droga babo
> Podobno prawdziwego mężczyznę poznaję się nie po tym jak zaczyna, lecz jak kończy.
hmmmm...
jezeli czujesz sie niezaspokojona
to przepraszam
aczkolwiek naprawde nie wzbudzisz u mnie
kompleksow na tle mojej meskosci
przepraszam, z powodow paru
po pierwsze nie mam zamiaru byc zle zrozumianym
a moje znikniecie nie jest wynikiem braku szacunku
po drugie nie wiem czy damy rade sie przekonac
po trzecie - mnie naprawde czesto nie bywa
czego dowodem jest to
ze dopiero dzis przeczytalem twe obie
skierowane do mnie posty
ok - szybko i z biegu odpowiadam na twoja wypowiedz
o tym co sadzisz o polityce w ogole
jak sama twierdzisz - polityka zaczela cie denerwowac
dopiero stosunkowo niedawno
to co bylo kiedys (prl)- bylo ci na reke
a jesli nawet nie - to przynajmniej - obojetne
znaczy - peerelowska komuna jest gites
i byla legalna (?) bo sie ludzie na nia
(po - jak mowisz - zdradzie "mojego" zachodu)
zgodzili i nie protestowali
nie wiem w jakim ty swiecie zyjesz
ale wiedz, ze gdyby ktos przystawil ci
pistolet do glowy i kazal spiewac marsylianke po szwedzku
to pomimo braku znajomosci i jednego i drugiego
spiewalabys
walisz straszne duby smalone
mowiac, ze przed okraglym stolem
polskie podziemie bylo takie pseudo - odwazne
bo jaka to odwaga jak sie ma
poparcie cia, watykanu i jeszcze nie wiem kogo
nie ponizysz tego bohaterstwa swoimi (?) wymyslami
bo to nic innego jak wlasnie bohaterstwo bylo
w obliczu rzadu nie wahajacego sie strzelac
do wlasnych obywateli
nie mowiac juz o innych przesladowaniach
ktore w porownaniu ze smiercia wydaja sie zabawnie male
po czym dorzucasz z innej strony, ze biedni chlopcy
z zomo i wojska byli strwozeni
bo tlum na ulicy mogl do nich strzelic
(z czego??? z palca to tylko mahdi potrafil!)
wiec solidarnosc byla banda tchorzy
kryjacych sie pod fartuszkiem
tatusiow z cia i watykanu i ducha swietego
(jakie to mocne!)
a zomo i wojsko
w stanie wojennym
to bohaterzy bo nie stal z nimi nikt
a w raczkach jakby nie bylo
metrowych pal i kalasznikow...
nie wspomne o ciezszej artylerii...
solidarnosc zaczela cie denerwowac
po tym jak juz sie dorwala do wladzy
i zaczela robic przekrety
(?)
czy napewno?
przeciez juz przedtem piszesz
ze zal ci bylo chlopaczkow sprejujacych po murach...
i wyrazasz pogalad, ze bylem jednym z nich
hmmmmm...
jednak co do rzadow
po-okraglostolowych
to sie z toba zgodze
wiele z opisanych przez ciebie przykladow jest celnych i trafnych
wcale nie mam z tym problemu
mam problem z innymi jeszcze
ale o tym moze innym razem
droga babo
nie wiem czy jest po co ciagnac ta analize
twojej wypowiedzi
pelna jest sprzecznosci
bo nie potrafisz dobrze maskowac
swoich propeerelowskich sentymentow
jednoczesnie wiedzac
ze poglady takie moga podniesc niejedna brew...
jedno jest pewne - przeczytalem co napisalas
dyskusje na temat twoich i moich pogladow
uwazam za niecelowa
bo nie prowadzi do kompromisow
a najwyzej do poblazliwych prztyczkow w nos
za ktore cie przepraszam
i pozdrawiam
w wiedzy, ze szacunek swoja
a niezgoda swoja droga
jest nam pisana
nostromo
Podobno prawdziwego mężczyznę poznaję się nie po tym jak zaczyna, lecz jak
kończy.
Rozpętałęś szaloną dyskusję ze mną i co, i nic. Dałeś nura na inny post. A
mnie upewniło to całkowicie, że Ty i Tobie podobni na tym forum potaficie
tylko obrażąć a nie dyskutować . Mogłeś przecież napisać, że nie masz zamiaru
dalej ze mną rozmawiać. A tak stchórzyłeś. I właśnie takim Cię widzę. W tych
postach również . Nie umiesz rozmawiać z przeciwnikiem. Baba