od dzisiaj nie kupuję: francuskiego winka, koniaczku, serka, samochodu
(najgorsze auta to te na "f" a więc fszystkie francuskie

), perfum,
bagietek, (ślimaków i tak nie kupowałem),... olewać będę francuskie
hipermarkety, nie pojadę na Lazurowe Wybrzeże itd itp (pzrykład dał Miller i
NIE kupił Mirage

).
Przestaję również na znak protestu golić się żyletkami i kupuję NOŻYKI!!!
Aha, a jak będzie jakieś referendum to głosować będę na NIE, chociaż niedawno
miałem inne zamiary!
HA!!!