Dodaj do ulubionych

Zerowy głos

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 03:03
Cholera,znowu siadłem do komputera ale po tym co ostatnio się wydarzyło nie
zdzierżyłem.To esencja tego co dzieje się w naszym społeczeństwie i wśród
tych których nazywamy jego elitami.Nie jest to nic nowego,przecież w takiej
atmosferze żyjemy od 1989r.,zmieniały się tylko ekipy.Przyzwyczailiśmy się
już do tego.My nadal tkwimy naszą swiadomością w latach 80-tych.
Zmienił się świat wokół nas ale nie my.Polska,Ojczyzna,Naród- wielkie słowa,
które ulegają dewaluacji gdy w grę wchodzą interesy partyjne.Myślę tutaj o
wszystkich ugrupowaniach bo dla dobra kraju nie są w stanie osiągnąć żadnego
kompromisu.Zachowanie posłów Komisji Śledczej pokazuje dlaczego.
W Sejmie te zachowania gdzieś giną,może dlatego,że spowszedniały?Tutaj ten
maleńki "sejmik" jest jak pod lupą.Widać jak posłowie traktują "wroga" a
jak "swojego".Obiektywizm...to też takie śmieszne słowo.Dla mnie co najmniej
2-ch posłów zachowuje się jakby tego obiektywizmu byli pozbawieni.
Patrzę na zachowanie posła Ziobro i Rokity.Możliwe iż oni nie zdają sobie
z tego sprawy,że mogą być odbierani jako stronniczy ale przeze mnie tak są
odbierani.W przypadku posła Rokity takim charakterystycznym elmentem było
posługiwanie się określeniem "ustawa antyagorowa" a posła Ziobro przyjęcie
kto jest winny i teraz za wszelką cenę udowadnianie swojej hipotezy.Właściwie
to swojej czy "medialnej" hipotezy?Inna sprawa,że ograniczenie się tylko do
jednej hipotezy i nie budowanie-a co się z tym wiąże-także nie sprawdzanie
innych to przysłowiowa "para w gwizdek".Przecież nie można wykluczać także
osób związanych z innymi opcjami politycznymi(McCARTHY nie oszczędzał
nikogosmile).
W każdym bądź razie obydwaj stali się w KŚ jak gdyby "pełnomocnikami" jednej
ze stron.
Poseł Ziobro rozpoczął ostatnio nawet kampanię wyborczą.Przyznać się tutaj
muszę do strasznej rzeczy:-nie wiedziałem,że był v-ce MSsad.Dziwić się,że taki
wymiar sprawiedliwości.Przy takich geniuszach można zwariować,więc i
sprawiedliwość chyba zwariowałasad.
Premier i były minister,jak ocenić ich zachowanie?Gdybym oceniał ich jako
zwykłych ludzi powiedziałbym,że w przypadku Ziobry to zachowanie typowe dla
aroganckiego nuworysza władzy a zachowanie Millera to reakcja człowieka,
który w ten sposób o nim myśli.W podobny sposób przecież niektórzy traktują
nowobogackichsmile.
Jednak to są przedstawiciele elit. Nie wiem na ile szczere było wyznanie
Millera odnośnie jego przyjaźni z gen.Papałą ale jeżeli było prawdziwe i te
fakty wcześniej były znane,to zachowanie Ziobro było więcej niż podłe.
Nawet w polityce są pewne granice przyzwoitości,tylko łajdacy ich nie
przestrzegają.Dlatego rażą mnie słowa:Naród i Ojczyzna w ustach takich
ludzi.Powinien mnie zrozumieć każdy,dla kogo te słowa jeszcze znaczą coś
więcej niż tylko wyborcze slogany.
Ojczyzną nie jest żadna pieprzona partia a interesem narodu jej interesy.
Jednak tak zdają się rozumować np.LPR-y i PiS-y.Nie ma gorszych i lepszych
obywateli ze względu na wyznanie,pochodzenie,rasę,przeszłość swoich rodziców
itp.itd.Liczy się każdy kto dla tego kraju chce coś dobrego zrobić.
Pierwsza sprawa,chyba najważniejsza to rozwalić te wszystkie bariery jakie
widać było w przesłuchaniu Millera przez Ziobro.Jeżeli tego nie będziemy w
stanie zrobić to między bajki możemy sobie włożyć sen o silnej Polsce i sytym
społeczeństwie.
Będziemy się przecież nadal karmić mrzonkami i żyć w "partyjnych ojczyznach"
z pilnie strzeżonymi granicami.My chcemy uczyć i uświadamiać innych a sami
nie potrafimy zadbać o nasz "własny dom".
Przestańmy też zwalać wszystko na nasze wady narodowe a zacznijmy szukać
prawdziwych przyczyn w nas samych.Może jedną z nich będzie zawyżona samoocena?
może to myślenie magiczne?może zwykła mściwość?Oczywiście to bardzo ubogi
katalog ale chodzi mi tylko o wskazanie innego kierunku poszukiwania przyczyn
dlaczego tworzymy takie właśnie a nie inne elity polityczne.
Stworzyliśmy sobie taką "Naszą Polskę" "wielkich możliwości","znakomitych
życzeniowych rozwiązań rozwojowych",taką polską utopię.Piękne to dopóki nie
zderzy się z okrutną rzeczywistością otaczającego nas świata.Dzisiaj obawiamy
się już UE bo znamy mechanizmy jej funkcjonowania,procedury i zasady
uczestnictwa w niej.Wolimy więc wierzyć,że nieznane będzie lepsze bo "nasz"
geniusz ekonomiczny i doświadczenie państwa demokratycznego z gospodarką
kapitalistyczną pozwoli nam zapanować nam np.nad "ciemnymi" naszym zdaniem
Rosjanami,Ukraińcami czy innymi "głupszymi krajami".Tylko co będzie jak to
się nie sprawdzi?sad.
Wierzymy w Amerykanów,ale co w sytuacji gdy oni podobnie widzą swoją rolę jak
my na wschodzie?Nie bierzemy pod uwagę wcale reakcji UE gdy będziemy poza
nią.Jasne,jakoś to będzie.Oczywiście,że granic nie zamkną.My tylko nie
będziemy mieli prawa głosu w sprawach które nas będą dotyczyły.Będziemy
przecież poza UE,będziemy musieli więc zabiegać u jej członków aby bronili
naszych interesów.Więc znowu płakać i narzekać że nas krzywdzą.Elity się nie
zmienią i dalej będą się kłóciły i rozmawiały jak Ziobro z Millerem.Z tego
chleba ani wzrostu gospodarczego nie będzie.
Gdzie w tym wszystkim myślenie o Ojczyźnie i Narodzie.Przecież to myślenie
typowego "schematczyka".Jeżeli utratą suwerenności ma być wejście do UE,to
czymże będzie wprowadzenie tego kraju na drogę o której nie mamy żadnego
pojęcia,oprócz naszych pobożnych życzeń i nadziei,że się spełnią?Z kim mamy
to zrobić? z LPR? PiS? Samoobroną? UPR? PSL? SLD? PO?Stanie się cud i elity
się zmienią?my się zmienimy w swoim sposobie myślenia?Przecież każdy
odpowiedzialny obywatel tego państwa powinien zdawać sobie z tego sprawę.
Wygląda jednak na to,że wolimy wierzyć w cuda.Każdy więc wykorzystuje tą
wiarę jak może,wystarczy robić tylko dobre wrażenie i narzekać,narzekać...
UE to nie antidotum na nasze bolączki ale to szansa,że nikt nie będzie
decydował o nas bez nas.Po drugie:-"po co wyważać otwarte drzwi".
Śmieszne w tym wszystkim jest jedno:-buntujemy się gdy mówi się aby więcej
przeznaczyć na bezrobotnych i biednych w naszym kraju a praktycznie mamy
pretensje do UE,że nas tak właśnie nie wspomagasmile.My chcielibyśmy być
przecież na specjalnych warunkach,tacy równiejsi wśród równych.
Dlaczego?bo przyzwyczailiśmy się już tak jak i w kraju-za obalenie
komunizmu.Tylko że nas nie chcą traktować jak zbowidowców.To dla nas liczą
się jeszcze życiorysy.
I już na koniec to co mnie drzaźni w tej medialnej tragifarsie jaką stała się
KŚ.Wszyscy mówią o ustaleniu prawdy ale jakoś nikt nie zwrócił dotychczas
uwagi na proces uchwalania Ustawy.Po co są Komisje Sejmowe,Sejm,Senat?
Posłowie to bezmyślne maszynki do głosowania?Ilu posłów trzeba przekupić,bo o
nich mowa,aby ustawa przeszła?Rywin taki towarzyski człowiek a spotykał się
tylko z posłami jednego ugrupowania?nie uwierzę!
Ustawa to nie zarządzenie czy rozporządzenie gdzie wystarczy przekupić
ministra.Zresztą i tak muszę zweryfikować kilka swoich poglądów. Chciano
udupić KRRiT jak wcześniej udupiano polityków.Wystarczą ostatnie przykłady
Piwnik i Kaucza,akurat te, bo było to medialne udupienie.Prawdopodobnie tutaj
miało być tak samo,przeliczono się tylko ze skutkami.To co miało być medialną
aferą stało się aferą polityczną dużego kalibru.Przedobrzono.
Oczywiście to tylko moja hipoteza nie głupsza od innych.Od początku
podejrzanymi byli członkowie KRRiT,dopiero później wykorzystano aferę do
celów typowo politycznych.Chociaż Ziobro robił to od początku.
Pozdrawiam nawet zdrzaźnionych
Kir
Obserwuj wątek
    • Gość: jaski Re: Zerowy głos IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.04.03, 03:28
      Coz, nic dodac, nic ujac. Smutna rzeczywistosc. Nie wiem czy bedziemy kiedys w
      stanie uwolnic sie od panszczyznianych podzialow i znalezc sie na poziomie
      myslenia o czyms takim jak ogolne dobro narodu-panstwa? Republika kolesiow i
      instynkt ferajny jest gleboko zakorzenionym zjawiskiem i chyba tez gnetycznie
      uwarunkowanym, bo zdaje sie na nowe pokolenia z krwia ojcow przepelzac. Ba,
      triumfalnie maszerowac. Czy bieze sie to z naszego glebokiego przekonania o
      wlasnej genialnosci i pogardy dla innych frajerow? Czy tez woliny to co bliskie
      i latwe niz to co daleko i ciezko? Czy podstawowym celem poltyka jest praca w
      sluzbie narodu czy utrzymanie sie u wladzy za wszelka cene? Rzadzic zle to tez
      jest przyjemnie. Natomiast niezmiernie zaciekawila mnie Twoja hipoteza
      odnoscnie KRRT. Ciezko mi bowiem udzielic sobie w miare sensownej odpowiedzi
      dlaczego Rywin, czlowiek przeciez nie glupi i kumaty idzie do Michnika, rowniez
      nieglupiego i kumatego z takim pomyslem jakby sobie scenariusz jakiegos
      glupiego filmiku kombinowal....
      • d_nutka Re: Zerowy głos 30.04.03, 05:20
        powiedzeć że jest coś złe-to jedno
        a powiedzieć co uczynić, by złe stało się dobrem już wiele trudniej, co widać
        po wypowiedziach Kira i Jaskiego.
        dla mnie w pewien sposób była charakterystyczna wypowiedź przewodniczacego KŚ
        Nałęcze, gdy Ziobro zadał pytanie 'rozszerzające' zakres prac komisji, a
        dotyczące pytań odnoszących się do 'mechanizmów' ustalania ustaw.
        i w tym momencie "sprawa rywina" wróciła na "właściwe" z góry ustalone tory.
        faktem jest, że Ziobro w tym momencie zadał pytanie jakby według z góry znanej
        sobie odpowiedzi "kto jest winien".
        ale to był dla mnie najciekawszy fragment przesłuchania premiera.
        jednak po reakcji prof.Nałęcza dalszy ciąg śledztwa mnie już nie interesuje.
        oni jednak mają nas za głupków.

        pozdrawiam nie "mniej niż zero"
        d_nutka
        • Gość: jaski Re: Zerowy głos IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.04.03, 06:39
          'Przesluchanie' millera przez posla ziobro to jedna wielka farsa. I zaloze sie,
          ze ziobro nie mial najmniejszych checi czy intencji czegokolwiek w sprawie
          konkretnego sie dowiedzic, a byla to tylko typowo politykierska pyskowka, bo
          trudno mi uwiezyc aby ktos kto ma cos wspolnego z obowiazujacym prawem zadawal
          pytania o tresci i w sposob dyskwalifikujacy w kazdym normalnym przewodzie, do
          przynajmniej 50% jego pytan jakikolwiek adwokat, gdyby byl obecny zglaszal by
          sprzeciw i to merytoryczny. Ziobro blysnal jak oszolomiony kundel, oszolomiony
          okazja by millerowi nogawki potargac, dobre w maglu, alec to przeciez wysoka
          komisja sejmowa a nie wyborczy wiec.
          • d_nutka Re: Zerowy głos 30.04.03, 06:58
            Gość portalu: jaski napisał(a):

            > 'Przesluchanie' millera przez posla ziobro to jedna wielka farsa. I zaloze
            sie,
            >
            > ze ziobro nie mial najmniejszych checi czy intencji czegokolwiek w sprawie
            > konkretnego sie dowiedzic, a byla to tylko typowo politykierska pyskowka, bo
            > trudno mi uwiezyc aby ktos kto ma cos wspolnego z obowiazujacym prawem
            zadawal
            > pytania o tresci i w sposob dyskwalifikujacy w kazdym normalnym przewodzie,
            do
            > przynajmniej 50% jego pytan jakikolwiek adwokat, gdyby byl obecny zglaszal by
            > sprzeciw i to merytoryczny. Ziobro blysnal jak oszolomiony kundel,
            oszolomiony
            > okazja by millerowi nogawki potargac, dobre w maglu, alec to przeciez wysoka
            > komisja sejmowa a nie wyborczy wiec.


            ale jedno jego pytanie było dla mnie interesujęce
            dotyczyło innej jakiejś afery,mniej nagłośnionej,mi kompletnie nie znanej, ale
            pytanie było coś w rodzju 'jaki jest zwyczajowy tryb postępowania premiera, gdy
            tego typu głosy o aferach do niego docierają'.
            i w tym momencie prof. Nałęcz uciszyl ziobro.
            a to chyba jeden z najciekawszych wątków, bo z 'expose' millera wynikało,
            że "afera rywina" jest pierwsza i dlatego Rywina potraktował jak nieszkodliwego
            szaleńca. bo gdyby go potraktował jak szaleńca szkodliwego, to powinien wezwać
            karetkę.

            D.
    • Gość: jacek#jw Kilka uwag do zerowego głosu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 08:59
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      > Cholera,znowu siadłem do komputera ale po tym co ostatnio się wydarzyło nie
      > zdzierżyłem.To esencja tego co dzieje się w naszym społeczeństwie i wśród
      > tych których nazywamy jego elitami.Nie jest to nic nowego,przecież w takiej
      > atmosferze żyjemy od 1989r.,zmieniały się tylko ekipy.Przyzwyczailiśmy się
      > już do tego.My nadal tkwimy naszą swiadomością w latach 80-tych.

      Nie wszyscy, ja tam nie tkwię.

      > Zmienił się świat wokół nas ale nie my.Polska,Ojczyzna,Naród- wielkie słowa,
      > które ulegają dewaluacji gdy w grę wchodzą interesy partyjne.Myślę tutaj o
      > wszystkich ugrupowaniach bo dla dobra kraju nie są w stanie osiągnąć żadnego
      > kompromisu.Zachowanie posłów Komisji Śledczej pokazuje dlaczego.

      Kompromis jest nie możliwy, gdyż od samego początku komisja została wybrana i
      działa według parytetu politycznego. W związku z tym są w niej widoczne
      wszystkie elementy gry politycznej a nie chęć przeprowadzenia śledztwa. To jest
      zaprzeczeniem Twojej późniejszej tezy o przekształcaniu się komisji w coś tam.

      > W Sejmie te zachowania gdzieś giną,może dlatego,że spowszedniały?Tutaj ten
      > maleńki "sejmik" jest jak pod lupą.Widać jak posłowie traktują "wroga" a
      > jak "swojego".Obiektywizm...to też takie śmieszne słowo.Dla mnie co najmniej
      > 2-ch posłów zachowuje się jakby tego obiektywizmu byli pozbawieni.

      Czy znasz jakiś parlament, w którym posłowie zachowywali się inaczej? Może
      włoski lub angielski? Gdzie w nich obiektywizm w przywalaniu faszyzmem czy
      lewactwem?

      > Jednak to są przedstawiciele elit. Nie wiem na ile szczere było wyznanie
      > Millera odnośnie jego przyjaźni z gen.Papałą ale jeżeli było prawdziwe i te
      > fakty wcześniej były znane,to zachowanie Ziobro było więcej niż podłe.

      Tu się nie zgodzę. Skoro jak sam chcesz ma być to śledztwo i to dotyczące spraw
      podłych, to główny podejrzany musi się liczyć z pytaniami, które w podtekście
      sugerują podłość. Zatem problemem może być jedynie na ile pytanie jest
      powiązane ze śledztwem.

      Dalej uwag zgłaszać nie będę, gdyż zbyt wiele razy użyłeś odwołania do narodu i
      ojczyzny by nie traktować Twojego wystąpienia jako elementu walki politycznej a
      nie troski o dobro śledztwa.

      Pozdr / Jacek
    • Gość: Krzys52 Zerowy głos IP: *.proxy.aol.com 04.05.03, 22:36
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      To co miało być medialną
      > aferą stało się aferą polityczną dużego kalibru.Przedobrzono.
      > Oczywiście to tylko moja hipoteza nie głupsza od innych.Od początku
      > podejrzanymi byli członkowie KRRiT,dopiero później wykorzystano aferę do
      > celów typowo politycznych.Chociaż Ziobro robił to od początku.
      > Pozdrawiam nawet zdrzaźnionych
      > Kir
      .
      :::
      Kirze,
      takze moim skromnym zdaniem afere rozkrecono w celach medialnych, jednak
      motywacja lezy w polskiej sklonnosci do malpowania Wielkich tego swiata. Byly w
      Stanach korowody z senackimi przesluchaniami dot. rzekomych finansowych naduzyc
      Clintonow, byly przesluchania w sprawie Moniki L. i jej cygarniczki... A Polska
      co? Mniej demokratyczna?! Nas tez stac jest na odpowiednie zaprezentowanie
      sie...
      Pozniej zaczeto traktowac serio to co Michnik rzucil na pozarcie publiki bez
      wiekszych nadziei ze chwyci.
      Od samego poczatku, tj. od zabrania glosu w euromirowym watku, o tym, jak
      to "Przyszedl Rywin do Michnika" twierdzilem ze nie mam zamiaru zaglebiac sie w
      toto gdyz wszystko zostanie starannie zagmatwane, poplatane, uczestnicy i
      widzowie zmeczeni a nic nie zostanie wyjasnione. Co do ewentualnego
      postepowania karnego sprawa (od poczatku) byla jeszcze jasniejsza: jakas tasma
      Michnika ktora mozna sobie interpretowac jak sie chce, ale ktorej nie mozna
      uzyc jako podstawy oskarzenia. Nie bylo dajacego pieniadze, nie bylo bioracego
      pieniadze, nie bylo pieniedzy - po sprawie.
      Od ponad dekady wypowiadam sie przeciwko istnieniu takiego tworu jakim jest
      KRRiTY. Uwazalem i uwazam, ze jest to instytucja koruptogenna. Uwazalem takze
      iz bedzie ona powodem wielu politycznych klopotow. No i jest. To natomiast
      czego polscy telewidzowie sa swiadkami - bez wzgledu na ich przekonanie, ze
      biora udzial w czyms powaznym - to groteskowe owoce groteskowej instytucji.
      Podczas gdy jest to jedynie takie inne "Beverly Hills" (czyli takze dajace
      mozliwosc emocjonalnego zaangazowania.
      Ponizej podczepilem link do wczesniejszej wypowiedzi w watku Krates.8.
      .
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4991430&a=5015196.
      Pozdrawiam
      K.P.

      • Gość: Krzys52 PS...Zerowy głos - Poprawiony Link IP: *.proxy.aol.com 04.05.03, 22:43
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4991430&a=5015196
    • rycho7 bardzo dobry tekst 05.05.03, 09:19
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      > Pozdrawiam nawet zdrzaźnionych

      Polemiki nie bedzie, jako zem zdrzaźniony na Kira.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka