Dodaj do ulubionych

Sprawa jest poważna

IP: *.icpnet.pl 25.02.03, 17:03
Czytam dzisiaj (dzieki bykkowi glowniesmilei oczom nie wierzę. Oto okazuje się,
ze jedna z firm wizytowek Polski - Optimus - mogla byc zniszczona, bo komus
(z SLD jak mniemam z artykulu) nie podobalo sie, ze się nie oplacala w formie
lapowek (czyli postawa jak w mafii) i ze lozyla na Kosciol. Co to oznacza?
Oznacza to, ze w tej formacji są ludzie gotowi niszczyć nasz przemysl, Polskę
jako kraj, nas samych dla swoich korzysci. Coś takiego nazywa się zdrada i za
to placi się gardlem. Amen.

Fragment:

Pytanie: To mogła być urzędnicza pomyłka.

Kluska: Zrobiono to z pełną premedytacją. Optimus miał być zniszczony i ja
przy okazji. Potwierdził mi to wysokiej rangi oficer służb specjalnych.
Zrozumiałem wtedy, że cały dorobek mojego życia, moja firma i dobre imię mogą
być przekreślone jedną decyzją urzędnika, który nie ponosi żadnej
odpowiedzialności za błędne decyzje. Można zniszczyć każdego i wszystko.


P: To był powód odejścia z Optimusa?

K: Zdałem sobie sprawę, że prowadzenie działalności gospodarczej na większą
skalę w kraju z takim prawem, nie ma sensu. Wiedziałem, że prędzej czy
później sytuacja się powtórzy, nie chciałem na to czekać.


www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030225/publicystyka/publicystyka_a_1.html
Obserwuj wątek
    • Gość: doku Konieczne są przedterminowe wybory. nt IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 17:15
      • Gość: AdamM Zgadzam się z Tobą w tej kwestii. nt IP: *.icpnet.pl 25.02.03, 17:20
    • Gość: AndrzejG Re: Sprawa jest poważna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 17:26
      Byłbym ostrozny , gdy ktoś uwikłany w konflikt prawny
      powołuje się na swoje zasługi przy pomocy ludziom i kościołowi,
      a szczególnie kościołowi , bo według mnie liczy na pomoc z jego strony.
      Jestem jednak pewien ,że Kluska sie przeliczy.

      A.
      • bykk Re: do Jondrusia:) 25.02.03, 17:57
        Jondruś, nie o to chodzi, czy pomaga, daje na kościół.
        Jak wiesz niejeden cwaniak tak robił, a wychodziło co innego.
        Tu sprawa jest inna, najpierw aresztują za "coś", potem to "coś" za co
        wcześniej aresztowali umarzają innemu, a gościa dalej za to ścigają!
        A z tymi samochodami? Jak za "starych" czasów!
        pozdrawiam
        hej!
        • Gość: AndrzejG Re: do Jondrusia:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 18:01
          bykku

          Nie chcę jątrzyć , ale jak ktoś daje ileś tam milionów na klasztor ,
          to na pewno ucieka od podatków.Nie wierzę w aż takie poświęcenie.
          Tym bardziej ,że uciekał od nich kombinując z eksportem i importem.
          A teraz wyciąga wszystkie swoje atuty.To też jest normalna obroną.

          A.
          • Gość: magiczny bój się pan Boga Panie Andrzeju IP: *.echostar.pl 26.02.03, 11:17
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > bykku
            >
            > Nie chcę jątrzyć , ale jak ktoś daje ileś tam milionów na klasztor ,
            > to na pewno ucieka od podatków.

            na pewno ? dowody proszę smile

            Nie wierzę w aż takie poświęcenie.

            wiara nie ma nic do rzeczy smile
            > Tym bardziej ,że uciekał od nich kombinując z eksportem i importem.


            Przecieram oczy ze zdumienia .... Uniknięcie podatków dzięki reeksportowi
            komputerów w sytuacji gdy polscy producenci byli dyskryminowani przez fiskusa
            (komputery krajowe obłożone VATEM a importowane nie) jest traktowane jako
            kombinowanie (w podtekście oszustwo) ??? i to w sytuacji, gdy ta praktyka
            stosowana przez wielu krajowych producentów komputerów, a nadto była
            WIELOKROTNIE sprawdzana w INNYCH firmach (przypadkach) przez fiskusa i
            prokurature i uznano te praktyki za legalne ... Chyba Panu nie musze
            przypominac panie Andrzeju ze w biznesie co nie jest zabronine .... i różnych
            praktyk (legalnych) musi człek się chwytać by pokonać konkurencję ...

            I taki tekst pisze PRZEDSIĘBIORCA ?????? juz myslalem ze niedowidze i tekst
            napisany przez jakiegoś Marka Pola czy innego pana VC pomylilem z Pańskim
            tekstem ... ale nie podpis jak byk AndrzejG

            pozdrawia zadziwiony

            magiczny

            • andrzejg Re: bój się pan Boga Panie Andrzeju 26.02.03, 11:42
              Wczytam się jeszcze raz w artukuł i zobaczymy jak go zrozumiem.
              Co do ucieczki od podatków poprzez darowizny , to nie mam dowodów
              i rzeczywiście mój wyskok był nieuprawniony , a wynikał pewnie z
              połączenia z aferą,chyba w Gdańsku.


              Pozdr.
              Andrzej
      • oleg3 Re: Sprawa jest poważna 25.02.03, 18:14
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Byłbym ostrozny , gdy ktoś uwikłany w konflikt prawny
        > powołuje się na swoje zasługi przy pomocy ludziom i kościołowi,
        > a szczególnie kościołowi , bo według mnie liczy na pomoc z jego strony.
        > Jestem jednak pewien ,że Kluska sie przeliczy.
        >
        > A.
        Ostrożność to dobra postawa. Przemyśl jednak dwie sprawy:
        -identyczną operację (zdaje się ten sam przetarg w Min. Oświaty) przeprowadziła
        wrocławska JTT Komputer. Było trochę zamieszania i firma wygrała.
        -dlaczego Urząd Skarbowy w przeddzień posiedzenia NSA umorzył (i to
        niewłaściwej firmie - pisała o tym Rzepa pod koniec stycznia)podatek, o który
        biega.

        Już na marginesie sprawy dodam, że autorów przepisu zwalniającego z VAT tylko
        komputery importowane (dla oświaty) trzeba wysłać do kamieniołomów.

        oleg
        • Gość: AndrzejG Re: Sprawa jest poważna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.03, 18:23
          Nie wierzę w ustawianie przepisów pod ściśle okreslona firmę.
          Masz rację co do marności naszych ustawodawców i urzędników.
          Jednak gdy ktoś w walce z bzdurnymi przepisami wyciąga na wierzch
          swoją wspaniałomyslność (pomoc ludziom i kosciołowi) to po prostu
          mu nie wierzę.

          A.
        • bykk Re: do Jondrusia:) 25.02.03, 18:32
          Jondruś, nie jątrzysz przecie, masz swoje zdanie.
          Mi osobiście Kluska wisi, wiesz gdziesmile?! Chodzi o metody, o zamieszanie,
          o to dlaczego nagle sprzedał Optimusa?
          Poza tym, tak dużo miał, to mógł dawać, jego sprawa.
          Dzisiaj pono nasza prokuratura wszczęła postępowanie. Ciekawe co dalej.
          Może się dowiemy, a może tak jak z Rywinem?smile
          hej!
        • Gość: AdamM Kamieniolomy IP: *.icpnet.pl 26.02.03, 10:55
          to malo. Jak napisalem wczesniej widze takie dzialania (w tym te, o ktorych
          piszesz, tj. urzednicze/lapowkarskie) jako zdrade w waznych dla kraju
          dziedzinach gospodarki. Gdyby ode mnie zależalo nie zawahalbym sie przywrocic
          kary smierci za najciezsze przestepstwa gospodarcze - w tym lapownictwo godzace
          w interesy gospodarcze kraju.

          A.

          A oto ciag dalszy:

          GOŚĆ "RZECZPOSPOLITEJ"
          O tym nie mówi się chętnie

          JEREMI MORDASEWICZ

          EKSPERT POLSKIEJ KONFEDERACJI PRACODAWCÓW POLSKICH

          Czy na przedsiębiorców wywierane są - jak to ujawnił we wczorajszej rozmowie
          z "Rzeczpospolitą" Roman Kluska - nieformalne naciski? Czy sukces w biznesie
          musi być związany z zależnością od polityków?

          To problem trudno uchwytny, bo o tym się nie mówi chętnie, to są sprawy
          drażliwe. W środowisku przedsiębiorców znane są takie przykłady, choć historia
          pana Romana Kluski jest niesłychanie jaskrawa, bo w tym przypadku wchodziły w
          grę ogromne pieniądze.

          Przedsiębiorcy są głównie narażeni na naciski ze strony lokalnych polityków,
          którzy często w zamian za wsparcie domagają się życzliwości. Zdarzają się więc
          sytuacje, że naciskają na przedsiębiorcę, by ten współfinansował jakiś festyn,
          bo w przeciwnym razie trudno mu będzie uzyskać zamówienie publiczne na budowę
          dróg, mostów, gminnych budynki. Podobne sytuacje zdarzają się przy zakupie
          ziemi pod inwestycję.

          Takie sytuacje utrudniają życie przedsiębiorcom. Tego rodzaju korupcja, bo
          wywieranie presji tak trzeba nazwać jest groźna w skutkach i ma destruktywny
          wpływ. To zniechęca na przykład firmy zagraniczne do inwestowania u nas, to
          także podnosi ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i jej koszty. Bo
          kosztem jest konieczność wręczenia komuś łapówki ale z drugiej strony ktoś
          słyszał o takich przypadkach i jeśli chce wejść na określony rynek, to musi
          liczyć się z podniesieniem określonych kosztów.

          Różnego rodzaju naciski nie są jednak regułą ale czasem już samo przekonanie
          wystarcza, że do takich sytuacji w ogóle dochodzi powoduje taką samo
          nakręcającą się spiralę, bo jeśli ja nie zachowam się podobnie i nie ulegnę, to
          z góry skazuję się na niepowodzenie. -


          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030226/kraj/kraj_a_4.html
          • Gość: AndrzejG Re: Kamieniolomy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 11:16
            Najgorzej jest na styku panstwowe - prywatne i urzednik - przedsiębiorca ,
            bo tam najłatwiej o nieformalne kontakty.
            Tu dochodzę do wniosku jaki właśnie dyskutowałem z Euromirem -
            jawność zycia politycznego.Politycy tak strasznie sie zarzekają ,że nikogo
            nie promują ze świata biznesu , a przecież to jest totalna bzdura i
            byłoby o wiele zdrowiej , gdyby poparcie dla danej partii (czy polityka)
            przez jakąś firmę było jawne.Niech ędzie wiadomo jaki biznes za kim stoi,
            bo w końcowym efekcie ,polityka i tak zahacza o gospodarkę.

            A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka