Gość: leo3
IP: *.pro.gdansk.tdci.pl
20.05.03, 10:36
Znów
ogłuszający ryk
sekty euroosłów!
Ojciec Święty wypowiedział magiczne słowo: Unia Europejska. Euroosły, od
dawna oczekujące na to magiczne dla ich sekty słowo odrzuciły na moment swój
wrodzony wstręt do religii i katolicyzmu, i orzekły wszem i wobec, że oto
Papież "wypowiada się bardzo jednoznacznie za głosowaniem na "tak".
Jak się chce słyszeć to, co się chce, nie ma na to rady. Wszystkim jednak
radzę najpierw przeczytać uważnie przemówienie Ojca Świętego, zastanowić się
nad całością, i wtedy dopiero pomyśleć o znaczeniu słów Papieża.
Dostałem dzisiaj wiele listów od euroosłów, sprowadzających się do
triumfalnego powiedzenia: "No i co, Panie Łabędzki, co pan teraz na to?
Papież jest za Unią Europejską, Papież każe głosować na TAK"
Ludzie małego ducha! Czytałem przemówienie Ojca Świętego, jak czytam Jego
wszystkie przemówienia, homilie, encykliki, i wszystko, co tylko Ojciec
Święty publicznie powiedział.
A gdzież On każe nam głosować na TAK, osły???
Oddajmy głos czołówce "sprzedawców" Polski. Łajdackie kłamstwa i przekręty
tych ludzi powinny być dla każdego dowodem, że z takimi ludźmi nie zbudujemy
jedności europejskiej, o której mówi Ojciec Święty.
Dla Gazety Prof. Bronisław Geremek:
Trudno przecenić wagę przesłania Jana Pawła II, który już w bezprecedensowym
przemówieniu do polskiego parlamentu powiedział jednoznacznie, że wejście
Polski do Unii Europejskiej ma poparcie Stolicy Apostolskiej i jest zgodne z
wartościami, które reprezentuje polska kultura.
Kłamstwo. Trzeba przeczytać całe przemówienie, aby je zrozumieć. Nigdzie tam
nie ma o "zgodności wejścia do UE z wartościami, które reprezentuje polska
kultura." Ale jest tam coś innego. Zanim Papież wypowie powtarzane przez
wszystkich euroosłów:
"Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez
Stolicę Apostolską"
... jest w Jego przemówieniu ostrzeżenie:
"Dlatego Kościół przestrzega przed redukowaniem wizji zjednoczonej Europy
wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych oraz przed
bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego modelu życia."
Otrzymaliśmy od niego poparcie wobec wielkich instytucji europejskich.
Nie, Papież nie dawał wam, Geremek, żadnego poparcia. Do was mówił inaczej:
Człowiek nierzadko żyje tak, jakby Boga nie było. Uzurpuje sobie prawo
Stwórcy do ingerowania w tajemnicę życia ludzkiego. Usiłuje decydować o jego
zaistnieniu, wyznaczać jego kształt przez manipulacje genetyczne i w końcu
określać granicę śmierci. Odrzucając Boże prawa i zasady moralne, otwarcie
występuje się przeciw rodzinie. Na wiele sposobów usiłuje się zagłuszyć głos
Boga w ludzkich sercach, a Jego samego uczynić "wielkim nieobecnym" w
kulturze i społecznej świadomości narodów. "Tajemnica nieprawości" wciąż
wpisuje się w rzeczywistość świata, w której żyjemy.
Tym razem Jan Paweł II zwrócił się do polskiego społeczeństwa, aby skłonić je
do uczestnictwa w referendum oraz do oddania głosu za wejściem Polski do
Unii.
Łgarstwo. Nic takiego w przemówieniu Ojca Świętego nie ma. Jest natomiast
wyraźne wskazanie dla nas - Katolików:
"To wyzwanie stawia jednak przed wierzącymi zadanie - zadanie aktywnego
budowania wspólnoty ducha w oparciu o wartości, które pozwoliły przetrwać
dziesięciolecia programowej ateizacji."
To zadanie, panie Geremek, nie ma nic wspólnego z tym, co wy,
internacjonałowie robicie, i do czego nas pchacie.
Jestem przekonany, że te słowa będą miały decydujący wpływ na decyzje Polaków
w dniu referendum. Dziś nie mam wątpliwości, że wynik referendum będzie dla
nas pozytywny.
Polacy mają za zadanie dbać o interesy swojej Ojczyzny, nie interesy
internacjonalnej międzynarodówki, ośle!
Dla Gazety Stefan Niesiołowski, polityk ZChN
Papież wypowiada się bardzo jednoznacznie za głosowaniem na "tak".
Oczywiście. Następny łgarz - do tego ani chrześcijanin, ani narodowy.
Jest to stanowisko mocniejsze niż stanowisko biskupów polskich i przypomina
mi stanowisko biskupów litewskich.
Papież nie mówi jak głosować, tym bardziej - na TAK, ale mówi inną bardzo,
ważną rzecz, ośle!
"Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi
państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem
jakiejś dziejowej sprawiedliwości"
Dociera do pana osła co znaczy "na równych prawach"???
Porównanie Unii Europejskiej do unii lubelskiej bywa również stosowane przez
zwolenników UE w kraju. Jan Paweł II mówi o tym w ten sam sposób.
Nie. Eurofantaści powtarzają: Tam unia, tu unia, wsio radno".
Papież mówi:
"Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! To jest wielki skrót, ale bardzo
wiele się w tym skrócie mieści wielorakiej treści. Polska potrzebuje Europy.
[...] To wyzwanie stawia jednak przed wierzącymi zadanie - zadanie aktywnego
budowania wspólnoty ducha w oparciu o wartości, które pozwoliły przetrwać
dziesięciolecia programowej ateizacji."
Trzeba bardzo wiele złej woli, żeby słowa Papieża zinterpretować inaczej niż
jako wyraz poparcia dla naszej integracji z Unią.
Nie, trzeba łajdaka i krętacza, aby nie zauważał, o jakiej integracji Papież
mówi. Na jakie wartości zwraca nieustannie uwagę. Przed jakimi
niebezpieczeństwami nieustannie ostrzega!
A co najważniejsze, Papież nie mówi o WASZEJ integracji z Unią. To nie
integracja na równych warunkach. To targowica.
Jednak znając integrację złej woli wśród przeciwników UE, którzy w swojej
grze o władzę na czarne mówią białe i przekręcają wypowiedzi Papieża, nie
miałbym tutaj złudzeń.
My też złudzeń co do was nie mamy. Pewne jest, że z takimi łajdakami niczego
dobrego zbudować nie można.
Dla Gazety prof. Wiesław Chrzanowski, przewodniczący ZChN
- Dotąd na słowa Ojca Świętego powoływali się eurosceptycy.
Nie. Głównie łgarze z unijnej sekty.
Twierdzili, że nigdy nie mówił wprost o tym, że Polska powinna przystąpić do
UE. Uważali, że wspominał tylko ogólnie o Europie. Tym razem przenośnia użyta
przez Jana Pawła II jest jednoznaczna "od Unii Lubelskiej do Unii
Europejskiej". Podkreślił też, że jest świadom zastrzeżeń przeciwników
integracji.
Rada Naczelna ZChN uznała, że należy głosować za przystąpieniem Polski do
Unii Europejskiej i powoływała się na wcześniejsze wypowiedzi Jana Pawła II.
Takie stanowisko zajęły także episkopaty niektórych krajów kandydujących do
Unii, np. na Litwie. Owszem ryzyko istnieje, ale trzeba je podjąć. Nie można
pozostać z boku i nie mieć wpływu na to, co dzieje się w Europie.
I jak widać, zdrajcy łapią się każdego słowa Ojca Świętego, aby
usprawiedliwić swoje łajdactwo. A przecież Ojciec Święty wciąż mówi o
wartościach. Czy Chrzanowski z ZChN pamięta, o jakie wartości chodzi?
Przypomnę:
W duchu tak pojmowanej miłości społecznej arcybiskup Feliński głęboko
angażował się w obronę wolności narodowej. Potrzeba tego i dzisiaj, kiedy
różne siły - często kierujące się fałszywą ideologią wolności - starają się
ten teren zagospodarować dla siebie. Kiedy hałaśliwa propaganda liberalizmu,
wolności bez prawdy i odpowiedzialności nasila się również w naszym kraju,
pasterze Kościoła nie mogą nie głosić jednej i niezawodnej filozofii
wolności, jaką jest prawda Krzyża Chrystusowego.
I nie tylko pasterze Kościoła, ale każdy z nas - katolików. Wielką ironią
jest, że nie widzi tego przewodniczący organizacji zwącej się chrześcijańską
i narodową.
Dla Gazety Władysław Frasyniuk, przewodniczący Unii Wolności
Głos Papieża jest niezwykle ważny i doniosły dla całego polskiego
społeczeństwa, a szczególnie dla polskich katolików i władz Kościoła.
Nie mieszaj się, bokser, do katolików i Kościoła.
Papież wyraźnie zaapelował, żeby władze kościelne w Polsce zachowały się tak
jak kościół na Litwie czy na Węgrzech i powiedziały, żeby głosować na tak.
Gdzie i kiedy?
Mówiąc o tym, że wejście w struktury unijne jest dla Polsk