Dodaj do ulubionych

z dedykacją dla Patience i palnicka

11.09.06, 18:59
przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=195
Obserwuj wątek
    • wikul Re: z dedykacją dla Patience i palnicka 11.09.06, 22:19
      Wprawdzie to nie do mnie ale niśmiało pytam - urzekła cię ta pani czy jej
      tekst ?
    • patience Hmmm 11.09.06, 23:19
      Mam mieszane uczucia. Nie jestem ateistka tylko agnostykiem. Jej postawa wobec
      religii wydaje mi sie troche bez umiaru, np. powiada ze obecne wykluczenie jest
      porownywalne do onegdajszych represji policyjnych. Powinna sama posiedziec w
      wiezieniu to zrozumialaby roznice. Nie mowiac juz o tym, ze dzisiaj
      zmarginalizowany czlowiek moze wyjechac, a wtedy to bylo niemozliwe. Z drugiej
      strony zdumiala mnie na pozytywnie zrozumieniem skad sie rozpoczal marsz na
      panstwo wyznaniowe oraz tym, ze nie dala sie wciagnac w Moherowe Berety Kuronia.

      No no, zaglosowalaby na Kaczynskich. Mysli.
      • marychna31 Re: Hmmm 12.09.06, 09:32
        > No no, zaglosowalaby na Kaczynskich. Mysli
        Zgadza się. Dobrze babka główkuje: będzie mogła pracować, pluc na kogo chce i
        robić lewe interesy i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialnoći. Tylko głupi
        dzisiaj zagłosowałby inaczej.....
        ładnie to naswietliła w wywiadzie z Jurkiem M. Olejnik. Wywiad w zasadzie
        mógłby się nazywać "O podwójnej miarce i szerokich mozliwosciach zwolenników 4
        Rp".

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3605547.html?as=8&ias=8&startsz=x
        • dachs Lubie Jurka, 12.09.06, 11:00
          i uważam, że wyróżnia sie w swojej partii inteligencją i uczciwościa, ale czy
          stałe przestawanie w tym środowisku, nie zaczyna już go jednak trochę nadgryzać?

          Bo np.:

          Olejnik:
          "Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że nie będzie w ogóle dyskusji na temat
          nowelizacji przygotowanej przez PO, bo w roku wyborczym nie będzie zmiany
          ordynacji. Kiedy następnie taki projekt złożył PiS, prezydent już nie protestował."

          Jurek:
          "Czasami jesteśmy atakowani nieuczciwie. Bo jak projekt PO się pojawia w roku
          wyborczym, to jest ok, a jak PiS, to już nie."

          Czy inteligencja tu zawiodła, czy uczciwość się dopasowuje do standartów Kurskiego?
          • jaceq Re: Lubie Jurka, 13.09.06, 01:21
            dachs napisał:

            > i uważam, że wyróżnia sie w swojej partii (...) uczciwościa


            To pewnie ta "uczciwość" tyle już razy kazała mu kręcić porządkiem obrad tak,
            jak mu jego Biuro Polityczne zagrało.
          • wikul Lubie Jurka. A ja nie, już nie. 15.09.06, 21:14
            Tym razem sie nie zgadzam. Takiego dyspozycyjnego marszałka jeszcze nie było
            po odzyskaniu wolności. Co stwierdzam z przykrością bo kiedyś go lubiłem.
            Ta funkcja go przerosła.
      • pozarski Re: Hmmm 12.09.06, 15:09
        patience napisała:

        > Mam mieszane uczucia. Nie jestem ateistka tylko agnostykiem. Powinna sama
        posiedziec w
        > wiezieniu to zrozumialaby roznice.

        Oczywiscie powinna przezyc przezycia patience. Te Auschwitze i Dachau'y. Te
        Kolymy i Magadany. Dopiero wtedy mialaby prawo wypowiadac.
      • palnick Re: Hmmm 14.09.06, 10:55
        Zgadzam się z pania profesor w 98%.
        • patience Re: Hmmm 14.09.06, 14:59
          Ona zrobila na mnie dobre wrazenie, mam z nia problem jako agnostyk, ale chyba
          jest trzezwo myslaca osoba. No i podobala mi ta uwaga odnosnie panstwa
          wyznaniowego o gradacji, czyli jest ostrozna w osadach i mysli samodzielnie.
          Jedno i drugie, rzadki przypadek w Polsce. Tu sami integrysci od rozmaitych ideolo.
    • oleg3 Babaribo 12.09.06, 10:42
      Z uwagą przeczytałem co ma do powiedzenia Pani profesor. Z jednym się zgadzam
      -Nie wierzę w takie byty jak cechy narodowe. Ja też nie wierzę. Natomiast
      aparat pojęcowy zastosowany by dowieść tezy o "państwie wyznaniowym" świadczy,
      że pod wpływem apriorycznych założeń i logik rezygnuje z logiki. W końcu jako
      człowiek przeżywa emocje.Twierdzi Pani profesor " Mniej lub bardziej wyznaniowy
      charakter może mieć państwo o demokratycznej fasadzie i pozorach niezależności
      władzy politycznej od kościelnej." Idzie mi o ten "mniej wyznaniowy" charakter
      państwa. Jak sądzisz, czy jest w takim razie jakieś "niewyznaniowe" państwo.
      Kandydaturę Kuby z góry odrzucam. Fidel łasi się do katoli.
      • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 11:46
        Akurat tu jet pani profesor ostrozna, wyraznie zaznacza, ze rozne bywaja
        gradacje. Zrozumialam ze jej chodzi o konkordat. Ma taka tresc jaka ma i
        zostal podpisany, jak zostal.
        • oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 12:59
          A konkordat.

          Pani prof. tak sobie zdefiniowała "państwo wyznaniowe" by każde państwo
          tolerujące religię pasowało do tej definicji. Później już wystarczy "skrót
          myślowy" i można głosić, że Polska jest "państwem wyznaniowym". Chwały jej to,
          jako logikowi, nie przynosi i w żadnym przypadku nie poszerza naszej wiedzy.
          Jeżeli idzie o naukę religii w szkole, to i w historii PRL były okresy, że
          nauczano religii w szkole. Była wtedy PRL państwem wyznaniowym?
          • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 13:53
            No tu to mam chyba troche inne stanowisko, zarowno od twojego jak i pani
            profesor. Co prawda zgadzam sie z toba, ze religia nie sprowadza sie do
            instytucjonalnych relacji panstwa i kosciola, w zwiazku z czym nie mozna
            obwiniac religii za jakies biezace niedociagniecia w tycvh relacjach. Ale
            zgadzam sie z pania profesor, ze (przy zastrzezeniu, o ktorym ona wspomina, ze
            sa rozne stopnie gradacji) Polska jest obecnie panstwem wyznaniowym, bo jego
            relacje z Watykanem ustala konkordat. Do nauczania religii w szkolach konkordat
            wcale nie jest potrzebny, a ta umowa, badz co badz miedzypanstwowa, zostala
            podpisana jako porozumienie elit, duzo mniej demokratycznie niz np. nasz akces
            do UE. I poniekad ja rozumiem z tym wykluczeniem spolecznym, acz uwazam, ze pani
            profesor znacznie przesadza z porownaniami.
            • oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 14:14
              Konkordat to zawodne kryterium. W Szwecji i Wielkiej Brytanii mamy państwowe
              wyznania, w Grecji pozycja prawna kościoła prawosławnego jest uprzywilejowana.

              Tak naprawdę, chodzi o to, że w Polsce jeszcze dużej grupie społeczeństwa
              sprawy religii, nie tylko zresztą katolickiej, nie są obojętne. I z tego żaru
              wynkają oskarżenia o "państwo wyznaniowe". Oskarżenia absurdalne skoro
              przeciwnicy relogii i Kościoła zajmowali ważne stanowiska państwowe i
              zwalczanie religijności uznawali za podstawowy cel swej urzędowej działalności.

              Ja nie wierzę w mit państwa "neutralnego światopoglądowo". Każde państwo opiera
              się na ideologii i ta urzędowa ideologia wyklucza neutralność.
              • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 14:38
                > Ja nie wierzę w mit państwa "neutralnego światopoglądowo". Każde państwo opiera
                > się na ideologii i ta urzędowa ideologia wyklucza neutralność.

                No wlasnie tu sie roznimy, i to zasadniczo. Sadze ze panstwo sie nie opiera na
                ideologii, tylko jest forma organizacji wspolnoty politycznej zamieszkujacej
                dane terytorium. Ta definicja tym sie rozni od definicji zawierajacych element
                ideologiczny, ze nikogo z consensusu nie wyklucza, a z ideologiami jest tak, ze
                zawsze jest ich wiecej niz jedna, i w zwiazku z tym zawsze ktos sie poza dana
                ideologia znajdzie. Panstwo ideologiczne = wykluczenie "innych".
                • oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 15:42
                  To powiedz mi patience czy Republika Francuska jest "neutralna światopoglądowo"?
                  Państwo oczywiście jest "formą organizacji wspolnoty politycznej zamieszkujacej
                  dane terytorium", ale zawsze ma jakąś ideologię. W przypadku Francji tą
                  ideologią jest "laicka republika" i "humanizm".
                  • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 16:38
                    > Państwo oczywiście jest "formą organizacji wspolnoty politycznej zamieszkujacej
                    > dane terytorium", ale zawsze ma jakąś ideologię. W przypadku Francji tą
                    > ideologią jest "laicka republika" i "humanizm".

                    troche pomieszales. Republika to forma rzadzenia a nie ideologia, tak samo jak
                    np.monarchia. Humanizm to zalezy co masz na mysli, jesli spoleczny nurt
                    swiatopogladowy, to - zakladajac pewne uproszczenia - oczywiscie masz racje. Ale
                    tak samo ideologia bedzie spoleczny nurt katolicki. Na laickosc nie jestem w
                    stanie odpowiedziec, bo nie wiem, jak definiujesz laickosc. Jesli dla ciebie
                    laickosc = ateizm, to bedzie ideologia. Ale wsrod samych katolikow jest wiecej
                    laikatu niz ksiezy wedlug innej definicji. Owszem, mysle, ze panstwo francuskie
                    jest neutralne swiatopogladowo. Zgodnie z tym co napisalam wczesniej, uwazam
                    (znowu upraszczajac troszke), ze panstwo to zbior norm prawnych a nie wyraz
                    ideologii. Przez ideologie rozumiem zbior norm moralno- etycznych wynikajacych
                    nie tylko z swiatopogladu ateistycznego, ale tez religijnego czy agnostycznegowink
                    Panstwo neutralne swiatopogladowo nie uprzywilejowuje zadnego z tych punktow
                    widzenia oraz nie represjonuje prawa do zrzeszania sie i wyrazania tego
                    swiatopogladu POZA instytucjami panstwowymi. Czyli np. masz prawo zalozyc szkole
                    prywatna ktora bedzie orientowac uczniow na dany swiatopoglad, ale szkola
                    publiczna jest dla wszystkich, wobec czego powinna byc wolna od religii.

                    Jeszcze w odniesieniu do panstwa, to jet taki paradoks, ze w gruncie rzeczy
                    panstwo jest forma represji, w tym sensie, ze posiada srodki wymuszana
                    okreslonych zachowan, typu placenie podatkow, zakaz kradziezy, etc. To jest
                    represyjnosc, ktora ma legitymizacje spoleczna, w postaci parlamentaryzmu dzieki
                    ktoremu wspolnota polityczna sama ustala jakie represje uwaza za dopuszczalne.
                    Dlatego w odniesieniu do szkolnictwa sie ograniczylam do wolnosci negatywnych od
                    panstwa (Nie uprzywilejowuje, NIE represjonuje} Lekcje religii w szkole
                    publicznej to taka sama represja jak lekcje matematyki, tyle ze dotycza
                    swiatopogladu a nie nabywania umiejetnosci niezbednych w pozniejszej pracy
                    zawodowej. Swiatopoglad religijny nie jest niezbedny przy wykonywaniu np. zawodu
                    stolarza.
                    • oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 16:56
                      To jednak Republika Francuska ma jakąś ideologię. Nieważne jak ją będziemy
                      nazywać i jak oceniać. Dla Ciebie neutralnośc to jest bezstronność w ramach
                      tej -milcząco przyjmowanej- ideologii. Dla mnie samo przyjęcie ideologii -co
                      jest nieuniknione w każdym państwie- wyklucza neutralność, bo postawy nie
                      mieszczące się w ramach oficjalnej ideologii są zwalczane. Ty wolisz by państwo
                      zwalczało postawę religijną, ja zaś by zwalczało propagowanie homoseksualizmu.
                      Oboje nie chcemy państwa neutralnego, tylko Ty wstydzisz się do tego przyznać.
                      • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 02:28
                        Oleg, grzeszysz stalinizmem. Oni tez uwazali, ze wszystko sie sprowadza do
                        jednego mianownika - ideologiismile
                        • puzon21 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 06:40
                          patience napisała:

                          > Oleg, grzeszysz stalinizmem. Oni tez uwazali, ze wszystko sie sprowadza do
                          > jednego mianownika - ideologiismile

                          Dlaczego nie frankizmem albo nazizmem? Albo pisizmem? A co giertyzm?
                        • oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 07:44
                          > Oleg, grzeszysz stalinizmem

                          Bardzo zgrabna odpowiedź, nie obalająca jednak mojej tezy.
                          • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 09:52
                            Twoja teza wynika z twojego swiatopogladu. Zmienisz teze dopiero, gdy zmienisz
                            swiatopoglad, a agnostycy nie sa misjonarzami.
                            • oleg3 Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 13.09.06, 10:15
                              > Twoja teza wynika z twojego swiatopogladu
                              A Twoja z twojego.

                              I właśnie o to chodzi. Neutralność jest mitem.
                              Dlatego państwo ma być praworządne, co jest postulatem realnym i łatwo
                              uzyskującym powszechny consensus.
                              • patience Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 14.09.06, 03:33
                                oleg3 napisał:

                                > > Twoja teza wynika z twojego swiatopogladu
                                > A Twoja z twojego.


                                Zgadza sie. ALE JA nie kaze ci placic z twojej kieszeni na lekcje agnostycyzmu i
                                nie doradzam laskawie, zebys placil jeszcze za szkole prywatna, jesli ci sie nie
                                podoba, ze twoje dzieci maja sie agnostycyzmu uczyc w szkole i dbac o ocene na
                                swiadectwie maturalnymwink))

                                > I właśnie o to chodzi. Neutralność jest mitem.

                                Twoja na pewnowink)


                                > Dlatego państwo ma być praworządne, co jest postulatem realnym i łatwo
                                > uzyskującym powszechny consensus.


                                Praworzadnosc? A coz to w twoim rozumieniu znaczy? Bo na ogol rozumie sie ja
                                jako przestrzeganie norm prawnych obowiazujacych na danym terenie. Z religia to
                                nie ma nic wspolnego. A juz na pewno nie ma nic wspolnego z tym, ze najpierw
                                sugerujesz babiej rybie, niechetnemu placic ze swojej kieszeni za lekcje
                                religii, ktorej wyznawca nie jest, zeby placil dodatkowo za prywatna szkole, bo
                                inaczej jego dzieci straca rok. A jak tobie sie sugeruje to samo, zebys placil
                                za lekcje zwiazane z wlasnym twoim swiatopogladem ze swojej kieszeni w prywatnej
                                szkole - to sie wielce obrazasz za "wycieczki osobiste". Czy aby nie jest to i
                                mentalnosc, i praworzadnosc Kalego?

                                wink)
              • pozarski Re: Oleg, to chyba bylo czytelne 12.09.06, 15:06
                Akurat w Szwecji juz nie mamy panstwowego wyznania, bo kosciol zostal
                oddzielony od panstwa. Logika nie ma wg.mnie nic wspolnego z poczuciem
                zagrozenia. Ja tez mysle, ze Polska jest panstwem wyznaniowym, bo rola wiary
                katolickiej (nie mowie Kosciola) jest dzis zasadnicza na poziomach, o ktorych
                nam sie nie snilo ani w PRL ani w III RP. Potrzeba podkreslania katolickosci
                Polakow przy byle okazji wychodzi mi nosem. Na szczescie nie jestem Polakiem.
      • benek231 Re: Zlodzieju 12.09.06, 16:19
        dobrze by jeszcze bylo gdybys wykazal, ze Ona sie myli.

        A panstwem wyznaniowym jest panstwo w wyrazny sposob preferujace jedno z
        wyznan - nie wspominajac o finansowaniu go, oraz traktatowym podporzadkowaniu.
        • owca_czarna Re: Zlodzieju 13.09.06, 10:10
          benek231 napisał:

          > dobrze by jeszcze bylo gdybys wykazal, ze Ona sie myli.
          >
          > A panstwem wyznaniowym jest panstwo w wyrazny sposob preferujace jedno z
          > wyznan - nie wspominajac o finansowaniu go, oraz traktatowym podporzadkowaniu.

          Głos jakby krzysiowy big_grin

          owca_czarna
      • babariba-babariba kolejny któryś już raz Olegu przypominam... 13.09.06, 07:16
        ...na tym forum, że posiadam wszelkie sakramenty kk, oprócz kapłaństwa,
        małżeństwa i ostatniego namaszczenia. I uzyskałem je dosyć już dawno, w czasach
        słusznie minionych.
        Państwo, jako dobro wspólne się wtedy w te sprawy - sakramentalizacji - w sumie
        nie wtrącało. 'Sakramentalizacja' mnie w latach 60-tych ub.w. była wolnym
        wyborem moich rodziców. I nie było z tym żadnych problemów. Wiązało się to z
        pewnymi kosztami. Ale ponoszonymi dobrowolnie przez moich starych.
        Natomiast przez 12 lat edukacji szkolnej mojego młodego, podpie..no mu cały
        jeden rok szkoły, bo na religię kk nie chodził, a nauki etyki wbrew początkowym
        obietnicom nikt mu nie zapewnił. Co nie znaczy, że niewyedukowany jest, bo
        akurat - w odróżnieniu od wielu swoich kolegów, religii szkolnej zażywających -
        Pismo Święte w kilku dostępnych tłumaczeniach dobrowolnie sobie przeczytał. Ale
        fakt jest faktem. Podpie..no młodemu rok edukacji. Rok, za który ja
        zapłaciłem. Nadal płacę nauczycielskie pensje około dwudziestu panom, którzy
        upodobanie mają do chodzenia w sukienkach. A w małym misteczku mieszkam.
        Mieszkam ja ci w miasteczku, w którym trzy wyznania występują: katolicyzm, islam
        i prawosławie. Nauczanie religii prawosławnej w znacznej części odbywa się w
        prawosławnym domu parafialnym - siłą rzeczy poza godzinami 'szkolnymi'. Dzieciom
        tatarskim jedna ze szkół udostępnia raz w tygodniu - w soboty - salę na naukę
        religii. I to jest słuszne, sprawiedliwe i właściwe.
        Ale te wszystkie dzieciaki, nie pochodzące z rodzin wyznających religię
        państwową też mają podpie..ny jeden rok edukacji. Jak moje młode.
        Pzdr, G.
        • oleg3 Re: kolejny któryś już raz Olegu przypominam... 13.09.06, 07:40
          Witaj, babaribo

          Znam te Twoje, słuszne jak sądzę, żale. Po raz kolejny podam Ci sposób -
          prywatne szkolnictwo.

          Ukłony
          • babariba-babariba i tu się z pewnością nie zgodzimy... 13.09.06, 07:53
            ...ma być państwowa, trzymająca stsndardy szkoła. A SPRYWATYZOWAĆ kwestie wyznań
            i obrządków należy.
            Ja osobiście, to bym był za podatkiem kościelnym. Tylko czegoś takie rozwiązanie
            'kościelnym' nie pasuje. smile))
            • oleg3 Re: i tu się z pewnością nie zgodzimy... 13.09.06, 08:01
              Babarobo,

              nie ma szkoły bez ideologii czy jak tam nazwiesz tą "platformę wychowawczą".
              Jak szkoła jest państwowa to realizuje -chcąc niechcąc- to co pan minister czy
              pan burmistrz lubią.
              • babariba-babariba przecież ci mówię, jak ksiądz Magdzie... 13.09.06, 09:26
                ...o co mo chodzi. A ty dalej kleisz głupka, albo ze mnie durnia usiłujesz zrobić.
                Ja kształcony byłem w zamierzchłych czasach, kiedy Koński Łeb albo w planach był
                zaledwie, albo świeżo zrobiony. I uważam, żem wykształcony nieźle został, także
                w kwestiach historycznych i patriotycznych.
                A o sakramenta moje zadbali moi starzy na swój własny koszt.
                I dlatego będę się upierał, żeby 'sakramentalizacja' aktualnie młodych ludzi
                odbywała się także na zasadzie decyzji rodziców i na ich koszt. A nie na koszt
                publiczny, czyli mój.
                • oleg3 Re: przecież ci mówię, jak ksiądz Magdzie... 13.09.06, 09:35
                  Komuna, przynajmniej klasyczna, juz nie wróci. Scenariusz może być tylko taki,
                  że państwowa szkoła nie będzie uczyć religii tylko "tolerancji". To ja już wolę
                  by uczyła -wiadomo że marnie- religii.
                  • patience Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 09:49
                    oleg3 napisał:

                    > Komuna, przynajmniej klasyczna, juz nie wróci. Scenariusz może być tylko taki,
                    > że państwowa szkoła nie będzie uczyć religii tylko "tolerancji". To ja już wolę
                    >
                    > by uczyła -wiadomo że marnie- religii.
                    >


                    zrob to, co doradziles Babiej Rybie. Skoro tolerancja wydaje ci sie zlem, to
                    masz rozwiazanie: prywatna szkola. W Polsce zreszta juz istnieje szkolnictwo dla
                    nietolerancyjnych, takze wobec wlasnych dzieci. Na wlasne oczy widzialam
                    reportaz oraz grzeczne dzieci w mundurkach ze szkoly stosujacej kary cielesne.
                    Religii tam tez dostatek. Tylko szkoda ci kasy, co? Wolisz przerobic szkole
                    publiczna tak, zeby dzieci o innym swiatopogladzie niz twoj tracily rok, a ty
                    masz co chcesz za friko. wink)
                    • babariba-babariba najpiękniejsze jest w tym, że... 13.09.06, 10:01
                      ...kilku co najmniej kolegów moich z UW, absolwentów jedynego wtedy chyba
                      prywatnego liceum prowadzonego przez jakaś odnogę PAX-u (z obowiązkową religią
                      kk), było najbardziej zajadłymi 'lewakami'. Do dziś niektórzy w służbach
                      dyplpmatycznych służą.
                    • oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 10:17
                      Poza wycieczkami osobistymi masz co do napisania w temacie?
                      • patience Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 10:22
                        oleg3 napisał:

                        > Poza wycieczkami osobistymi masz co do napisania w temacie?


                        A czy to nie ty proponowales Babiej Rybie prywatne szkolnictwo? To jak z tym
                        szewcem, ty mozesz laskawie proponowac Rybie zeby bulil kase, ale jak sie tobie
                        proponuje, to sie obrazasz za wycieczke osobista? Faktycznie, to jest wycieczka
                        osobista, bo chodzi o osobista kase.

                        PS. Az taki z ciebie wojujacy integrysta, ze jak ktos wystepuje z innych pozycji
                        niz ty, to uwazasz, ze nic nie napisal w temacie? A jaki to w takim razie temat?
                        • oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 13.09.06, 10:28
                          > A czy to nie ty proponowales Babiej Rybie prywatne szkolnictwo?

                          Ja nie proponowałem babaribie by zapisał syna do prywatnej szkoły. Jest na to
                          zreszą trochę za późno, bo syn edukację szkolną zakończył. Ja, co może Ci
                          umknęło, proponowałem babaribie popieranie idei prywatnej oświaty. Tobie też to
                          proponuję. Twierdzę, że państwowa szkoła nigdy nie będzie neutralna, bo państwo
                          nigdy nie jest neutralne. To tyle o osobistych wycieczkach.
                          • nick.kertiz Masz rację, ale 14.09.06, 03:16
                            > państwowa szkoła nigdy nie będzie neutralna, bo państwo
                            > nigdy nie jest neutralne


                            ale są różne stopnie tej "nie-neutralności". Stopień, jaki wystepuje w Polsce,
                            to "nie-neutralność" galopująca. Ma tez rację, przy calej obcesowości,
                            Benek2ilestam, bo "nie-neutralność" galopująca sprowadza się do tego, że że
                            prywatny zwiazek wyznaniowy doi na potęgę dość ubogich podatnikow z dość
                            ubogiego kraju, to zwykle zlodziejstwo, ktoremu pobłażasz.

                            Jak rozumiec "nie-netralność" umiarkowaną, zalecaną, rozsądną? Na przykład tak,
                            że w szkole system szkolny nie jest neutralny wobec używania przez uczniow
                            wulgaryzmów.

                            Mozesz powiedziec - kazdy ma swoja ideologię.

                            Dajmy na to, ale jest ogromna róznica miedzy "ideologią" nie pokazywania w
                            szkole sobie nawzajem genitaliow oraz nie wymieniania ich wulgarnych nazw a
                            ideologią bajeczek o trójcy, matce bożej skaczącej po chmurkach czy tam
                            przeżywającej inne wniebowstąpienie.

                            Mozesz oczywiscie nie dostrzegać wielkosci i znaczenia tej róznicy i cieszyc
                            się dalej swoim wygodnym odkryciem, że neutralność jest niemożliwa. Mnie to
                            wyglada na to, ze filozoficzny frazes (o niemozliwości) jest przykrywką dla
                            zwyklego złodziejstwa.





                            I jeszcze jedno. Tak na marginesie. Nie zauwazylem w pisaniu patience, Helgi
                            czy co tam jeszcze miala za nicki niczego, co by Ciebie upoważnialo do: "Ty
                            wolisz by państwo
                            zwalczało postawę religijną". Przez lata cale nie zauwazylem. Ale nie będę się
                            upierał, moze przeoczyłem, nie odpowiadam za forumowiczkę. W kazdym
                            razie - jedyne przyzwoite rozwiązanie - wykopanie szamanow z mojej kieszeni i z
                            publicznej szkoły wcale nie oznacza, ze panstwo zwalczaloby postawę religijna.
                            Niechże szamani przyjmują sobie swoją postawę na zdrowie. Ależ niech ją sobie
                            przyjmują razem z owcami do upadłego, państwo WCALE nie powinno tego zwalczać.
                            Wręcz przeciwnie - rożni religianci, jak Mickiewicz, Słowacki, Norwid, w
                            panstwowej szkole dalej za wielkich poetów uważani byc winni. Za sprawność
                            literacką i znaczenie w historii kultury, nie za ich swiatopogląd, ktory
                            powinien byc tylko ujawniany. Bez chwalenia go ani ganienia. Bez ganienia. I
                            nie wydaje mi sie, by akurat Pati byla za lansowaniem przygany. Moze pomyliles
                            ją z dokowskim lub Krzysiem52. Moze u nich by sie cos znalazlo. Może. Ale u
                            Patience???


                            Kwestia prywatyzacji jest kwestią innego typu. Absolutnie nie twierdze ze Ty
                            wspominasz o niej zmieniając temat. Po prostu ja chce to pominąć, bo to daje
                            sie wykorzystac w tej dyskusji (sensownie wykorzystujesz), ale można tez
                            spokojnie abstrahowac od kwestii prywatyzacji szkolnictwa.
                          • patience Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 03:42
                            Okiej. Ja tobie tez proponuje popieranie idei prywatnej oswiaty. Niech ludzie
                            sobie zakladaja tyle szkol zwiazanycvh z tyloma swiatopogladami, ile tylko sobie
                            zycza. Powiem nawet wiecej, bylabym za tym, zeby istnialy ulgi podatkowe i
                            rozmaite pomoce stypendialne dla uczniow w takich szkolach, zeby bez przeszkod
                            mogly sie edukowac w zakresie swiatopogladowym, nawet, jesli nie pochodza z
                            zamoznych rodzin. To zreszta mozna rozmaicie rozwiazac, moga byc szkoly
                            prywatne, moga byc zajecia do wyboru, jak w USA w szkolach publicznych. Ale
                            stanowczo jestem przeciwko wymuszaniu edukacji swiatopogladowej z panstwowej
                            kiesy i publicznych podatkow. Szkola publiczna powinna gwarantowac edukacyjne
                            minimum, umozliwiajace dzieciom kontynuowanie nauki w szkolach wyzszego stopnia
                            i przygotowujace do nabywania umiejetnosci potrzebnych w zyciu zawodowym. To
                            powinno byc za darmo, a reszta - platna. Czy religia, czy dodatkowe zajecia z
                            teatru, muzyki lub jezykow obcych.
                            • oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 08:19
                              Co miałem do napisania w tej sprawie -napisałem. Przepraszam tych, którym
                              bezpośrednio nie odpowiedziałem.

                              Mam nadzieję, że jasno przedstawiłem swoje stanowisko. Ja, w odróżnieniu
                              od "tolerantów" nie ukrywam, że szkoła jest również instytucją ideologiczną. I
                              proszę ode mnie nie wymagać, bym popierał szkołę promującą wrogą mi ideologię.
                              • patience Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 15:13
                                > proszę ode mnie nie wymagać, bym popierał szkołę promującą wrogą mi ideologię.

                                To zrozumiale wymaganie. Ani od ciebie, ani babiej ryby, ani od samej siebie nie
                                wymagam popierania szkolnictwa promujacego wroga danej osobie ideologie. Ale czy
                                potrafisz w ogole wyuobrazic sobie szkole ktora zadnej ideologii nie promuje?
                                Jakies minimum edukacyjne?
                                • oleg3 Re: Szewcu, szyj sobie buty sam :) 14.09.06, 21:01
                                  patience napisała:
                                  > Ale czy potrafisz w ogole wyuobrazic sobie szkole ktora zadnej ideologii nie
                                  > promuje?
                                  > Jakies minimum edukacyjne?

                                  Do rozwiązywania tego typu problemów poznawczych nie zwykłem używać wyobraźni,
                                  łaskawa Pani. Wystarczy mi wyciąganie logicznych wniosków z obserwowanej
                                  rzeczywistości. "Minimum edukacyjne" kończy się zakazem śpiewania kolend i
                                  PRZYMUSOWYM nauczaniem przedmiotu TOLERANCJA.
                                  • benek231 Zostales rozszyfrowany, zlodzieju 15.09.06, 23:08
                                    oleg3 napisał:

                                    "Minimum edukacyjne" kończy się zakazem śpiewania kolend i
                                    > PRZYMUSOWYM nauczaniem przedmiotu TOLERANCJA

                                    A ty oczywiscie wolisz NAKAZ spiewania kolend i NIETOLERANCJE, zlodzieju
                                  • babariba-babariba i znowu chrzanisz olegu... 16.09.06, 01:59
                                    ...bo problem nie sprowadza się do wyboru między wyższością świąt bożego
                                    narodzenia nad wielkanocnymi.
                                    Ja tam niektóre kolędy mam za prześliczne i wcale nie miałbym nic przeciwko
                                    temu, żeby uczyli tego w szkołach POWSZECHNYCH, w ramach zajęć z MUZYKI.
                                    Co nie znaczy wcale, że gotów jestem się zgodzić na POWSZECHNĄ klerykalizację
                                    świata, w którym przyszło nam żyć.
                                    Pzdr., G.
                              • benek231 Zapomniales o slowie 'Demokracji', zlodzieju 14.09.06, 20:44
                                oleg3 napisał:

                                > >
                                > Mam nadzieję, że jasno przedstawiłem swoje stanowisko. Ja, w odróżnieniu
                                > od "tolerantów" nie ukrywam, że szkoła jest również instytucją ideologiczną.
                                I proszę ode mnie nie wymagać, bym popierał szkołę promującą wrogą mi ideologię
                                [ DEMOKRACJI (w ktorej panstwo jest swiatopogladowo neutralne, oraz bezstronne
                                przy rozstrzyganiu sporow pomiedzy mniejszosciami) ].

                                • oleg3 Krzysiu, kiedyś mnie tolerowałeś, ba lubiłeś 14.09.06, 21:03
                                  benek231 napisał:
                                  > Zapomniales o slowie 'Demokracji', zlodzieju
                                  • benek231 A buzi bys nie chcial, zlodzieju? 15.09.06, 18:35
                                    Mow na temat, zlodzieju.
                                    • oleg3 Nie, dziękuję 15.09.06, 18:50
                                      benek2l31 napisał:

                                      > A buzi bys nie chcial
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka