uriel1
04.07.03, 07:27
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" pisze o zagrożonym immunitetecie posłanki
Samoobrony Renaty Beger. Wniosek o uchylenie immunitetu przygotowuje
poznańska Prokuratura Okręgowa. Prokuratorzy chcą postawić posłance zarzuty
związane z fałszowaniem list wyborczych. Kiedy kilka miesięcy temu Renata
Beger została członkiem sejmowej komisji badającej aferę
Rywina, "Rzeczpospolita" informowała, że prokuratura planuje wystąpić z
wnioskiem o uchylenie jej immunitetu. Kierownictwo Sejmu ani przewodniczący
komisji nie zareagowali. Teraz prokuratura oficjalnie zapowiada, że jest
gotowa do przedstawienia posłance zarzutów. 2200 osób zaprzeczyło, jakoby
popierało kandydaturę Beger na posła. Ich podpisy zostały sfałszowane. Osobą
uprawnioną do zbierania podpisów była Renata Beger. - Nie zbierałam podpisów,
lecz upoważniłam do tego kilkanaście osób - twierdziła posłanka, przesłuchana
w prokuraturze w charakterze świadka. Tymczasem, jak wynika z opinii
biegłego, na około 100 zakwestionowanych listach Renata Beger osobiście
wpisała imię i nazwisko oraz adres i PESEL ponad 1400 osób, rzekomo
popierających ją jako kandydata na posła. Za fałszowanie list wyborczych
grozi kara do trzech lat więzienia.
======
co Wy na to?