Dodaj do ulubionych

Obywatelskie nieposluszenstwo - proszę o opinie.

IP: *.icpnet.pl 01.03.03, 23:13
To trudna kwestia i chyba bardziej retoryczna niż praktyczna. Między innymi
ze wzgledu na to, ze ja osobiście niezbyt wierzę w skutecznośc takich
działań. Jest wiele sposobów, aby obywateli zniechęcić do takiego
nieposluszenstwa (chyba, ze grupa będzie baaaardzo liczna i zorganizowana -
czyli zorganizowane rzesze spoleczne). Z wielkim smutkiem i wrecz
przerazeniem stwierdzam, ze brak uczucia strachu przed tym, co moze zrobic
spoleczenstwo tym, ktorzy je oszukuja doprowadzil do obecnego stanu. Kiedyś
pisalem o Cromwellu i jego rewolucji. Nie te czasy oczywiscie. Jednak rok
1980, 1989 były aksamitne, a mogły być inne. I być może inny bylby szacunek
wladzy do spoleczenstwa. Moze jeszcze czekamy na swojego Cromwella, a
konsekwencje niektorych dzialan wladzy nie beda li tylko polityczne lub
sadowne.

A oto tekst:

A zatem społeczeństwo wszystko wie i niemal wszystko rozumie. W dodatku nie
ma ono do państwa ani odrobiny zaufania - stopniało ono mniej więcej koło
połowy lub końca 1993 roku. Jakie więc można podjąć kroki? Nie sądzę, by
istniały proste rozwiązania, by manipulując słowami - na przykład wzywając do
powstania IV Rzeczypospolitej - można było cokolwiek osiągnąć. Obawiam się,
że długotrwałe obrażanie inteligencji społeczeństwa prowadzi do dwóch
możliwych postaw.

Pierwsza polega na skierowaniu tej inteligencji ze spraw publicznych na
prywatne, co w gruncie rzeczy odpowiada każdej władzy, bo działa wówczas pod
mniejsza kontrolą. W rezultacie powstaje system demokratycznej satrapii czy
despocji. Druga postawa może prowadzić do pojawienia się hasła, że dłużej już
tak być nie może i zupełnie niespodziewanie dla wszystkich, łącznie z
zawodowymi obserwatorami życia politycznego, narodzi się rewolta, która
bardzo rzadko prowadzi do odnowienia, a z reguły jedynie do destrukcji.
Chociaż muszę przyznać, że widok pałaców ZUS zajmowanych przez zbuntowany
tłum cieszyłby moje oko.

Jeżeli uznamy, że obie te postawy nie są pożądane, to pozostaje nam tylko
jedno - rozpoczęcie wielkiego ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa. Z całą
odpowiedzialnością wzywam zatem do niepłacenia podatków, aż nie uzyskamy
odpowiedzi, na co są przeznaczane. Chodzi mi także o - ulubiony przez Roberta
Kwiatkowskiego - abonament telewizyjny, aż TVP nie rozliczy się przed nami, a
nie przed ministrem skarbu.

Zachęcam także do walki z programami szkolnymi, z urzędnikami państwowymi,
którzy z nazwy mieliby zajmować się bezrobociem, opieką społeczną czy
budownictwem mieszkaniowym, z prokuraturą i sądami, jeśli nie zaczną działać
skutecznie i szybciej. Zachęcam do odmowy współpracy z państwem. Władze
państwowe, pisali o tym wszyscy wielcy teoretycy demokracji, zostały powołane
do pełnienia określonych funkcji. Jeżeli się z nich nie wywiązują, jeżeli
jedyne co potrafią, to obrażać naszą inteligencję, jedynym sposobem uznanym i
legalnym w demokracji jest nieposłuszeństwo obywatelskie. Czas zacząć!

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030301/plus_minus_a_5.html
Obserwuj wątek
    • Gość: oko Re: Obywatelskie nieposluszenstwo - proszę o opin IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 23:26
      Chętnie wziąłbym udział w takiej akcji, ale
      jeżeli będzie nas 100 a nawet 1000 chyba nas okupanci łatwo spacyfikują
      • Gość: AdamM To racja, dlatego sens dzialanie to IP: *.icpnet.pl 01.03.03, 23:30
        ma jedynie, gdy jest masowe i zorganizowane. Dziekuję za odpowiedź, ale ciekaw
        jestem też opinii o drugim watku mego watku, tj. czy poblazliwośc
        spoleczenstwa, np. to, ze od bardzo dawna nie bylo takich wystapien
        spolecznych, ktore zakonczylyby się ze szkoda dla zycia lub zdrowia
        sprawujacych wladze, wladze ta rozzuchwalil i uczynil bezczelną?

        A.
        • Gość: oko Re: To racja, dlatego sens dzialanie to IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 23:49
          Czy jest inny sposób, gdy nie ma demokratycznego sposobu zmiany systemu (z
          wiadomych przyczyn) " od dołu", a ci "na górze" nie mają w tym żadnego
          interesu. Obecna sitwa, sądzę, nie rozpadnie się bez wyrażnego wręcz
          rewolucyjnego wystąpienia Narodu.
          Obawiam się że Polacy będą chcieli dokonać tego rękami Leppera, a to błąd .
    • alfalfa Re: Obywatelskie nieposluszenstwo - proszę o opin 01.03.03, 23:29
      A jakie jest pytanie?
      • Gość: AdamM Drogi alfalfa - IP: *.icpnet.pl 01.03.03, 23:33
        dla Ciebie zrobie wyjatek i napiszę wprost (jak dobrze przeczytasz watek to on
        jest bardzo precyzyjny i wszystko, lacznie z pytaniami jest tam zawarte, i
        podam pytanie w uproszczonej formie:

        Czy w naszej obecnej sytuacji proponowane przez Króla nieposluszenstwo
        obywatelskie jest lepszym dzialaniem niż np. coś na ksztalt malej rewolucji, z
        jej wszelkimi (fizycznymi) konsekwencjami? Czego wladza moze sie bac bardziej i
        czego konsekwencje mogą być dla spoleczenstwa lepsze?

        A.

        • alfalfa Re: Adamie 01.03.03, 23:46
          a! ok. przepraszam i dzięki, ale przydługie mi się wydało i sie zgubiłem. Co
          lepsze? Nie wiem. Ja zawsze i nadal stosuję nieposłuszeństwo. To moja naturalna
          reakcja i nawet się nie zastanawiam. Co mi nie pasuje - omijam. Tak po prostu.
          Już samo słowo "rewolucja" źle mi się kojarzy. Nie ufam takim zbiorowym
          działaniom. Indywidualnie to traktuję. Podatki? Prawo? Robię to co chcę i jak
          chcę (tak zeby inny nie szkodzić). Czasem trzeba co prawda zapłacić za
          konsekwencje ale doświadczenie pokazało mi że, państwo nie chce nic innego jak
          tyko pieniędzy. Więc robię pieniądze żeby miec chociaż czasem kawałek wolności.
    • wild Obywatelskie nieposluszenstwo?Henry David Thoreau! 01.03.03, 23:44
      wiem.onet.pl/wiem/00ef34.html
      Thoreau Henry David (1817-1862), amerykański pisarz i filozof. Główny
      przedstawiciel romantycznego transcendentalizmu (wraz z R.W. Emersonem)
      propagującego idee autonomii moralnej oraz wynikającej z zasad demokracji
      równości wszystkich ludzi, ich niezależności wobec autorytetów i społecznej
      hierarchii.

      Uczestnik ruchu abolicjonistycznego (abolicjonizm). Zwolennik demokratycznego
      indywidualizmu i zasady "obywatelskiego nieposłuszeństwa" (civil disobedience)
      wobec nadmiernych i nieuzasadnionych prawnie oraz konstytucyjnie roszczeń
      władzy państwowej.

      Popularność i uznanie zdobyły jego kontemplacyjne eseje Walden, czyli Życie w
      lesie (1854, wydanie polskie 1991) oraz refleksyjny dziennik Journal (tom 1-14,
      1906). Polski wybór esejów Życie bez zasad (1972).

      www.free-market.net/
      www.strike-the-root.com/
      smile
      • wild Obywatelskie nieposluszenstwo [pl] 01.03.03, 23:52
        obnie.w.interia.pl/index.htm
        można poczytac ale pewnie znalazłbym drobne "panstwowowe" kwiatki! no ale wink)




        " Biada narodom, które ojczyznę kochają bardziej niż wolność "
        - Józef Mackiewicz



    • Gość: +++IGNORANT Od Marcina Króla wolę autentycznych... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.03, 23:48
      Sława!

      ... i konserwatywnych liberałów jakich czytuje się na łamach
      choćby "Najwyższego Czasu"

      Nie chce mi sie szukać odpowiedniego cytatu, więc skopiuję go z pamięci, pisze
      MK iż na powstanie solidarności wpływ miało to,że tworzyli ją cżęściowo ludzie
      którzy widzieli pewne rzeczy na zachodzie...

      Ale w przeciwieństwie do wyraźnego robotniko-fana ja zauważam iż byli to
      ludzie głownie niedokształceni, co zachód widzieli kolorowych obrazków gdy sami
      imali się prac najprostszych, więc wydało im się anszlus do ŁE i wprowadzenie
      ich kart socjalnych od razu naprawi RP i przemieni w krainę mlekiem miodem
      płynącą...

      Gdy tymczasem nie było prawie żadnej reflexji nad procesami które sprawiły, że
      te kraje doszły do swego bogactwa, bo np podatek dochodowy wprowadzono już we
      wzbogaconych USA...
      Najbardziej znanym u nas jego przeciwnikiem jest Marek Twain.

      Marcin Król nadal jak wynika z lektury jego wynurzeń pozostaje socjalistą w
      demokratycznym sosie...

      Dla niego winni są urzędnicy, którzy nie wywiązują się ze swoich obietnic
      wyborczych...

      Zupełnie jakby życie każdego z nas dało się zapramować i zadekretować i
      wystraczyłoby tylko lepsze wykonywanie owych dekretów abyśmy stali się
      szczęśliwi...

      A środkiem do tego mają być strajki w nieco już unowocześnionej i
      ucywilizowanej formie, ale jednak strajki, bo czym jest owe "obywatelskie
      nieposłuszeństwo"...

      Ja jestem raczej secptyczny wobec mądrości wypracowywanych w środowisku Res
      Publiki, gdyż nie uważam tych ludzi ani za konserwatystów ani za liberałow ani
      wręcz za nacjonalistów...
      Dla mnie są to ludzie raczej koru i uni wolności, którzy z bezczelnością
      Balcerowicza podnoszenie podatków nazwą obniżką Kongresem Aferalno-
      Demokratycznym, który socjalizację nazywa liberalizacją lub jeszcze jak inny
      idol kół zblizonych Jacek Kuroń liberalizację Rakowskiego-Wilczka
      nazywa "wilczym kapitalizmem"...

      Ale dla tego komunisty nawet bolszewicki NEP byłby zdradą rewolucji...


      Reasumując:

      Zamiast nonsensów z tymi strajkami, robotniko-chłopo-manią i wyraźnymi
      przesądami konstsruktywistycznymi i demokratycznymi...

      Wolałbym redukcję władzy państwowej jak i samorządowej i jednoczesne
      wzmocnienie niezbędnego minimum...

      A reszta?

      Hulaj dusza, piekła nie ma, więc róbta, co chceta...

      Bo alternatywą będą mniej czy bardziej ostre formy socjalizmu oraz TOTALITARNA
      DEMOKRACJA z feuhrerem Jackiem Kuroniem...

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • wild niech no się ktoś uprze 356 fjurerów... 01.03.03, 23:55
        Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

        > Sława!
        >
        > ... i konserwatywnych liberałów jakich czytuje się na łamach
        > choćby "Najwyższego Czasu"
        >
        > Nie chce mi sie szukać odpowiedniego cytatu, więc skopiuję go z pamięci,
        pisze
        > MK iż na powstanie solidarności wpływ miało to,że tworzyli ją cżęściowo
        ludzie
        > którzy widzieli pewne rzeczy na zachodzie...
        >
        > Ale w przeciwieństwie do wyraźnego robotniko-fana ja zauważam iż byli to
        > ludzie głownie niedokształceni, co zachód widzieli kolorowych obrazków gdy
        sami
        >
        > imali się prac najprostszych, więc wydało im się anszlus do ŁE i wprowadzenie
        > ich kart socjalnych od razu naprawi RP i przemieni w krainę mlekiem miodem
        > płynącą...
        >
        > Gdy tymczasem nie było prawie żadnej reflexji nad procesami które sprawiły,
        że
        >
        > te kraje doszły do swego bogactwa, bo np podatek dochodowy wprowadzono już we
        > wzbogaconych USA...
        > Najbardziej znanym u nas jego przeciwnikiem jest Marek Twain.
        >
        > Marcin Król nadal jak wynika z lektury jego wynurzeń pozostaje socjalistą w
        > demokratycznym sosie...
        >
        > Dla niego winni są urzędnicy, którzy nie wywiązują się ze swoich obietnic
        > wyborczych...
        >
        > Zupełnie jakby życie każdego z nas dało się zapramować i zadekretować i
        > wystraczyłoby tylko lepsze wykonywanie owych dekretów abyśmy stali się
        > szczęśliwi...
        >
        > A środkiem do tego mają być strajki w nieco już unowocześnionej i
        > ucywilizowanej formie, ale jednak strajki, bo czym jest owe "obywatelskie
        > nieposłuszeństwo"...
        >
        > Ja jestem raczej secptyczny wobec mądrości wypracowywanych w środowisku Res
        > Publiki, gdyż nie uważam tych ludzi ani za konserwatystów ani za liberałow
        ani
        > wręcz za nacjonalistów...
        > Dla mnie są to ludzie raczej koru i uni wolności, którzy z bezczelnością
        > Balcerowicza podnoszenie podatków nazwą obniżką Kongresem Aferalno-
        > Demokratycznym, który socjalizację nazywa liberalizacją lub jeszcze jak inny
        > idol kół zblizonych Jacek Kuroń liberalizację Rakowskiego-Wilczka
        > nazywa "wilczym kapitalizmem"...
        >
        > Ale dla tego komunisty nawet bolszewicki NEP byłby zdradą rewolucji...
        >
        >
        > Reasumując:
        >
        > Zamiast nonsensów z tymi strajkami, robotniko-chłopo-manią i wyraźnymi
        > przesądami konstsruktywistycznymi i demokratycznymi...
        >
        > Wolałbym redukcję władzy państwowej jak i samorządowej i jednoczesne
        > wzmocnienie niezbędnego minimum...
        >
        > A reszta?
        >
        > Hulaj dusza, piekła nie ma, więc róbta, co chceta...
        >
        > Bo alternatywą będą mniej czy bardziej ostre formy socjalizmu oraz
        TOTALITARNA
        > DEMOKRACJA z feuhrerem Jackiem Kuroniem...
        >
        > Pozdrawiam!
        >
        > Ignorant
        > +++


        a mówisz na siebie "jestem nierząd"? jezeli tak co to piekło?
      • Gość: oko Re: Od Marcina Króla wolę autentycznych... IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 23:58
        No dobrze, ale jak dojść do tego ?
        Jakie działania podjąć, by zmienić system ?
        • wild Re: Od Marcina Króla wolę autentycznych... 02.03.03, 00:02
          Gość portalu: oko napisał(a):

          > No dobrze, ale jak dojść do tego ?
          > Jakie działania podjąć, by zmienić system ?

          jaki system? smile
      • Gość: AdamM Cześć Ignor, IP: *.icpnet.pl 02.03.03, 00:05
        Ja calosci mysli Krola nie traktuję poważnie. To, co on pisze o robotnikach
        jest nieprawdziwe i wydumane - tam świadomosć (samoswiadomośc) nie była taka
        jak on sobie wyobraża. Ale nie w tym rzecz. Artykul uzylem, gdyż po raz
        pierwszy znalazlem w prasie naszej probe sugestii co robić, aby w sposob
        niedemokratyczny poprawić naszą demokrację. Inaczej moim zdaniem się nie da,
        gdyż Ci co mieliby to zrobić nie są zainteresowani robieniem czegoś, co w nich
        uderzy. Krol wzywa do nieposluszenstwa obywatelskiego. A ja sie pytam czy nie
        jest lepsze, jeśli wladza poczuje na glowach i plecach widly i kosy ludzi
        Leppera. I ja wcale nie zartuję. Wiele w zyciu widzialem i wiem, ze wiekszośc
        ludzi jest odważna i pewna siebie dopóki nie poczuje zagrożenia fizycznego.
        Wtedy zmieniają się natychmiast. To taka biologia - wiekszośc z nas nie jest w
        stanie nic na to poradzić. A ponieważ dobro Polski i Plskow leży mi na sercu, a
        Angia do swojej demokracji dochodzila czesto po trupach tych, co dzialali dla
        szkody kraju więc się pytam: Czy już czas????

        A.
        • wild nie w tym rzecz? 02.03.03, 00:08
          Gość portalu: AdamM napisał(a):

          > tam świadomosć (samoswiadomośc) nie była taka
          > jak on sobie wyobraża. Ale nie w tym rzecz.

          pracowałes w fabryce jako robotnik np. ten co frezuje częsci zamienne?
          • Gość: AdamM Szczerze powiem, ze nie wiem IP: *.icpnet.pl 02.03.03, 00:11
            o co ci chodzi? Pytasz serio czy prowokujesz? Skoro piszę, ze coś tam.. to
            znaczy, ze wiem, widzialem, dotknalem, etc.

            A.

            • wild napisałeś Adasiu że tam jest jakaś świadomość... 02.03.03, 00:16
              Gość portalu: AdamM napisał(a):

              > o co ci chodzi? Pytasz serio czy prowokujesz? Skoro piszę, ze coś tam.. to
              > znaczy, ze wiem, widzialem, dotknalem, etc.
              >
              > A.
              >

              tak? to ja sie chcę dowiedziec o co chodzi z tą świadomoscią wśród robotników smile
              • Gość: AdamM Ja to widzę tak: IP: *.icpnet.pl 02.03.03, 00:23
                Krol napisał:

                "Warto przypomnieć oceny socjologów, którzy nie bez racji twierdzili, że jedną
                z okoliczności, sprzyjających sile ruchu "Solidarności" w latach 1980 - 1981
                był fakt, iż bardzo wielu jej działaczy było młodymi, w miarę wykształconymi
                robotnikami, którzy dla celów zarobkowych jeździli do ościennych lub
                nieodległych krajów kapitalistycznych i zobaczyli, jak tam wygląda życie i
                gospodarka."

                Ja to zrozumialem, ze on sugeruje (wlasciwie opierajac sie na
                tych "socjologach"), ze swiadomosc (choc nie uzywa tego slowa) robotnikow byla
                dośc dobrze uksztaltowana, choćby przez wyjazdy na Zachod. Ja twierdze, ze
                zarowno te wyjazdy, jak i ta swiadomosc to nieprawda. Swiadomosc byla bardzo,
                bardzo niska i sprowadzala się do postaw roszczeniowych. Chodzilo przede
                wszystkim o podwyżki, zwiazki zawodowe, zaopatrzenie. O zmianie ustroju i
                gospodarce kapitalistycznej nie myslal prawie nikt. Wiec nie bylo zadnej
                rozbudowanej swiadomosci, ktora moglaby byc podlozem dla nowoczesnego panstwa
                kapitalistycznego. ZADNEJ!!!!

                A.







                • wild Re: Ja to widzę tak: 02.03.03, 00:28
                  Gość portalu: AdamM napisał(a):

                  > Krol napisał:
                  >
                  > "Warto przypomnieć oceny socjologów, którzy nie bez racji twierdzili, że
                  jedną
                  > z okoliczności, sprzyjających sile ruchu "Solidarności" w latach 1980 - 1981
                  > był fakt, iż bardzo wielu jej działaczy było młodymi, w miarę wykształconymi
                  > robotnikami, którzy dla celów zarobkowych jeździli do ościennych lub
                  > nieodległych krajów kapitalistycznych i zobaczyli, jak tam wygląda życie i
                  > gospodarka."
                  >
                  > Ja to zrozumialem, ze on sugeruje (wlasciwie opierajac sie na
                  > tych "socjologach"), ze swiadomosc (choc nie uzywa tego slowa) robotnikow
                  byla
                  > dośc dobrze uksztaltowana, choćby przez wyjazdy na Zachod. Ja twierdze, ze
                  > zarowno te wyjazdy, jak i ta swiadomosc to nieprawda. Swiadomosc byla bardzo,
                  > bardzo niska i sprowadzala się do postaw roszczeniowych. Chodzilo przede
                  > wszystkim o podwyżki, zwiazki zawodowe, zaopatrzenie. O zmianie ustroju i
                  > gospodarce kapitalistycznej nie myslal prawie nikt. Wiec nie bylo zadnej
                  > rozbudowanej swiadomosci, ktora moglaby byc podlozem dla nowoczesnego panstwa
                  > kapitalistycznego. ZADNEJ!!!!
                  >
                  > A.

                  postawa roszczeniowa to postawa "złodzieja"?

                  na czym ta zmiana ma polegać: z czego na co?

                  "nowoczesne panstwo kapitalistyczne" czym się różni od "nienowoczesnego panstwa
                  kapitalistycznego"?

                • Gość: +++IGNORANT Adasiu! Dokładnie tak myslę, Ty napisałes celniej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.03, 00:35
                  Gość portalu: AdamM napisał(a):

                  > Krol napisał:
                  >
                  > "Warto przypomnieć oceny socjologów, którzy nie bez racji twierdzili, że
                  jedną
                  > z okoliczności, sprzyjających sile ruchu "Solidarności" w latach 1980 - 1981
                  > był fakt, iż bardzo wielu jej działaczy było młodymi, w miarę wykształconymi
                  > robotnikami, którzy dla celów zarobkowych jeździli do ościennych lub
                  > nieodległych krajów kapitalistycznych i zobaczyli, jak tam wygląda życie i
                  > gospodarka."
                  >
                  > Ja to zrozumialem, ze on sugeruje (wlasciwie opierajac sie na
                  > tych "socjologach"), ze swiadomosc (choc nie uzywa tego slowa) robotnikow
                  byla
                  > dośc dobrze uksztaltowana, choćby przez wyjazdy na Zachod. Ja twierdze, ze
                  > zarowno te wyjazdy, jak i ta swiadomosc to nieprawda. Swiadomosc byla bardzo,
                  > bardzo niska i sprowadzala się do postaw roszczeniowych. Chodzilo przede
                  > wszystkim o podwyżki, zwiazki zawodowe, zaopatrzenie. O zmianie ustroju i
                  > gospodarce kapitalistycznej nie myslal prawie nikt. Wiec nie bylo zadnej
                  > rozbudowanej swiadomosci, ktora moglaby byc podlozem dla nowoczesnego panstwa
                  > kapitalistycznego. ZADNEJ!!!!
                  >
                  > A.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
        • Gość: +++IGNORANT Głosuj na Małgosię Tatcher i Ronalda Reagana... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.03, 00:14
          Sława!

          ... a jak sie nie da demojkratycznie, yo

          Pozostanie Pinochet!

          To są jedyne metody rewolucji jak mogą być skuteczne.

          Niezależnie czy idzie o rewolucję masońską jak Anty fracuska, bolszewicką jak
          Antyrosyska...

          Bo poważne reformy były zawsze wprowadzane pod osłoną bagnetów lub na fali
          szczególnego entuzjamu...

          Tak było w starożytności, w średniowieczu, a w Niemczech za Ludwika Erharda,
          Japonii, Chile...

          Ale przyklad USA ( konstytucja i deklaracja niepodległości)i czy polskie sławne
          konstytucje...

          Dlatego w ostanich latach największe pretensje możemy mieć do Jaruzelskiego
          oraz Mazowieckiego, bo Wałęsa już był raczej na musztardę...

          Pozdrawiam!
          Ignorant
          +++
          • wild XXXIGNORANT! skąd sie wzieło USA - wiesz czy nie? 02.03.03, 00:17
            .
            • Gość: +++IGNORANT dzikusie! Pytaj wprost zamiast opłotkami encyklope IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.03, 00:36
              wild napisał:

              > .
              • wild pytam wprost 02.03.03, 00:47
                Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                > wild napisał:
                >
                > > .

                gdy bede chciał wyzwolic "Polskie" z jazma "Brytyjczykow" staniesz mi na drodze?
                • Gość: +++IGNORANT Niekoniecznie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.03, 01:18
                  wild napisał:

                  > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                  >
                  > > wild napisał:
                  > >
                  > > > .
                  >
                  > gdy bede chciał wyzwolic "Polskie" z jazma "Brytyjczykow" staniesz mi na
                  drodze
                  > ?


                  Sława!

                  bo np unia z Brytania może być znacznie bardziej korzystna niż z Europą...

                  Może też gwarantować wiecej wolności...

                  To stare JKM-owskie porównianie niepodległej Kuby albo lepiej Kambodży ( kto
                  wymyslij Kampuczę?)do "cierpiącej pod jarzmem" Szkocji lub Man...

                  POzdrawiam!

                  Ignorant
                  +++
              • wild XiXiXi 02.03.03, 00:50
                tytuł filmu:

                "Strzał do socjalistycznego przyjaciela"
    • Gość: oko A po co Ci opinia ? Jakiś artykulik? Theoryjka ? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 00:27
      badanie opini społ.?
      Stawianie na Leppera to błąd !!!
      Wyjdzie karykatura fjurerka, i znów problemy...
      • Gość: AdamM Nie obawiaj sie - IP: *.icpnet.pl 02.03.03, 00:29
        nie pracuje na forum, ani z forum. To tak dla uspokojenia.

        A.
    • sceptyk Mnie osobiscie idea 'civil disobedience' bardzo 02.03.03, 01:57
      sie podoba. I to od dawna. Ale nie widze w Polsce A.D. 2003 warunkow na jej
      wprowadzenie. Jak i tez na 'bolaca' mini-rewolucje. Jewsli chodzi o pierwsze -
      nie do zrealizowania, bo ludziska nie kumaja. Watpîe zas, by Kwiatkowski te
      idee wytlumaczyl w telewizorze i zachecal do niej. Zas mini-rewolucja to jakas
      ogolnopolska ruchawka, gdzie zalatwiano by swoje interesy na poziomie powiatu
      czy gminy. To jest absurd w tym miejscu Europy, w tym czasie. Jestem, ogolnie
      rzecz biorac, pesymista. Spoleczenstwo na skroty sie nie rozwinie. Ucyc sie
      trza.

      Za to juz ponad 20 lat temu glosilem teze, ze jakby np. Urban dostal porzadnie
      po mordzie, to by 'sporzadnial'. Ale to sa indywidualne przypadki. Nie
      sposob 'wymienic' ani nawet zmienic w ten sposob elit. Zwlaszcza dzis.

      Obwiniam glownie Unie Wolnosci, jeszcze jako Demokratyczna, ktora kompletnie
      zlekcewazyla koniecznosc tlumaczenia spoleczenstwu co jest dobre, a co jest
      zle. I nie pokazala ludziom, jakie prawa maja. I jak je egzekwowac. Inaczej -
      nie stworzyla podwalin pod spoleczenstwo obywatelskie. A mozliwosci takie,
      poprzez "Solidarnosc", miala.

      Innego czynnika poza czasem nie widze. Dluga i bolesna droga.
      • Gość: AdamM Ha, IP: *.icpnet.pl 02.03.03, 08:44
        realista!!! Pewnie, ze i ja podobnie to widzę, choć historia plata figle
        (Jugoslawia to taki stabilny i zasobny kraj byl - a dużo nie bylo trzebasad().
        Moze i na to wychodzi, ze czas tylko potrzebny, ale powiem szczerze, ze co do
        sprawy rewolucji nie do konca widze ja tak pesymistycznie. Byl rok 1968 i na
        stabilnym Zachodzie byla taka mala rewolucja. No to u nas zamiast "każdy po 30-
        ce/40-ce to Twój wróg.."" mogą być hasła "Kazdy polityk to oszust - pod cep i
        kose z nim". Nie wykluczam takiego rozwiązania. Ale tu oczywiscie boję się, ze
        jak to w takich rewolucjach bywa - szumowina często na wierzch wyplywa.
        Pozdrawiam
        AdamM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka