Dodaj do ulubionych

KLAPA w Planicy

IP: 212.244.184.* 19.03.01, 12:14
Jak można było stracić tak frajersko małą kryształową kulę za loty w ostatnim
konkursie. Najlepszym skoczkiem w lotach w tym sezonie został niestety Schmitt,
a nie Małysz. Ale wybaczam to rozczartowanie Adamowi, pomny jego wspaniałych
wystepów w całym sezonie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Luzer Re: KLAPA w Planicy IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.03.01, 13:40
      Gość portalu: ARTUR napisał(a):

      > Jak można było stracić tak frajersko małą kryształową kulę za loty w ostatnim
      > konkursie. Najlepszym skoczkiem w lotach w tym sezonie został niestety Schmitt,
      >
      > a nie Małysz. Ale wybaczam to rozczartowanie Adamowi, pomny jego wspaniałych
      > wystepów w całym sezonie.

      Chyba przesadziłeś, Arturze, to jest sport. Nawet Schmitt nie uważa, że był w tym
      roku lepszy. Słuchałem niemieckich komentatorów na Eurosporcie: oni nie mieli
      najmniejszych wątpliwości, cieszyli się, że Martin miał szczęście, że pokazał się
      na końcu z dobrej strony, ale nie mieli złudzeń, że utrzymałby puchar za loty w
      wypadku odbycia drugiej kolejki. To fajnie, ze Adam miał rywali, którzy są świetni
      i potrafią walczyć. Cóz warte byłoby zwycięstwo Małysza nad zawodnikami klasy
      Skupnia, Matei czy Kruczka? Czy ktoś w kraju przeżywałby choć trochę zdobycie
      przez Małysza tytułu mistrza Polski? Pomimo, że mistrzem Polski AD 2001 jest
      Łukasz Kruczek - czy ktoś nazwie go najlepszym zawodnikiem w Polsce? Nie sądzę.
      To tyle. Pozdrawiam i zyczę, byś nauczył się cieszyć tym, co masz, a nie
      tragizował z powodu czegoś, co Ci umknęło. Wtedy przyjemniej się żyje. smile)
      • Gość: Bodek Re: KLAPA w Planicy IP: *.pl 19.03.01, 14:02
        Gość portalu: Luzer napisał(a):

        > ... Cóz warte byłoby zwycięstwo Małysza nad zawodnikami klasy
        > Skupnia, Matei czy Kruczka? Czy ktoś w kraju przeżywałby choć trochę zdobycie
        > przez Małysza tytułu mistrza Polski? Pomimo, że mistrzem Polski AD 2001 jest
        > Łukasz Kruczek - czy ktoś nazwie go najlepszym zawodnikiem w Polsce? Nie sądzę.
        >
        I Ty chyba przesadziłeś Luzerze. Małysz jest rzeczywiście najlepszym naszym
        zawodnikiem, nie tylko wśród skoczków. Ale, żeby pokazać się na skoczniach świata
        musiał pokonać wymienionych przez Ciebie Skupienia, Mateję i Kruczka. Nie wolno
        ich lekceważyć, zresztą Małysz o żadnym z nich złego słowa nie powiedział. W tym
        ostatnim skoku sezonu miał po prostu pecha. Czy zauważyłeś jak wiatr zmienił
        kierunek jego lotu? Przecież wszyscy widzieli, że musiał skrócić lot, by nie
        odnieść kontuzji, która wyeliminowałaby go z konkursu. Niestety ten wiatr nie
        pozwolił też przeprowadzić drugiej kolejki. Cóż w tym roku na światowych
        skoczniach było swóch wielkich rywali. Podzielili się sukcesami, trochę więcej
        odniósł Małysz i za to powinniśmy być mu wdzięczni. A ja za to go podziwiam.
        • Gość: Luzer Do Bodka IP: *.opole.dialup.inetia.pl 19.03.01, 14:28
          Nie ma między nami różnicy zdań, Bodku. Jasne, że Skupień, Mateja i Kruczek
          robią, co mogą, starają się, ale nie zaprzeczysz, że w stosunku do takich
          skoczków jak Schmitt, Jussilainen, Widhoelzl, Hoellwarth, Ahonen czy, mimo
          słabszej formy w tym roku - Japończycy, nasi pozostali skoczkowie są jednak
          mocno z tyłu (oczywiście razem z piećdziesięciu innymi zawodnikami). Oni nawet
          chyba już nie wierzą, w to, że mogliby kiedykolwiek wygrać jakiś konkurs PŚ.
          Wydaje mi się, że przyzwyczaili się do roli średniaków, ludzie się też do tego
          przyzwyczaili, nikt im nie robi wyrzutów i... jakoś to leci. Może młody Tajner
          będzie tym "młodym wilkiem", który jest przekonany, że będzie w stanie wygrać z
          każdym. Oby. Ale reszta... Wydaje mi sie, że iskra w nich zgasła i zawsze już
          będą mniej lub bardziej przyzwoitymi średniakami. Zwycięstwa Małysza nad
          średniakami (obojętnie: naszymi czy z zagranicy) nie sprawiają mi przyjemności
          i dla tego dziękuję losowi za Schmitta czy Jussilainena, choć czasami uszczkną
          coś z laurowego wieńca sławy Małysza. Co do skoku w Planicy - oczywiście,
          widziałem - trafił na dziurę w noszeniu, poleciał w dół, nie wiem jak to
          zrobił, że skoczył 212 m. W tym jego wielkość. Podobnie jak w Skandynawii -
          najbardziej oczarował mnie nie rekordowy skok na odległość 138,5 m, ale ten z
          pierwszej serii - na 116 m, gdy inni z pierwszej dziesiątki skakali po 85.
          Pozdrawiam.
    • Gość: kris Re: KLAPA w Planicy IP: *.ze.tarnow.pl 19.03.01, 14:34
      W oczy bije "porzadne katolickie wychowanie" p.Artura.
      Zarzut durny lecz jakze latwo przez niego postawiony no i oczywiscie na koniec
      grzech niedopelnienia jeszcze lzej odpuszczony, przez jak mysle kogos kto narty
      widzial w TV.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka