Dodaj do ulubionych

Mam qrwiki w oczach

IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 02:43
Ruszyliśmy tropem kurwika
"Mam kurwiki w oczach" - powiedziała o sobie posłanka Samoobrony Renata Beger
w udzielonym nam wywiadzie, który jeszcze przed publikacją wzbudził ogromne
emocje
"Kurwik" zaskoczył wszystkich. Wygadany Janusz Korwin-Mikke próbuje zgadnąć,
co oznacza: - To zdrobniałe określenie kogoś, kto jest bardzo malutki i
bardzo niegrzeczny?

Znany z krasomówstwa prezydent Lech Wałęsa prosi, żeby mu słowo
przeliterować. Po minucie wykrzykuje zdumiony: - "Kurwik"!!! Co to takiego?
Tłumaczymy. Po chwili zastanowienia Wałęsa demaskuje pana, który opowiedział
Renacie Beger, co ma w oczach: - Pewnie chciał ją wykorzystać.

Sam Wałęsa na "kurwiki" się nie zdecyduje:

- Poza wiekiem grzeszności jestem. Z męskich spraw pozostało mi golenie. Poza
tym takich słów nie używam, bo jestem po prawej stronie.

Damski czy męski?

Językoznawca, prof. Jerzy Bralczyk, dopytuje, czy "kurwik" padł z damskich
ust: - Prędzej spodziewałbym się tego od nieprzyzwoitego mężczyzny przy
kielichu niż od posłanki.

Bralczykowi "kurwik" kojarzy się nie najlepiej: - To zachęta do pewnych
zachowań erotycznych płynąca ze strony pań lekkich obyczajów. Bardziej pasuje
na pobocze szosy katowickiej niż do Sejmu.

- A mnie się podoba! - entuzjazmuje się Bohdan Łazuka, aktor. - Soczyste to i
nowe. Ludzie to lubią. Po roli w filmie "Chłopaki nie płaczą" dostałem
mnóstwo pochwał od widzów. Podchodziły do mnie nawet starsze panie i mówiły,
że pięknie przeklinałem. Renacie Beger też pięknie wyszło.

Seksapil lepszy

Seksuolog, prof. Lew-Starowicz, rozbawiony smakuje "kurwika": - Dosadne.
Wulgarne. Oddaje, na co kobieta ma w danym momencie ochotę. A ma zdecydowanie
ochotę na seks. Gdyby tłumaczyć z polskiego na nasze, znaczy tyle co: wabik
kobiety erotycznie rozbudzonej.

Prof. Starowicz słowo akceptuje, ale w rozmowach z kobietami, które mu się
podobają, nie będzie go używał:

- No, jak to zabrzmi: ma pani piękne "kurwiki" w oczach! Kobieta może poczuć
się obrażona. Pomyśli, że jest łatwa i szybka. Podczas terapii małżeńskiej
też nie zapytam pacjentki: Kiedy pani miała ostatnio "kurwiki" w oczach?

- "Kurwik"? - oburza się Michalina Wisłocka, autorka "Sztuki kochania". -
Takich słów używają ludzie, którzy na co dzień "kurwują". Ja nie używam
wyrazów, w mojej poradni też nikt nie mógł. Pielęgniarki, którym zdarzyło się
przekląć, wysyłałam na zieloną trawkę.

Michalina Wisłocka uważa, że "kurwik" wyważa już otwarte drzwi: - Na ten
specyficzny błysk w oczach mamy określenie: seksapil.

Satyryk, Krzysztof Jaroszyński, jest za "kurwikiem": - To dobrze, że
polszczyzna się rozwija, powstają nowe wyrazy. Profesorom to się może nie
podobać, najważniejsze, żeby się przyjęło w potocznym języku. Sam stworzyłem
ostatnio nowy wyraz: kurwis. To określenie młodej, rozrywkowej kobiety.
Skrzyżowanie k...y i urwisa. Przyjęło się.

Czy Renata Beger zmieni oblicze polszczyzny?

Socjolog Paweł Śpiewak, nie ma złudzeń: - Absolutnie nie. "Kurwik" to nic
nowego, to jeden z wielu wulgaryzmów. Dobrze, że pani Beger użyła tego słowa
w wywiadzie. To świadczy o tym, kim ona jest. Patrzcie, drodzy wyborcy, na
kogo głosowaliście - na "kurwiki".
Super Express
Obserwuj wątek
    • Gość: ale-jaja Re: Mam qrwiki w oczach IP: *.sympatico.ca 16.05.03, 03:46
      Znakomite ! smile)))
    • Gość: polishAM Re: Mam qrwiki w oczach IP: *.157.81.73.Dial1.Weehawken1.Level3.net 16.05.03, 04:00
      Glosowalismy na kurwe zwana Stolzmanem czy Kwasniewskim, ktory pozwolil sobie
      na oszukac sobie polskie spoleczenstwo posiadanym tytulem. Niedoszly magister
      zartowal sobie publicznie z papieza. Nastepna kurwa zwana Markiem Borowskim
      (Berman) okupuje teraz stanowisko marszalka i pozwolil sobie na usuniecie
      fizyczne polskiego patrioty Gabriela Jankowskiego. Nie bede tu dzisial wyliczal
      wszystkich kurew tym bardziej, ze zajmuja one stanowiska w Fundacji Batorego,
      srodkach masowego przekazu i nie jest ich w koncu tak duzo.
      • Gość: Adam Re: Mam qrwiki w oczach IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 08:05
        Odbiło jej.To pewno oznaki menopauzy.Takie idiotki zrobią wszystko żedy
        zwrócić na siebie uwagę.Powinna przesłuchać ją Sejmowa Komisja Śledcza i do
        izolatki bo jeszcze zgwałci jakiegoś posła.
      • Gość: bla Re: Mam qrwiki w oczach IP: 129.159.180.* 16.05.03, 14:21
        "...polskiego patrioty Gabriela Jankowskiego..."

        tego oszołoma nazywasz patriotą??? no, chyba że jesteś
        funkcjonalnym analfabetą i nie tylko, że nie rozumiesz
        tego co czytasz, ale również tego co piszesz!
        • Gość: naim Re: Mam qrwiki w oczach i.... IP: *.telan.pl 16.05.03, 21:28
          Tak czy owak kariera tego słowa murowana. Wejdzie do potocznego języka przebojem.
          • Gość: wikul Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia R.B.) IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 21:48
            Królowa Samoobrony (czyli jeden dzień z życia Renaty Beger)

            Godzina 21.00
            Tylko najbardziej wytrwali zostali w sejmowej siedzibie Samoobrony. Czekają na
            program "Linia specjalna", którego gościem będzie przewodniczący Andrzej
            Lepper. Pech jednak chce, że akurat do lokalu pakuje się zziajany interesant.
            Widać, że jechał z daleka. Ma niecierpiącą zwłoki sprawę. Tymczasem na ekranie
            właśnie pojawia się twarz lidera. W oczy rzuca się "hawajska" opalenizna i nowa
            fryzura. Dystyngowana siwizna z podniesionym czubem nadają jego obliczu jeszcze
            więcej dostojeństwa. Renata Beger, wyraźnie zadowolona z takiego efektu, nie ma
            czasu na rozmowę z przybyszem.
            Andrzej Lepper tłumaczy, dlaczego w Polsce jest źle. Sprzed telewizora wtóruje
            mu pani poseł Beger, sekretarz jego partii. Po godzinie z przewodniczącym
            zgadza się ponad 25 tysięcy uczestników audiotele. Przeciwników jest prawie dwa
            razy tyle. Nie robi to wrażenia na zebranych.
            - Ludzie boją się dzwonić do telewizji - tłumaczy marny wynik pani poseł. -
            Boją się o swoje billingi.
            Właśnie billingi rozmów telefonicznych Longina Pastusiaka rozsławiły imię
            Renaty Beger na całą Polskę.
            M.Wójcik
            • Gość: wikul Re: Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 22:49
              Godzina 8.00
              Pobudka pani poseł. Przez okna wynajętego mieszkania na warszawskim Powiślu
              wpadają promienie słońca. - Bez tego - pani poseł wskazuje pierwsze liście na
              drzewach - udusiłabym się w Warszawie.
              Po drugiej stronie ulicy mieści się siedziba SLD. Każde spojrzenie w tamtą
              stronę napawa posłankę szczerą radością. Z ostatnich, niepublikowanych i -
              według pani Beger - utajnionych badań opinii publicznej wynika, że Samoobrona
              ma już 26 procent poparcia i wyprzedza SLD. Zwycięstwo w przyśpieszonych
              wyborach to zatem tylko kwestia czasu. Wtedy Samoobrona utworzy rząd. Renata
              Beger zajmie się w nim finansami państwa. Koleżanki i koledzy z partii widzą ją
              na stanowisku ministra. Pani Renata myśli o sobie skromniej. Raz mówi, że chce
              być w otoczeniu ministra, raz, że w jego cieniu. W końcu wyznaje: - Będę
              wiceministrem.
              Pani poseł nie je śniadania o tej porze. Pobudza organizm na razie tylko
              szklanką wody. Jeszcze krótkie spojrzenie w lustro i sekretarz Samoobrony jest
              gotowa do wyjścia. Czerwone papucie lądują koło drzwi.
              M.Wójcik
      • cheech Re: polishAMERSTEIN 16.05.03, 23:17
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > ...Stolzmanem czy Kwaśniewskim, ktory pozwolil sobie na oszukac sobie polskie
        > spoleczenstwo posiadanym tytulem.

        Zaraz, zaraz... Coś mi ten szyk wyrazów w zdaniu przypomina...
        Aha, już wiem! "Ja będę jego dawać zarabiać na rżnięcie..." Ty żydłaczysz
        przyjacielu! Zupełnie jak Kuba Goldberg z "Sęka"! No, wydało się! Przecież
        Polak tak by polszczyzny nie kaleczył! Ktoś, kto mówi jak Lopek Krukowski,
        moryc Rappaport czy Kuba Goldberg nie może nie być Żydem! Przyznaj się, że
        naprawdę twój nick to "polishAMERSTEIN, a polishAM to tylko skrót!
        Wy Żydzi wszystko skracacie. Taka już wasza natura, ze żal wam nawet liter w
        nazwisku.
        Szalom, starszy bracie w wierze! Za trzy kwadranse szabas - wyczyściłeś już
        menorę?
        • sceptyk Dosc niezle. /nt 16.05.03, 23:27
        • Gość: wikul Re: polishAMERSTEIN IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 23:40
          cheech napisał:

          > Gość portalu: polishAM napisał(a):
          >
          > > ...Stolzmanem czy Kwaśniewskim, ktory pozwolil sobie na oszukac sobie pols
          > kie
          > > spoleczenstwo posiadanym tytulem.
          >
          > Zaraz, zaraz... Coś mi ten szyk wyrazów w zdaniu przypomina...
          > Aha, już wiem! "Ja będę jego dawać zarabiać na rżnięcie..." Ty żydłaczysz
          > przyjacielu! Zupełnie jak Kuba Goldberg z "Sęka"! No, wydało się! Przecież
          > Polak tak by polszczyzny nie kaleczył! Ktoś, kto mówi jak Lopek Krukowski,
          > moryc Rappaport czy Kuba Goldberg nie może nie być Żydem! Przyznaj się, że
          > naprawdę twój nick to "polishAMERSTEIN, a polishAM to tylko skrót!
          > Wy Żydzi wszystko skracacie. Taka już wasza natura, ze żal wam nawet liter w
          > nazwisku.
          > Szalom, starszy bracie w wierze! Za trzy kwadranse szabas - wyczyściłeś już
          > menorę?


          Słusznie zauważyłeś .
          • Gość: +++Ignorant Panowie tak sie nie godzi... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.03, 00:44
            Sława!

            Po pierwsze, to obrażacie autorytet Sejmu i Nadzwyczajnej Komisji Tamasza
            Wazeliny-Nałęcza w osobie Wielce Czciwgodnej Posłanki Beger...

            Pownieważ to ona stanowi prawa Rzplitej, więc chyba najlepiej wie, co ma w
            oczach...

            Po drugie: wymyślacie Szynkowskiemu od żydów, gdy on pejsy nawet zgolił i
            Aryjczyka udaje...

            A to przecież to właśnie jest antysemityzm, pozatem Posłanka też coś nazwisko
            nie takie, choć uroda pierwszej wody Samoobrona-PGRu...

            Mnie się wydaje, że ona jest najpiękniejsza z tymi no wiecie, rozumiecie...

            QURVIKAMI w oczach!

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++

            PS Pozatem co piękny w swej klasyce neologizm..?
            Polsko-łaciński...

            Od razu znac do jakiej cywilizacji nalezymy.
          • Gość: wikul Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia R.B.) IP: *.acn.waw.pl 17.05.03, 00:45
            Godzina 9.00
            O tej porze zaczynają się obrady komisji do wyjaśnienia afery Rywina. Kilka
            tygodni temu pani poseł wykryła, że Longin Pastusiak korzystał z dziewięciu
            telefonów komórkowych i dziewięciu stacjonarnych. Błędne odczytanie billingów
            rozbawiło dziennikarzy, zaś przewodniczący Tomasz Nałęcz musiał zrobić posłance
            krótki kurs analizy materiałów z prokuratury.
            Renata Beger do dziś się nie zgadza, że popełniła błąd. - Przewodniczący Nałęcz
            cały czas szuka zaczepki, a ja bynajmniej - mówi. Innym razem, podczas
            składania wyjaśnień przez Andrzeja Zarębskiego, nie udało się jej przekonać
            członków komisji do swojego toku rozumowania. Chodziło o powiązania szefa
            Polsatu Zygmunta Solorza z mafią sycylijską. Również wtedy interweniował
            przewodniczący. Trochę ją to zdenerwowało. - W chwilach irytacji skóra na
            dekolcie robi mi się czerwona - wyjaśnia. Może dlatego tak często występuje w
            czerwonym żakiecie.
            Dziś komisja w sprawie Rywina nie obraduje. Pani poseł śpieszy na posiedzenie
            sejmowej komisji kultury i środków masowego przekazu, choć przyznaje, że
            poprawki do ustawy o wolontariacie jej nie interesują. - Każdy ma swojego
            fogla - mówi i wyjaśnia, że ona ma akurat zamiłowanie do interesów. Dlatego
            zasiada również w komisji finansów. Na początku kadencji brała też udział w
            pracach komisji etyki poselskiej, ale została z niej wykluczona, gdy pomówiła
            szefów Agencji Rynku Rolnego oraz posłów PSL-u o nielegalny import zboża.
            • Gość: wikul Re: Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 00:45
              Godzina 11.00
              Posiedzenie komisji finansów. Przewodniczy Zyta Gilowska. Renata Beger siada
              prawie na końcu stołu. Zaraz wokół niej robi się wesolutko. - Bo to bardzo
              zabawowa kobieta - mówi o koleżance Danuta Hojarska, również z Samoobrony. -
              Jak wyjeżdżamy na wspólne delegacje, jeszcze się nie zdarzyło, żeby w zieloną
              noc zapomniała posmarować klamki pastą do zębów - dodaje. Dyskretne chichoty
              posłów nie kończą się mimo rozpoczęcia obrad. Pani poseł nie wydaje się
              zainteresowana ich tematem.
              - Przez pierwsze miesiące była dociekliwa, pracowała całkiem rozsądnie -
              tłumaczy posłankę Zyta Gilowska z PO. - Widocznie teraz jej energia skupia się
              na komisji śledczej.
              Renata Beger biznesem zajmuje się od lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej
              została kierownikiem sklepu GS Samopomoc Chłopska, a potem kierownikiem punktu
              skupu okręgowej spółdzielni mleczarskiej. Później hodowała pieczarki, postawiła
              szklarnię i wybudowała zakład masarski. Razem z mężem została właścicielem 200-
              hektarowego gospodarstwa i jednym z najbogatszych przedsiębiorców w okolicach
              Nowego Dworu koło Piły.
              Nie uważa się jednak za osobę bogatą, a jedynie majętną. W jednym z czatów
              internetowych wyznała, że bogactwo powinno mieć granice: "Jeden człowiek nie
              będzie jednocześnie jeździł dwoma samochodami, nosił dwóch płaszczów i jadł
              dwiema łyżkami, więc po co mu to?". Do dziś spłaca osiem kredytów. To one
              pośrednio spowodowały, że trafiła do polityki. W roku 1993 znalazła się na
              skraju bankructwa i wstąpiła do Samoobrony, która zajmowała się wtedy obroną
              zadłużonych rolników. Renata Beger nie ukrywa, że bardzo jej zaimponował
              Andrzej Lepper, gdy wychłostał komornika w jednym z gospodarstw. - Pojawiła się
              w Samoobronie, kiedy komornik chciał zlicytować należący do niej skup żywca -
              wspomina Piotr Trznadel, ówczesny działacz Związku. - Szybko zdobyła
              popularność, bo na spotkania przyjeżdżała z pętami kiełbasy. Dzięki niej
              wkradła się w łaski Leppera. Nasz lider zawsze mówił, że lubi polską wędlinę.
              Andrzej Lepper mianował ją swoją emisariuszką w trudnej misji przejęcia władzy
              w zachodniopomorskiej Samoobronie.
              - Oszukała nas swoją arogancją - mówi Trznadel. Wkrótce Beger została szefową,
              a Trznadel objął przywództwo organizacji skupiającej rolników poszkodowanych
              przez Leppera. Posłanka widzi to inaczej. Twierdzi, że w Samoobronie zaczęła
              aktywnie działać dopiero w roku 1997. Wcześniej nie mogła, bo musiała się
              zajmować dwójką dzieci. Dzisiaj jest już babcią.
        • Gość: wikul Re: polishAMERSTEIN IP: *.acn.waw.pl 27.05.03, 23:35

    • xrds Re: Mam qrwiki w oczach 18.05.03, 18:41
      Śmiejcie sięz niej ale tak naprawde to ona się z was śmieje.Tak to ona wami
      rządzi jako przedstawiciel narodu, smutna to prawda wiec z czego się tak
      cieszycie. Na Titanicu tez bawili sie do końca.
      • Gość: wikul Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia R.B.) IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 23:57
        Godzina 14.00
        Sala plenarna Sejmu. Na mównicy poseł Zbigniew Ziobro. Po jego kolejnym
        oświadczeniu, że SLD nie robi nic, aby przeciwdziałać korupcji, z lewej strony
        sali dochodzą pojedyncze, złośliwe komentarze. Za chwilę słychać
        głośne: "Siadaj! Siadaj!" i kilkadziesiąt par pięści wali w pulpity. W ławach
        Samoobrony spokój. Posłowie czytają gazety. Nie ma ich lidera, a to wyraźny
        sygnał, że Samoobrona nie przywiązuje wagi do tych utarczek. Rozpoczyna się
        głosowanie. Renata Beger przesiada się do drugiego rzędu ław. Koledzy z
        Samoobrony wkładają karty do czytników i patrzą na posłankę Beger. Ona unosi
        rękę. To znak dla posłów jej klubu, jak mają głosować.
        Posłowie rozchodzą się do klubowych pokoi. W siedzibie Samoobrony pani
        sekretarz czuje się doskonale. Nie ukrywa, że sprawia to męskie towarzystwo,
        którym lubi się otaczać. Nie-pytana wyjaśnia, że nie chodzi o żaden seks. -
        Jestem liderką od zawsze - tłumaczy. W szkole nauczycielki wybierały ją do
        recytowania wierszy na akademiach, więc publiczność nigdy jej nie peszyła. -
        Sam Tymochowicz gratulował mi publicznych wystąpień - mówi z dumą. Pani poseł
        lubi od czasu do czasu wtrącić jakieś mocne słowo. Gdy ktoś jej się nie podoba,
        wali prosto z mostu: - To dupa, nie facet.
        - Podoba się mężczyznom. Na jej urodzinach widziałam wielu tajemniczych panów z
        różami - mówi o koleżance Danuta Hojarska i dodaje, że wielkim powodzeniem
        wśród kolegów z klubu cieszy się warkocz Renaty.
        Mimo wesołego usposobienia posłanka Beger potrafi być groźna i surowa. Pod
        nieobecność przewodniczącego Leppera pełni rolę jego rzecznika. Pełni chętnie,
        bo - jak twierdzi - zgadza się z szefem we wszystkim. - Nie lubię mięczaków -
        mówi. Lepper to dla niej ideał lidera: twardy, charyzmatyczny i nieomylny. On i
        tylko on może wydawać jej polecenia, chociaż zawsze się starała sama wydawać je
        innym. Gdy Lepper nazwał Włodzimierza Cimoszewicza "kanalią", Beger broniła
        szefa najgorliwiej. Szczyci się, że to ona stworzyła jego medialny wizerunek: -
        Brwi szefa nie są najpiękniejsze, krzaczaste i obfite. Kazałam je przyciąć i od
        razu lepiej.
        • Gość: wikul Re: Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 01:07
          Godzina 17.00
          Wreszcie chwila na sprawy wyborców. Ostatnio uwagę pani poseł przyciągnął
          burmistrz Debrzna na Pomorzu, który chce sprowadzić na swój teren obcy kapitał.
          Renata Beger postanowiła pomóc. Wymyśliła, by namówić Japończyków do
          postawienia tam fabryki samochodów. Marka nie gra roli, Mazda albo Toyota. -
          Jeśli to wyjdzie - mówi ze śmiechem - burmistrz obiecał, że postawi mi pomnik.
          Ale na razie negocjacje idą opornie. Burmistrz skierował do jednego z
          japońskich stowarzyszeń gospodarczych list napisany po polsku. - Trzeba to
          napisać po angielsku - pani poseł krzyczy w słuchawkę, bo połączenie z przyszłą
          japońską strefą ekonomiczną jest dość słabe. - Sama również zamierzam pouczyć
          się angielskiego - tłumaczy potem, gdy rozmawiamy o jej udziale w komisji
          śledczej. Podczas jednego z posiedzeń przeczytała słowo "Rywingate" tak, jak
          się je pisze.
          Liczne lapsusy sprawiły, że internauci zamierzali ją uznać za autorkę
          najśmieszniejszego zdania, jakie padło z mównicy. "Jak Andrzeja Leppera nie ma,
          to wy huzia na Józia, możecie sobie tutaj poszaleć. Nie poszalejecie".
          Albo: "Współczuję tym, którzy w Polsce puchną z głodu. Ja akurat jestem dobrze
          odżywiona" - to tylko niektóre z nich. Pisma Renaty Beger krążą z rąk do rąk po
          sejmowych korytarzach. W liście do marszałka sejmu Janusza Wojciechowskiego
          napisała: "Uprzejmie proszę o zaliczenie mi usprawiedliwienia nie wzięcia
          udziału w głosowaniu, ponieważ istnieje uzasadnione podejrzenie, iż sprzęt do
          głosowania był niesprawny. Intensywnym krokiem zmierzałam przez mównicę do pana
          marszałka, ażeby poinformować, iż jest konieczność wykonania czynności
          konserwacyjno-naprawczej mojego urządzenia, ale czas nieubłaganie płynął i nie
          dotarłam do sekcji obsługi". Dzięki rubasznemu poczuciu humoru zyskała u
          dziennikarzy już trzy przydomki: Sklepowa, Królowa Brona i Renata Pegeer.
          • kurwiki_begerowej A my ? 20.05.03, 01:26
            Wy tu tylko o Begerowej...
            A my ?
            To my jesteśmy faktycznymi bohaterami. Tkwimy i tkwimy w oczach Begerowej, a
            czy ktoś nas spytał czy chcemy tu być ?!
            Uwalniają jakieś orki, a nikt nie krzyczy : Uwolnić kurwiki begerowej...
            Żądamy wyzwolenia !
            Chcemy godnie mieszkać i żyć w oczach Nicole Kidman.
            Albo choćby u Winony Ryder.
            Oczodołom Begerowej mówimy stanowcze "nie" !
            kurwiki
          • Gość: wikul Re: Królowa Samoobrony(czyli jeden dzień z życia IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 13:02
            Po 19.00
            Kończą się już służbowe spotkania pani poseł. Do niedawna każdą wolną chwilę
            Renata Beger poświęcała nadrabianiu zaległości w wykształceniu. Do Sejmu
            trafiła bowiem ze świadectwem ukończenia jedynie podstawówki. W kontynuowaniu
            nauki na poziomie średnim przeszkodziło jej niegdyś uczucie. - To była miłość -
            wpada w zadumę, ale zaraz dodaje, że ostatnio intensywnie się uczyła i oto jest
            efekt. 45-letnia poseł Beger jest już technikiem ekonomistą.
            - Ostatnio rzeczywiście jechałam na trójach, ale wcześniej miałam same piątki i
            czwórki - mówi i dodaje, że samo wykształcenie nie wystarcza politykowi do
            pracy. Potrzeba inteligencji i praktyki.
            • Gość: wikul Qrwiki podzieliły wyborców posłanki IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 16:00
              Kurwiki podzieliły wyborców posłanki
              - Mam tylko jedną pretensję - powiedziała nam z uśmiechem na ustach Renata
              Beger, którą odwiedziliśmy wczoraj w jej domu i rozmawialiśmy o piątkowym
              wywiadzie. Szczery wywiad z posłanką wywołał burzę wśród Polaków. -
              Wydrukowaliście za mało egzemplarzy. Ludzie gazetę z moim wywiadem musieli
              sobie odbijać na ksero.
              SExpress

              • Gość: wikul Re: Qrwiki podzieliły wyborców posłanki IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 23:36
                Nieprzypadkowo słowa: organizacja, organ i orgazm mają ten sam źródłosłów.
                Posłanka informuje, że nie musi udawać orgazmu, ona ma zawsze, kiedy nie jest
                zmęczona, a nie męczy się nigdy. W jej organizacji wszyscy to mają.

                W świetle intymnych wyznań rajcownej parlamentarzystki, innym okiem patrzymy na
                jej udział w komisji śledczej. Pytania o częstotliwość bilingów między
                poszczególnymi członkami władz, mają wyraźnie erotyczny podtekst.

                Fakt, że w dziesięcioosobowej komisji są tylko dwie kobiety, wytwarza
                szczególne napięcie wokół obu pań. Czterech na jedną to nienaturalna proporcja,
                nawet wyłączając wiecznie zaspanego posła Kopczyńskiego.

                Nie idzie tu o dosłowne molestowanie damskiej mniejszości przez męską
                większość. Raczej o pewną energetyczną aurę unoszącą się nad całą dziesiątką.
                Dlatego posłanki sprawiają często wrażenie oszołomionych. Każda na swój sposób
                zresztą. Renata PEGEER kokietuje cielęcym...

                Jan Pietrzak.
                • Gość: wikul Qrwiki podzieliły podzieliły dziennikarzy . IP: *.acn.waw.pl 27.05.03, 11:05
                  Ktoś mógłby pomyśleć , że prasowe deklaracje posłanki Beger to czcze
                  przechwałki erotmana gawędziarza . Otóż nie! Znamy historię pewnego
                  dziennikarza z tygodnika zaczynajacego sie na luiterę "P" , który miał
                  przyjemność pisać tekst o pani poseł . Portretowana zalotnie zerkała ,
                  puszczała oczko oraz całkiem aluzyjne teksty . W końcu zaprosiła chłopaczynę
                  do swego pokoju hotelowego . Reporter zgodził się , ale zastrzegł , że
                  przyjdzie z fotoreprterem . No i finału tej historyjki w ogóle nie rozumiemy .
                  "Dobra możemy to zrobić na dwa baty"- stwierdziła posłanka Beger .
                  Jakie baty ? O co chodzi ? - powtarzam za tygodnikiem Wprost ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka