babariba-babariba 11.09.06, 18:59 przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=195 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wikul Re: z dedykacją dla Patience i palnicka 11.09.06, 22:19 Wprawdzie to nie do mnie ale niśmiało pytam - urzekła cię ta pani czy jej tekst ? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Hmmm 11.09.06, 23:19 Mam mieszane uczucia. Nie jestem ateistka tylko agnostykiem. Jej postawa wobec religii wydaje mi sie troche bez umiaru, np. powiada ze obecne wykluczenie jest porownywalne do onegdajszych represji policyjnych. Powinna sama posiedziec w wiezieniu to zrozumialaby roznice. Nie mowiac juz o tym, ze dzisiaj zmarginalizowany czlowiek moze wyjechac, a wtedy to bylo niemozliwe. Z drugiej strony zdumiala mnie na pozytywnie zrozumieniem skad sie rozpoczal marsz na panstwo wyznaniowe oraz tym, ze nie dala sie wciagnac w Moherowe Berety Kuronia. No no, zaglosowalaby na Kaczynskich. Mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Hmmm 12.09.06, 09:32 > No no, zaglosowalaby na Kaczynskich. Mysli Zgadza się. Dobrze babka główkuje: będzie mogła pracować, pluc na kogo chce i robić lewe interesy i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialnoći. Tylko głupi dzisiaj zagłosowałby inaczej..... ładnie to naswietliła w wywiadzie z Jurkiem M. Olejnik. Wywiad w zasadzie mógłby się nazywać "O podwójnej miarce i szerokich mozliwosciach zwolenników 4 Rp". serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3605547.html?as=8&ias=8&startsz=x Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Lubie Jurka, 12.09.06, 11:00 i uważam, że wyróżnia sie w swojej partii inteligencją i uczciwościa, ale czy stałe przestawanie w tym środowisku, nie zaczyna już go jednak trochę nadgryzać? Bo np.: Olejnik: "Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że nie będzie w ogóle dyskusji na temat nowelizacji przygotowanej przez PO, bo w roku wyborczym nie będzie zmiany ordynacji. Kiedy następnie taki projekt złożył PiS, prezydent już nie protestował." Jurek: "Czasami jesteśmy atakowani nieuczciwie. Bo jak projekt PO się pojawia w roku wyborczym, to jest ok, a jak PiS, to już nie." Czy inteligencja tu zawiodła, czy uczciwość się dopasowuje do standartów Kurskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Lubie Jurka, 13.09.06, 01:21 dachs napisał: > i uważam, że wyróżnia sie w swojej partii (...) uczciwościa To pewnie ta "uczciwość" tyle już razy kazała mu kręcić porządkiem obrad tak, jak mu jego Biuro Polityczne zagrało. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Lubie Jurka. A ja nie, już nie. 15.09.06, 21:14 Tym razem sie nie zgadzam. Takiego dyspozycyjnego marszałka jeszcze nie było po odzyskaniu wolności. Co stwierdzam z przykrością bo kiedyś go lubiłem. Ta funkcja go przerosła. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Hmmm 12.09.06, 15:09 patience napisała: > Mam mieszane uczucia. Nie jestem ateistka tylko agnostykiem. Powinna sama posiedziec w > wiezieniu to zrozumialaby roznice. Oczywiscie powinna przezyc przezycia patience. Te Auschwitze i Dachau'y. Te Kolymy i Magadany. Dopiero wtedy mialaby prawo wypowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Hmmm 14.09.06, 14:59 Ona zrobila na mnie dobre wrazenie, mam z nia problem jako agnostyk, ale chyba jest trzezwo myslaca osoba. No i podobala mi ta uwaga odnosnie panstwa wyznaniowego o gradacji, czyli jest ostrozna w osadach i mysli samodzielnie. Jedno i drugie, rzadki przypadek w Polsce. Tu sami integrysci od rozmaitych ideolo. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Babaribo 12.09.06, 10:42 Z uwagą przeczytałem co ma do powiedzenia Pani profesor. Z jednym się zgadzam -Nie wierzę w takie byty jak cechy narodowe. Ja też nie wierzę. Natomiast aparat pojęcowy zastosowany by dowieść tezy o "państwie wyznaniowym" świadczy, że pod wpływem apriorycznych założeń i logik rezygnuje z logiki. W końcu jako człowiek przeżywa emocje.Twierdzi Pani profesor " Mniej lub bardziej wyznaniowy charakter może mieć państwo o demokratycznej fasadzie i pozorach niezależności władzy politycznej od kościelnej." Idzie mi o ten "mniej wyznaniowy" charakter państwa. Jak sądzisz, czy jest w takim razie jakieś "niewyznaniowe" państwo. Kandydaturę Kuby z góry odrzucam. Fidel łasi się do katoli. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 11:46 Akurat tu jet pani profesor ostrozna, wyraznie zaznacza, ze rozne bywaja gradacje. Zrozumialam ze jej chodzi o konkordat. Ma taka tresc jaka ma i zostal podpisany, jak zostal. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 12:59 A konkordat. Pani prof. tak sobie zdefiniowała "państwo wyznaniowe" by każde państwo tolerujące religię pasowało do tej definicji. Później już wystarczy "skrót myślowy" i można głosić, że Polska jest "państwem wyznaniowym". Chwały jej to, jako logikowi, nie przynosi i w żadnym przypadku nie poszerza naszej wiedzy. Jeżeli idzie o naukę religii w szkole, to i w historii PRL były okresy, że nauczano religii w szkole. Była wtedy PRL państwem wyznaniowym? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 13:53 No tu to mam chyba troche inne stanowisko, zarowno od twojego jak i pani profesor. Co prawda zgadzam sie z toba, ze religia nie sprowadza sie do instytucjonalnych relacji panstwa i kosciola, w zwiazku z czym nie mozna obwiniac religii za jakies biezace niedociagniecia w tycvh relacjach. Ale zgadzam sie z pania profesor, ze (przy zastrzezeniu, o ktorym ona wspomina, ze sa rozne stopnie gradacji) Polska jest obecnie panstwem wyznaniowym, bo jego relacje z Watykanem ustala konkordat. Do nauczania religii w szkolach konkordat wcale nie jest potrzebny, a ta umowa, badz co badz miedzypanstwowa, zostala podpisana jako porozumienie elit, duzo mniej demokratycznie niz np. nasz akces do UE. I poniekad ja rozumiem z tym wykluczeniem spolecznym, acz uwazam, ze pani profesor znacznie przesadza z porownaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 14:14 Konkordat to zawodne kryterium. W Szwecji i Wielkiej Brytanii mamy państwowe wyznania, w Grecji pozycja prawna kościoła prawosławnego jest uprzywilejowana. Tak naprawdę, chodzi o to, że w Polsce jeszcze dużej grupie społeczeństwa sprawy religii, nie tylko zresztą katolickiej, nie są obojętne. I z tego żaru wynkają oskarżenia o "państwo wyznaniowe". Oskarżenia absurdalne skoro przeciwnicy relogii i Kościoła zajmowali ważne stanowiska państwowe i zwalczanie religijności uznawali za podstawowy cel swej urzędowej działalności. Ja nie wierzę w mit państwa "neutralnego światopoglądowo". Każde państwo opiera się na ideologii i ta urzędowa ideologia wyklucza neutralność. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 14:38 > Ja nie wierzę w mit państwa "neutralnego światopoglądowo". Każde państwo opiera > się na ideologii i ta urzędowa ideologia wyklucza neutralność. No wlasnie tu sie roznimy, i to zasadniczo. Sadze ze panstwo sie nie opiera na ideologii, tylko jest forma organizacji wspolnoty politycznej zamieszkujacej dane terytorium. Ta definicja tym sie rozni od definicji zawierajacych element ideologiczny, ze nikogo z consensusu nie wyklucza, a z ideologiami jest tak, ze zawsze jest ich wiecej niz jedna, i w zwiazku z tym zawsze ktos sie poza dana ideologia znajdzie. Panstwo ideologiczne = wykluczenie "innych". Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 15:42 To powiedz mi patience czy Republika Francuska jest "neutralna światopoglądowo"? Państwo oczywiście jest "formą organizacji wspolnoty politycznej zamieszkujacej dane terytorium", ale zawsze ma jakąś ideologię. W przypadku Francji tą ideologią jest "laicka republika" i "humanizm". Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 16:38 > Państwo oczywiście jest "formą organizacji wspolnoty politycznej zamieszkujacej > dane terytorium", ale zawsze ma jakąś ideologię. W przypadku Francji tą > ideologią jest "laicka republika" i "humanizm". troche pomieszales. Republika to forma rzadzenia a nie ideologia, tak samo jak np.monarchia. Humanizm to zalezy co masz na mysli, jesli spoleczny nurt swiatopogladowy, to - zakladajac pewne uproszczenia - oczywiscie masz racje. Ale tak samo ideologia bedzie spoleczny nurt katolicki. Na laickosc nie jestem w stanie odpowiedziec, bo nie wiem, jak definiujesz laickosc. Jesli dla ciebie laickosc = ateizm, to bedzie ideologia. Ale wsrod samych katolikow jest wiecej laikatu niz ksiezy wedlug innej definicji. Owszem, mysle, ze panstwo francuskie jest neutralne swiatopogladowo. Zgodnie z tym co napisalam wczesniej, uwazam (znowu upraszczajac troszke), ze panstwo to zbior norm prawnych a nie wyraz ideologii. Przez ideologie rozumiem zbior norm moralno- etycznych wynikajacych nie tylko z swiatopogladu ateistycznego, ale tez religijnego czy agnostycznego Panstwo neutralne swiatopogladowo nie uprzywilejowuje zadnego z tych punktow widzenia oraz nie represjonuje prawa do zrzeszania sie i wyrazania tego swiatopogladu POZA instytucjami panstwowymi. Czyli np. masz prawo zalozyc szkole prywatna ktora bedzie orientowac uczniow na dany swiatopoglad, ale szkola publiczna jest dla wszystkich, wobec czego powinna byc wolna od religii. Jeszcze w odniesieniu do panstwa, to jet taki paradoks, ze w gruncie rzeczy panstwo jest forma represji, w tym sensie, ze posiada srodki wymuszana okreslonych zachowan, typu placenie podatkow, zakaz kradziezy, etc. To jest represyjnosc, ktora ma legitymizacje spoleczna, w postaci parlamentaryzmu dzieki ktoremu wspolnota polityczna sama ustala jakie represje uwaza za dopuszczalne. Dlatego w odniesieniu do szkolnictwa sie ograniczylam do wolnosci negatywnych od panstwa (Nie uprzywilejowuje, NIE represjonuje} Lekcje religii w szkole publicznej to taka sama represja jak lekcje matematyki, tyle ze dotycza swiatopogladu a nie nabywania umiejetnosci niezbednych w pozniejszej pracy zawodowej. Swiatopoglad religijny nie jest niezbedny przy wykonywaniu np. zawodu stolarza. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 16:56 To jednak Republika Francuska ma jakąś ideologię. Nieważne jak ją będziemy nazywać i jak oceniać. Dla Ciebie neutralnośc to jest bezstronność w ramach tej -milcząco przyjmowanej- ideologii. Dla mnie samo przyjęcie ideologii -co jest nieuniknione w każdym państwie- wyklucza neutralność, bo postawy nie mieszczące się w ramach oficjalnej ideologii są zwalczane. Ty wolisz by państwo zwalczało postawę religijną, ja zaś by zwalczało propagowanie homoseksualizmu. Oboje nie chcemy państwa neutralnego, tylko Ty wstydzisz się do tego przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 02:28 Oleg, grzeszysz stalinizmem. Oni tez uwazali, ze wszystko sie sprowadza do jednego mianownika - ideologii Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 06:40 patience napisała: > Oleg, grzeszysz stalinizmem. Oni tez uwazali, ze wszystko sie sprowadza do > jednego mianownika - ideologii Dlaczego nie frankizmem albo nazizmem? Albo pisizmem? A co giertyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 07:44 > Oleg, grzeszysz stalinizmem Bardzo zgrabna odpowiedź, nie obalająca jednak mojej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 09:52 Twoja teza wynika z twojego swiatopogladu. Zmienisz teze dopiero, gdy zmienisz swiatopoglad, a agnostycy nie sa misjonarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 10:15 > Twoja teza wynika z twojego swiatopogladu A Twoja z twojego. I właśnie o to chodzi. Neutralność jest mitem. Dlatego państwo ma być praworządne, co jest postulatem realnym i łatwo uzyskującym powszechny consensus. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 14.09.06, 03:33 oleg3 napisał: > > Twoja teza wynika z twojego swiatopogladu > A Twoja z twojego. Zgadza sie. ALE JA nie kaze ci placic z twojej kieszeni na lekcje agnostycyzmu i nie doradzam laskawie, zebys placil jeszcze za szkole prywatna, jesli ci sie nie podoba, ze twoje dzieci maja sie agnostycyzmu uczyc w szkole i dbac o ocene na swiadectwie maturalnym)) > I właśnie o to chodzi. Neutralność jest mitem. Twoja na pewno) > Dlatego państwo ma być praworządne, co jest postulatem realnym i łatwo > uzyskującym powszechny consensus. Praworzadnosc? A coz to w twoim rozumieniu znaczy? Bo na ogol rozumie sie ja jako przestrzeganie norm prawnych obowiazujacych na danym terenie. Z religia to nie ma nic wspolnego. A juz na pewno nie ma nic wspolnego z tym, ze najpierw sugerujesz babiej rybie, niechetnemu placic ze swojej kieszeni za lekcje religii, ktorej wyznawca nie jest, zeby placil dodatkowo za prywatna szkole, bo inaczej jego dzieci straca rok. A jak tobie sie sugeruje to samo, zebys placil za lekcje zwiazane z wlasnym twoim swiatopogladem ze swojej kieszeni w prywatnej szkole - to sie wielce obrazasz za "wycieczki osobiste". Czy aby nie jest to i mentalnosc, i praworzadnosc Kalego? ) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 15:06 Akurat w Szwecji juz nie mamy panstwowego wyznania, bo kosciol zostal oddzielony od panstwa. Logika nie ma wg.mnie nic wspolnego z poczuciem zagrozenia. Ja tez mysle, ze Polska jest panstwem wyznaniowym, bo rola wiary katolickiej (nie mowie Kosciola) jest dzis zasadnicza na poziomach, o ktorych nam sie nie snilo ani w PRL ani w III RP. Potrzeba podkreslania katolickosci Polakow przy byle okazji wychodzi mi nosem. Na szczescie nie jestem Polakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Zlodzieju 12.09.06, 16:19 dobrze by jeszcze bylo gdybys wykazal, ze Ona sie myli. A panstwem wyznaniowym jest panstwo w wyrazny sposob preferujace jedno z wyznan - nie wspominajac o finansowaniu go, oraz traktatowym podporzadkowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: Zlodzieju 13.09.06, 10:10 benek231 napisał: > dobrze by jeszcze bylo gdybys wykazal, ze Ona sie myli. > > A panstwem wyznaniowym jest panstwo w wyrazny sposob preferujace jedno z > wyznan - nie wspominajac o finansowaniu go, oraz traktatowym podporzadkowaniu. Głos jakby krzysiowy owca_czarna Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba kolejny któryś już raz Olegu przypominam... 13.09.06, 07:16 ...na tym forum, że posiadam wszelkie sakramenty kk, oprócz kapłaństwa, małżeństwa i ostatniego namaszczenia. I uzyskałem je dosyć już dawno, w czasach słusznie minionych. Państwo, jako dobro wspólne się wtedy w te sprawy - sakramentalizacji - w sumie nie wtrącało. 'Sakramentalizacja' mnie w latach 60-tych ub.w. była wolnym wyborem moich rodziców. I nie było z tym żadnych problemów. Wiązało się to z pewnymi kosztami. Ale ponoszonymi dobrowolnie przez moich starych. Natomiast przez 12 lat edukacji szkolnej mojego młodego, podpie..no mu cały jeden rok szkoły, bo na religię kk nie chodził, a nauki etyki wbrew początkowym obietnicom nikt mu nie zapewnił. Co nie znaczy, że niewyedukowany jest, bo akurat - w odróżnieniu od wielu swoich kolegów, religii szkolnej zażywających - Pismo Święte w kilku dostępnych tłumaczeniach dobrowolnie sobie przeczytał. Ale fakt jest faktem. Podpie..no młodemu rok edukacji. Rok, za który ja zapłaciłem. Nadal płacę nauczycielskie pensje około dwudziestu panom, którzy upodobanie mają do chodzenia w sukienkach. A w małym misteczku mieszkam. Mieszkam ja ci w miasteczku, w którym trzy wyznania występują: katolicyzm, islam i prawosławie. Nauczanie religii prawosławnej w znacznej części odbywa się w prawosławnym domu parafialnym - siłą rzeczy poza godzinami 'szkolnymi'. Dzieciom tatarskim jedna ze szkół udostępnia raz w tygodniu - w soboty - salę na naukę religii. I to jest słuszne, sprawiedliwe i właściwe. Ale te wszystkie dzieciaki, nie pochodzące z rodzin wyznających religię państwową też mają podpie..ny jeden rok edukacji. Jak moje młode. Pzdr, G. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: kolejny któryś już raz Olegu przypominam... 13.09.06, 07:40 Witaj, babaribo Znam te Twoje, słuszne jak sądzę, żale. Po raz kolejny podam Ci sposób - prywatne szkolnictwo. Ukłony Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba i tu się z pewnością nie zgodzimy... 13.09.06, 07:53 ...ma być państwowa, trzymająca stsndardy szkoła. A SPRYWATYZOWAĆ kwestie wyznań i obrządków należy. Ja osobiście, to bym był za podatkiem kościelnym. Tylko czegoś takie rozwiązanie 'kościelnym' nie pasuje. )) Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: i tu się z pewnością nie zgodzimy... 13.09.06, 08:01 Babarobo, nie ma szkoły bez ideologii czy jak tam nazwiesz tą "platformę wychowawczą". Jak szkoła jest państwowa to realizuje -chcąc niechcąc- to co pan minister czy pan burmistrz lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba przecież ci mówię, jak ksiądz Magdzie... 13.09.06, 09:26 ...o co mo chodzi. A ty dalej kleisz głupka, albo ze mnie durnia usiłujesz zrobić. Ja kształcony byłem w zamierzchłych czasach, kiedy Koński Łeb albo w planach był zaledwie, albo świeżo zrobiony. I uważam, żem wykształcony nieźle został, także w kwestiach historycznych i patriotycznych. A o sakramenta moje zadbali moi starzy na swój własny koszt. I dlatego będę się upierał, żeby 'sakramentalizacja' aktualnie młodych ludzi odbywała się także na zasadzie decyzji rodziców i na ich koszt. A nie na koszt publiczny, czyli mój. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: przecież ci mówię, jak ksiądz Magdzie... 13.09.06, 09:35 Komuna, przynajmniej klasyczna, juz nie wróci. Scenariusz może być tylko taki, że państwowa szkoła nie będzie uczyć religii tylko "tolerancji". To ja już wolę by uczyła -wiadomo że marnie- religii. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 09:49 oleg3 napisał: > Komuna, przynajmniej klasyczna, juz nie wróci. Scenariusz może być tylko taki, > że państwowa szkoła nie będzie uczyć religii tylko "tolerancji". To ja już wolę > > by uczyła -wiadomo że marnie- religii. > zrob to, co doradziles Babiej Rybie. Skoro tolerancja wydaje ci sie zlem, to masz rozwiazanie: prywatna szkola. W Polsce zreszta juz istnieje szkolnictwo dla nietolerancyjnych, takze wobec wlasnych dzieci. Na wlasne oczy widzialam reportaz oraz grzeczne dzieci w mundurkach ze szkoly stosujacej kary cielesne. Religii tam tez dostatek. Tylko szkoda ci kasy, co? Wolisz przerobic szkole publiczna tak, zeby dzieci o innym swiatopogladzie niz twoj tracily rok, a ty masz co chcesz za friko. ) Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba najpiękniejsze jest w tym, że... 13.09.06, 10:01 ...kilku co najmniej kolegów moich z UW, absolwentów jedynego wtedy chyba prywatnego liceum prowadzonego przez jakaś odnogę PAX-u (z obowiązkową religią kk), było najbardziej zajadłymi 'lewakami'. Do dziś niektórzy w służbach dyplpmatycznych służą. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 10:17 Poza wycieczkami osobistymi masz co do napisania w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 10:22 oleg3 napisał: > Poza wycieczkami osobistymi masz co do napisania w temacie? A czy to nie ty proponowales Babiej Rybie prywatne szkolnictwo? To jak z tym szewcem, ty mozesz laskawie proponowac Rybie zeby bulil kase, ale jak sie tobie proponuje, to sie obrazasz za wycieczke osobista? Faktycznie, to jest wycieczka osobista, bo chodzi o osobista kase. PS. Az taki z ciebie wojujacy integrysta, ze jak ktos wystepuje z innych pozycji niz ty, to uwazasz, ze nic nie napisal w temacie? A jaki to w takim razie temat? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 10:28 > A czy to nie ty proponowales Babiej Rybie prywatne szkolnictwo? Ja nie proponowałem babaribie by zapisał syna do prywatnej szkoły. Jest na to zreszą trochę za późno, bo syn edukację szkolną zakończył. Ja, co może Ci umknęło, proponowałem babaribie popieranie idei prywatnej oświaty. Tobie też to proponuję. Twierdzę, że państwowa szkoła nigdy nie będzie neutralna, bo państwo nigdy nie jest neutralne. To tyle o osobistych wycieczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nick.kertiz Masz rację, ale 14.09.06, 03:16 > państwowa szkoła nigdy nie będzie neutralna, bo państwo > nigdy nie jest neutralne ale są różne stopnie tej "nie-neutralności". Stopień, jaki wystepuje w Polsce, to "nie-neutralność" galopująca. Ma tez rację, przy calej obcesowości, Benek2ilestam, bo "nie-neutralność" galopująca sprowadza się do tego, że że prywatny zwiazek wyznaniowy doi na potęgę dość ubogich podatnikow z dość ubogiego kraju, to zwykle zlodziejstwo, ktoremu pobłażasz. Jak rozumiec "nie-netralność" umiarkowaną, zalecaną, rozsądną? Na przykład tak, że w szkole system szkolny nie jest neutralny wobec używania przez uczniow wulgaryzmów. Mozesz powiedziec - kazdy ma swoja ideologię. Dajmy na to, ale jest ogromna róznica miedzy "ideologią" nie pokazywania w szkole sobie nawzajem genitaliow oraz nie wymieniania ich wulgarnych nazw a ideologią bajeczek o trójcy, matce bożej skaczącej po chmurkach czy tam przeżywającej inne wniebowstąpienie. Mozesz oczywiscie nie dostrzegać wielkosci i znaczenia tej róznicy i cieszyc się dalej swoim wygodnym odkryciem, że neutralność jest niemożliwa. Mnie to wyglada na to, ze filozoficzny frazes (o niemozliwości) jest przykrywką dla zwyklego złodziejstwa. I jeszcze jedno. Tak na marginesie. Nie zauwazylem w pisaniu patience, Helgi czy co tam jeszcze miala za nicki niczego, co by Ciebie upoważnialo do: "Ty wolisz by państwo zwalczało postawę religijną". Przez lata cale nie zauwazylem. Ale nie będę się upierał, moze przeoczyłem, nie odpowiadam za forumowiczkę. W kazdym razie - jedyne przyzwoite rozwiązanie - wykopanie szamanow z mojej kieszeni i z publicznej szkoły wcale nie oznacza, ze panstwo zwalczaloby postawę religijna. Niechże szamani przyjmują sobie swoją postawę na zdrowie. Ależ niech ją sobie przyjmują razem z owcami do upadłego, państwo WCALE nie powinno tego zwalczać. Wręcz przeciwnie - rożni religianci, jak Mickiewicz, Słowacki, Norwid, w panstwowej szkole dalej za wielkich poetów uważani byc winni. Za sprawność literacką i znaczenie w historii kultury, nie za ich swiatopogląd, ktory powinien byc tylko ujawniany. Bez chwalenia go ani ganienia. Bez ganienia. I nie wydaje mi sie, by akurat Pati byla za lansowaniem przygany. Moze pomyliles ją z dokowskim lub Krzysiem52. Moze u nich by sie cos znalazlo. Może. Ale u Patience??? Kwestia prywatyzacji jest kwestią innego typu. Absolutnie nie twierdze ze Ty wspominasz o niej zmieniając temat. Po prostu ja chce to pominąć, bo to daje sie wykorzystac w tej dyskusji (sensownie wykorzystujesz), ale można tez spokojnie abstrahowac od kwestii prywatyzacji szkolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 03:42 Okiej. Ja tobie tez proponuje popieranie idei prywatnej oswiaty. Niech ludzie sobie zakladaja tyle szkol zwiazanycvh z tyloma swiatopogladami, ile tylko sobie zycza. Powiem nawet wiecej, bylabym za tym, zeby istnialy ulgi podatkowe i rozmaite pomoce stypendialne dla uczniow w takich szkolach, zeby bez przeszkod mogly sie edukowac w zakresie swiatopogladowym, nawet, jesli nie pochodza z zamoznych rodzin. To zreszta mozna rozmaicie rozwiazac, moga byc szkoly prywatne, moga byc zajecia do wyboru, jak w USA w szkolach publicznych. Ale stanowczo jestem przeciwko wymuszaniu edukacji swiatopogladowej z panstwowej kiesy i publicznych podatkow. Szkola publiczna powinna gwarantowac edukacyjne minimum, umozliwiajace dzieciom kontynuowanie nauki w szkolach wyzszego stopnia i przygotowujace do nabywania umiejetnosci potrzebnych w zyciu zawodowym. To powinno byc za darmo, a reszta - platna. Czy religia, czy dodatkowe zajecia z teatru, muzyki lub jezykow obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 08:19 Co miałem do napisania w tej sprawie -napisałem. Przepraszam tych, którym bezpośrednio nie odpowiedziałem. Mam nadzieję, że jasno przedstawiłem swoje stanowisko. Ja, w odróżnieniu od "tolerantów" nie ukrywam, że szkoła jest również instytucją ideologiczną. I proszę ode mnie nie wymagać, bym popierał szkołę promującą wrogą mi ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 15:13 > proszę ode mnie nie wymagać, bym popierał szkołę promującą wrogą mi ideologię. To zrozumiale wymaganie. Ani od ciebie, ani babiej ryby, ani od samej siebie nie wymagam popierania szkolnictwa promujacego wroga danej osobie ideologie. Ale czy potrafisz w ogole wyuobrazic sobie szkole ktora zadnej ideologii nie promuje? Jakies minimum edukacyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 21:01 patience napisała: > Ale czy potrafisz w ogole wyuobrazic sobie szkole ktora zadnej ideologii nie > promuje? > Jakies minimum edukacyjne? Do rozwiązywania tego typu problemów poznawczych nie zwykłem używać wyobraźni, łaskawa Pani. Wystarczy mi wyciąganie logicznych wniosków z obserwowanej rzeczywistości. "Minimum edukacyjne" kończy się zakazem śpiewania kolend i PRZYMUSOWYM nauczaniem przedmiotu TOLERANCJA. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Zostales rozszyfrowany, zlodzieju 15.09.06, 23:08 oleg3 napisał: "Minimum edukacyjne" kończy się zakazem śpiewania kolend i > PRZYMUSOWYM nauczaniem przedmiotu TOLERANCJA A ty oczywiscie wolisz NAKAZ spiewania kolend i NIETOLERANCJE, zlodzieju Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba i znowu chrzanisz olegu... 16.09.06, 01:59 ...bo problem nie sprowadza się do wyboru między wyższością świąt bożego narodzenia nad wielkanocnymi. Ja tam niektóre kolędy mam za prześliczne i wcale nie miałbym nic przeciwko temu, żeby uczyli tego w szkołach POWSZECHNYCH, w ramach zajęć z MUZYKI. Co nie znaczy wcale, że gotów jestem się zgodzić na POWSZECHNĄ klerykalizację świata, w którym przyszło nam żyć. Pzdr., G. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Zapomniales o slowie 'Demokracji', zlodzieju 14.09.06, 20:44 oleg3 napisał: > > > Mam nadzieję, że jasno przedstawiłem swoje stanowisko. Ja, w odróżnieniu > od "tolerantów" nie ukrywam, że szkoła jest również instytucją ideologiczną. I proszę ode mnie nie wymagać, bym popierał szkołę promującą wrogą mi ideologię [ DEMOKRACJI (w ktorej panstwo jest swiatopogladowo neutralne, oraz bezstronne przy rozstrzyganiu sporow pomiedzy mniejszosciami) ]. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Krzysiu, kiedyś mnie tolerowałeś, ba lubiłeś 14.09.06, 21:03 benek231 napisał: > Zapomniales o slowie 'Demokracji', zlodzieju Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 A buzi bys nie chcial, zlodzieju? 15.09.06, 18:35 Mow na temat, zlodzieju. Odpowiedz Link Zgłoś