Gość: Galba
IP: *.skanska.pl / 10.40.2.*
26.05.03, 09:26
Trawestując pewną głupiutką aktorkę można by powiedzieć:
Drodzy Państwo, mam przyjemność zakomunikować, że... wolna, niepodległa i
demokratyczna Rzeczpospolita* właśnie się skończyła.
Wrócił komunizm.
1. Pewien ksiądz, którego kontrowersyjne wypowiedzi spędzały sen z powiek
tym, którym marzy się nowy Front Jedności stchórzył i postanowił zająć
pozycję w cieniu. OK. Tchórz, nic więcej... Ale to co zrobiła z tym
komunistyczna propaganda serwowana przez WSZYSTKIE "niezależne" media to
ohyda rodem z najciemniejszych momentów stanu wojennego: Rydzyk dokonał
wolty – wzywa do wejścia do Unii, czy jego słuchacze go posłuchają? Rydzyk za
Unią! Rydzyk mówi TAK! Itp.
Wiem, że większość dziennikarzy to idioci ale nie wierzę by nie zrozumieli,
że słowa o zaprzestaniu kampanii na NIE z wyraźnym zaznaczeniem, że o
kampanii na TAK także mowy być nie może nie są poparciem dla wuniowstąpienia.
Tak więc mamy do czynienia ze zwykłym, paskudnym kłamstwem – nie pierwszym
zresztą w tej kampanii. Dziennik Telewizyjny był chyba bardziej finezyjny.
2. Kiedyś mówili nam, że pluralizm mediów i opinii w nich prezentowanych to
podstawa wolności. Dziś tłum eurobolszewików zawył z radości gdy zamilkła
ostatnia rozgłośnia mówiąca coś innego niż rząd. W każdej gazecie to samo, w
każdym radio to samo, w każdej stacji TV to samo – oto nowoczesny model
demokracji. Skąd my to znamy?
3. Jeszcze a’propos mediów: wiodący portal antyunionistów INNE STRONY
INTEGRACJI został w czwartek zablokowany przez administratora swego serwera.
Przez cały dzień internauci otrzymywali informację podobną do tej, jaką widzą
na swych ekranach Chińczycy chcący wejść na stronę zawierającą treści
krytyczne wobec komunistycznego reżimu. Jak później tłumaczono portal został
zablokowany ze względu na... liczne prośby czytelników.
4. Histeryczna propaganda proradziecka... przepraszam, prounijna przybiera
coraz bardziej idiotyczne formy: wczoraj pokazywano staruszkę, która
powtarzała mantrę: musimy wejść do Unii bo tam jest cały świat (sic!) a poza
nią są nasi wrogowie... Bagnet na broń! Leszku, prowadź na Oslo! Są też
kłamstwa równie bezczelne lecz znacznie inteligentniejsze – np. Teleekspress
TVP zaserwował swym widzom zestawienie dotyczące tego, co podrożeje a co
potanieje po akcesji. Potanieć np. mają wycieczki zagraniczne... może i
potanieją... po sukcesie negocjacji w Kopenhadze VAT na usługi turystyczne
rośnie do 22 proc. Na pewno będzie taniej. O domach i mieszkaniach nie
wspomniano wcale.
5. Co było szczytem bezczelności w latach PRLu? Zadanie pytania, w którą
stronę płyną dostawy rurociągiem przyjaźni. Co dziś jest równie niestosowne?
Informowanie o tym, że do wspólnego budżetu wpłacimy znacznie więcej niż z
niego dostaniemy – uznany i bynajmniej nie eurosceptyczny ośrodek analityczny
CASE ogłosił, że co najmniej do 2006 roku będziemy na unijnym minusie (a co
będzie później tego nie wie nikt). Czy media rozkolportowały tę informację
równie szeroko jak kompromitujące od strony metodologicznej raporty Ośrodka
Natolin? Wolne żarty...
6. Prawo prawem ale referenda ludowe w krajach socjalistycznych zawsze
rządziły się swoimi prawami – ustawa o ordynacji wyborczej mówi, że kampanię
w mediach elektronicznych prowadzą partie i stowarzyszenia, mogą one
wykupywać czas antenowy (w ramach pewnych limitów) oraz korzystać z
bezpłatnych okienek antenowych w mediach publicznych. Kto jeszcze (z
naruszeniem zasad ustawowych) prowadzi kampanię poza wszelkimi limitami? Rząd
i NBP – ich spoty reklamowe (darmowe?) pojawiają się w telewizji w ilościach
kilkukrotnie przewyższających te, na które zezwala prawo. Sprzeczne z prawem?
Tym gorzej dla prawa.
7. Komuniści zawsze musieli mieć wroga, kogoś kim by można straszyć ciemny
lud. Kogoś, kogo by można było poniżać ku uciesze gawiedzi i by podreperować
własny prestiż. Thruman, Reagan, niemieccy rewizjoniści. Kto jest dziś
namiętnym obiektem obelg eurokomunistów? Którymi z naszych sąsiadów pomiatają
oni wbrew dobrym obyczajom, dyplomatycznej kurtuazji i nierzadko zdrowemu
rozsądkowi? Białoruś, tfu, Rosja, tfu, (często) Polska, tfu... Za to Niemcy,
Francja, Belgia – raj europejskiego proletariatu.
8. Kiedyś niechęć Polaków budziła wszechobecna czerwień w okolicach 1 maja.
Na 1 flagę biało-czerwoną obowiązkowo przypadały co najmniej 2 czerwone. Dziś
na unijnych piknikach dominuje błękit, biało-czerwonej nie uświadczysz. To
samo z hymnami.
Witam Państwa w II PRL (tym razem błękitnej).
G.
* - z tą wolnością bym nie przesadzał ale gdy się widzi co wyprawiają
eurobolszewicy zaczyna się doceniać to co mieliśmy.