama mozesz sprawic sobie masochistyczna przyjemnosc ta
                              lektura. Mam na tyle duza wiedze o czasach wojny aby uwierzyc zaocznie, ze
                              Zydzi TAKZE nie byli niewiniatkami.

                              > Jeśli ten wskaźnik byłby zbliżony do powojennego,to mogłabym zrewidować swoje
                              > poglądy w tym zakresie.
                              >
                              > Z antysemityzmem jest inaczej.

                              ??? Narod wybrany? Chrystus Narodow?

                              > Inaczej należy patrzeć na antysemityzm przedwojenny i powojenny.

                              ???

                              > Przedwojennego nie znam z autopsji, ale wyznaję pogląd iż gdyby go nie było w
                              > Polsce w takim zakresie, to może jednak Hitler swoje obozy zagłady Żydów ze
                              > względów gospodarczych umieścił gdzie indziej.

                              Ze wzgledow gospodarczych fabryki smierci nalezalo umiescic tam gdzie byli
                              ludzie do wymordowania - krotkie drogi transportu decydujace o kosztach. Wiec
                              wedlug Ciebie Zydzi byli sami sobie winni, ze bylo ich duzo tam gdzie
                              wybudowano "treblinki". Wina Polakow polegala na tym, ze samodzielnie wczesniej
                              nie rozwiazali problemu ostatecznie. Polacy zapewne w swej niezmiernej glupocie
                              nie oceniali stosunkow polsko-zydowskich jako problem. Ja w kazdym razie z
                              przekazow rodzinnych wiem, ze stosunki po prostu byly poprawne. Ty niestety
                              takich przekazow nie masz z winy faktycznych katow. Widzisz rzeczywistosc przez
                              pryzmat chec falangistow. Ja wiec tez powinenem patrzec tylko przez pryzmat
                              zydowskich niegodziwcow?

                              > Ja mam jeszcze i inne rodzeństwo.Ono wybrało inną drogę przywrócenia
                              polskiego
                              > obywatelstwa.Taką o której piszesz. Jedno już zostało załatwione pozytywnie.

                              To dlaczego na poczatku przywolalas tylko przyklad negatywny? Aby pokazac
                              Polakow w negatywnym swietle a nie w prawdziwym?

                              > chyba już nie było ostro?

                              Lokalizacja polskich obozow koncentracyjnych to dla Ciebie nie ostro? Zapewne
                              portugalskie lokalizacje bylyby najlepsze bo mocny cug?

                              Pozdrawiam
                              • d_nutka Re: Projekt protokolu rozbieznosci...........cd 24.01.03, 15:49
                                d_nutka napisała:

                                > Ryśku
                                cd. protokołu rozbieżności

                                R
                                "Wyobraz sobie, ze nie potrafie znalezc w swoim otoczeniu tego jednego
                                antysemity. Wychowalem sie z reszta w srodowisku o wyraznej nadreprezentacji
                                Zydow. A moze nie jestem Polak? Ja Heimatu nie wybieralem i dokladnie wiem co
                                to znaczy."

                                Może właśnie dlatego,że wychowałeś się w środowisku "nadreprezentacji Żydów"
                                masz inne doswiadczenia. Ja mam doswiadczenia z "nadreprezentacją "Polaków.
                                Innych Żydów "spotykałam" tylko jako rodzeństwo i rodziców.Dwamoże trzy,ale nie
                                więcej,razy spotkałam obcych Żydów gdy w wieku około 15/16 lat odwiedziłam
                                lokalny TSKŻ.
                                A niedawno dopiero byłam goscinnie na spotkaniach (też 2 razy) czegoś takiego
                                jak "dzieci holocaustu" połączone ze świętami żydowskimi.
                                Moje odczucia i refleksje?
                                Dużo nienaturalności i potrzeba bycia w jakiejś wspólnocie,która jednak
                                wspólnotą nie jest,chyba tylko pewnego naznaczenia z którym nie bardzo wiadomo
                                co zrobić.
                                Ja Haimatu też nie wybierałam ale go kocham.
                                A znowu ten antysemityzm.
                                Kiedyś,był to rok chyba 78,a może 78 zamówiłam do domu tapicera,stary już
                                człowiek.
                                Przez cały czas swojej pracy u mnie w domu, a nie wiedział u kogo pracuje,mówił
                                tylko o jednym.Jak wstrętni i podstępni są ci żydzi i tylko chcą Polaków
                                wykorzystać i oszukać itd. przez dwa dni. Pewnie bym o tym już zapomniała,ale
                                tą tapicerkę mam jeszcze w domu.
                                A nie był to odosobniony przypadek.

                                R
                                "Mylisz sie. Dla mnie polakozerczosc nie ogranicza sie do Zydow. W ogole moj
                                swiat nie jest judeocentryczny. Jest mocno kosmopolityczny. Ponadto jest
                                swiatem niepowazanej w Polsce poprawnosci politycznej. W realu poza mediami nie
                                zetknalem sie z zydowska polakozerczoscia. Z innych nacji to tylko NRD-owcy i
                                Anglicy mi podpadli. Francuskojezyczni to w ogole okazy same w sobie. Walewska
                                musiala byc mocno szurnieta. Rosjanie gdy rozumuja imperialnie to szczyt
                                polakozerczosci. Ale taki sposob myslenia u nich na codzien to wyjatek."

                                Tu się zgadzamy.To chyba "mediom" (i kimś stojącym za tymi mediami) zależy na
                                przypisywaniu Żydom polakożerczosci.
                                Chyba na zasadzie jak "łapaj złodzieja" krzyczy złodziej.

                                D> Polakożercy nie spowodowali ani nie przyczynili się do szoah Polaków.

                                R??? Czyzby wyniklo to tylko z zamilowania do porzadku? To Polnischewirtschaft
                                nie do zniesienia? Co ty w ogole tu napisalas?

                                Przyjmijmy kompletne nieporozumienie po obu stronach.


                                D> Współpraca żydów z NKWD,SB i tym podobnych wynikała także z walki klasowej.
                                > Dlaczego Żydzi ,ujmując rzecz procentowo,po II WŚ stanowili znacząco większy
                                > procent niż Polacy w tych organizacjach z czegoś tam wynikal i o tym też
                                możemy
                                > porozmawiać.

                                R
                                "a juz zaproponowalem aby na ten temat rozmawiac tylko w calym najszerszym
                                kontekscie geopolityki tego regionu Europy."

                                Też tak uważam ,ale....
                                Znam jeden realny przykład dlaczego jeden Żyd został komunistą i pracował czy
                                współpracował z SB (wczesniej ta organizacja inaczej się nazywała).Czy jeden
                                przykład może służyć za pewne uogólnienie?

                                D> Ale przed spokojną rozmową nie można jeszcze nazwać tych akurat Żydów
                                > polakożercami.

                                Jw.

                                R
                                "Zapewne byli nieswiadomymi OFIARAMI rosyjskiego imperializmu?"

                                Inaczej go rozumieli

                                D> Czy ktoś zbadał ilu Żydów (procentowo) współpracowało z NKWD po zajęciu
                                > wschodnich terenów Polski przez sowietów?

                                R
                                "Ja sie nie lubie nadmiernie podkrecac wiec nie zagladam do watku jak Zydzi
                                mordowali Polakow. Sama mozesz sprawic sobie masochistyczna przyjemnosc ta
                                lektura. Mam na tyle duza wiedze o czasach wojny aby uwierzyc zaocznie, ze
                                Zydzi TAKZE nie byli niewiniatkami. "

                                Też tak uważam

                                D> Z antysemityzmem jest inaczej.

                                R
                                "??? Narod wybrany? Chrystus Narodow?"

                                Jakże Chrystus Narodów. To Polacy o sobie tak mówią.
                                A Żydzi mówią Naród Wybrany.
                                Czy teraz większa jasność?

                                D> Inaczej należy patrzeć na antysemityzm przedwojenny i powojenny.

                                R"???"

                                D> Przedwojennego nie znam z autopsji, ale wyznaję pogląd iż gdyby go nie było
                                w
                                > Polsce w takim zakresie, to może jednak Hitler swoje obozy zagłady Żydów ze
                                > względów gospodarczych umieścił gdzie indziej.

                                Urwałeś ważny moim zdaniem wątek mojej wypowiedzi.

                                R
                                "Ze wzgledow gospodarczych fabryki smierci nalezalo umiescic tam gdzie byli
                                ludzie do wymordowania - krotkie drogi transportu decydujace o kosztach. Wiec
                                wedlug Ciebie Zydzi byli sami sobie winni, ze bylo ich duzo tam gdzie
                                wybudowano "treblinki". Wina Polakow polegala na tym, ze samodzielnie wczesniej
                                nie rozwiazali problemu ostatecznie. Polacy zapewne w swej niezmiernej glupocie
                                nie oceniali stosunkow polsko-zydowskich jako problem. Ja w kazdym razie z
                                przekazow rodzinnych wiem, ze stosunki po prostu byly poprawne. Ty niestety
                                takich przekazow nie masz z winy faktycznych katow. Widzisz rzeczywistosc przez
                                pryzmat chec falangistow. Ja wiec tez powinenem patrzec tylko przez pryzmat
                                zydowskich niegodziwcow?"

                                Mam przykłady z opowiadań rodziny mojego męża z Kresów Wschodnich.
                                Wiele bardzo osobistych.Był nawet taki jeden co służył w jakiś kompaniach
                                ukraińskich i uciekał razem z Niemcami.Ktoś inny bronił polskiego życia przed
                                Ukraińcami.Ktoś inny był wywieziony na roboty do sowietów a ktoś inny na roboty
                                do niemieckiego wtedy Królewca.
                                Znam te wszystkie losy i dlatego nie rozumiem naszych polskich i polsko-
                                żydowskich kłótni.
                                Rozumiem przyczyny,ale nie rozumiem dlaczego wojna jeszcze dla nas trwa i się
                                między nami utrwala.

                                D> Ja mam jeszcze i inne rodzeństwo.Ono wybrało inną drogę przywrócenia
                                polskiego
                                > obywatelstwa.Taką o której piszesz. Jedno już zostało załatwione pozytywnie.

                                R
                                "To dlaczego na poczatku przywolalas tylko przyklad negatywny? Aby pokazac
                                Polakow w negatywnym swietle a nie w prawdziwym?"

                                Nie Ryśku.
                                To był kontrargument dla tych co lubią mówić o polskiej gościnności a jej nie
                                czynią

                                D> chyba już nie było za ostro?

                                R
                                "Lokalizacja polskich obozow koncentracyjnych to dla Ciebie nie ostro? Zapewne
                                portugalskie lokalizacje bylyby najlepsze bo mocny cug?"

                                Teraz ty ulegasz emocjom

                                Pozdrawiam
                                Danka

                                ps
                                Tym razem zwłoka w odpowiedzi z innego, czysto prozaicznego i przyziemnego
                                powodu.
                                Trzeba było nakarmić i ciało jednego z "ocalonych" potomków.




                                • rycho7 Re: Projekt protokolu rozbieznosci...........cd 24.01.03, 16:14
                                  d_nutka napisała:

                                  > D> Z antysemityzmem jest inaczej.
                                  >
                                  > R
                                  > "??? Narod wybrany? Chrystus Narodow?"
                                  >
                                  > Jakże Chrystus Narodów. To Polacy o sobie tak mówią.
                                  > A Żydzi mówią Naród Wybrany.
                                  > Czy teraz większa jasność?

                                  To chyba Ty nie rozumiesz. Ale to drobiazg. Oba narody maja wyjatkowe zdanie o
                                  sobie. Sa pod tym wzgleden podobne do siebie.

                                  Przerwa do poniedzialku. Przepraszam. CDN

                                  Pozdrawiam
                            • Gość: Ogorek Re: Projekt protokolu rozbieznosci IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.03, 17:18
                              Mozna sie przylaczyc do waszej rozmowy?

                              Danuta
                              ---------------
                              Tu sie z toba nie zgodze.
                              Masz pewnie na mysli polakozerców ze strony zydów.
                              Polakozercy nie spowodowali ani nie przyczynili sie do szoah Polaków.
                              Wspólpraca zydów z NKWD,SB i tym podobnych wynikala takze z walki klasowej.
                              Dlaczego Zydzi ,ujmujac rzecz procentowo,po II WS stanowili znaczaco wiekszy
                              procent niz Polacy w tych organizacjach z czegos tam wynikal i o tym tez mozemy
                              porozmawiac.
                              Ale przed spokojna rozmowa nie mozna jeszcze nazwac tych akurat Zydów
                              polakozercami.
                              Czy ktos zbadal ilu Zydów (procentowo) wspólpracowalo z NKWD po zajeciu
                              wschodnich terenów Polski przez sowietów?
                              Jesli ten wskaznik bylby zblizony do powojennego,to moglabym zrewidowac swoje
                              poglady w tym zakresie.

                              Z antysemityzmem jest inaczej .

                              Inaczej nalezy patrzec na antysemityzm przedwojenny i powojenny.
                              Przedwojennego nie znam z autopsji, ale wyznaje poglad iz gdyby go nie bylo w
                              Polsce w takim zakresie, to moze jednak Hitler swoje obozy zaglady Zydów ze
                              wzgledów gospodarczych umiescil gdzie indziej. Zauwaz jak wzgledami dostepnej
                              infrastruktury operuja obecnie Francuzi wybierajac na swoja fabryke aut nie
                              Radomsko(Polska) a Slowacje.
                              Czy ty Rysku tez uwazasz z reka na sercu, iz to JEDYNY powód?
                              A moze jednak szale decyzji przewazyl wybór nie ich samolotu ?
                              ---------------

                              Nie chcialbym cie zranic ponizszymi wywodami. W sumie i tak nie ma zadnego
                              znaczenia kto ma racje - nie z tego powodu rozpoczalem ten watek.
                              Ale chcialbym napisac maly pamflecik.

                              Wdzisz Danuta, poglad, ze Polacy sa WINNI za obecnosc obozow
                              koncentracyjnych jest nawet w Tobie mocno zakorzeniony (naturalnie nie piszesz
                              tego wprost). A przeciez zylas i mieszkalas w Polsce i winnas wiedziec.
                              A nie opierac sie na Waszej propagandzie.
                              Jakim cudem siedzi cos takiego w Tobie?
                              Jak gleboko siedzi to wyobrazenie u Zydow, ktorzy NIGDY Polski
                              nie widzieli? Jakie szanse sa na zmiane tego wyobrazenia?

                              Naturalnie, ze fakt popularyzacji takiego widzenia Polski ma
                              tradycje blisko 50letnie. Natomiast udzial wielu Zydow w liwidacji
                              Polakow wychodzi na wierzch od dosc niewielu lat - nadal bardzo
                              niewielu ludzi cokolwiek wie na te tematy. Publikacje, ksiazki
                              na te tematy niekiedy nie moga ujrzec swiatla dziennego, podczas
                              gdy ksiegi grossopodobne otrzymuja darmowa propagande mediow
                              (w ktorych Zydzi maja wiele do powiedzenia).
                              Jak sadzisz ile filmow o holocauscie i losie Zydow (i negatywnej
                              roli Polakow w ramach II wojny) wyprodukowano? A ile filmow
                              istnieje o losie Polakow (i roli Zydow z NKWD)? Wyglada na stosunek
                              100% do 0%...

                              Nie chodzi mi o zadne pretensje.
                              Chodzi mi o wychowawcza role propagandy.
                              Wiele mlodych ludzi przeszlo przez "wychowawcze metody" organizacji
                              zydowskich.

                              Jezeli sadzisz, ze chcialbym szybko wyprodukowac te brakujace 100%
                              filmow o zbrodniach Zydow z NKWD na narodzie polskim to sie mylisz.

                              W Polsce tak bardzo nie ma tradycji antysemitycznych, ze nawet nie
                              ma tych odpowiednich instrumentow, aby te "antysemityczne" nastroje
                              odpowiednio ksztaltowac. Natomiast nastroje anty-polonijne sa od
                              50 (57?) systematycznie budowane w USA i Izraelu.
                              Na tym forum zauwazasz jak wielu ludzi (wlacznie ze mna i Ania) stalo
                              sie "Antysemitami" ze wzgledu na ciagla agresje antypolska Zydow w USA,
                              Kanadzie i Izraelu. Antysemitow produkuja Zydzi.
                              Kiedys ci opowiem o aktualnym przykladzie produkcji antysemitow w Niemczech
                              przez tutejszych szefow "Zentralrat der Juden in Deutschland", ktore sie
                              opowiada m.in. bardzo mocno za wojna z Irakiem... (podobnie ja i Ty?).

                              Rozumiem naturalnie motywacje organizacji syjonistycznych - oraz
                              takze motywacje "normalnych" Zydow - ofiar propagandy organizacji
                              syjonistycznych.

                              Przypominam sobie, ze zawszy bylem dumny z tego, ze "propaganda
                              komunistyczna" w Polsce "nie miala na mnie wplywu".
                              Jaki wplyw ona na mnie miala zrozumialem dopiero po okolo 10 latach
                              pobytu na Zachodzie. Mniej wiecej tyle czasu kosztowalo mnie pozbycie
                              sie jej skutkow w mojej psychice / charakterze.

                              Ogol Zydow jeszcze nie wie jak bardzo cierpi z powodu wlasnych
                              "metod wychowawczych" i wlasnego "ksztaltowania swiata".

                              Ja sie przynajmniej probowalem bronic przed propaganda komunistow
                              - jej efekty mimo to przerastaly wszelkie moje wyobrazenia.

                              Zydzi akceptuja w pelni straszna propagande i straszne swiatopoglady
                              swoich roznych jednoocznych (jak Mosze Dajan?) organizacji.

                              Zycze Zydom normalizacji spojrzenia na Swiat. Zrozumienia, ze zabite
                              palestynskie dziecko, ktore rzuca kamieniami w najnowszej marki amerykanski
                              czolg izraelski tak naprawde jest czescia ich wlasnej rodziny. Zycze
                              im zrozumienia, ze nie mozna mowic o wlasnych cierpieniach w Auschwitz,
                              nie akceputjac winy za zbrodnie wlasnych (wg syjonistow) rodakow (bo tez
                              Zydow) z NKWD. Nie mozna zadac sprawiedliwosci dla Skinow, ktorzy (moze) pobili,
                              dziecko z Izraelskiej wycieczki, majac zbrodniarza (Sharon) jako szefa panstwa.

                              Zycze Polakom (w tym sobie samemu) zrozumienia, ze Zydzi BYLI i nadal SA
                              czescia Polski - dobrze to ujal Brandys (watek "Teoria Spiskowa" Hiacynta).
                              Zycze im zrozumienia, ze Zydzi maja powody na zal do Polski i Polakow (co
                              w niczym nie tlumaczy (does not excuse) antypolskiej agresywnosci).

                              Zycze im odrzucenia szukania "kto winien", odrzucenia duzego strachu przed
                              Zydami ("zabiora wszystko nieuczciwmi metodami, mafijna dzialalnoscia"),
                              pokonania uprzedzen "wasze ulice nasze kamienice"), i tysiaca innych rzeczy,
                              ktore potrzebuja, aby z duzym spokojem reagowac lub nie na niekiedy dosc
                              jednostronna propagande wspolbraci.

                              Zycze im wlasciwego glosowania na wlasciwe partie, tak, aby
                              ponadreprezentacyjne grupy mniejszosciowe nie byly ponadproporcjonalnie
                              reprezentowane w rzadzie polskim.

                              Zydzi maja swoja role.
                              Ta rola nie jest latwa ani prosta.

                              Ale kazdego moze to spotkac.
                              Wystarczy, aby syn Rycha poslubil mloda ladna Zydowke z Lodzi.

                              Mlody Antysemita Ogorek Betlejemski Mojzesz
                              • d_nutka Re: Projekt protokolu rozbieznosci z Ogórkiem 24.01.03, 19:18
                                O.(pierwsza literka ogórka)
                                "Nie chcialbym cie zranic ponizszymi wywodami. W sumie i tak nie ma zadnego
                                znaczenia kto ma racje - nie z tego powodu rozpoczalem ten watek."

                                Dyskusje mnie nie ranią


                                O.Wdzisz Danuta, poglad, ze Polacy sa WINNI za obecnosc obozow
                                koncentracyjnych jest nawet w Tobie mocno zakorzeniony (naturalnie nie piszesz
                                tego wprost). A przeciez zylas i mieszkalas w Polsce i winnas wiedziec.

                                Ja nie napisałam ani wprost ani nie wprost o WINIE.
                                Napisałam o jednym z czynników wyboru.
                                Nawet nie napisaałam na ile był znaczący.
                                Ale zapytajmy Francuzów co o ich wyborze przesądziło ostatecznie.
                                Czasem języczek u wagi jest najważniejszy.


                                O."A nie opierac sie na Waszej propagandzie.
                                Jakim cudem siedzi cos takiego w Tobie?
                                Jak gleboko siedzi to wyobrazenie u Zydow, ktorzy NIGDY Polski
                                nie widzieli? Jakie szanse sa na zmiane tego wyobrazenia?"

                                Dlaczego "coś" takiego siedzi we mnie?
                                Słowa,które słyszałam kilkakrotnie: "Hitler to był zły człowiek,ale jedno
                                zrobił dobrze dla nas Polaków,uwolnił nas od Żydów".
                                Jak wymażesz to z mojej pamięci?
                                Czy to była "Wasza propaganda"?-twój cytat

                                O."Naturalnie, ze fakt popularyzacji takiego widzenia Polski ma
                                tradycje blisko 50letnie."

                                Tyle mam akurat lat i ciut więcej,ale to nie ja rozgłaszałam.

                                O."Natomiast udzial wielu Zydow w liwidacji
                                Polakow wychodzi na wierzch od dosc niewielu lat - nadal bardzo
                                niewielu ludzi cokolwiek wie na te tematy. Publikacje, ksiazki
                                na te tematy niekiedy nie moga ujrzec swiatla dziennego, podczas
                                gdy ksiegi grossopodobne otrzymuja darmowa propagande mediow
                                (w ktorych Zydzi maja wiele do powiedzenia). "

                                Czy za te zaniedbania historyczne też Żydzi są odpowiedzialni?
                                Żydzi mieli dużo pracy,żeby udokumentować swoją historię i to robili.
                                Nie wiem kto finansował i finansuje Żydowski Instytut Historyczny w
                                Warszawie,ale nie słyszałam by ten Instytut działał na szkodę Polski i Polaków.

                                O."Jak sadzisz ile filmow o holocauscie i losie Zydow (i negatywnej
                                roli Polakow w ramach II wojny) wyprodukowano? A ile filmow
                                istnieje o losie Polakow (i roli Zydow z NKWD)? Wyglada na stosunek
                                100% do 0%..."

                                Polacy nie mają swoich twórców?
                                Czy Wajda musi kręcić filmy z literatury szkolnej?
                                A Hoffman?,a inni? Tyle sławnych reżyserów!
                                Czy to Żydzi im bronili?
                                Jakiś spisek tu w Polsce?
                                Spisek w kulturze też?
                                Przez te wszystkie lata?
                                A przecież "Kanał" Wajdy był?
                                I tyle innych filmów o AK powstało!
                                Gdzie było wtedy NKWD?

                                O."Nie chodzi mi o zadne pretensje.
                                Chodzi mi o wychowawcza role propagandy.
                                Wiele mlodych ludzi przeszlo przez "wychowawcze metody" organizacji
                                zydowskich."

                                Ja nie wiem czy istnieje coś takiego jak "wychowawcza rola propagandy"
                                Samo słowo PROPAGANDA ma już zabarwienie mówienia nieprawdy.
                                Jak już pisałam, nie byłam poddawana żadnej propagandzie oprócz tej oficjalnej
                                w Polsce.

                                O."Jezeli sadzisz, ze chcialbym szybko wyprodukowac te brakujace 100%
                                filmow o zbrodniach Zydow z NKWD na narodzie polskim to sie mylisz."

                                Nie pomyślałam tak ani przez chwilę.
                                Był film "Przesłuchanie" i inne.
                                Trochę tych filmów jednak było.


                                O."W Polsce tak bardzo nie ma tradycji antysemitycznych, ze nawet nie
                                ma tych odpowiednich instrumentow, aby te "antysemityczne" nastroje
                                odpowiednio ksztaltowac."

                                Bo są niepotrzebne te "dodatkowe instrumenty" aby nastroje antysemickie
                                podtrzymywać.
                                Chociaż nie.Działalnosć radia maryja jednak takim instrumentem jest. I co jakiś
                                czas spotykam w kioskach publikacje antysemickie.


                                O."Natomiast nastroje anty-polonijne sa od
                                50 (57?) systematycznie budowane w USA i Izraelu."

                                Może tak.Nie zaprzeczam.Pamiętaj,że przez wiele lat żyliśmy tu za żelazną
                                kurtyną.

                                O."Na tym forum zauwazasz jak wielu ludzi (wlacznie ze mna i Ania) stalo
                                sie "Antysemitami" ze wzgledu na ciagla agresje antypolska Zydow w USA,
                                Kanadzie i Izraelu. Antysemitow produkuja Zydzi."

                                Z tobą nie miałam okazji rozmawiać,ale z Anią tak.
                                W pewnym momencie przestałam Anię rozumieć.
                                Ona przestała rozmawiać ze mną a zaczęła rozmawiać jakby z jakąś tubą
                                propagandową w obronie Polski i Polaków.
                                Nie wiem co Ania tak naprawdę myśli.
                                O tobie wiem jeszcze mniej.
                                W tym temacie oczywiście.

                                O."Kiedys ci opowiem o aktualnym przykladzie produkcji antysemitow w Niemczech
                                przez tutejszych szefow "Zentralrat der Juden in Deutschland", ktore sie
                                opowiada m.in. bardzo mocno za wojna z Irakiem... (podobnie ja i Ty?)."

                                Wojna z Irakiem?
                                A może wojna z terroryzmem?
                                Czy ty wszystko już wiesz?
                                Bo ja nie.
                                A o tworzeniu antysemitów?
                                Tu na forum też tacy są.
                                Niestety, los zdarzył, że Żydzi poza Izraelem muszą być bardziej święci niż
                                nawet papież.
                                Jak temu sprostać?


                                O."Rozumiem naturalnie motywacje organizacji syjonistycznych - oraz
                                takze motywacje "normalnych" Zydow - ofiar propagandy organizacji
                                syjonistycznych."

                                Ja nie rozumiem tego zdania w rozmowie ze mną.

                                O."Przypominam sobie, ze zawszy bylem dumny z tego, ze "propaganda
                                komunistyczna" w Polsce "nie miala na mnie wplywu".
                                Jaki wplyw ona na mnie miala zrozumialem dopiero po okolo 10 latach
                                pobytu na Zachodzie. Mniej wiecej tyle czasu kosztowalo mnie pozbycie
                                sie jej skutkow w mojej psychice / charakterze."

                                To co jest moim losem to nie tylko propaganda.To są fakty.
                                A fakty bardziej żłobią psychikę.

                                O."Ogol Zydow jeszcze nie wie jak bardzo cierpi z powodu wlasnych
                                "metod wychowawczych" i wlasnego "ksztaltowania swiata". "

                                To prawda,tylko ciekawe czy rozumiemy tę prawdę tak samo.
                                Moi rodzice nie byli w stanie oddzielić nas od swoich przeżyć.
                                I tak przeniósł się Holocaust na następne pokolenie.

                                O."Ja sie przynajmniej probowalem bronic przed propaganda komunistow
                                - jej efekty mimo to przerastaly wszelkie moje wyobrazenia."

                                A jak miało się obronić małe dziecko przed traumą rodziców?

                                O."Zydzi akceptuja w pelni straszna propagande i straszne swiatopoglady
                                swoich roznych jednoocznych (jak Mosze Dajan?) organizacji. "

                                Ja znam tylko Mosze z forum.Nie wiem czy on jest jednooki.

                                O."Zycze Zydom normalizacji spojrzenia na Swiat. Zrozumienia, ze zabite
                                palestynskie dziecko, ktore rzuca kamieniami w najnowszej marki amerykanski
                                czolg izraelski tak naprawde jest czescia ich wlasnej rodziny. Zycze
                                im zrozumienia, ze nie mozna mowic o wlasnych cierpieniach w Auschwitz,
                                nie akceputjac winy za zbrodnie wlasnych (wg syjonistow) rodakow (bo tez
                                Zydow) z NKWD. Nie mozna zadac sprawiedliwosci dla Skinow, ktorzy (moze) pobili,
                                dziecko z Izraelskiej wycieczki, majac zbrodniarza (Sharon) jako szefa panstwa.
                                "

                                To twoje prawdziwe zbitki myśli?
                                To po co ja się tak trudzę?

                                O."Zycze Polakom (w tym sobie samemu) zrozumienia, ze Zydzi BYLI i nadal SA
                                czescia Polski - dobrze to ujal Brandys (watek "Teoria Spiskowa" Hiacynta).
                                Zycze im zrozumienia, ze Zydzi maja powody na zal do Polski i Polakow (co
                                w niczym nie tlumaczy (does not excuse) antypolskiej agresywnosci)."

                                Następna zbitka życzeniowa tym razem.

                                O."Zycze im odrzucenia szukania "kto winien", odrzucenia duzego strachu przed
                                Zydami ("zabiora wszystko nieuczciwmi metodami, mafijna dzialalnoscia"),
                                pokonania uprzedzen "wasze ulice nasze kamienice"), i tysiaca innych rzeczy,
                                ktore potrzebuja, aby z duzym spokojem reagowac lub nie na niekiedy dosc
                                jednostronna propagande wspolbraci."

                                I znowu ta propaganda sad

                                O."Zycze im wlasciwego glosowania na wlasciwe partie, tak, aby
                                ponadreprezentacyjne grupy mniejszosciowe nie byly ponadproporcjonalnie
                                reprezentowane w rzadzie polskim."

                                To i polityka jest w to zamieszana?

                                O."Zydzi maja swoja role.
                                Ta rola nie jest latwa ani prosta."

                                O jakiej roli piszesz?
                                Tyle znam znaczeń tego słowa!

                                O."Ale kazdego moze to spotkac.
                                Wystarczy, aby syn Rycha poslubil mloda ladna Zydowke z Lodzi."

                                Coś podobnego po raz drugi spotkało moją rodzinę i zobaczymy.
                                Mam nadzieję,że w tym wypadku historia jednego życia się nie powtórzy.

                                O."Mlody Antysemita Ogorek Betlejemski Mojzesz"

                                W
                                • Gość: Ogorek Re: Projekt protokolu rozbieznosci z Ogórkiem IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.03, 20:32
                                  Dana
                                  --------
                                  Dlaczego "cos" takiego siedzi we mnie?
                                  Slowa,które slyszalam kilkakrotnie: "Hitler to byl zly czlowiek,ale jedno
                                  zrobil dobrze dla nas Polaków,uwolnil nas od Zydów".
                                  Jak wymazesz to z mojej pamieci?
                                  Czy to byla "Wasza propaganda"?-twój cytat
                                  --------
                                  Z wielu wypowiedzi Polakow o Zydach mozesz rzeczywiscie wybrac ten cytat
                                  i zachowac go w pamieci - a nawet dziennie powtarzac go swoim dzeiciom.
                                  Z wielu wypowiedzi Zydow o Polsce i Polakach moge zachowac cytaty o
                                  mordowaniu Zydow przez Polakow w Polskich obozach koncentracyjnych i
                                  znienawidzic Zydow na klamstwa/potwarz wolajace o pomste do nieba.

                                  To jest nasz wybor.

                                  Narod polski nie jest nawet po czesci tak sprawnie organizacyjnie
                                  jednostronnie szkolony w zakresie odpowiednich cytatow jak narod zydowski.

                                  ----------
                                  O."Natomiast udzial wielu Zydow w liwidacji
                                  Polakow wychodzi na wierzch od dosc niewielu lat - nadal bardzo
                                  niewielu ludzi cokolwiek wie na te tematy. Publikacje, ksiazki
                                  na te tematy niekiedy nie moga ujrzec swiatla dziennego, podczas
                                  gdy ksiegi grossopodobne otrzymuja darmowa propagande mediow
                                  (w ktorych Zydzi maja wiele do powiedzenia). "

                                  Dana
                                  Czy za te zaniedbania historyczne tez Zydzi sa odpowiedzialni?
                                  Zydzi mieli duzo pracy,zeby udokumentowac swoja historie i to robili.
                                  Nie wiem kto finansowal i finansuje Zydowski Instytut Historyczny w
                                  Warszawie,ale nie slyszalam by ten Instytut dzialal na szkode Polski i Polaków.
                                  ----------
                                  O.
                                  Nie chodzi o "zaniedbania" historyczne - tylko o to, ze informacje na
                                  ten temat byly z racji historycznej roli Zydow rosyjskich w Polsce skrzetnie
                                  ukrywane. Wszelkie proby szukania prawdy mogly sie konczyc na... dalekim
                                  zimnym wschodzie.

                                  Dopiero w ostatnich 10 latach zaczyna sie robic pierwsze niemrawe kroki w tym
                                  kierunku.

                                  ----------
                                  O."Jak sadzisz ile filmow o holocauscie i losie Zydow (i negatywnej
                                  roli Polakow w ramach II wojny) wyprodukowano? A ile filmow
                                  istnieje o losie Polakow (i roli Zydow z NKWD)? Wyglada na stosunek
                                  100% do 0%..."

                                  Dana
                                  Polacy nie maja swoich twórców?
                                  Czy Wajda musi krecic filmy z literatury szkolnej?
                                  A Hoffman?,a inni? Tyle slawnych rezyserów!
                                  Czy to Zydzi im bronili?
                                  Jakis spisek tu w Polsce?
                                  Spisek w kulturze tez?
                                  Przez te wszystkie lata?
                                  A przeciez "Kanal" Wajdy byl?
                                  I tyle innych filmów o AK powstalo!
                                  Gdzie bylo wtedy NKWD?

                                  O.
                                  Czy Wajda i Hoffmann nie sa Zydami? Filmowa Szkola Lodzka, ktora skonczyl
                                  Polanski?
                                  Ilu w niej studiowalo Polakow nie-Zydow? Danusiu, nie chcialabys nakrecic filmu
                                  o niechlubnej roli Zydow z NKWD?
                                  Tak naprawde, to tylko Polanski zaczyna przerywac ten mit "nieskalanego prawa
                                  moralnego" Zydow.

                                  Mam wrazenie Danusiu, ze jakby usilujesz na sile nie rozumiec sytuacji w
                                  powojennej Polsce.

                                  Ale, ale.
                                  Nie chodzi o to kto cos zrobil, lub zrobi. Ale o fakty (niezaleznie od
                                  powodow) - stan rzeczy. Jasne?

                                  Dana
                                  -----------
                                  Ja nie wiem czy istnieje cos takiego jak "wychowawcza rola propagandy"
                                  Samo slowo PROPAGANDA ma juz zabarwienie mówienia nieprawdy.
                                  Jak juz pisalam, nie bylam poddawana zadnej propagandzie oprócz tej oficjalnej
                                  w Polsce.

                                  O.
                                  Jestes poddawana propagandzie w tysiackrotny sposob. Zreszta jak kazdy czlowiek
                                  w kazdym normalnym panstwie. Ale zgodnie jak poprzednio napisalem: "Zydzi
                                  akceptuja w pelni straszna propagande i straszne swiatopoglady swoich roznych
                                  jednoocznych (jak Mosze Dajan?) organizacji."

                                  ---------------
                                  Dana
                                  o tworzeniu antysemitów?
                                  Tu na forum tez tacy sa.
                                  Niestety, los zdarzyl, ze Zydzi poza Izraelem musza byc bardziej swieci niz
                                  nawet papiez.
                                  Jak temu sprostac?

                                  O.
                                  Bardzo proste - krytyka ich zachowania musi przyjsc od samych Zydow.
                                  A to jednak jest ze wzgredu na pewne Wasze tradycje zachowawczo-religijne
                                  bardzo bardzo rzadkie.
                                  Raz czy dwa razy udalo mi sie taka krytyke znalezc - raz chodzilo o Krzysia52,
                                  komus juz po 100 ekscesie Krzysia zabraklo cierpliwosci.
                                  Na niemieckim forum taka krytyka (Zydzi krytykuja ydow) jest czestsza i jakby
                                  uczciwsza.

                                  Krytyka pochodzaca od gojow przeciez nic nie zmieni - poniewaz kazda z nich
                                  Krzys52 moze w mgnieniu oka zamienic na "antysemityzm" i zdewaluowac.
                                  Naturalnie tylko tak dlugo jak znaczenie slowa "antysemityzm" jeszcze zachowuje
                                  ostatnie wartosci moralne.

                                  Sytuacja sie na swiecie zmienila. Nie mozna juz w kazdej chwili (zgodnie z
                                  Talmudem) popierac "swojego" niezaleznie od jego ekscesow - i nie narazic sie
                                  na postepujaca moralna i narastanie wrogosci innych grup spolecznych.

                                  Nie mowie tutaj o twoim i Sceptyka zachowaniu na forum.

                                  --------------
                                  Dana
                                  To co jest moim losem to nie tylko propaganda.To sa fakty.
                                  A fakty bardziej zlobia psychike.

                                  O.
                                  Opowiedzialas poprzednio pare trudnych faktow z twojego zyciorysu.
                                  Byly to trudne chwile (na pewno mialas ich jeszcze wiecej).

                                  Twoim wyborem jest na ile te fakty decyduja o Twoim zyciu.

                                  Przypuszczalnie moglbym opisac co najmniej 10 podobnych faktow z mojego
                                  zyciorysu w Niemczech. One maja dla mnie jedynie pozytywne znaczenie -
                                  nauczylem sie rozumiec Niemcow - juz nie chodze z calym workiem
                                  przykrych przezyc "polsko-niemieckich". Wrecz przeciwnie, moimi bardzo
                                  bliskimi przyjaciolmi (na ktorych sie mozemy opuscic) sa Niemcy.

                                  Czy myslisz czasem jak sie czuja kolejne pokolenia Palestynczykow
                                  po kolejnej akcji Sharona? Myslisz ze jest jakosciowa roznica miedzy
                                  twoimi a ich cierpieniami? Myslisz, ze "wojna z Sadamem" skonczy sie
                                  tylko smierca Sadama? Te pare lub paredziesiat tysiecy cywili
                                  (naturalnie takze dzieci), ktore przy okazji zgina, to "wojna z
                                  terroryzmem"?
                                  Czy ich zyciorysowe "problemy" beda miec daleko mniejsza wage niz Twoje?
                                  No bo przeciez sa terrorystami...a Sadam placi dozywotnia rente dla
                                  rodzin Palestynczykow, ktorzy zgineli w samobojczych zamachach.

                                  Ja sie nie zgadzam na zadna wojne z Irakiem.

                                  Taka niezgoda na ta wojne powinna wyjsc tez od Zydow. Niektorzy sa
                                  zdania, ze glownymi agitatorami tej wojny sa sami Zydzi (rzady w Izraelu i
                                  USA).

                                  --------------
                                  O."Ja sie przynajmniej probowalem bronic przed propaganda komunistow
                                  - jej efekty mimo to przerastaly wszelkie moje wyobrazenia."

                                  Dana
                                  A jak mialo sie obronic male dziecko przed trauma rodziców?

                                  O.
                                  Dziecko nie ma szans - a przynajmniej tak dlugo jak nie zda sobie sprawy
                                  (w pozniejszym wieku), ze przez podobna traume przechodza kolejne zastepy
                                  ludzi w innych krajach. Takie dziecko nigdy tez nie bedzie za zadna wojna.
                                  Chyba, ze nie slucha wlasnego sumienia - albo uwaza propagande za sumienie.
                                  --------------

                                  Jako warzywny filozof pozwole sobie na dalsze dywagacje.

                                  Polacy i Zydzi mogliby sobie nawzajem wspaniale pomoc.
                                  Nie chodzi tu o pomoc "przeciw" wszystkim innym, albo aby wykorzystac,
                                  nabrac wszystkich innych, abysmy wspolnie cos z tego mieli.

                                  Chodzi tu o prawdziwa pomoc.
                                  Zacytuje tutaj mojego mistrza: "Prawdziwy przyjaciel, to ten ktory potrzebuje
                                  mojej pomocy i jest gotow ja zaakceptowac".

                                  Ostatnio mialem wrazenie ze slynny dzialacz zydowski Adam Michnik dzieli moja
                                  opinie.

                                  Ogorek Gorski Antysemita Z Kibutzu Dolnego ze Wzgorz Golan

                                  • d_nutka Re: Projekt protokolu rozbieznosci z Ogórkiem 24.01.03, 21:59
                                    Dana
                                    --------
                                    Dlaczego "cos" takiego siedzi we mnie?
                                    Slowa,które slyszalam kilkakrotnie: "Hitler to byl zly czlowiek,ale jedno
                                    zrobil dobrze dla nas Polaków,uwolnil nas od Zydów".
                                    Jak wymazesz to z mojej pamieci?
                                    Czy to byla "Wasza propaganda"?-twój cytat
                                    --------
                                    O.
                                    Z wielu wypowiedzi Polakow o Zydach mozesz rzeczywiscie wybrac ten cytat
                                    i zachowac go w pamieci - a nawet dziennie powtarzac go swoim dzeiciom.
                                    Z wielu wypowiedzi Zydow o Polsce i Polakach moge zachowac cytaty o
                                    mordowaniu Zydow przez Polakow w Polskich obozach koncentracyjnych i
                                    znienawidzic Zydow na klamstwa/potwarz wolajace o pomste do nieba.

                                    D. ja swoim dzieciom nie powtarzałam NIC co miałoby chociaż nikłe ślady
                                    jakiejkolwiek propagandy.

                                    O.
                                    Narod polski nie jest nawet po czesci tak sprawnie organizacyjnie
                                    jednostronnie szkolony w zakresie odpowiednich cytatow jak narod zydowski.

                                    D.
                                    Mnie nikt nie szkolił oprócz tego co w polskich szkołach i zakładach pracy.
                                    Cokolwiek cytuję jest moją własną nauką.
                                    O czym można się zresztą łatwo przekonać po niedoskonałości moich niektórych
                                    cytatów.
                                    Gdybym miała "nauczycieli" musieliby się za mnie wstydzić.


                                    ----------
                                    O."Natomiast udzial wielu Zydow w liwidacji
                                    Polakow wychodzi na wierzch od dosc niewielu lat - nadal bardzo
                                    niewielu ludzi cokolwiek wie na te tematy. Publikacje, ksiazki
                                    na te tematy niekiedy nie moga ujrzec swiatla dziennego, podczas
                                    gdy ksiegi grossopodobne otrzymuja darmowa propagande mediow
                                    (w ktorych Zydzi maja wiele do powiedzenia). "

                                    Dana
                                    Czy za te zaniedbania historyczne tez Zydzi sa odpowiedzialni?
                                    Zydzi mieli duzo pracy,zeby udokumentowac swoja historie i to robili.
                                    Nie wiem kto finansowal i finansuje Zydowski Instytut Historyczny w
                                    Warszawie,ale nie slyszalam by ten Instytut dzialal na szkode Polski i Polaków.
                                    ----------
                                    O.
                                    Nie chodzi o "zaniedbania" historyczne - tylko o to, ze informacje na
                                    ten temat byly z racji historycznej roli Zydow rosyjskich w Polsce skrzetnie
                                    ukrywane. Wszelkie proby szukania prawdy mogly sie konczyc na... dalekim
                                    zimnym wschodzie.

                                    D.mój ojciec niestety nie żyje by mógł "rozjasnić te mroki",a ja wiem prawie
                                    nic.

                                    O.
                                    Dopiero w ostatnich 10 latach zaczyna sie robic pierwsze niemrawe kroki w tym
                                    kierunku.

                                    D. może jednak inni jeszcze żyją i zechcą opowiedzieć?

                                    ----------
                                    O."Jak sadzisz ile filmow o holocauscie i losie Zydow (i negatywnej
                                    roli Polakow w ramach II wojny) wyprodukowano? A ile filmow
                                    istnieje o losie Polakow (i roli Zydow z NKWD)? Wyglada na stosunek
                                    100% do 0%..."

                                    Dana
                                    Polacy nie maja swoich twórców?
                                    Czy Wajda musi krecic filmy z literatury szkolnej?
                                    A Hoffman?,a inni? Tyle slawnych rezyserów!
                                    Czy to Zydzi im bronili?
                                    Jakis spisek tu w Polsce?
                                    Spisek w kulturze tez?
                                    Przez te wszystkie lata?
                                    A przeciez "Kanal" Wajdy byl?
                                    I tyle innych filmów o AK powstalo!
                                    Gdzie bylo wtedy NKWD?

                                    O.
                                    Czy Wajda i Hoffmann nie sa Zydami? Filmowa Szkola Lodzka, ktora skonczyl
                                    Polanski?
                                    Ilu w niej studiowalo Polakow nie-Zydow? Danusiu, nie chcialabys nakrecic filmu
                                    o niechlubnej roli Zydow z NKWD?
                                    Tak naprawde, to tylko Polanski zaczyna przerywac ten mit "nieskalanego prawa
                                    moralnego" Zydow.

                                    D. z tych wszystkich co wymieniłeś tylko Polański nigdy nie ukrywał swoich
                                    korzeni.
                                    Od szkoły filmowej w łodzi jestem daleko.Przyjmuję jednak,że ten problem znasz
                                    lepiej.

                                    O.
                                    Mam wrazenie Danusiu, ze jakby usilujesz na sile nie rozumiec sytuacji w
                                    powojennej Polsce.

                                    D. to nieprawda.sytuacja w powojennej Polsce była bardzo skomplikowana a tu na
                                    Wybrzeżu inna niż gdzie indziej w Polsce.Mam więc inne doswiadczenia i inne
                                    powiązania z innymi Polakami.Nie zapominaj,że tu ,na Wybrzeżu Gdańskim wszystko
                                    było inaczej.
                                    Tu pozostali też Polscy Kaszubi,Polscy Gdańszczanie,Polscy Gdynianie i do tego
                                    Polscy Zabużanie i ci co byli tu zsyłani, i ci co tu budowali
                                    państwowość.Dobrze rozumiem skomplikowane dzieje Poski powojennej.Inne niż
                                    gdzie indziej w Polsce, ale też polskie.
                                    Może nawet lepiej rozumiem niż inni.Tu też był grudzień 70 i Solidarność 80r.I
                                    to na moich oczach wszystko.

                                    O.
                                    Ale, ale.
                                    Nie chodzi o to kto cos zrobil, lub zrobi. Ale o fakty (niezaleznie od
                                    powodow) - stan rzeczy. Jasne?

                                    Dana
                                    -----------
                                    Ja nie wiem czy istnieje cos takiego jak "wychowawcza rola propagandy"
                                    Samo slowo PROPAGANDA ma juz zabarwienie mówienia nieprawdy.
                                    Jak juz pisalam, nie bylam poddawana zadnej propagandzie oprócz tej oficjalnej
                                    w Polsce.

                                    O.
                                    Jestes poddawana propagandzie w tysiackrotny sposob. Zreszta jak kazdy czlowiek
                                    w kazdym normalnym panstwie. Ale zgodnie jak poprzednio napisalem: "Zydzi
                                    akceptuja w pelni straszna propagande i straszne swiatopoglady swoich roznych
                                    jednoocznych (jak Mosze Dajan?) organizacji."

                                    D. tak.jestem poddawana ciągłej propagandzie na tysiace sposobów.teraz doszły
                                    do tego i reklamy.uczę się bronić przed wpływami propagandy.dlatego też mam
                                    zwyczaj raczej nie czytać i słuchać komentaży. Robię to selektywnie,żeby lepiej
                                    poznać propagandzistę lub jak temat wymaga dla mnie komentarza poszerzającego
                                    informację.resztę pracy wykonuję w ciszy i samotności..

                                    ---------------
                                    Dana
                                    o tworzeniu antysemitów?
                                    Tu na forum tez tacy sa.
                                    Niestety, los zdarzyl, ze Zydzi poza Izraelem musza byc bardziej swieci niz
                                    nawet papiez.
                                    Jak temu sprostac?

                                    O.
                                    Bardzo proste - krytyka ich zachowania musi przyjsc od samych Zydow.
                                    A to jednak jest ze wzgredu na pewne Wasze tradycje zachowawczo-religijne
                                    bardzo bardzo rzadkie.
                                    Raz czy dwa razy udalo mi sie taka krytyke znalezc - raz chodzilo o Krzysia52,
                                    komus juz po 100 ekscesie Krzysia zabraklo cierpliwosci.
                                    Na niemieckim forum taka krytyka (Zydzi krytykuja ydow) jest czestsza i jakby
                                    uczciwsza.

                                    D.ja tu nie wiem kto jest Żyd a kto nie.Ja nie mam w naturze w nowo poznanym
                                    człowieku w Polsce szukać jego korzeni.Jak sam mi powie to przyjmuję to jako
                                    jakąś dodatkową informację o tym człowieku i tyle.
                                    Jest to jednak dla mnie ważna informacja dla "zbadania' samej siebie na ile
                                    ulegam stereotypom i jakie stereotypy w sobie noszę.

                                    O.
                                    Krytyka pochodzaca od gojow przeciez nic nie zmieni - poniewaz kazda z nich
                                    Krzys52 moze w mgnieniu oka zamienic na "antysemityzm" i zdewaluowac.
                                    Naturalnie tylko tak dlugo jak znaczenie slowa "antysemityzm" jeszcze zachowuje
                                    ostatnie wartosci moralne.

                                    D.słowo goj usłyszałam po raz pierwszy od swojego polskiego chłopaka i musiał
                                    mi wytłumaczyć co ono znaczy.
                                    Nie znam się na gojach.na Żydach też nie.

                                    O.
                                    Sytuacja sie na swiecie zmienila. Nie mozna juz w kazdej chwili (zgodnie z
                                    Talmudem) popierac "swojego" niezaleznie od jego ekscesow - i nie narazic sie
                                    na postepujaca moralna i narastanie wrogosci innych grup spolecznych.

                                    Nie mowie tutaj o twoim i Sceptyka zachowaniu na forum.

                                    D.tego nie rozumiem.może dlatego co napisałam wczesniej,że u mnie linie
                                    podziałów przebiegają inaczej.nie według talmudu czy innych ksiąg.
                                    Dla mnie ważny w tych podziałach jest dekalog i jeszcze coś,ale o emocjach ma
                                    tu nie być.

                                    --------------
                                    Dana
                                    To co jest moim losem to nie tylko propaganda.To sa fakty.
                                    A fakty bardziej zlobia psychike.

                                    O.
                                    Opowiedzialas poprzednio pare trudnych faktow z twojego zyciorysu.
                                    Byly to trudne chwile (na pewno mialas ich jeszcze wiecej).

                                    Twoim wyborem jest na ile te fakty decyduja o Twoim zyciu.

                                    D. to nie tak.O życiu decydują nie tylko fakty.

                                    O.
                                    Przypuszczalnie moglbym opisac co najmniej 10 podobnych faktow z mojego
                                    zyciorysu w Niemczech. One maja dla mnie jedynie pozytywne znaczenie -
                                    nauczylem sie rozumiec Niemcow - juz nie chodze z calym workiem
                                    przykrych przezyc "polsko-niemieckich". Wrecz przeciwnie, moimi bardzo
                                    bliskimi przyjaciolmi (na ktorych sie mozemy opuscic) sa Niemcy.

                                    D. moimi najbliższymi przyjaciółmi i jedynymi(poza rodziną oczywiście) są
                                    Polacy właśnie.

                                    O.
                                    Czy myslisz czasem jak sie czuja kolejne pokolenia Palestynczykow
                                    po kolejnej akcji Sharona? Myslisz ze jest jakosciowa roznica mie
                                    • rycho7 Re: Projekt protokolu rozbieznosci z Ogórkiem 27.01.03, 10:37
                                      Po przerwie czytam wpisy wprowadzone w miedzyczasie. Trudno mi bedzie cokolwiek
                                      wpisac swojego po postach Ogorka. Powod jest bardzo prosty obaj piszemy po
                                      polsku ale myslimy po niemiecku. Nie wiem skad to sie bierze ale wychodzi z
                                      tego duza zbieznosc pogladow. Sadze, ze nawet obaj uwazamy, ze obecnie jest
                                      bardzo wlasciwy moment aby dyskutowac sprawy zydowskie. Swiat sie na tyle
                                      zmienil, ze trudno dalej przymykac oczy na dzialania wielu wplywowych srodowisk
                                      zydowskich.

                                      Danutke cenie za chec rozmawiania i rozwiazywania problemow, ktore wydaja sie
                                      nabrzmiale. Niestety nie jestem w stanie zaakceptowac wielu zbitek myslowych,
                                      ktore w niej tkwia.

                                      Pozdrawiam
                                      • d_nutka Re: Projekt protokolu rozbieznosci z Ryśkiem 27.01.03, 14:18
                                        Ryśiek napisał:
                                        "Danutke cenie za chec rozmawiania i rozwiazywania problemow, ktore wydaja sie
                                        nabrzmiale. Niestety nie jestem w stanie zaakceptowac wielu zbitek myslowych,
                                        ktore w niej tkwia."

                                        D.Ryśku, masz prawo mieć o mnie opinie jakie chcesz, i masz prawo,nie ubliżając
                                        mi,głosić te opinie o mnie publicznie. Nie masz jednak prawa nie dać mi szansy
                                        do obrony a tak uczyniłeś pisząc o "moich zbitkach myślowych".
                                        Z pewnej konwencji forum wynika, o czym kilkakrotnie pisałam, ze nie ma tu
                                        miejsca na pisanie książek zamiast krótkich postów. Inny rodzaj komunikacji
                                        werbalnej. Ty nie możesz znać moich "zbitek myślowych" . Ty możesz z forum
                                        poznać li tylko moje zbitki słowne i na ich podstawie domyślać się co zbitką
                                        jest a co jeszcze. Zbitki słowne i skróty zapisu myśli to jeszcze nie to samo
                                        co "moje zbitki myslowe". Chciałbyś wiedzieć co tak naprawdę we mnie jest
                                        "zbitką myślową"? Otóż jak mogę taką myśl przedstawić sobie w formie symboliki.
                                        Czasem taka formą posługuję się i tu na forum, ale jest jeszcze odbiorca mojej
                                        symboliki, którym na przykład jesteś i ty. Powinieneś więc raczej napisać iż
                                        nie zawsze mnie rozumiesz a nie, że przed poznaniem nie jesteś w stanie
                                        zaaakceptować.
                                        To chyba różnica.
                                        Cieszy mnie jednak, że porozumiałeś się z Ogórkiem,Dla ciebie to jakby cały już
                                        ogórek. Z mojej perspektywy to jednak nie poznałeś jeszcze całego ogórka nawet
                                        w tym temacie dotyczącym porozumienia z Żydami. Myślę,że w tej materii ogórek
                                        ma jeszcze kilka plasterków.
                                        Czy ta moja alegoria jest dla ciebie zrozumiała?

                                        pozdrawiam
                                        Danka


                                        • rycho7 Re: Projekt protokolu rozbieznosci z Ryśkiem 27.01.03, 14:48
                                          d_nutka napisała:

                                          > Zbitki słowne i skróty zapisu myśli to jeszcze nie to samo
                                          > co "moje zbitki myslowe".
                                          > Powinieneś więc raczej napisać iż
                                          > nie zawsze mnie rozumiesz a nie, że przed poznaniem nie jesteś w stanie
                                          > zaaakceptować.
                                          > To chyba różnica.

                                          Generalnie zgadzam sie z calym akapitem jak w oryginale. Jest to troche
                                          dzielenie wlosa na czworo. Ale faktycznie wyrazilem sie nieprecyzyjnie. Sadze,
                                          ze mimo wszystko sie rozumiemy i nie zastapimy dyskusji lapaniem sie za slowka.

                                          > Cieszy mnie jednak, że porozumiałeś się z Ogórkiem,Dla ciebie to jakby cały
                                          już
                                          > ogórek. Z mojej perspektywy to jednak nie poznałeś jeszcze całego ogórka
                                          nawet
                                          > w tym temacie dotyczącym porozumienia z Żydami. Myślę,że w tej materii ogórek
                                          > ma jeszcze kilka plasterków.
                                          > Czy ta moja alegoria jest dla ciebie zrozumiała?

                                          Obawiam sie, ze bardziej zrozumiala niz Tobie sie to wydaje. Ja znam jego
                                          niedomowienia w odroznieniu od Ciebie. Ale niech juz tak pozostanie.

                                          Pozdrawiam
                                • Gość: Ania Pani Danuta chce dialogu czy monologu? IP: *.upc.chello.be 24.01.03, 22:27
                                  d_nutka napisała:

                                  > Z tobą nie miałam okazji rozmawiać,ale z Anią tak.
                                  > W pewnym momencie przestałam Anię rozumieć.
                                  > Ona przestała rozmawiać ze mną a zaczęła rozmawiać jakby z jakąś tubą
                                  > propagandową w obronie Polski i Polaków.
                                  > Nie wiem co Ania tak naprawdę myśli.
                                  > O tobie wiem jeszcze mniej.
                                  > W tym temacie oczywiście.
                                  >


                                  Ja nie rozmawialam z tuba,ja bylam zmuszona prostowac falszywe oskarzenia
                                  wysuwane przez Ciebie ,z tym,ze sprostowan sluchac nie chcialas.Bo nie
                                  odpowiadalas na zaden post jedynie kazalas mi isc na kraj.
                                  Ty nie chcesz dialogu ,ty chcesz monologu ,w ktorym oskarzasz Polakow o
                                  wszystko co spotkalo Zydow.
                                  Nie masz pretensji do Hitlera ,ktory zalozyl obozy koncentracyjne i mordowal
                                  Zydow tylko masz pretensje o to,ze byly w Polsce,jakby to Polacy wybierali
                                  lokalizacje.Na dodatek zapomnialas,ze Polacy tez gineli,nie bylo praktycznie
                                  rodziny ,ktora by kogos nie stracila.
                                  Moj maz jest Belgiem jego dziadek zginal w Oswiecimiu tylko,ze on nie wini za
                                  jego smierc mnie i Polakow a Niemcow.A ja za smiercmojej ciotki w Buchenwaldzie
                                  kogo mam winic?Za smierc mojego wujka w powstaniui jeszcze wielu innych do kogo
                                  mam miec pretensje?
                                  Zrobilas sobie z tego forum ksiazke skarg i zazalen i za wszystko obwiniasz
                                  Polakow .
                                  Za to,ze byl holocaust
                                  Za obozy koncentracyjne
                                  Za smierc dziadkow
                                  Za to,ze ojca z partii wyrzucili
                                  Nie podoba ci sie krzyz
                                  Nie podoba ci sie wiara katolicka i jej wyznawcy
                                  Nie podoba ci sie konstytucja
                                  Masz zal,ze ktos tam sie zrzekl za siostre obywatelstwa
                                  Masz zal,ze ktos odmowil


                                  Polska goscinnosc nie polega na tym by dawac obywatelstwo kazdemu komu sie
                                  zachce moja pani,w Izraelu tez nie daja a nawet z wiza w celach turystycznych
                                  trudno wjechac.
                                  No i jeszcze jedno.Tlumaczylo Ci kilka osob na tym forum,ze wojna z Irakiem nie
                                  ma nic wspolnego z terroryzmem.
                                  Ataku na WTC nie dokonali irakijczycy a finansowala ich Arabia Saudyjska Bin
                                  Laden jest Saudyjczykiem pani Danusiu.A nawet po zbombardowaniu i zrownaniu
                                  Iraku z ziemia terroryzm nie zginie bo terrorysci sa bezpanstwowi.
                                  Tobie zalezy na tej wojnie bo Irak zagraza Izraelowi a w Izraelu sa ulokowane
                                  twoje uczucia patriotyczne tak jak wszystkich forumowych Zydow,ktorzy prowadza
                                  wsciekla propagande prowojenna.
                                  Poswiecilibyscie tysiace istnien polskich dla obrony interesow Izraela.
                                  Taki to ten Twoj patriotyzm.
                                  Dosyc pani Danusiu panowie maja wiecej cierpliwosci moja sie wyczerpala.

                                  • Gość: Ogorek Pani Danuta pragnie i laknie dialogu IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 08:01
                                    Aniu,

                                    Wyobraz sobie Aniu, ze jestes Zydowka i z tego powodu takze wszystkie
                                    Twoje dzieci.

                                    Z historycznych powodow, ktorych nie mozesz juz zmienic (niezaleznie
                                    od czyjejkolwiek winy), twoje pochodzenie zaczyna jakby mocno
                                    wplywac na Twoje zycie.

                                    Najpierw nie zdajesz sobie z Tego sprawy (jako dziecko byc moze nawet
                                    o tym nie wiesz) - ale czujesz wokol slowa Zyd pewna trudna do sprecyzowania
                                    niechec. Byc moze slyszysz pierwsze domorosle polwstydliwe negatywne
                                    dywagacje rowiesnikow (ktorzy jeszcze zadnego Zyda nie widzieli) o Zydach.

                                    Od starszego pokolenia uslyszysz negatywny komentarz o nieuczciwych Zydach,
                                    ktorzy "wszystko posiadali przed wojna - dla Polakow byly tylko ulice".
                                    Kiedys tez byly dosc popularne kawaly o Zydach.

                                    Potem dowiadujesz sie nagle, ze jestes czescia tej nielubianej nacji.
                                    U mojego amerykanskiego kolegi byl to pewnego typu szok (mial wtedy 18 lat).

                                    Aniu, moglabys tez dostac szoku.

                                    Teraz nastepuje swiadomy proces odwrotny.

                                    On pojechal do Izraela, przepracowal rok w kibucu. Swiadomie wybieral
                                    srodowiska zydowskie, czytal ksiazki na odpowiednie tematy. Jak sie lepiej
                                    poznalismy, opowiedzial mi o antysemityzmie Polakow i o tym, ze obozy
                                    koncentracyjne "byly tylko w Polsce mozliwe".

                                    Jego kontakt z Polska i Polakami byl ograniczony do ksiazek zydowskich.
                                    Nie jestem pewien, ze poprzednio wiedzial, ze Polska istnieje.

                                    Wtedy jego wypowiedzi o Polsce i Polakach to byl dla mnie szok.
                                    Zdaje sie, ze zbulwersowalo go moje pytania, dlaczego taka ogromna liczba
                                    Zydow istniala przed wojna w Polsce a nie w innych krajach.

                                    Naturalnie nie zmienily nasze dyskusje jego zapatrywan na sprawe zydowska
                                    (w ktorej Polska gra olbrzymia role).

                                    Obecnie ma dziecka z Zydowka i mieszka w Londynie - malo sie kontaktujemy.

                                    Mielismy wspolnego kolege z Ghany na studiach (11 lat temu) - ten kolega mial
                                    dosc slaby charakter, nie mogl sie przebic w grupie, byl zpychany na bok.
                                    Bylismy Polak i amerykanski Zyd przyjaciolmi naszego kolegi Murzyna - ja sie
                                    czasem wspolnie z nim uczylem.

                                    Kolega Murzyn rok temu poslubil w Holandii Murzynke. Zaproszenia wyslal
                                    do wszystkich z naszego studenckiego roku. Na slubie jego w murzynskim
                                    kosciele w Amsterdamie pojawil sie Polak i Zyd (i nikt inny). Kolega Zyd
                                    mial przywiozl nawet ze soba swojego 3 letniego syna (nie mial go gdzie
                                    zostawic).

                                    Wowczas zauwazylem, ze mamy wiecej wspolnego niz tego co nas dzieli.


                                    Ogorek Gruby i Tlusty Antysemita Rabin Paschowy
                                    • Gość: Ania Re: Panie Ogorek IP: *.upc.chello.be 25.01.03, 13:26
                                      Historyjka za historyjke.Moim mezem jest Belg,ktory jest filosemita,chocby
                                      dlatego,ze nie zna Zydow a nie cierpi muzulmanow.Przedtem w domu na tematy
                                      zydowskie nie bylo nigdy dyskusji.Gdy zaczelam pisac na forum ,zaczynalam na
                                      kraju moj maz mimo,ze nie zna polskiego interesowal przegladal forum czasami
                                      byl nawet zazdrosny,szczegolnie wtedy gdy watek do Ani adresowal mezczyzna.
                                      Az pewnego dnia moj maz zobaczyl watek zatytulowany "Do antysemitki Ani"byl na
                                      mnie oburzony.Musialam sie tlumaczyc itd...
                                      Usilowalam mu rzucic swiatlo na stosunki polsko zydowskie ale nie chcial
                                      sluchac.Z tym,ze jak jest w telewizji jakis program o Zydach to oglada ze mna
                                      razem.
                                      Kiedys pokazano program o Zydach z Antwerpii uratowanych z holocaustu.Pokrotce
                                      malzenstwo zydowskie opowiadalo o swoich losach z II wojny swiatowej.
                                      Wiec opowiadali przede wszystkim o antysemityzmie Flamandow,moj maz sie zgadzal
                                      bo jest Walonem i kazda opinia ,nieprzychylna Flamandom jest ok.
                                      Panstwo opowiadali jak to uciekli do Brukseli,jak to w tej Brukseli sie
                                      ukrywali itd...Mimo,ze przezyli pod koniec zaczeli juz narzekac na belgijski
                                      antysemityzm,czyli podciagneli pod to i Flamandow i Walonow.I tu moj maz nie
                                      wytrzymal.I zadal pytanie?To po cholere tu jeszcze siedza skoro jestesmy tacy
                                      zli?Dlaczego nie wymienili ani jednego Belga z Brukseli,ktory im
                                      pomagal,dlaczego nie powiedzieli zwyklego "dziekuje" tym,ktorzy pomogli a
                                      jedynie narzekali..
                                      Jeszcze kilka takich programow i recze,ze moj maz przestalby darzyc Zydow
                                      sympatia,ale o to chyba przeciez chodzi,o podsycanie antysemityzmu nie o
                                      wygaszanie?
                                      Wiec po co sie wysilac plaszczyc dac sobie pluc w twarz pozwolic na falszowanie
                                      historii przez D-anutki?
                                      Ania antysemicka krolowa belgijska.


                                      • d_nutka Re: Panie Ogorek 25.01.03, 22:03
                                        Aniu
                                        a z jakiego powodu twój mąż był wcześniej filosemitą?
                                        był filosemitą choć nie znał Żydów?
                                        to może ja jestem filo-mąż-Ani? też go nie znam.
                                        wystarczyła jedna relacja jednago małżeństwa i filosemitą być przestał?
                                  • d_nutka Re: Pani Aniaa chce wojny ze mną...ale jej nie... 25.01.03, 09:47
                                    Będzie
                                    Aniu
                                    zapowiedziałaś wczoraj,że tylko przygotujesz swój topór wojenny i wrócisz do
                                    rozmowy ze mną.Toporek rzeczywiscie masz już gotowy i nieźle nim wywijasz.
                                    Jest jednak tak jak napisałam.
                                    Ty nie masz ochoty mnie wysłuchać i co gorsza to moje argumenty-fakty
                                    wykorzystujesz w naostrzeniu swojego toporka.
                                    Koniec monologu
                                    Danka
                                    • Gość: Ania Re: Pani Aniaa chce wojny ze mną...ale jej nie... IP: *.upc.chello.be 25.01.03, 13:06
                                      d_nutka napisała:

                                      > Będzie
                                      > Aniu
                                      > zapowiedziałaś wczoraj,że tylko przygotujesz swój topór wojenny i wrócisz do
                                      > rozmowy ze mną.Toporek rzeczywiscie masz już gotowy i nieźle nim wywijasz.
                                      > Jest jednak tak jak napisałam.
                                      > Ty nie masz ochoty mnie wysłuchać i co gorsza to moje argumenty-fakty
                                      > wykorzystujesz w naostrzeniu swojego toporka.
                                      > Koniec monologu
                                      > Danka


                                      Alez ja slucham caly czas ,tylko czego?Falszywych oskarzen?
                                      A jakie to sa te twoje argumenty-fakty?Pan tapicer,ktory nie lubil Zydow?A
                                      musial?A po dyskusji z Toba i Twoich klamliwych oskarzeniach to jakie ja moge
                                      miec wyobrazenie o Zydach?
                                      Jaki obraz Polakow przekazujesz swoim dzieciom?
                                      Jezeli tak rozmawialas z mezem jak z nami na forum i oskarzalas jego o to,ze
                                      nie masz babci i dziadka to wcale sie nie dziwie,ze mial dosyc,i jezeli Twoja
                                      siostra bedzie robila tak samo to tez niech nie liczy na udany zwiazek.
                                      • d_nutka Re: Pani Aniaa chce wojny ze mną...ale jej nie... 25.01.03, 18:17
                                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                                        > d_nutka napisała:
                                        >
                                        > > Będzie
                                        > > Aniu
                                        > > zapowiedziałaś wczoraj,że tylko przygotujesz swój topór wojenny i wrócisz
                                        > do
                                        > > rozmowy ze mną.Toporek rzeczywiscie masz już gotowy i nieźle nim wywijasz.
                                        > > Jest jednak tak jak napisałam.
                                        > > Ty nie masz ochoty mnie wysłuchać i co gorsza to moje argumenty-fakty
                                        > > wykorzystujesz w naostrzeniu swojego toporka.
                                        > > Koniec monologu
                                        > > Danka
                                        >
                                        >
                                        > Alez ja slucham caly czas ,tylko czego?Falszywych oskarzen?
                                        > A jakie to sa te twoje argumenty-fakty?Pan tapicer,ktory nie lubil Zydow?A
                                        > musial?A po dyskusji z Toba i Twoich klamliwych oskarzeniach to jakie ja moge
                                        > miec wyobrazenie o Zydach?
                                        > Jaki obraz Polakow przekazujesz swoim dzieciom?
                                        > Jezeli tak rozmawialas z mezem jak z nami na forum i oskarzalas jego o to,ze
                                        > nie masz babci i dziadka to wcale sie nie dziwie,ze mial dosyc,i jezeli Twoja
                                        > siostra bedzie robila tak samo to tez niech nie liczy na udany zwiazek.


                                        Aniu
                                        wojny między nami nie będzie.
                                        do wojny potrzeba dwóch stron.
                                        przeczytaj jeszcze raz ,i jeszcze raz, i jeszcze co napisałaś o mnie.
                                        i to jest dla ciebie podstawa do wojny ze mną?
                                        przecież forum to tylko forma literacka.
                                        sprawdziłaś swoje dane o mnie?
                                        NIE?
                                        a chcesz wojować?
                                        • Gość: obcy Re: Pani Aniaa chce wojny ze mną...ale jej nie... IP: *.dyn.optonline.net 26.01.03, 05:25

                                          A ja mysle,ze taka dyskusja do niczego
                                          nie zaprowadzi;musicie sobie zaufac!
                                          A wtedy,pod wplywem tego mozna prowadzic
                                          dyskusje,bo tak to caly czas bedziecie sie
                                          obwiniac nawzajem i nic z tego nie wyniknie.
                                          Tak mi sie wydaje,jezeli zle mysle to przepraszam,
                                          za przeszkode w tej dyskusji.

                                          smile
    • Gość: Tomasz Polak i Zyd, dwa bratanki... IP: *.ibch.poznan.pl 23.01.03, 13:11
      I do c...i i do szklanki!
    • Gość: AndrzejG najgorsze jest podgrzewanie atmosfery IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.03, 00:02
      Zastanowiła mnie wypowiedź Pulsa , który po prostu stwierdził,
      że antysemityzm nabył w Ameryce , podczas gdy żyjąc w Polsce
      nie spotkał się z tym doswiadczeniem.Czy to przyczyna środowiska,
      czy blokady informacji?
      Nie mam i nie miałem do czynienia z Żydami,przynajmniej w sposób świadomy i w
      związku z tym ani mnie oni ziębią , ani grzeją.Owszem patrząc na fanatycznego
      przedstawiciela tej nacji ,odprawiającego modły w swój właściwy sposób, wyczuwam
      ten dystans jaki mam do niego , ale może to być spowodowane moją reakcją na
      wszelkie fanatyzmy.Sądzę ,że takie postawy oskarżycielskie ze strony
      amerykańskich Zydów wynikają z fanatyzmu połączonego z poczuciem krzywd.
      Trudno takiego człowieka przekonać do swoich racji,tak samo jak trudno
      walczyć z powstałymi przy okazji kłamstwami typu'polskie obozy koncentracyjne',
      choć sprostowane to jednak puszczone raz w obieg funkcjonują.Ogórek pisze ,że
      uodpornił się na takie opinie i nie reaguje.Niwątpliwie podgrzewanie atmosfery
      jest najgorszym rozwiazaniem z mozliwych ,jednak kompletny brak reakcji jest też
      złym wyjsciem.Trzeba odpowiadać spokojnie i rzeczowo , aby ten głos przebił
      naszych fanatycznych antysemitów i choć bedziemy zdawali sobie sprawę ,że nie
      dociera on do adresata-np. wspomnianych amerykaskich Żydów , to jest jeszcze
      wiele innych ludzi , którzy taką wypowiedź przyjmą i wezmą pod rozwagę.Świat
      nie składa się z samych Żydów i jestem pewien ,że nie wszyscy amerykańscy Żydzi
      są fanatykami.Może mało jest sympatyków Polski ,ale nalezy walczyć przynajmniej
      o tych obojetnych.

      Andrzej
      • d_nutka Re: W samotnosci opłakuję swoich zmarłych 26.01.03, 08:47

        Moi mili
        Często wypowiedzi forumowiczów rozpoczynają się w ten sposób:"ja nie znam
        żadnego Żyda. Ani mnie oni ziębią ani grzeją" i dalej następuje wypowiedź co u
        Żydów im przeszkadza. W ten sposób swoją wypowiedź rozpoczął i Andrzej i dalej
        napisał jak mu się nie podoba sposób modlitwy Żyda.
        Nie mam zamiaru nikogo przekonywać ani do miłości do Żydów, ani szukać winnych
        tego że ich obecnie w Polsce jest tak mało, a przed wojną było ich pokoło 3 mln.
        Ktoś jednak powinien zapłakać nad ich tragiczną śmiercia i wspomnieć,że
        istnieli.
        Też mieli pewnie jakieś swoje marzenia, plany na przyszłość. Też pewnie chcieli
        w swojej dojrzałości cieszyć się swoimi dziećmi a potem wnukami.Moje babcie i
        moi dziadkowie nie doczekali tych radosci. Nie doczekali nie dlatego,że los tak
        chciał. Nie doczekali, bo w ich dojrzałość wkroczyli ludzie ,którzy ich nie
        lubili bo ( los tak zdarzył) byli Żydami od któregoś pokolenia. Czy nie należy
        im się moje wspomnienie?
        Czy tylko raz w roku?
        Może gdyby mnie poznali a ja ich może to "raz w roku" by wystarczyło.
        A ponieważ nie znam nawet ich grobów to "głos ich krwi woła do mnie z ziemi".
        Czy nie czas się pojednać?
        Ja nie stawiam żadnych warunków i wymagań .
        Proszę tylko o jedno. Współuczestnictwo w modlitwie za spokój ich duszy z
        przemknięciem myśli :szkoda że was tu już nie ma,szkoda że nie widzicie jak
        piękne wnuki wam wyrosły i jak pięknie jest dookoła. To też i wasz udział.Wy
        byliście przed nami i wy uczyliscie nas jak pięknie można żyć.Tylko tyle.
        Danka
        • Gość: Ania Re: W samotnosci opłakuję swoich zmarłych IP: *.upc.chello.be 26.01.03, 10:41
          d_nutka napisała:

          >
          > Moi mili
          > Często wypowiedzi forumowiczów rozpoczynają się w ten sposób:"ja nie znam
          > żadnego Żyda. Ani mnie oni ziębią ani grzeją" i dalej następuje wypowiedź co
          u
          > Żydów im przeszkadza. W ten sposób swoją wypowiedź rozpoczął i Andrzej i
          dalej
          > napisał jak mu się nie podoba sposób modlitwy Żyda.
          > Nie mam zamiaru nikogo przekonywać ani do miłości do Żydów, ani szukać
          winnych
          > tego że ich obecnie w Polsce jest tak mało, a przed wojną było ich pokoło 3
          mln
          >

          Co to znaczy,ze nie bedziesz szukac winnych?Czy nie wiesz kto to byl Hitler,nie
          wiesz ,ze byla =II wojna swiatowa,nie wiesz kto mordowal Zydow na taka skale?




          .
          > Ktoś jednak powinien zapłakać nad ich tragiczną śmiercia i wspomnieć,że
          > istnieli.
          > Też mieli pewnie jakieś swoje marzenia, plany na przyszłość. Też pewnie
          chcieli
          >
          > w swojej dojrzałości cieszyć się swoimi dziećmi a potem wnukami.Moje babcie i
          > moi dziadkowie nie doczekali tych radosci. Nie doczekali nie dlatego,że los
          tak
          >
          > chciał. Nie doczekali, bo w ich dojrzałość wkroczyli ludzie ,którzy ich nie
          > lubili bo ( los tak zdarzył) byli Żydami od któregoś pokolenia. Czy nie
          należy
          > im się moje wspomnienie?
          > Czy tylko raz w roku?
          > Może gdyby mnie poznali a ja ich może to "raz w roku" by wystarczyło.
          > A ponieważ nie znam nawet ich grobów to "głos ich krwi woła do mnie z
          ziemi".
          > Czy nie czas się pojednać?
          > Ja nie stawiam żadnych warunków i wymagań .
          > Proszę tylko o jedno. Współuczestnictwo w modlitwie za spokój ich duszy z
          > przemknięciem myśli :szkoda że was tu już nie ma,szkoda że nie widzicie jak
          > piękne wnuki wam wyrosły i jak pięknie jest dookoła. To też i wasz udział.Wy
          > byliście przed nami i wy uczyliscie nas jak pięknie można żyć.Tylko tyle.
          > Danka


          A w kwestii wspoluczestnictwa w modlitwie i oplakiwania zmarlych.Napisalam to
          wczoraj do Scana ,ale moze i Ty sie zastanowisz czy nie za duzo wymagasz.
          Przeczytalam ,ale wiesz jest lykend chce miec troche czasu by przeczytac raz
          jeszcze i odpowiedziec.Na jedno odpowiem Ci teraz na temat oplakiwania.
          Nawet jesli zginelo Zydow bardzo duzo to ja moge im tylko aspolczuc.Oplakiwac
          moge swoja rodzine.
          Wyobraz sobie wypadek samochodowy.Samochod wjezdza na przystanek zabija
          piecioro dzieci,czworo dzieci jest sasiada jedno Twoje,czyje bedziesz oplakiwal?
          Swoje czy sasiada?Zapomnisz o swoim bo sasiadowi zginelo wiecej?Bedziesz
          wspolczol ,bedziesz sie solidaryzowal w gniewie na kierowce ,ale Twoj bol to
          jest Twoj bol.To by bylo na tyle w kwestii oplakiwania.
          Co mnie denerwuje?To,ze ktos komu calkiem kto inny rozjechal dzieci ma
          pretensje do mnie i zapomina,ze w tym wypadku zginelo moje dziecko i zburzono
          mi polowe domu.


        • Gość: AndrzejG Czyń tak dalej i samotnośc Cie nie opuści IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.03, 11:01
          d_nutka napisała:

          >
          > Moi mili
          > Często wypowiedzi forumowiczów rozpoczynają się w ten sposób:"ja nie znam
          > żadnego Żyda. Ani mnie oni ziębią ani grzeją" i dalej następuje wypowiedź co
          > u Żydów im przeszkadza. W ten sposób swoją wypowiedź rozpoczął i Andrzej i
          > dalej napisał jak mu się nie podoba sposób modlitwy Żyda.
          > Nie mam zamiaru nikogo przekonywać ani do miłości do Żydów, ani szukać
          > winnych tego że ich obecnie w Polsce jest tak mało, a przed wojną było ich
          > pokoło 3 mln.


          D_nutko

          Jesteś świetnym przykładem , jak cięzko dojśc do jakiegokolwiek porozumienia.
          Nie wiem z czego wynika ta Twoja postawa , ale spróbuję Ciebie zrozumieć.
          Otóż nie lubię żadnych fanatyzmów - już kiedyś rozmawialismy o moim antyse-
          mityzmie.Nie pamiętasz?Uważam ,że ma on formę bardzo łagodną i bardziej
          wynika z nieznajomości drugiej strony , niz z jakichkolwiek uprzedzeń, no
          moze z wyjątkiem tego fanatyzmu.Jest zasadnicza róznica w odprawianiu modłów
          i mój błąd ,że nie napisałem o kogo mi chodzi.Jeden to może robić w skupieniu,
          po którym widać szczerość modlitwy, choć i to może być kamuflażem , a drugi
          na pokaz , albo z tak mocnym zaangażowaniem ,że az nieprawdziwym.Dystansuję się
          do tych drugich i taki sam dystans będe miał do fałszywie modlących się przed-
          stawicieli innych wyznań.Zdaję sobie sprawę ,że nierozumiejąc istoty kultury
          mogę fałszywie odbierać rzeczywistość.Tu jest potrzebny dialog i chęć
          zrozumienia.A Ty co czynisz?Powtarzasz swój zarzut , jaki usłyszałem od Ciebie
          rok temu, tylko w łagodniejszej formie:nie masz zamiaru szukać winnych tego,
          że Żydów jest w Polsce tak mało.Przecież wiadomo dlaczego jest ich tak mało,
          przynajmniej ja wiem.
          Szukasz światełka porozumienia , jak to pisałaś wczesniej.Odpisałem Ci ,że nie
          zauwazysz świateł reflektora.Nie,jest gorzej, Ty rzucasz kamieniami w ten
          reflektor.

          Andrzej
          • d_nutka Re: Czyń tak dalej i samotnośc Cie nie opuści 26.01.03, 11:34

            Andrzej napisał
            "Szukasz światełka porozumienia , jak to pisałaś wczesniej.Odpisałem Ci ,że nie
            zauwazysz świateł reflektora.Nie,jest gorzej, Ty rzucasz kamieniami w ten
            reflektor."

            Andrzeju
            A może wlaśnie na tym polega twój błąad,że zapalasz reflektor tam gdzie
            wystarczą świeczki.
            Co chcesz oświetlić tym swoim reflektorem?
            Boisko do gry czy plac wojny?
            D.




    • rycho7 Prognoza tendencji spadkowych 27.01.03, 14:40
      Doczytalem dzis dwa watki zapelniane przez sobote i niedziele. Czuje sie dosc
      wyczerpany. Dotychczas D_nutka cieszyla sie moja duza sympatia. Niestety ta
      sympatia szybko zaczyna topniec. Staralem sie byc przekonany, ze o sprawach
      pojednania polsko-zydowskiego rozmawiamy zgodnie z formula "licytacja ofiar". Z
      przykroscia zauwazalem u D_nutki dazenie do formuly "licytacja ofiar z udzialem
      ksiezniczki na ziarnku grochu (z D_nutka w roli glownej). Niestety D_nutka
      miala byc moze ostatnio zle dni i wychodzi na wierzch formula "kat-ofiara".
      Niby uczylismy sie w szkolach wedlug tych samych programow ale
      wyselekcjonowalismy zupelnie inne informacje.

      W obu wojnach swiatowych zginelo w Europie 65 milionow ludzi. Wychodzi na to,
      ze z tego 6 milionow Zydow to ofiary a reszta to kaci.

      Na bliskich nam terenach wyginely nastepujace narody: Wieleci, Slowincy,
      Prusowie, Jacwingowie. Ich tragedia to jednak fraszka przy holocauscie Zydow.

      Los sprawil, ze pozostalo wiecej matek i krewnych do oplakiwania 3 milionow
      Polakow-katolikow niz 3 milionow Polakow-zydow. Bol polskich matek ma byc wiec
      nieporownywalnie mniejszy od bolu resztek pozostalych Zydow.

      Emocjonalnie "licytacja ofiar" wydaje sie systematycznie negowana przez strone
      zydowska. Czy taka negacja ma byc podstawa pojednania? Dlaczego emocjonalnie
      negowany ma dazyc do pojednania? W jakiej roli ma wystepowac negowany?

      Powyzsze cztery platformy porozumienia nie odpowiadaja stronie zydowskiej
      (jednoosobowo reprezentowanej przez D_nutke). Gdzie i jak mamy sie wiec jednac?
      (Zakladam, ze szambiarze nie reprezentuja na tym watku strony zydowskiej.)

      Pozdrawiam
      • Gość: socjolog Re: Prognoza tendencji spadkowych IP: proxy / 155.139.68.* 27.01.03, 17:49
        Definicja antysemity:
        To taki Polak , ktory nie lubi Zydow bardziej, niz wiekszosc jego rodakow.
        • Gość: Ania Re: Prognoza tendencji spadkowych IP: *.upc.chello.be 27.01.03, 18:33
          Gość portalu: socjolog napisał(a):

          > Definicja antysemity:
          > To taki Polak , ktory nie lubi Zydow bardziej, niz wiekszosc jego rodakow.


          No tak wiadomo,ze wszyscy Zydzi wprost uwielbiaja Polakow.Wystarczy poczytac co
          pisze pani Dabusia.Polska jej odpowiada tylko ta religia i jej wyznawcy juz nie
          bardzo.Wyciac moze w pien tych wyznawcow?Zakazac religii?Halahe wprowadzic?Moze
          wtedy panie Danusie beda z Polski zadowolone.
          • Gość: PULS Re: Prognoza tendencji spadkowych IP: *.nas5.chicago1.il.us.da.qwest.net 27.01.03, 18:59
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Gość portalu: socjolog napisał(a):
            >
            > > Definicja antysemity:
            > > To taki Polak , ktory nie lubi Zydow bardziej, niz wiekszosc jego rodakow.
            >
            >
            >
            > No tak wiadomo,ze wszyscy Zydzi wprost uwielbiaja Polakow.Wystarczy poczytac
            co
            >
            > pisze pani Dabusia.Polska jej odpowiada tylko ta religia i jej wyznawcy juz
            nie
            >
            > bardzo.Wyciac moze w pien tych wyznawcow?Zakazac religii?Halahe wprowadzic?
            Moze
            >
            > wtedy panie Danusie beda z Polski zadowolone.

            P.Moze pami d_nutka nam powie dlaczego Zydzi zyjac w Polsce 1000 lat nie sa
            Polakami?Snajper napisal na forum "Podkladanie Polski" ze dlatego ze zaden Zyd
            nie zyl jeszcze 1000 lat.
    • rycho7 Koniec dyskusji? n/t 29.01.03, 13:34
      • Gość: AndrzejG nie, ciche dni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 15:49
        W małżeństwie mozna mówić o cichych godzinach,
        ale na forum o dniach ,
        a le w zyciu realnym trzeba chyba powiedzieć o cichych latach.

        A.
        • rycho7 Odpowiedz w ramach cichych dni 03.02.03, 07:48
          Nie odpowiem w watku "Podstawianie Polski______________teoria spisk... (...)
          Gosc: Hiacynt" choc tam sie wszystko zaczelo.
          Nie odpowiem w watku "_____________##___KLATKA EZRY___##___________... (...)
          Gosc: Hiacynt " bo zamkniety.
          Nie odpowiem w watku "W KLATCE EZRY czy w KOTLE FORUM? (..) d_nutka " poniewaz
          jestem tam zwabiany jako nozyce odzywajace sie po uderzeniu w stol. Jest to
          oczywiste klamstwo poniewaz jestem tam wymieniony z imienia a nie w
          enigmatycznej zbiorowosci. Ja stale staje po stronie jasnych regul prawa, wiec
          spokojnie poczekam, az mi Pani prokurator D_nutka cos udowodni. To jej problem.
          Pomowienia przed sadem sa karalne. Ja swej niewinnosci nie bede udawadnial.

          W swym poscie powyzej "Prognoza tendencji spadkowych" stwierdzilem, ze D_nutka
          najwyrazniej ma swoje zle dni. Ten stan przedluzyl sie niestety o nastepny
          tydzien. Nie bede tego komentowal. Kazdy miewa zle dni. Dobrze gdy to sam potem
          zauwaza.

          Sprawa dotyczy pojednania pomiedzy Polakami i Zydami. Nasza wymiane pogladow
          D_nutka zakonczyla jednostronnie po stwierdzeniu, ze obozy zaglady (i
          koncentracyjne) powstaly na terenie Generalnego Gubernatorstwa poniewaz byly to
          najlepsze tereny ze wzgledu na polski antysemityzm. Dla mnie takie stwierdzenie
          jest tylko bardziej zakamuflowanym stwierdzeniem o "polskich obozach
          koncentracyjnych" i o "Polakach - narodzie oprawcow z rekami zbrukanymi
          zydowska krwia". Rozumiem, ze D_nutka przerwala dyskusje w tym miejscu poniewaz
          powiedziala cos dla siebie oczywistego. Niestety dla mnie pojednania z narodem
          zydowskim zgodnie z taka formula nie bedzie NIGDY. Ja nie czuje sie czlonkiem
          narodu oprawcow. Powtarzalem juz wielokrotnie, ze wsrod Polakow byli i sa
          antysemici. Podobnie jak wsrod Zydow sa polakozercy. Byli takze w obu narodach
          mordercy przedstawiceli drugiego narodu. Ale Polacy nie sa narodem, ktory
          spowodowal i wykonal holocaust Zydow. Zaklamywanie historii w tej dziedzinie
          jest prowadzone przez oszustow. I ci, ktorzy popieraja tych oszustow sa takze
          przestepcami. To nie jest juz kwestia moralnosci, tak cenionej przez D_nutke.
          To juz jest zabronione w kodeksie karnym.

          Dla rozjasnienia niedopowiedzen w postach powyzej odsylam do watku: "
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4470577&a=4470577&v=2&strona=0
          Re: Dlaczego Niemcy i Francja nie popra USA ?
          mieciu4 01-02-2003 20:44
          Bo nienawidza zydostwa... Tak jak ja."
          To odeslanie pozwala mi zdystansowac sie od powyzszej wypowiedzi. To nie ja
          powiedzialem i nie twierdze, ze to prawda. Ale zachecam do zastanowienia sie
          nad takim sposobem myslenia. Zastanowic sie warto. W prawie 60 lat po II Wojnie
          Swiatowej. W kontekscie geopolityki w 2003 roku.

          To na D_nutce - oskarzycielu spoczywa ciezar udowodnienia, ze obozy zaglady (i
          koncentracyjne) powstaly na terenie Generalnego Gubernatorstwa poniewaz byly to
          najlepsze tereny ze wzgledu na polski antysemityzm. Takiego dowodu D_nutka nie
          przeprowadzila. Ja sadze, ze D_nutka nie opiera sie na pomowieniach, ze ma na
          potwierdzenie swoich tez szereg udokumentowanych dowodow. Chetnie bym poznal te
          dowody. Chetnie poznalbym bohaterskie dzialania czeskiego ruchu oporu ratujace
          milony Zydow z transportow na nieludzka ziemie polskich antysemitow. Chetnie
          bym poznal dzialania na innych terenach otaczajacych III Rzesze i w samej III
          Rzeszy. Chcialbym sie dowiedziec dlaczego w Generalnym Gubernatorstwie gdzie
          mieszkalo 3 miliony Zydow zginelo w sumie 6 milionow Zydow z calej Europy.
          Dlaczego nie likwidowano ich w Danii, na Krecie lub wyspie Guernsey? Czy
          decydowal o tym niski antysemityzm czy inne wzgledy? Dlaczego po zakonczeniu
          holocaustu w Polsce pozostalo procentowo w stosunku do ogolu ludnosci tyle samo
          Zydow ilu bylo w Niemczech przed rozpoczeciem holocaustu?

          Tak sie sklada, ze kilkakrotnie juz pozwolilem D_nutce na wycofanie sie rakiem
          z dyskusji - zakonczenie wymiany zdan milczeniem z jej strony. Dotyczylo to
          spraw niezbyt waznych i oczywistych jej potkniec na wstepie. Niestety w
          powyzszej sprawie nie moze byc przymykania oczu. Albo jest ze strony D_nutki
          wola pojednania miedzy Zydami a Polakami, albo tej woli nie ma. Dla mnie jest
          to sprawa istotna. Traktuje to osobiscie. Insynuacja dzialan stadnych bedzie
          dla mnie dowodem nieczystych intencji. Dyskutujemy na publicznym forum ale to
          nie znaczy, ze kazdy musi uczestniczyc w jakiejs zmowie. Jest tu wiele osob o
          roznych pogladach, ktore zgadzaja sie w jednych sprawach a nie zgadzaja w
          innych. Ja watki "wojen forumowych" omijalem z premedytacja od dawna. Nazywalem
          je watkami rynsztokowymi. W tym watku prawie zakonczonym proponuje ograniczyc
          sie do meritum. Jednoczesnie nie obiecuje, ze odpowiem na zaczepki rynsztokowe
          we wlasciwych dla nich watkach. Damy powinny wiedziec co im przystoi. Publiczne
          pouczanie dam nie nalezy do dobrego tonu. Nie powiniennem nawet tego pisac.
          Unizenie przepraszam.

          Pozdrawiam
          • rycho7 Odpowiedz do watku "do Rycha7_____po cichych dniac 03.02.03, 09:07
            d_nutka napisała:

            > mój wybór cytatów z odpowiedzi Rycha7

            > Piszesz sam o sobie, że nie " nie nadajesz się na uczciwego dyskutanta spraw
            > europejskich".
            > Moim zdaniem NIE DA SIĘ ODDZIELIĆ ANTYSEMITYZMU OD SPRAW EUROPEJSKICH, jak
            > więc mamy dyskutować uczciwie jak ty z góry piszesz, że się nie nadajesz?

            Wspolczesnie Zydzi stworzyli sobie panstwo Izrael. Zydzi maja sie wiec gdzie
            podziac. Izrael wielokrotnie ubiegal sie o przyjecie do Unii Europejskiej.
            Niestety UE nie chce sobie tworzyc nowego antysemityzmi i Izraela w UE nie
            chce. Po 60 latach eksploatowania przez Zydow przemyslu holocaustu rynek
            przestal tolerowac istnienie tego towaru. Niestety producent nie chce
            uwzglednic preferencji klientow. Treba wiec producenta wyeliminowac z rynku.
            Jezeli nie rozumiesz, ze sprawy europejskie sa wspolczesnie odizolowywane od
            antysemityzmu to Twoj problem.

            Problemem Europy jest asymilacja imigrantow. Najdobitniejszzym przykladem
            niepowodzenia polityki tolerancji w asymilacji sa Zydzi. Przykladowo w Polsce
            nie zasymilowali sie oni przez 1000 lat bo im na to pozwolono. Wspolczesnie
            kazdy moze ocenic w propagandzie ich nielojalnosc w stosunku do kraju, ktory
            udzielil im 1000-letniej gosciny. Wspolczesnie to nie Zydzi sa wiekszoscia
            imigrantow, ktorych trzeba zasymilowac lecz inni Semici - wyznania
            mahometanskiego. Zydzi nie sa wiec jakimkolwiek problemem. Szczegolnie, ze
            wspolczesni Zydzi w diasporze po prostu sie asymiluja. Natomiast lekcja jakiej
            Zydzi udzielili Europie nie zostanie na pewno zapomniana. Turcy i Kurdowie
            asymiluja sie znacznie lepiej niz Marokanczycy lub Algierczycy. Uzycie sily
            jest najgorsza z metod asymilacji. Natomiast pokojowe wykorzystanie metod
            ekonomicznych przynosi na prawde pozytywne efekty. Europa jest roznorodna i
            mozna sie uczyc na podstawie najlepszych doswiadczen. Albo byc przed szkoda i
            po szkodzie glupim.

            > Może zmienileś zdanie o sobie samym i stwierdzisz, że możesz dyskutować o
            > przeszłości z przyszłością.

            Jezeli ta generalizacja potrzebna Ci jest po to aby wyeliminowac mnie z
            dyskusji to nie musisz sie wysilac. Napisz o tym wprost. D_nutka nie chce
            dyskutowac z Rychem7 poniewaz zadal zbyt niewygodnie pytania.

            > Ja inaczej niż ty rozumiem powiedzenie "wolność PRZED wolnością".
            > Rozumiem je czysto wewnętrznie.
            > Najpierw JA muszę wiedzieć CZYM jest dla mnie wolność, a dopiero
            > potem "rozglądam się " czy na zewnątrz mnie ona istnieje i w jakim zakresie.

            Tekst, ktorym rozpoczelas watek europejski nie zawiera Twojej definicji
            wolnosci. Czy mozna wiec dyskutowac z marerialami zrodlowymi czy jedynie z
            zawartoscia Twojej glowy nie do konca zwerbalizowana?

            > Po prostu porównuję obydwie wolnosci i nie strasz mnie prokuratorem za to, iż
            > śmialam napisać, że nie tylko względy ekonomiczne zadecydowały o wyborze
            > przez hitlerowców terenów Polski do budowy obozów zagłady Żydów.

            To sa typowe strachy na Lachy. Zyda nikt nie oskarzy o pomowienia przeciw
            Polakom. Wobec prawa sa rowni i rowniejsi. Nie sadze, zebys osobiscie mogla sie
            wystraszyc moim powolywaniem sie na kodeks karny. Czyzby Polak nie mial prawa
            powolywac sie wobec Zyda na to co napisano w kodeksie karnym RP? Czy to jest
            klamstwo oswiecimskie co zrobilem? Oswiec mnie? Ja wiem, ze Ty jestes ponad
            prawem. Ale czy to prawo nie istnieje w zwiazku z tym? Ja nie powiedzialem
            nawet, ze doniose na Ciebie do prokuratora. Ale Ty juz mnie straszysz, ze to ja
            strasze Ciebie prokuratorem Pani prokurator D_nutka.

            Pozdrawiam
            • d_nutka Re: Odpowiedz do watku 'do Rycha7_____po cichych 03.02.03, 10:13
              Ryśku
              Ty poruszyłeś tyle WAZNYCH spraw w jednym poscie, ze nie jestem w stanie
              odpowiedzieć ci na ani jedno pytanie.
              mogę jedynie odpowiedzieć na twoje personalne zarzuty pod moim adresem.
              1.nie ustawiam się w roli prokuratora przeciw SPRAWIE POLSKI I POLAKÓW.
              Sprawa Polski i Polaków jest mi tak samo bliska jak tobie.
              los jednak zdarzył iż jest mi też bliska sprawa holocaustu i tyle
              2.można ze mną rozmawiać na kazdy trudny temat. nie chowam się
              za "przedsiebiorstwem holocaust". staram się tylko zrozumiec pewne zaleznosci
              by było mozliwe unikania błędów w przyszłosci.

              może jednak otworzysz nowy wątek?
              tu już pewne sprawy zostały powiedziane, a ja nie lubię (i mój komputer też)
              zbyt długich i wielonitkowych wątków.obraz się zamazuje i staje się nieczytelny
              dla obserwatorów i ewentualnych uczestników także.
              D.
              • rycho7 Przeniesienie do watku "Skoro nie mamy jeszcze... 03.02.03, 11:45
                ...takiego samego paszportu"

                d_nutka napisała:

                > mogę jedynie odpowiedzieć na twoje personalne zarzuty pod moim adresem.

                Ogolna prosba nie zastepuj przy odczytywaniu stwierdzen ogolnych i osobistych.

                > 1.nie ustawiam się w roli prokuratora przeciw SPRAWIE POLSKI I POLAKÓW.
                > Sprawa Polski i Polaków jest mi tak samo bliska jak tobie.
                > los jednak zdarzył iż jest mi też bliska sprawa holocaustu i tyle

                Jako prokurator wystepujesz wobec mnie w sprawie zniszczenia watku. O sprawie
                Twojego prokuratorowania wobec Polakow nie pisalem.

                > 2.można ze mną rozmawiać na kazdy trudny temat. nie chowam się
                > za "przedsiebiorstwem holocaust". staram się tylko zrozumiec pewne zaleznosci
                > by było mozliwe unikania błędów w przyszłosci.

                "Przedsiebiorstwo holocaust" istnieje poza Toba i nie bylas o to oskarzana.

                > może jednak otworzysz nowy wątek?
                > tu już pewne sprawy zostały powiedziane, a ja nie lubię (i mój komputer też)
                > zbyt długich i wielonitkowych wątków.obraz się zamazuje i staje się
                nieczytelny
                > dla obserwatorów i ewentualnych uczestników także.

                Obraz takze zamazuje sie gdy posty poprzednie sa w niezakonczonym watku. Nie
                bede sie upieral wobec argumentu o za dlugim watku. Przeniesmy sie do
                watku "Skoro nie mamy jeszcze takiego samego paszportu"
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4481442

                Pozdrawiam
          • Gość: AndrzejG Re: Odpowiedz w ramach cichych dni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 10:07
            rycho7 napisał:

            >
            > Sprawa dotyczy pojednania pomiedzy Polakami i Zydami. Nasza wymiane pogladow
            > D_nutka zakonczyla jednostronnie po stwierdzeniu, ze obozy zaglady (i
            > koncentracyjne) powstaly na terenie Generalnego Gubernatorstwa poniewaz byly
            > to najlepsze tereny ze wzgledu na polski antysemityzm. Dla mnie takie
            > stwierdzenie jest tylko bardziej zakamuflowanym stwierdzeniem o "polskich
            > obozach koncentracyjnych" i o "Polakach - narodzie oprawcow z rekami
            > zbrukanymi zydowska krwia". Rozumiem, ze D_nutka przerwala dyskusje w tym
            miejscu poniewaz powiedziala cos dla siebie oczywistego. Niestety dla mnie
            pojednania z narodem zydowskim zgodnie z taka formula nie bedzie NIGDY. Ja
            nie czuje sie czlonkiem narodu oprawcow. Powtarzalem juz wielokrotnie, ze
            wsrod Polakow byli i sa antysemici. Podobnie jak wsrod Zydow sa polakozercy.
            Byli takze w obu narodach mordercy przedstawiceli drugiego narodu. Ale Polacy
            nie sa narodem, ktory spowodowal i wykonal holocaust Zydow. Zaklamywanie
            historii w tej dziedzinie jest prowadzone przez oszustow. I ci, ktorzy
            popieraja tych oszustow sa takze przestepcami. To nie jest juz kwestia
            > moralnosci, tak cenionej przez D_nutke.

            Zawsze odbierałem D_nutkę jako kobietę szybciej piszącą niz myslącą,
            ale takie oskarżenie jest na tyle poważne ,ze nie podchodzi pod ta regułę.
            Jestem kompletnie zdegustowany postawą D_nutki i tak fałszywym stwierdzeniem,
            bo przyczyny założenia obozów w tym miejscu mogły być czysto ekonomiczne,
            uzaleznione od odległości od najwiekszych skupisk ludności żydowskiej.
            Wątpię aby Niemcy kierowali się takimi , czy innymi cechami Polaków,narodu
            przecież podbitego i nie mającego nic do powiedzenia w tej Guberni.Takie
            stwierdzenie D_nutki narzuca pewien streotyp myślenia Polak-antysemita ,
            a przecież tak nie jest.To nie jest powszechna cecha naszego narodu , a to
            że doznała ona upokorzeń od poszególnych jego członków , nie pozwala jej
            wprowadzać uogólnień.Takie wypowiedzi i działania są praprzyczyną powstawania
            antysemityzmu - to jest zwykła ludzka reakcja na fałszywe oskarżenia.



            Andrzej
            • d_nutka Re: Odpowiedz w ramach cichych dni 03.02.03, 10:48
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Zawsze odbierałem D_nutkę jako kobietę szybciej piszącą niz myslącą,
              > ale takie oskarżenie jest na tyle poważne ,ze nie podchodzi pod ta regułę.
              > Jestem kompletnie zdegustowany postawą D_nutki i tak fałszywym stwierdzeniem,
              > bo przyczyny założenia obozów w tym miejscu mogły być czysto ekonomiczne,
              > uzaleznione od odległości od najwiekszych skupisk ludności żydowskiej.
              > Wątpię aby Niemcy kierowali się takimi , czy innymi cechami Polaków,narodu
              > przecież podbitego i nie mającego nic do powiedzenia w tej Guberni.Takie
              > stwierdzenie D_nutki narzuca pewien streotyp myślenia Polak-antysemita ,
              > a przecież tak nie jest.To nie jest powszechna cecha naszego narodu , a to
              > że doznała ona upokorzeń od poszególnych jego członków , nie pozwala jej
              > wprowadzać uogólnień.Takie wypowiedzi i działania są praprzyczyną powstawania
              > antysemityzmu - to jest zwykła ludzka reakcja na fałszywe oskarżenia.
              >
              >
              >
              > Andrzej


              Andrzeju
              zarzut, że piszę szybciej niż pomyślę jest uzasadniony.
              staram się obecnie najpierw pomyśleć.
              zobaczymy czy te starania uwieńczone będą powodzeniem.
              prawdą też jest, że na moje pisanie w tematyce Polak-Żyd nie było wolne od
              osobistych przeżyć.
              co do głównego meritum twojego postu
              chcę walczyć ze stereotypami
              ty Andrzeju też przecież
              Ty nie chcesz by funkcjonowal stereotyp Polak antysemita
              a ja nie chcę by funkcjonował stereotyp, że Żydzi sobie sami "przygotowali "
              holocaust i antysemityzm.
              i co z tym zrobić?
              D.
              • rycho7 Re: Odpowiedz w ramach cichych dni 03.02.03, 11:28
                d_nutka napisała:

                > Ty nie chcesz by funkcjonowal stereotyp Polak antysemita
                > a ja nie chcę by funkcjonował stereotyp, że Żydzi sobie sami "przygotowali "
                > holocaust i antysemityzm.
                > i co z tym zrobić?

                Przede wszystkim nie otwierac nowych plaszczyzn konfliktu. Ja jestem tak malo
                spostrzegawczy, ze w watkach z minionych tygodni nie zauwazylem zarzutow, że
                Żydzi sobie sami "przygotowali" holocaust i antysemityzm. Totez sama dazysz do
                konfliktu.

                Jezeli tak to powiedz, czy Zydzi po 1000 lat mieszkania na terytoriach
                Rzeczpospolitej nie byli wspolodpowiedzialni za stosunki polsko-zydowskie. Czy
                Zydzi nie odpowiadaja za to, ze nie zasymilowali sie przez 1000 lat. Problem
                asymilacji i odrzucenia jest wspolczesnie bardzo istotny dla Europy. Czy Polacy
                byli odpowiedzialni za to, ze Zydzi mowili jezykiem odwiecznego wroga Polski -
                dialektem niemieckim?

                Oskarzanie nas, ze powiedzielismy to co napisalac powyzej jest
                nieprzyzwoitoscia. Z dosc oczywistej sprawy, ze zdebilaly Hitler wciagnal
                Niemcow w obled antysemityzmu robi sie zmacone szambo aby nikt niczego nie mogl
                zrozumiec. Nie obrazaj przynajmniej pamieci Zydow pochowanych na tych ziemiach
                przez 1000 lat.

                Pozdrawiam
                • d_nutka Re: Odpowiedz w ramach cichych dni 03.02.03, 12:27
                  rycho7 napisał:

                  > d_nutka napisała:
                  >
                  > > Ty nie chcesz by funkcjonowal stereotyp Polak antysemita
                  > > a ja nie chcę by funkcjonował stereotyp, że Żydzi sobie sami "przygotowali
                  > "
                  > > holocaust i antysemityzm.
                  > > i co z tym zrobić?
                  >
                  > Przede wszystkim nie otwierac nowych plaszczyzn konfliktu. Ja jestem tak malo
                  > spostrzegawczy, ze w watkach z minionych tygodni nie zauwazylem zarzutow, że
                  > Żydzi sobie sami "przygotowali" holocaust i antysemityzm. Totez sama dazysz
                  do
                  > konfliktu.
                  >
                  > Jezeli tak to powiedz, czy Zydzi po 1000 lat mieszkania na terytoriach
                  > Rzeczpospolitej nie byli wspolodpowiedzialni za stosunki polsko-zydowskie.
                  Czy
                  > Zydzi nie odpowiadaja za to, ze nie zasymilowali sie przez 1000 lat. Problem
                  > asymilacji i odrzucenia jest wspolczesnie bardzo istotny dla Europy. Czy
                  Polacy
                  >
                  > byli odpowiedzialni za to, ze Zydzi mowili jezykiem odwiecznego wroga Polski -

                  > dialektem niemieckim?
                  >
                  > Oskarzanie nas, ze powiedzielismy to co napisalac powyzej jest
                  > nieprzyzwoitoscia. Z dosc oczywistej sprawy, ze zdebilaly Hitler wciagnal
                  > Niemcow w obled antysemityzmu robi sie zmacone szambo aby nikt niczego nie
                  mogl
                  >
                  > zrozumiec. Nie obrazaj przynajmniej pamieci Zydow pochowanych na tych
                  ziemiach
                  > przez 1000 lat.
                  >
                  > Pozdrawiam


                  Ryśku
                  jesteś trochę niekonsekwentny
                  najpierw piszesz, że nic nie wiesz o zarzytach, "że Żydzi sobie sami są
                  winni.." a zaraz potem zapytujesz się dlaczego przez 1000 lat nie zasymilowali
                  się w Polsce i do tego jeszcze używali niemieckiego dialektu.
                  ja juz przestałam cię rozumieć o co ci chodzi Rychu?
                  czy o to, żebyn napisała "mea culpa"?
                  ile razy?
                  może spełnię twoje życzenie.
                  mam serdecznie dość kręcenia się wokół tego ogona.
                  nie prościej powiedzieć kazdemu z nas mea culpa i po konflikcie?
                  mnie nic więcej nie trzeba.
                  nie chcę dochodzić, nie potrafię, DLACZEGO żYDZI SIĘ NIE ASYMILOWALI?
                  to nie do mnie pytanie.
                  D.
                  • rycho7 Re: Odpowiedz w ramach cichych dni 03.02.03, 13:33
                    d_nutka napisała:

                    > Ryśku
                    > jesteś trochę niekonsekwentny
                    > najpierw piszesz, że nic nie wiesz o zarzytach, "że Żydzi sobie sami są
                    > winni.." a zaraz potem zapytujesz się dlaczego przez 1000 lat nie
                    zasymilowali
                    > się w Polsce i do tego jeszcze używali niemieckiego dialektu.

                    Nie myl przeszlosci z terazniejszoscia. Twierdze, ze wczesniej nie bylo
                    sprawy "sami winni". Natomiast teraz poniewaz to Ty wywolalas temat to ja w
                    sposob mozliwie delikatny stawiam pytania. I bynajmniej nie w formie "sami
                    winni". Jednak bycie obywatelem jakiegos panstwa tworzy problem
                    wspolodpowiedzialnosci za to panstwo. Czy tez w tym przypadku nie ma mowy o
                    lojalnosci?

                    > ja juz przestałam cię rozumieć o co ci chodzi Rychu?

                    Dajesz mi okazje od odejscia od politycznej poprawnosci to ide za ciosem. To ty
                    wywolalas temat a nie ja. Ja tylko podchwycilem. I to w lagodnej formie.

                    > czy o to, żebyn napisała "mea culpa"?

                    A czegoz mialabys byc winna poza powtarzaniem sloganow, ktorych byc moze nie
                    przemyslalas. Akurat tego nie wiem i chcialbym sie dowiedziec. A moze to jest
                    udokumentowane i ja mam braki, ktore dzieki Tobie moglbym uzupelnic.

                    > mam serdecznie dość kręcenia się wokół tego ogona.

                    NIe dziwie Ci sie. Ale ja odpowiadam na tworzone przez Ciebie problemy. W czym
                    moglem ustepowac to ustepowalem. Ale obozy zaglady wymagaja wyjasnienia. Nie
                    chcesz rozszerzac tematu to go nie rozszerzaj. Ja tylko wykorzystuje okazje
                    jakie mi dajesz.

                    > nie prościej powiedzieć kazdemu z nas mea culpa i po konflikcie?
                    > mnie nic więcej nie trzeba.

                    Ale dlaczego mamy sie przyznawac do nienaszych win? Ty i ja.

                    > nie chcę dochodzić, nie potrafię, DLACZEGO żYDZI SIĘ NIE ASYMILOWALI?

                    To akurat jest proste. Zydzi prawie zawsze zyli w diasporze. Tora to dobrze
                    opisuje. Z wyjatkiem propagandowych fragmentow odnosnie Wielkiego Izraela z
                    czasow Dawida i Salomona. Religia zydowska ma na celu powstrzymanie asymilacji.
                    W Egipcie, Babilonii, itd itp. Pomysl byl skuteczny. Nie widze w tym nic zlego
                    poza tym, ze nie da sie uniknac wynikajacych z tego konfliktow. W kazdym jezyku
                    istnieje przyslowie o wchodzeniu miedzy wrony. Odmiency musza miec swiadomosc
                    ponoszenia konsekwencji. To spoleczny elementarz. Ale gdyby Zydzi sie
                    asymilowali to by ich juz dawno nie bylo tak jak przykladowo Hetyttow.

                    Pozdrawiam
                    • d_nutka Re: Odpowiedz w ramach cichych dni 03.02.03, 19:29

                      Rycho7 napisał w odpowiedzi :dlaczego Żydzi się nie zasymilowali:

                      "To akurat jest proste. Zydzi prawie zawsze zyli w diasporze. Tora to dobrze
                      opisuje. Z wyjatkiem propagandowych fragmentow odnosnie Wielkiego Izraela z
                      czasow Dawida i Salomona. Religia zydowska ma na celu powstrzymanie asymilacji.
                      W Egipcie, Babilonii, itd itp. Pomysl byl skuteczny. Nie widze w tym nic zlego
                      poza tym, ze nie da sie uniknac wynikajacych z tego konfliktow. W kazdym jezyku
                      istnieje przyslowie o wchodzeniu miedzy wrony. Odmiency musza miec swiadomosc
                      ponoszenia konsekwencji. To spoleczny elementarz. Ale gdyby Zydzi sie
                      asymilowali to by ich juz dawno nie bylo tak jak przykladowo Hetyttow."
                      --------------------------------------


                      i cóż ja mogę na to odpowiedzieć?
                      Było pewnie tak jak napisał Rychu, tylko, ze co z tego ma wynikać?
                      Że jak nie asymilacja to zagłada?
                      Naprawdę nie wiem Rycho co dalej powiedzieć.
                      Sama zadawałam sobie te pytania i nie znalazłam odpowiedzi.
                      Stało się TO jednak w historii naszej-polskiej, i położyło się cieniem na
                      naszych stosunkach a nie przykładowo Hetyttów.
                      Czy my -ja i ty- mamy się z tego powodu nadal oskarżać?
                      I nasze dzieci też?
                      A jeśli już NIE- to co zachować z naszej historii?
                      Żydzi powinni pójść w niebyt ?
                      Tak jak twoi przysłowiowi Hetyci czy inni?
                      Tyle już narodów i kultur poszło w niebyt, uczą się o nich co najwyżej
                      historycy.
                      Poczekajmy jeszcze ileś tam pokoleń.
                      Może być, że i nasze dwa narody staną się tylko historią.
                      Mnie teraz bardziej martwi czy my wszyscy jako homo sapiens nie staniemy się
                      historią, której już nikt nie będzie się uczył.
                      Jeśli czujesz się Rychu niewinny podaj mi rękę .
                      Ja też czuję się niewinna.
                      Po co i o co więc nasz spór?
                      Może razem łatwiej nam będzie przeciwstawiać się rzeczywistym wrogom,
                      rzeczywistym antysemitom, rzeczywistemu antypolonizmowi, rzeczywistym naszym
                      zagrożeniom?
                      Co ty na to Rychu?


                      oj,trudna ta wolność PRZED wolnością

                      pozdrawiam
                      Danka
                      • rycho7 Re: Odpowiedz w ramach cichych dni 04.02.03, 08:15
                        d_nutka napisała:

                        >
                        > Rycho7 napisał w odpowiedzi :dlaczego Żydzi się nie zasymilowali:
                        >
                        > Ale gdyby Zydzi sie
                        > asymilowali to by ich juz dawno nie bylo tak jak przykladowo Hetyttow."
                        > --------------------------------------
                        >
                        > i cóż ja mogę na to odpowiedzieć?
                        > Było pewnie tak jak napisał Rychu, tylko, ze co z tego ma wynikać?
                        > Że jak nie asymilacja to zagłada?
                        > Naprawdę nie wiem Rycho co dalej powiedzieć.
                        > Sama zadawałam sobie te pytania i nie znalazłam odpowiedzi.

                        Akurat na to trudno cokolwiek powiedziec bo to jest tylko opis rzeczywistosci.
                        Mozna sie zgodzic albo nie z trafnoscia opisu.

                        > Stało się TO jednak w historii naszej-polskiej, i położyło się cieniem na
                        > naszych stosunkach a nie przykładowo Hetyttów.

                        Ja tu nie widze, zadnego problemu. Tam gdzie sa ludzie i interesy tam sa
                        konflikty. O miedze, klasowe, rynkowe, etniczne i miedzynarodowe. Pomiedzy
                        Polakami i Zydami konflikty z definicji nazywaja sie etnicznymi. Konflikty sa
                        elementem naszego zycia i sa nie do unikniecia. Problem w tym aby konflikty nie
                        przeksztalcaly sie w czystki etniczne, aby konfliktow niepotrzebnie nie
                        zaogniac i aby nie tworzyc sztucznych konfliktow.

                        > Czy my -ja i ty- mamy się z tego powodu nadal oskarżać?
                        > I nasze dzieci też?
                        > A jeśli już NIE- to co zachować z naszej historii?

                        Warto wyjasnic, jakie te stosunki byly w porownaniu z problemami w innych
                        krajach. Czy przykladowo Zydzi w Polsce byli w tak wielkiej liczbie poniewaz
                        bylo im lepiej niz wszedzie indziej? Czy tez Polacy zaspakajali sado-
                        masochistyczne potrzeby Zydow i szczegolnie znecali sie nad Zydami? W kazdym
                        przypadku Polacy lepiej zaspakajali potrzeby Zydow niz inni Europejczycy. Ja
                        akurat nie wierze w zydowskie S/M i traktuje to jedynie jako rozszerzenie
                        oferty.

                        > Żydzi powinni pójść w niebyt ?

                        Zachowali sie przez 3200 lat od wyjscia z Egiptu wiec pytanie jest retoryczne.
                        Maja zdolnosci przetrwania. Mimo wszelkich klopotow znalezli w Europie (przede
                        wszystkim w Polsce) tolerancje religijna, opieke wladcow nad ich odrebnym
                        samorzadem i warunki ekonomiczne do przetrwania. Nie znikneli przykladowo jak
                        Arianie polscy. A Hetyci byli regionalna potega imperialna, powaznie zagrazali
                        Egiptowi i rozplyneli sie w niebycie.

                        > Mnie teraz bardziej martwi czy my wszyscy jako homo sapiens nie staniemy się
                        > historią, której już nikt nie będzie się uczył.

                        Ludzkosc ma duze szanse na rychly niebyt.

                        > Jeśli czujesz się Rychu niewinny podaj mi rękę .
                        > Ja też czuję się niewinna.

                        Uwazam Ciebie za niewinna i siebie takze. Z checia podaje Ci reke.

                        > Po co i o co więc nasz spór?

                        Teraz o twoje przekonania odnosnie obozow zaglady i koncentracyjnych na terenie
                        Generalnego Gubernatorstwa. O to co masz w glowie i czasami powiesz. Czy
                        bezwiednie powtarzasz tezy wrogiej propagandy, czy opierasz sie na
                        zweryfikowanej wiedzy. Proponuje abys nie otwierala nowych tematow, bo zmuszasz
                        mnie do przedstawienia mojego zdania i dziwisz sie potem, ze rosnie ilosc
                        kontrowersji.

                        > Może razem łatwiej nam będzie przeciwstawiać się rzeczywistym wrogom,
                        > rzeczywistym antysemitom, rzeczywistemu antypolonizmowi, rzeczywistym naszym
                        > zagrożeniom?

                        Razem zawsze latwiej.

                        Pozdrawiam
                        • d_nutka Re: Odpowiedz po cichych dniach*******a jednak.... 04.02.03, 09:35
                          być może Polak i Żyd(też Polak) mogą być jak dwa bratanki?
                          bywam czasem chwilową optymistką.

                          tylko...

                          znowu będzie kiedyś jakieś Jedwabne
                          znowu będzie kiedyś jakiś Humer

                          nie wiem czy potrzeba to odgrzebywać

                          nie wiem ile co komu potrzeba dla zachowania pamięci historycznej

                          a co do obozów zagłady na terenie Polski to nie "upieram się"

                          nie jest mi do niczego potrzebna pamięć czy Polacy się "cieszyli" z
                          rozwiązania "problemu żydowskiego"

                          czy jeszcze coś pozostało z protokołu rozbieżności?

                          D.
                          • rycho7 Fanfary finalu ? 04.02.03, 10:34
                            d_nutka napisała:

                            > być może Polak i Żyd(też Polak) mogą być jak dwa bratanki?
                            > bywam czasem chwilową optymistką.

                            Ja uwazam, ze w pewnym sensie bratankami byli. Ale nie tak jak z Wegrami. Zyjac
                            razem w Rzeczypospolitej nadeptywali sobie stale na odciski. Natomiast z
                            Wegrami po prostu przypadkowo sie nie bili. Oba wojska nie lubily chodzic po
                            gorach. Totez jedni sie zzyli z soba przez 1000 lat, a drudzy cenili jedynego
                            niewroga. Wegrzy produkowali wino, a Polacy byli dobrymi klientami na trunek.
                            Co prawda Zyd tez handlowal okowita ale przywilej propinacyjny mial polski
                            szlachcic. Zydowi nie wypadalo zyc wystawnie wiec sie bogacil. Szlachcic
                            utracjusz potrafil przepuscic caly majatek. Totez najlatwiejszym kozlem
                            ofiarnym byl Zyd - chlopstwo rozpija i wszystkich ograbia. Warto znac prawdziwe
                            zrodla klamstw i zabobonow.

                            Pisalem juz ze niedawno postawiono mi zarzut, ze jestem antywegierski. A ja po
                            prostu bez zadnego nastawienia relacjonowalem fakty. Bycie bratankami opiera
                            sie wiec bardziej na niewiedzy niz faktycznych cieplych uczuciach.

                            > znowu będzie kiedyś jakieś Jedwabne
                            > znowu będzie kiedyś jakiś Humer

                            Przestepczosci i zla w ludziach nie da sie zlikwidowac nigdy. Tu zaden idealizm
                            i cudowne rozwiazania nie pomoga. Tyle, ze trzeba zauwazyc, ze nie sa ich
                            zrodlem roznice etniczne. Trudno tez zalozyc, ze zniknie myslenie magiczne.
                            Totez zawsze beda czarownice, Zydzi, masoni, cyklisci i talibowie w Klewkach.

                            > nie wiem czy potrzeba to odgrzebywać
                            > nie wiem ile co komu potrzeba dla zachowania pamięci historycznej

                            Sadze, ze nie bedzie miedzy nami zgody na poziomie IPN. Takie sprawy jak
                            Jedwabno najprosciej jest badac na podstawie akt sadowych z lat 40-tych. Nikt
                            tego nie kryl, byly dochodzenia, przewody sadowe, wyroki i odbyte kary. Czy
                            byly biale plamy? Czy ktokolwiek zniszczyl akta sadowe? Nie, bylo tylko
                            zapotrzebowanie na rozgrzebywanie tylko tej jedynej rany. W archiwach sa takich
                            ran tysiace.

                            Ustalenie kto odniesie korzysc badzie odpowiedzia na pytanie czy potrzeba to
                            odgrzebywac. Jak juz kamienice beda Wasze, z pozostalymi na ryj wyrzuconymi na
                            ulice, wtedy bedziemy wiedzieli co komu potrzeba. Sa po prostu interesy i mocno
                            nieczysta gra grupki oszustow. Przyjmij slowo Wasze jako przenosnie. Ze wzgledu
                            na koncentracje kapitalu na pewno nie bedzie to caly narod zydowski lecz tylko
                            jedynie jego promil.

                            > a co do obozów zagłady na terenie Polski to nie "upieram się"
                            >
                            > nie jest mi do niczego potrzebna pamięć czy Polacy się "cieszyli" z
                            > rozwiązania "problemu żydowskiego"

                            Tu doszlas do formuly do przyjecia. Niektorzy zapewne sie cieszyli. Byli i
                            polscy szmalcownicy i zydowskie gestapo. Jestesmy rozni i jestesmy grzeszni.
                            Mozemy byc inteligentni tylko dlatego, ze popelniamy bledy i uczymy sie na
                            bledach. Tyle, ze nie ma cudownego sposobu przelewania wiedzy calej ludzkosci
                            do indywidualnych glow. To dobrze, bo dzieci zawsze beda mogly buntowac sie
                            przeciwko rodzicom. Beda tworzyly nowe, niestety popelniajac stare bledy.

                            > czy jeszcze coś pozostało z protokołu rozbieżności?

                            Pytanie, czy mam Ci pozwolic jeszcze raz wycofac sie rakiem. Czy mam uznac
                            Twoje "nie upieram sie" za zgnily kompromis? Z drugiej strony wcale nie chce
                            Cie stawiac pod forumowym pregiezem. Tu chodzi o to co masz w glowie. Czasy
                            inkwizycji chwalebnie przeminely. Totez na pregiez za poglady na pewno nie
                            zaslugujesz. Mam nadzieje, ze moze kiedys zapoznasz sie z bilansem strat w IIWS
                            obywateli RP zydow, katolikow i innych. Mnie w zasadzie wystarczy jezeli
                            bedziesz chciala sie zapoznac i bedziesz miala tego zapotrzebowanie. Tak dla
                            przeciwwagi w stosunku do trujacej propagandy.

                            Pozdrawiam
                            • d_nutka Re: Fanfary finalu ? 04.02.03, 11:00
                              > czy jeszcze coś pozostało z protokołu rozbieżności?

                              Rychu7 na to:
                              "Pytanie, czy mam Ci pozwolic jeszcze raz wycofac sie rakiem. Czy mam uznac
                              Twoje "nie upieram sie" za zgnily kompromis? Z drugiej strony wcale nie chce
                              Cie stawiac pod forumowym pregiezem. Tu chodzi o to co masz w glowie. Czasy
                              inkwizycji chwalebnie przeminely. Totez na pregiez za poglady na pewno nie
                              zaslugujesz. Mam nadzieje, ze moze kiedys zapoznasz sie z bilansem strat w IIWS
                              obywateli RP zydow, katolikow i innych. Mnie w zasadzie wystarczy jezeli
                              bedziesz chciala sie zapoznac i bedziesz miala tego zapotrzebowanie. Tak dla
                              przeciwwagi w stosunku do trujacej propagandy."
                              ---------------------------------------------

                              nie wycofuję się rakiem ani nie uciekam w zgniły kompromis.
                              zdecydowanie wolę porozumienie od kompromisu, choć niektóży uważają,że to to
                              samo.dla mnie jednak porozumienie i kompromis to nie to samo.
                              kompromis pozostawia zawsze "furtkę" do wycofania się z porozumienia.
                              to tak tylko na marginesie i najbardziej ogólnie.

                              nie wiedziałam,że stoję pod pręgierzem.
                              NIEPRAWDA-wiedziałam, tylko nie wiedziałam, czy ktoś jeszcze tak patrzy na to
                              co piszę.

                              a bilans strat IIWŚ?
                              podobno najwięcej ofiar miał ZSRR , a zaraz po nim Niemcy.
                              procentów strat nie liczę, bo czasem JEDEN jest wart milionów.
                              tak JA uważam narażając się pewnie znowu na pręgierz.

                              BEZ URAZÓW JUŻ?

                              tylko jak ja mam zapomnieć?
                              może się uda jeśli nie będzie się nawet tu na forum przypominać o
                              tych "ciemnych dniach ludzkości".
                              czy te jaśniejace blaskiem odwagi i człowieczeństwa chwile są wystarczającą
                              przeciwwagą?
                              trudne to
                              D.
                              • rycho7 Odtrabiono, barszczyk i zapraszam do mazura. 04.02.03, 11:26
                                d_nutka napisała:

                                > nie wycofuję się rakiem ani nie uciekam w zgniły kompromis.

                                Ja mam tylko watpliwosci. Nie upieram sie przy tym.

                                > nie wiedziałam,że stoję pod pręgierzem.
                                > NIEPRAWDA-wiedziałam, tylko nie wiedziałam, czy ktoś jeszcze tak patrzy na to
                                > co piszę.

                                Sadze, ze w tym watku nie stawiano nikogo pod pregierzem. Ciebie tez. I tak
                                niech zostanie. W wojnach forumowych jest inaczej. Jest tluszcza, plucie,
                                zgnile jaja, obelgi i kamienie. Niestety ponadto brak poczucia sprawiedliwosci.

                                > procentów strat nie liczę, bo czasem JEDEN jest wart milionów.
                                > tak JA uważam narażając się pewnie znowu na pręgierz.

                                W pewnych kontekstach zarowno jedno jak i drugie, TAK.

                                > BEZ URAZÓW JUŻ?

                                Oczywiscie.

                                > tylko jak ja mam zapomnieć?

                                Pozostawanie w pamieci to zaszczyt zarowno dla pamietanego jak i pamietajacego.
                                Totez nie zapominaj swych zmarlych. Nie wiem, czy mialas do czynienia
                                ze "slowianskimi" Zaduszkami. To w rzeczywistosci radosne swieto. Z naleznym
                                dostojenstwem.

                                > może się uda jeśli nie będzie się nawet tu na forum przypominać o
                                > tych "ciemnych dniach ludzkości".

                                Po to aby bez przeszkod mogly sie powtorzyc?

                                > czy te jaśniejace blaskiem odwagi i człowieczeństwa chwile są wystarczającą
                                > przeciwwagą?
                                > trudne to

                                Musza. Optymizm trzeba miec w sobie.

                                Pozdrawiam
                                • d_nutka Re: Odtrabiono, barszczyk i zapraszam do mazura. 04.02.03, 11:38
                                  uczta nam się należy

                                  zdaje się, że mazur to taniec radosny i pojednawczy

                                  czy nie oddtańczeniem mazura kończy się epokowe dzieło(zapomniałam jakie!)?

                                  może Jankiel nam zagra?

                                  już mi weselej

                                  pozdrawiam po bratersku jak ten wątek Ogorka inspirował
                                  Danka
                                  • rycho7 Re: Odtrabiono, barszczyk i zapraszam do mazura. 04.02.03, 12:56
                                    d_nutka napisała:

                                    > uczta nam się należy

                                    Z takiej okazji koniecznie. Problem jednak w jakiej knajpie. Kiedys w Warszawie
                                    byla resturacja Menora z odpowiednia iloscia gwiazdek, koszerna. Niestety
                                    potrawy byly dostateczne, co najwyzej dobre. Nie tak jak u mamy. Niestety nie
                                    znam dostatecznie dobrych knajp tego typu gdzie indziej.

                                    > zdaje się, że mazur to taniec radosny i pojednawczy

                                    Tanczy sie go na balu o 4 rano. Po radosnym calonocnym znoju. Przedtem podaje
                                    sie czerwony barszczyk dobry na przepicie. Ale nie oznacza on konca balu i
                                    radosnego znoju. Cos tam ma jeszcze w symbolice z nadziejami panienek.

                                    > może Jankiel nam zagra?

                                    Jankiele najlepsi zostali w Bawarii i na Wegrzech. No i naplywowi w Wiedniu.
                                    Zapewnie w Praha na Jozefowie jeszcze sie znajda. A knajpy tam chyba tez sa
                                    odpowiednie. Czyli zapraszam do Golema.

                                    > już mi weselej

                                    Ciesze sie mi tez.

                                    > pozdrawiam po bratersku jak ten wątek Ogorka inspirował

                                    Takoz ja.
                                    • d_nutka Re: barszczyk z falafelem - marzenie 04.02.03, 17:45
                                      a do barszczyku najlepszy byłby falafel.
                                      falafel uwielbiam
                                      jest to arabska potrawa bardzo popularna w Izraelu
                                      chyba znalazłby się życzliwy arabski kucharz
                                      mniam, mniam, pychota
                                      • rycho7 Re: barszczyk z falafelem - marzenie scietej glowy 07.02.03, 09:27
                                        d_nutka napisała:

                                        > a do barszczyku najlepszy byłby falafel.
                                        > falafel uwielbiam
                                        > jest to arabska potrawa bardzo popularna w Izraelu
                                        > chyba znalazłby się życzliwy arabski kucharz
                                        > mniam, mniam, pychota

                                        Wyuzdana jestes. Czerwony barszczyk z falafelem. Gdzie znalezc takiego
                                        kucharza. Potrzeba dwoch. Rozumiem, ze powiniennem jeszcze poslac po Ciebie
                                        Rols Roysa ze zlotymi klamkami i diamentowymi ozdobkami deski rozdzielczej. Jak
                                        bede mial taki samochod to nie zapomne o Tobie. Obiecuje.

                                        Przepraszam, ze wczesniej nie odpowiedzialem ale umknelo mi datowanie w
                                        indeksie.

                                        Pozdrawiam, a Golem teskni
    • rycho7 Odpowiedz do watku "Skoro nie mamy jeszcze takiego 03.02.03, 07:50
      Odpowiedz do watku Skoro nie mamy jeszcze takiego samego paszportu
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4481442
      Nie jestem pewien czy jednakowo rozumiemy "wolnosc przed wolnoscia". Czy mowimy
      o bezprawiu nazywanym "prawem opartym o kazusy" czy tez o socjalizmie bojacym
      sie napiec spolecznych, ktore kiedys doprowadzily do faszyzmu? Czy tez chodzi
      nam o bojazn nazwania rzeczy po imieniu? A moze chodzi nam o deklaratywne
      wolnosci biednych, ktorzy sa totalnie zniewoleni brakiem pieniedzy na
      elementarne potrzeby?

      Uczciwie powiem, ze nie nadaje sie na uczciwego dyskutanta spraw europejskich.
      Mam glebokie przemyslenia dotyczace strategii europejskiej. Efektem tych
      przemyslen jest takze moja totalna niechec ujawniania moich pogladow
      publicznie. Wycinkowo czasami zabieram glos w sprawach marginalnych - prawie
      takich jak, gdzie mozna kupic najlepsze pierogi. Co jest egzystencjalnym
      problemem sytych. Natomiast dyskusja na poziomie cytatu Bernarda Guetta
      interesuje mnie bardzo lecz zmusza do przemilczen na publicznym forum. Prawda
      jest taka, ze Bernard Guetta powiedzial w tych kilku zdaniach prawie wszystko.
      Przelozenie tego na szczegoly moze tylko wywolac awanture i uniemozliwic
      urzeczywistnienie sie marzen. Ja nie chce rezygnowac ze swych marzen. Chetnie
      natomiast wlacze sie polgebkiem jako obserwator.

      Odnosnie wolnosci w nas samych to czuje sie wyproszony z tego watku slowami
      Hiacynta "Jezeli r7 bedzie chcial dyskutowac na "swoje tematy", poprosimy go,
      by zalozyl osobny watek - tam mozemy mu sluzyc.". Osobnego watku nie zaloze.
      Robie to bardzo ostroznie. Po prostu nie znajduje dostatecznie wielu tym samym
      zainteresowanych co ja. Co Hiacynt wyraznie napisal powyzej.

      Pozdrawiam
      • Gość: Hiacynt do Rycha 7 ___________________o WYPROSZENIU IP: 195.205.252.* 07.02.03, 09:48
        rycho7 napisał:


        > Odnosnie wolnosci w nas samych to czuje sie wyproszony z tego watku slowami
        > Hiacynta "Jezeli r7 bedzie chcial dyskutowac na "swoje tematy", poprosimy go,
        > by zalozyl osobny watek - tam mozemy mu sluzyc.". Osobnego watku nie zaloze.
        > Robie to bardzo ostroznie. Po prostu nie znajduje dostatecznie wielu tym
        samym
        > zainteresowanych co ja. Co Hiacynt wyraznie napisal powyzej.
        >
        > Pozdrawiam

        całkowicie przypadkowo zajrzałem do tego wątku, na szczęście. Szkoda, że w
        TAMTYM wątku nei pisałeś o wyproszeniui.

        Oto Twój list i Twoja metoda dyskusji:

        KLATKA EZRY

        Re: działania moralne Danki są
        Autor: rycho7@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 31-01-2003 13:13

        --------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Danka,
        > gdy oskarżałas nas Polaków o Holocaust własnie.
        > Ty potrafiłas akurat z tej sprawy wygrzebac się. Z innych jeszcze nie.

        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????

        Pozdrawiam

        Rycho7 - z narodu oprawcow

        ==============================================================

        jeżeli w wątku merytorycznym, robisz wycieczki OSOBOSTE do Danutki,

        zajmujesz się dylematami moralnymi dyskutantki

        to jaka to jest dyskusja?

        Walczmy na poglądy Rychu, nie uciakajmy się do wycieczek osobistych.

        dlatego NAPISAŁEM, że W INNYM WĄTKU TOBIE SŁUŻĘ

        rozumiesz teraz??

        pozdrawiam

        Hiacynt





        • d_nutka Re: do Rycha 7 __________o WYPROSZENIU 07.02.03, 09:59
          Hiacyncie!
          a mi się w tym watku z Rychem nawet miło gawędziło.
          Zakończylibyśmy nawet swoje pogaduszki na uczcie, tylko ten mój "wyuzdany" gust
          stanąl na przeszkodzie!
          Rycho okazał sie nań bezradny-finansowo na razie jak to określił
          Czyli innym moim "wyuzdanym" gustom jest gotów sprostać.
          Poczekam jeszcze trochę i niech szybko się dorabia tego rojs rojsa z diamentami
          na pulpicie.
          pozdrawiam mola archiwalnego
          ależ ty musisz mieć cierpliwość!
          Danka
          • rycho7 Ryanair z diamentowym pulpitem 07.02.03, 10:43
            d_nutka napisała:

            > Zakończylibyśmy nawet swoje pogaduszki na uczcie, tylko ten mój "wyuzdany"
            > gust stanąl na przeszkodzie!

            Gust popieram, barszczyk (rozumiem, ze czerwony) z falafelem komponuje sie
            wlasciwie i interesujaco. Sam chetnie bym sprobowal. Natomiast nie jest to
            raczej do polaczenia w restauracji na Jozefowie w Pradze czeskiej.
            Stad "wyuzdanie". Nie sadzisz przeciez, ze zaproponowalbym abys w Pradze sama
            to w knajpie ugotowala. A byloby zapewne najlepsze.

            > Rycho okazał sie nań bezradny-finansowo na razie jak to określił
            > Czyli innym moim "wyuzdanym" gustom jest gotów sprostać.
            > Poczekam jeszcze trochę i niech szybko się dorabia tego rojs rojsa z
            diamentami
            > na pulpicie.

            Raczej marne szanse na doczekanie, poniewaz z wielka latwoscia wydaje
            pieniadze. Sprawdzam gdzie mnie jeszcze nie bylo. To typowo niemieckie hobby. A
            to bardzo sprawnie czysci konto. Chyba niezaleznie od zasobnosci.

            Myslalem, ze nasza dyskusja bedzie dotyczyla lotow Ryanair Gdansk-Praha
            (wlasciwa trasa?). To byloby rozsadne na sobotni wypad. Niestety takie
            mozliwosci to maja na razie jedynie londynscy piwosze przylatujacy na praskie
            panienki. Polska jest jeszcze strasznie daleko od Europy. Znacznie dalej niz
            Czechy. Mnie jest taniej i blizej do Sztokholmu niz do Gdanska. A w Gdansku nie
            ma koszernej knajpy bo bys napisala.

            Pozdrawiam
          • rycho7 Moralnosc - niemoralnosc 07.02.03, 11:26
            d_nutka napisała:

            > Czyli innym moim "wyuzdanym" gustom jest gotów sprostać.

            Generalnie w realu nie jestem tchozliwy ani niewinny. Tym nie mniej przebieg
            ostatniej Nick War zmusza mnie do znacznej ostroznosci w formulowaniu swoich
            wypowiedzi na forum i do wzmozenia ochrony swej prywatnosci. Mialem w realu do
            czynienia z ludzmi na pograniczu chorob psychicznych. Chyba od tej pory nie
            trafili oni do odpowiedniego lekarza. Tu na forum znacznie trudniej rozpoznac
            takie przypadki. A z tresci relacji z realu mozna domniemac istnienie wlasnie
            czegos takiego. Wszystkie strony tej farsy popelnily blad niewlasciwego doboru
            sobie przyjaciol lub powiernikow. I to ich juz odpowiednio kwalifikuje. Ponadto
            znacznie szersze grono wykazuje objawy uzaleznienia od forum. Paranoja
            wirtualna zmusza ich do dyskutowania spraw nierozstrzygalnych w wirtualu. Ja w
            wiecu potepiajacym radomskich warcholow nie uczestniczylem i tu tez nie
            zamierzam.
        • rycho7 Re: do Rycha 7 ___________________o WYPROSZENIU 07.02.03, 10:23
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > rycho7 napisał:

          > ????????????????????????????????????????????????????????????????????????
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Rycho7 - z narodu oprawcow
          >
          > ==============================================================
          >
          > jeżeli w wątku merytorycznym, robisz wycieczki OSOBOSTE do Danutki,
          > zajmujesz się dylematami moralnymi dyskutantki
          > to jaka to jest dyskusja?

          Sygnalizuje dyskutantce brak zakonczenia innego watku. Na watku wlasciwym takze
          jej to sygnalizowalem.

          > Walczmy na poglądy Rychu, nie uciakajmy się do wycieczek osobistych.

          A wiec nie uciekajmy sie i nie uciekajmy.

          > dlatego NAPISAŁEM, że W INNYM WĄTKU TOBIE SŁUŻĘ

          Dotychczas nie dyskutowalismy z soba. Widocznie mamy rozne upodobania. Ja
          raczej nie zadaje sie z narcyzami. Sadzac po Twoim uczuleniu na znaki zapytania
          to raczej jestes zyciowym narcyzem. To sprawia, ze trudno nam bedzie zaistniec
          na wspolnym watku.

          > rozumiesz teraz??

          Z wzajemnoscia?

          Pozdrawiam
          • Gość: Hiacynt Re: do Rycha 7 ___________________o WYPROSZENIU IP: 195.205.252.* 07.02.03, 10:56
            rycho7 napisał:


            > Dotychczas nie dyskutowalismy z soba. Widocznie mamy rozne upodobania. Ja
            > raczej nie zadaje sie z narcyzami. Sadzac po Twoim uczuleniu na znaki
            > zapytania to raczej jestes zyciowym narcyzem.

            właśnie o tym pisałerm, o wycieczkach osobistych. Co to znaczy, że
            jestem "zyciowym narcyzem" chłopcze"?


            > To sprawia, ze trudno nam bedzie zaistniec na wspolnym watku.
            >

            szczerze powiem, że twoje zaistnienie jeszcze do mnie nie dotarło, ale to
            pewnie w związku z twoimi spostrzeżeniami o mnie.


            Hiacynt
            • rycho7 Re: do Rycha 7 ___________________o WYPROSZENIU 07.02.03, 11:04
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > właśnie o tym pisałerm, o wycieczkach osobistych.

              Kula w plot. W tym miejscu nie dyskutujemy merytorycznie lecz o swych
              osobistych zachowaniach. Totez wycieczki osobiste sa po prostu na miejscu.

              Narcyzm nie jest czyms o co mozna sie rzeczywiscie obrazic. Narcyz moze, bo
              jest bardzo przeczulony na swoim punkcie. CBDO.

              Serdecznie przepraszam za obrazenie. Na przaszlosc bede bardziej uwazal.

              Pozdrawiam
              • Gość: Hiacynt do Rycha7 o cbdo i _____różnicy IP: 195.205.252.* 07.02.03, 11:26
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > właśnie o tym pisałerm, o wycieczkach osobistych.
                >
                > Kula w plot. W tym miejscu nie dyskutujemy merytorycznie lecz o swych
                > osobistych zachowaniach. Totez wycieczki osobiste sa po prostu na miejscu.
                >
                > Narcyzm nie jest czyms o co mozna sie rzeczywiscie obrazic. Narcyz moze, bo
                > jest bardzo przeczulony na swoim punkcie. CBDO.
                >
                > Serdecznie przepraszam za obrazenie. Na przaszlosc bede bardziej uwazal.
                >
                > Pozdrawiam


                Zapewne dostrzegasz różnicę, w powiedzeniu o kimś, że jest narcyzem, a
                stwierdzeniu, że jet przuczolonym na punkcie swojej osoby.

                Jeżeli chodzo o cbdo - to ja od CBDO jestem na forum *

                pozdrawiam

                Hiacynt

                ps. * - to oczywiście żart, ale piszę o tym, gdyż nie wszyscy mają
                poczucie humoru, podobne do mojego smile)


                ps.2 może uda nam się merytorycznie, "pięknie poróżnić" w innym wątku
                kończę wymianę listów. ponownie pozdrawiam
                • Gość: Jureek Re: jaka różnica? IP: 212.20.131.* 07.02.03, 11:36
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Zapewne dostrzegasz różnicę, w powiedzeniu o kimś, że jest narcyzem, a
                  > stwierdzeniu, że jet przuczolonym na punkcie swojej osoby.

                  Mógłbyś wyjaśnić, jaka to różnica? Bo przyznam się, że taki gupek jezdem, że cały czas myślałem, że narcyz to właśnie ktoś przeczulony na punkcie swojej osoby. A Ty twierdzisz, że jakaś różnica jest?
                  Jurek
                  • Gość: AndrzejG Re: jaka różnica? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 11:42
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    >
                    > Mógłbyś wyjaśnić, jaka to różnica? Bo przyznam się, że taki gupek jezdem, że
                    cały czas myślałem, że narcyz to właśnie ktoś przeczulony na punkcie swojej
                    osoby. A Ty twierdzisz, że jakaś różnica jest?
                    > Jurek

                    Też jestem ciekaw.
                    Ponadto , czytałem dyskusję rycha7 i d_nutki , niesmiało się wtrącając,
                    i nie odebrałem wycieczki osobistej rycha jako obraźliwej.Myślę ,że
                    d_nutka pierwsza by na to zareagowała (jak ją znam).

                    Andrzej
                    • d_nutka Re: jaka różnica? 07.02.03, 11:50
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Też jestem ciekaw.
                      > Ponadto , czytałem dyskusję rycha7 i d_nutki , niesmiało się wtrącając,
                      > i nie odebrałem wycieczki osobistej rycha jako obraźliwej.Myślę ,że
                      > d_nutka pierwsza by na to zareagowała (jak ją znam).
                      >
                      > Andrzej


                      Andrzeju
                      znasz mnie już tak dobrze?
                      wiesz kiedy obrażam się naprawdę?
                      o tym wie bardzo nieliczne grono
                      czyżbyś do tego grona należał?
                      Danka
                    • Gość: Hiacynt odsyłam ciebie Andrzeju IP: 195.205.252.* 07.02.03, 12:44
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > Mógłbyś wyjaśnić, jaka to różnica? Bo przyznam się, że taki gupek jezdem,
                      > że
                      > cały czas myślałem, że narcyz to właśnie ktoś przeczulony na punkcie swojej
                      > osoby. A Ty twierdzisz, że jakaś różnica jest?
                      > > Jurek
                      >
                      > Też jestem ciekaw.
                      odsyłam ciebie Andrzeju, do słownika języka polskiego


                      > Ponadto , czytałem dyskusję rycha7 i d_nutki , niesmiało się wtrącając,
                      > i nie odebrałem wycieczki osobistej rycha jako obraźliwej.Myślę ,że
                      > d_nutka pierwsza by na to zareagowała (jak ją znam).
                      >

                      może za siebie decyduj i o znajomości własnej osoby dywaguj

                      widocznie różnie mamy ustaione poprzeczki wiadome

                      Hiacynt
                    • Gość: Jureek Re: jaka różnica? IP: 212.20.131.* 07.02.03, 12:59
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      > > Mógłbyś wyjaśnić, jaka to różnica? Bo przyznam się, że taki gupek jezdem,
                      > że
                      > cały czas myślałem, że narcyz to właśnie ktoś przeczulony na punkcie swojej
                      > osoby. A Ty twierdzisz, że jakaś różnica jest?
                      > > Jurek
                      >
                      > Też jestem ciekaw.

                      No i dowiedzieliśmy się, Andrzeju. Myślałem, naiwny, że Hiacynt dobry człowiek objaśni nas jakoś, a on do słowników odsyła i o jakimś natarciu uszu pisze niczym jakiś Oberlehrer.
                      Pozdrawiam
                      Jurek

                      P.S. W słowniku Kopalińskiego (a chociaż słuszny to autor?) znalazłem taką definicję:

                      narcyzm umiłowanie samego siebie, zwł. własnej urody; autoerotyzm, stan zakochania się w sobie, odczuwania silnych uczuć pozytywnych do własnych cech fiz. i psych.; por. egocentryzm.

                      narcyz człowiek zakochany w sobie, w swojej urodzie; bot. roślina cebulkowa (ozdobna) o dużych kwiatach.

                      Etym. - łac. narcissus z gr. nárkiss?s 'bot. narcyz; w mit. gr. piękny młodzieniec, który odrzucił miłość nimfy górskiej Echo; karząc jego pychę bogini Memezis sprawiła, że zakochał się w swym odbiciu w strumieniu; nazwany jego imieniem biały kwiat był symbolem zimnej, nieczułej urody'.

                  • d_nutka Re: jaka różnica? 07.02.03, 11:47
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Zapewne dostrzegasz różnicę, w powiedzeniu o kimś, że jest narcyzem, a
                    > > stwierdzeniu, że jet przuczolonym na punkcie swojej osoby.
                    >
                    > Mógłbyś wyjaśnić, jaka to różnica? Bo przyznam się, że taki gupek jezdem, że
                    ca
                    > ły czas myślałem, że narcyz to właśnie ktoś przeczulony na punkcie swojej
                    osoby
                    > . A Ty twierdzisz, że jakaś różnica jest?
                    > Jurek


                    oczywiście że jest różnica!
                    ale jak sam o sobie napisałeś "taki głupek jezdem" to nie zrozumiesz tej
                    różnicy chyba nigdy
                    alko powiem ci inaczej
                    1. najpierw bądź narcyzem
                    2. potem zobacz na co jesteś przeczulony

                    można i odwrotnie
                    odwrotnie jest nawet ciekawiej
                    D.
                  • Gość: Hiacynt cóż mogę napisać?? IP: 195.205.252.* 07.02.03, 12:40
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Zapewne dostrzegasz różnicę, w powiedzeniu o kimś, że jest narcyzem, a
                    > > stwierdzeniu, że jet przuczolonym na punkcie swojej osoby.
                    >

                    Jureek:
                    Mógłbyś wyjaśnić, jaka to różnica? Bo przyznam się, że taki gupek jezdem, że
                    cały czas myślałem, że narcyz to właśnie ktoś przeczulony na punkcie swojej
                    osoby.

                    mogę tylko potwierdzić, rzeczywiście jestes głupek

                    A Ty twierdzisz, że jakaś różnica jest?
                    > Jurek


                    Jeżeli twierdzisz, że nie ma różnicy, od dzisiaj bedę przez wszystkie przypadki
                    odmieniał słowo narcyz i narcystyczny w kontekście twojej osoby.
                    Nie ulega najmniejeszej wątpliwości, że jesteś przeczulony" na punkcie swojej
                    osoby". Natarłem ci uszu, a ty nie możesz się z tym pogodzić, po wszystkich
                    wątkach za mną latasz aby swoje trzy grosze dodać.

                    odpowiem szczegółowo na twój list wiadomy

                    wyluzuj

                    Hiacynt
                    • Gość: Jureek Re: pisz, co chcesz IP: 212.20.131.* 07.02.03, 13:16
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Jeżeli twierdzisz, że nie ma różnicy, od dzisiaj bedę przez wszystkie przypadki
                      >
                      > odmieniał słowo narcyz i narcystyczny w kontekście twojej osoby.

                      Ponieważ wiem, że uwielbiasz używać "copy-paste" przygotuję Ci ściągę:
                      1. mianownik - Jurek-narcyz
                      2. dopełniacz - Jurka-narcyza
                      3. celownik - Jurkowi-narcyzowi
                      4. biernik - Jurka-narcyza
                      5. narzędnik - Jurkiem-narcyzem
                      6. celownik - o Jurku-narcyzie
                      7. wołacz - Jurku-narcyzie!

                      > Nie ulega najmniejeszej wątpliwości, że jesteś przeczulony" na punkcie swojej
                      > osoby". Natarłem ci uszu,

                      I to pisze ktoś, kto na pewno narcyzem nie jest.

                      > a ty nie możesz się z tym pogodzić, po wszystkich
                      > wątkach za mną latasz aby swoje trzy grosze dodać.

                      Czy mam Ci wskazać wątki, gdzie nie dodałem Ci jeszcze swoich trzech groszy? Chyba mnie przeceniasz. Albo jako narcyz nie widzisz innych moich wypowiedzi, a tylko te skierowane do Twojej szanownej narcystycznej osoby.

                      > odpowiem szczegółowo na twój list wiadomy

                      Och, dzięki za łaskawość wink

                      > wyluzuj

                      Czy mógłbyś przestać mnie pouczać, panie Oberlehrer?
                      Jurek
            • Gość: +++IGNORANT To takie oczywiste: Polak-katolik, Polak-żyd... NT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 12:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka