Dodaj do ulubionych

PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM

IP: *.cm-upc.chello.se 22.05.03, 21:43


O ROZDZIALE SPRAW KOSCIOLA OD SPRAW PANSTWA.
O ROZDZIALU TEGO KONSEKWENCJACH.

Kilka dni temu, tu na FA, Pan Galba oglosil (w najwyzszym stopniu, rowniez w
formie, kontrowersyjny) tekst pt. "Komunisci zlamali K.Wojtyle". Tekst ten
(bez watpienia) krytyczny, analizuje postawe Papieza, rowniez jej ewolucje -
na przestrzeni ostatnich kilkunastu (bogatych w wydarzenia) lat - wobec
najzywotniejszych dzis problemow naszego kraju.

Pan Galba - sila rzeczy syntetycznie - wskazal zasadnicze elementy zmiany tej
postawy wobec kluczowych kwestii dotyczacych naszej polskiej przyszlosci.
Poniewaz naturalnym obecnie ( z powodu ich wagi) kontekstem pytan dotyczacych
tego tematu, jest stanowisko Papieza wobec zblizajacego sie referendum o
przystapieniu do UE, totez i krytyka Pana Galby odniosla sie glownie do
stosunku Jana Pawla II, w tej kwestii, i analizy tej relacji.

Reakcja wiekszosci uczestnikow dyskusji, ktora wywolal ow (napisany nieco
prowokacyjnie) tekst bylo tzw. swiete oburzenie. (Vide watek). Okazalo sie ,
iz malo wazna jest mysl i popierajaca ja argumentacja, ktora Autor chcial
przekazac. Wazniejsza okazala sie dogmatyczna, antyintelektualna, w zaden
sposob nieuzasadniona niechec polemistow do dyskusji tematu, ktory ich
zdaniem /nigdy otwarcie nie wyartykulowanym/, (i tu najmniej widzialem
zasadnych, racjonalnych, czy logicznych argumentow) doktrynalnie dyskusji nie
podlega.

Niniejszy list pisze, gleboko przekonany, iz nie ma tematow, ktorych z
jakichkolwiek powodow - nie mozna, albo nie wolno dyskutowac. Nie istnieja -
w/g mnie - tematy tabu. Z zasady uwazam, ze wolno i trzeba rozmawiac o
wszystkim. Nalezy dyskutowac i poddawac w watpliwosc rowniez kwestie tych
dogmatow wiary, ktore okazuja sie (lub moga sie okazac), iz z wiara niewiele
maja wspolnego, czesto ubocznym produktem tylko bedac blednego rozeznania,
niedoksztalcenia, albo poinformowania naszych przodkow.

Jednym z nich jest mocno juz przecie nieaktualny - dogmat o papieskiej
nieomylnosci w kwestiach swieckich. Temat ten byl b.aktualny w srodowiskach
katolikow europejskich stosunkowo dawno temu. U nas - jak widac - jeszcze nie
napoczety. Odpowiedz na zwiazane z nim pytania uzyskala juz prawie pol wieku
temu sankcje soborowe. Ale, jak widac - skoro i nasz katolicyzm
powierzchowny - temat ten dalej mimo swej dezaktualizacji, w Polsce, w
wysokim stopniu aktualny.

I tu zapewne trzeba szukac powodu, ktory nie przeszkodzil duzej grupie osob
na bezsensowne, nierozsadne, niegodne - skoro czesto nieopanowane i wsciekle,
pozbawione podstaw, rozsadku i wlasciwej miary wystapienia.

Za co Pana Galbe usiluje sie pozbawic czci ?
Ano, odwazyl sie krytycznie wypowiedziec, o blednym jego zdaniem postepowaniu
Jana Pawla II, w kwesti przecie swieckiej, nie majacej wiele wspolnego z
np.naskorkowa religijnoscia Polakow.

Wolno Papiezowi miec swoje zdanie o uczestnictwie Polski w Unii
Europejskiej? Wolno.
W takim razie… (jakby to swietokradczo w naszych uszach nie zabrzmialo),
wolno w tej swieckiej przecie kwestii, i Panu Galbie!

Problematyka akcesji Polski do zwiazku polityczno-gospodarczego zwanym Unia
Europejska, w zaden sposob nie dotyka doktryn religijnych rzymskiego
katolicyzmu. Totez niezgoda z opiniami hierarchow KK, w temacie, nie jest w
zaden sposob obraza wierzacych, albo Glowy Kosciola. Jest opinia dotyczaca
jednego z przyziemnych, gospodarczych, ekonomicznych, wspolczesnych,
niereligijnych zagadnien.

Tedy : negatywna ocena roli Papieza (w tej przyziemnej kwestii), krytyka
nieuzasadnionego religijnie wykorzystywania papieskiej pozycji, w celu
propagowania za jedna z prozaicznych, politycznych opcji - jest oczywiscie
calkowicie racjonalna. Jest sluszna tym bardziej, im niesluszne, bledne i
nieetyczne jest, ze strony Papieza, wykorzystywanie dla poparcia sprawy tak
przyziemnej, swej wyjatkowej pozycji Namiestnika Chrystusa, religijnego
autorytetu chrzescijan.

Euromir

Obserwuj wątek
    • Gość: mefet Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.visp.energis.pl 22.05.03, 21:56
      Euroimr napiszże ty krótko: nie zgadzam się z Papieżem ponieważ ...
      • Gość: Perła Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 22:00
        Gość portalu: mefet napisał(a):

        > Euroimr napiszże ty krótko: nie zgadzam się z Papieżem ponieważ ...

        pseudointelektualista forumowy Euromir tępy co do formy jest. Myśli, że im
        więcej napisze zerżniętego tekstu to tym lepiej jest. Czyżby dłogością tekstów
        ukrywał kompleks jakiś?

        Perła
        • Gość: Ur-city Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.enterpol.pl 22.05.03, 22:04
          zerżniętego skąd?
          • Gość: Perła Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 22:09
            Gość portalu: Ur-city napisał(a):

            > zerżniętego skąd?

            a to mu już nieraz wykazywali na forum tym, iż rżnie na żywca z tekstów różnych.

            P
      • Gość: Ur-city Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.enterpol.pl 22.05.03, 22:02
        mefecie nie zgadzam się "s" tobą ponieważ trzeba aby z piszącymi zwięźle dla
        urozmaicenia kontrastowali piszący wnikliwie i kwieciście
        • Gość: Perła Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 22:03
          Gość portalu: Ur-city napisał(a):

          > mefecie nie zgadzam się "s" tobą ponieważ trzeba aby z piszącymi zwięźle dla
          > urozmaicenia kontrastowali piszący wnikliwie i kwieciście

          ale nie nudno właśnie
    • alfalfa Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 22:10

      Te insynuacje o "marchewce", "miłości własnej", "pop gwieździe" były
      racjonalne?

      Zdaje się, że będąc "fanem" (co myli w swoim poście z "miłością") Papieża pan
      Galba poczuł się zdradzony i dał upust swojemu rozrzaleniu i oczywiście miał do
      tego prawo ale to co on sądzie nie staje bynajmniej Prawem. To że dla pana
      Galby Papież nie jest już wyrocznią nie spowodowało automatycznie, że wyrocznią
      stał się pan Galba, ale może się mylę?

      Końcówka wypowiedzi pana Galby: "Wszak zakamarki duszy
      Żyjącego Bożka nie są dostępne dla zwykłych śmiertelników" jest po prostu
      obraźliwa dla starszego, stojącego na d grobem człowieka, któremu pan Galba nie
      jest godzien butów wiązać. Ni piszę tego z oburzeniem, raczej z politowaniem bo
      sądzę że właśnie tak jak pan Galba Polacy kochają Papieża.

      I pan, panie Euromirze się zgadza? Czy to nie nazbyt solidarna sceptopostawa?

      • nurni Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 22:49
        alfalfa napisał:

        > Końcówka wypowiedzi pana Galby: "Wszak zakamarki duszy
        > Żyjącego Bożka nie są dostępne dla zwykłych śmiertelników" jest po prostu
        > obraźliwa dla starszego, stojącego na d grobem człowieka, któremu pan Galba
        nie
        >
        > jest godzien butów wiązać.

        Alfa

        dziekuje za sprawne wyreczenie mnie w obaleniu argumentu
        o 'sila rzeczy syntetycznym' podejsciu Galby do wazkiego tematu

        z dogmatycznym antyintelektualnym pozdrowieniem:

        nurni
    • pulbek Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 22:21
      Odpowiedz w punktach:

      1. Wsrod ludzi, ktorzy flekowali Galbe, bylo calkiem sporo takich, ktorych
      trudno posadzic o dogmatyzm w sprawie papieza (od Januszcza do Balzera). Tak
      wiec argument o "tabu" jest niezbyt trafny. Juz predzej mozna mowic o
      oportunizmie.

      2. Jezeli chodzi o mnie, to w wypowiedzi Galby zrazil mnie nagly wybuch pogardy
      wobec kogos, kto akurat chwile przedtem ostro sie z Galba nie zgodzil. Takie
      cos musi budzic podejrzenia -
      • balzer Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 23:08
        pulbek napisał:

        > 1. Wsrod ludzi, ktorzy flekowali Galbe, bylo calkiem sporo takich, ktorych
        > trudno posadzic o dogmatyzm w sprawie papieza (od Januszcza do Balzera).

        Nie, ja nie flekowałem Galby. To za dużo powiedziane. Zauważyłem raczej
        pewna prawidłowosc w postepowaniu eurosceptykow, ktorych Galba przecież
        reprezentuje.
        Dopóki tylko mogli, to podpierali sie Papieżem w obronie swoich racji, gdy
        tylko ten wyraził odmienne od nich zdanie, natychmiast zmieszali swojego
        guru z błotem.

        Nie bronie tym postem bynajmniej Papy, nadal uważam że Kosciół od spraw
        politycznych powinien trzymac sie jak najdalej, ale teraz widze przynajmniej,
        że eurosceptycy ida po trupach niezależnie od tego jak swiete by te trupy były.
        • pulbek Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 23:14
          balzer napisał:

          > Nie, ja nie flekowałem Galby.

          A ja owszem.

          Lubie nazwac cos, z czym sie zgadzam, jakims paskudnym okresleniem. Taki prosty
          chwyt, uprzedzajacy cios oponenta. Schopenhauer sie klania.

          Pulbek.
    • balzer Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 22:59
      Ja w każdym razie swojego zdania nie zmienie, niezależnie od tego czy wypowiedzi
      koscielnych hierarchow sa zgodne z moimi pogladami czy nie.
      Kosciół nie powinien sie mieszac do życia politycznego.
      • Gość: Perła Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 23:02
        balzer napisał:

        > Ja w każdym razie swojego zdania nie zmienie, niezależnie od tego czy
        wypowiedz
        > i
        > koscielnych hierarchow sa zgodne z moimi pogladami czy nie.
        > Kosciół nie powinien sie mieszac do życia politycznego.

        Daj mi przykład takiego mieszania się do polityki właśnie.

        Perła
        • balzer Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 23:14
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > balzer napisał:
          >
          > > Ja w każdym razie swojego zdania nie zmienie, niezależnie od tego czy
          > wypowiedz
          > > i
          > > koscielnych hierarchow sa zgodne z moimi pogladami czy nie.
          > > Kosciół nie powinien sie mieszac do życia politycznego.
          >
          > Daj mi przykład takiego mieszania się do polityki właśnie.
          >
          > Perła

          Chociażby "oficjalne" zajmowanie stanowiska przez episkopat w różnych sprawach
          np. referendum w spr. UE, aborcji, eutanazji itp.

          A wystarczy pojsc na pierwsza lepsza msze - tam to dopiero politykowanie
          odchodzi szczególnie przed wyborami.
          • Gość: Perła nie udawaj Balzer idioty tu IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 23:18
            balzer napisał:


            >
            > Chociażby "oficjalne" zajmowanie stanowiska przez episkopat w różnych sprawach
            > np. referendum w spr. UE, aborcji, eutanazji itp.

            według Ciebie to POLITYKA jest???!!!


            >
            > A wystarczy pojsc na pierwsza lepsza msze - tam to dopiero politykowanie
            > odchodzi szczególnie przed wyborami.

            akurat mam uwierzyć, że Ty na mszę chadzasz... Po prostu plotki zwykłe
            powtarzasz.

            Perła
            • balzer taka jest prawda 22.05.03, 23:25
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > balzer napisał:
              >
              >
              > >
              > > Chociażby "oficjalne" zajmowanie stanowiska przez episkopat w różnych spra
              > wach
              > > np. referendum w spr. UE, aborcji, eutanazji itp.
              >
              > według Ciebie to POLITYKA jest???!!!

              A według Ciebie czym to jest ? Polityka to bardzo szerokie pojecie.
              > >
              > > A wystarczy pojsc na pierwsza lepsza msze - tam to dopiero politykowanie
              > > odchodzi szczególnie przed wyborami.
              >
              > akurat mam uwierzyć, że Ty na mszę chadzasz... Po prostu plotki zwykłe
              > powtarzasz.
              >
              > Perła

              Do koscioła nie chodze gdyż jestem niewierzacy, niemniej pare razy w życiu
              miałem okazje znalezc sie na mszy i o dziwo za każdym razem jakos bieżace
              tematy polityczno-społeczne niepozornie niby to przewijały sie.

              Od wielu osób natomiast już słyszałem o praktykach przed wyborczych u ksieży
              gdy to w dzien wyborów (CISZA) mówia na kogo głosowac a na kogo nie, a sam
              wiesz że w każdej plotce jest czesc prawdy.
              • sceptyk Re: taka jest prawda 22.05.03, 23:28
                Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka.
                • balzer Re: taka jest prawda 22.05.03, 23:32
                  sceptyk napisał:

                  > Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka.

                  Watpie czy przy powstawaniu 10 Przykazan znano te pojecia.
                  • sceptyk Re: taka jest prawda 22.05.03, 23:34
                    No tu masz akurat racje. Nie znano. Nie znano tez zabijania przy pomocy kija
                    baseballowego i rozjezdzania samochodem.
                    • alfalfa Re: taka jest prawda 22.05.03, 23:36
                      sceptyk napisał:

                      > Nie znano tez zabijania przy pomocy kija
                      > baseballowego i rozjezdzania samochodem.
                      Czyli Boga nie ma.

                      smile
                      • sceptyk Domyslam sie z Waszych postow, 22.05.03, 23:49
                        ze do przykazania "V. Nie zabijaj" zostal dopisany tajny aneks, w ktorym
                        wymienia sie czym i jak nie wolno zabijac. I ze Wy jestescie w jego posiadaniu.
                        • alfalfa Re: Domyslam sie z Waszych postow, 22.05.03, 23:53
                          Tajny aneks pozostaje tajnym i do uzupełnienia. Taka jego natura.
                • gini Re: taka jest prawda 22.05.03, 23:34
                  sceptyk napisał:

                  > Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka.


                  Ja przepraszam dziesiec przykazan obowiazuje katolikow jak najbardziej, ale nie
                  ateistow.
                  • sceptyk Aniu, podoba mi sie 22.05.03, 23:36
                    ta Twoja smiala rewizja podstaw naszej cywilizacji. Daje Ci Nobla z frytka.
                    • gini Re: Aniu, podoba mi sie 22.05.03, 23:47
                      sceptyk napisał:

                      > ta Twoja smiala rewizja podstaw naszej cywilizacji. Daje Ci Nobla z frytka.


                      Nie bardzo rozumiem za co ten Nobel.Przesadziles chyba Sceptyku, troche z
                      podstawami tej naszej cywilizacji, czy wg.Ciebie cala cywilizacja opiera sie na
                      dziesieciu przykazaniach?Czy nie uwazasz,ze zyja sobie na swiecie ludzie i
                      wcale nie slyszeli o dziesieciu przykazaniach?
                      Ja Ci daje Nobla ze slimaczkiem .
                      • sceptyk Re: Aniu, podoba mi sie 22.05.03, 23:56
                        Ja jestem kulturowo zwiazany z cywilizacja, ktora zwyklo sie okreslac mianem
                        srodziemnomorskiej. I to jest moja cywilizacja. W liczbie mnogiej 'nasza'. Nie
                        wiem jednak dokladnie jaki byl/jest jej zasieg. Byc moze, ze Bruksela lezy
                        poza. Dodaje do Nobla jeszcze jedna frytke. Razem dwie, wyjasniam dla
                        ulatwienia.
                        • rycho7 slaby jestes w obrazaniu Sceptyku 23.05.03, 09:36
                          sceptyk napisał:

                          > Dodaje do Nobla jeszcze jedna frytke. Razem dwie, wyjasniam dla
                          > ulatwienia.

                          Bez majonezu to nie obraza. Tego trzeba osobiscie sprobowac w Brukseli.
                          • sceptyk Re: slaby jestes w savoir vivrze, Rychu 23.05.03, 11:53
                            rycho7 napisał:

                            > Bez majonezu to nie obraza. Tego trzeba osobiscie sprobowac w Brukseli.
                            ------------------------------

                            No i wlasnie dlatego nie dalem majonezu. Widze, ze nie orientujesz sie na czym
                            polega eleganckie, pelne galanterii i kurtuazji podejscie do kobiet.

                            Wyjasniam dodatkowo, ze my sobie z Ania prowadzimy od dluzszego czasu, choc
                            sporadycznie, wieczorne dialogi, w ktorych nikt nikogo nie obraza. Bo nie to
                            jest ich celem. Owe dialogi sluza jedynie eleganckiej konfrontacji przemyslen
                            (to u mnie) z pogladami Ani (obydwoma).

                            I na koniec pragnalbym zauwazyc, ze po raz kolejny wyszedl z Ciebie falsz i
                            niemoznosc obiektywnego spojrzenia na rzeczywistosc. Przyczepiles sie frytek
                            (dwoch), a postanowiles nie zauwazyc slimaczka, ktorego Ania dosc wstretnie,
                            musze przyznac (ale wybaczam), starala sie mi podrzucic.
                            • miss_mag Re: Savoir-vivre i frytki 23.05.03, 18:33
                              sceptyk napisał:

                              > rycho7 napisał:
                              >
                              > > Bez majonezu to nie obraza. Tego trzeba osobiscie sprobowac w Brukseli.
                              > ------------------------------
                              >
                              > No i wlasnie dlatego nie dalem majonezu.

                              Szanowni Panowie,
                              Niewybaczalnym faux-pas byloby, gdyby Sceptyk zaserwowal Ani owe frytki w
                              jakze wulgarny sposob praktykowany w nie-lubianej przez Anie Ameryce, a
                              mianowice z KETCHUPEM.
                  • Gość: Perła Re: taka jest prawda IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 23:38
                    gini napisała:

                    > sceptyk napisał:
                    >
                    > > Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka.
                    >
                    >
                    > Ja przepraszam dziesiec przykazan obowiazuje katolikow jak najbardziej, ale
                    nie
                    >
                    > ateistow.

                    aha... to ateistów nie obowiązuje przykazanie "nie zabijaj". Ciekawe jest.

                    Perła
                    • miss_mag Re: taka jest prawda 23.05.03, 01:58
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      > gini napisała:
                      >
                      > > sceptyk napisał:
                      > >
                      > > > Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka.
                      > >
                      > >
                      > > Ja przepraszam dziesiec przykazan obowiazuje katolikow jak najbardziej, al
                      > e
                      > nie
                      > >
                      > > ateistow.
                      >
                      > aha... to ateistów nie obowiązuje przykazanie "nie zabijaj". Ciekawe jest.
                      >
                      > Perła

                      Z tego wynika, ze "Nie kradnij" rowniez, co tlumaczyloby wiele zachowan smile
                      P.S. Gratulacje dla Ani-Gini za to smiale oswiadczenie. Niewielu jest, ktorzy
                      potrafia sie tak przyznac.
                      • gini Re: taka jest prawda 23.05.03, 07:30
                        miss_mag napisała:

                        > Gość portalu: Perła napisał(a):
                        >
                        > > gini napisała:
                        > >
                        > > > sceptyk napisał:
                        > > >
                        > > > > Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka.
                        > > >
                        > > >
                        > > > Ja przepraszam dziesiec przykazan obowiazuje katolikow jak najbardzie
                        > j, al
                        > > e
                        > > nie
                        > > >
                        > > > ateistow.
                        > >
                        > > aha... to ateistów nie obowiązuje przykazanie "nie zabijaj". Ciekawe jest.
                        > >
                        > > Perła
                        >
                        > Z tego wynika, ze "Nie kradnij" rowniez, co tlumaczyloby wiele zachowan smile
                        > P.S. Gratulacje dla Ani-Gini za to smiale oswiadczenie. Niewielu jest,
                        ktorzy
                        > potrafia sie tak przyznac.


                        A czym Mag wytlumaczysz zachowania tych , ktorzy niby wyznaja te wartosci,
                        chodza na msze, modla sie a jednak kradna i zabijaja?
                        Przeciez nawet wsrod ksiezy , ktorzy to maja nauczac, tych wspanialych wartosci
                        trafiaja, sie zwykli zlodzieje.
                        Zas wsrod wielu milionow ludzi, ktorzy nie znaja Dekalogu nie kazdy od razu
                        musi byc morderca czy zlodziejem.
                        • miss_mag Re: taka jest prawda 23.05.03, 17:44
                          gini napisała:

                          > Ja przepraszam dziesiec przykazan obowiazuje katolikow jak najbardziej, ale
                          > nie ateistow.
                          OBOWIAZYWAC.

                          > A czym Mag wytlumaczysz zachowania tych , ktorzy niby wyznaja te wartosci,
                          > chodza na msze, modla sie a jednak kradna i zabijaja?
                          > Przeciez nawet wsrod ksiezy , ktorzy to maja nauczac, tych wspanialych
                          > wartosci trafiaja, sie zwykli zlodzieje.
                          > Zas wsrod wielu milionow ludzi, ktorzy nie znaja Dekalogu nie kazdy od razu
                          > musi byc morderca czy zlodziejem.
                          >
                          PRZESTRZEGAC.

                          Aniu, zawsze myslalam, ze slowa OBOWIAZYWAC i PRZSTRZEGAC oznaczaja cos
                          innego. Ty probujesz mnie przekonac, ze to to samo.
                          P.S. Dekalog jest podstawa prawa cywilnego i karnego na CALYM swiecie. Nawet,
                          jesli nie jestes chrzescijanka czy tez nie praktykujesz judaizmu, to Dekalog
                          dalej Cie obowiazuje w postaci prawa.
                          • Gość: Ur-city prawda jest IP: *.enterpol.pl 24.05.03, 02:49
                            miss_mag napisała:

                            > Dekalog jest podstawa prawa cywilnego i karnego na CALYM swiecie. Nawet,
                            > jesli nie jestes chrzescijanka czy tez nie praktykujesz judaizmu, to Dekalog
                            > dalej Cie obowiazuje w postaci prawa


                            Miło było pogwarzyć o "kokakoli" i szybkości działania biura rzeczy
                            znalezionych, ale w sprawie prawdy niespecjalnie lubię żartować. A zatem miło
                            byłoby także nie zapominać o takich krajach jak Japonia, Korea Południowa,
                            Tajlandia, Mongolia. Zapewne niektóre formy organizacji systemu prawnego
                            zostały tam zawleczone z Europy, ale to wszystko. Jeśli mamy się czegoś
                            trzymać, to tego, że nie jest to zbiór krajów stworzonych przez
                            chrześcijańskich kolonizatorów (z rękami ubabranymi po pachy we krwi - z
                            piętnem handlu ludzkim towarem). Tego typu kraje aspirują do następującego
                            określenia: lokalne potęgi, które nigdy nie były chrześcijańskie, odwołujace
                            się do starych tradycji wysublimowanej kultury i niezależnej państwowości.

                            Sądzę, że wiesz bardzo wiele o niuansach prawa w Ameryce i wielu krajach
                            europejskich, mam natomiast bardzo poważne wątpliwości czy pamiętasz, co
                            zawiera 10 przykazań (dekalog). Pomiędzy jego fragmentami bardzo sugestywnie
                            mogącymi aspirować do czegoś w rodzaju "ogólnoludzkiej etyki" a fragmentami,
                            które mają czysto religiancki charakter, znajdują się pośrodku też nakazy
                            bardziej neutralne (np.: Czcij ojca, matkę; dlaczego nie babkę, dziadka?;
                            dlaczego nie opiekuna spolegliwego?; itd.?). Nietrudno dostrzec, że ani
                            religianckie, ani "neutralne" jego elementy nie są przekształcane w
                            obowiązujące w cywilizowanych krajach prawo. Nie da się zatem przywołać w ten
                            sposób do porządku ateisty: "Dekalog dalej Cie obowiazuje w postaci prawa".
                            Jest co najwyżej tak: pewne - spośród rzeczy, które mnie obowiązują - znajdują
                            jakieś odbicie w określonych FRAGMENTACH dekalogu. O danej osobie, jako o
                            katoliku, sądzimy, że uważa ona, że obowiązuje ją dekalog. To wszystko. (Wersję
                            angielską zachowamy sobie na inny raz.)


                            pozdrawiam


                            KAROLINATOR
                            • miss_mag Re: prawda jest 24.05.03, 04:57
                              Gość portalu: Ur-city napisał(a):

                              > (np.: Czcij ojca, matkę; dlaczego nie babkę, dziadka?;
                              > dlaczego nie opiekuna spolegliwego?; itd.?).
                              Zly przyklad sobie wybrales. W Polsce jest prawo, ktore NAKAZUJE dzieciom
                              opieke na niepelnosprawnym/chorym rodzicem/opiekunem prawnym.

                              > jakieś odbicie w określonych FRAGMENTACH dekalogu. O danej osobie, jako o
                              > katoliku, sądzimy, że uważa ona, że obowiązuje ją dekalog.
                              Dekalog obowiazuje wszystkich chrzescijan, nie tylko katolikow. Protestant
                              tez chrzescijanin.

                              > (Wersję angielską zachowamy sobie na inny raz.)
                              Wersje angielska czego?
                              >
                              • gini Re: prawda jest 24.05.03, 13:00
                                miss_mag napisała:

                                > Gość portalu: Ur-city napisał(a):
                                >
                                > > (np.: Czcij ojca, matkę; dlaczego nie babkę, dziadka?;
                                > > dlaczego nie opiekuna spolegliwego?; itd.?).
                                > Zly przyklad sobie wybrales. W Polsce jest prawo, ktore NAKAZUJE dzieciom
                                > opieke na niepelnosprawnym/chorym rodzicem/opiekunem prawnym.
                                >
                                Mag ale nakaz czci wobec rodzica, ktory maltretuje dzieci to lekka przesada.
                                Jest tu gdzies watek przyklad z Polski wlasnie czworo dzieci tatus zabil...
                                Zwloki przechowywal w beczkach...
                                Te dzieci mialy go czcic?

                                > > jakieś odbicie w określonych FRAGMENTACH dekalogu. O danej osobie, jako o
                                > > katoliku, sądzimy, że uważa ona, że obowiązuje ją dekalog.
                                > Dekalog obowiazuje wszystkich chrzescijan, nie tylko katolikow. Protestant
                                > tez chrzescijanin.
                                >

                                No wiec jak Ci chrzescijanie przestrzegaja dekalogu?Przynajmniej tego nie
                                zabijaj?Na przykladzie katolikow i protestabtow irlandzkich?
                                A przyklad katolikow i protestantow niemieckich z II wojny swiatowej i nie
                                tylko?
                                > > (Wersję angielską zachowamy sobie na inny raz.)
                                > Wersje angielska czego?
                                > >
                                • miss_mag Re: prawda jest 24.05.03, 19:33
                                  Aniu, jesli ktores z tych dzieci maltretowanych przez ojca zabiloby go, nawet
                                  w obronie wlasnej, to dalej jest to morderstwo, nawet jesli sa okolicznosci
                                  lagodzace. Czy jest to blizej Dekalogu: "Nie zabijaj", czy tez kodeksu
                                  Hammurabiego: "Oko za oko". Czy chcesz, czy nie, Dekalog stal sie podstawa
                                  wspolczesnego prawa, wiec przestrzegasz jego zalecen sformulowanych w postaci
                                  paragrafow. No chyba, ze uznasz, ze takie prawo Cie nie obowiazuje. No, ale
                                  wytlumacz to swoim strozom porzadku.
                                  OBOWIAZYWAC i PRESTRZEGAC: wolna wola do przestrzegania obowiazujacych praw,
                                  ludzkich czy boskich, to nasza inherentna cecha. Jesli Zyd czy chrzescijanin
                                  nie przestrzega Dekalogu, to jest jego odpowiedzialnosc przed Bogiem.
                                  Niewierzacy nie maja tej odpowiedzialnosci, oni po prostu znikna w nicosci smile
                                  (to byl dowcip, panie sierzancie). Dlaczego chrzescijanie nie przestrzegaja
                                  danych im nakazow? Patrz wyzej: WOLNA WOLA. Muzulmanie zreszta rowniez.
                                  P.S. Jak sie przyjrzysz dokladnie, to kazdy punkt Dekalogu stal sie jakims
                                  paragrafem prawnym, tylko czasem inaczej brzmi. "Jam jest Twoj Bog (Narod,
                                  Historia, Konstytucja, Lud) i bedziesz mnie czcil". Dzien swiety - prawa
                                  zakazujace parcy w tzw. swieta. Itd... Niestety, nie mam czasu na caly
                                  Dekalog.
                              • Gość: Ur-city --- prawda jest --- IP: *.enterpol.pl 18.06.03, 04:56
                                >Aniu, zawsze myslalam, ze slowa OBOWIAZYWAC i PRZSTRZEGAC oznaczaja cos
                                innego. Ty probujesz mnie przekonac, ze to to samo.<

                                >Jak sie przyjrzysz dokladnie, to kazdy punkt Dekalogu stal sie jakims
                                paragrafem prawnym, tylko czasem inaczej brzmi. "Jam jest Twoj Bog (Narod,
                                Historia, Konstytucja, Lud) i bedziesz mnie czcil". Dzien swiety - prawa
                                zakazujace parcy w tzw. swieta. Itd... Niestety, nie mam czasu na caly Dekalog<

                                Zawsze myślałem, że słowa "Bóg" i "Konstytucja" oznaczają coś innego. Ty
                                próbujesz nas przekonać, że to to samo, tylko czasem inaczej brzmi.
                                Sądzę, że niektórzy myśliciele i aktywiści mieli ciągoty do uwielbiania
                                historii (w stylu wyrażenia: historia będzie naszym sędzią), chciałbym wiedzieć
                                natomiast, gdzie i w jakich konkretnie unormowaniach prawnych nakaz czci dla
                                historii wystąpił/występuje.


                                "> (np.: Czcij ojca, matkę; dlaczego nie babkę, dziadka?;
                                > dlaczego nie opiekuna spolegliwego?; itd.?).
                                Zly przyklad sobie wybrales. W Polsce jest prawo, ktore NAKAZUJE dzieciom
                                opieke na niepelnosprawnym/chorym rodzicem/opiekunem prawnym.

                                > jakieś odbicie w określonych FRAGMENTACH dekalogu. O danej osobie, jako o
                                > katoliku, sądzimy, że uważa ona, że obowiązuje ją dekalog.
                                Dekalog obowiazuje wszystkich chrzescijan, nie tylko katolikow. Protestant
                                tez chrzescijanin.

                                > (Wersję angielską zachowamy sobie na inny raz.)
                                Wersje angielska czego?"

                                Dobry przykład sobie obrałem. Jest więcej niż oczywiste, że nakaz czci zresztą
                                niekoniecznie (choc może być) dla jakoś niepełnosprawnych/postarzałych rodziców
                                jest czymś innym niż nakaz opieki. Podobnie jak niewywodzące sie z przykazań
                                (10, dwu ani pięciu) groźby systemu prawnego wobec niewykazujacych należytej
                                opieki nad dzieckiem nie oznaczają zalecenia: okazuj cześć i respekt dziecku
                                swemu. Obowiązywać i przestrzegac sie kłania... - proszę Polemistkę o trzymanie
                                poziomu swoich poprzednich postów!
                                Nigdy nie napisałem niczego, co stałoby w sprzeczności z "protestant tez
                                chrześcijanin". Użyłem przykładowo słowa katolik, by nawiązać do sformułowania
                                gini, które przez trzy, jak to sie mówi, nicki zostało oprotestowane w tonie,
                                który wydał mi sie lekceważący, gdy - ogólnie rzecz biorąc - gini miała tu
                                rację.
                                Napisałem: "To wszystko. (wersje angielska zachowamy sobie na..." a również
                                wspominałem o butelce kokakoli z bardzo konkretnego powodu. Nie jestem
                                zdecydowany na jeden swój nick - zachcianką moją korzystać z niewielkiej liczby
                                kilku, ale staram się, by osoby odpowiadające mialy prawidłowe odczucie
                                tożsamości autora. Zatem ledwie kilka godzin przed zjawieniem sie moim w wątku
                                Euromira w innym odpisałaś na mój post wspominajac o butelce i gubieniu karty
                                bankowej, przy czym w wątku tamtym (równiez związanym z chrześcijaństwem)
                                umieściłaś (choć nie do mnie): >dla podkreslenia swojej wypowiedzi (statement)
                                mowi sie "that's all", a nie "it's all"<. Podkreślenie to mozna oddać polskim:
                                To wszystko.
                            • sceptyk Ur-city 24.05.03, 12:22
                              napisal(a):

                              Jeśli mamy się czegoś
                              trzymać, to tego, że nie jest to zbiór krajów stworzonych przez
                              chrześcijańskich kolonizatorów (z rękami ubabranymi po pachy we krwi - z
                              piętnem handlu ludzkim towarem). Tego typu kraje aspirują do następującego
                              określenia: lokalne potęgi, które nigdy nie były chrześcijańskie, odwołujace
                              się do starych tradycji wysublimowanej kultury i niezależnej państwowości.
                              ---------------------------------------

                              Bardzo plynnie wpisales sie w obowiazujacy na swiecie wsrod postempakow poglad,
                              ze nasza cywilizacja i chrzescijanstwo to ino przemoc i krew. Natomiast
                              wszystko inne zasluguje na okazywany w glebokim sklonie niemy podziw, z
                              rozdziawiona w zachwycie geba. Jestes wysublimowany kulturowo Mao.
                              • Gość: Ur-city Rercity IP: *.enterpol.pl 18.06.03, 05:06
                                >
                                > Bardzo plynnie wpisales sie w obowiazujacy na swiecie wsrod postempakow
                                poglad,
                                >
                                > ze nasza cywilizacja i chrzescijanstwo to ino przemoc i krew. Natomiast
                                > wszystko inne zasluguje na okazywany w glebokim sklonie niemy podziw, z
                                > rozdziawiona w zachwycie geba. Jestes wysublimowany kulturowo Mao.



                                świstaka w wysreberkowana dupę już pocałowałeś?
                          • gini Re: taka jest prawda 24.05.03, 09:05
                            miss_mag napisała:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Ja przepraszam dziesiec przykazan obowiazuje katolikow jak najbardziej, al
                            > e
                            > > nie ateistow.
                            > OBOWIAZYWAC.
                            >
                            > > A czym Mag wytlumaczysz zachowania tych , ktorzy niby wyznaja te wartosci,
                            >
                            > > chodza na msze, modla sie a jednak kradna i zabijaja?
                            > > Przeciez nawet wsrod ksiezy , ktorzy to maja nauczac, tych wspanialych
                            > > wartosci trafiaja, sie zwykli zlodzieje.
                            > > Zas wsrod wielu milionow ludzi, ktorzy nie znaja Dekalogu nie kazdy od raz
                            > u
                            > > musi byc morderca czy zlodziejem.
                            > >
                            > PRZESTRZEGAC.
                            >
                            > Aniu, zawsze myslalam, ze slowa OBOWIAZYWAC i PRZSTRZEGAC oznaczaja cos
                            > innego. Ty probujesz mnie przekonac, ze to to samo.
                            > P.S. Dekalog jest podstawa prawa cywilnego i karnego na CALYM swiecie.
                            Nawet,
                            > jesli nie jestes chrzescijanka czy tez nie praktykujesz judaizmu, to Dekalog
                            > dalej Cie obowiazuje w postaci prawa.


                            Mag cos Ci sie pomylilo , nie zabijac i nie krasc to sa tylko dwa punkty
                            dekalogu a co z reszta?Czy w kazdym prawie cywilnym i karnym na calym swiecie
                            jest punkt, nie bedziesz mial Bogow innych przede mna?
                            Czy jezeli w Dekalogu nie ma punktu, nie bedziesz okaleczal ludzi to znaczy, ze
                            mozna okaleczac?
                            Skad ludzie, ktorzy dekalogu nigdy nie czytali wiedza, ze nie wolno krasc i
                            zabijac?
                            I skoro juz nie wolno zabijac to dlaczego w Irlandii i katolicy i protestanci
                            sie zabijaja?Przeciez i jedni i drudzy to chrzescijanie?
    • maniekxxxx Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 22.05.03, 23:58
      EUROMIR przestań pierdolić głupoty !!! Tego sie nie da czytać .
      • Gość: EUROMIR Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM IP: *.cm-upc.chello.se 23.05.03, 01:32
        Szanowni Panstwo,

        od opublikowania przeze mnie wiodacego w tym watku postu, nie uplynelo jeszcze
        wiele godzin. Tym niemniej (bez zdziwienia) stwierdzam, ze stalem sie (na
        podobienstwo Pana Galby) przedmiotem najczesciej przykrych i chamskich
        (glownie werbalnie) atakow.
        Oczywiscie nie moge ich porownac z prymitywnymi zabiegami rozpirzenia
        niniejszego watku, przez takie osoby, jak prymitywny bandziorek, spadkobierca
        odesskich gitmanow - Perla.
        Naturalnie i poza wszystkim, ani on, ani jego zabiegi nie zasluguja w zaden
        sposob na szersza Czytelnikow uwage.

        Natomiast, uwage moja skupiona zwrocily interesujace (w szczegolny sposob)
        posty Pana Pulbeka, Sceptyka, i Alfalfa. Spowodowane jest to ich
        racjonalnoscia, brakiem odwolywania sie w dyskusji do uczuc i histerii, albo
        wyswiechtanych, nic nie wartych, skoro goloslownych, drobnoparafianskich
        przekonan, czego swietnym, choc banalnym, i wprost zenujacym przykladem -
        np. "wypowiedz" Pana Nurniego.

        W pierwszym rzedzie odpowiem na post Pana Pulbka.

        Napisal on :

        " 1. Wsrod ludzi, ktorzy flekowali Galbe, bylo calkiem sporo takich, ktorych
        trudno posadzic o dogmatyzm w sprawie papieza (od Januszcza do Balzera). Tak
        wiec argument o "tabu" jest niezbyt trafny. Juz predzej mozna mowic o
        oportunizmie."

        Poniewaz nie mam przyjemnosci znac nickow Januszcza i Balcera (rowniez ich
        tworczosci), a co za tym idzie wyrobic sobie zdania na temat ich "braku
        dogmatyzmu w sprawie papieza" - totez twierdzenie (oparte na powolaniu sie na
        osob tych pismiennictwo), nie specjalnie do mnie dociera. Wolalbym argumenacje,
        ktora mozna "zmierzyc" innymi instrumentami, bardziej konkretnymi np. postem w
        temacie.
        Panski - Pulbku koncowy argument o oportunizmie - calkiem dla mnie w powyzszym
        kontekscie niezrozumialy. Prosze wiec wytlumaczyc - coz to takiego chcial Pan
        powiedziec ?

        W nastepnym akapicie pisze Pan :

        " W istocie, nie mam najmniejszej ochoty dyskutowac, czy JPII jest
        manipulowany przez komunistow czy nie, poniewaz nieslychanie malo mnie to
        interesuje. Interesuje mnie za to to, czy Galba jest fanatykiem czy nie"

        Wnoszac z dotychczasowej publicystyki Pana Galby - jest on rozsadnym, swietnie
        piszacym, rzutkim, i z cala pewnoscia niezaleznie myslacym czlowiekiem.
        Poniewaz jednak ten watek poswiecony jest tematowi Jana Pawla II (tematowi
        swietnie przez Pana Galbe sformulowanemu), a nie Panu Galbie, totez
        niesensowne jest wdawanie sie - jak tego Pan Pulbku chce - w dywagacje - "czy
        Galba jest fanatykiem, czy nie ?". Takie dywagacje bowiem, nic nam sensownego
        w naszej rozmowie, (oczywiscie ponad pochwale, lub krytyke Pana Galby) w
        dyskutowanym temacie (Jana Pawla II) przyniesc nie moga.

        Teraz Pan Sceptyk.
        Juz sama Jego postac nietuzinkowa kaze rozwaznie i z powaga dobierac slowa.
        Ale to trudne skoro Pan Sceptyk w dyskusji dosc malomowny - napisal :

        " Aborcja i eutanazja to jest 10 Przykazan. A nie polityka."

        Napisal wiec tylko tych kilka tych krotkich, dosadnych, zolnierskich slow.
        Dlatego - to co powiedzial - skwituje rownie zamaszyscie, lapidarnie, co i
        krotko.

        - Racja. Popieram.

        I prosze mi wierzyc - nic wiecej, poza logicznym poparciem, ze slow mych
        (autorstwa Pana Sceptyka) nie wynika.

        Pan Alfalfa.

        Napisal co ponizej :

        " Koncówka wypowiedzi pana Galby: "Wszak zakamarki duszy
        Zyjacego Bozka nie sa dostepne dla zwyklych smiertelników" jest po prostu
        obrazliwa dla starszego, stojacego na d grobem czlowieka, któremu pan Galba nie
        jest godzien butów wiazac. Ni pisze tego z oburzeniem, raczej z politowaniem bo
        sadze ze wlasnie tak jak pan Galba Polacy kochaja Papieza."

        Pomijajac forme, ktorej uzyl Galba - tu sie z Panem Alfem zgadzam! - coz
        takiego obrazliwego zawarte jest w tresci przytoczonego cytatu ?
        Zadanie intelektualnego "rabatu" w ocenie mysli wypowiedzianej przez "starszego
        czlowieka" nie jest w dyskusji ani zadaniem zasadnym, ani tez dla wnioskow,
        ktore maja wyplynac z dyskusji rozsadnym. (Mam nadzieje, iz nie zazada Pan ode
        mnie, w tej kwestii, bardziej szczegolowych uzasadnien).
        Powtorze jeszcze raz - domaganie sie w rownoprawnej dyskusji, gdzie powinny sie
        liczyc jedynie argumenty, odmiennego, czolobitnego, uprzywilejowanego
        traktowania racji przeciwnika, z powodu jego wieku, szacunku dla piastowanego
        stanowiska itp. - wynaturza dyskurs - prowadzi do jego nierownosci, a co za tym
        idzie wypacza wynikajace z niego wnioski. Prowadzi wiec na manowce.

        Pozdrawiam Panow :

        Euromir





        • nurni Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 23.05.03, 02:21
          poniewaz dopadlo Cie /czy jestesmy juz na Pan?/
          tu stado forumowych hien

          swoja przykra choc dalej banalna odpowiedz wklejam na forum ukrytym
          oczywiscie do dalszego wykorzystanie gdziekolwiek



          • euromir Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 23.05.03, 03:32
            Mily Panie Nurni,

            na FA, poniewaz jest to forum publiczne, z nikim oprocz bandziorka perly (tu
            zachodza szczegolne okolicznosci) - nie jestem po imieniu. Zywie nadzieje, iz
            te slabosc, to staroswieckie przywiazanie do sztywnych form zechce mi Pan
            wybaczyc.

            Pisze Pan, iz "wkleil" Pan do mnie list. Na forum ukrytym. Nazywa go Pan
            odpowiedzia. - Odpowiedzia na co ? Moj post do Pana ? - Nie wysylalem.

            1) Nie jestem obecnie czlonkiem zadnego prywatnego, ukrytego forum. Bylem
            natomiast kiedys czlonkiem Forum Camelot, a pozniej Forum Dyskusyjnego. Tak z
            dzialalnosci jednego, jak i drugiego wycofalem sie. Nie odpowiadaly moim
            oczekiwaniom.
            "Nie bylo mi z nimi po drodze".

            2) Oto powod dla ktorego Panskiego postu (a umieszczonego gdzies tam...) i
            przeznaczonego osobiscie dla mnie - przeczytac nie moge. Co za tym idzie,
            (mowie to z przykroscia) nie moge sie do niego ustosunkowac.

            Nauczony doswiadczeniami, nie zamierzam w przyszlosci uczestniczyc w "zwiazkach
            tajemnych" i prowadzic jakichkolwiek rozmow "ukrytych", czy to na forach
            prywatnych, czy to na privach. Szczegolnie gdy dotycza spraw publicznych,
            dyskutowanych w watkach - tak jak tu - publicznych.

            3) Oczywiscie dziekuje za zaufanie i stworzenie mi szansy na hipotetyczne
            wykorzystanie Panskiego postu "gdziekolwiek". Z mozliwosci tej niestety nie
            skorzystam.

            4) Namawiam Pana do opublikowania listu przeznaczonego dla mnie - tu na FA.
            Sadze, iz Pan - tak jak i ja - nie ma w dyskutowanej tu kwestii nic do ukrycia.

            Zadne tresci - jestem o tym przekonany - dotyczace problematyki poruszonej
            przez Pana Galbe - nie moga byc tak grozne, aby nie wytrzymaly ich uszy, lub
            mozgi obecnych tu naszych forumowych Kolegow.
            (Oczywisty wyjatek bylbym sklonny zrobic tylko dla bandziorka perly).

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • zuchy_z_makabi Pan Euromir kwili: "Strasznie mnie skrzywdzili!" 23.05.03, 04:38
              Pan Euromir kwili:
              "Stasznie mnie skrzywdzili!"
              Pociesza go Nurni:
              "Oni wszyscy durni!"

              Shalom!
              Powyzsze to krotkie podsumowanie tego calego watku.

              Nam prostym zydkom-zuchom wydawlo sie wszelako, ze chamstwo a stosunku do
              Laskawego Pana Euromira to jest "contradictio in adjecto", "contradictio in
              terminis" albo "oxymoron".

              My proste zydki-zuchy chcemy tez Szanownym Panom przypomniec, ze Dobry Pan
              Papiez Jego Swiatobliwosc JP II jest nie tylko glowa Kosciola, ale tez glowa
              panstwa, zatem uwagi o polityce sa z jego strony calkiem appropriatne.

              Czuwaj! Zuchy z Tel Aviv
              • rycho7 Szatan kusi D_nutke na pustyni Negev 23.05.03, 10:02
                zuchy_z_makabi napisała:

                > My proste zydki-zuchy chcemy tez Szanownym Panom przypomniec, ze Dobry Pan
                > Papiez Jego Swiatobliwosc JP II jest nie tylko glowa Kosciola, ale tez glowa
                > panstwa, zatem uwagi o polityce sa z jego strony calkiem appropriatne.

                Co za szerokosc zainteresowan zuchow na biwaku na pustyni Negev. A robotki
                saperskie odlogiem leza. Kto sie zamachnie na Sorciere? Kto plynac kryta zabka
                kanalami zaskoczy ja w kiblu?

                Pozdrow D_nutko takze Dane33 z daleka.
            • Gość: Perła ___________________EUROMIR jest IP: *.zin.lublin.pl 23.05.03, 06:22
              Kolego forumowy Euromirze

              To miłe jest, iż Kolega robi dla mnie wyjątki jakoweś na forum tym. Czuję
              wyróżniony się. Osobiście prośbę mam aby nienawiść nie zaślepiała do końca
              Kolegi właśnie. I niech Kolega pisze mój nick z litery dużej, tak jak ja piszę
              nick Kolegi. Oczywiście jeżeli kolega uprze się aby łamać swe zasady w imię
              nienawiści to trudna rada jest.
              Wątku Koledze nie próbowałem rozpirzyć, bo tu nie ma czego rozpirzać właśnie.
              To tak jakby starać się przewrócić degenerata, który uległ opilstwu i sam z
              siebie przewraca się. Czy Kolega zrozumiał tą subtelną uwagę moją? Rozpirzać to
              ja mogłem wątki tyu czy Hiacynta, ale nie coś takiego właśnie.
              Natomiast podobał mi się post Kolegi do nurniego tu. Tak pisze facet właśnie.
              Wątek Kolegi o tyle pożyteczny jest, że stanowi kolejne pole do śmieszności
              pary nurni-Anka właśnie.
              Kolega natarł uszu nurniemu w sposób godny. I nie chodzi tu o moje antypatie
              czy sympatie. Propozycja nurniego była tak niedorzeczna, tudzież prostacka, że
              dziwiłbym się jakby nawet Kolega przy całej swojej taniej egzaltacji odpisał
              inaczej mu.

              ukłony

              Perła
        • pulbek Re: PREDOGMATYZM KONTRA ZDROWY KRYTYCYZM 23.05.03, 10:49
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > W pierwszym rzedzie odpowiem na post Pana Pulbka.

          Pulbeka, jesli mozna prosic. Dziekuje.

          > Poniewaz nie mam przyjemnosci znac nickow Januszcza i Balzera (rowniez ich
          > tworczosci), a co za tym idzie wyrobic sobie zdania na temat ich "braku
          > dogmatyzmu w sprawie papieza" - totez twierdzenie (oparte na powolaniu sie na
          > osob tych pismiennictwo), nie specjalnie do mnie dociera.

          Obawiam sie, ze musi Pan uwierzyc mi na slowo. Zapewniam Pana, ze Januszcz,
          Indris, czy Pulbek sa ateistami i papieza nie powazaja bardziej niz innego
          wyksztalconego czlowieka w tym wieku, a Balzer jest mu wrecz niechetny, czego
          wyraz dal pare razy w watku Galby i w niniejszym. Znalezc nietrudno. Z
          pewnoscia o zadnym dogmatyzmie i "tabu" mowy tu byc nie moze.

          > Panski - Pulbku koncowy argument o oportunizmie - calkiem dla mnie w
          > powyzszym kontekscie niezrozumialy.

          Wyjasniam. Dziwnym trafem, ci wszyscy ludzie, ktorych wymienilem, popieraja
          przystapienie Polski do UE. Mozna by wiec postawic im zarzut, ze bronia
          papieza, poniewaz ten akurat poparl ich poglady. Nie mowie ze ten zarzut jest
          uzasadniony, tylko ze jest bardziej sensowny niz ten o tabu.

          Tym samym slowem (oportunizm), z braku lepszego okreslenia, nazwalem to, o co
          budzi podejrzenia wybuch Galby. Chodzi o atakowanie papieza, poniewaz ten
          akurat nie poparl pogladow Galby. Moze "fanatyzm" lepiej oddaje, o co tu chodzi.

          > " W istocie, nie mam najmniejszej ochoty dyskutowac, czy JPII jest
          > manipulowany przez komunistow czy nie, poniewaz nieslychanie malo mnie to
          > interesuje. Interesuje mnie za to to, czy Galba jest fanatykiem czy nie"
          >
          > Wnoszac z dotychczasowej publicystyki Pana Galby - jest on rozsadnym,
          > swietnie piszacym, rzutkim, i z cala pewnoscia niezaleznie myslacym
          > czlowiekiem. Poniewaz jednak ten watek poswiecony jest tematowi Jana Pawla II
          > (tematowi swietnie przez Pana Galbe sformulowanemu), a nie Panu Galbie,
          > totez niesensowne jest wdawanie sie - jak tego Pan Pulbku chce - w dywagacje -
          > "czy Galba jest fanatykiem, czy nie ?".

          Rozumiem dobrze, ze interesuje Pana temat JPII i jego zalet i slabosci. Mnie
          nie. Wbrew temu co Pan pisze, wszystkie moje wypowiedzi nie sa poswiecone JPII,
          tylko Galbie.

          Moja krytyka Galby dotyczy nastepujacej sytuacji:

          X, dotychczas wypowiadajacy sie w tonie obojetnym, nagle wybucha pogarda wobec
          Y, zaraz po tym, kiedy Y nie zgodzil sie z X w pewnej kwestii. X zaczyna
          twierdzic, ze Y jest czlowiekiem nikczemnym. Pytanie: czym to jest spowodowane?
          Moja sugestia: fanatyzmem.

          Mam nadzieje ze jest jasne, ze to rozumowanie i moja krytyka jest zupelnie
          niezalezna od tego, czy racje ma X czy Y. W istocie jedynym moim celem jest
          krytyka Galby, a to, czy aktualny papiez jest nikczemny czy szlachetny, jako
          sie rzeklo, malo mnie interesuje. Niech sie o to martwia katolicy.

          Pulbek.

          • sen.dzia.li Re: PREDOGMATYZM KONTRA KRYTYCYZM 14.12.03, 01:43
            > Rozumiem dobrze, ze interesuje Pana temat JPII i jego zalet i slabosci. Mnie
            > nie. Wbrew temu co Pan pisze, wszystkie moje wypowiedzi nie sa poswiecone
            JPII,
            >
            > tylko Galbie.
            >
            > Moja krytyka Galby dotyczy nastepujacej sytuacji:
            >
            > X, dotychczas wypowiadajacy sie w tonie obojetnym, nagle wybucha pogarda
            wobec
            > Y, zaraz po tym, kiedy Y nie zgodzil sie z X w pewnej kwestii. X zaczyna
            > twierdzic, ze Y jest czlowiekiem nikczemnym. Pytanie: czym to jest
            spowodowane?
            >
            > Moja sugestia: fanatyzmem.
            >
            > Mam nadzieje ze jest jasne, ze to rozumowanie i moja krytyka jest zupelnie
            > niezalezna od tego, czy racje ma X czy Y. W istocie jedynym moim celem jest
            > krytyka Galby, a to, czy aktualny papiez jest nikczemny czy szlachetny, jako
            > sie rzeklo, malo mnie interesuje. Niech sie o to martwia katolicy.


            Wartość Twojego rozumowania uzależniona jest od oceny związku "pewnej kwestii"
            z kategorią fanatyzmu.
            Wyjaśnię to na własnym przykładzie. Gdybym ja był X-em, a pewną kwestią byłaby
            pełna zgoda na torturowanie dla zabawy lub w celach kulinarnych kotów ("bo
            przecież to tylko zwierzęta"), to zmieniłbym stosunek do Y-ka z obojętnego
            na "o-nikczemność-oskarżycielski".
            Czy to znaczy, że jestem fanatykiem? Osobiście uważam, że nie.

            Przypuszczenie, że w wyniku wstąpienia do UE nastąpi z czasem zanik realnej
            polskiej państwowości na rzecz jej fasadowych resztek, zdaje się być realne. A
            w końcu nie zaprzeczysz, że przecież to raczej za polską państwowość ludzie
            oddawali życie, a nie za bezpieczeństwo dla kotów. I na tym polega "pewna
            kwestia" w przypadku Galby.

            Myślę, że udało mi się zakwestionować Twoje rozumowanie. No chyba że uważasz,
            że żadna różnica w poglądach o charakterze aksjologicznym nie pozwoli nam
            zgłosić tezy, ze nasz oponent jest osobą nikczemną.

            Przy czym Twoje rozumowanie nie oddaje ważnego elementu. Kwestii zawodu. Ja na
            przykład nie zawiódłbym sie na osobie, która od narodzenia przebywałaby w
            jednolitym środowiku: ojciec zawsze kopał psy, matka - zamiast posprzątać
            klatkę - wyrzucała żywego chomika do śmieci. I tak jednorodne środowisko całe
            dzieciństwo i młodość. ZNAJĄC Y-ka, może nie paliłbym się do określenia go
            nikczemnym po dowiedzeniu się, że chce bić żywe koty przed usmażeniem, bo
            wystąpiłby tu element wyrozumiałości, a nie zawodu.
    • nurni re 23.05.03, 10:14
      falszywe sciezki do Euromira
      Autor: nurni@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 23-05-2003 02:24 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Niniejszy list pisze, gleboko przekonany, iz nie ma tematow, ktorych z
      > jakichkolwiek powodow - nie mozna, albo nie wolno dyskutowac. Nie istnieja -

      > w/g mnie - tematy tabu. Z zasady uwazam, ze wolno i trzeba rozmawiac o
      > wszystkim. Nalezy dyskutowac i poddawac w watpliwosc rowniez kwestie tych
      > dogmatow wiary, ktore okazuja sie (lub moga sie okazac), iz z wiara
      niewiele
      > maja wspolnego, czesto ubocznym produktem tylko bedac blednego rozeznania,
      > niedoksztalcenia, albo poinformowania naszych przodkow.
      >
      > Jednym z nich jest mocno juz przecie nieaktualny - dogmat o papieskiej
      > nieomylnosci w kwestiach swieckich. Temat ten byl b.aktualny w srodowiskach
      > katolikow europejskich stosunkowo dawno temu. U nas - jak widac - jeszcze
      nie
      > napoczety. Odpowiedz na zwiazane z nim pytania uzyskala juz prawie pol
      wieku
      > temu sankcje soborowe. Ale, jak widac - skoro i nasz katolicyzm
      > powierzchowny - temat ten dalej mimo swej dezaktualizacji, w Polsce, w
      > wysokim stopniu aktualny.


      tak Ty Euromirze jaki i Galba
      wreszcie smiem twierdzic wszyscy forumowicze
      rozumieja pojecie ex catedra

      co za tym idzie wszyscy zdaja sobie sprawe z faktu
      ze wystapienie Papieza nie ma zadnego formalnego zwiazku
      z konstrukcja ktora tu mozolnie budujesz

      decyzje zapadly na soborach
      mysle ze wiem czemu 'napoczynasz' temat zupelnie bez zwiazku ze sprawa
      ale o tym na koniec

      Galba wie o tym doskonale
      uczestniczyl w wielu polemikach w ktorych jesli pamiec mnie nie myli
      terminem i znaczeniem tego slowa operowal sprawnie

      przyczyna lezy zupelnie gdzie indziej

      skoro nie mozna wytknac Papiezowi ze moca swojego apostolskiego autorytetu
      wypowiada sie w sprawie akcesji do ue
      skoro nie mozna skrytykowac dogmatu bo ten nawet nie powstal
      bo to TYLKO jedna z Jego bardzo wielu wypowiedzi publicznych

      pozostaje droga zdezauwowania samego Papieza

      PRAWDZIWA przyczyna wscieklego ataku na Papieza
      jest swiadomosc ze jego slowa
      znajda na pewno szeroki odzew wsrod milonow katolikow w Polsce

      w tym widze zywcem z urbana przepisane 'syntetyczne argumenty'
      bezczelne chamskie i obliczone na to by nas obrazic
      czemu sam Galba zreszta nie zaprzecza

      a przede wszystkim by unurzac papieza w blocie
      w imie prawdy i milosci do ojczyzny oczywista



      > I tu zapewne trzeba szukac powodu, ktory nie przeszkodzil duzej grupie
      osob
      > na bezsensowne, nierozsadne, niegodne - skoro czesto nieopanowane i
      wsciekle,
      > pozbawione podstaw, rozsadku i wlasciwej miary wystapienia.

      > Za co Pana Galbe usiluje sie pozbawic czci ?

      tu sie zgubilem Euromirze
      piszesz o Papiezu czy o nieszczesnym Galbie?

      mysle ze trzeba Galbe traktowac jak faceta a nie mimoze
      musi liczyc sie z konsekwencjami swoich slow

      > Ano, odwazyl sie krytycznie wypowiedziec, o blednym jego zdaniem
      postepowaniu
      > Jana Pawla II, w kwesti przecie swieckiej, nie majacej wiele wspolnego z
      > np.naskorkowa religijnoscia Polakow.
      >
      > Wolno Papiezowi miec swoje zdanie o uczestnictwie Polski w Unii
      > Europejskiej? Wolno.
      > W takim razie… (jakby to swietokradczo w naszych uszach nie zabrzmialo),
      > wolno w tej swieckiej przecie kwestii, i Panu Galbie!

      dobrze wiesz co bylo by 'swietokradztwem'
      a co jest zwyklym chamstwem

      ale podoba mi sie zabieg z umieszczeniem tego slowa

      > Problematyka akcesji Polski do zwiazku polityczno-gospodarczego zwanym Unia
      > Europejska, w zaden sposob nie dotyka doktryn religijnych rzymskiego
      > katolicyzmu.

      zgadzam sie nie dotyka
      dlatego tez nie zebral sie w tej sprawie sobor
      papiez nie wydal tez encykliki

      > Totez niezgoda z opiniami hierarchow KK, w temacie, nie jest w
      > zaden sposob obraza wierzacych, albo Glowy Kosciola. Jest opinia dotyczaca
      > jednego z przyziemnych, gospodarczych, ekonomicznych, wspolczesnych,
      > niereligijnych zagadnien.

      masz oczywiscie racje
      argumentacja jest jasna i przejrzysta

      tyle ze rozprawiasz sie teraz z problemem ktorego nie ma
      a jesli tu powstal to wyartykulowany przez Ciebie
      sprawnie rozbrajasz bombe ktora sam podlozyles

      bombe albo raczej niewypal


      > Tedy : negatywna ocena roli Papieza (w tej przyziemnej kwestii), krytyka
      > nieuzasadnionego religijnie wykorzystywania papieskiej pozycji, w celu
      > propagowania za jedna z prozaicznych, politycznych opcji - jest oczywiscie
      > calkowicie racjonalna. Jest sluszna tym bardziej, im niesluszne, bledne i
      > nieetyczne jest, ze strony Papieza, wykorzystywanie dla poparcia sprawy
      tak
      > przyziemnej, swej wyjatkowej pozycji Namiestnika Chrystusa, religijnego
      > autorytetu chrzescijan.

      bardzo latwo moge wyobrazic sobie powazna debate
      nad oczywistymi dla Polski reperkusjami slow Papieza
      co takiego stalo sie waznego ze papiez uznal za konieczne
      by wypowiedziec sie w tej sprawie
      i to daleko bardziej niz do tej pory jednoznacznie

      zamiast tego przeczytalem obelzywy paszkwil Galby
      i przykro mi ale Twoja pokretna probe przesuniecia uwagi na boczne tory

      a stala sie rzecz na tyle wazna ze wymagajaca od nas
      bardzo spokojnej refleksji a nie histerii

      bez wyzwisk pod adresem watykanskiego bozka
      i kampanii dezauwacji czlowieka ktory dowodow przywiazania do swojej Ojczyzny
      nikomu nie musi dawac

      i bez falszywych tropow Euromirze

      za kilkanascie dni przyjdzie nam zaglosowac za wejsciem do unii
      przeciw temu wejsciu
      czy wreszcie pozostac w domu

      powazna decyzja

      nie dajmy sobie zrobic wody z mozgu
      i to ABSOLUTNIE NIKOMU
      -------------------------------------


      tekst bez jakichkolwiek korekt

      przepraszam Pana nie uzwglednilem Panskiego zyczenia piszac ten tekst
      obiecuje zachowac sobie /to zyczenie/ gleboko w pamieci w przyszlosci

      pozdrawiam Pana

      nurni
    • andrzejg Czy to jest zdrowy krytycyzm? 23.05.03, 17:55
      Czesć Euromirze

      Posądzanie JPII o poddawanie się manipulacji komunistom?
      W takim razie potwierdzacie tezy Krzys52 , którego tak ostro zwalczacie.
      To powiedzcie mi w takim razie , dlaczego z nim walczycie?

      Znacie moje poglądy na temat koscioła , ale z takiego krytycyzmu ja się
      wypisuję.Powodzenia.

      A.

      P.S.(poza tematem)
      Dziekuję za naświetlenie sprawy ruchów rewolucyjnych - tu miałeś rację
      • gini Re: Dla Mag 24.05.03, 13:07
        www.internationalanswer.org/WarNotHealthy/update0406.html
        Jak myslisz Mag kto to zrobil temu dziecku?Czy przypadkiem nie czlowiek, ktory
        twierdzi, ze dekalog obowiazuje?Nie zabijaj!! On nie zabil no moze troche
        rodziny, ale dostanie rozgrzeszenie bo w slusznej sprawie.A jak za pare lat
        tenokaleczony dzieciak urosnie i poprosi o eutanazje, bo nie bedzie chcial sie
        dluzej meczyc, to mu dobrotliwi chrzescijanie machna dekalogiem, w ktorym stoi
        Nie zabijaj!!!Masz zyc, nie masz rak, bo ci zabralismy, nie masz rodziny bo
        zabilismy ale ty masz zyc, bo my tak chcemy, bo my mamy dekalog a w nim nie
        zabijaj.
        • rycho7 Usunie a nie zabije - nie naruszy wiec dekalogu 24.05.03, 15:12
          gini napisała:

          > On nie zabil no moze troche
          > rodziny, ale dostanie rozgrzeszenie bo w slusznej sprawie.



          > A jak za pare lat
          > tenokaleczony dzieciak urosnie i poprosi o eutanazje, bo nie bedzie chcial
          sie
          > dluzej meczyc, to mu dobrotliwi chrzescijanie machna dekalogiem, w ktorym
          stoi
          > Nie zabijaj!!!

          Musi jednak najpierw dorosnac i poprosic o ta eutanazje. Moze przykladowo
          umrzec wczesniej z glodu bo dla niego nie starczy z "ropy za zywnosc". Bedzie
          to bardzo humanitarne i zgodne z doktryna.

          > Masz zyc, nie masz rak, bo ci zabralismy, nie masz rodziny bo
          > zabilismy ale ty masz zyc, bo my tak chcemy, bo my mamy dekalog a w nim nie
          > zabijaj.

          Pomysl Aniu, a moze ten chlopak bedzie mscicielem i wymysli bron, ktora usunie
          80 procent ludzkosci. Usunie a nie zabije - nie naruszy wiec dekalogu. Bedzie
          tak wysoko przez nas cenionym mistrzem obludy.

          Kosciol w spoleczenstwach poprzedzajacych demokracje legitymizowal wladze
          swiecka zapewniajac, ze pochodzi ona od boga. W Polsce tobi to nadal nawet w
          stosunku do SLD poslugujac sie troche innym slownictwe. Totez mowienie o
          rozdziale kosciola i panstwa jest w praktyce polskiej zwyklym mydleniem oczu.
          Mnie to spory nie interesuja. Jak Polacy nie maja instynktu samozachowawczego
          to zaglosuja na NIE. I to by bylo na tyle.

          Pozdrawiam
        • miss_mag Re: Dla Gini 24.05.03, 19:36
          gini napisała:

          > On nie zabil no moze troche
          > rodziny, ale dostanie rozgrzeszenie bo w slusznej sprawie.

          Nie wiem, czy dostanie rozgrzeszenie, ja tam Panem Bogiem nie jestem. A moze
          wszyscy dostaniemy rozgrzeszenie, bez wzgledu na uczynki?
    • galba Dzięki 22.12.03, 10:20
      Zabawne ale wątek niejako będący moim dziecięciem dostrzegłem w pół roku po
      jego premierze!

      Przepraszam Autora za ten brak zainteresowania wtedy - tytuł nie zdradzał tak
      ciekawej tematyki. Dziękuję za pełne zrozumienia podejście do tematu.

      G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka