Gość: sylas
IP: *.telis.gda.pl
22.02.03, 13:52
"Tomasz Nałęcz odparowywał: pan Rywin staje przed komisją jako świadek. Na
jego wysłuchanie przeznaczyliśmy cały dzień. Pan Rywin uznał, że cokolwiek by
tu powiedział, naraziłoby go na odpowiedzialność karną lub skarbową."
A powinien powiedzieć, zgodnie z KK: "Pan Rywin uznał, że cokolwiek by tu
powiedział, MOGŁOBY NARAZIĆ go na odpowiedzialność karną lub skarbową". Ale
przecież po co dokładnie cytować artykuły KK skoro można je troszczeczkę
nagiąć do swoich potrzeb.
Pan Nałęcz kilkukrotnie to swoje niedokładne cytowanie powtórzył podczas
obrad komisji i nikt nie zaprotestował. Wg mnie różnica jest jednak dość
istotna. Nie jestem polonistą i nie wiem ja to fachowo wyrazić, ale
wyrażenie "mogłoby narazić" wiąże się z pewnym przypuszczeniem (tryb
przypuszczający?), a "naraziłoby" to jest pewne stwierdzenie (tryb
orzekający?).
A Gazeta oczywiście bezkrytycznie i bez żadnego komentarza cytuje Nałęcza.
Broń Boże nie usprawiedliwiam Rywina, ale niech ci, którzy go osądzają, robią
to zgodnie z prawem i dokładnie cytują przepisy na które się powołują!