Dodaj do ulubionych

Prezydent Tajwanu Chen Shui bian

IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 13:47
nie dostał wizy do UE by odebrać nagrodę wolności - bo Chiny by się naburmuszyły

Tajwan jest 17 potęgą gospodarczą świata, przeszedł długą drogę od dyktatury do demokracji

z Talibami USA przy poparciu UE walczą ponoć w imię obrony "wolnego świata"

a tu prezydent Tajwanu ma siedzieć na swojej demokratycznej wysepce jak w więzieniu, będąc
zakładnikiem swego imperialistycznego wielkiego brata - przy przyzwoleniu reszty "wolnego świata"

to jak to jest?

może nie chodzi o "wolny świat" tylko o "świat dobrych biznesów", a ta cała "wolność" to tylko taki
dodatek zwiększający motywację obywateli do pracy i nauki - co czyni ich bardziej wydajnymi
pracownikami, uwiązanymi wielością kredytów na własne życzenie

no jak to jest?

należymy na serio do "świata wolności" czy tylko do "świata dobrych interesów" nie będąc bardziej
wolnymi od przeciętnego Etiopczyka czy Kubańczyka - różniąc się tylko majętnością i wynikającym z
niej charakterem pracy, rozrywek i warunków bytowych

no jak?

pzdr!

fnoll
Obserwuj wątek
    • Gość: Vist¸ __ Prezydent Tajwanu Chen Shui bian ? __Kto_to ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 14:09
      Gość portalu: fnoll napisał(a):

      > nie dostał wizy do UE by odebrać nagrodę wolności /czyją nagrodę ?/


      Fnollu !

      To proste, jesli ktoś chce przyjechać jako Prezydent,
      powinien wcześniej sprawdzić czy jego kraj jest uznany
      za niepodległe państwo.

      Jeśli UE uważa Tajwan za zbuntowaną prowincję Chin,
      to z jakiej racji ma przyjmować Prezydenta buntowników ?

      Chiny przez 150 lat nie uznawały oderwango Honk Kongu...
      I słusznie, jak widać.
      Dziś w Polsce tęż moznaby utworzyć zbuntowaną enklawę,
      Szczególnie przy militarnej pomocy "wielkich"...

      Bunt, to bunt, pomoc to pomoc, a Chiny to Chiny.
      Na Tajwanie żyją chińczycy - separatyści.
      Mie Anglicy, nie Arabowie.
      Chińczycy.
      Żyją tam wyłącznie z powodu militarnej pomocy
      wrogiego Chinom mocarstwa...


      pzdr

      Vist¸________________________/
      • Gość: fnoll Vist, ty tak na serio czy dla jaj tylko? IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 14:48
        och, Vist...


        Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

        > > nie dostał wizy do UE by odebrać nagrodę wolności /czyją nagrodę ?/

        z artykułu w GW:

        "Tej jesieni nagrodę Wolność 2001 od fundacji Liberal International z siedzibą w Holandii prezydent
        otrzymał właśnie 51-letni Chen Shui bian, pierwszy prezydent z partii opozycyjnej, który wygrał wybory z
        kandydatem Kuomintagu rządzącym Tajwanem od 1949 r.

        Liberal International, to organizacja, w której reprezentowana jest większość partii liberalnych z 60
        krajów. Co rok ogłasza nagrodę Wolności dla polityka działającego na rzecz demokracji i pokoju.
        Chen walczył o demokrację na Tajwanie przez ostatnie 20 lat. Jako adwokat bronił opozycjonistów w
        wielkim procesie z 1979 r., sam siedział osiem miesięcy, jego żona stała się kaleką na wózku w
        wyniku niewyjaśnionego do dziś wypadku drogowym, który wygląda na zamach polityczny."


        > To proste, jesli ktoś chce przyjechać jako Prezydent,
        > powinien wcześniej sprawdzić czy jego kraj jest uznany
        > za niepodległe państwo.

        no właśnie - czemu nie jest? w imię jakich racji? kultury "wolnego świata" czy kultury "dobrych interesów"

        bo - co by nie rzec jednocześnie z nimi handlujemy - także jakieś stosunki z Tajwanem muszą istnieć,
        kupujemy artykuły z napisem "made in Taiwan" - tak samo jak "made in Poland" czy "zdielano w rossiji"

        > Jeśli UE uważa Tajwan za zbuntowaną prowincję Chin,
        > to z jakiej racji ma przyjmować Prezydenta buntowników ?

        he, he, he - no ale JAKIE RACJE ZA TYM STOJĄ????????????
        prezydent buntowników - czy demokrata który przyczynił się do upadku kuomintangu?

        a jesliby Rosji na tym bardzo zalezalo i z jakis sposób wymogła na UE nieuznania suwerenności republik
        nadbałtyckich - też byś to tak spokojnie sobie zracjonalizował?

        > Chiny przez 150 lat nie uznawały oderwango Honk Kongu...
        > I słusznie, jak widać.

        co innego Honk Kong - który był kolonią, a co innego Tajwan, na którym schronił się było nie było swego
        czasu chiński rząd i jego zwolennicy - normalne, że szukał sojuszników

        > Dziś w Polsce tęż moznaby utworzyć zbuntowaną enklawę,
        > Szczególnie przy militarnej pomocy "wielkich"...

        a gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem wink))))))))))
        co ty, na kacu, że takie głupoty wypisujesz?

        > Bunt, to bunt, pomoc to pomoc, a Chiny to Chiny.

        a dobry interes to dobry interes, terrorysta to terrorysta, Żyd to Żyd, Polak to Polak, Arab to Arab, a słońce
        to słońce - więc o czym tu gadać?

        > Na Tajwanie żyją chińczycy - separatyści.
        > Mie Anglicy, nie Arabowie.
        > Chińczycy.

        chyba niewiele wiesz o Chińczykach - to nie jest tak jednolita nacja jak nam, europejskim ignorantom, się
        wydaje - wiem, wiem, żółty to żółty - wszyscy tacy sami wink

        poza tym nie podejrzewałem cię o nacjonalizm - a tu prosze! i to jeszcze chiński! gdzieś się go nabawił?
        za często jadasz chińszczyznę? wink

        > Żyją tam wyłącznie z powodu militarnej pomocy
        > wrogiego Chinom mocarstwa...

        he, he, he - no pewnie, no pewnie, i po cichu marzą o powrocie do macierzy, ale złe Amerykany nie
        pozwalają

        przypominam - Tajwan jest 17 potęgą gospodarczą świata, ma całkiem niezłą armię i stać go na nią

        i jest kuriozalnym przypadkiem w polityce międzynarodowej - a szczególne przypadki często pozwalają
        nam zrozumieć bardziej ogólne mechanizmy

        na przykład jak to jest z tą pochodnią demokracji niesioną przez zachodni świat - no, problematycznie

        pzdr!

        fnoll
        • Gość: Vist¸ __ Problemy_ Kuomitangu_ ?___;-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 15:08
          Gość portalu: fnoll napisał(a):
          > och, Vist...
          >
          > Gość portalu: Vist¸ napisał(a):
          >
          > > > nie dostał wizy do UE by odebrać nagrodę wolności /czyją nagrodę ?/
          >
          > z artykułu w GW:
          >
          > "Tej jesieni nagrodę Wolność 2001 od fundacji Liberal International z siedzibą
          > w Holandii prezydent
          > otrzymał właśnie 51-letni Chen Shui bian, pierwszy prezydent z partii opozycy
          > jnej, który wygrał wybory z
          > kandydatem Kuomintagu rządzącym Tajwanem od 1949 r.


          Sorry, Fnollu !

          Czy Koumitang, to liberalny naród Tajwanu wink)) ?
          Czy junta ?

          A fundacja L.I. 2001 nie powstała przypadkiem za dychę
          w celu wyrobienia visy dla Chena ?

          Czy jak ktoś jest bogaty to już ma być uznany jako inny naród ?
          Chińczyk - tajwańczyk powyżej ......... $/rok ?

          Z całym szacunkiem dla kasy tej wysepki...
          U nas można zrobić secesję Lubina z KGHM POLSKA MIEDŹ S.A
          A potem domagać się niepodległości dla bogatego kraiku ?

          smile))

          Nie znam się na problemach Kuomitangu....

          Ale jak będzesz mniej jednostronnie pisał,
          to jestem gotów spróbować Ci zaufać.


          smile)

          Vist¸_________________/
          • Gość: fnoll Vist - masz chyba dzis zły dzień... IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 16:13
            Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

            > > "Tej jesieni nagrodę Wolność 2001 od fundacji Liberal International z sied
            > zibą
            > > w Holandii prezydent
            > > otrzymał właśnie 51-letni Chen Shui bian, pierwszy prezydent z partii op
            > ozycy
            > > jnej, który wygrał wybory z
            > > kandydatem Kuomintagu rządzącym Tajwanem od 1949 r.
            >
            >
            > Sorry, Fnollu !
            >
            > Czy Koumitang, to liberalny naród Tajwanu wink)) ?
            > Czy junta ?

            Chen Shui bian był OPOZYCJONISTĄ wobec Kuomintangu i wygrał z jego kandydatem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            nie wiem, no - wytrzyj sobie ekran albo się wyśpij albo czego ci tam potrzeba, boś się chyba nieco odkleił

            > A fundacja L.I. 2001 nie powstała przypadkiem za dychę
            > w celu wyrobienia visy dla Chena ?

            no pewnie - jak na to wpadłeś? sad((((

            > Czy jak ktoś jest bogaty to już ma być uznany jako inny naród ?
            > Chińczyk - tajwańczyk powyżej ......... $/rok ?

            nie, drogi Viście w niżu entelektualnym (albo w fazie przekory) - zamożność Tajwanu podkreślałem w celu
            uświadomienia ci, że stać go na bronienie swoich granic i nie potrzebuje do tego specjalnego wsparcia
            USA

            Chiny zaś składają się z wielu narodów - ale to i tak nie ma znaczenia - bo niby z jakiej racji podstawą dla
            międzynarodowego uznania danego państwa ma być jego narodowa wyjątkowość?

            jesteś nacjonalistą, drogi Viście? to się już ciut przeżyło...

            > Nie znam się na problemach Kuomitangu....
            >
            > Ale jak będzesz mniej jednostronnie pisał,
            > to jestem gotów spróbować Ci zaufać.

            chodzi ci o to, bym docenił ważkość czynników krępujących UE? doceniam je - i prowadzi mnie to do
            refleksji, że jesteśmy kulturą "dobrych interesów", a nie "wolności"

            "wolność" i "demokracja" są wtórne wobec "dobrych interesów"

            co by nie rzec - kultura zachodu jest kulturą liberalizmu - wolności robienia dobrych interesów

            ukształtowaną przez wartości mieszczańskie, przez mentalność handlujących z koloniami

            pochyl się proszę nad tą refleksją, bo wydaje mi się warta dyskusji

            jednocześnie zaznaczam, że bynajmniej mnie to nie mierzi, mierzi mnie hipokryzja, ale nie rzeczywistość

            pzdr!

            fnoll
            • Gość: Vist¸ ___...wolność...____albo____zysk...____ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 20:00
              Gość portalu: fnoll napisał(a):

              > > Ale jak będzesz mniej jednostronnie pisał,
              > > to jestem gotów spróbować Ci zaufać.
              >
              > chodzi ci o to, bym docenił ważkość czynników krępujących UE?
              > doceniam je - i prowadzi mnie to do refleksji, że jesteśmy kulturą
              > "dobrych interesów", a nie "wolności"
              > "wolność" i "demokracja" są wtórne wobec "dobrych interesów"
              > co by nie rzec - kultura zachodu jest kulturą liberalizmu -
              > wolności robienia dobrych interesów ukształtowaną przez wartości mieszczańskie,
              > przez mentalność handlujących z koloniami
              > pochyl się proszę nad tą refleksją, bo wydaje mi się warta dyskusji
              > jednocześnie zaznaczam, że bynajmniej mnie to nie mierzi,
              > mierzi mnie hipokryzja, ale nie rzeczywistość pzdr! > fnoll

              sad

              pzdr

              Pochylony...

              Vist¸______________/
              • Gość: fnoll zysk_____z____wolności IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 20:27
                Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

                > sad

                hmm... cytrynka? wink

                z eksportu - naturalnie

                tak na marginesie - co byś powiedział na irca lub czata? smile mam sentyment do wrocławia...

                pzdr!

                fnoll
                • vist _Fnoll_ 02.11.01, 20:46
                  @
    • Gość: glorius Re: Prezydent Tajwanu Chen Shui bian IP: *.tychy.msk.pl 02.11.01, 14:59
      Oczywiście, że należymy do "świata dobrych interesów"...nie wiedziałeś o tym. Ta
      cała przykrywka z wolnością i demokracja służy jedynie oligarchom do robienia
      fortun.
      Spójrz, ze nikt nie karci Chiny za popieranie jednego z największych reżimów na
      świecie Koreii Północnej. Wszystko gra dla USA i dla Europy Zachodniej.... nie
      krytykuje ani nie napomina Chin za wspieranie totalitarnej władzy która zgłodziła
      2 mln swoich obywateli na śmerć.
      A teraz sobie popatrz na sprawę Afganistatu ....Kraj jest słaby, mało znaczący
      (jeden z najbiedniejszych krajów świata). Wystarczyło tylko to, zę dali
      schronienie jednej bandyckiej spółki Osami Ibn Ladena a już świat zachodni
      rozpoczą naloty. Ciekawe gdyby Chiny udzieliły schronienie podonnemu komuś jak
      Osama...czy też USA bobardowałyby Chiny? Czy też zerwały by stosunki, a jeśli tak
      to na jak długo? W koncu Chiny to potęga...1,5 mld potencjalnych klientów z
      którymi można robić wspaniałe interesy aby sie jeszcze bardziej wzbogacić
      • Gość: fnoll do gloriusa i nie tylko IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 16:23
        pewnie, pewnie!

        i powstaje teraz pytanie - czy identyfikujemy sie z kultura "dobrych interesow"?

        bo jesli potraktujemy propagande oligarchow jako slowa prawdy i przylozymy je do reszty swiata, to stoja
        one w jawnej sprzecznosci z kultura "dobrych interesow"

        co wybrac?

        propagande wolnosci i demokracji zbudowanej na hipokryzji?

        czy uznac za swoja mentalnosc kolonialnych handlarzy?

        to, mysle, dosc wazna kwestia - ktora na dluzsza mete moze byc "byc albo nie byc" europy

        smierc socjaldemokracji?

        czy sloganow w stylu "rownosc, wolnosc, braterstwo"?

        a moze jakas "trzecia droga"? wink handlarzy niewolnikow niosacych wolnosc, konkwistadorow niosacych
        wyzsza kulture?

        takie to mnie drecza europejskie rozterki...

        pzdr!
        • Gość: glorius Re: do gloriusa i nie tylko IP: *.tychy.msk.pl 02.11.01, 17:14
          Chyba juz dawno kraje zachodu obrały trzecią drogę: handlarzy niewolnikow
          niosacych wolnosc, konkwistadorow niosacych wyzsza kulture. Bo jak to co się
          dzieje można nazwać....oczywiście element ten niesie w sobie też element
          hipokryzji.
          No cóż .... jeśli się ma przewagę techniczną i finasową dlaczego z tego nie
          skorzystać dla dobra ogółu (oligarchów oczywiście).
          Hasła - równośc, braterstwo itp. już dawno umarły obecnie to przykrywka dla
          interesów.
          A cóż my ? Co my możemy wybrać...szczególnie, ze podchwyciliśmy tą kulturę a na
          dodatek nie mamy takiej siły przebicia aby cokolwiek z tym zrobić. Z drugiej
          strony prawda w oczy kole - to tylko ideały, którymi trudno wyżyć...sami też
          chemy dobrze się urządzić i uszczknąć coś z bogactwa dla siebie. Więc możemy
          tylko kontestować ale i tak zawsze bedziemy trybikami pracującymi dla systemu

          PZDR
          • Gość: fnoll Re: do gloriusa i nie tylko IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 18:14
            Gość portalu: glorius napisał(a):


            > A cóż my ? Co my możemy wybrać...szczególnie, ze podchwyciliśmy tą kulturę a na
            > dodatek nie mamy takiej siły przebicia aby cokolwiek z tym zrobić. Z drugiej
            > strony prawda w oczy kole - to tylko ideały, którymi trudno wyżyć...sami też
            > chemy dobrze się urządzić i uszczknąć coś z bogactwa dla siebie. Więc możemy
            > tylko kontestować ale i tak zawsze bedziemy trybikami pracującymi dla systemu
            >

            o przepraszam - nie usprawiedliwiaj się anonimowym tlumem

            ja kontestuje swoim życiem, swoimi wyborami - i nie jest to bynajmniej rzucanie kamieniami w cokolwiek
            i kogokolwiek

            starajac sie zrozumiec otaczajaca mnie rzeczywistosc jednoczesnie nie mam zamiaru podejmowac
            wyscigu szczurow ani plynac w mainstreamie

            plusem kultury mieszczanskiej jest to, ze mozna sobie zyc na boku i nikt cie za to nie zabije

            nie musimy byc trybkiem - to nasz wybor

            sa alternatywy

            pzdr!

            fnoll
    • Gość: Vist¸ _Przez_Czerwonych_Niebiescy_ignorują_Żółtych.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 12:01

      ... choć mają zielone. smile

      ?


      pzdr

      Vist¸____________________/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka