perla_
11.02.03, 08:25
Nie wiem co się dzieje, ale ilekroć otwieram post Hiacynta to pies wyje.
Znajomy opowiadał mi, że jak była katastrofa w Czarnobylu to jego pies wtedy
też tak wył właśnie.
A gdy czytam posty Carminy, a właściwie to przeglądam bo nie lubię agresji,
to pies natychmiast na spacer chce. To kuturalny pies jest, ale wtedy zawsze
warczy gdy widzi kobietę a'la przodownica pracy z lat 50-tych.
Z psem to nawet u doktora weterynarii byłem, i on powiedział, że ktoś ugryzł
psa i on teraz będzie musiał serię bolesnych zastrzyków w brzuszek wziąść.
Pies znaczy się.
Podejrzewam czyja to sprawka jest.
Czy ktoś z was ma podobne problemy ze zwierzątkami gdy o posty CHama idzie?
Perła