Dodaj do ulubionych

EUROMIR GONIACY PERLE Z MOTYKA

IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 14:37
Szanowni Panstwo,

publikuje ponizej, czyniac z niego tekst wiodacy niniejszego watku -
szmatlawy, nieco kulawy post autorstwa perly (w watku "CZY ABY NIE ZA WCZESNY
TRYUMF").
Jest to post, w ktorym ten nasz forumowy kolezka i poldebil - umyslowosc
wybitnie czerstwa, nie dorownujaca swa prostota nawet niezbyt przecie
zawansowanej technicznie konstrukcji cepa - usiluje poddac w watpliwosc moja
uczciwosc osobista imputujac mi falszywy, rzekomo zlodziejsko-kurewski
zyciorys.

Oczywiscie -przyznaje - post ten zaslugiwac powinien - byc moze - jedynie na
me pogardliwe wzruszenie ramion. Nie wart jest, sam w sobie, z nim dyskusji.
Skierowanie go do mnie - jako listu adresata - udowadniania, iz jest jedynie
prymitywna insynuacja, jeszcze jednym chamskim wybrykiem prostaka.

Metoda, ktora perla w swym ataku zastosowal znana przecie jest od dawna, a
perla jedynie wyraznie nieudolnym jest jej wykonawca.
Ten prymitywny chamus uznal, ze obrzucajac mnie slepo i bez umiaru gownem -
przy odrobinie szczescia - moze mnie gdzies przypadkowo trafic, a z cala
pewnoscia jakis kawalek lajna (jak to bywa na loterii) ma niezle szanse aby
sie do mnie przylepic. Plonna to byla naturalnie (jak widac na ilustracji)
nadzieja. Cel Perly - szlachetny Euromir -pozostal czysty i nienaruszony.

A Perla…

Perla, z obsranymi po lokcie rekoma, gowno spod paznokci usiluje wydlubac
(gdy juz mu za naboje nie moze sluzyc) pragnac zapewne by pochodzilo ze
stajni Augiasza. Zaplacze biedaczysko, gdy (i o ile) uzmyslowi sobie, ze
wyczyscic brud spod jego paznokci to niestety syzyfowa dlan robota.


Perla napisal :

"Euromir pisze tu, ze dyla dal i nielegalnie na Zachodzie zostal. Z reguly
tacy w obozach umieszczani byli, coby wladze miejscowe zastanowily sie gdzie
by tu upchac niechcianego goscia. Najchetniej czekano aby "emigrant" wrócil
lub wyjechal do wszystkich diablów. Do Nowej Zelandii na przyklad.
Swego czasu zrobilem rekonesans po tych obozach. No, to co widzialem
powiedzialo mi wszystko. Wyglad tych obozów to cos a'la Majdanek. Dawali im
tam drobne i obiad podly. W obozie byl posterunek policji. Pogadalem sobie z
tymi policjantami. Ich opinia jednoznaczna byla: bydlo! Ci "uchodzcy" na
przesluchania wzywani byli. Pozwolono mi nawet na uczestnictwo w
przesluchaniu takim. Tam gosc z wywiadu byl i wyciagal informacje o tych
ludzi, ze az milo.
Ci chetnie mówili bo podlizac sie chcieli. Wywiad to szereg dzialan jest, nie
tylko a'la Bond. To mrówcze zbieranie informacji z róznych zródel. Ci ludzie
co teraz bardzo patriotyczni sa, sprzedawali Polske po prostu w obozach tych.
Ja to i cieszylem sie, ze ten element zasilil obce spoleczenstwa wlasnie. A w
samych obozach to zlodziejstwo panowalo. I walka o byt. A przedewszystkim
szpan. Jak ci z którymi rozmawialem dowiedzieli sie, iz do Neapolu jade to
kartki mi dali cobym rodzinom wyslal. A na nich stalo: "serdeczne
pozdrowienia
z wakacji w szalonym Neapolu przesyla Stasio". To wszystko bujda byla bo to
ja z Neapolu wysylalem te kartki a nie oni. Ale rodzina w kraju chwalila sie
sasiadom: "Patrzcie, Stasiu tak ma dobrze, ze wakacje w Neapolu spedza".
Jak ktos mial jakies piniadze w obozie, to idac spac w rulonik je zwijal i w
miejsce pewne wkladal, bo inaczej ukradliby. W obozach malzenstwa byly. Facet
lezal na pryczy i mówil, ze zona w pracy jest. Jego kumpel pokazal mi zone
jego. Owszem, w pracy byla, na ulicy przed brama obozu.
Najzalosniejsze to bylo, ze ci ludzie mówili: "ja z Polakami nie zadaje sie,
tylko z miejscowymi". Z tym, ze miejscowi za nic ich mieli. Widzialem jak
Niemic gonil Polaka z motyka. Widzialem jak ich Austryjacy do sklepu wpuscic
nie chcieli. Widzialem jak Polki w obozach protytulowaly sie z Wlochami mimo,
iz mezatkami byly. Polka byla gotowa wyjsc za najwiekszego lachudre z
Zachodu.
I pózniej szpanowac w kraju. W Rzymie widzialem stu Polaków chetnych do
wyrzucania szlamu z rowu przy 40 stopniowym upale. Miejsce tylko jedno bylo.
Byly pary, które dla otrzymania wizy do Kanady czy USA kurwily sie z
urzednikami tamtymi.
Kto przeszedl przez obóz to znaczy, ze honoru nie mial.

Ø Perla"

Jak wspomnalem wyzej post Perly nie zaslugiwalby na moja szczegolniejsza
uwage i reakcje (z powodow jak wyzej), gdyby nie zawartych w nim kilka zdan.
Wyluskuje je wiec ostroznie (jak perly z gowna), oczyszczam pod silnym
strumieniem euromirskiej wody i przedkladam Wam Panstwo starannie - do
podziwu jakoz dyskusji.

Oto one :

" Wyglad tych obozów to cos a'la Majdanek."

" W obozie byl posterunek policji."

" Ci "uchodzcy" na przesluchania wzywani byli."

" Tam gosc z wywiadu byl i wyciagal informacje o tych ludzi, ze az milo. Ci
chetnie mówili bo podlizac sie chcieli."

" Ci ludzie co teraz bardzo patriotyczni sa, sprzedawali Polske po prostu w
obozach tych."

" A w samych obozach to zlodziejstwo panowalo."

" W obozach malzenstwa byly. Facet lezal na pryczy i mówil, ze zona w pracy
jest. Jego kumpel pokazal mi zone jego. Owszem, w pracy byla, na ulicy przed
brama obozu. "

" Widzialem jak Niemic gonil Polaka z motyka."

"Widzialem jak Polki w obozach protytulowaly sie z Wlochami mimo, iz
mezatkami byly."

" W Rzymie widzialem stu Polaków chetnych do wyrzucania szlamu z rowu przy 40
stopniowym upale. Miejsce tylko jedno bylo. Byly pary, które dla otrzymania
wizy do Kanady czy USA kurwily sie z urzednikami tamtymi."

Zdania te jak klamra spina uogolnienie :

" Kto przeszedl przez obóz to znaczy, ze honoru nie mial."

Po zapoznaniu sie z dokonanym przez mnie wyborem perlowych mysli i uogolnien
stawiam przed Wami Panstwo nastepujace pytania.

1) Na ile dupczenie sie Polek i Polakow starajacych sie o pobyt za granica
nie mialoby miejsca (za pieniadze), gdyby ludzie ci nie wyjechali z Polski i
nie znalezli sie w warunkach (czesto) ekstremalnych?

2) Na ile zdarzenia te byly powszechne?

3) Czy mozna (wolno) zastosowac taryfe ulgowa w stosunku do Polek,
ktore "prostytuowaly sie z Wlochami", a mezatkami NIE byly ?

4) Czy niemoralne zachowania opisane przez perle nie zasluguja rowniez na
oglad z perspektywy odmiennej? Zaprezentowal mi ja kiedys znajomy, ktorego
odwiedzilem na poczatku lat 80-siatych zeszlego wieku , w Berlinie. Bylismy
na Stacji Zoologiczej metra i zaobserwowalismy tam duza, meska prostytucje
mlodych chlopcow z Polski. Kiedy zaczalem nad tym zjawiskie biadolic, moj
kolega powiedzial : - Czy nie sadzisz, iz narod, ktory ma tak wielka sile
przebicia kiedykolwiek zginie. Zobacz, aby poprawic swoj los, Oni gotowi sa
na wszystko ! Czy stac na takie dzialania wygodne, spasle ludy Europy
Zachodniej? W porownaniu z nami sa przecie pozbawione sily zyciowej, maja
stepione kly, i w rezultacie konfrontacji z nasza agresywnoscia musza na
dluzsza mete przegrac…

5) Czy wreszcie, fakt wspolpracy wielu Polakow z obcymi wywiadami, ktora
wielu traktowalo jako dzialalnosc antykomunistyczna - propolska, mozna
jednoznacznie uznac (jak czyni to prostacko, bialo-czarno perla) za zdrade
narodu? Czy tez moze uczciwszym jest widzenie tej wspolpracy jako walki z
obca, narzucona nam sila, forma panstwowosci ?

Naturalnym jest oczywiscie fakt, iz pytan powyzszych nie kieruje do perly,
gdyz ten juz wielokroc udowodnil, ze myslec (nie tylko samodzielnie) nie
potrafi.

Pytania te stawiam pod rozwage tym Kolegom i Kolezankom, ktorzy :

a) przede wszystkim interesuja sie ta problematyka
b) uwazaja, iz uzyskanie na nie odpowiedzi czemukolwiek sluzy

Pozdrawiam Was Wszystkich (z wylaczeniem Polidioty i Prostaka perly):

Euromir

Obserwuj wątek
    • Gość: Jureek Re: OT - o obrzucaniu łajnem... IP: 212.185.202.* 11.06.03, 14:53
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
      [...]
      > Metoda, ktora perla w swym ataku zastosowal znana przecie jest od dawna, a
      > perla jedynie wyraznie nieudolnym jest jej wykonawca.
      > Ten prymitywny chamus uznal, ze obrzucajac mnie slepo i bez umiaru gownem -
      > przy odrobinie szczescia - moze mnie gdzies przypadkowo trafic, a z cala
      > pewnoscia jakis kawalek lajna (jak to bywa na loterii) ma niezle szanse aby
      > sie do mnie przylepic.
      [...]

      Czytając ten fragment przypomniałem sobie, jak to nie tak dawno Pan Euromir imputował Michnikowi, jakoby ten przekazał akcje Agory swojemu synowi. Pan Euromir nie potrafił w żaden sposób uzasadnić swoich insynuacji. Zastanawiam się więc w jakim celu publikował wtedy Pan Euromir swoje insynuacje. Czyżby też liczył na to, że kawałek łajna do Michnika się przylepi?
      Jurek
    • biseptol1 Re: EUROMIR GONIACY PERLE Z MOTYKA 11.06.03, 15:00
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > post autorstwa perly ...
      >... nasz forumowy kolezka i poldebil

      Euromir, nie przesadzasz ze swoim optymizmem ???
      POLDEBIL ??? Tylko "pol-" ??


      • lady_hawk Re: EUROMIR GONIACY PERLE Z MOTYKA 11.06.03, 15:08
        biseptol1 napisał:

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > post autorstwa perly ...
        > >... nasz forumowy kolezka i poldebil
        >
        > Euromir, nie przesadzasz ze swoim optymizmem ???
        > POLDEBIL ??? Tylko "pol-" ??
        >
        >
        Wczoraj proponowalam, zeby ktos dal choc centa ponad
        dolara, ze aei to nie nowe wcielenie HIacka. Nikt sie nie
        zglosil. Teraz w obronie Yevropokoju tylko pacynki, jak
        widac wystepuja. Znowu Hiackowe?
      • Gość: Perła koleżka Euromira jest IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 15:11
        biseptol1 napisał 5 postów na forum tym. Dziwy, że natychmiast gotowy do ataku
        na Perłę jest.
        W wulgarności Euromirowi sekuduje. Poniżej jego próbka pisania jest:

        "chocbys sie luzna kupka w majty zesral,
        chocbys z wscieklosci sie zaslinil,
        chocby cie czysta zolc zalala"
        • felicia Euromirku! 11.06.03, 15:15
          Czy w dzieciństwie mama albo niania nie wołały do ciebie, to jest do Pana: "Nie
          bij chłopczyka, Euromirku, bo się spocisz!". Wiele wskazuje, że tak byłosad((
          Naprawdę nie stać Pana na kulturę wypowiedzi, nawet gdy potrzebuje Pan kogoś
          zetrzeć na pył?
          • Gość: EUROMIR FELCIU !!! IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 22:27
            Felciu,

            to znaczy wlasciwie Pani Felicio, bede zobowiazany, jesli pokazesz mi jak
            nalezy wlasciwie i kulturalnie dyskutowac. (Czy tak jak to robie obecnie? Jak
            widzisz biore tu wzor z Twego postu).

            Moglbym w celu doksztalcenia nawet zapisac sie u Pani na jakis (oczywiscie
            odplatny) kurs. O ile - naturalnie - takowe Pani prowadzi.
            Mam wielka nadzieje, iz wowczas, na ktorejs z lekcji poswieconej fizjologii
            czlowieka zwroci Pani - nam swoim sluchaczom - uwage na niewlasciwosc mowienia
            publicznie o takich wstretnych, choc wlasciwych kazdemu czlowiekowi rzeczach,
            jak np. plwocina, albo tez - ten obrzydliwy, a przez Pania w jej poscie
            przywolany pot.
            Tak, tak ten sam pot, ktorym mialem sie rzekomo zalac, bijac przed laty (czy
            bylo to w piaskownicy? Nie pamietam...) jakiegos malego chlopczyka.
            Bilem go pewnie (jako niewatpliwy antysemita) za pochodzenie...


            • felicia Re: FELCIU !!! Dla Pana E. i Pani Vanilki 12.06.03, 10:36
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Felciu,
              > to znaczy wlasciwie Pani Felicio, bede zobowiazany, jesli pokazesz mi jak
              > nalezy wlasciwie i kulturalnie dyskutowac. (Czy tak jak to robie obecnie? Jak
              > widzisz biore tu wzor z Twego postu).

              Już kiedyś proponował Pan, żebym udzielała Panu nauk, odpowiedziałam, że nie
              jestem nauczycielką (cgoć zaliczyłam metodykę nauczania!). Podtrzymuję swoje
              nie zainteresowanie uczeniem kogokolwiek, nawet tak zdolnego ucznia, jak Pan.

              > Moglbym w celu doksztalcenia nawet zapisac sie u Pani na jakis (oczywiscie
              > odplatny) kurs. O ile - naturalnie - takowe Pani prowadzi.
              > Mam wielka nadzieje, iz wowczas, na ktorejs z lekcji poswieconej fizjologii
              > czlowieka zwroci Pani - nam swoim sluchaczom - uwage na niewlasciwosc
              mowienia
              > publicznie o takich wstretnych, choc wlasciwych kazdemu czlowiekowi rzeczach,
              > jak np. plwocina, albo tez - ten obrzydliwy, a przez Pania w jej poscie
              > przywolany pot.

              Nie wiem, dlaczego, jeżeli już, miałabym uczyć fizjologii właśnie??? Gdyby do
              tego doszło, na pewno brałabym duuuże pieniądze, bo w krótkim czasie musiałabym
              opanować ten przedmiot od podstaw (na razie jest mi obcy).

              > Tak, tak ten sam pot, ktorym mialem sie rzekomo zalac, bijac przed laty (czy
              > bylo to w piaskownicy? Nie pamietam...) jakiegos malego chlopczyka.
              > Bilem go pewnie (jako niewatpliwy antysemita) za pochodzenie...

              To Pan, napisał, nie ja. Wyjaśniam, że postu z treścią: "Euromirku, nie bij
              dziewczynki, bo się spocisz", nie należy brać dosłownie. To żart z tzw. długą
              brodą. Jako człowiek wiekowy, powinien Pan go znać. Wybaczy Pan, że nie bedę
              wyjaśniała, dlaczego go przytoczyłamsmile))

              PS Dla pani Vanilki, czy jakoś tak: ecxuze moi, francuskiego istotnie nie znam,
              ale z przyjemnością notuję, że jest Pani, excuze le mot, poliglotkąsmile
              Przepraszam, że słowa do Pani skietrowana dołączam (dołanczam???) do odpowiedzi
              na oczywiście niewątpliwie elgancki post pana Eurmoira, ale jakoś nie idzie mi
              szukanie Pani postu. Dziękuję za zwrócenie uwagi! Wezmę ją na pewno do siebie.
              Felicia
              • Gość: EUROMIR PUCIO, PUCIO... IP: *.cm-upc.chello.se 12.06.03, 12:28
                Szanowna Pani Felicio,

                jestem czlowiekiem prawie totalnie wypranym z poczucia humoru i umiejetnosci
                zapamietywania dowcipow. Do tego stopnia, iz nawet najprzedniejsze zarty
                zapominam w 15 minut po ich uslyszeniu. Przyznam (co prawda), ze te najlepsze
                (z uslyszanych) zapisuje sobie (w celu brylowania) w specjalnym kajeciku.
                Dzieki nim moge sobie nieraz poblyszczec na roznych tam rautach i przyjeciach.

                Mam jednak problem rowniez z kajecikiem. Polega na tym, iz od momentu dowcipu
                wpisania, do momentu dowcipu przeze mnie wykorzystania, uplywa z reguly duzo
                cennego czasu i "moim" dowcipom, w miedzyczasie wyrasta najczesciej tzw. dluga
                broda. Tak dluga, iz czesto zdarza sie, ze nie moge okreslic czasu ich
                powstania i kontekstu (np. politycznego) w czasach, gdy byly popularne,
                wszystkim znane, a tak zwane ich drugie dno ogolnie bylo oczywiste..
                Mysle, iz podobna przygoda wydarzyla sie obecnie Pani. Opowiedziala Pani dowcip
                bedac przekonana, iz ja juz go kiedys slyszalem, a skoro (zapewne) wpisuje sie
                on w jakas konkretna sytuacje, (stanowi np. przywolanie dialogu z jakiegos
                ogolnie znanego filmu itp) wiec powinienem zdaniem Pani zrozumiec zawarta w nim
                (rozpoznawalna ogolnie) ironie, sygnal, skojarzenie.
                Jak Pani widzi niestety tak sie nie stalo.
                Szkoda, iz nie zechciala mi Pani witza blizej wytlumaczyc. Oto powody, dla
                ktorych pozostaje w dalszym ciagu wielkim znakiem zapytania.

                Fenomen takiego witza przypomina nieco proby uzywanie obcego jezyka przez
                osobe, ktora go nie zna (zapewne rowniez w celu brylowania). Lecz tu sie konczy
                niemadry dowcip, zaczyna (natomiast) okropny wprost koszmar.

                Choc (prawde mowiac) szanse na zrozumienie partnera w rozmowie (w tak
                skonstruowanej sytuacji), niewiele sa wieksze, anizeli w wypadku podjecia proby
                odczytania dowcipu "bez klucza".

                Pozdrawiam Pania :

                Euromir


                • felicia Re: PUCIO, PUCIO... 12.06.03, 13:17
                  A jasądzę, pani Euromirze, że jest Pan humorystą pierwszej klasy, czego dowodem
                  choćby Pański post. Uśmiałam się serdeczniesmile)) Myślę też, że jednakdowcip Pan
                  zrozumiał, albowiem nie ponawia Pan już wulgaryzmów, nawet do Perły się
                  zwracając. Przyznam, że zastosowany przez Pana później slang mnie rozbawił i
                  wydał się bardziej odpowiedni (a co ważniejsze b. SKUTECZNY) od poetyki wyzwisk.
                  Oddaję pozdrowienia.
        • biseptol1 Re: koleżka Euromira jest 11.06.03, 16:43
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > biseptol1 napisał 5 postów ... Poniżej jego próbka pisania jest:

          > "chocbys sie luzna kupka w majty zesral,
          > chocbys z wscieklosci sie zaslinil,
          > chocby cie czysta zolc zalala"

          Panie Perla, z kontekstu to wyrwane, a szkoda.
          Ale chetnie dokoncze:

          "...Polska i tak jest juz w EU."

          Tylko sie Pan nie poplacz z BEZSILNEJ WSCIEKLOSCI.

          PS. Musze przyznac, ze duzo frajdy daje mi (teraz) czytanie postow przeciwnikow
          EU. Tak sobie wyobrazam Wasz dyskomfort psychiczny, ktorego NIC JUZ NIE JEST W
          STANIE ZMIENIC.
    • Gość: Perła EUROMIR ubliżający jest IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 15:05
      Cóż Euromirze... zawsze wiedziałem, iż Twoje "eleganckie" pisanie na forum
      rozpaczliwą maską przykrywającą wulgarną furię jest. Twój post
      naszpikowany "g.." i innymi "pachnącymi" słowami, mówi wszystko o Tobie właśnie.
      Dziwię się, że mój post odebrałeś osobiście. Ja pisałem o zjawisku tylko.
      Jeżeli to Cię tak ubodło, to widać jakieś koszmary z przeszłości jednak są.
      Poza tym bzdury piszesz. Jeżeli w młodych chłopcach prostytuujących się w
      Berlinie na dworcu, widzisz siłę narodu naszego, to to znaczy, że chcesz
      usprawiedliwić się z czegoś.
      A co do wywiadu to różnica jest między tymi, którzy pracowali dla Zachodu bez
      gaży z pobudek patriotycznych, a tymi, którzy sprzedawali każdą informację aby
      tylko zostać w obozie tam.
      Mnie się wydaje, że jednak jest różnica między prostytuującą się Polką wolną, a
      Polką zamężną.

      pozdrawiam Cię Euromirze

      Perła
      • Gość: Fląder Re: EUROMIR ubliżający jest IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 15:40
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Mnie się wydaje, że jednak jest różnica między prostytuującą się Polką wolną, a
        >
        > Polką zamężną.

        To chybz chciałes napisć między "między prostytuującą się Polską wolną, a
        >
        > Polską zamężną."

        Wedlug mnie roznica tylko techniczna. K.... jes t k....
      • Gość: EUROMIR ZDYSZANY PERLA IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 15:49
        Moje niebozatko,

        uklul cie "post naszpikowany "g.." i innymi "pachnącymi" słowami."

        Nie odwazasz sie cnotko - widze - nawet tego slowa na g.. wymienic.

        Zrobie to za ciebie zaklamany poldebilku. Wymowie te (zaczarowane ?) slowa
        hasla, gdyz zebrane w zdanie nie tylko zabrzmia dosadnie, ale jednoczesnie
        doskonale opisza twoja, wykreowana tu postac - intelektualne i moralne,
        perliscie sie mieniace gowniane bagno.

        Jego nadmiar (jak slusznie zauwazasz) moze "odkryc" w kazdym (rowniez we mnie)
        wulgarna (lecz jakze adekwatna do twych tu zachowan) furie.

        Nie dziw sie prostaczku, iz twoj post potraktowalem osobiscie. Twoja to przecie
        wina, skoro nie potrafiles ataku swego lepiej zamaskowac. Obawiam sie
        (niestety), iz jeszcze nieraz bedziesz zbieral owoce twej tu na forum
        chamskiej, podlej dzialalnosci.

        Postanowilem dzis dac ci odczuc - na twej skorze - metody, ktorymi tak czesto
        sie poslugujesz. Z wylaczeniem jedynie tak wlasciwych ci klamstw i pomowien. Tu
        zapewne cie nie przescigne.
        Byc moze dlatego, iz " w młodych chłopcach prostytuujących się w Berlinie na
        dworcu, widzisz siłę narodu naszego, to to znaczy, że chcesz usprawiedliwić się
        z czegoś."

        Czyzby to powyzsze zdanie perelko, napisane przez ciebie, moglo oznaczac cos
        innego, anizeli celowales ?

        To tak tylko w kwestii wytlumaczenia ci czegokolwiek, i tylko na twoim
        przykladzie - polidioto.

        Euromir


        Gość portalu: Perła napisał(a):

        • perla_ Re: ZDYSZANY PERLA 11.06.03, 16:46
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Moje niebozatko,
          >
          > uklul cie "post naszpikowany "g.." i innymi "pachnącymi" słowami."
          >
          > Nie odwazasz sie cnotko - widze - nawet tego slowa na g.. wymienic.
          >
          > Zrobie to za ciebie zaklamany poldebilku. Wymowie te (zaczarowane ?) slowa
          > hasla, gdyz zebrane w zdanie nie tylko zabrzmia dosadnie, ale jednoczesnie
          > doskonale opisza twoja, wykreowana tu postac - intelektualne i moralne,
          > perliscie sie mieniace gowniane bagno.
          >
          > Jego nadmiar (jak slusznie zauwazasz) moze "odkryc" w kazdym (rowniez we
          mnie)
          > wulgarna (lecz jakze adekwatna do twych tu zachowan) furie.
          >
          > Nie dziw sie prostaczku, iz twoj post potraktowalem osobiscie. Twoja to
          przecie
          >
          > wina, skoro nie potrafiles ataku swego lepiej zamaskowac. Obawiam sie
          > (niestety), iz jeszcze nieraz bedziesz zbieral owoce twej tu na forum
          > chamskiej, podlej dzialalnosci.
          >
          > Postanowilem dzis dac ci odczuc - na twej skorze - metody, ktorymi tak czesto
          > sie poslugujesz. Z wylaczeniem jedynie tak wlasciwych ci klamstw i pomowien.
          Tu
          >
          > zapewne cie nie przescigne.
          > Byc moze dlatego, iz " w młodych chłopcach prostytuujących się w Berlinie na
          > dworcu, widzisz siłę narodu naszego, to to znaczy, że chcesz usprawiedliwić
          się
          >
          > z czegoś."
          >
          > Czyzby to powyzsze zdanie perelko, napisane przez ciebie, moglo oznaczac cos
          > innego, anizeli celowales ?
          >
          > To tak tylko w kwestii wytlumaczenia ci czegokolwiek, i tylko na twoim
          > przykladzie - polidioto.
          >
          > Euromir
          >
          >
          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >

          Drogi Euromirze

          Z niepokojem obserwuję Twoją degrengoladę na forum tym. To że jesteś lusus
          naturae to to widać było już po ostatnich postach Twych. Teraz zaś ukazałeś
          swoją abderycką twarz. Każdy ją widzi, dzięki Tobie oczywiście.

          pozdrawiam życząc podniesienia poziomu kultury osobistej

          Perła
    • cheech EUROMIR JAKI JEST - KAŻDY WIDZI... :)))))))) 11.06.03, 16:30
      Pomimo wszystkich, Euromirowych, długich (zbyt długich), mętnych (zbyt mętnych)
      i uczonych (niestety, pseudouczonych) wywodów, w końcu jednak słoma mu z butów
      wylazła. Cóż, on z czworaków wyszedł, ale czworaki z niego - nie wyjdą nigdy.
      I to niezależnie od rozmiarów pustosłowia, którym nas jeszcze będzie na forum
      zalewał. Tu się, niestety, dość ekshibicjonistycznie obnażył i teraz:
      Euromir jaki jest - każdy widzi. Podkształcony prostak i megaloman. (Pisze o
      sobie: "szlachetny Euromir" ha, ha, ha...!!!)

      smile) Cheech.

      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Nie odwazasz sie cnotko - widze - nawet tego slowa na g.. wymienic...
      > perliscie sie mieniace gowniane bagno...
      > Perla, z obsranymi po lokcie rekoma, gowno spod paznokci usiluje wydlubac...
      > dupczenie sie Polek i Polakow...
      • gini Re:Perla 11.06.03, 16:56
        Chciales dokopac Euromirowi, wiec napisales idiotyczny podly tekst, w ktorym
        skopales mase normalnych ludzi, ktorych jedynym grzechem bylo to, ze mieli byc
        moze dosyc zycia w komunie.
        Piszac na koncu, ze kazdy kto przeszedl przez taki oboz bez honoru jest
        popelniles naduzycia.
        Dla mnie miej honoru mi!eli ludzie, ktorzy zostali tu i do konca wyslugiwali
        sie komunie.
        Nienawisc cie zaslepia jak zwykle perla, czy ty pamietasz jeszcze przykazania o
        milosci blizniego?Skad w was tobie tyle nienawisci panie katolik ?,
        chrzescijanin ? pela ?
        .
        • perla_ Re:Perla 11.06.03, 17:06
          gini napisała:

          > Chciales dokopac Euromirowi, wiec napisales idiotyczny podly tekst,

          gini, prawda bardzo często podła jest.


          > w ktorym
          > skopales mase normalnych ludzi, ktorych jedynym grzechem bylo to, ze mieli
          byc
          > moze dosyc zycia w komunie.

          nikogo nie skopałem. Z tych normalnuch oczywiście.


          > Piszac na koncu, ze kazdy kto przeszedl przez taki oboz bez honoru jest
          > popelniles naduzycia.

          Każda ocena subiektywna jest. Ja tą ocenę mam po wizytach w kilku obozach. Być
          może, że z punktu turysty niewłaściwie oceniłem to. A może po prostu pecha
          miałem, iż akurat na takie sceny trafiłem. Bo penie powszechne w tych obozach
          było słuchanie Chopina, czytanie Mickiewicza, i próby zawiązania organizacji w
          celu pokonania komunizmu. Ci których spotkałem nic takiego nie robili. O sobie
          myśleli intensywnie. Gdzie by tu się załapać. Za każdą cenę.


          > Dla mnie miej honoru mi!eli ludzie, ktorzy zostali tu i do konca wyslugiwali
          > sie komunie.

          Nareszcie powiedziałaś wprost co myślisz o 37 milionach Polaków mieszkających w
          Polsce i naprawdę walczących z komuną na co dzień.

          > Nienawisc cie zaslepia jak zwykle perla, czy ty pamietasz jeszcze przykazania
          o
          >
          > milosci blizniego?Skad w was tobie tyle nienawisci panie katolik ?,
          > chrzescijanin ? pela ?
          > .

          Jaka nienawiść? I do kogo? Napisz.

          Perła
          • gini Re:Perla 11.06.03, 17:16
            perla_ napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Chciales dokopac Euromirowi, wiec napisales idiotyczny podly tekst,
            >
            > gini, prawda bardzo często podła jest.
            >
            >
            > > w ktorym
            > > skopales mase normalnych ludzi, ktorych jedynym grzechem bylo to, ze mieli
            >
            > byc
            > > moze dosyc zycia w komunie.
            >
            > nikogo nie skopałem. Z tych normalnuch oczywiście.
            >

            Alez skopales , skopales, to, ze prostytuowala sie jedna kobieta nie znaczy, ze
            wszystkie.
            >
            > > Piszac na koncu, ze kazdy kto przeszedl przez taki oboz bez honoru jest
            > > popelniles naduzycia.
            >
            > Każda ocena subiektywna jest. Ja tą ocenę mam po wizytach w kilku obozach.
            Być
            > może, że z punktu turysty niewłaściwie oceniłem to.

            To dlaczego piszesz o tym dopiero teraz?Dlaczego napisales to male
            slowko "kazdy"?Czy byles we wszystkich obozach, poznales wszystkich?



            A może po prostu pecha
            > miałem, iż akurat na takie sceny trafiłem.

            Nawet najbardziej drastyczne sceny nie dotycza ogolu, perla, tylko jednostek.


            Bo penie powszechne w tych obozach
            > było słuchanie Chopina, czytanie Mickiewicza, i próby zawiązania organizacji
            w
            > celu pokonania komunizmu. Ci których spotkałem nic takiego nie robili. O
            sobie
            > myśleli intensywnie. Gdzie by tu się załapać. Za każdą cenę.
            >

            Bo po to wyjechali, moi znajomi wyjechali, przeszli przez oboz we Wloszech i
            wyladowali w Kanadzie, bylo im ciezko bo wyjechali z dwojka dzieci co wcale nie
            znaczy, ze ona od razu poszla sie prostytuowac, zrobili to dla dzieci bo nie
            widzieli przyszlosci , w Polsce, rozumiesz cos takiego?
            A pan Kwasniewski zostal, pan miller zostal czy to sa dla ciebie ludzie honoru?
            >
            > > Dla mnie miej honoru mi!eli ludzie, ktorzy zostali tu i do konca wyslugiwa
            > li
            > > sie komunie.
            >
            > Nareszcie powiedziałaś wprost co myślisz o 37 milionach Polaków mieszkających
            w
            >

            Pisalam wyraznie O TYCH WYSLUGUJACYCH SIE KOMUNIE , nie o zwyklych ludziach,
            czytaj uwazniej.Wsrod tych 37 milionow bylam i ja sama, tyle, ze nie nalezalam
            w zyciu nawet do ZMS.
            >

            Polsce i naprawdę walczących z komuną na co dzień.
            >
            > > Nienawisc cie zaslepia jak zwykle perla, czy ty pamietasz jeszcze przykaza
            > nia
            > o
            > >
            > > milosci blizniego?Skad w was tobie tyle nienawisci panie katolik ?,
            > > chrzescijanin ? pela ?
            > > .
            >
            > Jaka nienawiść? I do kogo? Napisz.
            >
            Do Euromira, do Hiacynta, do wszystkich kwietnych, ktorych po chrzescijansku
            wyciales z tego forum i czym sie w dodatku szczycisz.

            > Perła


            .
            • Gość: Perła Re:Perla IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 18:05
              gini napisała:

              >
              > Alez skopales , skopales, to, ze prostytuowala sie jedna kobieta nie znaczy,
              ze
              >
              > wszystkie.

              oczywiście, że nie znaczy. Niemniej jednak co ilości "jedna" mam poważne
              zastrzeżenia.


              > To dlaczego piszesz o tym dopiero teraz?Dlaczego napisales to male
              > slowko "kazdy"?Czy byles we wszystkich obozach, poznales wszystkich?
              >

              gini, ja piszę o tym co widziałem a nie piszę pracy doktorskiej tu. Byłem w
              trzech obozach.


              > Nawet najbardziej drastyczne sceny nie dotycza ogolu, perla, tylko jednostek.
              >

              gini, czy byłaś w obozie? Odpowiedz a porozmawiamy o tym ogóle i jednostkach.

              > Bo po to wyjechali, moi znajomi wyjechali, przeszli przez oboz we Wloszech i
              > wyladowali w Kanadzie,

              Nawet mi nie mów tego. Byłem w obozie we Włoszech. To był szczyt upodlenia i
              pozbycia się godności własnej. Kanada nie warta tego jest. W tym obozie
              dominowali bandyci, którymi kierowało kilku Albańczyków. Umieszczenie własnych
              dzieci tam, to ohyda była.

              > A pan Kwasniewski zostal, pan miller zostal czy to sa dla ciebie ludzie
              honoru?

              gini... zastanów się 10 minut zanim coś napiszesz.


              > Pisalam wyraznie O TYCH WYSLUGUJACYCH SIE KOMUNIE , nie o zwyklych ludziach,
              > czytaj uwazniej.Wsrod tych 37 milionow bylam i ja sama, tyle, ze nie
              nalezalam
              > w zyciu nawet do ZMS.

              a ja nawet w PCK nie byłem.


              > > Jaka nienawiść? I do kogo? Napisz.
              > >
              > Do Euromira, do Hiacynta, do wszystkich kwietnych, ktorych po chrzescijansku
              > wyciales z tego forum i czym sie w dodatku szczycisz.
              >

              Hiacynt pisał wczoraj na forum tym. Euromir pisze dzisiaj. O czym mówisz
              kobieto?

              Perła
        • Gość: alk (once more) Re:Perla IP: *.chello.pl 11.06.03, 17:06
          gini napisała:

          >> Nienawisc cie zaslepia jak zwykle perla, czy ty pamietasz jeszcze
          przykazania o
          >
          > milosci blizniego?Skad w was tobie tyle nienawisci panie katolik ?,
          > chrzescijanin ? pela ?
          > .

          Oczywiście pisała to Ania-katoliczka.
          • perla_ sprostowanie jest 11.06.03, 17:08
            Gość portalu: alk (once more) napisał(a):

            > Oczywiście pisała to Ania-katoliczka.

            gini podaje się za ateistkę tu.

            Perła
        • Gość: EUROMIR ZAMIAST ANALIZY POCHODZENIA P.CZEECHA IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 17:14
          Szanowny Panie Czeechu,

          zanim zajmie sie Pan solidna i gruntowna analiza mego pochodzenia spolecznego
          proponuje, aby odpowiedzial Pan na post, ktory do Pana kilka dni temu juz
          napisalem.

          Oto on :


          Szanowny Panie Czeechu,

          pisze Pan :

          "Mój drogi Euromirze, zabiegałeś, zabiegałeś, a potem też "się wyzbyłeś"
          i "oddałeś" (suwerennosc -przyp.moj)- fakt - nie za darmo."

          O czym Pan mowi Czeechu ? W jaki sposob "wyzbylem sie" marzen o suwerennosci
          Polski, i kiedy ? Skoro uwaza Pan, iz uczynilem to nie za darmo, to za ile ?
          Prosze mi przyblizyc Panskie rozumowanie.

          "Ty byłeś sprytniejszy niż my:
          przehandlowałeś ową niepodległość za spokojne, dostatnie życie w zamożnym i
          blisko położonym kraju. Oczywiście, wiem, że masz dla siebie kupę różnych
          wytłumaczeń: a to dzieci, a to życie na godziwym poziomie, itp. Zrobiłeś dobry
          byznes - OK!

          W swietle blednego Panskiego zalozenia (powyzej) o przehandlowaniu przeze mnie
          polskiej niepodleglosci, rowniez teza o moim sprytnym byznesie, w konsekwencji
          rowniez musi byc niestety falszywa. Prosze o tym stale pamietac, gdyz trudno
          bedzie Panu kiedykolwiek w przyszlosci zbudowac jakiekolwiek prawdziwe zdanie
          opierajac sie (tak jak w tym wypadku) o nieprawdziwe przeslanki.

          Kiedy pisze Pan :

          "Ale nie pouczaj innych, by nie robili tego samego, co uczuniłeś Ty sam, bo to
          śmieszne. Nie strugaj niezłomnego bojownika o niepodległość, skoro
          jesteś zwykłym, szarym konformistą."

          Tym razem wyciaga Pan z falszywej tezy rownie falszywe wnioski. Nie moze byc
          oczywiscie inaczej - (patrz co wykazalem powyzej a propos falszywych
          przeslanek).

          W koncowym akapicie napisal Pan smiesznie i bez sensu:

          "To MY jesteśmy "na scenie" - TY siedzisz w loży. Owszem jest tam
          wygodnie i bezpiecznie, ale wpływ na to, co się dzieje w przedstawieniu, jest
          znikomy. Co najwyżej możesz sobie porezonować, jak jeden z owych śmiesznych
          dziadków z "Muppet Show", co zresztą, jak widzę, z upodobaniem czynisz."

          Miesza Pan podstawowe pojecia.
          1) Jesli mowimy o "scenie" - to tu w internecie dla wszystkich nas jest ona
          jednaka.
          2) Jesli mowimy o zyciu realnym, to znikomosc naszego jednostkowego wplywu na
          polska rzeczywistosc - tak w Panskim, jak i moim wypadku sa rownie znikome.

          Poniewaz nie sadze, aby swa wypowiedzia odbieral mi Pan moralne prawo do
          prezentowania przeze mnie pogladow (i ja w sobie nie zauwazam podobnych
          tendencji), totez i Panskie koncowe w poscie, wienczace, porownanie mnie
          do "dziadkow z Muppet Show" ma podobny sens i wartosc, jaka mialoby zarzucenie
          przeze mnie Panu fizycznego i sytuacyjnego podobienstwa do filmowej figury
          stworzonej przez wysmienitego Rowan Atkinsona.

          Sformulowania ponizej niestety zupelnie nie rozumiem. Prosze rozwinac.

          "Zamiast bezproduktywnie się dziwić, przyjedź tu do nas policzyć trochę
          na swój rozsądek i pracowitość, to wtedy pogadamy, mój bojowniku o wolność
          i demokrację
          Póki co, jesteś tylko kibicem, który przez ramię zagląda grającym w karty
          i "udziela dobrych rad", nie ryzykując własnych pieniędzy. Fajnie tak."

          Coz moje bojowanie o wolnosc i demokracje (kpij Pan do woli) ma wspolnego z
          nawolywaniem przeze mnie wspolobywateli do rozsadku i pracowitosci ?
          Gdzie widzi Pan zaleznosc ? Lub jej brak ?

          Jezeli wspolna dla nas wartoscia (pieniadzem) jest Polska, to na jakiej
          podstawie uwaza Pan, iz ja w grze nie jestem ?
          Czy odmawia mi Pan praw, ktore sadzilem - jako Polakowi i obywatelowi, naleza
          mi sie z definicji ?

          Euromir

    • ada08 Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:06
      Gdyby tak wziąć post Pana Euromira w dłoń.
      Dłoń zacisnąć tak mocno, żeby spomiędzy palców
      wyszły te wszystkie fekalia, którymi Pan Euromir
      upstrzył swój post, to co wtedy zostanie w dłoni ?
      a.
      • lisekrudy Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:08
        Ado, nie rob tego! To by bylo bardzo nieprzyjemne. A to, co by pozostalo, chyba
        niewarte tej nieprzyjemnosci.

        L.
        • ada08 Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:15
          lisekrudy napisał:

          > Ado, nie rob tego! To by bylo bardzo nieprzyjemne. A to, co by pozostalo,
          chyba
          >
          > niewarte tej nieprzyjemnosci.

          ''Placet experiri'' mawiał pan Settembrini
          w ''Czarodziejskiej górze'' smile

          Taaak... placet experiri....
          No , może nie zawsze smile

          Poniecham smile
          a.
        • gini Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:17
          lisekrudy napisał:

          > Ado, nie rob tego! To by bylo bardzo nieprzyjemne. A to, co by pozostalo,
          chyba
          >
          > niewarte tej nieprzyjemnosci.
          >
          > L.
          Wspanialy post Perly by zostal, na te idiotyzmy jakos nikt sie nie oburzal,
          wszyscy przylecieliscie na slowo "gowno"
          merde co za hipokryzja.
          • ada08 Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:25
            gini napisała:

            > Wspanialy post Perly by zostal, na te idiotyzmy jakos nikt sie nie oburzal,
            > wszyscy przylecieliscie na slowo "gowno"
            > merde co za hipokryzja.
            >

            Dlaczego, Aniu, piszesz ''merde'' ?
            Bo bardziej eleganckie ?
            Hipokryzja ? smile

            I Petrarca Ci się nie podoba ? smile
            a.
            • gini Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:29
              ada08 napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > Wspanialy post Perly by zostal, na te idiotyzmy jakos nikt sie nie oburzal
              > ,
              > > wszyscy przylecieliscie na slowo "gowno"
              > > merde co za hipokryzja.
              > >
              >
              > Dlaczego, Aniu, piszesz ''merde'' ?
              >
              Z przyzwyczajenia.



              Bo bardziej eleganckie ?
              > Hipokryzja ? smile
              >
              > I Petrarca Ci się nie podoba ? smile
              > a.

              Ale ja nie podpisywalam pod Twoim postem ale pod postem Liska .

              Czekam na komentarz w sprawie postu perly, ktory byc moze bez brzydkich slow,
              ale za to idiotyzwmow zawiera mase.
              Czyzby obowiazywala zasada bronic swojego za kazda cene?
              Chocby nie wiem jak kolosalna bzdure napisal?Chocby swoim postem obrazil ilus
              tam uczciwych ludzi?
              • ada08 Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:45
                gini napisała:

                >
                > Ale ja nie podpisywalam pod Twoim postem ale pod postem Liska .
                >
                > Czekam na komentarz w sprawie postu perly, ktory byc moze bez brzydkich
                slow,
                > ale za to idiotyzwmow zawiera mase.
                > Czyzby obowiazywala zasada bronic swojego za kazda cene?
                > Chocby nie wiem jak kolosalna bzdure napisal?Chocby swoim postem obrazil
                ilus
                > tam uczciwych ludzi?

                No cóż , Aniu, , skoro nie pod moim ....
                Wyjaśnię tylko dla porządku, ze nie wiem co masz na myśli
                pisząc '' .... bronić swojego za każdą cenę'', ale zakładam,
                że Ty wiesz co mówisz smile
                Tekst Perły przeczytałam.
                Nie zamierzam go bronić , Perła sam się broni.
                Przeczytałam też silnie i nieprzyjemnie woniejący
                post Pana Euromira. Nie do obrony ! smile
                a.
                • gini Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 17:55
                  ada08 napisała:

                  > gini napisała:
                  >
                  > >
                  > > Ale ja nie podpisywalam pod Twoim postem ale pod postem Liska .
                  > >
                  > > Czekam na komentarz w sprawie postu perly, ktory byc moze bez brzydkich
                  > slow,
                  > > ale za to idiotyzwmow zawiera mase.
                  > > Czyzby obowiazywala zasada bronic swojego za kazda cene?
                  > > Chocby nie wiem jak kolosalna bzdure napisal?Chocby swoim postem obrazil
                  > ilus
                  > > tam uczciwych ludzi?
                  >
                  > No cóż , Aniu, , skoro nie pod moim ....
                  > Wyjaśnię tylko dla porządku, ze nie wiem co masz na myśli
                  > pisząc '' .... bronić swojego za każdą cenę'', ale zakładam,
                  > że Ty wiesz co mówisz smile
                  >


                  Wiesz Ado, tak jakos dziwnym zbiegiem okolicznosci zjawilo sie kilka osob z
                  kaszalota, ktorego perla jest czlonkiem...
                  Tekst Perły przeczytałam.
                  >
                  Chcialam po prostu wiedziec, czy zgadzasz sie z tym co napisal perla, czy
                  zgadzasz sie by stosowac takiego uogolnienia...
                  Tym bardziej, ze na poparcie tego co napisal Perla, mamy tylko slowa perly...
                  a napisal to perla w innym watku, tylko po to, by poprzec swoja teze, ze
                  Euromir, pewnie przebywal w takim obozie, wiec jest z pewnoscia czlowiekiem bez
                  honoru.

                  Nie zamierzam go bronić , Perła sam się broni.
                  >
                  Cienko cos mu idzie.

                  Przeczytałam też silnie i nieprzyjemnie woniejący
                  > post Pana Euromira. Nie do obrony ! smile
                  > a.

                  Nie czytalam wszystkiego, natomiast z odpowiedzia perle mialam odpowiedziec juz
                  wczesniej, ale troche brak czasu, troche lenistwo...
                  Wiec odpowiedzialam mu teraz.

                  • ada08 Re: Ciekawi mnie... 11.06.03, 18:07
                    gini napisała:

                    > Chcialam po prostu wiedziec, czy zgadzasz sie z tym co napisal perla, czy
                    > zgadzasz sie by stosowac takiego uogolnienia...

                    Nie zgadzam się na JAKIEKOLWIEK uogólnienia w JAKIEJKOLWIEK sprawie.

                    Pozdrawiam i uciekam stąd,
                    wypróbować nowe perfumy smile
                    Potrzebne mi to jest teraz smile
                    a.
                    • vanilka Perfumy lekiem na brzydkie zapachy? 11.06.03, 23:40
                      ada08 napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Chcialam po prostu wiedziec, czy zgadzasz sie z tym co napisal perla, czy
                      > > zgadzasz sie by stosowac takiego uogolnienia...
                      >
                      > Nie zgadzam się na JAKIEKOLWIEK uogólnienia w JAKIEJKOLWIEK sprawie.
                      >
                      > Pozdrawiam i uciekam stąd,
                      > wypróbować nowe perfumy smile
                      > Potrzebne mi to jest teraz smile
                      > a.


                      A nie lepiej po prostu wziąść kąpiel?


            • Gość: EUROMIR ACH...MOJ NOOOS... IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 18:13
              Pani Ado, moj Pieknoduchu,

              czemu Pani, w to miejsce tak nieprzyjemnie pachnace Petrarke przyciaga ?
              ("Petrarka sie Pani nie podoba?")
              I w jakim celu Pani to robi ?
              Czyz nie obawia sie Pani, iz w tych przykrych odorach (jak Pani moze je
              dobrowolnie wytrzymac, w ogole poswiecac im swe wrazliwe i inteligentne
              komentarze !) Pani dobry smak sie przydusi (!), a Petrarka (stary esteta)
              obrazi na Pania za jej kmiece upodobania ?

              E


              • felicia Re: ACH...MOJ NOOOS... 11.06.03, 18:47
                Ado, Pan Euromir ma swoje zaczarowane słowa:
                cytuję (czyli cytat przytaczam, ale nie cytatę, panie Euromirze):
                "Nie odwazasz sie cnotko - widze - nawet tego slowa na g.. wymienic.

                Zrobie to za ciebie zaklamany poldebilku. Wymowie te (zaczarowane ?) slowa
                hasla, gdyz zebrane w zdanie nie tylko zabrzmia dosadnie, ale jednoczesnie
                doskonale opisza twoja, wykreowana tu postac - intelektualne i moralne,
                perliscie sie mieniace gowniane bagno."
                Po co go więc do "Zaczarowanej Góry" prowadzić? Za wysokie progisad((

                A swoją drogą panie Euromirze, ma Pan tu frekwencję prawie taką jak Europa w
                referendum. Pogratulować: tematu czy kontrowersyjnego jednak ujęcia?
                • ada08 Re: ACH...MOJ NOOOS... 11.06.03, 18:59
                  felicia napisała:

                  > Po co go więc do "Zaczarowanej Góry" prowadzić? Za wysokie progisad((

                  Zawsze warto, Felicjo smile
                  To moja ukochana powieść smile
                  a.
                  • felicia Re: ACH...MOJ NOOOS... 11.06.03, 19:10
                    ada08 napisała:

                    > felicia napisała:
                    >
                    > > Po co go więc do "Zaczarowanej Góry" prowadzić? Za wysokie progisad((
                    >
                    > Zawsze warto, Felicjo smile
                    > To moja ukochana powieść smile
                    > a.

                    "Czarodziejską górę" pomylić z "Zaczarowanym fletem"... Sorry, głowę zawrócił
                    mi mój syn, gaduła. Pytał, kto jest dzisiaj nr 1 na Forum. Powiedziałam, że
                    chyba, jak zwykle, pan Euromirsmile))
                    Pozdrawiam!
                    • felicia Re: ACH...MOJ NOOOS... 11.06.03, 19:11
                      Dopiero przecztałam, Adosmile)) Złośliwość przednia. Powiem synowi, że Ty dziisja
                      jesteś number one!
              • ada08 Re: ACH...MOJ NOOOS... 11.06.03, 18:57
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Pani Ado, moj Pieknoduchu,
                >
                > czemu Pani, w to miejsce tak nieprzyjemnie pachnace Petrarke przyciaga ?
                > (...)
                > I w jakim celu Pani to robi ?

                ''Oto tak, tak z rozlewności
                towarzyskiej'' smile

                Wyspiański 'Wesele'. Akt I scena 2.
                Arcydzieło, powiadam Panu.
                I skarbnica cytatów na każdą okazję smile

                > Czyz nie obawia sie Pani, iz w tych przykrych odorach
                Pani dobry smak sie przydusi (!), a Petrarka (stary esteta)
                > obrazi na Pania za jej kmiece upodobania ?

                Ależ Panie Euromirze ! Kmiece upodobania ???
                Toć ja do Pana nijakiego upodobania nie mam !!!

                Ha ha ha !!!
                A to mi sie złośliwość udała smile))
                Takam z siebie kontenta , ze jeszcze raz ją sobie przeczytam smile))
                Ha ha ha !!!

                Pozdrawiam Pana serdecznie smile
                Ada

                • Gość: EUROMIR Re: ACH...CIEKAWSKI MOJ NOOOS... IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 19:36
                  Droga Pani Ado,

                  powoli zaczynam tracic wiare w uczciwosc skladanych tu przez Pania zapewnien.

                  Zamiescila Pani, w tym watku pokazna liczbe postow. A mimo to twierdzi Pani (do
                  znudzenia wprost), iz z powodu wrazliwosci powonienia, w miejscu tak pelnym jak
                  to nieprzyjemnych zapachow i odorow - wytrzymac sie nie da. I zegna sie Pani co
                  rusz. I przez prog przechodzi. Dziwne jak trudno jest Pani za soba zamknac
                  drzwi.
                  Z przymrozeniem wiec oka traktuje wszelkie Pani tu na FA deklaracje.

                  Pozdrawiam Pania nad wyraz zyczliwie :

                  Euromir

                  PS
                  Dziekuje za polecenie mnie dobrej lektury. Wyspianskiego - "Wesela". Ksiazke te
                  czytalem (w oryginale chyba) juz dosc dawno temu. (A moze z dzielem tym
                  nietuzinkowym zapoznalem sie, w ktoryms z kinoteatrow?) Dobrze (w kazdym badz
                  razie), iz Pani Wyspianskiego /wczesniej Manna?/ tak swietnie przypomniala.
                  Do kompletu (o ile pamiec mnie nie myli) brakuje jeszcze tylko Zapolskiej.

                  A propos kmiecych upodoban:

                  Przeczytala Pani (fragment, ktory o fenomenie traktuje) bardzo niestaranie.

                  Cytata prawidlowo brzmiec powinna jak ponizej :

                  "Pani dobry smak sie przydusi (!), a Petrarka (stary esteta) obrazi na Pania za
                  jej kmiece upodobania ?"

                  Gnebi mnie nieodparte wrazenie, iz z przywolanego tekstu, az za dokladnie
                  wynika kogo to o kmiece upodobania Petrarka moglby posadzic.
                  Oczywiscie Pani kontentych zapewnien o nie posiadaniu do mnie upodobania, na
                  serio brac nie moge. Glownie z powodow wymienionych starannie w pierwszym
                  akapicie.

                  • felicia Re: ACH...CIEKAWSKI MOJ NOOOS... 11.06.03, 19:59
                    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                    > Droga Pani Ado,
                    >
                    > powoli zaczynam tracic wiare w uczciwosc skladanych tu przez Pania zapewnien.
                    >
                    > Zamiescila Pani, w tym watku pokazna liczbe postow. A mimo to twierdzi Pani
                    (do
                    >
                    > znudzenia wprost), iz z powodu wrazliwosci powonienia, w miejscu tak pelnym
                    jak
                    >
                    > to nieprzyjemnych zapachow i odorow - wytrzymac sie nie da. I zegna sie Pani
                    co
                    >
                    > rusz. I przez prog przechodzi. Dziwne jak trudno jest Pani za soba zamknac
                    > drzwi.
                    > Z przymrozeniem wiec oka traktuje wszelkie Pani tu na FA deklaracje.
                    >
                    > Pozdrawiam Pania nad wyraz zyczliwie :
                    >
                    > Euromir
                    >
                    > PS
                    > Dziekuje za polecenie mnie dobrej lektury. Wyspianskiego - "Wesela". Ksiazke
                    te
                    >
                    > czytalem (w oryginale chyba) juz dosc dawno temu. (A moze z dzielem tym
                    > nietuzinkowym zapoznalem sie, w ktoryms z kinoteatrow?) Dobrze (w kazdym badz
                    > razie), iz Pani Wyspianskiego /wczesniej Manna?/ tak swietnie przypomniala.
                    > Do kompletu (o ile pamiec mnie nie myli) brakuje jeszcze tylko Zapolskiej.
                    >
                    > A propos kmiecych upodoban:
                    >
                    > Przeczytala Pani (fragment, ktory o fenomenie traktuje) bardzo niestaranie.
                    >
                    > Cytata prawidlowo brzmiec powinna jak ponizej :
                    >
                    > "Pani dobry smak sie przydusi (!), a Petrarka (stary esteta) obrazi na Pania
                    za
                    >
                    > jej kmiece upodobania ?"
                    >
                    > Gnebi mnie nieodparte wrazenie, iz z przywolanego tekstu, az za dokladnie
                    > wynika kogo to o kmiece upodobania Petrarka moglby posadzic.
                    > Oczywiscie Pani kontentych zapewnien o nie posiadaniu do mnie upodobania, na
                    > serio brac nie moge. Glownie z powodow wymienionych starannie w pierwszym
                    > akapicie.
                    >
                    Euromirze, Panie Euromirze, jakiś czas temu, na bliskim ci zapewne kanale TV
                    katolickiej, był w dobrym w stylu serial o angielskiej arystokracji, gdzie
                    pokazywano też służbę. Kucharka wygłaszała przysłowie, które Panu
                    polecam: "Mniej słów, mnie szkód".
                    Z mądrości ludowej (kmiecej) też bywają jakieś pożytki.
                    PS.Ado, ciekawa jestem, kiedy padnie mój ulubiony argument o stadzie? Stado to
                    my. Pan Eurmoir ma do obrony tylko panią Anięsad (Pacynek nie biorę pod uwagę).
                    • Gość: Ania Re:Felicjo tak na marginesie IP: 213.46.162.* 11.06.03, 20:04
                      Ja nikogo tu nie bronie.Nie jestem adwokatem o czym juz kiedys nadmienialam.
                      Zabieram glos w watku, tak jak i Ty, a ze mam moze troche inne zdanie, i, ze
                      odnosze sie do postu Perly to juz inna sprawa.
                      • felicia En passant, Aniu 11.06.03, 20:17
                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                        > Ja nikogo tu nie bronie.Nie jestem adwokatem o czym juz kiedys nadmienialam.
                        > Zabieram glos w watku, tak jak i Ty, a ze mam moze troche inne zdanie, i, ze
                        > odnosze sie do postu Perly to juz inna sprawa.

                        1. A jednak można odnieść nieprzeparte wrażenia, że bronisz.
                        2. Że nie jesteś adwokatem, nie czytałam, ale Ci wierzę.
                        3. A właśnie piszesz nie tak jak ja. Odnosiłam się jedynie do postu Pana
                        Euromira oraz do Twoich, jednak, na jego temat wypowiedzi. Jak wyczytałam,
                        słowo g.... Ci nie przeszkadza, choć być może jeszcze mniej w wersji
                        obcojęzycznej. Mnie razi. Zwłaszcza u takiego jak Pan Euromir, exuzes le mot,
                        intelektualisty.
                        4. Na ogół nie masz trochę innego zdania niż ja, ale zupełnie inne.
                        5. No właśnie, a ja się do postu Perły nie odnoszę (choć muszę przyznać, że nie
                        przepadam za jego stylistyką i nie zgadzam się często z jego przemyśleniami).
                        • felicia Dodaję jedno "c" n/txt 11.06.03, 20:22
                          • vanilka Re: Dodaję jedno 'c' n/txt 11.06.03, 23:53
                            Nie wystarczy.
                        • Gość: Ania Re: En passant, Aniu IP: 213.46.162.* 11.06.03, 20:27
                          felicia napisała:

                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          >
                          > > Ja nikogo tu nie bronie.Nie jestem adwokatem o czym juz kiedys nadmieniala
                          > m.
                          > > Zabieram glos w watku, tak jak i Ty, a ze mam moze troche inne zdanie, i,
                          > ze
                          > > odnosze sie do postu Perly to juz inna sprawa.
                          >
                          > 1. A jednak można odnieść nieprzeparte wrażenia, że bronisz.
                          >
                          To juz Twoja sprawa jakie wraenia odnosisz.Jezeli jesnak kilka osob z kaszalota
                          wychodzi tylko po to by zamiescic swoje zlote mysli w watku Euromira i nie
                          patrzy, ze to Euromir byl wczesniej zaatakowany, to raczej jest juz obrona
                          kolegi.

                          2. Że nie jesteś adwokatem, nie czytałam, ale Ci wierzę.
                          >
                          Dziekuje za zaufanie.


                          3. A właśnie piszesz nie tak jak ja. Odnosiłam się jedynie do postu Pana
                          > Euromira oraz do Twoich, jednak, na jego temat wypowiedzi.

                          Wiecej pisalam na temat postu perly.



                          Jak wyczytałam,
                          > słowo g.... Ci nie przeszkadza, choć być może jeszcze mniej w wersji
                          > obcojęzycznej. Mnie razi. Zwłaszcza u takiego jak Pan Euromir, exuzes le mot,
                          > intelektualisty.
                          >
                          Wiesz moja droga, by obrazic czlowieka nie trzeba koniecznie uzywac
                          tzw..wyrazow, ktore tak strasznie Cie raza, mnie razi co innego.
                          Taki ciagly atak , na ludzi, bo przeciez nie zaprzeczysz, ze swoim postem ,
                          perla chcial obrazic Euromira?
                          Obrazil przy tyl jak juz pisalam nieslusznie bardzo duzo ludzi, ale to Ci nie
                          przeszkadza.Twoja sprawa, mnie przeszkadza.
                          .
                          4. Na ogół nie masz trochę innego zdania niż ja, ale zupełnie inne.
                          >
                          Ciesze sie, ze sprostowalas.


                          5. No właśnie, a ja się do postu Perły nie odnoszę (choć muszę przyznać, że nie
                          >
                          > przepadam za jego stylistyką i nie zgadzam się często z jego przemyśleniami).

                          To juz Twoja i Perly sprawa, ja odnioslam sie do postu perly bo jak pisalam
                          Adzie, mialam to zrobic juz wczesniej.
                          • Gość: Perła pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 20:31
                            czy Ciebie obraziłem postem swym?

                            Perła
                            • Gość: Ania Re: pytanie do gini jest IP: 213.46.162.* 11.06.03, 20:45
                              Gość portalu: Perła napisał(a):

                              > czy Ciebie obraziłem postem swym?
                              >
                              Perla, ja juz Ci kiedys tlumaczylam, w watku oswiecimskim, ze mnie niektore
                              sprawy nie ruszaja to pierwsze.
                              Zrobiles to co zrobiles, obraziles Euromira a przy okazji obraziles mase ludzi,
                              ktorzy tu sie przed Twoimi pomowieniami bronic nie moga.
                              Pisalam Ci juz chyba w grudniu, ze miejsca na forum starczy dla wszystkich,
                              teraz sa jeszcze dodatkowo fora prywatne, po co wiec zasmiecac to forum
                              aktualnosci osobistymi porachunkami sprzed stu lat?
                              Fakt jest faktem, ze napisales post obrazliwy bo chciales obrazic.
                              Napisze Ci to co pisze zawsze jednej pani.Nie chcesz byc obrazany nie obrazaj.




                              > Perła
                              • Gość: Perła Re: pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 20:53
                                gini, czy stwierdzenie: "w więzieniu przebywają przestępcy", obraźliwe dla
                                skazanych jest? Odpowiedz.
                                Ja opisałem obozy tak jak je widziałem okiem bardzo młodego chłopaka wtedy. Do
                                dzisiaj pewne sceny mam wyryte w pamięci. Ale muszę założyć, że pecha miałem, i
                                widziałem moich rodaków akurat w sytuacjach złych.
                                Dlatego napisz gini post alternatywny. Jak to w tych obozach było. Opisz gini,
                                opisz. Czekam.

                                Perła
                                • Gość: Ania Re: pytanie do gini jest IP: 213.46.162.* 11.06.03, 21:09
                                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                                  > gini, czy stwierdzenie: "w więzieniu przebywają przestępcy", obraźliwe dla
                                  > skazanych jest? Odpowiedz.
                                  > Ja opisałem obozy tak jak je widziałem okiem bardzo młodego chłopaka wtedy.
                                  Do
                                  > dzisiaj pewne sceny mam wyryte w pamięci. Ale muszę założyć, że pecha miałem,
                                  i
                                  >
                                  > widziałem moich rodaków akurat w sytuacjach złych.
                                  > Dlatego napisz gini post alternatywny. Jak to w tych obozach było. Opisz
                                  gini,
                                  > opisz. Czekam.
                                  >
                                  > Perła

                                  Perla, ja moge, Ci napisac to co ogladam tu w Belgi , to co widze w telewizji,
                                  prawie codziennie.
                                  Nielegalni imigranci, ostatnio irakijczycy okupujacy jeden z kosciolow w
                                  Brukseli, przdtem sceny z Francji, gdzie zamknieto centrum dla uchodzcow...
                                  Ludzie mieszkali w ziemiankach, by tylko dostac swoja szanse prom do Wielkiej
                                  Brytanii...
                                  Czy wiesz co to jest determinacja?Czy pamietasz film o dwoch braciach, ktorzy
                                  uciekli do Szwecji wlasnie?
                                  Piszesz, ze widziales jakies tam sceny, ale nie rozciagaj tego na wszystkich.
                                  Tutaj tez sa rozne Polki, sa i takie, ktore sie prostytuuja, ale wiekszosc
                                  ciezko pracuje po to by ich rodziny w Polsce mogly lepiej zyc, wiec nie
                                  uogolniam.
                                  W Belgii jest okolo 50 000 Polakow, jednak maly margines drobnych pijaczkow czy
                                  prostytutek nie moze swiadczyc o tym, ze wszyscy sa zli.

                                  Piszesz, ze widziales rodakow w zlych sytuacjach w obozach a w Polsce to nigdy
                                  nie widiales?
                                  Perla nie pisz glupot, zastanow sie najpierw, a najlepiej nie czepiaj sie ludzi.
                                  To czy byles i czy cos widziales to jest tylko twoje zdanie, na taka mase
                                  ludzi .
                                  Pytalam Cie za to jak oceniasz tych co zostali i zostali tajnymi agentami w UB?
                                  Czy to byli ludzie honoru?
                                  Czy kazdy kto wyjechal i mial nieszczescie znalezc sie w obozie musi byc bez
                                  honoru bo ty widziales czyjas zone, ze sie puszczala?Ale czy wszystkie?Mozesz
                                  napisac z czystym sumieniem, ze kazda sie puszczala?
                                  Perla daj sobie spokoj.
                                  • Gość: Perła Re: pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 21:29
                                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                                    > Nielegalni imigranci, ostatnio irakijczycy okupujacy jeden z kosciolow w
                                    > Brukseli, przdtem sceny z Francji, gdzie zamknieto centrum dla uchodzcow...
                                    > Ludzie mieszkali w ziemiankach, by tylko dostac swoja szanse prom do Wielkiej
                                    > Brytanii...
                                    > Czy wiesz co to jest determinacja?

                                    Nie znam determinacji która każe wyzbyć się godności własnej dla lepszego bytu.

                                    ? Czy pamietasz film o dwoch braciach, ktorzy
                                    > uciekli do Szwecji wlasnie?

                                    Pamiętam. Pamiętam też wywiad w latach 90-tych ze starszym z braci. Bardzo
                                    żałował swojego dziecinnego czynu. Mówił: to była głupota.


                                    > Piszesz, ze widziales jakies tam sceny, ale nie rozciagaj tego na wszystkich.

                                    gini, nie rozciągam na wszystkich. Ja pisałem o tych z obozów tylko.

                                    > Tutaj tez sa rozne Polki, sa i takie, ktore sie prostytuuja, ale wiekszosc
                                    > ciezko pracuje po to by ich rodziny w Polsce mogly lepiej zyc, wiec nie
                                    > uogolniam.

                                    jw. ja o obozach a Ty o robotnicach najemnych...


                                    > W Belgii jest okolo 50 000 Polakow, jednak maly margines drobnych pijaczkow
                                    czy
                                    >
                                    > prostytutek nie moze swiadczyc o tym, ze wszyscy sa zli.

                                    oczywiście, że masz rację.


                                    >
                                    > Piszesz, ze widziales rodakow w zlych sytuacjach w obozach a w Polsce to
                                    nigdy
                                    > nie widiales?

                                    jak się jest w gościach to to zobowiązuje.

                                    > Pytalam Cie za to jak oceniasz tych co zostali i zostali tajnymi agentami w
                                    UB?

                                    naiwna jesteś gini. SB wysłało na Zachód jako emigrantów swoich kapusiów
                                    właśnie.


                                    > Czy kazdy kto wyjechal i mial nieszczescie znalezc sie w obozie

                                    przestań gini z tym "nieszczęciem". To był ich wybór. Ja się pytałem nawet
                                    czemu nie wracają. Odpowiedź z reguły taka była: "wyjeżdżaliśmy z szumem i
                                    teraz wstyd wracać z pustymi rękami".

                                    > musi byc bez
                                    > honoru bo ty widziales czyjas zone, ze sie puszczala?Ale czy wszystkie?Mozesz
                                    > napisac z czystym sumieniem, ze kazda sie puszczala?

                                    oczywiście, że nie każda. Jednak dość duży odsetek to był.

                                    Perła
                                    • Gość: Ania Re: pytanie do gini jest IP: 213.46.162.* 11.06.03, 21:48
                                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                                      > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                      >
                                      > > Nielegalni imigranci, ostatnio irakijczycy okupujacy jeden z kosciolow w
                                      > > Brukseli, przdtem sceny z Francji, gdzie zamknieto centrum dla uchodzcow..
                                      > .
                                      > > Ludzie mieszkali w ziemiankach, by tylko dostac swoja szanse prom do Wielk
                                      > iej
                                      > > Brytanii...
                                      > > Czy wiesz co to jest determinacja?
                                      >
                                      > Nie znam determinacji która każe wyzbyć się godności własnej dla lepszego
                                      bytu.
                                      >
                                      > ? Czy pamietasz film o dwoch braciach, ktorzy
                                      > > uciekli do Szwecji wlasnie?
                                      >
                                      > Pamiętam. Pamiętam też wywiad w latach 90-tych ze starszym z braci. Bardzo
                                      > żałował swojego dziecinnego czynu. Mówił: to była głupota.
                                      >
                                      >
                                      > > Piszesz, ze widziales jakies tam sceny, ale nie rozciagaj tego na wszystki
                                      > ch.
                                      >
                                      > gini, nie rozciągam na wszystkich. Ja pisałem o tych z obozów tylko.
                                      >
                                      > > Tutaj tez sa rozne Polki, sa i takie, ktore sie prostytuuja, ale wiekszosc
                                      >
                                      > > ciezko pracuje po to by ich rodziny w Polsce mogly lepiej zyc, wiec nie
                                      > > uogolniam.
                                      >
                                      > jw. ja o obozach a Ty o robotnicach najemnych...
                                      >
                                      >
                                      > > W Belgii jest okolo 50 000 Polakow, jednak maly margines drobnych pijaczko
                                      > w
                                      > czy
                                      > >
                                      > > prostytutek nie moze swiadczyc o tym, ze wszyscy sa zli.
                                      >
                                      > oczywiście, że masz rację.
                                      >
                                      >
                                      > >
                                      > > Piszesz, ze widziales rodakow w zlych sytuacjach w obozach a w Polsce to
                                      > nigdy
                                      > > nie widiales?
                                      >
                                      > jak się jest w gościach to to zobowiązuje.
                                      >
                                      > > Pytalam Cie za to jak oceniasz tych co zostali i zostali tajnymi agentami
                                      > w
                                      > UB?
                                      >
                                      > naiwna jesteś gini. SB wysłało na Zachód jako emigrantów swoich kapusiów
                                      > właśnie.
                                      >
                                      >
                                      > > Czy kazdy kto wyjechal i mial nieszczescie znalezc sie w obozie
                                      >
                                      > przestań gini z tym "nieszczęciem". To był ich wybór. Ja się pytałem nawet
                                      > czemu nie wracają. Odpowiedź z reguły taka była: "wyjeżdżaliśmy z szumem i
                                      > teraz wstyd wracać z pustymi rękami".
                                      >
                                      > > musi byc bez
                                      > > honoru bo ty widziales czyjas zone, ze sie puszczala?Ale czy wszystkie?Moz
                                      > esz
                                      > > napisac z czystym sumieniem, ze kazda sie puszczala?
                                      >
                                      > oczywiście, że nie każda. Jednak dość duży odsetek to był.
                                      >
                                      > Perła


                                      Perla, raz piszesz, ze jako mlody chlopak zwiedzales jakies obozy?
                                      Rodzi sie pytanie, kto ci pozwolil te obozy zwiedzac?Czy to byla jakas atrakcja
                                      turystyczna?
                                      Opisujesz jakies zdarzenia, ja moge polegac tylko na twoich slowach teraz
                                      piszesz o odsetkach, podaj wreszcie jakies konkrektne zrodlo moze co?
                                      Druga sprawa, nie wiem czy wiesz a jak nie wiesz, to spytaj kolegi , ile spraw
                                      IPN, prowadzi jeszcze bo na granicy polsko czeskiej strzelali do uciekajacych
                                      jak do kaczek, ludzie dla lepszego bytu tracili zycie.
                                      O czym z reszta mymowimy o jakiej godnosci ty piszesz skoro pisales, kilka dni
                                      temu, ze wszystko to kwestia ceny.Czyli mozna cie za odpowiednia cene
                                      kupic.Przestan wiec teraz grac mentora bo sie niedobrze robi.
                                      • Gość: Perła Re: pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:02
                                        Gość portalu: Ania napisał(a):


                                        > Perla, raz piszesz, ze jako mlody chlopak zwiedzales jakies obozy?
                                        > Rodzi sie pytanie, kto ci pozwolil te obozy zwiedzac?Czy to byla jakas
                                        atrakcja
                                        >
                                        > turystyczna?

                                        dokładnie tak. Zawsze robiłem sobie nietypowe wypady. Najwięcej o obozie w
                                        Latinie wiem. Kręciłem się tam kilka dni. Byłem tam z panią z ambasady polskiej
                                        w Rzymie, to i dzięki niej mogłem od włoskiej strony poznać poroblem.


                                        > Opisujesz jakies zdarzenia, ja moge polegac tylko na twoich slowach teraz
                                        > piszesz o odsetkach, podaj wreszcie jakies konkrektne zrodlo moze co?

                                        ja opisuję to co widziałem. Ty to kwestionujesz. To ja Cię proszę o
                                        alternetywny post o obozach w których Polacy przebywali. Nie mogę się doczekać.


                                        > Druga sprawa, nie wiem czy wiesz a jak nie wiesz, to spytaj kolegi , ile
                                        spraw
                                        > IPN, prowadzi jeszcze bo na granicy polsko czeskiej strzelali do uciekajacych
                                        > jak do kaczek, ludzie dla lepszego bytu tracili zycie.

                                        Nie uwierzysz, ale jak miałem 17 lat to mnie złapano na granicy tej.

                                        > O czym z reszta mymowimy o jakiej godnosci ty piszesz skoro pisales, kilka
                                        dni
                                        > temu, ze wszystko to kwestia ceny.Czyli mozna cie za odpowiednia cene
                                        > kupic.Przestan wiec teraz grac mentora bo sie niedobrze robi.

                                        gini, odróżnij ziarno od plew. Ja napisałem czytelnie prowokacyjny post a Ty to
                                        serio...

                                        Perła
                                        • miriamfirst_ :-) 11.06.03, 22:09


                                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                          >
                                          >
                                          > Perla, raz piszesz, ze jako mlody chlopak zwiedzales jakies obozy?
                                          > Rodzi sie pytanie, kto ci pozwolil te obozy zwiedzac?Czy to byla jakas
                                          > atrakcja turystyczna?
                                          >

                                          Gość portalu: Perła odnapisał(a):
                                          > dokładnie tak. Zawsze robiłem sobie nietypowe wypady. Najwięcej o obozie w
                                          > Latinie wiem. Kręciłem się tam kilka dni. Byłem tam z panią z ambasady
                                          polskiej w Rzymie, to i dzięki niej mogłem od włoskiej strony poznać poroblem.
                                          >


                                          smile)) Jakże wy mnie wzruszacie oboje, gdy tak sobie gaworzycie... Jak ja sobie
                                          wyobrażę Anię, i to pytanie, co się jej tak rodzi i rodzi, i Perłę, który " z
                                          panią z ambasady" się kręcił i tak się kręcili razem i dzięki "tej pani" mógł
                                          poznać "od włoskiej strony problemy" - to ja nie mogęsmile))) Wzruszam się.

                                          Pozdrawiam Was oboje

                                          Miriam

                                          ps. Aniu, a o "mądrych dyktatorach' - zapomniałaś!
                                          • Gość: Perła Re: :-) IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:18
                                            "Smutne to wszystko. Obie strony (bo są dwie strony, i to nie - czynne i
                                            bierne, tylko na raz-raz, dwie czynnesmile - starają się w najwyszukańszy sposób
                                            powiedzieć nic."

                                            to ja się teraz wzruszyłem na taką samokrytykę.

                                            a co do tej pani z ambasady. Byliśmy w trzech i jeden znał jej córkę. Na naszą
                                            prośbę pojechała ta pani z nami do obozu.

                                            Perła
                                            • miriamfirst_ Re: :-) 11.06.03, 22:26
                                              Gość portalu: Perła napisał(a):

                                              "Smutne to wszystko. Obie strony (bo są dwie strony, i to nie - czynne i
                                              bierne, tylko na raz-raz, dwie czynnesmile - starają się w najwyszukańszy sposób
                                              powiedzieć nic."
                                              >
                                              > to ja się teraz wzruszyłem na taką samokrytykę.
                                              >
                                              a co do tej pani z ambasady. Byliśmy w trzech i jeden znał jej córkę. Na naszą
                                              prośbę pojechała ta pani z nami do obozu.

                                              > Perła

                                              Pisząc o mojej (rzekomej) samokrytyce stawiasz się w sytuacji samoobrony, nie
                                              wiem, co lepsze?
                                              smile
                                              Dla mnie jednak samokrytyka.
                                              To interesujące, że "byliście w trzech i jeden znał jej córkę".
                                              Tej pani z ambasady? Interesujące. A już niezwykłe, że " pojechała z nami do
                                              obozu". I to były "atrakcje turystyczne"?! Ach, to pewnie wina PRLu.

                                              M.,
                                              • Gość: Perła Re: :-) IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:29
                                                miriamfirst_ napisała:

                                                >
                                                > Pisząc o mojej (rzekomej) samokrytyce stawiasz się w sytuacji samoobrony, nie
                                                > wiem, co lepsze?
                                                > smile
                                                > Dla mnie jednak samokrytyka.
                                                > To interesujące, że "byliście w trzech i jeden znał jej córkę".
                                                > Tej pani z ambasady? Interesujące. A już niezwykłe, że " pojechała z nami do
                                                > obozu". I to były "atrakcje turystyczne"?! Ach, to pewnie wina PRLu.
                                                >
                                                > M.,

                                                Miriam, to kwestia fantazji jest. Dla mnie to była atrakcja turystyczna. Dla
                                                innych koszmar. Cóż chcesz... świat dziwny jest.

                                                Perła
                                                • miriamfirst_ Re: :-) 11.06.03, 22:31
                                                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                                                  > miriamfirst_ napisała:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Pisząc o mojej (rzekomej) samokrytyce stawiasz się w sytuacji samoobrony,
                                                  > nie
                                                  > > wiem, co lepsze?
                                                  > > smile
                                                  > > Dla mnie jednak samokrytyka.
                                                  > > To interesujące, że "byliście w trzech i jeden znał jej córkę".
                                                  > > Tej pani z ambasady? Interesujące. A już niezwykłe, że " pojechała z nami
                                                  > do
                                                  > > obozu". I to były "atrakcje turystyczne"?! Ach, to pewnie wina PRLu.
                                                  > >
                                                  > > M.,
                                                  >
                                                  > Miriam, to kwestia fantazji jest. Dla mnie to była atrakcja turystyczna. Dla
                                                  > innych koszmar. Cóż chcesz... świat dziwny jest.
                                                  >
                                                  > Perła

                                                  No właśnie, właśnie, o tych fantazjach byś napisał! No i clou - co było
                                                  tą "atrakcją" obozy - czy panie?

                                                  z nieustającym smile

                                                  Miriam
                                                  • Gość: Perła Re: :-) IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:37
                                                    miriamfirst_ napisała:

                                                    >
                                                    > No właśnie, właśnie, o tych fantazjach byś napisał! No i clou - co było
                                                    > tą "atrakcją" obozy - czy panie?
                                                    >
                                                    > z nieustającym smile
                                                    >
                                                    > Miriam

                                                    dla mnie największą atrakcją było to, że nie muszę tam być. A co do pań...
                                                    najbardziej utkwiła mi w pamięci taka jedna. Na oko ze sześćdziesiąt lat miała.
                                                    Rumiana, energiczna, pełna oczekiwań w nowym życiu. Dziwowała się mi: "to pan
                                                    wraca?" pytała zgorszona.


                                                    Perła
                                                  • miriamfirst_ Re: :-) 11.06.03, 22:39
                                                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                                                    > miriamfirst_ napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > No właśnie, właśnie, o tych fantazjach byś napisał! No i clou - co było
                                                    > > tą "atrakcją" obozy - czy panie?
                                                    > >
                                                    > > z nieustającym smile
                                                    > >
                                                    > > Miriam
                                                    >
                                                    > dla mnie największą atrakcją było to, że nie muszę tam być. A co do pań...
                                                    > najbardziej utkwiła mi w pamięci taka jedna. Na oko ze sześćdziesiąt lat
                                                    miała.
                                                    >
                                                    > Rumiana, energiczna, pełna oczekiwań w nowym życiu. Dziwowała się mi: "to pan
                                                    > wraca?" pytała zgorszona.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Perła

                                                    E, ściemniasz Perełka. Ten wielokropek po słowach "co do pań" - mówi WSZYSTKO!!!

                                                    pozdro

                                                    Miriam

                                          • Gość: Ania Re: :-) IP: 213.46.162.* 12.06.03, 07:21
                                            miriamfirst_ napisała:

                                            >
                                            >
                                            > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                            > >
                                            > >
                                            > > Perla, raz piszesz, ze jako mlody chlopak zwiedzales jakies obozy?
                                            > > Rodzi sie pytanie, kto ci pozwolil te obozy zwiedzac?Czy to byla jakas
                                            > > atrakcja turystyczna?
                                            > >
                                            >
                                            > Gość portalu: Perła odnapisał(a):
                                            > > dokładnie tak. Zawsze robiłem sobie nietypowe wypady. Najwięcej o obozie w
                                            >
                                            > > Latinie wiem. Kręciłem się tam kilka dni. Byłem tam z panią z ambasady
                                            > polskiej w Rzymie, to i dzięki niej mogłem od włoskiej strony poznać
                                            poroblem
                                            > .
                                            > >
                                            >
                                            >
                                            > smile)) Jakże wy mnie wzruszacie oboje, gdy tak sobie gaworzycie... Jak ja sobie
                                            > wyobrażę Anię, i to pytanie, co się jej tak rodzi i rodzi, i Perłę, który " z
                                            > panią z ambasady" się kręcił i tak się kręcili razem i dzięki "tej pani" mógł
                                            > poznać "od włoskiej strony problemy" - to ja nie mogęsmile))) Wzruszam się.
                                            >
                                            > Pozdrawiam Was oboje
                                            >
                                            > Miriam
                                            >
                                            > ps. Aniu, a o "mądrych dyktatorach' - zapomniałaś!
                                          • Gość: Ania Re: :-) Do Miriam IP: 213.46.162.* 12.06.03, 07:22
                                            miriamfirst_ napisała:

                                            >
                                            >
                                            > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                            > >
                                            > >
                                            > > Perla, raz piszesz, ze jako mlody chlopak zwiedzales jakies obozy?
                                            > > Rodzi sie pytanie, kto ci pozwolil te obozy zwiedzac?Czy to byla jakas
                                            > > atrakcja turystyczna?
                                            > >
                                            >
                                            > Gość portalu: Perła odnapisał(a):
                                            > > dokładnie tak. Zawsze robiłem sobie nietypowe wypady. Najwięcej o obozie w
                                            >
                                            > > Latinie wiem. Kręciłem się tam kilka dni. Byłem tam z panią z ambasady
                                            > polskiej w Rzymie, to i dzięki niej mogłem od włoskiej strony poznać
                                            poroblem
                                            > .
                                            > >
                                            >
                                            >
                                            > smile)) Jakże wy mnie wzruszacie oboje, gdy tak sobie gaworzycie... Jak ja sobie
                                            > wyobrażę Anię, i to pytanie, co się jej tak rodzi i rodzi, i Perłę, który " z
                                            > panią z ambasady" się kręcił i tak się kręcili razem i dzięki "tej pani" mógł
                                            > poznać "od włoskiej strony problemy" - to ja nie mogęsmile))) Wzruszam się.
                                            >
                                            > Pozdrawiam Was oboje
                                            >
                                            > Miriam
                                            >
                                            > ps. Aniu, a o "mądrych dyktatorach' - zapomniałaś!


                                            Nie zapomlnialam, czekam na razie na Twoj post o korzysciach z demokratycznego
                                            wyboru Hitlera.
                                        • Gość: Jureek Re: 17 lat - piękny wiek IP: 212.185.202.* 12.06.03, 09:25
                                          Gość portalu: Perła napisał(a):

                                          > Nie uwierzysz, ale jak miałem 17 lat to mnie złapano na granicy tej.

                                          he, he, he - wychodzi na to, że w wieku 17 lat najczęściej łapią na granicach. Gdy ja miałem 17 lat to złapali mnie koło Medyki na granicy z Sowietami.
                                          Jura
                                      • Gość: Jureek Re: OT - strzelanie na granicy polsko-czeskiej IP: 212.185.202.* 12.06.03, 09:21
                                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                                        > Druga sprawa, nie wiem czy wiesz a jak nie wiesz, to spytaj kolegi , ile spraw
                                        > IPN, prowadzi jeszcze bo na granicy polsko czeskiej strzelali do uciekajacych
                                        > jak do kaczek, ludzie dla lepszego bytu tracili zycie.

                                        Zaciekawiło mnie to zdanie, a akurat nie mam pod ręką kolegi, którego mógłbym się spytać. Naprawdę strzelano do ludzi na granicy polsko-czeskiej? W latach 70-tych i 80-tych dużo chodziłem po górach, często wzdłuż granicy, czasami nawet dla skrócenia drogi ją przekraczałem (np. obejście Mędralowej koło Babiej Góry) i włosy mi teraz dęba stają, gdy pomyślę, że mogli do mnie strzelać. Smiesznie wyglądało na Czantorii, jest tam zaraz przy granicy czeskie schronisko, w stanie wojennym granicę wyznaczały tam nie tylko słupki graniczne, ale dodatkowo pociągnięto gruby sznur.
                                        Mogłabyś podać jakieś źródła Twoich informacji? Z góry dziękuję.
                                        Jurek
                                        • Gość: Ania OT - strzelanie na granicy polsko-czeskiej ****** IP: 213.46.162.* 12.06.03, 22:56
                                          Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                          >
                                          > > Druga sprawa, nie wiem czy wiesz a jak nie wiesz, to spytaj kolegi , ile s
                                          > praw
                                          > > IPN, prowadzi jeszcze bo na granicy polsko czeskiej strzelali do uciekajac
                                          > ych
                                          > > jak do kaczek, ludzie dla lepszego bytu tracili zycie.
                                          >
                                          > Zaciekawiło mnie to zdanie, a akurat nie mam pod ręką kolegi, którego mógłbym
                                          s
                                          > ię spytać. Naprawdę strzelano do ludzi na granicy polsko-czeskiej? W latach
                                          70-
                                          > tych i 80-tych dużo chodziłem po górach, często wzdłuż granicy, czasami nawet
                                          d
                                          > la skrócenia drogi ją przekraczałem (np. obejście Mędralowej koło Babiej
                                          Góry)
                                          > i włosy mi teraz dęba stają, gdy pomyślę, że mogli do mnie strzelać.
                                          Smiesznie
                                          > wyglądało na Czantorii, jest tam zaraz przy granicy czeskie schronisko, w
                                          stani
                                          > e wojennym granicę wyznaczały tam nie tylko słupki graniczne, ale dodatkowo
                                          poc
                                          > iągnięto gruby sznur.
                                          > Mogłabyś podać jakieś źródła Twoich informacji? Z góry dziękuję.
                                          > Jurek


                                          Juz podaje, z tym, ze musisz mi uwierzyc na slowo.Chyba, ze znajde na stronach
                                          IPN i Ci podrzuce-jak znajde czas.
                                          Czytalam ze dwa miesiace temu informacje o tym, ze IPN bada przypadki
                                          strzelania do Polakow nielegalnie usilujacych przedostac sie przez granice
                                          polsko -czechoslowacka, wlasnie po 1968 roku.
                                          Czy to byla GW czy Rzeczpospolita glowy nie dam.
                                          Moze nawet gdzies to i skopiowalam, ale i za to glowy nie dam.W kazdym razie
                                          postaram sie poszukac.
                                          • Gość: Jureek Re: OT - strzelanie na granicy polsko-czeskiej * IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 23:00
                                            Dziekuje, wierze Ci na slowo, ale nie pogniewam sie, gdy podrzucisz mi linki,
                                            bo jak juz pisalem, interesuje mnie ten temat.
                                            Pozdrawiam
                                            Jurek
                                            • Gość: Ania Re: OT - strzelanie na granicy polsko-czeskiej * IP: 213.46.162.* 13.06.03, 00:28
                                              Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                              > Dziekuje, wierze Ci na slowo, ale nie pogniewam sie, gdy podrzucisz mi linki,
                                              > bo jak juz pisalem, interesuje mnie ten temat.
                                              > Pozdrawiam
                                              > Jurek


                                              Jurku, spedzilam teraz troche czasu na stronach IPN, niestety nic na razie nie
                                              znalazlam.
                                              Jedyna nadzieja, ze sama gdzies skopiowalam.Wiesz archiwum Rzepy i GW sa teraz
                                              platne wiec linki nie dzialaja.
                                              Pamietam jednak bardzo dobrze te informacje, .Moze znajde, jak nie zostaje Ci
                                              moje slowo.
                                              Pozdrawiam.
                                            • gilthoniel Re: OT - strzelanie na granicy polsko-czeskiej * 13.06.03, 09:30
                                              Logujesz się jakoś?
                                              Chcę Ci cos przesłac.

                                              A.
                                              • Gość: Jureek Re: OT - strzelanie na granicy polsko-czeskiej * IP: 212.185.202.* 13.06.03, 09:41
                                                gilthoniel napisał:

                                                > Logujesz się jakoś?
                                                > Chcę Ci cos przesłac.

                                                Jeśli to mi chcesz coś przesłać, to poproszę na adres:
                                                jureek@gazeta.pl
                                                Na forum na ogół się nie loguję, ale skrzynka ta działa.
                                                Jurek
                        • vanilka Re: En passant, Aniu 11.06.03, 23:49
                          felicia napisała:

                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          >
                          > > Ja nikogo tu nie bronie.Nie jestem adwokatem o czym juz kiedys nadmieniala
                          > m.
                          > > Zabieram glos w watku, tak jak i Ty, a ze mam moze troche inne zdanie, i,
                          > ze
                          > > odnosze sie do postu Perly to juz inna sprawa.
                          >
                          > 1. A jednak można odnieść nieprzeparte wrażenia, że bronisz.
                          > 2. Że nie jesteś adwokatem, nie czytałam, ale Ci wierzę.
                          > 3. A właśnie piszesz nie tak jak ja. Odnosiłam się jedynie do postu Pana
                          > Euromira oraz do Twoich, jednak, na jego temat wypowiedzi. Jak wyczytałam,
                          > słowo g.... Ci nie przeszkadza, choć być może jeszcze mniej w wersji
                          > obcojęzycznej. Mnie razi. Zwłaszcza u takiego jak Pan Euromir, exuzes le mot,
                          > intelektualisty.

                          Nie wiem, czy on intelektualista, ale Ciebie nie powinno razić brzydkie słowo w
                          wersji obcojęzycznej, z tego powodu, że języki są Ci słabo znane. Słowotwór
                          wybaczamy, domyślając się o co prosisz.


                          > 4. Na ogół nie masz trochę innego zdania niż ja, ale zupełnie inne.
                          > 5. No właśnie, a ja się do postu Perły nie odnoszę (choć muszę przyznać, że
                          nie
                          >
                          > przepadam za jego stylistyką i nie zgadzam się często z jego przemyśleniami).
        • Gość: EUROMIR I MNIE CIEKAWI... IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 17:33
          Panie Liskurudy,

          pyta Pan (retorycznie?)- cozby po uscisku z mych postow zostalo...

          Ano mysle, ze to samo co i ze scisniecia listu Panskiego.
          - Zapewnie malo przyjazna, czekajaca na swa szanse, zwykla, szaro-ruda kita.


          Szkoda jedynie, iz tak latwo mnie Pan te szanse daje...

          "To by bylo bardzo nieprzyjemne". Gdyz to co z Panskiego postu "by pozostalo,
          niewarte tej nieprzyjemnosci".

          E

    • andrzejg Re: EUROMIR GONIACY PERLE Z MOTYKA 11.06.03, 18:44
      Panie Euromirze

      Nie byłem na emigracji ,nigdzie i nigdy nie uciekałem z kraju , więc moją
      odpowiedź na poniższe pytania nalezy traktować jako głos człowieka stojącego z
      boku.



      >
      > Po zapoznaniu sie z dokonanym przez mnie wyborem perlowych mysli i uogolnien
      > stawiam przed Wami Panstwo nastepujace pytania.
      >
      > 1) Na ile dupczenie sie Polek i Polakow starajacych sie o pobyt za granica
      > nie mialoby miejsca (za pieniadze), gdyby ludzie ci nie wyjechali z Polski i
      > nie znalezli sie w warunkach (czesto) ekstremalnych?

      Często słychać o wyjazdach 'turystycznych' naszych rodaków , częściej
      rodaczek do krajów zachodnich w celu wiadomym.Sądzę jednak ,że te osoby nie
      znalazłyby się w grupie uchodźców , a ci którzy tam się znaleźli ,w normalnych
      warunkach w większości byliby po prostu turystami.Warunki ekstremalne robią
      swoje i popychają ludzi do czynów niegodnych w naszym rozumieniu.




      >
      > 2) Na ile zdarzenia te byly powszechne?

      Sądzę ,że powszechniejsze niz nam się wydaje , ponieważ wielu wróciło
      zniechęconych wizją swojej przeszłości , a ci którzy zostali byli zdeterminowani
      na wszystko.



      >
      > 3) Czy mozna (wolno) zastosowac taryfe ulgowa w stosunku do Polek,
      > ktore "prostytuowaly sie z Wlochami", a mezatkami NIE byly ?

      Bez różnicy.To jest umowa pomiędzy małzonkami.



      >
      > 4) Czy niemoralne zachowania opisane przez perle nie zasluguja rowniez na
      > oglad z perspektywy odmiennej? Zaprezentowal mi ja kiedys znajomy, ktorego
      > odwiedzilem na poczatku lat 80-siatych zeszlego wieku , w Berlinie. Bylismy
      > na Stacji Zoologiczej metra i zaobserwowalismy tam duza, meska prostytucje
      > mlodych chlopcow z Polski. Kiedy zaczalem nad tym zjawiskie biadolic, moj
      > kolega powiedzial : - Czy nie sadzisz, iz narod, ktory ma tak wielka sile
      > przebicia kiedykolwiek zginie. Zobacz, aby poprawic swoj los, Oni gotowi sa
      > na wszystko ! Czy stac na takie dzialania wygodne, spasle ludy Europy
      > Zachodniej? W porownaniu z nami sa przecie pozbawione sily zyciowej, maja
      > stepione kly, i w rezultacie konfrontacji z nasza agresywnoscia musza na
      > dluzsza mete przegrac…

      Czy zgadza się Pan z tym poglądem?Jeżeli tak , to jestem spokojny o nasz
      los w UE.Damy sobie radę.


      >
      > 5) Czy wreszcie, fakt wspolpracy wielu Polakow z obcymi wywiadami, ktora
      > wielu traktowalo jako dzialalnosc antykomunistyczna - propolska, mozna
      > jednoznacznie uznac (jak czyni to prostacko, bialo-czarno perla) za zdrade
      > narodu? Czy tez moze uczciwszym jest widzenie tej wspolpracy jako walki z
      > obca, narzucona nam sila, forma panstwowosci ?

      Wraca sprawa Kuklińskiego - to podobny problem.



      >
      > Naturalnym jest oczywiscie fakt, iz pytan powyzszych nie kieruje do perly,
      > gdyz ten juz wielokroc udowodnil, ze myslec (nie tylko samodzielnie) nie
      > potrafi.
      >
      > Pytania te stawiam pod rozwage tym Kolegom i Kolezankom, ktorzy :
      >
      > a) przede wszystkim interesuja sie ta problematyka



      Moge poczytać.





      > b) uwazaja, iz uzyskanie na nie odpowiedzi czemukolwiek sluzy


      Tak jak każda rozmowa na forum






      A.
    • Gość: Perła a co się tyczy tytułu wątku IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 19:49
      Widzisz Euromir, Ciebie pokonać na forum to tak jakby z fuzją na niedźwiedzia
      wyjść a ubić chłopu krowę. Jak Ty pokonasz, to tak jakby dorożkasz batem
      zdzielił.
      Ja pierwszy raz spotykam takiego histeryka jak Ty właśnie. Raz mnie oskarżyłeś
      o kradzież wątku (sic!). Teraz kilka dni myślałeś co zrobić po poście moim.
      Efekt Twojego myślenia fatalny jest.
      Co z tobą właściwie? Będę chyba musiał porozmawiać z Tobą jak kumpel z kumplem.
      Odwołam się do twojego rozsądku, ba! WSTRZĄSNĘ Tobą coby histeria minęła, a
      przedewszystkim mentalny dadaizm właśnie.

      pozdrówka

      Perła
      • Gość: EUROMIR PERLA BEZ MOTYKI WLASNIE ? IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 21:02
        Widzisz perla,

        naublizac ci publicznie na forum, to tak jak innemu grzecznie uwage zwrocic. To
        metoda na ciebie jest.Zrozumiales wreszcie o co chodzi tu!
        A czemu ?
        Widzisz dotarlem do ciebie kminy uzywajac, co efekt pozytywny musialo dac. Gdyz
        ty rozumiesz tylko i wylacznie jezyk ten. Jezyk pomiatania i obelg.
        Teraz sie nie las, nie ocieraj o me lydki. Badz mezczyzna wlasnie. Badz soba do
        konca perla. Ubij niedzwiedzia chocbys krowa nazywal go. Wiec nie pekaj, na
        robocie nie pekaj Perla wlasnie.

        Aha, a co to takiego ten mentalny dadaizm jest?
        Wytlumacz perla. Po znajomosci wytlumacz wlasnie. Bo ja nie lapie. W kazdym
        razie nie do konca kapuje.

        Sie ma czleniu :

        Euromir


        • Gość: Perła Re: PERLA BEZ MOTYKI WLASNIE ? IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 21:14
          Euromirze, zakładam, iż dorosły jesteś mimo, że mam nieodparte wrażenie, iż w
          krótkich spodenkach najchętniej chadzasz.
          Jako dorosły wiesz co piszesz. Dlatego tuszę, iż bez problemu znajdziesz mój
          post w którym ja piszę jak to Ty obsr... rękami g... spod paznokci wydłubujesz.
          Inaczej pomyślę, że kłamcą jesteś.
          Bo ja nie mogę przypomnieć sobie postu takiego. Bo taki język jest mi obcy
          właśnie. I dlatego mamy problemy we wzajemnej komunikacji pewnie.

          Perła
          • Gość: EUROMIR Re: PERLA BEZ MOTYKI WLASNIE ? IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 22:01
            perla,

            widzisz kiedys nie bales sie slow. Nie wiedziales pewnie, iz slowa wage maja.
            Teraz juz wiesz jak to jest?
            Czy tylko dlatego, iz to CIEBIE moje slowa zabolaly ?
            Wiec czegos dobrego sie perla nauczyles.
            (Widzisz kolezko, najlepsze doswiadczenia to te na wlasnej skorze).

            A slow sie nie boj. Nie kryguj sie tez jak mala dziewczynka. Gdzie gowno ma
            byc - nie pisz tylko jak jakis obskurant, malo przecie precyzyjnie to samotne
            g...
            Gdy piszesz o obsrancu nazywaj go po imieniu. Jak nie przymierzajac ja ciebie
            nazywam. Czyn to oczywiscie z cala odpowiedzialnoscia. Jak i ja to czynie.
            Bierz przyklad ze mnie perla. Badz naturalny i uczciwy, az do bolu. Odrzuc wiec
            te wszystkie durne krynolony i konwenanse. Przeciez wiesz jak to sie robi. Nie
            udawaj prawiczka. Obaj swietnie wiemy, iz nim nigdy nie byles.

            Sie ma bambina :

            Euromir


            • Gość: Perła Re: PERLA BEZ MOTYKI WLASNIE ? IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:09
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > perla,
              >
              > widzisz kiedys nie bales sie slow. Nie wiedziales pewnie, iz slowa wage maja.
              > Teraz juz wiesz jak to jest?
              > Czy tylko dlatego, iz to CIEBIE moje slowa zabolaly ?
              > Wiec czegos dobrego sie perla nauczyles.
              > (Widzisz kolezko, najlepsze doswiadczenia to te na wlasnej skorze).
              >
              > A slow sie nie boj. Nie kryguj sie tez jak mala dziewczynka. Gdzie gowno ma
              > byc - nie pisz tylko jak jakis obskurant, malo przecie precyzyjnie to samotne
              > g...
              > Gdy piszesz o obsrancu nazywaj go po imieniu. Jak nie przymierzajac ja ciebie
              > nazywam. Czyn to oczywiscie z cala odpowiedzialnoscia. Jak i ja to czynie.
              > Bierz przyklad ze mnie perla. Badz naturalny i uczciwy, az do bolu. Odrzuc
              wiec
              >
              > te wszystkie durne krynolony i konwenanse. Przeciez wiesz jak to sie robi.
              Nie
              > udawaj prawiczka. Obaj swietnie wiemy, iz nim nigdy nie byles.
              >
              > Sie ma bambina :
              >
              > Euromir
              >
              >

              Jakie niby Twoje słowa mnie zabolały? Piszesz "Bierz przyklad ze mnie perla.
              Badz naturalny i uczciwy, az do bolu." Toż ja właśnie nie chcę być taki jak Ty.
              Przyznajesz tym samym, że pisanie o g... to Twój żywioł właściwy jest. Jesteś
              wtedy naturalny właśnie. No to po co nam tu chciałeś odczyty robić. Niby w sali
              kolumnowej do tego.
              Wreszcie jesteś naturalny Euromirze.
              Dzięki mnie właśnie.

              Perła
    • miriamfirst_ Re: EUROMIR GONIACY PERLE Z MOTYKA 11.06.03, 21:58
      Smutne to wszystko. Obie strony (bo są dwie strony, i to nie - czynne i bierne,
      tylko na raz-raz, dwie czynnesmile - starają się w najwyszukańszy sposób
      powiedzieć nic.
      I to jest fenomen. Dużo słów - i nic. Nie ma treści.
      Czyta się tylko nieartykułowalne intencje "dokopania".

      W postach mamy szeroki wybór buciorów, tudzież zwykłych, zdartych butów,
      przydeptanych kapci i siermiężnych sandałów. Sa także a jakże - wyglancowane
      buty męskie, pantofelki, i wymyślne prunelki, cóż! kiedy wszystkie
      splątane ze sobą!
      Niektórzy w pośpiechu zmieniają buciory, kapcie i papcie albo i sandały na
      eleganckie męskie buty wieczorowesmile albo te jednak zbyt alla koturna na
      delikatesowe i wymyślne sandałki (piękne i kobiece) które JAKŻE CZĘSTO -
      odsłaniają niestety - nie elegancki pedicure, a dość animalną (cytat) stopę
      numer czterdzieści i pięć zaopatrzona w grube i czepne paznokcie...
      (numer 44 mógłby się jednak profanująco kojarzyć)

      Co tam - zmieniają! Usiłują zmieniać - bo mobilizująco działają nań te prunelle
      a la petrarca, a także nieoceniony w swej intelektualnej logorei - Settembrini
      mon amour także... - błagam, nie wciągajcie w to Leverkuhna, bo on jest (był)
      zbyt
      delikatny psychiczniesmile


      Miriam

      ps. smile
      • nurni do forumowych pieknoduchow tuz pod listem faksiary 11.06.03, 22:21

        forumowe pieknoduchy

        Liski niezawodne Jureczki oraz Ady i Felcie

        krotki quiz na wasza wiarygodnosc:

        znajdzcie choc jeden wlasny list na forum
        w ktorym przeciwstawiacie sie dewiantowi xywka Perla
        albo taki w ktorym daliscie wyraz swojego oburzenia /swietego oczywiscie/
        na dzialania konkubiny rzeczonego xywka Miriam
        na forum znanej lepiej jako gminna faksiara

        w wypadku gdybyscie czego sie obawiam
        napotkali na trudnosci ze znalezieniem choc jednego
        mam dla was pieknoduchy propozycje nie do odrzucenia:

        buzka w kubel i nie moralizowac mi tu
        • Gość: Perła szczur nurmi grypsem pisze IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:24
          no i mamy merytoryczną wypowiedź właśnie.
          Szczur nurni z nory wyszedł.
          • miriamfirst_ Re: szczur nurmi grypsem pisze 11.06.03, 22:30
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > no i mamy merytoryczną wypowiedź właśnie.
            > Szczur nurni z nory wyszedł.


            Ale po co on wyszedł z tej nory?
            Żeby pobełkotać!
            To jego jedyna przyjemność w życiu właśniesmile

            M.,
            • Gość: Perła Re: szczur nurmi grypsem pisze IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:32
              miriamfirst_ napisała:

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > no i mamy merytoryczną wypowiedź właśnie.
              > > Szczur nurni z nory wyszedł.
              >
              >
              > Ale po co on wyszedł z tej nory?
              > Żeby pobełkotać!
              > To jego jedyna przyjemność w życiu właśniesmile
              >
              > M.,

              on wychodzi ilekroć mnie widzi. Taka przypadłość jego jest.
              • miriamfirst_ Re: szczur nurmi grypsem pisze 11.06.03, 22:37
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > miriamfirst_ napisała:
                >
                > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                > >
                > > > no i mamy merytoryczną wypowiedź właśnie.
                > > > Szczur nurni z nory wyszedł.
                > >
                > >
                > > Ale po co on wyszedł z tej nory?
                > > Żeby pobełkotać!
                > > To jego jedyna przyjemność w życiu właśniesmile
                > >
                > > M.,
                >
                > on wychodzi ilekroć mnie widzi. Taka przypadłość jego jest.

                To znaczy, że cały czas - czuwa i chyha. Dybie na Cię jednym słowem.
                No i to znaczy, że przynajmniej jedno oko posiada. Albo zwierzęcy instynkt.

                Ja jednak - nie widziałabym w nim szczura, bo one są inteligentne. To chyba
                jakiś pierwotniak. Trylobit na przykład...
                • Gość: Perła Re: szczur nurmi grypsem pisze IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:42
                  miriamfirst_ napisała:

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > > miriamfirst_ napisała:
                  > >
                  > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  > > >
                  > > > > no i mamy merytoryczną wypowiedź właśnie.
                  > > > > Szczur nurni z nory wyszedł.
                  > > >
                  > > >
                  > > > Ale po co on wyszedł z tej nory?
                  > > > Żeby pobełkotać!
                  > > > To jego jedyna przyjemność w życiu właśniesmile
                  > > >
                  > > > M.,
                  > >
                  > > on wychodzi ilekroć mnie widzi. Taka przypadłość jego jest.
                  >
                  > To znaczy, że cały czas - czuwa i chyha. Dybie na Cię jednym słowem.
                  > No i to znaczy, że przynajmniej jedno oko posiada. Albo zwierzęcy instynkt.
                  >
                  > Ja jednak - nie widziałabym w nim szczura, bo one są inteligentne. To chyba
                  > jakiś pierwotniak. Trylobit na przykład...

                  fakt, argument o inteligencji szczurów nie do zbicia jest. Może to jakiś
                  propliopitek jest?

                  Perła
        • miriamfirst_ Re: do forumowych pieknoduchow tuz pod listem fak 11.06.03, 22:28

          UWAGA - BEŁKOT NIEZWYKŁY!!!! WSTRZASNĄŁ SIĘ PRZED UŻYCIEMsmile))



          nurni napisał:

          >
          > forumowe pieknoduchy
          >
          > Liski niezawodne Jureczki oraz Ady i Felcie
          >
          > krotki quiz na wasza wiarygodnosc:
          >
          > znajdzcie choc jeden wlasny list na forum
          > w ktorym przeciwstawiacie sie dewiantowi xywka Perla
          > albo taki w ktorym daliscie wyraz swojego oburzenia /swietego oczywiscie/
          > na dzialania konkubiny rzeczonego xywka Miriam
          > na forum znanej lepiej jako gminna faksiara
          >
          > w wypadku gdybyscie czego sie obawiam
          > napotkali na trudnosci ze znalezieniem choc jednego
          > mam dla was pieknoduchy propozycje nie do odrzucenia:
          >
          > buzka w kubel i nie moralizowac mi tu
          • nurni Re: do forumowych pieknoduchow tuz pod listem fak 11.06.03, 22:39
            miriamfirst_ napisała:

            >
            > UWAGA - BEŁKOT NIEZWYKŁY!!!! WSTRZASNĄŁ SIĘ PRZED UŻYCIEMsmile))
            >
            >
            >
            > nurni napisał:
            >
            > >
            > > forumowe pieknoduchy
            > >
            > > Liski niezawodne Jureczki oraz Ady i Felcie
            > >
            > > krotki quiz na wasza wiarygodnosc:
            > >
            > > znajdzcie choc jeden wlasny list na forum
            > > w ktorym przeciwstawiacie sie dewiantowi xywka Perla
            > > albo taki w ktorym daliscie wyraz swojego oburzenia /swietego oczywiscie/
            > > na dzialania konkubiny rzeczonego xywka Miriam
            > > na forum znanej lepiej jako gminna faksiara
            > >
            > > w wypadku gdybyscie czego sie obawiam
            > > napotkali na trudnosci ze znalezieniem choc jednego
            > > mam dla was pieknoduchy propozycje nie do odrzucenia:
            > >
            > > buzka w kubel i nie moralizowac mi tu

            --------------------------------------------------------------------

            dawno was nie bylo
            wracacie jak zwykle z kieliszkiem gorzalki w tle
            czy co tam kto ma

            piszcie i pijcie sobie dalej
            co wam zostalo?
        • Gość: EUROMIR Re: do forumowych pieknoduchow tuz pod listem fak IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 22:39
          Hm,

          swietny post Nurniego.
          Gratuluje.

          Euromir
          • Gość: Perła Re: do forumowych pieknoduchow tuz pod listem fak IP: *.zin.lublin.pl 11.06.03, 22:43
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > Hm,
            >
            > swietny post Nurniego.
            > Gratuluje.
            >
            > Euromir

            klasyczna wazelina. Zero własnej fantazji.
            • miriamfirst_ Re: do forumowych pieknoduchow tuz pod listem 11.06.03, 22:48
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
              >
              > > Hm,
              > >
              > > swietny post Nurniego.
              > > Gratuluje.
              > >
              > > Euromir
              >
              > klasyczna wazelina. Zero własnej fantazji.



              Ale czego od pierworniaków oczekiwać można?sad
      • vanilka Świetny tekst 12.06.03, 00:00
        miriamfirst_ napisała:

        > Smutne to wszystko. Obie strony (bo są dwie strony, i to nie - czynne i
        bierne,
        >
        > tylko na raz-raz, dwie czynnesmile - starają się w najwyszukańszy sposób
        > powiedzieć nic.
        > I to jest fenomen. Dużo słów - i nic. Nie ma treści.
        > Czyta się tylko nieartykułowalne intencje "dokopania".
        >
        > W postach mamy szeroki wybór buciorów, tudzież zwykłych, zdartych butów,
        > przydeptanych kapci i siermiężnych sandałów. Sa także a jakże - wyglancowane
        > buty męskie, pantofelki, i wymyślne prunelki, cóż! kiedy wszystkie
        > splątane ze sobą!
        > Niektórzy w pośpiechu zmieniają buciory, kapcie i papcie albo i sandały na
        > eleganckie męskie buty wieczorowesmile albo te jednak zbyt alla koturna na
        > delikatesowe i wymyślne sandałki (piękne i kobiece) które JAKŻE CZĘSTO -
        > odsłaniają niestety - nie elegancki pedicure, a dość animalną (cytat) stopę
        > numer czterdzieści i pięć zaopatrzona w grube i czepne paznokcie...
        > (numer 44 mógłby się jednak profanująco kojarzyć)
        >
        > Co tam - zmieniają! Usiłują zmieniać - bo mobilizująco działają nań te
        prunelle
        >
        > a la petrarca, a także nieoceniony w swej intelektualnej logorei -
        Settembrini
        > mon amour także... - błagam, nie wciągajcie w to Leverkuhna, bo on jest (był)
        > zbyt
        > delikatny psychiczniesmile
        >
        >
        > Miriam
        >


        Szewski, ale profesjonalny.
        We wtorki radzę alkasetzer.
        > ps. smile
      • Gość: siedem Re: EUROMIR GONIACY PERLE Z MOTYKA IP: 213.216.66.* 12.06.03, 09:06
        miriamfirst_ napisała:

        > Smutne to wszystko. Obie strony (bo są dwie strony, i to nie - czynne i
        bierne,
        >
        > tylko na raz-raz, dwie czynnesmile - starają się w najwyszukańszy sposób
        > powiedzieć nic.
        > I to jest fenomen. Dużo słów - i nic. Nie ma treści.
        > Czyta się tylko nieartykułowalne intencje "dokopania".
        >
        > W postach mamy szeroki wybór buciorów, tudzież zwykłych, zdartych butów,
        > przydeptanych kapci i siermiężnych sandałów. Sa także a jakże - wyglancowane
        > buty męskie, pantofelki, i wymyślne prunelki, cóż! kiedy wszystkie
        > splątane ze sobą!
        > Niektórzy w pośpiechu zmieniają buciory, kapcie i papcie albo i sandały na
        > eleganckie męskie buty wieczorowesmile albo te jednak zbyt alla koturna na
        > delikatesowe i wymyślne sandałki (piękne i kobiece) które JAKŻE CZĘSTO -
        > odsłaniają niestety - nie elegancki pedicure, a dość animalną (cytat) stopę
        > numer czterdzieści i pięć zaopatrzona w grube i czepne paznokcie...
        > (numer 44 mógłby się jednak profanująco kojarzyć)
        >
        > Co tam - zmieniają! Usiłują zmieniać - bo mobilizująco działają nań te
        prunelle
        >
        > a la petrarca, a także nieoceniony w swej intelektualnej logorei -
        Settembrini
        > mon amour także... - błagam, nie wciągajcie w to Leverkuhna, bo on jest (był)
        > zbyt
        > delikatny psychiczniesmile


        Miriam ty pisz. Tak fajnie piszesz ze nie bede nawet Twoich filmow ogladał
        poniewaz nie moga byc lepsze od tego tekstu. Achtung: we wczesniejszym zdaniu
        nie ma sarkazmu ani niczego takiego nieprzychylnogo. Za ten komplement jednak
        musisz przyznac racje Euromirowi ze Perła wysrał się na niego niewybrednie
        wczesniej żywiac sie samą kukurydza z puszki [moze z obozu], czeresniami z
        pestkami, niedejrzałymi truskawkami, nieswiezym niekoszernym kotletem i brudna
        woda ze studni oligocenskiej...

        5040
    • cs137 Dla Pana Euromira, garść dobrych rad. 11.06.03, 22:45
      Przeczytałem ten cały wątek z dużym zainteresowaniem. Nie chcę się włączać, bo
      Pan Euromir w swoim poprzednim wątku nawymyślał mi do świń, więc nie chcę sie
      narażać na kolejne obelgi, o które tutaj łatwo, bo temperatura dyskusji (jeśli
      to jeszcze w ogóle można nazwać dyskusją) osiągnęła wysoki poziom.
      Ponadto, słabo znam problem, bo jako emigrant byłem w luksusowej sytuacji (mój
      wyjazd do Ameryki był zasadniczo re-emigracją, wyjechałem z niej jako dziecko -
      - to uprościło wszelkie formalności w sposób zasadniczy).

      Kilka wrażeń:

      (a) Wątek ten może być klasyczną ilustracją amerykańskiego powiedzenia "sh...
      hit the fan".

      (b) Panie Euromirze, wymyślanie Perle od debili to duży błąd. Perle można
      zarzucić różne rzeczy
      • miriamfirst_ Re: Dla Pana Euromira, garść dobrych rad. 11.06.03, 22:50

        Ceesie, trafiłeś w sedno! jestem pod wrażeniem.
        Pozdrawiam

        Miriamsmile



        cs137 napisała:

        > Przeczytałem ten cały wątek z dużym zainteresowaniem. Nie chcę się włączać,
        bo
        > Pan Euromir w swoim poprzednim wątku nawymyślał mi do świń, więc nie chcę sie
        > narażać na kolejne obelgi, o które tutaj łatwo, bo temperatura dyskusji
        (jeśli
        > to jeszcze w ogóle można nazwać dyskusją) osiągnęła wysoki poziom.
        > Ponadto, słabo znam problem, bo jako emigrant byłem w luksusowej sytuacji
        (mój
        > wyjazd do Ameryki był zasadniczo re-emigracją, wyjechałem z niej jako
        dziecko -
        > - to uprościło wszelkie formalności w sposób zasadniczy).
        >
        > Kilka wrażeń:
        >
        > (a) Wątek ten może być klasyczną ilustracją amerykańskiego powiedzenia "sh...
        > hit the fan".
        >
        > (b) Panie Euromirze, wymyślanie Perle od debili to duży błąd. Perle można
        > zarzucić różne rzeczy
      • Gość: EUROMIR PODZIEKOWANIA DLA P.CS137.ZA GARSC SZCZODR IP: *.cm-upc.chello.se 11.06.03, 23:35
        Drogi Panie cs137 (vel Panie Swinio),

        dziekuje serdecznie Panu za mily i jakze kulturalny, wyraznie odbijajacy
        poziomem od reszty tu wypracowan - Panski list. Oczywiscie bledem z mej strony
        byloby spodziewac sie czegos odmiennego od osoby, ktora - jak wnosze z
        Panskiego postu ma duze dokonania zawodowe, wyprodukowala i wypromowala wiele
        przednich zapewne umyslow (np. w postaci doktorantow /fizykow ? chemikow?/).

        Korzystajac z okazji chce Pana przeprosic za nieumyslne nazwanie Pana (w moim
        poprzednim poscie - Swinia). Jesli okreslenie to odebral Pan jako niemily Mu
        epitet - serdecznie przepraszam.

        Tytulem tlumaczenia.
        Wielokroc widywalem na FA posty podpisane przez Pana nickiem - Swinia.
        Poniewaz - z cala pewnoscia - widzialem i taki, w ktorym podpisal sie Pan :
        cs137=Swinia, uznalem w mej nieswiadomosci i przeogromnej - jak Pan to juz
        zapewne widzi - naiwnosci, iz wolno mi tytulowac Pana dowolnie jednym z
        wymienionych powyzej, jako rownowaznych, nickow. Przyznam, iz tekstow
        wszystkich Pana nie czytalem. Chyba nawet wiekszosci, gdyz najczesciej niestety
        niewiele mnie interesowaly.
        Wybieralem glownie te, w ktorych Pan tak swietnie, ze swada i znajomoscia
        tematu, pysznie sie przechwala. Byly nadzwyczaj smaczne, ale tez nie tak, zeby
        od razu z nich sobie publicznie dworowac.

        Koniecznie musze wspomniec, iz sprawil mnie Pan olbrzymia satysfakcje tak
        uroczo i sympatycznie wyrazajac sie o niniejszym watku. To duza radosc, iz
        potrafil Pan pozytywnie docenic caly wielki (jak Pan widzi) wklad mej pracy
        (rowniez serca), trud ktory wlozylem w prowadzona tu dzialalnosc pedagogiczna.

        Dzialalnosc niewdzieczna, ciezka, gdyz prowadzona najczesciej wsrod naszej
        niezorganizowanej poprzez szkolnictwo mlodzi. Dzialalnosc w srodowisku
        roznorodnym wiekowo - jak mowilem mlodzi, ale tez i ludzi w wieku powazniejszym
        (vide - perla), ktorych wychowaniem niechybnie, wiedziony obowiazkiem
        (instynktem) musialem sie tu zajac, widzac (zrozpaczony) jak opuszczeni
        dziczeja bez sprawnej, wymagajacej reki, pozbawieni wiedzy i dyscypliny
        pedagoga.

        Mysle, iz tylko Pan moze sprawiedliwie i w pelni docenic nie tylko caly ogrom
        mego tu na FA poswiecenia, ale tez i osiagnietego dorobku. Latorosle zaczynaja
        myslec, bawic sie intelektem, a nawet dostrzegac swe braki (vide Pani Felcia).
        I to jest najlepsza dla mnie zaplata.

        Nie od rzeczy bedzie tu wspomniec rowniez o korzysciach, ktorych i ja
        niechybnie stalem sie udzialowcem. Popatrzmy chocby na przypadek perly...
        Przecie bez niego nigdy bym tak nie poznal tej rozleglej i skomplikowanej
        mutacji subkultury, ktora Perla tak swietnie tu reprezentuje.

        Sadze - w przeciwienstwie do Pana - iz przecenia Pan niestety perly potencjal.
        Oczywiscie chcialbym sie mylic.

        ...czas nam wszystkim najlepszym sedzia bedzie, i okaze w przyszlosci, kto z
        nas mial racje. (Zaznaczam przy tym, iz b. rzadko sie myle, a instynkt moj
        lepszy od nosa).

        Jeszcze raz dziekuje za zyczliwa recenzje. Prosze (rowniez w przyszlosci) o
        jeszcze wiecej (jak najwiecej!) Panskiej (najczesciej przecie nieomylnej) uwagi.

        Euromir

        • cs137 Re: PODZIEKOWANIA DLA P.CS137.ZA GARSC SZCZODR 11.06.03, 23:51
          No, proponuję, żebyśmy odtąd jeszcze zaczęli podawać na
          końcu "acknowledgements" do instytucji sponsorującej, np.:


          Acknowledgements: This post was supported in in part by NFF Grant DFS-0235678
          and NATO Grant 7543-36-933. The author is indebted to Dr. Nurni for thorough
          discussion and valuable comments, and is disgusteb by the comments from Dr.
          Perla and Prof. Monopol. Thanks are due to Mrs. Gini for retyping the
          manuscript.

          No i wtedy juz bedzie zupelnie jak w artykule naukowym...

          Cheers!

          Cees

          PS. Z tego problemu ze Swinią można wybrnąć dyplomatycznie pisząc: "Drogi
          Forumowiczu używający czasem nicku Świnia". Napisanie "Dragi Panie Swino"
          zawsze może sugerować, że to epitet.
    • Gość: n0str0m0 zupelnie nie na temat... do perly IP: 61.176.173.* 12.06.03, 00:30
      "obozy uchodzcow"
      jak sam zauwazyles
      twoj tekst napisany byl prowokacyjnie

      dodam jeszcze:
      tendencyjnie i obrazliwie
      lecz nie ma w tym nic zlego
      bo czasy propagandy rakowskiego i urbana skonczyly sie
      i geby kneblowac nie ma komu

      podobnie jak ty
      z perspektywy "turysty" obozy znam
      niemieckie i wloskie
      lecz moje doznania inne od twych sa

      w niemczech z przykroscia zauwazylem
      zlodziejstwo
      glownie sportem tym zajmowali sie
      polscy cyganie
      co nie znaczy
      ze na "pobor" nie lazili z nimi polacy polscy

      kurewstwa nie zauwazono

      tyle o negatywach
      pozytywy? bardzo wiele

      chopina i mickiewicza odnotowalem
      w srodowisku uchodzcow bardzo aktywne byly
      antykomunistyczne ugrupowania polonusow
      ktorym pomagal polski kosciol
      a przeszkadzaly oficjalne osrodki niemieckiej polonii
      (tej od pokolen wielu)

      odnotowalem rowniez akcje polityczne
      (lacznie z glodowkami protestacyjnymi)
      majace na celu ksztaltowanie niemieckiej politki
      wzgledem rzadow komunistycznych w polsce
      bo owa polityka antypolska byla

      oprocz tego byly wernisarze malarstwa
      przedstawienia teatrow amatorskich...

      wlochy?

      podobna sytuacja
      prawda jest przedsiebiorczosc polakow
      czy z myjka na skrzyzowaniu
      czy z mlotkiem na budowie
      lecz... ponoc zadna praca nie hanbi
      a trudno oczekiwac bylo
      by ktokolwiek z emigrantow
      przywiozl w kieszeni kwoty
      godne portfeli czerownych pajakow...

      z tego co widzialem
      honor i duma narodowa
      nie byly tam przechandlowywane dupskiem
      pod latarnia na rogu ulicy

      bardziej interesowano sie losem ojczyzny
      (pismo "profuga")
      i dobrym obrazem polakow za granicami
      niz mozesz sobie to w glowie swej pomiescic...

      jakos nie miales szczescia
      z tymi swoimi spostrzezeniami
      lub pamiec masz wybiorcza...

      nostromo
      p.s. pani z ambasady? do dzis polskie ambasady sa siedliskiem
      postkomunistycznego nepotyzmu, wtedy byly jawnym epicentrum antypolskosci... a
      ty z nimi w komitywie...? no, no...
      • Gość: Perła Re: zupelnie nie na temat... do perly IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 01:03
        tak naprawdę to w problem wgłębiłem się również od strony tubylców. Ich opinia
        była miażdżąca. O kurestwie to i Euromir pisał. Nie bądź śmieszny.
        A najbardziej dotykało mnie to, że Polacy w tych obozach gardzili... Polakami
        właśnie. Tam prysł mój mit o solidarności naszej. W Latinie było około 2000
        Polaków. I kilkunastu Albańczyków. Oni trzymali się razem. Sam widziałem jak
        Polacy stali potulnie po miskę spagetti, gdy przyszli Albańczycy i dostali bez
        kolejki. 2000 Polaków bało się kilkunastu Albańczyków. Polak Polakowi wilkiem w
        tym obozie był. Do mnie, jako temu nie z obozu, szacunek żywiono. I mówiono mi
        pewne rzeczy. To właśnie tam mi jeden Polak powiedział, że największa kurwa to
        Polak jest. Ciężko słuchać tego było Nostromo. Uwierz mi. Jak mieszkałem na
        Sycylii to spotkałem tam dwóch studentów naszych. Załatwiłem im nocleg,
        obwiozłem po mieście i górach. Chłopcy oszołomieni byli, bo ponoć nigdy żaden
        Polak im nie chciał pomóc tylko dlatego, że Polakami są.
        Teraz to się zmieniło na szczęście.
        O pani z ambasady pisałem w poście do Miriam. Ale o co chodzi? Jak byłem w ZSRR
        to trochę namieszałem politycznie i oddech KGB czułem. To i poszedłem do
        ambasady naszej coby pomogli trochę. Co w tym złego?
        I nie pisz, że w obozach interesowano się Ojczyzną naszą. Im większy syf
        komuniści robili tu, to tam cieszono się. Bo szansa na pozostanie tam większa
        była.
        Czy Ty w kraju niespotkałeś nigdy pustych osób, które po 2 dniowym pobycie w
        Berlinie Zachodnim, mówiły: "na Zachodzie to kultura jest, a tu takie chamstwo
        jest".

        Perła
        • Gość: EUROMIR Re: zupelnie nie na temat... do perly IP: *.cm-upc.chello.se 12.06.03, 01:35
          Perelka,

          ja naprawde (gdy idzie o Ciebie) zaczynam tracic wszelka nadzieje...
          Nie zmyslaj chociaz tyle ...baczku. I zebys nie byl taki smiertelnie smutny...z
          powodu tych wspomnien... z Donbasu ?

          Twoj :

          E



        • d_nutka Re: zupelnie nie na temat... do perly 12.06.03, 08:44
          Perło
          ty coś chachmęcisz!
          ile ty masz lat?
          o jakich obozach piszesz?
          z których lat?
          tych 80/81 sprzed stanu wojennego?
          a może tych po 04.06 89r?
          raczej tych drugich, bo z tych 80/81 to szczun małolatowy byłeś, a tu ważniaka
          zgrywasz.
          d_
      • cs137 Czekalem na to! Czekalem! 12.06.03, 01:37
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


        > p.s. pani z ambasady? do dzis polskie ambasady sa
        siedliskiem
        > postkomunistycznego nepotyzmu, wtedy byly jawnym
        epicentrum antypolskosci... a
        > ty z nimi w komitywie...? no, no...

        Ha!!!!! Czekalem na to!!! Az zdziwiony jestem, ze tak
        pozno to wyplynelo!!!!

        Takie zarzuty o rozne formy "kolaboracji:" czy "komitywy"
        z komuna maja szereg roznych "poziomow". Mozna zaczac od:

        "Byl w komitywioe z komuna, bo byl I sekrertarrzem KC"
        (juz chyba tylko 2 takie osoby zuyja, nie?)

        I jechac w dol: byl w komitywie z komuna, bo byl:
        • Gość: Ania Gratulacje dla perly IP: 213.46.162.* 12.06.03, 07:28
          Tyle prowokacyjnych watkow zalozyles, a tu wreszcie jeden wypalil.No i Miriam w
          swoim zywiole!!!
          Nareszcie moze ulac troche jadu, !!!
          • d_nutka Re: Gratulacje dla perly od Ani 12.06.03, 08:50
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Tyle prowokacyjnych watkow zalozyles, a tu wreszcie jeden wypalil.No i Miriam
            w
            >
            > swoim zywiole!!!
            > Nareszcie moze ulac troche jadu, !!!


            a ty gini z którego obozu dla uchodźców?
            ty byłaś ta "pracująca" niemężatka wtedy?
            to by nawet pasowało
            masz teraz chyba około 30 lat
            na emigrację z lat 80/81 jesteś za młoda
            d_
            • Gość: Jureek Re: Gratulacje dla perly od Ani IP: 212.185.202.* 12.06.03, 09:47
              d_nutka napisała:

              > a ty gini z którego obozu dla uchodźców?
              > ty byłaś ta "pracująca" niemężatka wtedy?
              > to by nawet pasowało
              > masz teraz chyba około 30 lat
              > na emigrację z lat 80/81 jesteś za młoda

              Danko, paskudne jest to, co napisałaś.
              Jurek
              • Gość: Perła Re: Gratulacje dla perly od Ani IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 09:52
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > d_nutka napisała:
                >
                > > a ty gini z którego obozu dla uchodźców?
                > > ty byłaś ta "pracująca" niemężatka wtedy?
                > > to by nawet pasowało
                > > masz teraz chyba około 30 lat
                > > na emigrację z lat 80/81 jesteś za młoda
                >
                > Danko, paskudne jest to, co napisałaś.
                > Jurek

                Żadne novum. Danka lubi "kurewskie" insynuacje. Ciekawe skąd ta jej flustracja
                się bierze. To zawsze rano jest. Wieczorem Danka w nostalgię wpada.

                Perła
        • Gość: Ania Re: Czekalem na to! Czekalem! IP: 213.46.162.* 12.06.03, 07:30
          cs137 napisała:

          > Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):
          >
          >
          > > p.s. pani z ambasady? do dzis polskie ambasady sa
          > siedliskiem
          > > postkomunistycznego nepotyzmu, wtedy byly jawnym
          > epicentrum antypolskosci... a
          > > ty z nimi w komitywie...? no, no...
          >
          > Ha!!!!! Czekalem na to!!! Az zdziwiony jestem, ze tak
          > pozno to wyplynelo!!!!
          >
          > Takie zarzuty o rozne formy "kolaboracji:" czy "komitywy"
          > z komuna maja szereg roznych "poziomow". Mozna zaczac od:
          >
          > "Byl w komitywioe z komuna, bo byl I sekrertarrzem KC"
          > (juz chyba tylko 2 takie osoby zuyja, nie?)
          >
          > I jechac w dol: byl w komitywie z komuna, bo byl:
          >
          A ja sie pytam kto w latach szscdziesiatych ot tak dostawal paszport by rodzine
          na zachodzie odwiedzic?
          Kto dostawal stanowisko ambasadora chocby w Islandii, czy nie potrzebna byla do
          tego taka mala ksiazeczka z napisem PZPR?
          Wcale sie nie dziwie, ze kolega Twojego wujka sobie poszedl i nie chcial z Toba
          gadac.
          • d_nutka Re: Czekalam na to! Czekalam! 12.06.03, 08:58
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            : byl w komitywie z komuna, bo byl:
            > >
            > A ja sie pytam kto w latach szscdziesiatych ot tak dostawal paszport by
            rodzine
            >
            > na zachodzie odwiedzic?
            > Kto dostawal stanowisko ambasadora chocby w Islandii, czy nie potrzebna byla
            do
            >
            > tego taka mala ksiazeczka z napisem PZPR?
            > Wcale sie nie dziwie, ze kolega Twojego wujka sobie poszedl i nie chcial z
            Toba
            >
            > gadac.


            no i mam cię w pułapce!
            jak to się mawia?
            kto pod kim dołki kopie,niech uważa żeby sam w niego nie wpadł.

            a skąd wiesz jaki paszport miał wujek ceza137?
            a jaki miał sam cees?
            a jaki ty masz paszport?
            czy ty jesteś Ania-gini z jakim paszportem?
          • cs137 Do Ani -- lekcja historii z lat 1944-68 12.06.03, 10:32
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > cs137 napisała:
            >
            > Kto dostawal stanowisko ambasadora chocby w Islandii, czy nie potrzebna byla
            do
            >
            > tego taka mala ksiazeczka z napisem PZPR?
            > Wcale sie nie dziwie, ze kolega Twojego wujka sobie poszedl i nie chcial z
            Toba
            >
            > gadac.


            Aniu,

            Na niesluszne oskarżenia najlepiej w ogóle nie odpowiadać. Prawda sama się
            najlepiej broni.

            Ale ja mam do Ciebie jakąś słabość, więc Ci jednak odpowiem. Ale oczekuję choć
            jednego zdania w rodzaju: "no tak, widze, ze nie mialam racji".


            Oba Twoje przypuszczenia (żeby nie zaogniać, nie chcę używac "mocniejszych"
            słów) są zupełnie nietrafne. W latach 60-tych, jeszcze "na fali"
            Październikowej Odwilży, studentom wyższych uczelni nie robiono naogół
            większych trudności z wyjazdem na Zachód. Warunkiem koniecznym było jednak,
            żeby mieć kogoś w kraju docelowym
            • Gość: n0str0m0 perla i cez... IP: 61.176.173.* 12.06.03, 13:19
              ja nie "usliuje"
              tylko wyraznie zarzucam ci stronniczosc
              powodowana prawdopodobnie dwojako

              po pierwsze checia dokopania euromirowi
              po drugie dokopania zadufanym w sobie polaczkom

              euromirowi kop ile chcesz
              lecz zastanow sie
              jak wyglada twoj argument o utracie spolegliwosci
              i narodowej dumy wsrod emigracji
              gdy ty osobiscie dume ta w blocie nurzasz
              z uwielbieniem

              rzeczywistosci emigracyjnej
              nie poznasz na wyrywki
              nawet gdy pomoze ci pani z ambasady

              smutek emigrodrama jest niewatpliwa
              jednak zastanow sie raczej
              jak to wspaniale
              ze pomimo fatalnych warunkow
              pieklo obozowe udalo sie znacznej wiekszosci
              przejsc z honorem

              eeeee, to nudne, lepiej "oczyszczac" przez obrzucanie gnojem...

              jest jawnym klamstwem
              to co mowisz o profilu obozowicza
              BYLI w nich w wiekszosci
              ludzie komunistycznie pokrzywdzeni
              rowniez ci "hardcore" opozycjonisci

              rzecz krotko ujmujac
              koncentrujesz sie na dewiacjach
              by stworzyc wizerunek
              tobie mily

              rakowski i urban w jednej osobie

              co do kontaktow z ambasada
              to do zeza jest

              nie probuj odwracac kota ogonem
              kontakty z ambasada
              dla wiekszosci emigrantow
              sa moralnie nie do przyjecia
              do dzis

              (taka skaza postkomunistyczna, siedzaca mocno w realiach)

              ci panowie co po tania wodke do ambasad chadzali
              mieli malo okazji do sciskania dloni
              poza jej budynkiem

              oczywiscie mozesz sie nie zgadzac
              i pare skrzynek po znajomosci zamowic
              co jasno dowodzi twojej rozowosci
              (a komplement to nie jest)

              nostromo
              • Gość: n0str0m0 korekta do zeza... IP: 61.176.173.* 12.06.03, 13:58

                > co jasno dowodzi twojej rozowosci
                > (a komplement to nie jest)

                przepraszam za brak wyrazniejszego trybu warunkowego
                tak sie napisalo
                podobnie jak ten "zez"
                co literowka tylko byl
                ale "ponrawil" sie i zostal

                co do tolerancji na kolor czerwony
                to jest ona w pewnych proporcjach do wieku i pozycji
                niestety
                osoby w leciech posuniete
                z srodowisk "warsiawki"
                tolerancje te maja niestety zawyzona
                w stosunku do zdrowej sredniej krajowej...

                wielu z moich znajomych
                z rozrzewnieniem wspomina
                biby u urbana
                (lata szescdziesiate)
                na co mniej odporni na polit-pornobrutalnosc
                odpowiadaja wysypka na calym ciele

                odpornys czy alergiczny?

                nostromo
              • Gość: Perła Re: perla i cez... IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 13:59
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                > ja nie "usliuje"
                > tylko wyraznie zarzucam ci stronniczosc
                > powodowana prawdopodobnie dwojako
                >
                > po pierwsze checia dokopania euromirowi
                > po drugie dokopania zadufanym w sobie polaczkom
                >
                > euromirowi kop ile chcesz
                > lecz zastanow sie
                > jak wyglada twoj argument o utracie spolegliwosci
                > i narodowej dumy wsrod emigracji
                > gdy ty osobiscie dume ta w blocie nurzasz
                > z uwielbieniem
                >
                > rzeczywistosci emigracyjnej
                > nie poznasz na wyrywki
                > nawet gdy pomoze ci pani z ambasady
                >
                > smutek emigrodrama jest niewatpliwa
                > jednak zastanow sie raczej
                > jak to wspaniale
                > ze pomimo fatalnych warunkow
                > pieklo obozowe udalo sie znacznej wiekszosci
                > przejsc z honorem
                >
                > eeeee, to nudne, lepiej "oczyszczac" przez obrzucanie gnojem...
                >
                > jest jawnym klamstwem
                > to co mowisz o profilu obozowicza
                > BYLI w nich w wiekszosci
                > ludzie komunistycznie pokrzywdzeni
                > rowniez ci "hardcore" opozycjonisci
                >
                > rzecz krotko ujmujac
                > koncentrujesz sie na dewiacjach
                > by stworzyc wizerunek
                > tobie mily
                >
                > rakowski i urban w jednej osobie
                >
                > co do kontaktow z ambasada
                > to do zeza jest
                >
                > nie probuj odwracac kota ogonem
                > kontakty z ambasada
                > dla wiekszosci emigrantow
                > sa moralnie nie do przyjecia
                > do dzis
                >
                > (taka skaza postkomunistyczna, siedzaca mocno w realiach)
                >
                > ci panowie co po tania wodke do ambasad chadzali
                > mieli malo okazji do sciskania dloni
                > poza jej budynkiem
                >
                > oczywiscie mozesz sie nie zgadzac
                > i pare skrzynek po znajomosci zamowic
                > co jasno dowodzi twojej rozowosci
                > (a komplement to nie jest)
                >
                > nostromo

                To co napisałeś to zwykłe merytoryczne nic jest.
                Bardzo zaintrygował Cię fakt tej pani z ambasady. Jeszcze raz wyjaśnię. Jeden z
                kolegów znał córkę tej pani, a ona miała szybki samochód i grzecznościowo
                podwiozła nas tam. Pojechaliśmy tam z czystej ciekawości.
                "Kontakty z ambasadą" piszesz, są "moralnie nie do przyjęcia". Ty nie wiesz co
                piszesz w ogóle.
                We Włoszech właśnie, na południu, dwów kolegów moich opalało się nago za jakimś
                murkiem. Zobaczył to cieć i na policję zadzwonił. Na południu to było złamanie
                prawa. Chłopcom groził areszt. Oni zwrócili się o pomoc do konsula i on to
                załatwił. To była REALNA pomoc. A według ciebie to to "moralnie nie do
                przyjęcia" jest. Biednyś jest.
                Ja sam korzystałem z pomocy ambasady w ZSRR gdy na trunkowej imprezie w pokoju
                hotelowym zrobiłem show z portretu Lenina. Byli na imprezie i radzieccy, no to
                i KGB zaraz wiedziało. Wpadł taki i do mnie abym mu paszport dał. A ja do
                niego: "na chuj tebia mój paszport?". Radzieccy zwątpili a on zzieleniał. Widac
                instrukcji dokładnych nie miał bo wypadł z pokoju.
                A taka jedna dziewczyna, Polka z pochodzenia, powiedziała mi, że żarty
                skończyły się. No to ja do konsula z tym. On wkurzył sie do białości, ale
                pomógł. To była głupota co zrobiłem bo ja tam pojechałem w konkretnym celu. W
                Lublinie pewien Ruski był co na Zachód musiał jechać. Ale trzeba było przywieść
                z Rosji jeden dokument. No i ja własnie po to pojechałem. Zadzwoniłem pod
                odpowidni numer i zaraz przyjechał po mnie człowiek. wziął mnie do domu swego i
                sam zamelinował ten dokument. A potem pojechaliśmy do restauracji na obiad i ja
                samotnie już na granicę. A tam celnik z miejca mnie na zaplecze. Wchodzę i
                widzę z pięciu gości w radzieckich garniturach. Patrzę, a oni porównuję mnie ze
                zdjęciem zrobionym w tej restauracji. No myślę, białe niedźwiedzie Tomeczku.
                Rewizja. Patrzę, a jeden z nich trzyma dłoń dokładnie w miejscu gdzie ten
                dokument był. To ja niby, że ustępuję miejsca i robię krok, "potykam się" i
                wprost na tego gościa upadłem. A on ze mną na podłogę. Zerwał sie wkurwiony, ja
                przepraszam, i dali mi spokój. Doszli do wniosku, że nic nie mam. Idę z torbą
                na polska stronę, nogi miękkie. Przekraczam drzwi, rzucam paszport wopiście i
                czuję się wolny nareszcie. I znów brawura niepotrzebna. Bo ci Ruscy stali i
                cały czas patrzyli się na mnie. I ja na polskiej stronie wyciągam tą przesyłkę
                i pomachałem im tym. Nie miałem więcej żadnych kłopotów z tą sprawą. W jakimś
                minimalnym stopniu Polska była suwerenna.
                A ambasady bardzo pomocne w takich sprawach.

                Perła
                • Gość: n0str0m0 scigasz sie na anegdoty, a mertoryka... IP: 61.176.173.* 12.06.03, 14:19
                  merytoryki to u nas obu nie ma
                  bo twoje zarzuty skundlenia obozowego
                  oprocz smrodu
                  konkretow nie zawieraja

                  jaki byl procent kurwiacych sie polek?
                  podaj liczby ze zrodel niezaleznych
                  a nie to co uslyszales
                  a co "skandalizowalo"
                  i w pamieci ci wybiorczo pozostalo

                  ja podalem ci KONKRETY
                  srodowisko emigracyjne w niemczech
                  (nadrenia westwalia)
                  bylo bardzo patriotyczne
                  czego dowodem chocby przytoczona przeze mnie
                  GLODOWKA PROTESTACYJNA
                  nie o lepsza darmowa zupke w obozie
                  a o zmiane nastawienia rzadu nrf do sprawy polskiej

                  to nie sa konkrety?

                  podalem ci nazwe czasopisma politycznego
                  wydawanego w rzymie
                  "profuga" znaczy uchodzca
                  mieliby czas cos pisac gdyby sie tylko ciagle kurwili?

                  a ty sie lapiesz roli ambasady w ratowaniu polakow za granica
                  gdy sam kontakt takowy miales jak sam mowisz
                  kumpelski (kolega znal pania, ta miala auto, pojechalismy...)

                  zrozum glupcze
                  ze polacy w obozach
                  BYLI UCHODZCAMI POLITYCZNYMI
                  nawet gdy sie to konczylo
                  dawaniem dupy na rogu via appia
                  (jak to wybiorczo chcesz widziec)

                  jako tacy
                  kontaktu z bylym przesladowca miec nie chcieli
                  i basta
                  (zreszta slusznie)

                  dla twej wiadomosci
                  pomoc obywatelom przez ambasade
                  JEST PSIM OBOWIAZKIEM
                  nawet najbardziej koltunskiej z ambasad
                  wiec LASKI nikt nie robil
                  natomiast chodzenie tam na piwo
                  jest glupota i kolaboracja

                  dzis ambasady polskie cierpia na taka sama bolaczke
                  przynaleznosci do "klucza"
                  co objawia sie
                  skrajna indolencja personelu
                  i chciejstwem skrajnym

                  anegdotami zameczal cie nie bede
                  przyjmij to jak chcesz
                  bez dowodow
                  lecz z doswiadczenia

                  nostromo
                  • Gość: Perła Re: scigasz sie na anegdoty, a mertoryka... IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 14:39
                    chłopcze, ja pisałem o swoich wrażeniach z pobytu w obozach. Nie uważam tych
                    obozów za "polskie środowika emigracyjne". Ty nie wiesz o czym ta dyskusja
                    jest. O OBOZACH jest.
                    Np. w Rzymie nie było obozu. Tak więc przykład z gazetką chybiony jest. A poza
                    tym kto z obozu miał niby ją finansować? W Latinie tylko jeden Polak samochód
                    miał. Na dwa tysiące ludzi. Oni grosza nie mieli. A jak mieli to nie na gazetki
                    na pewno.
                    Jeszcze raz: ja piszę TYLKO o obozach.
                    Twoje dygresje na temat chodzenia na piwko do ambasady, to tylko Twoje są. Czy
                    coś takiego znalazłeś w moich postach?

                    Perła

                    • Gość: n0str0m0 kiepsko z faktami... IP: 61.176.173.* 12.06.03, 15:24

                      > Np. w Rzymie nie było obozu.

                      byl, nazywal sie
                      hotel sporting

                      > Tak więc przykład z gazetką chybiony jest. A poza
                      > tym kto z obozu miał niby ją finansować?

                      uchodzcy z kraju za swoje wlasne pieniadze
                      ciagle jeszcze widzisz
                      samo kurestwo?

                      >grosza nie mieli. A jak mieli to nie na gazetki
                      > na pewno.

                      blad - jak wyzej

                      > ja pisze tylko o OBOZACH

                      obozy rozna forme mialy
                      raz pole namiotowe
                      raz "heim" w wydzielonym budynku
                      a raz hotel
                      chodzi tylko o pryncypialnosc
                      a nie o lokacje

                      > Twoje dygresje na temat chodzenia na piwko do ambasady, to tylko Twoje są.
                      Czy
                      > coś takiego znalazłeś w moich postach?

                      absolutnie nie
                      pisze uogolniajac
                      wzorem twoim
                      widzisz jak mozna byc slusznie niesprawiedliwym...?

                      nostromo
              • cs137 Od Zeza ==> n0str0m0 12.06.03, 22:22
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                > co do kontaktow z ambasada
                > to do zeza jest
                >
                > nie probuj odwracac kota ogonem
                > kontakty z ambasada
                > dla wiekszosci emigrantow
                > sa moralnie nie do przyjecia
                > do dzis
                >
                > (taka skaza postkomunistyczna, siedzaca mocno w realiach)
                >
                > ci panowie co po tania wodke do ambasad chadzali
                > mieli malo okazji do sciskania dloni
                > poza jej budynkiem
                >
                > oczywiscie mozesz sie nie zgadzac
                > i pare skrzynek po znajomosci zamowic
                > co jasno dowodzi twojej rozowosci
                > (a komplement to nie jest)
                >
                > nostromo


                Nostromo, przyjacielu,

                Widocznie obracasz się w jednym środowisku, nie wychodzisz poza nie i nie
                przychodzi Ci do głowy, że nie wszyscy do niego należą. W szczególnności,
                wódka na skrzynki mnie mało obchodzi. Butelka wódki u nas w domu potrafi stać
                parę lat, zanim się dno pokaże. Na skrzynki, owszem, zdarza nam sie kupić
                wino. Jak się kupuje na skrzynki, to potrafi być rabat 10%-20% na butelce,
                czyli, jak sie kupi np. 24 butelki, to można niekiedy trafić 50-100$ na takiej
                transakcji. Zatem warto. A dla Twojej informacji: wino, mój przyjacielu, to
                jest taki napój naogół sprzedawany w butelkach podobnych na oko do tych, w
                których Ty kupujesz ten swój ulubiony trunek J-23, zwany również "bełtem". Ale
                smakuje inaczej niż bełt i Ty, przekonany jestem, byś go nie lubił.

                Jeśli zaś chcesz mnie oskarżać o komitywę z komuną, to Ci podsunę jeszcze
                parę "punktów zaczepienia":
                • Gość: n0str0m0 n0str0m0 do zeza IP: 61.176.173.* 13.06.03, 14:49
                  twe zalosne proby inwektywistyczne
                  byc moze sprawdzaja sie na twoim podworku

                  tu smiesza tylko

                  dziekuje za odpowiedz
                  przejrzysta pomimo powierzchownej belkotliwosci

                  nie dziw sie, ze na "przyjaciela" sie obrusze
                  lepszych niz ty mozna wystrugac z kartofla

                  nostromo
            • Gość: Ania -- lekcja historii z lat 1944-68 Przepraszam IP: 213.46.162.* 12.06.03, 15:28
              Daty podales dopiero teraz, przyznam od razu, ze tak daleko moja pamiec nie
              siega.
              Takze przepraszam raz jeszcze.
              • cs137 Cs137 ==> Ania: Nie ma sprawy 12.06.03, 22:26
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Daty podales dopiero teraz, przyznam od razu, ze tak daleko moja pamiec nie
                > siega.
                > Takze przepraszam raz jeszcze.

                Aniu, nie ma sprawy. Ten drobny "zgrzyt" między nami wymazuję z pamięci.

                Serdecznosci, Cees
      • d_nutka Re: zupelnie nie na temat... do Perły i n0str0m0 12.06.03, 08:39
        nie chciałam się "wtrącać" w dyskusję paramilitarnej kolejnej forumowej
        potyczki wojennej, ale zabrałeś głos, głos rozsądku i wyważenia niewczesnych
        osądow Perły w opini polskiej emigracji lat wczesnoosiemdziesiątych.
        prawdopodobnie spostrzeżenia Perły mają swoje pokrycie w prawdziwych
        wydarzeniach, ale też prawdziwe są i twoje opinie.
        zawsze mnie zastanawia dlaczego ludzie zdawałoby się, że inteligentni uparcie
        dzialają w kierunku podsycania niezgody stosując uogólnienia nie tam gdzie
        można, a tak uczynił Perła. Euromir nie pozostał dłużny i w obronie milczącej
        z pewnych uwarunkowań większości(nieuczestniczenie na FA) zaatakował
        personalnie Perłę. nie mam nic przeciw takiemu atakowi, bo Perła dopuścił się
        dużego nadużycia swoim oskarżeniem, bo to co napisał o obozach emigracyjnych
        było podłym oskarżeniem i poniżeniem znacznie większej częsci emigracji, która
        opuszczała Polskę "za chlebem" i nie tylko.
        dlaczego ludzie postępują tak jak tu obecny Perła?
        on jest tchórzem, bo wykorzystuje nieobecność "oskarżonych", bo wie, ze nie
        mogą dać świadectwa prawdzie.
        teraz ja mu powiem
        "paszoł won"! z FA (to moje oddanie jednego policzka)
        tu nam tchórzy nie potrzeba
        d_
        • Gość: Perła Re: zupelnie nie na temat... do Perły i n0str0m0 IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 09:18
          d_nutka napisała:

          > nie chciałam się "wtrącać" w dyskusję paramilitarnej kolejnej forumowej
          > potyczki wojennej, ale zabrałeś głos, głos rozsądku i wyważenia niewczesnych
          > osądow Perły w opini polskiej emigracji lat wczesnoosiemdziesiątych.
          > prawdopodobnie spostrzeżenia Perły mają swoje pokrycie w prawdziwych
          > wydarzeniach, ale też prawdziwe są i twoje opinie.
          > zawsze mnie zastanawia dlaczego ludzie zdawałoby się, że inteligentni uparcie
          > dzialają w kierunku podsycania niezgody stosując uogólnienia nie tam gdzie
          > można, a tak uczynił Perła. Euromir nie pozostał dłużny i w obronie milczącej
          > z pewnych uwarunkowań większości(nieuczestniczenie na FA) zaatakował
          > personalnie Perłę. nie mam nic przeciw takiemu atakowi, bo Perła dopuścił się
          > dużego nadużycia swoim oskarżeniem, bo to co napisał o obozach emigracyjnych
          > było podłym oskarżeniem i poniżeniem znacznie większej częsci emigracji,
          która
          > opuszczała Polskę "za chlebem" i nie tylko.
          > dlaczego ludzie postępują tak jak tu obecny Perła?
          > on jest tchórzem, bo wykorzystuje nieobecność "oskarżonych", bo wie, ze nie
          > mogą dać świadectwa prawdzie.
          > teraz ja mu powiem
          > "paszoł won"! z FA (to moje oddanie jednego policzka)
          > tu nam tchórzy nie potrzeba
          > d_

          Danka

          Ty jak czymś wyskoczysz to jak Filip z konopi. Ni ładu ni składu.
          Co Ty bredzisz nieszczęsna? Jaką ja emigrację oskarżam? Opisałem swoje wizyty w
          obozach w 1987 roku. Większość emigracji nie przeszła tych obozów. Tam byli
          ludzie nie znający żadnego języka, nie mający żadnej rodziny czy znajomych.
          Skoro ja kłamię niby, to Ty Danka opisz te obozy. No śmiało.
          Spotykam się tu z atakiem, z tym, że NIKT nie napisał praktycznie żadnego postu
          alternatywnego. Co prawda Nostromo próbował pisząc coś o teatrach amatorskich
          co wywołało u mnie szczery uśmiech. Napisz Danka o obozach, czekam.
          A co się tyczy "nieobecnych" tu, to zapewniam Cię, że kilku obozowiczów
          znalazło by się na forum tym.
          Każdy ma prawo wyboru miejsca gdzie chce mieszkać. Ale nikt nie ma prawa
          poniżać swoim zachowaniem za granicą Polskę i Polaków. I w tym rzecz jest.
          A propos twojego: poszoł won. Ode mnie to dostałaś po napisaniu, że ŻYDÓWKI
          MAJĄ W POPRZEK i, że synonimem słowa Żydówka jest słowo KURWA.
          Ty ze swoim jesteś po prostu śmieszna, szczególnie biorąc to w cudzysłów.
          Aha Danka... był Twój wątek nawet, w którym przepraszałaś mnie tu. Ja przyjąłem
          Twoje przeprosiny. Widać masz dwie twarze, jedną do przeprosin, drugą do obelg.
          Lepiej skup się na pisaniu postu o obozach właśnie. No Danka, napisz coś o
          Polakach tam. Gini pisząc o swoich znajomych stwierdziła: "przeszli przez
          obóz". W tych trzech słowach kryje się rok, dwa a czasem trzy lata pobytu w
          obozie. Gini mogłaby coś więcej napisać o tym.

          Perła
          • d_nutka Re: zupelnie nie na temat... do Perły i n0str0m0 12.06.03, 09:26
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            [...]
            > Każdy ma prawo wyboru miejsca gdzie chce mieszkać. Ale nikt nie ma prawa
            > poniżać swoim zachowaniem za granicą Polskę i Polaków. I w tym rzecz jest.
            > A propos twojego: poszoł won. Ode mnie to dostałaś po napisaniu, że ŻYDÓWKI
            > MAJĄ W POPRZEK i, że synonimem słowa Żydówka jest słowo KURWA.
            > Ty ze swoim jesteś po prostu śmieszna, szczególnie biorąc to w cudzysłów.
            > Aha Danka... był Twój wątek nawet, w którym przepraszałaś mnie tu. Ja
            przyjąłem


            nie kłam beszczelnie!

            ja wtedy zapytałam ciebie (a był to czas wojen forumowych męsko-damskich)
            "czy ty jesteś zś całkiem innego niż mi insynuujesz w swojej wypowiedzi.


            >
            > Twoje przeprosiny. Widać masz dwie twarze, jedną do przeprosin, drugą do
            obelg.
            > Lepiej skup się na pisaniu postu o obozach właśnie. No Danka, napisz coś o
            > Polakach tam. Gini pisząc o swoich znajomych stwierdziła: "przeszli przez
            > obóz". W tych trzech słowach kryje się rok, dwa a czasem trzy lata pobytu w
            > obozie. Gini mogłaby coś więcej napisać o tym.
            >
            > Perła

            jak wyżej-pytanie do Gini-ani niechybnie
            d_
            • perla_ Re: zupelnie nie na temat... do Perły i n0str0m0 12.06.03, 09:30
              d_nutka napisała:

              > nie kłam beszczelnie!
              >
              > ja wtedy zapytałam ciebie (a był to czas wojen forumowych męsko-damskich)
              > "czy ty jesteś zś całkiem innego niż mi insynuujesz w swojej wypowiedzi.
              >

              Danka, przetłumacz to na polski bo ni w ząb... Jam prosty.

              No i czekam na post alternetywny. Nie kryguj się tylko pisz.

              Perła
              • Gość: wqrwiony Czy ktoś chce poznać moje zdanie na ten temat? IP: *.emirates.net.ae 12.06.03, 09:47
                bo jak nie to sie nie będę wysilał.
                • Gość: Perła Re: Czy ktoś chce poznać moje zdanie na ten temat IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 09:52
                  Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

                  > bo jak nie to sie nie będę wysilał.

                  napisz
                  • Gość: wqrwiony Re: Czy ktoś chce poznać moje zdanie na ten temat IP: *.emirates.net.ae 12.06.03, 11:08
                    spoko, później napiszę, bo żeby poobstawiać wszystkie bramki, muszę przeczytać
                    ten wątek jeszcze raz i tamten gdzie umiesciłeś post który tak rozeźlił
                    Euromira.
                    Zresztą ja zawsze pisze wyroki, a przecież setencja musi być rzetelnie
                    umotywowana.

                    wqrwiony - pacynka niejakiego mscisława, będący za to posiadaczem pacynki o
                    wdzięcznej xywie - smok wawelski.


                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Gość portalu: wqrwiony napisał(a):
                    >
                    > > bo jak nie to sie nie będę wysilał.
                    >
                    > napisz
                    • Gość: wqrwiony Re: Czy ktoś chce poznać moje zdanie na ten temat IP: *.emirates.net.ae 12.06.03, 11:19
                      Teraz sprawdziłem, oazało się, że już wcześniej ktos tym nickiem się
                      posługiwał. smok wawelski z 9 czerwca to nie ten Smok Wawelski co zwykle.
                      Żeby nie było podejrzeń o uzurpację i podszywanie, trzeci smok wawelski i
                      następne, to nie bedą pacynki wqrwionego.


                      > wqrwiony - pacynka niejakiego mscisława, będący za to posiadaczem pacynki o
                      > wdzięcznej xywie - smok wawelski.
                      >
      • tete Nostromo 12.06.03, 11:25

        dzięki za ten post smile



        pozdrawiam, tete
        • Gość: Perła Tete jest IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 11:41
          tete napisała:

          >
          > dzięki za ten post smile
          >
          >
          >
          > pozdrawiam, tete

          tete, wazeliniarstwo kwietnych znane jest. Nurni wczoraj, a Ty dzisiaj.
          A czy nie stać Cię na własne zdanie? Napisz Tete coś więcej na ten temat. Bo z
          tego co napisałaś to wynika: nic.

          ukłony

          Perła
    • Gość: Felicjan propozycja IP: *.warszawa.w.pl 12.06.03, 11:36



      wydajcie

      Felcię za Euromira

      Danutkę za Perłę

      Ada niech pozostanie starą panną


      i pamietajcie

      najpierw woda i szare mydło Felicjo, potem perfumy


      • felicia Re: propozycja 12.06.03, 13:23
        Gość portalu: Felicjan napisał(a):

        > wydajcie
        >
        > Felcię za Euromira
        >
        > Danutkę za Perłę
        >
        > Ada niech pozostanie starą panną
        >
        >
        > i pamietajcie
        >
        > najpierw woda i szare mydło Felicjo, potem perfumy

        Świetna ta Twoja propozycja i dowcipna, Felicjanie. Mam nadzieję, że dobrałeś
        sobie forumowe imię z tego, co ja powodusmile Życzę ci tego.
        Czy mogę się zamienić z Adą? Wolę już zostać starą panną, albo nawet za Ofelię
        robićcrying (cokolwiek z nią się ma stać).
        Czy mydło musi być szare? Nie przepadam przy tym za perfumami.
        Czy znasz tylko takie ostre przeciwieństwa: albo woda, ryżowa szczota (jak się
        domyślam?), szare mydło albo perfuma? Życie jest bardziej złożone.
        dziękuję za uwagę.
        Felicia
        • Gość: EUROMIR CO POZYCJA TO PROPOZYCJA (Odrzucony) IP: *.cm-upc.chello.se 12.06.03, 14:09
          Mila Pani Felicio,

          Pani wiecznie niezadowolona. I zawsze chcialaby Pani sobie wygodnie wybierac.

          Jak pieknym mogloby byc zycie, gdyby tak te wirtualna, zyczeniowa rzeczywistosc
          mozna bylo, po prostu i bez ograniczen, przeniesc do realu !
          Lub - jak Pani - zmieniac wedlug jakiegos kaprysliwego widzimisie.

          Pzdr:

          Euromir
    • miriamfirst_ ________________________dla PERŁY 12.06.03, 11:49
      Perla napisal :

      "Euromir pisze tu, ze dyla dal i nielegalnie na Zachodzie zostal. Z reguly
      tacy w obozach umieszczani byli, coby wladze miejscowe zastanowily sie gdzie
      by tu upchac niechcianego goscia. Najchetniej czekano aby "emigrant" wrócil
      lub wyjechal do wszystkich diablów. Do Nowej Zelandii na przyklad.
      Swego czasu zrobilem rekonesans po tych obozach. No, to co widzialem
      powiedzialo mi wszystko. Wyglad tych obozów to cos a'la Majdanek. Dawali im
      tam drobne i obiad podly. W obozie byl posterunek policji. Pogadalem sobie z
      tymi policjantami. Ich opinia jednoznaczna byla: bydlo! Ci "uchodzcy" na
      przesluchania wzywani byli. Pozwolono mi nawet na uczestnictwo w
      przesluchaniu takim. Tam gosc z wywiadu byl i wyciagal informacje o tych
      ludzi, ze az milo.
      Ci chetnie mówili bo podlizac sie chcieli. Wywiad to szereg dzialan jest, nie
      tylko a'la Bond. To mrówcze zbieranie informacji z róznych zródel. Ci ludzie
      co teraz bardzo patriotyczni sa, sprzedawali Polske po prostu w obozach tych.
      Ja to i cieszylem sie, ze ten element zasilil obce spoleczenstwa wlasnie. A w
      samych obozach to zlodziejstwo panowalo. I walka o byt. A przedewszystkim
      szpan. Jak ci z którymi rozmawialem dowiedzieli sie, iz do Neapolu jade to
      kartki mi dali cobym rodzinom wyslal. A na nich stalo: "serdeczne
      pozdrowienia z wakacji w szalonym Neapolu przesyla Stasio". To wszystko bujda
      byla bo to ja z Neapolu wysylalem te kartki a nie oni. Ale rodzina w kraju
      chwalila sie sasiadom: "Patrzcie, Stasiu tak ma dobrze, ze wakacje w Neapolu
      spedza". Jak ktos mial jakies piniadze w obozie, to idac spac w rulonik je
      zwijal i w miejsce pewne wkladal, bo inaczej ukradliby. W obozach malzenstwa
      byly. Facet lezal na pryczy i mówil, ze zona w pracy jest. Jego kumpel pokazal
      mi zone jego. Owszem, w pracy byla, na ulicy przed brama obozu.
      Najzalosniejsze to bylo, ze ci ludzie mówili: "ja z Polakami nie zadaje sie,
      tylko z miejscowymi". Z tym, ze miejscowi za nic ich mieli. Widzialem jak
      Niemic gonil Polaka z motyka. Widzialem jak ich Austryjacy do sklepu wpuscic
      nie chcieli. Widzialem jak Polki w obozach protytulowaly sie z Wlochami mimo,
      iz mezatkami byly. Polka byla gotowa wyjsc za najwiekszego lachudre z
      Zachodu.
      I pózniej szpanowac w kraju. W Rzymie widzialem stu Polaków chetnych do
      wyrzucania szlamu z rowu przy 40 stopniowym upale. Miejsce tylko jedno bylo.


      Byly pary, które dla otrzymania wizy do Kanady czy USA kurwily sie z
      urzednikami tamtymi.
      Kto przeszedl przez obóz to znaczy, ze honoru nie mial.

      Perla

      Wiesz Perła, milczałam po przeczytaniu Twojego postu, ale jednak - zabiorę głos.
      Dwie bliskie bardzo mi osoby, z mojej rodziny - wyjechały w latach
      osiemdziesiątych. Do Kanady właśnie. Wiedziałeś o tym, rozmawialiśmy na ten
      temat. Nie powinieneś pisać w ten sposób. Bardzo łatwo osądzać.
      Zwiedziałeś obozy "z panią z ambasady" z pozycji - kogo?
      Turysty, dla którego to "atrakcja" oglądać Polaków w ekstremalnych sytuacjach?.
      Nie uważasz, że stawiasz się w nieciekawej sytuacji?
      To była atrakcja, bo można było poczuć się samemu lepiej? Zadbać o swoje dobre
      samopoczucie? Gdybym miała takie doświadczenie o jakim piszesz, milczałabym do
      cholery.

      A czego szukałeś w tych miejscach? Hotelu Lambert?

      Nie chcę występować przeciwko Tobie, i nie czynię tego, ale muszę zaprotestować
      i zająć stanowisko - przesadziłeś i to mocno z tym postem. Już gorzej być nie
      może, kiedy uogólniamy. To nie-do-uwierzenia, że widząc w rzeczywistości, tam w
      obozach - tragedię - przyjmujesz pozę triumfującego, szlachetnego Polaka.
      W Twoim poście to nie oni wyglądają niekorzystnie, tylko ta pani z ambasady i
      jej towarzysze...

      Miriam
      • miriamfirst_ Re: ________________________dla PERŁY 12.06.03, 11:55


        Czy Ty bierzesz w rachubę, tak w ogóle, że to co napiszesz może KOGOŚ ZABOLEĆ?
        Wiesz, co to znaczy kiedy kogoś coś b o l i? Czy rozumiesz znaczenie tego słowa?
        Czy o taki skutek Ci chodzi? Takie "inżynierstwo dusz" forumowe?

        A co z życiem?

        To jest pytanie już - retoryczne. Jest mi bardzo smutno z powodu Twoich słów.

        Pozdrawiam Cię najserdeczniej - choć ze smutkiem (właśnie)

        Miriam

        • Gość: Perła Re: ________________________dla PERŁY IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:19
          miriamfirst_ napisała:

          >
          >
          > Czy Ty bierzesz w rachubę, tak w ogóle, że to co napiszesz może KOGOŚ
          ZABOLEĆ?
          > Wiesz, co to znaczy kiedy kogoś coś b o l i? Czy rozumiesz znaczenie tego
          słowa
          > ?
          > Czy o taki skutek Ci chodzi? Takie "inżynierstwo dusz" forumowe?
          >
          > A co z życiem?
          >
          > To jest pytanie już - retoryczne. Jest mi bardzo smutno z powodu Twoich słów.
          >
          > Pozdrawiam Cię najserdeczniej - choć ze smutkiem (właśnie)
          >
          > Miriam
          >

          Miriam, to że prawda boli to nie moja wina jest. Ale prawda ma jedną zaletę:
          oczyszcza.

          ja również Cię pozdrawiam Miriam

          Perła
          • miriamfirst_ Re: ________________________dla PERŁY 12.06.03, 12:24
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            Miriam, to że prawda boli to nie moja wina jest. Ale prawda ma jedną zaletę:
            oczyszcza.

            ja również Cię pozdrawiam Miriam

            Perła


            A co Ciebie predystynuje do mówienia "tej prawdy"?
            Poza wszystkim - to zależy od sytuacji, kiedy "ta prawda" zostaje powiedziana,
            w jakich okolicznościach. Wydaje mi się, że tego zupełnie - nie rozumieszsad

            M.,
            To niezwykle ważne.
      • Gość: Perła Re: ________________________dla MIRIAM IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:04
        miriamfirst_ napisała:

        > Wiesz Perła, milczałam po przeczytaniu Twojego postu, ale jednak - zabiorę
        głos
        > .
        > Dwie bliskie bardzo mi osoby, z mojej rodziny - wyjechały w latach
        > osiemdziesiątych. Do Kanady właśnie. Wiedziałeś o tym, rozmawialiśmy na ten
        > temat. Nie powinieneś pisać w ten sposób. Bardzo łatwo osądzać.
        > Zwiedziałeś obozy "z panią z ambasady" z pozycji - kogo?
        > Turysty, dla którego to "atrakcja" oglądać Polaków w ekstremalnych
        sytuacjach?.
        >
        > Nie uważasz, że stawiasz się w nieciekawej sytuacji?
        > To była atrakcja, bo można było poczuć się samemu lepiej? Zadbać o swoje
        dobre
        > samopoczucie? Gdybym miała takie doświadczenie o jakim piszesz, milczałabym
        do
        > cholery.
        >
        > A czego szukałeś w tych miejscach? Hotelu Lambert?
        >
        > Nie chcę występować przeciwko Tobie, i nie czynię tego, ale muszę
        zaprotestować
        >
        > i zająć stanowisko - przesadziłeś i to mocno z tym postem. Już gorzej być nie
        > może, kiedy uogólniamy. To nie-do-uwierzenia, że widząc w rzeczywistości, tam
        w
        >
        > obozach - tragedię - przyjmujesz pozę triumfującego, szlachetnego Polaka.
        > W Twoim poście to nie oni wyglądają niekorzystnie, tylko ta pani z ambasady i
        > jej towarzysze...
        >
        > Miriam

        Miriam, gdzie ja przyjmuję "pozę triumfującego, szlachetnego Polaka"? Wręcz
        przeciwnie.
        My Polacy za nic nie chcemy przyjąć do wiadomości, iż nie zawsze jesteśmy tacy
        szlachetni i wspaniali. Zauważ, ja nie oceniam tych ludzi. Ja tylko opisałem to
        co widziałem na własne oczy.
        Piszesz o tragedii. Tak, to prawda jest. Bo tragedią jest widzieć Rodaka
        stojącego w kolejce po darmową miskę makaronu i mówiącego, że Polacy to
        największa hołota z którą on nie chce mieć nic wspólnego.
        Wiem, że masz bliskich za oceanem, ale nic nie wiem o tym aby przez obóz
        przeszli. Dlaczego Miriam więc odbierasz mój post osobiście?

        Perła
        • miriamfirst_ Re: ______________________dla MIRIAM 12.06.03, 12:21
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > miriamfirst_ napisała:
          >
          > > Wiesz Perła, milczałam po przeczytaniu Twojego postu, ale jednak - zabiorę
          >
          > głos
          > > .
          > > Dwie bliskie bardzo mi osoby, z mojej rodziny - wyjechały w latach
          > > osiemdziesiątych. Do Kanady właśnie. Wiedziałeś o tym, rozmawialiśmy na te
          > n
          > > temat. Nie powinieneś pisać w ten sposób. Bardzo łatwo osądzać.
          > > Zwiedziałeś obozy "z panią z ambasady" z pozycji - kogo?
          > > Turysty, dla którego to "atrakcja" oglądać Polaków w ekstremalnych
          > sytuacjach?.
          > >
          > > Nie uważasz, że stawiasz się w nieciekawej sytuacji?
          > > To była atrakcja, bo można było poczuć się samemu lepiej? Zadbać o swoje
          > dobre
          > > samopoczucie? Gdybym miała takie doświadczenie o jakim piszesz, milczałaby
          > m
          > do
          > > cholery.
          > >
          > > A czego szukałeś w tych miejscach? Hotelu Lambert?
          > >
          > > Nie chcę występować przeciwko Tobie, i nie czynię tego, ale muszę
          > zaprotestować
          > >
          > > i zająć stanowisko - przesadziłeś i to mocno z tym postem. Już gorzej być
          > nie
          > > może, kiedy uogólniamy. To nie-do-uwierzenia, że widząc w rzeczywistości,
          > tam
          > w
          > >
          > > obozach - tragedię - przyjmujesz pozę triumfującego, szlachetnego Polaka.
          > > W Twoim poście to nie oni wyglądają niekorzystnie, tylko ta pani z ambasad
          > y i
          > > jej towarzysze...
          > >
          > > Miriam
          >
          > Miriam, gdzie ja przyjmuję "pozę triumfującego, szlachetnego Polaka"? Wręcz
          > przeciwnie.
          > My Polacy za nic nie chcemy przyjąć do wiadomości, iż nie zawsze jesteśmy
          tacy
          > szlachetni i wspaniali. Zauważ, ja nie oceniam tych ludzi. Ja tylko opisałem
          to
          >
          > co widziałem na własne oczy.
          > Piszesz o tragedii. Tak, to prawda jest. Bo tragedią jest widzieć Rodaka
          > stojącego w kolejce po darmową miskę makaronu i mówiącego, że Polacy to
          > największa hołota z którą on nie chce mieć nic wspólnego.
          > Wiem, że masz bliskich za oceanem, ale nic nie wiem o tym aby przez obóz
          > przeszli. Dlaczego Miriam więc odbierasz mój post osobiście?
          >
          > Perła


          Oceniając - przyjmujesz taka postawę. Z pozycji czystego, świeżego jak poranny
          croissant - chłopca z panią, patrzysz na śmierdzących potem ludzi, stojących
          pokornie w kolejce po zupę, w kolejce, żeby wyrzucić szlam w upał - to
          tragedia! To jest straszne.
          To ludzie, z naszego kraju. Co w tym kraju takiego było, że go opuszczali,
          trwając w takich ekstremalnych sytuacjach? Bo mieli robaczywe dusze? Bo byli -
          łobuzami? A czy nie uważasz, że prosząc Cię o wysłanie pocztówki z Neapolu -
          byli już postaciami tylko biednymi i tragicznymi? czy pomyślałeś - dlaczego
          takie pocztówki pisali? Pomyśl.

          Zdradzali wg Ciebie Polskę - Ojczyznę? A czy to nie pierwej Ona ich zdradziła?
          Przeciez pamiętasz te lata! Co się wtedy tutaj działo.

          Każdy naród, każda nacja ma swoje "wzloty i upadki" - to nie jest "złota myśl".
          Przyjmujemy do wiadomości, jakie mamy wady, ale to także zależy od sposobu, w
          jaki się nam to powie. Sposób w jaki to jest powiedzine, nie może być taki,
          jaki Ty proponujesz, bo z miejsca wyzwala uczucia obronne. Bo to jest atak, a
          nie spostrzeżenie.

          M.,
          • Gość: Perła Re: ______________________dla MIRIAM IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:34
            miriamfirst_ napisała:

            > Oceniając - przyjmujesz taka postawę.

            czy stwierdzenie faktu oceną jest?

            > Z pozycji czystego, świeżego jak poranny
            > croissant - chłopca z panią, patrzysz na śmierdzących potem ludzi, stojących
            > pokornie w kolejce po zupę, w kolejce, żeby wyrzucić szlam w upał - to
            > tragedia! To jest straszne.

            to Twoja własna impresja jest.

            > To ludzie, z naszego kraju. Co w tym kraju takiego było, że go opuszczali,
            > trwając w takich ekstremalnych sytuacjach? Bo mieli robaczywe dusze? Bo byli -

            > łobuzami?

            Absolutnie nie uważam, że byli lobuzami. Ja tylko piszę, że dla mamony
            pozwolili się upodlić. Prześladowani przez komunistów nie byli w obozach tych.

            > A czy nie uważasz, że prosząc Cię o wysłanie pocztówki z Neapolu -
            > byli już postaciami tylko biednymi i tragicznymi?

            dokładnie tak uważam.

            > czy pomyślałeś - dlaczego
            > takie pocztówki pisali? Pomyśl.

            dla szpanu.

            >
            > Zdradzali wg Ciebie Polskę - Ojczyznę?

            nic takiego nie napisałem ani tak nie uważam.

            > A czy to nie pierwej Ona ich zdradziła?

            nie rozumiem


            Perła
            • miriamfirst_ Re: ______________________dla Perły 12.06.03, 12:43
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > miriamfirst_ napisała:
              >
              > > Oceniając - przyjmujesz taka postawę.
              >
              > czy stwierdzenie faktu oceną jest?
              >
              > > Z pozycji czystego, świeżego jak poranny
              > > croissant - chłopca z panią, patrzysz na śmierdzących potem ludzi, stojący
              > ch
              > > pokornie w kolejce po zupę, w kolejce, żeby wyrzucić szlam w upał - to
              > > tragedia! To jest straszne.
              >
              > to Twoja własna impresja jest.
              >
              > > To ludzie, z naszego kraju. Co w tym kraju takiego było, że go opuszczali,
              >
              > > trwając w takich ekstremalnych sytuacjach? Bo mieli robaczywe dusze? Bo by
              > li -
              >
              > > łobuzami?
              >
              > Absolutnie nie uważam, że byli lobuzami. Ja tylko piszę, że dla mamony
              > pozwolili się upodlić. Prześladowani przez komunistów nie byli w obozach tych.
              >
              > > A czy nie uważasz, że prosząc Cię o wysłanie pocztówki z Neapolu -
              > > byli już postaciami tylko biednymi i tragicznymi?
              >
              > dokładnie tak uważam.
              >
              > > czy pomyślałeś - dlaczego
              > > takie pocztówki pisali? Pomyśl.
              >
              > dla szpanu.
              >
              > >
              > > Zdradzali wg Ciebie Polskę - Ojczyznę?
              >
              > nic takiego nie napisałem ani tak nie uważam.
              >
              > > A czy to nie pierwej Ona ich zdradziła?
              >
              > nie rozumiem
              >
              >
              > Perła

              Perła, ja nie podejmuję się z Tobą dyskusji, inaczej rozumiemy pewne słowa,
              zdania, frazy. To nie "twoja własna impresja jest" tylko Ty to przekazałeś, nie
              pisząc tego wprost. Z twojego postu wynika - dla mnie: ja jestem lepszy.
              Czy dla mamony byli w tych obozach? A może postanowili przejśc przez piekło,
              żeby żyć w wolnym kraju? Poświęcili się (choć na pewno byli i tacy, co tylko
              dla "mamony") dla swoich rodzin. Żeby ich dzieci żyły w wolnym kraju i żeby
              pomóc tym, którzy zostali tutaj. Byli zdesperowani.

              Co to znaczy "prześladowani przez komunistów"? - dla Ciebie prześladowani to
              tacy jak Kuroń, tak?

              Nie rozumiesz ostatniego zdania. Nie, nie podejmuję się tłumaczenia. Nie
              dlatego, że nie mam argumentów - operujemy słowami, które dla każdego z nas co
              innego - jak się okazuje - znaczą!

              A to co zrobił polishAM ? "Comparaison n'est pas raison"

              Miriam
              • Gość: Perła Re: ______________________dla Perły IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:52
                miriamfirst_ napisała:

                > Poświęcili się (choć na pewno byli i tacy, co tylko
                > dla "mamony") dla swoich rodzin. Żeby ich dzieci żyły w wolnym kraju i żeby
                > pomóc tym, którzy zostali tutaj. Byli zdesperowani.

                Miriam, z reguły to dzieci zostawali przy dziadkach. To są fakty. Poza tym znam
                dużo, zbyt dużo przypadków (nawet we własnej rodzinie), że to lepsze życie
                stało się przyczynkem do rozpadu rodziny właśnie.
                A co do pomocy, to rzeczywiście była. Często rodzice z Polski wysyłali im
                ostatnie grosze tam.

                Perła
            • Gość: Jureek Re: ______________________dla MIRIAM IP: 212.185.202.* 12.06.03, 13:04
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Absolutnie nie uważam, że byli lobuzami. Ja tylko piszę, że dla mamony
              > pozwolili się upodlić. Prześladowani przez komunistów nie byli w obozach tych.

              I tu się mylisz. Jeśli nie miałeś krewnych ani znajomych na Zachodzie, którzy mogli cię przyjąć, to żeby uzyskać azyl polityczny musiałeś przejść przez obóz. Nie twierdzisz chyba, że każdy prześladowany przez komunistów miał rodzinę lub znajomych na Zachodzie. Twoje uogólnienie może dotyczyć tylko tzw. opozycjonistów z nazwiskami, czyli znanych - ci na ogół znajdowali jakieś zaczepienie poza obozem, ale zwykły członek komisji zakładowej Solidarności, czy szeregowy drukarz NOWEJ takich koneksji nie miał i lądował jak każdy inny w obozie.
              Jurek
              • Gość: Perła Re: ______________________dla MIRIAM IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 13:15
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > Absolutnie nie uważam, że byli lobuzami. Ja tylko piszę, że dla mamony
                > > pozwolili się upodlić. Prześladowani przez komunistów nie byli w obozach t
                > ych.
                >
                > I tu się mylisz. Jeśli nie miałeś krewnych ani znajomych na Zachodzie, którzy
                m
                > ogli cię przyjąć, to żeby uzyskać azyl polityczny musiałeś przejść przez
                obóz.
                > Nie twierdzisz chyba, że każdy prześladowany przez komunistów miał rodzinę
                lub
                > znajomych na Zachodzie. Twoje uogólnienie może dotyczyć tylko tzw.
                opozycjonist
                > ów z nazwiskami, czyli znanych - ci na ogół znajdowali jakieś zaczepienie
                poza
                > obozem, ale zwykły członek komisji zakładowej Solidarności, czy szeregowy
                druka
                > rz NOWEJ takich koneksji nie miał i lądował jak każdy inny w obozie.
                > Jurek

                Jurek, człowiek prześladowany to siedział w więzieniu. A na pewno paszportu
                turytycznego mu nie dali.
                Jak to wyglądało naprawdę? Otóż delikwent wykupywał sobie wycieczkę (sic!), a
                ostatniego dnia (sic!!!) wycieczki pozostawał tam i do obozu szedł. Policjanci
                na jego widok pianę w ustach mieli, ale cóż zrobić - przepisy...
                Bardzo często to szarzy członkowie PZPR byli.
                A poza tym, ich zachowanie w obozie nic a nic nie wskazywało, że to polityczni
                są. Oni tylko o kasie mówili. Jaką zrobią niby w USA. A nic o Polsce
                niepodległej właśnie.

                Perła
                • Gość: Jureek Re: ______________________dla MIRIAM IP: 212.185.202.* 12.06.03, 14:04
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Jurek, człowiek prześladowany to siedział w więzieniu.

                  Nie każdy od razu dostawał dożywocie. Większość nawet kiedyś z tych więzień wychodziła.

                  > A na pewno paszportu
                  > turytycznego mu nie dali.

                  Oj dawali, dawali. Niektórym nawet prawie na siłę wciskali. Znasz przypadek górnika Suleckiego z Gliwic? Najpierw go zamykali co chwila, a potem ubole nachodzili jego żonę tak długo, aż ta namówiła go na wyjazd do Niemiec.

                  > Jak to wyglądało naprawdę? Otóż delikwent wykupywał sobie wycieczkę (sic!), a
                  > ostatniego dnia (sic!!!) wycieczki pozostawał tam i do obozu szedł. Policjanci
                  > na jego widok pianę w ustach mieli, ale cóż zrobić - przepisy...
                  > Bardzo często to szarzy członkowie PZPR byli.

                  Tak też bywało, nie przeczę.

                  > A poza tym, ich zachowanie w obozie nic a nic nie wskazywało, że to polityczni
                  > są. Oni tylko o kasie mówili. Jaką zrobią niby w USA. A nic o Polsce
                  > niepodległej właśnie.

                  Zachowanie lumpów zawsze najbardziej rzuca się w oczy. Widzisz, ja sam, nie byłem w obozie, ale mam znajomych, którzy przez obóz przeszli. I naprawdę nie są toludzie bez honoru.
                  Jurek
    • Gość: Perła __________________NIE MA NIKOGO IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:25
      nie ma nikogo, kto by napisał post alternatywny o obozach do mojego. Nostromo
      próbował co prawda, ale to raczej notatka prasowa z festynu była.
      Natomiast dużo obrażonych twarzy tu widzę, bez argumentów ale za to z niezbyt
      pachnącą szabelką.

      Perła
      • miriamfirst_ __________NIC__nie__ROZUMIESZ! 12.06.03, 12:32
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > nie ma nikogo, kto by napisał post alternatywny o obozach do mojego. Nostromo
        > próbował co prawda, ale to raczej notatka prasowa z festynu była.
        > Natomiast dużo obrażonych twarzy tu widzę, bez argumentów ale za to z niezbyt
        > pachnącą szabelką.
        >
        > Perła

        Używamy tych samych słów, ale Ty nie rozumiesz ich potocznych znaczeń.
        I często dziwisz się, ze ktoś TAK mógł zrozumieć Twoje słowa. Opacznie do
        Twoich intencji.
        Dla Ciebie pod słowem np róża, niekoniecznie ukrywa się - kwiat! To jest
        przykład przegięty specjalnie. Konformizm, nepotyzm, oportunizm, krzywda,
        tragedia - wyznaczasz im inne granice, Twoje własne.
        Komunikacja zatem jest niemożliwa.

        Miriam
        • Gość: Perła Re: __________kto nie rozumie właśnie IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:37
          miriamfirst_ napisała:

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > nie ma nikogo, kto by napisał post alternatywny o obozach do mojego. Nostr
          > omo
          > > próbował co prawda, ale to raczej notatka prasowa z festynu była.
          > > Natomiast dużo obrażonych twarzy tu widzę, bez argumentów ale za to z niez
          > byt
          > > pachnącą szabelką.
          > >
          > > Perła
          >
          > Używamy tych samych słów, ale Ty nie rozumiesz ich potocznych znaczeń.
          > I często dziwisz się, ze ktoś TAK mógł zrozumieć Twoje słowa. Opacznie do
          > Twoich intencji.
          > Dla Ciebie pod słowem np róża, niekoniecznie ukrywa się - kwiat! To jest
          > przykład przegięty specjalnie. Konformizm, nepotyzm, oportunizm, krzywda,
          > tragedia - wyznaczasz im inne granice, Twoje własne.
          > Komunikacja zatem jest niemożliwa.
          >
          > Miriam

          Miriam, a czy nie prościej byłoby napisać co Ty wiesz o tych obozach? Wtedy
          komunikacja będzie możliwa.
          Ja wiem tylko jedno. Wielu dotknął mój post. Ale nikt nie napisał: Perła nie
          masz racji bo...

          Perła
        • d_nutka Re: ____________nie__ROZUMIESZ? 12.06.03, 12:38
          Perło & Miriam

          a co to za TEATR?

          kto rozpisał kwestie?

          czy wy macie nas za idiotów?

          d_
          • Gość: Perła Re: ____________nie__ROZUMIESZ? IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 12:40
            d_nutka napisała:

            > Perło & Miriam
            >
            > a co to za TEATR?
            >
            > kto rozpisał kwestie?
            >
            > czy wy macie nas za idiotów?
            >
            > d_

            jeżeli zamienisz słówko "nas" na "mnie", to bliska prawdy będziesz.

            Perła
            • d_nutka Re:miało być mnie, ale w ostatniej chwili pomyślam 12.06.03, 12:46
              że tu jest więcej takich idiotów jak ja
              d_

              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > d_nutka napisała:
              >
              > > Perło & Miriam
              > >
              > > a co to za TEATR?
              > >
              > > kto rozpisał kwestie?
              > >
              > > czy wy macie nas za idiotów?
              > >
              > > d_
              >
              > jeżeli zamienisz słówko "nas" na "mnie", to bliska prawdy będziesz.
              >
              > Perła
              • Gość: Perła Re:miało być mnie, ale w ostatniej chwili pomyśla IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 13:00
                d_nutka napisała:

                > że tu jest więcej takich idiotów jak ja
                > d_

                nie licz na to. Jesteś niepowtarzalna w tym.

                Perła
                • nurni kloca sie? :))))))))))))))))))))))) 12.06.03, 17:30
                  tania i jak zwykle pretensjonalna scenka
                  dobra Miriam i zly Perla

                  dziekuje
                  ogladalem juz ten film

                  nurni

                  ps

                  a teraz napiszcie jak nienawidzicie Millera
                  co wam szkodzi?
    • Gość: Perła patriotyczni działacze za granicą IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 17:59
      Napisałem post, który wzburzył wielu. Oprócz oburzenia nie było chętnych do
      podjęcia dyskusji bo większość z Was zna te sprawy z otoczenia swego i wie, że
      prawdę napisałem. A prawda często niewygodna jest. Niektórzy skupili się na
      tym, po co ja właściwie pojechałem do tych obozów. Czy przypadkiem...
      Uśmiechnąć się tylko na taką naiwność. Otóż zapewniam Was, że te obozy
      naszpikowane były agentami SB. I nie trzeba było ich wizytować. Przecież SB to
      policja polityczna była, i dla nich taki obóz to gratka była. Rok temu na
      wakacjach rozmawiałem z jednym esbekiem, który zajmował się kontrolą emigrantów
      na Zachodzie. Werbowali w bardzo prosty sposób. Odmawiali paszportu najpierw.
      Potem wzywali delikwenta do siebie, częstowali papierosem, herbatą, i
      zatroskani mówili, że dostali rutynową notatkę z wydziału paszportów. I oni
      chcą pomóc. Tu delikwent po raz pierwszy był robiony w balona, bo wydz.
      paszportów był jednym z najważniejszych wydziałów SB. a oni to przedstawiali
      jako inną instytucję. Aha... zgodnie z logiką nostromo to każdy kto starał się
      o paszport związki z SB miał -smile
      Esbek proponował delikwentowi podpisanie kwitu o współpracy w zamian za
      paszport. Szedł va bank. Mówił: "ja wiem, że pan nie wróci z Zachodu, i jako
      taki bezużyteczny będzie, ale wie pan, ja mam przełożonych i oni mnie
      rozliczają z ilości tajnych współpracowników. Jeżeli pan mi pomoże, to i ja
      panu pomogę i paszport będzie, a cała sprawa pozostanie tylko między nami".
      Delikwent myślał, faktycznie, jak będę na Zachodzie to będą mi mogli nagwizdać.
      I podpisywał kwit. Tu popełniał poważny błąd. Jak już był w obozie to zgłaszało
      się SB do niego. Gość protestował ale oni mówili mu tak: "jeżeli nie będziesz
      współpracował to podrzucimy Włochom ten kwit i zostaniesz wydalony jako szpieg
      do Polski a my tam się już tobą zajmiemy. Nie wyjdziesz z więzienia". Lub
      mówili: "podrzucimy kwit w obozie i chłopaki cię zarżną za to, że szpiclem
      jesteś". Facet był w obcym państwie, nie miał na adwokata. NIGDZIE z tym nie
      mógł pójść. Nawet kumplowi w obozie nie mógł się zwierzyć, bo kwit oni mają...
      Jeżeli facet był inteligentny to mówił im: spierdalać. Ale większość dało
      nabrać się na te bzdury. Zgadzali się. I to właśnie z nich powstali
      ci "patriotyczni" działacze. Na polecenie i pod kontrolą SB. Te pisemka, akcje.
      Nostromo pisze tu o głodówce Polaków w RFN. Klasyczna esbecka robota. Bo
      przecież ta akcja we wrogi dla SB rząd Niemiec w rzeczywistości wymierzona
      była. To rząd Niemiec KŁOPOTY z tego powodu miał. Ilość agentów esbeckich w
      środowiskach tych dość znaczny był.
      Przeciętny emigrant pieprzył patriotyzm cały. Za kasą po niemieckich polach
      biegał. A nawet budował sobie atrapę psychiczną. W celu utwierdzenia sę w
      słusznośći wyboru, bluzgał Polskę i Polaków aby jak najdalej odejść psychicznie
      od przeszłości swej.

      Perła
      • nurni z kim? 12.06.03, 18:05
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Napisałem post, który wzburzył wielu. Oprócz oburzenia nie było chętnych do
        > podjęcia dyskusji emigrantów

        a niby z kim ta dyskusja miala byc?

        wracaj do swoich klimatow:


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4530176&a=4530176&v=2&strona=0
        • Gość: Perła na pewno nie z tobą IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 18:11
          bo trudno dyskutować z twoimi postami typu :___________smile)) /nt"

          nurniu, jak tam twoja akcja prasowa, he, he.
          • nurni Re: na pewno nie z tobą 12.06.03, 18:17
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > bo trudno dyskutować z twoimi postami typu :___________smile)) /nt"

            zatem kris w watku o soltysie ci tylko zostal

            >
            > nurniu, jak tam twoja akcja prasowa, he, he.

            Miriam juz sie nafaksowala
            faks gminy zydowskiej sluzy tyeraz tylko gminie

            teraz Miriam moze odstawiac na forum tylko chalturki
            albo znowu robic za suflera




            • Gość: Perła Re: na pewno nie z tobą IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 18:19
              ja cię pytam jak twoja donosicielska akcja. Zrozumiano?!
              • nurni Re: na pewno nie z tobą 12.06.03, 18:20
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > ja cię pytam jak twoja donosicielska akcja. Zrozumiano?!

                nie zrozumiano
                cos ci sie pojeblo

                mnie na pewno nie prowadziles
                • Gość: Perła Re: na pewno nie z tobą IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 18:22
                  nurni napisał:

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > > ja cię pytam jak twoja donosicielska akcja. Zrozumiano?!
                  >
                  > nie zrozumiano
                  > cos ci sie pojeblo
                  >
                  > mnie na pewno nie prowadziles

                  a kto cię prowadził?
                  • nurni Re: na pewno nie z tobą 12.06.03, 18:23
                    spocznij

                    poczekaj na krisa albo jasnego gwinta
                    a co tam pal licho

                    na pierwsza lepsza szuje badz pacynke

                    to twoje miejsce na forum
                    • Gość: Perła Re: na pewno nie z tobą IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 18:25
                      nurni napisał:

                      > spocznij
                      >
                      > poczekaj na krisa albo jasnego gwinta
                      > a co tam pal licho
                      >
                      > na pierwsza lepsza szuje badz pacynke
                      >
                      > to twoje miejsce na forum

                      a no właśnie, jak tam boaaa się ma?
                      • nurni pytaj boaa nt 12.06.03, 18:25
                        • Gość: Perła swego kumpla Hiacynta się wstydzisz? /ntx IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 18:26
                          • nurni to jak to w koncu jest 12.06.03, 18:27
                            nie jestem dla ciebie parterem do dyskusji
                            a uczepiles sie jak .....

                            bujaj sie frajerze
                            • Gość: Perła Re: to jak to w koncu jest IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 18:30
                              gdyby kogoś interesowała ta miałka wymiana postów z nurniem, to może zobaczyć
                              kto sie kogo przyczepił tu. Wystarczy przejrzeć ostatnie wpisy nurnia własnie.

                              Perła
              • Gość: n0str0m0 tylko krowa... wiec albo ja, albo ty IP: 61.176.164.* 12.06.03, 18:58
                musimy zmienic poglady

                z twoja zdolnoscia do analizy faktow
                i wyciagania z powyzszego wnioskow
                wyglada na to, ze wypadnie na mnie

                lecz zanim rece zalamie do konca
                nad twoim uporem
                probe podejmuje raz jeszcze

                podciagasz wszystko pod jeden mianownik
                w obozach byly szumowiny i zdrajcy
                tak samo wypowiadal sie rakowski
                jestes w niezlej kompanii

                w obozach byly ROWNIEZ szumowiny
                lecz nie w wiekszosci
                owszem - byli i esbecy
                ci byli i sa wszedzie

                do dzis demontuja partie opozycyne
                i sieja zamet w glowach maluczkich

                nie sugeruje, ze agentem jestes
                daleko mi od paranoi
                blizej mi do obojetnosci

                przeinaczasz sens moich postow jednak...

                nie pisalem nigdzie
                ze zdobycie paszportu rownalo sie kolaboracji
                paszporty w polowie lat osiemdziesiatych
                otrzymywalo sie stosunkowo latwo
                rowniez w celu "pozbycia" sie ludzi niezadowolonych
                i odwaznych na tyle by niezadowolenie okazac

                o tym rowniez doskonale wiesz
                i doskonale przemilczasz

                przez studia cale
                (oprocz stanu wojennego)
                podrozowalem po europie
                POMIMO zalozonych w sadach spraw
                politycznych
                przeciwko mnie i mojej rodzinie

                zarzucisz mi kolaboracje?
                osmieszysz sie
                (faktem jest ze kazde wydanie takowego kwitowalem glebokim oddechem ulgi)

                zachowujesz sie jak gowniarz
                co uparcie
                i na przekor faktom
                bedzie powtarzal swoje
                a gdy argumentow zabraknie
                wpedzisz sie w paranoje

                glodowka typowa ubecka zagrywka byla?
                to juz szczyt niewiedzy
                w tym czasie rakowski klepal sie w bonn po plerach z kohlem
                plynnie po niemiecku przemawial w ichniej telewizorni
                lepszej komitwy byc nie moglo

                (oczywiscie, ratuj sie frakcyjnymi walkami w pzpr
                ub robilo rakosiowi kolo piora...?)

                obozy ktore ja znam nie roznily sie zbyt
                od akademikow
                spolegliwosc byla wielka
                ludziska sobie pomagali
                a milosci do polski braku nie bylo

                nienawisc? laczyla ich wspolna - do komuny
                (w tym do organow reprezentujacych ja za granicami - ambasad)
                wiec nie myl swiadomie tejze
                z nienawiscia do polski

                zachecilbym cie do przeczytania paru numerow
                gazetki
                ktorej jak oswiadczasz autorytatywnie
                nie moglo byc
                moze znajdziesz gdzies wzmianke na internecie o owej nieistniejacej...

                ok
                przechodze do ugody z toba

                masz racje
                w tym, ze polacy za granica sie godnie nie zachowuja
                niektorzy
                czy to w obozach dla uchodzcow
                czy tez na ulicach
                wyzwalajacych radia z aut

                lecz ten smutny fakt
                nie byl STANDARDEM zachowan
                a dewiacja bardzo widocznego marginesu

                ufff, koncze zmeczony
                zez z akademickim doswiadczeniem
                musial miec naprawde tepych sudentow
                skoro ciebie uwaza za wzorowego...

                nostromo
                • Gość: Perła o co poszło właśnie IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 21:32
                  poszło o to, że Euromir wrzeszczał, iż sprzedajemy Polskę głosując za Unią. Nie
                  byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, iż Euromir dał dyla stąd do kraju
                  Unii właśnie i ani myśli o powrocie. Hipokryzja to jest. No to ja napisałem ten
                  post.
                  Wracając do meritium sprawy; ja nie byłem zorganizowanym opozycjonistą,
                  niemniej uczestniczyłem w różnych antykomunistycznych akcjach, z których jedna
                  skończyła się w areszcie. Mimo to nie uważam się za żadnego bohatera ani
                  prześladowanego. Robiłem to bo robiłem i to moja sprawa jest. W drugiej połowie
                  lat osiemdziesiątych byłem studentem bardzo dużej uczelni. Miałem spory
                  wachlarz znajomych. Pamiętam nocne rozmowy z "nielegalnymi" chłopcami z KPN-u,
                  czy NSZ-u. Oni żalili się, że tylu ma to w dupie i ucieka stąd. Ja im
                  tłumaczyłem, że to nic nagannego jest. Tylko nieliczni są rewolucjonistami i
                  nie powinni mieć żadnych pretensji do tych co wolą spokojne życie. Samotność w
                  walce - taki to los rewolucjonistów jest. A jak im się uda porwać tłumy i
                  wygrać to znaczy, że w czepku urodzeni są. Natomiast rewolucjonista nie
                  powinien się żalić, że jest prześladowany bo takie życie wybrał dla idei
                  właśnie.
                  Dlatego też nie mnie osądzać tych co wyjechali stąd. Niemniej to co w obozach
                  wyprawiali to to skandal był i źle na naszą opinię rzutowało.
                  Znam kilkadziesiąt osób które wyjechały wtedy. I w tym gronie ani JEDNEGO co by
                  się otarł o jakąś działalność opozycyjną tu.
                  Mały - kolega z liceum. Narobił tyle prywatnych długów, że uciekł
                  jako "polityczny" do obozu. Obecnie - Kanada. Do dziś niektórzy czekają z nożem
                  w zębach coby wrócił choć na chwilę tu.
                  Jasio - niedaleki sąsiad, żonaty, dwoje dzieci. Robotnik w fabryce. Jasio swoje
                  poglądy polityczne wygłaszał głośno: "szczam na Solidarność". Uciekł z żoną i
                  dziećmi do obozu w Austrii. Jako polityczny oczywiście. Powód - inna była z
                  Jasiem w ciąży, o czym żona nie wiedziała. Rodzina Jasia do dzisiaj skrzętnie
                  ukrywa miejsce jego pobytu.
                  Maciek - prominentny działacz komunistyczny ZSP na uczelni. Miał autentyczną
                  władzę, gdyż rozdzielał miejsca na zagranicznych ohapach. W Szwecji, Anglii,
                  NRD. itd. Sam z kumplami jeździł na najlepiej płatne, i brał łapówy za
                  załatwienie miejsca. Gdy nie można było dłużej przeciągać studiów i trzeba było
                  iść do pracy za psie pieniądze, uciekł z prawie całym swoim sztabem do obozu w
                  Niemczech. Jako polityczny oczywiście. Obecnie - Australia.
                  Ula - po nieudanym egzaminie na studia wyszła za mąż za blisko
                  sześćdziesięcioletniego Belga. Do dzisiaj tam mieszka.
                  Znam i inne przypadki.
                  Maciek - fizyk od drgań. W wieku 27 lat zrobił doktorat. Zainteresowali nim się
                  Amerykanie i dali mu komfortowe warunki u siebie. Tylko tam mógł się
                  zrealizować.
                  Krzysztof - mistrz świata w akrobatyce sportowej. Kanadyjczycy dali mu
                  propozycję na całe życie. Komuniści wykleli go za to.
                  Zbyszek - chciał mieć fabrykę i dlatego osiedlił się w Niemczech. Produkuje
                  choinki.
                  Mógłbym tak długo.
                  Nie róbmy tych z obozu bohaterami, bo takimi nie byli po prostu. Już sam wyjazd
                  miał znamiona fałszerstwa. Przecież oni oszukali ten kraj w którym obóz był.
                  Dostali wizę turystyczną i ani nie zająkneli się, iż polityczni są. Dopiero
                  tam... A w obozie to opowiadali dla kurażu jacy to działacze z nich byli...

                  Perła
                  • Gość: Ania Re: o co poszło właśnie IP: 213.46.162.* 12.06.03, 21:57
                    Perla poszlo o to wlasnie, ze napisales KAZDY kto przeszedl oboz jest bez
                    honoru.
                    Jakies przypadki swoich wlasnych znajomych rozciagnales na Wszystkich , ktorzy
                    wyjechali.
                    Nie podajesz zadnych ale to zadnych zrodel, piszesz co ci sie zywnie podoba, i
                    chcesz zeby brac to wszystko na powaznie.
                    Poza tym piszesz nie na temat, piszesz znow o sobie, o tym gdzie nie byles i co
                    nie robiles.Zacznij moze pisac pamietniki.
                    Czy stac cie na to by wycofac sie z tego co napisales w poscie do Euromira?
                    To bedzie taki maly sprawdzian czyjestes czlowiekiem honoru czy nie.
                    • Gość: Perła Re: o co poszło właśnie IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 22:07
                      gini, ja napisałem o swoich obserwacjach z obozów. Ty twierdzisz, że to
                      nieprawda jest. Napisz w takim razie ty o tych obozach.

                      W jednym masz rację. Wycofuję słowo KAŻDY i zamieniam je na WIĘKSZOŚĆ.

                      chociaż... KAŻDY stał pokornie po darmową miskę makaronu...
                      Ale muszę założyć, że byli tacy co nie stali tylko mieli SWOJE pieniądze na to.

                      Perła
                      • Gość: Jureek Re: o co poszło właśnie IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 22:17
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > chociaż... KAŻDY stał pokornie po darmową miskę makaronu...
                        > Ale muszę założyć, że byli tacy co nie stali tylko mieli SWOJE pieniądze na
                        to.

                        Czy ci, co mieli swoje pieniadze byli w czyms lepsi od tych, co swoich
                        pieniedzy nie mieli?
                        Czy to ich wina byla, ze kraj, w ktorym ubiegali sie o azyl, nie pozwalal im
                        legalnie zarabiac na swoje utrzymanie, az nie zostanie rozpatrzony wniosek
                        azylowy, ale za to nie pozwalal im umrzec z glodu?
                        Jurek
                        • perla_ Re: o co poszło właśnie 12.06.03, 22:23
                          Gość portalu: Jureek napisał(a):

                          > Gość portalu: Perła napisał(a):
                          >
                          > > chociaż... KAŻDY stał pokornie po darmową miskę makaronu...
                          > > Ale muszę założyć, że byli tacy co nie stali tylko mieli SWOJE pieniądze n
                          > a
                          > to.
                          >
                          > Czy ci, co mieli swoje pieniadze byli w czyms lepsi od tych, co swoich
                          > pieniedzy nie mieli?
                          > Czy to ich wina byla, ze kraj, w ktorym ubiegali sie o azyl, nie pozwalal im
                          > legalnie zarabiac na swoje utrzymanie, az nie zostanie rozpatrzony wniosek
                          > azylowy, ale za to nie pozwalal im umrzec z glodu?
                          > Jurek

                          Wojciech by nazwał to sofistycznym rozumowaniem -smile
                          Dla mnie było to coś upokarzającego jak widziałem ich stojących w tej kolejce.
                          Boso ale w ostrogach. Wolałem w Polsce być.

                          Perła
                          • Gość: Jureek Re: o co poszło właśnie IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 22:32
                            perla_ napisał:

                            > Wojciech by nazwał to sofistycznym rozumowaniem -smile
                            > Dla mnie było to coś upokarzającego jak widziałem ich stojących w tej
                            kolejce.
                            > Boso ale w ostrogach. Wolałem w Polsce być.

                            Tak, to bylo upokarzajace. Moi znajomi, ktorzy przeszli oboz tez tak to
                            odczuwali. Ale jak powiedziala gruba generalowa do mlodego oficera
                            obtancowujacego ja na balu oficerskim: "Zycie nie sklada sie z samych
                            przyjemnosci". Upokarzajace bylo tez wystawanie w kolejkach do miesnego, zeby
                            zrealizowac przydzial kartkowy. Upokarzajace bylo czekanie na laske ubola, czy
                            da Ci paszport, czy nie.
                            Jurek
                            • Gość: Jureek Re: o co poszło właśnie IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 22:35
                              Gość portalu: Jureek napisał(a):

                              > Tak, to bylo upokarzajace. Moi znajomi, ktorzy przeszli oboz tez tak to
                              > odczuwali.

                              Wyobrazam sobie, ze dla takiego Suleckiego, zmuszonego do wyjazdu przez SB bylo
                              to nawet podwojnie upokarzajace. Ale to jeszcze nie powod, zeby nazywac go
                              czlowiekiem bez honoru. Miedzy bohaterem, a czlowiekiem niehonorowym jest
                              jeszcze wiele stanow posrednich. I nie kazdy musi byc bohaterem.
                              Jurek
                            • Gość: Perła Re: o co poszło właśnie IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 22:35
                              Gość portalu: Jureek napisał(a):

                              > perla_ napisał:
                              >
                              > > Wojciech by nazwał to sofistycznym rozumowaniem -smile
                              > > Dla mnie było to coś upokarzającego jak widziałem ich stojących w tej
                              > kolejce.
                              > > Boso ale w ostrogach. Wolałem w Polsce być.
                              >
                              > Tak, to bylo upokarzajace. Moi znajomi, ktorzy przeszli oboz tez tak to
                              > odczuwali. Ale jak powiedziala gruba generalowa do mlodego oficera
                              > obtancowujacego ja na balu oficerskim: "Zycie nie sklada sie z samych
                              > przyjemnosci". Upokarzajace bylo tez wystawanie w kolejkach do miesnego, zeby
                              > zrealizowac przydzial kartkowy. Upokarzajace bylo czekanie na laske ubola,
                              czy
                              > da Ci paszport, czy nie.
                              > Jurek

                              "tusz" Jurek, jakby to napisał nieodżałowany Luzer właśnie, co bonę francuską
                              miał.

                              pozdrawiam

                              Perła
                              • Gość: Jureek Re: o co poszło właśnie IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 22:40
                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                > "tusz" Jurek, jakby to napisał nieodżałowany Luzer właśnie, co bonę francuską
                                > miał.

                                Przyznam sie uczciwie, ze nie zrozumialem. Moze to przez te upaly?

                                > pozdrawiam

                                wzajemnie
                                Jura
                                • perla_ Re: o co poszło właśnie 12.06.03, 22:42
                                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                  >
                                  > > "tusz" Jurek, jakby to napisał nieodżałowany Luzer właśnie, co bonę francu
                                  > ską
                                  > > miał.
                                  >
                                  > Przyznam sie uczciwie, ze nie zrozumialem. Moze to przez te upaly?
                                  >
                                  > > pozdrawiam
                                  >
                                  > wzajemnie
                                  > Jura

                                  inaczej - celne trafienie.

                                  Perła
                      • Gość: Ania Re: o co poszło właśnie IP: 213.46.162.* 12.06.03, 22:18
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > gini, ja napisałem o swoich obserwacjach z obozów. Ty twierdzisz, że to
                        > nieprawda jest. Napisz w takim razie ty o tych obozach.
                        >
                        > W jednym masz rację. Wycofuję słowo KAŻDY i zamieniam je na WIĘKSZOŚĆ.
                        >


                        A na jakiej podstawie ta wiekszosc?
                        Czy to znow twoje obserwacje, czy moze jakies zrodla podasz?
                        >
                        Ale to i tak sukces , ze wycofales slowo "kazdy"

                        chociaż... KAŻDY stał pokornie po darmową miskę makaronu...
                        >
                        straszne przestepstwo.



                        Ale muszę założyć, że byli tacy co nie stali tylko mieli SWOJE pieniądze na to.
                        >
                        > Perła
                        • Gość: Jureek Re: do Ani OT IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 22:24
                          Byc moze w gestwinie postow nie zauwazylas mojego pytania do Ciebie, a temat
                          ten interesuje mnie bardzo. Dlatego sie przypominam.
                          Jurek

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6444824&a=6459318
                          • miss_mag Nie moge odpowiedziec za Anie, ale znam faceta... 12.06.03, 23:00
                            Gość portalu: Jureek napisał(a):

                            > Byc moze w gestwinie postow nie zauwazylas mojego pytania do Ciebie, a temat
                            > ten interesuje mnie bardzo. Dlatego sie przypominam.
                            > Jurek
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6444824&a=6459318

                            ...do ktorego strzelano na granicy czeskiej gdzies tak w latach 70-tych. To
                            moj szwagier, kiedy byl jeszcze przyszlym szwagrem (kurcze, tez mial 17
                            lat!). Zapatrzyl sie w oczy jakies dziewczyny (tak twierdzi) stojac w
                            lodowatej wodzie Popradu i nie zauwazyl, kiedy wracajac na brzeg przeszli na
                            czeska, tj. slowacka strone. Gdy tam juz byli, grupa, pijanych zreszta,
                            polskich WOP-istow zaczela do nich strzelac. Sprawe mu umorzono, ze wzgladu
                            na wskazujacy na uzycie stan WOP-istow. Ale nie wiedzialam, ze wniosl sprawe
                            o to do IPN-u smile Musze sie dopytac. Mnie osobiscie udalo sie zabladzic ze
                            dwa razy na czechoslowacka strone w Beskidzie Niskim - szlaki byly tam
                            fatalnie oznakowane, a granica jeszcze gorzej, ale pies z kulawa noga na to
                            nie zwracal uwagi - Polacy, wlaczajac w to WOP-istow chodzili do braci
                            Slowakow na piwo. Ludzie, nie demonizujmy przeszlosci; miala ona tyle samo
                            tragedii, co i komedii.
                          • Gość: vilem Nie polsko-czeska, tylko czesko-austriacka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 02:03
                            www.ipn.gov.pl/aktual_0108_dok_cz.html
                            • Gość: Jureek Re: polsko-czeska też... IP: 212.185.202.* 13.06.03, 09:06
                              Gość portalu: vilem napisał(a):

                              > www.ipn.gov.pl/aktual_0108_dok_cz.html

                              tak przynajmniej wynika z zamieszczonej informacji IPN. Oscadnica (drugi wpis od góry) leży przy granicy polsko-słowackiej niedalego Cadcy.
                              Dzięki za link
                              Jur
                        • Gość: Perła gini i źródła są IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 22:25
                          a jakich to źródeł ode mnie oczekujesz? Czy istnieją jakieś opracowania
                          naukowe? Jeżeli je znasz to podaj.
                          Ja widziałem 1987 roku obozy w których byli Polacy. A Ty?

                          Perła
                          • Gość: Ania Re: gini i źródła są IP: 213.46.162.* 12.06.03, 23:05
                            Gość portalu: Perła napisał(a):

                            > a jakich to źródeł ode mnie oczekujesz? Czy istnieją jakieś opracowania
                            > naukowe? Jeżeli je znasz to podaj.
                            > Ja widziałem 1987 roku obozy w których byli Polacy. A Ty?
                            >

                            Sluchaj ja opracowan naukowych nie znam, ale wybacz szczerosc to co piszesz nie
                            przemawia do mnie w ogole.
                            Intencja twojego postu bylo obrazenie Euromira, wiec wysmarowales cos tylko po
                            to by udowodnic, ze Polacy w obozach byli ludzmi bez honoru.Poslugujesz sie
                            terminami"wiekszosc", odsetki itd..tyle, ze nie masz nic na poparcie swoich
                            slow.
                            Wybacz nie jestes perla ale nie jestes powaznym dyskutantem. Przy tym te twoje
                            kombatanckie wspomnienia, na granicy cie aresztowali, w Rosji cie aresztowali,
                            a pan konsul pstryknal palcem i szybko cie puscili, perla , czy nie masz
                            jakiegos przyjaciela zeby cie pohamowal troche?Wiesz ostatnim razem ktos ci
                            litosciwie napisal bys zwolnil szczekoscisk...

                            > Perła
                            • perla_ Re: gini i źródła są 12.06.03, 23:10
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Gość portalu: Perła napisał(a):
                              >
                              > > a jakich to źródeł ode mnie oczekujesz? Czy istnieją jakieś opracowania
                              > > naukowe? Jeżeli je znasz to podaj.
                              > > Ja widziałem 1987 roku obozy w których byli Polacy. A Ty?
                              > >
                              >
                              > Sluchaj ja opracowan naukowych nie znam, ale wybacz szczerosc to co piszesz
                              nie
                              >
                              > przemawia do mnie w ogole.
                              > Intencja twojego postu bylo obrazenie Euromira, wiec wysmarowales cos tylko
                              po
                              > to by udowodnic, ze Polacy w obozach byli ludzmi bez honoru.Poslugujesz sie
                              > terminami"wiekszosc", odsetki itd..tyle, ze nie masz nic na poparcie swoich
                              > slow.
                              > Wybacz nie jestes perla ale nie jestes powaznym dyskutantem. Przy tym te
                              twoje
                              > kombatanckie wspomnienia, na granicy cie aresztowali, w Rosji cie
                              aresztowali,
                              > a pan konsul pstryknal palcem i szybko cie puscili, perla , czy nie masz
                              > jakiegos przyjaciela zeby cie pohamowal troche?Wiesz ostatnim razem ktos ci
                              > litosciwie napisal bys zwolnil szczekoscisk...
                              >
                              > > Perła

                              1. daj Ty mi źródła, że to co piszesz prawdą jest.
                              2. Nikt mnie nie aresztował na granicy - to Twoje kłamstwo jest
                              3. Nikt mnie nie aresztował w Rosji - to Twoje kłamstwo jest
                              4. Jak pamiętasz, z rady nie skorzystałem bo szczękościsku nie czułem.

                              Perła
                              • Gość: Ania Re: Perla zrodelko IP: 213.46.162.* 13.06.03, 00:33
                                perla_ napisał:

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                > >
                                > > > a jakich to źródeł ode mnie oczekujesz? Czy istnieją jakieś opracowan
                                > ia
                                > > > naukowe? Jeżeli je znasz to podaj.
                                > > > Ja widziałem 1987 roku obozy w których byli Polacy. A Ty?
                                > > >
                                > >
                                > > Sluchaj ja opracowan naukowych nie znam, ale wybacz szczerosc to co piszes
                                > z
                                > nie
                                > >
                                > > przemawia do mnie w ogole.
                                > > Intencja twojego postu bylo obrazenie Euromira, wiec wysmarowales cos tylk
                                > o
                                > po
                                > > to by udowodnic, ze Polacy w obozach byli ludzmi bez honoru.Poslugujesz si
                                > e
                                > > terminami"wiekszosc", odsetki itd..tyle, ze nie masz nic na poparcie swoi
                                > ch
                                > > slow.
                                > > Wybacz nie jestes perla ale nie jestes powaznym dyskutantem. Przy tym te
                                > twoje
                                > > kombatanckie wspomnienia, na granicy cie aresztowali, w Rosji cie
                                > aresztowali,
                                > > a pan konsul pstryknal palcem i szybko cie puscili, perla , czy nie masz
                                > > jakiegos przyjaciela zeby cie pohamowal troche?Wiesz ostatnim razem ktos c
                                > i
                                > > litosciwie napisal bys zwolnil szczekoscisk...
                                > >
                                > > > Perła
                                >
                                > 1. daj Ty mi źródła, że to co piszesz prawdą jest.
                                >
                                A co ja pisze takiego co wymaga zrodel?



                                2. Nikt mnie nie aresztował na granicy - to Twoje kłamstwo jest
                                >
                                Re: pytanie do gini jest
                                Autor: Gość: Perła IP: *.zin.lublin.pl
                                Data: 11-06-2003 22:02 + odpowiedz na list

                                + odpowiedz cytując


                                --------------------------------------------------------------------------------
                                Gość portalu: Ania napisał(a):


                                > Perla, raz piszesz, ze jako mlody chlopak zwiedzales jakies obozy?
                                > Rodzi sie pytanie, kto ci pozwolil te obozy zwiedzac?Czy to byla jakas
                                atrakcja
                                >
                                > turystyczna?

                                dokładnie tak. Zawsze robiłem sobie nietypowe wypady. Najwięcej o obozie w
                                Latinie wiem. Kręciłem się tam kilka dni. Byłem tam z panią z ambasady polskiej
                                w Rzymie, to i dzięki niej mogłem od włoskiej strony poznać poroblem.


                                > Opisujesz jakies zdarzenia, ja moge polegac tylko na twoich slowach teraz
                                > piszesz o odsetkach, podaj wreszcie jakies konkrektne zrodlo moze co?

                                ja opisuję to co widziałem. Ty to kwestionujesz. To ja Cię proszę o
                                alternetywny post o obozach w których Polacy przebywali. Nie mogę się doczekać.


                                > Druga sprawa, nie wiem czy wiesz a jak nie wiesz, to spytaj kolegi , ile
                                spraw
                                > IPN, prowadzi jeszcze bo na granicy polsko czeskiej strzelali do uciekajacych
                                > jak do kaczek, ludzie dla lepszego bytu tracili zycie.



                                Nie uwierzysz, ale jak miałem 17 lat to mnie złapano na granicy tej.

                                Zatrzymanie to inaczej aresztowanie, zdaje mi sie?
                                Czy bedziesz sie klocil o slowka teraz kombatancie?


                                ************************************************************************
                                > O czym z reszta mymowimy o jakiej godnosci ty piszesz skoro pisales, kilka
                                dni
                                > temu, ze wszystko to kwestia ceny.Czyli mozna cie za odpowiednia cene
                                > kupic.Przestan wiec teraz grac mentora bo sie niedobrze robi.

                                gini, odróżnij ziarno od plew. Ja napisałem czytelnie prowokacyjny post a Ty to
                                serio...

                                Perła










                                3. Nikt mnie nie aresztował w Rosji - to Twoje kłamstwo jest
                                > 4. Jak pamiętasz, z rady nie skorzystałem bo szczękościsku nie czułem.
                                >
                                > Perła
                                • Gość: Perła Re: Perla zrodelko IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 00:37
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > >
                                  > A co ja pisze takiego co wymaga zrodel?
                                  >

                                  fakt, ty NIC nie piszesz. Po prostu nic. Jesteś bezbarwna i pospolita. To nie
                                  wymaga źródeł.
                                  • Gość: Ania Re: Perla zrodelko IP: 213.46.162.* 13.06.03, 00:40
                                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                    >
                                    > > >
                                    > > A co ja pisze takiego co wymaga zrodel?
                                    > >
                                    >
                                    > fakt, ty NIC nie piszesz. Po prostu nic. Jesteś bezbarwna i pospolita. To nie
                                    > wymaga źródeł.


                                    Hmmm dobila mnie twoja krytyka, chyba sie rozplacze.
                                    • Gość: Perła Re: Perla zrodelko IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 00:45
                                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                                      > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                      > >
                                      > > > >
                                      > > > A co ja pisze takiego co wymaga zrodel?
                                      > > >
                                      > >
                                      > > fakt, ty NIC nie piszesz. Po prostu nic. Jesteś bezbarwna i pospolita. To
                                      > nie
                                      > > wymaga źródeł.
                                      >
                                      >
                                      > Hmmm dobila mnie twoja krytyka, chyba sie rozplacze.

                                      sądzę, że płacz to zbyt subtelne dla ciebie. Raczej podłubiesz w zębach.
                  • Gość: Hiacynt _A K___Zapluty Karzeł Reakcji___i_EMIGRANDA IP: 195.205.252.* 12.06.03, 22:53
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Kto przeszedl przez obóz to znaczy, ze honoru nie mial.


                    Przeczytałem cały wątek. Zamierzałem napisać dłuższy list, zebrać wszystkie
                    sprzeczności w twoim pisaniu, ale po cóź.
                    Czy wypada przekonywać, że Armia Krajowa nie była zaplutym karłem reakcji?
                    A wszystko co chcesz przekazać da się porównać z hasłem
                    "AK - Zapluty Karzeł Reakcji."

                    Chyba Nostromo napisał, że Urban byłby z Ciebie zadowolony.

                    EMIGRANDA - to tytuł wiersza Jurandota.
                    A poeta Tuwim pisał o emigrantach z Londynu:

                    Na podstawie martwej wizy
                    pozwolono im pijanym
                    widmom sinym i rozchwianym
                    Tułać się i straszyć ludy
                    Nad rzekami Babilonu
                    i rzygają do Tamizy
                    I rzygają do Sekwany
                    I rzygają do Hudsonu
                    Dorzygali się do żółci
                    Do dziur w mózgu, do krwotoku

                    itd. długi wiersz

                    Słonimski, kilkuletni pryncypał Michnika:

                    BRACIOM EMIGRANTOM

                    Wypełzamy — pluskwy spod ram —
                    za obrazem skryci na ścianie,
                    aby spijać po ciemku krew z ran
                    i znów kryć się, gdy przyjdzie świtanie.

                    Jakiż może być robaczy bunt?
                    Chyba ten, że za krew, co się leje,
                    rząd angielski, zamiast płacić funt,
                    pełną winien wypłacać gwineę.

                    Nie potrzeba nam obcych bóstw
                    ani wzoru niepolskich postaci.
                    Co nas żywi? Krew naszych sióstr.
                    Co nas karmi? Krew naszych braci.

                    Ten wiersz trafił do antologii satyry. Ze Słonimskiego emigranta zrobiono
                    Reprezentanta Polski na Kongresie Intelektualistów we Wrocławiu.
                    Pozostał w nagrodę na intratnej posadzie dyrektora Instytutu Kultury Polskiej
                    w Londynie, a później otrzymał mieszkanie w Warszawie.
                    Nie będę wklejał innego dzieła Słonimskiego "Londyńskie Polaków rozmowy".

                    FARBOWANY LISEK

                    Wymknął się za kordon farbowany lisek,
                    pociągnąwszy wpierw nieźle z państwowego cycka,
                    taszcząc wytwornych asortyment walizek,
                    bo go wabi kultura — super-atlantycka.

                    Poczujesz ty kulturę — u stupajów z eMPi —
                    w łapach, w których utkwiła upragniona wiza!
                    Skomlącemu o azyl, wywiadowcy tępi
                    nogi na stół wywalą, każąc but swój lizać!

                    Byle jakich zdrajców nie kupują już zaraz,
                    nie każdemu sądzone wyróść na... Krawczenkę!
                    Kiedy zaś haniebny skończy się ambaras,
                    dadzą ci Atlantyk — że ci rura zmięknie.

                    Dadzą ci tę wolność, aż tak wytęsknioną!
                    Wolność ścierki przy kuble, kundla na łańcuchu.
                    Dalej! Rozdrapywać zapocone łono!
                    Nuże pisać paszkwile w atlantyckim duchu!

                    Śmierdzi ci ojczyzna robotniczo-chłopska?
                    Co duszyczkę ciasną (ale własną!) tłamsi?
                    Będziesz miał dolarową, w drobny mak-arturowską,
                    dezerterze idej, sumień defraudancie.

                    A my, cóż — przeżyjemy. Doczekamy jeszcze...
                    Tylko mamy po tobie obrzydliwą zgagę.
                    Zgadza się rachunek — farbowany wieszczu:
                    wczoraj folksdojcz, dziś zdrajca, a jutro już — agent.

                    to był z kolei wiersz Pasternaka o Miłoszu.

                    i Ty Perła wpisujesz się swoim pisaniem w ten nurt antyemigracyjny.

                    "Euromir pisze tu, ze dyla dal i nielegalnie na Zachodzie zostal. Z reguly
                    tacy w obozach umieszczani byli, coby wladze miejscowe zastanowily sie gdzie
                    by tu upchac niechcianego goscia. (...) Ich opinia jednoznaczna byla: bydlo!
                    (...) Ci ludzie co teraz bardzo patriotyczni sa, sprzedawali Polske po prostu w
                    obozach tych. Ja to i cieszylem sie, ze ten element zasilil obce spoleczenstwa
                    wlasnie. (...)
                    Facet lezal na pryczy i mówil, ze zona w pracy jest. Jego kumpel pokazal mi
                    zone jego. Owszem, w pracy byla, na ulicy przed brama obozu.
                    Najzalosniejsze to bylo, ze ci ludzie mówili: "ja z Polakami nie zadaje sie,
                    tylko z miejscowymi". Z tym, ze miejscowi za nic ich mieli. Widzialem jak
                    Niemic gonil Polaka z motyka. Widzialem jak ich Austryjacy do sklepu wpuscic
                    nie chcieli. Widzialem jak Polki w obozach protytulowaly sie z Wlochami mimo,
                    iz mezatkami byly. Polka byla gotowa wyjsc za najwiekszego lachudre z
                    Zachodu. (...) W Rzymie widzialem stu Polaków chetnych do wyrzucania szlamu z
                    rowu przy 40 stopniowym upale. Miejsce tylko jedno bylo.
                    Byly pary, które dla otrzymania wizy do Kanady czy USA kurwily sie z
                    urzednikami tamtymi. Kto przeszedl przez obóz to znaczy, ze honoru nie mial."

                    Przeciętny emigrant pieprzył patriotyzm cały. Za kasą po niemieckich polach
                    biegał. A nawet budował sobie atrapę psychiczną. W celu utwierdzenia sę w
                    słusznośći wyboru, bluzgał Polskę i Polaków aby jak najdalej odejść psychicznie
                    od przeszłości swej.


                    Odmieniasz przez wszystkie przypadki, Polka i Polak. Sprzedawali Polskę,
                    bydło, bluzganie Polski, kurwienie się z urzędnikami, prostytuowanie się Polek.
                    Przekonywanie, że ten Twój obraz emigrantów politycznych, czy ekonomicznych
                    z lat osiemdziesiątych nie ma nic wspólnego z rzeczywistością to prawie tak,
                    jakbym przekonywał, że AK nie jest zaplutym karłem reakcji.


                    Hiacynt


                    • Gość: Perła pytanie do Hiacynta jest IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 22:56
                      Hiacynt, czy byłeś w obozie gdzie Polacy przebywali?

                      Perła
                      • Gość: Perła drugie pytanie do Hiacynta jest IP: *.zin.lublin.pl 12.06.03, 23:41
                        Hiacynt, odniosłeś się tylko do moich postów. A ja prośbę do Ciebie mam. Czy
                        mógłyś odnieść się do tego co napisał Euromir? Czy Ty też uważasz, iż
                        prostytuujący się polscy chłopcy w Berlnie świadzą o sile Narodu naszego?

                        Perła
                      • Gość: Ania Re: pytanie do Hiacynta jest IP: 213.46.162.* 13.06.03, 00:24
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > Hiacynt, czy byłeś w obozie gdzie Polacy przebywali?
                        >
                        > Perła

                        A ty daj dowod na to, ze ty byles i , ze to co piszesz jest prawda.
                        • Gość: Perła Re: pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 00:31
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > A ty daj dowod na to, ze ty byles i , ze to co piszesz jest prawda.


                          a Ty mi daj dowód żeś kobieta jest.
                          • Gość: Perła a co do Hiacynta to... IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 00:34
                            wystarczy mi jego tak lub nie. Nie musi niczego udowadniać tu.
                            To zbyt skomplikowane dla ciebie jak sądzę.

                            Perła
                          • Gość: Ania Re: pytanie do gini jest IP: 213.46.162.* 13.06.03, 00:39
                            Gość portalu: Perła napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > A ty daj dowod na to, ze ty byles i , ze to co piszesz jest prawda.
                            >
                            >
                            > a Ty mi daj dowód żeś kobieta jest.


                            Perla to twoj watek, ty piszesz, i ja ci na slowo nie wierze, po prostu,
                            wiecalbo dasz jakis dowod na to , ze to co piszesz to prawda albo skoncz temat
                            i tyle.
                            Ja nie mam obowiazku ci wierzyc.
                            • Gość: Perła Re: pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 00:44
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Perla to twoj watek, ty piszesz, i ja ci na slowo nie wierze, po prostu,
                              > wiecalbo dasz jakis dowod na to , ze to co piszesz to prawda albo skoncz
                              temat
                              > i tyle.
                              > Ja nie mam obowiazku ci wierzyc.

                              to wątek Euromira jest. czemu kłamiesz? Ty daj dowód, że to co piszę nieprawdą
                              jest.

                              Perła
                              • Gość: Ania Re: pytanie do gini jest IP: 213.46.162.* 13.06.03, 00:51
                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Perla to twoj watek, ty piszesz, i ja ci na slowo nie wierze, po prostu,
                                > > wiecalbo dasz jakis dowod na to , ze to co piszesz to prawda albo skoncz
                                > temat
                                > > i tyle.
                                > > Ja nie mam obowiazku ci wierzyc.
                                >
                                > to wątek Euromira jest. czemu kłamiesz? Ty daj dowód, że to co piszę
                                nieprawdą
                                > jest.
                                >
                                > Perła

                                Oj perla, z tym, ze dyskutujemy tu calkiem niepotrzebnie na temat twoich
                                wymyslow, ktore wziales nie wiadomo skad.
                                Najpierw udowodnij, ze prawda jest, ze byles w jakims obozie, ja nie musze ci
                                niczego udowadniac, ja ci po prostu nie wierze i takie moje prawo.
                                Dobry zwyczaj na necie to podawanie zrodel, bez tego kazdy moze opluc kazdego,
                                gdy tylko ma na to ochote.
                                Znudziles mnie strasznie wiec ide spac, mysle, ze jak jutro tu zajrze to
                                wzbogacisz ten watek o nowe szczegoly swojego barwnego kombatanckiego zyciorysu.
                                trzym sie perla .
                                • Gość: Perła Re: pytanie do gini jest IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 01:01
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Perla to twoj watek, ty piszesz, i ja ci na slowo nie wierze, po pros
                                  > tu,
                                  > > > wiecalbo dasz jakis dowod na to , ze to co piszesz to prawda albo sko
                                  > ncz
                                  > > temat
                                  > > > i tyle.
                                  > > > Ja nie mam obowiazku ci wierzyc.
                                  > >
                                  > > to wątek Euromira jest. czemu kłamiesz? Ty daj dowód, że to co piszę
                                  > nieprawdą
                                  > > jest.
                                  > >
                                  > > Perła
                                  >
                                  > Oj perla, z tym, ze dyskutujemy tu calkiem niepotrzebnie na temat twoich
                                  > wymyslow, ktore wziales nie wiadomo skad.
                                  > Najpierw udowodnij, ze prawda jest, ze byles w jakims obozie, ja nie musze ci
                                  > niczego udowadniac, ja ci po prostu nie wierze i takie moje prawo.
                                  > Dobry zwyczaj na necie to podawanie zrodel, bez tego kazdy moze opluc
                                  kazdego,
                                  > gdy tylko ma na to ochote.
                                  > Znudziles mnie strasznie wiec ide spac, mysle, ze jak jutro tu zajrze to
                                  > wzbogacisz ten watek o nowe szczegoly swojego barwnego kombatanckiego
                                  zyciorysu
                                  > .
                                  > trzym sie perla .

                                  Jasne, że masz prawo mi nie wierzyć. Ja naprzykład ci nie wierzę, że masz męża
                                  Belga. Nie wierzę również, że jesteś kobietą, ale wierzę, że masz męża. Podaj
                                  źródło, że się mylę.

                                  dobrej nocy

                                  Perła
                                  • Gość: wqrwiony Wynik do pierwszej: 1:0 dla Euromira IP: *.emirates.net.ae 13.06.03, 01:59

                                    Perła tłumaczy, ze to co napisał to tak a'propos, prawem dygresji - bo na
                                    zasadzie asocjacji przypomnialy mu się scenki rodzajowe z życia uchodźców jakie
                                    sam obserwował: "Dziwię się, że mój post odebrałeś osobiście. Ja pisałem o
                                    zjawisku tylko."
                                    Trochę zdziwienie Perły obłudą mi zalatuje, zważywszy na użyte przez niego
                                    sformułowania:
                                    "Euromir pisze tu, ze dyla dal i nielegalnie na Zachodzie zostal. Z reguly
                                    tacy w obozach umieszczani byli, coby wladze miejscowe zastanowily sie gdzie by
                                    tu upchac niechcianego goscia. (...) Kto przeszedl przez obóz to znaczy, ze
                                    honoru nie mial".
                                    Gdzie nieleegancka sugestia ?
                                    Skoro Euromir dał dyla, to prawdopodobnie siedział w obozie, bo z REGUŁY
                                    (wyjątki to rodzina, dobre układy) uciekinierzy trafiali do nich.
                                    Prawdopodobieństwo zamienia się niemal w pewności jeśli mamy na uwadze wyrażoną
                                    wcześniej, przez Euromira uwagę, ze w Szwecji znalazł się on przypadkowo
                                    (skazuje to niemal w 100 % na obóz przejściowy).
                                    Skoro udało się wepchnąć Euromira do obozu, to nie mozna pozostawić czytelnikom
                                    watpliwości co do moralnego uposażenia przebywających tam Polaków i pozwolić
                                    tym samym żeby delikwent uchronił się przed moralnym nokautem. Ciosem
                                    wieńczącym akcję jest końcowe uogólnienie, będące oczywistym nadużyciem, ale
                                    niezbednym w świetle powyższego wyjasnienia. Jakakolwiek próba obiektywizacji
                                    zniweczyłaby efekt.

                                    Perła sadził, że jego wspomnienia (mozliwe, ze niespecjalnie podkoloryzowane),
                                    stanowią rację dostateczną, zeby pozwolić sobie na takie złośliwe zamknięcie,
                                    nie dostrzegając, że inteligentnie przeprowadzona akcja podjazdowa, czyli
                                    sztuka wbicia oponentowi szpili w dupę, wymaga okazania nieco więcej
                                    inteligencji i sam się trochę pokaleczył w oczach tych którzy cos kumają ze
                                    spraw tego świata.
                                    Tyle w kwestii personalnego wydźwięku perłowej wypowiedzi.
                                    Teraz o meritum, czyli o tym co przy maximum dobrej woli a więc po
                                    wyłuskaniu treści z antyeuromirowej formy, uznać powinniśmy za głos w bardziej
                                    ideologicznym niż historycznym (kwestia skali qrwienia jest sprawą wtórną)
                                    sporze,
                                    Ale o tym moi mili innym razem bo browar mi się skończył a o suchym pysku nie
                                    będę stukał w klawisze, zresztą spać mi się chce.

                                    Pana Profesora czasami Świnię, proszę o wyrozumiałość i przymkniecie oka na
                                    niedociągniecia pisowni w niniejszej wypowiedzi, obiecuje, że jak tylko dowiem
                                    się jaką część mowy połączyłem z partykułą "by" to utrwalę sobie regułę jej
                                    właściwego stosowania, bo teraz improwizowałem. Przynajmniej tyle, bo składni
                                    to już nie poprawię, a jeśli chodzi o interpunkcję to stosuję ją statystycznie –
                                    z opcją na chybił trafił i zawsze przed, "że"


                                    wqrwiony vel mscislaw vel superbaca vel smok wawelski(występujący na gościnnych
                                    występach przez jeden dzień)
                                    • Gość: wqrwiony korekta tablicy: Wynik po pierwszej połowy: 1:0 IP: *.emirates.net.ae 13.06.03, 02:06
                                      dla Euromira oczywiscie
                                      • Gość: EUROMIR CIEPLE PIWO, GENERALIZACJE I GRANDE FINALE IP: *.cm-upc.chello.se 13.06.03, 05:20
                                        Szanowni Panstwo,

                                        przeczytawszy ostatnie posty Pana Wqrwionego

                                        (ciekaw jestem czy ten filut i farmazon tak smacznie popijajac cieple
                                        piwo /Emiraty/ zdaje sobie jednoczesnie sprawe z faktu, iz wiele tu osob, ot
                                        chocby Panienka Ada, nie odwazy sie go cytowac, ani tez odwolywac do jego
                                        postow, skoro nick, ktorego uzywa /Wqrwiony/ fonetycznie, przerazajaco wprost
                                        ludzaco, podobny jest do pewnego, nad wyraz popularnego, a przeciez
                                        nieslychanie wulgarnego, staropolskiego przeklenstwa?)

                                        (Pisze - o czym Was zapewniam - nigdzie sie nie spieszac, a kto nie wytrzymuje
                                        cisnienia moze przecie przeskoczyc post) … i czytajac leniwie listy Pana
                                        Wqrwionego zdalem sobie nagle sprawe, iz rozmowa w naszym watku powoli, acz
                                        zdecydowanie dobiegla zapewne juz okolic polmetka (a moze go i nawet
                                        przekroczyla).

                                        Pomyslalem zatem, ze (byc moze) nalezaloby w zwiazku z tym dokonac proby
                                        syntetycznego podsumowania tej (mianej juz) czesci dyskusji, podsumowania ktore
                                        oczywiscie oprocz zebrania do kupy ujawnionych, w toczonej tu rozmowie,
                                        glownych tendencji, spelnialoby zarazem wszelkie wymogi obiektywizmu i
                                        apartyjnosci.

                                        Poniewaz jednak jestem osoba (o czym dokladnie oczywiscie sam wiem), ktora
                                        bardzo zdecydowanie (o czym tez powszechnie wiadomo) osobiscie zaangazowana
                                        jest w toczony tu spor, totez (nie ulegajac pokusie) zdecydowalem :

                                        - iz obowiazku tego (tak, tak - jestem gospodarzem watku) nie podejme!
                                        (Co najwyzej ogranicze sie do (subiektywnych, aczkolwiek maksymalnie
                                        zyczliwych /na co mnie przeciez stac/ w stosunku do adwersarza) uwag
                                        dygresyjnych i komentarzy.)

                                        Tyle tytulem wstepu. Teraz do rzeczy.

                                        W moim poscie wstepnym zaznaczylem juz, iz list "o obozach" Pana Perly
                                        potraktowalem wpierw tylko i wylacznie jako napad personalny na mnie. Ocene te
                                        w duzym stopniu podtrzymuje rowniez dzisiaj. Jesli zdecydowalem sie jednak na
                                        nadanie tekstowi Perly duzej (stosunkowo) wagi, sytuujac go centralnie w poscie
                                        wiodacym, to tylko z przyczyny zawartych w nim (co prawda zlosliwych i
                                        generalizujacych) ale zstanawiajacych (nawet w tym kontekscie) uwag o fenomenie
                                        obozow, dochodzacych rowniez do mnie, alarmujacych sygnalow o panujacych tam
                                        warunkach i klimatach, dzialalnosci sluzb wywiadowczych, uwag, ktore przecie
                                        nie do konca sa wyssane przez Pana Perle z palca i nieprawdziwe.

                                        Wiem, iz warunki w jakich czestokroc przebywali Polacy starajacy sie o azyl,
                                        czy pobyt w panstwach Europy Zachodniej, byly czestokroc bardzo ciezkie. Nie
                                        znam co prawda warunkow tych z autopsji, gdyz sam wyjechalem z Polski (dalem
                                        dyla) duzo wczesniej (wczesny Gierek, poczatek lat siedemdziesiatych), jeszcze
                                        zanim rozpoczela sie fala masowych wyjazdow z Polski.
                                        Ta duza, masowa emigracja rozpoczela sie na dobre po wprowadzeniu Stanu
                                        Wojennego. Przedtem, w wiekszosci krajow europejskich pojecie obozow dla
                                        azylantow nie bylo znane (moze Szwajcaria?).

                                        W kazdym badz razie tak bylo w Szwecji. Tutaj skladalo sie papiery, uzasadnialo
                                        wniosek przy pomocy adwokata (powody polityczne, lub humanitarne) i oczekiwalo
                                        na odpowiedz mieszkajac najczesciej w domu studenckim, hotelu, wynajetym z
                                        drugiej reki mieszkaniu itp, otrzymujac pokazny zasilek od sluzby socjalnej.
                                        Sytuacja ulegla zmianie, kiedy okazalo sie, iz chetnych do pozostania,
                                        ewentualnie wyjechania dalej, poza Europe jest wiecej. Polakow stale
                                        przybywalo. Bylo ich coraz wiecej.
                                        Wiazalo sie to rowniez z naglym, skojarzonym w czasie, naplywie innych czesto
                                        pozaeuropejskich grup etnicznych do Europy (Kurdowie, Palestynczycy, Libanczycy
                                        Irakijczycy, Iranczycy itd.) Wowczas powstaly obozy dla azylantow. Kraje
                                        azylantow goszczace zaczely widziec w nich zagrozenie i problem, ktorego
                                        koncowym efektem stalo sie Schengen.

                                        Oczywiscie obozy byly bardzo rozne. Wiazalo sie to glownie z zamoznoscia,
                                        ewentualnie nastawieniem panstw goszczacych uciekinierow. Najgorsze sygnaly
                                        docieraly do mnie z Wloch i Niemiec. I nie mysle tu jedynie o statusie
                                        ekonomicznym emigrantow. Mowie o zjawiskach, ktore Pan Perla tak chetnie
                                        generalizuje. O kurestwie, prostytucji, zlodziejstwie, ponizaniu sie dla grosza.

                                        Oczywiscie (uwaga dla Perly) mowiac o tej problematyce nie wolno nie pamietac,
                                        ze ogladamy ludzi w duzej masie, wyzwolonych z bezpiecznych, znanych ukladow
                                        srodowisk, w ktorych do tej pory zyli, pozbawionych teraz nagle tych
                                        niewidzialnych, lecz istniejacych, na kazdym kroku wyczuwalnych hamulcow
                                        tworzonych do tej pory, na co dzien, przez presje spoleczna naturalnego do tej
                                        pory otoczenia. Otoczenia, z ktorym nagle sie zerwalo. Dla wielu (okazuje sie)
                                        swiadomosc bycia incognito moze stac sie wyzwoleniem.

                                        Mowimy tez o ludziach, ktorzy nagle znalezli sie w krajach przewyzszajacych
                                        Polske poziomem cywilizacyjnym, wystawiajacych swiezo w nich rozbudzone
                                        instynkty konsumpcyjne na najrozniejsze, czesto widziane do tej pory jedynie na
                                        filmie pokusy.
                                        Trzeba wiec pamietac, iz sytuacja tych ludzi i warunki byly w najwyzszym
                                        stopniu ekstremalne.

                                        Najlatwiej jest oczywiscie dzis z pozycji wygodnego mieszczanskiego fotela
                                        generalizowac, mowic - z cala pewnoscia wszyscy sie kurwili ! - wystawiac
                                        milionom (?) rodakow, ktorzy przez obozy przeszli, wspolnoodpowiedzialnosciowe
                                        swiadectwa moralnosci.
                                        Tu wlasnie tkwi fundamentalny blad w rozumowaniu Perly.

                                        Przywolujac wspomnienie mej podrozy do Berlina (1981) i homoseksualnej
                                        prostytucji tam mlodych Polakow, przywolujac rowniez komentarz mego znajomego
                                        nawolujacego do proby zmiany optyki w ocenie obserwowanego fenomenu, usilowalem
                                        poniekad sprowadzic problem do absurdu. Podobnie jak wowczas, gdy pytalem : -
                                        Czy Polki - niemezatki, prostytuujace sie we Wloszech mialy ku temu wieksze
                                        prawo od mezatek ?

                                        W kazdej wiekszej spolecznosci znajdziemy kurwy, zlodzieji, ludzi bez honoru. O
                                        tym wie przeciez nawet Pan Perla. Wiemy tez, iz najbardziej w KAZDEJ
                                        spolecznosci widac tych, ktorzy jednak naruszaja obowiazujace ogolnie standardy.
                                        I tak bylo tez ze spolecznosciami Polakow w Niemczech i Itali. Zachowania
                                        jakiejs malej grupy, zachowania godne napietnowania, a dzieki temu naglasniane
                                        i bardzo widoczne przypisywano i w dalszym ciagu przypisuje sie dzis chetnie
                                        (vide Pan Perla) na zasadzie generalizacji,calej wielkiej grupie emigrantow.
                                        Czesto (vide Pan Perla) w celu upichcenia przy okazji jakiegos wlasnego
                                        (podejrzanego) interesiku.

                                        Pozdrawiam Was Panstwo z okazji polmetka, a moze nawet grande finale :

                                        Euromir


                                        • d_nutka Re: CIEPLE PIWO, GENERALIZACJE I GRANDE FINALE 13.06.03, 07:09
                                          „Zachowania jakiejs malej grupy, zachowania godne napietnowania, a dzieki temu
                                          naglasniane i bardzo widoczne przypisywano i w dalszym ciagu przypisuje sie
                                          dzis chetnie
                                          (vide Pan Perla) na zasadzie generalizacji,calej wielkiej grupie emigrantow.
                                          Czesto (vide Pan Perla) w celu upichcenia przy okazji jakiegos wlasnego
                                          (podejrzanego) interesiku.

                                          Pozdrawiam Was Panstwo z okazji polmetka, a moze nawet grande finale :”

                                          Euromir
                                          ---------------------------------
                                          euromirze

                                          co Perła ‘miał na myśli (podejrzanego)’ generalizując zachowania niektórych
                                          Polek i Polaków w obozach przejściowych, to chyba nawet ‘dziecko formowe’ wie.
                                          przy okazji jednak uruchamia się i inna asocjacja-tym razem z gini i
                                          jej „zbrodniach przeciwko ludzkości” w istniejących obozach dla Palestyńczyków.
                                          ano właśnie!
                                          jak to jest?
                                          dlaczego miejsca osiedlenia Palestyńczyków nazywa się „obozami dla uchodźców”
                                          skoro te obozy są usytuowane na ich czyli Palestyńskich ziemiach?
                                          może ktoś mi to objaśni?
                                          d_


                                        • Gość: polishAM Re: CIEPLE PIWO, GENERALIZACJE I GRANDE FINALE IP: *.157.80.203.Dial1.Weehawken1.Level3.net 13.06.03, 08:15
                                          Ja tak zauważyłem ostatnio, że Perła się odnosił w sosób bardzo lekceważący w
                                          stosunku do Euromira. Również w wątku o relatywiżmie. Ten wyskok z emigracją i
                                          pomówienia to kolejny atak poniżej pasa. Wyobraźcie sobie, że ktoś posądziłby
                                          krewnych Perły o pomoc w funkcjonowaniu Fundacji Heckenholta w Bełżcu. A każde
                                          pomówienie otwiera nowe drzwi. By the way na forum Polonia był wąż wątek na
                                          temat Traiskirchen, który osobiście znałem od podszewki (mieszkałem jednak w
                                          Melku w Gasthofie czyli pensjonacie, ale byłem tam regularnym gościem). Dodam,
                                          że już tu nie będę zaglądał bo ten wątek zbliża się do dwusetnego postu.
                                        • Gość: Perła Obozy i Euromir jest IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 08:54
                                          Mój post został napisany jako jeden z postów w dyskusji. Problem polega na tym,
                                          iż część Rodaków oskarża tych głosujących za Unią o sprzedawanie Polski. Swoje
                                          oskarżenia kierują z krajów Unii , gdzie swego czasu dali dyla właśnie. Moim
                                          zdaniej to hipokryzja jest. Tu fragment mojego postu jest:
                                          "Duża część moich znajomych mieszkających w UE zaaktywizowała się w dniach
                                          ostatnich wydzwaniając do rodzin swych, celem wręcz żądań aby bojkotować
                                          referendum. Bo UE zła jest. Z tym, że żaden z nich ani myśli o powrocie.
                                          To tak jak z Murzynami z RPA jest. Wrzeszczeli na cały świat, iż jakoby RPA
                                          rasistowska była, i zamiast uciekać z RPA to uciekali do RPA właśnie".

                                          Ludzie o których pisałem to emigracja lat 80 i 90.
                                          Mój post opatrzyłem słowem "z reguły", co było ukłonem w Twoją stronę, gdyż
                                          dotyczył tych ludzi. Napisałeś wcześniej, iż od 30 lat mieszkasz w Szwecji.
                                          Wtedy to ja dzieckiem byłem i znam tylko sprawę z opowieści. Mówiono mi, że
                                          wtedy nie było żadnych problemów z pozostaniem tam, a naprzykład zieloną kartę
                                          do USA amerykanie proponowali już w ambasadzie swej. Na ile to prawda - nie
                                          wiem.
                                          W tej dyskusji strałem się ograniczyć tylko do obozów. Nic nie pisałem o
                                          emigracji innej. Ciekawe, że to wywołało takie wzuburzenie tu. Myślę, że
                                          zadziałał syndrom osobisty tu. Tak dużo Polaków wyjechało, że każdy kogoś z
                                          bliskich takiego ma. I teraz zatyka uszy gdy o obozach mówi się. Może i to
                                          słusznie jest. Lepiej mieć kolorowy świat w wyobraźni i wspomnieniach.
                                          Obozy to temat trudny jest. Jak trudny to widać po tym wątku. Szkoda, że
                                          większość uchyliła się od merytorycznej dyskusji. Właściwie jeden nostromo miał
                                          odwagę, i Ty w ostatnim poście.
                                          Prostackie posty nurniego, napastliwe Danki, czy dziecinne gini, nie mogły
                                          wnieść do dyskusji nic dobrego. A szkoda, bo można było sobie sporo wyjaśnić.
                                          Ja bym chętnie dał się przekonać, iż moje spostrzeżenia subiektywne i
                                          nieprawdziwe były. Po pojawieniu się Hiacynta liczyłem, że może nastąpi
                                          kontrapunkt, ale Hiacynt nie podjął walki.
                                          A może to Miriam rację ma, że takie sceny jakie widziałem w obozach należy
                                          pozostawić tylko we własnych wspomnieniach.

                                          Perła
                                          • rycho7 subiektywizm jednostkowych obserwacji 13.06.03, 09:54
                                            Gość portalu: Perła napisał(a):

                                            > A może to Miriam rację ma, że takie sceny jakie widziałem w obozach należy
                                            > pozostawić tylko we własnych wspomnieniach.

                                            Mam czeste kontakty na stopie towarzyskiej z czlowiekiem, ktory ma kilkanascie
                                            lat doswiadczen w pracy z azylantami. Opowiadal mi bardzo wiele bardzo
                                            brutalnych wspomniej z zycia jego i jego rodziny. Natomiast nie opowiadal
                                            zadnych strasznych rzeczy z zycia w obozach dla azylantow. Sadze, ze gdyby mial
                                            cos ciekawego to juz by opowiedzial. Jest to pewien przyklad jednostkowej
                                            obserwacji. Mam swiadomosc, ze zyje we wspanialym regionie. To, ze nawet w
                                            obozach jest wszystko w porzadku nawet mnie nie dziwi. Tu wlasnie tak jest.

                                            Moglbym Perle przeciwstawic swoja wycinkowa obserwacje. Wiem, ze w zyciu sa
                                            zarowno pozytywne jak i negatywne okresy, miejsca i sytuacje. Moglbym chciec
                                            uogolniac swoje obserwacje i przeciwstawic je uogolnieniom Perly. Ja w
                                            przeciwienstwie do niego nie mam takiego poczucia potrzeby zwyciestwa w
                                            dyskusji. Mam rodzine, ktora przeszla przez oboz. Oni opowiadali na ten temat
                                            jedynie to, ze nie maja nic do zarzucenia.

                                            Perla domaga sie kontrargumentow w dyskusji. Niestety na jego bezpodstawne
                                            uogolnienie nie ma dobrych empirycznych argumentow. Jego blad tkwi w
                                            zastosowanej przez niego metodzie. Moje pozytywne przyklady nie przekonaja go.
                                            A ja z kolei nie bede stosowal nieuprawnionych uogolnien.

                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: Perła Re: subiektywizm jednostkowych obserwacji IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 10:39
                                              rycho7 napisał:

                                              Moje pozytywne przyklady nie przekonaja go.

                                              skąd wiesz o tym? Ja cały czas czekam na pozytywne przykłady właśnie.

                                              Perła
                                              • d_nutka Re: subiektywizm jednostkowych obserwacji 13.06.03, 11:26
                                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                                > rycho7 napisał:
                                                >
                                                > Moje pozytywne przyklady nie przekonaja go.
                                                >
                                                > skąd wiesz o tym? Ja cały czas czekam na pozytywne przykłady właśnie.
                                                >
                                                > Perła

                                                to ja ci Perło 'dam' pozytywny przykład.
                                                mojej koleżanki mąż w roku 80/81 znalazł się w takim obozie we włoszech
                                                koleżanka z małym synkiem pozostała w kraju do czasu aż mąż się "urządzi"
                                                no i się "urządził" i znalazł sobie inną towarzyszkę trudów egzystencji w
                                                obozie.
                                                a morał?
                                                moja koleżanka jest do dzisiaj szczęśliwa, że tak bez problemów i kłopotów mąż
                                                sobie odszedł w "siną dal"
                                                d_
                                              • miriamfirst_ Re: subiektywizm jednostkowych obserwacji 13.06.03, 13:26
                                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                                > rycho7 napisał:
                                                >
                                                > Moje pozytywne przyklady nie przekonaja go.
                                                >
                                                > skąd wiesz o tym? Ja cały czas czekam na pozytywne przykłady właśnie.
                                                >
                                                > Perła


                                                Nie, to nie do uwierzenia! W kontekście wydarzeń - ty pisałeś na forum?! Wtedy?!
                                                • Gość: Perła Re: subiektywizm jednostkowych obserwacji IP: *.zin.lublin.pl 13.06.03, 14:45
                                                  miriamfirst_ napisała:

                                                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                                  >
                                                  > > rycho7 napisał:
                                                  > >
                                                  > > Moje pozytywne przyklady nie przekonaja go.
                                                  > >
                                                  > > skąd wiesz o tym? Ja cały czas czekam na pozytywne przykłady właśnie.
                                                  > >
                                                  > > Perła
                                                  >
                                                  >
                                                  > Nie, to nie do uwierzenia! W kontekście wydarzeń - ty pisałeś na forum?!
                                                  Wtedy?
                                                  > !

                                                  myślę, że zostało to już wyjaśnione definitywnie.
                                                  Dziwny jest ten świat.
                                        • rycho7 uogolniona granda z finalu 13.06.03, 09:17
                                          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                                          > W moim poscie wstepnym zaznaczylem juz, iz list "o obozach" Pana Perly
                                          > potraktowalem wpierw tylko i wylacznie jako napad personalny na mnie.

                                          Intencja Perly byl oczywiscie napad personalny.

                                          > Mowie o zjawiskach, ktore Pan Perla tak chetnie
                                          > generalizuje. O kurestwie, prostytucji, zlodziejstwie, ponizaniu sie dla
                                          grosza

                                          Osobiscie nigdy w obozie nie bylem i chyba nawet nie ogladalem czegos takiego z
                                          zewnatrz. Wiedze wiec mam na ten temat powierzchowna. Mam natomiast do
                                          czynienia z bylymi a czasami aktualnymi mieszkancami takich obozow. Sadze, ze
                                          istotnym problemem jest pewien umowny przyjety tu na forum poziom potepienia
                                          dla zachowan odbiegajacych od polskiej obludnej i zasciankowej normy. Zaczne
                                          od "ponizania sie dla grosza". W normalnych spoleczenstwach "zadna praca nie
                                          hanbi". Wczoraj bylem na wystepach calkiem dobrego artysty. Po bezplatnych
                                          wystepach byla zbiorka pieniedzy aby zaplacic artyscie. Slyszalem, ze
                                          czlonkowie zespolu, ktorzy poprzednio wystepowali w tym samym miejscu aktualnie
                                          wystepuja na ulicy i zarabiaja w ten sposob pieniadze. Jest w tym ten delikatny
                                          problem wyznaczenia granicy od ktorej "ponizaja sie oni dla grosza". Artysci
                                          zwani kiedys komediantami wywodza sie z wedrownych trup, ktore wystepowaly na
                                          ulicach. Pytam wiec, czy oni sie ponizaja czy kontynuuja tradycje swego zawodu.
                                          Pienadze jakie w ten sposob zarabiaja sa moze nie oszalamiajace ale dla nich
                                          znaczace.

                                          Drugim problemem jest uzywanie walorow osobistych w grze o przezycie. Ostro tu
                                          przez wielu dyskutantow nazywane kurwieniem sie. Przyznam sie, ze z tym mam
                                          takze pewne problemy. Tu gdzie mieszkam burdele sa legalne od czasow II Wojny
                                          Swiatowej. Profesjonalizm w wykonywaniu zawodu uslug seksualnych jest wiec
                                          raczej zwiazany z zatrudnieniem w tej instytucji. Prostytucja jest zawodem a
                                          kurewstwo cecha charkteru. Osiaganie korzysci z takich zachowan moze ograniczac
                                          sie jedynie do czerpanej stad przyjemnosci albo rozciagac sie daleko poza
                                          korzysc doznan. Wsrod mlodych samotnych aktualnych mieszkancow obozow dla
                                          uchodzcow mozna zauwazyc poszukiwanie partnera. Zachowanie charakterystyczne
                                          dla wieku a jednoczesnie bardzo celowe i sensowne w tej sytuacji prawnej.
                                          Lokalny malzonek umozliwia uzyskanie karty stalego pobytu. Ludnosc lokalna
                                          wcale nie wykazuje ksenofobii a wrecz przeciwnie zywo interesuje sie
                                          mozliwoscia zawarcia miedzykulturowych malzenstw. Atrakcyjne malzonki takze
                                          bywaja obiektami zalotow. Czy ich grzechem jest to, ze sa atrakcyjne i chca
                                          uzyc zycia. Przeciez po to wczesniej dobrze wykorzystaly swe walory osobiste. W
                                          iskrzacych sytuacjach nie jest trudno o pomylki w ocenie intencji drugiej
                                          strony. Pomylki oczywiscie wystepuja wraz z przykrymi zazwyczaj konsekwencjami.
                                          Czy to jednak oznacza, ze ktokolwiek sie kurwil?

                                          > Dla wielu (okazuje sie)
                                          > swiadomosc bycia incognito moze stac sie wyzwoleniem.

                                          Jako Warszawiak z urodzenia zupelnie przeciwnie oceniam bycie incognito w
                                          mniejszym miescie. Szczegolnie osoby z zewnatrz (przykladowo z obozu dla
                                          uchodzcow) chcace wejsc do miejscowej spolecznosci sa bacznie obserwowane i
                                          oceniane. Zachowanie anonimowosci jest chyba zupelnie niemozliwe. Oczywiscie
                                          ktos moze chciec ryzykowac byc odrzuconym przez miejscowa spolecznosc. Ale
                                          przesada jest nazywanie tego wyzwoleniem.

                                          > Trzeba wiec pamietac, iz sytuacja tych ludzi i warunki byly w najwyzszym
                                          > stopniu ekstremalne.

                                          Porownywanie Europejczykow z innymi pokazuje na wielka przesade w uzyciu
                                          pojecia ekstremalne. Polacy wbrew swojemu samobiczowaniu uwazani sa za dobrych
                                          pracownikow. Ilosc Polakow, ktorym powiodlo sie w biznesie tez moze nas napawac
                                          optymizmem. Martwic nas moze jedynie ilosc zlodzieji wsrod polskiej diaspory.
                                          Niestety wykazujemy w tym zakresie nadmiar inicjatywy i talentu. Poszanowanie
                                          wlasnosci nie jest chyba cecha Polakow od conajmniej 1000 lat. Ja nie
                                          dostrzegam dominujacego wplywu komunizmu na ta ceche narodowa. Nie zaprzeczam
                                          wplwowi ale go nie demonizuje. Nastepna kropla do pelnego naczynia.

                                          > Tu wlasnie tkwi fundamentalny blad w rozumowaniu Perly.

                                          Perla bezpodstawnie generalizuje, tak na prawde chcac jedynie uderzyc w
                                          Euromira. Wizyta przed laty w paru obozach we Wloszech niewiela mowi o calej
                                          reszcie. Typowy blad generalizacji.

                                          > Wiemy tez, iz najbardziej w KAZDEJ
                                          > spolecznosci widac tych, ktorzy jednak naruszaja obowiazujace ogolnie
                                          standardy

                                          Uzycie wulgaryzmow przez Euromira takze jest bardzo widoczne. Godne jest
                                          przykladnego potepienia. Jezeli Euromirze dlugo trzymales forme to jej
                                          naruszenie jest tym bardziej bolesne.

                                          > Pozdrawiam Was Panstwo z okazji polmetka, a moze nawet grande finale :

                                          Nie rob Euromirze grandy z tym finalem.

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: Ania Re:Dla perly o emigracji w Szwecji IP: 213.46.162.* 13.06.03, 11:33
                                            members.tripod.com/~zwp/przekroj.htm
                                            Nie ma tu nic o obozach co prawda, ale jest o tych co zostali i jak sie
                                            urzadzili.
                                            Poczytaj sobie troche Perla i wyciagnij wnioski.
                                            • Gość: wqrwiony jutro przed południem rozstrzygnięcie IP: *.emirates.net.ae 14.06.03, 02:17
                                              bo coraz mniejsza odczuwam potrzebę analizowania czegokolwiek, im więcej myślę
                                              tym mniej rozumiem.
                                              Jeszcze zakreciliście to wszystko tak, że wątki mi się zacęły pierdolić.
                                              Inna sprawa, ze za późno się zabrałem za to. Tym bardziej, że jutro bede mial
                                              kaca.
                                              Ale bądźxie dobrej myśli. Pan Scan zdąży jeszcze wyskoczyć do profa obstawic
                                              wynik.
                                              • Gość: wqrwiony Jeszcze w temacie Perła vs Euromir. IP: *.emirates.net.ae 14.06.03, 12:56
                                                Perła skończ to pitolenie, że niby w żaden sposób nie uskuteczniałeś wycieczek
                                                pod adresem Euromira. Przejrzałem jeszcze raz tamten watek i znalazłem drugi
                                                zamieszcony w nim twój post, wzmacniający interpretację która tak bardzo Cię
                                                dziwi.
                                                Przyzwyczajony przez te dwa lata do stosowania taktyki podkopywania przeciwnika
                                                po kostkach, przy jednoczesnym wyciąganiu do niego dłoni i publicznym
                                                okazywaniu zdziwienia, że drań nie chce ręki podać, niedostrzegasz albo nie
                                                chcesz dostrzec, ze w kontekście rabanu jaki niedawno narobiłeś, gdy Ania
                                                pozwoliła sobie na daleko mniejszy nietakt, jesteś zwyczajnym hipokrytą.
                                                Ex post wyjasniasz intencje, tyle, ze gdybyś dostosowywał do nich ekonomię
                                                wypowiedzi to słowa inaczej by zabrzmiały. Okiem nieuprzedzonym dostrzec można
                                                bowiem, że emocjonalna warstwa wypowiedzi, jak najbardziej miała Euromira za
                                                adresata. Przeczytaj jeszcze raz tamto + mój komentarz i powiedz o
                                                jakich „ukłonach” piszesz skoro nie dałeś żadnego znaku separacji między
                                                Euromirem a opisaną przez Ciebie „emigrandą”, nie zdobyłeś się też na żadną
                                                kontrsugestywną refleksję w podsumowaniu.
                                                Jeśli nie było twoją intencją rzucanie cienia na na jego postawę etyczną, to
                                                znaczy, że sugerowałeś jedynie, iż większość emigrantów nie ma moralnego prawa
                                                wycierać sobie gęby Polską. Tylko jak to się ma do sporu z nim, skoro
                                                wyłaczyłeś go spod tej oceny?
                                                I dlaczego swoje oburzenie skierowałeś tylko na tych którzy namawiali
                                                na „nie”, a w żaden sposób nie zganiłeś namawiających do głosowania za Unią.
                                                Skoro nie możesz stwierdzić ze stuprocentową pewnością co
                                                bardziej „patriotyczne” dla Polski, to jedni i drudzy nie mają moralnego prawa
                                                do zabierania głosu w tej sprawie.

                                                Cdn, zaraz, wiec póki co, proszę się nie wpieprzać z komentarzami.
                                                dziękuję
                                                • Gość: wqrwiony cd IP: *.emirates.net.ae 15.06.03, 03:34
                                                  (Bardzo miło że nie zakłóciliście toku narracji, sorry za opóźnienie, ale w
                                                  dzień nie chciało mi się kończyć.)

                                                  Jeszcze jedno do powyższego; pomijając sugerowany kontekst, teleoologiczny (że
                                                  tak qrwa powiem), możesz mieć Perła rację z tym ciemnym obrazem emigracji.
                                                  W każdym razie, w przeciwieństwie do Ani, d-nutki i miriamfest, uznaję prawo
                                                  każdego do własnych ocen na podstawie tego co widział i wie. Jak mawia poeta:
                                                  niech się wstydzi ten kto robi nie, nie ten kto widzi.
                                                  I to by było na tyle.

                                                  >>>
                                                  Teraz o pewnym niezbywalnym prawie i próbach ograniczenia go.

                                                  Jedynym sensownym argumentem wysuwanym przeciwko Euromirowi i tym którzy nie
                                                  podlegają pod kategorię „skurwieni” był argument „ekonomiczny” użyty przez
                                                  Eyemakka, powtórzony przez Cheecha a wzmocniony stężonym jadem przez Perłę.

                                                  Ujmujac skrótowo; ten kto emigrował za chlebem nie ma prawa żądać żeby inni,
                                                  nad chleb - suwerenność przedkładali.
                                                  Argument silny, ale trzeba jeszcze udowodnić Euromirowi że to on własnie,
                                                  zalicza się do chleboemigrantów. W tym celu panowie wykonują zgrabny manewr, i
                                                  z iście nasreddińskim sprytem ogłaszają procedurę weryfikacjyjną. Jest nią
                                                  potwierdzenie gotowości powrotu do kraju przez tych, którzy mienią się
                                                  patriotami.

                                                  Prawie się udało, skoro pan profesor porażony został trafnością tego zabiegu a
                                                  sam Euromir zamiast obalić z hukiem mowę oskarżycielską pp. Cheecha i Eyemakka
                                                  podważając założenie na którym wsparli logikę swej argumentacji, linię obrony
                                                  oparł na kodeksie handlowym, co oczywiście nie było najgorsze (mógłby przeciez
                                                  twierdzic, ze już od dłuższego czasu siedzi na walizach), ale przekonywało, co
                                                  najwyżej samego pana Euromira, w żaden sposób nie stępiając ostrza
                                                  prokuratorskiego oskarżenia.

                                                  Wszyscy oponenci krajana Muminków, przyjęli założenie owo za akcjomat, nie
                                                  poddając żadnej weryfikacji, bo większą czuli chęć zatkania panu Euromirowi
                                                  gęby, niż potrzebę zbadania jakości użytego do tego celu knebla. Reszta nie
                                                  bardzo kumając co jest a co nie jest istotne, brnęła w jałowe dla kwestii,
                                                  szacowanie kurew
                                                  i ustalanie ich definicji.
                                                  Naprawiając to niedociągnięcie, pytam się czy nawet jeśli przykładowo, pan
                                                  profesor Cees ochoczo zgodzi się żeby wyłączyć go z grupy podejrzanych o
                                                  patriotyzm, znajdując w pomyśle Cheecha i Eyemakka doskonały pretekst do
                                                  dyspensy z poczucia obowiązku wobec ojczyzny, a wszystko to z obawy o dobry
                                                  wizerunek w oczach nobliwego towarzystwa, które przez ślepotę, (ideologiczną
                                                  np), mogłoby pomylic go z szowinistą albo nie daj Boze z faszystowską świnią,
                                                  to znaczy, że nikogo na obczyźnie nie znajdziemy kto zasługuje na miano
                                                  patrioty?

                                                  Czy Giedroyć nie był patriotą bo nie wrócił po ‘89-tym do kraju? Czy jego głos
                                                  w sprawie Polski nie znaczył nic. Tak jak głos Herlinga – Grudzińskiego albo
                                                  Józefa Czapskiego, którzy także zostali na emigracji?.
                                                  Czy papież - głowa obcego państwa, nie jest większym patriotą od wszystkich
                                                  giertychów i maciarewiczów razem wzietych? *
                                                  Czy wielu, anonimowych Polaków żyjących na obczyźnie nie zasługuje na miano
                                                  gorących patriotów, skoro służą sprawie polskiej, starając się postępować, w
                                                  życiu tak, żeby Polak i to co polskie było synonimem najwyższych wartości?
                                                  Ostatnie pytanie: czy patriotyzm nosi się w sercu czy nabywa wraz z ziemią?
                                                  Wszystkie pytania retoryczne.

                                                  Wynik 2:0 dla Euromira. A Eyemakk powinien olac sobie moczem przynajmniej
                                                  nogawki w ramach pokuty za demontrowaną wyższość i pogardę.

                                                  Trzeba jednak mu oddać, ze się zrehabilitował nieco, zdobywając się na gest
                                                  pojednawczy, jakby dostrzegł, że przegiął bagietę.
                                                  cryingpitu pitu) wyjechałeś jako dziecko pewnie, albo człowiek młody i teraz masz
                                                  jakiś tam sentyment. + charakterystyczny dla ludzi na obczyźnie radykalizm,
                                                  oderwanie od rzeczywistości, strach o Ojczyzne. ja Cie rozumiem, Euromir, nie
                                                  jesteś dupkiem pokroju Wesołego3 albo Tore.Andre.Flo. rozumiem, ale nie
                                                  pochwalam, gdybyś tylko zdobył większą wiedzę i wykazał się większą wyobraźnią,
                                                  wyzbył obaw typowych dla emigrantów.. było by ok. a tak musimy Cie tu znosić,
                                                  snującego czarne wizje”

                                                  Eyemakowi przyznaję rację, generalnie zgadzając się z tą krótką diagnozą, moze
                                                  trochę nazbyt uproszczoną i nieco za ostrą. ** Nie daję mu jednak punktu, bo
                                                  dyskusji merytorycznej na ten temat nie było.

                                                  Reakcja Euromira (wypowiedź otwierająca ten wątek) chociaż zrozumiała,
                                                  nieusprawiedliwiona. Nobless Oblige, człowiek okazujący dotychczas nienaganna
                                                  kulturę, nie powinien dać się sprowokować do powiedzenia dużo za dużo. Tym
                                                  bardziej, że ma tu na forum jak zauwazyłem szczególną pozycję i powinien
                                                  trzymać fason, przez wzgląd na tych, którym jest mentorem. Perła, chociaż nie
                                                  najlepiej swiadczy to o jego inteligencji (emocjonalnej?), może faktycznie nie
                                                  bardzo zdaje sobie sprawę z wydźwieku tego co pisze. Wówczas jego posunięcie
                                                  mozna zakwalifikować jako nietakt na pograniczu chamstwa. Ze strony Euromira
                                                  poleciały topory, trudno wiec się dziwić pani Adzie, że była zdegustowana.
                                                  Wynik trzeciej i ostatniej tercji: 2:1


                                                  Wyłączam spod oceny treść rozmów na tym topiku sprowokowanych pytaniami
                                                  Euromira w poście otwierającym. Bo to mnie nie interesuje, zresztą nie wiadomo
                                                  komu przyznac punkty i za co.

                                                  * tak wiem co pan Galba sądzi na ten temat
                                                  ** o tym może kiedyś więcej, bo tu widzę piec pogrzebany, ale nie widzę na
                                                  oczy bo prawie przysypiam

                                                  Qrwa po pierwszej miałem iść lulu, pierdole wiecej takie imprezy chyba, ze
                                                  będziecie płacić od wierszówki.
                                                  • d_nutka Re: stanowczo protestuję 15.06.03, 05:24
                                                    Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

                                                    > (Bardzo miło że nie zakłóciliście toku narracji, sorry za opóźnienie, ale w
                                                    > dzień nie chciało mi się kończyć.)
                                                    >
                                                    > Jeszcze jedno do powyższego; pomijając sugerowany kontekst, teleoologiczny
                                                    (że
                                                    >
                                                    > tak qrwa powiem), możesz mieć Perła rację z tym ciemnym obrazem emigracji.
                                                    > W każdym razie, w przeciwieństwie do Ani, d-nutki i miriamfest, uznaję prawo
                                                    > każdego do własnych ocen na podstawie tego co widział i wie. Jak mawia poeta:
                                                    > niech się wstydzi ten kto robi nie, nie ten kto widzi.
                                                    > I to by było na tyle.
                                                    >

                                                    stanowczo protestuję za umieszczenie mnie w jednym szeregu z Anią-gini i miriam.
                                                    to nieprawda, że nie uznaję prawa innych do własnych ocen na podstawie tego co
                                                    kto "WIDZIAŁ i WIE".
                                                    ja tylko staram się protestować przeciwko przekłamaniom historii przyczyn i
                                                    skutków holocaustu.
                                                    wqrwiony pisze dalej:że "niech się wstydzi ten, kto robi, nie ten kto widzi".
                                                    a ja napiszę na to by zachować WYRAŹNIE, że masz prawo do "własnych ocen":
                                                    niech się wstydzi i ten CO WIDZI I NIE REAGUJE jak w jego ocenie to CO WIDZI
                                                    jest niezgodne z jego etyką, moralnością i wyznawanymi zasadami.
                                                    jest taka opowiesć o trzech synach i ojcu, który po spożyciu młodego wina
                                                    zasnął nagi. dwaj synowie glądali jego nagość i się naśmiewali, tylko jeden z
                                                    tych trzech braci przykrył swojego ojca.
                                                    nie znasz tej opowieści?
                                                    to dla jasności dopowiem, że jest to opowieść o Noe, który upił się młodym
                                                    winem już po potopie, a najbardziej "radował" się z nagości jego syn Cham.
                                                    uważasz, że napisaałam nie na temat?
                                                    jak najbardziej na temat.
                                                    nie byłam i nie widziaałam, ale czytałam, że hitlerowcy zabawiali się też
                                                    nagością Żydów (i Żydówek) zmuszając ich do rozebrania się i tańczenia nago by
                                                    porobić sobie zdjęcia na pamiątkę.
                                                    potem i tak ich wszystkich zabili.
                                                    czy ja zmyślam?
                                                    czy nikt z Polaków takiej "wojennej" scenki nie oglądał?
                                                    a Ania w tym momencie napisałaby"-biedne te palestyńskie dzieci i ich matki.
                                                    dobrze, że ojcowie tych palestyńskich dzieci i mężowie tych palestyńskich
                                                    kobiet walczą "o swoje"
                                                    i mnie ustawiłeś w jednym szeregu z Anią-gini?
                                                    cóż za beszczelność.
                                                    d_
                                                  • rycho7 szybko wyjasniam: POLSKIE obozy koncentracyjne 16.06.03, 11:49
                                                    d_nutka napisała:

                                                    > ja tylko staram się protestować przeciwko przekłamaniom historii przyczyn i
                                                    > skutków holocaustu.

                                                    Aby nie bylo nieporozumien natychmiast wyjasniam, ze przyczyna holocaustu byly
                                                    POLSKIE obozy koncentracyjne takie jak Dachau, Ravensbrueck, Sachsenhausen i
                                                    Terezin.

                                                    > że hitlerowcy zabawiali się też
                                                    > nagością Żydów (i Żydówek) zmuszając ich do rozebrania się i tańczenia nago
                                                    by
                                                    > porobić sobie zdjęcia na pamiątkę.
                                                    > potem i tak ich wszystkich zabili.

                                                    Hitlerowcy czytaj Polacy.

                                                    > cóż za beszczelność.

                                                    Na kolana przed przedstawicielka narodu wybranego.
                                                  • Gość: wqrwiony remontowanie mieszkań to qrwa pomysł mieszczuchów IP: *.emirates.net.ae 19.06.03, 23:54
                                                    ale ja nie o tym chciałem, chociaż co ja się ludzie nawqrwiam i nawqrwiałem.

                                                    D_nutko, jeśli wymieniłem Cię obok gini i miriam, to dlatego, że podobnie,
                                                    ostro, oceniłyście wypowiedź Perły.

                                                    Pomińmy „funkcyjną” rolę i takież uogólnienia w jego wypowiedzi i załóżmy, że
                                                    nie kłamał.
                                                    Nasuwa się pytanie na ile to co widział można uznac za reprezentatywne dla
                                                    oceny kilku/nastu lat istnienia tych konkretnych obozów, jak to się ma do
                                                    reszty takich przybytków. Na ile uprawniona jest generalizacja w oparciu o te
                                                    odczucia.i na ile ją zweryfikował kształtując (w) sobie obraz emigracji. Nie
                                                    podejmuję się tego rozstrzygać.
                                                    W kazdym razie gdyby sprawa była jednoznaczna to Euromir nie poddawałby jego
                                                    opini pod dyskusję tylko strzelił w pysk dwa razy. Czyli nie tylko w obronie
                                                    swego dobrego imienia.
                                                    Potraktowałaś Perłę z buta już po jego żarliwych wyjaśnieniach, że pisał co
                                                    widział, że ten niekorzytny w generalnej ocenie obraz, odnosił się
                                                    do „nielegalnych” z lat 80/90 a podyktowany jest wrażeniami z wizyty w kilku
                                                    obozach i znajomością mechanizmów takich i owakich:

                                                    D_nutka:
                                                    >>(Euromir) zaatakował personalnie Perłę. nie mam nic przeciw takiemu
                                                    atakowi, bo Perła dopuścił się dużego nadużycia swoim oskarżeniem, bo to co
                                                    napisał o obozach emigracyjnych było podłym oskarżeniem i poniżeniem znacznie
                                                    większej częsci emigracji, która opuszczała Polskę "za chlebem" i nie
                                                    tylko.dlaczego ludzie postępują tak jak tu obecny Perła? on jest tchórzem, bo
                                                    wykorzystuje nieobecność "oskarżonych", bo wie, ze nie mogą dać świadectwa
                                                    prawdzie.teraz ja mu powiem"paszoł won"! z FA (to moje oddanie jednego
                                                    policzka) tu nam tchórzy nie potrzeba <<

                                                    Pisząc, ze ludzie uczciwi nie mogą dać świadectwa prawdzie, apriorycznie
                                                    przyjęłaś, ze wszyscy oni mieliby odmienne zdanie od perłowego (takie
                                                    przekonanie tłumaczy tak kategoryczny ton).
                                                    Problem w tym, że dopóki nie potwierdzisz owego domniemania, albo nie
                                                    podważysz perłowego toku rozumowania, tudzież przedstawionych przez niego
                                                    faktów, musisz traktować jego opinię jako RÓWNOPRAWNĄ
                                                    Rzucanie klątw uroków, przywoływanie ducha urażonej godności nieobecnych,
                                                    których honor rzekomo narażony został na despekt, wyzywanie od tchórzy i
                                                    skazanie na banicję, w świetle powyższych uwag, jest emocjonalnym szantażem i
                                                    niczym więcej.
                                                    Twoja reakcja to bunt. Szlachetny w intencjach ale zupełnie nieracjonalny i
                                                    mimo wszystko krzywdzacy tego przeciwko któremu był skierowany.

                                                    Jeżeli socjolog opisuje patologiczne środowisko, nie wymaga się od niego żeby w
                                                    podsumowaniu tłumaczył się czytelnikom, ze jego intencją nie była chęć
                                                    zdyskredytowania rodzaju ludzkiego. Czytelnicy zaś nie zastanawiają się czy
                                                    można ufać jemu skoro nie ma pewności czy sam nie bije żony, nie ma pociągu do
                                                    alkocholu i panien obyczajów swobodnych, tylko oceniają (jeśli są w stanie)
                                                    metodologię i źródła na których się oparł.
                                                    Nie można obrażać się na obserwatora za to co widział i o czym opowiedział.
                                                    W takim kontekście pojawił się cytat z Kazika więc nie nalezało go traktować
                                                    jako (nie)moralną próbę rozgrzeszania z zaniechania tudziez z obojetności wobec
                                                    zła.

                                                    >>>>>><<<<<<

                                                    Wybacz, ale za twoje asocjacje nie odpowiadam, chociaż rozumiem, ze jednym
                                                    wszystko może kojarzyć się z dupą innym z kwestionowaniem holocaustu
                                                    Mogę zapewnić jedynie, że nie o to tu chodziło.
                                                    Nie czuję się zobowiązany do odpowiadania na pytanie, do którego nie
                                                    prowokowałem ale odpowiem (póniej trochę) żebyś nie uznała, ze mogłoby ono być
                                                    dla mnie niewygodne azaliż zgoła kłopotliwe, jakby powiedział jeden pan.






                                                  • Gość: wqrwiony odpowiedzi na pytania IP: *.emirates.net.ae 25.06.03, 00:03
                                                    Przepraszam d_nutko, ze dopiero teraz ale przez ten cholerny remont popadłem w
                                                    stan kataleptyczno epileptyczny, a to nie sprzyja refleksji. Nie mówiąc o
                                                    stercie śmieci utrudniajacych dostęp do kompa, którą dopiero dzisiaj udało się
                                                    przepchnąć nogą w inny kąt.

                                                    Czytając wcześniej twój post wydawało mi się, ze zadałaś inne pytania, stąd
                                                    obietnica, że na nie odpowiem.
                                                    Dla formalności czynię to:

                                                    Pytanie 1 - "czy nikt z Polaków takiej "wojennej" scenki nie oglądał?"
                                                    Pytanie 2 - "i mnie ustawiłeś w jednym szeregu z Anią-gini?"

                                                    odpowiedzi
                                                    ad 1: oglądał
                                                    ad 2: nie, sama to zrobiłaś

                                                    pzdr
                                                  • Gość: EUROMIR MALOSTKOWOSC I JEJ REKWIZYTY IP: *.cm-upc.chello.se 25.06.03, 02:41
                                                    Szanowny Panie Wqrwiony,

                                                    zastanawiam sie, czy nie jest Pan (wprost) do przesady malostkowy. Czy nie
                                                    przywiazuje Pan aby (bezsensownie) zbyt duzej uwagi do nieistotnych szczegolow
                                                    i pierdol ?
                                                    Chocby takie smieci. Wezmy je za przyklad, (wspomina Pan o nich z okazji
                                                    przesuwania ich noga, w drugi, wolny akurat kat pokoju) - a przeciez to tylko
                                                    (co prawda slodkie i bardzo efektowne), ale tylko rekwizyty, imopoderablia. W
                                                    teatrze naszego zycia, niewygodne, stojace nam stale na drodze przeszkody. Czyz
                                                    warte one slow i naszej irytacji ? Naszych wzruszen plochych ? Rozkojarzen ?

                                                    Gdy wokol tyle spraw waznych...coz one !

                                                    Pozdrawiam Pana :

                                                    Euromir
                                      • macca-pacca Re: korekta tablicy: Wynik po pierwszej połowy: 1 15.10.14, 23:08
                                        wlasnie
                                        • wikul Nie masz co robić ? 16.10.14, 12:23
                                          macca-pacca napisała:

                                          > wlasnie

                                          Musisz spamować ? Bawi cię to ?
    • Gość: Krzys52 Wystarczylo na 2 tyg. Pozostawic Was bez Nadzoru.. IP: *.proxy.aol.com 25.06.03, 07:25
      ...i oto co zastaje po powrocie: szambo i gnoj. Syf.
      I jak tu Wam zaufac, Najmilsi...
      Wstydzcie sie.
      Wszyscy.
      .
      .
      K.P.
      • xiazeluka Pozostaw nas bez nadzoru na zawsze 25.06.03, 07:29
        i spierdalaj z Forum, flejtuchowata ofermo.
        • Gość: Krzys52 A ty gdzie sie pchasz, Xiakretynie? IP: *.proxy.aol.com 25.06.03, 07:43
          xiakretyn napisał:

          > i spierdalaj z Forum, flejtuchowata ofermo.
          .
          ;;
          i to jeszcze z bluzgiem jakim twoj tatus zwykl zaszczycac twoja mamusie. Nie
          masz jeszcze wlasnych osiagniec, matolku... crying(
          • xiazeluka Powiedziałem: won, złodziejski pedofilu /nt 25.06.03, 07:49
            • Gość: Krzys52 Myslisz, ze cie twoj proboszcz (biskup) uslyszy? IP: *.proxy.aol.com 25.06.03, 08:04
              iojjkj
              kkldl
              • xiazeluka Myślę, że jesteś ex-księdzem, zboczku 25.06.03, 09:10
                A tak w ogóle - dlaczego nie śpisz? Chrapanie twojego czarnego, spoconego
                kochasia cię obudziło?
                • Gość: Krzys52 Nie mysl. To nie jest twoja najmocniejsza strona. IP: *.proxy.aol.com 25.06.03, 09:55
                  wez sie za lopate. ????? no to za miotle. Jedno drugiemu nie przeszkadza.
                  • xiazeluka Jak to jest rozumować odwłokiem? 25.06.03, 10:21
                    Natręt portalu: Kretyn52 wyraził nadzieję:

                    > wez sie za lopate. ????? no to za miotle. Jedno drugiemu nie przeszkadza.

                    Nad szyją masz ceber z gównem, świat postrzegasz dupą, a członek ci nie staje
                    od 43 lat - to jest przyczyna twojej zazdrości, analobiorco.
                    • Gość: Krzys52 To wlasnie sa rozwazania w sam raz na twoja miare IP: *.proxy.aol.com 25.06.03, 16:39
                      kbkdfd,fdj
    • cepekolodziej Re: Euromir vs Perla, jakoś tak 16.10.14, 21:25
      Niezły widok

      Forumowi emeryci w zwarciu.

      Coś jakby Steven Seagal w akcji na rzecz UNESCO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka