Gość: Ciekawy
IP: *.gen.twtelecom.net
06.07.03, 13:49
II. NA KOSZT PAŃSTWA
Od roku 1989 do dziś, krok za krokiem, planowo i
systematycznie, Czarna
Struktura przenosi na barki podatników ciężar swego
utrzymania i rozwoju.
System finansowania Kościoła ze środków publicznych
nadaje Polsce charakter
państwa półwyznaniowego.
Religia w szkołach
Kościół propaguje swą doktrynę na koszt podatników. W
szkołach publicznych
pracuje 38 538 nauczycieli religii wszystkich wyznań z
katolickim na czele
(5,3 proc. ogółu nauczycieli). Mimo niżu
demograficznego i zamknięcia wielu
szkół, katechetów z roku na rok przybywa. Prawie
połowa spośród nich to
księża lub siostry zakonne. Od września 1997 r.
wszyscy oni dostają pensje,
co prawda niskie, bo na ogół mają krótki staż pracy,
ale i tak zżerają
miesięcznie 20 mln zł z budżetu samorządów. To
charakterystyczne, że w ramach
cięć budżetowych obcięto ostatnio jedną lekcję wuefu
tygodniowo, religii
jednak nikt nie ośmielił się ruszyć.
Katecheci w 20 tysiącach przedszkoli także są na
utrzymaniu gmin.
Uczelnie
Kościołowi udało się obciążyć podatników kosztami
kształcenia swojej kadry.
Konkordat zmusza państwo polskie do finansowania
Papieskiej Akademii
Teologicznej w Krakowie oraz Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego. Ale
Pomroczna okazała się tak hojna, że łoży również na
Uniwersytet Stefana
Wyszyńskiego i niekatolicką Chrześcijańską Akademię
Teologiczną. Mimo
żałosnej mizerii budżetowej w roku 2001 dotacje dla
PAT, KUL, ChAT i
Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego wyniosły łącznie
86,5 mln zł. Dodać do tego
należy wydziały teologii sprytnie wmontowane w
państwowe uniwersytety.
Korpus kapelanów
Ministerstwo Obrony Narodowej ma na utrzymaniu nader
żarłoczny Ordynariat
Polowy WP, to jest korpus ponad 200 kapelanów na
etatach oficerskich, z
generałem biskupem Flaszką Głódziem na czele.
Głoszenie Słowa Bożego wśród
szwejów jest nieźle płatne: ok. 2 tys. zł dla klechy w
randze majora, 3,5
tys. dla pułkownika plus różne dodatki i dostatki. W
roku 2001 całe
duszpasterstwo wojskowe łyknęło 15,4 mln zł, z czego
12,8 mln przypadło
katolikom.
O zbawienie dusz chorych troszczy się 1,5 tys.
kapelanów szpitalnych, z tego
około tysiąca na etatach opłacanych przez szpitale.
Kapelani są w policji, straży pożarnej i granicznej, w
sanatoriach MSWiA, w
PKP, na lotnisku Okęcie (na wypadek katastrofy
samolotu?), w klubach
sportowych, harcerstwie, a nawet w Kancelarii
Prezydenta.
Na kapelanów, w tym 32 etatowych z pensją ok. 1,3 tys.
zł, natkniecie się w
każdym ze 156 zakładów karnych i aresztów.
Fundusz Kościelny
Podatnicy składają się na Fundusz Kościelny, którego
istnienie woła o pomstę
do nieba. Po wojnie Kościół kat. w Polsce utracił
większość gruntów na mocy
dekretu PKWN o reformie rolnej i ustawy z 1950 r. o
przejęciu przez państwo
tzw. dóbr martwej ręki. Rekompensatą za przejęcie tych
dóbr stał się
finansowany przez państwo Fundusz Kościelny. Z
Funduszu opłaca się
ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych, którzy
nie mają umowy o pracę
(nie są np. katechetami), zakonników i zakonnic,
księży studentów i
misjonarzy na misjach. Mała część Funduszu idzie na
wspieranie kościelnej
działalności charytatywnej i oświatowej oraz remonty
zabytków sakralnych. Ten
relikt stalinizmu istnieje do dziś i pożera coraz
większe pieniądze (w roku
2001 - 92,2 mln zł, w budżecie na rok 2002 - blisko 96
mln), choć przecież
Kościół dawno już odzyskał nieruchomości, których
utratę Fundusz miał mu
zrekompensować!