N . CHOMSKY

IP: *.pool.mediaWays.net 05.04.03, 17:04
powinna to byc lektura obowiazkowa .
Kto zna i czytal tego autora w Polsce - garstka ludzi
Ale kazdy dupek chce sie wypowiadac o Ameryce

Ameryka to jedyny kraj na swiecie ,ktory boi sie Iraku
Amerykanie maja poczucie pemamentnego chorobliwego strachu
Ludzi trzeba zastraszyc aby mozna bylo nimi latwo manipulowac itp
itd...........................................................................
.............................................................................
    • Gość: JanG Re: N . CHOMSKY IP: *.proxy.aol.com 05.04.03, 20:10
      Masz racje.
      Chomsky w calej rozciaglosci sprawdzil sie i sprawdza podczas tej kampanii
      wojennej. Sledzilem to dokladnie na przykladzie CNN. Najpierw intensywna akcja
      przygotowawcza o zagrozeniu Ameryki bronia chemiczna a nastepnie sonda wsrod
      widzow: czy wierzysz, ze Ameryka jest zagrozona. Wiekszosc odpowiedziala "tak".
      Mozna bylo przystapic do nastepnej rundy...Zadnej opinii alternatywnej, zadnego
      sprzeciwu, tylko przygotowywanie gruntu pod wojne.
      Wczoraj dowiedzialem sie z PBS, ze cala siec telewizji komercyjnej w Am. jest w
      rekach szesciu gigantow. Wszyscy powiazani z Bialym Domem. Wszystkie stacje
      dostaly prikaz, zeby nie pokazywac sprzeciwu, bo to jest niezgodne i am. racja
      stanu i negatywnie wplywa na wyniki ekonomiczne TV. W taki to sposob demokracja
      zostala wzieta za leb, 80 mln obywateli sprzeciwiajacych sie wojnie zostalo
      olane.
      Sytuacja pogorszyla sie jeszcze bardziej w czasie wojny. W TV sami generalowie
      analizujacy sytuacje, dykteryjki reporterow z tylow wojsk i zdjecia wybuchow. I
      w taki sposob sie bierze za morde narod, mimi, ze ma on jakies zabezpieczenia
      demokracji wbudowane w system spoleczno-polityczny.
      "Manufacturing Consent" powinien znac kazdy, zeby byc wolnym. W przeciwnym
      razie mamy to stado baranow, ktorym wystarczy wrzucic do koryta, pozwolic sie
      wysrac i rozmnozyc.
      Ciesze sie ze ktos wreszcie wspomnial nazwisko Chomsky. Pozdrawiam.
      • Gość: Waga Re: N . CHOMSKY IP: *.pool.mediaWays.net 05.04.03, 22:15
        JanG
        Ciesze sie ,ze jest oddzwiek na haslo N.Chomsky .

        Dodalbym ,ze zdaniem autora Adm. Busha nie odkryla nic nowego , podobne
        mechanizmy sprawowania wladzy stosowal Hitler (m.in. smiertelne zagrozenie i
        wyzwalenie swiata od syjonistow i komunistow).

        Dzis gdy Polska jest zaangazowana w wojne powinno sie wziasc pod uwage prace
        Chomskiego i przyblizyc jego opinie spoleczenstwu. Czyzby nikomu nie zalezalo
        w naszym kraju na rzeczowej i otwartej dyskusji ? Komu zalezy aby polskie
        spoleczenstwo wpuszczac w maliny ?
        Cos mi sie wydaje ,ze Rosjanie sie (po swojemu ) demokratyzuja a amerykanie
        dyktatoryzuja , Polska kreci sie w kolko i poszukuje swojej tozsamosci,
        definiujac i utozsamiajac sie dzisiaj z kosciolem .

        Dzis wszyscy rozmawiaja o Ameryce i wojnie .Moim zdaniem autor wielu publikacji
        i ksiazek ma duzo do powiedzenia na ten temat i b. wiele spraw wyjasnia
        dotyczacych Ameryki i wojny.

        Zabezpieczenia demokracji wbudowane w system spoleczno - polityczny ,
        pozostaje mi wierzyc w zdrowy rozsadek spoleczenstwa amerykanskiego.

        Nie znam odpowiedzi na pytanie skad sie bierze to niejednokrotnie
        paranoiczne zagrozenie USA ???????
        Czyzby srodki masowego przekazu mialy taka "moc" ,a amerykanie byli az takimi
        durniami ???
        ( to jest za prosta odpowiedz)
        • Gość: Afffa Chyba tak... IP: *.proxy.aol.com 05.04.03, 22:24
          Gość portalu: Waga napisał(a):

          > JanG
          > Ciesze sie ,ze jest oddzwiek na haslo N.Chomsky .
          >
          > Dodalbym ,ze zdaniem
          > Czyzby srodki masowego przekazu mialy taka "moc" ,a amerykanie byli az takimi
          > durniami ???
          > ( to jest za prosta odpowiedz)

          To ne jest za prosta odpowiedz. Niestety, Amerykanie sa prostymi durniami w
          swej "masie", chociaz nie wszyscy i sa genialne wyjatki....(polecam moj post
          z "Polonii" -Idiotyzm Amerykanow.)
          Do tego TV to niejako czesc amerykanskiej "kultury" dominujaca i nieodlaczna.
          Pozdro.

        • Gość: Piast Re: N . CHOMSKY IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 22:27
          Gość portalu: Waga napisał(a):

          > JanG
          > Ciesze sie ,ze jest oddzwiek na haslo N.Chomsky .
          >
          > Dodalbym ,ze zdaniem autora Adm. Busha nie odkryla nic nowego , podobne
          > mechanizmy sprawowania wladzy stosowal Hitler (m.in. smiertelne zagrozenie i
          > wyzwalenie swiata od syjonistow i komunistow).
          >
          > Dzis gdy Polska jest zaangazowana w wojne powinno sie wziasc pod uwage
          prace
          > Chomskiego i przyblizyc jego opinie spoleczenstwu. Czyzby nikomu nie
          zalezalo
          > w naszym kraju na rzeczowej i otwartej dyskusji ? Komu zalezy aby polskie
          > spoleczenstwo wpuszczac w maliny ?
          > Cos mi sie wydaje ,ze Rosjanie sie (po swojemu ) demokratyzuja a amerykanie
          > dyktatoryzuja , Polska kreci sie w kolko i poszukuje swojej tozsamosci,
          > definiujac i utozsamiajac sie dzisiaj z kosciolem .
          >
          > Dzis wszyscy rozmawiaja o Ameryce i wojnie .Moim zdaniem autor wielu
          publikacji
          >
          > i ksiazek ma duzo do powiedzenia na ten temat i b. wiele spraw wyjasnia
          > dotyczacych Ameryki i wojny.
          >
          > Zabezpieczenia demokracji wbudowane w system spoleczno - polityczny ,
          > pozostaje mi wierzyc w zdrowy rozsadek spoleczenstwa amerykanskiego.
          >
          > Nie znam odpowiedzi na pytanie skad sie bierze to niejednokrotnie
          > paranoiczne zagrozenie USA ???????
          > Czyzby srodki masowego przekazu mialy taka "moc" ,a amerykanie byli az takimi
          > durniami ???
          > ( to jest za prosta odpowiedz)

          > Chomskiego poważałem do czsu kiedy był naukowcem. Potem stą się żałosnym
          > stalinowcem popierającym rosyjski imperializm w Czeczeni! Zbyt głupi, by
          zrozumieć świat.
          • Gość: bilbo Re: N . CHOMSKY IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 00:02
            Gość portalu: Piast napisał(a):


            > > Chomskiego poważałem do czsu kiedy był naukowcem. Potem stą się żałosnym
            > > stalinowcem popierającym rosyjski imperializm w Czeczeni! Zbyt głupi, by
            > zrozumieć świat.

            Chomsky był i jest wybitnym naukowcem,łączącym aktywną pracę naukową z
            publicystyką polityczną. Bedąc wnikliwym krytykiem amerykańskiej polityki
            zagranicznej nigdy nie żywił złudzeń co do natury komunistycznego
            totalitaryzmu, który przy każdej okazji ostro krytykował. Nigdy nie popierał
            żadnego imperializmu, a określenie go jako "stalinowca" świadczy, o
            nieznajmości lub niezrozumieniu jego tekstów.
          • Gość: Waga Re: N . CHOMSKY IP: *.pool.mediaWays.net 06.04.03, 17:11
            Gość portalu: Piast napisał(a):


            >
            > > Chomskiego poważałem do czsu kiedy był naukowcem. Potem stą się żałosnym
            > > stalinowcem popierającym rosyjski imperializm w Czeczeni! Zbyt głupi, by
            > zrozumieć świat.


            Moze sie Piast nie zgadzac z profesorem co do problemu w Czeczenii ,
            jego wola.
            Ale podsumowywac go i stwierdzac ,ze jest zbyt glupi , by zrozumiec swiat ...
            to jest zalosne. Nie ta liga .
        • Gość: JanG Re: N . CHOMSKY IP: *.proxy.aol.com 06.04.03, 20:32
          Gość portalu: Waga napisał(a):

          > Zabezpieczenia demokracji wbudowane w system spoleczno - polityczny ,
          > pozostaje mi wierzyc w zdrowy rozsadek spoleczenstwa amerykanskiego.

          Wlasnie ogladalem dyskusje "Historykow przeciw wojnie" na C-SPAN (jedyny kanal
          prezentujacy rozne punkty widzenia bez ingerencji redakcji).
          Ludzie w roznym wieku i co za tym idzie z roznym dawiadczeniem zyciowym,
          nauczyciele, naukowcy, zagranica...) Naprawde budujace! Prof. z Niemic np.
          mowil o tym jak trudno teraz nauczac dzieci o tych tradycyjnych wartosciach
          amerykanskich. One calkowicie zginely w zgielku techno-wojennym. Proponowal
          szersza wymiane ludzi jako wiarygodnego nosnika informacji, gdyz mass media
          ulegly ogromnej erozji.
          nie bardzo wiem gdzie sa polscy intelektualisci?

          > Nie znam odpowiedzi na pytanie skad sie bierze to niejednokrotnie
          > paranoiczne zagrozenie USA ???????
          > Czyzby srodki masowego przekazu mialy taka "moc" ,a amerykanie byli az takimi
          > durniami ???
          > ( to jest za prosta odpowiedz)

          Twoja odpowiedz jest zbyt prosta, zdajesz sobie sprawe, ze za prosta.
          Tak, srodki masowego przekazu maja ogromna moc, tak ogromna, ze mozna ok 30%
          spoleczenstwa wodzic za nos jak durniow, mowiac im jednoczesnie ze sa
          wspaniali. pozostale 70% dzieli sie mn.w. po rowno na i tych, ktorzy sa
          refleksyjni. I dotyczy to nie tylko Amerykanow, ale wszystkich. Politycy wiedza
          to doskonale i wykorzystuja to tak jak mowi Chomsky. A to paranoiczne
          zagrozenie jest jednym z elementow walki o te niezdecydowane 30%.

          • Gość: Waga Re: N . CHOMSKY IP: *.pool.mediaWays.net 06.04.03, 21:25
            Gość portalu: JanG napisał(a):

            > Gość portalu: Waga napisał(a):
            >
            > Wlasnie ogladalem dyskusje "Historykow przeciw wojnie" na C-SPAN (jedyny
            kanal
            > prezentujacy rozne punkty widzenia bez ingerencji redakcji).
            > Ludzie w roznym wieku i co za tym idzie z roznym dawiadczeniem zyciowym,
            > nauczyciele, naukowcy, zagranica...) Naprawde budujace! Prof. z Niemic np.
            > mowil o tym jak trudno teraz nauczac dzieci o tych tradycyjnych wartosciach
            > amerykanskich. One calkowicie zginely w zgielku techno-wojennym. Proponowal
            > szersza wymiane ludzi jako wiarygodnego nosnika informacji, gdyz mass media
            > ulegly ogromnej erozji.

            Mocne tendencje pacyfistyczne w Niemczech to fakt.(nie tylko wsrod mlodziezy)
            Milo zaskakuje postawa mlodych ludzi (Hiszpania !!!!!!!!!!!!!,Wlochy i inne)

            Z jednej strony mocny krytycyzm wobec hasel i ideologii amerykanskiej.

            Z drugiej strony kultura amerykanska ,jest dla mlodziezy jak narkotyk.
            Wszystko co europejskie jest be . Ciekawe . Ale to mozna zauwazyc na kazdym
            kroku.



            > nie bardzo wiem gdzie sa polscy intelektualisci?

            szkoda ,ze nie slychac polskich pragmatychnych intelektualistow
            typu Havel ,Klaus .
            >
            > Twoja odpowiedz jest zbyt prosta, zdajesz sobie sprawe, ze za prosta.
            > Tak, srodki masowego przekazu maja ogromna moc, tak ogromna, ze mozna ok 30%
            > spoleczenstwa wodzic za nos jak durniow, mowiac im jednoczesnie ze sa
            > wspaniali. pozostale 70% dzieli sie mn.w. po rowno na i tych, ktorzy sa
            > refleksyjni. I dotyczy to nie tylko Amerykanow, ale wszystkich. Politycy
            wiedza to doskonale i wykorzystuja to tak jak mowi Chomsky. A to paranoiczne
            > zagrozenie jest jednym z elementow walki o te niezdecydowane 30%.
            >

            Milo jest miec swiadomosc z dzialania pewnych mechanizmow.
            Jakze proste i przejrzyste byly zasady gry za komuny.
            Kazdy widzial kto, kogo i dlaczego manipuluje.
    • czubas Historia lubi platac figle... 06.04.03, 00:10
      Chomsky byl bardzo glosnym przeciwnikiem wojny w Wietnamie.
      Na przykladzie Wietnamu i obu Korei widac jednak jak radza sobie kraje, w
      ktorych Amerykanie wygrali wojne...
      Mozna miec i racje gdy chodzi o pryncypia... ale, rezultaty tego moga byc
      krancowo odmienne. Gdyby Amerykanie wygrali w Wietnamie, to bylby on teraz
      podobny do Pld Korei. Ludzie byliby bogatsi i szczesliwsi.
      Chomsky byl tez przeciwnikiem interwencji w Afganistanie. Lepiej bylo
      pozostawic tam Talibow?
      • Gość: Bilbo Re: Historia lubi platac figle... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 00:49
        czubas napisał:

        > Chomsky byl bardzo glosnym przeciwnikiem wojny w Wietnamie.
        > Na przykladzie Wietnamu i obu Korei widac jednak jak radza sobie kraje, w
        > ktorych Amerykanie wygrali wojne...
        > Mozna miec i racje gdy chodzi o pryncypia... ale, rezultaty tego moga byc
        > krancowo odmienne. Gdyby Amerykanie wygrali w Wietnamie, to bylby on teraz
        > podobny do Pld Korei. Ludzie byliby bogatsi i szczesliwsi.

        Problem w tym,że w Wietnamie przegrali mimo że bardzo się starali. Zginął
        milion Wietnamczyków i 50 tysięcy Amerykanów i co? Wygrana możliwa byłaby
        pewnie za cene jeszcze jednego miliona ofiar. Czy Wietnamczycy chieli być w
        taki sposób uszczęśliwieni? Nie jest to tylko kwestia abstrakcyjnych
        pryncypiów, ale wyboru moralnego w konkretnej sytuacji i tego dotyczyła
        krytyka Chomskiego wojny Wietnamskiej, a nie tego co lepsze - komunizm czy
        kapitalizm.
      • Gość: Waga Re: Historia lubi platac figle... IP: *.pool.mediaWays.net 06.04.03, 17:03
        czubas napisał:

        > Chomsky byl bardzo glosnym przeciwnikiem wojny w Wietnamie.
        > Na przykladzie Wietnamu i obu Korei widac jednak jak radza sobie kraje, w
        > ktorych Amerykanie wygrali wojne...
        > Mozna miec i racje gdy chodzi o pryncypia... ale, rezultaty tego moga byc
        > krancowo odmienne. Gdyby Amerykanie wygrali w Wietnamie, to bylby on teraz
        > podobny do Pld Korei. Ludzie byliby bogatsi i szczesliwsi.
        > Chomsky byl tez przeciwnikiem interwencji w Afganistanie. Lepiej bylo
        > pozostawic tam Talibow?


        Mysle ,ze nie zupelnie jest tak .
        Prawdopodobienstwo ,ze sie zginie w Iraku jest kilkadziesiat razy wieksze niz
        wygrana w totka.
        Ja bym wolal zyc w komunizmie niz byc wyzwolonym i zginac od bomb.(
        np.Wietnam). Dardzo dobrze sie siedzi i pisze w Polsce, innej perspektywy
        nabieraja te Pana dywagacje ,gdy spadaja bomby na wlasny dom.

        Prosze zauwazyc , ludzie w Iraku nie maja wyboru i ich rzesze musza zginac bo
        imperator tak chce.
        • czubas To chyba nie takie proste... 06.04.03, 21:48
          Gość portalu: Waga napisał(a):

          > czubas napisał:
          >
          > > Chomsky byl bardzo glosnym przeciwnikiem wojny w Wietnamie.
          > > Na przykladzie Wietnamu i obu Korei widac jednak jak radza sobie kraje, w
          > > ktorych Amerykanie wygrali wojne...
          > > Mozna miec i racje gdy chodzi o pryncypia... ale, rezultaty tego moga byc
          > > krancowo odmienne. Gdyby Amerykanie wygrali w Wietnamie, to bylby on tera
          > z
          > > podobny do Pld Korei. Ludzie byliby bogatsi i szczesliwsi.
          > > Chomsky byl tez przeciwnikiem interwencji w Afganistanie. Lepiej bylo
          > > pozostawic tam Talibow?
          >
          >
          > Mysle ,ze nie zupelnie jest tak .
          > Prawdopodobienstwo ,ze sie zginie w Iraku jest kilkadziesiat razy wieksze niz
          > wygrana w totka.
          > Ja bym wolal zyc w komunizmie niz byc wyzwolonym i zginac od bomb.(
          > np.Wietnam). Dardzo dobrze sie siedzi i pisze w Polsce, innej perspektywy
          > nabieraja te Pana dywagacje ,gdy spadaja bomby na wlasny dom.
          >
          > Prosze zauwazyc , ludzie w Iraku nie maja wyboru i ich rzesze musza zginac bo
          > imperator tak chce.

          Nie zamierzam przekonywac nikogo do wojny (sam mam watpliwosci), ale chcialem
          tylko zauwazyc, ze opierajac sie na przykladach z historii swiata, obecny
          konflikt z Irakiem moze byc oceniany przez potomnych zupelnie inaczej nize tego
          mozna by sie spodziewac. Moze sie okazac, ze wojna z Irakiem byla bardzo
          madrym i przewidujacym krokiem.
          Teraz tez jestesmy madrzy po szkodzie, gdy mowimy, ze Hitlera mozna bylo
          zatrzymac w 1938, gdy zajmowal inne kraje, lamal postanowienia ukladu
          rozbrojeniowego zawartego po kapitulacji Niemiec - zaoszczedziloby to 5 lat
          wojny, olbrzymich zniszczen i 50 milionow istnien.
          Chomsky jako specjalista-lingwista moze i ceni bardzo wlasne zdanie, ale nie
          musi sie ono okazac prawdziwe.
          • Gość: maniekxxx Re: To chyba nie takie proste... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.04.03, 01:45
            apropos Chomskiego-mieszkajac pewien okres w Izraelu ,zionisci
            probowali mu zycie ukrocic, np: rozmatowano mu hamulce w
            samochodzie a to znowu tzw:nieznani sprawcy dzwonili do
            niego ze go zabija.Do dzisiaj zionisci uwazaja go za
            zdrajce podobnie jak:wielu podobnym zydom jak ISRAEL SHAMIR a
            nie zionistow!
          • Gość: JanG Re: To chyba nie takie proste...Hitler IP: *.proxy.aol.com 07.04.03, 04:24
            > Teraz tez jestesmy madrzy po szkodzie, gdy mowimy, ze Hitlera mozna bylo
            > zatrzymac w 1938, gdy zajmowal inne kraje, lamal postanowienia ukladu
            > rozbrojeniowego zawartego po kapitulacji Niemiec - zaoszczedziloby to 5 lat
            > wojny, olbrzymich zniszczen i 50 milionow istnien.
            > Chomsky jako specjalista-lingwista moze i ceni bardzo wlasne zdanie, ale nie
            > musi sie ono okazac prawdziwe.

            Popatrz jak latwo ulec manipulacji. Przyklad Hitlera jest tu tylko czesciowo
            przydatny. Hitler w tamtych czsach wzrastal w sile, a Hussajn obecnie slabl, a
            Ameryka w ostatnich latach osiagnela niewyobrazalna przewage w uzbrojeniu
            stosunku do kazdego innego kraju. Opowiastka o Hitlerze jako zagrozeniu dla
            Ameryki juz nie jest w modzie. Teraz juz tyko pokazac swiatu i Irakijczykom, ze
            jestesmy dobrzy. Te pare tysiecy nowych ofiar jakos sie przeciez ludziom
            wyjasni (jest wojna, wiec wszystko wolno).
            Czy wiesz, ze zaczyna sie ruch intelektualistow, zeby Busha podac do Trybunalu
            Miedzynarodowego jako zbrodniarza wojennego! Ludzie zaczynaja sie bac. Oto
            bowiem znalezlismy sie w sytuacji, kiedy glos 80 mln obywateli zostal
            calkowicie zignorowany prze rzad. jest to demokracja, w ktorej nie nalezy sie
            sprzeciwiac. Niedlugo moze nie byc wolno sie sprzeciwiac.
            Jesli wiec przywolujemy Hitlera jako punkt odniesienia, to zauwaz, ze tym
            momencie analogia ta bardziej pasuje do Busha. Pomysl i odpowiedz mi jesli masz
            ochote.
            • Gość: polishAM Re: To chyba nie takie proste...Hitler IP: *.tnt33.ewr3.da.uu.net 07.04.03, 04:43
              Pytanie, czy zgodzilbys sie na bombardowanie gierkowskiej Polski w latach 70-
              tych przez USA. Bo ja nie. Prawde mowiac znam mentalnosc Amerykanow, ktorych
              mozna latwo manipulowac. Z prostego powodu. To sztuczni, nieszczesliwi ludzie
              uzaleznieni od narkotykow i innych chemikaliow na czele z prozakiem. Nie
              chcialbym byc wyzwalanym przez kuku oceniajacych swiat przez pryzmat koszernych
              srodkow masowego przekazu.
    • old.european Re: N . CHOMSKY 07.04.03, 04:47
      Gość portalu: Waga napisał(a):

      > powinna to byc lektura obowiazkowa .

      Szczegolnie jego prace, analizy i teorie z dziedziny komunikacji, mowy,
      stosunkow miedzyludzkich.
      Ich znajomosc pomaga zrozumiec wiele problemow w momencie ich powstawania, a
      nie dopiero, gdy zaczynaja pekac i tryskac ropa.

      OE
Inne wątki na temat:
Pełna wersja