Gość: Mosze
IP: *.red.bezeqint.net
27.07.03, 18:15
Synu Moj,
W dniu, kiedy bede juz stary i nie bede podobny do siebie, badz wiecej
cierpliwy i grzeczny i sproboj mnie rozumiec.
Kiedy wyleje na siebie jedzenie lub zapomne zapinac buty, pamietaj te godziny
kiedy uczylem Ciebie, jak robic te rzeczy.
Jesli bede powtorzac sie i bede mowic te slowa ktore juz znasz, nie zatrzymaj
mnie, tylko sluchaj.
Kiedy byles malutki, jak chciales, spac tysiace razy opowiadalem Tobie ta
samo bajke, az zamknales swoje oczka.
Kiedy bedziemy razem i nieraz zrobie swoje potrzeby (w spodniach) nie wstydz
sie mna zrozum ze nie jestem winny...
juz nie moge wstrzymywac sie...
Pomysl tylko ile razy ja czekalem na Ciebie cierpliwo az "skonczysz"...
Nie krzycz na mnie kiedy nie bede chcial sie myc, pamietaj te chwile kiedy ja
gonilem Ciebie i jake dawalem
wytlumaczenia zebys sie kapal...
Kiedy zobaczysz ze nic nie rozumiem z nowosciami technologicznymi, prosze cie
daj mi wiecej czasu do zrozumienia...
Kiedy w czasie naszej rozmowy zapomne o czym rozmawiamy daj mi czas na
przypomnienie.
Kiedy upadne przez nogi oslabione, nie ganiaj mnie- tylko podaj reke, tak
samo jak ja podalem, kiedy zaczales chodzic na slabych nozkach...
Przyjmij mnie teraz synu moj, tak jaki jestem i wybacz , bo teraz dzieckem Ja
jestem!!!