Dodaj do ulubionych

OBCE BAZY POD STRZECHĄ

25.02.03, 14:58


Baza? – Data
Ja Wołga!
Znowu kwiaty
Na czołgach

Mix Infor z helgą
Nie utrzyma rekordu
Będę się musiał
Uciec
Do...

Data? – Baza
Ja rybka!
Złoto nośna
I gibka

Lub linie
Swoją boginię
Łódź rybaka
Nadpłynie
I słuch po nas
W kwietnym pyle
Zaginie

Ja uwielbiam
Taki takt
Co łodzią kołysze
I emocji dreszcz
I cmentarną ciszę

Gdy po czarnym kirze
Turlają się kości
Niepoprawnych
Gości

Niech nas omywa
Strumień
Świadom
Ości

Każdy ma prawo
W tym biednym narodzie
By się czasem poczuć
Jak rybak w niewodzie

Baza? – Data
Alergia!
Uszła ze mnie energia
W kwietnym się pyle
Za duszę
Zatracę

Nie dotrwam
Poranka nagrody
Bo jeszcze
Roztocza odchody

Respiratora!

Zapłacę!




Obserwuj wątek
    • Gość: rybakwniewodzie :))) IP: 130.94.123.* 27.02.03, 19:27
    • Gość: AndrzejG Ty masz po prostu talent IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.03, 21:00
      Czy krytyk tez musi miec talent , czy raczej wystarczy mu bogata wiedza
      i ta'odrobina' złosliwości?

      Pozdr.
      A.
      • karlin Re: Ty masz po prostu talent 28.02.03, 11:23
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Czy krytyk tez musi miec talent , czy raczej wystarczy mu bogata wiedza
        > i ta'odrobina' złosliwości?
        -------------------------------------

        Krytycy mają Andrzeju większe prawa od tych, których czytają.
        Bo bez krytyków, czyli tych, którzy czytają - od autora poczynając, pisać się
        nie da.

        I zawsze są w większości.
        Co, choć nie zawsze o czymś przesądza,
        to jednak prawie zawsze robi wrażeniesmile

        pozdr
        k
        • Gość: AndrzejG Re: Ty masz po prostu talent IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.03, 14:52
          Możemy poprowadzić pewien spór.
          Nie czuję się tak utalentowany do przekazania tresci słowem.
          Zresztą , myslę że to widac po moim pisaniu - choć się staram
          i jak spojrzę na stare posty , to...ee
          Dałeś tu przykład twórczości zapowiadającego się ,a byc może znanego,
          lecz występującego pod pseudonimem , poety.
          Cóż mam robic jako krytyk?Tylko krytykować?
          W tym wierszu przekazałeś jakies przesłanie.Mam je obnażyć?
          A potem wznieść na piedestały , czy raczej wbić w błoto?
          Czy to ,że jestem Ci przychylny , wpłynie na moją opinię?
          A jak się zachowają inni odbiorcy Twojej poezji?
          Załóżmy ,że jestem NIESAMOWICIE znanym krytykiem.
          Jak myslisz -czyje słowo przeważy?

          Wiesz.Nie pamiętam nazwisk krytyków.
          Chyba lepiej się ustawiłeś.

          A.
          • karlin Re: Ty masz po prostu talent 28.02.03, 15:12
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Możemy poprowadzić pewien spór.
            > Nie czuję się tak utalentowany do przekazania tresci słowem.
            > Zresztą , myslę że to widac po moim pisaniu - choć się staram
            > i jak spojrzę na stare posty , to...ee
            > Dałeś tu przykład twórczości zapowiadającego się ,a byc może znanego,
            > lecz występującego pod pseudonimem , poety.
            > Cóż mam robic jako krytyk?Tylko krytykować?
            > W tym wierszu przekazałeś jakies przesłanie.Mam je obnażyć?
            > A potem wznieść na piedestały , czy raczej wbić w błoto?
            > Czy to ,że jestem Ci przychylny , wpłynie na moją opinię?
            > A jak się zachowają inni odbiorcy Twojej poezji?
            > Załóżmy ,że jestem NIESAMOWICIE znanym krytykiem.
            > Jak myslisz -czyje słowo przeważy?
            ----------------------------------------------------

            To Ty mnie stawiasz w trudnej sytuacjismile) (stary, forumowy... no dobra, wygo)

            Większość pytań zadałeś sam sobie i sam musisz na nie odpowiedzieć.

            Czy ktoś z czytających i lubiących powiedzmy, Baudelaire`a czy T.S. Eliotta
            (bez urazy, ale nie mylić z wystepującym na forum nickiem) pamięta nazwiska
            znakomitych krytyków z ich epoki?

            Jedynym krytykiem, jakiego piszący powinien się obawiać jest czas. A jest to
            krytyk nieznośny, bo nie możemy się doczekać jego opinii. Choć z drugiej strony
            bardzo przyjazny, bo wypowiada się wtedy, gdy nas już nie ma.

            Czytający nie musi być znakomitym krytykiem, żeby praktycznie zawsze "wygrać" z
            piszącym (już o tym wspominałem). Bez niego nie istnieje to, co odczytane. I to
            on wybiera kogo, co i kiedy przeczyta.

            pozdr
            k
            • Gość: AndrzejG ciekawość mnie zżerała IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.03, 16:57
              bo zrealizowałem sie jako krytyk
              jeden raz
              a to przy okazji recenzji ekranizacji 'Zemsty'
              i biedna córka z napisanym krytycznym tekstem , błagała o tytuł:
              Wymyśliłem! 'Zemsta na widzu'

              Moża mam w sobie coś z krytyka?No pewnie - mam.

              Sęk w tym , czy ktos mnie posłucha.Mamy tyle naokoło dokonań twórczych
              i zastanawia mnie jedno , to co się zmieniło od czasów mojej edukacji:
              obecnie widzę brak krytyka - są tylko reklamy
              przereklamowany film
              przereklamowana ksiązka
              przereklamowany proszek do prania

              komercja

              A.
              • karlin Czy warto być krytykiem? 28.02.03, 17:34
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > bo zrealizowałem sie jako krytyk jeden raz a to przy okazji recenzji
                ekranizacji 'Zemsty' i biedna córka z napisanym krytycznym tekstem , błagała o
                tytuł: Wymyśliłem! 'Zemsta na widzu'. Moża mam w sobie coś z krytyka? No
                pewnie - mam. Sęk w tym , czy ktos mnie posłucha.Mamy tyle naokoło dokonań
                twórczych i zastanawia mnie jedno , to co się zmieniło od czasów mojej edukacji:
                obecnie widzę brak krytyka - są tylko reklamy
                przereklamowany film
                przereklamowana ksiązka
                przereklamowany proszek do prania

                komercja
                -----------------------------------------------------

                Krytyk - przewodnik. Nauczyciel.
                Wtajemniczony, bo jeszcze 20-30 lat temu nie wszyscy mogli sobie czytać to, co
                chcieli.
                Tak, ich już nie ma.

                Komercja. Pojawiły się nawet teorie (kibla warte, ale są), że nie ma już
                podziału na kulturę popularną i "wysoką" (zostały Wysokie Obcasy), a o
                wszystkim będzie rozstrzygać kryterium popularności. Wyższy nakład, wyższa
                kultura.

                Krytyków (takich, których warto poczytać), oprócz młynka do kręcenia pieniędzy
                rozgoniły także koteryjne ruchy górotwórcze. Przekleństwo ostatniego
                dziesięciolecia. W efekcie czytając, słuchając lub oglądając kogoś możesz być
                pewien tylko tego, że jest poprawny z punktu widzenia nadawcy. Niektórzy,
                starając się zadowolić Swego Pana dawno już przekroczyli granicę śmieszności,
                której udawało im się bronić nawet w PRL.

                Czy więc Andrzeju, warto być krytykiem?

                Dla Twojej córki, albo w tym ekskluzywnym wątku (popatrz, burze szaleją wokół
                nas, a my tu sobie Panie, o poezji gadu-gadu) warto.

                pozdr
                k

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka