Dodaj do ulubionych

Trwa nowe referendum ludowe

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.03, 12:45
Referendum ludowe, głosowanie ludowe przeprowadzone 30 czerwca 1946, na mocy
ustawy Krajowej Rady Narodowej z dnia 27 kwietnia 1946. Stanowiło próbę
wybadania nastrojów społecznych oraz siły reprezentowanej przez partie
opozycyjne, a także miało być sprawdzianem sprawności organizacyjnej partii
skupionych wokół Polskiej Partii Robotniczej (PPR) przed wolnymi wyborami,
do których prowadzenia został zobowiązany (na mocy ustaleń konferencji
jałtańskiej z 4-11 lutego 1945) nowo utworzony Tymczasowy Rząd Jedności
Narodowej.

Po opublikowaniu ustawy o referendum oraz treści pytań, nie zawierających
żadnych elementów prawdziwie kontrowersyjnych dla rządzących partii (1. Czy
jesteś za zniesieniem Senatu?, 2. Czy chcesz utrwalenia w przyszłej
konstytucji ustroju gospodarczego, wprowadzonego przez reformę rolną i
unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki narodowej z zachowaniem
ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?, 3. Czy chcesz utrwalenia
zachodnich granic państwa polskiego na Bałtyku, Odrza i Nysie Łużyckiej?),
rozpoczął się okres wzmożonej propagandy.

PPR oraz jej stronnicy - Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Ludowe i
Stronnictwo Demokratyczne - wzywali do głosowania "3 x tak", mającego być
wyrazem społecznej akcptacji dotychczasowych metod rządzenia krajem. Główna
siła opozycyjna, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), oraz rozbite wewnętrznie
Stronnictwo Pracy, traktując referendum jako plebiscyt, opowiadały się za
głosowaniem "1 x nie, 2 x tak", by w ten sposób zamanifestować autentyczne
poglądy społeczeństwa. Środowiska katolickie, skupione wokół "Tygodnika
Powszechnego" (Kraków) i "Tygodnika Warszawskiego" opowiadały się za
dwuizbowym parlamentem ("nie" na pierwsze pytanie). Odpowiedź na drugie
pytanie pozostawiano indywidualnej decyzji głosujących, wyraźnie zaś wzywano
do głosowania "tak" na trzecie pytanie.

Ugrupowania podziemne, uczestniczące w referendum w celu zamanifestowania
swego negatywnego stosunku do komunistycznych rządów, nie stworzyły
jednolitej strategii głosowania. Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość oraz
Stronnictwo Narodowe agitowały za głosowaniem "2 x nie, 1 x tak". Natomiast
Narodowe Siły Zbrojne nawoływały do wyrażenia wotum nieufności dla
istniejącego systemu przez głosowanie "3 x nie". Niektóre ugrupowania
podziemne, wychodząc z identycznego założenia, wzywały do bojkotu referendum.

W agitacji przodowała PPR i jej satelici, wykorzystując wszelkie dostępne
środki, zarówno legalne, jak i nielegalne, jawnie wymierzone w opozycję,
której działaczy masowo aresztowano, zastraszano, bito, a nawet skrytobójczo
mordowano.

Wyniki referendum ogłoszono dopiero 12 lipca. Wg oficjalnych sprawozdań
wzięło w nim udział 85,3% uprawnionych do głosowania, a liczba pozytywnych
odpowiedzi na poszczególne pytania wynosiła: 1. - 68,2%, 2. - 77,3%, 3. -
91,4%. Opozycja i większość społeczeństwa uznała wyniki za sfałszowane,
ustalenie autentycznych rezultatów było jednak niemożliwe.

Przywódcy PSL próbowali odtworzyć wyniki głosowania na podstawie danych z
4320 obwodów (niecałe 48% wszystkich obwodów) - wg tych szacunków na
pierwsze pytanie udzielono aż 83,3% odpowiedzi negatywnych. W Krakowie,
gdzie urny udało się zabezpieczyć przed machinacjami, procent negatywnych
odpowiedzi był bardzo wysoki: 1. - 84%, 2. - 59%, 3. - 30%. Wyniki
referendum ukazały słabość PPR i w konsekwencji doprowadziły do
bezwzględnego zwalczania przez nią ugrupowań opozycyjnych.






Copyright 1996-2001 Onet.pl SA -

Obserwuj wątek
    • indris Wpuszczeni w kanał 07.06.03, 15:55
      Patrząc obiektywnie na referendum z 1946 roku niesposób zauważyć, że ówczesna
      opozycja dała się "wpuścić w kanał". Przecież nawet cytowany komunikat
      stwierdza, że pytania referendalne nie były kontrowersyjne. Optymalną strategią
      opozycji było więc ustawienie się "bokiem" do pytania o Senat a poparcie
      odpowiedzi "tak" na pytanie drugie, a zwłaszcza trzecie. A już wzywanie do
      głosowania przeciw granicy na Odrze i Nysie było kompromitującą politycznie i
      wręcz umysłowo demonstracją postawy "na złość mamie uszy odmrożę".
      Konfrontacja referendalna z obozem rządzącym była tylko zupełnie niepotrzebnym
      marnowaniem sił - w najlepszym wypadku, a autokompromitacją - w pozostałych.
      • Gość: +++Ignorant Czy chcesz być zdrowym, wolnym i bogatym? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.03, 16:18
        Sława!

        To głosuj przeciwko anszlusowi!

        Ta sama metoda.

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • indris To się UPR nie udało 07.06.03, 16:39
          Określenie wejścia Polski do UE słowem Anschluss laansowane przez UPR było
          pomysłem nieudanym. Bo jedna część Polaków w ogóle nie wie co to było, więc na
          nich to nie działa. A ci co wiedzą, wiedzą również, że jest to kompletna
          bzdura, więc to ich odrzuca od autorów takiego określenia.
          Pozostaje tylko grupa ludzi, którzy wprawdzie nie wiedzą o co chodzi, ale
          wyczuwają niemieckie słowo i reagują alergicznie na niemczyznę jako taką. Ale
          takich jest coraz mniej i na ogół nie chodzą głosować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka