hymen
20.02.07, 18:17
Hodowcy zwierząt, które miliony klientów każdego dnia zjadają w formie
steków, kiełbas i pasztetów, mają się w dzisiejszych czasach szczególnie
ciężko. Bo wszelkiej maści wegetarianie i weganie namawiają do mięsnej
wstrzemięźliwości, a obrońcy "praw zwierząt" każdego posiadacza skórzanej
kurtki czy kożucha traktują niczym zbrodniarzy wojennych.
(...)
Jak donosi miesięcznik "Charaktery", niektóre owce, podobnie jak ludzie,
odczuwają pociąg seksualny do osobników tej samej płci. Wobec takich anomalii
zaniepokojeni hodowcy zwrócili się do naukowców z Oregon State University o
pomoc, ponieważ ich homoseksualne owce nie chciały się rozmnażać.
(...)
Jak podaje "Chicago Sun Times", uczeni odnotowali "znaczące sukcesy" w
osiągnięciu równowagi hormonalnej baranów. Dzięki czemu rolnicy pewnie
mogliby odetchnąć z ulgą…
(...)
Słynna Martina Navratilova, znana jako tenisistka wszech czasów stwierdziła,
że działania uczonych to "niedopuszczalna manifestacja homofobii".
Homoseksualiści chcą bowiem, aby owce same wybierały sobie upodobania
seksualne, czyli, jak pisze prasa amerykańska - miały prawo do bycia gejem.
Sprawa leczenia owiec z homoseksualizmu wywołała również spore zamieszanie w
Anglii. Bowiem londyński "Times" napisał, że szef zespołu leczącego barany z
homoseksualizmu dr Karol Roselli pracuje także nad wykorzystaniem swojej
metody do leczenia ludzi. Wprawdzie pan Roselli zaprzeczył, jakoby prowadził
takie badania, jednak bomba poszła w górę i "Political Affairs", "New York
Times" i kilka innych pism poświęciło problemowi sporo miejsca. A wszystko po
to, aby przekonać, że wprawdzie naukowcy zrozumieli mechanizmy biologiczne
decydujące o preferencjach seksualnych, ale to wcale nie oznacza, że
preferencje nie mogą być różne. Sęk jednak w tym, że biednym hodowcom owiec
wcale nie chodziło o to, co kto z kim robi w zaciszu alkowy i jakie ma w
związku z tym preferencje. Chcieli po prostu w spokoju prowadzić swój
hodowlany biznes. Tymczasem homoseksualiści tak bardzo chcą bronić swego
prawa do tego, aby nikt im do sypialni nie zaglądał, że są gotowi zajrzeć
farmerowi do chlewika, byleby tylko udowodnić, że sami niczego złego nie
robią.
(...)
Oby tylko wśród baranów nie wzrosła świadomość tego, że mogą swobodnie
wybierać orientację seksualną, wtedy może się okazać, że sprawa rozejdzie się
na inne gatunki, np. świnie. Bo wraz z ciągłym rozwojem nauki dowiadujemy się
wciąż więcej o coraz bardziej zdumiewających praktykach seksualnych
poszczególnych ssaków.
=============================================================
Całość znajdziesz:
www.nczas.com/?a=show_article&id=3580