pepper
23.03.01, 17:08
dr Olechowski, obok swych licznych tytułów i funkcji, pełni rolę amatorskiego
konstruktora. Brał udział w budowie kilku obiektów: BBWR, Ruch Stu, teraz
buduje niejaką Platformę. Los tych pierwszych dobrze nie wróży najnowszemu
projektowi konstruktora.
Marszałek Tusk nie dojrzał jeszcze do rozumnego traktowania praw demokracji i
gdy wybory na przewodniczącego UW przegrał, oraził się i odszedł. Łatwiej jest
bowiem tworzyć nową strukturę, zapewniając sobie w niej automatycznie wysoką
pozycję, niż być 'tym drugim' we własnej partii. Ciekawe, bo do czasu wyborów
Unia Wolności stanowiła dla niego wartość, miała najlepszy program. Po
przegranej okazało się, że program nigdy go nie zadowalał.
Marszałek Płażyński był głównym reformatorem AWS, udało mu się doprowadzić do
reform, podpisał nawet porozumienie. Niedługo potem uznał, że było to
zaledwie 'parafowanie' i nowy-lepszy AWS opóścił.
Trzech panów tworzy teraz strukturę partyjną, która partią się nie nazywa.
Atakują rząd za zła politykę, mimo że przez trzy lata razem byli częścią
rządowego układu, nawet teraz mają w nim swoich ministrów.
Nie mają programu. Swą (pożal się Boże) wiarygodność opierają na
trzeciorzędnych, acz chwytliwych hasłach nadających się na wiec. Nic nie mówią
o bezrobociu, przystąpienie do UE podejrzanie odsuwają na dalszy plan.
Obiecywali polityczną rewolucję - nic się nie dzieje. Obiecywali nową jakość -
widać marną kalkę od dawna istniejących pomysłów. Są przeciwni partiom - partię
tworzą, z partiami wchodzą w koalicje. Na razie z Rokitą, bez zastanowienia
podadzą również rękę panu Millerowi. Takie sympatie nie są przecież obce dr
Olechowskiemu, ani Prezydentowi Piskorskiemu.
Ciekawe, czy Platforma na układ z SLD będzie miała czas, zanim nieuchronnie
podzieli los rosyjskiego MIRA. Tyle, że jej szczątki spowodują masę zniszczeń,
zamiast spokojnie utonąć w oceanie.