Czytam dzisiaj (dzieki bykkowi glownie

i oczom nie wierzę. Oto okazuje się,
ze jedna z firm wizytowek Polski - Optimus - mogla byc zniszczona, bo komus
(z SLD jak mniemam z artykulu) nie podobalo sie, ze się nie oplacala w formie
lapowek (czyli postawa jak w mafii) i ze lozyla na Kosciol. Co to oznacza?
Oznacza to, ze w tej formacji są ludzie gotowi niszczyć nasz przemysl, Polskę
jako kraj, nas samych dla swoich korzysci. Coś takiego nazywa się zdrada i za
to placi się gardlem. Amen.
Fragment:
Pytanie: To mogła być urzędnicza pomyłka.
Kluska: Zrobiono to z pełną premedytacją. Optimus miał być zniszczony i ja
przy okazji. Potwierdził mi to wysokiej rangi oficer służb specjalnych.
Zrozumiałem wtedy, że cały dorobek mojego życia, moja firma i dobre imię mogą
być przekreślone jedną decyzją urzędnika, który nie ponosi żadnej
odpowiedzialności za błędne decyzje. Można zniszczyć każdego i wszystko.
P: To był powód odejścia z Optimusa?
K: Zdałem sobie sprawę, że prowadzenie działalności gospodarczej na większą
skalę w kraju z takim prawem, nie ma sensu. Wiedziałem, że prędzej czy
później sytuacja się powtórzy, nie chciałem na to czekać.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030225/publicystyka/publicystyka_a_1.html