Gość: Ogorek
IP: *.dip.t-dialin.net
05.06.03, 21:48
Möllemann nie zyje.
Jak zwykle skoczyl ze spadochronem, ale tym razem wyladawal bez.
Möllemann byl jedynym politycznym przeciwnikiem Zydow w Niemczech.
Nie zawahal sie nawet przed konfliktem w mediach - jego wrogiem Nr. byl
Friedmann - oficjalny przedstawiciel zydowskiej organizacji w Niemczech,
ktory jest znany n.p. z tego, ze glosil, ze o morderstwach na Zydach winno
sie uczyc w przedszkolach niemieckich.
Smierc Möllemanna sprzedano jako samobojstwo juz od pierwszej godziny
istnienia informacji.
Möllemann tez uratowal FDP od smierci politycznej i wprowadzil na nowo do
niemieckiego parlamentu.
Cos ostatnio czesto gina prawicowcy - taki Fortyun (?) a teraz Möllemann.
Mysle, ze Friedmann i jego Zydzi uroczyscie obchodza ten dzien.
Ogorek