maaax
10.02.03, 12:21
Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog: - Najbardziej uderzające było to, że
oprócz posła Rokity, którego wrodzona inteligencja nie pozwala na wchodzenie
w żadne układy, komisja robiła to, co zarzucała wcześniej prokuraturze, czyli
bardzo skracała perspektywę czasową całego wydarzenia. Rozczarowali zwłaszcza
poseł Kopczyński z LPR i poseł Ziobro z PiS. Wydaje mi się, że opozycja
zdecydowała się nie atakować Michnika, żeby w przyszłości nie pozostały na
scenie tylko media związane z rządem. Uznała, że głównym obiektem ataku
będzie premier Miller. Zaniepokoiło to niektórych przedstawicieli SLD i UP.
Dużo ciekawsze od wypowiedzi Michnika było właśnie wewnętrzne zróżnicowanie w
samej komisji. Sobotnie przesłuchanie do mojej wiedzy nie wniosło na razie
nic nowego. Jeżeli jest taka tendencja po stronie PiS i LPR, żeby wykorzystać
okazję i jeszcze raz zaatakować "postkomunistów" i chronić kogoś kto wyrósł z
szeregów opozycyjnych tak jak Michnik, to jest to błąd, bo komisja straci
zaufanie społeczne. Nikt na tym nie wygra, a wszyscy przegrają. Moim zdaniem
absolutnie nie ma szansy na to, by tzw. sprawę Rywina wyjaśnić do końca