IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 12.03.03, 13:09
Jest niesamowity ze swoim głupawym uśmiechem na ustach.
Po przegranych winietach ze swoją uśmiechniętą maską wyglądał jak
przygłup "cieszący się do sera". Napracował się biedak przez ponad rok za
marną pensję nad winietami i nic. Ciekawe co teraz wymyśli.
Marek przestań się głupawo uśmiechać. Znacznie lepiej wyglądasz z poważną
miną.
Obserwuj wątek
    • pollak Re: Marek Pol 12.03.03, 13:18
      Gość portalu: nowy napisał(a):

      > Jest niesamowity ze swoim głupawym uśmiechem na ustach.
      > Po przegranych winietach ze swoją uśmiechniętą maską wyglądał jak
      > przygłup "cieszący się do sera". Napracował się biedak przez ponad rok za
      > marną pensję nad winietami i nic. Ciekawe co teraz wymyśli.
      > Marek przestań się głupawo uśmiechać. Znacznie lepiej wyglądasz z poważną
      > miną.

      Najlepiej co by zrobił to mógłby gdzieś sobie odejść, wyjechać. Jestem
      gotów, jako obywatel, nawet dać zezwolenie na kupienie mu biletu w jedną
      stronę, gdziekolwiek chce. Byle nie wracał i nie zajmował sie 'infrastrukturą'.
      • Gość: luka Re: Marek Pol IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 20:05
        pollak napisał:

        > Najlepiej co by zrobił to mógłby gdzieś sobie odejść, wyjechać. Jestem
        > gotów, jako obywatel, nawet dać zezwolenie na kupienie mu biletu w jedną
        > stronę, gdziekolwiek chce. Byle nie wracał i nie zajmował
        sie 'infrastrukturą'.

        Najlepiej do Kambodży. Marek Pol Pot - to brzmi znajomo.
        • pollak Re: Marek Pol 12.03.03, 20:07
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Najlepiej do Kambodży. Marek Pol Pot - to brzmi znajomo.

          To by nam dopiero tamtejsi dziękowali. Myślałem raczje gdzieś w okolice
          bieguna północnego bądź południowego. Tam nie ma czego psuć.
          • Gość: luka E tam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 20:12
            pollak napisał:

            > To by nam dopiero tamtejsi dziękowali. Myślałem raczje gdzieś w okolice
            > bieguna północnego bądź południowego. Tam nie ma czego psuć.

            Ze skały, chujarza.
            • pollak Re: E tam 12.03.03, 20:21
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Ze skały, chujarza.

              Dobre rozwiązanie. I tańsze. I skuteczne. Że też na to nie wpadłem.

              PS. Tak się zastanawiam, czy w 'wolnym' kraju można o tym rozmawiać... Bo
              jeszcze zechcą nas 'ze skały' za 'niepomyślność' I-go stopnia.
              • Gość: luka Re: E tam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 20:25
                pollak napisał:

                > PS. Tak się zastanawiam, czy w 'wolnym' kraju można o tym rozmawiać... Bo
                > jeszcze zechcą nas 'ze skały' za 'niepomyślność' I-go stopnia.

                Ze skały może nie - wszak to każdy jeden Europejczyk - ale za faszyzm i tym
                podobne czemu nie.
                • pollak Re: E tam 12.03.03, 20:37
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Ze skały może nie - wszak to każdy jeden Europejczyk - ale za faszyzm i tym
                  > podobne czemu nie.

                  I tak spokojnie to mówisz? Teraz tylko czekać, aż jakiś nowonarodzony
                  demokrata-tolerant, ceniący sobie 'wolność', doniesie gdzie trzeba za
                  przejaw 'niepomyślności'. Dobrze że chociaż antyunijnych haseł nie
                  wygłaszamy wink
                  • Gość: luka Hak im w smak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 20:40
                    pollak napisał:

                    > I tak spokojnie to mówisz? Teraz tylko czekać, aż jakiś nowonarodzony
                    > demokrata-tolerant, ceniący sobie 'wolność', doniesie gdzie trzeba za
                    > przejaw 'niepomyślności'.

                    A co, czujesz się wolny w III Rzes... Rzeczpospolitej?

                    > Dobrze że chociaż antyunijnych haseł nie
                    > wygłaszamy wink

                    Precz z Mumią!

                    [w razie czego powiem, że miałem na myśli Ramzesa XII]
                    • pollak :) /nt 12.03.03, 21:03
    • Gość: dzidek Re: Marek Pol IP: *.caucasus.net / 192.168.8.* 12.03.03, 13:29
      eee tam>>>> on jest thebesciak
      • bykk Re: Marek Pol 12.03.03, 13:38
        WinietUPol, ponoć cosik kombinuje przy podatkach w paliwie i przy zakupie
        samochodów. Tylko patrzeć jak wzrośnie akcyza.
        hej!
        Nowy, a kiedy Ty widziałeś go z poważną miną? On z tą dupkąsmile(niby broda)
        zawsze wygląda jak pajac.
        • Gość: Nowy Re: Marek Pol IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 12.03.03, 20:00
          Dzisiaj. Był chyba przerażony że straci stołek. Ale jak widać jeszcze trochę
          pochodzi z głupią miną o pół kroku z tyłu za mocodawcą, ciesząc się, że ten go
          nadal toleruje.
    • Gość: janek Re: Marek Pol IP: *.enterpol.pl 12.03.03, 22:01
      niema się z czego cieszyć winiety są już od roku dla samochodów ciężarowych ich
      właściciele oprócz winiet płacą podatek akcyzowy w paliwie niemały podatek
      drogowy do urzędu marszałkowskiego a dróg jak nie było tak inie ma oprócz tego
      pol wymyśla jakieś bzdurne prawa przewozowe ażeby rozwalić ostatnią gałąź która
      daie jeszcze utrzymanie wielu tysiącom ludzi ale on sam by tego nie wymyślił
      dostał łapówkę od firmy raben która tak usilnie zabiegała o wyłączność na
      polskim rynku i to oni dyktują polowi co ma robić a on to wszystko wdrarza za
      przyzwoleniem milera z którym się podzielił wymyślili inspekcję transportu
      drogowego w której zatrudnieni są naj więksi łapówkarze którzy pożucali ciepłe
      posadki ażeby przejść do inspekcij a pol co wziął to i tak mu już nikt nie
      odbierze!!!!!!
    • Gość: XXL Do trybunału z tym szkodnikiem !!!!! IP: *.echostar.pl 12.03.03, 22:11
      To co wyprawia kosztuje Polskę miliardy !!!!!!

      Zgodnie z protokołem, który 12 lutego podpisali wicepremierzy Polski i Rosji
      Marek Pol i Wiktor Christienko, do 1 marca Polskie Górnictwo Naftowe i
      Gazownictwo (PGNiG) i Gazprom miały podpisać aneks do kontraktu z 1996 r. o
      zakupie przez Polskę rosyjskiego gazu.

      Termin minął dwa tygodnie temu, ale aneks nie został podpisany. PGNiG tłumaczy
      to zaskakująco nieprecyzyjnie, twierdząc, iż rosyjski koncern chciałby
      uregulować w późniejszym terminie jakąś kwestię. Jaką? Nie wiadomo. Ciągle nie
      znane są też powody, jakimi kierowała się rada nadzorcza PGNiG zawieszając w
      ostatni piątek wiceprezesa PGNiG Stanisława Jakubowskiego. Chociaż rzecz
      dotyczy jednej z największych firm w Polsce, strategicznej spółki Skarbu
      Państwa, Ministerstwo Skarbu nie wyjaśniło tej decyzji. Odpowiedzi unika
      przewodniczący rady nadzorczej PGNiG Andrzej Arendarski. Wody w usta nabrało
      również samo PGNiG.

      Dobrze by było, gdyby podpisanie aneksu było spowodowane negocjacjami w sprawie
      wieloletnich obniżek cen dostaw rosyjskiego gazu do Polski.

      Obecnie za 1000 m sześc. tego surowca płacimy Gazpromowi ok. 115-125 dolarów.
      To bardzo dużo. Nieoficjalnie mówi się, że jest to cena dużo wyższa od ceny,
      którą płacą Rosjanom niemieckie firmy. Do Turcji Gazprom dostarcza gaz za ok.
      80 dolarów.

      Wynegocjowanie obniżki cen gazu to chyba ostatnia szansa dla znalezienia
      jakiejkolwiek korzyści dla naszej strony z porozumienia podpisanego przez
      wicepremierów w lutym. Przypomnijmy, iż w dokumencie tym polska strona zwolniła
      swojego partnera z zobowiązania do budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego.
      Co gorsza - zgodzono się na obniżkę stawki opłat za tranzyt rosyjskiego gazu
      przez Polskę z obecnego poziomu 2,74 dolara, stopniowo do stawki referencyjnej
      1 dolara od połowy przyszłej dekady. Wicepremier Pol przyznał, iż nie
      przewiduje się dla PGNiG dochodów z zysków za tranzyt rosyjskiego gazu do
      Niemiec. Jednocześnie postanowiono, iż większość gazu z Rosji mamy otrzymywać
      starymi połączeniami przez Białoruś i Ukrainę. To nie tylko oznacza dodatkowe
      koszty dla PGNiG, ale również podważa sens polsko-rosyjskiego porozumienia
      międzyrządowego z 1993 r. Porozumienie to nie zmuszało nas do rezygnacji z
      dochodów za przesył rosyjskiego gazu przez nasz kraj i wiązało zakupy od
      Gazpromu ze stopniem zaawansowania budowy gazociągu przez Polskę.

      Jedyną szansą, byśmy z kontraktu z rosyjskim koncernem mieli jakąś korzyść jest
      wynegocjowanie teraz znaczącej obniżki cen dostaw rosyjskiego surowca, tak jak
      czyniono na Białorusi czy Ukrainie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka