jajacek
01.12.01, 09:01
Chcialbym wywolac dyskusje o granicach demokracji.
Jak daleko mozna posunac sie w wolnosci slowa ,czy istnieja jakias granica?
Problem Leppra,jak w "imie"demokracji mozna bezkarnie lamac prawo?
I wiele innych problemow ,ktore mam nadzieje porusza forumowicze .
Po prawie dwunastu latach doswiadczen ,kazdy ma jakies swoje przemyslenia .