Nobliści przeciwko wojnie

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 10:52
Czterech laureatów Nagrody Nobla, były dyrektor generalny UNESCO i wiele
innych znaczących postaci świata nauki podpisało się pod listem otwartym do
prezydenta George’a W. Busha przeciwko rozpętywaniu wojny z Irakiem,
zatytułowanym "Wojna w Iraku? Najgorsze lekarstwo na poważne problemy świata".

"Czy Stany Zjednoczone naprawdę wierzą, że będą uczestniczyć w budowie świata
bardziej pokojowego, sprawiedliwego, pewnego, wolnego i demokratycznego,
stosując kampanie dezinformacyjne i wojny prewencyjne?" - pytają w liście do
prezydenta USA naukowcy.

Po listem podpisali się m.in. laureaci pokojowej nagrody Nobla: Rigoberta
Menchu (obrończyni praw Indian w Gwatemali), Joseph Rotblat (urodzony w
Polsce fizyk, współinocjator pokojowego ruchu Pugwash) i argentyński obrońca
praw człowieka Adolfo Perez Esquivel, a także noblista w dziedzinie
literatury, Jose Saramago.

źródło : www.lewica.pl


    • Gość: babariba a co myśli na ten temat IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 11:08
      pierwszy wędkarz Rzeczypospolitej?
      ***********************************
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Czterech laureatów Nagrody Nobla, były dyrektor generalny UNESCO i wiele
      > innych znaczących postaci świata nauki podpisało się pod listem otwartym do
      > prezydenta George’a W. Busha przeciwko rozpętywaniu wojny z Irakiem,
      > zatytułowanym "Wojna w Iraku? Najgorsze lekarstwo na poważne problemy świata".
      >
      > "Czy Stany Zjednoczone naprawdę wierzą, że będą uczestniczyć w budowie świata
      > bardziej pokojowego, sprawiedliwego, pewnego, wolnego i demokratycznego,
      > stosując kampanie dezinformacyjne i wojny prewencyjne?" - pytają w liście do
      > prezydenta USA naukowcy.
      >
      > Po listem podpisali się m.in. laureaci pokojowej nagrody Nobla: Rigoberta
      > Menchu (obrończyni praw Indian w Gwatemali), Joseph Rotblat (urodzony w
      > Polsce fizyk, współinocjator pokojowego ruchu Pugwash) i argentyński obrońca
      > praw człowieka Adolfo Perez Esquivel, a także noblista w dziedzinie
      > literatury, Jose Saramago.
      >
      > źródło : www.lewica.pl
      >
      >
    • Gość: Galba "Znawcy tematu" IP: 144.57.128.* 05.02.03, 11:10
      > Czterech laureatów Nagrody Nobla, były dyrektor generalny UNESCO

      Czyli spec od atrakcyjnych wojaży i wykwintnych rautów za cudze pieniądze.

      > Po listem podpisali się m.in. laureaci pokojowej nagrody Nobla: Rigoberta
      > Menchu (obrończyni praw Indian w Gwatemali),

      Jednym słowem wybitna znawczyni zagadnień okołoirackich.

      > Joseph Rotblat (urodzony w
      > Polsce fizyk, współinocjator pokojowego ruchu Pugwash)

      A równocześnie sowiecki agent (osobna sprawa czy świadomy).

      > i argentyński obrońca
      > praw człowieka Adolfo Perez Esquivel, a także noblista w dziedzinie
      > literatury, Jose Saramago.

      Jednym słowem: wybitni sprecjaliści od wypowiadania się na wszystkie tematy
      poza tymi, na których się znają.

      Zastanawiać może fakt braku podpisu tak znaczących postaci jak Ronaldo, Jose
      Cura i Edmund Prokopczyk z Czarnego Dunajca.

      G.
      • bimi Re: 'Znawcy tematu' 05.02.03, 11:16
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Jednym słowem: wybitni sprecjaliści od wypowiadania się na wszystkie tematy
        > poza tymi, na których się znają.

        To może weź zapytaj Busza co sądzi o konieczności napadu na Irak. To przecież
        taki mądry człowiek! Nie tylko ekspert od spraw Iraku, ale również od ropy,
        broni masowego rażenia, terroryzmu, ekonomii... i w ogóle wszechstronny geniusz.
        Nikt tu zresztą nie wątpi w to, że dla ciebie to niedościgniony autorytet.
        • Gość: siedem bimi, a IP: 213.216.66.* 05.02.03, 11:25
          maszynistki noblistów za kim są? heh smile

          5040
          • bimi Re: bimi, a 05.02.03, 11:27
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > maszynistki noblistów za kim są? heh smile
            >
            > 5040

            To miał być dowcip, czy próba nawiązania kontaktu?

            Bo jak dowcip, to ja poproszę o zgłosznie się tych, których on rozśmieszył.
            Mam nadzieję, że nikt się nie wstydzi...
            • Gość: Galba Zgłaszam się /nt/ IP: 144.57.128.* 05.02.03, 11:40
              bimi napisał:

              > Gość portalu: siedem napisał(a):
              >
              > > maszynistki noblistów za kim są? heh smile
              > >
              > > 5040
              >
              > To miał być dowcip, czy próba nawiązania kontaktu?
              >
              > Bo jak dowcip, to ja poproszę o zgłosznie się tych, których on rozśmieszył.
              > Mam nadzieję, że nikt się nie wstydzi...
              • bimi Re: Zgłaszam się /nt/ 05.02.03, 12:06
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > > > maszynistki noblistów za kim są? heh smile

                OK. To czy mógł byś mi wyjasnić istotę tego żartu? Bo, on taki krótki a ja ni
                cholery nie mogę załapać co w nim śmiesznego...

                Czy moze trzeba być imbecylem, żeby to pojąć?

                A może muszę najpierw odpowiedzieć, żeby zaczęło być śmieszne?

                Skoro tak to: owszem - maszynistki noblistów też uważają, że Busz jest
                skretyniałym, faszystowskim, kapitalistycznym mordercą popieranym jedynie przez
                innych morderców, innych faszystów, lub innych kretynów.

                Skąd to wiem? Bo, aby zostać sekretarką noblisty, potrzeba mieć odrobinę oleju
                w głowie. A już sam ten fakt gwarantuje, że sekretarki noblistów nie sa takimi
                zdebilałymi niedorozwojami jak wy.
                • Gość: Galba Skąd się biorą takie Bimi? IP: 144.57.128.* 05.02.03, 12:13
                  > OK. To czy mógł byś mi wyjasnić istotę tego żartu?

                  I tak byś nie zrozumiał.

                  > Bo, on taki krótki a ja ni
                  > cholery nie mogę załapać co w nim śmiesznego...

                  Z poczuciem humoru trzeba się urodzić.

                  > Czy moze trzeba być imbecylem, żeby to pojąć?

                  Jedno jest pewne: samo bycie imbecylem nie wystarczy - na co jesteś najlepszym
                  dowodem.

                  > A może muszę najpierw odpowiedzieć, żeby zaczęło być śmieszne?

                  Najśmieszniej by było gdybyś w końcu napisał coś z sensem.

                  > A już sam ten fakt gwarantuje, że sekretarki noblistów nie sa takimi
                  > zdebilałymi niedorozwojami jak wy.

                  Jeśli "wy" odnosi się do mnie i Siódemki to muszę cię zmartwić: właśnie za
                  jednym zamachem obraziłeś 1 zwolennika wojny i 1 jej przeciwnika.

                  G.
                  • bimi Re: Skąd się biorą takie Bimi? 05.02.03, 12:21
                    Gość portalu: Galba napisał(a):

                    > Jeśli "wy" odnosi się do mnie i Siódemki to muszę cię zmartwić: właśnie za
                    > jednym zamachem obraziłeś 1 zwolennika wojny i 1 jej przeciwnika.

                    Dotyczyło się to tych, którzy czują się zawarci w grupie, która swoim opisem
                    określiłem.
                    To, że ktoś jest przeciwnikiem wojny wcale jeszcze nie znaczy, że nie może być
                    zdebilałym niedorozwojem.
                    • Gość: Galba Skąd ten przypływ szczerości? IP: 144.57.128.* 05.02.03, 12:27
                      > To, że ktoś jest przeciwnikiem wojny wcale jeszcze nie znaczy, że nie
                      > może być
                      > zdebilałym niedorozwojem.

                      Autodiagnoza?

                      G.
                      • bimi Re: Skąd ten przypływ szczerości? 05.02.03, 12:35
                        Gość portalu: Galba napisał(a):

                        > > To, że ktoś jest przeciwnikiem wojny wcale jeszcze nie znaczy, że nie
                        > > może być
                        > > zdebilałym niedorozwojem.
                        >
                        > Autodiagnoza?

                        I tak byś nie zrozumiał.
        • Gość: Galba GWB contra twórcy poezji ksylofonicznej IP: 144.57.128.* 05.02.03, 11:48
          > To może weź zapytaj Busza co sądzi o konieczności napadu na Irak. To przecież
          > taki mądry człowiek! Nie tylko ekspert od spraw Iraku, ale również od ropy,
          > broni masowego rażenia, terroryzmu, ekonomii... i w
          > ogóle wszechstronny geniusz.
          > Nikt tu zresztą nie wątpi w to, że dla ciebie to niedościgniony autorytet.

          a. zacznę od końca - Bush nie jest dla mnie "niedoścignionym autorytetem"
          b. wolę słuchać co on ma do powiedzenia niż jakiś "wybitny wirtuoz tuby
          dolnodętej"

          G.
          • bimi Re: GWB contra twórcy poezji ksylofonicznej 05.02.03, 11:59
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > a. zacznę od końca - Bush nie jest dla mnie "niedoścignionym autorytetem"

            Też tak sądzę. Zawsze można dościgną debila w jego głupocie - wystarczy się
            tylko dostatecznie zbłaźnić.


            > b. wolę słuchać co on ma do powiedzenia niż jakiś "wybitny wirtuoz tuby
            > dolnodętej"

            Słuchasz już od ponad dwóch lat. I czego się dowiedziałeś? Bo ja, jak dotąd
            słyszałem same kłamstwa, przeplatane faszystowską propagnadą.
            Czy jest jakaś rzecz, którą ten koleś zrobił dobrze w czasie swej kadencji?
            Poza tym, co zwala na terrorystów...
            • Gość: Galba Choćby to... IP: 144.57.128.* 05.02.03, 12:25
              > Bo ja, jak dotąd
              > słyszałem same kłamstwa, przeplatane faszystowską propagnadą.

              Chyba słuchałeś faszysty Schroedera?

              > Czy jest jakaś rzecz, którą ten koleś zrobił dobrze w czasie swej kadencji?
              > Poza tym, co zwala na terrorystów...

              1. Zręcznie wbił klin między Franko-Germanię a resztę Europy. Za samo tak
              drastyczne osłabienie potworka zwanego Unią Europejską nalezą mu się najwyższe
              wyrazy uznania

              2. Odszedł od obłąkanych decyzji z Kioto i innych spędów nierobów

              3. Cofnął dotacje dla wielbicieli aborcji

              4. Tnie podatki – choć nie tak śmiało jak powinien

              5. Przywrócił godność urzędowi Prezydenta USA

              6...
              7...
              8...
              9...
              10...

              etc.

              Galba


              • bimi Re: Choćby to... 05.02.03, 12:32
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > > Bo ja, jak dotąd
                > > słyszałem same kłamstwa, przeplatane faszystowską propagnadą.
                >
                > Chyba słuchałeś faszysty Schroedera?

                Od kiedy Schroeder jest faszystą? Odkąd dowiedziałeś się, że jest Niemcem? smile


                > > Czy jest jakaś rzecz, którą ten koleś zrobił dobrze w czasie swej kadencji
                > ?
                > > Poza tym, co zwala na terrorystów...
                >
                > 1. Zręcznie wbił klin między Franko-Germanię a resztę Europy. Za samo tak
                > drastyczne osłabienie potworka zwanego Unią Europejską nalezą mu się najwyższe
                > wyrazy uznania

                Proszę? No, ale co z tego ma? Po cholerę wbijał jakiś klin?


                > 2. Odszedł od obłąkanych decyzji z Kioto i innych spędów nierobów

                Faktycznie, sukces. Jak by odszedł od sprzątania ulic to też byś uważał że to
                sukces?


                > 3. Cofnął dotacje dla wielbicieli aborcji

                To chyba raczej polityczna zagrywka? Nie trzeba być geniuszem, żeby zrobić coś
                takiego.


                > 4. Tnie podatki – choć nie tak śmiało jak powinien

                Jak na razie to ściął jedynie kilka wielkich firm.
                A jak obniży podatki to przecież zrobi jeszcze większą dziurę budżetową...
                Nie boisz się, że tragicznie się to skończy dla tamtejszej gospodarki?


                > 5. Przywrócił godność urzędowi Prezydenta USA

                smile Jasne - stając się pierwszym prezydentem-debilem w historii USA.
    • maretina Re: Nobliści przeciwko wojnie 05.02.03, 11:24
      nikt normalny nie chce wojny dla zabawy. ale moze ktos powie, jak przekonac,
      zmusic saddama do UCZCIWEJ wspolpracy, rozbrojenia.
      nie boje sie tego, ze mase broni i wojska maja stany, nie boje sie, ze francja
      zacznie sobie kombinowac jakas nowa bron. boje sie natomiast nieobliczalnych
      dykatur, ktore z natury sa klamliwe i nie zalezy im na utrzymaniu pokoju na
      swiecie. kiedys swiat zlekcewazyl hitlera i wiadomo co z tego wyszlo. nie wiem
      jaki jest teraz zloty srodek na saddama i koreę, ale wiem jedno: nie jest nim
      obojetnosc, poblazanie i traktowanie dyktatur jak swietej krowy.
      • Gość: n0str0m0 maretina IP: 202.108.191.* 05.02.03, 11:39
        piszesz polprawdy
        mozliwe ze nieswiadomie

        nikt nie ma prawa naruszania suwerennosci drugiego kraju

        wiedzieli o tym nawet sowieci
        zawsze starajac sie inwazjowac "na zaproszenie"

        czy saddam jest dyktatorem
        czy nie
        osad powyzszego jest osadem sprawiedliwym
        tylko wowczas
        gdy tam mieszkasz

        LUB

        gdy na ciebie napadnie

        nostromo
        • maretina Re: maretina 05.02.03, 11:54
          nOstOmO
          dla mnie to nie sa polprawdy z tego prostego powodu, ze nie zyjemy w IZOLACJI,
          w prozni. czy tego chcemy czy nie, to globalizacja postepuje i juz.
          gdyby obecne wydarzenia mialy miejsce w epoce szabelek i armatek, to mialabym
          irak gdzies. nie zajmowalabym sie problemamy dyktatury w tamtym kraju.moglabym
          byc sobie izolacjonistycznie nastawiona egoistka. niestety technologia
          zbrojeniowa poszla ostro do przodu i mamy bron MASOWEGO razenie. jedno panstwo
          kliknie na guziczek i nie ma swiata!
          ja na to tak patrze.
          co do tego czy irka jest dykatura, to odpowiedz brzmi, ze jest, bo:

          - nie ma swobody dzialanie dla partii opozycyjnych
          - bo irakijczycy nie moga robic ze swoim zyciem prywatnym tego co im sie
          podoba, bo wladza ingeruje w kazda dziedzine zycia
          - wladza karmi ludzi oficjalna i jedynie sluszna ideologia
          - wladza steruje gospodarka
          - nie ma wolnosci mediow itd...
          a dyktatura iraku w politologi sklasyfikowana jest jako wojskowa.
          • Gość: n0str0m0 Re: maretina IP: 202.108.191.* 05.02.03, 12:19
            absolutnie tak

            jest dyktatura i to wojskowa

            podobnie jak dyktaturami o potencjale nuklearnym sa
            chiny
            rosja
            pakistan
            korea

            podobno niektore panstwa ameryki polnocnej
            pracuja nad arsenalem nuklearnym

            podobno singapur posiada bron nuklearna
            tez dyktatura

            oraz
            agresywnymi panstwami o tymze arsenale sa
            usa
            izrael

            poza nimi
            istnieje jeszcze szereg innych
            ktore maja
            albo niemaja
            broni atomowej

            ale nie ma w nich demokracji
            a ludzie cierpia

            czego wiec chcesz dowiesc?

            ja chce dowiesc
            ze fakt takch czy siakich rzadow w danym kraju
            nie daje podstawy do agresji z zewnatrz
            i ile nie ma w nim rewolucji
            lub genocydu

            i z tymi warunkami
            bylbym bardzo ostrozny

            ty dajesz powiesc sie taniej propagandzie
            i jak huzia na jozia
            to jakas tam podkladka sie znajduje

            a globalizacja?
            zaczela sie w momencie
            gdy wynaleziono samolot
            i zylismy w terrorze atomowym juz ponad 50 lat

            wiec argument o globalizacji
            nagle i teraz
            sobie odpusc

            nostromo
            • maretina Re: maretina 05.02.03, 12:32
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > absolutnie tak
              >
              > jest dyktatura i to wojskowa
              >
              > podobnie jak dyktaturami o potencjale nuklearnym sa
              > chiny
              > rosja
              > pakistan
              > korea

              > podobno niektore panstwa ameryki polnocnej
              > pracuja nad arsenalem nuklearnym
              >
              > podobno singapur posiada bron nuklearna
              > tez dyktatura
              >
              > oraz
              > agresywnymi panstwami o tymze arsenale sa
              > usa
              > izrael
              >
              > poza nimi
              > istnieje jeszcze szereg innych
              > ktore maja
              > albo niemaja
              > broni atomowej
              >
              > ale nie ma w nich demokracji
              > a ludzie cierpia
              >
              > czego wiec chcesz dowiesc?
              >
              > ja chce dowiesc
              > ze fakt takch czy siakich rzadow w danym kraju
              > nie daje podstawy do agresji z zewnatrz
              > i ile nie ma w nim rewolucji
              > lub genocydu

              ja bym dodala jeszcze jeden warunek: o ile to panstwo nie jest zagrozeniem dla
              innych.

              > i z tymi warunkami
              > bylbym bardzo ostrozny
              >
              > ty dajesz powiesc sie taniej propagandzie
              > i jak huzia na jozia
              > to jakas tam podkladka sie znajduje
              nie daje sie poniesc nOstrOmo... napislam, ze nie ma zlotego srodka i ciezko
              znalesc dobre wyjscie. prosze czytaj uwazniej. ja przedstawilam swoje obawy,
              nie powiedzialm : zaatakujmy irak!

              > a globalizacja?
              > zaczela sie w momencie
              > gdy wynaleziono samolot
              > i zylismy w terrorze atomowym juz ponad 50 lat
              >
              > wiec argument o globalizacji
              > nagle i teraz
              > sobie odpusc
              nie odpuszcze. mam po prostu inne zdanie, nie podporzadkuje sie do Twojego
              zdania. mam prawo miec odmienny poglad. dyktatorzewink)))
              maretina
              • Gość: n0str0m0 Re: maretina IP: 202.108.191.* 05.02.03, 12:44
                widzisz...

                ty jestes wywazona
                a ja
                przerysowuje

                smile

                ale tak naprawde chodzi mi o precedens

                co do iraku
                sam czekalem w 91 roku na zwycieski marsz
                "do berlina"

                nie bronie saddama
                bronie suwerennosci KRAJU
                jakiegokolwiek kraju
                w tym polski oczywiscie

                pozdrawiam

                nostromo
    • eliot Re: Mój cieć też !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ntx 05.02.03, 11:38

    • Gość: babariba dwaj przyjaciele z boiska IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 11:44
      pl.indymedia.org/pl//2003/01/186.shtml**********************************************

      Jaką AGRESJĘ wtedy uzgadniali - na Iran.
      A może ten uścisk dłoni to potwierdzenie dealu na wąglika, czy inne paskudztwo?
      • eliot Re: przyjaciele z boiska 05.02.03, 12:00
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > <a
        href="pl.indymedia.org/pl//2003/01/186.shtml*************************
        >
        *********************"target="_blank">pl.indymedia.org/pl//2003/01/186.shtml***
        > *******************************************</a>
        >
        > Jaką AGRESJĘ wtedy uzgadniali - na Iran.
        > A może ten uścisk dłoni to potwierdzenie dealu na wąglika, czy inne
        paskudztwo?

        To normalne. W polityce są tylko interesy jesli są wspólne, nazywa się to
        przyjaźnią.
        Zerknij np. kto przyjeżdzał do nas polować w Puszczy Białowieskiej tak w
        drugiej połowie lat trzydziestych...
        Mieliśmy zreszta z nimi traktat o przyjaźni... wink
    • Gość: felusiak Re: Nobliści przeciwko wojnie IP: *.nyc.rr.com 05.02.03, 15:08
      A co to sie stalo, wszyscy noblisci pochowali sie po katach i tylko tych
      czterech dalo sie zlapac? Proponuje przyjrzec sie uwaznie nobliscie Carterowi,
      ktory nabruzdzil Clintonowi w Korei 8 lat temu a dzisiaj ten caly pasztet
      zostal zrzucony na Busha. Przez osiem lat USA wysylaly zywnosc i energie
      glodujacym i marznacym koreanczykom. Koreanczycy ze swojej strony zobowiazali
      sie do zaprzestania eksperymentow zz bronia nuklearna. Rzecz w tym, ze nie
      zaprzestali i do dzis nie wiadomo kto mial cieplo i syto, gdyz nie bylo
      weryfikacji do kogo pomoc trafia? Zapewne wszystko poszlo dla armii.
      Ale o tak drobnym szczegole, noblista Carter zupelnie zapomnial.
      Wszystkim obroncom wolnosci i przeciwnikom wojen zupelnie nie przeszkadza, ze
      ponad milion koreanczykow zmarlo z glodu. Nie zawracali sobie glowy tez taka
      drobnostka jak wzajemna rzez 800 tysiecy ludzi w Rwandzie na oczach
      przygladajacych sie temu bohaterskich wojsk francuskich.
    • janusz2_ Re: Noblista o Hitlerze 06.02.03, 11:51
      www.wprost.pl/ar/?O=39002
      "We wrześniu 1953 roku świat obiegła sensacyjna wiadomość - Adolf Hitler żyje
      i ukrywa się w Brazylii. Egipski tygodnik "Al Musawwar" poprosił wówczas
      najbardziej znaczące osobistości Egiptu o napisanie listu do führera III
      Rzeszy. Większość listów była zgodna z opinią całego świata - przypominano
      Hitlerowi zbrodnie ludobójstwa, komory gazowe i odmawiano mu prawa powrotu do
      cywilizacji.
      Tylko jeden list był odmienny: "Gratuluję panu z całego serca, ponieważ choć
      pozornie został pan pobity na całej linii, w rzeczywistości jest pan
      zwycięzcą. (...) Sądzę, że popełnił pan trochę błędów (...), ale jest to panu
      wybaczone z powodu pańskiej wiary w pana kraj i jego ludzi. To, że stał się
      pan nieśmiertelny w Niemczech, jest wystarczającym powodem do dumy. Nie
      powinniś-my być zaskoczeni, widząc pana znów w Niemczech albo nowego Hitlera
      na pańskim miejscu".
      Autorem tego listu był Anwar as Sadat, po wojnie bliski współpracownik
      prezydenta Nasera, wreszcie prezydent Egiptu."

      W 1978 r. Sadat otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja